Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 21.11.2025 w Odpowiedzi
-
'[..] Wstał więc i poszedł za nowym światłem, które tym razem skrzyło się zielenią. Niepodobna orzec, ile trwała jego wędrówka. W końcu usiadł zmordowany pod starą, rosochatą wierzbą. Oparł się placami o pień, a długie witki drzewa opadły mu na ramiona. Gdy złapał oddech po długiej wędrówce, podniósł się i rozchylił dłońmi gęstwinę gałązek. Niespodziewanie poczuł, że są bardzo ciepłe i oplatają się wokół jego ramion. Strącił jedną z nich na ziemię i dostrzegł, że nie witka to, lecz żmija, a on stoi w kłębiącym się wężowisku. Gady zasyczały złowieszczo. Młodzik próbował się stamtąd wyrwać, ale dziesiątki węży spadło na niego z konarów. Krzyczał przerażony, czując wzrastające obrzydzenie. Wybiegł z gniazda żmij, zrzucając z siebie ohydne gadziny. Sroga zaiste była wymierzona mu kara. Młodzieniec szedł teraz, szlochając i śmiejąc się na przemian, bo strach, ziąb i zmęczenie pomieszały mu zmysły. Wlókł się za nowym światłem. Błędny ognik pojawił się ponownie. Barwę miał błękitną, ale młody nie zwracał już na to uwagi. Po prostu podążał za nim bezmyślnie, czując, że i tak wiedziony jest w nowa zasadzkę. Ku jego zdumieniu ognik zatrzymał się nagle, niemal mógł go teraz dotknąć. Stał tam przez chwilę, wpatrując się w pulsujące światło swego przewodnika. [..]' Brama IX Paleto, zamykając trase w swoim domu. [Forest Stage] **Przyszła pora na ostatni przystanek trasy koncertowej Suzanny - a i przy tym zamknięcie jej do końca. Po przygodach w innych miastach artystka postawiła na (jak sie potem okazało niekoniecznie) spokojne miasteczko. Po powrocie z Phoenix do Los Santos Suza wraz z narzeczonym rozpakowali sie, chwilkę odpoczęli we własnych 'czterech ścianach' - i rusz kierunek miejsce wytępienia. Forest Stage to zupełnie nowe miejsca na okolicznej 'mapie'; scena w środku lasu pod patronatem pobliskiego kempingu już czekała na dziewczynę jak i jej słuchaczy oraz osoby wspomagające ją w trasie. W terenie przygotowanym pod koncert nie zabrakło zaplecza gastronomicznego, te kolejne przypadło na Nordic Delight czy Jewish Tavern (które też przy zakupie pozycji z ich oferty, rozdawały pamiątkowe koncertowe upominki z trasy Suzy). Tak naprawdę przygotowania do finału miały już wiele wcześniej swój początek (co wiemy z poprzednich części opowieści) - mimo to, dzisiaj również nie zabrakło wyzwań przed jakimi stawała Suzanna z resztą swojego składu. W Paleto zespół który miał towarzyszyć bohaterce, tworzony był od zera - zastępczo... co już samo w sobie rodziło setki wyzwań przed nimi i finalnym efektem oczekiwanym przez (jak można sie domyślać) większość zebranych w tym punkcie osób. Artystka na samo miejsce wydarzenia zajechała wcześniej gdzie spotkała sie m. in. z tancerkami, strażniczką dróg (Isalyn) czy zastępstwem za zespół z innych miast - w tym Abigail czy SHIRO. Próby, próby i jeszcze raz próby to element pochłaniający ogrom ich pracy - te generalne przed wystąpieniem, otoczeni powoli już podpalanymi gdzieś w rogach sceny przez Suzanne kadzidłami (z ziół jakie doskonale znamy w tej historii). W momencie gdy wszystko zdawało być sie dopięte na ostatni guzik, a ochrona, medycy czy inne zaangażowane podmioty zgłosiły swoją gotowość w tym i także godzina zgadzała sie z tą podaną w plakatach - zabrzmiały pierwsze dźwięki. Podczas performance tancerki odziane w białe szaty wyszły rozpoczynając swój układ - niedługo za nimi (i do instrumentalu) dołączyła sama Suzanna nucąc melodie w której padły takie słowa jak 'Daj mi Moreno język zgniły, chce przeklinać ich życie. Niech moje kości staną się ofiarą, a moje oczy lustrem Twojej mocy. [..]' - co mocno, i z dalszą treścią nawiązywać miało do osób jakich już nie ma przy artystce. Dziewczyna niedługo po performance płynnie przeszła do kolejnej części rosyjskojęzycznych wydań - w których nie mogło zabraknąć tego z początku jej kariery 'История странника' czy innych opublikowanych w tym roku twórczości. W połowie koncertu Suzy 'wywołała na scenę' tajemniczą personę z maską na twarzy - przy wejściu nieznajomego zespół grający przy Suzannie zdjął z twarzy karaboszki (drewniane maski ochronne noszone podczas obchodów Dziadów); zaraz za nim i swoją maskę gość specjalny. Jaden Morrow (jako special guest) pozostał z widownią pozwalając Suzannie odejść w ciszy - w tym czasie przygrywał chociażby takie swoje wydania jak 'Empty Wordsl, 'God Save Me'. Mniej więcej w połowie wystąpienia Jadena Suzy powróciła na scene, w zupełnie innej (białej z zasłoniętymi oczami) stylizacji przybierając postać zagubionej - ślepej wiedźmy. Gest zasłoniętych (przez maske z czarnych piór) oczu miał nie tylko wpłynąć na charakteryzacje a i głębszy przekaz całej trasie - wędrowała (równie na oślep) po scenie wyszeptując przy utworach Jadena słowa rosyjskojęzycznych modlitw, takie także składała z jego utworów które obecnie śpiewał, wyłapując pojedyncze elementy danej piosenki [..]. Podpalając świece za świecą (czasami błędnie, z pomocą statystów) wciąż modliła sie jakoby o błogosławieństwo do bóstw czuwających nad nią, dokładnie tych znanych z neopogańskich wierzeń Słowian (oraz jej utworów). Charakteryzacja Suzy, jej ślepa wędrówka miała nawiązywać do przyszłości dziewczyny... czystości ale niepewności - przekazała tym jakoby sama wiedziała i nauczyła sie jak kruchy może być byt ludzki. Po odprawieniu krótkiego rytuału... w czasie gdy Jaden czarował słuchaczy, wezwaniu bóstw i okadzeniu przestrzeni Suzy powróciła ze swoimi piosenkami; w tym takimi wydaniami jak jej ulubione 'Cursed Santos' (zagrane w bis), czy 'Echo of You' - oraz tymi mającymi pojawić sie na przyszłym albumie. W momencie oficjalnego zakończenia koncertu artystka spaliła na oczach widowni ludową, słomianą lalke przyczepioną do statywu (na początku performance) - gest ten oznaczać miał uwolnienie i pogrzebanie zebranej energii do rogatego pana'. O samym znaku Welesa na trasie warto napomknąć - jak doskonale wiemy ten towarzyszył jej przez całą podróż (a i część prywatną życia w Santos), pojawił sie chociażby kolejny raz na rozdawanych amuletach oraz karaboszkach pozostając swoistym opiekunem Dziadów. Wspólny koncert zwieńczyło (ku zdziwieniu i śmieszkowaniu Suzy z innymi - nie wyniesienie toi toi'a na scene) zdjęcie zrobione wspólnie z osobami które znajdowały sie na wydarzeniu; a przynajmniej chętną do tego częścią. Dziewczyna potwierdziła podczas tego tym prace nad albumem, oficjalnie też zaprosiła do współpracy z nim Jadena po czym nadeszła dodatkowa (organizowana już przez Whispering Pines Camp) część wieczoru. W przypadku Paleto ten wieczór miał inny charakter, meeting zaangażowany przez odpowiednie persony odbył sie na kempingu projektu sceny [..]. Osoby odwiedzające miejsce mogły sie napoić czy zjeść coś ciepłego przy blasku wspólnego ogniska. Całość dodatkowej części miała spokojny, luźny przebieg w którym chętni mieli okazje tak samo poznać (obecną na tym oczywiście) artystkę - w tym pozadawać jej pytania, posłuchać ciekawostek z wierzeń Słowian, zaproponować nowe współprace, czy po prostu zbić 'piąteczkę' bądź spędzić czas z resztą osób (nie tylko tymi co byli na koncercie). Opowieść o projekcie 'Following the Whisper of the Ancestors' to nie tylko historia trasy koncertowej pewnej artystki z Los Santos - to znacznie więcej [..]. Historia przepełniona wzlotami, upadkami, sukcesami, czy też zwątpieniami - ta całość pokazuje nam jak ważna jest współpraca w wielkim ale wciąż małym świecie; ile znaczą przyjaźnie? Jak bardzo konflikty (czy problemy) rzutują na naszych bliskich? 'Following the Whisper of the Ancestors' tym samym stało się kolejnym osiągniętym kamieniem milowym w życiu Suzanny, zwieńczeniem jej roku (ponad) twórczości; jak i cennym doświadczeniem dzięki któremu tylko zebrała na siłach - chociaż i był w tej trasie moment, w którym ta chciała z niej zrezygnować. Przed Samą Suzy na pewno nowe wyzwania, oraz (poza albumem) Szczore Gody - i czas tych świąt które zamierza spędzić w iście słowiańskim stylu [..]. **21 polubień
-
**21 Listopada 2025 roku to dzień, w którym pojawiła się długo zapowiadana premiera nowego utworu "ASCEND" na kanale skid. Od dłuższego czasu artysta zapowiadał, że utwór wyjdzie razem z klipem na światło dzienne, tym samym czyniąc go drugim numerem, do którego został nagrany teledysk w jego karierze. Zapowiedź mogła obić się o uszy fanatykom podziemnej sceny, głównie za sprawą szerokiej promocji numeru, do której wliczają się wykupione usługi na portalach społecznościowych dotyczących promocji o charakterze komercyjnym, pojawienie się informacji o nadchodzącej premierze na kilku profilach poświęconym nowościami od artystów z podziemia, a także nagłaśnianie utworu przez kilku artystów na swoich social-mediach - tych mniej znanych, i tych, którzy dali już poznać swoje imię scenie i zaznaczyć swoją pozycję w tym mniejszym gronie muzycznej branży. Artysta w tym numerze postawił na jak największą jakość, dowożąc z dobrą jakością całego audio jak i teledysku. Charakteryzuje się wyraźnym i spójnym przekazem w tekście, który opowiada głównie o jego życiu i o tym, co wokół niego miało miejsce, mówiąc o tym personalnie, co pokierowało go do tego by nazwać utwór "ASCEND", uznając że idealnie opisuje całokształt tego utworu. Numer został nagrany w studiu rapera, gdzie za produkcją i realizacją stanęła podziemna artystka, znana jako Raevey, która zadbała o jak najlepsze wrażenia dla słuchacza, popisując się nieziemskimi dźwiękami w bicie, podkreślając to umiejętnym mix/masteringiem wokali. W rolę operatora kamery wcielił się następny twórca podziemnej sceny, jakim jest Missie, który zdecydował się na współpracę ze skidem. Teledysk został nagrany w różnych miejscach miasta, dbając o jak najlepsze wrażenia, za sprawą starannego nagrania i skupienia, które panowało podczas kręcenia klipu - a montaż tylko podsycił całokształt tego wszystkiego, dowożąc świetną jakość finalnej wersji teledysku.** PROMOCJA NUMERU ODGRYWKI I WYDATKI INFORMACJE O POSTACI16 polubień
-
**Jest wieczór 21 listopada 2025 roku, a świat muzyki – ten undergroundowy, pulsujący pod powierzchnią mainstreamu dostaje drop od Nayli, zatytułowany Don't Call Out, numer zapowiadany był wcześniej w formie teaserów, czy też pojedyńczych postów, bądź plakatów/billboardów. Sam kawałek jest pierwszym wydanym numerem przez artystkę. Ludzie siedzący w klimatach laski mogą ją kojarzyć z pojedynczych produkcji kawałków pod raperów z undergroundu, czy też z darmowych beatów do wykorzystania wrzucanych do sieci. Laska odbiegła trochę od rapowych klimatów i nagrała numer w klimacie Rhythm and Blues, a w produkcji wspomógł ją VANCE @_wiktor. Warto dodać, że artystka zapowiada, jakby to miał być przedsmak przed jakimś większym wydaniem. Z tekstu wynika, że opisuję artystkę uciekającą przed byłymi znajomymi, czy też jej wrogami.* TEKST: PROMOCJA: ODGRYWKA: WYDATKI: INFORMACJE:13 polubień
-
Cockatoos Night Club to klub nocny znajdujący się na skrzyżowaniu Hawick Avenue i Eastbourne Way, czyli na granicy Burton z Rockford Hills. Pierwsze swoje otwarcie mial w 2020 roku, kiedy to byl promowany jako klub dla spoleczności LGBTQ+. Cockatoos przeszedl rebranding na początku 2021 roku otwierając się dla wszystkich, ale dalej zachowując latkę LGBTQ+ friendly. Lokal zostal zamknięty z początkiem 2022 roku ze względu na problemy finansowe wlaściciela. Prawa do marki i sam lokal w ostatnim kwartale 2025 roku zostal wykupiony przez znane w mieście imprezowe duo, czyli Juliana de Rose oraz Randiego Cateno. Korzystając ze swojego doświadczenia i zbudowanego zaplecza finansowego postanowili stworzyć oni miejsce organizujące niezapomniane imprezy dla wszystkich milośników nocnego życia. Cockatoos ma aspiracje dolączyć do grona najbardziej prestiżowych miejsc na imprezowej mapie Los Santos. Drogo, ale dobrze i bezpiecznie - to nieoficjalna dewiza, która przyświeca nowootwartej imprezowni w Rockford Hills. Glównym targetem, jeżeli chodzi o klientów, są średnio-zamożni i zamożni klienci, a na samym wejściu prowadzona jest selekcja, która sprawia że nie każdy prosto z ulicy zostanie wpuszczony do środka. OOC Klub będzie prowadzony przez moją postać i postać @skante. Glownym fachem naszych postaci jest szeroko rozumiane nocne życie, polecamy zapoznanie się z tematem. Zależy nam na otworzeniu wlasnego miejsca, które planujemy poprowadzić z pelnym zaangażowaniem i oddaniem. Chcemy wykreować miejsce, które będzie realnie tętnić życiem i zapadnie w pamięć graczom na bardzo dlugo, bo da im jakościowy i realny spot, gdzie ich postacie będą mogly zażyć nocnego życia wysokiej jakości.12 polubień
-
**Na v-tube na kanał @bbygail wleciał kolejny nowy film - po uprzednim wywiadzie Offbeat Yammer z producentem - Paries, tym razem jest to perkusyjny cover jednego z utworów ponownie znanego dla szerokiej publiki. Tym razem padło na dobrze znany zespół Linkin Park i utwór Given Up Całość ma względnie dobrą jakość, chociaż nie jest to jakość nagrania studyjnego a w garażowych warunkach na całkiem optymalnych choć tańszym sprzęcie. Widać także z każdym kolejnym nagraniem progres w samym montażu i obróbce dźwiękowej ze strony perkusistki. ** **Opis pod filmem:** Heyuuuuuh~~ Musiałam któregoś dnia nagrać ten kawałek, chodził mi wielokrotnie po głowie. Też często katowałam go będąc jeszcze nastolatką, cudownie oddaje zawarte emocje, aż pałeczki same rwą się do tłuczenia perkusji. Mam nadzieję, że przypadnie wam do gustu bo wiele osób w ankiecie kilka chwil wcześniej go typowało! Zapraszam was do odsłuchania... Linkin Park... Given UP! Już teraz! Jeśli szukasz perkusisty do nagrań studio lub na koncert - odezwij się! Z chęcią wesprę w takich działań najemniczo, na pewno się dogadamy i stworzymy razem coś super! Uderzaj w DM - [email protected] ((PW)) bądź w social media - Abigail Hernandez! **Znacząco niżej w opisie pojawiła się także tylko jedna mała wzmianka z opcją wsparcia artystki, opatrzona jedynie tekstem "POSTAW MI KAWĘ". Po przejściu dalej, można dokonać bezpośrednio przelewu przez bramkę** ((O ile kogoś podkusi poza samą narracją, prosz, numer konta: 7395577482 )) **Dodatkowo zaczął być także rozwijany aspekt społecznościowy dookoła kanału - sama bbygail bardziej wchodzi w interakcję z fanami zarówno za pośrednictwem swoich stron w social media jak i platform komunikacyjnych** (( Zapraszam chętnych na discord związany z kanałem. Będą pojawiały się tam informacje o aktualizacjach i nowych materiałach, zakładki społeczności czy też materiały pomocnicze dla osób biorących udział w materiałach pojawiających się na kanale: https://discord.gg/mP2BrGat ))12 polubień
-
**W godzinach popołudniowych wypłynął na światło dzienne kawałek zatytułowany Raw Talk, biciwo jest żywcem podkradnięte z neta, nie mając żadnych kontaktów producenckich na ten moment. Sam kawałek to stylowe bragga młodego rapera, w którym wyszły jego bieżące przemyślenia z życia codziennego. Czuć w wersach autentyczność oraz bezkompromisowość. We wrzuconym nagraniu również czuć surowość domowych warunków, a także mix/mastering nie jest na szczytowym poziomie, mimo to próbuję swoich sił nawet jeśli sama produkcja jest na ten moment amatorska. TEKST11 polubień
-
**Chwilę po filmiku wrzuconym na profil Lifeinvader rapera, pojawiło się IG Stories na jego oficjalnym koncie. Przedstawione jest zdjęcia, kiedy siedzi w studio razem z Jalen Gardner (@DreamsWorthMoreThanMoney ) oraz ChukkyRRich (@straightouttala). Dodany jest również tekst nawiązujący do słów "Shells Droppin'" w piosence, którą dodał - raper zapowiada, że w grudniu ma pojawić się świeżość pt. "OTT", najprawdopodobniej chodzi o album, o którym wspominał jakiś czas temu.**11 polubień
-
The Los Santos Police Department
Bubsonek i 9 innych polubił temat przez percesoner
LAPD must monitor employees closely to maintain accountability and trust...10 polubień -
**Wieczorem, dwudziestego pierwszego listopada na kanałach streamingowych początkującego muzyka, niespodziewanie pojawił się krótki teaser jego nadchodzącego numeru. Już po kilku sekundach odsłuchu można wyczuć, że idzie w zdecydowanie mroczniejszą stronę. Po przesłuchaniu słychać surowe, niepokojące brzmienie przełamane zadziorną energią. Na swoich socialach dodał zdjęcie jakiś czas temu ukazując jedynie że numer pojawi się w listopadzie, ale nie podał żadnej konkretnej daty ani godziny premiery pełnej wersji. Oznajmił także o tytule utworu - "Inside the silence". W przeciwieństwie do wielu innych nowych twórców, artysta nie planuje wypuszczać teledysku. Całość ma zostać opublikowana wyłącznie audio. Jedynym materiałem wizualnym pozostaje tajemnicza, mocno zamazana okładka, która jeszcze bardziej podkręca klimat niedopowiedzenia wokół nadchodzącego wydania. **9 polubień
-
9 polubień
-
9 polubień
-
PODSUMOWANIE #5 Cóż... Ostatni okres aktywności Nate dalej niósł za sobą sukcesy- jego utwór "Changes" ponownie znalazł się w dziesiątce "Rhythm Radar" Było to spowodowanie m.in sytuacją z jednym z kolektywów rapowych ze sceny Los Santos, który upatrzył go sobie jako łatwy obiekt do zaczepki. Mimo wszystko Tucker pozostał obojętny na zaczepki i jak widać- wyszło mu to na dobre. Dodatkowym smaczkiem w jego karierze i ostatnich działaniach był występ na "Desertfest 2025" gdzie zagrał koncert razem z takimi gwiazdami jak Seth Roonie Daagard ( @samer) Czy Jaden Morrow ( @Harlem) Na tym samym wydarzeniu countryboy poinformował fanów, że planuje on wydać swój debiutancki krążek- nie zrobił tego jednak tylko przez kilka słów ze sceny lecz puścił na streamingi przedsmak albumu- utwór "Villain". Sam jego tytuł i tematyka jest dość mocno refleksyjna. Mimo refleksji w owym utworze o Nate nie zapomniały także gossipy, które uchwyciły go podczas niejednoznacznej sytuacji ze wschodzącą tiktokerką Aeri Hae ( @ixenea) gdzie według posta Celebrity Preview obściskiwał się on pod La Cielo z ową dziewczyną. Tak jak w przypadku "konfliktu" z wcześniej wspomnianymi raperami Nate zignorował kolejny post owej "redakcji". Wraz z rosnącymi kontrowersjami i przypiętej mu łatce "Nate'a Fuckera" Tucker uznał, że obróci to w żart i nierzadko sam zaczął się tak przedstawiać czy z tego żartować. Do mniejszych aktywności na pewno można zaliczyć bardzo aktywne prowadzenie własnych sociali chociażby wtedy gdy wstawił zdjęcie, na którym miał on wąsy- promując akcje Movember i motwyując mężczyzn do zbadania swoich narządów intymnych tak jak wcześniej gdy pomagał w akcji promocyjnej na Pink October. Podsumowując o Nate dalej nie jest za cicho a on sam dalej stawia kroki w swojej karierze- czasem mniejsze, czasem większe. Nie brakuje też potknięć, ale przecież nie myli się ten kto nic nie robi. Prawda?9 polubień
-
9 polubień
-
8 polubień
-
8 polubień
-
8 polubień
-
Joe Graber | The Homeless Rat and Scum
intoksynator i 6 innych polubił temat przez Rhubeno
"Zyćko w tym przeklyntym kraju nie je takie proste, długi za szpitol? Upadłości? Straciło sie wszystko, co miał ale nie straciłym rozumu, choć chcieli mi go łodebrać, banda parszywców, ja jest problemem na który ten system nie mo haka ni kodu!" Joe Graber tak naprawdę nie urodził się jako włóczęga z problemami... Wracając do jego wspomnień z młodszych lat można było by się nie spodziewać że był bardzo cenionym fachowcem w Sandy Shores, a dokładniej... mechanikiem specjalizującym się w maszynach ciężkich, ciężarówkach oraz autobusach, nie ma co za dużo złego mówić, był pracowity i solidnie podchodził do powierzonych mu obowiązków, ludzie go lubili, był miły, czasem palnął jakimś żartem... jego pracowitość nie odstawała od innych. Po prostu, prostolinijny z umiejętnościami do naprawiania Jego skromny warsztat przetoczył naprawdę wiele pojazdów, krążyły legendy... "Idź do Grabera, dotknie i będzie jak nowe" choć pewnie ta legenda bazuje na szacunku do jego osoby to życie miało na niego w ogóle inny plan, mając trzydzieści osiem lat jego życie zostało poddane próbie, zwykły wydawało się wypadek przy pracy - częściowa awaria hydrauliki spowodowała poważne, wielo-odłamowe złamanie nogi i uszkodzenia miednicy... tak właśnie rozpoczęła się jego wędrówka po salach operacyjnych różnych szpitali, przechodząc w tamtym momencie ich paręnaście i nie oszukując... były one skomplikowane wydłużały jego szansę na powrót do bycia sprawnym ale jednocześnie trwoniły majątek, oszczędności na które ciężko pracował latami, mijały lata a jego długi medyczne narastały można powiedzieć w astronomicznym tempie, niemalże całkowicie wyczerpując rodzinny budżet i ubezpieczenie... Joe, fizycznie ledwo zdolny do pracy, pogrążony w bólu musiał patrzeć jak jego własna żona, nie może unieść ciężaru kryzysu, sama wpadła w nałóg alkoholowy po czasie zapijając się na śmierć... Samotny, fizycznie i psychicznie zrujnowany Joe, obciążony gigantycznymi długami których nie był tak naprawdę w stanie spłacić więc - ogłosił upadłość, system, któremu tak uczciwie służył, odrzucił go, ludzie którzy tworzyli o nim legendy, którzy witali pogodnym uśmiechem, odwrócili się do niego plecami - czy zasłużył ? Nie wiem, ale to wydarzenie złamało jego ducha i ukształtowało całokształt tym kim jest dziś. Od tamtej pory mija tylko... albo i Aż blisko dwadzieścia lat. Dziś Joe ma prawie sześćdziesiąt lat, kuleje i żyje na marginesie społeczeństwa, codziennie jest wyzywany od żula, najgorszego, od pijaka a nikt nie zna jego prawdziwej historii życia, wielu ocenia po prostu po wyglądzie - po tym co jest tutaj, co jest teraz ale powinni wiedzieć że kiedyś może się stać coś co również wprowadzi ich w taką sytuację a nie inną - wtedy kiedy legalna praca odpadnie, bo całą wypłatę będzie trzeba oddać na długi, przekonają się sami i Joe o tym wie... Powracając do tematu. Za swoje mobilne schronienie służy mu bardzo stary, zniszczony, pordzewiały kamper którego często można zauważyć w okolicach Vespucci, którym to przemieszcza się za każdym razem budując swój ,,kąt'' obok niego - na nowo. Sam kamper jest tworem ze złomu, różnych części znalezionych na śmietnikach i wysypiskach śmieci... Bo jest majsterkowiczem, szczurem który wykorzystuje to co zostało odrzucone jak on sam, używa swojej wiedzy mechanicznej by tworzyć różnorodne przedmioty ze złomu od legalnych narzędzi po prowizoryczne naprawy... A może coś lepszego ? aparatura do destylacji ? Masz to u Joe'go sam jego Camper zamiast kuchni ma mały warsztat gdzie trzyma narzędzia, które kupił za wyżebrane pieniądze bądź znalezione na złomie i naprawione... Tak jak już pisałem utrzymuje się z żebrania, drobnych, nieformalnych zleceń czy to naprawy, czy przeróbki również, to co się wydarzyło w jego życiu zmieniło go, tworząc bardzo wielką pogardę dla państwa, świata - który go zniszczył. Więc jaki tak naprawdę jest Joe? Kulawy, to pewne, zachował swój chłopski rozum i zdolność do logicznego jak też technicznego myślenia - choć ma się za ,,trzeźwego'' realistę, momentami potrafi mu odbić, Pod wpływem stresu wykrzykuje i wykazuje irracjonalne zachowania, wygłasza jednocześnie absurdalne tyrady! ale trzeba go zrozumieć, tego mechanicznego geniusza, manipulującego ludźmi jak kukiełkami, balansującego na krawędzi prawa i zdrowia, to jest cały on, to jest Joe Graber, historia jego życia i poczynań które go do tego doprowadziły... Witam wszystkich tych co mnie poznali oraz tych co dopiero poznają, wychodzę z fajną perspektywą gry długoterminowej postaci kulawego, bezdomnego dziadziusia z problemami natury psychicznej jak też fizycznej, nie znajdziecie go w ekstrawaganckich wozach, nie znajdziecie w restauracji ale spotkacie go zapewne wiele razy na parkingu Vespucci bądź pod mostem, w skrócie bez dalszego rozpisywania się, zapraszam do dalszego obserwowania tematu, będę wstawiał tutaj screeny z mojej gry, pozdrawiam wszystkich którzy już mieli do czynienia z moją postacią i dziękuje community, za pozytywny jej odbiór. A wasze wiadomości do mnie i pochwały znajdziecie pod spodem!7 polubień -
7 polubień
-
7 polubień
-
7 polubień
-
6 polubień
-
6 polubień
-
6 polubień
-
thepaletobeacon.com/news
Sailaway i 4 innych polubił temat przez Crunchiper
**Na stronie internetowej thepaletobeacon.com pojawił się nowy artykuł.**5 polubień -
thepaletobeacon.com/news
mekx i 4 innych polubił temat przez Crunchiper
**Na stronie internetowej thepaletobeacon.com pojawił się nowy artykuł.**5 polubień -
MX pride in city of champions
Adik_ i 4 innych polubił temat przez percesoner
LAPD must monitor employees closely to maintain accountability and trust...5 polubień -
5 polubień
-
TROIKA Restaurant & Lounge powstała na rogu ruchliwego skrzyżowania w Vinewood, w miejscu, które od lat miało potencjał, ale nikt nie potrafił go sensownie wykorzystać. Budynek z dużym tarasem, otwartą przestrzenią dookoła i widocznością z kilku kierunków ulicy był wcześniej zajmowany przez różne, dość przypadkowe lokale. Raz działał tu bar, raz knajpa „na szybko”, innym razem miejsce praktycznie stało puste - wszystko przez brak konkretnej wizji i długofalowego pomysłu na ten adres. Przełom nastąpił w momencie, gdy nieruchomością zainteresował się Gleb Voronov. Zamiast kolejny raz „odmalować ściany i zobaczyć, co będzie”, Voronov potraktował ten budynek jak szansę na stworzenie restauracji z prawdziwego zdarzenia. Od pierwszej wizyty na miejscu zwrócił uwagę na trzy rzeczy: świetną lokalizację, naturalny ruch pieszy i samochodowy oraz możliwość zbudowania wokół lokalu zadbanego tarasu, który będzie żył przez większość roku. Pierwszą decyzją właściciela było uporządkowanie całego otoczenia. Zniknęły stare, poniszczone parasole, chaotyczne reklamy po poprzednich biznesach i niepasujące do niczego meble. Taras został opróżniony, a następnie na nowo zaaranżowany: równe rzędy stolików, jednolite krzesła, duże donice z roślinami i czytelne przejście prowadzące do głównego wejścia. Całość ma od razu sprawiać wrażenie zadbanego, dobrze prowadzonych miejsca, do którego bez wahania można wejść, nawet jeśli wcześniej się go nie znało. Równolegle Voronov zajął się stroną formalną i organizacyjną. Zadbano o wszystkie pozwolenia, umowy i zaplecze techniczne tak, aby restauracja od początku opierała się na stabilnych fundamentach, a nie prowizorce. Właściciel założył, że TROIKA ma być biznesem na lata, a nie kolejnym sezonowym lokalem. Stąd inwestycje w porządne wykończenie, estetyczną oprawę zewnętrzną i spójną identyfikację wizualną - od szyldu, przez markizy, po menu. Ważnym elementem historii powstania TROIKI jest to, że miejsce od początku miało być „wizytówką” Gleba Voronova. Zależało mu, aby każdy, kto przejdzie lub przejedzie obok, widział restaurację, która wygląda na dopiętą i przemyślaną. Dlatego tak duży nacisk położono na to, jak lokal prezentuje się z zewnątrz: czyste szyby, równo ustawione stoliki, zadbane rośliny, brak bałaganu przy wejściu. Gość jeszcze przed przekroczeniem progu ma mieć poczucie, że w środku będzie tak samo porządnie, jak na zewnątrz. Z czasem, kiedy prace porządkowe i inwestycje zostały zakończone, TROIKA Restaurant & Lounge zaczęła przyciągać ludzi samym swoim wyglądem. Nawet w gorszą pogodę - przy deszczu i mokrej nawierzchni - restauracja wyróżnia się jako jedno z nielicznych miejsc, które wciąż wyglądają schludnie i „ogarnięcie”: stojące prosto parasole, suche krzesła wciągnięte pod zadaszenie, brak porzuconych rzeczy na tarasie. To dokładnie ten efekt, o który chodziło Voronovowi, gdy mówił, że gość ma mieć wrażenie, że lokal „trzyma poziom”, niezależnie od pory dnia czy warunków. Dziś można powiedzieć, że historia TROIKI to w dużej mierze historia jednego właściciela, który zobaczył w zaniedbanym adresie coś więcej niż kolejny bar do szybkiego zarobku. Gleb Voronov konsekwentnie doprowadził miejsce do stanu, w którym restauracja jest zadbana, dobrze ulokowana i rozpoznawalna - a każdy, kto spojrzy na nią z drugiej strony ulicy, widzi nie „kolejną knajpę”, tylko lokal, który ma jasno określony charakter i gospodarza, który o niego dba.4 polubienia
-
[Projekt IC] Silver Suds
Vesa i 3 innych polubił temat przez bestia ze stargardu
— Silver Suds Silver Suds to nowoczesna, w pełni zautomatyzowana pralnia chemiczna zlokalizowana w sercu Dolnego Vinewood. Obiekt został wyposażony w najnowsze systemy czyszczenia tkanin, pozwalające na precyzyjne i szybkie usuwanie zabrudzeń z odzieży codziennej, materiałów specjalistycznych oraz tekstyliów domowych. Założona przez Gabriela Kohlberga i Paula Rosenberga, Silver Suds od początku działalności utrzymuje wysokie tempo pracy, obsługując dziennie setki sztuk odzieży bez utraty jakości wykonania. Usługa pozostaje przystępna cenowo, a szeroki cennik obejmuje zarówno standardowe pranie, jak i zaawansowane metody konserwacji tkanin. Dodatkowo, pralnia oferuje pakiety ekspresowe, opcje czyszczenia specjalistycznego, a także pełną obsługę klienta biznesowego - tak, żeby każdy klient, dostał dokładnie to, za czego oczekuje. Choć Silver Suds funkcjonuje w świadomości mieszkańców Dolnego Vinewood jako standardowa pralnia chemiczna, jej zaplecze operacyjne znacząco odbiega od typowego modelu działalności usługowej. Obiekt został zaprojektowany tak, aby łączyć w pełni legalną ofertę dla klientów z dyskretną infrastrukturą umożliwiającą prowadzenie operacji finansowych o zupełnie innym charakterze. W głębszych sektorach lokalu, niedostępnych dla osób postronnych, działa precyzyjnie skonfigurowany system finansowy obsługiwany przez zaufanych współpracowników. Struktura ta pozwala na przeprowadzanie zaawansowanych procesów konwersji kapitału, umożliwiając jego wprowadzenie do oficjalnego obiegu gospodarczego bez wzbudzania podejrzeń. Operacje są dzielone na wiele małych transakcji, maskowanych wśród rutynowych wpływów z codziennej działalności pralni, co znacząco utrudnia ich wykrycie przez organy kontrolne. Pracownicy obsługujący front lokalu wykonują swoje obowiązki w pełni profesjonalnie, utrzymując wrażenie standardowej, rzetelnej obsługi. Całość funkcjonowania została opracowana tak, by zewnętrzna część przedsiębiorstwa stanowiła wiarygodne uzasadnienie dla przepływów finansowych, podczas gdy rzeczywista aktywność ukryta jest za warstwą pozornej normalności. Silver Suds pełni tym samym rolę stabilnego punktu operacyjnego, zapewniającego właścicielom zarówno legalną tarczę ochronną, jak i stałą możliwość prowadzenia działań wykraczających poza tradycyjne ramy usług pralniczych. — LOKALIZACJA Dolne Vinewood w tej części to zapomniany przez wszystkich pierdolnik przy zboczu wzgórz Vinewood. Rejon składa się głównie ze starych lokali usługowych, małych warsztatów i budynków handlowych, które lata świetności mają dawno za sobą. Fasady są wypłowiałe, część lokali jest zamknięta na stałe, a ulice wyglądają jakby miasto już dawno przestało się nimi interesować. W okolicy dominują wąskie ulice, niewielki ruch pieszy i sporadyczny ruch samochodowy. Reklamy na billboardach są stare i nieaktualne, co tylko podkreśla klimat pół-opuszczonego zaplecza Vinewood. To teren cichy, mało kontrolowany, wręcz idealny dla działalności wymagającej dyskrecji4 polubienia -
[V-Tube] @just_IV
Debeka i 3 innych polubił temat przez tenshinekk
**Około 19:00, 20.11.2025 roku na kanał V-Tube o nazwie @just_IV wpadł nowy cover basowy. Tym razem jest to bardziej wymagający kawałek, dokładniej SlipKnoT o tytule Spit It Out. Zadziwiającym dla odbiorców kanału może być duża staranność i dynamika chwytów, których użyła na klipie. Dźwięk sam w sobie też jest lepszy za sprawą pomocy jej koleżanki po fachu.** **Pod cover'em również znalazł się krótki opis:** "Hey! Siedziałam dosyć sporo nad wyprodukowaniem tego, mam nadzieję, że Wam siądzie! Dajcie znać co sądzicie, lajkujcie i podajcie dalej 🖤 W procesie edycji pomogła mi niezastąpiona @Calveris (@shuro) 😋 See ya next tIme, eVeryone!🔥"4 polubienia -
4 polubienia
