Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 30.09.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. Hellbound Angels MC; Beachside chapter Południowa Kalifornia połowy lat 90. była miejscem intensywnej rywalizacji między klubami motocyklowymi. Venice, od lat kojarzone z dominacją Mongols MC, uchodziło za jeden z najtrudniejszych rejonów, w których można było utrzymać stabilną obecność. W tym kontekście Seth Myers – znany w środowisku jako charyzmatyczny lider i doświadczony klubowy weteran – uznał, że HAMC potrzebują przyczółka właśnie tutaj. Założenie Beachside Chapter w 1995 roku było zarówno aktem odwagi, jak i strategiczną decyzją. Celem było wsparcie pozostałych oddziałów Hellbound Angels MC w rejonie Los Santos oraz zabezpieczenie zachodniego wybrzeża przed rosnącymi wpływami rywali. Venice miało być buforem, punktem logistycznym i symbolem obecności Hellbound Angels w sercu terytorium przeciwnika. Beachside Chapter od początku wyróżniał się spójnym charakterem. W szeregi oddziału wchodzili głównie biali motocykliści z lokalnych społeczności Venice i okolicznych dzielnic. Wielu z nich dorastało w cieniu kalifornijskiej kultury surfingu i skateboardingu, gdzie lojalność wobec „swoich” była normą. Ich jednorodność nie wynikała z formalnych zakazów, lecz z lokalnych więzi i tradycji środowiska motocyklowego w tym rejonie. Klub podkreślał wartości braterstwa, dyscypliny i gotowości do wspierania innych oddziałów. Nowi rekruci przechodzili klasyczną drogę – od hang-arounda, przez prospekta, po pełnoprawnego członka z naszywkami. W Beachside wyjątkowo dbano o testowanie lojalności i wytrwałości prospektów: udział w przejazdach wysokiego ryzyka, pomoc przy organizacji wydarzeń i wsparcie logistyczne dla innych chapterów były traktowane jako dowód oddania. Chociaż Beachside musiał utrzymywać silną pozycję wobec Mongols MC, jednocześnie dbał o swój wizerunek wśród mieszkańców Venice. Organizowano przejazdy charytatywne, wspierano lokalne warsztaty motocyklowe i nawiązywano współpracę z właścicielami barów oraz punktów usługowych. Imprezy dla społeczności – zloty motocyklowe, koncerty czy pikniki – pomagały ocieplić wizerunek i pokazywały, że Hellbound Angels MC nie są jedynie surowym klubem motocyklowym, ale również częścią lokalnej tkanki społecznej. Dzięki Beachside Chapter sieć Hellbound Angels MC zyskała stabilny przyczółek na zachodnim wybrzeżu. W trudnym i ryzykownym rejonie Venice klub nie tylko przetrwał, ale stał się przykładem determinacji i solidarności. Wspomina się go jako rozdział, który udowodnił, że Hellbound Angels MC potrafią działać nawet w sercu wrogiego terytorium, jednocześnie utrzymując dobre relacje z lokalną społecznością. Na początku 2024 roku pierwszy prezes Beachside Chapter, Seth Myers, ogłosił, że rezygnuje z funkcji Presidenta ze względu na wiek i pogarszający się stan zdrowia. Decyzja ta nie była łatwa – to on w 1995 roku powołał do życia oddział w jednym z najtrudniejszych rejonów i przez dekady prowadził go przez konflikty, wyzwania logistyczne i kluczowe momenty dla całej sieci Hellbound Angels MC. Myers nie opuścił jednak klubu. W miarę swoich możliwości nadal pojawia się w kamizelce z insygniami HAMC podczas ważniejszych wydarzeń Beachside Chapter – zlotów, rocznic czy przejazdów upamiętniających braci. Z dystansu, ale z dumą, obserwuje teraz młodsze pokolenie, które przejęło stery. Często, gdy sytuacja wymaga doświadczenia i spokojnej rady, podpowiada swoim następcom, przekazując wiedzę zdobytą przez niemal trzy dekady. W ten sposób Myers pozostaje żywą legendą Beachside Chapter – symbolem tradycji, lojalności i braterstwa, które od zawsze definiowały Hellbound Angels MC. Operation Broken Wings; W 2018 roku lokalne służby porządkowe Los Angeles przeprowadziły zakrojoną na szeroką skalę operację pod kryptonimem Operation Broken Wings, wymierzoną bezpośrednio w Beachside Chapter Hellbound Angels MC. Celem akcji było rozbicie struktur oddziału działającego w Venice i osłabienie jego pozycji w całej sieci klubu. Śledczy twierdzili, że zgromadzili wystarczające dowody, by postawić zarzuty większości aktywnych członków. Kluczową rolę odegrały zeznania byłych motocyklistów związanych niegdyś z Beachside – ludzi, którzy z różnych powodów zniknęli z miasta i nigdy nie zostali ponownie odnalezieni. W grę wchodziły oskarżenia o handel narkotykami i bronią, pranie brudnych pieniędzy, wymuszenia oraz inne przestępstwa finansowe. Operacja była dla HAMC bolesnym ciosem. Większość członków została tymczasowo wyeliminowana z ulic, a działalność oddziału praktycznie zamarła na niemal cały rok. Mimo tak dotkliwego uderzenia, nie udało się jednak zebrać dowodów przeciwko wszystkim. Niewielka grupa motocyklistów, w tym zasłużony stary President, uniknęła najcięższych zarzutów i pozostała na wolności, podtrzymując ducha klubu w najtrudniejszym okresie. Rok 2019 przyniósł powolne odrodzenie. Beachside Chapter, choć osłabiony i zmuszony do ostrożniejszych działań, zaczął odbudowywać swoje szeregi, kontakty oraz pozycję w Venice. Stopniowy powrót na ulice był wyraźnym sygnałem: mimo dotkliwych strat, Hellbound Angels MC – Beachside potrafił podnieść się po najpoważniejszym ciosie w swojej historii i ponownie zaznaczyć swoją obecność na mapie miasta. Hellbound Angels MC/Mongols MC W późnych latach 90. i na początku 2000. napięcie między Mongols MC a Hellbound Angels MC w Venice osiągnęło punkt krytyczny. Oba kluby rościły sobie prawa do strategicznych terenów nadmorskich i tras biegnących przez Venice, kluczowych dla przepływu ludzi, towarów oraz wpływów w całym regionie Kalifornii Południowej. Początkowo były to jedynie sporadyczne konfrontacje podczas zlotów czy przejazdów – ostrzejsze spojrzenia, pojedyncze incydenty, prowokacje słowne. Z czasem jednak napięcia narastały, a małe utarczki przerodziły się w pełnowymiarowy konflikt. Seria prowokacji – od sabotażu motocykli, przez przejmowanie lokalnych barów jako symbolicznych „terenów wpływu”, aż po zuchwałe przejazdy przez terytoria rywala w pełnych barwach klubowych – sprawiła, że starcia stały się codziennością. Venice zmieniło się w pole bitwy, a mieszkańcy zaczęli unikać określonych tras po zmroku, wiedząc, że wystarczy chwila, by przypadkowy przejazd przerodził się w konfrontację dwóch potężnych grup. Beachside Chapter Hellbound Angels MC, jako plażowy bastion klubu, znalazł się w samym epicentrum tej wojny: musiał bronić wpływów i terytorium, jednocześnie pełniąc funkcję logistycznego zaplecza dla innych oddziałów. Choć żadna strona nie zdobyła ostatecznej przewagi, obie z czasem wyczerpały się ciągłymi starciami. Nie doszło do formalnego porozumienia ani traktatu pokojowego – wojna zakończyła się jedynie cichym, niewypowiedzianym zawieszeniem broni. Mimo to napięcie nigdy nie zniknęło. Zarówno w Venice, jak i w innych częściach Stanów Zjednoczonych, wrogość między Mongols MC a HAMC pozostała głęboko zakorzeniona w kulturze obu klubów. W kolejnych latach rywalizacja przybrała subtelniejsze formy: sporadyczne sabotaże motocykli, „przypadkowe” przejazdy w pełnych barwach pod domem klubowym przeciwnego klubu czy demonstracyjne pojawianie się na wydarzeniach blisko siebie nawzajem. Te drobne akty wrogości stały się niemal rytuałem – symbolem starej nienawiści, która przekracza granice miast i oddziałów. To już nie była jedynie lokalna wojna HAMC z Mongols MC. Na poziomie całych Stanów Zjednoczonych oba kluby mają w naturze wzajemną niechęć, pielęgnowaną od dekad. Nawet gdy otwarty konflikt wygasł, historia rywalizacji i urazów z przeszłości sprawiła, że każdy kontakt między nimi miał w sobie napięcie i możliwość eskalacji – jak żarzące się węgle pod popiołem, gotowe znów zapłonąć. Hellbound Angels to odpowiednik istniejącego w świecie realnym klubu motocyklowego. Klub, który odwzorowujemy wielokrotnie zaznaczał, że nie życzy sobie korzystania z ich marki w grze - za zgodą poprzedniej ekipy, która grała juz podobny projekt - zapozyczyliśmy nazwe. Po ponad pół roku przerwy wracam do RP i udało mi się zebrać w większości swoją starą ekipę – chłopaków, z którymi gram i znam się od lat. Po lekkiej selekcji zespołu chcemy wrócić do korzeni, tym razem w nieco innym wydaniu. Wraz z obecną ekipą najlepiej odnajdujemy się w klimatach Vespucci. Nie zamierzamy po raz kolejny odpalać Mongols ani Vagos, bo tego było już naprawdę sporo. Wybór padł na klub inspirowany HAMC, oczywiście pod inną nazwą i z innym logiem, historia wielokrotnie pokazała, że oryginalny klub nie życzy sobie korzystania z ich nazwy czy symboli, więc to nasze zabezpieczenie. Warto dodać, że podobny projekt był już kiedyś na serwerze bazujemy na pomyśle chłopaków, którzy grali pierwotnie w Mirror Park. Aplikacja wygląda tak, jak wygląda to nasza pierwsza próba w tym formacie. Zależało nam aby znalazło się w niej jak najmniej bezpośrednich odniesień do klubu, na którym się wzorujemy. Większość tekstu została stworzona od podstaw. Choć mogliśmy skorzystać z gotowych materiałów poprzedniego zespołu (mieliśmy ich zgodę na użycie większości treści, by kontynuować historię), woleliśmy spróbować czegoś własnego. Zaczynamy z gotowym backgroundem, który będziemy rozwijać w trakcie gry. To, co zaczynamy teraz, jest jedynie fundamentem, który w miarę upływu czasu będzie się wzbogacał o nowe wydarzenia, dramaty, sukcesy i porażki. Nie traktujemy tego jak zamkniętą historię, ale raczej jak początek czegoś, co ma ewoluować w czasie. Wiemy, że nie ma jednej uniwersalnej definicji tego, czym jest gang motocyklowy, więc nie zamierzamy sztywno trzymać się jednego obrazu, ale raczej podążać za tym, jak nasze postacie się rozwijają i jakie wybory podejmują. Ważne jest dla nas, by ta organizacja była w pełni żywa, z realnymi ludźmi, ich problemami, ambicjami i dylematami. Z tego względu kluczowym dla nas elementem jest właśnie rozwój postaci – bo to on będzie stanowił o sile i charakterze tego chapteru. Ekipa: @Nóż @goldonmywrist @vabeni @ZagramPojebaPisacPW @1Neesqik @malik_smietana @rodeo @stokilowagi@Nathalyne@idiot doom spiral@szeryfuwa@Nina@street law@Sam@kielonws@Arigiine@Mimik @Madziula @skante @Bosman @definicja hustler @Sayaki21 @lorenc
    44 polubień
  2. PARĘ PORAD NT. 1%ERS, ICH KRYMINALNEJ STRONY I ŻYCIA CODZIENNEGO (WARTO PRZECZYTAĆ) Bycie jednoprocentowym motocyklista nie jest równoznaczne z byciem przestępca. Duża nagonka na gangi motocyklowe i artykuł RICO spowodowały, że w obecnych czasach lwia część członków klubów jednoprocentowych to zwykli ludzie, których jedyna przestępcza działalnością są bojki w barze. Są oni główna „tarcza” przed RICO i jednym z legalnych źródeł zarobku klubów. Klubowe „barwy”, określenie to dotyczy tego, co każdy członek klubu motocyklowego nosi na plecach swojej kamizelki. Górny rocker to nazwa klubu, środek to symbol/logo, a dolny rocker określa rejon, który konkretny oddział claim uje jako „swój” (może być to cały stan, jakaś konkretna jego cześć, cały kraj albo tylko miasto). Niektóre kluby rezygnują z tego typu obszycia (np. Galloping Goose MC), nie jest to żadna reguła. Barwy dla motocyklistów to świętość i ważna rzecz, ale dla opinii publicznej i mediów już niekoniecznie. Cala społeczność 1% jest wrzucana do jednego wora i traktowana tak samo – czyli jak przestępcy, bez podziału na konkretne kluby i ich działalność. Jeśli klub jest zbyt „problematyczny” i sam sobie pisze kryminalne nagłówki na stronach głównych gazet – w każdym przypadku kończy się to źle. Najlepszym przykładem jest zbanowanie Bandidos MC w Niemczech, rozprawa sądowa Mongols w USA, czy tez zbanowanie ich barw klubowych w Nowej Zelandii. Z tego powodu kluby 1% dokładają wszelkich starań, zeby wybielić się w oczach społeczności i ukrywają cała swoja nielegalna działalność jak to tylko możliwe. Twoja kamizelka, twoje obszycie, twoje barwy są dla ciebie świętością. Pokazują twoje poświecenie i drogę, jaka przeszedłeś, żeby zając konkretne miejsce przy stole. Mając na sobie kamizelkę reprezentujesz nie siebie, reprezentujesz cały klub, dlatego odpowiednia postawa i zachowanie są niesamowicie istotne. Nikt nie ma prawa jej dotknąć ani tym bardziej z ciebie zdjąć (jedynym wyjątkiem jest twoja kobieta albo twój brat, jeśli mu na to pozwolisz). Kradzież kamizelki, zerwanie naszywek to największy disrespect, jaki może cię spotkać. Jest to obraza całego klubu, nie tylko ciebie. Twoje barwy nie powinny celowo dotykać ziemi, ich widok na ziemi jest hańbiący dla twojego klubu i braci, którzy za te właśnie barwy zginęli. Nie nosisz zniszczonych i zużytych naszywek – możesz je zawsze wymienić u sekretarza twojego klubu, który jest za to odpowiedzialny. Wszystkie nie-klubowe naszywki (customowe) nie mogą być wszyte na tył kamizelki, mogą być wszyte jedynie z przodu pod warunkiem otrzymania zgody od sierżanta. Walka w barwach nigdy nie jest fair. Twój obszyty brat bije się z kimś? Nie dopingujesz mu, a wskakujesz razem z nim, niezależnie od sytuacji. Nigdy nie plamisz swoich barw i imienia klubu, starasz się nie popełniać przestępstw, będąc w kamizelce. Jeśli zostaniesz sfotografowany albo co gorsze złapany obciążysz cały swój klub i mu zagrozisz. Będąc w barwach uważasz na to co robisz i z kim robisz. W klubie wszystko opiera się o dyscyplinę, szacunek i zaangażowanie. Proces dołączenia do klubu jest wyczerpujący i trudny do przejścia. Dlatego też każdy obszyty członek klubu jest szanowany za poziom zaangażowania w życie klubowe i jego osiągnięcia, które pozwoliły mu stać się członkiem klubu. Każdy obszyty jest w tej samej pozycji, ma takie samo prawo głosu niezależnie od piastowanej pozycji w hierarchii, wszyscy są równi. Cała działalność klubowa jest omawiana na spotkaniach, które nazywa się „kaplicami”. Największym mitem cd. kaplicy jest to, że są one zawsze organizowane przy długim stole, przy którym zbierają się wszyscy członkowie klubu. Jest to oczywiście ściema napompowana przez takie seriale jak Sons of Anarchy. Kaplica może równie dobrze odbyć się w domu któregoś z memberów na kanapie przy piwie, nie ma tu żadnej reguły ani tradycji. Głównym celem jest po prostu omówienie działalności klubu na najbliższe dni/tygodnie, omówienie finansów, wydarzeń, rajdów, członkostwa i tak dalej. W kaplicy nie mogą uczestniczyć kobiety ani prospects (są wyjątki od tej reguły, w zależności od sytuacji). Spotkania takie mogą dzielić się na część o legalnych biznesach i część o nielegalnych biznesach. Ta druga jest zazwyczaj omawiana pod sam koniec, a wszyscy memberzy, którzy nie biorą udziału w nielegalnym procederze wychodzą. BACKGROUND POSTACI Kto dołącza do gangów motocyklowych? Ciężko to jednoznacznie określić ze względu na niesamowitą różnorodność. To tak naprawdę zależy od konkretnego klubu. Przykładowo do Vagos MC dołączali głównie peckerwoodzi, skinheadzi, meksykanie, a Mongols swojego czasu było mocno zorientowane na werbowanie członków Surenos w swoje szeregi, co też zresztą zdarza się u Vagosow. To nie czasy, kiedy kluby składały się z weteranów komandosów. My gramy, tak jak już się pewnie domyślacie, oddział HAMC, więc jesteśmy zorientowani tylko i wyłącznie na białe postacie. W tych czasach każdy biały Amerykanin może dostać się w szeregi klubu, nie musicie ograniczać swoich postaci do grania ex memberów gangów (np. białej supremacji), macie co do historii postaci totalną dowolność - jedynie musicie dobrać umiejętnie wiek, bo trzeba też pamiętać, że obszyci w pełni członkowie to w większości są ludzie grubo po 30, ale wiadomo są wyjątki i jako, że jest to gra to też możemy delikatnie nią manipulować w granicach dobrego smaku. Możecie odgrywać zwykłego kolesia, który pracuje/pracował w fabryce i został wciągnięty w szeregi klubu, możecie odgrywać cokolwiek zechcecie w granicach dobrego smaku i wyczucia. Lifestyle członków 1% MC jest obecnie mocno zorientowany na pieniądze, jak zresztą cały współczesny świat. Wszystko opiera się głównie na braterstwie i na zarabianiu forsy dla siebie samego i dla klubu. Bikerzy mają swoje życia, niektórzy z nich pracują na etacie, niektórzy mogą być nawet prawnikami, czy lekarzami. Mają żony, mają dzieci, którymi muszą się zajmować. Odgrywanie jednoprocentowca nie powinno ograniczać się do bycia popierdoleńcem, który codziennie jara crack, handluje dragami, jeździ na motocyklu i morduje ludzi. Mimo wszystko wasza postać bikera przekłada jednak klub i motocykle ponad wszystko, nawet swoją rodzinę. Życie jednoprocentowców kręci się wokół pieniądza i dobrej zabawy. Zjazdy, eventy motocyklistów, BBQ, imprezy, kobiety, dragi i motocykle, a dopiero na samym końcu, po drugiej strony monety – nielegalna działalność, której każdy klub się wypiera, a nawet zabrania w swoich regulaminach (kolejny przykład na to jak RICO i nagonka medialna wpłynęła na gangi motocyklowe). Komitet wykonawczy klubu (najczęściej president) zazwyczaj oddelegowuje konkretnych członków klubu do działania w konkretnych operacjach, takich jak szmuglowanie, czy też handel bronią/dragami. Nie zdarza się raczej, ze znaczna część członków klubu działa przy jednej operacji, bo w sytuacji wpadki znacznie łatwiej będzie uruchomić artykuł RICO i zamknąć cały oddział. W skrócie – wszystkie nielegalne działania są raczej podejmowane w małym gronie i wykonywane w taki sposób, żeby nie można ich było powiązać z samym klubem. PROSPECTS, GRA NA TYM "ETAPIE". Tutaj jest chyba najwięcej mitów do obalenia, bo głęboko w polskim role playu zakorzenione jest to, że kadet to śmieć do pomiatania i zamiatania podłogi. Wcale tak nie jest. W rzeczywistości wygląda to w ten sposób, że zanim stajesz się prospectem kręcisz się jakiś czas przy klubie i jego członkach, którzy muszą coś w Tobie dostrzec i cię polubić, czyli krótko mówiąc jesteś określany jako "hangaround". Kto to hangaround? To taki przyjaciel klubu, który ze względu na swój support i relacje z bikerami może przychodzić do clubhouse, może brać udział w imprezach i w niektórych sytuacjach może nawet z nimi jeździć. Już na tym etapie znasz się z motocyklistami jakiś czas, lubicie się i szanujecie. Po jakimś czasie może zostać ci zaproponowane zostanie prospectem klubu. Dlaczego ktoś, kto zna się z bikerami tak długo, jest z nimi w dobrych relacjach, miałby zostać nagle szmata do podłogi przez to, że nosi rocker z napisem Prospect? Kadeci w 90% przypadków nie mogą uczestniczyć w kaplicach ani w żadnym oficjalnych klubowych biznesach, ale jeśli chodzi o nielegalny proceder jest już inaczej. Jest to uzależnione już od samego kadeta, jego inicjatywy i tego, jakim zaufaniem jest obdarzony przez klub. Każdy prospect ma swojego sponsora, czyli obszytego członka klubu, który go wprowadza i się nim opiekuje. To sponsor decyduje, kiedy jesteś gotowy, to sponsor może wysunąć podczas kaplicy temat obszycia twojej kamizelki, i to ze sponsorem w głównej mierze działasz. PROPERTY OF/OLD LADY (KOBIECE POSTACIE, RODZINY BIKERÓW) Jak odgrywać kobietę motocyklisty, czyli jego „własność”? Zacznijmy od tego kim jest w ogóle property/ol' lady. W 90% przypadków jest to kobieta, która kręci się przy klubie i pozostaje w bliższej relacji z którymś z jego członków. Nie wszystkie dziewczyny, czy też żony bikerów decydują się na wejście w życie klubu, bardzo często wolą trzymać się od tego świata z daleka. Nie działa to w ten sposób, że dymasz się z członkiem klubu i od razu wchodzisz w jego szeregi i zostajesz ol' lady. Musisz zyskać szacunek, okazać swoje wsparcie i zaangażować się w życie klubu, dopiero wtedy jest to możliwe i Twoja postać może otrzymać obszycie swojej kamizelki, które wygląda tak jak na załączonym zdjęciu. Nie nosisz barw klubowych, jedynie rockery, które mówią o tym, że jesteś własnością konkretnego bikera. Czasem kobiety odchodzą od noszenia obszytych kamizelek i decydują się na wykonanie tatuażu z ksywa swojego wybranka. Tytuł „Property” może brzmieć przedmiotowo i uwłaczająco, ale w świecie bikerów jest to dość ważne oznaczenie kobiety traktowane jak ślubny pierścionek. Ol' lady nie uczestniczy bezpośrednio w biznesie klubu, ale wspiera go na każdy możliwy sposób często biorąc na siebie ryzyko. Najważniejsze zasady, których taka postać powinna przestrzegać: nie kwestionuj decyzji swojego faceta, respektuj jego lifestyle i nie przywołuj Waszych prywatnych problemów przy klubie. Klub jest najważniejszy dla twojego faceta, musisz to zrozumieć i uszanować. Nigdy nie stawiaj go przed wyborem klub/bracia albo ty. Jako ol' lady nie zajmujesz się klubowym biznesem, nie uczestniczysz w nim bezpośrednio i nie masz prawa go kwestionować. Nawet jeśli twój ol' man zdradza Ci jakieś szczegóły – zostaw to dla siebie. Wspieraj klub, tam gdzie to tylko możliwe – noś i sprzedawaj klubowy merch, przygotuj jedzenie i drinki na imprezę, upewnij się, że kobiety kręcące się przy klubie zachowują się odpowiednio i nie przekraczają cienkiej linii. Weź broń i dragi swojego faceta i jego braci, jeśli jest możliwość, że policja w nich uderzy. Odwiedzaj członków klubu w więzieniu, przekazuj im istotne wiadomości. Mimo Twojej pozycji nie próbuj wydawać rozkazów prospectom ani tym bardziej członkom klubu. Szanuj wszystkich, a szacunek wróci do ciebie. Nie ograniczaj się roleplayowo tylko i wyłącznie do postaci Twojego faceta i klubu. Niech Twoja postać ma swoje życie. credits: pomógł Degus, pozdrawiam
    39 polubień
  3. **Wieczorem 30 września na oficjalnym kanale V-Tube zespołu Sloppy Toppy oraz na ich streamingach pojawił się zupełnie niespodziewany singiel z teledyskiem – „I’m Not a Bum Chum”. Premiera wywołała spore poruszenie wśród fanów. To pierwsze nowe wydawnictwo grupy od 10 miesięcy - mimo głośnej kampanii z Patriot Beerem i stałej obecności w mediach, słuchacze wyczekiwali świeżego materiału. Teraz wreszcie go dostali. Sam teledysk wyraźnie przewyższa wcześniejsze produkcje jakością i stanowi zapowiedź kolejnego albumu. „I’m Not a Bum Chum” otwiera nowy rozdział w karierze Sloppy Toppy. Klip zawiera też czytelne odniesienia do sceny muzycznej Los Santos - sparodiowano w nim „Twilight of the Promises” Soul Evisceration, „Superstar” Maxine Koci, a także „Icon” Kayes, które w ubiegłym roku pokonało „The Ballad of Penny Trait” w kategorii Best Music Video na Celebrity Awards. Może to być subtelny pstryczek wymierzony w Kayes. Z kolei finał teledysku to hołd dla Chase’a Love, z kadrem niemal identycznym jak okładka jego albumu „Nomad”. ** Credits: Written and directed by Reece Gilmore Music by Reece Gilmore, Raymond Seward Teledysk został w całości nagrany na serwerze Członkowie zespołu: Reece Gilmore - Wokal, druga gitara Raymond Seward - Drugi wokal, gramofon, DJ Rene Hunt - Gitara basowa Lawrence Reach - Gitara prowadząca Edward Settles - Instrumenty perkusyjne Promocja: - Wielka kampania z Patriot Beer Reklama i teledysk "The Beerthem" Konkurs "We like to be Exposed" Koncert "Get Sloppy Stay Toppy" - Obecność zespołu na VOCS 2025 - Koncert "Wiener Party" 29.08 w Dead in Vinewood - Post Celebrity Preview o Reece Gilmore - Nawiązania w teledysku do innych dzieł popkulturowych - Billboardy w całym mieście (11) - Obecność Reece'a Gilmore i Raymonda Sewarda na zlocie muscle carów w Paleto Bay - Obecność zespołu podczas wywiadu w daily globe 07.10.2025 - Głośny wywiad i artykuł w What in Music Industry Li - Pierwszy post o premierze singla - Drugi post o premierze teledysku - Trzeci post o premierze teledysku - Post ogłaszający drop nowego merchu - Tiktok reklamujący nowy merch - Post Blanci Carvantes i Carmen Villigran w nowym merchu Sloppy Toppy - Post Raymonda Sewarda w nowym merchu - Post Noaha Alexandra w nowym merchu - Post Amaris Guzman - Post Celebrity Preview o dupie marynie Wydatki: SS'y: OOC: Proszę o niewycenianie do 14.10.2025
    29 polubień
  4. Cześć! Jak widzicie po nazwie jest kontynuacja jeszcze poprzedniego changeloga. Zmiany wejdą o godzinie 4:00 następnego dnia. Ubrania (@ghostt) Na serwer został wprowadzony nowy, zreworkowany EUP 9.10. W związku z wprowadzonymi zmianami, na serwerze liczba ubrań LEA zmniejszyła się o ponad 360! Co za tym idzie? Daje nam to pole do popisu w wgrywaniu innych ubrań, dla strefy cywilnej i innych. Również powinno to wpłynąć w jakimś stopniu na jakość rozgrywki na serwerze. Pracujemy nad nową paczką włosów i ubrań, którą ujrzycie już niedługo na serwerze! Pomniejsze zmiany (@bajtek @KoKo) Poprawiono model zegarka dla ROYAL GENEVE, Dodano pickup Bravado Bison w kilku wersjach, Dodano szkolny autobus, Przywrócono przystanki dla Los Santos Transit, Dodano kamizelki dla HAMC, Dodano nowy merch dla Sloppy Toppy, Poprawiono pojazdy SASP, Usunięto nieużywane zasoby SanTrans, Naprawiono długie światła w Pfister Comet Callista, Zaktualizowano Declasse Brutus do nowej wersji
    17 polubień
  5. 15 polubień
  6. Wrzesień był pierwszym miesiącem działalności muzycznej dla Raevey - okresem pierwszych kroków, pełnych wszelakich zawirowań i eksperymentów. Poznała ona z bliska realia tworzenia muzyki, zarówno jako producentka jak i raperka. Wszystko zaczęło się od wypuszczenia "linkin' up", czyli oficjalnego debiutu dziewczyny. Za produkcję odpowiedzialny był reese!. Debiutanci track zderzył się z lekkim stresem i obawami przed ewentualną krytyką publiki, ale finalnie całość nie wyszła tak źle. Po pierwszym wydaniu Raelynn zdecydowała się podjąć czegoś nowego - spróbować swoich sił jako producentka. Miała ona jedynie skromne doświadczenie w tym temacie, robiąc beaty dla siebie i dawnych znajomych z SoundCloud. Postawiła ona na współpracę z undergroundowym raperem Rainey, który pochwalił jej debiutancki track. Stanęła ona na produkcji w dwóch piosenkach chasin racks i no fear. Raevey była zadowolona z całokształtu, jak i samego działania jako producentka. Dziewczyna zrobiła dla Rainey jeszcze jeden utwór, ale z nieznanych powodów raper nie wrzucił tego do internetu. W tym czasie życie prywatne artystki nie stało wcale w najlepszym miejscu. Chłodne, obskurne mieszkanie na Venice Beach towarzyszyło jej każdego dnia. Obecnie zarobki pozwalają jej na jakiekolwiek utrzymanie się, ale znalezienie sobie nowego lokum stoi dalej poza zasięgiem finansowym Raelynn. Zawarła swoje pierwsze znajomości/przyjaźnie, które były czynnikiem budującym w życiu. Prawdziwą tragedią był jednak wypadek po koncercie Vienny Bohannon, w którym zginęły dwie przyjaciółki Raevey - Amala i Solana. Obydwie odegrały szczególną rolę podczas jej początków w karierze, wspierając ją na każdym kroku. Całe to zdarzenie wywołało liczne refleksje i przemyślenia u dziewczyny, a przede wszystkim gorszy okres, który starała się maskować przed resztą znajomych. Po drobnej przerwie wróciła z nowym utworem - "these hoes". Tym razem był on bardziej promowany w socialach artystki, wrzuciła ona nawet snippet na swój profil LifeInvader. Ten kawałek był zrobiony w profesjonalnym studio wytwórni Blood Moon Records, co znacznie wpłynęło na jakość nagrania. Tym razem na produkcji stanął nowy znajomy Raevey - Bakari. Można było śmiało wyczuć trochę inny, bardziej agresywny styl i stałe podkreślanie swojej "niezależności" w tekście. Stworzyła ona dla niego też jeden beat, który nie został jeszcze oficjalnie wykorzystany. Oprócz tego pokazała się na kawałku kolejnego rapera - BIG DODO 500 - Mama's Warning, na którym jest producentką. Kariera producentki z pobocznej działalności, stała się czymś co wchodzi z dnia na dzień coraz bardziej w drogę dziewczynie w tworzeniu muzyki jako raperka. Kto wie, w co bardziej pójdzie Rae. Wrzuciła swój pierwszy track - "linkin' up". (#1) Wyprodukowała dla Rainey dwa kawałki - "chasin racks" oraz "no fear". (#1) (#2) Wstawiła na LifeInvader klip siebie tańczącej do swojej nowej, niewypuszczonej nuty. (#1) Wypuściła swój kolejny kawałek, który nosi tytuł "these hoes". (#1) Stanęła na produkcji w kawałku BIG DODO 500, Bakari - Mama’s Warnings. (#1) Została wspomniana przez raperkę - Solane Woods, która pochwaliła jej twórczość. Był to ostatni post artystki. (#1) Wstawiła na swoje sociale zdjęcie z frontmenką zespołu As They Dream - Ash Feerick. (#1) Zakręciła się przy Blood Moon Records, korzystając regularnie ze studia wytwórni. Bakari wstawił zapowiedź swojego nowego kawałka, na którym Raevey jest producentką. (#1)
    13 polubień
  7. 12 polubień
  8. Written by Silvio Tavares - Daily Globe 30/09/2025 W poprzednią niedzielę, czyli 28 września odbyła się integracja funkcjonariuszy policji z lokalną ludnością Los Santos na parkingu pod Davis Mall. To właśnie tam zjechały się całe zastępy radiowozów i opancerzonych pojazdów, które między 18.00 a 21.00 były dostępne dla przyjezdnych widzów nie tylko do oglądania i podziwiania, a również sprawdzenia za własnymi sterami. O to właśnie chodziło w tym wydarzeniu. Każdy mógł przyjechać i przez kilka godzin wziąć do ręki sprzęt policyjny, mogąc poczuć namiastkę tego, co funkcjonariusze regularnie używają i korzystają na służbie. Atmosfera wydarzenia była niezwykle przyjazna. Mieszkańcy mogli z bliska przekonać się, że policjanci to nie tylko osoby stojące na straży porządku, ale również zwykli ludzie, otwarci na kontakt i chętni do rozmowy, których było naprawdę wiele. Przyjechali również strażacy, a nawet stoisko Wigwam, gdzie jak wiadomo więź tego lokalu ze stróżami prawa zawsze była silna i ten dzień był tego świetnym przykładem. Integracja tego typu pozwoliła na pewno na przełamanie barier i stereotypów, które często towarzyszą służbom mundurowym, szczególnie, że na miejscu rozdawano wiele upominków i prowadzono zbiórki dla potrzebujących. Taka atmosfera właśnie bardzo sprzyjała rozmową. Było wiele żartów, śmiechów i ekscytacji z korzystania z najróżniejszych gadżetów, które każdy z nas zna tylko z filmów o policjantach. Aby zadbać też o rzetelność informacji, pół godziny po rozpoczęciu wydarzenia, na antenie Los Santos mogło wraz ze mną usłyszeć głos Porucznika Ropera, który podzielił się z nami i słuchaczami wszystkimi potrzebnymi szczegółami, aby jeszcze lepiej zrozumieć ideę jak i potencjał leżący w LSDP Open House. Dla tych co przegapili relację, zamieszczamy zapiskę tuż na poniżej: Silvio Tavares: Witam serdecznie szanownych mieszkańców Los Santos i okolic! Z tej strony Silvio Taveres z Madery! Nadaję dla Państwo z dzisiejszego wydarzenia wprost w samym centrum Davis gdzie funkcjonariusze służb mundurowych integrują się ze społecznością miasta na wydarzeniu LSPD Open House. Wydarzenie trwa już od niedawna, ale nie bójcie się, nic jeszcze dla spóźnialskich nie jest stracone, bo dzisiejsza integracja trwa aż do dwudziestej pierwszej! Zapraszam serdecznie na obejrzenie tego na własne oczy, tutaj przy parkingu Davis Mall. Zbiera się tutaj coraz więcej ludzi i radiowozów. Są tutaj na miejscu przeróżne stoiska. Upominki, radiowozy do zapoznania się, ale też i budki z przekąskami, więc jak ktoś jest głodny to akurat jest okazja przekąsić coś z lokalnymi strażnikami pokoju. Nawet jeśli mnie oczy nie mylą to chyba też zjawili się strażacy. Oczywiście jak Państwo wiedzą, nawet najlepszy dziennikarz nie opowie o policji tak jak sami funkcjonariusze, dlatego dziś usłyszą Państwo nie tylko pobliskie syreny z radiowozów, którymi tutaj Państwo sami wypróbować, ale jest też ze mną Porucznik Alexander Roper z Metropolitan Division, witam Pana. Alexander Roper: Zgadza się, cześć dla wszystkich słuchających audycję oraz zapraszam na wydarzenie, ponieważ będziemy tutaj jeszcze przez kilka godzin. Bardzo chętnie opowiemy wam o naszej pracy, odpowiemy na wszelkie pytania, które zrodzą się w waszych głowach. Dziękuję za możliwość udzielenia wywiadu. Victoria Haney: *Słychać chwilowe zakłócenia mikrofonu.* Hej Santos! Z tej strony Victoria Haney. Chciałabym pozdrowić moje serdeczne psiapsi! Pracowników Lavy i Pearls! Zapraszam na to wydarzenie, jest super! Silvio Tavares: No tak, tak. Jak sami państwo słyszą *Śmieje się niezręcznie.* tutejsi uczestnicy są w bardzo.. no bardzo entuzjastycznym nastroju. Nic dziwnego, skoro tak chronicie i dbacie o nasze bezpieczeństwo, Poruczniku Roper. *Odchrząknął.* Wracając, chciałem zadać kilka pytań dla słuchaczy do Pana. Alexander Roper: Masz rację, ale to dzięki tej swobodnej oraz miłej atmosferze, która jest obeca na tym wydarzeniu. Proszę bardzo, bardzo chętnie udzielę odpowiedzi na wszelkie pytania, jakie mi zadasz dla naszych słuchaczy. Silvio Tavares: No tak wpierw dla naszych słuchawczy co może nie słyszeli o LSPD Open House które dzieje się teraz właśnie tutaj na parkingu Davis Mall, na które serdecznie zapraszamy. Co dokładnie za atrakcje przewidziano dla uczestników? Jaka jest idea tej integracji? Alexander Roper: Przede wszystkim możecie swobodnie porozmawiać z oficerami, którzy udzielą wam odpowiedzi na wszelkie pytania, jakie im zadanie. Dodatkowo możecie również zobaczyć nowoczesny sprzęt, którego używamy na codzień w naszej pracy, zaczynając na radiowozach oraz kończąc na sprzęcie SWAT... Silvio Tavares: A czy prócz oglądania będzie można też wziąć do rąk? Widziałem te takie duże, charakterystyczne tarcze balistyczne i hełmy. Czy uczestnicy będą mogli przymierzyć i chociaż przez chwilę poczuć namiastkę tego, co czują funkcjonariusze w trakcie służby? Alexander Roper: Jeszcze dodając, możecie również kupić koszulki oraz inne upominki ze sklepu fundacji. Cały dochód zostanie przekazany na wsparcie rodzin, czy też oficerów, którzy zostali ranni lub polegli podczas pełnienia. Posiadamy kilka stanowisk, zaczynając od informacyjnego na temat programu Ride Along. Udzielimy niezbędnych informacji związanych z procesem rekrutacji w nasze szeregi oraz wiele innych, a kończąc na stanowisku Metropolitan, gdzie opowiadamy o sprzęcie, dajemy możliwość poczucia się jak prawdziwy oficer SWAT, zakładając na siebie maskę przeciwgazową, hełm i kamizelkę balistyczną, a nawet wsiąść do opancerzonego wozu, którym wyjeżdzamy na akcje wysokiego ryzyka. Dodatkowo posiadamy tutaj strefę gastronomiczną, gdzie możecie zjeść najlepsze steki w mieście. Sama idea tego wydarzenia jest oparta na bliskiej relacji ze społeczeństwem, chcemy budować poczucie jedności wyjść do społeczności, budując wzajemne zaufanie do siebie oraz poprawiając poczucie bezpieczeństwa, poprzez udzielanie informacji w sposób naszego działania i tego, że jest to służba dla wszystkich w tym mieście, nawet ryzykując własnym życiem. Silvio Tavares: I to jest pomysł, który warto wspierać. Pilnujecie porządku dla miasta, ale dalej jesteście ludźmi, to i od cywili wsparcie zawsze dużo da. Zjeżdża się tutaj coraz więcej ludzi, to chyba znak, że wszystko idzie zgodnie z myślą tego wydarzenia. Jakie lokalne gastronomie dziś wspierają wydarzenie? Alexander Roper: Masz rację, jesteśmy i będziemy jego częścią już zawsze. Wsparcie od reszty społeczeństwa jest dla nas ogromną dawką motywacji do działania. Pozornie zwykłe słowa podziękowania za naszą służbę, dodają ogromu sił. Zgadza się, jest coraz więcej nas tutaj, więc zapraszamy wszystkich. Będziemy tutaj aż do godziny dwudziestej pierwszej. Nasze wydarzenie wspiera lokal Wigwam, który od wielu lat wspiera nasze wydarzenia pod kątem jedzenia za co dziękujemy z całego serca. Silvio Tavares: Tak. Pamiętam że Wigwam często i u siebie organizował i wspierał swego czasu spotkania ze służbami i lokalnymi bohaterami. Dobrze widzieć, że współpraca trwa w najlepsze, więc wszystkich miłośników posiłków Wigwama zapraszamy na LSPD Open House. Poruczniku Roper, czy takich wydarzeń będzie więcej? Alexander Roper: Współpraca oraz wsparcie ze strony Wigwam jest już swoistą tradycją, która przebiega w bardzo owocny sposób oraz bez jakichkolwiek problemów od kilku lat. Prowadziliśmy w ich lokalach wiele spotkań. Ależ oczywiście, będzie więcej takich wydarzeń w przyszłości. Cenimy sobie kontakt ze społeczeństwem, dlatego za kilka tygodni nastąpi kolejne wydarzenie tego typu, choć nieco w innej formie, lecz szczegółów na ten moment nie mogę podać, ale uwierzcie mi, że naprawdę będzie ciekawie. Silvio Tavares: Sami Państwo słyszeli. Takich wydarzeń będzie więcej i to już niedługo, więc proszę sobie szykować czas w kalendarzach, bo jak już teraz można tutaj sprawdzić sprzęt policyjny oraz SWAT, dostać darmowe upominki i przejażdżki pancernymi wozami, to co dopiero będzie takiego będzie za niedługo! Ale do tego czasu będzie można skorzystać z przyjemności i atmosfery dzisiejszego LSPD Open House. Przejdźmy może do jednego ze stanowisk i zobaczymy, co dobrego jest dla tutejszych przygotowane by mieć pamiątkę po całej dzisiejszej imprezie. Silvio Tavares: Jestem właśnie przy jednym ze stoisk tutejszych służb i organizatorów LSPD Open House. Każdy uczestnik może przyjść i podejść, nie tylko porozmawiać, zadać ciekawskie pytania, ale też pewnie nie jedną rzecz dostać do rąk. Jakie dokładnie pamiątki i gadżety przygotowano dla uczestników, Poruczniku? Alexander Roper: Dla wszystkich uczestników przygotowaliśmy możliwość zakupu pamiątkowych coin'ów, termosy, dodatkowo bluzy związane z naszym departamentem oraz wiele innych rzeczy codzinnego użytku. Przypominam, że cały dochód zostaje przeznaczony na rzecz wsparcia rodzin poległych oficerów podczas pełnienia służby Silvio Tavares: Czyli jest w czym wybierać. I coś pragmatycznego i coś na ozdobę. Drobne rzeczy, więc raczej cena dla nikogo zaporowa nie będzie, a przecież idzie to na szczytny cel. Kawałek po kawałku się uzbiera. Co jeszcze czeka na uczestników przy takich stoiskach? Jakby ktoś myślał o dołączeniu na służbę? Alexander Roper: Cel jest jak najbardziej szczytny, ponieważ chodzi tutaj o naszych niebieskich braci oraz ich rodziny. Jakby ktoś zastanawiał się nad dołączeniem w nasze szeregi, to moze podejść do stanowiska, gdzie Officer Garrido udziela niezbędnych informacji w tym temacie. Opowie o wymaganiach przebiegu poszczególnych etapów rekrutacji, benefitach płynących z pracy w departamencie. Posiadamy na stanowisku przygotowane formularze, które możecie wypełnić na miejscu wraz z officer Garrido. Jest ona niezwykle pomocna, poprowadzi was wręcz za rękę w tym temacie. Silvio Tavares: Świetnie to słyszeć. Na pewno wielu z nas chociaż raz myślało kiedyś o byciu policjantem. *Zaśmiał się.* Ale wielu pewnie przeraża test sprawnościowy. Czy dziś na LSPD Open House można z funkcjonariuszami na miejscu przeprowadzić namiastkę takiego sprawdzianu, by się lepiej przygotować na faktyczny? Alexander Roper: Na obecną chwilę nie posiadamy takiej ściśle wydzielonej strefy, gdzie moglibyśmy wykonać takowy test. Na obecnym etapie udzielamy niezbędnych informacji, jak przebiega takowy test, czego dokładnie wymaga się od kandydata do departamentu. Jednakże również dajemy praktyczne porady z tym związane. Silvio Tavares: To dla słuchaczy, którzy nie mogliby się stawić dziś tutaj na miejscu, gdzie przypominamy, jest jeszcze półtorej godziny czas na dojazd pod parking Davis Mall, ale jakby ktoś nie mógł być na miejscu, to jakie porady, Poruczniku, sądzisz że są najważniejsze dla osób myślących o pracy w departamencie? Alexander Roper: Przede wszystkim odwiedźcie naszą stronę, gdzie zawarte są wszelkie informacje na temat wstąpienia w nasze szeregi. Jeśli chodzi już o takie praktyczne rady, to przede wszystkim przygotujcie się mentalnie, zadbajcie o spokojną głowę. Potrenujcie ciało, ponieważ bez tego nie ma mowy o spokoju głowy/ Przemyślcie również swoją decyzję, ponieważ jest to wielka odpowiedzialność, gdy zostaje się pełnoprawnym członkiem naszego departamentu. Mimo wszystko pamiętajcie o jednym, odwaga, wiara w siebie oraz to, że możecie tego dokonać. Ciężka praca jest sukcesem. Może być ciężko, ale będzie warto. Silvio Tavares: Podobne rady można dać do wielu, jednakowoż nic dziwnego, iż droga do sukcesu to zawsze wytrwałość i opanowanie. A jak sprawa wygląda z radiowozami tutaj? Przejdźmy może bliżej nich. Jakie modele są dziś na miejscu? Aby miłośnicy czterech kółek mogli lepiej sobie wyobrazić tutejsze atrakcje. Alexander Roper: Obecnie jesteśmy przy dwóch wozach plutonu David, czyli potocznie nazywanego SWAT. Jest to w pełni opancerzony wóz Brute Bearcat. Możemy go porównać do wozu, którego stosuje wojsko do przemieszcznia się. W pełni opancerzony, kuloodporne szyby, pełne przystosowane do przyjmowania ostrzału z broni. Tuż obok znajdował się lżejszy, choć nadal opancerzony wóz typu SUV. Posiada specjalistyczne płozy, mające na celu szybki desant naszych oficerów do miejsca wskazanego. Regularnie jednak taki pojazd jest stosowany w przypadku zamieszek. Cechuje go wysoka liczba miejsc wewnątrz, jak i na zewnątrz. Silvio Tavares: To dla fanów ciężkiego sprzętu to coś w sam raz. Przypominam, że ci co zjawią się tutaj do dwudziestej pierwszej będą mieli okazję nie tylko zobaczyć taki sprzęt, ale nawet zasiąść za kółkiem! A jak wyglada sytuacja tutaj z znaną od jakiegoś czasu inicjatywą Ride Along? Czy dalej można skorzystać? Alexander Roper: Dokładnie, oczywiście posiadamy również zwykłe wozu patrolowe do których również możecie spokojnie wejść, zapoznać się z wnętrzem. Oczywiście, program Ride Along jest ciągle aktywny, każda chętna osoba, która chce wziąć w nim udział może zgłosić się na stację, gdzie przedstawimy całą procedurę. Silvio Tavares: A ile trwa taka przeżdżka dla zinteresowanych? Czy trasa jest długa i są jakieś wymogi, o których trzeba pamiętać i mieć na uwadzę, jeśli by się chciało zabrać w taką podróż waszym wozem u waszego boku? Alexander Roper: Takowy patrol może przebiegać od samego jego początku, aż do jego końca, czyli nawet dwanaście godzin, jeżeli osoba jest w stanie tyle wytrzymać. Kryteria są proste, czyli niekaralność, podpisanie oświadczenia, a jeżeli osoba nie jest pełnoletnia, to zgoda rodzica, czy też samego opiekuna. Silvio Tavares: Rozumiem, czyli nic takiego stresującego, jak by się mogło dla niektórych wydawać. *Zaśmiał się.* Zrobiliśmy w sumie prawie pełne kółko tutaj po okolicy, a uczestnicy dalej są na placu, więc jak ktoś nie ma zajecia to zapraszamy tutaj na parking pod Davis Mall. Tymczasem ja ci dziękuję, Poruczniku. Alexander Roper: Proces przystąpienia do programu Ride Along jest niesamowicie prosty i oferujemy pełną pomoc w sporządzeniu wniosku. Również dziękuję za rozmowę, zapraszamy jeszcze na teren wydarzenia, ponieważ będziemy jeszcze przez godzinę! Silvio Tavares: Dokładnie tak. Tutaj kończymy naszą wspólną realcję z wydarzenia LSPD Open House, jednak to nie znaczy, że wydarzenie się nie kończy. Mają Państwo jeszcze godzinę, by skorzystać z tutejszych atrakcji. Dziękuję bardzo za uwagę, mówił do Państwa Silvio Tavares i życzę każdemu miłego wieczoru!
    11 polubień
  9. mało kto wie na tym serwie ale zasadnicza roznica miedzy rp a rpg to jest to, że w rp sie odgrywa a w rpg sie zdobywa. Na serwerach RP powinno sie odgrywać to co sie chce odgrywać a nie próbować to zdobyć, od pilnowania lore jest gamemaster. Po prostu jakiś zjebany pojeb kiedyś wymyślił se coś takiego, że gamemaster to jest od tego zeby tylko eventy organizować i dawać kary a reszta chujków (gracze) maja udowadniać administracji, że warto im coś dać. Np frakcje, Np Biznes. I prawda to jest taka o tym roleplay, że to co napisałem to sens grania RP. Dziś zbieram sie z chłpakami, obmyślamy plan co bedziemy grać. Wieczorem wbijamy do gry i to gramy. I jakby tutaj ludzie grali roleplay to reszta istniejących frakcji czy biznesów czy coś, uszanowaliby to i razem byśmy grali swoje. Liderzy projektów powinni być gamemasterami bo to oni kreują rozgrywke dla swoich kumpli i przypadkowych ludzi. Admini powinni kontrolować to, żeby na serwerze był spokój. To jest ważne w rp a te przepychanki o realnych miejscówach i podejściu do rp to jest chuj warte, na tym serwie przynajmniej i raczej na innych też. jest za późno, żeby ratować role, wprowadzać imersje. Kiedy problem leży w samych podstawach tej gry. My tutaj sie mozemy w te 30 osób dogadać, że uniwerek to nie ULSA tylko UCLA ale po chuj jak nas 30 vs 300
    10 polubień
  10. @lorenic przechodzi z Junior Moddera na Moddera, tym samym oficjalnie dołącza do zespołu.
    9 polubień
  11. **Przez ostatnie tygodnie grupka skupiała się na własnych działalnościach. ** Kilka luźnych screenów. What a whip Celeritas: Credits: @GHOST-DEAGEL, @Destiny3x4, @Wafyl, @cwxzz, @Pro100wnik2, @Fire_, @Morsu, @tiger, @MoBo, @NaaTy, @OCOCICHODZI, @ShamanXXX98
    7 polubień
  12. Dzisiaj jest Orange Shirt Day. Mimo, że głównie obchodzi się go w Kanadzie, uważam, że i w Stanach Zjednoczonych warto poświęcić uwagę temu dniu oraz temu z czego wynika. Gdy w XIX i XX wieku dzieci rdzennych ludów zabierano do szkół z internatem, niewiele się o tym mówiło. Chodziło o odebranie im ich tożsamości ludowej - języka, tradycji. Coś jak reset programu, zmiana na zupełnie inne wartości, inne myślenie. Przemoc, zaniedbanie i niekiedy historie o dzieciach, które nigdy nie wróciły do domu - to koszmar, który dotknął masę ludzi o którym dalej jest cicho. W Kanadzie od kilku lat obchodzi się 30-go września Narodowy Dzień Prawdy i Pojednania, jednak pomarańczowe koszulki pozostały jako upamiętnienie tego co było, by historia nigdy nie zatoczyła koła. **W campingu pojawiają się co rusz nowe osoby, nowe możliwości. Kolejne z wydarzeń pozwalają na tworzenie swoistej społeczności, gdzie każdy ma swoje własne powody, by uciekać w głąb lasu. Dla jednych będzie to po prostu ucieczka z miasta, dla innych reset od problemów. Każda osoba niesie swoją historię, wpływając na całokształt Whispering Pines. Niejednokrotnie widać pomoc międzyludzką, serdeczność, a conocne ognisko zbiera różnego rodzaju historie, które płomienie zachowają tylko dla siebie** Chcesz dołączyć? Wpadnij na nasz discord! https://discord.gg/fHqvy9qmbA
    7 polubień
  13. **Ricardo Rivera po długich negocjacjach z właścicielem w końcu odebrał klucze do magazynu, a przejeżdżający obok ludzie mogli widzieć jak stara się uprzątnąć teren przed budynkiem – zamiata plac, wynosi śmieci**
    7 polubień
  14. www.slawmovement.com **Wchodząc na stronę internetową $lawmovement uwagę od razu przykuwa estetyczny design połączony z pełno kształtnym wyglądem marki. Interfejs jest prosty i intuicyjny, dzięki czemu poruszanie się po sklepie nie sprawia trudności dla osób trzecich, odwiedzających witryne sklepową. Już na samej stronie głównej można dostrzec przejrzysty layout, który prezentuje najnowsze dropy oraz produkty związane z ruchem $lawmovement. Obsługa strony jest klarowna, a osoba odwiedzająca stronę z łatwością znajdzie interesujące go kategorie (Hoodies, Shirts, Pants, Shorts, Accessories, Contact Us), po naciśnięciu czarnego przycisku z napisem CLAIM MY BRAND. Jednym z pierwszych produktów, które pojawiły się w zakładce NEWS (nowości), z kolekcji Diamond Smile jest sweter z wyhaftowanym napisem $LAW. Precyzyjny haft podkreśla wysoką jakość wykonania, a sam napis stanowi centralny element tożsamości marki. Projekt uzupełnia unikalna grafika grillz z logiem Atlanty Braves, która jest motywem nawiązującym bezpośrednio do twórcy i twarzy całego ruchu, Adonijaha Rhodesa czyli Adonisa. Osoby zainteresowane przeczytaniem składu oraz informacji odnośnie odzieży, mogą przeczytać, że sama odzież została wykonana w stu procentach z materiału naturalnego, jakim jest bawełna. Sam design swetra został zaprojektowany przez świeży nabytek wytwórni 404MOB który zajął się głównie całą marką SLAW! czyli odzieżą wypuszczaną przez Atlantyckiego rapera. Samym nabytkiem jest Tayven Kaelaris @kalifornia. Gdy, osoba zainteresowana postanowi sprawdzić przycisk CLAIM MY BRAND, będzie mogła ujrzeć layout z czarnym swetrem, gdzie obok są umieszczony tabele z rozmiarem, oraz cena (39.99$) przy której jest ogromny przycisk w kolorze czarnym, który posiada napis o nazwie BUY NOW (kup teraz). Oprócz rego, obok nazwy dropu swetra, widnieje szalony napis, składający się z przeróżnych kolorów, mówiący o tym, że edycja jest limitowana. Odzież dostępna na sklepie jest w ograniczonej ilości pięciuset sztuk** PROMOCJA WYDATKI DANE POSTACI
    6 polubień
  15. 28 września 2025 Paris i Eloise Meadows powiedzieli sobie „tak”. Goście stworzyli atmosferę pełną tańca, śmiechu i radości, a dzięki zespołowi Nordic Delight ta para zabierze ze sobą niesamowite wspomnienia na całe życie.
    6 polubień
  16. o boze usunac 360 rzeczy z eup zeby wrzucic merch tego Sloppy Toppy Calego to trzeba miec ladnie naje................ pod sufitem........... @wroniec czy tam ten drugi, Ladnie Zescie Zrobili
    5 polubień
  17. tayven, a dokladniej to Tayven Kaelaris (urodzony 12 września 2000 roku) Wrócił do branżowego świata po kilku miesiącach uciszone kariery. Wszystko zostało spowodowane narkotykami, oraz problemami psychicznymi. Dobił współpracę z kolektywem muzycznym 404MOBrandz, a dokładniej to z Adonijah Rhodes, łapiąc wspólny vibe, podobny, który miał z załogą Cash Rules Games, aczkolwiek, tym razem wygląda to poważniej. Został mianowany na oficjalne stanowisko osoby, zajmującej się prowadzeniem oraz dystrybucją odzieży ze strony slawmovement. Praktycznie został oficjalną głową całej marki odzieżowej, aczkolwiek sam Adonijah Rhodes jest jej twarzą. Nawiązał kontakt (przez przypadek) z osobą, która wcześniej mieszkała na Florydzie, jest Eliswort Mitchell. Czyli osoba zajmująca się produkcją muzyki, w tym, głównej twórczości chłopaka. Wydał obrażający utwór (#1), ukierunkowany głównie w stronę guttahvon. Sam utwór obrażający jego twórczość jest dosyć skomplikowane, ponieważ w samym tekście pojawiły się rzeczy, oskarżenia, które nie zostały w żaden sposób udowodnione, lecz, zostały zamieszczone wersy o rzeczach, o których ludzie dowiedzieli się, dzięki jego utworowi. Nawiązał kontakt z nowymi osobami z branży muzycznej, takimi jak E/S Bunny, Kaunte Poole, nfantghost. Brał udział na większości nagłaśnianych imprez, wykazując swoją aktywność razem ze swoją horda z kolektywu muzycznego oraz ze swoją, nową kobietą, którą znalazł krótko po zerwaniu związku z Azurielle Lavoisier. Stał się aktywny na mediach społecznościowych (ponownie, przez uciszenie kariery) m.in. Lifeinvader/Triller, wrzucając posty (#1) i zapowiedzi nowych utworów oraz odzieży ze strony slawmovement. Wrzucił zdjęcie na lifeinvader z Adonijah Rhodes (#1), odnośnie nowej odzieży oraz niektórych planów w dalekiej przyszłości. Można domyśleć się, że dwójka poczuła do siebie uczucie prawdziwej znajomości, wykazując aktywność, wszędzie razem, co jest dosyć rzadko spotykane w branży muzycznej. Stal się aktywną osobą na social media, wrzucając przerózne zdjęcia z artystami muzycznymi, oraz promując rzeczy wychodzące spod marki slawmovement. Oprócz tych rzeczy, wrzuca przeróżne posty związane z jego nową twórczością muzyczną. Wypuści promowany utwór noszący nazwę I'M ALIVE AGAIN, który zaczął reklamować po powrocie do branży muzycznej, większość osób mogła być zaskoczona, ponieważ sam artysta przez rok czasu, nie był w żaden sposób aktywny w internecie, bądź na jakiś, innych platformach. Sam utwór I'M ALIVE AGAIN odnosi się do jego powrocie, nowych planach, oraz wielu nowościach w niedalekiej przyszłości. Jako dobry przyjaciel Adonijah Rhodes został przez niego zaproszony na scenę, podczas grania własnego koncertu. Miał okazję wczuć się jako osobą pobudzająca środowisko do różnych atrakcji, oraz miał szanse rozdać dla osób pod sceną odzież, którą zrobił w kolaboracji z Cash Rules Games, aczkolwiek, nigdy nie ujrzała ona światła dziennego. Na koncercie znajomego, czyli Adonijah Rhodes miał okazję on zareklamować swój utwór poprzez puszczenie go wśród publiczności, jako snippet. Oprócz tego miał on okazję pojawić na się nowym klipie jego znajomego Adonijah Rhodes, który był nagrywany w trakcie sceny. Jako osoba zarządzająca wewnętrznie marką slawmovement, zaprojektował on samodzielnie, oraz umówił się na wizytę z właścicielem szwalni. Wypuścił drop o nazwie "diamond smile".
    5 polubień
  18. **Wczorajszego wieczoru - było głośno o zamieszkach na ulicy gdzie stacjonuje Grape Street Watts Crips; doszło do rękoczynów z strony osób postronnych jak i zastępców szeryfów. Na samego Neari również rzucili się zastępcy; zaczeli go uderzać tonfa - na wskutek tego doznał złamania szczęki - dzieciak teraz przechodzi rehabilitacje.** https://li.v-rp.pl/post/183764_https-vimeo-com-1123296699-share-copy.html
    5 polubień
  19. **noPlans szybko stał się ogólno dostępny miejscem dla wszystkich, w środku zaczęło przewijać się coraz to więcej nowych twarzy, począwszy od ulicznych graczy.. Kończąc na tych którzy reprezentowali te drugą stronę.. ** Nie rzadko dochodzi do ostrych wymian słów jak i poglądów wśród klientów, a to często kończy się wyrównaniem porachunków i udowodnieniem racji już poza budynkiem baru.
    5 polubień
  20. Saniyah Marquez - 30/05/2008 | Los Santos, San Andreas Saniyah (NayCee) - przyszła na świat w południowym Los Angeles, w mieście Davis – na terytorium obleganym przez gangi. Od początku jej życie nie było usłane różami, ojca właściwie w ogóle nie poznała, przez co w jej życiu nie było prawdziwego wzorca mężczyzny, a za tym szło to, że miała trudności z utrzymaniem relacji, często pchała się w toksyczne związki, pozwalała na złe traktowanie, bo wydawało jej się, że "tak to wygląda". Matka, choć obecna, nigdy nie była "naprawdę", nie z własnego wyboru, ale z konieczności. Pracowała od świtu do nocy w trzech miejscach naraz: sprzątała domy bogaczy na wzgórzach, w nocy pracowała jako pomoc kuchenna w lokalnej knajpie, a w weekendy dorabiała w salonie fryzjerskim. Wszystko po to, by pomóc spłacić długi swojego starszego syna – brata Saniyah, który narobił sobie problemów, wchodząc w niewłaściwe układy. Jej brat, Kareem, był kiedyś wzorem, miał "to coś", styl, a nawet głowę na karku, ale pociągnęło go życie na skróty, gangi, szybki hajs, dragi. Kiedyś mówił, że robi to wszystko, żeby im pomóc, żeby Saniyah nie musiała wychodzić z domu i widzieć tego, co on. Ale bardzo szybko to on stał się problemem, wpadł w uzależnienie, narobił sobie długów, nie te małe, tylko te, po których nie odbierasz już telefonu. Teraz jest ścigany przez ludzi, z którymi nikt nie chce mieć do czynienia, a od miesięcy się ukrywa. Nikt nie wie, gdzie jest oprócz samej Saniyah i jej matki, chociaż i one nie chciałyby tego wiedzieć. Opiekę nad laską przejęła ciotka, siostra matki. Twarda babka, nie rozczulała się nad niczym, nie miała na to czasu ani siły, ale była - a tego małolata potrzebowała najbardziej. Od małego Saniyah miała „to coś”.. miała głos, który potrafił uciszyć całe podwórko. Próbowała już praktycznie jako dzieciak, zgłaszała się na konkursach muzycznych w High School, bo widziała w tym swoją przyszłość. Jednak jak wtedy, nie udało jej się, zajęła trzecie miejsce, co spowodowało całkowite odrzucenie jej od pomysłu kariery jako raperka. Jednak po wielu namowach najbliższych, którzy nie mogli patrzeć na to jak laska się marnuje - w końcu spróbowała drugi raz, zaczęła pisać amatorskie teksty, w których tak naprawdę opisywała siebie, swoje problemy i przemyślenia, których nie miała komu powiedzieć, bo przecież matka ciągle pracowała, a ciotka była zajęta, albo zmęczona. Wylewała swoje żale na kartki niczym do pamiętnika, jej pokój to był jedyny azyl, z mikrofonem, ledwo działającą kartą dźwiękową i laptopem, który był starszy niż ona. Dziewczyna widziała wszystko i za dużo, strzelaniny pod oknem, pogrzeby dzieciaków w jej wieku, prostytutki na rogu, które znała z High School. Ale to właśnie to ją napędzało, nie chciała wyjść z tego świata "uciekając", chciała wyjść z przytupem, dla niej to jedyna droga, którą widziała w przyszłości i to, aby nie zostać "kolejnym nazwiskiem na memorial". Gówniarze z ulicy znały ją od zawsze, dzieciaki z osiedla wiedziały o jej istnieniu, ale niezbyt się nią interesowali, co nie podobało się młodej atencjuszce. To był też jeden z głównych powodów dlaczego próbowała za wszelką cenę zaistnieć, nie tylko w muzyce, ale też w życiu społecznym, wśród czarnuchów z ulic. Nie była w gangu, lecz ich losy nie były dla niej obojętne, z uwagi na to, że to byli jej jedyni znajomi. Czasem ktoś coś chciał, czasem ktoś oferował „pomoc”, którą należałoby potem spłacić z nawiązką. W wieku 16 lat wrzuciła na SoundClouda pierwszy track, niechlujny, surowy i przede wszystkim zmontowany samodzielnie. Co prawda, nie był to hit, ale większość dzieciaków z ulicy jak i okolic wiedzieli, że to ona. Śpiewała o bracie, o matce, o strachu i o tym, że chciałaby mieć spokojne życie bez ciągłych hałasów i braku dostatku. Nie miała menadżera, nie miała budżetu, nie miała nawet porządnych słuchawek, by nagrać cokolwiek, co mogłoby pomóc jej się wybić. Ale miała głos, który był unikatowy i inny od reszty czarnul z okolic, który zdecydowanie przyciągał ludzi zmęczonych plastikowym rapem, chłopaków z podobnych bloków w dzielnicy Davis i dziewczyny, które też wylewały łzy w ciszy swoich pokoi. Zaczęła nagrywać więcej, wieczorami, po szkole, a później po pracy – bo w międzyczasie musiała iść do roboty, żeby dorzucić się ciotce do czynszu, sprzątała w tej samej knajpie, co jej matka - i to tylko wtedy się z nią widziała i była w stanie porozmawiać. Twórczość: - NayCee - NOT2U (Prod. Babylox700) - Babylox700 - C.I.P Rushda700 (prod. NayCee) - Babylox700 - Check (official video) (prod.NayCee) - NayCee - F.D.B (Prod. Raevey) - NayCee - 9mm (Official Teaser) - NayCee - 9mm (Official Music Video) - Paries - Bye feat. NayCee - NayCee - GOOFY ASS AMG feat. YB (Prod. A-Pack) Wzmianki (SOON): - wzmianka o NayCee w poście Hoodtalk. - wzmianka o NayCee podczas afery z Easside Bunny. - wzmianka o NayCee w poście Raised Underground. Współprace (SOON): - Paries - Bye feat. NayCee - FLYNZZO - FUCK YOUR EX (prod. FLYNZZO) - Raevey - RAEVEY KNOWS BALL MIXTAPE Social Media: lifeinvader: NayCee Informacje:
    4 polubienia
  21. **Ricardo Rivera udał się dziś w trasę, by odebrać wcześniej zamówione narzędzia z YouTools – po powrocie na bazę jego dostawa wzbudziła zainteresowanie przejeżdżającego detektywa, który zatrzymał się na chwilę i dopytywał o szczegóły, jednak po krótkiej rozmowie obyło się bez problemów, a Ricardo mógł spokojnie wrócić do rozładunku sprzętu.**
    4 polubienia
  22. zajebisty ten nowy changelog
    4 polubienia
  23. **Koci popłakała się ze śmiechu, widząc krótki wątek parodii swojego klipu. Ma również zamiar zorganizować sobie własny t-shirt z Rizzy'm w wannie.**
    4 polubienia
  24. **noPlans pod panowaniem Show'a mocno odżyło, czarnuch przywrócił pamięć o tym miejscu oraz doprowadził do rozbudowy baru oraz powiększenie jego znacznej części. Nie marnując wiecęj czasu desperacko zaczął szukać kolejnych możliwości promocji baru, czy to przez koncerty czy też przez nieco inne sposoby.**
    4 polubienia
  25. 🗓️02/10 ⏱️21:00 📍Whispering Pines Camp Bonfire & Pups Night to otwarte ognisko dla każdego chcącego odwiedzić Whispering Pines Camp! Tego wieczoru zbieramy się wraz z naszymi pupilami, by razem cieszyć się naturą, wspólnym czasem i towarzystwem. Czy musisz mieć psiaka by nas odwiedzić tego dnia? Absolutnie nie! Jeśli jednak wpadasz ze swoim czworonogiem, trzymaj go na smyczy i bierz za niego odpowiedzialność, tak by spotkanie dla każdego było w przyjemnej atmosferze. OOC Otwarty event dla każdego chętnego na spotkanie się i pogranie we wspólnym gronie : )
    4 polubienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin