Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 04.05.2022 uwzględniając wszystkie działy
-
west vinewood collective
to wszystko dla rodziny i 15 innych polubił temat przez ADVGierki
Od rozbicia największej zorganizowanej grupy o charakterze przestępczym prowadzonej przez Denysa Rashkovskiego minęły już dwa lata. Czasy, w których nad przepływem narkotyków i nad hurtowym dostępem do broni palnej sprawowały dwójka kluczowych graczy - Denis Rashkovski wraz z konkurencyjnym dla niego ugrupowaniem prowadzonym przez Charlesa Marlowe przeminęły. Chociaż temu drugiemu oficjalnie nie postawiono żadnych zarzutów, po kilkunastu wyegzekwowanych nakazach przeszukań na posiadłości związane z nim oraz jego otoczeniem, słuch o Charlsie Marlowe oficjalnie zaginął. Chociaż do tego momentu przez plansze przewinęły się setki, jak nie tysiące zawodników którzy w mniejszy, bądź większy sposób wywarli nacisk na to, w jaki sposób prowadzone są ‘biznesy’ na terenie Los Santos - do tego momentu nikt, przynajmniej z dostępnych informacji, nie zajął tak kluczowych pozycji jakie zajęły osoby wymienione wyżej. Obszar Vinewood w Los Santos miał historycznie znaczącą społeczność rosyjskojęzyczną od późnych lat 70., kiedy mniejszości etniczne, takie jak Żydzi, Ormianie i Gruzini, wyemigrowały ze Związku Radzieckiego na zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Większość pierwotnych mieszkańców tego obszaru opuściła Vinewood na przestrzeni lat, czyniąc rosyjskojęzyczną społeczność tam większością pod koniec 2000 roku. Najbardziej zauważalny wzrost nastąpił po upadku Związku Radzieckiego na początku lat 90., kiedy na tym obszarze osiedliła się duża liczba imigrantów. Doprowadziło to do powstania znaczącej strefy wpływów w Europie Wschodniej po utworzeniu wielu firm o tematyce rosyjskiej, takich jak sklepy spożywcze, restauracje, a nawet firmy prawnicze. O ile stereotyp rosyjskiej mafii „Vory V Zakone” żyje w dzisiejszych mediach, tak w rzeczywistości współczesne gangi na Zachodzie nie przestrzegają już starych praw i zasad tzw. „Złodzieja prawa”. Do tego; Współczesne kliki euroazjatyckie na amerykańskim Zachodzie nie są zdominowane przez Rosjan, ale raczej przez Ormian, Gruzinów, Azerbejdżanów i inne narodowości. Zamieszanie wynika z faktu, że są to nadal w dużej mierze rosyjskojęzyczne społeczności w aglomeracji Vinewood, jednak większa część ludzi w tej społeczności nie jest etnicznie rosyjska. Choć określenie ‘’rosyjska mafia’’ jest przestarzałe dla współczesnych eurazjatyckich kręgów przestępczych, rosjanie, choć w niewielkich ilościach w porównaniu do okresów świetności, ciągle biorą w tym udział. Coraz bardziej powszechne są euroazjatyckie ugrupowania, gdzie pośród rosyjskich ‘gangsterów’, natkniemy się na Gruzinów, Serbów, Ormianów, czy też na osoby z pochodzeniem Ukraińskim - chociaż te ostatnie przewijają się coraz rzadziej. Ze względu na różnice etniczne i generacyjne, te „rosyjskojęzyczne społeczności” często po prostu uciekają się do mówienia po angielsku we własnych szeregach lub podczas negocjacji i kontaktów, aby zapobiec barierze językowej. Te grupy młodych, wrażliwych mężczyzn na Zachodnim Wybrzeżu, kierujących się poczuciem materializmu i władzy, są częściej niż często zaangażowane w różne „przestępstwa białych kołnierzyków”, począwszy od tak zwanych planów „szybkiego wzbogacenia się” po defraudację różnych kredytów, przekrętów papierkowych, wyłudzania federalnych dotacji. Zanurzyli nawet palce w sprzedaży nieopodatkowanego gazu uzyskanego w wyniku fałszywych zezwoleń hurtowych i sprzedanego do sieci stacji benzynowych i postojów ciężarówek.16 polubień -
O życiu młodego artysty - Tori Ramirez i Uriel Wire (Daily Globe) Dzisiaj w Night American Discussions rozmowa z dwójką młodych artystów, którzy swoje życie poświęcają muzyce. "Artysta jest zbiornikiem wzruszeń pochodzących zewsząd; z nieba, z ziemi, z kawałka papieru, z przechodzącej postaci, z pajęczyny" - i zdaje się, że dzisiejsi goście Nicholasa Conella idealnie wpasowują się w te słowa. Tori Ramirez i Uriel Wire, czyli wschodzące gwiazdy z Los Santos o problematyce wczesnej kariery, a także ich cover "Summer Wine". *** NC: Dobry wieczór Los Santos! Przed Wami kolejny odcinek Night American Dicussions. Dzisiaj w bardzo odmłodzonym składzie - jest z nami Tori Ramirez oraz Uriel Wire, dwójka świetnie rokujących artystów młodego pokolenia. Powiedzcie mi, moi drodzy, jeszcze rok temu myśleliście, że będziecie siedzieć w studiu, ciągnął się będzie za Wami blask fleszy, a Wasze nazwisko odmieniać będą fani przez wszystkie przypadki? TR: Szczerze to nie spodziewałam się nawet że w tak szybkim tempie moja kariera nabierze rozmachu, ponadto cieszy mnie to że udało się jakoś wzbić w górę i zdobyć zaufane grono odbiorców. UW: Bez szans Nicholas, jeszcze rok temu grałem w spelunach błagając świat o to żeby ktoś wsłuchiwał się w graną przeze mnie muzykę. TR: Ale pomimo tego, że jeszcze poniekąd bym powiedziała, że raczkujemy, to wraz z Urielem przygotowaliśmy cover dosyć znanej piosenki, pod tytułem Summer Wine, którą chcielibyśmy razem dla was zaśpiewać. NC: Och, nie ukrywam - jestem mile zaskoczony. Przecież nie śmiałbym Wam odmówić, prawda? UW: Tak jest! Myślę że wam się to spodoba, bez kitu. Siedzieliśmy przy tym trochę, a powinniśmy trafić w gusta widowni w różnych ząbkach skończonych wiosen. **W studio, po ciepłym przywitaniu Tori Ramirez oraz Uriela Wire, nastąpiła chwilowa cisza, po czym młodzi artyści zapowiedzieli, że przygotowali dla publiczności cover piosenki Summer Wine. Po dostaniu owacji, udali się oni na zaplecze, gdzie zabrali ze sobą potrzebny sprzęt do zaśpiewania. Scena zgasła, po czym po krótkiej chwili padły światła na dwoje artystów. Tori szeroko się uśmiechała, przy tym machała do widowni. Po chwili można było usłyszeć wydobywającą się z głośników muzykę. Tori po chwili od usłyszenia muzyki zaczęła delikatnie bujać biodrami w rytm muzyki, a mężczyzna przymknął oczy wczuwając się w rytm i linie melodyczną całego utworu. Cover stworzony przez młodych artystów brzmiał dosyć energicznie, szło usłyszeć pozytywne brzmienie z ich ust. Po zagraniu pełnego coveru, Tori zapowiedziała swoją nadchodzącą epke, w którą wchodzą poprzednie utwory piosenkarki tj. Toxic oraz Fake Friends. Po za tym do epki zostaną dodane dwie kolejne piosenki, które nie ujrzały jeszcze światła dziennego. Premiera epki została zapowiedziana pod koniec miesiąca. Nastolatka na koniec ukłoniła się z gracją, przy tym uśmiechając się ciepło i machając dłonią do publiczności. Zaraz po tym Uriel Wire zaprosił słuchaczy to przesłuchania swojego teledysku, który pojawi się na łamach tygodnia pod tytułem "Maggie" i złożył przed kamerami teatralny ukłon.** NC: Genialne! Prawdziwie genialne! Długo to razem ćwiczyliście? UW: Szczerze to nie tak dużo, przynajmniej ja, genialna piosenka śpiewa się samemu, nie trzeba się do niej nie wiadomo jak przykładać, serio. TR: Nie zajęło to dużo czasu, właściwie trzeba było się jedynie przygotować mentalnie na to by później zrobić prawdziwe show, jak wspomniał Uriel, piosenka śpiewała się samemu więc poszło to wyjątkowo gładko i przyjemnie. NC: No i właśnie w kontekście przygotowania, ale w nieco szerszym wymiarze. Zapewne nie tylko mnie, ale także naszych oglądających bardzo ciekawi ile Wy, jako oczywiście młode osoby, musicie poświęcić swojego czasu, by móc realizować się w tej branży, która - umówmy się - wielu po prostu 'zjada'. Z czym to się je? Zacznij proszę, Uriel. UW: Ze stresem, nieprzespanymi nocami i wymiotowaniem ostatnim zjedzonym jedzeniem, zależy kto w jaki sposób chce się realizować, muzycy moim zdaniem przynajmniej dzielą się na dwie kategorie, pierwszą z nich są osoby które grają z powodu tego że lubią muzykę taką jaką ona jest, dają im spokój, satysfakcje, spełnienie, możliwość wyrzucenia z siebie emocji, ale są też twórcy którzy przekładają swoje emocje na nuty, akordy, tworzone sample, loopy w tych wszystkich rzeczach jest zawarta część ich duszy, przemyśleń, bagażu doświadczeń, spostrzeżeń na świat, potrafią zatrzymać się na moment i obserwować, rozglądać się i szukać w świecie rzeczy do których mogą się odnieść dzięki temu w ich dziełach możemy znaleźć to wszystko, tak po prostu, to serio niesamowite! TR: Wiesz.. wejście do branży w młodym wieku jest potwornie stresujące, w moim przypadku nie wiedziałam czy nie zostanę jak to ująłeś /zjedzona/. Odpowiadając już wprost na pytanie, jeśli bierze się na poważnie muzykę to trzeba poświęcić bardzo dużo czasu, różne kontrakty, występy czy nawet napisanie piosenki zajmuje dużo czasu, nie wspominając tutaj też o stresie czy nerwach które nas obciążają w takich momentach. NC: Gdybyś miała wskazać jedno wyrzeczenie, które było dla Ciebie najtrudniejsze, to co byś wskazała? TR: Chyba bym powiedziała że takim wyrzeczeniem byłyby koncerty, co prawda dostarcza to dużo adrenaliny, za to gdy miałam swój pierwszy koncert niemiłosiernie odczuwałam strach, stres i wszystko co najgorsze. To wszystko się jakoś kumuluje i jeśli nie przygotujesz się na to dobrze, to możesz mieć poważne problemy, które mogą pozostać też na dalszą przyszłość. NC: Uriel, to samo pytanie. UW: Hmmm... myślę że zostawienie mojej kobiety która teraz mnie przez to nienawidzi, brak możliwości pomocy odbudowy rancza mojego ojca po spaleniu, tego że nie mogę zobaczyć mojego konia! Bez kitu, to jest chyba najgorsze, serio! Ogólne zostawienie wszystkiego co przez całe życie było dla mnie codziennością, co nie? To tak jakbyś wstawał codziennie i wychodził z domu bez parasola przez piękną pogodę, aż nagle znikąd zacząłby padać deszcz więc przyzwyczajenie wchodzi nam w krew, mimo to zmiany są dobre, i chociaż jest mi często smutno z tego powodu, to nie żałuje tej decyzji, polecam to wszystkim, róbcie to co kochacie bo życie jest za krótkie na ciągłe stanie w miejscu. NC: Możecie liczyć na wsparcie ze strony swoich najbliższych - przyjaciół, rodziny? Czy czujecie przy sobie pomocną dłoń menadżera? TR: Zawsze wiedziałam że mogę liczyć na swoich przyjaciół, od początku kariery po dzisiejszy dzień, wiem że mocno mnie wspierają i co by się nie działo zawsze będą gdzieś obok. Co do mojego managera.. zawsze jest przy mnie gdy potrzeba, ale warto powiedzieć że mój manager, to także mój przyjaciel, pomaga mi, wspiera mnie i dodaje otuchy, niczym tak jak wcześniej wspomniałam, moi przyjaciele. UW: Hmm, moja rodzina na początku nie była zadowolona z mojego pomysłu, szczególnie ojciec który liczył na to że pójdę w jego ślady i będę brał udział w turniejach związanych z jazdą konną, mimo to muzyka popłynęła moimi żyłami na tyle że nakreśliła tam swoje miejsce, a nawet wykreśliła inne zainteresowania, przyjeżdżając tu byłem sam, nietrwało to długo bo poznałem wielu ludzi którzy są teraz moimi przyjaciółmi i stają za mną w każdej sytuacji wspierając mnie w tym co robię, stąd od razu ich pozdrawiam, kocham was, bez kitu! Menadżera jeszcze nie posiadam, myślę, że niedługo bo to bardzo przydatna pomoc, serio. NC: Podejmowałeś już jakieś kroki w tym kierunku? Może Flair Records, tak jak Tori? UW: Powiedzmy że odezwało się do mnie parę osób, wszystkie były bardzo ciekawe, jedną prawdopodobnie już wybrałem ale potrzebuje teraz tygodnia na odpoczynek i poukładanie rozsypanych puzzli w mojej głowie jeszcze jakiś czas temu byłem chłopakiem z gitarą grającym na ulicy, a teraz jestem tu, i no, to dla mnie serio dużo, zalało mnie to w jakiś sposób. NC: Oboje wskazujecie na dość duże dawki stresu, więc pozwolę sobie zapytać - korzystaliście kiedyś z usług specjalisty? Mam na myśli psychologów rzecz jasna. UW: Tak, od ostatniego występu jestem w ciągłym kontakcie z psychologiem, uczęszczam na psychoterapie związaną z pokonywaniem tego stresu aby ten zaraz nie przerodził się w jakieś zaburzenia lękowe, i polecam to każdemu z naszych słuchaczy jeśli masz katar idziesz do lekarza, jeśli złamiesz nogę jedziesz do szpitala, jeśli złamiesz swoją psychikę co też jest bardzo groźne, udaj się do specjalisty szczególnie w tych czasach kiedy wszystko wywołuje na nas niesamowity nacisk, powinniśmy dbać o swoje ciało i dbać o swoją głowę, to bardzo ważne. TR: Osobiście miałam w planach podjąć się terapii i pójście do owego psychologa, przedtem jedynie gdzie korzystałam z takich usług, to było to w momencie gdy uczęszczałam do highschool. Warto też nakreślić to co powiedział Uriel, jeśli macie jakieś problemy, to nie bójcie się poprosić o pomoc, nie bójcie się pójść do psychologa, w obecnie panujących czasach warto uczęszczać do psychologów by nie dochodziło do sytuacji gdzie nasza psychika będzie niszczona, a my nie będziemy sobie z tego nic robić. NC: Rozumiem, to naprawdę bardzo silne przesłanie, które mam nadzieję trafi do naszych oglądających. Nie mniej chciałbym zapytać o coś jeszcze. Jako osoby budujące swoją rozpoznawalność mierzycie się z licznymi wiadomościami od swoich fanów. Czy któreś z nich wskazywało kiedyś, że potrzebuje pomocy? UW: Wiele razy, niestety nie jesteśmy raczej w stanie pomóc każdemu, dlatego od razu tutaj powiem, kochani szukajcie pomocy w muzyce ale nie w ten sposób, od tego są specjaliści muzyka może pomóc nam wyjść z wielu rzeczy wspierać nas w leczeniu różnych chorób, ale nie wyjmie nas z nich, chciałbym każdemu pomóc podejrzewam że Tori tak samo, niestety to niemożliwe z takimi rzeczami musicie udać się do osób które się na tym znają, serio. TR: Niestety, ale jest tu dużo racji. Sami nie jesteśmy w stanie pomóc każdemu, pomimo że bardzo byśmy tego chcieli, natomiast nie bójcie się też do nas napisać, na pewno ja jak i Uriel będziemy chcieli pomóc tak jak tylko możemy. NC: Szczerze mówiąc oboje jesteście postrzegani jako talenty - wspominałem już o tym na początku, a Wasze wykonanie Summer Wine tylko umocniło te odczucie. Powiedzcie zatem: czego możemy spodziewać się w najbliższej przyszłości po Waszej twórczości? UW: Kolejnych romantycznych piosenek, kolejnych nieromantycznych a emocjonalnych piosenek, kolejnych wesołych piosenek, tak naprawdę wszystkiego, nie ograniczam się w muzyce tylko daje sobie z tym płynąć i myślę, że to nadaje temu wszystkiemu dużo kolorytu, ale! Jest jedno ale! Niedługo w sieci pojawi się nowy teledysk wraz z nową piosenką, jeśli lubicie moją muzę to to śledźcie, bez kitu, zrobiliśmy kawał dobrej roboty. NC: Powiesz nam coś więcej o tej nowej piosence? UW: Pewnie że tak, czekałem na to pytanie, haha! Ta piosenka będzie opowiadać o osobie która przyczyniła się do wielu rzeczy w moim życiu, jest to dziewczyna o której wcześniej wspominałem, przelałem tam dużo emocji związanych z tym jak to było a teledysk pomijając parę scen i tego że jest trochę podkoloryzowany opowiada o wielu sytuacjach które naprawdę miały miejsce, ciekawostką będzie to że dziewczyna która tam występuje pomogła mi po przyjeździe tutaj i tytuł piosenki dumnie nosi jej imię. NC: Zatem tym z większą niecierpliwością czekam, by poznać imię Twojej wybranki! Tori, chyba nie ustąpisz pod tym względem pola, co? TR: Nie ma takiej opcji Nicholas! Ode mnie jest to epka. W skład owej epki będą wchodziły już dwie piosenki które wydałam na światło dzienne, czyli Toxic jak i Fake Friends, ponadto do epki dołączą jeszcze dwie nowe piosenki, o których na razie nie chciałabym zbyt wiele mówić. Sama epka będzie nosiła nazwę Feelings, a zostanie ona ukazana pod koniec bieżącego miesiąca. NC: Zatem mamy na co czekać. Chcielibyście dodać coś od siebie? Jakieś przesłanie do naszych widzów? UW: Kochajcie się, i kochajcie świat który was otacza, otwierajcie oczy, rozglądajcie się i próbujcie dostrzegać coś więcej, poza tym wrzućcie mi parę dolarów jak zobaczycie mnie gdzieś na mieście, haha! Oczywiście żartuje, śle wam ciepłe uściski od chłopaka z rancza, i mam nadzieje że miło spędzicie dzisiejszy wieczór. TR: Chciałabym wszystkim podziękować, za to że mogłam się tu w ogóle znaleźć, dziękuje wszystkim słuchaczom, tym którzy oglądają to przez internet, tak samo jak tym którzy tutaj siedzą. Pamiętajcie że zawsze możecie na nas liczyć i uważajcie na siebie. NC: Moimi i Państwa gośćmi byli Tori Ramirez oraz Uriel Wire! Dziękuję za dzisiaj i widzimy się ponownie już wkrótce! *retransmisja programu dostępna już teraz. Nicholas Conell || Daily Globe16 polubień
-
STRONZO MEDIA - Redakcja zajmująca się publikowaniem między innymi; satyrycznych, oryginalnych wywiadów ze znanymi osobami - Stronzo Talks. A także drukowaniem i promowaniem jednego z pierwszych magazynów motoryzacyjnych w Los Santos - Nagareboshi Magazine. Stronzo Media przede wszystkim stara się skupiać na branży rozrywkowej, oraz dostarczaniu swoim czytelnikom powodów do śmiechu i rzetelnych informacji, które nie są w żaden sposób manipulowane przez jakiekolwiek zewnętrzne organizacje. Dzieła wychodzące z redakcji Stronzo Media przeznaczone są głównie dla młodzieży i młodych dorosłych. STRONZO TALKS to satyryczna forma wywiadów, prowadzonych przez dwóch ludzi sukcesu - Gregorego Russela, czyli biznesmena; CEO spółki piwowarskiej Stronzo, oraz jednego z czołowych adwokatów działających w Los Santos - Ilario Gallo. Do programu zapraszane są różnorakie osobistości, od celebrytów, do naukowców aż po biznesmenów czy lekarzy. Same wywiady kojarzone są z uszczypliwymi, czasem wręcz denerwującymi pytaniami w stronę gości oraz oryginalną formą. Pierwsza część wywiadu przeprowadzana jest w samochodzie, materiał zaczyna się w momencie kiedy gość siada na miejscu pasażera, prowadzący jadą ze swoim rozmówcą do studia, gdzie wywiad jest kontynuowany. Sama forma wzbogacona jest w kreatywne i unikalne segmenty, które mają rozśmieszyć widza a samym prowadzącym jak i rozmówcy zapewnić trochę nietypowej rozrywki, która odróżnia "Stronzo Talks" od innych talk-show, programów czy nawet podcastów NAGAREBOSHI MAGAZINE jest zaś magazynem motoryzacyjnym, tworzonym przez dwójkę amatorów i pasjonatów motoryzacji; J.Shinoda i C.Walkera. W samym magazynie możemy przeczytać o najciekawszych projektach samochodowych w mieście, każdy numer zawiera szczegółowy opis jednego auta, który wzbogacony jest cieszącymi oko fotografiami. Do tego czytając czasopismo, możemy dowiedzieć się o tym co się dzieje obecnie w mieście, jeżeli chodzi o strefę motoryzacyjną, dowiemy się o nowo dostępnych samochodach, działaniach poszczególnych tunerów i tym podobnych. W środku znajdują się także relacje z eventów, informacje o przyszłych wydarzeniach jak i okazjonalne wywiady z właścicielami biznesów, obracających się dookoła samej motoryzacji w Los Santos. Sam magazyn jest prowadzony w luźnej, przyjemnej formie RIDE MAGAZINE jest po części kontynuacją Nagareboshi. Po swoim wyjeździe Jake oraz Curtis działali prężnie, aby zebrać nową ekipę i umożliwić jej kontynuacje dzieła, jakim było prowadzenie jedynego, prawilnego magazynu motoryzacyjnego Los Santos, jednak aby sprawiedliwości stało się zadość, projekt wymagał nowej nazwy, aby odróżnić jedno czasopismo od drugiego. Projektem "RIDE!" zarządza bliski przyjaciel dwójki, Cedric Davis, właściciel ENDO Performance. W skład samego teamu odpowiadającego za wydawanie tego cuda wchodzą: Koichi Handa, Curtis Parker, Lyle Murphy, Herd Case, Jack Speed, Sophie Bird, Nikorasu Shiki, Toby Dieau, Mikael Kaurismäki, Chao Sima, Jordan Kent oraz Lavender Jenkins. Sam magazyn zachowuje koncepcje Nagareboshi w lekko zmodyfikowanej formie, jednocześnie z racji tego, że tworzy go więcej osób będziecie mogli znaleźć w nim jeszcze więcej ciekawych segmentów, wiadomości ze świata motoryzacji czy też po prostu dobrych i ładnych projekktów. Stronzo Media założone zostało z inicjatywy dwóch biznesmenów, ludzi sukcesu - Ilario Gallo, oraz Gregorego Russela. Mężczyźni wspólnie stwierdzili, że w Los Santos brakuje rozrywki w mediach i postanowili to zmienić tworząc redakcje, która będzie zajmować się głównie wydawaniem materiałów w luźnej, rozrywkowej formie - z dala od powagi, lecz nie z dala od kontrowersji. Dawne centrum rekreacyjne drużyny Stronzo Racing, która to brała udział w lidze SARS, zostało przekształcone w "Stronzo Media Tower". Sale z symulatorami zamienione zostały na pomieszczenia biurowe, oraz studio. W ich zamysł wpasował się idealnie magazyn Nagareboshi, który nie dość że dotyczy jednej z rzeczy, które faceci kochają najbardziej - czyli motoryzacji, to sam w sobie prowadzony jest w luźny sposób odpowiadający wizji mężczyzn. Jake i Curtis postanowili dogadać się więc ze swoimi znajomymi, Gregiem i Ilario na temat wydawania swojego czasopisma pod skrzydłami Stronzo Media. RIDE! MAGAZINE - Dnia 13.01, piątek trzynastego światło dzienne ujrzał pierwszy "sneak peak" z magazynu RIDE! tworzonego przez członków środowiska motoryzacyjnego w Los Santos. Projektowi przewodzi Cedric Davis, wraz z ekipą zapalonych pasjonatów stara się dalej tworzyć pismo od fanów motoryzacji, dla fanów motoryzacji tak jak to robiło Nagareboshi. Chłopaki pozostają w bliskim kontakcie z Jakiem i Curtisem, którzy przenieśli swoją działalność do Japonii. Pismo powstało z chęci utrzymania jednego z lepszych i bardziej przyziemnych czasopism w społeczności, chłopaki i dziewczyny tworzące magazyn RIDE! dokładają wszelkich sił, aby społeczność motoryzacyjna w Los Santos była zżyta oraz jak najbardziej aktywna. W skład tworzących wchodzą ludzie z różnych środowisk, prawdziwi dziennikarze, mechanicy, graficy jak i po prostu pasjonaci. Siedziba Stronzo Media znajduje się we wspominanym już wcześniej "Stronzo Media Tower", które mieści się na Rockford Hills przy Marathon Avenue. Sam budynek wpasowuje się odpowiednio w klimat redakcji. Jest to nietypowa, łatwo wpadająca w oko, wielopiętrowa budowla. INFORMACJE OOC:15 polubień
-
BY ETHAN JASON | 04.05.2022 Ethan Jason: Witam, tutaj Ethan Jason, po dłuższej przerwie - tym razem jako wolny ptak i właściciel już niekorporacyjnego medium, jakim jest Self News! A na pierwszy ogień, dziś ze mną w studiu znajduje się stylistka oraz znacznie więcej - Marjorie Di Finacci! Witaj w studiu i powiedz wszystkim czytającym, jak podoba CI się studio no i twoje samopoczucie, bo czytałem, że miałaś ostatnio jakieś problemy ze zdrowiem? Marjorie Di Finacci: Hej, cześć. Na całe szczęście założyłam niższe szpilki niż zwykle, inaczej trudno byłoby mi utrzymać równowagę po wrażeniu, jakie robi to miejsce. Klasa sama w sobie. W Los Santos, prócz biura MARACAS, żadne miejsce nie wywarło na mnie takiej burzy pozytywnych emocji jak to. Problemy ze zdrowiem? Dopadło mnie zapalenie zatok. Okropieństwo, zwłaszcza że męczyłam się z gorączką przez pierwsze kilka dni. Na szczęście jestem już tutaj, z wami, pełna sił i pozytywnego nastawienia. EJ: Cieszymy się razem z Tobą, że udało Ci się wyzdrowieć. Choroba to nigdy nic przyjemnego... ale może pomówmy o czymś innym. Marjorie to dosyć nietypowe imię... pewnie ja sam, jak i reszta czytających, chciałaby się dowiedzieć coś na twój temat. Bo rozumiem, że nie od zawsze chciałaś być stylistką? To jeśli nie bycie stylistką, to co miałoby to być, o czym myślałaś, będąc dzieckiem? MDF: Nie znam osoby, która wymarzyła sobie w okresie dzieciństwa jedną profesję i do niej dążyła **zaśmiała się**. Oczywiście, że miałam wiele pomysłów na siebie. Niezależnie od tego, co robiłam, wszystko musiało mieć swoją całość. Całość kolorystyczną, estetyczną i przede wszystkim musiało wyróżniać się na tle pozostałych. Gdy dziewczynki w szkole miały parcie na tenisówki ja biegałam w sandałach i odwrotnie! Chciałam pokazywać swój pomysł, swój jakiś tam styl różniący się od innych, choć zachowujący dobry smak. Gdy dostałam możliwość realizacji planów, zajęłam się stylizacją paznokci, dopiero później przyszło robienie makijaży, a dopiero na samym końcu pełne stylizacje ubioru. (zdjęcie zapożyczone z bloga pani Marjorie Di Finacci) EJ: Hmm... Z tego, co udało mi się przeczytać z twojego bloga, swoje pierwsze certyfikaty dostałaś w salonie kosmetycznym? Pierwsze przygody z malowaniem paznokci i historia pani Betty. Jak uważasz, Marjorie? Co powinniśmy MY, jako czytelnicy twojego bloga powinniśmy wynieść z tej historii? MDF: Tak, dokładnie tak było. To praca w salonie kosmetycznym otworzyła mi wiele drzwi, ale nie stałoby się tak, gdyby nie ciężka praca, jaką musiałam włożyć we własną edukację tak naprawdę. Historią Pani Betty postanowiłam podzielić się z czytelnikami głównie po to, by tym, którym się da wybić z głów stereotypowe myślenie o pracy kosmetyczek, o dbaniu, mówiąc w przenośni, "durne" paznokcie. Jako kosmetyczka często spotykałam się z opinią, że zajmuję się byle czym, że nie jestem ani troszkę ambitną osobą, a przychodzą do mnie tylko klientki, które chcą wydawać kasę na bzdury, a przecież mogłyby paznokcie zrobić same w sobie, zatem historia Pani Betty pokazuje nam, że są w błędzie. Ona o to dbała, by mieć to zrobione najlepiej i by cieszyć się tym jak najdłużej. EJ: Oczywiście, nie będziemy tutaj zdradzać, jak sama ta historia wygląda oraz jaki jest jej koniec - to możecie przeczytać na blogu Marjorie! A wracając do niego samego - skąd pomysł na prowadzenie bloga? Pisarska dusza, czy to tylko reklama? MDF: Hmm... Do założenia bloga tak naprawdę namówił mnie mój mąż, Francesco. Zna mnie najlepiej, spędza ze mną ogrom czasu i widząc moje zafascynowanie, oraz to ile jestem w stanie mówić, opowiadać i jak bardzo ekscytować się światem mody, lub krytykować słabe posunięcia niektórych osób przekonał mnie, że powinnam wyjść z tym do szerszego grona. Przelewać to, co myślę na tak zwany papier. I szczerze? Uwielbiam to robić, wcześniej nawet nie wyobrażając sobie siebie w tej roli! Kto wie, może kiedyś zostanę stylistko-redaktorką, haha! EJ: Jeśli będziesz szukać miejsca, serdecznie zapraszamy - tam z tyłu mamy dużą szafę. Myślę, że coś będziesz w stanie coś załatwić lub wybrać, a i wakat się znajdzie! EJ: Wspomniałaś coś na temat krytykowania słabych posunięć niektórych osób. Coś czuje w moich starych kościach, że mówisz tutaj o Belle Rose. Powiedz mi, dlaczego oni tak Ci podpadli? MDF: Czy podpadli? Nie nazwałabym tego tak. Jestem osobą, która mówi wprost, gdy coś uważa za nieodpowiednie. Nie znam założycielki Belle Rose osobiście, ale o sobie mogę powiedzieć ze szczerym sumieniem tyle, że mam wykształcenie wyższe z dziedziny, którą się zajmuję zawodowo. Ona? Nie sądzę. Gdyby spróbować ustalić teraz kim jest założycielka Belle Rose, pewnie trudno byłoby to zrobić. Nie można zajmować się, wybacz za określenie pierdyliardem rzeczy na raz. A ta cała Rose jak się okazuje, że jest wizażystką, stylistką, fryzjerką i znawcą wszystkiego. Jej cennik to jedno wielkie naciągarstwo i powtórzę to bez żadnego ale. Jak można było zauważyć i pewnie nic się w tej kwestii nie zmieniło, idzie na wszystko, co może kogoś zainteresować. Jak na litość boską można oferować zrobienie stylizacji na plażę za pieniądze? Zmiesza części bikini z dwóch kompletów i tyle, do widzenia? To zaszło za daleko i należy o tym mówić wprost. Ktoś poprosi ją o taką stylizację? Okay, zrób to dziewczyno, ale nie ustalaj do tego cennika, bo to nic wielkiego. Zresztą! Samo przerzucenie lokalu z Rockford Hills na Vespucci i już o czymś świadczy. I nie, nie myślę, że Vespucci to jakaś gorsza dzielnica, ale Rockford Hills to już swego rodzaju wizytówka, o której wiele osób może pomarzyć. Mam nadzieję, że coś się w jej głowie poukłada, bo jako stylistce jest mi przykro, że ktoś robi sobie takie jaja z tej profesji. EJ: Cóż, a udało Ci się kiedykolwiek z nią porozmawiać? Miałaś z nią jakikolwiek kontakt? MDF: Nie, ale nie wiem, co miałoby to zmienić. Tu nie chodzi o to, jaką jest osobą prywatnie, bo dla mnie może być mega przesympatyczna czy być tego odwrotnością. Mnie chodzi jedynie o to, co prezentuje publicznie i w jakim świetle stawia stylistów. A robi to po prostu źle. EJ: Miejmy nadzieje, że uda wam się może kiedyś porozmawiać i dojść do "rozejmu broni" **lekko się zaśmiał**. EJ: Tak czy inaczej, w swojej karierze udało Ci się dojść do MARACAS. Co o nich sądzisz i kim oni są dla Ciebie? MDF: MARACAS... Traktuję ich jak rodzinę. Jak miejsce, w którym mogę być sobą i realizować własne wizje. Zwłaszcza że zostałam doceniona niemalże od razu. Objęłam stanowisko jednej z menadżerek, gdzie później dość prędko zwerbowałam pod skrzydła MARACAS dwie świeże twarze. Współpraca z nimi jest dla mnie ogromnie istotna i mega, ale to mega budująca. EJ: Czy masz już jakieś plany z nimi związane, czy jeszcze nie? Może masz coś, co możesz zdradzić naszym czytelnikom rąbek tajemnicy co się aktualnie dzieje w zapleczu MARACAS? MDF: Nie zdradzę Wam nic, prócz tego, że szykujemy wspólnie coś naprawdę ogromnego. Coś, czego to miasto jeszcze nie widziało, lub widziało wieki temu i dawno zapomniało. Jedno jest pewne: warto czekać i warto mieć oczy oraz uszy szeroko otwarte MARACAS już nie raz pokazało, że jest potęgą. Tym razem to będzie potęga potęg, wierzcie mi na słowo. EJ Okej, mam do Ciebie jeszcze jedno pytanie i jestem ciekaw, co powiesz. Za miesiąc lub dwa, nadchodzi już lato. Nie musimy się obawiać, że w Santos będzie zimno, ale jestem ciekaw czy są już informacje, co będzie modne w to lato? MDF: Wiem, że trudno będzie w to uwierzyć, ale przede wszystkim wielkim hukiem wracają do nas biodrówki... Połączone z crop topem i krótką marynarką będą stanowiły największy trend. EJ: Czyli kolejne lato i będziemy mogli zauważyć coś ciekawego. No nic. Marjorie! To czas dla Ciebie - jeśli chcesz coś przekazać naszym czytelnikom, to teraz masz okazje to sprzedać. To twój czas! MDF: Przede wszystkim: śledźcie mój blog, bo może wam uratować tyłek w przenośni i dosłownie, hah. Po drugie nie bójcie się odważnych połączeń ani odważnych rozwiązań stylizacyjnych. A po trzecie: jeśli macie problem z doborem czegoś, piszcie do mnie z pytaniami, odpowiem wam na wszystko, doradzę - kompletnie za darmo, przynajmniej w najbliższych miesiącach. No i oczywiście pozdrawiam mojego męża, któremu zawdzięczam to, że tu jestem. Trzymajcie się ciepło! EJ: I tymi pozdrowieniami, do których się dołączamy oczywiście, kończymy tę rozmowę. Dziękujemy Marjorie, że zgodziła się przybyć do naszego studia, a rozmawiał z nią Ethan Jason - pierwszy raz jako Self News! Do zobaczenia lub usłyszenia! ((LINK DO BLOGA MARJORIE DI FINACCI ZNAJDZIECIE TUTAJ!))11 polubień
-
Grape Street Watts Crips 🍇💜
ECPU FilipeQ i 9 innych polubił temat przez Sidneyo
Niestety po mniej więcej roku gry na pełnej zajawce, przegraniu wielu godzin świetnie się bawiąc i prowadząc wielowątkowe postacie na wiele godzin zabawy przyszedł czas, aby się pożegnać. W porozumieniu z drugim liderem @danio podjęliśmy decyzję o zamknięciu projektu Grape Street Watts Crips. Zajawka większości graczy na ten projekt minęła i przestaliśmy czerpać z gry przyjemność. Przez cały czas trwania tego długo trwałego projektu przewinęło się przez niego wiele osób, bardziej czy mniej doświadczonych. Wypełniliśmy nasze podstawowe założenia przechodząc długą drogę od zwykłego, słabego wręcz projekty do pełnoprawnego miejsca gry dla innych, o którym mówiło się w głównej mierze dobre rzeczy. Pokazaliśmy to co potrafiliśmy i przede wszystkim przekazaliśmy całą naszą wiedzę dalej niejako "szkoląc" nowych graczy, robiąc ogromny research i wkręcając się maksymalnie w klimat. Niestety nie poradzimy nic na to, że po tak długim czasie gry chęci do gry potrafią same odejść, ale i tak jesteśmy maksymalnie ukontentowani tym co zaprezentowaliśmy i przede wszystkim poziomem, który wprowadziliśmy do półświatka będącego dziś głównym tematem kontrowersji. Jesteśmy dumni z progressu, który osiągnęliśmy i jak duże postępy w naszej grze poczyniliśmy. Z tego miejsca dziękujemy każdej pojedynczej osobie zaangażowanej w grę z członkami naszego projektu, dziękujemy graczom służb, cywilom, ale i przede wszystkim innym organizacjom, bo z niektórymi można było pograć naprawdę ciekawe rzeczy. Mam nadzieję, że projekt zostaje zamknięty jako coś wartego uwagi i czerpania z niego wiedzy dla innych, młodszych graczy. Jeszcze z pewnością się zobaczymy, pozwólcie tylko odświeżyć umysły i nabrać większych chęci do gry. 🍇💜 Projekt do zamknięcia.10 polubień -
US Marshals Service
quatre cent sept i 7 innych polubił temat przez helikopter parakopter
Hej, niestety lub stety ale po ponad dwóch tygodniach naszej rozgrywki zostaliśmy postawieni pod ścianą, w trakcie zmiany lidera FIB, inaczej - chwile po tejże zmianie zostaliśmy poproszeni o rozmowę na teamspeaku frakcyjnym, na co przystaliśmy - niestety, ale usłyszeliśmy zdanie "nie chcemy wam blokować rozgrywki, ale..." od pewnego członka zarządu. Niestety nie przystaliśmy na postawione nam warunki, co kończy się tak, jak się kończy. Nie chcemy upubliczniać szerszego zarysu całego procesu, gdyż nie jest on usłany kwiatkami oraz pastelowymi rysunkami po drodze, pozwolimy zachować go dla siebie. Za sam wkład w tworzenie/grę w/lub przy USMS chcę serdecznie podziękować całemu zespołowi ( @soleki, @alaska, @marseille, @lovepump7799) oraz osobom, które zaangażowały się w niego spoza naszego hermetycznego grona tj. @Bozmer, @Madeleine, klinice EMC oraz całej reszcie osób, która nie została wymieniona w temacie. Wielkie serducho dla każdej osoby, z którą mieliśmy przyjemność mieć interakcję, oraz osób które pomagały nam bardzo od strony zaplacza jak @LordSokol, @kosma czy @Lee. Temat uważam za zamknięty, a podfrakcję za martwą.8 polubień -
Home Solutions Architecture - Jack Ricciardi to biuro architektoniczne stworzone po fuzji z Riccardi Architectural Office. Biuro pod pieczą Jacka Ricciardi ma za zadanie tworzenie projektów architektonicznych pod szyld Home Solutions oraz indywidualnych projektów domów i mieszkań. Biuro prowadzi kompleksowe prace projektowe: od analiz wykonalności, przez wstępne koncepcje, po pełno branżowe projekty budowlane i wykonawcze. Domeną biura są projekty koncentrujące się na wykorzystaniu stylu modernistycznego. Nasi architekci stale się rozwijają, tworzą niebanalną architekturę dostosowaną indywidualnie pod oczekiwania klienta. Home Solutions Architecture to gwarancja posiadania niezbędnych uprawnień zawodowych oraz ubezpieczenia od odpowiedzialności zawodowej pracowni projektowej.7 polubień
-
Tori Ramirez
sleepwalker i 6 innych polubił temat przez Krejzi
#2 Aktualizacja - Wschodząca gwiazda. Na dwa dni przed wypuszczeniem swojego nowego utworu jakim jest ''Fake Friends', artystka opublikowała post swojej znajomej z ULSA. Post który ma na celu wspierać osoby Treanspłciowe/Transseksualne jak i zarazem całe środowisko LGBTQ+. Piosenkarka nie ukrywa że wspiera całym swoim sercem mniejszości na świecie, starannie pokazuje że chce by owe mniejszości mogły widzieć wsparcie w artystce. Dnia 06/04/2022r na świecie pojawił się już drugi długo wyczekiwany utwór nastolatki który nosi nazwę ''Fake Friends''. Sam wygląd estetyczny nie powalał wyglądem, zaś piosenka jak i tekst który był pisany tygodniami, nadrobił wszystko za estetykę. Utwór zebrał w miarę pozytywne recenzje, szczególnie w gronie osób LGBTQ+ z którymi nastolatka zaczęła się bardziej zżywać. Artystka również postanowiła iż nie będzie więcej zmieniała swojego wyglądu który zaczywaj dopasowywała do danej piosenki, wróciła do swojego starego image. W życiu młodej nastolatki nastąpiło ostatnimi czasy wiele zawirowań, jednym z nich było wystąpienie piosenkarki w programie Night American Discussions (NAD). Nastolatka w programie zaśpiewała cover piosenki Summer Wine wraz z Urielem Wirem. W programie można było dostrzec iż piosenkarka jest nieco zestresowana, pomimo tego starała się zachowywać w sposób naturalny. Intrygującym momentem mogła być chwila gdzie dziewczyna wypowiadała się nt. tego czy uczęszczała kiedykolwiek do psychologa, nastolatka w tamtym momencie spokojnie odpowiedziała na pytanie, ponadto wypowiedziała się ponownie że fani piosenkarki mogą na nią zawsze liczyć. W końcówce programu nastolatka zapowiedziała swoją nadchodzącą epkę, która będzie nosiła nazwę Feelings, co jeszcze można się dowiedzieć to, to iż w epce będą znajdywały się już dwie piosenki wydane przez artystkę tj. Toxic oraz Fake Friends, sama artystka pracuje w wolnych chwilach nad dwoma kolejnymi kawałkami, a planowane wydanie epki szacuje się na koniec biężącego miesiąca. Przez długi czas artystka prowadziła rozmowy z przedstawicielami FLAIR Records, na temat dołączenia do wytwórni. Wszystkie rozmowy były trzymane w tajemnicy, a w międzyczasie artystka otrzymała propozycję od CEO Generation A propozycję by ta mogła tworzyć utwory w ich studiu. Zaledwie dwa dni po wywiadzie w Daily Globe, na oficjalnym profilu Lifeinvader FLAIR Records, można było zauważyć zdjęcie oraz wzmiankę o Tori Ramirez, która informuje o tym iż młoda artystka dołączyła do programu wspierania młodych talentów/artystów w Los Santos. Po za dołączeniem do FLAIR Records, artystka również pozyskała oficjalnie swojego pierwszego managera jakim jest Blake Rawlings. Pomimo tego że mężczyzna jest jej managerem, ta wie że jest to też przyjaźń na długie lata którą chce by ta relacja owocnie rozkwitała i nie przeszła w tryb manager-artysta. Po wywiadzie w Daily Globe oraz po dołączeniu od FLAIR Records, można było zauważyć iż piosenkarka zaczęła zbierać szersze rzesze fanów. Nastolatka nie ukrywa zadowolenia płynącego z ostatnich ruchów w jej karierze, sama mówi że gdyby nie jej manager Blake Rawlings oraz CEO FLAIR Records Yukiyo Shimanouchi‒Gallo to prawdopodobnie nie zaszłaby w tak młodym wieku aż tak daleko.7 polubień -
FRANKIE 'FINGER' NEW KING OF THE AGONY! **W zastępstwie za jednego z zawodników na arenę wszedł niejaki Finger. Po triumfie w trzech etapach dotarł do ostatniej walki, którą wygrał przez czystą kombinację ciosów w kontrataku. Podobno oddał $70.000 finałowemu przeciwnikowi za wyrównany pojedynek.** Dzięki za obecność wszystkim zawodnikom. Było serio mega dobrze. Za niedługo zapowiedź kolejnej edycji.7 polubień
-
Chciałbym również ze swojej strony podziękować wszystkim, którzy przyłożyli swoją cegiełkę w tworzeniu tej organizacji jak i każdemu z kim prowadziliśmy beef jak i jakąkolwiek współprace. Prawie rok czasu gry z konkretnym research'em co przełożyło się na naprawdę dobry poziom gry. Był to cudowny czas gierki i nie zapomnę go nigdy. Nie żegnamy się na dobre, więc do zobaczenia! Prowadzenie organizacji z @Sidneyo to czysta przyjemność i profeska. 🍇💜6 polubień
-
5 polubień
-
**...konkurs organizowany przez MURRIETA OIL w którym do wygrania jest $150,000 (Główna nagroda $100,000; Nagroda dodatkowa $50,000 || Nagrody dołączone w dalszym terminie: 5x $50,000). Na stronie internetowej organizatora przedstawione zostały zasady konkursu które informują o tym, że aby wziąć udział wystarczy zakupić produkt MENERGY Classic z którego następnie na stronie organizatora należy wprowadzić odpowiedni kod znajdujący się pod zawleczką oraz adres e-mail. Została również podana data zakończenia i wylosowania zwycięzców - 20:00, 07.05.2022** OOC4 polubienia
-
3 polubienia
-
624 MURDAVILLE BULLDAWGZ
tado i 2 innych polubił temat przez karolasboss187
3 polubienia -
3 polubienia
-
**W mieście pojawiły się plakaty zapowiadające koncert kapeli Dick in Dixie w Clouds Night Club. Wydarzenie odbędzie się w środę (04.05) o godzinie 21:00. Ma ono zastąpić koncert, który został odwołany w zeszły piątek ze względu na problemy z lokalem Rhythm & Booze. Tak jak zapowiadała to w ostatnim tygodniu kapela, będzie to dla niej nowy rozdział po zerwaniu z punk rockiem na rzecz techno.** ((Lifeinvader))2 polubienia
-
2 polubienia
-
2 polubienia
