Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 09.12.2023 uwzględniając wszystkie działy

  1. ZIMA ZASKOCZYŁA GANGSTERÓW
    15 polubień
  2. Godzina 21:00, dzień 09.12.2023 - Czwórka młodych aktywistów w poszukiwaniu odwetu za wcześniejsze wybryki G. Donnelly, podjechali pierwszorzędnie z terenu sekcji Roy Lowenstein, gdzie pierwszym punktem postoju, który był to była siłownia mężczyzny o imieniu i nazwisku Gabriel Donnelly, widząc jego znany wózek, który jeden z aktywistów rozpoznał podczas przejazdu obok dokładnie trzydzieści minut temu. Jeden z młodszych aktywistów wpadł do siłowni z kominiarką, sprawdzając wody w siłowni. Gdy tylko wybył i powiadomił innych aktywistów, naturalnie wybyli z odpalonego auta ze zgaszonymi światłami i wbiegli do siłowni, gdzie wystosowali w lokalnych osobników oraz cel kilka pocisków podczas samego odwetu pozostawili łuski w postaci Buckshots - Na kamerach w środku Davis Sport Center można było zauważyć czwórkę całkowicie zamaskowanych dzieciaków z rękawiczkami na dłoniach, którzy wbiegli grupą i zrobili z lokalnej siłowni istną rzeź. Po wszystkim jeden z nich krzyknął: Spierdalamy!, kończąc na całej strzelaninie. Po wszystkim uciekli do swojego pojazdu czarnego Ubermacht Sentinel, wjechali od razu w uliczki, gdzie zaczynając od Vanilla Unicorn, przejechali nimi w stronę terenu skąd wyjechali - Po wszystkim zabezpieczyli wóz przy tym chowając go w niewidocznym miejscu oraz przykrywając go plandeką od dachu do opon. Aktywiści po wszystkim wszyscy rozbiegli się po swoich blokowiskach, gdzie całkowicie zmienili ubiór. Aktywiści poruszali się czarnym Ubermachtem Sentinelem XS LCI, lecz jego rejestracja mimo że była w połowie widoczna to była zaśnieżona przez panujące warunki pogodowe. Wszyscy strzelcy mieli rękawiczki oraz byli ubrani w grube ubrania jak na anomalię pogodowe, nie było widać u nich nawet kawałeczka skóry przez dokładny ubiór. Jeden z aktywistów minutę przed sprawdził całą siłownię, nie zostawił żadnych śladów przez wzgląd że miał rękawiczki. Jedna z ofiar słyszała strzały lecz nie widziała sprawców przez wzgląd na głośną strzelaninę, która trwała 30 sekund. Wóz unikał kamer jedynie, gdzie można było go ujrzeć to tylko na Roy Lowenstein w kamerach CCTV (Jeżeli tego nie sprawdzili to naturalnie nie zobaczyli konkretnego wyjazdu pojazdu)
    12 polubień
  3. Written by Mikey Jones - Daily Globe 09/12/2023 Śnieg w Los Santos to dla większości mieszkańców nowość. Znaczna większość nie przygotowała sobie nawet garderoby, więc zupełnie nie dziwi poruszenie w świecie motoryzacyjnym. Jak się przygotować na nieustającą śnieżycę? Co zrobić, by jechać bezpiecznie? Jak zapanować nad poślizgami? Jak odśnieżyć, by nie zarysować lakieru? To wszystko pytania, na które postaramy się odpowiedzieć w najbliższym czasie, stawiając czoło frontowi AIDEN. Dzięki, Front Aiden. Nie wiem, w co wsadzić ręce W rękawiczki, przede wszystkim. Śnieg to nie powód do paniki, bez problemu możemy przez niego przejść bezpiecznie, chociaż sytuacja wymaga drobnego przygotowania. Nasze materiały podzieliliśmy na kilka części, które będą pojawiały się stopniowo w czasie kryzysowej pogody. Dowiecie się z nich, w jaki sposób "ugryźć" problem śnieżyc tak, by wasze samochody przetrwały bez szwanku. Studia Detailingowe: zamawiajcie kontener wosku, bo będzie tłoczno. Początek serii znaleźliśmy bardzo łatwo, bo po prostu wyjrzeliśmy przez okno. Chcecie pojechać na sobotnie zakupy, to musicie odśnieżyć wasze auto. Przejdźmy więc do rzeczy: jak to zrobić, by nie uszkodzić lakieru? Nie zrobicie tego całkowicie bezinwazyjnie. Możecie tylko zmniejszyć ryzyko Zaznaczmy na samym początku, że odśnieżanie samochodu zawsze będzie w jakimś stopniu inwazyjne dla lakieru. Nie zrobicie tego bezdotykowo: tak czy inaczej, musicie skorzystać z przedmiotu, którym będziecie "szurać" po lakierze. Ostatecznie i tak czeka was polerka po sezonie zimowym. Ale! Jest kilka sposobów, by się tego wystrzec. Nie mówię tutaj tylko o odśnieżaniu auta dmuchawą do liści, chociaż już pewnie jakaś grupa pognała po takową, ale o ciekawych gadżetach, które ułatwią wam życie po roztopach. Najprostszy sposób: kupcie miękką szczotkę Oczywistym przedmiotem do zgarnięcia zimowego puchu z waszego pojazdu będzie szczotka. Zwykła "zmiotka" ma plastikowe włoski, dość twarde i inwazyjne dla waszej powłoki lakierniczej. Warto rozejrzeć się za odpowiednikiem z miękkim, długim włosiem. Taka szczotka będzie delikatna, głównie będzie gładzić lakier, nie wcierając niewidocznego brudu i drobinek w lakier. Unikniecie w ten sposób mikrozarysowań, czyli tak zwanych "słoneczek", widocznych pod światło. Możecie też odśnieżać taką szczotką tylko z wierchu. Wówczas na pojeździe zostanie raptem cieniutka warstwa śniegu. Nie przejmujcie się tym: po rozgrzaniu wnętrza, puch spłynie z auta sam, bez waszej pomocy. Nie będzie z kolei tak niebezpieczny, jak całkowite zaniechanie tematu i nieodśnieżanie pojazdu w ogóle. Nie masz szczotki? Spróbuj tej metody Sposobem analogicznym do zakupu i odśnieżania miękką szczotką, jest owinięcie szczotki zmiotki mikrofibrowym ręcznikiem. Efekt będzie dokładnie ten sam, jak w przypadku szczotki z poprzedniego akapitu. Zalecam tę metodę zdecydowanie mniej, niż zakup szczotki, bo jest nieco bardziej inwazyjna dla waszego lakieru, jeśli macie brudne auto. Zrzucając śnieg z zakurzonej powierzchni, automatycznie wcieracie pył i piasek w waszą powłokę, powodując słoneczka. Kluczowa tutaj jest ostrożność: odśnieżajcie tylko tam, gdzie musicie, dbajcie o to, by samochód był możliwie czysty i starajcie się to robić możliwie bezdotykowo. Lakier odśnieżony. Co z szybami? Szyby w samochodzie osobowym są o wiele twardsze, niż jakakolwiek szczotka. Możecie więc bez obaw wymieść śnieg i cieszyć się dobrą widocznością bez zbędnego kombinowania. Ryzyko pojawia się głównie w przypadku bardzo zapiaszczonego samochodu. Starajcie się nie wcierać brudu w powierzchnie szkła, bo może się to skończyć rysami. Dużo gorsze jest z kolei odmrażanie auta. Sam śnieg to sytuacja kryzysowa i trudno sobie wyobrazić w Los Santos przymrozki, ale nigdy nie wiadomo. Jeśli wasz samochód został pokryty cienką warstwą szronu lub lodu, to czeka was przygoda ze skrobaczką. Unikajcie plastików, które dostaniecie na stacjach paliw i w supermarketach: chociaż w dobrym stanie są miękkie i nie rysują szyby, to lekko wyszczerbione po kilku odmrażaniach mogą już zostawiać ślady. Tutaj z pomocą przychodzi skrobaczka z mosiężnym ostrzem, które jest o wiele bardziej miękkie, niż szyba, ale też o wiele twardsza, niż plastik i nie szczerbi się tak szybko. Nie lubicie skrobaczek? Spróbujcie odmrażacza. Tutaj możecie wykazać się samodzielnie. Wystarczy nieco spirytusu salicylowego, octu, trochę płynu do mycia naczyń i woda. Zmieszajcie "miksturę" w następujących ilościach: cztery łyżki spirytusu, cztery łyżki octu, dwie łyżki płynu i litr (ćwierć galona) wody. Pamiętajcie, by porządnie wymieszać! Następnie przelejcie do butelki z atomizerem (spryskiwaczem) i cieszcie się własnym odmrażaczem. Po spryskaniu szyby wystarczy kilka minut, by przetrzeć roztopioną powierzchnię bez żadnego ryzyka i skrobania. Jak zabezpieczyć samochód, by nie porysować sobie lakieru? Chociaż w większości przypadków już za późno, to niektóre samochody stojące w garażach wciąż możecie przygotować na podłą pogodę na zewnątrz. Śnieg i woda wnikają w powierzchnie lakieru, wypełniając niewidoczne mikrozarysowania. Odśnieżanie samochodu powoduje, że wcieracie dodatkowo brud, powiększając tylko rysy pojazdu. Główną odpowiedzią na nagłówkowe pytanie jest: wypełnić mikrozarysowania. To możecie z kolei wykonać samodzielnie, lub z pomocą studia detailingowego. Pierwsza, tańsza, łatwiejsza i znacznie bardziej krótkotrwała metoda, to położenie wosku na lakier. Odpuśćcie sobie ten wosk, który oferują wam na myjniach bezdotykowych i automatycznych. Tutaj główne skrzypce gra wosk "twardy". Czy będzie on syntetyczny, czy naturalny: nie ma to większego znaczenia. Pamiętajcie jednak, by kupić od razu aplikator (małą gąbeczkę), by wetrzeć skuteczniej wosk w lakier. Powłoka musi być przygotowana, czyli odpowiednio umyta (ręcznie!) i wyglinkowana. Następnie odtłuśćcie samochód alkoholem izopropylowym (IPA) i nałóżcie wosk małymi, okrągłymi ruchami. Poczekajcie 10-15 minut aż stwardnieje na lakierze i wytrzyjcie miękkim ręcznikiem z długim włosiem. Prawdopodobnie od razu zauważycie różnice, bo lakier zacznie się niesamowicie błyszczeć — to właśnie efekt wypełnionych mikrozarysowań. Druga, droższa metoda to nałożenie powłoki ceramicznej. Tutaj zalecamy konsultację ze studiem detailingowym, bo jest kilka rodzajów powłok i niepoprawne nałożenie może być bardzo zdradliwe i szkodliwe dla waszego lakieru. Odśnieżajcie samochód: to bardzo ważne! Pamiętajcie, że nawet minimalne odśnieżenie samochodu jest o wiele lepsze, niż jego całkowity brak. Jeśli w ogóle nie chcecie uszkodzić sobie powłoki — wezwijcie tego dnia taksówkę. Chociaż w stanie San Andreas nie przewiduje się mandatów za nieodśnieżony pojazd (bo takie sytuacje występują naprawdę egzotycznie), to weźcie poprawkę na niebezpieczeństwo płynące z zaniechania. Śnieg na aucie wpływa na widoczność, która z kolei warunkuje czas reakcji za kierownicą. Opadający śnieg z dachu może wpłynąć na widoczność jadących za wami samochodów i bezpieczeństwo pieszych. Zróbcie to więc po prostu w ramach zdrowego rozsądku! Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!
    9 polubień
  4. Changelog #71 - Zimowy Vibe Wstęp Cześć wam! Mamy nadzieję, że 6 grudnia znaleźliście u siebie super prezenty, a dzisiaj, w zimny, grudniowy wieczór - ciepło przyjmiecie nową aktualizację od całego zespołu Vibe RolePlay. Zachęcamy do komentowania changeloga, miłej lektury! 🧑‍🎄 Bugfixy W ostatnich dniach mogliście na serwerze zauważyć wiele poprawek błędów, które nam zgłaszaliście. O to kilka z nich: Naprawiono błąd z tym że można było otwierać dowolne drzwi Naprawiono błąd z przypisaniem broni "Remington" jako pistolet Naprawiono błąd, przez który nie działał aparat w telefonie. Naprawiono błąd, przez który nie można było napadać na sklepy. Naprawiono pokazywanie markera, oraz wykrywanie pojazdu w komendzie /radar Naprawiono zapadanie się przy wejściu do interioru pod mapę graczy wykonujących animacje Naprawiono płatność kartą za przejazd taxi Naprawiono błąd z komunikatem radaru Poprawiono działanie edytora obiektów Poprawiono błąd związany z wyświetlaniem niepoprawnych grup np. podczas przypisywania Poprawiono czas ładowania interiorów przy kolejnych wejściach, z zwiększenia czasu o ~ 300% podczas każdego wejścia, na praktycznie brak takowego Zablokowano /kasjer wydaj na swoje ID Zablokowano /kasjer alarm jeśli nie jesteś sklepikarzem Poprawiono błąd związany z brakiem limitu znaków na czacie podczas wklejania z ctrl+v Poprawiono flagi (freeze itp.) w edytorze obiektów Poprawiono działanie /tog freeze Nowości Poza poprawkami, nie mogliśmy wam dać aktualizacji bez nowości. Poniżej przeczytacie kilka drobnych nowości 🙂 Dodano wyliczany na podstawie siły dzienny limit złowionych ryb. Dodano nowe opcje do anty cheata Dopisano model benson2 do /tow Dodano osobny typ biznesu Klub, teraz pod /biznesy jest większe zróżnicowanie między klubami a restauracjami Wprowadzono limit siły 20.000j Od teraz w zależności od siły będą tworzone różne sztangi Dodano brakujące powiadomienia do /tel wycisz i /v z Dodano lokalną narracje o wibracji telefonu, kiedy dostaniemy SMS a jest komórka jest wyciszona Dodano 1240 brakujących obiektów rockstarowych w /oe Nowy typy dokumentów: Licencja lotnicza i myśliwska. Ponad to, zmieniliśmy Licencje rybacką na Licencję wędkarską. Dodano nowy typ kary "Blacklista organizacji przestępczych/publicznych" Dodano powiadomienia o prowadzonej transmisji /news w postaci lokalnego /do jeśli mamy odciszony telefon. (Wyłączyć powiadomienia można przez /tog telpowiadomienia 👻) Dodano komendę /losuj [min] [max] która losuje liczbę w podanym przez gracza zakresie. Dopisano popularny w Sandy Shores obiekt dystrybutora paliwa do skryptu /v tankuj Dodano brakujący IPL domu przy polu golfowym Dodano komendę /tog kompas Dodano łączenie się łusek i śladów krwi po 10 śladów w jeden obiekt Teraz, przejdziemy do większych zmian. Nowy panel Event Team Event Team to projekt, który codziennie wspiera dziesiątki graczy w rozgrywaniu epizodów, czy tworzeniu dla nich miejsca rozgrywki. Jest on nieodłączną częścią naszej społeczności, tak samo jak nowy panel, który został zaprojektowany specjalnie dla graczy ET. Poniżej zamieszczam drobny showcase a za razem odsyłam do lektury na temat Event Teamu. Kto wie? Może to właśnie ty znajdziesz się w nim po następnej rekrutacji? Czytaj więcej o Event Team Prezentacja nowego panelu Event Team (kliknij) Nowe UI dla taksówkarzy Nieodłączną częścią pracy taksówkarza jest widok panelu zgłoszeń. Wyglądał on strasznie staro, więc żeby umilić prace na taksówce - przerobiliśmy go 😄 Zadania grup - rework Jeden z naszych graczy, w dyskusji na forum Propozycje drobnych zmian i dodatków do /g x zadania dał nam bardzo dobrą, ciekawą i fajną propozycję. Nie czekając długo, przerobiliśmy trochę ten skrypt... Dodano status zadania (oczekujące/w trakcie) Dodano możliwość przyjęcia zgłoszenia (zadanie nie zostanie usunięte, zmieni mu się status) Dodano możliwość odrzucenia Dodano możliwość ponownego zaznaczenia lokalizacji dzwoniącego Dodano możliwość wybrania numeru telefonu zgłaszającego, bez konieczności przepisywania go. Mamy nadzieję, że spodobają wam się te zmiany dotyczące zadań grupowych. Nowe opcje - tuning Jeden z najczęściej używanych przez was skryptów też uzyskał kilka udoskonaleń. Dokładniej chodzi o kreator tuningu. Obecnie możecie wybrać sobie typ lakieru który chcecie nałożyć na pojazd. Co za tym idzie, sami możecie nakładać przykładowo mat na swoje wózki. Z resztą, zobaczcie sami Prezentacja w formie filmu (kliknij) Zakończenie Zmiany pojawią się na serwerze po restarcie o godzinie 4:00, 09/12/2023. Mamy nadzieję, że aktualizacja wam się podoba, a my już niedługo przyjdziemy do was z nowymi funkcjami 😍
    8 polubień
  5. Dom na davis dla @hustlin vexi - 200 obieków
    7 polubień
  6. **9 grudnia 2023 roku w ekskluzywnej dzielnicy Vinewood Hills, między wysokimi murami posiadłości i krętymi alejkami, niespodziewanie pojawiła się postać, która zakłóciła spokój tego zakątka Los Santos. Kobieta o długich włosach ukrytych pod kapturem, ubrana w ciemne, ubranie, zdecydowanie nie pasujące do idyllicznego otoczenia, stanowiła bezwzględną skradaczkę. Z determinacją sięgnęła po narzędzia do włamań, by zręcznie otworzyć drzwi zamkniętego sportowego sedana marki Ubermacht Cypher. Jej posunięcia były szybkie, bez uprzedniego planowania. Zgrabnie wsiadła za kierownicę skradzionego pojazdu, jej zdolności za kierownicą nie ustępowały precyzji samej kradzieży, sprawiając, że ucieczka była równie sprytna co reszta operacji. Szybko zniknęła w labiryncie ulicznych zakątków, zlewając się z otoczeniem. Jej skradziony samochód snuł się ulicami, a kilkanaście kamer miejskich rejestrowało etapy podróży z punktu A do punktu B.** Najważniejsze aspekty: - kobieta była zamaskowana, ubrana w ciemne ubranie - kamery zarejestrowały że wóz odjechał w kierunku La Puerty - godzina kradzieży to około 2 w nocy
    6 polubień
  7. **Agenci biura terenowego FBI w Los Santos natychmiast zajęli sie sprawą**
    6 polubień
  8. Horizon Vape- vape shop zajmujący się sprzedażą e-papierosów, olejków o różnej mocy oraz smaku bądź gęstosci, konwencjonalnych papierosów i akcesoriów do palenia takich jak między innymi bonga, grindery, waporyzatory do tytoniu etc. Wystrój niewielkiego lokalu nawiązuje do subkultury SKATE a sam właściciel cechuje się dość sporą wiedzą w temacie palenia wszelakich wyrobów, stara się utrzymać dobrą jakość produktów oferowanych w sklepie. Lokal został otwarty pod koniec 2023 roku przez Curtisa Parkera po nieudanej próbie utrzymania się na rynku motoryzacyjnym która poskutkowała podupadaniem biznesu przejętego przez niego od Ashley McKenzie- McKenzie Repair and Towing Services. Zdecydował się on na zaspokojenie niszy dla osób korzystających z e-papierosów oferując możliwość stacjonarnego zakupu urządzeń bądź liquidów. Yo, z racji istnienia w plikach gry modelu vapeów oraz postanowiłem dodać do gry możliwość kupienia ich bezpośrednio bez konieczności kupowania obiektu doczepialnego, planuje sprzedawać olejki w formie przedmiotów IC a same vapy jako przedmioty doczepialne. W późniejszym czasie planuje podjąć współprace z projektami ic fabryk papierosów oraz biznesami typu coffe shop w celu wprowadzenia do oferty olejków THC. W projekcie jestem otwarty na innych graczy którzy chcieli by pograć postać sprzedawcy vapeów.
    5 polubień
  9. **Na głównym kanale społecznego działacza z Davis Vernon R. Fields pojawił się materiał zapraszający do jego przemówienie w tą niedziele podczas otwarcia zimowego sezonu w DAVIS MEGA MALL.** credits @hpvenjoyer
    5 polubień
  10. Global Event: Halloween 2023 Wydarzenie skierowane dla każdej strefy "If you can dream it, you can do it." Dzięki Owczasty, na Ciebie zawsze mogliśmy liczyć :)) Kulisy tworzenia Escape Room'u Z opóźnieniem, ale nie zabraknie i z tego Globala podsumowania! Każda historia ma swój początek. Nasza, czyli w tym wypadku escape room'u zaczęła się do pytania w forum dyskusyjnym Event Team'u: Co na Halloween? Pytania wyjściowego by zacząć planować wydarzenie pod cały serwis. Naturalnie rozpoczęła się dyskusja, wymiana zdań i pomysłów. Każdy był na swój sposób wyjątkowy, ale wtedy zjawił się on, cały na biało @TaOwca. Zaproponował, żeby połączyć samodzielny event escape roomu z wydarzeniem Halloween. Powiedziałam sobie cicho w myślach: no genialne. Jak widzicie po screenie; planowanie zaczęliśmy już w okolicy sierpnia, żeby mieć jakiekolwiek wyprzedzenie. Jak zawsze chcieliśmy zrobić coś wyjątkowego, coś co jest autografem aktualnego Event Team'u. Ten kto obserwuje poczynania Grupy, wie co Global Event poprzeczka jest zawieszana coraz wyżej. Szczerze mówiąc do tej pory uważam, że ciężko będzie przebić rozmach Global'a: Huraganu Hilary; ten event może go nie przebija w tym kontekście, ale na bank pobija poprzeczkę zatytułowaną "kreatywność". Jak zawsze ta i w tym przypadku pozwolę sobie uchylić rąbka tajemnicy i pokazać od strony kuchni jak wygląda tworzenie wielkich eventów. Wielkich w rozumieniu, zapadających w pamięć, bo escape room: zombie zdecydowanie się do takich zalicza. Witam serdecznie każdego czytelnika i zapraszam na 10 minut przy herbatce. Rozpoczynamy wpis z cyklu: duży event. Trzeba się umieć pochwalić tym co się robi i nad czym się pracuje. To też będzie to najlepsze miejsce na tego typu inicjatywę. Przedstawiam wydarzenie jakiego świat pisanego RP, no chyba... jeszcze nie widział 😄. Gdy na scenie polskiego roleplay pisanego, zagrało się już wszystko co się mogło. Zostało się baronem Los Santos, zostało się gamemasterem czy generalnie; zdobyło się to coś co mianuje nas niepisanym bossem... ciężko jest zaskoczyć gracza. Gracza, który prawdopodobnie tak jak my - zagrał już wszystko. Wtedy pojawiają się oni, ubrani w różową pelerynę z logiem ET. Pojawiają się oni i mówią: tak? to zagraj to. Wtedy okazuje się, że jest jeszcze coś - czego nie zagrałeś, a co zagrasz pierwszy raz i być może ostatni. Być może to będzie jedyna taka sesja rp; jedyna, ale zapadająca dobrze w pamięć. Brzmi epicko! A i prawda, bo to było coś co wzniosło nas na wyżyny realizacyjne. Pokój ucieczki to nie tylko kwestia odgrywania fajnego zombie, ale zagadka logiczna, zagadka konstrukcyjna, zagadka fabularna i w końcu - zagadka dobrych i złych decyzji. Ogólny zamysł Jak już wszyscy wiemy... decyzja padła na escape room z domieszką domu strachów. Nie był to typowy escape room, bo kto był w prawdziwym - ten wie, że wyglądają one nieco inaczej, że jest tam inny typ zadań. Sama jestem miłośniczką escape roomu, mam za sobą nie kłamiąc - z kilkanaście jak nie kilkadziesiąt pokojów. Znając realia IRL, muszę przyznać, że zaplanowanie escape roomu na Vibe było nie lada wyzwaniem. Pierwszym problemem, z którym się zmierzyliśmy to ograniczenia skryptowe i obiektowe. W końcu no nie da się odzwierciedlić 1:1 mechanik z przedmiotów typowo manipulacyjnych bądź perspektywicznych. Leży to gdzieś daleko poza granicami "chcieć, a móc". Z tego powodu mieliśmy radzić sobie tym co mieliśmy, czyli tak naprawdę /oe, naszymi super graczami i otwartą głową. Dlaczego zombie? Z tym się wiąże ciekawa historia, bo właściwie zapoczątkowana przez @Toyer . Kiedyś przy losowej rozmowie, gdy jeszcze był gramy Zomboid zaczęliśmy gadać o... zombie. Wtedy przypomniało mi się, jak w moim mieście studio escape room zorganizowało grę terenową z zombie. Miałam z tego filmik, scenariusz i ogólny zarys. Różnica była taka, że oni mieli całą galerię handlową do wykorzystania, a my /oe Vibe. Pomysły się połączyły; doszła do tego świadomość, że: "hej! to Halloween, ma być trochę z nostalgią, trochę strasznie, a na bank ikonicznie". Przejrzeliśmy razem pedy dostępne w GTA V, okazało się, że jest ten jeden model, który widzicie wszędzie na zdjęciach... no to mamy. Kolejnym etapem było zastanawianie się jak to ugryźć w świecie IC, bo przecież nie zagramy prawilnego zombie. Wtedy ponownie po wspólnej naradzie, bodajże z @wuuu @Lilith @Mixer i kilkoma innymi osobami stworzyliśmy całą podstawę, czyli współpracę naszego Arts & Culture, Richards Majestic oraz stworzonego na tą okazję Mystery Escape Studio. Lokalizacja u @Lilith, bo wszystko działo się w hangarach aka miasteczku. Scenografia, charakteryzacja, aktorzy, efekty specjalne itp. - to było już inspirowane widzą z zaplecza IRL; w jaki sposób działają domy strachów. W ten sposób krok po kroku połączyliśmy w całość koordynację IC z wykonaniem stojącym OOC. Wszystko legalnie! Myślę, że na tym etapie w Twojej głowie wszystko zaczyna się rzeźbić i składać w jedną układankę. Jednak to tylko pozory... bo prawdziwym wzywaniem było połączenie kropek w jedno. W tym przypadku stworzenie narracji, stworzenie zagadek i zadbanie o ciągłość liniową, co by pokój był logiczny dla odbiorcy. Kluczowe elementy składowe To ten moment, gdzie faktycznie ujawniamy od kuchni w jaki sposób tworzyliśmy świat KAS 20/40. Dla prawdziwych fanów, przygotowaliśmy specjalnie - rozszerzenie fabuły! Wiemy, że wśród naszych odbiorców są wyjadacze starego chleba, więc mamy tutaj wisienkę na torcie. Podzielmy to wszystko na części. 1) fabuła KAS 20/40: każdy kto przechodził interior, wie o czym tutaj mowa. Chodzi o puszczany podcast, który wręcz otwierał całą sesję ucieczki. Nie powiem, były z nim wyboje. Napisanie go, bo tak - historia pandemii jest autorska - zajęło dość sporo czasu. Zależało nam na czymś oryginalnym, na czymś własnym. Tytuły takie jak: "Black Summer", "The Walking Dead", "The Last of Us", "Zombieverse" czy "Z Nation" - na pewno odpalają w waszych głowach automatyczną historię powstania i okoliczności pandemii zombie czy to jako wirusa, czy to grzyba czy nieudanego eksperymentu medycznego. To są czyjeś historie, często bardzo dobrze i przez chwilę myśleliśmy, czy nie podpiąć się pod jedną z nich, ale... Jeżeli chce się walczyć o miano "TOP"; to oryginalność i kreatywność jest jednym ze składników sukcesu w tym wypadku. Postawiliśmy więc na swoją historię, którą pisało kilka osób, ale finalnie dopięłam ją sama na podstawie wizji swojej, @Legion i @Crunchips. Pomysł był taki by włączyć w tą historię trochę prawdy, trochę futurystki i trochę faktów. Na koniec posypać nutą fantastyki. Czelabińsk, o którym mowa na początku - istnieje na prawdę, sam początek to praktycznie czyste fakty historyczne. Miasto istniało naprawdę i było miejscem radzieckiego instytut, gdzie tworzono broń nuklearną. Później akcja wbiega w przyszłość, która stoi przed nami, ale nie jest aż tak odległa, ponieważ każdy kto ogląda wiadomości ze świata; wie, że biotechnologia poszła mocno do przodu. Transhumanizm to ruch, który w Polsce raczkuje, ale na świecie jest czymś bardzo rozchwytywanym. Osadzenie tego w motywie tworzenia nadczłowieka, ale nie Kapitana Ameryki, a czegoś bardziej przyziemnego i faktycznie czegoś nad czym prace trwają - ukonstytuowało całą fabułę w 11-minutowym podcaście. Tutaj podziękowania dla @ZAW za montaż i oprawę muzyczną, to nadało fabule charakteru oraz pazura. Jak wiadomo, pierwsze wrażenie jest bardzo ważne! W tym miejscu należy też wspomnieć o @Husio który poświęcił czas na przerzucenie treści pisanej do syntezatora mowy, który przysłużył się nam jako narrator. Tutaj trochę przyznam, że inspirowałam się "Stranger Things", a dokładniej sezonem 4. To jak tam dobrze jest pokazane podejście amerykanów do ZSSR, całego konfliktu USA - ZSSR; jestem moim zdaniem oddane fenomenalnie. Dlaczego by nie poddymić IC podobną sztuką? Odgrywając przeciętnego Amerykanina na serwisie podprogowo ma on gdzieś z tyłu głowy okres zimnej wojny, podróży na księżyc; rywalizacji (zakładając, że skończył szkołę średnią). Użyty w tym przypadku motyw Czelabińsk-65 jest celowym zabiegiem w tworzeniu zarówno fabuły jak i całej narracji pokoju. Oczywiście, wszystko w granicach zdrowego rozsądku służącego do nakręcania rozgrywki. Sama w tym wszystkim uważam, że dodanie realizmu historii escape roomu, odwołując się do faktów historycznych sprawiło, że nie była ona aż tak odległa myślami jak nadania typowej dla zombie narracji: wirus, siema. W pierwszej wersji, brudnopisie historia miała mieć też "drugi gameplay", bo miała służyć do prowadzenia pobocznego śledztwa przez graczy. Gracz miałby za zadanie dodatkowo rozwiązywać zagadkę związaną z twórcami G-Kasparow, która miałaby znaczenie dla dalszego rozwoju wydarzeń. Nie bez powodu pojawiło się tyle imion i nazwisk w pewnym momencie. No ale niestety, nie wszystko dało się zrobić przy i tak wysokim stopniu zaawansowania pokoju. Co nie zmienia faktu, że być może w przyszłości - zostanie to wykorzystane w kolejnej edycji escape room'u. 2) motyw miasta: jak już wyżej napisałam, miasto jest w tym przypadku dwutorowe. Z jednej strony mamy Rosję, Czelabińsk, miasto laboratorium; miasto, które było miastem X - ściśle tajnym. Ono zaczyna całą historię pokoju. Z drugiej strony mamy sam pokój, samo to, że uczestnicy znajdują się w miejskiej dżungli. W teorii przecież ją znają, bo w niej żyją - to ma być ich atut, ich poczucie bezpieczeństwa. Szybko się jednak okazuje, że bohater jest zamknięty w labiryncie, z którego prowadzi tylko jedna droga do wyjścia. Miasto staje się pułapką, a to budynek ma zapewnić w teorii jedyną i bezpieczną drogę. Na jego końcu ma się pojawić śmigłowiec ewakuacyjny. Przez chwilę pojawił się pomysł by wyjść z interiorem na /miasteczko/ wydzielić jego fragment na zewnętrz. Tutaj jednak ponownie zabrakło czasu na realizację. Mamy nadzieję, że interior sam sobie poradził, opinie były pozytywne, więc - raczej na pewno. 3) żołnierz: chyba moja ulubiona część wielkiej całości. Żołnierz jak już niektórzy mogli się domyśleć, nie był do końca pozytywnym bohaterem. Powiedziałabym, że to nawet anty-bohater pokoju. Z pozoru żołnierz armii USA, uzbrojony, ale ranny. Ci co grali to wiedzą, że tak właściwie Mike Harrington był kulą u nogi. Jego obrażenia, które poniósł w walce z zombie, spowodowały, że sam został zarażony. Mimo dobrych chęci, bo przecież on sam chciał się wydostać stoczył walkę z zombie; wypalił odruchowo z broni, a później zawołał przyjaciół umarlaka. W ten sposób z "pseudo-bezpiecznej" drogi dostaliśmy fabularnie pokój pełen zombie. To ma znaczenie. Kto uważnie słuchał fabułę z początku; ten wie, że przejście opuszczonej bazy wojskowej - miało być jedyną bezpieczną formą. Faktycznie, zgodnie z duchem narracji - tak było. No ale właśnie; do czasu, dopóki Mike nie wypalił z broni palnej. Żołnierz planowo miał być ranny, miał z jednej strony wzbudzić w uczestniku myśl "hej mamy wojskowego", ale po dłuższym czasie dać do zrozumienia, że jednak jego obecność nie jest tak kolorowa jak mogłaby się wydawać. Zwyczajnie - on sam stanowi zagrożenie dla siebie i innych; tym bardziej z załadowaną bronią. Ten kto mnie lepiej zna to wie, że lubię umieszczać w dłuższych narracjach dylematy moralne; to właśnie był jeden z nich. Sporo osób zastanawiało się nad prawidłowym rozwiązaniem, a odpowiedź jest taka, że nie było żadnego prawidłowego rozwiązania, chociaż... były rozwiązania lepsze i gorsze. Lepszym z punktu sztuki przetrwania było krótko mówią - zastrzelić Mike'a, ulżyć mu w cierpieniu oraz nie mieć go jako kuli u nogi. Co jednocześnie jest gorszym rozwiązaniem od strony escape roomu jako całokształtu. Żołnierz był elementem rozgrywki, był elementem rozszerzenia świata KAS 20/40 oraz rozszerzeniem wejścia w interakcję ze scenariuszem. Gorszym rozwiązaniem z punktu sztuki przetrwania było zostawienie go przy życiu oraz otworzenia furtki na jego zombifikację - ponieważ automatycznie stawał się wtedy wrogiem. Na pewno dobrym wyborem w każdej z decyzji było odebranie mu broni jak najszybciej i nie pozwolić mu na operowanie nią. W późniejszej fazie rozgrywania eventu stwierdziliśmy, że dodamy do naszego pokoju dodatkowe /drzewko wyboru/. Ostatnie grupy spotkały się z tzw. "antidotum", które z narracji miało być "jedyną opcją na odratowanie". Jednak czy faktycznie było? Tutaj ponownie fail z naszej w kierunku Gracza. Mechanika w przypadku "anidotum" była taka, że /zatrzymywała/ rozwijającą się chorobę, ale nie cofała jej. Im wcześniej gracz zdecydował się je zaaplikować - tym większa szansa pojawiała się na to, że ranny żołnierz "zatrzyma się" w mutacji i będzie dało się go zaciągnąć do miejsca ewakuacji. Tak to sobie wymyśliliśmy. Wychodziły z tego bardzo ciekawe sytuacje, bo jedne grupy podawały mu to na siłę, drugie próbowały z nim rozmawiać, a trzecie - nie decydowały się dopiero przy zombifikacji, czyli w momencie gdy już było za późno. 4) zombie: kto nie kocha tych strasznych kluch?! No właśnie, chyba każdy ma sentyment do typowego zombiaczka. Jak wszyscy wiecie - te grały flagową rolę w całym evencie. Horda zombie, pełne korytarze, wywpieranie presji na graczu. Zombie miało jedną i najważniejszą funkcję: robić klimat i robić robotę od początku do końca. To one nadawały kierunek i dynamikę całej rozgrywce. Do tego doszła muzyka, a raczej efekty dźwiękowe, które bardzo sobie chwaliliście. Ciężko się nie zgodzić, bo faktycznie muzyka dodawała tła do całej historii. Sapiące zombie nad uchem, krzyki umarlaków - @wuuu robił tutaj za prawilnego DJ'a. Z tymi zombie był akurat taki plan, że jak już niektórzy wiedzą; no nie widziały one za dobrze (stąd też naprowadzający efekt "czerwonych" / "zakrwawionych" oczu). Narracyjnie KAS 20/40 tłumaczy to obrzękiem mózgu, wzrostem ciśnienia śródczaszkowego no i resztę można sobie w tym przypadku dopisać skąd stopniowe ślepnięcie. Jednak - to co słusznie wyłapaliście, były bardzo wrażliwe na dźwięk. Tutaj brawa dla tych, którzy sprytnie potrafili to wykorzystać oraz mieli otwarte głowy. W dość prosty sposób zwyczajnie szło sterować tą zgrają, rzucając wolne elementy i odwracając ich uwagę od bohaterów odcinka. 5) decyzje: punkt kotwica. Od momentu przekroczenia pokoju przez odbiorcę kładliśmy nacisk na to by ten wiedział, że każda decyzja ma swoje konsekwencje. Co prawda pokój był liniowy, a to oznacza, że przejście go wiązało się z rozwiązywaniem problemów szeregowo. Nie dało się otworzyć kolejnych drzwi - nie otwierając poprzednich. Więc o ile drzwi były systemem 0 - 1 tak już to co działo się pomiędzy nimi - już nie do końca. Pamiętacie, że zombie było interaktywne? Tak samo jak żołnierz aka koń trojański. Sam pokój również zaliczał się do formy, z którą dało się wejść w "żywy" kontakt. W tych przypadkach decyzje, a raczej decyzyjność była wiążąca do tego stopnia, że przegięcie kończyło się dyskwalifikacją. To od gracza zależało jak gra będzie się toczyć. Ani żołnierz, ani zombie nie miało realnego wpływu czy misja zakończy się powodzeniem. Przesunięcie środka ciężkości na zdolności gracza było ciekawym zabiegiem. Co grupa to chociaż decyzje podobne to za każdym razem inaczej rozegrane. Rozwiązywanie problemów też grało tutaj istotną rolę. Od tych prostych zadaniowych, po nadziej emocjonalne aż w końcu trudne etycznie. Nam twórcom zależało na tym by była to pełna paleta oddziaływań. Wszystko miało pewne ograniczenie, bo w postaci czasu. Na interior przeznaczyliśmy półtorej godziny, jednak z tego punktu mówię, że to było zdecydowanie za mało. Na przyszłość, jeżeli będziemy decydować się na kontynuację eventu zwiększymy czas do minimum dwóch godzin na jedną ekipę. 6) zagadki: gdyby nie one to ciężko byłoby nazwać escape room - escape room'em. Tutaj chylę czoła, ponieważ w głównej mierze zajęła się nimi @Lilith - praktycznie od początku do końca zaplanowała tor przeszkód. Tak, nawet te szafki, przez które potrafiliście siedzieć w labo i nie wychodzić z niego przez godzinę XD. Jednak zagadki to nie wszystko, bo ciężko by było nimi samymi nadać klimatu i dynamiki. Niezbędnym zabiegiem w tym momencie było połączenie elementów wyżej, czyli żołnierza Mike'a Harringtona oraz zombie. Tak jak pisałam "Homo Deus: początek końca" to po części hybryda z domem strachu, skąd były np. paralizatory czy ganianie się z Wami. Od elementów skradania, po eksplorację i ucieczkę. Chcieliśmy Wam też dać tzw. "miejsca spokoju", gdzie mogliście na chwilę odetchnąć i pograć swoje RP, a przede wszystkim się naradzić. Jak widzicie trochę tego jest, a jak możecie się domyślać - to nie wszystko, bo za tym wszystkim stało jeszcze wiele mikro i makroelementów, które sprawiło, że event się powiódł. Tutaj też musze przyznać, że trafiły nam się naprawdę dobre ekipy ludzi, którzy wiedzieli i potrafili się wczuć w pokój. Sami podłapaliście, że warto się wcielić w zupełnie nową rolę, bo rolę ocalałego. Przychodziliście w naprawdę fajnych ciuchach, wchodziliście w interakcje i myśleliście grając pokój. Przekazuję od Grupy Eventowej, że interakcje były bardzo przyjemne i chciało się wchodzić i grać. Finalnie moja ocena jest taka, że escape room, wypalił. Był to jeden z ciekawszych i przyjemniejszych eventów jakie mogliśmy zagrać pod publikę Vibe. Uważam, że udało się osiągnąć postawiony cel; z piątku na piątek przybywało nam zombie do grania, z czego też byłam mega zadowolona (obawiałam się tendencji spadkowej, ale jednak moje drogie ET nie zawodzi). Z zaciekawieniem oglądało się sposoby rozwiązywania zadań ocalałych. Chciałabym, żeby odbiorcy wypowiedzieli się podobnie XD! Podsumowanie Tu dochodzimy do momentu, gdzie zawsze dziękuje za współpracę. Teraz też tradycji dochowam! Bo wiecie co, pracować z tymi ludźmi (Event Team) to jest jedna medalu. Patrzeć jak wzrastają, jak z nieopierzonego startera robią się z nich głodne rekiny narracji - to jedno. Drugie to - móc im szczerze podziękować za to, że są, że podzielają koncepcję Grupy Eventowej, że chce im się i robią to z dobrego serducha. Hej kochani, pisałam i będę to pisać tak długo jak będzie mi dane; współpraca z Wami to czysta przyjemność i zaszczyt. Dla mnie jesteście bohaterami dnia codziennego bez peleryny (chociaż wraz z nową aktualizacją to te małe peleryny zaczynają powiewać). Każdy Global, taki jak ten czy kolejny to zawsze masa dobrej zabawy, długie godziny na voice, wspólne przygotowywanie się, burze mózgów - nigdy mi się to nie znudzi. Otaczanie się graczami, którzy są żywym RP to najlepsze co może Was spotkać, a taki jest właśnie ten Event Team. Dziękujemy też Wam drodzy gracze, że chcieliście poświęcić czas na to by z nami zagrać. "Bo do tanga trzeba dwojga" - nie inaczej 😉 Liczę, że spotkamy się już nie długo w kolejnej edycji i zgarniecie ze sobą swoich przyjaciół. Sprawa jest prosta: gramy razem! Escape Room to był event inny niż wszystkie, bo trwał cały miesiąc. Co tydzień, o godzinie mniej więcej - 20:00 zbieraliśmy się na kanale voice i tak zaczytała się ta sama, ale zawsze nowa przygoda. Często do godzin porannych siedzieliśmy i graliśmy historię KAS 20/40 do końca. Mamy nadzieję, że ci co przeszli, będą dobrze wspominać czas spędzony w pokoju. Systematycznie zbieraliśmy feedback, a ten był jeden: zajebista robota. Padały też pytania czy planujemy kontynuację? Odpowiedź jest taka, że planujemy, ale dopiero przyszły rok. Sporo czasu zajmuje przygotowanie interioru oraz zagadek, więc musicie się uzbroić w cierpliwość. Tutaj dziękuje każdemu z osobna, z Event Teamu za to, że był i wspierał tak jak potrafił tego Globala. Chciałabym Was wymienić, każdego z osobna, ale trochę Was było, a nie chciałabym nikogo pominąć. Dlatego liczę, że te słowa trafią do każdego kogo trzeba: dziękuję, jesteście świetni od początku do końca! Tym akcentem wypada zakończyć wpis do pamiętnika. W naszej pamięci pozostaną dobre wspomnienia, bo było super. Teraz pytanie brzmi czy uda się powtórzyć sukces z kolejnym escape room'em? Epicka Galeria Materiały dodatkowe After party Przecieki
    5 polubień
  11. Cześć, kolejny rok z rzędu pojawia się ogólnodostępna akcja charytatywna "Nakarm Psa z OLX" - akcja trwa od dziś tj. 06/12/2023 do 15/12/2023. (odnośnik do akcji w grafice) AKCJA JEST ZUPEŁNIE BEZPŁATNA. jedyne co musicie zrobić to wejść na stronę, wytypować jednego z psów i nacisnąć guzik /nakarm psa/ - osobiście polecam sugerować się tym, który pies ma najwięcej procent nakarmienia, bo ten sposób można szybciej domknąć kolejne cele. Jak sama nazwa wskazuje, celem akcji jest nakarmienie psa. Każdy nakarmiony pies podczas trwania akcji to 20KG karmy dla schroniska. W 2023 roku wytypowano dwa schroniska - pierwsze znajduje się w województwie Śląskim a dokładniej w Zawierciu. Drugie schronisko znajduje się na terenie województwa Podlaskiego, a dokładniej w Augustowie (więcej informacji nt. schronisk pod tym odnośnikiem). Sugerując się punktem z regulaminu strony "W ciągu doby każdy Uczestnik może nakarmić zwierzę wielokrotnie poprzez klikanie w przycisk „Nakarm”, niezależnie od liczby urządzeń, na których Użytkownik jest zalogowany." To oznacza że można na nią wracać przez ponad tydzień by swoją aktywnością w przestrzeni internetowej wesprzeć schroniska. Tak jak wspomniałem już na starcie, akcja kończy się 15 grudnia natomiast 24 grudnia OLX jako organizator przedstawi publicznie statystki akcji. To znaczy że poda wyniki, a w szczególności liczbę nakarmionych psów i przedstawi ilość przekazanej karmy na szczytny cel. Każdego roku, po kilku dniach do akcji dołączają także inne zwierzęta. Warto mieć to na uwadze! Konto OLX nie jest wymagane! Wystarczy zaakceptować Regulamin akcji dostępny na stronie. W tym roku karmimy ze wszystkich możliwych urządzeń (na telefonie, tablecie, laptopie i komputerze). A jeśli ktoś chciałby dokonać dobrowolnej wpłaty pieniężnej to ma szansę to zrobić już teraz, przechodząc na stronę zbiórki - Dołącz do zbiórki na zwierzaki w ramach ogólnopolskiej akcji Nakarm Psa z OLX! Już tak słowem końca, wszystkich zainteresowanych zapraszam do udostępnienia akcji pośród swoich znajomych - zapraszam również wszystkich do podzielenia się udziałem w akcji w postach poniżej tematu. Wszystkie istotne linki dla akcji: https://nakarmpsa.olx.pl/ https://nakarmpsa.olx.pl/regulamin/ https://nakarmpsa.olx.pl/schroniska/ https://www.ratujemyzwierzaki.pl/nakarmpsa2023
    4 polubienia
  12. 1. Nie, wszystkie magazynki oraz bronie, które zostały użyte były nowe, a magazynki były pakowane przez ich własne osoby, które dbały o niezostawianiu śladów genetycznych na łuskach (Wszystkie bronie nie były ładowane magazynkami przez posiadaczy) 2. Tak, widać ostatnie dwie liczby indeksu czyli V8. 3. Świadkowie naoczni, a dokładnie osoba ze sklepu odzieżowego powiedziała że akcja prawdopodobnie była zaplanowana przez owych napastników, przyjechali tylko raz przy tym stojąc tam zaledwie dwie minuty. Po strzelaninie naturalnie świadek opowiedział że nie oglądał się na wóz czy otoczenie przez wzgląd na zagrożenie o własne życie. Osoba chowała się za ladą, a ubiór czy postura napastników została niedbale podana przy tym mieszając wersję jednostek, które przyjechały. (Naturalnie ciężko było się dowiedzieć przez wzgląd na stres i strach, które to osoby doświadczyły.)
    4 polubienia
  13. **Na stronie internetowej salonu pojawił się kolejny post** 🌟 Nowy rozdział, nowa twarz! 💄✨ Z wielką ekscytacją prezentujemy Wam naszą nową twarz salonu urody - Charlotte Rizzthly! Charlotte nie tylko zdobi okładki magazynów, ale teraz także staje się częścią naszego niezwykłego zespołu. Jej niepowtarzalna uroda i styl to inspiracja dla nas wszystkich! Zapraszamy Was do wspólnego odkrywania najnowszych trendów w świecie piękna razem z Charlotte! 💋🌺 Przygotujcie się na fascynującą podróż przez świat stylu i elegancji. Witamy Cię, Charlotte, w rodzinie naszego salonu urody! @ka6i
    4 polubienia
  14. Pewnego listopadowego dnia, Zenaida Sideris, młoda Greczynka z Aten, w wieku 20 lat, postanowiła podjąć odważną decyzję, która odmieniła jej życie na zawsze. Choć pochodziła z zamożnego domu, zawsze dążyła do osiągnięcia sukcesu własnymi siłami. Jest to młoda, ambitna i kreatywna kobieta a jej marzeniem było założenie własnego popularnego studia architektonicznego które będzie znane na całe miasto Gdy Zenaida zdecydowała się wyjechać do Stanów Zjednoczonych, jej rodzina wsparła ją finansowo, dając jej możliwość założenia własnego studia. Wraz założeniem studia postanowiła dać upust swojemu marzeniu i zaczęła zarywać całe noce projektując i realizować swoje projekty na większą skalę. Mimo że Zenaida zarywała całe noce pracując na swoimi projektami mało kto zgłaszał się do nich ponieważ klienci podchodzili do niej z uprzedniem jako iż jest ona nowa w tej branży. Jednak Zenaida nie poddawała się, pozostając wierna swojej wizji i dążąc studia które będzie rozpoznawalne na całe miasto. Po ciągłej pracy jej studio zyskiwało coraz większą popularność, a Zenaida zaczęła być uznawana jako jedna z obiecujących architektów młodego pokolenia. Nie wszystko jednak było tak kolorowe. Sukces przynosił również presję i odpowiedzialność. Zenaida czuła, że musi nieustannie doskonalić aby zyskiwać ciągle nowych klientów w efekcie potraciła wiele kontaktów z znajomymi i nawet przyjaciółmi na rzecz pracy. Dzięki ciągłej pracy i determinacji Zenaida ustabilizowała się ciagle pnać się ku górze oraz stając się samowystarczalna będąc niezależna. ZD Designs to młode studio architektoniczne które ciągle się rozwija oraz poszukuje młodych talentów. Nasi architekci to zespół doświadczonych i zaangażowanych specjalistów, którzy kładą duży nacisk na słuchanie i zrozumienie Waszych potrzeb. Każdy projekt traktujemy jako unikalne wyzwanie, a nasze podejście jest zindywidualizowane, aby każde rozwiązanie było idealnie dopasowane do oczekiwań naszych klientów. Nasza strona -> www.zsdesigns.com
    3 polubienia
  15. Spotkanie z Dwight Breslin, CEO Green Energy. Podpisanie umowy na montaż sześciu paneli fotowoltaicznych na magazynie Healife w Grapseed. Spotkanie z Andrew Banner, właścicielem Anderson's Farm. Omówienie budowy obiektu i rozpoczęciu upraw wyłącznie pod sklep Healife. Zorganizowanie promocji 30% z okazji Black Friday na wszystkie produkty w sklepie stacjonarnym i internetowym. Poinformowało o tym na poście w Lifeinvader. Asami Kiyoko dodała na Lifeinvader zdjęcie z produktem Healife - płatkami Yuummys. Rozpoczęto wstępną produkcje kosmetyków Tokyo Blossom by Asami Kiyoko. Kontynuacja współpracy z firmą ochroniarską Gruppe Sechs, ochrona sklepu Healife. Healife wykonało datek w wysokości $100.000 na cele charytatywne bankietu GEMSTONE Spółka poinformowała o promocji w sklepie, w którym można zakupić u Mikołaja wyjątkowe przedmioty. Sklep na Rockford został rozbudowany o stanowisko z kosmetykami - przygotowania pod wydanie kolekcji Tokyo Blossom beauty. Kontynuacja współpracy z kancelarią Deering LLC. Aktywne social media. Posty Lifeinvader Screeny z gry Wydatki
    2 polubienia
  16. Tak, nawijał że kupił ją od niego za gotówkę syn znajomej - Ashley Donnelly. tak: Nie, jechali bocznymi drogami do samego Los Santos. @og loc kierownik zmiany
    2 polubienia
  17. 50 like i włączam śnieg w los santos na dzisiaj wieczór
    2 polubienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin