Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 23.04.2024 w Odpowiedzi
-
— Jakub Młynarczyk (ur. 26 maja 2004) - polski koszykarz, posiadający również amerykańskie obywatelstwo, występujący na pozycji power forward. Urodził się w stolicy stanu Utah w Salt Lake City, a wychowywał się na przemian najpierw w miejscu urodzenia do ukończenia 5 roku życia, a następnie w stołecznym mieście wielkopolski - Poznaniu, ale zaledwie do ukończenia szkoły podstawowej. Wraz z rodziną na stałe przeprowadził się do Utah by tam dalej kontynuować swoją edukację. Jego ojciec Marek Młynarczyk był wiodącym koszykarzem drużyny Anwil Włocławek, ale nim to się stało to najpierw wyjechał do collegu w Utah gdzie uzyskał stypendium - następnie począł swojego potomka z Anną będącą drugim pokoleniem w USA - ta również we krwi miała sport, grała w lidze NCAA Division II. Swoje pierwsze treningi koszykarskie zaczynał jeszcze za czasów edukacji w Polsce, uczęszczał wtedy do młodzieżowej drużyny Basket Poznań. W następstwie trenował już w lokalnych drużynach Utah - tam już w High School wykazywał się ponadprzeciętnymi umiejętnościami, głównie zawdzięczał to swojej tężyźnie a wraz z wiekiem przyszedł boiskowy spryt. Wraz z wiekiem trafił również do University of Utah a stamtąd prosto do Utah Utes, gdzie jako rookie przebił się do pierwszego składu już po dwóch spotkaniach, tam rozgrywał już wszystko do końca pierwszego roku, zdobywając tym samym MVP Utah za rok 2023, niestety czasy starego Młynarczyka przeminęły i wraz z zmianami uniwersytet od strony sportowej przestał być aż tak atrakcyjny - już pod koniec swojego pierwszego sezonu wraz z rodziną zaczął rozglądać się za nowymi możliwościami. Wraz z nowym rokiem otrzymał oferty od scoutów większych i bardziej uznanych uniwersytetów - zdecydował się wybrać ULSA Bruins, ze względu na wizję trenera, możliwość gry w nieco lepszej drużynie i stypendium. Jakub wyróżnia się na tle rówieśników, przede wszystkim swoją muskularną sylwetką - mierzący 211 cm wzrostu waży aż 108KG, co za tym idzie już od najmłodszych lat prowadzi aktywny, sportowy tryb życia. Swój wolny czas poświęca na treningi w siłowni albo na hali szlifujący swoje umiejętności - swoją nominalną pozycję Młynarczyk określa jako Power Foward, wykorzystuje w niej siłę fizyczną do gry na krótkim dystansie. Jednym z plusów młodego koszykarza jest szeroki przegląd pola, dzięki czemu może podejmować szybsze decyzje - dzięki temu można go określić jako bardziej wszechstronnego. W sporcie mental chłopaka określić można w jeden sposób - mental zwycięzcy, mental Cristiano Ronaldo. Co za tym idzie? Nie lubi przegrywać, można go uznać za choleryka - stale szuka nowych rozwiązań, sportową złość przekuwa na kolejne treningi. Kierunek jaki obiera w ULSA to film, telewizja i media cyfrowe - powód jest prosty, jeśli nie sportowa kariera to przyszłość jako ekspert sportowy. Kampus, a przede wszystkim pion i kółka sportowe obiegła informacja o przenosinach obiecującego koszykarza polskiego pochodzenia (Jakub Mlynarczyk) z uniwersyteckiej drużyny Utah Utes do ULSA Bruins, drugoroczniak ma za sobą udany debiut jako rookie. W ubiegłym sezonie uzyskał status MVP drużyny Utes - w drużynie z Los Santos będzie grać na swojej nominalnej pozycji Power Forward, czym podkręci rywalizacje wewnątrz bruins na tej pozycji. Na ten moment nie są znane szczegóły /transferu/ aczkolwiek w kuluarach mówi się o tym, że Bruins posmarowali co nieco by uprzedzić konkurencyjne drużyny. Zawodnik został dodany do roasteru i pojawił się we wszelkich materiałach powiązanych z programem na stronach uniwersytetu. Z przecieków które pojawiają się obozu trenera Raileygo, Mlynarczyk dostanie szansę na debiut w nadchodzącym spotkaniu z Oregon State które odbędzie się w poniedziałek na Pauley Pavilion o 8PM 22/04/2024. Bruins choć stawiane w roli faworyt spotkania, kolejny raz nie ustrzegli się błędów w koncentracji, ale tym razem dzięki ciężkiej i wybieganej grze nie zaliczają blamanżu jak przy wyjazdowym spotkaniu z Huskies i ogrywają drużynę Oregon 67-58. Kapitan Bruins Dean Nash był zdecydowanie najjaśniejszą gwiazdą tego wieczoru w ciągu 22 minut swojej gry zebrał dokładnie taką samą liczbę punktów, zanotował cztery asysty i sześć zbiórek. Można się pokusić o stwierdzenie że tym spotkaniem udowodnił swoją wartość z ubiegłego sezonu. Warto wspomnieć również zachowanie kapitana drużyny z Los Santos, który przed rozpoczęciem spotkania okazał wsparcie dla swojego kolegi z drużyny Isiah Carver, który w nocy z niedzieli na poniedziałek został ofiarą brutalnej napaści z bronią w ręku - jego zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Isiah wiemy że to oglądasz, wracaj do zdrowia! Co więcej mogliśmy zaobserwować w dzisiejszym spotkaniu? Przede wszystkim starania Chandler o zdobycie trzech punktów, martwić może jego skuteczność, na siedem prób udało mu się trafić zaledwie dwa razy. Mimo tego wyniku zdobył trzynaście punktów, zaliczył też cztery zbiórki i trzy asysty. W ostatni weekend byliśmy świadkami ważnego ruchu transferowego bowiem Utah Utes niespodziewanie opuścił najlepszy gracz ubiegłego sezonu Jakub Mlynarczyk, udało mi się dowiedzieć że atmosfera w szatni Utes jest lekko mówiąc napięta, a przejście Jacob do innego zespołu miało być już tylko kwestią czasu. Między innymi dlatego polski zawodnik opuścił dwa pierwsze spotkania tego sezonu, to nie była kontuzja - jednak nim to się stało, padło pytanie jaki kierunek obierze. Teraz jesteśmy już oczywiście mądrzejszy o tą wiedzę bo Bruins pochwalili się transferem w niedziele, na dzień przed spotkaniem - ale sprawa do końca nie była jasna, Mlynarczyk otrzymał oferty od Oregonu i Arizony. Ostatecznie stanęło na Bruins czego świadkiem mogliśmy być już dziś, tak jak w ubiegłym sezonie swoje pierwsze spotkanie Jacob rozpoczynał z ławki, trener Riley dał mu pograć 11 minut, ale w naszej opinii to wystarczyło by udowodnić swoją wartość i przydatność drużynie. Chwilę po wejściu na parkiet Mlynarczyk przywitał się z publicznością w Los Santos efektownym power dunkiem zdobywając swoje pierwsze punkty a to oczywiście nie był koniec. Polski gracz zdobył łącznie cztery zbiórki, dołożył do ogólnego wyniku drugiego dunka i dopisał do wyniku aż dziewięć punktów, aż dziewięć patrząc na pozostałych graczy ULSA. To może być dokładnie takie samo wejście jak w ubiegłym roku w sezon, dwa pierwsze mecze z ławki a potem wszystko w wyjściowej piątce. ~ Leonard Solms, Special to ESPN (komentarz po debiucie w ULSA Bruins) ULSA Bruins - J. Mlynarczyk #10 24/25 Grający w Utah Utes Jakub Mlynarczyk popadł w konflikt pod koniec swojego pierwszego sezonu z kluczowymi zawodnikami drużyny a już chwilę później z coaching staff. Brak odpowiednich warunków do gry zmusił obiecującego koszykarza polskiego pochodzenia do przenosiny do innej drużyny - powodem był brak dyscypliny w drużynie i dość lekkomyślne podejście graczy a także trenera Utes do sportu. A przecież miał iść w ślady swojego ojca, który w przeszłości grał w uniwersyteckiej drużynie z Utah. Mlynarczyk otrzymał kilka ciekawych ofert między innymi od uniwersytetów Arizony i Oregonu, ostatecznie jednak zdecydował się na przenosiny do Los Santos wybierając przy tym ULSA Bruins. Jeszcze jako rookie w Utah Utes osiągnął status MVP drużyny za swój pierwszy sezon, co już było głębokim sukcesem - osiągnął przy tym średnią punktów wynoszącą 8.0 co przełożyło się na 55 procentową skuteczność z gry, średnią ilość zbiórek wynoszącą aż 9.0, średnią asyst wynoszącą 3.0 i taką samą ilość przechwytów na mecz - statystyki mówiły dużo, był jednym z bardziej aktywnych i wyróżniających się pierwszoroczniaków na tle ligi - ale to już przeszłość. Mlynarczyk grający na pozycji Power Forward przychodzi do Bruins by zbudować konkurencję na tej pozycji. Ale czy ktokolwiek w to wierzył w tamtej chwili? Bruins mieli problemy z obsadzeniem tej pozycji, a dotychczasowi gracze nie dojeżdżali z poziomem albo borykali się z pozaboiskowymi sprawami. Tuż po przeprowadzce do Los Santos, jedną z pierwszych osób z którymi zaczął się bujać Jakub był Isiah Carver, pierwszoroczniak należący do drużyny Bruins grający pozycjach SF i PG. Parę dni po wprowadzeniu się do dorms nadeszła okazja na debiut, co prawda było to wejście z ławki, ale jakże efektowne. Spotkanie w Pauley Pavilion z Oregon State i wygrana gospodarzy 67 do 58 - chwilę po wejściu na parkiet Mlynarczyk przywitał się z publicznością w Los Santos efektownym power dunkiem zdobywając swoje pierwsze punkty a to oczywiście nie był koniec. Polski gracz zdobył łącznie cztery zbiórki, dołożył do ogólnego wyniku drugiego dunka i dopisał do wyniku aż dziewięć punktów. W pierwszych tygodniach Mlynarczyk dał się poznać jako tytan pracy, ten który przychodzi na treningi wcześniej i który wychodzi z nich jako ostatni. W kolejnym spotkaniu Bruins mierzyli się z USC Trojans w derbowym spotkaniu, a spotkanie było pierwszym w którym J. Mlynarczyk wyszedł w podstawowej piątce, zagrał 26 minut, zdobył 6 punktów, 10 zbiórek i cztery asysty - natomiast w jego wypadku kulała skuteczność, co przełożyło się na grę extra time, ostatecznie Bruins wygrywają to spotkanie dzięki buzzerbeater rzuconym przez Grady Chandler, po spotkaniu Mlynarczyk bierze odpowiedzialność na swoje barki, a już w kolejnym spotkaniu naprawia swoje błędy. Na swoim terenie Bruisn goszczą Colorado Buffaloes, a Mlynarczyk zdobywa nie tylko 21 punktów i 9 zbiórek ale również status MVP spotkania, końcowy wynik to 91 do 71 dla Bruins - prawdziwy kamień milowy w karierze, bo Mlynarczyk udowodnił że jest o kilka półek wyżej od innych graczy grających na pozycji PF. W międzyczasie pojawił się przelotny romans z SoSo, a w następstwie dwójka urwała kontakt na pewien czas, aczkolwiek nie to jest najważniejsze w tym wszystkim. Na horyzoncie pojawił się kolejny przeciwnik, wyjazdowe spotkanie z WSU, ciężki fizyczny mecz pełny fauli zakończony wygraną Bruins 86 do 79 - spotkanie z takim przeciwnikiem miało rzecz jasna przełożenie na statystyki: 7 punktów i 8 zbiórek. Między spotkaniami to czas na aklimatyzację, rzadkie wyjścia poza kampus, główny target to kolejny trening i występ w kolejnym spotkaniu. W ósmym spotkaniu bieżącego sezonu akademickiego, Bruins podjęli na swoim parkiecie drużynę Utah Utes. Dla Bruins była to szansa na przedłużenie gorącej serii zwycięstw, zaś dla drużyny przyjezdnej szansa na poprawienie swojego bilansu wygranych spotkań - do tej pory Utes odnieśli tylko dwa zwycięstwa. To było wyjątkowe spotkanie dla zawodnika Bruins grającego z numerem 10, mowa tu oczywiście o Mlynarczyku, który zmienił barwy Utah na ULSA już na początku obecnego sezonu. Dziś jedno jest pewne, Polak zagrał bezlitośnie wobec swojej byłej drużyny i udowodnił to zdobywając double-double. Potwierdziły się również wszelkie spekulacje, już wszyscy domyślali się w ostatnim czasie - zła krew pomiędzy zawodnikiem i jego byłą drużyną objawiła się w połowie trzeciej kwarty, kiedy to po dobrym podaniu Mlynarczyk power dunkiem zakończył jedną z akcji Bruins, wtedy to jeszcze pod koszem skierował się do ławki rezerwowych Utah i wymownym gestem ‘Take the L’. W ostatecznym rozrachunku Jakub zdobył trzynaście punktów, dwanaście zbiórek z czego cztery były w ofensywnie, dołożył do tego cztery asysty, jeden przechwyt i dwa bloki, na parkiecie spędził łącznie dwadzieścia trzy minuty. Był to kolejny bardzo dobry występ Polaka, którym spłacił swój kredyt zaufania do sztabu szkoleniowego Bruins. Dzień po spotkaniu J. Mlynarczyk zostaje ukarany grzywną w wysokości $5,000. I choć Mlynarczyk nie został MVP spotkania z Utes, to został nim w kolejnym meczu, gdzie przeciwnikami była drużyna State Sun Devils - 20 punktów, 13 zbiórek, kolejny double-double i kolejna wygrana Bruins, wynik końcowy to 82 do 68. Jedna z akcji tego spotkania została wyróżniona przez ESPN, a to nawet nie jest półmetek zmagań. Między poprzednim a kolejnym spotkaniem J. Mlynarczyk został poruszony przez portal Celebrity Preview, kiedy to odprowadzał napaloną skandalistkę Daphne. C do jej mieszkania, koszykarz odniósł się do pewnych zarzutów i dość szybko uciął temat. W kolejnym domowym spotkaniu niedźwiadki stanęli naprzeciw Golden Bears. Polski zawodnik zagrał w poprawny sposób, choć zaliczył jedynie cztery zbiórki to dołożył do tego wyniku trzynaście punktów, jeden blok i jeden przechwyt - wyrównane spotkanie zakończyło się kolejną wygraną Bruins, co już na ten moment był sensacją bo nikt nie stawiał drużyny z LS aż tak wysoko. W przerwie między kolejnymi meczami pojawił się kolejny romans, tym razem była to menedżerka Viviane D. Arizona Wildcats byli kolejnymi przeciwnikami, gdzie był to już mecz rewanżowy - pierwszy Bruins przegrali na własnym terenie, mecz był o tyle ważny że mierzyli się z kandydatami do wygrania tytułu w 2024 roku. I niestety Arizona Wildcats przerywa zwycięską passę ULSA Bruins (75-68), tym samym zrzucając Bruins z fotela lidera. Sam Mlynarczyk udźwignął wagę spotkania zdobywając 15 punktów i 11 zbiórek, kolejny double-double, ale koszykówka to w końcu gra drużynowa. A jeszcze przed spotkaniem Celebrity Preview kolejny raz zaatakowała polaka, choć sama sytuacja miała dwa oblicza to nie każdy musi o tym wiedzieć. 10 punktów i 9 zbiórek, takim wynikiem indywidualnym kończył spotkanie zawodnik grający z numerem dziesięć w drugim spotkaniu pomiędzy Bruins i Trojans. Tak jak zapowiedział J. Mlynarczyk tak też się stało, Bruins wygrywają to spotkanie po walce 79 do 72 i ucierają nosa lokalnemu rywalowi. Bruins zabójczo skuteczni demolują swojego rywala. ULSA Bruins 83-64 Washington State. Niedźwiadki notują najlepszy sezon od 2013 roku - a tak ESPN opisywało kolejne spotkanie. 18 punktów i 12 zbiórek przełożyło się na kolejny tytuł MVP, a po spotkaniu Mlynarczyk udzielił krótkiego wywiadu dla ESPN. Półmetek sezonu za drużyną Bruins, ale to przecież nie koniec - do pierwszej drużyny zaczęli przedzierać się kolejni zawodnicy: Duncan, Dubose i Seanz którzy jak się potem okaże byli zbawieniem dla uniwersyteckiej drużyny. I w kolejnym ligowym spotkaniu konferencji PAC-12 Oregon Ducks ulegli świetnie dysponowanej drużynie Bruins 89 do 72, co skutkowało umocnieniem się na pozycji vice lidera PAC-12. Indywidualnym wynikiem J. Mlynarczyk było zdobycie 10 punktów i 7 zbiórek a za rogiem czekało domowe spotkanie z Stanford Cardinal - jak się okazało, najlepszy mecz sezonu zasadniczego w wykonaniu Młynarczyka. Ale ten mecz nie byłby aż tak wspaniały bez duetu, który stworzył wspólnie z kapitanem drużyny czyli Dean Nash. Bruins. Tak po meczu relacjonowało to ESPN - Fenomenalne spotkanie duetu Nash i Mlynarczyk daje ULSA Bruins dwunastą wygraną tego sezonu. ULSA Bruins 99-92 Stanford Cardinal. Co było tak wyjątkowego w tym spotkaniu? To że dwóch zawodników uzyskało 62 punkty na 99 możliwych, absolutnie niemożliwy mecz w wykonaniu tej dwójki. Jakub Mlynarczyk choć zaczął źle, bo od dwóch strat i nie tak dobrej skuteczności w pierwszych dwóch kwartach, to pokazał nam to czego wszyscy mogliśmy się spodziewać, tego że wraz z biegiem spotkania będzie tylko lepszy. Byliśmy nawet świadkami żywej dyskusji na ławce Bruins, kiedy to po zdjęciu polskiego zawodnika z boiska, trener Bruins instruował go na następne minuty gry. To przełożyło się na grę w trzeciej i czwartej kwarcie, wynik mógłby być zupełnie odwrotny gdyby nie świetne zbiórki w ofensywnie, które przełożyły się na zdobycze punktowe. W ogólnym rozrachunku Polak uzyskał aż dwadzieścia dziewięć punktów, co również przełożyło się na zrównanie rekordu punktowego z zeszłego roku, ale punkty to nie wszystko. Mlynarczyk zachwycił przede wszystkim aż dziewiętnastoma zbiórkami z czego aż osiem było w ofensywie, gdzie większość z nich zamienił na punkty. Miał też na swoim koncie świetnie trzy bloki, dwa przechwyty i trzy asysty. Na spotkaniu obecnych było kilku scoutów z drużyn NBA, którzy mogli na własne oczy przekonać się o talencie polaka. A właśnie tym spotkaniem drużyna zapewniła sobie udział w playoffs, co było ogromnym sukcesem i czymś niespodziewanym na tym etapie sezonu. Bruins wygrywają wyjazdowe spotkanie 76 do 68 pokonując drugi raz w tym sezonie ekipę Golden Bears. Spotkanie było pełne rotacji w zespole przyjezdnych i mimo braku dwóch podstawowych zawodników Bruins w wyjściowej piątce, to Ci potrafili znaleźć sposób na zwycięstwo. Mlynarczyk pojawiał się na parkiecie kilka razy i w końcówce spotkania zmienił Dubose, który faulował piąty raz w spotkaniu, co było zrządzeniem losu bowiem Mlynarczyk wyciągnął trzy końcowe akcje w meczu dzięki czemu Bruins mogli odbić się punktowo od rywali - ostatecznie zakończył to spotkanie wynikiem 13 punktów i 6 zbiórek, dla przypomnienia grając ten mecz z ławki. Kolejnym rywalem byli Washington Eagles, którzy po wyrównanym spotkaniu ulegli Bruins wynikiem 71 do 64 - na spotkanie wyprzedał się komplet publiczności, a na grafice mówiącej o sold out znalazł się J. Mlynarczyk. Drugie spotkanie z ławki rozgrywał J. Mlynarczyk, a wszystko dlatego by zaoszczędzić energię zawodnika przed przystąpieniem do playoffs. W pozaboiskowych sprawach Kuba10 rozpoczął na poważnie szukanie menadżera, który zająłby się jego sprawami, do tej pory tą funkcję sprawował jego ojciec, lecz bariera jaką jest odległość między Salt Lake City a Los Santos jest dużym problemem. W tym samym czasie Polak rozstał się z Viviane D, po dość krótkim i dość dziwnym związku. A tuż po ostatnim spotkaniu Jakub uczestniczył w imprezie organizowanej przez Lara Kozlova i Alvin Weller, co zostało mu wytknięte przez portal plotkarski - sam koszykarz odniósł się do zarzutów w dość rzetelny sposób nawiązując min. do historii swojego kraju czy do swojej gry w kosza. Ostatnie spotkanie było też ostatnim spotkaniem domowym w sezonie zasadniczym, a przed Bruins stanął ostatni przeciwnik, wyjazdowe spotkanie z Utah Utes z którymi Bruins wygrali wcześniej na swoim terenie. MVP spotkania został kapitan drużyny przyjezdnych, Nash w 24 minuty spędzone na boisku zdobył 25 punktów, raz zablokował piłkę, asystował dwa razy i trzy razy zbierał piłkę z czego raz w ofensywnie. Drugim wyróżniającym się zawodnikiem był Jakub Mlynarczyk, który w 21 minut uzyskał wynik 14 punktów, sześciu zbiórek, dwóch asyst i bloków, a także dołożył do tego jeden przechwyt. A więc udany powrót Mlynarczyka na parkiet w Jon M. Huntsman Center i ostatni mecz sezonu zasadniczego zakończony wygraną. W międzyczasie J. Mlynarczyk wraz z D. Nash podpisali umowy z uznaną marką jaką jest Fuzzy i napoje izotoniczne z ich wizerunkami na etykietach znalazły się w sprzedaży, pierwsza większa współpraca odnotowana. A jeszcze przed ostatnim spotkaniem portal CP kolejny raz napisał o Mlynarczyku, tym razem w nieco bardziej neutralny sposób - bowiem gracz Bruins został zamknięty z znajomą w jednym z lokali gdzie doszło do interwencji LSFD by uwolnić zamkniętych w środku ludzi. J. Mlynarczyk związał się w końcu kontraktem z menadżerem, a ten od razu zaczął działać w jego imieniu. Niespodziewanie do playoffs awansuje Utah Utes, które w tej fazie znalazło się tylko i wyłącznie ze względu na lepszy bilans od USC Trojans - druga drużyna Los Santos przegrała sensacyjnie w swoim ostatnim domowym spotkaniu i wypadło na ostatnim kroku z gry o mistrzostwo konferencji. Jeszcze przed pierwszym spotkaniem z Utes doszło do konfliktu pomiędzy Mlynarczykiem a Carverem, gdzie ten pierwszy w końcu stracił cierpliwość do Isiah, co skończyło się mocniejszym strzałem w jego twarz - to był efekt rasistowskich, homofobicznych i infantylnych żartów Carvera, które ciągnęły się w drużynie od dłuższego czasu. Bruins grali u siebie i wyprzedali kolejny raz komplet publiczności, a pośród zebranych fanów pojawili się działacze NBA i lokalni celebryci. ULSA pokonali Utah Utes 99-92 w pierwszym meczu półfinałowym play-off, stawiając zdecydowany krok w kierunku finału. Mecz był wyrównany, ale Bruins okazali się zbyt silni dla Utes w kluczowych momentach spotkania. Jakub Mlynarczyk, jeden z faworytów do draftu NBA, po raz kolejny udowodnił swoją klasę. Zdobył 20 punktów i 14 zbiórek, notując kolejne double-double. W drugim półfinale Arizona Wildcats pewnie pokonała Washington Cougars 102 do 96 w pierwszym meczu półfinałowym playoffs PAC-12. A już kilka dni później nadszedł czas na rewanż, bez większych niespodzianek - Bruins pokonują Utes i otrzymują promocję do finału konferencji - było to czwarte zwycięstwo z rzędu w tym sezonie nad drużyną z Utah. Mecz zakończył się wynikiem 90 do 79, Jakub Mlynarczyk zanotował 17 zbiórek i 14 punktów, zanim opuścił boisko z powodu pięciu fauli na dwie minuty przed końcem meczu - u polaka było widać determinację i to spotkanie było jednym z brutalniejszych w jego wykonaniu, można być pewnym że nie było to przypadkowe bo trzy spośród pięciu fauli było wręcz celowe. Po spotkaniu za ten numer trener Riley zmył mu za to głowę ostrzegając przed kolejnymi takimi zachowaniami. A w drugim półfinałowym meczu, sensacja stała się faktem - Washington State Cougars demolują Arizonę Wildcats na swoim parkiecie i doprowadzają do decydującego, trzeciego meczu w tej rywalizacji. Trzeci półfinałowy mecz między Washington State Cougars a Arizonę Wildcats rozstrzygnął się na korzyść tych drugich. Przedsezonowy faworyt ekspertów awansował do finału, gdzie już niebawem bo w najbliżych dniach mieli zmierzyć się w Los Santos z ULSA Bruins. Jak do tej pory Arizona wychodziła dwukrotnie zwycięsko w bezpośrednich spotkaniach z drużyną Bruins - Arizona ponownie zdominowała San Andreas. W finałowym starciu konferencji PAC-12, faworyzowani Wildcats po raz kolejny okazali się zbyt mocni dla ULSA Bruins. Mimo wyrównanej pierwszej kwarty, Arizona stopniowo przejmowała inicjatywę, ostatecznie triumfując 104-84. Bruins przegrali głównie z powodu gorszej skuteczności rzutów i większej liczby strat. W szeregach Bruins najbardziej rozczarował Jakub Mlynarczyk, którego gra pod koszem pozostawiła wiele do życzenia. Gracz podchodzący do draftu zagrał najgorszy mecz w aktualnym sezonie. Jego skuteczność z gry to zawrotne 3-11, co mogło być tego powodem? Pozaboiskowe problemy, od miłosnych rozterek gdzie główną rolę odegrała początkująca modelka Cosima V, aż po ostrą wymianę zdań z Ray Miller. Brak spokojnego snu w dniu meczowym i kłębiące się w głowie myśli doprowadziły do istotnej tragedii. Trzeci mecz serii pomiędzy Wildcats i Bruins, teoretycznie nie pozostawiał złudzeń co do faworyta. Nikt rozsądny nie postawiłby na wygraną drużyny z Los Santos po ich całkowitej dominacji na McKale Center. Jednak na parkiecie Pauley Arena zobaczyliśmy zupełnie inną drużynę Bruins. Ich skuteczność, osiągająca rekordowe w sezonie wartości, była kluczem do sukcesu. Niedźwiedzie utrzymywały celność rzutów powyżej 60% przez cały mecz, demonstrując znakomitą współpracę zespołową. Goście, choć walczyli dzielnie, oscylując wokół 50% skuteczności, nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki. Niemalże bezbłędnie zagrał dziś Jakub Mlynarczyk, który zdobył 17 punktów, uzyskał też osiem zbiórek z czego cztery były w ofensywie, asystował dwa razy i raz przechwycił piłkę z rąk przeciwnika - warty uwagi jest jego poster z początku trzeciej kwarty i wysoka skuteczność, której brakowało mu w ostatnich spotkaniach. Klucz do sukcesu? Odcięcie się od większości znajomych na okres między meczami, odcięcie się od korzystania z sociali i jeszcze więcej treningów. Jeszcze przed meczem w Arizonie Kuba10 podpisuje kontrakt z Ile De Stylo, co jest dodatkową motywacją do dobrej gry - w tle pojawia się temat pieniędzy, wielkich pieniędzy które niebawem może zacząć zarabiać na grze w NBA. Mlynarczyk został również ambasadorem luksusowej marki odzieżowej swojego znajomego, wziął udział w sesji promującej odzież od Sweezop. Intensywne treningi z sztabem trenerskim Bruins poprzedziły ostatnie spotkanie, które rozegrać się miało w Los Santos - podczas ostatniego treningu I. Carver zebrał się na odwagę przed większością kluczowych graczy i podczas swojej motywacyjnej mowy przeprosił za swoje zachowanie, co tylko dodatkowo podbudowały morale w szatni. Bilety na ostatnie spotkanie, podobnie jak te rewanżowe rozeszły się w mgnieniu oka. Przyszedł dzień meczowy, ostatni w finale, ostatni w tym sezonie, ostatni mecz w barwach Bruins Mlynarczyka, ostatni duetu Mlyanrczyk&Nash, ostatni Bruins w PAC-12 - od przyszłego sezonu ULSA grać będzie w BIG-10. W Pauley Pavilion zebrali się fani Bruins, byli gracze drużyny i absolwenci uniwersytetu, scouci i działacze NBA, lokalni politycy czy celebryci. Przechodząc do samego spotkania, to pierwsza kwarta zaczęła się od zdecydowanej gry przyjezdnych, gdzie Arizona narzuciła wysokie tempo gry. Natomiast jeszcze pod koniec kwarty to Bruins schodziło z parkietu z nieznaczną zaliczką punktową. Druga kwarta to już zdecydowana dominacja Bruins, zakończona wysoką przewagą punktową wynoszącą nawet 16 punktów w najlepszym momencie. Trzecia kwarta to zdecydowany powrót Arizona, zakończona zaledwie 6 punktową stratą do Bruins. Czwarta kwarta to gra od kosza do kosza, wysokie tempo, dynamika i niepowtarzalne akcje, jedną z nich mogliśmy widzieć w środku kwarty - zbiórka Dubose po nieudanym rzucie Arizony, szybkie podanie do Nash, podanie do Mlynarczyka od połowy boiska i.. akcja zakończona widowiskowym posterem. Można powiedzieć że zawodnik Bruins schował w tej chwili najlepszego gracza Arizony do kieszeni. Wynik spotkania w tej chwili wynosił 89 do 95 dla Bruins i Arizona nadal mogła wygrać to spotkanie, natomiast już chwilę później kolejna akcja Mlynarczyka, piąty faul BJ Simpson i przyjezdni grają w osłabieniu, to był moment w którym zwycięstwo było już na wyciągnięcie ręki i tak też się stało, Bruins utrzymali dyscyplinę i prowadzenie do końca. MVP spotkania został Jakub Mlynarczyk, który w spotkaniu uzyskał wynik 26 punktów, 12 zbiórek, 3 bloków i jednego przechwytu - wynik przełożył się rzecz jasna na uzyskanie double-double. Tuż po meczu na ceremonii wręczenia nagród i tytułu mistrza J. Mlynarczyk okryty był flagą Polski, co może wskazywać na to, że jest silnie związany z /swoim/ krajem. Podczas spotkania Bruins obecni byli rodzice koszykarza, czy jego obecny menadżer, który w imieniu Mlynarczyka prowadził kolejne rozmowy z działaczami NBA. Cały sezon był zaskakujący, a eksperci typowali Bruins na maksymalnie 6 miejsce, natomiast Arizona była faworytem do wygrania rozgrywek. J. Mlynarczyk został wybrany MCP (Most Outstanding Player) Playoffs pokazują swoją determinację - dzień później do polak został wyróżniony kolejny raz i trafił do All-Pac-12 Team. W trakcie całego sezonu sześciokrotnie został MVP spotkania, osiągnął dziesięć razy status double-double. A przekładając to na czyste statystyki to na tle całego sezonu J. Mlynarczyk zdobył 246 punktów i uzyskał w ten sposób skuteczność wynoszącą 60,5% FG, miał 190 zbiórek co miało przełożenie na 9,5 zbiórek na mecz i 2,25 asysty na mecz. Jeszcze przed zakończeniem sezonu J. Mlynarczyk dostał zaproszenie na Draft Combine 2024, czego następstwem będzie Draft NBA.27 polubień
-
La Uniõn des Locos
cocietoobchodziwsumie i 26 innych polubił temat przez siwysoprano
**10 września, 2020** Grupa szturmowa przeprowadza nalot na jedną z posiadłości na Richman, w pobliskiej okolicy roi się od rozstawionych pojazdów departamentu, lokal z obu stron okupowany jest przez grupę szturmową, nad nim unosi się helikopter departamentu rzucający rażące światła reflektorów na posiadłość. Chwilę po przeprowadzeniu szturmu na lokal, na jego terenie widać zamieszanie ekipy szturmowej, piętnaście minut po tym zdarzeniu z lokalu wyprowadzony zostaje skuty Latynos, który w potężnej obstawie ekipy szturmowej zostaje przetransportowany do czarnego van'a. Na miejscu w ekspresowym tempie pojawili się dziennikarze, dumnie prowadząc reportaż o ogromnym sukcesie organów ścigania, podawane przez mass media informacje, mówiły o zatrzymaniu groźnego przestępcy Ignacio C znanego szerzej pod pseudonimem Nacho, odpowiedzialnego za wiele przestępstw, najbardziej nagłaśnianym było wprowadzanie do obiegu potężnych ilości narkotyków które zalewały ulice Los Santos. Chwilę po zatrzymaniu, media podały informacje jakoby zatrzymany próbując bronić się przed jednostką szturmową, chwycił za nóż kuchenny, wykorzystując nieznajomość terenu jednego z operatorów swat próbował odebrać mu życie za jego pomocą. Media po zabezpieczeniu terenu przez odpowiedni wydział departamentu, podawały masowo informacje o przetransportowaniu podejrzanego do aresztu śledczego w którym ma oczekiwać hucznej rozprawy, która umiejscowić ma go w County Jail na długie lata... La Uniõn des Locos to grupa przestępczą, której nieoficjalnie powstanie przypisuje się na początek roku 2024. Osoby odpowiedzialne za wykreowanie grupy przestępczej przypisywane jest mniejszości Latynoskiej, okupujących wschodnią część Los Santos, dokładniej okolice Mirror Park'u. La Uniõn des Locos zaczęło kreować się przez Paquito "Blaze" Pelayo powiązanego ściśle we wcześniejszych latach z gangiem ulicznym Surenòs X3 oraz Mexican Mafia z którymi ściśle współpracował. Paquito od momentu zatrzymania Nacho, nie przejawiał aktywności przestępczych, a wszystkie pieniądze zarobione wcześniej u boku Ignacio,przetańczył i przećpał przez swoje Latynoskie usposobienie, staczając się na samo dno, przez co zmuszony został do zamieszkania swojego samochodu, wszystko zmieniło się gdy odwiedził go jeden z żołnierzy wysłanych przez Nacho siedzącego za więziennymi murami, który przekazał Pelayo informacje o problemach Nacho związanych z naczelnikiem więzienia, Pelayo przez dług wdzięczności u swojego Hermano, rozpoczął działania które mają pomóc Nacho za więzienną kratą, doskonale zdając sobie sprawę, że pomoc dla osadzonego przestępcy, pozwoli wrócić Pelayo na przestępcze tory, otwierając przed nim bezpośrednią drogę drogę do bycia przedłużeniem dłoni dla osadzonego Nacho. La Uniōn des Locos swoje działania kieruje głównie by pomóc Nacho, chcąc zapewnić mu jak najlepsze warunki za więziennymi murami, licząc na otworzenie przed nimi możliwości które posiada osadzony. Przestępczą aktywnością grupy jest głównie handel narkotykami, wymuszenia, nielegalny hazard, prostytucja, napaście i morderstwa, jednak grupa przez brak posiadania jakichkolwiek wpływów w półświatku przestępczym chwyta się wszystkiego co zapewni im dopływ gotówki, oraz pozwoli na poszerzenie wpływów. Grupa jest w trakcie kształtowania przez co jej wewnętrzne struktury nie są ustalone, na obecną chwilę działają oni na zasadzie unii, w której każda członek wnosi inne rzeczy, przez co każdy z nich stanowi ważny człon La Uniòn des Locos, jedyną osobą wykraczającą poza te ramy jest Pelayo, stojący za kreowaniem grupy na zewnątrz, podczas gdy za jej powstanie odpowiada osadzony Nacho. Nazwa La Uniòn des Locos wzięła się z faktu wewnętrznego działania grupy na obecną chwilę jako unia, oraz z Latynoskiego taneczno-szaleńczego usposobienia. Członkowie grupy wykraczają poza ramy typowych gangsterów z miasta mających łeb na karku, bardzo często ich działania nie są do końca przemyślane i mogą wydawać się głupie dla osoby z zewnątrz, lecz jest to ściśle powiązane z ich brakiem obycia z półświatkiem przestępczym oraz tanecznym usposobieniem, zdecydowanie większa część ich przestępczych działań na ten moment nie jest dobrze przygotowa, korzystają bardzo często z sytuacji która im się przydarza, a dostrzegą w niej zarobek, właśnie przez to mogą być uznawani za niezorganizowanych, a ich ruchy nakierowywać same organy ścigania bezpośrednio na właśnie ich grupę. La Uniõn des Locos nie szufladkuje swoich ludzi przez wiek, w skład organizacji wchodzą osiemnastolatkowie jak i czterdziestolatkowie, a sam proces agitacji nowych twarzy nie jest prostolinijny, grupę zasilają Latynosi mieszkający całe życie na Mirror Park, jak i Ci wywodzący się z innych części miasta, grupa niejednokrotnie wynajduje swoich przyszłych członków w lokalnych gangach ulicznych z którymi ma przyjacielskie relacje, najczęściej są to najbardziej zasłużoni i wyróżniający się członkowie Surenos czy 18'th street gang, jak i Latynoskie bandziory odsiadujące wyroki w County Jail. Członkowie grupy podchodzą z otwartymi ramionami do wszystkich innych bandziorów, niejednokrotnie próbując wciągać ich w swoje zabawy taneczne, zakrapiane alkoholem oraz białą damą, z odrobiną nielegalnego hazardu, jedyne wyjątki stanowią Nortenos, Nuestra Familia, Black Guerrilla Family oraz sety większość setów Bloods do których grupa żywi realną antypatie a nawet nienawiść. Grupa aktualnie odnotowuje największą aktywność przestępczą, uzyskując spore wpływy w półświatku przestępczym. Mirror Park' dzielnica w której zamieszkują głównie zamożne osoby, lecz w społeczności znajdują się również degeneraci zamieszkujący głównie w ''blokach'' uznawani za niższą warstwę społeczną. Okolica w której nie odnotowuje się dużej ilości przestępstw, pozornie uchodzącą za spokojną, a większość odnotowanych przestępstw na jej terenie, dotyczą głównie awantur między mieszkającą mniejszością Latynosów po ich hucznych tanecznych imprezach, jak i handlu narkotykami. Społeczność Latynosów jest dobrze odbierana przez mieszkańców Mirror Parku, przez ich przyjazne nastawienie oraz niejednokrotne zapraszanie mieszkańców do swoich zabaw. Dzielnica przez zamieszkaną mniejszość nazywana jest dumnie Little Mexico.27 polubień -
** Mimo zapowiedzi na 8PM, w Internecie i na wszystkich portalach streamingowych koło 5PM pojawił się zapowiadany wcześniej utwór pt. "PARANOIA". Numer jest pierwszym wydaniem po świeżo podpisanym kontrakcie pomiędzy artystą, a wytwórnią Digital Scale Entertainment, związanej z takimi osobistościami jak Aniyah "Kayes The Producer" Geovanney, Maxine Koci, czy Vivianne Généreux. Chasey kontynuuje stylistykę z ostatniego numeru pt. "CHASEY". W tle słychać sample i gitary, które wyprodukował świeży producent w grze Ray Miller. Zajął się on również mixem i masteringiem singla. Jak sam tytuł wskazuje, piosenka nawiązuje do rzekomej "paranoi" i nieufności, której artysta nabawił się przez różnorakie relacje z kobietami. Za okładkę odpowiedzialne jest studio The Essence Of Photography, rozpoczynając tym samym współpracę na szerszą skalę. Tekst pojawił się na portalach typu askhole.com, czy genius.com. **22 polubień
-
The meaning of life is to give and help others. Khyree Reid (ur. 20 listopada 1987 roku) - 37'letni, czarnoskóry, pochodzący ze skromnej rodziny Reid z której jest najstarszym osobnikiem spośród rodzeństwa (posiada siostrę Maisie). Od początku swojego dzieciństwa wykazywał wzmożoną agresję w swoim zachowaniu codziennym we własnym domu, jak i szkołach do których uczęszczał, lecz pomimo swojego popędu adrenaliny nie popadł w żaden konflikt z lokalnymi władzami. W okresie szkolnym Khyree był często szkalowany i wyzywany za swój kolor skóry przez co odbiło to się na jego psychice popadając w depresję i zaburzenia lękowe z którymi się borykał przez dłuższy okres czasu wdając się w pojedynkę z chorobą nie mówiąc o niej nikomu. Otaczał się on w lewych towarzystwach. Wdawał się w liczne szkolne bójki, które kończyły się na jego niekorzyść w niektórych przypadkach wyrzucając go nawet ze szkoły. Zreflektowany przez swojego ojca Reid ukończył swobodnie swoją edukację po ostatnim wyrzuceniu, obierając sobie za cel ochronę własnej rodziny przede wszystkim - zapisując się na wszelakie programy edukacyjne lokalnych agencji. Podążając w ślady swojego ojca w którego był zapatrzony zapisał się do akademii Miejskiego Departamentu, którą ukończył sukcesywnie pracując w tej samej agencji już piętnasty rok. Aktywnie ćwiczący na siłowni i w stylu walki; MMA od dwudziestego roku życia, jako forma odstresowania się codziennym życiem. Po zdobyciu znaczących dla niego wyników z pracy w terenie dostał szansę na zaistnienie w Metropolitan Division, gdzie początkowo obrał za swój cel (według hobby, zainteresowania) pluton Canine, a gdy pomyślnie przeszedł okres weryfikacyjny w dywizji dokończył wcześniej założony zamysł dostając się do wymarzonego oddziału K9, gdzie do tej pory się znajduję. Pomimo swojej smutnej części życia; Khyree stara się żyć dalej pomimo tego co spotkało go w życiu oferując swoje ciepło, troskę i oddanie dla ważnych mu osób. Na co dzień opiekuję się on swoim psem służbowym (K9 Bear), rodziną zmarłego dla niego dobrego znajomego, który zginął w wyniku napadu na obrzeżach projektów Chamberlain Hills i swoją własną siostrą Maisie, którą często odwiedza w formie troski. Khyree nie utrzymuję aktywnych relacji ze swoimi rodzicami, a szczególnie z przyszywanym ojcem, a biologicznym dla Maisie. Na ogół mężczyzna wydaję się być honorowy, wiarygodny, uczciwy, zrzędliwy, wielkoduszny i czasami leniwy pomimo swojego mrocznego okresu życia. Na obecną chwilę Khyree zmaga się z samotnością i brakiem samoakceptacji pomimo tego, że otacza się dobrym gronem znajomych osób.15 polubień
-
San Andreas Boxing Association
Dupek12 i 13 innych polubił temat przez krystiiian
**22.04 o 20:30 doszło do oficjalnej konferencji prasowej gdzie mogli się skonfrontować zawodnicy, którzy zawalczą na Pro Boxing League 2 Travolta vs Zucco. Los Santos Boxing Association parę godzin po konferencji udostępniło zdjęcia.**14 polubień -
**W wielu miejscach w mieście, głównie w lokalach i firmach na terenie Los Santos pojawiły się plakaty zapowiadające nadchodzące EP zespołu Deception - pod tytułem True Colors. Na plakatach widoczny jest kod QR prowadzący do strony www.truecolorsep.com z odliczaniem. Plakaty pojawiły się także chociażby w Paleto Bay, co ma przede wszystkim nakierunkować ruch nie tylko na odbiorców w mieście ale także poza nim. Strona do tej pory nie uległa zmianie, nadal odmierzając czas do wydania.**13 polubień
-
Opublikowano przez Federico Bonanni, 23.04.2024 Paul Orefice - gdy kota nie ma, myszy harcują. Już od dłuższego czasu organy ścigania skupiają swoją uwagę na licznych gangach, które mają w mieście dominująca pozycje. Jerry Capeci kiedyś powiedział: "Są oblężeni, poobijani i posiniaczeni ale daleko im do wyginięcia". Współcześni włosko-amerykańscy gangsterzy nauczyli się bardzo boleśnie, że mogą robić prawie wszystko co chcą jeśli zachowują niski profil. Przemoc nie jest na takim poziomie jak kiedyś, ponieważ przyciąga uwagę organów ścigania i jest szkodliwa dla biznesu a historia pokazuje nam, że nieważne ilu ludzi zatrzymasz, zawsze znajdzie się ktoś kto będzie chciał dalej prowadzić ich dawne interesy. To leży w ich naturze. L.S Vinewood Boxing Gym - na ulicy mowi sie, ze rzekomo cichym wspolnikiem w tym interesie jest rodzina przestępcza z San Fierro. W marcu tego roku miejsce przeszło gruntowny remont, zachowując jednocześnie pazur z dawnych lat. Formalnie lokal prowadzi niejaki Donald "Donnie" Prisco - były mistrz wagi półcięzkiej w boksie, w obrębie stanu San Andreas. Siłownie na co dzień pomaga mu prowadzić 30 letni Paul Orefice - człowiek wywodzący się z młodej ekipy współpracowników rodziny mafijnej na Spanish Avenue. Podobno stoi on na czele tej frakcji młodych cwaniaków, którzy aspirują i dąża do wskoczenia na półkę wyżej w szeregach borgaty, której całe kierownictwo, włącznie z bossem Gerardem "Gerry S" Sacchetti zostało osadzone w zakładzie karnym. Faceci ze Spanish Ave mają jednak wciąż wiele do udowodnienia na ulicy. Ich motorem napędowym do działania oprócz pieniędzy jest chęć upodobniania się do swoich idoli w szeregach rodziny co przekłada się na ich determinacje w dążeniu po przysłowiowego 'guzika' - który oznacza oficjalne członkostwo i wejście do tajnego stowarzyszenia jakim była w przeszłości Cosa Nostra, w czasach gdy sam dyrektor FBI Edgar Hoover zaprzeczał notorycznie o istnieniu przestępczości zorganizowanej w Stanach Zjednoczonych. Orefice jest trenerem personalnym, mający krótką przygodę z pięściarstwem. Dba o swój wygląd bardziej niż kobiety, ma skłonności do bycia kobieciarzem. W przeszłości postawiono mu zarzuty próby gwałtu na jednej z jego klientek w siłowni. Kobieta wycofała swoje zeznania po tym, gdy ktoś ją ewidentnie zastraszył i groził pozbawieniem życia. Do dziś nie wiadomo, czy Paul faktycznie ją zgwałcił czy miał z nią romans i kobieta w złości chciała go pogrążyć. W ostatnim czasie na mieście wychodzą na wierzch plotki łączące Pauliego Orefice z tajemniczym zniknięciem dwójki 26 letnich chłopców ze Spanish Avenue - Andrewa "Andy C" Caravelli i Johna "Johnny-boy" Scarelli. Czy facet ma dwie głowy na koncie?12 polubień
-
Written by Sherry Walker - DAILY GLOBE, 23/04/2024 W świetle ostatniej gali VFF 84, fanów sztuk walki przywitało wiele emocji, w tym niesamowite wygrane, niezwykłe starcia i oczywiście ogromną dawkę adrenaliny. Nie zabrakło także niespodzianek i spektakularnych zwrotów akcji, które uczyniły tę galę niezapomnianą. Walka 1: Boniface Toussaint vs Ignace Rousseau Rozpoczynając wieczór, Boniface Toussaint i Ignace Rousseau wkroczyli do ringu gotowi na starcie. Od samego początku Boniface dominował nad przeciwnikiem, wykazując się wyższym poziomem umiejętności i determinacją. W wymianach ciosów nie unikał ryzyka, aktywnie atakując i broniąc się. W końcowej fazie pierwszej rundy Toussaint zadał potężny cios, który powalił Rousseau, przypieczętowując swoje zwycięstwo przez nokaut. Walka 2: Sergio Matos vs Brock Trostan Następnie na ring wyszli Sergio Matos i Brock Trostan. Matos już na początku pojedynku zaczął narzucać swój styl, nie pozwalając Trostanowi na żadne wyjścia. Po kilku mocnych uderzeniach Matosa, Trostan znalazł się w sytuacji bez wyjścia, co doprowadziło do nokautu w pierwszej rundzie. Walka 3: Jaquan Collins vs Santiago Fuentes Trzecie starcie przyniosło zmagania pomiędzy Jaquanem Collinsem a Santiago Fuentesem. Collins musiał szybko dostosować się do nowego stylu walki swojego przeciwnika, ale w końcu zdołał zapanować nad sytuacją. Mimo pewnej straty w drugiej rundzie, Collins zdołał odrobić punkty i ostatecznie zwyciężyć na punkty, demonstrując swoją wszechstronność i odporność. Walka 4: Enrique Scott vs Timur Baxsiyeva Enrique Scott i Timur Baxsiyeva spotkali się w czwartym starciu wieczoru. Scott pokazał swoje umiejętności w pierwszej rundzie, ale w drugiej miał chwilę słabości, by ostatecznie wrócić do gry w decydującej rundzie i zwyciężyć na punkty, wykorzystując swoją technikę i determinację. Walka 5: Danny Evans vs Juan Dos Santos Kolejne emocje przyniosła walka pomiędzy Dannym Evansem a Juanem Dos Santosem. Dos Santos agresywnie ruszył do ataku, ale Evans nie dał się zdominować. Mimo że pierwsza runda padła łupem Dos Santosa, to Evans powoli przejmował kontrolę nad walką, co doprowadziło do zwycięstwa przez nokaut w trzeciej rundzie. Walka wieczoru: Damon Cariaz vs Tristan Lyonne Główna walka wieczoru pomiędzy Damonem Cariazem a Tristanem Lyonne przyniosła widowisko pełne zwrotów akcji. Obaj zawodnicy starali się kontrolować przebieg walki, z Lyonnem wygrywającym przez punkty po trzech zaciętych rundach, co sprawiło, że stał się on pretendentem do pasa mistrzowskiego. Oprócz samego sportowego widowiska, gala VFF 84 zaoferowała również niezapomniane doznania muzyczne dzięki koncertowi Deborah Manson oraz premierowej piosence Fehu Pandora Skarsgard. Warto podkreślić, że Tristan Lyonne ogłoszony został pretendentem do pasa mistrzowskiego, co czyni go jednym z najważniejszych zawodników w kategorii średniej. Na końcu została przestawiona zapowiedź walki na następna nadchodzącą gale na której ma zawalczyć Matt Orton i Tristan Lytonne - walka w kategorii średniej, nie zostało nam nic innego jak wyczekiwać na nadchodzące konferencje i samą galę!12 polubień
-
12 polubień
-
11 polubień
-
[San Fierro Crime Family] Spanish Ave Boys
spritebananchaleng i 10 innych polubił temat przez Eliteq
11 polubień -
10 polubień
-
Celem naszej organizacji jest jak najrealistyczniejsze odwzorowanie rosyjskojęzycznej przestępczości zorganizowanej na terenie Stanów Zjednoczonych. Zapraszamy każdego rodzaju postacie do dołączenia do naszej organizacji, ale na samym wstępie informujemy, że postacie które nie są pochodzenia postsowieckiego lub nie mają korzeni z terenów starego Paktu Warszawskiego nie będą miały możliwości piąć się w strukturach organizacji. Do przestępczego procederu poszukujemy tylko i wyłącznie mężczyzn. W naszej organizacji kobieta nigdy nie będzie handlowała bronią lub podatkowała innego biznesu, ale może być zwykłą częścią naszej społeczności. Zainteresowanych zapraszamy do dołączenia na Discord organizacji po więcej informacji. Znajdziecie tam przygotowaną przez nas porcję wiedzy na temat funkcjonowania naszej frakcji oraz masę innych przydatnych materiałów. credits: loaf za jego pozwoleniem, vesco Aktualny squad: @ADVGierki @El Fenomeno @kuzyn @street law @themicahg @diducha @swp @schissma @greygods @szeryfuwa @igvs @tomaszWKE @vvlvt @Ivxn @wlk@bombaclap @WaldeK. @teti @PRENDI10 polubień
-
22/04/2024 o godzinie 21:00 zgodnie z zapowiedziami na platformach streamingowych pojawił się nowy kawałek Pandory. Jest to kolejny z jej solowych tworów. Gitarzystka jak i wokalistka kapeli Soul Evisceration tym razem prowadzi słuchacza przez twór literacki, gdzie podmiotem lirycznym jest kochanka, opowiadająca o swojej burzliwej i uzależniającej relacji. Nawiązania do wspólnych nocy, czy ucieczki by być samym w otoczce podbijających to brzmień, budują klimat szalonego wyznania do ukochanego. W tworzeniu kawałka udział brali też Noah Alexander, perkusista kapeli Soul Evisceration, jak i Victor Dwight, basista znany z kapeli Social Therapy. Utwór był zagrany po raz pierwszy 01/04/2024 na koncercie w Sali Koncertowej Leliel na La Mesa. Przedpremierowo można było go również usłyszeć podczas gali VFF 84 dnia 21/04/2024. LYRICS PROMOCJA Premiera LIVE na wydarzeniu: Click Teaser w wersji akustycznej: Click Wjazd karawaną na konferencję #84VFF jako grabarz u boku Juan Dos Santos: Click Click Plotki o połączeniach Skarsgard z MC 1% Outlaw: Click Click Występ w Moonlight Hideout (Paleto Bay) wraz z Deborah Manson i Danny Torres (Deception): Click Krótki występ na relacji z eventu u Dudley Webb: Click Krótki występ w relacji z eventu u Dudley Webb 2: Click Posty z grafikami promującymi utwór: 1 2 3 4 Afery na LI: 1 Post z filmem/vlogiem gdzie bierze udział w treningu z zawodniczką VFF: Click Akcja sprzątania na cmentarzu, w którą zaangażowały się różne grupy społeczne: Click Reklama Daily Globe: 1 2 3 4 Promocja na gali VFF #84. Utwór puszczono dwa razy, w tym raz przed Main Eventem: Click Click Opłata za grafiki: Click Opłata za dźwiękowca: Click Click Opłata za obróbkę dźwiękową: Click Imię i nazwisko postaci: Fehu Pandora Skarsgard Link do profilu postaci: Click Przynależność (do projektu, np. wytwórni): Astaroth Records Imię i nazwisko menadżera: N/A Link do profilu/przeds. menadżera (jeśli posiada/jest zrzeszony): N/A Kontrakt zawarty z menadżerem (dot. podziału zysków): N/A Screeny: Click8 polubień
-
7 polubień
-
7 polubień
-
**Na internecie pojawiła się strona z nazwą truecolorsep - wiele może wskazywać iż dotyczy ona uprzedniego utworu zespołu Deception pod tytułem True Colors. Dodatek EP raczej jasno określ czego strona może dotyczyć, zaś jedyną jej zawartością na ten moment jest tło wypełnione napisami "True Colors", duże logo zespołu na górze oraz zegar odliczający czas na dole. Prawdopodobnie strona z biegiem dni ulegnie znaczącym zmianom, póki co jednak pozostawia zdecydowaną nutkę tajemniczości.**6 polubień
-
6 polubień
-
5 polubień
-
5 polubień
-
[Warsztat] LR Workshop
neostrada i 3 innych polubił temat przez PlayboyLostyy
LR Workshop Usytuowany na Del Perro warsztat motocyklowy zajmujący się szeroką gamą usług związanych z jednośladami. Od zwykłych napraw po projekty przebudowy i rewitalizacyjne. Warsztat LR pojawił się na rynku w latach 90’ 20’ego wieku. Nazwa wzięła się od skrótu „Lone Rider” odnoszącej się do poruszania się na motocyklu. Szyld LR od początku był pod nazwiskiem „Neuville”. Pedro Neuville, dziadek obecnego właściciela, włożył w warsztat całe swoje życiowe oszczędności chcąc zamienić hobby w miejsce zarobku i pomocy innym. W roku 1996 warsztat został oficjalnie otwarty na klientów, zaczął obsługiwać pojedyncze jednostki działając na małą skalę. Pomimo wielkich nadziei i inwestycji, warsztat nigdy nie osiągnął sukcesu. Pedro trzymał go, wydając coraz więcej pieniędzy, nie otrzymując z tego żadnych zwrotów które mogłyby pokrywać koszty rachunków, utrzymania sprzętu i ziemi. W roku 2024, wnuczek Pedro - Tristan - wziął sprawy w swoje ręce po śmierci dziadka. W geście hołdu dla zmarłego członka rodziny i dzięki swojemu zafascynowaniu motocyklami podjął się rewitalizacji placówki pragnąc przywrócić ją do stanu używalności i sukcesu na rynku w Santos. Wykupił opuszczony od jakiegoś czasu budynek od państwa i zabrał się za remont. Zatrudnił ekipę, zamówił odpowiedni sprzęt i zaczął rozglądać się za pracownikami. Jego planem na zatrudnienie nowych osób były głównie social media na których oferował pracę osobom, które faktycznie mają zajawkę do jednośladów. Głównym założeniem Tristana jest zrzeszenie ludzi, którzy wiedzą co chcą - co robią i czego oczekują od życia. OOC: Hey. Ze względu na niedosyt warsztatów motocyklowych w grze chciałbym spróbować z własnym projektem. Moja postać zajmuje się motocyklami od samego początku, zawsze chciała otworzyć swój warsztat. Będę starał się skupiać wyłącznie na jednośladach, nie chcemy być kolejnym szarym warsztatem do którego wpada się „po fixa”. Ze względu na historię placówki chcę rozpocząć grę w rockstarowym interiorze i wraz z upływem rozgrywki rozwijać placówkę, zbudować własny intek, budować renomę warsztatu.4 polubienia -
Written by Stanley Parks - Daily Globe 23/04/2024 Jak często spotykacie na ulicy samochód, którego data pierwszej rejestracji jest niemal cztery dekady wcześniejsza od momentu powstania platformy Lifeinvader? A jak często jest to pojazd w oryginalnej kondycji? Na potrzeby dzisiejszego wydania, pod obiektywem ustawiamy aż DWÓCH reprezentantów modelu Vulture z rocznika 1967. Podczas poszukiwań aut do wpisu, najważniejszym kryterium było stworzenie kontrastu- Ten w przypadku starych aut zazwyczaj istnieje jedynie w teorii, a szansa na spotkanie drugiego przedstawiciela tak wiekowego modelu jest nikła - ale nie zerowa. Każdy z nich reprezentuje zupełnie odmienną historię, inne warunki eksploatacji i ślady bojowe. Gorąco zachęcamy do zajęcia wygodnego miejsca w fotelu i podjęcia rozważań na temat własnego faworyta. "[...]z rocznika 1967."- Pięćdziesiąt siedem lat dzieli nas od momentu, w którym oferta braci Bravado wzbogacona została o pojazd nierozłącznie powiązany z "2". Odpowiedź na pytanie, skąd się to bierze, jest banalnie prosta - samochód oferowany był w dwóch wersjach nadwoziowych oraz silnikowych. Czy brzmi to ubogo? Patrząc na gamę silników udostępnioną przykładowo przez konkurenta znanego spod szyldu Vapid, dwie opcje wcale nie robią wielkiego wrażenia. Sytuacja nabiera jednak innego znaczenia w chwili, kiedy zdajemy sobie sprawę, z jakimi jednostkami mamy styczność. Podstawowe wersje (m.in. egzemplarze prezentowane w dzisiejszym wpisie) wyposażone były w jednostkę znaną w świecie motoryzacji jako "440" - Ośmiocylindrowe serce bez przeróbek oferowało 375 koni mechanicznych. Prawdziwą gratką dla żądnych doznań klientów pozostawała wersja napędzana legendarnym silnikiem Hemi, w przypadku której koła miały za zadanie przenieść na drogę 450km żywej mocy. Standardowym wyposażeniem tego modelu pozostała również automatyczna skrzynia biegów TorqueFlite (naturalnie z możliwością montażu manualnej przekładni na specjalne życzenie klienta). Rok modelowy 1967 wraz z pojawieniem się tej odmiany w ofercie przyniósł również nieco dodatkowych zmian w miejscu, gdzie standardowo nie zaglądamy w drodze na zakupy. Względem poprzednika, wzmocnione zostało całe zawieszenie. W aucie pojawiły się wytrzymałe amortyzatory, efektywniejszy układ hamulcowy, sprężyny, drążki skrętne i przedni stabilizator, które zdecydowanie lepiej znosiły jazdę nawet pod banderą amatorów mocnych wrażeń. Oba prezentowane dzisiaj samochody nigdy nie przechodziły remontu generalnego. Pochodzą z tego samego rocznika, a różnica od momentu zjechania z taśmy wynosi zaledwie dwa miesiące. Skąd więc tak diametralna różnica w stanie..? Wszystko sprowadza się do tego, kto zasiadał za kierownicą tych pojazdów. Grantowo-czarny Vulture większość swojego życia przestał na drewnianych kobyłkach w zaciszu murowanego garażu, przez co przebieg samochodu wynosi zaledwie 29 tysięcy mil- Przypominamy, ten samochód ma pięćdziesiąt siedem lat. Na nadwoziu śladów zużycia bądź remontu możemy szukać z lupą, a i tak nasze starania nie zaprowadzą nas zbyt daleko. Myta i suszona po każdym wyjeździe na drogę rodzinna perła nigdy nie doczekała się roli woła roboczego, a auto do ostatniego dnia traktowane było jak najlepszy przyjaciel. Odręczne notatki z historii serwisowej potwierdzają wymianę oleju książkowo zgodną z zaleceniami producenta, a czerwonokrwiste wnętrze pozbawione efektów użytkowania zwyczajnie lśni- dokładnie tak, jak gdyby salon dealerski w Los Santos opuściło wczoraj. Czterogardzielowy gaźnik nigdy nie był rozbierany, ale jak pokazuje nam praktyka- również i fabrykę można poprawić. Dysz nigdy nie wykręcono, jednak relacja jedynego użytkownika potwierdza dodatkową regulację dokonaną kilka dni po zakupie. Jak pokazała praktyka, odpowiednie przygotowanie może zapewnić długowieczność. Przynajmniej na swój sposób. Ten sam model, zupełnie inna szkoła. Hasztagi z gatunku "barnfind" "junkyardfind" nieodłącznie przyciągają zainteresowanie fanatyków motoryzacji - tej starszej. Ale przypadek tego samochodu nie jest ustawką na potrzeby zdjęcia z instagrama, bowiem dotyczy prawdziwego odkrycia z wielkiego wrażenia. Auto właściciel utrzymuje w stanie "patyny", czyli z największym naciskiem na zachowanie autentycznej powłoki lakierniczej. Kto, gdzie, i w jaki sposób go nabył? - to pozostanie sekretem tego egzemplarza. Wiadomo jednak o tym, że manualna 4-biegowa przekładania pierwotnie była dodatkowym kosztem. Obecny właściciel na samochód natrafił po kupnie posesji. Zawalony rupieciami garaż skrywał w sobie skarb, do którego rodzina nie przywiązywała większej wagi. Nie znajdziemy tu książki serwisowej, ani nawet zapisku kiedy, i co było robione- Kogo to interesowało? Drogomierz opiewa na dwieście trzydzieści tysięcy mil, co najprawdopodobniej pozostaje autentycznym przebiegiem tego egzemplarza. Nikt nie zwracał uwagi na stuprocentową zgodność z oryginałem, a jeżeli jakaś śruba w trakcie napraw spadła pod szafkę- Zwyczajnie zamontowano to, co było pod ręką. Jeżeli lakier się obił, po prostu się obił. Wygnił jeden z błotników- Wizyta na lokalnym złomowisku rozwiązała sprawę. Przybrudzenie? Deszcz go zmyje, ewentualnie okazjonalna wizyta na myjni. Przez lata eksploatacji w aucie pojawiły się dodatkowe udoskonalenia wizualne, m.in. w postaci spoilera czy też charakternego paska na przedniej szybie. Wszystko zestarzało się należycie względem każdej przebytej mili, a samo serce pomimo kilku zaginionych koni nie odstaje tak mocno w tyle. Jak zapowiada jednak sam właściciel, to jedna z nielicznych rzeczy która zostanie w tym samochodzie rozebrana i doprowadzona do stanu perfekcji- Dodatkowo nadwozie zostanie zabezpieczone pod względem antykorozyjnym. Naturalnie bez przewidywanej jakiejkolwiek ingerencji wizualnej. Jeżeli planujecie zakup takiego samochodu, nie zapominajcie o zadaniu sobie podstawowego pytania- Jeżeli auto nie ma spełniać funkcji lokaty kapitału, komu właściwie ma ono się podobać? Każda kondycja wizualna ma swoje za i przeciw, dla jednych umiejące prezentować ślady bojowe nabyte przez lata, dla innych "zaniedbania" różniące się od traktowania pojazdu jak klejnotu koronnego. Motoryzacja łączy ludzi od dziesiątek lat, a więź związana z pojazdami z takiego przedziału wiekowego zdecydowanie zezwala na większą zabawę w rozmaite kontrasty. Bardzo ważną kwestią jest jednak bezpieczeństwo, którego nie możemy bagatelizować przy żadnej z wizji. Ładne opakowanie nigdy nie zastąpi zdrowej zawartości, którą w przypadku modelu Vulture jest rama- Samochody te kochały miejscami korodować, więc spojrzenie na "szyny" ramy w tylnej części nadwozia może zaoszczędzić nam nie tylko sporo kosztów, ale i zdrowie w razie nieoczekiwanego nieszczęścia. Wchodząc w posiadanie tego reprezentanta Bravado, z pewnością nie zawstydzicie się czasem, w jaki osiąga prędkość 100km/h. Moc silnika nawet w wersji podstawowej bezproblemowo pozwala na użytkowanie tego samochodu bez tworzenia zatoru w ruchu ulicznym. W razie nabycia egzemplarza wymagającego renowacji, z własnych doświadczeń możemy uznać lokalny rynek jako przyjazny- Ze względu na niegdysiejszą popularność tych samochodów i stale rosnące grono koneserów, bardzo dużo części możemy zakupić niemal od ręki. Zmierzając do zakończenia, serdeczne wyrazy wdzięczności kierujemy do właściciela czerwonego przedstawiciela użytecznej autentyczności, życząc tym samym wiele bezawaryjnie przejechanych mil. Same wrażenia w kwestii tuningu pozostawiamy do indywidualnej oceny każdego z potencjalnych użytkowników, jednocześnie życząc każdemu z czytelników łatwego rozwiązania dylematu w kwestii oceny ich ulubionego stanu zachowania- Na ile to możliwe, z uwzględnieniem ciągu dalszego- Kto wie, jakie skarby wciąż kryje w stodole Wasz dawny znajomy..?4 polubienia
-
4 polubienia
-
Vehicles Heaven - Warsztat założony w 2024 roku, skierowany głównie do posiadaczy SUV'ów i aut pod Offroad. Dnia 25 kwietnia 2025 roku interesy nad warsztatem przejęła Octavia Vaillancourt, przedsiębiorczyni kanadyjskiego pochodzenia. Pomysł zrodził się w głowach dwóch przyjaciół z poprzedniego warsztatu mianowicie Kyle'a Goodman'a i John'a Greshid'a. Szybko jednak zwerbowali do swojej załogi i zarazili pomysłem innych ze swojej paczki, Dwayne'a, Elize oraz Garrett'a. Okazało się, że łączy ich zarówno miłość do motoryzacji, jak i chęć zapewnienia klientom, najwyższej jakości części, oraz usług. VH łączy zarówno domowa atmosfera jak i pełen profesjonalizm. Warsztat zapewnia nie tylko szereg napraw, ale również modyfikacji, zaczynając od osiągów, kończąc na tuningu wizualnym. Każdy zderzak, felg, śrubka montowana jest z pasją oraz dokładnością. Dzięki zróżnicowanej kadrze, oferujemy również szereg usług związanych z motocyklami, nowe plastiki? Wyciśnięcie więcej mocy? A może odświeżenie lakieru? Bez obaw, nasi ludzie zrobią to na najwyższym poziomie. Używamy części renomowanych firm, dzięki czemu nasi klienci, mają pewność, że zastosowane komponenty również są wysokiej jakości. Dubsta, Baller, a może Shinobi, bez obaw, zajmiemy się każdym, w naszych rękach Twój pojazd jest bezpieczny! Mamy w naszych szeregach zarówno miłośników dwóch, jak i czterech kółek. Pracownicy warsztatu są odpowiednio wyszkoleni i wysyłani co jakiś czas na kursy doszkalające. Członkowie zarządu stawiają się na równi z mechanikami, nikt się nie wywyższa, nie traktuje innych z góry. Dopiero zaczynasz i szukasz miejsca, gdzie postawisz swoje pierwsze kroki w mechanice? Nasz warsztat stoi przed Tobą z otwartą brama! W miejscu pracy panuje wzajemny szacunek, bardziej doświadczeni pracownicy, pomagają nowym kolegom, nie bojąc się również zadawać pytań. Każdy klient jest traktowany indywidualnie, może liczyć na radę, czy też przedstawić swój projekt. Nasze motto? To proste "Nie dla pieniędzy, a z pasji." Przyjedź i przekonaj się sam!* Warsztat znajduje się w starym pomieszczeniu po Japan Car Service, na Burton. Budynek jest dość nowy, wyposażony w nową instalację oraz nowoczesny sprzęt3 polubienia
-
Eurasian Organized Crime
Assassynek i 2 innych polubił temat przez street law
Celem naszej organizacji jest jak najrealistyczniejsze odwzorowanie rosyjskojęzycznej przestępczości zorganizowanej na terenie Stanów Zjednoczonych. Zapraszamy każdego rodzaju postacie do dołączenia do naszej organizacji, ale na samym wstępie informujemy, że postacie które nie są pochodzenia postsowieckiego lub nie mają korzeni z terenów starego Paktu Warszawskiego nie będą miały możliwości piąć się w strukturach organizacji. Do przestępczego procederu poszukujemy tylko i wyłącznie mężczyzn. W naszej organizacji kobieta nigdy nie będzie handlowała bronią lub podatkowała innego biznesu, ale może być zwykłą częścią naszej społeczności. Zainteresowanych zapraszamy do dołączenia na Discord organizacji po więcej informacji. Znajdziecie tam przygotowaną przez nas porcję wiedzy na temat funkcjonowania naszej frakcji oraz masę innych przydatnych materiałów. credits: loaf za jego pozwoleniem, vesco3 polubienia -
3 polubienia
-
Ekipa oraz liderzy projektu Vibe Roleplay
vendi bandzior i 2 innych polubił temat przez Husio
@Bogdan. @street law @Hermess dołączają do grona Modderów, dodatkowo @Hermess obejmuje stanowisko opiekuna Modderów!3 polubienia -
Opublikowano przez Federico Bonanni, 23.04.2024 Paul Orefice - gdy kota nie ma, myszy harcują. Już od dłuższego czasu organy ścigania skupiają swoją uwagę na licznych gangach, które mają w mieście dominująca pozycje. Jerry Capeci kiedyś powiedział: "Są oblężeni, poobijani i posiniaczeni ale daleko im do wyginięcia". Współcześni włosko-amerykańscy gangsterzy nauczyli się bardzo boleśnie, że mogą robić prawie wszystko co chcą jeśli zachowują niski profil. Przemoc nie jest na takim poziomie jak kiedyś, ponieważ przyciąga uwagę organów ścigania i jest szkodliwa dla biznesu a historia pokazuje nam, że nieważne ilu ludzi zatrzymasz, zawsze znajdzie się ktoś kto będzie chciał dalej prowadzić ich dawne interesy. To leży w ich naturze. L.S Vinewood Boxing Gym - na ulicy mowi sie, ze rzekomo cichym wspolnikiem w tym interesie jest rodzina przestępcza z San Fierro. W marcu tego roku miejsce przeszło gruntowny remont, zachowując jednocześnie pazur z dawnych lat. Formalnie lokal prowadzi niejaki Donald "Donnie" Prisco - były mistrz wagi półcięzkiej w boksie, w obrębie stanu San Andreas. Siłownie na co dzień pomaga mu prowadzić 30 letni Paul Orefice - człowiek wywodzący się z młodej ekipy współpracowników rodziny mafijnej na Spanish Avenue. Podobno stoi on na czele tej frakcji młodych cwaniaków, którzy aspirują i dąża do wskoczenia na półkę wyżej w szeregach borgaty, której całe kierownictwo, włącznie z bossem Gerardem "Gerry S" Sacchetti zostało ulokowane w zakładzie karnym. Faceci ze Spanish Ave mają jednak wciąż wiele do udowodnienia na ulicy. Ich motorem napędowym do działania oprócz pieniędzy jest chęć upodobniania się do swoich idoli w szeregach rodziny co przekłada się na ich determinacje w dążeniu po przysłowiowego 'guzika' - który oznacza oficjalne członkostwo i wejście do tajnego stowarzyszenia jakim była w przeszłości Cosa Nostra, w czasach gdy sam dyrektor FBI Edgar Hoover zaprzeczał notorycznie o istnieniu przestępczości zorganizowanej w Stanach Zjednoczonych. Orefice jest trenerem personalnym, mający krótką przygodę z pięściarstwem. Dba o swój wygląd bardziej niż kobiety, ma skłonności do bycia kobieciarzem. W przeszłości postawiono mu zarzuty próby gwałtu na jednej z jego klientek w siłowni. Kobieta wycofała swoje zeznania po tym, gdy ktoś ją ewidentnie zastraszył i groził pozbawieniem życia. Do dziś nie wiadomo, czy Paul faktycznie ją zgwałcił czy miał z nią romans i kobieta w złości chciała go pogrążyć. W ostatnim czasie na mieście wychodzą na wierz plotki łączące Pauliego Orefice z tajemniczym zniknięciem dwójki 26 letnich chłopców ze Spanish Avenue - Andrewa "Andy C" Caravelli i Johna "Johnny-boy" Scarelli. Czy facet ma dwie głowy na koncie?3 polubienia
-
3 polubienia
-
HUNTINGTON BEACH HARDCORE SKINHEADS 714
Kaczor Kadafi i 2 innych polubił temat przez boa
Projekt odsyłamy do archiwum na życzenie lidera. @Maltretacja wielu graczy mogłoby czerpać od Ciebie garściami. Mam nadzieję, że wybrałeś sobie jakiś ciepły kraj na ucieczkę.3 polubienia -
3 polubienia
-
3 polubienia
