Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 21.09.2024 uwzględniając wszystkie działy

  1. Wieczorem 21 września na mediach społecznościowych Hibiki Takita (mowa tutaj o portalach takich jak Lifeinvader, X czy Instagram) pojawiła się nowa sesja zdjęciowa. Cała oprawa przygotowana została przez Sireen Bazzi czyli właścicielkę profesjonalego studia zdjęciowego Arabic Photography z którym H. Takita związana jest właściwie od początku - zdjęcia wykonane zostały w studiu zdjęciowy, studiu nagraniowym RagnaRock czy po prostu w plenerze. Sesja zatytułowana została “Vinewood Life” nie bez powodu, bo cała oprawa zdjęciowa nawiązuje po prostu do lokalnej sceny, a dokładniej do pojedynczych jednostek, których cechy wizerunkowe nosić miała modelka - same zdjęcia można rozumieć na wiele sposobów jednak kilka z nich wyróżnia się najbardziej. Przede wszystkim interpretować to można humorystycznie, jak parodię lokalnych gwiazdeczek, inną stroną medalu może być subtelne wbicie szpilki w niektóre osoby pokazując że w tych czasach można być kim tak naprawdę się chce być, a wystarczą do tego pieniądze, trochę szczęścia i układy. Pierwsza stylizacja nawiązuje wprost do biznesowego stylu życia, a Takita przedstawiona została z nogami na biurku odzianymi w rajstopy, czego inspiracją miała być Madison Evans-Yermanov @Quennie - czyli właścicielka Gusset. Kolejne zdjęcie wykonane w studiu muzycznym przedstawiać ma Hibiki w postaci producenta muzycznego, gdzie pojawia się w krowich spodniach co wprost nawiązywać ma do Kayes @Barru . Pozostając w tematyce branży muzycznej i przechodząc płynnie do kolejnego zdjęcia, te przedstawiać ma modelkę w stylizacji a'la’ Kinky Kiki @frks, czyli peruka z zielonymi włosami i dość osobliwy styl ubioru. Wychodząc do pleneru to na kolejnym z zdjęć ujrzeć można Takita, która na tle wielkiego napisu Vinewood ćwiczy yogę - nawiązania do Lara Kozlova @phenoman nie jest ciężko się doszukać, zwłaszcza kiedy modelka eksponuje swój dekolt, który ma wyglądać znamiennie do tego co można dostrzec na większości zdjęć właścicielki Primal Extreme. Następne dwa zdjęcia przedstawiają pracę w studiu zdjęciowym, gdzie na pierwszym zdjęciu Takita przedstawia po prostu samą siebie w mundurku, natomiast na kolejnym role totalnie się odwracają i to ona wciela się w rolę fotografa, natomiast Sireen Bazzi @mlodszyblakistaje się na moment modelką - co ciekawe właścicielka studia ubrana jest w dokładnie takie samo przebranie w jakim była ubrana Hibiki w poprzedniej sesji zatytułowanej Bad Bunny, co miało być najprostszym nawiązaniem do dziewczyny z azjatyckimi korzeniami. Powracając do tematyki muzyki, na przedostatnim zdjęciu sesji modelka występuje w charakteryzacji Fehu Sskarsgard @Sava - siwe włosy, ciemny makijaż i styl ubioru w którym często można zobaczyć wokalistkę zespołu Soul Evisceration. A już na ostatnim gwiazda sesji wciela się w rolę reżyserki na planie filmowym, co nawiązywać ma do Malia Yo Parris @ka6i. Sesja jest trzecim osobistym projektem Hibiki, gdzie na przestrzeni ostatnich miesięcy opublikowała swoje portfolio Rising Radiance, a w późniejszym czasie sesję Bad Bunny, która miała być wypełnieniem pierwszego pobytu w studiu zdjęciowym.
    25 polubień
  2. Hej! Przyszedł ten czas, kiedy się musimy pożegnać z strefą przestępczą Vibe RP. W planach mieliśmy nie pisać nigdy tego postu, ale niestety psycha siada widzowie. Swoją decyzje argumentujemy tym, że zwyczajnie gracze tego serwisu nie do końca rozumieją w jaki tryb gry grają, a jest nim po prostu roleplay czyli odgrywanie roli, a nie mmorpg. W poście tym wyleje żal swój do administracji, graczy innych sektorów oraz zresztą sektora przestępczego, dlaczego? Ponieważ Wielu z was ten zal wylewało na nas przez miesiące. Począwszy od ananasów typu właścicielka Lucky Stike, która płacze do boa ze jej pomalowalismy ewelacje IC i chcieliśmy 6k haraczu, a kończąc na warsztatach których właściciel wyzywa nas od pedałów bez obaw o konsekwencje gry IC. Odgrywaliśmy zorganizowaną grupe przestępczą pełną parą, prowadziliśmy tak bardzo rozbudowaną organizacje, ze na vibe-rp jeszcze przez 10lat nikt nie dojdzie do tego stopnia zaawansowania, ale wiadomo my jestesmy chłopy po wyrokach i to grubych, to wiemy jak przestępcy myślą. Mam nadzieje, ze kiedys ludzie na roleplayu zrozumieją ze przestępcze, to nie disnayland, a organizacje przestępcze to wylęgarnia hien. My wielokrotnie pokazaliśmy to w tym projekcie przykładowo zabijając Emin Gasparyan czy Leo Petrosyan ze względu na brak zaufania do w/w postaci, a jednak obawę że sypną w ważnych dla nas sprawach. Dziękujemy LEA za brak profesjonalizmu w obserwacji, szczerze? Polska policja ma wyzsza skuteczność i mówię to z doświadczenia. Naszym głównym celem zakładając tą organizację było dobrze się bawić i zamykamy ją w momencie, gdy zabawa się kończy. Spełniliśmy wszystkie nasze założenia jako grupy i ciesze sie, ze pisze ja ten post a nie eugen czy ten chuj doozan lub innych fbi. Szkoda, ze nie dowieźliśmy naszych kolejnych projektów - nie ukrywam, ze siano zarobione na byciu supplerem kokainy mielismy zamiar w pełni przekazywac na sektor cywilny. W planach poza klubem, który często organizuje duze wydarzenia było tez stworzenie paru innych spotów oraz rozwinięcie jakiegoś community cywilnego. @Pancho ic wiedzielismy ze spaliliście nam ten klub... Zamknięcie spotów oraz organizacji, to też nasz swoisty bunt przeciwko temu co się dzieje na serwerze. Nie rezygnujemy z rozgrywki, ale zamykając miejsca DLA graczy mam nadzieję, ze administracja przemyśli parę kwestii. Dzisiejszego dnia byliśmy naprawdę świadkami cytując jednego z uzytniku vibe wynoszenia na priorytet gry dwóch głupków ponad event dla całej społeczności.
    20 polubień
  3. Frakcja stala od 16 stycznia do dzisiaj czyli 249 dni. Bede wspominal ten czas fajnie jesli chodzi o roleplay.Z gory dziekuje kazdemu wariatowi (szczegolnie @77.DEAMONS @tenge @KubixX ktorzy byli od poczatku do konca) ktory z nami gral w organizacji oraz chce wyszczegolnic tych spoza organizacji (psow tez): Dziekuje @doozan @kiemon @Ivxn za spedzanie mi snu z oczu i uczciwa gre LEA vs my, gdzie nie czulem sie jakbym gral z banda nieogarow ktorzy na sile nas chca ujebac i robia to turbo nieumiejetnie. Dziekuje @reglan97 oraz @thugalicious za gre super prawnikow i czestego wchodzenia do gry specjalnie dla nas. Dziekuje @rodeo za mozliwosc dojebania pod klubem. Dziekuje @5element za gre detektywa bez zalozonego korka analnego na prawie poczatku organizacji. Dziekuje @Katharina za opieke nad naszymi legalnymi biznesami przez dlugi okres czasu. Dziekuje @boa(pdw) za pomoc w wielu sprawach mimo pewnych zgrzytow. Dziekuje @0MATY za postac cywilna (sciganta) ktora nie jest turbo idiota i wie jak sie ulozyc by dobrze spac. Dziekuje @Oberschutze eugen za czas jak jeszcze nie byl Cmem tylko gral w ET i byl najlepszym gosciem do grania jakichkolwiek eventow, dzieki czemu moglismy realizowac swoje plany dot frakcji. Zamykamy to, nie dlatego ze sie wypalilismy, ze brakuje ludzi, bo aktualnie bylo sporo nowych planow do zrobienia i przybylo nam sporo ogarniachow o ktorych nie musielismy sie martwic, ze cos odjebia. Mamy dosyc uzerania sie z wszystkimi lebkami, ktorzy sa chronieni przez jakies dziwne niewidoczne prawo serwerowe. Wiadomo, ze chodzi o strefe cywilna. Czlowiek poswieca czas, rezygnuje z czegos by stworzyc cos w glupiej gierce, a przyjdzie flip i flap ktory jest traktowany jak kazdy czlowiek i zwykle mowiac niszczy to co sie zbudowalo. Cala otoczka AP byla ciezka do utrzymania i sam lapalem sie na brakach dot. czegos, wg. mnie jest to na tyle ciezki temat, ze trzeba naprawde angazowac swoje zycie by to zrealizowac jakos fajnie. Wymagalo to tez czestych interakcji z innymi strefami tj. cywilna, gdzie sa ananasy takie a nie inne, po prostu wyrzutki z ktorymi nie da sie dogadac, a oni nie zrozumieja pewnych rzeczy bo hehe beczka. No i huj i tyle. @Quake18 jeszcze doda cos od siebie.
    13 polubień
  4. written by Valentina White, 20/09/2024, DAILY GLOBE Z jakimi bieżącymi problemami boryka się właściciel dwóch gigantów? - Wywiad z Fabrizio Bonventre Dwudziestego września o godzinie dwudziestej pierwszej mieliśmy okazję spotkać się z niejakim Fabrizio Bonventre - człowiekiem zarządzającym dwiema potężnymi spółkami. Jesteście ciekawi, jak to wygląda od podszewki? Zapraszam do transkrypcji. Valentina White: Dobry wieczór, Santos! Witam wszystkich tego pięknego, piątkowego wieczoru; Valentina White przy mikrofonie. Moi drodzy, dziś podejmiemy się tematu biznesowego, lecz trochę od innej strony. Czy zastanawialiście się, co kieruje ludźmi do tego, by podjąć się prowadzenia spółki, w jaki sposób do tego dochodzą, lub co było ich zapalnikiem do tego? Dzisiaj porozmawiamy o historii człowieka operującego dwiema potężnymi spółkami, a mianowicie Ventre Technologies i Fuzzy! Fabrizio Bonventre - witamy w studio. Fabrizio Bonventre: Hey! Dziękuję bardzo za zaproszenie i możliwość pojawienia się w tym miejscu ponownie. Witam wszystkich słuchaczy z Los Santos! Valentina White: Nie jesteś zbyt medialną osobą, Fabrizio. Mógłbyś na samym wstępie powiedzieć nam kilka słów o sobie? Słuchacze z pewnością są ciekawi, jakie zainteresowania ma właściciel dwóch potężnych spółek. Fabrizio Bonventre: pewnie! Nie ma sprawy.. Otóż jak już wiecie, nazywam się Fabrizio Bonventre, pochodzę z Włoch, a dokładniej z miasta Neapol w którym się urodziłem. Przeprowadziłem się do tego miasta ponad rok temu i niedługo po tym zacząłem swoją działalność, którą jak już każdy wie, jest Ventre Technologies... Fabrizio Bonventre: Prawdą jest, że na co dzień nie jestem osobą medialną, wręcz mało kiedy widać mnie w sieci czy różnych wywiadach. Szczerze nie jestem tego zwolennikiem, dlatego głównie zajmuje się myśleniem w naszych firmach *zaśmiał się* Valentina White: W takim razie słuchacze dzisiejszego wieczoru będą mogli zagłębić się w Twoją osobę. Valentina White: Co uznajesz za początek swojej "wielkiej kariery", Fabrizio? Jest to Ventre Technologies, czy był w przeszłości jakiś inny, ważniejszy moment, który ukształtował Cię na człowieka, którym jesteś dzisiaj? Fabrizio Bonventre: Szczerze mówiąc, tak. Ventre to mój pierwszy projekt, który ukierunkował mnie tu gdzie jestem. Wcześniej głównie studiowałem w kierunku zarządzania i łapałem się pracy gdziekolwiek jako student. Po przeprowadzce do miasta udało mi się zatrudnić w jednej z mniejszych spółek na stanowisku... Fabrizio Bonventre: przedstawiciela, dzięki temu miałem już jakieś poglądy na rynek i rozeznanie w biznesie, udało mi się zrobić parę współprac dla owej spółek, lecz niedługo później postanowiłem zabrać się za coś własnego i tym właśnie było Ventre Valentina White: A więc można powiedzieć, że jesteś obeznany z tematami biznesowymi z racji kierunku studiów. Jak się ma wiedza teoretyczna którą nabyłeś do praktyki i pracy w zawodzie? Fabrizio Bonventre: Szczerze mówiąc.. Jest to kompletnie co innego w praktyce, wszystko tak naprawdę wychodzi gdy naprawdę za to się zabierzesz. Oczywiście nie neguję tego, że nic mi to nie dało, nauczyłem się naprawdę sporej ilości rzeczy, głównie związanej z strukturami oraz prawa handlowego jak i funkcjonowania.. Fabrizio Bonventre: spółki. Przydało się to w sporym stopniu, lecz szkoła nigdy nie przewidzi wszystkiego w stu procentach, człowiek uczy się nowych rzeczy z miesiąca na miesiąc. Valentina White: Bardzo ciekawe spostrzeżenie - możemy wyciągnąć z tego wniosek, że studia są jedynie niewielkim wprowadzeniem do tego, co tak naprawdę nas czeka. Valentina White: Fabrizio, powiedz nam jakie trudności napotkałeś, zakładając startup technologiczny i próbując się wstrzelić w ten rynek? Fabrizio Bonventre: Szczerze mówiąc najciężej było kapitałem, który trzeba było przeznaczyć w sporej ilości na ruchy spółki, które miałyby za zadanie pokazać się na rynku. Trzeba było wydać sporą ilość gotówki, mając z tyłu głowy scenariusz, w którym jednak może coś się nie udać. Gdy udało się to zrobić, współprace Fabrizio Bonventre: wpadały po kolei, ponieważ rynek był uzależniony od ówczesnego giganta, którym było ByteBridge z którym później ściśle współpracowaliśmy, zakładając wraz z nimi fundację AiFoundation. Lecz nie powiem, ale przekonanie klientów do siebie, kiedy panowało ByteBridge, było niemałym wyzwaniem. Valentina White: Do ByteBridge jeszcze za moment wrócimy, natomiast chciałabym najpierw poruszyć temat AiFoundation. Niewiele możemy wyczytać na temat tego tworu w Internecie; możesz nam przybliżyć, na czym obecnie się skupiacie i jak to ma się do obecnego rynku, na którym dominuje Microsoft? Fabrizio Bonventre: Jest to fundacja badająca głównie technologię AI, nie jest może ona jeszcze wysoko rozwinięta i dobrze wypromowana, lecz staramy się to posuwać do przodu jak tylko potrafimy. Główne założenia fundacji jest tworzenie programów jak i maszyn, które są w stanie ułatwiać życie człowiekowi... Fabrizio Bonventre: pierwszym wytworem była strona internetowa PixPro AI, która ma na celu tworzyć obrazy na podstawie opisu podanego przez człowieka.. Później były również zdalnie sterowane drony dostawcze, które niestety nie odbiły się sporym echem, ponieważ były one tworzone praktycznie chwilę przed, gdy... Fabrizio Bonventre: bytebridge ogłosiło zakończenie swojej działalności, aktualnie fundacja jest skierowana głównie ku robotyce, która jest intensywnie badana. Możliwe, że w niedalekim czasie będziemy coś powoli wyjawiać na światło dzienne. Valentina White: ByteBridge zamknęło swoją działalność szybko i niespodziewanie. Możesz powiedzieć nam coś więcej o Twojej współpracy z tym podmiotem? Zakładam, że ich zniknięcie znacząco pomogło Wam w postawieniu pierwszych kroków na rynku. Fabrizio Bonventre: Nasza współpraca z tą firmą głównie opiewała na właśnie tej fundacji. Upadek ByteBridge przyczynił się do tego, że wokół naszej firmy pojawił się większy luz, ponieważ wcześniej jedynie myśleliśmy co zrobić, by się wyróżnić i pokazać. Dzięki temu też zaczęliśmy zdobywać coraz większą ilość kontrahentów. Firmy potrzebowały stron internetowych, aplikacji mobilnych czy innych projektów, które bez nas nie dałyby rady istnieć. Można powiedzieć, że po ich zamknięciu wystrzeliliśmy jak z rakiety i w dosyć szybkim tempie weszliśmy na rynek międzynarodowy. Valentina White: Jak sam powiedziałeś - Ventre Technologies działa na wielu frontach jednocześnie. Czy możesz nakreślić, na czym obecnie koncentruje się firma? Kto jest waszym głównym odbiorcą, klientem? Fabrizio Bonventre: hmm.. Obecnie koncentrujemy się na naszych produktach, zwłaszcza telefonach VEN One, czy zegarkach V-Edge. Ciągle je promujemy i staramy rozprowadzić po całym świecie. Jeśli chodzi o klientów, staramy się dotrzeć do każdego, od młodych po starszych ludzi, nasze produkty są dostosowane tak by każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Jeśli chodzi o klientów typu firmy.. Możemy powiedzieć, że często współpracujemy z spółkami takimi jak Green Energy, Horizon Solutions, czy Lloyd. Staramy się być otwarci dla każdego i działać jak najlepiej możemy. Valentina White: Produkujecie więc telefony i zegarki. Korzystacie z rodzimych, czy zagranicznych fabryk? Jaki jest Wasz stosunek do coraz bardziej napiętej sytuacji geopolitycznej pomiędzy USA i Chinami? Fabrizio Bonventre: początkowo pobieraliśmy komponenty oraz materiały z Tajwanu, jak każdy wie, tworzą oni jedne z najlepszych części elektronicznych. Lecz z upływem czasu staraliśmy się usamodzielnić, wykupiliśmy fabryki i sprowadziliśmy surowce, zaczęliśmy tworzyć własne rzeczy. Co do sytuacji geopolitycznej między Chinami, a USA. Obserwujemy rosnące napięcie na arenie geopolitycznej. Jako firma staramy się być elastyczni i przygotowani na zmiany w regulacjach handlowych. Naszym celem jest dostarczenie wysokiej jakości produktów, niezależnie od sytuacji międzynarodowej. Valentina White: Dzięki za obszerną wypowiedź na ten temat. Zluzujmy atmosferę - zarządzasz firmami razem z małżonką, która z resztą jest z nami na widowni. Pozwól, że zapytam żartobliwie: kto rządzi w domu, a kto w biznesie? Jak wygląda Wasza współpraca? Fabrizio Bonventre: Staramy się działać po połowie.. Chociaż czasem jest ciężko, nie mogę powiedzieć, że nie.. Co do produktów i ich wyglądu można w większości zawdzięczać Aurelii, ona stoi za oprawą graficzną, funkcjonalnością i tak dalej.. Ja głównie działam na spotkaniach, omawiam z klientami współprace tak by.. Fabrizio Bonventre: na korzyść obu stron. W naszym domu panuje za to bardzo luźna atmosfera! Praktycznie nigdy nie ma sporów, spędzamy czas ze sobą można powiedzieć, że non stop i nie ma osoby, która "rządzi" tu, albo tu. W miarę możliwości wspólnie wszystko tworzymy i robimy wspólnie Valentina White: Brzmi to jak całkiem dobra kooperacja, oby tak trzymać! Pozwolisz, że przejdę teraz do tematu działania pod parasolem CROWN. Jakie były powody Waszego odłączenia się? Możesz opowiedzieć nam nieco o relacjach z tym podmiotem i jakie benefity, ale też i zagrożenia wiążą się z taką relacją? Fabrizio Bonventre: CROWN.. Korzyści były jeszcze za władzy Valerii Choate, która jako tako dawała nam możliwości rozwoju, poniekąd na samym starcie dawała nam przestrzenie pod fabryki oraz magazynu, dalsze działania promocyjne. Gdy zmieniła się władza w tej korporacji nasz kontakt z tą firmą praktycznie ucichł. Fabrizio Bonventre: był jedynie pomniejsze propozycje jak reklamy w radiu, tak to mieliśmy zerowe korzyści z tej współpracy. Dlatego później stwierdziliśmy, że odłączymy się od tej korporacji.. Myślę, że to wtedy było dobijającym ciosem, który znacznie przyczynił się do ich upadłości. Valentina White: Co skłoniło Cię do zakupu Fuzzy, skoro jej branża odbiega od tej, w której działa Ventre Technologies? Czy napotkałeś na znaczące trudności w kulturze, czy też trybie pracy po przejęciu Fuzzy? Fabrizio Bonventre: Głównie możliwość rozwoju i sprawdzenia się w tak rozwiniętej firmie. Fuzzy było w lekkim kryzysie, ponieważ było ono zaniedbywane w tym okresie przez poprzednich właścicieli. Najciężej było zapoznać się z działaniem spółki, która jest podzielona na wiele działów, głównie handlowym oraz logistycznym, które rozwijały się na wiele gałęzi. Samo zapoznanie się z historią spółki oraz tym, czym zajmowała się było ciężkie. Ilość produktów, ich skład i to co było wcześniej. Lecz próbowałem i w pierwszym miesiącu po przejęciu firmy zrobiłem naprawdę wiele, wręcz dokładając do tego z własnej kieszeni. Udało się stworzyć nowy wariant Fuzzy Coli, czyli Fuzzy Cola Zero, która odbiła się dużym echem na Lifeinvaderze, zwłaszcza przy tak dobrej promocji. Później zostało ją naprawić jedynie od wewnątrz, jak się to udało, reszta poleciała z górki. Valentina White: Posiadanie dwóch, dobrze prosperujących biznesów - zwłaszcza, kiedy jeden z nich był na samym początku na podupadnięciu wiąże się z tym, że prace związane z jej rozwojem były bardzo czasochłonne, nieprawdaż? Jak wygląda aktualnie Twoje zaangażowanie w codzienne działania Ventre i Fuzzy? Czy nadal mocno angażujesz się w day-to-day, czy udało Ci się delegować większość obowiązków? Fabrizio Bonventre: Aktualnie nie jest to aż tak angażujące jak wcześniej. Oczywiście potrafimy mieć parę spotkań w tygodniu, czasem nawet po parę na dzień w najbardziej pracowitych tygodniach. Lecz staraliśmy się, zwłaszcza w Fuzzy ułożyć taki zarząd, by spółka się zautomatyzowała i nie była w pełni zależna ode mnie. Delikatnie inaczej jest w Ventre, gdzie głównie od nas większość zależy, lecz również to nie wpływa aż tak bardzo na nasze życie, mamy sporo czasu wolnego, gdzie możemy odprężyć się i myśleć o czym innym niż praca. Valentina White: Miło się z Toba gawędziło, Fabrizio, jednak zbliżamy się powoli ku końcowi naszego czasu antenowego. Czy chciałbyś coś dodać od siebie, pozdrowić kogoś? Może zainspirować jakoś wschodzących, małych przedsiębiorców? Fabrizio Bonventre: na pewno chciałbym pozdrowić moją partnerką, która stoi za kamerami. Pozdrowień może typowo dla przedsiębiorców nie mam, lecz radę. By starać nigdy nie odpuszczać swojego celu, niezależnie od tego, jak trudne mogą być wyzwania. Starajcie się codziennie robić to, co kochacie a sukces przyjdzie Wam z czasem. Dziękuję również za możliwość wystąpienia w tym wywiadzie i życzę wszystkim miłego wieczoru jak i nocy. Valentina White: Łapcie wskazówki, bierzcie informacje do siebie moi drodzy! Tymczasem dziękuję za udział w wywiadzie, dziękuję Wam, drodzy słuchacze za ten spędzony czas. W studio rozmawiali - Valentina White i Fabrizio Bonventre, dobranoc!
    11 polubień
  5. piece of history Los Zetas powstało na początku lat 2000 jako grupa przestępcza, która początkowo działała jako oddział ochrony dla kartelu Gulf (CDG Cartel del Golfo). Z czasem jednak sami zaczęli prowadzić działalność przestępczą, tworząc własną strukturę i zdobywając kontrolę nad wieloma terytoriami. Większość ich członków to świetnie wyszkoleni, byli żołnierze i najemnicy. Ich działalność obejmowała handel narkotykami, porwania dla okupu, a także brutalne egzekucje. W 2010 roku Zetas rozpadli się na różne grupy, gdy część członków postanowiła odłączyć się od głównej organizacji. Jeden z rozłamów pozwolił sformułować nową frakcję, Zetas Vieja Escuela. Grupa ta odwoływała się do pierwotnych metod działania Zetas, które były bardziej brutalne i surowe w porównaniu do późniejszych ruchów organizacji. Vieja Escuela różniła się od innych frakcji Zetas w tym, że kładła większy nacisk na tradycyjne, brutalne metody kontroli terytoriów oraz eliminacji rywali. W przeciwieństwie do bardziej zorganizowanych i mniej brutalnych podejść innych grup, Zetas Vieja Escuela stosowała przemoc jako główną metodę utrzymywania władzy. Członkowie kartelu często zawierali krótkotrwałe sojusze z innymi grupami, co miało na celu walkę ze wspólnymi wrogami i jeszcze bardziej drastyczne w skutkach przejmowanie nowych terenów. Grupa ta była odpowiedzialna za liczne brutalne ataki, porwania i egzekucje, które miały na celu zastraszenie konkurencji i kontrolę nad obszarami. Z biegiem lat, wzrost presji ze strony organów ścigania oraz wewnętrzne konflikty doprowadziły do osłabienia grupy. Policja i wojsko przeprowadzały liczne operacje przeciwko Vieja Escuela, co skutkowało aresztowaniami i eliminacją wielu kluczowych członków. Obecnie Zetas Vieja Escuela istnieje w formie bardziej rozproszonej i mniej wpływowej grupy. Ich brutalne metody działania oraz rozbieżności w strategiach z innymi grupami sprawiły, że pozostają w cieniu większych i bardziej zorganizowanych karteli. Niektórzy członkowie Zetas Vieja Escuela mieli inne podejście do prowadzenia interesów, a jakaś część z nich nie popierała tak drastycznych metod walki z konkurencją. Każdy z kolejnych Zetas chciał budować organizacje na swój własny sposób, jednak żaden z nich nie przerwał na dobre nadmiernego rozlewu krwi, brutalności i bezwzględności swoich ludzi. Wykorzystał to świetnie Cartel del Golfi, który przejął część ludzi z ZVE i dzięki temu chwilowo umocnił się na swojej pozycji. Zetas Vieja Escuela bardzo dobrze radzili sobie z handel kokainą, heroiną, marihuana czy fentanylem. Do wachlarzu ich wpływów można dołączyć kontrolę nad handlem i wydobyciem ropy w Meksyku. Wiele mniejszych podgrup powstałych na szkielecie Zetas nie utożsamia się już z tą nazwą i prowadzi interesy w inny, zdecydowanie odmienny do swoich poprzedników sposób. beginning in LS Julio Samaniego, El Nino; pięćdziesięcioośmioletni mężczyzna ściśle powiązany z Zetas Vieja Escuela, pracujący dla nich po rozpadzie kartelu Hermosillo, dla którego pracował w Los Santos. Zbudował sieć kontaktów potrzebnych do hurtowej dystrybucji kokainy na zachodnim wybrzeżu, kontrolując przy tym kilka szlaków przemytniczych. W mieście współpracował z grupą meksykańskich najemników na zlecenie Nestora Ontiveros, istotnego w szeregach kartelu Hermosillo kapitana. Prowadził interesy z BMF i Rosjanami. Trzynaście lat więzi z Hermosillo doprowadziły El Nino do zmiany otoczenia, DEA zaczęło interesować się sprawami Meksykanina, urodzonego w Velacruz. Kartel Hermosillo tracił swoją pozycję na wybrzeżu, a El Nino zapadł się pod ziemię. Po kilku latach zaczął pojawiać się w otoczeniu ZVE, prowadząc swoje interesy aktywnie w północnym Meksyku. Problemy kartelu, który przez wiele lat agresywnie przejmował kolejne prowincje w kraju, finalnie spowodowały jego rozpad i mocno osłabiły rodzimą komórkę. Wielu żołnierzy odeszło do CDG, a inni postanowili zmienić otoczenie i wyjechać. Po kilku latach do Los Santos wrócił też Samaniego, a razem z nim dwóch kapitanów- Coco Segura, Ratero i Viel Calvarez, Codo. Obaj mocno działali z Samaniego w Meksyku, kontrolując razem z nim szlaki przemytnicze. Pomimo bogatej sieci kontaktów w kraju nigdy nie zostali schwytani, głównie dzięki działaniu w cieniu takich person jak Samaniego. Zdecydowali się na wyjazd z kraju, bo kierowało nimi inne podejście do prowadzenia interesów. Komórka która kierował El Nino miała za zadanie rozszerzenie wpływów ZVE w tej części stanu, poprzez rozbudowę szlaków przemytniczych i uzyskanie ujścia dla płynących z Tamaulipas dostaw fentanylu. Dość szybko Ratero z pomocą Codo połączyli ze sobą losy kilkunastu osób z Old Mexican Plaza w Alta. Korzystając z pieniędzy kartelu opłacali najemników, którzy za brudną forsę wykładali robotę dla komórki ZVE. Sam fentanyl przestał być wystarczający dla potrzeb jakie wykazywały kontakty pozyskane dzięki najemnikom z plazy. change in position Old School Zetas w Los Santos było niezależną komórką, która w połączeniu ze swoim odpowiednikiem w Tamaulipas mogła sprowadzać do miasta hurtowe ilości narkotyków takich jak fentanyl czy susz z kaktusa peyot. Nie udałoby się to gdyby nie pozycja El Nino i wsparcie Codo, bowiem cały proceder logistyczny stał po ich stronie. Ratero we wsparciu Showmana miał zająć się kontrolą plazy i okolicznych terenów w Vinewood. I to właśnie oni- taa różniąca się od siebie dwójka ludzi miała znaczący wpływ na rozwój organizacji. Showman był po odsiadce w County Jail, miał zawiłą przeszłość, która łączyła go z meksykańską mafią. Nie tylko on, bo takich ludzi w otoczeniu Ratero było całkiem sporo. Wszyscy pracowali pod sztandarem kartelu, ale tylko trzon grupy był w stanie opisać ich relacje z macierzystym odpowiednikiem. Po śmierci El Nino i opuszczeniu stanu przez Codo, wszystko spłynęło na barki Ratero. Doszło wtedy do wielu zmian, najemnicy przestali być wykorzystywani jako ludzie na kontrakcie, a zaczęli jawnie wykładać robotę dla grupy o której nie mieli bladego pojęcia. Nie tylko zresztą oni, bo na wzmiankę o kartelu wielu ludzi zmieniło podejście do rozmowy.
    7 polubień
  6. **następnego dnia Jay-T ponownie robi sobie zdjęcie pod swoim hit-up z zeszłej nocy, wrzuca to na relację Invadera**
    7 polubień
  7. **Na stronie Flame Drive pojawił się nowy post wraz ze zdjęciem. W przedstawionym poście można zobaczyć samego kucharza Bobby’ego, który osobiście przygotowuje całe menu lokalu. Jego obecność przy kuchni to poezja smaku dla stałych klientów. - Bobby stał się ikoną Flame Drive, a jego umiejętności i specyficzne podejście do gotowania zdobyły szerokie uznanie. W ostatnich tygodniach o Flame Drive, zrobiło się głośno. Lokal zrobił zainteresowanie innych, dzięki jednej pozycji z menu, która przyciąga miłośników ekstremalnych smaków – Flame Smash Burger. Co wyróżnia tego burgera od innych? Ognisty sos, który ma aż 5 000 000 jednostek Scoville'a (SHU), co stawia go wśród najostrzejszych. Niestety, nie każdy jest w stanie przetrwać to piekło. Ci, którzy odważyli się spróbować tego zabójczego burgera, mieli różne doświadczenia. Większość osób musiała szybko sięgać po mleko, a niektórzy poszli nawet o krok dalej, biorąc „prysznic mleka”, by ugasić pożar. Jeszcze inni, niestety, nie wytrzymali ostrości i potrzebowali wsparcia medycznego na miejscu. Flame Smash Burger to nie tylko jedzenie, to wyzwanie dla twojej duszy. If you're not a pussy, and you wanna to prove yourself, check out Flame Drive. **
    6 polubień
  8. --- **Dwudziestego pierwszego września o godzinach wieczornych 107snatcher wstawil swoj debiutancki singiel na vTube, który był realizowany przez Calvin Heavinway. Raper nie wlozyl duzo wysilku w promocje tego numeru przedpremierowo - informacje o nadchodzacym tracku dostaly osoby bliskie raperowi, tzn. bliscy przyjaciele i osoby zamieszkujace tereny 107th. Cały numer skupia sie na przechwalaniu artysty - czy to wzgledem jego bogactwa czy to jego setu, a takze publicznie chwali sie nielegalnymi czynami jakich podejmuje sie artysta - czyli posiadania narkotykow czy broni palnej, a takze brania udzialow w strzelaninach. Piosenka jest zrealizowana na bardzo wysokim poziomie - byla nagrywana w profesjonalnym studio.** Rozgrywka Promocja Informacje Wydatki
    5 polubień
  9. @Kizzy @Pavlo dobijają na niebieskich, wspomogą strefę cywilną @kleszczu @barkerini @aikon również dołączają na niebieskich, natomiast oni wspomogą strefę przestępczą
    5 polubień
  10. Rezygnujemy na chwilę obecną z prowadzenia klubu. Nie ma co blokować miejsca dla innych, skupiamy się wciąż na barze. Ahoj!
    4 polubienia
  11. **Pandora podrapała się po głowie widząc foty i wydobywając z siebie przeciągłe "yyyyy". Zastanowila się, czy modelka z tymi szponami nie miała wpadki jak Cardi B. Zamknęła galerię, nie widząc w tym niczego co by przykuło jej uwagę na dłuższą metę**
    4 polubienia
  12. **20 Września, godzina 17:38 KayT po swoim pierwszym udanym występie w Bahamas przesiaduje z ziomalami ze 105th street w studio. Rozmyśla o dalszej karierze, odpływa myślami w studio co jakiś czas dopingując swojego lokalnego raper'a.** **Godzina 21:38 Kendrick postanowił się udać do Pearl Club. Zaczął rozmowę z manager'ką na temat swojej twórczości oraz jego muzyce. Cała rozmowa trwała około godziny, wymienili się numerami.** **Godzina 22:48 KayT wraz ziomalami ze 105th street postanowili zabawić się troche w STRIP-CLUB. Pozamawiali drinki, wysypali trochę forsy na tancerki - Jednakże Kendrick nie odklejał się od telefonu, ciągle przeglądał LI i komunikował się przez niego z różnymi ludźmi.** **Godzina 23:47 Wrócił do swojego studio bo chwilowej zabawie w klubie. Cały czas kompletuje swój set Techno in My Blood. Przy okazji załapał nowy kontakt przez LI.** **21 Września godzina 00:38 Kendrick przez swój pierwszy występ zdobył oko jednej dziewczyny w klubie BAHAMAS. Skontaktował się z nią a ona tym samym napalona do niego napisała. To był jego niezapomniany wieczór.** **Godzina 1:40. Kendrick udał się do Bahamas w celu rozmowy z manager'em klubu. Wszystko zostało uzgodnione co do dalszej współpracy, wynagrodzenia etc.** **Godzina 2:32 KayT po załatwieniu wszystkich swoim spraw biznesowych postanowił wrócić do gangowości. Pomimo małego street-credit'u i marzeniach o karierze, dalej chce szanować swoich czarnuchów ze 105th Street i wykładać również robotę na set. Wraz z ziomalem opychają ostatnie resztki syfu dla lokalnych ćpunów.**
    4 polubienia
  13. 4 polubienia
  14. aktywista to moze byc ekologiczny a nie gagnster pozdrawiam
    3 polubienia
  15. ogien chlopaki lecicie z gierka
    3 polubienia
  16. **snatcher kupil przez popularna platforme beat (exclusive licence) placac dwiescie bucks** ------- ------- **Wieczór po nagrywkach spedzil w klubie ze striptizem** „Choć otoczony pokusami, jego myśli wciąż krążyły wokół tego, co czeka go jutro. Wiedział, że kolejny dzień może zaważyć nad wszystkim.” „Patrząc na scenę przed sobą, wspominał czasy, gdy jego życie było znacznie prostsze. Teraz jednak wszystko się skomplikowało.” „Każdy dzień w undergroundzie go męczył. Jak długo jeszcze będzie mógł prowadzić takie życie? Zastanawiał się, czy nie czas poszukać nowej drogi.” --- **Spojrzał w swoje odbicie w lustrze na końcu sali. Blizny na jego twarzy mówiły o przeszłości, ale oczy zdradzały strach przed przyszłością. Wstał powoli z kanapy i ruszył w stronę wyjścia. Ten wieczór w klubie był dla niego tylko kolejnym przypomnieniem, że czas ucieka. Jeśli nie zmieni swojego życia teraz, nigdy już nie będzie miał szansy.** ---
    3 polubienia
  17. 3 polubienia
  18. Zamykamy projekt ze względu na to, że nie ma sensu czegokolwiek tworzyć na Vibe-RP. Dopóki eventy nie będą chronione przez administracje, doputy tworzenie jakiegokolwiek wydarzenia nie ma tu sensu. Wraz z @ngp123, który jest znienawidzony przez sektor cywilny postanowiliśmy stworzyć coś więcej dla w/w sektora. Postanowiliśmy postawić klub, który nie będzie się otwierał raz w miesiąciu, a przynajmniej kilka razy w tygodniu, a dodatkowo mocno zaczynaliśmy współprace z branżą rozrywkową. W planach było stworzenie projektu festiwalu muzycznego aby rozruszać pare sektorów, które nie ukrywajmy są martwe i nie dziwi mnie fakt, ze gracze wolą grać w interiorach niżeli wyjść do biznesu w którym nic sie nie dzieje. Plany tak jak pisałem były naprawdę duże, przekładaliśmy swoje prywatne plany dla innych graczy bo taka prawda, ze z tych eventów nie mieliśmy nic. Zysk klubu z dnia w którym była impreza szedł do barmanów, zaś z wyceny ostatniej dostaliśmy na plus 100 tysięcy, co nie jest niczym złym ale w sektorze przestępczym my zarabiamy sześć zer bez całego tego jebania się i dogadywania. Ja osobiście żałuje jedynie tego, że dzisiejszego wieczoru wolałem wbić do gry by rozwijać dalej ten projekt niżeli zostac z dziewczyną, co odbiło mi się czkawką. Na koniec dziękuje osobom, które zaangażowały się w ostatnie wydarzenia tworzone przez nas. Naprawdę tworzyliście dobry roleplay i fajny klimat w tym miejscu. @ngp123@Katharina@rodeo@Barru@supperok @Tetriz@koaluś i wiele wiele wiecej osób np cały support rodeo na koncercie czy od Barrego. Aha i zapomnialem to chodzi o tych dwóch odwalaczy, ktorzy najpierw nas prowokowali a potem po interewncji supportu i tak wezwali lspd a ktos z góry kazał im to grać xD Wezcie ludzie... xD Oni nie poniesli zadnych konsekwencji swojej głupoty, ani IC bo nie graja zadnych obrazen tego bw ani OOC, a my tymczasem ponieslismy takie i takie co prowadzi do zamkniecia tego biznesu.
    3 polubienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin