-
Postów
435 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Treść opublikowana przez puvtxr
-
Written by Richard Sutliff - DAILY GLOBE, 13/08/24 Dwunastego sierpnia wieczorem social media obiegły wieści dla wielu bardzo szokujące. Pierwsze relacje o wypadku, w którym mógł brać udział Kenny 'KELLY' Whitfield, pojawiły się w prasie skupiającej się na Toronto (Kanada) i okolicach. Spowodowało to wiele plotek pojawiających się na przeróżnych platformach, takich jak LifeInvader czy reddit. Jako pierwsza w Los Santos o śmierci artysty powiadomiła swoich odbiorców wytwórnia UNSAINTED RECORDS na LifeInvader. Jakiś czas później departament policji w Toronto wydał pierwsze komentarze. Jak dowiedzieliśmy się od ich oficera prasowego w wypadku brały udział dwa samochody. Artysta jako pasażer znajdował się w pojeździe ojca, który prowadził. Przejeżdżając przez skrzyżowanie zostali uderzeni przez mężczyznę, których personaliów nie otrzymaliśmy. Oficer prasowy potwierdza nieoficjalne wzmianki mediów o tym, że sprawca wypadku zignorował czerwone światło na sygnalizatorze i ze znaczną prędkością wjechał w wóz Kelly i jego ojca. W tymże wypadku zginął muzyk oraz jego ojciec. Ze względu na dobro śledztwa nie dostaliśmy więcej szczegółów - podejrzany przeżył, znajduje się w szpitalu w stanie stabilnym i odpowie za ten wypadek przed sądem. Kenny 'KELLY' Whitfield - (01/24/02 - 08/12/24) - raper, producent muzyczny. Rozpoczynał swoją karierę od produkcji beatów, przeprowadzając się w wieku dwudziestu jeden lat z Toronto w Kanadzie do Los Santos. Jego talent został dostrzeżony przez Wayne Breedlove, który zaprosił go do produkcji albumu, tym samym otwierając drzwi do GENERATION A. Z czasem również piosenkarz, mający na swoim koncie takie albumy jak ALL ME czy I LOVED IN HELL, I LOVED IN HEAVEN w duecie z Eliana "ELIROSE" Moore. Otworzył również swój własny label, ANGELS&DEMONS LABEL, by z czasem produkować muzykę w UNSAINTED RECORDS. Od wieku nastoletniego zmagał się z depresją. Jego kariera nie była wolna od kontrowersji, aczkolwiek miał za sobą stałe grono odbiorców. W imieniu Daily Globe składamy wyrazy współczucia rodzinie, przyjaciołom, współpracownikom i fanom artysty. "Polecę bardziej populistyczną gadką pierw, ale taki jestem, no cóż... A więc moi drodzy odbiorcy, pamiętajcie, że nawet jak znajdziecie się w sytuacji, gdzie dosłownie każdy będzie chciał waszej porażki, to wiedźcie ze z każdego gówna da się wyjść..." ~ Kenny 'KELLY' Whitfield, 04/06/24, Daily Globe live presents: KELLY- Lonely. O nowej płycie i planach na przyszłość.
-
283. Zakończone śledztwo przeciwko sierżantowi LSPD, a w tle dezinformacja
puvtxr opublikował(a) temat w Daily News
Written by Richard Sutliff - DAILY GLOBE, 08/08/24 W nocy z dwudziestego czwartego na dwudziestego piątego lipca miało dojść do napaści na tle seksualnej oraz znęcania się nad aresztowanym przez sierżanta LSPD. Informowaliśmy o tym tutaj. Potwierdzono prowadzenie śledztwa z tymi zarzutami przez DA's Office. Po dwóch tygodniach śledztwa LSPD wydało komunikat na swojej stronie LifeInvader: Oświadczenie Los Santos Police Department w kwestii postępowań wyjaśniających wszczętych przez DA Office i Wydział Wewnętrzny LSPD dotyczących incydentu z nocy z 24 na 25 lipca na Mirror Park. Postępowania zostały wszczęte wobec dwójki Oficerów którzy brali udział we wspomnianym incydencie. Pierwsze postępowanie zostało wszczęte wobec oficera z zarzutem dotyczącym znęcania się nad więźniem jako pracownik organu rządowego. Po analizie materiału dowodowego i przesłuchań oficerów biorących udział w incydencie, DA Office wraz z Wydziałem Wewnętrznym LSPD, uniewinniło Oficera z tych zarzutów, stwierdzając, że upadek jednego z zatrzymanych był wypadkiem. Drugie postępowanie zostało wszczęte wobec oficera którego zarzuty obejmowały napaść pierwszego stopnia i znęcanie się nad więźniem jako pracownik organu rządowego. DA Office podjęło decyzję o uniewinnieniu oficera ze względu na niewystarczający materiał dowodowy. Wydział wewnętrzny postanowił ukarać oficera naganą z wpisem do akt i przywrócić go do czynnej służby. Jednocześnie zaprzeczamy pogłoskom rozpowszechnianym przez koncerny medialne, aby wobec któregokolwiek z oficerów toczyło się postępowanie w związku z napaścią na tle seksualnym. Pogłoskami najwidoczniej są oficjalne komunikaty dla prasy z biura prokuratora. Celem Daily Globe nigdy nie jest dawanie zakłamanych informacji o zdarzeniach. Jeśli uzyskujemy informacje niepotwierdzone, to jasno to wskazujemy. Zarzuty zostały potwierdzone przez DA's Office, więc nie były żadnymi pogłoskami, a informacjami uzyskanymi od biura nadzorującego śledztwo. Daily Globe nie uzyskało żadnej informacji na temat zmiany zarzutów wobec wspomnianego sierżanta. Również interesującym jest fakt, że porzucono wobec niego zarzuty, a LSPD i tak postanowiło dać mu naganę - za co? Tego już LSPD nie powiedziało. Pozostaje mieć nadzieje, że śledztwo było prowadzone bardziej starannie od wydawanych komunikatów. -
Written by Richard Sutliff - DAILY GLOBE, 06/08/24 (kadr z filmu nagranego telefonem komórkowym, nadesłane przez świadka) Szóstego sierpnia Daily Globe otrzymało odpowiedź na pytania dotyczące śledztwa, które niezwykle poruszyło opinię publiczną - można śmiało założyć, że była to najgłośniejsza sprawa ostatnich miesięcy. Relację świadków opisywaliśmy w tym artykule. Z początku Los Santos County Sheriff's Department ignorowało zapytania prasowe, głównie Daily Globe, co razem z brakiem informacji dla obywateli doprowadzało do ostrej reakcji na social media, skarg do odpowiednich instytucji, protestów i, niestety, zamieszek z jedną ofiarą śmiertelną. Po ponad miesiącu milczenia w sprawie departament szeryfa odniósł się do tego incydentu. Jak informuje zastępca Luana García Menéndez z Sheriff Information Bureau śledztwo zostało oficjalnie zakończone. Zastępcy, którzy otworzyli ogień i w konsekwencji pozbawili życia młodocianego podejrzanego zostali oczyszczeni z zarzutów przez DA's Office. Dodatkowo postępowanie administracyjne wszczęte przez Internal Affairs Bureau również nie wykazało złamania jakiejkolwiek polityki departamentu szeryfa. Znamy również więcej szczegółów z samego incydentu. Potwierdzono nam, że zmarły podejrzany nie ukończył osiemnastego roku życia. Nie zatrzymał się on na sygnał zastępców - Ci chcieli dokonać zatrzymania z racji na nierozważną jazdę - podejmując się ucieczki. Miał on również stwarzać śmiertelne zagrożenie na drodze, znacznie przekraczając ustalone limity prędkości w mieście. Po kilku manewrach PIT podejrzany wysiadł i rozpoczął ucieczkę pieszo. W momencie, gdy zaczął biec w kierunku zastępców sięgnął za plecy - i to właśnie spowodowało oczyszczenie zastępców z zarzutów karnych czy też administracyjnych. Zastępca Menéndez odniosła się również do braku odpowiedzi. Jak stwierdzono, SIB nie jest w stanie odpowiedzieć zawsze na wszystkie pytania mediów i należy oczekiwać na odpowiedź lub konferencję prasową. Wskazano również na brak kontaktu ze strony Weazel News, gdy SIB odpowiedziało na list otwarty. Cieszymy się, że LSCSD pod naciskiem obywateli, prasy i władz postanowiło z powrotem być transparentnymi. Jak wskazywaliśmy wielokrotnie - jesteśmy świadomi, że odpowiedź na niektóre pytania w trakcie śledztwa mogą być krzywdzące dla toku postępowania. Aczkolwiek można o tym wspomnieć i poprosić o cierpliwość, nie ignorując i nie zarzucając /przeinaczania prawdy/. Jak zawsze Daily Globe zawarło całą wypowiedź oficera prasowego. Prezentujemy również nagranie z bodycam jednego z zastępców, przekazane nam przez LSCSD. OSTRZEŻENIE! PONIŻSZY FILM ZAWIERA BRUTALNE TREŚCI. ABY GO OBEJRZEĆ NALEŻY POTWIERDZIĆ PEŁNOLETNIOŚĆ. OGLĄDASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ. **Naturalnie na filmie krew została ocenzurowana. Tak samo chłopak po postrzeleniu został zamazany. Twarz chłopaka z racji na bycie nieletnim jest zamazana cały czas.** ((film wrzucony za zgodą lidera LSCSD, @Nicziro))
-
elo dzieki za nominejszyn @Ozianin @Karolinaaa
-
278. Śledztwo przeciwko sierżantowi LSPD - znęcanie się i napaść na tle seksualnym
puvtxr opublikował(a) temat w Daily News
Written by Richard Sutliff - DAILY GLOBE, 01/08/24 W nocy z dwudziestego czwartego na dwudziestego piątego lipca na Mirror Park miało dojść do oddania strzałów z broni palnej. Na miejscu również domniemanie doszło do rażących czynów z ręki jednego z sierżantów LSPD. Po otrzymaniu 'tip' od informatora udało nam się skontaktować z ofiarą, która zgłosiła całe zajście. Z racji na delikatną naturę sprawy tożsamość ofiary nie zostanie ujawniona. Według ofiary w trakcie wykonywania czynności przez oficerów LSPD on wraz z jedną, inną osobą kierowali prowokacje słowne w kierunku jednego z sierżantów. Jak stwierdził rozumie, że postąpił źle, aczkolwiek nic nie usprawiedliwia tego, co stało się później. Oskarżony sierżant miał złapać ofiarę za genitalia przed samym dash-cam krążownika i grozić mu wykręceniem tychże w reakcji na prowokacje. Dodatkowo po posadzeniu ofiary z tyłu krążownika miał sam kierować niestosowne słowa do niego, między innymi o "posiadaniu małych jaj" (sic). Wobec wspomnianego sierżanta zostały postawione zarzuty 5-32.1 PC - Znęcanie nad więźniem (jako pracownik organu rządowego) (M) i 7-24.1 PC - Napaść na tle seksualnym (M). DA's Office potwierdza prowadzenie śledztwa w tej sprawie, z racji na jego dobro nie może na ten moment udzielić więcej szczegółów. Na prośbę nie ujawniamy danych oskarżonego oficera pokoju. Poprosiliśmy również o komentarz w tej sprawie Los Santos Police Department. Będziemy informować o rozwoju sytuacji. -
277. Głośna sprawa Kenny Whitfield v. Celebrity Preview zakończona
puvtxr opublikował(a) temat w Daily News
Written by Richard Sutliff - DAILY GLOBE, 29/07/24 Celebrity Preview to bardzo popularny w stanie San Andreas portal plotkarski. W głównej mierze działają z pomocą platformy LifeInvader, co jakiś czas wrzucając również artykuły na swoją stronę internetową. Wielokrotnie, jak się okazuje, francuski portal zniesławiał, pomawiał i obrażał mniej lub bardziej znane persony z show-business San Andreas. Po długim czasie funkcjonowania tegoż satyryczno-plotkarskiego tworu w końcu sprawa wylądowała w sądzie. Kenny Whitfield, znany bardziej jako KELLY, reprezentowany przez Edward Zhong z Zhong & Blackwood Law skierowali pozew do Sądu Najwyższego hrabstwa Los Santos dziesiątego czerwca. Sąd po zapoznaniu się z pismami obu stron uznał, że posiada jurysdykcję w tej sprawie i rozpoczął dalsze kroki w procesie. Teraz już znamy wyrok: Ława przysięgłych jednomyślnie uznała, że portal Celebrity Preview jest winny oskarżenia zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego §45 - Zniesławienie (Libel). Przedstawione dowody dostarczyły wystarczające podstawy do stwierdzenia, że Celebrity Preview w swoim artykule naruszyło przepisy, publikując treści niepoparte materiałem dowodowym, tym samym zniesławiając Kenny Whitfield. Z tytułu tego wyroku, Celebrity Preview jest zobowiązane do zapłacenia kwoty $100.000 dolarów (słownie: sto tysięcy dolarów) na rzecz powoda oraz pokrycia kosztów rozprawy sądowej. Dodatkowo Celebrity Preview jest zobowiązane do usunięcia artykułu odnośnie Kenny Whitfield i opublikowania sprostowania niepotwierdzonych informacji. - te słowa wypowiedział sędzia George Cisneros. Sam portal plotkarski, jak widać na załączonym screenshot, odniósł się po kilku dniach w sposób dość prosty. 'Nie przepraszamy, nie zapłacimy i co nam zrobicie' - brzmią słowa Celebrity Preview. Z siedzibą we Francji i z brakiem jakichkolwiek siedzib w USA interesującym jest jakie następne kroki podejmie Kenny Whitfield w wyegzekwowaniu wyroku sądu. -
275. Samobójstwo zastępcy szeryfa przy kasynie na Vespucci Canals
puvtxr opublikował(a) temat w Daily News
Written by Richard Sutliff - DAILY GLOBE, 27/07/24 Późna noc, dwudziesty szósta lipca 2024 roku. Przy dość popularnym kasynie Get Lucky na Vespucci Canals rozległ się strzał z broni palnej. Ludzie rozbiegli się w przeróżnych kierunkach, obawiając się o swoje zdrowie i życie. Padł jeden strzał z broni palnej - zastępca szeryfa, którego danych nie zdradzamy dla uszanowania prywatności jego rodziny, strzelił sobie w głowę, jak relacjonują świadkowie. "To było straszne... Szłam akurat do swojego samochodu na parkingu i usłyszałam huk... Spojrzałam, a tam mężczyzna leży na ziemi - od razu zadzwoniłam na 9-1-1!" - mówi jeden z świadków, która pragnie pozostać anonimowa. Jak potwierdza Barry Bettman, Public Information Officer z Los Santos Fire Department: Połączenia na numer alarmowy 9-1-1 zaczęły napływać o godzinie 23:36. Strażacy wraz z paramedykami podjęli na miejscu reanimację, jednak jego życia, z uwagi na rozległe obrażenia, nie udało się uratować. Los Santos County Sheriff's Department wyjaśnia okoliczności tego przykrego incydentu - zakończył informacje Mr Bettman. W imieniu całej redakcji Daily Globe składamy najszczersze wyrazy współczucia rodzinie, przyjaciołom, współpracownikom i każdemu dotkniętemu tą tragedią. Jeśli czujesz się przytłoczony problemami sięgnij po pomoc. Pod tymi numerami możesz ją otrzymać: Los Santos County Department of Mental Health - 800-854-7771 Los Santos County Human Services Hotline - Dial “211” National Suicide Prevention Lifeline - 1-800-273-TALK (8255), 1-888-628-9454 (En Espanol), 1-800-799-4TTY (4889), VETERANS PRESS “1” Didi Hirsch – Suicide Prevention Hotline - 877-7-CRISIS or 877-727-4747 -
Written by Richard Sutliff - DAILY GLOBE, 26/07/24 Wczorajszego dnia (tj. 25/07/24) w godzinach wieczornych pod stacją dwudziestą ósmą Los Santos County Sheriff's Department miał miejsce protest, oskarżający LSCSD o brak transparentności, ignorowanie prasy oraz brak odpowiedzialności za śmierć młodocianego podejrzanego. Niestety całość zmieniła się w zamieszki, gdy część osób zebranych na miejscu zaczęła ciskać racami w oficerów pokoju. Doszło do oddania strzałów, w wyniku czego zginęła jedna osoba, napastnik. Więcej informacji znajdziecie Państwo w naszym poprzednim artykule. W związku z licznymi zapytaniami podmiotów medialnych Media Relations Division, Los Santos Police Department, postanowiło opublikować oświadczenie na portalu społecznościowych LifeInvader. Prezentujemy je poniżej w oryginalnej formie:
-
272. Departament Szeryfa eskaluje konflikt - dalsze informacje
puvtxr opublikował(a) temat w Daily News
Written by Richard Sutliff - DAILY GLOBE, 25/07/24 Z przykrością musimy poinformować naszych odbiorców, że Departament Szeryfa Hrabstwa Los Santos nie zamierza poprzestać na łamaniu praw prasy i obywateli. W komunikacie wydanym dla Weazel News poinformowano, że Daily Globe "przeinacza prawdę" i LSCSD nie zamierza odpowiadać na żadne pytania od dziennikarzy naszej korporacji. Jest to rażące łamanie prawa, wartości demokratycznych, wolności słowa oraz najzwyklejszej integralności. Oto artykuły, które ukazały się na temat działalności Departamentu Szeryfa Hrabstwa Los Santos w tym roku na łamach Daily News: https://forum.v-rp.pl/topic/28875-213-pożar-na-mission-row-tortury-zakończone-interwencją-special-enforcement-bureau/ https://forum.v-rp.pl/topic/28892-214-potrącenie-człowieka-przez-detektywa-biura-zabójstw-lscsd/ https://forum.v-rp.pl/topic/29461-227-czy-skrajne-organizacje-żydowskie-demolują-miasto-wybuch-podczas-kolejnej-demonstracji-mniejszości/ https://forum.v-rp.pl/topic/29948-230-potrącenie-przez-zastępce-lscsd-niewyjaśnione-okoliczności-i-cztery-osoby-ranne/ https://forum.v-rp.pl/topic/30072-231-o-krok-od-nieszczęścia-ofiara-niedoszłego-przestępstwa-przytomnym-zachowaniem-dała-szansę-służbom-na-pomoc/ https://forum.v-rp.pl/topic/30152-234-potrącenie-przez-zastępce-lscsd-mamy-komentarz-lssd-zastępca-zasłabł/ https://forum.v-rp.pl/topic/30458-243-kolejna-bójka-pod-klubem-nocnym-czy-w-los-santos-da-się-bezpiecznie-imprezować/ https://forum.v-rp.pl/topic/32903-269-tragiczny-finał-akcji-lscsd-nieletni-chłopak-zginął-z-rąk-zastępców-czy-trwa-śledztwo/ Posiadamy w dalszym ciągu kopie komunikatów prasowych od LSCSD. W przypadku ich użycia były podawane one w całości, gdyż nie wszystkie sytuacje o które pytaliśmy były nagłaśniane w artykułach. W sytuacji, gdy nie mieliśmy dostępnego komentarza od LSCSD jasno wskazywaliśmy na źródło opisu sytuacji, jak na przykład świadkowie. Departament Szeryfa Hrabstwa Los Santos jawnie unikając odpowiadania na niewygodne tematy, by następnie zrywać kontakt i oskarżać nas o poświadczanie nieprawdy jest bezpodstawne i godzące w dobre imię naszej korporacji. Od wielu lat pracujemy na miano jednej z największych korporacji medialnych w kraju i cieszymy się szacunkiem odbiorców. Zawsze przedstawiamy swoje historie z każdej perspektywy, by pozostawić ocenę naszym odbiorcom. Sam powód jaki podano - "przeinaczanie prawdy" - nie jest pełnoprawnym powodem. San Andreas Public Records Act nie przewiduje wyjątku do odmowy na podstawie prawdomówności. Nawet jeśli kłamalibyśmy na temat LSCSD, czego nie robimy - to wciąż mamy prawo, tak jak każda inna korporacja medialna, jak inni dziennikarze, jak inni obywatele, do dostępu do publicznych informacji. Żądamy, aby Departament Szeryfa Hrabstwa Los Santos publicznie przeprosił Daily Globe za swoje niepoparte niczym insynuacje. Jesteśmy gotowi na udowodnienie tego w sądzie, konsultując się z naszym działem prawnym. Od wczesnych lat dziewięćdziesiątych LSCSD naraziło hrabstwo Los Santos na wydatki rzędu ponad $54.000.000 w ugodach sądowych. -
Written by DAILY GLOBE, 24/07/24 Szanowni Państwo, Zwracamy się do Was w imieniu mediów, obywateli oraz demokratycznych wartości, które, jak sądzimy, powinny być fundamentem każdego społeczeństwa. Ostatnie wydarzenia, związane z brakiem odpowiedzi ze strony Departamentu Szeryfa Hrabstwa Los Santos na pytania zadawane przez prasę, budzą nasze głębokie zaniepokojenie. Sprawa dotyczy incydentu z nocy z 11 na 12 lipca, kiedy to młody chłopak został postrzelony i w konsekwencji zabity przez Waszych zastępców. Pomimo wielokrotnych prób kontaktu z Wami i biurem prokuratora, do tej pory nie otrzymaliśmy żadnej informacji dotyczącej przebiegu zdarzenia według Waszego departamentu ani wyników ewentualnego śledztwa. Takie zachowanie nie tylko podważa Waszą wiarygodność, ale również szkodzi zaufaniu społecznemu do organów ścigania. Z przykrością stwierdzamy, że nie jest to odosobniony przypadek. W nocy z 2 na 3 lutego doszło do potrącenia człowieka przez detektywa z biura zabójstw LSCSD, a odpowiedzi na nasze pytania dotyczące tego incydentu również pozostają bez echa. Takie postępowanie zdaje się być kontynuacją niechlubnej tradycji przemilczania niewygodnych dla Was zdarzeń, co stoi w sprzeczności z wartościami, które sami promujecie, takimi jak transparentność i odpowiedzialność. To także jawne naruszenie San Andreas Public Records Act, które chroni prawo dziennikarzy i obywateli do uzyskiwania informacji od agencji rządowych. Ignorowanie tego prawa stanowi naruszenie praw obywatelskich oraz zasad, które powinny być przestrzegane przez organy publiczne. Szczególnie oburzający jest fakt, że LSCSD nadal ignoruje pytania mediów dotyczące śmierci podejrzanego z rąk Waszych zastępców. Oficerowie pokoju powinni być wzorem dla reszty społeczeństwa, a jeśli Wy sami nie potraficie uszanować prawa, jak można oczekiwać tego od obywateli? Chcemy również przytoczyć Senate Bill 1421, który jasno mówi, że: "Opinia publiczna ma prawo wiedzieć wszystko o poważnych uchybieniach policji, a także o strzelaninach z udziałem funkcjonariuszy i innych poważnych użyciach siły. Ukrywanie kluczowych kwestii związanych z bezpieczeństwem publicznym, takich jak łamanie przez oficerów pokoju praw ludności cywilnej lub dochodzenia w sprawie śmiertelnych incydentów z użyciem siły, podważa wiarę społeczeństwa w legitymację organów ścigania, utrudnia wykonywanie pracy dziesiątkom tysięcy ciężko pracujących oficerów pokoju i zagraża bezpieczeństwu publicznemu." Ponadto pierwsza poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych chroni wolność prasy i uznaje jej istotną rolę w utrzymywaniu standardów demokratycznych. Prasa jest jednym z najważniejszych narzędzi, za pomocą których społeczeństwo kontroluje działania swoich wybranych przedstawicieli. W tym przypadku Szeryf LSCSD, wybrany przez obywateli hrabstwa, powinien dopilnować, aby sytuacje takie jak te opisane powyżej nigdy nie miały miejsca. Jego obowiązkiem jest zapewnienie pełnej przejrzystości i odpowiedzialności, które są podstawowymi zasadami demokracji. Wzywamy raz jeszcze Departament Szeryfa Hrabstwa Los Santos do zaprzestania ignorowania pytań od prasy. W przypadku gdy nasze działania nie przyniosą odpowiedniej reakcji, będziemy zmuszeni kontynuować nagłaśnianie sprawy również na łamach międzynarodowych mediów. Naszym celem nie jest konfrontacja, lecz osiągnięcie przejrzystości i zapewnienie, że prawda wyjdzie na jaw. Liczymy na Waszą współpracę i otwartość, które są niezbędne do odbudowania zaufania społecznego oraz utrzymania integralności Waszej instytucji. W imieniu Daily Globe, zarząd: Precious Arceneau, CEO Luis Chorostecki, COO Richard Sutliff, Director W imieniu Weazel News, zarząd: Tina Mandeville, CEO Raven Blackwood, COO
-
270. Śmierć młodego podejrzanego, LSCSD ignorujące zapytania - dalsze kroki
puvtxr opublikował(a) temat w Daily News
Written by Richard Sutliff - DAILY GLOBE, 23/07/24 (kadr z filmu nagranego telefonem komórkowym, nadesłane przez świadka) W nocy z jedenastego na dwunastego lipca na Red Desert Avenue, Del Perro, miał miejsce pościg pieszy. Zastępcy Los Santos County Sheriff's Department gonili nieletniego chłopaka przez Del Perro Freeway. Podejrzany chciał zgubić goniących go oficerów pokoju poprzez ukrycie się w roślinności posadzonej przy budynku. Goniący nie dali się jednak nabrać i wydawali polecenia chłopakowi, by ten uniósł ręce do góry i się poddał. Niezidentyfikowany podejrzany wykazywał 'dziwne' zachowanie - zszedł na chodnik i zaczął iść do tyłu, twarzą zwrócony do oficerów pokoju, jak na kadrze powyżej. Po kilku krokach zatrzymał się i spoglądał na LSCSD. Całość trwała kilka minut, a finalnie podejrzany - z pustymi rękoma i krzycząc - zerwał się do biegu w kierunku zastępców. Ci otworzyli ogień, zabijając go na miejscu. Tak brzmi relacja świadków. Od dwunastego lipca Daily Globe próbuje uzyskać oficjalne informacji ze strony Los Santos County Sheriff's Department. Niestety, pomimo pism do LSCSD, jak i Los Santos County District Attorney's Office nie posiadamy ich - wszystkie nasze pisma są ignorowane, bez żadnej odpowiedzi, nie pomagają protesty. Tym zachowaniem LSCSD, według nas, łamie San Andreas Public Records Act, według którego departament szeryfa powinien wypuścić informacje, które leżą "w interesie ludzi" - a pozbawienie życia młodego podejrzanego jest informacją leżącą "w interesie ludzi". LSCSD mogłoby również odpowiedzieć z odmową, wskazując na powody. Wolą oni jednak zamiatać nasze prośby pod dywan, nie robiąc sobie nic z własnych wartości, które według siebie reprezentują, takich jak transparentność czy odpowiedzialność. Daily Globe wciąż będzie walczyć o prawo ludzi do informacji, szczególnie w tak bulwersujących sprawach. Z dniem dzisiejszym LSCSD Civilian Oversight Commission, Supervisor drugiego dystryktu hrabstwa Los Santos, pod którego podlega miasto Davis oraz Office of Inspector General hrabstwa Los Santos otrzymały oficjalne zażalenie na działania, a raczej ich brak, podejmowane przez LSCSD. O rozwoju sprawy będziemy informować. Zachęcamy wszystkich dziennikarzy do wspólnej walki o to, co w dwudziestym pierwszym wieku powinno być oczywiste - do wolnego dostępu do ważnych informacji dla społeczeństwa. -
pozdro xd @Ozianin @Mateuszovsky @ka6i @triple6
-
Written by Richard Sutliff - DAILY GLOBE, 15/07/24 (kadr z filmu nagranego telefonem komórkowym, nadesłane przez świadka) W nocy z jedenastego na dwunastego lipca na Red Desert Avenue, Del Perro, miał miejsce pościg pieszy. Zastępcy Los Santos County Sheriff's Department gonili nieletniego chłopaka przez Del Perro Freeway. Podejrzany chciał zgubić goniących go oficerów pokoju poprzez ukrycie się w roślinności posadzonej przy budynku. Goniący nie dali się jednak nabrać i wydawali polecenia chłopakowi, by ten uniósł ręce do góry i się poddał. Niezidentyfikowany podejrzany wykazywał 'dziwne' zachowanie - zszedł na chodnik i zaczął iść do tyłu, twarzą zwrócony do oficerów pokoju, jak na kadrze powyżej. Po kilku krokach zatrzymał się i spoglądał na LSCSD. Całość trwała kilka minut, a finalnie podejrzany - z pustymi rękoma i krzycząc - zerwał się do biegu w kierunku zastępców. Ci otworzyli ogień, zabijając go na miejscu. Tak brzmi relacja świadków. Zastanawiające jest czemu oficerzy pokoju nie przeszli do użycia środków mniej letalnych, jak taser? Jeśli to co mówią świadkowie znajdzie swoje potwierdzenie - mieli aż nadto czasu, który wykorzystywali tylko na krzyki w stronę widocznie pod wpływem emocji chłopaka. Samo LSCSD posiada w swoich strukturach MET, które jest przeszkolone do radzenia sobie w takich sytuacjach. Można było również wezwać dodatkowe wsparcie. Zastępcy na miejscu jednak postanowili otworzyć ogień i skończyć życie młodego chłopaka, gdy tylko dostali do tego minimalny pretekst. Prawdopodobnie trwa śledztwo w tej sprawie - używamy słowa prawdopodobnie, ponieważ Los Santos County Sheriff's Department nie odpowiedziało w żaden sposób na nasze pismo.
-
Written by Richard Sutliff - DAILY GLOBE, 10/07/2024 Kontrowersyjna artystka i skandalistka, Daphne Chamberlain: "Jestem ikoną seksu, nowoczesną ikoną seksu. Nie wszyscy są na to gotowi." Richard Sutliff: Dobry wieczór Los Santos. Jest godzina dziesiąta wieczorem. Nazywam się Richard Sutliff i witam Was z studia Night American Discussions w siedzibie głównej Daily Globe. Dziś ze mną wyjątkowy gość. Ogłoszenie tej rozmowy rozpaliły do czerwoności social media... Jedni uważają ją za wzór kobiecości. Drudzy uważają ją za znak, że nasze społeczeństwo upada. Jedni uważają ją za geniusza, jeśli chodzi o marketing i ruchy w show business. Drudzy modlą się, żeby jak najszybciej zniknęła. Jedno jest pewne - jest na językach wielu, wielu ludzi. Nie przedłużając, moim dzisiejszym gościem jest Daphne Chamberlain. Witam Cię serdecznie, Daphne. Daphne Chamberlain: Cześć, Richard! WITAM LOS SANTOS! Jest mi bardzo, ale to bardzo miło, że mogę siedzieć tutaj w studio razem z tobą i odpowiedzieć na wszelkie nurtujące pytania! Nie ukrywam, że jestem cholernie podekscytowana i oczywiście GOTOWA, bo Daphne Chamberlain jest stworzona do udziału w tych sprawach. RS: Cieszę się, że czujesz się pewnie. Ostrzegam Ciebie jednak lojalnie, że to nie będzie łatwa rozmowa. Tutaj również disclaimer, który musi paść: wszelkie opinie na temat wydarzeń czy osób wypowiedzane przez Daphne są jej opiniami. Daily Globe nie podpisuje się pod żadnym z nich. Tematy, na które możemy rozmawiać są praktycznie nieskończone... Jednak mamy w studio widzów, od których weźmiemy pytania. Wy, drodzy słuchacze, również możecie zadać pytanie Daphne. Nasza standardowa linia jest otwarta, dodatkowi praktykanci zatrudnieni... (śmiech). Pytajcie Daphne! My przejdźmy do Twojej osoby, Daphne. Zanim porozmawiamy o tym co dzieje się wokół Ciebie i Twojej kariery chcę wybiec zdecydowanie w przeszłość. Chcę poznać jaka dziewczyna, jaka nastolatka przeistoczyła się w tę kobietę, która siedzi obok mnie. Możesz opowiedzieć o sobie coś z przeszłości? DC: Przeszłość powiadasz? Jasne, kochany... Nie obawiam się ŻADNYCH pytań, bo jestem osobą, która nie musi dbać o żadne śmieszne PR czy inne głupoty - jestem sobą. To wszystko zapoczątkowało się od tego, że praktycznie całe swoje nastoletnie życie marzyłam o zostaniu sławną - to wtedy wszelkie portale społecznościowe zalewałam swoimi zdjęciami. OD ZAWSZE czułam, że chcę być sławna - czułam, że jest to moje przeznaczenie i nie obchodziło mnie jakim kosztem to osiągne. Stąd przeprowadziłam się do Los Santos, miasta gdzie celebrytów można spotkać dosłownie w każdym zakątku...! Nie było łatwo na samym początku - musiałam opłacić czynsz za mieszkanie w wielkim mieście, stąd wpadłam na pomysł o zostaniu tancerką w jednym z bardziej popularnych klubów w mieście - Ecstasy Theatre! Cholernie miło wspominam pracę w tym miejscu, atmosfera, ludzie i sama praca... To wszystko było genialne. Szybko dostałam miano /topowej striptizerki/, wszelkie oczy zawsze były skierowane na moje ciasto, miałam swoich stałych klientów, którzy przychodzili TYLKO dla mnie, dopytywali... Podobało mi się to, ale to było za mało. Ja potrzebowałam czegoś więcej. Wtedy zaczęłam kręcić się wokół lokalnych celebrytów, codziennie przyjeżdżałam do miejscówek, w których przesiadywali - udało mi się zdobyć dzięki temu wiele, przydatnych kontaktów. A potem...? Dobrze wiemy jak to wszystko wystrzeliło! RS: Czyli od zawsze Daphne była Daphne? O co pytam to... Cóż, budujesz bardzo prosty wizerunek - skandalistka, która nie tyle prowokuje seksem, jest dosłownie wulgarna. Która podczas koncertów zdejmuje top i świeci biustem do fanów. Od zawsze miałaś takie liberalne podejście do sfery seksualnej? DC: Czy od zawsze...? Nie powiedziałabym. Nabrałam tej pewności siebie z czasem, zaczęłam dojrzewać do tego wszystkiego - poddałam się wielu zabiegom medycyny estetycznej, które znacznie poprawiły moje spojrzenie na siebie. NIE WSTYDZĘ SIĘ TEGO, mówię o tym głośno, że jestem praktycznie zrobiona od stóp do głów - usta, kości policzkowe, implanty, botox, wypełniacze... To moi prawdziwi przyjaciele, którzy nigdy nie będą wężować za plecami - JAK NIEKTÓRZY... Ale wracając do tematu, dojrzałam do tego wszystkiego, że zaczęłam kochać swoje ciało, a jeszcze bardziej kochałam pokazywać je do publiczności. Uwielbiam być podziwiana, adorowana, zasługuję na to - Ci wszyscy mężczyźni szaleją za mną NIE BEZ POWODU, jestem ikoną seksu, nowoczesną ikoną seksu. Nie wszyscy są na to gotowi, ale przyswoją tą informacje z czasem. RS: Ikoną seksu... Muszę przyznać, Daphne - jesteś dość interesującym zjawiskiem. W aktualnych czasach dużo kobiet ma do Ciebie pretensje. Wiele feministek walczyło przez lata o to, by kobiety były równe mężczyznom - co nie było kiedyś wcale takie oczywiste, tak jak jest to teraz, na szczęście. By kobiety były postrzegane nie tylko jako grzeczne żony, co upiorą, ugotują i wypełnią małżeński obowiązek, tylko silne jednostki, mogące wykonywać każdy zawód świata. Być postrzeganymi jako ktoś więcej niż tylko obiekt zaspokojenia podniecenia. Wtedy wchodzisz Ty... Nie będę cytować Twoich tekstów, ponieważ jako stacja moglibyśmy popaść w kłopoty. Myślę, że każdy słuchacz, każda słuchaczka jest świadoma co śpiewasz w swoich piosenkach. I tu jest ta pretensja - że przez osoby takie jak Ty kobiety wciąż są traktowane przez mężczyzn jak zwierzyna do zaliczenia. Co o tym sądzisz? DC: Moje teksty są bardzo specyficzne i można interpretować je na wszelaki sposób. Czy uważam, że robię coś złego? Oczywiście, że nie. Ociekam seksapilem i ukazuję, że my kobiety nie musimy bać się mówić o naszych potrzebach. Jeśli mam ochotę zająć się jakimś mięsem, to po prostu to robię - nie obawiam się mówić o tym głośno. Uważam, że takie osoby jak ja są również potrzebne. Takie osoby, które mówią głośno o seksie i przygodnych sytuacjach, bo nie ukrywajmy? Każdy to robi, każdy... Tylko nasze społeczeństwo zrobiło z tego temat tabu, który jest bardzo wrażliwy z jakiegoś powodu...? Poza tym, ja jestem sobą i nie zamierzam cenzurować własnej osoby, aby aktywiski były ze mnie dumne. Jedyną osobą, która ma być ze mnie dumna, to jestem ja sama. Co myślą sobie inni? Mam to totalnie gdzieś. Nie obchodzi mnie to, po prostu. W swoich tekstach NIGDY nie śpiewałam o kobietach w zły sposób, wszystko miało zawsze wydźwięk pozytywny, a także w głównej mierze mówiłam w nich O SOBIE, gdzie męźczyźni byli dla mnie swego rodzaju /zabawkami/. RS: W pewien sposób wręcz utwierdzasz tylko przekonanie, że kobiety to silne istoty, które mogą robić co chcą, nawet jeśli jest to stawianie cielesności na pierwszym miejscu - taki wniosek przychodzi do głowy. Zanim przejdę do kolejnych, swoich pytań nie wypada mi zapomnieć o naszej licznej widowni. **Kamery skierowały się na Richard. Podniósł mikrofon z stolika i udał się do jednego z mężczyzn siedzących w pierwszym rzędzie, który podniósł rękę. Podstawił mu mikrofon pod usta, a widz zaczął mówić:** Lars Schaffner: Hej, nazywam się Lars Schaffner. Tak słucham i słucham wypowiedzi naszej wspaniałej Daphne, każdy już wokół wie jaką nie jest boginią seksu oraz tego co w siebie wstrzykuje, ale chciałbym poruszyć dosyć poważny temat, który miał miejsce dzisiaj jak przeglądałem swoje social media. W zasadzie to nawet dwie sprawy. Może nie zabrzmią jak pytania, ale bardzo chciałbym liczyć na solidny statement ze strony samej zainteresowanej. Otóż jak wiele osób mogło zauważyć doszło do ciekawej interakcji między ludźmi z znanego nam show-business. Pierwszą z nich była jej zabawa w zgadywankę gdzie umieściła tam jeden z wpisów. Nie wypowiem tego słowa, bo to naprawdę solidny problem tego miasta i wiele osób zmaga się z problemami przez przeróżne specyfiki. Nie jest to temat do żartów i rzucania takimi tekstami na prawo i lewo. Miałem kumpla, który niestety przedawkował i nie. Nie chodzi tutaj o to, że nie chciał z tym nic zrobić tylko chodzi o całą siłę tego problemu i jak duży odsetek ludzi się z tym zmaga, gdzie specjaliści mają pełne ręce roboty, a i tak odnotowujemy dużą liczbę... Wiadomo czego. Przez właśnie taki powód. Drugą sprawą jest, zacytuję... /Wyślę w kontenerze do Afryki/.. Przecież to rasizm w czystem postaci, chciałbym ustosunkowania się do tego przez samą Daphne. O tym nie muszę się rozwodzić, od zawsze rasizm był ogromnym problemem tego kraju czy miasta. RS: Dziękujemy za ten długi opis, ale bardzo trafny... Daphne, usłyszałaś pytania tutaj, a raczej prośbę o ustosunkowanie się do tychże zarzutów... Pozwolę Ci na to odpowiedzieć, tylko proszę bez niecenzuralnych słów. Przypomnę, że jesteśmy na żywo. DC: Szczerze...? Oczywiście, że odpowiem szczerze - totalnie mnie to nie obchodzi, problem uzależnień to nie moja sprawa. Nigdy nie promowałam żadnych akcji charytatywnych, ani niesienia pomocy. To, że ktoś był na tyle głup-... Nierozsądny, że wpadł w takie bagno, a teraz nie potrafi z niego wyjść to tylko i wyłącznie jego sprawa. Wysyłanie ludzi w pudłach do Afryki? To był żart. Nie jestem poprawna politycznie i nigdy nie będę, więc proszę tego nawet NIE OCZEKIWAĆ. Rozumiem, że nasze społeczeństwo jest CHOLERNIE przewraźliwione w dzisiejszych czasach i trzeba /uwazać co się mówi/, ale ja nie będę. Od zawsze mówiłam co myslę i nigdy się to nie zmieni. Rasizm? Kompletnie nie, przecież sypiałam z czarnymi wielokrotnie. RS: Ten ostatni argument doprawdy jest nie do podważenia... (westchnął krócej) Za chwilę wrócimy do pytań od publiczności, bo widzę, że mamy wielu chętnych. Nie zapomnę o Was, spokojnie. (kiwnął głową i podniósł dłoń do widzów w studio) Swego czasu brukowiec 'Celebrity Preview' dość celnie zauważył podobieństwa u Ciebie i CARMELLA B, czyli Kulture De Betances. Obie pracowałyście jako striptizerki, rozbierając się za pieniądze. Obie bardzo podobnie, by nie rzec identycznie prowadzicie swe kariery - seks, nagość, kontrowersja, afery. W jak dużym stopniu Carmella była Twą inspiracją? DC: Nie ukrywam, że Kulture była dla mnie inspiracją - cholernie szanuję tę dziewczynę za to co serwowała. Nie obawiała się ona robić tego co wręcz NALEŻY, prezentowała siebie i swoje ciasto w najlepszej okazałości, a w dodatku tworzyła świetną muzykę. Brakuje jej tutaj na scenie, potrzeba więcej odważnych kobiet w tym stylu...! Rynek tonie w bezguściach typu Maxine Koci, która jest marną podróbką Taylor Swift - obydwie bezpłciowe, a jakimś cudem /sławne/. Jeśli mówimy już o inspiracjach, to muszę tutaj wspomnieć o Paris Hilton czy Kim Petras - one były także bardzo, bardzo ważne w tworzeniu mojej osobowości. Właściwie to one wraz z Carmella nakierowały mnie na tworzenie tego typu muzyki, slut pop. RS: Muszę spytać o pewną rzecz. Lara Kozlova. Znana businesswoman promująca sport, zdrowy tryb życia w naszym mieście. Jej wydarzenia - Monster Trucks, Dart, wyścigi... Przyciągają zawsze tłumy. I tutaj nagle - Lara ma na imię Laurus i jest transseksualistką... Skąd w ogóle taki pomysł, Daphne? DC: OH, OH... Słynny Laurus Kozlova, czekałam na to pytanie...! Po prostu moje zaufane źródło dało mi oraz mojemu serdecznemu przyjacielowi, Rorik, który niestety nie jest już tutaj z nami - takową informacje. Podobno jego zajęcia z jogi to tak naprawdę przykrywka, a podczas nich wszystkie kobiety są zwijane w PRECLE, a następnie wykorzystywane, jak mogliście czytać w obszernym poście kilka miesięcy temu. To wcale nie jest wymyślona historia i Laurus dobrze o tym wie, zostałam bezczelnie ZABLOKOWANA przez tego cholernego transa, abym nie mogła więcej szperać w jego brudach. Podobnie uczyniła brudaska Fehu, która robi o mnie cholerne ankiety, a potem udaje, że w ogóle nie nawiązuje do mojej osoby. Współpracują ze sobą... Może Fehu obawiała się, że też wyjdzie coś na nią... Może Fehu to tak naprawdę Feh...? Kto wie, nie dowiemy się teraz. RS: Przypomnę - słowa wypowiadane przez Daphne są tylko i wyłącznie jej opinią. Daily Globe nie podpisuje się pod tym i nie utożsamia się z jej opiniami. A widownię poproszę o spokój. Daphne. Nie ukrywam, że znam się z Larą, którą pozdrawiam. Współpracowałem z nią choćby przy Primal Outlaw Showdown, znam ją już dłuższy czas. To o czym mówisz to jest KOMPLETNY, TOTALNY stek bzdur. O ile można zrozumieć piosenki, rozwięzły tryb życia. Pewnie, rób co chcesz. Ale opowiadanie takich krzywdzących rzeczy - jaki to ma właściwie cel? Czy aż tak jesteś zaślepiona w pogoni za sławą? Za wszelką cenę? DC: Jak już wcześniej wspominałam - ja NIE OBAWIAM się mówić tego co myslę, niekażda prawda jest wygodna i rozumiem, że ciężko ją przyjąć, ALE CO JA PORADZĘ? Jedynie wnoszę o zaprzestanie bycia stronniczym w tej sytuacji i przejrzenia na oczy w tej kwestii. Krzywdzące to jest uważanie się za kobietę, gdy faktycznie się nią nie jest. Wspominałam juz o zwijaniu w precle niewinnych klientek? RS: Nic takiego nie ma miejsca i ominęłaś moje pytanie, ale rozumiem... Najwidoczniej nie masz nic mądrego do powiedzenia czy też do poparcia swojej tezy w tym przypadku. Mieliśmy pytania od publiczności, w tym od Marquis North, od niego zaczniemy. Już do Ciebie idę, Marquis. **Richard podniósł mikrofon i ruszył do przedostatniego rzędu w studio, do Marquis North, który siedział obok swojej partnerki, Nevaeh North. Można było dosłyszeć, jak ktoś z widowni krzyczy: DAPHNE, WYJDZIESZ ZA MNIE?!** Marquis North: Wrócę do tematu poruszonego przez inną osobę z publiki - wspomnianym, cytuję: "wywiezieniu w kontenerze do Afryki". A skoro ten durny tekst był kierowany w moją stronę, to chciałem pogłębić odpowiedź Daphne. W jaki sposób to niby nie jest dla Ciebie rasizm, co? To już drugi raz, kiedy użyłaś tego samego tekstu i w obu nawiązujesz też do mojej poprzedniej partnerki, Lou, która tak samo jak ja jest czarnoskóra. Wywiezienie w kontenerze do Afryki? Co to ma sugerować? Kontrowersje kontrowersją.. **Po słowach Marquis jeden z widzów krzyknął: Yeah, Daphne to pieprzona rasistka! Zcancellujcie ją!** MN: To Twój durny sposób na chwilowe zaistnienie w show-biznesie. Ale rasizm to cholernie obrzydliwa sprawa i prędzej dojdziesz nim do cancelu swojej wykreowanej postaci niż szczytu. Do tego dochodzi jeszcze transfobia, którą zaprezentowałaś przy omawianej sytuacji z Larą. I masz jeszcze czelność gadać, że to pod żadnym pozorem nie jest rasizm? Rasizm, który jest cholernym problemem nie tylko w USA i to ciągnie się już od wielu, wielu lat? Nie dziwi mnie w takim razie obecność byłej gwiazdy filmów dla dorosłych, która na swoim koncie miała aferę z filmem Dla dorosłych nawiązującym w cholernie obleśny i nieakceptowalny ani trochę sposób do śmierci George Floyd. Chcę, żebyś się do tego odniosła. Do tego jak obleśną osobą jesteś i jak próbujesz wejść na szczyt krzywdą ludzi czarnoskórych, takich jak ja. Spoiler, Daphne - nie dojdziesz tam. DC: DOBRA, widzę, że niektórym trzeba tłumaczyć rzeczy wprost - wysłanie KOGOŚ w kontenerze do Afryki odnosi się do tego, że podobno Lou tam wróciła? Nie jest to wcale tak głębokie, jak moje gardło. Zwykły ŻART, ale społeczeństwo jest okropnie przewraźliwione. Poprawność polityczna tu, tam i jeszcze gdzieś obok to wciśnijcie. Gdybyś był osobą o jasnej karnacji, tak samo zostało by to powiedziane - nie łączę tutaj twojej rasy, ale śmiało...! Zrób z siebie ofiarę, śmiało! Zarzucanie mi rasizmu jest wręcz ŚMIESZNE. Zwłaszcza, gdy większość moich znajomych jest CZARNOSKÓRA. Moja najlepsza przyjaciółka, RiRi, także jest CZARNOSKÓRA. Rozumiem, że szukacie każdego sposobu na sprowadzenie mnie na dno, ale możecie próbować dalej! Następnym razem może zarzucicie mi zoofilię, bo nazwę kogoś kociakiem? (zasmiała się ironicznie) Dokładnie, dokładnie tak! Przy okazji - ja przynajmniej nie muszę ratować swojej kariery czepianiem się i umoralnianiem innych, bo moi podpopieczni się rozleniwili... Nagle zrobiłeś si cholernie aktywny w social mediach... Ciekawe! Brawo! Nasz bohater! Richard Sutliff: To bardzo ciekawa dyskusja, aczkolwiek nie możemy jej poświęcić całego czasu antenowego... Krótka odpowiedź od Marquis i zmieścimy jeszcze jedno pytanie od publiczności. MN: Nie spodziewałem się innego argumentu niż "ale ja nie mogę być rasistką, przecież mam czarnoskórych znajomych". Podobnie co memiczne już "mam homoseksualnego kolegę, więc mogę naśmiewać się z osób o tej orientacji" Rasizm nie dotyczy tylko czarnoskórych, a historia pokazała i pokazuje dalej, że ludzie są nawet MORDOWANI z powodu koloru skóry. Nie mam więcej do dodania, Twoje argumenty są tak samo dziurawę jak statek, na którym próbujesz płynąć przez branżę muzyczną. Czekam tylko aż ludzie otworzą oczy i Twój statek nabierze wody, posyłając Twoją obrzydliwą karierę na dno. DC: Okay, nuda. Następne pytanie proszę. (od razu wtrąciła chwile po zakończeniu wypowiedzi Marquis) **Richard przeszedł kilka rzędów do przodu do Reece Gilmore. Ten pewnie złapał za mikrofon, aczkolwiek Richard zabrał mu go, by mieć kontrolę i móc wkroczyć w razie niecenzuralnych słów.** Reece Gilmore: Hey, jestem Rizzy. Rizzy G'. Główny wokalista zespołu Sloppy Toppy. Chciałem zadać jedno konkretne pytanie, Daphne. Rzucasz oskarżeniami o byciu trans. A jak jest w Twoim przypadku? Masz jakiś dowód, że to nie Ty przechodziłaś korekcji płci? DC: Tak, posiadam akt urodzenia, kochany. Poza tym podoba mi się jak zacząłeś tą wypowiedź - sposób na promocję zawsze warto wcisnąć, sprytnie! Nie wiem co tutaj więcej dodawać? Akt urodzenia to chyba wystarczający dowód. **Po wypowiedzi kobiety Reece Gilmore krzyknął: "Wal się na cycki, Daphne!". Przez moment kamerzysta złapał, jak Gilmore jest wypraszany przez ochronę z studia. Operator zaraz przełączył na głównych bohaterów: Richard (który już siedział z powrotem na miejscu) i Daphne.** RS: Przepraszamy naszych widzów i słuchaczy, ochrona już zajmuje się problemem... Daphne, powoli dobijamy do końca. Dam Ci na chwilę głos. Wspominałaś o Fehu, o Lara. Wiele słów nienawistnych jest kierowanych do Ciebie, nawet w tym studio. **Kolejne krzyki przetoczyły się na widownii z prośbą o możliwość zadania pytania. Operatorzy kamer starali się pokazywać takie osoby - atmosfera w studio jest gorąca.** RS: Nawet tutaj polaryzujesz widownię i ochrona musiała wkroczyć... Ostatnie pytanie ode mnie, potem pytanie od wiernego fana, który zaraz chyba wbiegnie tutaj przed kamery... (śmiech) Co chcesz powiedzieć tym, którzy wyzywają Cię w internecie? Masz szansę obronić swą osobę. DC: Powiem tak - to ja siedze tutaj jako główny gość, a oni próbują podnieść swoją niską samoocene takimi zachowaniami, a także jak mogliśmy usłyszeć rozpromować swoje imie. Mimo to? Niech kontynuują, niech dalej to robią! Mi to kompletnie nie przeszkadza - taka moja rola w tym show biznes, aby wzbudzać emocje i niezawsze będą one pozytywne. Tacy ludzie jak oni napędzają jedynie moją kariere, są darmową promocją za którą nie muszę płacić. Cancel? Nie obawiam się go, jestem niezniszczalna, bo takich osób jak ja brakuje, a ludzie uwielbiają, GDY COŚ SIĘ DZIEJE. Swoimi show, piosenkami, wpisami, zdjęciami... WSZYSTKIM, dostarczam ludziom tego czego oczekują - rozrywki. Nie zamierzam się bronić, bo nie mam z czego. Wszystko zostało wyjaśnione, a fałszywe oszczerstwa nadal będą padać w moim kierunku. Wyrobiłam sobie twarde dupsko, no dobra... Zrobiłam sobie! (zaśmiała się) Nie przejmuję się tym i nie zamierzam kiedykolwiek zacząć. RS: Na sam koniec pytanie od widza, który o mało co nie złamał krzesła, tak na nim podskakuje, żeby zadać Tobie pytanie, moja droga... (śmiech). **Richard wziął mikrofon z stolika i podszedł do widza w pierwszym rzędzie po prawej stronie od sceny. Podstawił mu mikrofon pod usta. Był to Zayuan 'Lights Out' Monroe.** Zayuan Monroe: AYOO LA! Z tej strony najlepszy pięściarz w tym pierdo... **Więcej nie dotarło do uszu widzów, Richard zabrał mikrofon spod ust widza słysząc, że ten zamierza klnąć na wizji. Wrócił do Daphne i usiadł na fotelu.** RS: Nie skomentuję tego, co próbował wykrzyczeć ten 'najlepszy pięściarz'... Wy nie słyszeliście, ale chciał powiedzieć... **Słychać kolejny krzyk od Zayuan Monroe: "WYJDŹ ZA MNIE, DAPHNE!". Kamerzysta nagrał, jak ten klęka na jedno kolano w geście oświadczyn. W tym momencie do gry wkroczyła ochrona, która odprowadziła go do wyjścia.** RS: Właśnie gość klęknął w naszym studio i oświadcza się Daphne... Przyjmiesz jego oświadczyny? DC: Boże, tak, tak! Zayuan! Oczywiśćie, że za Ciebie wyjde! Ty moje skarbie! Ty mój najdroższy...! Tak, tak, tak! RS: Nie wyobrażałem sobie w najśmielszych snach, że moja rozmowa z Daphne Chamberlain zakończy się oświadczynami, ale to jest urok programów na żywo. Nie przewidzisz co się wydarzy. Niestety przyszły pan młody został odeskortowany przez ochronę... Daphne, ostatnie słowa dla swoich fanów i hejterów? DC: Moi drodzy! Streamujcie "I'M STILL HOT", mój najnowszy krązek...! Słuchajcie tego i rozsyłajcie gdzie się da! Niedługo będziecie mogli usłyszeć go na żywo - trzynastego lipca, w tą sobotę, w Ecstasy Theatre! Tam się narodziłam i tam dam NAJLEPSZE show tego MIESIĄCA... MUSICIE PO PROSTU TAM BYĆ... Wraz z Larissa i dziewczynami szykuję coś niezapomnianego! Chciałabym jeszcze wspomnieć o Zayuan Monroe, jest to chyba NAJLEPSZY FACET z tego całego show biznes, który NIE OBAWIA się mówić tego co myśli i jest po prostu HOT, UWIELBIAM CIE! KOCHAM! Do hejterów...? No wypadałoby coś! Możecie zrobić sobie dobrze do mojego nowego zdjęcia, które dodałam na lifeinvader. Dziękuję za zaproszenie do twojego studio, Richard. Ta rozmowa była cholernie ciekawa, liczę na kolejne... Tematów nadal nie brakuje, a ZAPEWNIAM CIĘ, że jeszcze więcej zrodzi się na dniach. Mój powrót jak widać zaczyna się OBIECUJĄCO, a wręcz ludzie na niego czekali. Trzynasty lipca, sobota, Ectasy Theatre - pamiętajcie, pa! RS: Dziękuję Tobie również, Daphne, za tę... Tak, ciekawą rozmowę. Dziękuję osobom na widowni, dziękuję słuchaczom i oglądającym nas na naszej stronie internetowej. Wyczekujcie kolejnych programów Daily Globe - przypominam, że dwudziestego pierwszego lipca o dziewiątej wieczorem, w studio Daily Globe na Vespucci powraca 'Deal or No Deal'. Zagrają Chase Love i Aniyah 'KAYES' Geovanney, czyli znani i lubiani, a cała nagroda plus sto tysięcy dolarów powędruje do Safe Blue Foundation, fundacji prowadzonej przez Davis Community Medical Center. Przypominam Wam też o słuchaniu na Spotify i innych portalach podcastu 'Starcast' - pierwszy odcinek z Jack Muller już jest w sieci, a drugi odcinek niedługo - Malia Yo Parris porozmawia... Ze mną. Gorąco Was zapraszam - tak jak wtedy - drugi odcinek będzie miał premierę na naszej antenie, a następnie znajdzie się na Twoim streamingu. Dobranoc!
-
Obniżać? Zostawcie jak jest.
-
I na siłę naprawić gospodarki zawyżaniem cen. W tym momencie są dwie opcje tak naprawdę: - całkowita czystka, co z pewnością uszczupli ilość grających osób na serwerze, nie oszukujmy się - a osoby które mówią, że takie osoby nie są potrzebne (którym zależy na edolarach) marudzą, że ciężko kogoś spotkać na serwerze... To w ogóle nie będzie wtedy ciężko xd, - rzeczywista kontrola tego co ludzie grają w zależności od zajmowanej pozycji, zawodu etc. Upominać, szkolić. Chociaż i tak wydaje mi się, że mityczny problem "barmana w wigwam jeżdżącego super carem" nie jest już tak aktualny jak kiedyś.
-
265. Wszystkiego najlepszego, Ameryko! To Twoje 248 urodziny!
puvtxr opublikował(a) temat w Daily News
Written by Richard Sutliff - DAILY GLOBE, 04/07/24 Dzisiejszy dzień jest dniem, w którym każdy Amerykanin odczuwa dumę. Dzień, w którym świętujemy urodziny naszej kochanej ojczyzny. Dzisiaj są 248 urodziny Stanów Zjednoczonych Ameryki. Jak nasz kraj duży i szeroki, tak będzie obfity w przeróżne imprezy, festyny - mające na celu świętowanie. W tym jednym dniu roku wszyscy mimo niesnasek łączą siły. Również i w Los Santos, jak co roku, organizowana jest impreza. Już o godzinie dwudziestej w Mirror Park przy Glory Way rozpocznie się fiesta. Jak sam plakat promujący mówi możemy spodziewać się 'pikniku, koncertu i fajerwerek'. Dodatkowo odbędzie się ośmioosobowy turniej darta - a to nie koniec atrakcji, nasza celebracja zawsze jest z pompą i to ujrzymy na pewno na Mirror Park. Podczas rewolucji amerykańskiej prawne oddzielenie trzynastu kolonii od Wielkiej Brytanii w 1776 r. faktycznie nastąpiło 2 lipca, kiedy Drugi Kongres Kontynentalny głosował za przyjęciem Rezolucji Niepodległościowej zaproponowanej w czerwcu przez Richarda Henry'ego Lee z Wirginii, ogłaszającej Stany Zjednoczone niezależne od panowania Wielkiej Brytanii. Po głosowaniu za niepodległością Kongres zwrócił swoją uwagę na Deklarację Niepodległości, oświadczenie wyjaśniające tę decyzję, przygotowane przez Komitet Pięciu, który poprosił Thomasa Jeffersona o napisanie jej pierwszego projektu. Kongres debatował i poprawił treść Deklaracji, usuwając zdecydowane potępienie króla Jerzego III przez Jeffersona za import handlu niewolnikami i ostatecznie zatwierdzając ją dwa dni później, 4 lipca. Dzień wcześniej John Adams napisał do swojej żony Abigail: Drugi dzień lipca 1776 roku będzie najbardziej pamiętną epoką w historii Ameryki. Jestem skłonny wierzyć, że będzie ono obchodzone przez kolejne pokolenia jako wielkie święto rocznicowe. Należy go upamiętniać jako dzień wybawienia uroczystymi aktami oddania się Bogu Wszechmogącemu. Należy go uroczyście obchodzić z pompą i paradą, z pokazami, grami, sportami, bronią, dzwonkami, ogniskami i iluminacjami, od jednego krańca tego kontynentu do drugiego, odtąd na zawsze. Mylił się tylko o dwa dni. Świętujemy datę widoczną na Deklaracji Niepodległości, a nie datę zatwierdzenia Rezolucji Niepodległosciowej podczas zamkniętej sesji Kongresu. -
264. 'Say No'! - jedno z największych oszustw ostatnich lat
puvtxr opublikował(a) temat w Daily News
Written by Richard Sutliff - DAILY GLOBE, 27/06/24 W poprzednim artykule informowaliśmy o podejrzanych okolicznościach towarzyszących fundacji charytatywnej 'Say No! Dont play with your life'. Przypomnijmy: W wyniku dziennikarskiego śledztwa udało nam się ustalić pewne fakty, które rzucają duży cień na niniejszą fundację i jej zamiary. Jako CEO fundacji wpisany jest 22-letni Mardig Klanian. Jest on osobą totalnie nieznaną - nie udzielał się nigdy w żadnej sferze, czy to charytatywnej, biznesowej, żadnej. Tak samo nie udało nam się uzyskać informacji aby kończył jakiś uniwersytet - ot, bardzo młody, z podstawowym wykształceniem człowiek tworzy fundację. Udało nam się ustalić, że za finanse, księgowość odpowiada Thalor Frostweaver - dłuższy research w internecie pozwolił ustalić, że jego zatrudnienie w "Say No! Dont Play With Your Life" nadeszło po bankructwie jego firmy, zajmującej się handlem sprzętem elektronicznym - tak jak widzimy nie jest to osoba, której chcielibyśmy powierzyć nasze pieniądze. Jak się okazuje przeczucia były skuteczne - raptem dzień później fundacja zawiesza swoją działalność 'z powodów prawnych'. Kwota, jaką udało się jej zebrać nie jest do końca znana - mowa o kilkudziesięciu tysiącach poprzez różne strony fundraisingowe, pozostaje też pytanie czy fundacja pobierała jakiekolwiek dofinansowania z racji na działalność charytatywną. Jeśli tak, to można śmiało założyć, że kwota jaką udało im się zebrać to spokojnie kilkaset tysięcy. Jak donosi nasz informator konto bankowe fundacji zostało całkowicie wyczyszczone. Amir 'ARAZZY' Lyons - przy okazji wpisu na profilu plotkarskim 'Celebrity Preview' wskazał, jakoby fundacja miała wykorzystać jego wizerunek bez pytania. Aczkolwiek łatwo można odnaleźć, że podejmował się interakcji z profilem fundacji na LI już wcześniej. Próba odcięcia się od oszustwa? Ponieważ to, że doszło tutaj do oszustwa - nie podlega to wątpliwości. Biorąc pod uwagę ilość niewiadomych o których informowaliśmy wyżej organy ścigania na pewno będą miały wielu podejrzanych, w tym również księgowego, który przez zatrudnieniem w fundacji doprowadził własną firmę do bankructwa... -
263. 'Say No! Dont play with your life' - słuszna idea, podejrzane okoliczności
puvtxr opublikował(a) temat w Daily News
Written by Richard Sutliff - DAILY GLOBE, 26/06/24 Problem narkotyków to jeden z największych problemów z jakimi zmaga się teraźniejsza Ameryka. Popularność w szczególności fentanylu prowadzi do wielu przedawkowań, uzależnień i dużych profitów zorganizowanych grup przestępczych. Sam tylko fentanyl przyczynił się do prawie 74 tysięcy OD w 2022 roku, a w San Francisco zarekwirowano w 2023 wystarczająco fentanylu by zapewnić przedawkowanie połowy ludności Los Santos lub całego San Francisco - i to trzykrotnie. Tym samym bardzo ważne są nie tylko programy odwykowe, ale także fundacje charytarywne, które edukują członków społeczeństwa w szczególności narażonych na kontakt z narkotykami. 'Say No! Dont Play With Your Life' wydaje się być odpowiedzią na te zapotrzebowanie - ich posty na LifeInvader zbierają co raz większy zasięg, do czego bezpośrednio przyczyniły się udostępnienia od znanego czasopisma biznesowego Venture, pięściarza Zayuan 'Lights Out' Monroe czy też oficjalnie ogłoszona współpraca z Amir 'Arazzy' Lyons. Zamysł bardzo szlachetny, jednakże nie wszystko jest tak szlachetne jak się wydaje. W wyniku dziennikarskiego śledztwa udało nam się ustalić pewne fakty, które rzucają duży cień na niniejszą fundację i jej zamiary. Jako CEO fundacji wpisany jest 22-letni Mardig Klanian. Jest on osobą totalnie nieznaną - nie udzielał się nigdy w żadnej sferze, czy to charytatywnej, biznesowej, żadnej. Tak samo nie udało nam się uzyskać informacji aby kończył jakiś uniwersytet - ot, bardzo młody, z podstawowym wykształceniem człowiek tworzy fundację. Udało nam się ustalić, że za finanse, księgowość odpowiada Thalor Frostweaver - dłuższy research w internecie pozwolił ustalić, że jego zatrudnienie w "Say No! Dont Play With Your Life" nadeszło po bankructwie jego firmy, zajmującej się handlem sprzętem elektronicznym - tak jak widzimy nie jest to osoba, której chcielibyśmy powierzyć nasze pieniądze. Zastanawiająca jest też twarz fundacji - Amir 'Arazzy' Lyons - póki co znany tylko i wyłącznie z zagrania trzech koncertów w czerwcu, jak i z profilu Celebrity Preview, które zarzucało mu bycie aresztowanym w związku z śledztwem, które DA's Office nadzorowało w sprawie śmierci boksera LSBA, Thomas Zucco. Dnia 26 czerwca pojawił się post sygnowany jego twarzą, zapraszający na spotkanie w Mirror Park o godzinie 9:30 PM... Na którym nie pojawił się nikt z fundacji czy też sam raper. Kilka osób, które odpowiedziało na zaproszenie z niesmakiem powróciło do domów, nie doczekując się żadnego spotkania, na którym zapowiadano 'specjalistów, którzy pomogą Ci jeżeli osobiście toczysz walkę z narkotykami.' Wszystkie informacje zebrane na temat tej fundacji rzucają mocne podejrzenia - czy rzeczywiście ma na celu ona pomóc ludziom? Skierowaliśmy notkę prasową do niniejszej fundacji z prośbą o ustosunkowanie się do powyżej odkrytych informacji. Nie uzyskaliśmy żadnej odpowiedzi. -
111. Kolekcja KELLY x WCJ - luksusowy rockstar czy nic nadzwyczajnego?
puvtxr opublikował(a) temat w What in business
Written by Richard Sutliff - DAILY GLOBE 25/06/2024 Winfrey Castiglione Jewelry jest niekwestionowanym liderem jeśli chodzi o branżę jubilerską w Los Santos - a przynajmniej, jeśli chodzi o ruchy marketingowe. Po ciepło przyjętej współpracy z Phil Fama, która zaowocowała niesamowitą reklamą dodanych do oferty Apple Watches, jubiler postanowił na kolejne, duże nazwisko i coś swojego. Dzisiejszego dnia do sprzedaży weszła kolekcja bransoletek 'KELLY x WCJ'. Jest ona dość skromna, ponieważ zawiera tylko dwa modele UNISEX - takie same modele dla kobiet i mężczyzn (z jedyną różnicą rozmiaru, by dopasować się do nadgarstka - męskie sa delikatnie szersze) - a cena to osiem tysięcy dolarów. Przyjrzyjmy się nowości w ofercie WCJ - Spiked Bracelet oraz Skulls Bracelet. Spiked Bracelet jest klasyczną, punkową bransoletą - wpisując w Google frazę 'punk bracelet' spotkają nas zdjęcia, w zamyśle, identycznych bransolet. Najwyższej jakości skóra, na których osadzone są metalowe kolce oraz widoczny jest branding 'KELLY x WCJ'. Same kolce zostały wykonane z stali nierdzewnej, tak więc nie musimy się obawiać, że w kontakcie z wodą nasza bransoletka zmieni się w zardzewiały śmieć. I w zasadzie... To tyle co można napisać o tym modelu. Jest to produkt skierowany dla specyficznego grona odbiorców. Skulls Bracelet jest już czymś bardziej interesującym - ten model, jak opisuje producent, to 'kompozycja przeplatanych łańcuchów i czaszek'. Jak w przypadku pierwszego modelu mamy do czynienia z stalą nierdzewną, a sam projekt przyciąga oko. Jak widzimy na obrazku powyżej jest ona dość duża - jedynym minusem w tej sytuacji będzie waga. Jednak czy jest to coś dla standardowych klientów Winfrey Castiglione Jewelry? Według nas zdecydowanie nie. WCJ przyzwyczaił nas do eleganckich, luksusowych produktów oraz najwyższej jakości złota i srebra. Zegarki, biżuteria - wszystkie produkty w ofercie do tej pory są synonimem sukcesu i zasobności konta bankowego właściciela. W przypadku kolekcji 'KELLY x WCJ' odbiorcami są przede wszystkim fani twórczości artysty, fani specyficznego, punkowego wyglądu - a dopiero potem klienci WCJ. Tylko czy osiem tysięcy dolarów usprawiedliwia się czymkolwiek oprócz samym 'KELLY x WCJ' w nazwie? Dobrze wykonaną, punkową biżuterię można znaleźć spokojnie dziesięć razy taniej w internecie. Słowem podsumowania - jeśli jesteś fanem KELLY, punkowego wyglądu, a dodatkowo nie szkoda Ci ośmiu tysięcy na bransoletę to zdecydowanie warto zakupić. Jeśli jednak nie jesteś w gronie wymienionym w poprzednim zdaniu to ta kolekcja nie jest dla Ciebie i nie widzimy powodu, dla którego miałbyś zakupić te produkty. -
**Celebrity Preview zignorowało rozprawę. Żaden przedstawiciel ani prawnik nie wstawili się na rozprawę sądową. Strona celebritypreview.com dnia 23.06.2024 roku nie była dostępna przez godzinę, a na niej pojawił się komunikat o pracach technicznych. Wszystkie artykuły po przerwie technicznej były wciąż dostępne, w tym te o plaintiff - tak więc można się domyślać, że francuski portal plotkarski przygotował backup swoich artykułów 'w razie co'.** @reglan97 @Matieusz @El Fenomeno
-
030. Sloppy Toppy - HOT MESS EXPRESS... Dlaczego?
puvtxr opublikował(a) temat w What in Music Industry
Written by Richard Sutliff - DAILY GLOBE 22/06/2024 W normalnych okolicznościach nie biorę się za pisanie artykułów na tematy, o których mało wiem. Zgodzimy się wszyscy, że o muzyce za pewne mało wiem - jak każdy z Was mam swoje ulubione zespoły, swoje ulubione gatunki. Nie mam natomiast pojęcia o rodzajach barw głosu czy tonacji, o sztuce mix/masteringu czy ogólnie jak trudną sztuką jest skonstruowanie tekstu, który będzie dość złożony, a jednocześnie wpadający w ucho i zapadający w pamięci. Nie mogłem jednak przejść obojętnie obok dzisiejszej premierii spod szyldu Unsainted Records. Przed Wami zespół Sloppy Toppy z EP o tytule 'HOT MESS EXPRESS' oraz ja zadający sobie pytanie, które widnieje w tytule... Dlaczego? Dlaczego dlaczego? Bez rozmów o technikaliach, o których nic nie wiem - każda piosenka (a jest ich sześć - pięć autorskich oraz cover) jest zagrana naprawdę bardzo dobrze. Melodia wpada w ucho i gdyby wyciąć tekst chętnie słuchałbym tego codziennie... Właśnie - tekst. Seks i wulgarność to jest to co sprzedaje się świetnie w XXI wieku - im dalej w las, czy też w tym przypadku wiek, tym seks i wulgarność pojawiają się co raz częściej, więcej, w większej formie. I o ile można napisać tekst przesiąknięty erotycznością, ale jednak w sposób nieprzytłaczający (pozdrawiam Bloodhound Gang i ich piosenkę 'Bad Touch') tak Sloppy Toppy poszedł w przeciwnym kierunku - tekst jest mocno wulgarny, wręcz prymitywny i walący Cię prosto w twarz. Już w pierwszej, otwierającej EP piosence, 'Rise and Shine', jesteśmy witani słowami - 'Mój f**t, mój f**t, mój f**t mi nie staje, Dawaj mały wstajesz, budź się sk****synu, budź, Budź sk****synu, budź'. Dalej nie jest lepiej. Chociażby apel do UCZNIÓW w SZKOŁACH, by nie masturbować się, lecz wydalać kał... Czy chociaż przez sekundę możemy udawać, że staracie się celować w dorosły target? Ciężko napisać cokolwiek... Twórczego? Na temat utworu, który sam taki nie jest. Drugi utwór o tytule 'Mammoplasty. Ignorując całkowicie tytuł - gdy odpaliłem tę piosenkę pomyślałem, że jest nadzieja. 'Naprzykrza mi się myśl że spotkam cię znów, Gorącą, romantyczną, w głowie tętni od słów, Nie ukrywam moich planów złowieszczych i złych, Otwarcie to mówię - baby otwórz mi drzwi.' Właśnie o tym mówiłem wcześniej - tekst jasno nacechowany erotyką, aczkolwiek ta erotyka nie wali Ci w twarz prosto z sierpowego. Gdyby pójść w takim kierunku byłoby w porządku, ale wtedy nadchodzi druga zwrotka i słyszymy... 'Donice masz tak duże że budynki burzysz, Dam ci piękna coś do ssania jak swego pana obsłużysz'. Kurtyna... Na krążku są jeszcze kawałki takie jak 'Booze Cruise', 'Boom Dee Yay', 'Be Like Johny Sins' oraz cover 'It's Tricky' (oryginalnie: Run DMC). Mamy tutaj połączenie ciężkich brzmień z muzyką elektroniczną, pod względem oprawy muzycznej - majstersztyk. Oprócz coveru - ciężko oceniać artystów robiących cover co do tekstu, w końcu nie jest on ich - pozostałe piosenki cechują się tym samym. Ruchanie, seks, 'Ty szmato', cyce, jesteś gejem et cetera et cetera. Całość brzmi jak zeszyt nabuzowanego hormonami nastolatka, a nie jak utwory ludzi aspirujących do bycia artystami (takie mam wrażenie, skoro biorą się za muzykę). Czy Sloppy Toppy wybije się? Z całą pewnością, biorąc pod uwagę jak łatwo sprzedaje się seks i fakt, że wydano to spod szyldu Unsainted Records. Czy Sloppy Toppy będzie hitem koncertowym? Z całą pewnością, w lokalach w których będą grane te kawałki będzie ostro. Czy Sloppy Toppy jest czymś, co słucha się dla żartu? Z całą pewnością. Czy żałuję, że odpaliłem 'HOT MESS EXPRESS'? Z całą pewnością... -
**Richard Sutliff zapoznał się z materiałem z racji na wykupione reklamy w Daily Globe. Po przesłuchaniu całego EP zaczął kwestionować swoje życiowe wybory, zastanawiać się nad sensem życia i czy kiedykolwiek jego uszy zregenerują się po tym akcie brutalnego morderstwa na nich.**
-
It Is Always A Bad Guys. (Hideyo Kanda & Lech Kowal)
puvtxr odpowiedział(a) na doozan temat w Biografie postaci
-
**Francuski prawnik Celebrity Preview przygotował odpowiedź - komplet został wysłany do Ministerstwa Sprawiedliwości (Ministère de la Justice), które następnie skoordynował przekazanie dokumentacji do U.S. Department of State. Strona francuska również otrzymała potwierdzenie gdy odpowiedź dotarła do Los Santos County Superior Court.** Wysoki Sądzie, z uwagi na szacunek, jakim moi klienci darzą amerykański system sprawiedliwości zobowiązali mnie do przygotowania odpowiedzi. Wnioskujemy o oddalenie pozwu z powodu braku jurysdykcji, a jednocześnie wskażemy, dlaczego oskarżenia pozywającego nie mają pokrycia w rzeczywistości. Celebrity Preview jest portalem plotkarskim zarejestrowanym i działającym w Francji. Nie widzimy sensu oskarżeń wytoczonych przez prawnika pozywającego - plotka jak sama definicja słownikowa wskazuje jest informacją niepotwierdzoną, a wszelkie opinie zawarte przy okazji publikacji plotek są właśnie tym - opinią. Dodatkowo niegołosłowną, a popartą, według nas, odpowiednimi dowodami. Artykuł pod tytułem "097. #Kellyisoverpartyagain? Gdy odbudujesz wizerunek nie otaczaj się kryminalistami" zawiera odpowiednie odnośniki, między innymi do strony Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych Ameryki [EXHIBIT I] gdzie czytamy: "The Mongols to niezwykle brutalna OMG, która stanowi poważne zagrożenie przestępcze dla regionów Pacyfiku i południowo-zachodnich Stanów Zjednoczonych. The Mongols zajmują się transportem i dystrybucją kokainy, marihuany i metamfetaminy. The Mongols są również znani z częstego popełniania brutalnych przestępstw, w tym napaści, zastraszania i morderstw w obronie swojego terytorium, a także z dbałości o reputację klubu." Dodatkowo jako dowód może posłużyć między innymi wywiad z pozywającym udzielony dla Daily Globe [EXHIBIT J]: "Dziękuje Winfrey bo oni też wyciągnęli do mnie dłoń no i ostatnie słowa to MFFM, dziękuję również Tobie, że mogłem tutaj dzisiaj być." Pozywający wielokrotnie posługiwał się zwrotem MFFM, który oznacza 'Mongols Forever, Forever Mongols' i który jest używany przez członków tegoż OMG, którego Departament Sprawiedliwości Waszego kraju nazywa 'niezwykle brutalną'. Zniesławienie według San Andreas Civil Code to 'fałszywa i nieuprzywilejowana publikacja w formie pisemnej, drukowanej, obrazowej, podobizny lub innego trwałego przedstawienia widocznego dla oka'. Czy pozywający nie pozował do zdjęć z członkami Mongols MC? Czy pozywający nie wykazywał wielokrotnie publicznie sympatii do członków chapteru znajdującego się w okolicach Los Santos? Spoglądając już na tę cześć definicji zniesławienia należy dojść do wniosku, że nie ma mowy o żadnym zniesławieniu, a jedynie przedstawieniu opinii przez dziennikarzy, podpierając się odpowiednimi dowodami, w tym dosłownie częścią federalnego rządu Stanów Zjednoczonych. Następnie zniesławienie "naraża jakąkolwiek osobę na nienawiść, pogardę, wyśmiewanie lub wulgaryzmy, lub które powoduje, że jest ona odrzucana lub unikana, lub które ma tendencję do wyrządzania jej krzywdy w pracy zawodowej." W jaki sposób niniejsze plotki wyrządziły krzywdę w pracy zawodowej, naraziłi na nienawiść, pogardę, wyśmiewanie lub wulgaryzmy? Posty dotyczące pozywającego spotykały się jednoznacznie z wsparciem dla artysty [EXHIBIT K, L]. Nie spotkała go żadna krzywda w pracy zawodowej, wręcz przeciwnie - do tej pory pozywający ma się bardzo dobrze, grając koncerty podczas takich wydarzeń jak 'Do Good Day' organizowano przez Ron Oil i University of Los Santos, San Andreas [EXHIBIT M] czy też VFF 85 [EXHIBIT N]. Nie ma więc mowy o tym, by publikacje moich klientów w jakikolwiek sposób zaszkodziły karierze pozywającego ani naraziły go na nienawiść - i pozywający w żaden sposób w pozwie nie udowodnił, aby było inaczej. Brak jurysdykcji - pozywający powołują się na Graduate Management Admission Council przeciwko Raju, 241 F.Supp.2d 589 ( ED Va. , 2003). Jak sami wskazują - 'Sąd określił jurysdykcję, jaką sprawował w związku ze sprzedażą przez Raju nielegalnych kopii egzaminów potencjalnym nabywcom w kilku stanach na terytorium USA, jako „ukierunkowaną” na nabywców amerykańskich na rynku amerykańskim.' Otóż Celebrity Preview posługuje się domeną celebrityawards.com, zarejestrowaną poprzez OVH sas, francuską firmę [EXHIBIT O]. Domena .com miała służyć dla komercyjnych podmiotów, lecz de facto jest używana do przeróżnych celów. Najczęściej używana jest w celu globalizacji odbiorców i w taki sposób postąpili moi klienci - nie nastawiają się stricte na amerykańskich odbiorców, lecz na odbiorców spoza USA - co tłumaczy użycie języka angielskiego jako powszechnie znanego na całym świecie. Sam fakt pisania o gwiazdach z Los Santos nie jest żadnym dowodem na skupienie działalności w USA - tak samo robią inne plotkarskie, europejskie portale - takie jak niemieckie BILD czy polski Pudelek. Los Santos w popkulturze od dawna jest światową stolicą showbusiness i przyciąga na siebie oczy całego świata. Z czego gwiazdy korzystają, grając na przykład światowe tournee. Wskazanie użycia LifeInvader też nie jest dowodem - LifeInvader to aktualnie jedno z największych social mediów na świecie, a sam fakt, że jest amerykańskie nie oznacza zamknięcia się na amerykańskiego odbiorcę - jak wiemy z LifeInvader korzystają ludzie na całym świecie. Fakt używania tej platformy to po prostu chęć dotarcia do jak największej ilości odbiorców poza USA. Jednocześnie moi klienci nie posiadają żadnej kontroli nad tym czy z treściami publikowanymi przez nich zapoznają się amerykańscy odbiorcy. W dobie internetu wszyscy jesteśmy w stanie zapoznać się z treściami z prawie każdego kraju świata - to nie oznacza, że te media traktują nas jako odbiorców. Nie rozumiemy również całkowicie faktu, że strona pozywająca próbuje wskazać, że znajomość Pierwszej Poprawki Konstytucji Stanów Zjednoczonych Ameryki jakkolwiek wskazuje, że przygotowali się na działalność na terenie USA. Na jakim prawie mieli bazować nasi klienci dostając pismo od amerykańskiego prawnika? Gdyby strona pozywająca złożyła pozew w sądzie francuskim, tak jak wskazaliśmy, wtedy bazowalibyśmy na prawie francuskim, które obowiązuje moich klientów jako firmę tam zarejestrowaną. Nie rozumiemy również oskarżania nas o łamanie praw innych osób. Ten pozew dotyczy domniemanego skrzywdzenia pozywających i na tym strona pozywająca powinna się skupić. Pragniemy nadmienić, że do tej pory nie dostaliśmy żadnych innych pism od 'pokrzywdzonych, innych' stron. Wskazując na powyższą argumentację żywimy nadzieję, że Sąd przychyli się do naszego wniosku o odrzucenie pozwu z racji na brak jurysdykcji i brak zniesławienia, o które moi klienci są oskarżeni. Materiał dowodowy został oznaczony w sposób podążający za oznaczeniem strony pozywającej. Z poważaniem, André Pellerin ((odpowiadam jako francuski prawnik Celebrity Preview na podstawie zgody @El Fenomeno, opiekuna branży rozrywkowej - wszystkie dowody są poniżej, niektóre spoilery się zepsuły i dały w poprzednie - rozwijając wszystko można całość zobaczyć)) EXHIBIT I EXHIBIT J
