Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 28.04.2022 uwzględniając wszystkie działy
-
10 polubień
-
10 polubień
-
Wszystko, co można dostać za pieniądze, jest tanie (Daily Globe) Dzisiaj w Night American Discussions o zarobkach gwiazd, które pokazują, że wszystko, co można dostać za pieniądze, jest tanie. Działając charytatywnie poświęcają swój wolny czas i środki na potrzeby tych, którzy w życiu mają o wiele trudniejszą sytuację. Nie tylko nie żyją ponad stan, ale i starają się zrozumieć sytuację swoich fanów. Prawdziwe show wykonując "Money, Money, Money" zespołu ABBA zrobiła Kulture de Betances, a jej występ poprzedził rozmowę Nicholasa Conella z Yukiyo "KIYO" Shimanouchi oraz Conana Fincha. *** NC: Dobry wieczór drodzy mieszkańcy Los Santos! Jakiż piękny mamy dzisiaj wieczór, prawda? Jako Daily Globe nie poprzestajemy w uświetnianiu Wam każdego dnia, więc zapraszam na Night American Discussions! Moimi i Państwa gośćmi są dzisiaj Conan Finch oraz Yukiyo "KIYO" Schimanouchi-Gallo. Cześć Wam! CF: Haha, hey! Jak leci, Conell? YS: Hej, hej Nicholas, drogie Santos! NC: U mnie? Wyśmienicie, Conan. Mam do Ciebie pierwsze pytanie - nim zaczniemy. Przypuszczasz o czym będzie dzisiejsza rozmowa? CF: Nie... Nie. Przyszedłem tutaj zielony, nawet i wciąż taki siedzę. CZEKAM na odkrycie kart i poznanie tematu dzisiejszej rozmowy, Nick. NC: A więc dzisiaj będzie o... **W studio nagraniowym, w którym była prowadzona rozmowa LIVE, zaczęły gasnąć światła w ciemne tony - jasne światło skierowało na drzwi wejściowe wraz z ruchem kamery. Ukazała się wchodząca Carmella B, która mimo trzeciego trymestru ciąży, prezentowała się bardzo wulgarnie, wręcz bez jakiejkolwiek stylizacji. Wodząc powolnym krokiem w kierunku zgromadzonych, zaczęła aksamitnie i delikatnie coverować kultowy utwór zespołu ABBA - Money, Money, Money. Odbijała się od prawego do lewego rzędu krzeseł przymykając oczy. Finalnie znalazła się na scenie. Tworząc teatralnie układ taneczny, zaczęła obsypywać pieniędzmi zaproszonych gości - KIYO & Conan Finch. Przeniosła ciało na biurko, prezentując walory ciała przed Nicholas Conell. W tym momencie nawinęła do mikrofonu słynny wers "FORSA, FORSA, FORSA - życie gwiazdy nie jest proste, a chciałabym to poczuć". Po zakończonym występie ukłoniła się przed kamerą, przytuliła każdego z gości, a uprzęż prostytutki Z DOLARAMI zawiesiła na szyi piosenkarki KIYO. Pomachała pazurami do kamery i kręcąc dupskiem poszła do wyjścia. ** YS: Jak łatwo przychodzi nam rozrzucać tysiące? Dość ciekawy temat. Nicholas też doda pewnie trzy grosze, co? CF: Z pewnością... Dlatego jeszcze nie otwieram buźki. NC: Macie doskonałą intuicję. Wszyscy tutaj jesteśmy ciekawi na jakim poziomie żyją gwiazdy showbiznesu, w tym Wy. Powiedzcie mi, starcza Wam do przysłowiowego pierwszego? CF: Nie! YS: Wiesz, Nicholas. Akurat trafiłeś raczej na rozważne osoby, które potrafią obchodzić się z banknotem. Osobiście nie jestem typem osoby, która cały roczny przychód wydaje na zachcianki, a bardziej ukierunkowuje to na inwestycje. Inwestycje, które w w czasie przynoszą znacznie lepsze pieniądze, ale i satysfakcję. NC: Idąc zatem dalej, wiesz ile wynosi w Stanach Zjednoczonych najniższe krajowe wynagrodzenie? YS: Rocznie, czy miesięcznie? NC: Może inaczej - ile wynosi najniższe wynagrodzenie krajowe za godzinę pracy, przed odliczeniem podatku. YS: W okolicach ośmiu dolarów? Nie jestem pewna. Może przesadziłam... dziesięć, dwanaście dolarów? NC: Siedem dolarów i dwadzieścia pięć centów za godzinę. Tyle właśnie wynosi federalna płaca minimalna. Rzecz w tym, że często w swoich utworach artyści podejmują się zrozumienia swoich fanów, ale czy to jest faktycznie realne? Czy naprawdę patrząc z Waszego poziomu, da się dostrzec potrzeby tych na dole? Kieruje to pytanie do Was oboga. Bardzo proszę, Conan. CF: Czy da się dostrzec? - Cmon... Wyjdź na ulice Santos. Potrzeby widać. Nasze kochane Stany Zjednoczone to zlepek skrajności. Najbogatsi i najubożsi w jednym miejscu. Więc tak... To jest realne, jeżeli... NIE! Inaczej. - Myślę, że problem śmiesznych wynagrodzeń oraz skrajnego ubóstwa widać gołym okiem, ale wielu po prostu udaje, że on nie istnieje, dlatego nie robi w tym kierunku żadnych kroków. Dlaczego? Sam chciałbym wiedzieć. YS: Conan dobrze to ujął, krótko i na temat. Osobiście jestem też tego zdania, że przez niektóre czynniki ta wielka przepaść będzie trudna do pokonania. W obecnych czasach coraz mniej mówi się o tym jak żyją najbiedniejsi w Stanach. Sami możemy dostrzec, że problem leży widocznie po stronie systemu, który nie pozwala osobom w dołu na łatwe wyjście z niego. NC: Nie mniej dla Was Amerykański Sen wciąż trwa. Pozwolę sobie zapytać - ile KIYO i Conan Finch biorą za godzinę swojego koncertu? Mówię rzecz jasna o uśrednionej kwocie. Pytam nie bez powodu, bo chciałbym w ten sposób wprost pokazać jak wielkie dysproporcje panują w naszym kraju. Zresztą w swoich wypowiedziach sami zgodziliście się, że faktycznie są one duże. YS: Niestety, ale obowiązuje mnie umowa NDA w sprawach finansowych z partnerami, u których mam okazję zagościć na scenie, dlatego też nie mogę powiedzieć dokładniejszej kwoty. Jednak godzina mojej pracy wokalnej przekracza już barierę dziesiątek tysięcy dolarów. Wszystko też ma swoje pod warianty. Ilość utworów granych podczas danego wieczoru, ich ekskluzywność. Czy są to przedpremierowe utwory, czy też występ w kolaboracji z innym artystą. CF: Za to ja mogę powiedzieć i powiem, natomiast nie będzie to zwykła odpowiedź z kwotą. - Po pierwsze, zależy od wielkości wydarzenia oraz w jakim celu jest ono zorganizowane. Przykładowo... Ostatni koncert jaki dałem, trwał godzinę, niby na jakimś otwarciu, a w rzeczywistości zbiórka na szczytny cel. Nie wziąłem ani centa. Podobnie było przy wydarzeniu na ULSA, cel dla psiaków, wystąpiłem charytatywnie, nie brałem za niego nic. Jeżeli chodzi o masówki, kwoty sięgają od stu do dwustu tysięcy dolarów. Wszystko zależy od ilości utworów jakie wykonam oraz kto jest organizatorem. Wszystko jest dokładnie analizowane przeze mnie i mój team. - Na mniejsze, prywatne wydarzenia zazwyczaj staram się negocjować te cenę, by wszystko było fair, to dość oczywiste. NC: Do tej kwestii zaraz wrócimy. Mam oczywiście na myśli pracę pro bono. Ile najwięcej udało Wam się zainkasować za jedno wydarzenie? Nie pytam jakie - rozumiem Wasze kontrakty. Chodzi mi o suchą kwotę. Podzielicie się tym z naszymi widzami? CF: Przed rozdzieleniem z moim teamem menagerów... Choreografów, zespołem, stylistów i tak dalej... Z trzysta tysięcy?.. - Oczywiście, kochani... Pamiętajcie, że do kieszeni artystów trafia tylko jakiś procent... z tej kwoty... Broń bogowie, całość. YS: Nie pamiętam dokładnie ile wyszło przed rozdziałem na management, czy też i pozostałe opłaty... Ale na czysto wyszłam jakieś dwieście tysięcy wtedy? Może troszeńkę mniej, ale blisko tej kwoty. NC: Producent podpowiada mi, że przeciętny zjadacz chleba w USA na taką kwotę musiałby pracować ponad czterdzieści tysięcy godzin. I teraz zapytam wprost, uprzedzając być może wielu krytyków - przypuszczam nie ostatni raz tego wieczoru. Czy to jest uczciwe? Yukiyo. YS: Oczywiście, że nie jest. Jednak przypuszczając, że wokaliści naszego pokroju pracowali od wczesnych lat nastoletnich nad swoim wokalem, by nauczyć się panować nad nim, manipulować nim... Zarzucanie niektórym artystom, że nie należą im się pieniądze za ich ciężką, wieloletnią pracę niekiedy... To jak powiedzenie, że mecenasowi nie należą się pieniądze za wygranie rozprawy opiewającej na dość dużą kwotę odszkodowania, racja? Aczkolwiek, Nicholas! NC: Tak? YS: Zgodzę się z tym podziałem. Niektórym artystom po prostu nie należą się pieniądze... Za sztucznie podkręcany głos w studiu? No proszę Cię. Puściłabym mojego kota do mikrofonu i spokojnie zjadłby większą scenę tych wszystkich artystów, którzy uważają się za Bożków mikrofonu. NC: Masz na myśli kogoś konkretnego? YS: Mówię to jako aktualna CEO wytwórni. Obserwuję dość dobrze scenę branży muzycznej na... No można już powiedzieć, że krajową skalę. Nadrabiam zaległości w wiedzy i staram się po prostu dorównać mojemu poprzednikowi, Little. Podsumowując - nie, nie mam nikogo konkretnego na myśli. CF: Mówimy tutaj o kontraście, tak?.. Cóż... Artyści... Dedykujemy temu całe swoje życie. Gdyby mi się nie udało, sam pewnie zostałbym wiecznym baristą w małej kawiarni w NYC. - Nie jestem tutaj od sądzenia i mówienia komu co się należy. Natomiast na własnym doświadczeniu, uważam, że szanuję i doceniam szansę i co za tym idzie - pieniądze - na tyle, że nie czuję z tym ogromnych wyrzutów sumienia. Pracowałem na to całe swoje życie, ryzykując przy tym wszystko. Będąc tu gdzie jestem nie jestem obojętny dla osób, którym w życiu nie wyszło. Nie jestem obojętny dla krzywdy, nie brak mi wrażliwości... Conell, chętnie pokaże ci auto, którym na co dzień jeżdżę. Nie obnoszę się swoim majątkiem, przeznaczam je na to, co uważam za potrzebne. Wiem, że dalej nie odpowiedziałem jasno, ale na takie pytania jasnej odpowiedzi nie ma. Mógłbym siedzieć tutaj do rana i opowiadać na ten temat. YS: To prawda, ten temat to temat rzeka. NC: Naturalnie. Nie chciałbym też byście - Conan, Yukiyo - odbierali moje pytania jak atak, wręcz przeciwnie - o czym zaraz - staram się pokazać naszym oglądającym, że Wasz wkład w kulturę i poświęcenie na jakie decydujecie się od młodych lat życia, jest warte kwot, które otrzymujecie. Dlatego kolejne pytanie dotyczy tego w jaki sposób dzielicie się swoimi majątkami. Mówiąc potocznie, oczywiście. Wiemy wszyscy ile w działalność charytatywną wkłada swojego czasu Conan Finch. Być może zaraz też dopowie nam o czymś nowym. Czy podobne kroki podejmujesz Ty, Yukiyo, a idąc dalej podległe Tobie Flair Records? YS: Nie jestem osobą, która potrzebuje atencji poprzez czyny charytatywne. I broń mnie Buddo, nie atakuje teraz tutaj wszystkich gwiazd, które informują na socialmediach ile przeznaczyli na działania charytatywne. Po prostu nie odczuwam potrzeby, by się tym dzielić z każdym. Najbliżsi wiedzą ile już przeznaczyłam na takie eventy, czy zbiórki pieniędzy. Nie jest to naprawdę mała kwota, Nicholas. Jeśli jednak chodzi o Flair Records - wspieramy młode talenty, które dopiero stawiają pierwsze kroki w tym świecie. Kiedyś ktoś dał mi szansę na to, by móc zaistnieć i pokazać, że jestem warta tego ryzyka - teraz chcę kontynuować to, przerodzić to w tradycję tej wytwórni i zainspirować innych do tego. NC: Chciałbyś coś dodać, Conan? CF: Umm... OH! - Idealny moment... NA oficjalne ogłoszenie przeze mnie... *patrzy się na kamerę.* Kochani, parę tygodni temu zostałem twarzą Los Santos Foundation - jest to oficjalne, prawdziwe info. Wspólnie będziemy działać na obszarze naszego kochanego miasta, głównym celem fundacji są osoby, które mają problemy z używkami psychoaktywnymi. Zajrzyjcie na stronę fundacji, warto - uwierzcie. NC: Powiesz nam coś więcej o tym projekcie? CF: Działamy na bieżąco. Ostatnio fundacji udało się zebrać pół miliona dolarów na rzecz osób z uzależnieniami. Aktualnie kwota jest sprawdzana przez odpowiednie służby, weryfikowana - działanie takich fundacji nie jest prosta, wszyscy o tym wiemy. Za jakiś czas ogłosimy na co przeznaczymy te kwotę. NC: To naprawdę szczytne. Wszyscy jesteśmy pod wielkim wrażeniem tego ile serca wkładasz w swoją pracę poza muzyczną scenę. Na Celebrity Awards 2021 porównałem Cię do archanioła. Chyba nie mija się to z prawdą? YS: Wiele mu brakuje do bycia archaniołem, co? Skrzydeł brak, aureoli też, ale fakt, głos ma naprawdę dobry. Moim zdaniem Conan idealnie wpasowuje się w letnie-vibe'y. CF: Letnie, nie-letnie. Kochani... Niedługo usłyszycie coś nowego, I swear. Może archanioł zamieni się w diabła. NC: Ostatnie pytanie. Czy gdyby Daily Globe zorganizowało koncert charytatywny na Davis, to zgodzilibyście się wziąć w nim udział? CF: Davis, Davis, Davis... Spotkało mnie tam masa przykrych rzeczy, nie ukrywam, mam pewne PTSD do tego miejsca. Myślę, że organizacja eventu w miejscu, w którym jest większe ryzyko niebezpieczeństwa byłoby głupstwem. Nie chodzi tutaj nawet o samych występujących, a chociażby publikę. Nawet nie wiesz, ile nastolatek przychodzi posłuchać mnie czy Kiyo... - Jeżeli event miałby ponadprzeciętnie dobrą ochronę, sure... Why not?.. - Zaznaczam, że nie brzydzę się takimi miejscami, po prostu są one uznawane za bardziej niebezpieczne, tyle ode mnie. NC: Yukiyo? YS: Myślę, że jeśli rzeczywiście tak jak mówi Conan... Zostanie zapewniona naprawdę dobra ochrona nam, artystom, ale przede wszystkim odwiedzającym wydarzenie - całe Flair Records byłoby skłonne do podjęcia się współpracy. NC: Tym samym dzisiejsze Night American Discussions kończymy tym ciepłym - stosunkowo - akcentem w kierunku mieszkaców Davis, których pozdrawiamy. Moimi i Państwa gośćmi byli Conan Finch i Yukiyo Shimanouchi-Gallo. Dobranoc! *retransmisja programu dostępna już teraz. Daily Globe || Nicholas Conell8 polubień
-
Kelly Love
sentinobln i 7 innych polubił temat przez Madlyn
**Na przełomie marca i kwietnia, Kelly zrobiła sobie dłuższą, niezapowiadaną przerwę. Na profilu Felipe Sanchez pojawiło się wspólne zdjęcie z Kelly, jako oficjalna informacja o łączących ich relacjach. Wrzuciła post na LifeInvader wyjaśniający przyczyny jej nieobecności, jednocześnie zapowiadała swój rozwój w najbliższym czasie, również mając na uwadze aspirującą na modelkę Maya Roy. Tego samego wieczoru kobieta miała spotkać się z Conan Finch w sprawie rzekomej współpracy. Niestety, kobieta została uprowadzona i brutalnie pobita. Na social media Kelly Velez trafiły dwa posty - film oraz zdjęcie pobitej Kelly. Generation A opublikowało w międzyczasie informację o przejęciu konta Conan Finch przez osoby trzecie. Kilka dni po nieszczęśliwym wydarzeniu, Love ostrzegła o kradzieży jej telefonu. Od tamtej pory kobieta nie pojawia się niemal wcale publicznie, jej social media milczą. ** **Po tygodniu od porwania, Kelly opublikowała swoje oficjalne stanowisko nt. swojej kariery i bólu, który przeżywa. Tym samym, odeszła z agencji Timeless. **8 polubień -
Aisha "Dollface" Theiss
eufo i 6 innych polubił temat przez ariwederczi
Aisha Theiss (ur. 05.07.2001r.) - stawiająca swoje pierwsze kroki w przemyśle muzycznym dziewczyna działająca pod pseudonimem Dollface. Zaszczepiła się pasją do muzyki od swojego ojca, który był szanowaną personą rapową w wąskim gronie swoich odbiorców. W wieku piętnastu lat zaczęła pisać swoje pierwsze teksty rapowe, a swoją muzykę publikowała w popularnym dla undergroundowych twórców serwisie streamingowym. Aisha nie była szczególnie doceniona przez odbiorców, jej kawałki nie były słuchane. Mimo wszystko, nie zamierzała dać za wygraną, a kolejne niepowodzenia dawały jej motywacje, by działać dalej. Po powrocie ze szkoły zawsze wchodziła do swojego pokoju, zamykała za sobą drzwi, ściągała darmowe podkłady muzyczne z internetu i tworzyła kolejne, niepubliczne tracki w zaciszu czterech ścian, korzystając z mało profesjonalnego sprzętu. Zmuszona została w pewnym momencie odstawić swoją pasję na bok, na rzecz nauki i szkoły, którą ukończyła w wieku 18 lat. Spragniona wolności nastolatka oddała się imprezom ze znajomymi i dorosłemu życiu bez zobowiązań. W tym samym okresie skłóciła się również ze swoim ojcem, z którym nie utrzymuje kontaktu do dnia dzisiejszego. Wyprowadziła się także ze swojego rodzinnego domu i podjęła się pracy w okolicznym sklepie z elektroniką. Kończąc 20 lat, zdecydowała powrócić do swojej dawnej pasji i wziąć się poważnie za muzykę. Z zaoszczędzonych pieniędzy oraz pomocy ze strony matki, wynajmuje studio do nagrywania i stawia swoje pierwsze, większe kroki w branży muzycznej. Artystka w oczach ludzi często uchodzi za osobę kontrowersyjną przez swoje zachowania oraz sposób, w jaki kreuje swój wizerunek w sieci. Młoda raperka wciąż dojrzewa, a przez muzykę wyraża swoją osobowość. MATERIAŁY: SOCIAL MEDIA: lifeinvader WZMIANKI:7 polubień -
**Na oficjalnym koncie Lowkey'a i na kontach ludzi z Darcside pojawiła się zapowiedź kawałka który zapowiada powrót rapera po długiej nieobecności. Tak jak to w stylu Hicks'a na zapowiedzi nigdzie nie została ujawniona data w której kawałek zostanie wydany. Niektóre plotki donoszą że track zostanie wypuszczony na początku maja**7 polubień
-
Written by Alice Moner - DAILY GLOBE 10/04/2022 Rozwój rynku technologicznego w Los Santos, a przy tym kilka słów o rozwoju firmy DigiByte. Innowacyjne produkty wymagają nieszablonowego podejścia, dlatego w ramach kampanii promującej nowy produkt DigiWatch, DigiByte podjęło się współpracy z Rose Diet’s. DigiByte wprowadził na rynek nową limitowaną linię zegarków DigiWatch, które mają dopracowany i stylowy design. Nowe zegarki DigiWatch wyróżniają niestandardowe moduły przeznaczone dla osób dbających o zdrowy tryb życia. Sam produkt jest wysokiej jakości i posiada wiele nowoczesnych funkcji. Z kolei na rynku smakoszy pojawił się nowy wariant smakowy jagoda-mięta napojów energetycznych firmy FUZZY. Powstał on przy współpracy z Digibyte, mając za zadanie wypromować ich kryptowalutę DigiCoin. Kupując napój, można wygrać pakiet kryptowaluty DigiCoin do gry na giełdzie. Aby sprawdzić swoją wygraną, należy wejść na stronę Digibyte i w odpowiednim miejscu przepisać kod umieszczony pod zawleczką. Właściciele marki zdecydowali się właśnie na napój energetyczny, ponieważ stwierdzili, że jest najbliższy ich spółce i jej działaniom. Co ciekawe, w ostatnim czasie doszło do zmiany właściciela spółki. Nathan Hawk wykupił 100 procent udziałów. Teraz już nie tylko pełni rolę głównego dyrektora spółki, a również jest jej CEO. Niezmiennie spółka podlega pod holding DYNASTY, a Nicholas Satterfield nie jest już powiązany ze spółką. Nathan Hawk od dawna zajmował się większością wewnętrznych spraw marki, więc było wiadomo, że prędzej czy później dojdzie do takiej zmiany. Wiadomo, że po tak znaczącej reorganizacji można spodziewać się poważnych zmian w funkcjonowaniu spółki. Rosnąca konkurencja na pewno stanowi zagrożenie, dlatego aby nie zginąć w tym wyścigu spółka musi zaprezentować coś więcej niż zwykłe produkty. Na pewno zmiany będzie można zobaczyć już za niedługo W ostatnim czasie odbyła się premiera nowego DigiPhone. Łączy on możliwości i wydajność flagowca z całkiem atrakcyjną ceną. Telefon ma duży wyświetlacz o przekątnej 6,4 cala z odświeżaniem 120 Hz. Jasność i kontrast są wysokie, a jakość kolorów jest bardzo dobra. Płynność przewijania stron oraz szybkość wyświetlania animacji systemowych stoją na poziomie nowoczesnego flagowego smartfona. Do tego dochodzi 6 lub 8 GB pamięci RAM i 128 gb lub 256 GB pamięci. Jest on dostępny 5 kolorach: czarny, granat, zieleń butelkowa, szary, żółty i czerwony. Dodatkowo ma funkcję wodoodporności, choć nie powinno się z nim nurkować. Z tyłu ma 3 aparaty: standardowy, ultraszerokokątny i tele 8 Mpx. W komplecie do telefonu dołączona jest folia ochronna, przewód USB-C oraz kluczyk do SIM z instrukcją. Niestety w zestawie do telefonu nie znajdziemy ładowarki.6 polubień
-
**Na przełomie godziny 23:00 - 23:15 dnia 27.04.2022 doszło do włamania na garaż w dzielnicy Rockford Hills przy skrzyżowaniu łączącym Picture Perfect Drive i Dunstable Dr. Kamery mogły uchwycić mężczyznę średniej postury oraz szczupłą kobietę, którzy weszli do środka otwierając zamek bez spowodowania jego uszkodzeń. Świadkowie zeznali, że sprawcy byli ubrani w ciemne ubrania, rękawiczki i kominiarki. Na podjeździe bezpośrednio przed garażem stał pojazd marki Sultan Classic (brak tablic rejestracyjnych) z kierowcą. Prawdopodobnie uruchomiony alarm przez oprawców spowodował przyjazd radiowozu, który podjął się nieudanego pościgu. **6 polubień
-
[GASTRONOMIA] Gloriosa Luxury Restaurant
Mitsu Live i 4 innych polubił temat przez Rustler
**Lokal na ostatnim pierwsze jest w ostatniej fazie remontu.**5 polubień -
5 polubień
-
Ekipa oraz liderzy projektu Vibe Roleplay
Marceli i 3 innych polubił temat przez railroaded
@Wujek USA rezygnuje z lidera FIB, dzięki za mocny wkład. Frakcją zajmą się teraz @Effect i @Master.4 polubienia -
4 polubienia
-
3 polubienia
-
Del Perro Boulevard Car Dealership - źródło samochodów każdego segmentu. Written by Paulette Pineau - DAILY GLOBE 27/04/2022 Szacuje się iż drogi w Stanach Zjednoczonych zapełniane są przez zawrotną ilość samochodów w postaci 265 milionów. Z resztą, trudno tego nie zauważyć. Droga do pracy, szkoły, na zakupy czy też zwyczajny spacer po ulicach miasta, którejkolwiek z tych czynności nie zdecydowalibyśmy się wykonać, jedno jest pewne. Na swojej drodze na pewno napotkamy pojazdy silnikowe. W końcu to one stanowią fundament XXI wieku, prawda? Gusta motoryzacyjne są różne. Jedni preferują samochody o stricte sportowym zacięciu, inni zaś wybierają bardziej praktyczne rozwiązania - takie jak chociażby minivan. Jednak jak wiemy, nie tylko typy pojazdów wpadają w konkretne gusta, ale i poszczególne modele. Gdzie więc możemy zarówno zorientować się w cenach interesujących nas pojazdów, a zarazem i dowiedzieć się czegoś na ich temat? Cóż, odpowiedź jest prosta. Jedyne co nam pozostaje - to udać się do komisu! Dziś pod lupę weźmiemy sobie Del Perro Boulevard Car Dealership. Jak możemy wyczytać z samej nazwy tego komisu, lokalizuje się on przy Del Perro Boulevard, na terenie Rockford Hills - a konkretniej na parkingu znajdującym się na dachu jednego z budynków. Gdy postanowimy się tam udać, pierwsze co rzuci nam się w oczy to szeroka gama pojazdów samochodowych; lokalne klasyki, Japońskie młodzieżowe wyścigówki czy też Europejskie samochody dla klasy średniej. Gama pojazdów definitywnie należy do tych obfitych, więc pewnym jest, że każda z zainteresowanych osób znajdzie coś dla siebie, nawet bez ogromnego zaplecza finansowego - w końcu jest to komis, skierowany do każdego klienta, prawda? Mimo że mowa o przedsiębiorstwie w którego nie odwiedza się w celu kameralnego spędzenia czasu, bo w końcu chodzi o kupno nowych dwóch, bądź też czterech kółek - można poczuć się tam w jak w komisie, z prawdziwego Amerykańskiego filmu. Del Perro Boulevard Car Dealership w przeciwieństwie do większości lokali zajmujących się obrotem pojazdów silnikowych, znajduje się stricte na świeżym powietrzu - pod warunkiem że takim możemy nazwać powietrze w centralnej części metropolii. Ponadto, ciekawą kwestią również jest biuro, które znajduje się… W kamperze! Jeżeli natomiast planujecie zmianę samochodu, jednocześnie wciąż posiadając w swoich ramionach pojazd, który już niebawem Was opuści - to żaden problem. Będziecie w stanie bezproblemowo sprzedać go w Del Perro Boulevard Dealership, bez zmartwień o powrót, ponieważ co ciekawe, pracownicy komisu oferują w swoich usługach również transport, w przypadku właśnie skupu pojazdów. Jak można zatem to podsumować? Cóż, jeżeli planujecie zmienić swój środek transportu na inny model, Del Perro Boulevard Car Dealership będzie dobrym wyborem. Bez żadnego problemu znajdziecie tu swoje nowe cztery kółka, bez przymusu inwestowania horrendalnych kwot na nowy model. Kwestie zakupów jednak, zostawiamy w Waszej gestii.3 polubienia
-
Little Arabia
Elliot oraz jeden pozostały polubił temat przez thelordzibi
Arab Americans (arab. عَرَبٌ أَمْرِيكِا lub الأمريكيون العرب) – jak sama nazwa wskazuje, Amerykanie pochodzenia arabskiego wywodzą się z różnych fal imigrantów z krajów tworzących Arab World. Obecnie szacuje się, że prawie 3,7 miliona Amerykanów wywodzi swoje korzenie z kraju arabskiego. Można spotkać ich w każdym stanie, ale ponad dwie trzecie z nich mieszka w zaledwie dziesięciu stanach: San Andreas, Michigan, Nowym Jorku, Florydzie, Teksasie, New Jersey, Illinois, Ohio, Pensylwanii i Wirginii. W metropoliach Los Santos, Detroit i Nowym Jorku mieszka jedna trzecia populacji. Według Arab American Institute (AAI) kraje pochodzenia Arab Americans to Algieria, Bahrajn, Czad, Komory, Dżibuti, Egipt, Irak, Jordania, Kuwejt, Liban, Libia, Mauretania, Maroko, Oman, Katar, Izrael, Palestyna, Arabia Saudyjska, Sudan, Syria, Somalia, Tunezja, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Jemen. Skupmy się jednak na San Andreas, które jest na pierwszym miejscu pod względem ilości Arab-Americans z liczbą ponad 373 tysięcy. Populacja SA, która zidentyfikowała pochodzenie arabskojęzyczne w sondażach spisu powszechnego w USA, wzrosła o ponad 42% w latach 2000-2016. Największa liczba nowych imigrantów arabskich do tego stanu przybyła z Iraku, Egiptu, Syrii, Jordanii i Libanu. Podczas gdy większość populacji Arab World to muzułmanie, większość Arab Americans to chrześcijanie. Co więcej, większość z nich to katolicy. Według Arab American Institute rozkład przynależności religijnej wśród osób pochodzących z krajów arabskich przedstawia się następująco: 63% chrześcijan, 35% katolików (katolicy obrządku rzymskiego i katolicy wschodni — maronici i melchici), 18% prawosławnych (prawosławni wschodni lub prawosławni wschodni), 10% protestantów 24% muzułmanów, 13% innych; brak przynależności. Little Arabia to dystrykt w sąsiedztwie Hawick w Los Santos, za główny teren biznesów związanych z ową społecznością uważa się Spanish Ave. Miejsce to można śmiało nazwać centrum arabsko-amerykańskiej społeczności stanu San Andreas. Znacznie rozrosło się w latach 90. wraz z przybyciem imigrantów z świata arabskiego i jest domem dla tysięcy arabsko-amerykańskich obywateli pochodzących głównie z Egiptu, Syrii, Libanu i Palestyny. Lokalni arabsko-amerykańscy liderzy biznesu zaczęli kupować domy i sprzedawać je arabskim imigrantom. Kupowali także place, biurowce i zakładali nowe firmy. Dystrykt obejmuje sklepy mięsne halal, salony piękności, sklepy jubilerskie, odzież arabską i islamską, biura podróży, piekarnie, restauracje oraz kawiarnie z fajkami wodnymi. Znajdą się tutaj także meczety i kościoły. W 2011 roku Little Arabia stała się ośrodkiem działań arabsko-amerykańskich wspierających falę arabskich rewolucji zwaną „arabską wiosną”. 4 lutego odbyła się demonstracja poparcia dla egipskiej rewolucji, a także seria protestów prodemokratycznych wspierających rewolucję syryjską, 20 października lokalni Libyan-Americans przywitali z radością śmierć Moammara Kaddafiego. Dystrykt ogólnie tętni własnym życiem, podczas procesu Hosniego Mubaraka lokalne restauracje były pełne ludzi przyklejonych do ekranów telewizorów, oglądających transmisję na żywo z procesu do 5 rano. Little Arabia nigdy nie cechowała się wysokim wskaźnikiem przestępczości, prędzej osoby z pochodzeniem arabskim lub imigranci z krajów arabskich mogli czuć się zagrożeni. Arab American Institute i inne grupy zauważyły, że po atakach z 11 września i kierowanej przez USA inwazji na Irak w 2003 r. nastąpił wzrost przestępstw z nienawiści wymierzonych w społeczność arabsko-amerykańską, a także ludzi postrzeganych jako Arabowie/muzułmanie. Aktualnie takie tendencje spadły. Wracając do przestępczości, dystrykt Małej Arabii nie jest miejscem, które boisz się odwiedzić po zmroku. Mieszkańcy są otwarci na ludzi z zewnątrz, a liczne nielegalne działania lokalnych kryminalistów są ukrywane i robione „pod przykrywką”. Mimo wszystko, dość nieskazitelna reputacja sąsiedztwa została dosyć mocno zaburzona w połowie 2021 roku, gdy doszło do zatrzymania Irvina Aldakasha – kojarzonego w półświatku jako Vinnie. 38-latek został zatrzymany pod zarzutem dystrybucji narkotyków (amfetaminy) oraz zlecenie zabójstwa biznesmena z Vinewood – Benjamina Browna. Sprawa nie rozstrzygnęła się na korzyść oskarżonego, Aldakash został skazany na dożywocie mimo, że zawsze ogłaszał się mianem przedsiębiorcy, nie przestępcy. Społeczność Little Arabia potępiła jego działania. Nieoficjalnie mówi się, że jego następcą został Jamie Al Ashqar, który do tej pory nieustannie cieszy się dosyć pozytywną reputacją działając także społecznie w imię arabsko-amerykańskiego community. _________________________________________________________________________________________ Projekt Little Arabia to głównie projekt community. Częścią tego community jest organizacja przestępcza, która będzie działała jak mob. Ale od początku. Zacznę od community. Little Arabia ma być też miejscem dla osób, którzy chcą grać zwykłych cywili, przedsiębiorców, działaczy społecznych, kogokolwiek – możesz grać nawet gościa z LSPD. Najważniejszy jest fakt, by twoja postać miała arabskie pochodzenie (jakie chcesz, może być Liban, może być Egipt czy Syria, wybór jest duży). Chcę tu stworzyć fajne miejsce do gry – i dla osób, którzy chcą tworzyć tą społeczność charami lokalnych biznesmenów czy po prostu zwykłych mieszkańców co wpadają na sziszę do baru i dla osób, które chcą wiązać swoje działania z półświatkiem przestępczym. Jeśli masz pomysł na biznes/projekt, który pasuje do arabskiego klimatu to też super, pomożemy nawet z zorganizowaniem czegokolwiek potrzebujesz. Współgrajmy - nie ważne jakie mamy postacie, to prowadzi do ciekawych wątków. Jeśli boisz się grać cywila na terenie, na którym działa organizacja przestępcza to tutaj nie masz czego się bać, nikt nie będzie terroryzowany, często IC nawet nie zauważysz, że masz do czynienia z przestępcą – chcemy grać dosyć „po cichu” nielegalną działalność. Mamy w planach stworzenie kilku ciekawych biznesów, które rozruszają okolicę i pozwolą też na rozrywkę ludziom z zewnątrz. Co do organizacji przestępczej. Ogólnie grając rp – nie ważne czy już tutaj w GTA 5 czy jeszcze wcześniej na platformie samp moje skojarzenia z ludźmi, którzy grali Arabów były mocno negatywne. Pomimo tego, że San Andreas = California gracze utożsamiali takich ludzi z graniem terrorystów, odwalaniem czy graniem jakiegoś klimatu imigrantów siedzących w miastach europejskich pokroju Berlina. Los Angeles to nie Berlin, nie będziemy tutaj grać imigrantów w Gucci co robią drill na blokach. Zacznijmy od tego, że chcemy w ogóle odejść od gry imigrantów, gramy Arab-Americans, postacie, które już urodziły się w USA. Nie gramy też żadnych terrorystów, jak wspomniałem wyżej, większość osób w USA z korzeniami arabskimi to chrześcijanie. Podkreślę to jeszcze raz, gramy Amerykanów z korzeniami arabskimi. To jak ktoś będzie związany z korzeniami to indywidualna sprawa – jeden gracz może grać kogoś kto stara się jakoś pamiętać o kulturze arabskiej, jest muslimem i przestrzega ramadan, a drugi gracz może kreować postać, która ma w sumie wyjebane w swoje korzenie i jedyne co ją łączy z światem arabskim to arabskie nazwisko. Możliwości gry jest multum, grunt żeby wszystko było bez rp'owych stereotypów nt. takich charów i z wyczuciem dobrego smaku. Sama organizacja ma w zamyśle działać cicho, często kryjąc się za legalnymi biznesami, działaniami społecznymi dokonując różnych przekrętów. Nie oznacza to też, że każdy będzie grał gościa w białych rękawiczkach. Ludzie od brudnej roboty też się znajdą, młodzi dilerzy też ale po prostu nie robimy z Little Arabii drugiego Compton czy ogólnie rzecz biorąc miejsca rodem z South Central. Handel narkotykami, lekami (na leki mamy już pewien pomysł ale nie chcę go teraz ogłaszać), przekręty finansowe, nielegalny gambling etc. - to póki co przykłady z brzegu, chcemy się rozruszać IC. W zamyśle mam jednak żeby każda postać była od czegoś i zajęła się swoim sektorem, nie chcę mieć pustych, zapychających skład person. Cały projekt community ogólnie jest wzorowany na prawdziwej Little Arabii z Californii, staramy na maksa wpasować się w klimat, wszystkie dane z aplikacji też są prawdziwe – w większości bazowane na Arab American Institute tylko California jest zmieniona na SA. Jeśli chcesz pograć w projekcie – nie ważne czy cywila czy przestępcę a nie wiesz jak się za to zabrać to wpadnij na discorda po wskazówki. Discord u mnie na pw: thelordzibi#2412 Skład: ja, dziku, verevi, patixia, ruskiefajki, vibekiller, boxidro, malik_smietana, krecik, robson + pretendenci i osoby grające cywili w community Spot Little Arabia: BIZNESY ZWIĄZANE Z COMMUNITY: JANN - SHISHA BAR & RESTAURANT2 polubienia -
2 polubienia
-
2 polubienia
-
2 polubienia
-
2 polubienia
-
2 polubienia
-
[Klub] Split Sides West
Matys0912 oraz jeden pozostały polubił temat przez Vitolo
**Marko Kresnovic umieszcza w internecie ogłoszenie o evencie w swoim klubie. Wielkie otwarcie - klubowe Hity! Start 21:00, 15.04.2022 ** Każda osoba na wejściu otrzymuje kupon na darmowego shota lub drinka z karty dodatkowo bierze udział w losowaniu nagrody wieczora jakim jest Nowe Buffalo Hellhound. Nasz parkiet rozgrzeje niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju DJ Van Sek. Nie możesz tego przegapić! Bądź z nami, start imprezy o 21:00 w ten piątek!2 polubienia
