Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 26.02.2025 w Odpowiedzi
-
CelebrityAwards.com/vote
Ostersky i 21 innych polubił temat przez El Fenomeno
---> GŁOSUJESZ W TYM FORMULARZU <--- Każda osoba na serwerze ma jeden głos, w skrócie konto na vibe = jeden głos, nie więcej. Nawet jeśli ma się więcej postaci. Aby głos w całym przedsięwzięciu był poprawny należy odegrać stosowną narrację w tym temacie (przykład. **Leland Davis pojawił się na stronie CA 2024 i oddał swoje głosy.**) W przypadku gdy głosy zostaną oddane, ale zabraknie stosownej narracji to jest to równoznaczne z unieważnieniem takich głosów i te nie będą brane pod uwagę. Głosowanie trwa do 01/03/2025 20:00, wtedy zostanie odebrana możliwość głosowania. Proszenie się o głosy drogą OOC np. na discord skutkować będzie restrykcjami.22 polubień -
Czy speedway podbije serca miłośników motosportu w Stanach? Witajcie czytelnicy, pasjonaci motocykli a także pasjonaci sportu a w tym przypadku speedwaya. Specjalnie dla Państwa nasza dziennikarka Kaylee Reynolds udała się na jeden z nielicznych tego typu torów żużlowych w kraju – San Andreas Speedway, gdzie o m.in. wyjątkowości miejsca, jego historii, ostatnich zawodach czy przebiegu swojej kariery żużlowej opowiedział sam założyciel, doświadczony zawodnik speedwaya – Wesley Rattingan. Ostatnie z wielkich wydarzeń odbywających się na torze San Adreas Speedway miało miejsce 21.02.2025 roku. Wówczas odbyły się zawody w których zwycięstwo odniósł George Miami, drugie miejsce zajęła Maki Shirai a trzecia była Nicole Bartlett. Warto zaznaczyć, że Maki Shirai jest początkującą zawodniczką, dlatego jej wysoka druga pozycja w zawodach zasługuje na szczególne uznanie co podkreśla w wywiadzie dla Daily Globe Wesley Rattingan. Wydarzenie rozpoczęło się od przejazdu wszystkich uczestników wokół toru, aby zaprezentować się kibicom. A tych nie zabrakło bowiem zawody cieszyły się niezwykłym zainteresowaniem a fani licznie przybyli na trybuny toru Los Santos Speedway. Dla wszystkich nieobecnych całość była transmitowana na żywo na naszej antenie. Warto zaznaczyć, że podczas imprezy miał miejsce memoriał na cześć Jenkinsa O’Moore, który zasłynął z organizacji wielu dużych wydarzeń w mieście Los Santos oraz prowadzaną na szeroką skalę działalnością charytatywną. Jego pamięć została uczczona minutą ciszy. Niestety podczas zawodów doszło do dramatycznie wyglądającego wypadku z udziałem Jednej z zawodniczek. Veronica Greyat podczas wyjścia z zakrętu na prostą start-meta uderzyła w bandę. Na torze natychmiast pojawiły się służby medyczne udzielające pomocy zawodniczce. Na szczęście nie doszło do żadnych poważnych urazów. Wydarzenie zakończyło się ceremonią wręczenia nagród, która miała miejsce zaraz po biegu finałowym. W dzisiejszym reportażu, wywiadu dla czytelników Daily Globe udzielił także zwycięzca wspomnianych zawodów – George Miami. Wywiad z założycielem toru San Andreas Speedway Kaylee Reynolds: Drodzy czytelnicy Daily Globe z tej strony Kaylee Reynolds. A razem ze mną prawdziwa legenda speedwaya. Zasłynął w zwycięstwach w wielu europejskich ligach, takich jak Polska, Duńska, Brytyjska czy Szwedzka. Obecnie zajmuje się prowadzeniem toru San Andreas Speedway. Specjalnie dla Państwa Wesley Rattingan udzieli wywiadu. Wesley, na początek chciałabym Cię zapytać o Twoją karierę oraz zamiłowanie do speedwaya. Czy mógłbyś opowiedzieć, skąd u Ciebie taka pasja? Jak to wszystko się zaczęło? Wesley Rattigan: Hej, cześć. Bardzo mi pochlebiasz tymi słowami o legendzie, to bardzo miłe, być tak postrzeganym. Moja kariera i zamiłowanie do samego speedway sięga młodych lat, yeah. Od dziecka chodziłem już na dirt-tracki i oglądałem jak zawodnicy ścigają się w dirt-racingu. Tata sam brał udział w takich zawodach, dlatego tory zawsze były zawsze obecne w moim życiu. I pamiętam swojego pierwszego crossa. Dosyć małego.. Wiesz - mała pojemność, dla małego dzieciaka. Pierwsze skręcenia czy nawet złamanie! To właśnie na nim.. A potem, czasy wielkiego Greg'a Hancocka, wielka inspiracja. Pierwsza mini-żużlówką z pojemnością 140 i jakoś to tak poszło, że zacząłem wyróżniać się na zawodach juniorskich w naszym kraju. Kaylee Reynolds: Co wówczas skłoniło Cię do występów w ligach Europejskich? Czy speedway w naszym kraju przestał być wymagający? Wesley Rattigan: Smutna prawda o żużlu w naszym kraju jest taka, że nigdy nie był wymagający. Torów było i dalej jest zaledwie parę, w tym większość to tory użytku wielofunkcyjnego do róźnych sportów i pokazów. Ligi Europejskie to jedyna szansa dla takich zawodników, jakim wtedy sam byłem, wyjeżdżając w wieku 15 lat na wyspy, do Wielkiej Brytanii. Kaylee Reynolds: Opowiedz zatem, czym różni się speedway w Europie od naszego? Czy tylko i wyłącznie liczebnością torów oraz poziomem zawodników? Startowałeś w wielu ligach o której z nich powiedziałbyś, że jest najbardziej wymagająca? Wesley Rattigan: Na pewno torami - ten tor jest przystosowany na europejskie standardy, ale większość owali w Stanach stanowi jakieś.. 200 - 250 metrów, co daje nam 800 stóp, 900? To bardzo krótkie tory. Dlaczego jest to tak robione? Bo z żużla u nas nie zarobisz, bynajmniej nie mogłeś zarobić. Dlatego zawodnicy nie mogli pozwolić sobie na taką eksploatację silników i części, ale też z zwykłej przyczyny. Jak wcześniej wspomniałem, że tory te były wykorzystywane pod inne zawody, nikt nie buduje obecnie specjalnych torów pod żużel w Stanach, byliśmy pierwsi i prawdopodobnie tak zostanie, chociaż mnie to boli. Najbardziej wymagające ligi? Na początku zdecydowanie Brytyjska, lecz z czasem to Polska zaczęła powoli wychodzić na prowadzenie, a teraz? Jest najlepszą ligą świata! Kaylee Reynolds: Nawiązując jeszcze chwilę do Twojej kariery. Czy jest jakieś zwycięstwo bądź jakiś sukces z którego jesteś szczególnie dumny? Wesley Rattigan: Do dzisiaj nie jestem w stanie uwierzyć w wygraną w cyklu Grand Prix w 2017 roku. Te zawody najbardziej siedzą mi w głowie. Pokonanie kluczowych australijskich, brytyjskich czy polskich zawodników. Przyniesienie dumy i tego pucharu do Stanów i pokazanie - hej patrzcie, znaczymy coś na arenie międzynarodowej! To może być nasz motocyklowy Nascar! Kaylee Reynolds: Piękne słowa. Chciałabym również poruszyć wątek toru, na którym się obecnie znajdujemy. Skąd u Ciebie pomysł na założenie takiego toru w Stanach? Jakie były początki tego projektu i co sprawiło Ci największe trudności? Wesley Rattigan : Zacznijmy od samej historii tego toru - żużel zawsze tutaj był, jednak ten tor nigdy nie był "wow"? Można to tak określić? Po zakończeniu swojej kariery, już właściwie w ostatnie lata jej wiedziałem, że chce przywrócić dobry żużel do swojego domu. Po znalezieniu inwestorów jak i z własnych funduszy kupiłem zaniedbany obiekt na Harmony Moto-Arena, w zapłakanym stanie. To była totalna rudera, nie chce Cię oszukiwać - sprowadziliśmy wiele nowinek z Europy, sprowadziliśmy tutaj bandy pneumatyczne z Czech, które na jeden "sezon" kosztują około 100 tysięcy dolarów. Chciałem po prostu ożywić ten sport w Stanach, chciałem to zrobić dla pięknej historii tego sportu w naszym kraju, ale i też całej jego przyszłości.. Największa trudność? Wytłumaczenie pracownikom co chcę dokładnie, nawet z poradami specjalistów nie do końca wiedzieli o co chodzi. Nie mamy w Stanach nikogo, kto tworzy tory żużlowe. Te stałe czy tymczasowe, musiałem sprowadzić tutaj Europejczyków, którzy pomimo tłumaczenia, mieli ciężka przeprawę z miejscowymi pracownikami w trakcie fazy budowania. Kaylee Reynolds: Rozumiem. Czy na obecnym etapie możesz stwierdzić, że plan wypalił? Czy zainteresowanie speedwayem przynajmniej tutaj na terenie stanu San Andreas jest dla Ciebie zadowalające? Wesley Rattigan: Plan.. Chciałbym powiedzieć, że wypalił, ale jeszcze się nie zatrzymujemy. Będę mógł to jasno stwierdzić, kiedy pierwsi zawodnicy spod mojego skrzydła wylecą ścigać się w Europejskich ligach, wtedy będę mógł to przyznawać jak dumny ojciec.. Na ten moment - powoli do przodu. Zainteresowanie na pewno jest, dużo osób chwali to i jest zadowolone, że może spróbować czegoś nowego. Czasem nie rozumiem ludzi, którzy tak to wychwalają, a jednak po czasie nie wracają. To jest przykre. Kaylee Reynolds: Kilka dni temu odbyły się tutaj zawody w których zwycięstwo odniósł George Miami. Jak długo odbywały się przygotowania do takich zawodów i na czym one polegały? Wesley Rattigan: Przygotowanie do takich zawodów trwa już nieco mniej niż miesiąc przed. Trzeba załatwić przede wszystkim warsztat, który musi przejść szkolenia pod względem funkcjonowania motocykli żużlowych, gastronomie do stref - prowadzić częste treningi dla uczestników, żeby każdy był jak najbardziej w formie. Zamówienie grafik, poprawka całego toru, dogadywanie umów z Marshall'ami toru. Postawienie sceny, cała promocja i tak dalej.. Jest tego na prawdę dużo, szczególnie gdy jesteś jedno-osobowym zarządem. Na szczęście mam pod sobą wielu wspaniałych ludzi, którzy chętnie mi pomagają, są tutaj bardzo długo i zawsze służą mi pomocą co do naszego wspólnego dziecka. Kaylee Reynolds: Skoro jesteśmy w temacie ostatnich zawodów. Z moich obserwacji wynika, że publiczność dopisała a sami zawodnicy stoczyli niezwykle zaciętą rywalizację. Czy jesteś zadowolony z tych zawodów czy jednak uważasz, że można było zrobić coś lepiej? Wesley Rattigan: Jestem osobą, która zawsze uważa, że można byłoby coś zrobić lepiej, ale każde kolejne zawody to nauczka na przyszłość. Widzę pewne mankamenty, ale nie były na tyle wadliwe, żeby zaszkodzić organizacji poważnie - raczej małe pierdoły, nad którymi popracuje. Najbardziej żałuję braku transmisji na żywo, bo to nie tylko fajne dla widzów przed telewizorami, ale też zawodników - na przyszłość do poprawy. Nikt nie był gotowy podjąć się takiego wyzwania. Kaylee Reynolds: Prowadzona była jednak transmisja radiowa, którą osobiście przeprowadziłam. Podczas zawodów doszło do niezwykle groźnie wyglądającego wypadku z udziałem jednej z uczestniczek. Czy mógłbyś przybliżyć jak doszło do tego incydentu i jakie działania zostały podjęte tuż po nim? Wesley Rattigan: Po weryfikacji naszych własnych nagrań dowiedzieliśmy się, że to była wina zawodniczki, co sama przyznała. Niestety nie udało jej się utrzymać motocykla, co pchnęło i odbiło ją od bandy, po czym nastąpił upadek - standardowa procedura, jak najszybsza pomoc pobliskich osób, w tym przypadku kierownika startu i wjazd opieki medycznej, która zajęła się zawodniczką i zabrała ją do punktu medycznego, gdzie została podjęta decyzja o jej dalszej możliwości brania udziału w zawodach - Była ona pozytywna i pojechała w następnym biegu. W takim przypadku, gdy jest to wina zawodnika, bieg jest powtarzany bez udziału winowajcy. Kaylee Reynolds: Muszę zapytać także o zwycięzcę zawodów. George Miami, czy spodziewałeś się, że zdominuje zawody? Wesley Rattigan: Żużel jest bardzo nieprzewidywalnym sportem, ale spodziewałem się, że Miami zajmie wysoką pozycję. Jeździ z nami od początku pierwszego toru. Nie mógł wziąć udziału w ostatnich Mistrzostwach USA, ale tutaj już mu się udało. Był na pewno wśród moich faworytów. Na wyróżnienie według mnie zasługuje przede wszystkim Maki Shirai, która zajęła drugą pozycję. Wchodząc w ten sport zaledwie może 2 tygodnie przed zawodami? Wyjątkowy kobiecy talent. Jest przed nią długa kariera. Kaylee Reynolds: To prawda, to ogromny sukces jak na tak krótki staż. Na koniec muszę zapytać o plany na przyszłość. Jest coś co zamierzasz zmienić, ulepszyć, poprawić bądź dodać? I kiedy możemy spodziewać się kolejnych zawodów na torze San Andreas Speedway? Wesley Rattigan: Postawić drugi tor, żeby była różnorodność i wprowadzić stałą serie wyścigów - Tak jak w innych sportach, coś na dłuższą metę, może jakiś cykl z punktami, jeden długi turniej. Możliwie, że również ogłosimy zawody par - to też bardzo ciekawe zawody. Kaylee Reynolds: Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć dalszych sukcesów. A moim rozmówcą był Wesley Rattingan - założyciel toru San Andreas Speedway oraz były zawodnik. Dziękuję bardzo za udzielenie wywiadu. Wesley Rattigan: Dziękuję również. Przyjdźcie na nasz tor i sami spróbujcie tego sportu, a go pokochacie. Przypominam, oferujemy darmowe treningi bez potrzeby własnego sprzętu, dziękuje bardzo za wysłuchanie. Wywiad ze zwycięzcą poprzednich zawodów Kaylee Reynolds: Razem ze mną zwycięzca ostatnich zawodów na torze San Andreas Speedway - George Miami! George, powiedz naszym czytelnikom od jak dawna zajmujesz się speedwayem i co skłoniło Cię do podjęcia takiej decyzji? George Miami: W Speedwayu jeżdżę już dość sporo, myślę że z pół roku już stuknie. Jakoś zawsze od dziecka ciągnęło mnie do maszyn, czy to tych mających dwa kółka czy cztery. Z czystej zajawki. Kaylee Reynolds: Rozumiem, czyli łączysz pasję z przyjemnością. Podczas zawodów pokazałeś niesamowite umiejętności. A tego nie udałoby się osiągnąć bez odpowiedniego przygotowania oraz treningów. Czy mógłbyś powiedzieć jak często odbywają się treningi i jak dokładnie one wyglądają? George Miami: Treningi? Odbywają się dość często. Wes’ jak i Martin starają się je organizować co jakiś czas, lecz z trzy razy w tygodniu się zdarzy. Wiadomo, przed zawodami są codziennie, ale ja jakoś za często na te treningi nie uczęszczałem. Byłem parę razy przed zawodami, albo tak o wpaść, ale nie na każdym się zjawiałem. Kaylee Reynolds: Rozumiem, czyli możemy zatem mówić o niebywałym talencie. Porozmawiajmy zatem o przygotowaniu technicznym. W jaki sposób przygotowany był Twój motocykl? Czy miałeś jakikolwiek wpływ na to? George Miami: Nie nie... Nasi mechanicy dostosowali każdą maszynę tak samo, pojemność motocykli niczym się nie różni, jedynie prowadzący maszynę mogą ustawić pod siebie przełożenia, co zrobiłem też ja. Dzięki temu motocykl ma lepszy zryw, lecz traci na prędkości maksymalnej, ale na torze gdzie jedzie się cały czas w poślizgu, nie ma to znaczenia, a zryw na starcie ma dość spore znaczenie. Wręcz powiedziałbym, kluczowe? Kaylee Reynolds: Trudno się z tym nie zgodzić. Porozmawiajmy o ostatnich zawodach. Co skłoniło Cię do wzięcia w nich udziału i czy czułeś tremę przed zawodami? George Miami: Wziąłem udział, ponieważ na ostatnich zawodach z przyczyn prywatnych nie dałem rady się pojawić.. Zrobiłem to też dla Wesleya, u którego w sumie pojawiam się od samych początków toru! Tremę? Wiadomo jak to przed każdymi zawodami, ale nie było to jakieś spore odczucie stresu jak przed pierwszymi zawodami. Teraz już wiem jak to wygląda. Kaylee Reynolds: A co możesz powiedzieć o swoich rywalach? Z perspektywy trybun rywalizacja wydawała się niezwykle zacięta. Czy możesz zgodzić się z tą opinią? George Miami: Z pewnością mogę się zgodzić! Rywale byli dość mocni, nawet miałem chwilę zwątpienia, gdy nie udało mi się zdobyć trzech punktów. Lecz w następnym biegu, który zakończyłem z trzema punktami nie było stresu. Kaylee Reynolds: Skoro poruszamy temat biegów.. Z perspektywy czasu, który bieg był dla Ciebie najtrudniejszy? Czy był to bieg finałowy, czy jednak jeden z wcześniejszych? George Miami: Najtrudniejszy był dla mnie bieg w którym musiałem zmierzyć się z Maki. Miałem trochę stresu, ponieważ dziewczyna coś nie coś potrafi, lecz obyło się bez większych problemów. Kaylee Reynolds: Podczas zawodów panowała wspaniała atmosfera na trybunach. Co możesz powiedzieć o kibicach, którzy tak licznie zjawili się podczas zawodów? Czy czułeś ich wsparcie? George Miami: Pewnie! Kibice to znacząca część Speedwayu, gdyby nie oni nie było by też nas. Kaylee Reynolds: A czy chciałbyś zadedykować komuś swoje zwycięstwo? George Miami: Chciałbym podziękować każdemu tutaj kto był ze mną na treningach! Razem się do tego przygotowywaliśmy. Więc w sumie mogę to zadedykować im wszystkim jak i kibicom, każdy z nas był świetny. Kaylee Reynolds: W pełni się z tym zgadzam. Na koniec muszę zapytać o Twoje plany na przyszłość. Czy w dalszym ciągu wiążesz swoją przyszłość ze speedwayem i czy zobaczymy Cię w kolejnych zawodach? George Miami: Jeśli nie będę mieć spraw prywatnych, na pewno wystąpię w kolejnych zawodach. Jest to czysta przyjemność.. A ze Speedwayu nie planuje rezygnować, póki co nie nabawiłem się poważniejszej kontuzji, i oby tak zostało. Kaylee Reynolds: Nie pozostaje mi zatem nic innego jak jeszcze raz pogratulować Ci zwycięstwa i życzyć dalszych sukcesów. Specjalnie dla czytelników Daily Globe - George Miami - zwycięzca ostatnich zawodów na torze Los Santos Speedway. Dziękujemy serdecznie, George. George Miami: Również dziękuje Wam! Pozdrawiam wszystkich co byli z nami na torze w dniu zawodów, liczymy na was podczas następnych!20 polubień
-
19 polubień
-
Ekipa oraz liderzy projektu Vibe Roleplay
ixenea i 16 innych polubił temat przez wiciaticia
@Baltek przeszedł okres próbny i wchodzi bezpośrednio na Pomocnika Event Team ❤️17 polubień -
17 polubień
-
Zephyr Durden to 19-letni Amerykanin urodzony w Dallas. Jego ojciec Tom pochodzi ze Stanów Zjednoczonych i jest prawnikiem, matka Anne z Kanady również jest w tym zawodzie. Wkrótce po narodzinach Zephyr'a rodzice zdecydowali się na przeniesienie się do miasta, w którym wychowywała się jego ojciec - do Los Santos, gdzie założyli własną, dobrze prosperującą kancelarię prawniczą. Rodzina Durden odniosła sukces finansowy, lecz odbyło się to kosztem ich relacji. Ojciec i matka spędzali długie godziny w pracy, niemal całkowicie poświęcając się karierze, co pozostawiało chłopaka pod opieką licznych niań i opiekunek. Brak ciepłych relacji z rodzicami i jakiegokolwiek rodzeństwa utwierdził go w przekonaniu– już jako dziecko wiedział, że nie chce iść w ich ślady i nie widzi swojej przyszłości w ich zawodzie. W High School małolat był przeciętnym uczniem – lubianym lecz nie wyróżniającym się niczym szczególnym, nie miał dobrych stopni, w sporcie też nie błyszczał. Wolał się skupić na swojej pasji, czyli robieniu muzyki, już wtedy robił Beaty dla kolegów ze szkoły, czy przerabiał utwory swoich ulubionych artystów. Po ukończeniu liceum pod naciskiem rodziców, rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Los Santos (ULSA). Niestety, szybko przypomniał sobie o urazie z dzieciństwa i rzucił studia, co wywołało konflikt z ojcem i matką. Po dłuższych rozmowach udało im się dojść do porozumienia i ustalili, że chłopak spróbuje swoich sił na Music Industry, także w ULSA. Zephyr to dość dobrze zbudowany mężczyzna, mierzący 188 cm i ważący 87 kg. Zawsze dba o swój wygląd, moda stanowi dla niego drugą pasję zaraz po muzyce. Ubiera zarówno z klasyczne, jak i streetwearowe outfity, zawsze starając się wyróżniać. Wśród znajomych uchodzi za osobę otwartą, pewną siebie i z dużym dystansem. Jest perfekcjonistą – jeśli coś robi, musi być dopracowane w najmniejszych szczegółach, zawsze dąży do tego, by jego produkcje brzmiały profesjonalnie, nawet jeśli wiąże się to z wielogodzinnymi poprawkami. Z drugiej strony, jest raczej luźnym gościem, który nie przejmuje się nieistotnymi rzeczami i żyje według własnych zasad. Ma swoje ambicje, ale robi to z pasji, karierę stawia na drugim miejscu. Dzięki doświadczeniu z różnorodnymi gatunkami muzycznymi w szkole, swobodnie porusza się w niemal każdym stylu, z wyjątkiem rocka i cięższych brzmień. Lifeinvader Materiały: [01.03.2025] Dairy plugg type beat (prod. Durden) [01.03.2025] Lil Tres - Tip Of The Game [prod. Durden] [04.03.2025] Babykidgrindin - I need Loyalty (prod. Durden) [16.03.2025] Oxeno • Doly (prod. @Durden) [11.05.2025] Trevi x Adonis - Slutta (Official audio) (Prod. Durden) [17.05.2025] JARESSY - Getty Nights [prod.Durden] [18.05.2025] [EP] Trevi x Adonis - Not like Us (Prod. Durden) [24.05.2025] Durden - All i know (prod. Durden) [26.05.2025] LP] Adonis - Atlanta's Masterpiece (prod. Durden) [26.05.2025] All In ft. Durden Wzmianki: [#002] Campus Unfiltered – Nie wszystko musi być na głośnikach..14 polubień
-
14 polubień
-
Demetrio Greco – trzydziestojednoletni Włoch, urodzony i wychowany w Neapolu, a dokładniej w mrocznej części dzielnic starego miasta. Jedyny syn Alfreda i Mary Greco – włoskiego hodowcy kwiatów oraz irlandzkiej imigrantki z Belfastu. Od dziecka jego pasją była piłka nożna – po dziś dzień jest zagorzałym kibicem swojej ulubionej drużyny, SSC Napoli. Większość wolnego czasu spędzał wraz z kolegami, oglądając mecze wspomnianego klubu. Należy do ludzi, którzy "mają swoje zdanie". Nie daje się przegadać, nawet jeśli wie, że nie ma racji. Mimo to potrafi trzymać język za zębami i siedzieć cicho, gdy sytuacja tego wymaga. Demetrio ma podwójną osobowość – próbuje wykreować się na ułożonego i kulturalnego faceta, jednak w zaufanym towarzystwie, zwłaszcza po kilku drinkach, odkłada swoje postanowienia na bok i zachowuje się całkowicie inaczej, niż można by się po nim spodziewać. Zdobył wykształcenie w kierunku marketingu, jednak nie darzy tej branży sympatią. Mimo że ma do tego dryg, woli spędzać czas na siłowni, a zwłaszcza na ringu. Poza piłką nożną uwielbia sporty walki – w młodości większość wolnego czasu poświęcał na treningi, starając się osiągnąć jak najlepszą formę. Rodzina Greco prowadziła w Neapolu kwiaciarnię w Centro Storico. Rodzinny biznes, który Demetrio pamiętał z dzieciństwa, zakończył swoje funkcjonowanie z dwóch powodów: ciągłych konfliktów między jego rodzicami (Mary podejrzewała Alfreda o zdrady z przystojnymi Włochami poznawanymi w nocnych klubach) oraz problemów z lokalną przestępczością. Mary miała dość wymieniania szyb po kolejnych aktach wandalizmu, podczas gdy Alfred był zdeterminowany, by za wszelką cenę utrzymać rodzinny interes, nawet jeśli miałby zbankrutować. W tym czasie młody Demetrio próbował lawirować między skłóconymi rodzicami, nie chcąc angażować się w ich spory. Jednocześnie starał się ułożyć własne życie – za namową kolegi z kibicowskiego środowiska SSC Napoli podjął pracę jako bramkarz w klubie nocnym. Na początku wydawało mu się, że to praca jak każda inna, jednak po kilku(nastu) nocach użerania się z pijanymi klientami stwierdził, że rola wykidajły zdecydowanie nie jest szczytem jego ambicji. Szybko zrezygnował z pracy w klubie, jednak nie zamierzał porzucać branży ochroniarskiej – jego celem stała się profesjonalna ochrona. Nowy Początek W Los Santos Aby dobrze zrozumieć genezę jego wyjazdu do Los Santos, warto przyjrzeć się rodzinnym powiązaniom Demetrio. Jego matka, Mary, pochodzi z Irlandii, a jej siostra Aoife jest właścicielką firmy deweloperskiej, działającej głównie w Los Santos oraz Dubaju. Aoife jest żoną dewelopera Rory’ego, z którym ma córkę Aine – kuzynkę Demetrio, która mieszka w Los Santos na koszt rodziców. Aine jest dekoratorką wnętrz, choć nie pracuje w swoim zawodzie. W obliczu napiętej sytuacji rodzinnej i chęci oderwania się od konfliktów Demetrio skontaktował się z Aine, pod pretekstem odnowienia rodzinnych relacji. W rzeczywistości planował wyjazd do Los Santos, by rozpocząć profesjonalną karierę w branży ochroniarskiej. Kuzynka pomogła mu się urządzić w mieście, a Demetrio od razu rozpoczął poszukiwania pracy w zawodzie, który interesował go już we Włoszech. Po kilku tygodniach trafił na promocyjny film firmy Secure Sense, gdzie postanowił aplikować. Początki jego "profesjonalnej" kariery upłynęły pod znakiem wykonywania poleceń starszych rangą pracowników, choć nie brakowało też sytuacji, w których kwestionował decyzje przełożonych. Pewnego dnia, po wyjątkowo ciężkiej zmianie natknął się na nieznanego mu, wysoko postawionego pracownika firmy. Pewny siebie, uznał, że zbliża się jego awans i potraktował mężczyznę jak kumpla – co okazało się poważnym błędem. Nie zdążył nawet mrugnąć, gdy usłyszał ostrą reprymendę od doświadczonego ochroniarza, który wkrótce przedstawił się jako Archie Sharp – były wojskowy, obecnie zajmujący wysoką pozycję w Secure Sense. Demetrio osłupiał, a jego pewność siebie natychmiast zniknęła. Gdy jednak zaproponował sparing w ringu, Sharp zamiast od razu się zgodzić, zmusił go do serii morderczych ćwiczeń, które miały przygotować go do walki. Włoch był pewien, że po latach treningów w siłowni, sparingów i doświadczenia jako bramkarz z łatwością pokona Archiego i zrobi pośmiewisko ze swojego przełożonego. W rzeczywistości Sharp bez trudu go pokonał, zostawiając Demetrio poskładanego jak dziecko. Mimo porażki młody Włoch pokazał ducha walki i udowodnił, że nadaje się do tej pracy. Ostatecznie pozostał w Secure Sense na dłużej, zdobywając kolejne doświadczenia. Praca w ochronie wyglądała dokładnie tak, jak się tego spodziewał – codzienne zakładanie oporządzenia, interwencje w knajpach, klubach, barach, a także częste współprace ze służbami mundurowymi. Z niektórymi funkcjonariuszami spotykał się tak często, że z czasem zaczął spędzać z nimi wieczory po służbie, słuchając ich opowieści. Po kolejnych rozmowach zaczął zastanawiać się, czy praca ochroniarza to rzeczywiście szczyt jego ambicji. Myśl o dołączeniu do mundurowej formacji zaczęła go coraz bardziej kusić – po to, by udowodnić coś sobie. Po długich przemyśleniach i namowach znajomych Demetrio podjął decyzję – zapisze się do akademii departamentu, by spróbować dostać się do regularnej formacji i w pełni wykorzystać swoje umiejętności. Jednak Demetrio nie spełniał odpowiednich warunków, ponieważ nie posiadał obywatelstwa. Koleś mając ogromną ambicję i odrobinę szczęścia spełnił pierwsze cztery warunki zmiany obywatelstwa (zielona karta stałego pobytu, ciągłość pobytu i fizyczna obecność, znajomość języka, oraz dobra moralna postawa). Facet zadbał o dopięcie każdej sprawy, przez co postanowił złożyć wniosek N-400, (USCIS). Przeszedł przez wszystkie potrzebne procedury co mocno wypłukało go z forsy, jednak Greco kombinował jak najwięcej gotówki ile tylko może. Finalnie przeszedł przez ceremonię zaprzysiężenia, złożył przysięgę wierności USA i otrzymał certyfikat. credits; ja, @4B3L13 polubień
-
10 polubień
-
[17.02][EA] NOMAD TOUR
1999 Wildfire i 8 innych polubił temat przez champagnenasti
02/26 - MADRID, ES @WIZINK CENTER Dziesiąty dzień trasy NOMAD TOUR zapowiadał się wyjątkowo, a fani CHA$E’a w Madrycie doskonale o tym wiedzieli. Już od wczesnych godzin porannych przed Wizink Center zaczęły zbierać się tłumy, a pierwsze osoby ustawiły się w kolejce, licząc na najlepsze miejsca pod sceną. Atmosfera była pełna ekscytacji – każdy czuł, że ten jubileuszowy koncert będzie czymś niezapomnianym. Półmetek trasy zbliżał się nieubłaganie. Po otwarciu drzwi fani wypełnili halę w ekspresowym tempie, przepychając się już na samym wejściu. Wielu z nich momentalnie skierowało się prosto do stanowisk z oficjalnym merchem. Z okazji dziesiątego koncertu trasy CHA$E przygotował limitowaną kolekcję "NOMAD TOUR – MADRID EDITION" z datą dzisiejszego koncertu, obejmującą ekskluzywne bluzy, koszulki i akcesoria, dostępne tylko tego wieczoru. Gdy zegar wskazał 6PM, a wszyscy fani zdążyli zająć swoje miejsca, światła w arenie nagle zgasły. Ciemność zapadła, a fani mogli usłyszeć z głośników przyspieszające bicie serca, które płynnie przechodziło w pulsujący bas. Na gigantycznym ekranie pojawiło się migoczące logo "NOMAD-CHA$E", z każdym uderzeniem stawało się ono coraz jaśniejsze, aż w końcu zapanowała absolutna cisza. Chwilę później ciszę przerwały głębokie, wibrujące uderzenia basu, które wstrząsnęły całą areną. Z głośników rozbrzmiał donośny głos CHA$E’a: "MADRYT, JESTEŚCIE TUTAJ?!". W odpowiedzi hala eksplodowała ogłuszającym krzykiem tysięcy fanów. W rytm pulsujących świateł stroboskopów na środku sceny zaczęła wyłaniać się masywna, stalowa platforma. Powoli wznosiła się ku górze, a na jej szczycie stał CHA$E – z uniesionymi dłońmi, witając się z całym tłumem. W odpowiedzi tłum wybuchł ogłuszającym hałasem, a z krawędzi sceny wystrzeliły pirotechniczne słupy ognia. CHA$E bez dłuższej chwili namysłu, rozpoczął pierwszy performance kawałka – "ENDANGERED", który otwiera cały projekt, jakim jest NOMAD. Na scenie, pojawił się również zespół rapera, który za pomocą swoich gitar, dodawał w trakcie całego koncertu niesamowitych brzmień. W ciągu kolejnych minut CHA$E bezbłędnie przechodził przez swoje największe banger’y – od "BOURBON RAGE" po emocjonalne "PARANOIA", nie zwalniając tempa nawet na sekundę. Publiczność śpiewała każdy wers, tworząc z artystą jedną, zgraną całość. Atmosfera na obiekcie była niesamowita i nawarstwiała się z każdym następnym utworem, przy którym raper występował. Po kawałku o tytule "CHASEY", artysta na moment przerwał całe show. Złapał mocniej za mikrofon, lustrując poszczególne twarze w tłumie. Nabrał więcej powietrza w płuca, mówiąc: "TO PÓŁMETEK TEJ CHOLERNEJ TRASY, LUDZIE... JESTEM W NIEMAŁYM SZOKU, ŻE DOSTAJĘ OD WAS TYLE MIŁOŚCI. NIE WAŻNE, GDZIE JESTEM... TA TRASA JEST MAGICZNA, SŁOWO... DZIĘKUJĘ, NOMADZI – PO PROSTU, DZIĘKUJĘ!" Artysta ukłonił się lekko, a hala wybrzmiała gromkimi brawami. Kulminacyjny moment całego koncertu przyszedł podczas finałowego numeru – kawałka "NOMAD ANTHEM", który tłum wykrzyczał razem z artystą od początku do końca. Nie obyło się bez kół moshpitów w tłumie, gdzie najtwardsi i najbardziej szaleni fani, przepychali się w rytmach największego hitu artysty. Z każdym kolejnym wersem, artysta coraz szybciej kierował się do tyłu na backstage, nim kompletnie zniknął w cieniu. Jeszcze przed zgaszeniem wszystkich świateł na hali, fani mogli posłuchać ostatnich brzmień utworu "NOMAD ANTHEM" w akompaniamencie gitar i eksplozji pirotechniki na scenie. Gdy światła na arenie zgasły, na ekranie pojawiło się podziękowanie: "¡GRACIAS, MADRID – JESTEŚCIE LEGENDĄ!". Światła ponownie wróciły, co umożliwiło fanom bezpieczne opuszczenie areny. Dziesiąty dzień trasy NOMAD TOUR dobiegł końca.9 polubień -
9 polubień
-
[Biznes/Taxi] Downtown Cab Co.
xrzvszt0f i 7 innych polubił temat przez WJTKdesign
8 polubień -
Przedmioty wartościowe, należą do ładunków, do których trzeba podejść ze specjalną troską podczas transportu. Przewóz rzeczy wartościowych to kluczowy aspekt logistyki dla osób prywatnych oraz firm, uszkodzenie lub ich kradzież może być bardzo kosztowne. Towary wartościowe – co to? Towary o wysokiej wartości rynkowej to przedmioty takie jak; drogi sprzęt elektroniczny, szlachetne kamienie, biżuteria, dzieła sztuki, produkty wykonane na specjalne zamówienie, przedmioty farmaceutyczne, które należy zabezpieczyć przed nielegalnym wprowadzeniem na czarny rynek, pieniądze, dokumenty handlowe, odzież luksusowych marek czy chociażby chronione gatunki zwierząt. Bezpieczeństwo przewozu rzeczy wartościowych ..."Bezpieczeństwo jest dla nas priorytetem przy przewozie wartościowych rzeczy." Firma transportowa ENTREGA SEGURA została założona na początku roku przez Saul Santangelo. Profesjonalna firma zapewnia bezpieczeństwo oraz ubezpieczenie towaru wartościowego podczas przejazdu z punktu A do punktu B. Kluczowym elementem jest ochrona przed uszkodzeniem i kradzieżą. Pojazdy firmowe posiadają systemy alarmowe i monitoring a wyszkoleni pracownicy poruszają się trasami z jak najniższym ryzykiem. Podczas przewozu towarów firma wykorzystuje wysokiej jakości opakowania, dostosowane do specyfiki zawartości, oraz stosuje zabezpieczenia antykradzieżowe, takie jak plomby czy zamki bezpieczeństwa. *Od marca 2025 roku, firma jest oficjalnym dostawcą leków dla CLSMC [ Central Los Santos Medical Center (CLSMC) - Vibe Role Play ] OOC7 polubień
-
7 polubień
-
BE LEGEND FIGHT CLUB został założony w 2014 roku w Los Santos z inicjatywy lokalnych zawodników mieszanych sztuk walki, którzy chcieli stworzyć miejsce, gdzie zawodnicy – zarówno amatorzy, jak i profesjonaliści – mogliby rozwijać swoje umiejętności w MMA, boksie i kickboxingu. Klub od początku wyróżniał się profesjonalnym podejściem do treningów mimo braku nowoczesnego zaplecza i tak przyciągał utalentowanych zawodników. GIOVANTE JACKSON - LEGENDA, INICJATOR ORAZ ZAŁOŻYCIEL KLUBU Jedną z kluczowych postaci w historii BE LEGEND FIGHT CLUB jest Giovante Jackson – uznany trener i były zawodnik MMA, który zdobył stanową renomę. Jackson wywodzi się z South Central Los Santos, gdzie od młodych lat trenował boks i brazylijskie jiu-jitsu. Po udanej karierze w amerykańskich i międzynarodowych organizacjach MMA postanowił poświęcić się szkoleniu nowego pokolenia fighterów. Jego metody treningowe łączą klasyczne techniki walki z nowoczesnymi metodami przygotowania motorycznego, co sprawia, że zawodnicy Be Legend odnoszą sukcesy nie tylko w lokalnych turniejach, ale także największych stanowych arenach. Jackson jest znany z rygorystycznego podejścia i indywidualnego podejścia do każdego zawodnika, co przyciąga zarówno początkujących, jak i doświadczonych fighterów do współpracy z nim, jednak nie każdy otrzyma zainteresowanie ze strony Trenera klubu na taką współpracę. 2025 ROK Jedenastoletnia działalność klub stworzyła reputację jednego z najlepszych ośrodków szkoleniowych MMA w stanie San Andreas, zawodnicy BE LEGEND FIGHT CLUB zdobywali tytuły w regionalnych i ogólnokrajowych federacjach, a niektórzy z nich trafili nawet do największych organizacji MMA na świecie. Na macie BE LEGEND pojawiały się znane postacie ze świata walki, takie jak - Ronnie West, Cub Swanson czy Nate Diaz. Obecnie to miejsce to nie tylko klub sportowy, ale także społeczność ludzi, którzy oddali się cierpieniu na rzecz sukcesu. Klub organizuje seminaria z mistrzami świata, współpracuje z czołowymi federacjami oraz wspiera młodych zawodników w ich drodze na szczyt. W świecie zawodników mieszanych sztuk walki chodzą głosy, że klub zastrzega sobie prawa do wybierania, kto może w nim trenować profesjonalnie a kwoty przygotowań są rzekomo zawyżone.6 polubień
-
6 polubień
-
[TRILLER] triller.co/@kova
GloGangWorldWideDotCom i 5 innych polubił temat przez club
**Wczesnym rankiem na konto na TRILLERZE @kova wpadł kolejny krótki film promujący jego nadchodzący kawałek.**6 polubień -
5 polubień
-
PODSUMOWANIE #1 -Nawiązała bardzo dobrą znajomość z kolektywem Pretty Boys Mansion, Vienną Bohannon, a także innymi celebrytami -Zapowiedziała na swoim Lifeinvaderze pierwszy kawałek, którego produkcją zajął się Jay Cozart -Dnia 9 lutego, równo o godzinie dwudziestej, na wszystkich serwisach streamingowych ukazał się zapowiadany wcześniej na social mediach, debiutancki utwór raczkującej raperki Solany Woods. Kobieta od samego początku nie gryzie się w język, nawijając agresywnie, z dużą ilością kontrowersji oraz pewności siebie. W tekście Solana wyraźnie w kogoś wbija szpileczki, zahaczając również tematyką o swoje życie seksualne. Tytuł kawałka "TRUTH" jest odzwierciedleniem artystki, jako prawdziwej i autentycznej osoby, która nie boi się wyrażać głośno swojego zdania. W tekście Solana nawiązuje do początkującej piosenkarki pop Vienny Bohannon, kolektywu Pretty Boys Mansion, a także do tytułu utworu popularnego w mieście rapera i producenta Jay Cozart - macaroni time, który osobiście wyprodukował kawałek dla artystki, dzięki czemu jakość stoi na najwyższym możliwym poziomie. -Zaliczyła debiut na portalu plotkarskim Celebrity Preview podczas aresztowania Lil Jay -Wystąpiła na okładce do piosenki Vienny Bohannon pod tytułem TRASH TALK, również pojawiła się o niej wzmianka -Opublikowała na Lifeinvaderze kontrowersyjną okładkę swojego drugiego, nadchodzącego kawałka pt. PRESSURE, którego premiera odbędzie się już 1 marca5 polubień
-
FEBRUARY SUMMARY Luty był dla młodego producenta FUNK1N'a miesiącem pełnym energii i nowych wyzwań. Z wielkim zapałem i ambicją, rozpoczął nowy rozdział w swojej karierze, tworząc własny ruch muzyczny - 3033movement. To odważny krok, który świadczy o jego wizji i chęci budowania własnej społeczności wokół swojej muzyki. Nie tylko skupił się na własnych projektach, ale również wziął na siebie odpowiedzialność za produkcję i miksowanie singla "Pyramid" dla Victor Petrovic, a także "CRACKERS" dla Preston Horlovyi. Te doświadczenia z pewnością poszerzyły jego umiejętności i dały mu szansę na współpracę z innymi utalentowanymi artystami. Jednak FUNK1N nie zapomniał o własnej twórczości. Wraz z CHRISTMXNEY'em wydał debiutancki singiel "TRUTH OR DARE", który stał się zapowiedzią nadchodzącej EPki CHRISTMXNEY'a. To właśnie w tym projekcie FUNK1N ponoć odpowiadał za produkcję, co świadczy o jego rosnącym znaczeniu w branży muzycznej. Na koniec, FUNK1N podzielił się z fanami ekscytującą informacją - 3033movement planuje wydać swój własny singiel. To z pewnością kolejny krok w budowaniu rozpoznawalności i wpływów tego nowego ruchu muzycznego.4 polubienia
-
4 polubienia
-
#1| FRIST STEPS Styczeń był intensywnym miesiącem dla Scoota Browna i Michaela Cudlitza, którzy aktywnie rozwijają swoją obecność w mediach społecznościowych, m.in. na Liveinvader i VTube. Chłopaki promują się, gdzie tylko mogą, jednocześnie poświęcając mnóstwo czasu na montaż jednego ze swoich najważniejszych filmów projekt ten wymaga od nich ogromnego wysiłku. 30 stycznia Scoot pojawił się na LAROCQUE Charity Banquet 2025, gdzie wraz ze swoimi współpracownikami przekazał 800 000 dolarów na cele charytatywne. W międzyczasie duet nagrał widowiskowy materiał – zamaskowani kierowcy driftujący nocą po wzgórzach Vinewood, z zamazanymi tablicami i zmodyfikowanymi głosami w Post-Produkcji. Ich studio montażowe to również duży krok naprzód zatrudnili fachowców, którzy pomogli im stworzyć profesjonalną przestrzeń do produkcji treści. Pełni ambicji i marzeń o wielkiej karierze, byli widziani na wielu branżowych eventach. Aktualnie rozpoczęli prace nad nowym projektem, który ma szansę wynieść ich na jeszcze wyższy poziom.4 polubienia
