-
Postów
715 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
4
Treść opublikowana przez bajtek
-
**shiro kupuje tylko dla selah i vaila**
- 22 odpowiedzi
-
- czasopismo
- strefa cywilna
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
370. Nie żyje Chase Love - 26 letni artysta zginął tragicznie w wypadku samochodowym
bajtek odpowiedział(a) na wroniec temat w Daily News
**north odsuwa się w cień przeżywając śmierć drugiego podopiecznego** **baby ray przywital kuzyna w zaświatach** -
**shiro chcialby kalendarz z takimi zdjeciami**
-
dlugo czekalismy @fransis
-
**shirø podoba się klimat teledysku, zostawil polubienie**
-
**SHIRØ juz wie co robią producenci Unsainted, ze nie mają czasu na nagrywki. Zostawil like.**
-
Od momentu występu podczas Open Mic, Shiro raczej wybrał taktykę na powolne i dopracowane działania zamiast gwałtownego rzucenia się w parę oczu, które mogły zostać na jego ksywce po występie w Dead in Vinewood. Często pojawia się wśród ludzi związanych mniej lub bardziej z w/w pubem, na wszelakich eventach muzycznych i po prostu na mieście - chociaż to co robi muzycznie jest póki co tajemnicą dla ludzi, to regularnie stara się dawać małe wskazówki w tej kwestii, chociażby przez status aktywności dodawany przy zdjęciach na LifeInvader - pierwszy raz, przy ukrytym/usuniętym już zdjęciu, kiedy to przez te opcje subtelnie zdradził odbiorcom tytuł jednego z kawałków, które mogą w przyszłości usłyszeć - "old toys". Samo zdjęcie po paru dniach zniknęło, ale na jego miejsce wskoczyło nowe, w nieco bardziej mrocznym klimacie, które jednocześnie zdradzało tytuł innego kawałka - last cigarette. Osoby, które jakkolwiek przecinają się z młodocianym piosenkarzem wiedzą już, że to właśnie ten owiany póki co tajemnicą utwór będzie tym, który zyska miano pierwszego w karierze SHIRO singla. Kolejnymi znakami świadczącymi, że coś u SHIRO zdecydowanie rusza są chociażby założenie profilu na TikToku czy mała, bo mała, ale jednak zmiana profilowego na wszystkich platformach społecznościowych. Te z pozoru znikome sygnały to oznaki życia i tego, że po udanym debiucie scenicznym przy Open Mic, droga którą zaczął Shiro wcale się nie kończy, a trwa dalej w powolnym i dopracowanym tempie. Typowo występowo, chłopak miał do tej pory dwie okazje na performance akustyczny dla mniejszego grona - pierwszy raz podczas eventu rowerowego The Rearview Lovers, a drugi już po meczu siatkówki plażowej organizowanym przez lokalną modelkę, Selah Valdes. Mówiąc o Rearview Lovers w kontekście SHIRO, nie można nie wspomnieć o tym, że chłopak miał grać support przed jednym z występów w/w zespołu, co jednak ostatecznie nie doszło do skutku przez odwołanie koncertu z powodu powrotu na języki głośnej dramy z udziałem frontmana zespołu, Nicholasa Harmona. SHIRO mimo braku negatywnych relacji z Harmonem czy całym Lovers', gdzieś między komentarzami innych internautów na socialach, wypowiedział się niepochlebnie o postawie zarówno Nicholasa, jak i drugiej strony całego konfliktu, Aronie Kovacs. To spotkało się z niezrozumieniem innego komentującego, co doprowadziło do krótkiej wymiany między nim a początkującym artystą. Na ten moment to wszystko, co można powiedzieć o ostatnim miesiącu z życia SHIRO - chociaż ptaszki lubią ćwierkać, a te konkretne zdają się ćwierkać o tym, że nawet mimo braku oficjalnie wydanego singla na koncie, scena jednego z lokalnych biznesów będzie gościć pinterestowego chłopaka z gitarą.
-
[14.07] Carmen Villagran - It’s summer 1986, you're feelin alive in Los Santos
bajtek odpowiedział(a) na mlodszyblaki temat w Wycenione
**lozada nie sprawdzil bo nie zyje** -
labubu x caplords jestesmy tutaj i to jest mozliwe
-
**shiro kupił, bo kiedyś wykorzysta to jako argument do featu**
-
**shiro dzieli z jaden nie tylko gust muzyczny**
-
**shiro pod wymyslonym nickiem (sayyestodrugs) przekopiował treść komentarza Carvantes razem z jej nickiem, zeby nie zabierać creditsów - wrzucił pod spodem** Blanca Carvantes Mentioned Czyli wychodzi na to, że Aron w przeszłości przymykał oko na zachowania Nicholas i gdyby nie to, że się z nim poróżnił o jakieś sprawy to siedziałby cicho do tej pory, ale nadchodzi album i trzeba narobić wokół siebie szumu. Wystarczy spojrzeć na sytuację z nocy kiedy to wstawił post, ten wywołał kolejny szum i koniec końców Aron go skasował po durnych tłumaczeniach. Taki wywiad po którym każdy jest na minus, bo jeden staje w ogniu krytyki i poważnych oskarżeń/zarzutów, a drugi siedzi bez jaj i nie potrafi wyłożyć jednoznacznego dowodu na jego winę. I wcale nie będę zaskoczona jeśli to celowe działanie, tylko po to żeby sprawę rozciągnąć jak gumę. W końcu afery sprzedają się najlepiej, prawda? Patrząc na całokształt tego wywiadu nabrałam sporo wątpliwości, bo OK jest sporo przesłanek ku temu by uważać Harmona za paskudnego drania (sama uważam że coś jest z nim nie tak), ale jeśli faktycznie Kovacs dysponuje jakimiś dowodami to niech pomoże doprowadzić do sprawiedliwości bo teraz trwa zabawa w kotka i myszkę - do tego drugiego też pora nabrać dystansu, bo i w jego przypadku coś jest na rzeczy. Odpowiadanie na pytania już bez presji wywiadu na żywo trochę mijają się z celem, bo jeden i drugi mogą przygotować sobie odpowiedzi, zastanowić się dobrze nad odpowiedzią by nie popełnić błędu - zwykły damage control jakiego pełno w tych czasach.
-
**lozada sprawdzil wiadomo dlaczego**
-
no i wszystko byloby dobrze gdyby nie ta simeczka pozdro chlopaki dobrze ze umarla xdd
- 89 odpowiedzi
-
**shiro kupil fizyczną płyte, bo uważa że kiedyś będzie niezłym grailem kolekcjonerskim**
-
Gdyby jako nastolatek nie siedział przed TV, oglądając Nickelodeon i Disney Channel, dzisiaj w dwudziestodwuletnim już Shiro nie byłoby zamiłowania do muzyki - wszystko przez godziny przy muzycznych serialach takich jak Big Time Rush, Victorious czy Austin & Ally. I choć może to brzmieć komicznie, różnorodność gatunków i melodii, które przewijały się przez w/w seriale wytworzyła w chłopaku chęć do bawienia się tym, co tworzy i mieszanie ze sobą pozornie dwóch, zupełnie odmiennych światów w celu wyjścia poza schemat i wybicia się z tłumu. Shiro Lee, bo tak nazywa się artysta ukryty za pseudonimem z własnego imienia, to urodzony 11 marca 2003 roku początkujący wokalista i gitarzysta, który w swojej muzyce łączy ze sobą elementy punk, pop i rapu. Jego matka pochodzi z Japonii i przeniosła się do Stanów Zjednoczonych, aby studiować na jednej z amerykańskich uczelni, co potem doprowadziło do uzyskania zielonej karty po wejściu w związek małżeński z poznanym tu facetem. Ich małżeństwo doprowadziło do umożliwienia Kaori (matce) zdobycia amerykańskiego obywatelstwa i przyjścia na świat ich jedynego jak dotąd syna. Przez prawo obowiązujące w Japonii, matka chłopaka straciła japońskie obywatelstwo po przyjęciu amerykańskiego, co nie spodobało się rodzinie kobiety - Kaori od wielu lat żyje z własnymi rodzicami w napiętej, konfliktowej atmosferze co jednocześnie wpłynęło na znikomy kontakt jej syna z dziadkami od strony matki i kiepskim przywiązaniem do japońskiej kultury, chociaż mając azjatyckie rysy twarzy ciężko mu nie pamiętać o tym, skąd pochodzi połowa jego genów. Urodził się i wychowywał w Tempe w stanie Arizona, skąd w pierwszej połowie 2025 roku przeniósł się do miasta aniołów. Skąd zamiłowanie do tego typu muzyki? Tutaj zasługi należą do ojca Shiro, który jako rasowy amerykanin wychowywał się na płytach rockowych gigantów i słuchał ich wiele lat później przy pracy w domowym biurze, którego ścianę zdobiło nawet parę gitar, chociaż jedynie w celu dekoracyjnym. Wychowywanie się wśród muzyki słuchanej przez ojca sprawiło, że chłopak zaczął szukać nowych idoli na własną rękę i poszerzał swoje muzyczne horyzonty. Motywacją do wejścia na ścieżkę tworzenia pełnoprawnej muzyki dla Shiro było to, w jak uniwersalny i przystępny dla innych sposób można przekazać dzięki niej emocje. To, co trudno powiedzieć komuś podczas rozmowy w cztery oczy, o wiele łatwiej przekuć w wersy zaśpiewane w piosence - szczególnie, jeśli dołożyć do tego faktu overthinking, z którym zmaga się chłopak. W sposobach radzenia sobie z nadmiernym myśleniem często zalecane jest zapisywanie na papierze myśli, które męczą głowę - w przypadku Shiro, wszystkie niepotrzebne myśli lądują w tekstach tworzonych przez niego utworów, dzięki czemu może oczyścić swój umysł z uciążliwych i niechcianych scenariuszy, a do tego przekazać potencjalnym słuchaczom realną cząstke samego siebie - jak pamiętnik, do którego każdy ma dostęp. Jego debiut sceniczny miał miejsce podczas pierwszej edycji eventu Open Mic w Dead in Vinewood - 26 czerwca początkujący artysta zagrał łącznie trzy utwory - dwa własne, niewydane dotąd na światło dzienne i jeden cover hitu Ricky Martin - "Livin' La Vida Loca", czyli kawałka który swoją popularność zawdzięcza w dużej mierze drugiej części Shreka, w której filmowe postacie cover'owały w/w utwór podczas imprezy. Inspirowanie się filmami i serialami jest z łatwością słyszalne w tym, co tworzy Shiro, dlatego dobór coveru na swój pierwszy sceniczny występ nie mógł być przypadkowy, a "Livin' La Vida Loca" było odniesieniem do sceny z w/w filmu Shrek 2 i to właśnie ten kawałek z całej trójki, którą zagrał na scenie, najbardziej porwał publiczność zgromadzoną tego wieczoru w lokalu. Poza swoim własnym występem, Shiro wspomógł też grającego zaraz po nim Jaden Morrow jako gitarzysta dopełniający. Wystąpienie tamtego wieczoru w Dead in Vinewood było przypieczętowaniem jego przeprowadzki do Los Santos i chęci rozpoczęcia kariery muzycznej dla szerszego grona niż on sam. Niedługo po samym występie Shiro założył wszelkie potrzebne profile na platformach streamingowych, a premiera jego pierwszego, oficjalnego kawałka pozostała już tylko kwestią czasu.
-
**co lozada pooglądał to jego, udostepnil na profilu blayze**
-
044. Melancholia, gorycz i siła przyjaźni. - The Rearview Lovers
bajtek odpowiedział(a) na MaryMaddie temat w What in Music Industry
**shiro nie zna w ogóle historii, bo nie interesowal sie sceną los santos przed przeprowadzką - spodobała mu się sama forma artykułu/wywiadu** -
MEADOW LIGHT | CHER BELAIR | CLEAN FRAME powered by blayze
-
**shiro z dziwnym "o" (SHIRØ) serduszkuje live**
