Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 08.02.2025 w Odpowiedzi

  1. **Wieczorem 8 lutego, punktualnie o 22:55, premierę miały dwa nowe odcinki programu Starcast. Jak zawsze, prowadzącą była Malia Yo Parris, a jej gościem – nie kto inny jak Marquis North, menedżer, przedsiębiorca i postać internetowa, wokół której nieustannie narastają kontrowersje. Program otwiera krótka, zablurowana wstawka nagrana z góry, ukazująca prowadzącą i jej rozmówcę w oczekiwaniu na rozpoczęcie. Tym razem jednak emisja nie odbyła się wcześniej na antenie radiowej stacji Daily Globe – zakaz transmisji wywołał niemałe poruszenie w sieci. Paradoksalnie, ta sytuacja przyczyniła się do jeszcze większego sukcesu premiery, gdyż zainteresowani widzowie, chcąc posłuchać rozmowy, przenieśli się bezpośrednio na kanał programu.** **Pierwszy odcinek zaczyna się od krótkiego wstępu, od razu przechodząc do rozmowy o albumie NOMAD Chase’a Love. Marquis North opowiada o presji, sukcesie projektu i trasie koncertowej. Porusza temat przyszłych gwiazd, wyróżniając Kayes, oraz roli menedżera w promocji artysty. W drugiej części rozmowy Malia zahacza o kontrowersje – Marquis komentuje medialne afery, w tym sprawę Daphne Chamberlain i konflikt z Maxine Koci, podkreślając, że jego słowa miały na celu konstruktywną krytykę.** **W drugim odcinku Malia Yo Parris rozmawia z Marquisem Northem o jego kontrowersjach i decyzjach. Marquis tłumaczy, dlaczego nie żałuje swojej afery z Felicity Lloyd, podkreślając, że nie bał się stanąć w opozycji do wpływowych osób. Opowiada też o swojej reakcji na sprawę Chauncey’a Love’a i polityczne kontrowersje, jak te związane z Rosario Duarte Rubio, krytykując manipulację tematem rasizmu. Całość rozmowy pokazuje, jak Marquis pozostaje sobą, nie przejmując się negatywnymi opiniami.** Guest: Marquis North Journalist: Malia Yo Parris ODCINEK 1 Marquis North: Wiadro lodowatej wody na głowę sprawdzi się lepiej niż miłe i poklepujące słówka | #1 Starcast by Malia Yo Parris **Malia Yo Parris spogląda na kamerę machając do niej przez półtorej sekundy po sygnale na słuchawce, przerzuca wzrok na Marquisa.** Malia Yo Parris mówi: Hey! Witam wszystkich słuchaczy prosto z Los Santos - znajdujemy się w studio programu Starcast! Mam dzisiaj niesamowitą możliwość goszczenia u siebie managera topowych gwiazd - Marquis North. Dziękuję za twoją dzisiejszą obecność, jest ona dla mnie niezwykle ważna. Jak się dzisiaj czujesz? Marquis North mówi: Nie nazwałbym się menadżerem topowych GWIAZD, ale to mały szczegół, Malia. Czuje się dobrze, jestem ciekaw co przygotowałaś. Malia Yo Parris mówi: Topowej gwiazdy, jeżeli trzeba poprawić.. przygotowałam całkiem pokaźny materiał, chciałabym zacząć tematem, który jest na głośnikach większości fanów muzyki..- od nowego dzieła twojego podopiecznego Chase Love o tytule "NOMAD". Jak wyglądała twoja praca przy tym projekcie? Co było najtrudniejsze? Marquis North mówi: Co było najtrudniejsze? Myślę, że oczekiwania i presja, jaka szła za tak wielkim projektem. NOMAD to pierwszy, duży efekt mojej współpracy z Chase, mimo że trochę już ona trwa - wiedziałem, że po ponad roku bez albumu, fani będą chcieli czegoś dużego, czegoś co z nimi zostanie. I teraz siedząc tutaj nie mam wątpliwości, że zrobiliśmy razem coś wielkiego; NOMAD przekształcił się w cały...movement? Trasa koncertowa niedługo rusza, a projekt dalej zbiera liczby mimo upływu czasu od premiery - więc yeah, zdecydowanie podołaliśmy oczekiwaniom. Malia Yo Parris mówi: Zdecydowanie można powiedzieć, że cały projekt jest czymś większym niż tylko albumem. Jak zareagowałeś po zobaczeniu najnowszego charta muzycznego od Rhythm Radar? Można było zobaczyć dwie pozycje z albumu - dokładniej to "CHASEY" na ósmym miejscu, oraz "Nomad Anthem" na miejscu pierwszym. Marquis North mówi: Byłem i jestem dumny, bo...myślę, że nie muszę robić z tego tajemnicy - cały zamysł na nazwę i symbolikę albumu to mój pomysł, który przedstawiłem Chase. Więc...jestem zdecydowanie dumny z tego, że to wszystko poszło tak bardzo w świat. Moja wizja dotycząca tego albumu, która powstała przez historię CHA$E sprawdziła się w stu procentach. Taki widok daje mocnego kopa do dalszego działania, wiesz. **Marquis North upił trochę wody, odstawił cicho szklankę na blat.** Malia Yo Parris mówi: Taki widok daje mocnego kopa do dalszego działania.. czyli w tej chwili potwierdzasz, że przed wami jeszcze jakiś większy projekt? Macie już jakieś plany? Czy żyjecie cały czas świeżym albumem i trasą, która została ogłoszona właśnie dzisiaj? Marquis North mówi: Na ten moment wciąż jesteśmy w erze NOMAD'a, ogłoszenie trasy koncertowej i odpalenie biletów to dopiero pierwszy, mały krok - trzeba jeszcze przypilnować, żeby wszystko poszło zgodnie z planem.. Wiem, że zasmucę teraz jakąś część fanów - ale na następny, pełnoprawny album Chase będziecie musieli na pewno poczekać i uważam, że to wpłynie tylko pozytywnie na jakiś tam przyszły projekt, nie lubię działania w pośpiechu i nie chciałbym, żeby Chase tak działał. **Malia Yo Parris bierze łyka wody ze szklanki odkładając ją powoli na blat, poprawia się na fotelu patrząc na aktualnie mówiącego faceta.** Marquis North mówi: Wolę dać mu pracować we własnym tempie i mieć tym samym pewnośc, że dowiezie naprawdę mocny materiał dla swoich fanów. Ale od razu na pocieszenie powiem - wspominam tu o pełnoprawnym albumie. A co do jakichś pomniejszych projektów muzycznych i wokół? Cóż, musicie czekać. **Marquis North uśmiechnął się nieco pod nosem, pokazując minimalnie diamentową nakładkę na zębach.** Malia Yo Parris mówi: Potraktuję to jako coś.. co ma naprowadzić mnie i słuchaczy *zaśmiała się krótko*. Dopytam jeszcze o samą promocję. Czy posiadasz jakieś własne strategie na ową promocję, które w głównej mierze przyczyniły się do wydania? Zdradź nam jakieś tajniki tak wielkiego sukcesu. Marquis North mówi: Szczerze mówiąc, to niezbyt? Promocja takiego projektu, przynajmniej w moim przypadku, to raczej bazowanie na tym, co dzieje się tu i teraz. Prawda jest taka, że Chase Love to już tak zakorzenione w kulturze nazwisko, że w jakiejś części promocja tworzy się sama. A nawet i bez niej potencjalny projekt mógłby zebrać ładne liczby i odbiór, to po prostu następstwo tych paru lat na scenie i statusu legendy. Ale w jakimś stopniu wracając do pytania - jestem fanem raczej nietuzinkowej promocji, czegoś co faktycznie pomoże danemu materiałowi wybić się z tłumu. Malia Yo Parris mówi: Okay, okay.. ładnie powiedziałeś o Chase, jako o legendzie - mam pytanie związane z jego pozycją, a bardziej tym, czy według Ciebie na scenie znajduję się drugi artysta z potencjałem, na późniejsze zostanie artystą pokroju dzisiejszego Chase? Mówię tutaj o samym przykładzie artysty, który według Ciebie wyjdzie w jakimś czasie na wysoką rozpoznawalność. Marquis North mówi: Chase nie jest jedyną legendą, obok niego stoi chociażby Fehu - Pandora, nie można jej tego odebrać. A co do osób, które taki status mogą miec dopiero przed sobą? Kayes to na pewno rozsądny pick pod tym względem, patrząc na jej obecny impakt. Poza tym nikt nie przychodzi mi do głowy, chyba. Jest parę ksywek, które obserwuje, ale jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić o ich potencjalnym statusie legendy. Malia Yo Parris mówi: Mhm.. nawet bym powiedziała, że to bardzo bezpieczny pick. A zestawienie Chase z Fehu jako legend dość trafne! Miałam właśnie zapytać odnośnie nowości na scenie.. jak już zacząłeś. Obserwujesz nowych artystów szukając w nich nowego podopiecznego? Marquis North mówi: Obserwuje nowych artystów, ale nie-typowo pod względem potencjalnej współpracy, po prostu moja "praca" wymaga obeznania na scenie i obserwowaniu tej branży. Malia Yo Parris mówi: Okay, w takim razie to wiele wyjaśnia! Mam do Ciebie ostatnie pytanie z tej sekcji, dotyczące wpływu artystów na swoich odbiorców. Kto według Ciebie, z artystów, ma najgorszy i najlepszy wpływ na otoczenie oraz słuchaczy? **Marquis North podrapał się po zaroście, poprawiając nieznacznie na fotelu.** Marquis North mówi: Ciężko powiedzieć, szczerze mówiąc, wiesz? Malia Yo Parris mówi: Dlatego jest to końcowe pytanie tej sekcji. **Malia Yo Parris podeśmiała się krótko.** Marquis North mówi: Słuchacze raczej mają swój rozum - w większości - i nie idą aż tak ślepo za swoim idolem, jak to zwykle opisują media. Nie wybiorę chyba żadnych konkretnych nazwisk, bo nie potrafię nikogo wsadzić ani w jedną, ani w drugą kategorię. Malia Yo Parris mówi: Czyli raczej uważasz, że jest to w większości zależne od słuchacza? Marquis North mówi: Yeah, tym bardziej, że jeden słuchacz zareaguje inaczej od drugiego - to raczej indywidualna kwestia. Malia Yo Parris mówi: Okay, to ma spory sens. Przechodzimy w tej chwili do drugiej sekcji pytań, powiązanych bezpośrednio ze wzmiankami na twój temat, dramami lokalnych celebrytów, które w pośredni lub bezpośredni sposób zawierały również odniesienie do Ciebie. Jesteś gotowy? Marquis North mówi: Pytasz o to tak, jakbym wcale nie spodziewał się, że będziesz pytać o afery - jestem ready. Malia Yo Parris mówi: Zapytałam specjalnie, aby również słuchacze wiedzieli dokładnie, że zaczynamy z natury najbardziej ciekawy dla nich temat. **Malia Yo Parris podeśmiała się podnosząc finalnie kąciki ust w stronę kamery.** Malia Yo Parris mówi: Zaczniemy sobie od tematu powiązanym z pewną dziewczyną.. Wiele osób powiązało Cię z kontrowersjami wokół śmierci Daphne Chamberlain. Dlaczego twoim zdaniem znalazłeś się wśród tych, którzy mogli mieć na to wpływ w poście Celebrity Preview? **Malia Yo Parris odwróciła się powolniej do tyłu siegając za swoją kartkę wspomagającą pytania, którą luźno położyła na blacie.** **Marquis North zmrużył oczy będąc zaskoczonym tak starym tematem.** Marquis North mówi: Sięgasz aż tak daleko tematami? No dobra.. Malia Yo Parris mówi: Mam rozpisane większość afer.. o wszystkie nie spytam, więc pytam o takie, które zaciekawiły mnie najbardziej cofając się do tyłu czasem. Marquis North mówi: Czemu znalazłem się wśród tych osób? Bo Celebrity Preview pisze to, co się klika, a ja publicznie krytykowałem Daphne, jej wartości i podejście - stąd zostałem wrzucony do tego worka. I więcej nie mam do powiedzenia, a nawet nie chcę, niech odpoczywa spokojnie nawet mimo tego wszystkiego. Malia Yo Parris mówi: Okay, dość szybko wyjaśnione, zwięźle i na temat - mi się podoba.. przejdziemy teraz do tematu, który zdecydowanie będzie dłuższy niż ten. Marquis, twoja opinia o Maxine Koci, post który wydałeś centralnie po pogrzebie KELLY należał do uzasadnionej krytyki? Czy może było to bardziej dodanie oliwy do ognia. Marquis North mówi: Uzasadniona krytyka, nie dolałem oliwy do ognia, bo prawda jest taka, że chyba cały "ogień" wyszedł właśnie ode mnie, taki publiczny? Pomijam sytuację z pogrzebu, skupiam się tylko na mediach. Malia Yo Parris mówi: Można chyba śmiało stwierdzić, że publicznie zacząłeś ty, jednak sytuacja z pogrzebu również obiłaby się echem. Z biegem czasu sądzisz, że wszystko miało taki wydźwięk jaki powinno? Czy może cała medialna nagonka poszła zbyt daleko? Marquis North mówi: Mówiłem to przy okazji swojego poprzedniego wywiadu czy rozmowy - jak dla mnie, wiadro lodowatej wody na głowę sprawdzi się lepiej niż miłe i poklepujące słówka, jeśli chodzi o otworzenie komuś oczy na dany problem. Więc yeah, uważam że przekazałem wtedy to, co chciałem przekazać i po Twojej rozmowie z Koci wnioskuje, że wyciągnęła z tego lekcję, chociaż ciężko było się przebić przez wyszkolone, PR-owe odpowiedzi, szukając tego faktu. Malia Yo Parris mówi: Przynajmniej teraz potwierdzasz.. że dokładnie słuchałeś. Poruszę ten temat głębiej, według Ciebie Maxine postępuję dobrze ze swoją karierą czy źle? Przekaż nam to używając swojego "oka managera". Marquis North mówi: Dotychczas? Źle, jak dla mnie mega źle. Potencjał jaki idzie w gatunku, w którym się obraca cholernie się marnował i - tak, jak nigdy tego nie ukrywałem - Maxine była dla mnie mega nijaką artystką, nie prezentowała niczego specjalnego. I na obecny moment, tu i teraz, wciąż tak uważam - ale.. od niedawna współpracuje z osobą, która robi dobrą robotę - jej menadżerka, więc pokładam nadzieje w tym, że wyciągnie Koci na dobry tor - bo jest w tym potencjał, tylko durnie marnowany przez bardzo długi czas. I właśnie przez to pokładanie nadziei w jej menadżerce wierzę, że nie jest jeszcze za późno na uratowanie tej sytuacji i może faktycznie kiedyś powiem, że Maxine Koci to dla mnie jakościowa artystka. Malia Yo Parris mówi: Okay.. czyli nie zamykasz się w zupełności na nią, dając pokład nadziei w jej menadżerkę. To dość fajne słowa, z twoich ust - biorąc pod uwagę to, że rzucasz dobrymi słowami w stronę kobiety pracującej z Maxine a sam jesteś na bardzo wysokim poziomie. Jak się nazywa ta menadżerka o której wspomniałeś? Marquis North mówi: Nie wydaje mi się, żeby to była publiczna informacja, a przynajmniej nie widziałem żadnej wzmianki na profilu Koci, więc sam nie zamierzam wychodzić temu na przeciw - większośc menadżerów działa od zaplecza i nie pcha się przed obiektyw, szanuję to podejście, chociaż fakt tego, że teraz tutaj siedzę raczej jasno wskazuje na to, że ja podszedłem do tego inaczej. Miałem wiele momentów, w których tego żałowałem, ale nie cofnę już czasu więc żyję w tym, w czym jestem. Malia Yo Parris mówi: Rozumiem w pełni twoje podeście.. a sam fakt tego, że tu jesteś raczej bym opisała tym, że stałeś się poniekąd sam celebrytą, nie rozmyślałeś nigdy w taki sposób? Często działasz z tyłu, ale również często działasz z przodu. Marquis North mówi: I to właśnie wielokrotnie siedziało w mojej głowie, czasem wolałbym jednak być w cieniu i działać od zaplecza, tak jak większośc. Mówię tutaj na przykład o paparazzi, które wchodzą Ci w życie i wypisują gówno na Twój temat - ja już się przyzwyczaiłem, chociaż czasem lubię im odpowiedzieć. Ale wiem, że ich działanie może wpływać źle na osoby, które są mi bliskie i wielokrotnie tak było - to dla mnie główna blizna po tym, że postanowiłem wepchać się przed obiektyw. Malia Yo Parris mówi: Moim zdaniem to taki skutek wejścia typowo jako postać pierwszoplanowa w ten świat, przynajmniej tak to odczuwam.. A to, że lubisz czasami odpowiedzieć serwisom plotkarskim już raczej każdy wie. **Malia Yo Parris zaśmiała się krótko przerzucając wzrok po swojej kartce pomocniczej.** ODCINEK 2 Marquis North: Co było prawdziwym powodem? Jego niewyparzona morda, którą mu zamknąłem. | #2 Starcast by Malia Yo Parris Malia Yo Parris mówi: A więc możemy zgrabnie przejść do kolejnej, chyba jednej z największych afer? Przynajmniej według mnie - zakończona samą rozprawą. Uważasz, że drama z Felicity Lloyd była rozsądnym wyborem? Jednak zaatakowałeś jedną z najbardziej wpływowych osób w mieście jak na tamten czas. Marquis North mówi: Moim zdaniem tak, ale nie w formie, w której przebiegła. Marquis North mówi: Kompletnie nie daje j*bania o to, czy to ktoś wpływowy i jak bardzo wpływowy, będąc kompletnie szczerym. Na pewno mogłem zrobić parę rzeczy lepiej w tej sytuacji. Malia Yo Parris mówi: To raczej sporo wyjaśnia, dopytam dokładniej o następstwa całej tej afery - dokładniej o rozprawę.. która zakońćzyła się twoją przegraną. Czy przeprosiny, które najpierw wstawiłeś jako ironiczne video, a potem jako post z tekstem w cudzysłowiu miały dla Ciebie jakieś znaczenie? Czy raczej była to czysta formalność, którą musiałeś wypełnić? Marquis North mówi: To raczej nie tajemnica, że wstawiłem je, bo musiałem. Nie miały dla mnie żadnego znaczenia, a podczas rozprawy nawet zwróciłem się do Spencera i powiedziałem mu parę słów na temat tego, co sam mogłem zrobić lepiej w tej sytuacji. Gdybym miał napisać własne oświadczenie i je wrzucić? Może miałoby wtedy jakieś znaczenie dla mnie. Ale gotowa formułka, którą wrzuciłem, bo nie chciałem płacić kolejnej kary za jej formę? Nah, ani trochę. Malia Yo Parris mówi: Dobrze.. jak wyglądały wasze stosunki po samej rozprawie? Coś się zmieniło? Czy nadal były one napiętę.. bądź ani razu nie mieliście okazji zamienić ze sobą słowa? Marquis North mówi: Nie przypominam sobie, żebym po tej rozprawie w ogóle spotkał jeszcze którekolwiek z nich. Malia Yo Parris mówi: Mhm.. ten temat uważam za wyczerpany. Przejdziemy do kolejnego pytania..- Jakie były twoje odczucia po Horizon Business Awards? Czy uważasz, że przedstawienie twojej żony, Nevaeh North jako żony aferzysty, w wielkim skrócie, było celowym pstryczkiem w nos? Marquis North mówi: Nie widzę innej opcji, patrząc na to, kto stał za tym wydarzeniem. Mąż prowadzącej sam swego czasu straszył mnie pozwem, a potem jednak się z niego wycofał, więc wiesz - pstryczek pstryczkiem, to oni wyszli na tym gorzej. A na samej gali byłem tylko i wyłącznie przez nominacje Nevaeh, nie kręci mnie oglądanie kółka wzajemnej adoracji i klepania po plecach swoich kumpli. Malia Yo Parris mówi: Okay.. czyli jednym słowem uważasz, że całe wydarzenie było fatalne.. przynajmniej tak to odebrałam.. jak i kilka osób, które było na nim. Przejdziemy do tematu Chauncey Love. Co było prawdziwym powodem uderzenia Chauncey'ego Love? Czy była to reakcja emocjonalna, czy coś więcej? Marquis North mówi: Co było prawdziwym powodem? Jego niewyparzona morda, którą mu zamknąłem. Parę razy zignorowałem jego zaczepki, ale zmarnował ostatnią szansę i spotkał się z parkietem jachtu, cóż. Mógł uderzać we mnie, a nie w moją partnerkę. Ale cholernie bawi mnie ta sytuacja, patrząc na to jak szybko wyklepał statement po całej sytuacji - i ciekawostka, cała gadka o pozywaniu mnie to zwykłe pierdolenie, gość został zweryfikowany przez ludzi tak szybko, jak szybko wrzucił ten post. **Marquis North zaśmiał się krótko pod nosem, zwilżył podniebienie wodą ze szklanki.** Malia Yo Parris mówi: Ouh, czyli to przez to został on tak szybko sprowadzony na ziemię.. fakt, sam post został praktycznie po całym zajściu wrzucony na jego sociale.. i opinia ludzi była szczerze.. fatalna. Do całej bójki dołączył jeszcze Chase.. spodziewałeś się, że wyniknie z tego większy syf? Marquis North mówi: Ja? Nie. Lowe? Na pewno, skoro przed oficerami tłumaczył się, jaki to nie jest skatowany, a jednocześnie miał już na profilu statement. Jeśli to miało być zaplanowane gówno, to wylał je na samego siebie. Malia Yo Parris mówi: To dość intrygujące.. ale nam nie pozostaje nic prócz domyślaniu się.. jest szansa, że to był celowy zabieg ukierunkowany w twoją stronę? Biorąc pod uwagę.. że był on jednym z najważniejszych osób w agencji modelingowej Shine.. które było również zasilane przez MOON? Marquis North mówi: Yeah, i po czasie widać gdzie jest teraz ta agencja. Malia Yo Parris mówi: Albo nie widać.. zależy jak to interpretować. **Malia Yo Parris podeśmiała się lekko, spogląda na faceta.** **Marquis North przytaknął krótko na słowa Yo Parris, z małym szyderczym uśmiechem na swojej twarzy.** Malia Yo Parris mówi: Poruszymy teraz temat rasizmu.. który w ostatnim czasie chyba został najbardziej powielany? Tak mi się przynajmniej wydaje. Dlaczego nazwałeś Farusha Lilma rasistą? Co konkretnie w jego działaniach wzbudziło twoją reakcję? Marquis North mówi: Bo biały jak śnieg gość rzuca "czarnuchem" na lewo i prawo, właśnie dlatego. Potem skonfrontowany z tym faktem nawet nie próbował się bronić, a postanowił zacząć nieudolnie atakować - no cóż, to nie ja skończyłem z banem na invader'. W tej kwestii jestem trochę jak Eazy-E - rest in peace. Jeśli, w tym przypadku, biały człowiek używa takiego słowa w takim luźnym, nie nacechowanym żadną złą krwią znaczeniu, jest to dla mnie cool. Ale jeśli używa słowa "czarnuch" jako obraza albo próba umniejszenia czy wyśmiania - nawh, to nie jest cool. Rasizm to cholernie bolesna sprawa i to dla każdego koloru skóry, nie tylko dla czarnoskórych. Malia Yo Parris mówi: Jestem w stanie się z tym zgodzić.. jeżeli w jakimś otoczeniu rasizm jest powielany to radzę osobiście uciekać z takiego otoczenia. Co do bana.. czy uważasz, że administracja słusznie interweniowała, czy raczej powinno to zostać rozstrzygnięte między artystami bez ingerencji platformy? Marquis North mówi: Słusznie, słusznie. To ten kubeł zimnej wody na głowę, o którym mówiłem wcześniej - wyciągnęli z tego lekcje - zapewne. Malia Yo Parris mówi: Okay.. czyli słusznie. Poruszymy teraz jeden z najświeższych tematów.. który ciągle obija się postami na invaderze. Powiązanymi z jedną z najważniejszych głów w Los Santos.. odbiłeś piłeczkę zarzuconą przez Rosario Duarte Rubio - chodzi mi o post związany z nazwaniem Jessici Montanez rasistką przez jej dobrowolna sesję zdjęciową. Sugerowałeś w komentarzu, że jakby facet był jasnej karnacji, to nie byłoby postu od Rosario.. a sam post to podłączenie się pod temat, który zbiera duże liczby i dobre opinie. Dlaczego podjąłeś decyzję o tak ostrym komentarzu? Opowiedz nam o tym. Marquis North mówi: Dlaczego podjąłem taką decyzje? Bo to co napisała ta polityk było k*rewsko durne i bezsensowne. Ludzie często podłączają się pod niewygodne czy wrażliwe tematy dopiero wtedy, kiedy jest to dla nich opłacalne, klika się. I w tym przypadku widzę właśnie taką mechanikę. Nikt inny nie widział w tej sesji rasistowskiego podłoża, tylko ona. I co? I społeczność ją zweryfikowała. Nie tylko ja. Zero odniesienia się do tematu - bo po co, prawda? Zero przeprosin dla Montanez - bo po co? A co ludzie dostali w zamian? Kolejne idiotyczne argumenty o tym, że jestem hejterem i że przecież wyraziła dezaprobatę wobec sytuacji, która spotkała moją żonę - na pewno Jessica Montanez, którą naraziła na k*rewski hejt poczuła się po tym lepiej, serio. Bo przecież to wcale nie tak, że słowa takiej polityk mają ogromną moc jeśli mówimy o społeczeństwie i ich opiniach. To przecież wcale nie tak, że temat rasizmu często prowadzi do agresji fizycznej i przez jej durne słowa, Jessice mógł ktoś na przykład pobić na ulicy - odpukać, rzecz jasna. Ale przecież wyraziła dezaprobatę wobec sytuacji z Nevaeh, więc Montanez nic już się nie należało, żadne przeprosiny, prawda? Polityka to jedno, wielkie bagno. Malia Yo Parris mówi: Dostałam właśnie przełomową informację na słuchawce.. Jessica Montanez pod swoim najnowszym postem - zwykłym zdjęciem dodała komentarz.. uwaga, powtarzam "aż bym zapomniała, 4 dzień czekania na przeprosiny od Rosario Duarte Rubio". Marquis North mówi: I słusznie. Ale przecież przeprosiny nie dałyby już takiego zainteresowania jak oskarżenia o rasizm, prawda? Malia Yo Parris mówi: Osobiście uważam, że te jedno słowo "przepraszam" zmienia w tej sytuacji bardzo dużo, społeczeństwo mocno wyszło do przodu i stanęło murem za Jessicą.. co do twoich słów, przeprosiny nigdy nie robią takich samych zasięgów jak oskarżenia. Teraz nawet jesteśmy świadkami tego co dzieje się na lifeinvaderze.. osobiście jestem wydaje mi się, że jest z dziesięc razy więcej osób przeciwko.. niż za. Marquis North mówi: Słowo "przepraszam" zmieniłoby wiele w tej sytuacji, o ile byłoby szczere. A jeśli o mnie chodzi - nie sądze, żeby w takich słowach od Rubio, jeśli kiedykolwiek się pojawią, byłaby jakakolwiek szczerość. No tak, jest więcej osób przeciwko, bo ludzie mają rozum. A polityczne głowy same podkładają sobie kłody pod nogi. Malia Yo Parris mówi: Wiesz co.. ja raczej sądze, że tak to już w polityce jest. Pół roku jest spokój, a jak coś już zrobią, to robi to negatywny szum.. tak to odczuwam przynajmniej. Marquis North mówi: Możliwe, nie pcham się w ten świat, bo mnie on średnio obchodzi. Malia Yo Parris mówi: Okay.. przechodzimy do ostatnich pytań, które miałam dla Ciebie przygotowane, bardziej o treści twoich wyborów.. czy nawet o tobie. Czy twoje ostre reakcje na niektóre sprawy wynikają z chęci bronienia własnych wartości, czy to raczej forma budowania swojego wizerunku w branży? Marquis North mówi: Raczej powiedziałbym, że to kwestia nie-zgadzania się z danymi wartościami albo wskazania tego, jak idiotyczne one są. Nigdy nie chciałem budować swojego wizerunku na aferach, to następstwo moich wypowiedzi. Malia Yo Parris mówi: Okay.. okay, raczej się wybroniłeś! Mam teraz pytanie o treści tych, nad którymi musisz pomyśleć.. Po aferach, procesach i konfliktach wielu twoich przeciwników zniknęło z pierwszego planu, a ty nadal jesteś obecny w show-biznesie. Jak myślisz, co sprawia, że wciąż pozostajesz istotnym graczem w branży? Marquis North mówi: Szczerość. Świat jest pełen zakłamanych osób, branża celebrycka czy biznesowa również - dlatego moje szczere wypowiedzi, które wielokrotnie kogoś zabolały, pozwoliły mi pozostać sobą, a nie dostosowywać się do zakłamanych realiów. Ale prawda jest taka, Malia, że nawet działając od zaplecza, byłbym tak samo istotnym graczem. Dla wielu nie jestem najlepszą osobą publiczną, ale wiem jakim jestem menadżerem i jak ktoś jeszcze wątpi w to, że znam się na tym, co robię, to niech odpali sobie TRASH CODE z NOMAD LP. "Czuje się jak prawdziwy gracz, ale już nie rozdaję porad - znam przepisy na sukces, leżą w moich dłoniach." **Marquis North zacytował dwa wersy z przytoczonego kawałka.** **Malia Yo Parris podeśmiała się.** Malia Yo Parris mówi: Okay.. czyli przepis na sukces to po prostu bycie sobą niezależnie od tego co się dzieje.. mam to. Na sam koniec, do którego już dobijamy.. oddaje Ci mikrofon - możesz kogoś pozdrowić, powiedzieć coś ważnego, powiedzieć coś do kogoś, śmiało. Marquis North mówi: Nie mam pozdrowień dla nikogo, ale bazując na moich słowach sprzed chwili, powiem tak. Lepiej dać prawdziwą wersję siebie i stać przy swoim charakterze, nawet jeśli komuś się to nie podoba, niż dostosowywać się pod ludzi, którzy nie żyją Twoim życiem. Malia Yo Parris mówi: Okay.. to dość ważne słowa i nawet mi się one podobają, ostatnie pytanie do Ciebie. Kto według Ciebie powinień być twoim następcą na fotelu.. na którym aktualnie siedzisz? Marquis North mówi: Fehu. **Malia Yo Parris mówi to patrząc prosto na kamerę.** Malia Yo Parris mówi: Mam nadzieję, że potraktujesz to jako zaproszenie.. Fehu! A ja Ci dziękuję za twoją obecność oraz rozmowę, obgadaliśmy większość tematów, które mnie zaciekawiły. Możliwe, że kiedyś się jeszcze spotkamy na wizji.. lecz w tej chwili to tyle, dziękuję. Marquis North mówi: Dzięki za zaproszenie, Malia. Wierzę, że ktoś dowiedział się czegoś nowego. Malia Yo Parris mówi: Również mam taką nadzieję. Dobranoc, Los Santos.. następny odcinek niebawem, Fehu.. czekam na odpowiedź. **Malia Yo Parris zaśmiała się do mikrofonem machając krótko dłonią na koniec.** **Marquis North uniósł krótko dłoń w stronę kamery, pożegnał się.** informacje ooc informacje do wyceny
    20 polubień
  2. Dzięki wszystkim za gierkę przy projekcie, z dniem dzisiejszym archiwum 🧐
    19 polubień
  3. 8 lutego 2025 roku na popularnej stronie zajmującej się sprzedażą biletów online - ticketmaster.com - pojawiła się nowa oferta dotycząca wejściówek na rozsiane po USA, Kanadzie i Europie koncerty jednego z największych artystów w Stanach Zjednoczonych - Chase Love. Współpraca między artystą a ticketmaster.com jest efektem trasy koncertowej "NOMAD TOUR", która po wielu zapowiedziach w końcu nadchodzi i zmienia się w coś namacalnego, co poskutkowało uruchomieniem internetowej sprzedaży biletów. NOMAD TOUR to trasa koncertowa obejmująca łącznie 20 przystanków rozsianych głównie po USA i Europie, z włączeniem jednego na terenie Kanady. Tour to następstwo ostatniego, głośnego albumu sygnowanego ksywką CHA$E, który przerodził się w cały nomad-movement, a kawałki takie jak NOMAD ANTHEM czy CHASEY stały się nieodłącznym elementem wielu playlist na platformach streamingowych. To pierwsza w kilkuletniej już karierze Chase Love trasa koncertowa, przez co chęć uczestniczenia w niej może być szczególnie silna - pierwsza trasa koncertowa po paru solidnych latach dominowania rynku muzycznego sama w sobie zapowiada się tak, jakby miała wypełnić dotychczasową pustkę koncertową w sercu artysty. Pośród dwudziestu przystanków NOMAD TOUR znalazło się parę znanych na całym świecie obiektów, dla przykładu areny drużyn sportowych takich jak Miami Heat (Kaseya Center, Miami), Atlanta Hawks (State Farm Arena, Atlanta) czy Madison Square Garden (New York), które swoimi wydarzeniami i ich skalą wpisało się na dobre w kulturę Stanów Zjednoczonych i stało się obiektem występowego pożądania dla wielu artystów.
    13 polubień
  4. **W sobotę, 8 lutego 2025 roku, marka kosmetyczna Lumii zaprezentowała swoją najnowszą kolekcję "Ocean Bliss", inspirowaną świeżością oceanu i subtelną elegancją natury. Ta stała edycja to kwintesencja lekkości, orzeźwienia i luksusowej pielęgnacji, idealna dla kobiet ceniących harmonię i świeże, morskie akordy. Główną twarzą kampanii została ambasadorka marki Dolly Perri ( @Shellys), a niezwykłą sesję zdjęciową wykonała ceniona fotografka Malia Yo Parris ( @ka6i) z Parris Studio. Kadry ukazują subtelną grę światła i wody, oddając esencję letniego spokoju i energii oceanu. Zestaw Ocean Bliss składa się z trzech kosmetyków. Perfum Ocean Breeze - subtelny aromat morskiej bryzy z nutą cytrusów. Tonik energetyzujący Marine Energy - orzeźwiająca mieszanka zielonej herbaty, ogórka i soli morskiej. Peeling do ciała Ocean Polish - subtelny aromat morskiej bryzy z nutą cytrusów. Ocean Bliss jest dedykowany przez Dolly Perri - za cały skład, zapach i wygląd odpowiadała ambasadorka Lumii. Jest to pierwsza w tym roku kolekcja od felernych zdarzeń CEO Nevaeh North ( @Vigdis), co może świadczyć, że firma wraca na przysłowiowe dobre tory i nie poddaje się. Sesja promująca kolekcję "Ocean Bliss" została zrealizowana na tle morskiej scenerii, podkreślając lekkość i świeżość nowej linii kosmetyków. Dolly Perri prezentuje zestaw w eleganckich stylizacjach, inspirowanych grą światła na powierzchni wody, co doskonale oddaje charakter kolekcji. Nowa edycja "Ocean Bliss" jest w 100% wegańska, nie była testowana na zwierzętach i została stworzona z naturalnych składników. Produkty można kupić w zestawie, dostępne są od dzisiaj na stronie lumii.com oraz w sklepach stacjonarnych. Cena zestawu wynosi 80$.** Gra IC Promocja Wydatki Dane wyceny
    13 polubień
  5. 13 polubień
  6. TINY4ACTIVE🏆 GU11A AVENUE BABY🎯 SHADY BLUE WORLD🌍❤️
    11 polubień
  7. Dessie Listen alias Dee-Dee (06.02.2008) zmaterializowała się na tym świecie pewnego upalnego dnia na obrzeżach miasta. Kiedy miała zaledwie 13 lat, została porzucona przez rodzinę (porzucono ją w dosłownym znaczeniu, została siłą wyparta z vana), od zawsze traktowana była jako zbędny element układanki. Nie miała innego wyboru, jak tylko dostosować się do rzeczywistości z ulic. Zamiast szukać akceptacji w świecie, który ją odrzucił, postanowiła być swoją własną bohaterką. Zawsze z jointem w ręce i uśmiechem na twarzy, śmiała się z wszystkiego - od problemów, po ludzkie dramaty. Z czasem stała się jedną z tych, które potrafią przetrwać, choć z pozoru nigdy się tym nie przejmują. Dziś nikt nie chce też naprawdę jej poznać, bo jest zbyt złożona, zbyt bezkompromisowa, by wpasować się w jakikolwiek schemat. Dessie Listen przez kilka lat bujała się po Skid Row razem z Shaylee Parrish alias swaygohard - dziewczyną, która była swego rodzaju jej wzorcem. Obie trafiły na ulicę w młodym wieku, tracąc nie tylko swoje dzieciństwo, ale i całe dotychczasowe życie. SwayLee z jej chłodnym podejściem do rzeczywistości, była dla Dessie kimś więcej niż tylko znajomą z ulicy. Możnaby powiedzieć, że, była jak starsza siostra, której nie możesz zawieść.
    9 polubień
  8. Kilka dni pozniej...
    9 polubień
  9. Tremain "naybaagkuy40" Hurst urodził się w południowej części L.A. Jest on wychowankiem dzielnicy Vermont Avenue, którą zamieszkuje od dzieciaka. Jest on aktywnym gangbangerem Foetys GangK, został "oficjalnym" w wieku 15'stu lat. Tremain od dzieciaka siedział w muzyce widząc w tym odskocznie od codziennych rzeczy takich jak szkoła, treningi etc. Dzieciństwo chłopaka było dość dobre patrząc na to w jakich dzielnicach się wychowywał, posiada on do tej pory kochającą matkę jak i ojca; utrzymuje z rodzicielką dobre relacje. Od dzieciaka siedział w muzyce, a zaczął się nią interesować w wieku dwunastu lat; spędzał wiele godzin nad kartkami gdzie pisał różne, amatorskie teksty, a następnie próbował to nawinąć przed tanim sprzętem w swoim pokoju - praktycznie wszystkie kawałki, które nagrał nawet nie ujrzały światła dziennego na takich platformach jak soundcloud etc. Sam Tremain w swoim życiu nie był święty; został raz złapany podczas masowego przeszukania na dzielnicy z nielegalną bronią palną, dokładnie był to Glock-19. Dzieciak został zabrany na stacje, a kilka dni później usłyszał wyrok poprzez wymowe sędzi - nie był on jednak taki duży, sędzia dał mu wielką ugode ze względu na skruche chłopaka jak i jego pierwszy wpis w kartotece. Hurst po odsiadce zmienił sie o 180 stopni na pewien czas; praktycznie nie wychodził ze swojego domu, a zarywał noce siedząc nad tekstami..- jednak interesowanie się muzyką zawdzięcza w większym stopniu Tione Demons, którego zna od dzieciaka bo wychowywał się z nim na tej samej ulicy. Posiada z nim jeden wspólny kawałek, który jeszcze nie ujrzał światła dziennego lecz niedługo ma to nadejść. Ostatnie czasy Tremain'a nie były zbytnio kolorowe, nie tylko dla niego, a dla całej społeczności Vermont Avenue gdzie jeden z bardziej szanowanych /ziomków/ jakim był - da rollin maskey - okazał się szczurem co spowadziło większe problemy LAPD czy LASD na głowy dzieciaków zamieszkujących tereny vermont. Na domiar tego chłopak stracił również swojego kuzyna, który jak się okazało dzień po jego śmierci został brutalnie zamordowany poprzez strzały z pół-automatu, a dokładnie to tec-9 poprzez jedno rodzeństwo, które zaraz po tym opuściło ulice Vermont Avenue ukrywając się do tej pory wiedząc, że są tam niemile widziani, a ich każde pojawienie się może zakończyć się ich śmiercią, Tremain stracił przez to jakiekolwiek chęci do czegokolwiek wiedząc, że za morderstwem jego kuzyna; Devoreaux Weaver stoi mu już dawniej bliższa przyjaciółka oraz jej brat. Sam chłopak chce wyciągnąć konsekwencje wobec dwójki, ale ten jednak liczy na to, że zrobi to ktoś inny gdyż ten nie chce tracić swojej szansy na możliwą przyszłość w karierze muzycznej. Zaczął ostatnio spędzać więcej czasu w towarzystwie TIone Demons przez co załapał kontakty z niektórymi ludzmi takimi jak; TipToe, TrenchBaby i kilkoma osobami więcej. Niegdyś popadł w ćpunstwo, starał się zapomnieć o jednej sytuacji w której to zamordował jednego członka Inglewood Family Gangster Bloods - SuspecKt, ćpał dzień w dzień co uczyniło go tzw; ćpunem bo nie mógł zaprzestać tego robić lecz jednak z pomocą niegdyś jego przyjaciółki i kilku innych osób wyszedł z nałogu odstawiając go w dal i do niego nie wracając. Aktualnie chłopak prócz aktywnego działania w gangowości, aby wspomóc dzieciaków finansowo rzucając im narkotyki, aby mieli co sprzedawać po rogach zaczął skupiać się w pełni na muzyce planując niedługo nagranie własnego singla, aby rozpocząć swoją kariere już w stu procentach i dążyć do drogi gdzie będzie rozpoznawalny. Doskonale zdaje sobie z tego sprawe, że jego konflikty z gangland nie uciekną i będą za nim krążyć nawet gdy uda mu się osiągnąć swój cel; zostanie rozpoznawalnym w owej scenie muzycznej. Otrzymywał on wiele razy od swoich przyjaciół czy kumpli gdy ukazywał im swoje amatorskie kawałki, że ma w sobie to coś co może wykorzystać dzięki czemu chłopak cały czas w tym siedział. Prócz marzenia o swojej rozpoznawalności widzi jeszcze w tym wszystkim pieniądze. Według niego muzyka to furtka do jeszcze większych pieniędzy, i dzięki niej nie będzie musiał zarabiać w taki sposób jaki zarabiał jeśli stanie się gwiazdą. W głowie jest dumny z siebie, że znalazł pasję jaką jest muzyka, wie że nie jest w niej amatorem a jedynie jest mało znany - i jest to dla niego szansą, by zmienić swoje życie. Chce w jednym dniu powiedzieć swoim rodzicom, że mu się udało, że udało mu się marzenia, które było w jego życiu od małego. Tremain coraz bardziej utwierdza w sobie to, że muzyka to jego jedyna szansa, aby spróbowac wyrwać się z dzielnic South Central oraz żeby zacząć normalne życie bez jakichkolwiek konfiktów, ale to jest w jego przypadku niemożliwe poniewaz te będą się ciągnąć od gangland po sam grób. Chłopak zawdzięcza wiele swoim rodzicom, bo to dzięki nim zaczął swoją przygodę z muzyką. Zainwestowali oni w sprzęt, który był mu niezbędny do rozwijania marzeń, a także wspierali go dobrym słowem jak i obecnością. Nastolatek chce w przyszłości odwdzięczyć się rodzicom za całe dobro, które na niego zesłali chcąc zapewnić im na ostatnie starsze lata ciepłość, rodzinność, stabilizacje oraz brak obaw przed każdym następnym dniem. PROFIL W MEDIACH: Lifeinvader TWÓRCZOŚĆ: Naybaagkuy40 - pop pop (ft. Trench Baby) Naybaagkuy40 - ice trenches (ft. Tayven) Naybaagkuy40 - off the street (prod sully) Naybaagkuy40 - Target Locked [PROD. QUVZY] Naybaagkuy40 - sweepin opps ft zayoux [prod. quvzy] Naybaagkuy40 - cap talk ft. RichKGrimey FEATY; Babykidgrindin x naybagkuy40 - Response (Where's t-suppa and baby sha?) prod by. Sully Nay$tar - Long Live Babykid (Official Audio) [FEAT. NAYBAAGKUY40] [PROD. QUVZY] WZMIANKI: CELEBRITY PREVIEW: Raperzy raperują czyli kolejni postrzeleni CELEBRITY PREVIEW; Zatrzymanie podczas krecenia klipu do piosenki na jednym z parkingów w centrum miasta. CELEBRITY PREVIEW; W nocy z 17 kwietnia 2025 roku, tuż przed północą, doszło do brutalnej strzelaniny w jednym ze studiów przy Vinewood CELEBRITY PREVIEW; KOLEJNI RAPERZY OFIARAMI STRZELANINY! ONSPOT; W nocy z 11 na 12 maja 2025 roku, około godziny 1:00, pod jednym z klubów doszło do brutalnego ataku na undergroundowego rapera Tremain Hurst . CELEBRITY PREVIEW; Imprezowa banda w rękach departamentu - alkohol, narkotyki, zatrzymanie i.. wymiociny. MUSIC PULSE: "Nie uczymy się na błędach?" Czy może chwyt promocyjny? OOC: NOTKA DLA OPIEKUNÓW:
    8 polubień
  10. — VINO D'ESPOSITO Giovanni Esposito, właściciel winiarni, to mężczyzna w średnim wieku, z szarymi włosami i twarzą noszącą ślady ciężkiej pracy. Choć dawniej był pełen energii i pasji do wina, teraz jego spojrzenie jest smutne i zmęczone. Winiarnia, która kiedyś była jego dumą, teraz jest obciążona długami, które Giovanni nie jest w stanie spłacić. Wspomnienia o dawnych czasach, kiedy odwiedzały go tłumy, wydają się coraz bardziej odległe. Często można go znaleźć, z kieliszkiem wina w ręku, myśląc o upadku swojej firmy. Długi wobec dostawców, nieuregulowane rachunki, a także konkurencja ze strony nowych, nowoczesnych lokali sprawiły, że Vino d'Esposito jest teraz tylko cieniem tego, czym było. Giovanni nie chce się poddać, ale coraz trudniej mu utrzymać otwarte drzwi. Zdesperowany, próbuje różnych sposobów, by uratować biznes zaczynając od organizowania degustacji, przez przeróżne promocje, aż po rozmowy z podejrzanymi osobami, które obiecują pomoc w zamian za „drobne przysługi”. Jednak mimo wysiłków, winiarnia zdaje się zmierzać ku nieuchronnemu upadkowi, a Esposito staje na granicy decyzji, które mogą zmienić jego życie na zawsze. W tej chwili winiarnia jest także miejscem, w którym spotykają się ludzie z różnych światów od lokalnych biznesmenów po przestępców, którzy widzą w upadającej winiarni możliwość łatwego przejęcia. Dla Esposito to już nie tylko biznes, to walka o przetrwanie, która zmusza go do podejmowania coraz trudniejszych wyborów. — LAST FEW DAYS Pewnego dnia, żona Giovanni Esposito, właściciela Vino d’Esposito, przyszła do lokalnej pralni, gdzie regularnie zostawiała swoje ubrania do prania. Gdzie była stałą klientką, więc właściciel pralni, Donald Palerma, znał ją dość dobrze. Zaczęli rozmawiać o drobnostkach, jak to bywa w takich przypadkach, ale rozmowa szybko zeszła na poważniejszy temat. Pani Esposito, w pełni zrozpaczona, zwierzyła się Donaldowi z trudności, z jakimi zmaga się firma jej męża. Okazało się, że Vino d’Esposito, jedna z winiarni w regionie, ma poważne problemy finansowe. Długi zaczęły narastać, a właściciele nie byli w stanie utrzymać się na powierzchni. Zmieniające się przepisy, rosnące koszty produkcji, spadek popytu na ich produkty – wszystko to sprawiło, że firma znalazła się na krawędzi upadku. Co Uncle D' zrobi z tymi informacjami wiedział tylko i wyłącznie on. Jego plan był prosty: przejąć w pełni kontrolę nad winiarnią, likwidując obecnego właściciela, Giovanni Esposito, i jego rodzinę z równania. Donald zdawał sobie sprawę, że mąż pani Esposito, mimo że był już doświadczonym biznesmanem, nie miał już sił na prowadzenie interesu. Jego decyzje finansowe były błędne, a relacje z bankami i dostawcami zaczynały się zaostrzać. Zamiast pozwolić, by firma zbankrutowała, Donald więc zaczął myśleć nad przejęciem 100% wpływów. Wiedział, że szybka transakcja z właścicielem winiarni, który desperacko potrzebował gotówki, mogłaby zakończyć się na jego korzyść. Lecz niewiadomo czy wszystko pójdzie po jego myśli, czas wszystko pokaże.
    8 polubień
  11. Archiwum, dzięki za grę w półświatku.
    8 polubień
  12. KLIKNIJ W ZDJECIE ZEBY SLEDZIC POJEBANE BIKERSKIE ZYCIE NA LIFEINVADER!!!
    8 polubień
  13. W związku z licznymi skargami, chcemy podziękować za poświęcony czas. W dalszym ciągu pojawiają się dziwne akcje z waszej strony, których nie zamierzamy tolerować w półświatku.
    6 polubień
  14. _____________________________________________________________________________________________________________________ Chaldejska Mafia po raz pierwszy zwróciła uwagę departamentów na przedmieściach Detroit w połowie i pod koniec lat 80. XX wieku - od tego czasu organizacja rozrosła się i utworzyła wiele komórek na terenie Stanów Zjednoczonych. Rodzina Akrawi, pełniąca rolę przywódcy, utrzymywała Detroit jako stolicę chaldejskiego półświatka. Dzięki różnym grupom działających w południowo-zachodnich Stanach Zjednoczonych, miasta takie jak Phoenix czy San Diego stały się miejscami ogólnokrajowej sieci dystrybucji narkotyków, którą założyła rodzina Akrawi. Podczas gdy rodzina Akrawi zarządzała większością organizacji z Detroit, dwie rywalizujące ze sobą komórki na południowym zachodzie były prowadzone przez ich własne rodziny – Kanon i Brula. Kanon kontrolował graniczny ośrodek dystrybucyjny w El Cajon, znanym wśród członków jego komórki jako „Brama Isztar”. El Cajon było pierwszym miejscem odbioru większości towarów przemycanych przez granicę, a następnie narkotyki trafiały do miast takich jak San Diego i Phoenix. Chociaż Kanon i jego grupa kontrolowali początkowe punkty wjazdowe dla narkotyków, główny ośrodek dystrybucji na skalę ogólnokrajową znajdował się w Phoenix, gdzie transportem i dystrybucją zajmowała się komórka Brula, Chaldejskiej Mafii. Obie grupy często prowadziły działania wymierzone przeciwko sobie, pozostawiając po sobie ciała i ślady dla lokalnych departamentów i agencji federalnych. Wewnętrzne konflikty między tymi dwiema komórkami doprowadziły do walki o władzę, w wyniku której frakcja Brula została zlikwidowana. _____________________________________________________________________________________________________________________ Dzięki nowo zdobytej pozycji ekipa z Kanon rozszerzyła swoją działalność, próbując rozwinąć się z El Cajon do Los Santos i San Fierro. Chociaż rozrost grupy na północ San Andreas do San Fierro okazał się być owocny, to jednak komórka Harmiego z Los Santos została rozbita po kapitulacji jej przywództwa, która nastąpiła po deportacji Kharyu “Blackie” Mustafy oraz Nash’a “Greyo” Nooraniego. To jednak jedna z najbardziej dochodowych miejsc rynku na południowym zachodzie wręcz wołała Chaldejską Mafię o wypełnienie luki. Tak powoli powstawała grupa Anthony'ego Hassana i Freddiego Hassana, synów jednego z bardziej uczciwych Imigrantów w stanach, jednak ci mieli swoją wizję i cel, nie zamierzali żyć w biedzie jak swój ojciec, więc reszta budowania ich legendy dalej leży w ich rękach. Grupa braci Hassan zachowała tradycję Chaldejskiej Mafii, i stała się odpowiedzialna za dystrybucję narkotyków oraz nielegalny eksport wozów na południowo-wschodni Pacyfik, oraz do niektórych regionów Bliskiego Wschodu. Ze względu na bliskość granicy i lokalizację miasta w którym znajdował się jeden z największych portów w Stanach, te operacje stało się dla nich chlebem powszednim. Mimo tego, że narkotyki i wozy były głównymi źródłami dochodu organizacji, to grupy działające pod braćmi Hassan często rywalizowały ze sobą i toczyły drobne konflikty aby przejąć kontrolę nad różnymi dochodowymi źródłami. Bracia Hassan zachęcali do uczciwej rywalizacji wśród swoich ludzi, i bardzo często nagradzali tych, którzy osiągali najlepsze wyniki, tworząc tym samym w swojej organizacji środowisko, w którym mogli przetrwać ci najsprytniejsi i najsilniejsi. Bracia wiedzieli, że rynek dragów, broni i zbytu nielegalnych wozów prędzej czy później obije się o uszy Internal Revenue Services, więc postanowił zachęcać bardziej utalentowanych muzycznie czy gastronomicznie do działania po legalnej stronie biznesu, aby prać przez ich usługi pieniądze pochodzące z nielegalnych interesów. Bracia Hassan nigdy nie pozostawali w cieniu, stale wraz ze swoją drużyną starszyzny zarządzali grupą, a sami Siebie kreowali na osoby ciche i bardzo przebiegłe. Zebrali sobie najbardziej uczciwych i lojalnych wedle swoich person członków i utworzyli Radę która miała na celu wybierać pojedyncze jednostki które wydawały się być najlepszymi w grupie, tym samym wyciągając ich z podrzędnych ulicznych interesów pokazując im jak faktycznie zarabiają poważni przestępcy. Zmagania grupy braci Hassan to nieustanne dążenie do pozostania w ukryciu i kontrolowanie swoich interesów. Mimo tego, że obydwaj wychowali się w Syryjskiej rodzinie, to sami siebie uważają jednak bardziej za amerykanów, religia to ich tożsamość kulturowa, i wspólna część z resztą grupy, jednak swoją uwagę skupiają na interesach. Religia pieniądza to dla nich najważniejsza rzecz, tradycja Chaldejskiej Mafii jednak nie pozostaje im obca. Działają wedle żelaznych zasad które mają swoje cnoty w lojalności. Mimo wielu kapusi w szeregach grupy to ci pozostali przy swoim. Działają poza fleszami kamer, nie szastają wszystkim na prawo i lewo, wiedzą kiedy przestać i jak trzymać rygor swoich ludzi. Ludzie w grupie to osoby pochodzenia arabskiego, jednak religia dla większości jest tożsamością kulturową i częścią wspólną w grupie, poza tym mało kto z nich przestrzega żelaznych zasad Koranu, a większość z nich to synowie imigrantów, nigdy nie byli w swoich prawdziwych rodzinnych stronach, a trzymają się w grupie w celu kręcenia interesów. Chaldejczycy, czy jak dzisiaj nazywamy te rejony Syrią i Irakiem to jedynie nawiązanie do swojej kultury. Sam pierwotny boss Chaldejskiej Mafii Akrawi nie był ortodoksyjnym muslimem ani wcale muzułmanem, oparł grupę na religijnej tradycji Chaldejskiego kościoła i wspólnych tradycjach. Odłam grupy w Los Santos to jedynie cień tego co zostało z prawdziwej Chaldejskiej Mafii która stale była nawiedzana przez agencje federalne przez szum wokół ich interesów. Jednak grupa braci Hassan to nic innego jak wyciągniecie wniosków po swoich poprzednikach, zebrali oni grupę która działa w ukryciu i wie jak uniknąć świateł departamentu i pukania do drzwi przez jednostki specjalne. Jeden z braci, Freddie do tej pory odsiaduje wyrok w więzieniu stanowym za liczne przekręty finansowe i ubezpieczeniowe. Jednak zachowuje on kontakt przez swoje kontakty w LS, całą grupą z ukrycia zarządza Anthony Hassan który nieustannie trzyma rękę na pulsie i czeka na wolność swojego brata. W zakładzie Bolingbroke jednak cień Chaldejskiej Mafii musiał wykupić sobie bezpieczeństwo u innych grup, to jednak nakręciło interesy poza murami więzienia co poskutkowało odejściem od tradycji i wyjściem do innych grup o współpracę w interesach. Freddie mimo długoletniego wyroku nadzoruje część klik z więzienia rozstawiając swoich kapitanów po danych sektorach biznesu w Los Santos, dalej posiada on udziały w Port of Los Santos, a jego ludzie jedynie przekazują to co ma do powiedzenia. ____________________________________________________________________________________________________________________ Mimo dystansu, to dalej jeden z braci Hassan budzi ogromny respect w szeregach kliki. Lata w których Chaldejczycy byli zamknięci na inne narodowości przeminął wraz z tym jak jeden z bossów kliki trafił do więzienia, mimo historycznych i zawiłych relacji z latynoskimi grupami i gangami w Stanach to grupa braci Hassana nie stosuje się do reguły tępienia swoich wrogów, a dążenia do wspólnego budowania interesów. Mimo sterylności i hermetyki działania kliki braci Hassan to działanie na rzecz lepszych interesów jest priorytetem, głośne konflikty i wojny z innymi grupami są odkładane na bok, grupa wychodzi z założenia, że wojna szkodzi interesom, chyba, że się ją wygra - A bez stuprocentowej pewności ci nie zamierzają wychylać się na celowniki agencji federalnych. Nowa polityka kliki pozwoliła nawiązać sojusze i niezbędne relacje z grupami, które jeszcze prawie dekadę temu były uważane za śmiertelnych wrogów. Wspólne działanie w zakresie przemytu, prania pieniędzy i handlu narkotykami czy kradzionymi wozami sprawiły, że Chaldejczycy zaczęli umacniać swoją pozycję na mapie przestępczej Ameryki. Bracia Hassan rozumieją, że w nowej erze przestępczości zorganizowanej surowe zasady lojalności pierwszych bossów Chaldejskiej Mafii muszą ustąpić miejsca pragmatyzmowi na rzecz rozwoju grupy i przystosowania się do modernizmu jaki aktualnie postępuje w sektorze szemranych biznesów. Trzeba jednak podkreślić to, że chociaż grupa preferuje biznes ponad konfrontację, to nie oznacza, że jej członkowie są bezbronni. Wręcz przeciwnie – w razie potrzeby są gotowi do błyskawicznego i brutalnego działania, a wyroki wykonują osoby które są do tego stricte przeznaczone. Ich siła leży w strategii – eliminują zagrożenia cicho i skutecznie, bez niepotrzebnego rozgłosu. W ten sposób umacniają swój status nie tylko jako graczy na rynku przestępczym, ale także jako ludzi, których lepiej mieć po swojej stronie niż przeciwko sobie. _____________________________________________________________________________________________________________________
    5 polubień
  15. Freddy’s nie jest zwykłym barem. To miejsce, gdzie czas zwalnia, a ludzie znajdują ukojenie przy kuflu piwa i dźwiękach starego rocka. Historia tego miejsca zaczęła się dawno temu w latach 70. Freddy O’Connor był człowiekiem o wielkim sercu i jeszcze większych marzeniach. Jego rodzina pochodziła z Irlandii, ale on sam urodził się już tutaj w Los Santos. Od zawsze chciał stworzyć miejsce, gdzie ludzie będą mogli odpocząć po ciężkim dniu pracy, napić się porządnego stouta i poczuć, że są częścią czegoś większego. W 1968 roku, po latach pracy na statkach i w portowych barach, Freddy w końcu otworzył własny lokal. Nie miał wiele – kilka drewnianych stołów, starą ladę i beczkę najlepszego piwa, jakie udało mu się zdobyć. Ale miał coś znacznie ważniejszego – pasję. Freddy prowadził bar aż do końca swoich dni, a po jego odejściu pieczę nad nim przejął jego wnuk, Aiden. Nie chciał zmieniać za wiele – odnowił wnętrze, ale zachował surowy, drewniany wystrój i te same, stare kufle, z których pili jeszcze pierwsi klienci. Dziś Freddy’s to coś więcej niż bar. To historia pokoleń, to miejsce, gdzie wciąż można znaleźć ten sam smak piwa, który lał się tu pół wieku temu, i usłyszeć stare piosenki, które grano na początku. W barze będzie można napić się piwa lanego oraz zjeść rybę z frytkami. Lokal znajduję się na Mirror Parku. OOC: Siemanko wychodzę z pomysłem nad założeniem Irish Bar który był by spotem nowo założonej organizacji McGrath Gang gdzie będziemy chcieli stworzyć Irlandzkie Community i napędzić rozgrywkę w tym miejscu. Bar będę prowadzić z kilkoma osobami którym tematyka irlandzka jest bardzo znana. Wybraliśmy to miejsce dlatego że będzie idealnie pasować do tematu jak i umożliwiało wypicie piwa na zewnątrz.
    4 polubienia
  16. **Po całym Los Santos zawisły plakaty informujące o wielkiej imprezie w świeżo otwierającym się klubie Hypnotic Club! Po mieście również krążą informację, że klub ma zmienić punkt widzenia typowego klubu. Mówi się również, że klub został wybudowany w budnyku starego banku.**
    4 polubienia
  17. **07/02/2025 na social mediach a dokładniej na fanpage salonu jubilerskiego ROYAL GENEVE, ukazało się kolejne wypuszczenie nowej kolekcji zegarków tym razem spod szyldu Breitling. Sesja oczywiście prezentuję modelkę a zarazem ambasadorkę ROYAL, Hibiki Takita. @El Fenomeno - co by nie było mało, wszystkie zdjęcia zostały wykonane przy prywatnym odrzutowcu, gdzie Hibiki najpierw powspominała swoją byłą pracę, jaką jest stanowisko stewardessy a następnie wcieliła się w pilota, ogromnego samolotu. Breitling od samego początku swojego istnienia był tworzony dla pilotów, najpierw tworzyli oni zegarki stricte do maszyn lotniczych a następnie rozwinęli swoją działalność o kolejne rodzaje - stąd sesja miała oczywiście wydźwięk początków szwajcarskiego giganta, co może faktycznie spodobać się kontrahentom. Za produkcją stała niezawodna Sireen Bazzi, właścicielka Arabskiej Fotografii. @mlodszyblaki. ROZGRYWKA PROMOCJA WYDATKI DANE DO WYCENY
    4 polubienia
  18. Też widzieliście w tym roku świętego mikołaja?
    4 polubienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin