Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

🐳 The Blue Whale 🐳


xydhc

Rekomendowane odpowiedzi

  • 3 miesiące temu...
  • 2 miesiące temu...

Podsumowanie [09.09 - 18.11]

bimx0Of.pngAnne zabrakło kartek, ale nie zabrakło szumu, afer i przełomowych momentów w cyklu istnienia Błękitnego Płetwala.

Druga połowa września zakończyła się dość burzliwie. The Blue Whale pojawił się 14 września w Mayco's, grając jako pierwszy w historii tego baru lokalny zespół, tak następne dni wzbudziły ogrom kontrowersji, z powodu prób zbicia kryształowego wizerunku formacji przez Celebrity Preview. W ich pierwszym ataku zasugerowano istnienie niepokojących relacji pomiędzy frontmanką a głowami przedsiębiorstwa LAROCQUE, które Anne błyskawicznie obaliła - według tej wersji, Chenille Carter-Larocque adoptowała ją. Fakt ten obciął większość spekulacji i jednocześnie obnażył w pewien sposób zaplecze jakim dysponuje zespół.
Drugi był jednak celniejszy, ponieważ CP odniosło się do potencjalnego problemu alkoholowego u członkini zespołu, udostępniając zdjęcie, na którym nieletnia artystka pije piwo w Mayco's, pod czujnym okiem Nicholasa Harmona. Do tego z kolei odniosła się sama gitarzystka i o ile nic nie usprawiedliwia z perspektywy prawnej spożywanie alkoholu w takim miejscu przez nieletnią, tak większość głosów fanów i zainteresowanych tematem okazała wsparcie Deli wobec tej konfrontacji. Mimo tego, szpilkę w tej sprawie wbiło enigmatyczne Circus of Fame, wyszydzając jej stanowisko.



Październik to z kolei miesiąc aktywnej pracy zespołu. W międzyczasie o Anne wypowiedział się jej były partner Rene Hunt, który w oczywisty sposób wyśmiewa wraz z członkami Sloppy Toppy zarówno fakt "jedzenia ślimaków", jak i twórczość The Blue Whale. Słowa te nigdy jednak nie spotkały się z odpowiedzią ze strony artystki - być może nawet ich nie zauważyła.
Zamiast tego, 12 października, Blood Moon Records ogłosiło, że The Blue Whale podpisało kontrakt z wytwórnią. Był to przełomowy moment, ponieważ do tej pory zespół deklarował się jako niezależny byt, chcący unikać identyfikowanie się z branżą komercyjną.
Dwa dni później Anne uruchomiła w związku z tym własny livestream, na którym wypowiedziała się o planach zespołu na najbliższy czas oraz o wspominanych wielokrotnie na przestrzeni miesięcy zarzutach dot. Nicholasa Harmona oraz ich osobistej relacji, odcinając się oficjalnie od jego persony.

QdGy0ev.pngNadszedł Listopad a plany wydawnicze szły pełną parą. Zespół na przełomie października i listopada regularnie wrzucał zdjęcia ze studia nagraniowego na swojej stronie, informując fanów, że nie zwalnia tempa i pracuje nad zapowiadanymi płytami. W tym samym czasie wybuchły bomby - pierwszą i najważniejszą było ogłoszenie występu The Blue Whale drugiego dnia Desertfest.
Desertfest się odbył. Z tego festiwalu nie zrezygnowała formacja wielorybów, która wystąpiła drugiego dnia wraz z As They Dreams oraz BbyKayla
Im bliżej zbliżał się termin występu, tym bliżej było do drugiej bomby, celującej tym razem nie w samą Wells, a w jej otoczenie.
Choć i tutaj można spekulować, czy aby na pewno cios nie padł w stronę zespołu. Music Media ChatterBox opublikowało artykuł traktujący o konflikcie na linii Regan Flaherty oraz Chenille i Nannie Larocque, którego inicjatorką był komentarz Anne na LifeInvader. Dziewczyna udzieliła w nim autorowi artykułu informacji, którymi dysponowała, co przełożyło się na jej udział w całej sprawie. Sprawa jest o tyle nietypowa, że zahacza również o potencjalny występ The Blue Whale, który miał się odbyć na Harvest Festival, a do którego koniec końców nie doszło, ze względu na decyzję zakontraktowanych pod Blood Moon Records artystów - w tym Wells - którzy przyjęli narrację strony LAROCQUE o groźbach, które Flaherty zastosował rzekomo wobec ich asystentki. Kontlikt do tej pory nie został rozstrzygnięty.


UBIMJPI.pngAnne jednak uległa presji treści artykułu. Przyznała się publicznie do błędu, usprawiedliwiając się wierze w jednostronną narrację podpartą zaufaniem do słów swojej matki.
Krótko po tych słowach, Anne Wells opublikowała na swoich socialmediach post ze zdjęciem, na którym ma złamany nos, informując opinię publiczną o pobiciu. Sprawa pozostaje w toku, albo była tylko kolejną próbą zwrócenia na siebie uwagi, co można wywnioskować po braku dalszych informacji o sprawie.
Ale to nie był koniec afer. Według relacji The Paleto Beacon, podczas charytatywnej zbiórki odzieży prowadzonej przez Whispering Pines Camp, fundacji LSCoFD oraz Savior Baptist Church of Davis, doszło niemalże do tragedii. Ciągnik siodłowy wjechał na teren zbiórki. A co mają do tego wielorybki?
Anne zadeklarowała, że ładunek, który został tam przywieziony to jej osobisty wkład w inicjatywę. Sprawa nie przeszłaby zapewne bez echa, gdyby nie fakt, że podczas tego wydarzenia, w opozycji do frontmanki stanęła Angelique Linder - ofiara znana z przed chwilą wspominanej afery Flaherty v. Larocque. Anne przepraszała wszystkich organizatorów za incydent, zasłaniając się asystentką LAROCQUE, która rzekomo - według relacji Anne - nadzorować cały transport.
Mimo wyraźnej chęci braku nagłaśniania jej pomocy, na stronie Savior Baptist Church pojawiło się zdjęcie, na którym Anne się pojawiła, a Paleto Beacon opisało powyższy incydent.

I co dalej? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że Wielorybki pracowały nad płytą, więc tej należałoby się spodziewać w najbliższym czasie. I może jakiegoś koncertu, bo takowego - poza występem na Desertfest - dawno nie było.

 

Edytowane przez xydhc
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

Podsumowanie [19.11 - 31.12]
 

ZPPA3QL.pngJak nie było zapowiadanych płyt, tak do teraz nic się nie zapowiada - ani na socialach zespołu ani wytwórni Blood Moon Records. Medialnie również było cicho, chociaż uwagom wiernych słuchaczy nie umknęła wieść o istnym dramacie gitarzystki Delight Moonwill, która w krótkim czasie uczestniczyła w wypadku samochodowym, a dzień później została napadnięta. Incydenty całkowicie przyćmiły zapowiadany przez formację koncert organizowany w Ocean's Bounty Bar, wraz z NEYLO ((@Antiv)).

Wokalistka, nie chcąc gasić nadziei fanów, opublikowała w związku z tym wydarzeniem wpis, sugerujący, że plany nie zostaną pokrzyżowane, a cały zespół otoczył jego członkinię opieką.
I tak też się stało. Dwa tygodnie później, 9 grudnia zespół zagrał ostatni koncert w tym roku na scenie Ocean's Bounty Bar. Mimo zadowalającej frekwencji, wiele osób skarżyło się na niedostosowanie wydarzenia do niesprzyjających zimowych warunków, ale koniec końców zarówno NEYLO jak i The Blue Whale mogło mówić o dużym sukcesie.
Żeby tego było mało - ciężko nie odnieść wrażenia, że za kulisami wydarzyło się coś dziwnego, bowiem pierwotnie hucznie zapowiadany koncert na 10 grudnia, przesunął się krótko przed nim na dzień wcześniej. Nie wiadomo czy to decyzja organizatorów, czy samego zespołu - czy może ich managementu - ale przesunięcie koncertu krótko przed miało prawo zdenerwować wielu ludzi układających sobie plany specjalnie pod środową datę.


Grudzień to szczególny czas - zwłaszcza dla tak mocno zżytej ze sobą grupy. Środek miesiąca złożył się jednak na kawał ciężkiej pracy. Wbrew zapowiadanym planom wydawniczym zespół złożył w swojej aranżacji pełny cover piosenki Wham! - Last Christmas, który za pośrednictwem Blood Moon Record wypchnął w eter dzień przed świętami. Numer jednak nie został jakoś specjalnie doceniony, bo  Rythm Radar nawet nie wspomniało o kawałku zespołu w swoim grudniowym zestawieniu. Co gorsze - nawet wytwórnia Raven Morgan niespecjalnie mocno promowała go w socialmediach, skupiając się na innej gwieździe wytwórni - Nate Tucker ((@Czokleet)).
Wewnętrzne zgrzyty - zwłaszcza między kuzynkami to nigdy nic dobrego i być może istnieje między nimi jakaś nic nieporozumienia, ale z pewnością jeśli dalej takowe będą istnieć, to odbiją się czkawką zarówno dla zespołu jak i ich opiekuna - obecnie największego w branży.

 

Edytowane przez xydhc
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 5 miesięcy temu...

PNGXlXE.png

 

Podsumowanie [01.01 – 30.06]

________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

TsX4TuG.jpeg

________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

Twarze członków The Blue Whale są powszechnie znane wśród lokalnej społeczności Los Santos. Co jednak działo się z zespołem przez ostatnie pół roku?

Pierwsze miesiące roku, tuż po powrocie gitarzystki Delight z ośrodka leczenia uzależnień od alkoholu i narkotyków, zapowiadały stopniowy powrót zespołu do normalności. Formacja pojawiła się na scenie baru The Last Tide, występując przed wyjątkowo nietypową jak na swój repertuar publicznością, wśród której nie brakowało przedstawicieli sceny punkowej, ale również osób utożsamiających się z ruchem white pride.

Dla samej Delight miejsce to nie było przypadkowe. To właśnie tam jeszcze niedawno spędzała większość swoich wieczorów, próbując zagłuszyć problemy alkoholem. Wszystko zmieniło się jednak wraz z pojawieniem się kontrowersyjnych informacji dotyczących środowiska skupionego wokół lokalu, które sprawiły, że gitarzystka definitywnie odcięła się od tego grona.

aN3Dmfo.png

 

__________________________________________________________________

Kolejnym i zarazem ostatnim przystankiem zespołu w pierwszym półroczu był The Endless Breeze. To właśnie tam The Blue Whale udostępniło swoją scenę początkującemu artyście, Leonowi „NEYLO” Snyderowi, który stawiał pierwsze kroki w branży muzycznej. Wydawało się, że dla zespołu będzie to początek kolejnego etapu działalności. Stało się jednak zupełnie inaczej.

Niedługo po tym wydarzeniu działalność zespołu praktycznie zamarła.

Pogrzeb Zary NightbourneDelight niemal całkowicie zniknęła z życia publicznego. Zamknęła się w swoim domu, odcinając się od świata i próbując poradzić sobie z utratą osoby. W tym samym czasie Anne, wokalistka zespołu, przeżywała wyjątkowo burzliwy okres. Miesiące pełne szczęścia i zakochania zakończyły się bolesnym rozstaniem, pozostawiając po sobie ślad, który - jak przyznają osoby z otoczenia zespołu - nie pozostał bez wpływu na jej życie i twórczość. Z kolei Theo i Mark Harland niemal całkowicie poświęcili się rodzinie. Narodziny dzieci sprawiły, że muzyka zeszła na dalszy plan. Zamiast kolejnych prób i koncertów ich codzienność wypełniły obowiązki rodzicielskie, nieprzespane noce oraz zupełnie nowe wyzwania.

 

__________________________________________________________________

 

 

 

 

 

 

aojyj7V.png

 

 

Przez pół roku sala prób pozostawała zamknięta - Pomieszczenie, w którym narodziły się największe utwory The Blue Whale, pogrążyło się w ciszy. Instrumenty pokrywała warstwa kurzu, wzmacniacze pozostawały wyłączone, a światło ani razu nie rozjaśniło wnętrza miejsca, które przez ostatnie trzy lata było drugim domem muzyków.

The Blue Whale zniknęło z line-upów festiwali, lokalnych koncertów, klubowych wydarzeń i miejskich imprez. Tam, gdzie jeszcze niedawno publiczność śpiewała ich utwory, pozostała jedynie cisza.

Równie zastanawiająca wydaje się sytuacja zespołu z wytwórnią Blood Moon Records. Mimo wielomiesięcznej przerwy w działalności formacji, label nie wyciągnął wobec muzyków żadnych konsekwencji. Z drugiej strony trudno również mówić o realnym wsparciu. Po premierze świątecznego coveru Wham! - Last Christmas współpraca zdawała się niemal całkowicie wyhamować. Nie pojawiły się kolejne działania promocyjne, zapowiedzi nowych wydawnictw ani wyraźne zaangażowanie ze strony wytwórni.

Z perspektywy obserwatora można odnieść wrażenie, że relacje pomiędzy Blood Moon Records a The Blue Whale nie należą obecnie do najłatwiejszych. Czy jest to jedynie okres przejściowy, czy początek rozstania obu stron? Tego na razie nie wiadomo.

Jedno pytanie pozostaje jednak otwarte: czy The Blue Whale nadal będzie płynąć pod banderą Blood Moon Records, czy też muzycy zdecydują się obrać własny kurs i rozpocząć zupełnie nowy rozdział swojej kariery?

 

__________________________________________________________________

Wszystko zmieniło się w połowie czerwca. Anne, Delight, Mark i Theo po długiej przerwie ponownie spotkali się na prośbę wokalistki. W sali prób znów zapłonęły światła, z instrumentów starto warstwę kurzu, a ciszę zagłuszyły pierwsze dźwięki muzyki. Niedługo później betonowe ściany Los Santos oraz media społecznościowe zapełniły się materiałami promującymi koncert.

A gdzie odbędzie się ten występ? Tam, gdzie „Wielorybki” zdążyły już chyba wygrzać swoje miejsca - The Endless Breeze.

Edytowane przez Kamikaze
Zazi i Flafi lubią to

spacer.png

“Music is the strongest form of magic.”
― Marilyn Manson

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin