Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 04.06.2025 w Odpowiedzi
-
Grape Street Watts Crips (Gutta Gang) 🍇💜
kunmaker i 49 innych polubił temat przez where the percs
Beezy Mafia / GuttaGang / Baby Loc Crips 🍇💜 Grape Street Watts Crips znani również jako GuttaGang Beezy Mafia oraz Baby Locs to jeden z najstarszych, najbardziej szanowanych i rozpoznawalnych gangów ulicznych w Los Angeles szczególnie w okolicach Watts Ich historia zaczyna się w początkach lat 80tych, kiedy to Grape Street Crips, zdobywały terytorium w sercu Watts, zaczynając od Jordan Downs, gdzie stali się niekwestionowanymi liderami. To właśnie ten teren stał się symbolem dla całego gangu, który przez lata zyskał miano jednej z najbardziej wpływowych organizacji przestępczych w Los Angeles. Gang szybko zaczął rozciągać swoje wpływy na kolejne obszary przekształcając się z małej grupy w potężną machinę, która miała swoich przeciwników na każdym kroku. Od samego początku Grape Street Crips rozwinęli terytorium na obszarze od 92nd Street na północy do 105th Street na południu obejmując tym samym centralną część Watts. Z biegiem lat pod osób takich jak Beezy Grape Street stało się jednym z głównych graczy na ulicach tego miasta. Wkrótce po rozpoczęciu swoich działań gang przyjął różne nazwy GuttaGang będące hołdem dla legendarnego lidera Beezyego oraz Baby Locs, nawiązujące do jednej z najmocniejszych klik w ramach tej organizacji. Obszar gangu stał się swoistym centrum dla jego działalności, a to właśnie Baby Locs wywodzące się z 103rd Street stały się siłą napędową Grape Street kontrolując nie tylko ulice, ale także rynek narkotykowy w Los Angeles, co dało im dostęp do nieograniczonych zasobów finansowych i rozwoju na skalę międzynarodową. Dzięki swojej brutalności i zdolności do rozwoju Grape Street Crips stały się nie tylko organizacją przestępczą, ale także kulturą, która wykraczała poza samo przestępcze działanie. Baby Locs zdominowały rynek narkotykowy w Los Angeles kontrolując znaczną część terytorium, a także posiadając swoje wpływy w innych miastach, co pozwoliło im na nieustanny rozwój. Przemoc, handel narkotykami, nielegalne interesy, to wszystko stanowiło fundamenty Grape Street Crips, ale z biegiem lat gang stał się również obecny w kulturze ulicznej, której przedstawicielem stał się również przemysł muzyczny Raperzy tacy jak 03Greedo odegrali kluczową rolę w rozwoju gangu stając się osobami, które repowały Grape Street na zewnątrz 03Greedo, który szybko stał się twarzą gangu nie tylko wspierał organizację w jej rozwoju, ale także zapewnił jej rozgłos na poziomie krajowym i międzynarodowym. Dzięki takim współpracom Grape Street Crips zaczęli zdobywać popularność w mainstreamowej kulturze hiphopowej, co pozwoliło im przełamać granice świata przestępczego Ich obecność na scenie muzycznej dała im możliwość pozyskania nowych środków finansowych i rozwoju na polu biznesowym, tworząc swoisty most między światem ulicy, a światem kultury popularnej. Grape Street Crips, choć są jednymi z najpotężniejszych gangów w Los Angeles mają również wielu śmiertelnych wrogów z którymi prowadzą bezwzględne wojny. Największym i najbardziej znanym wrogiem gangu są East Coast Crips z którymi Grape Street od lat prowadzi brutalny konflikt. Wojna ta, która zaczęła się w latach 80tych była wynikiem rywalizacji o terytorium w Los Angeles, a także o dominację na rynku narkotykowym Konflikt z East Coast Crips przerodził się w jedną z najkrwawszych wojen gangowych w historii Watts której reperkusje odczuwalne były przez długie lata. W wyniku tej wojny na ulicach Los Angeles doszło do niezliczonych strzelanin i morderstw które pozostawiły trwałe ślady w historii gangu. W czasie trwania tego konfliktu Grape Street Crips zyskali miano jednych z najgroźniejszych graczy w tym regionie Innym wrogiem, z którym Grape Street Crips wciąż utrzymują napiętą sytuację są Bounty Hunter Bloods. Konflikt z tym gangiem wybuchł w wyniku rywalizacji o wpływy na południowych ulicach Los Angeles. Walki między tymi dwoma gangami były niezwykle brutalne, a porachunki miały miejsce nie tylko na ulicach, ale także w więzieniach gdzie przedstawiciele obu gangów stali się rywalami na każdym kroku. Choć Grape Street i Bounty Hunter Bloods czasem zawierali krótkotrwałe sojusze ich wrogość pozostawała głęboka, a walki o terytorium nigdy nie ustępowały. Wojny gangowe nie są jedynym obszarem, w którym Grape Street Crips się angażują. Sojusze są równie istotną częścią ich działalności, a jednym z najważniejszych jest sojusz z kartą Hoover Criminals. Sojusz ten choć nieformalny, daje Grape Street Crips możliwość kontrolowania większej części rynku narkotykowego w Los Angeles. Związek z Hooverami, który zyskał na sile w latach 90tych pomógł Grape Street Crips zwiększyć swoje wpływy szczególnie w kontekście wspólnych interesów. Dodatkowo Grape Street Crips mają również sojusz z gangiem PJ Watts Crips, z którym dzielą terytorium, który współdzieli z nimi interesy. Choć relacje między tymi dwoma gangami nie są zawsze idealne to w przypadku większych zagrożeń Grape Street i PJ Watts łączą siły by chronić swoje terytoria. Warto dodać że Grape Street Crips są również częścią szerokiego sojuszu z innymi gangami Crips w Los Angeles co pomaga im utrzymać równowagę. Baby Locs & Varrio Watts Grape XIII 🍇🔱 Jednym z najważniejszych momentów w historii Grape Street Crips było utworzenie kliki Baby Locs, która z czasem stała się nie tylko kluczową, ale i najpotężniejszą grupą w obrębie gangu. Wywodząca się z samego serca 103rd Street w Watts ta klika błyskawicznie zdominowała wszystkie działania gangu zarówno te związane z handlem narkotykami jak i brutalnymi aktami przemocy. To Baby Locs zaczęło kontrolować nie tylko codzienną działalność gangu, ale i jego najważniejsze źródła dochodów decydując o tym jak zarabia się na ulicach Los Angeles. Bez wątpienia Baby Locs stało się sercem Grape Street Crips siłą napędową, która zdominowała wszystkie operacje utrzymując kontrolę nad rynkami narkotykowymi i zdobywając przy tym ogromne wpływy. Nie tylko rynek narkotykowy był pod ich kontrolą. Baby Locs zadbały o to, by ich obecność była odczuwalna na każdym polu. Klika rozszerzyła swoje wpływy na inne nielegalne branże takie jak przemyt broni, ochrona nielegalnych biznesów czy kontrolowanie działów prostytucji. Wszystko to nie tylko zapewniło im ogromne zasoby finansowe, ale także umocniło ich pozycję w hierarchii gangów Los Angeles. To właśnie Baby Locs stało się jednym z najważniejszych graczy na ulicach nie tylko pod względem działalności przestępczej, ale również w kontekście kulturalnym i społecznym w jaki sposób kształtowali wizerunek gangu w regionie. Siła Baby Locs nie brała się tylko z ich brutalności, choć klika była bezwzględna w stosunku do rywali. Ich prawdziwą potęgę stanowiły powiązania i sojusze z innymi gangami, zarówno Cripsami jak i Bloodsami. Te sojusze zapewniły im dostęp do nowych źródeł dochodów i pozwoliły na rozszerzenie wpływów na inne terytoria w Los Angeles. Dzięki tym relacjom Baby Locs zdobyły także większą ochronę przed rywalami, co pomogło im uniknąć poważniejszych konfliktów w tym trudnym pełnym rywalizacji środowisku. To, co czyniło ich tak niebezpiecznymi to umiejętność balansowania między brutalnością, a dyplomacją, co pozwalało im wchodzić w sojusze z nawet najbardziej nieoczekiwanymi partnerami. Jednak mimo ich sukcesów Baby Locs nigdy nie zapomniały o swoich korzeniach, choć zdominowały już wszystkie aspekty życia przestępczego na ulicach Los Angeles nigdy nie straciły z oczu swojej drogi, która zaczynała się w samym sercu Watts. Grape Street Crips nie były tak rozpoznawalnym gangiem w momencie ich powstania. Był to młodszy mniej doświadczony gang, który dopiero stawiał pierwsze kroki w brutalnym świecie ulicznej polityki. Jednak przez determinację siłę i zaangażowanie takich klik jak Baby Locs Grape Street szybko zdobyło reputację jednego z najbardziej wpływowych gangów w Los Angeles, którego obecność na ulicach była odczuwalna na każdym kroku. Klika Baby Locs nie tylko zdominowała swoją okolicę, ale również wyznaczyła standardy dla innych gangów, które próbowały zdobyć terytorium w tej części miasta. Byli pionierami, którzy potrafili zbudować silną organizację opartą na współpracy lojalności, ale również brutalności. Ich metody działania stały się wzorem dla innych, a ich wpływ na kulturę gangów w Los Angeles jest nieoceniony. Takie działania jak kontrolowanie terytorium zapewnianie ochrony oraz potężne powiązania z innymi grupami stały się fundamentami, na których Baby Locs i cały Grape Street Crips zbudowali swoją potęgę. Choć Baby Locs miały swoje potężne sojusze nie brakowało także wrogów, z którymi przez lata stoczyły brutalne wojny. Największym przeciwnikiem z którym walczyli przez dekady byli East Coast Crips. Konflikt z tym gangiem stał się jednym z najkrwawszych w Los Angeles wybuchając w latach 80-tych. W wyniku rywalizacji o terytorium i wpływy w regionie. Walki między tymi gangami odbywały się nie tylko na ulicach, ale i w więzieniach gdzie przemoc nie miała końca. Choć Grape Street i Baby Locs przez długie lata utrzymywały wrogość z East Coast Crips ich relacje były również skomplikowane przez czasami chwilowe sojusze, gdy było to korzystne. Oprócz wrogości z East Coast Crips Baby Locs miały także liczne sprzeczki z gangami Bloods, w tym Bounty Hunter Bloods, które również walczyły o dominację w regionie. Wojny o terytorium były intensywne, a starcia na ulicach Los Angeles kończyły się często ofiarami i wieloma rannymi. Rywalizacja z tymi gangami była brutalna ale nie brakowało także sytuacji, gdzie Baby Locs w ramach realizacji swoich interesów czasem były zmuszone współpracować z nieoczekiwanymi sojusznikami aby obronić swoje terytoria przed innymi wrogami #BezzyWorld 🌎💜 Branden Bullard, znany na ulicy jako Beezy lub Lil BL, był jednym z najbardziej rozpoznawalnych i szanowanych członków Grape Street Watts Crips - urodzonym liderem tak go nazywali, którego wpływ na set i całą okolicę Watts był nie do podważenia. W wieku zaledwie 25 lat miał już status lidera w szeregach starszej dotychczas jeszcze generacji Grape Street Watts Crips, która z czasem przyjęła jego imię jako część własnej tożsamości. Beezy nie tylko zdominował ulice Jordan Downs - zbudował wokół siebie prawdziwą lojalność, która przetrwała nawet po jego śmierci. Zanim wkroczył na dobre w życie uliczne, Beezy miał realne szanse na karierę sportową - mówiło się, że miał papiery na NFL. Jego zapał do footballu był znany w okolicy, ale ostatecznie wybrał życie w Grape Street Watts Crips, stając się jednym z ważnych osób operacyjnych tego gangu. Połączenie sportowej dyscypliny z uliczną lojalnością sprawiło, że starsi gangbangerzy patrzyli na niego jak na młodego lidera z realną wizją rozwoju. W 2005 roku przeżył zamach na swoje życie - został postrzelony w twarz z bliskiej odległości przez Bounty Hunter Bloods z Nickerson Gardens. Pomimo ciężkich obrażeń przeżył i wrócił na ulice silniejszy niż kiedykolwiek. Tamto zdarzenie tylko podbiło jego status - od tego momentu stał się nieśmiertelny w oczach Grape Street Watts Crips. Odpowiedzią była fala przemocy, która trwała 6 tygodni i zebrała 9 ofiar. Jego życie zostało brutalnie przerwane w nocy z 27 na 28 stycznia roku 2007, podczas imprezy przy 147 E. Florence Ave. Około godziny 1:00 w stronę tłumu bawiących się osób padło 17 strzałów z Chevroleta Impali - strzelcy nie celowali w konkretną osobę, tylko w całą grupę. Bullard został trafiony, przewieziony do szpitala, gdzie stwierdzono jego zgon. Obok niego była 19-letnia siostra, która cudem wyszła z tego bez szwanku. Strzelcy odjechali z miejsca bez pośpiechu. Oficjalnie sprawcy nie zostali odnalezieni, ale dla wszystkich na ulicy było jasne - to byli East Coast Crips. Śmierć Beezy’ego rozpoczęła najcięższy okres w historii Watts - prawdziwy ogień, który wielu porównuje do słynnego 100 Days 100 Nights, choć tamten konflikt dotyczył South Central i nie objął Watts. Po śmierci Beezy’ego w mieście rozpoczęła się fala zemsty: dziesiątki strzelanin, dziesiątki ofiar. Plotki mówią, że sprawcy zabójstwa zostali rozstrzelani przez Grapes, ale nic nie zostało oficjalnie potwierdzone. Dwa miesiące po morderstwie Beezy’ego zginął jego brat świętej pamięci Kejuan - też zastrzelony, choć nie był tak kluczową postacią jak Lil BL. Mimo to jego śmierć tylko zaostrzyła emocje w setcie i potwierdziła, że dziedzictwo Beezy’ego było czymś więcej niż lokalnym kultem jednostki - Beezy był nie tylko respektowanym gangbangerem, ale też człowiekiem, który potrafił przemieszczać się między światami - od ulicznych operacji narkotykowych, przez powiązania z hip-hopem, aż po lojalność wobec programu. Miał kasę, miał wpływ, miał szacunek. Inspirował młodych do wyrobienia godzin, do oddania się w całości dla gangu. Dla wielu był żywym przykładem, że da się być kimś, który nie zostawia nikomu szans. Dziś jego imię żyje w każdym "On Beezy" i "On lil BL", które pada na murach, IG story, rapowych tekstach i na projektach Jordan Downs. Beezy zapisał się w historii Grape Street Watts Crips złotymi literami - i jego wpływ dalej żyje w każdej decyzji, w każdym ruchu Beezy Mafia, w młodszej generacji, które zna jego imię zanim jeszcze zacznie naprawdę bangować. SMG (Suuwhoopin', Movin', and Groovin') 🩸🚷🅱️ Sojusz SMG (Suuwhoopin', Movin' & Groovin') to nieoficjalna aliancja, która powstała w odpowiedzi na rosnącą liczbę rywalizujących gangów na ulicach Los Angeles szczególnie w okresie kryzysu gangowego w latach 2010-2011. Zjednoczył on różne grupy, w tym Bloodsów, Cripsów, a także Hooverów tworząc potężną aliancję, która miała na celu zapewnienie sobie dominacji w regionie zmniejszenie rywalizacji między gangami, a także zwiększenie kontroli nad rynkami przestępczymi w Los Angeles. Nazwy członków SMG (Suuwhoopin', Movin' & Groovin') mają swoje korzenie w kulturze gangów, które wzięły udział w tym sojuszu. Suuwhoopin jest związane z Bloodsami, a jego nazwa nawiązuje do ich tradycji i stylu życia, podczas gdy Movin i Groovin reprezentują różne gangi Crips w tym Grape Street Watts Crips, którzy stali się integralną częścią tej aliancji. Movin odnosi się do ruchu i rozwoju, które wiążą się z Cripsami, a Groovin odnosi się do przynależności do Hooverów jednej z większych grup w Los Angeles. SMG z powodu swojej różnorodności zdołał stworzyć unikalną współpracę między tymi trzema gangami, co umożliwiło im utrzymanie stabilności na terenie Los Angeles w obliczu rosnących napięć. Po kilku latach rywalizacji z innymi gangami i wewnętrznymi konfliktami SMG stał się jednym z najpotężniejszych sojuszy w regionie. Dzięki tej aliancji członkowie gangów mogli razem stawić czoła rosnącej wrogości między sobą, a innymi organizacjami przestępczymi szczególnie w obliczu intensyfikacji działań takich grup jak Rollin 60s Crips czy East Coast Crips. Dla Grape Street Watts Crips wejście w SMG stanowiło kluczowy krok w utrzymaniu i rozszerzeniu swojej dominacji na terenie Watts oraz w innych częściach Los Angeles. Choć Grape Street Watts Crips były już wcześniej silną organizacją, to po wstąpieniu do sojusz SMG zyskali nie tylko większą ochronę przed wrogimi gangami, ale także większy dostęp do zasobów i terytoriów, które wcześniej były kontrolowane przez inne gangi. Pozwoliło im również zacieśnić współpracę z Hooverami, z którymi Grape Street Watts Crips miało wcześniej luźniejsze ale coraz bardziej intensywne stosunki. Sojusz SMG pomógł nie tylko w utrzymaniu się na ulicach, ale także w rozwoju nielegalnych rynków w tym handlu narkotykami i bronią. Członkowie SMG korzystali z wzajemnych powiązań, aby kontrolować szersze obszary rynku i zabezpieczyć swoje interesy. Z biegiem lat sojusz ten stał się również znaczącą aliancją w Los Angeles, wykorzystując swoje wpływy na wiele innych sposobów takich jak wymuszenia, handel bronią, a także zarządzanie nielegalnymi biznesami w obrębie terytoriów, które niegdyś były w rękach innych gangów. W miarę jak SMG rosło w siłę zyskało również wielu nowych sojuszników z innych części Los Angeles, w tym z mniejszych gangów, które zdecydowały się dołączyć do sojuszu SMG. Jednak mimo sukcesów sojusz nie był wolny od wewnętrznych napięć wynikających z różnic w celach i sposobach działania poszczególnych gangów. Z czasem zaczęły pojawiać się napięcia związane z podziałem terytoriów zwłaszcza między Cripsami, a Hooverami, którzy mieli różne podejścia do zarządzania swoimi interesami. Mimo tych trudności SMG utrzymało swoją pozycję na rynku nielegalnym i nadal wpływało na politykę gangową w Los Angeles. Sojusz SMG stanowił odpowiedź na rosnące napięcia między gangami i pozwalał na skuteczniejsze stawienie czoła zewnętrznym zagrożeniom. Jednak poza zapewnieniem stabilności w krótkim okresie SMG musiało także stawić czoła wyzwaniom wynikającym z konieczności zarządzania różnorodnymi gangami. Z jednej strony, współpraca między Bloodsami, Cripsami i Hooverami mogła wzmocnić pozycję w regionie, z drugiej strony była to mieszanka różnych interesów, które nie zawsze były zgodne, co prowadziło do napięć wewnętrznych. Po pewnym czasie niektóre z tych napięć mogły prowadzić do wybuchów przemocy, a częściowe rozpadanie się sojuszu stało się nieuniknione zwłaszcza po okresie w, którym niektóre gangi zdecydowały się na bardziej agresywną rywalizację, o kontrolę nad kluczowymi obszarami Los Angeles. Mimo to SMG pozostało jednym z kluczowych sojuszy w historii Los Angeles będąc przykładem tego jak gangi mogły współpracować by się utrzymać, które były pełne rywalizujących organizacji. Sojusz ten mimo, że nigdy nie był oficjalny zbudował silną sieć powiązań, która miała istotny wpływ na rozwój wielu gangów w tym regionie, a jego historia pozostaje jednym z ważniejszych rozdziałów w historii gangów Los Angeles. Insignia & Crossouts ❌🍞 Grape Street Watts Crips od lat używają zestawu charakterystycznych insygniów, które w środowisku gangowym Los Angeles jednoznacznie kojarzone są z projektami Jordan Downs. Najbardziej ikonicznym symbolem jest fitted Colorado Rockies - jego fioletowa kolorystyka oraz litery CR są podstawą stylówki każdego aktywnego bangera z Grape Street. CR rozczytywane jest jako Crip Runnaz albo Crip Ridaz, co bezpośrednio odnosi się do ulicznej polityki JD. Drugim często spotykanym fittedem jest czapka LA Lakers - również w barwach fioletowych, przez co dobrze współgra z barwami setu. Lakersy to popularny wybór wśród młodszych z Baby Locs i GuttaGang, którzy stylówkę traktują jak deklarację lojalności. Detroit Tigers to kolejna czapka regularnie noszona przez bangerów z JD - litera D odnosi się do longtime przyjaźni między Grape Street a Hoover Criminals. Znak ten pojawia się także jako tribute dla współpracy w ramach SMG (Suuwhoopin', Movin' & Groovin'). W strukturach GSWC funkcjonują też inne fittedy, które mają konkretne znaczenie. Boston Red Sox to klasyczny hołd dla poległego Beezy’ego - Young OG-a z JD, który stał się legendą i inspiracją dla całego pokolenia Baby Locs. Ten fitted pojawia się najczęściej przy tagach z dopiskami „BL World” albo „Lil Beezy’nem”, i reprezentuje pełne oddanie programowi. Green Bay Packers, czyli klasyczna czapka z literą G, noszona jest jako symbol Grape. Wpada też Washington Nationals - litera W jako odniesienie do Watts, dystryktu, z którego set się wywodzi. Ten fitted pojawia się najczęściej u starszych bangerów i OG. Duża część młodszych członków nosi również elementy marki Gucci - szczególnie paski i torby z charakterystycznym logo GG, które w lokalnym rozumieniu oznacza GuttaGang. Dwie litery G stały się czymś więcej niż marką - są wpisane w alternatywną nazwę jednej z najaktywniejszych klik w JD. Na Jordan Downs pojawiają się też custom czapki i Dickies suits z naszywkami z winogronem (🍇) - symbolem nieodłącznie kojarzonym z nazwą Grape Street. Najczęściej spotykanym tagiem w graffiti są winogrona, liczba 103, albo litery „GS” - umieszczane na ścianach, skrzynkach, przejściach pod torami kolejowymi, a także w alejkach między blokami JD. Wszędzie tam, gdzie działa Grape, pojawiają się też typowe dissy. Gangbangerzy z JD regularnie crossują litery przeciwników - E dla East Coast Crips (Cheese Toasts), B dla Bounty Hunter Bloods (Booty Holes), P dla PJ Watts Crips (Flea Jays), N dla Neighborhood Crips, a czasami też F dla Florencia XIII (Flowers). W graffiti często pojawia się rozstrzelany tost (ECC), zmasakrowany ptak z loga Toronto Blue Jays (PJ) albo zwackowany kwiat z dopiskiem „extra melted” (FK13). Dissy są częścią codziennej polityki /tagbangingu/. Na Dickiesach pojawiają się nie tylko oznaczenia afiliacyjne - fittedy CR, liczba 103, winogrona - ale też pełne grafiki z trupami /opozycji/. Wśród młodych z GuttaGang i Baby Locs popularne są printy ze zdjęciami martwych ECC, z podpisami „Rest in Piss” i przekreślonymi czapkami rywali. Jeden z najbardziej znanych przypadków miał miejsce, gdy dwóch bangerów z JD ubrało custom Dickies suits z rozjechanym zdjęciem martwego ECC i podpisem „Cheese Toast got grilled”. Pokazali się w tych ciuchach kilka dni po jego pogrzebie - wywołało to ogromne poruszenie i podobno zostali za to DP (disciplinary beating), chociaż szczegóły nie wypłynęły. Na JD działają też tagbangerzy, którzy robią robotę przy każdym spotcie - od muralu na 103rd, po zamalowane tylne ściany sklepów przy 97th i 104th. Najbardziej aktywni są ziomkowie z Dustown Hoggs i Bandera Blocc, którzy w custom stylu rozklejają throw-upy na całej długości bloków. Styl Grape’a to prosty font z wyraźnymi literami, często z dodatkiem emotki 🍇, 🍼 albo 🐗 - zależnie od klik. Najczęstsze zwroty to „BL World”, „Gutta’d Up”, „JD Ridaz”, „Tagbangin 4 Beezy”, i rozbudowane crossy typu „PJKK / ECCK / FK13K”.50 polubień -
Grape Street Watts Crips (Gutta Gang) 🍇💜
kunmaker i 34 innych polubił temat przez where the percs
Grape Street Watts Crips / GuttaGang / Baby Locs 🍇 Grape Street Watts Crips to jeden z najbardziej znanych i rozpoznawalnych setów spod Cripów, operujący od dekad na terenie południowego Los Angeles - z głównym terenem w projektach Jordan Downs w dzielnicy Watts. Ich korzenie sięgają końcówki lat 70., kiedy czarnoskóra część gangu Watts Varrio Grape oddzieliła się od latynoskich struktur i stworzyła własny ruch - znany dziś jako Grape Street Crips. Reprezentanci Grape Street identyfikują się z kolorem fioletowym, który odnosi się do symboliki winogron (grape). Najczęściej można ich zobaczyć w fioletowych lub purpurowych Dickiesach, fittedach z logo Colorado Rockies, LA Lakers, Washington Nationals, Boston Red Sox lub Green Bay Packers. Najmocniej identyfikowanym logiem jest klasyczne CR - Colorado Rockies. Grape Street Watts Crips funkcjonuje też pod nazwami: GuttaGang, Beezy Mafia, Baby Loc Crips i Lil BL World - wszystkie odnoszą się do ich struktur wewnętrznych, martwych członków i lokalnych klik. Najmłodsi członkowie używają określeń takich jak GuttaBabyz czy Program Baby. Grape Street Crips znani są też jako Grape Street Mafia, GuttaGang Crips albo po prostu Grape Locs. Cały set związany jest z aliancją SMG (Suuwhoopin, Movin, and Groovin), w której działają wspólnie z Hooverami i Tray Cripsami. Członkowie GSWC pochodzą głównie z rodzin afroamerykańskich, ale nie brakuje też Latynosów powiązanych z tutejszym środowiskiem lub z czasów współpracy z WVG13. Na Jordan Downs regularnie spotyka się też bangerów z Watts Varrio Grape XIII - współpraca między nimi nadal trwa. Teren Grape Street ciągnie się od 92nd Street do 105th, a najmocniej reprezentowane są: 103rd Street, 104th Alley, 97th & Grape, Dustown Corner oraz Jordan Downs Projects. GWS Crips pushują PJKK, ECCK, BHBK, NPK, FK13. Najbardziej znani artyści i raperzy związani z GSWC to: 03Greedo, ProjectBabyTwin, Stunna Banz, OG Mad, Lil T4. Głównie hangują i w których przesiadują reprezentanci GuttaGang to: 103rd Street, Jordan Downs Projects, 104th Alley, Dustown Corner, CR Alley (znane też jako Rockies Block), 97th Street (Bandera Blocc). Głównymi rywalami GuttaGang są: East Coast Crips (określani jako Cheese Toasts), PJ Watts Crips (Fake Jays), Bounty Hunter Bloods (Booty Holes), Florencia 13 (Flowers), a także pojedyncze osoby z klik Neighborhood Crips, które dissują aliancję SMG. Beef z ECC jest oficjalny od śmierci Beezy’ego, a z PJ i BHB trwa nieprzerwanie od czasów Knocki i Gutta Zo. Wrogowie regularnie otrzymują dissy w tagach: PJKK, BHBK, ECCK i FK13. Link do HP - https://discord.gg/gsHg77kTfG Projekty pod organizacją; mdma, straight outta 103rd DeSaint Tattoos35 polubień -
Wieczorem czwartego czerwca 2025 roku, internet obiegł krótki filmik z Blanca Carvantes w roli głównej. Nagranie pojawiło się na jej mediach społecznościowych mowa tutaj o portalach takich jak Lifeinvader, X, Instagram, TikTok czy nawet Douyin - czyli chińskim odpowiedniku TikToka. W roli głównej bez zaskoczenia wystąpiła Blanca Carvantes, czyli wschodząca modelka choć w ostatnimi czasie kojarzona głównie z afery po jednym z koncertów Libiduo - nagranie ma w prostej linii nawiązywać do tego co media zarzucają młodej aferzystce. Niespełna minutowy filmik wykonany został w motywie intra do Narcos, gdzie w różnych białych kreacjach przewija się Carvantes - i to przy kreacjach należy zatrzymać się na moment, bowiem każda z nich to biała sukienka, różnią je jedynie kroje. Jak można się domyślić nie jest to z przypadku i nawiązuje bezpośrednio do kokainy, czyli używki która odegrała prawdopodobnie najważniejszą rolę w całej dramie która przetacza się w życiu Carvantes - odebrać to można dwojako, natomiast tym najważniejszym motywem może być chęć wyśmiania tabloidów i hejterów. Cała parafraza nagrania i chociażby jego tytuł nawiązuje do ostatnich wpisów Celebrity Preview - dzień przed publikacją nagrania modelka informowała o nowościach za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. Na nagraniu modelka puszcza zadziorne uśmiechy do kamery, a jej ruchy są bardzo płynne - jeśli ktoś pogrzebał choć chwilę to mógł się dowiedzieć, że dziewczyna była cheerleaderka przez ostatnie cztery lata podczas nauki na uniwerku, którego jest obecnie absolwentką. Blanca do tej pory w żaden sposób nie przeprosiła, a wręcz przeciwnie jeszcze podgrzała atmosferę swoimi wpisami, czy tym że po odejściu z Fuzzy od razu znalazła nowe gniazdko w Saintveil - tutaj również należy się na chwilę zatrzymać, ponieważ to CEO wcześniej wspomnianej marki odpowiada za nakręcenie i przygotowanie materiału do ostatecznej formy. Mimo popsutego PR już na samym początku jakiejś przygody ze światem mody, Blanca wykorzystuje podane na tacy zasięgi od znacznie większych nazwisk i marek - bardziej niż pewne wydaje się to że przeprosin nie będzie, bo ów nagranie to tylko i wyłącznie dolewanie oliwy do ognia. Nagranie wykonane zostało w studiu od Blayze, o czym informacja znalazła się w opisie wraz z podziękowaniami podobnie jak inne dane, takie jak chociażby informacje kontaktowe do Blanca Carvantes. Co będzie następne, o tym zainteresowani pewnie przekonają się już niebawem, choć jedno jest pewne że /gwiazda/ nagrania ma elastyczne i luźne podejście do otaczających ją spraw.26 polubień
-
The Echelon Assembly MOB
SSSSSMMMMMMRRRRRR. i 20 innych polubił temat przez aikon
tak zastanawiam się nad kolejną decyzją wysłania was na dłuższy urlop dawcy elitarnego poziomu rp o którym świat tylko słyszał ale nie miał okazji zobaczyć przepraszam każdego spoconego gracza, ex opiekunów sektora przestępczego, którym nie podoba się ta decyzja, nie jestem panią lekkich obyczajów żeby wam wszystkim dogadzać, a sektor nie jest niczyim folwarkiem; każdy może dostać szansę, a czy ją wykorzysta czas pokaże21 polubień -
W/S Rollin' 50's Neighborhood Crips ♿🖐️👊, znani również jako Rollin Fifties (R50) lub 5578 NHC, to w przeważającej części afroamerykański gang (choć jest pare wyjątków jak latynosi, biali czy azjaci) rozbity na mniejsze subsety; 55 Neighborhood Crips (który jest jednocześnie największym z nich), 57 Neighborhood Crips i 58 Neighborhood Crips, odpowiednio od nazwy ulicy na której działają. Razem tworzą 5578NHC, działając pod kartą 2x/Deuces oraz Rollin O's. Jest to gang, który działa w zachodniej części południowego Los Angeles w Kalifornii. Ich korzenie sięgają daleko w przeszłość, a podwaliny pod ich utworzenie stanowiły m.in. takie formacje jak Rolling 60 Crips, a także kilka innych starszych ekip. R50 są znani są z tego, że dookoła są otoczeni swoimi rywalami, co zmusza ich to do prowadzenia ciągłego rozlewu krwi. W latach 80. społeczność ta była pod kontrolą 55 Hustlers i 57 Hustlers. W latach 90. zaczęły się liczniejsze wojny, więc 55th Street postanowiło jako pierwsze dołączyć do sojuszu ulic, który był formowany, łącząc siły z 57th i 58th, co doprowadziło do powstania Rolling 50s Crips (5578 NHC), znanych również jako Rollin Fifties (R50). 55th Street do dziś uważani są za oryginalny i jeden z pierwszych setów 50 Neighborhood Crips, a także za najliczniejszą ulicę w tej grupie. Rollin 50 byli dobrze znani w tej części Los Angeles. Ich bezwzględna, buntownicza natura nadała im miano budzących strach, co wiązało się z dużym rozlewem krwi i stratami. Gang jest również znany z dbałości o swoją społeczność, starając się unikać przestępczości na swoich terytoriach. Zajmuje się tym w głównej mierze starsza generacja, choć Ci najmłodsi też wcale tego nie dis respektują. Warto zaznaczyć, że prowadzą wojnę praktycznie z każdym, kto ich nie szanuje. Wyjątkiem jedynie są wszystkie gangi spod karty (2x/Deuce i Rollin O's) Neighborhood Crips. Ich odwiecznym rywalem jest 51 Trouble Gangster Crips i wszystkie odłamy Hoovers (Tatuaż na środku czoła „Hoover Killa”, jednego z raperów i członka gangu Crip Maca, daje jasne światło w tym temacie) Poza tym beefują się też z Inglewood Family Gangster Bloods, Black P. Stones, Rollin’ 20’s Neighborhood Bloods oraz Florencia XIII. Rollin 50s są przyjaźnie nastawieni zarówno do 87 Gangster Crips, jak i 97 Gangster Crips ze względu na wspólną nienawiść do wszystkich Hoover Criminals. Główne znaki, po których można ich rozpoznać, to: New York Yankees (od NHC, jedna z popularniejszych afiliacji), Atlanta Falcons (F od Five), Florida Marlins (F od Five), Baltimore Orioles (O's od Rollin O's), Los Angeles Angels (A od Avenue), Washington Nationals (W od WestSide), North Carolina Tar Heels (NC od Neighborhood Crips), oraz różne tatuaże dot. przynależności, przykładowo można dostrzec czasem OTF (OnlyTheFifties). Co ciekawe posiadają swój własny brand odzieżowy o nazwie Avenue Animal, który został stworzony specjlanie na potrzeby gangu. Ich terytorium rozciąga się od granicy z 54th Street, gdzie toczą się nieustanne wojny, wzdłuż Western Avenue, aż do skrzyżowania Slauson Avenue z Normandie Avenue przy 58th Street, na południowy wschód. Na północy graniczą z 51 Trouble Gangster Crips, na zachodzie z Van Ness Gangster Brims (Bloods), na południu z Harvard Park Brims (Bloods), a zaś na wschodzie z 52 Hoover Gangster Crips. Są więc otoczeni dookoła swoimi wrogami, dlatego stąd też można zrozumieć, dlaczego są tak brutalni. W ich świecie po prostu nie ma miejsce na pomyłkę, bo może kosztować ich to życie. Ich Hood Days przypada na 10 maja, a w internecie są reprezentowani przez takich raperów jak Crip Mac, Jay Niffty, Normandie Ave Bs, Newmoney GB, Fatso Loso, Carte Blanche 55 Neighborhood Crips vs 51 Trouble Gangsters Crips Początki, Big C Bop, D Rocc, Keith Moore, 55/57 Hustlers Z wielu wywiadów z byłymi członkami lub po prostu świadkami wydarzeń tamtych lat, możemy dowiedzieć się, że początkowo wszyscy członkowie i mieszkańcy traktowali się jakby byli rodziną, i tak żyli. Ich głównym celem było zarabianie pieniędzy, a rywalizacja z innymi ekipami nie interesowała ich wcale. Okupowali okoliczne stacje benzynowe, markety, parki, kombinowali na różne sposoby. Żyli w zgodzie z lokalną społecznością. W ten sposób młode dzieciaki zostały wciągnięte w świat narkotykowy, a następnie same zaczęły nazywać siebie Hustlers. Ich jedynym celem była chęć zdobycia pieniędzy – nic więcej. Żyli w zgodzie z Hoovers, utrzymywali dobre relacje z Crips i Bloods, a także uczęszczali razem do szkoły, dorastając w bliskim kontakcie. Nie utożsamiali się z żadnym gangiem, jedynie co poważnie traktowali to wyłącznie hustling. Jednak zdobywanie coraz to większej gotówki wiązało się z zalążkami rywalizacji, a to rodziło konflikty. Szczególnie po północnej stronie, przy 54th street. 55, 57 Hustlers zaczęło się coraz to bardziej wykruszać. W latach 90 powstał, więc sojusz mający zaradzić/pomóc temu. Big C Bop, większy ziomek reprezentujący 57 Hustlers oraz Big D Rocc, ze strony 55 Hustlers, zrobili naradę, spotykając się w jednym z domów. Byli w potrzasku – musieli wybrać jedną z ekip, po prostu. Hustlers mimo tego, że toczyli wojny nawet między sobą, postanowili zakopać topór i wspólnymi siłami przykleić się pod Neighborhood Crips, idąc na wojnę ze wszystkimi wokół nich. W późniejszym czasie dołączyło 58th Street, tworząc już wspólnie 5578 NHC. Na pewno prócz samego powstania 5578NHC, jednym z najbardziej przełomowych i rozpoczynającym krwawą rzeź momentów (między 55 NHC, a 51 TGC) było zabójstwo z 5 września 2009 roku. Ronnie Double-O Seven F. Onley aka 007 oraz jego kolega z 51 Trouble Crip, Jason Wilder – zamordowali Keith Moore'a, w pobliżu 55th i Denker Avenue. Nie było to takie łatwe, ponieważ zabierali się do tego, aż z cztery razy, gdyż za prawie za każdą próbą Keith'ovi udawało się zwiać. Czy to przez płot, czy samochodem, czy pieszo. Lecz ten pościg nie mógł trwać wiecznie. Znaleziono go ze śmiertelnymi ranami postrzałowymi w dolnej części pleców i górnej części uda. Dokumenty sądowe opisują, że na miejscu zbrodni znajdował się rower, który leżał na trawiastym chodniku i dwanaście dziewięcio-milimetrowych łusek po kulach. Naoczni świadkowie, którzy widzieli zajście zgłosili policjantom, że widzieli 007, który uciekał z miejsca zdarzenia z podciągnięta na twarz koszulką. Zaś inni świadkowie potwierdzili jeszcze, że przed incydentem, widzieli go jadącego na rowerze, który po oddaniu strzałów rzekomo miał wskoczyć do niebieskiego Camry, gdzie kierowcą był właśnie Jason Wilder. Policjanci namierzyli tego samego dnia obydwu sprawców zajścia i złapali ich kursujących w czerwonym Chevy Monte Carlo. Policjanci postanowili przeszukać niewielkie pomieszczenie sklepowe, które stanowiło przednią część domu 007. Znaleźli tam skrzynkę do przechowywania pistoletu Smith and Wesson oraz pudełko amunicji zawierające 18 sztuk kalibru 9 milimetrów. Po śledztwie 007 został uznany za winnego i skazany na 80 lat. Ten incydent zapoczątkował krwawą wojnę. Lecz opozycja 55 NHC nie zatrzymywała się i wciąż zadawała im ciosy. 27 grudnia 2011, Rayon Moreland i Marquis Caliz aka Tiny Crumb, członkowie 51 Trouble Crip, złapali kolejne ciało. Kolejnym celem 51 Trouble Crip był frontliner ich opozycji, 55 NHC – André Lockhart aka D-Rocc i jego przyjaciel 55 Crips Steven Wade aka Tiny Draw Down. Według dokumentów sądowych D-Rocc i Tiny Draw Down spacerowali przed sklepem na rogu 55th street i Normandie Avenue. Nagle zza rogu wyjechał samochód jadący na południe Normandie Avenue. D-Rocc jako czołowy i wysoko postawiony, doświadczony już członek od razu wiedział co się święci i dał cynk Tiny Draw Down'ovi, aby wiał. Auto zatrzymało się obok nich, z tylnego siedzenia wyskoczył zamaskowany mężczyzna i zaczął strzelać w ich stronę. D-Rocc zginął na miejscu, łapiąc strzał prosto wgłowę. Siostra D-Rocc'a; Talitha Lockhart znajdowała się nieopodal w zaparkowanym samochodzie na 55 ulicy i była podczas całej sytuacji, widziała ją na oczy. Rozpoznała sprawcę ubranego w dżinsy, zieloną koszulę z krótkim rękawem, średniego wzrostu, ważącego około 130/140 LBS. Tiny Draw Down również był przesłuchiwany jako świadek i wypowiadał się na temat zabójcy. Dokumenty sądowe stwierdziają, że wskazał właśnie na Tiny'ego Crumba. Powiedział policji, że widział go kilka dni wcześniej z graffiti NHCK (Neighborhood Crip Killer), ale to było za mało by aresztować Crumba. Policja potrzebowała więcej dowodów. Dlatego w późniejszym czasie zapłacili byłemu członkowi gangu i poufnemu informatorowi za udawanie powiązanego z grupą, aby wyciągnąć informacje od Tiny'ego C w areszcie. To nie tylko zadziałało nać Crumba, a także na kierowcę Rayvona Morelanda aka Tiny Mickey Mouse, którego policja zaraz aresztowała. Tiny Micky Mouse dostał 10 lat, a Tiny Crumb dożywocie za zabójstwo. 55 Crips ponosiło wciąż straty, ale nie dawało za wygraną. 4 lipca 2012 roku około godziny 22;00, 16-letni członek 55 Crips Jeremy Stephenson wraz z innym członkiem 55 wybrali się na polowanie na oppów w okolicy Van Ness Gangsters. Znaleźli cel do odwetu. Był to dom dziewczyny o imieniu Nakoi, odpoczywała na werandzie z matką i przyjaciółmi; Dashanem, Hunterem i Anthonym. Jeremy podbiegł do nich z shotgunem, wraz z kolegą który zaciskał w ręce 9mm. Grupka po zobaczeniu co się dzieje, zaczęła w popłochu uciekać, w oddali słysząc tylko strzały i krzyki. Niektórzy zostali ranni, ale najbardziej ucierpiał Hunter. Został trafiony w twarz i stopę, kula złamała mu szczękę i utkwiła w kręgosłupie, pozostawiając trwałe odrętwienie twarzy. Jeremy po tym zajściu został skazany na 40 lat, walcząc jeszcze o apelacje. 4 lipca 2014 roku około godziny 6 rano 55 Crips złapali kolejne ciało w wyniku pomyłki. Dametreas Doby, Jamon Carter, Clifton Floyd i Ryan Shields (wszyscy z 55 Crips Neighborhood), zobaczyli ofiarę, którą dokumenty sądowe nazwały J.N, idącą przez 54 Van Ness Gangsters Brims. Wyciągnęli broń i wywiązała się walka. Padły strzały, które odcięły J.N. palec i raniły go w brzuch. Gang nie był usatysfakcjonowany. Według doniesień, zaledwie dwie godziny później, znaleziono dwie kolejne ofiary, oznaczone jako E.C. i M.M. w dokumentach sądowych. Członek 55 Dametreas Doby wraz z ziomkami polowali dalej. Złapali E.C i Maurice'a przed domem ich ciotki na terytorium Five Deuce (52) Hoover, około dwie mile na wschód od miejsca, w którym zginął J.N. Doby podobno wykrzyczał "F Snoover" i oddał cztery lub pięć strzałów. Maurice został wielokrotnie trafiony i zmarł w szpitalu z powodu odniesionych obrażeń. R50 i 51 Trouble Crips prowadzili i prowadzą do dziś brutalną wojnę, która raczej szybko nie wygaśnie. Obie grupy roszczą sobie prawa do tego samego terytorium na 54th Street. Jest to południowa granica 51 Troubles i północna granica R50 Crips, więc zawsze dochodzi tam do starć, tuż obok siebie. Crip Mac A.K.A C-Mac da Loc (Trevor Hurd) Aktywny 32-letni członek 55 crips. Znana i warta uwagi persona, można powiedzieć, że już ikona South Central LA. Żelazne trzymanie się crippin’gu, programu i colorbanging’u, rodem z lat 90, mimo ubiegu lat. Czasem ma się po prostu wrażenie, że zatrzymał się w czasie. Chociaż nie robi to, aż takiej wiochy, bo to dalej Los Angeles i to stamtąd pochodzi ta kultura; styl ubierania, slang, muzyka - to na pewno nie przeszło by to w innych miastach, a tym bardziej stanach. Wcale to nie znaczy jednak, że nikt się już tak nie ubiera. W oczy na pewno może rzucić się jego charakterystyczny wygląd tj. eyeCusters, wydziarana piątka na jednym poliku, a na drugim logo Atlanta Falcons, z tyłu głowy znowu dwie piątki na hair carving, a wszystko to idealnie domyka napis centralnie na środku czoła „Hoovah Killa” co doszczętnie podsumowuje jego ultra-ortodoksyjne podejście, przesiąknięcie gangiem i ulicznym życiem. C-mac jednakże nie jest byle gangsterzyną, dosłownie rzecz ujmując tatuaże; charakterystyczna gadka ciężkim rozdartym głosem, czy to że w normalnej rozmowie zamienia w słowie (przeważnie) pierwszą litere B na C (jak sitch, custers, cizness), zwroty takie jak everything gonna C alright (klasyk z bangin’ on wax), czy nice 5 meet you, nie znaczą, że jest on najbardziej aktywnym członkiem gangu i na odwrót, analogicznie nie znaczy to że, nie ma nic za uszami. Trevor ma za sobą kilka case’ów, m.in o kradzież i rabunek, to dobrze ukazuje aktualną sytuacje gangów i ich członków w LA. Jest to sposób określania samego siebie i jednocześnie pokazania, że /gangbangin’ is not a crime/ to po prostu styl życia społeczności tam mieszkającej niezależnie od płci i wieku. Sam Crip Mac stał się popularny i szeroko znany w kręgach South Central, a z biegiem czasu w całej Californii za sprawą głównie swoich wywiadów u; No Jumper m.in. z FYB J Mane z Chicago, Cam Capone News i innych niezależnych twórców. Ma dosyć popularny beef z raperem Jap5 z 83 Hoover, mimo przynależności ich obu do dwóch najbardziej nienawidzących się gangów przedstawiają to raczej jako prześmiewczy trolling z obu stron, przykładem tego jest "feat" Crip Mac'a u Jap5 na Activated (wstawka) gdzie ten drugi użył jedną z wypowiedzi Cmac'a w swoim intro. Posiada też własny kanał na YouTube gdzie wrzuca track’i, vlogi i różne filmiki nie zawsze związane z gangiem, a nawet brał udział w stream’ie u N3on’a i Druski’ego w odcinkach. Aktualnie jest podejrzany o posiadanie broni palnej i to nie pierwszy raz i oczekuje na rozprawe...FREE CMACDALOC55! Ważne informację dot. gangu: Rollin' 50's Neighborhood Crips dzieli się na trzy subsety ulic; 55th street, 57th street, 58th street. Wchodzą pod karte 2x/Deuces oraz Rollin O's. Rollin' 50's Neighborhood Crips nazywane jest też; R50, Rollin Fifties, Nifty Fifty's, 5578NHC, Nifty Niccles, Fie Fie (Od 55th Street) Ich największymi wrogami są: 51 Trouble Gangster Crips, 52 Hoover Gangster Crips, Van Ness Gangster Brims, Harvard Park Brims. Afiliację, po których możesz poznać członków to: Blue rag, NY (New York Yankess), F (Atlanta Falcons), F (Florida Marlins), O's (Baltimore Orioles), LA (Los Angeles), W (Washington Nationals), NC (North Carolina Tar Heels), oraz różne tatuaże dot. przynależności. Raperzy reprezentujący gang: Crip Mac, Jay Niffty, NewMoney GB, Normandie Ave Bs, Fatso Loso, Carte Blanche Co zamierzamy grać i czego oczekujemy od chętnych: Gramy młodą generację od 16 do 20 lat, ale dla atrakcyjności gry dodamy też ciekawe, starsze postacie. Gramy LowLife. Wiadomo, że nie chodzi o to byśmy latali w poszarpanych szortach i trampkach, ale stopniowo wzbogacamy się i hamujemy na jakimś etapie, aby było to smaczne. Zamierzamy odgrywać Rollin Fifties, więc możecie sobie wybrać ulice z jakiej pochodzicie; 55th street, 57th street, 58th street. Zamierzamy pushować nasz brand Avenue Animal, na różne ciekawe pomysły. Zależy nam na sympatycznym i klimatycznym Hood Gaming i zdrowymi beefami. Będziemy kreatywni w tym podpunkcie, aby nikt się nie zanudził - nie przekraczając granic oczywiście. Toczymy wojny z wieloma ekipami wokół nas, więc nasza rozgrywka jest z automatu napędem gangowości na serwerze, nie przynieś wstydu i staraj się pokazać poziom, nawet jako mieszkaniec. Wymagamy kreatywności co do waszych postaci, więc Twój background jest tutaj bardzo istotny. Uaktywnij wyobraźnie i stwórz dzieciaka z ciekawą historią. Nie zapomnij, że mieszkasz tu od urodzenia, w centrum ghetta. Zapoznaj się dobrze z historią gangu, kulturą, nazwami ulic i poradnikiem gangbangingu. Ważnym elementem gry przy nas jest również; brak toksyczności, stwarzania jakichkolwiek problemów OOC i nijaczenie swoich postaci, a przy okazji gangu IC. Trzymajcie się początkowych zamysłów.15 polubień
-
**Do sieci trafił długo wyczekiwany, pierwszy szeroko promowany utwór producenta i DJ-a Maestro "Mack Sinatra" Macka. Singiel, zatytułowany PIMPIN AIN'T GONE NEVER DIE to kolaboracja z kontrowersyjnym kuzynem Sinatry - Furnell "Donut Pimp" Mackiem, który w ostatnich tygodniach zdobył spory rozgłos w mediach społecznościowych dzięki swojemu ostentacyjnemu stylowi życia. Tekst i klimat numeru pełen jest odniesień do kultury pimpingu, hedonizmu oraz życia na własnych zasadach. Klip do utworu, choć nakręcony w amatorskim stylu – głównie z wykorzystaniem iPhone’a – emanuje autentycznością i surowym klimatem undergroundu. Pojawiają się w nim twarze związane ze sceną muzyczną: Leticia "Letty" Reyes, Seth "Sethoulus" Jackson, Diego "Diego OVD" Allen, a już w otwierającej scenie uwagę przyciąga Briari Brady, właścicielka klubu The G Spot, ubrana w charakterystyczne futro. Data premiery też nie jest przypadkowa. Klip zadebiutował dokładnie w momencie, gdy w mediach społecznościowych trwa otwarta drama pomiędzy raperami MyWay i YoDaddy z ekipy Libiduo, której osią jest... kobieta. W tym kontekście wydanie kawałka „PIMPIN AIN’T GONE NEVER DIE” może być odebrane jako komentarz do całej sytuacji.** LYRICS Rozgrywka: Promocja: Lifeinvader: https://li.v-rp.pl/post/160901_yoo-jak-puscilem-to-gorace-gowno-mojemu-ojcu-to-chcial-prowadzic-msze-we-fiolet.html https://li.v-rp.pl/post/157255_dnia-26-kwietnia-w-okolicy-godziny-12pm-doszlo-do-kontrowersyjnego-incydentu-z-u.html https://li.v-rp.pl/post/158384_zabrzmi-to-niewiarygodnie-ale-na-prawde-sie-to-wydarzylo-22-maja-godziny-wieczor.html https://li.v-rp.pl/post/158155_yo-check-this-shit-out-https-www-youtube-com-shorts-1jcwl0lwrxw.html https://li.v-rp.pl/post/157326_oficjalna-odpowiedz-ministra-do-spraw-pimpologii-jest-w-ponizszym-filmie-https-w.html https://li.v-rp.pl/post/159324_https-www-dailymotion-com-video-k4djygnxbwbttmd8esm-to-samo-sie-tyczy-sytuacji-z.html Czarnuchy płaczą przez dziwki zamiast robić forsę .. Pimpin Aint Gon Never Die Wydarzenia wokół postaci: Mack Sinatra: Aresztowanie Mack Sinatra pod klubem Big Blast po nagrywkach. READY TO BEAT THE CASE / @Levi Rosenberg - info o pokonaniu sprawy [Music Pulse] 05. Chaos (NIE)kontrolowany tego tygodnia? - Artykuły - Vibe Role Play Zapowiadanie swojego nowego tracka na imprezach, gdzie był DJem (x6) Donut Pimp: Zabrzmi to niewiarygodnie, ale na prawde się to wy.. Dnia 26 kwietnia w okolicy godziny 12PM doszło do .. LIBIDUO szokuje – poniżanie kobiet w centrum miast.. Dodatkowe: Duet Libiduo z aferą wokół kobiety. Koszty: 1. Darmowy track dla Letty za uczestnictwo w nagrywkach (równowartość $10.000) 2. Opłacenie dziewczyn na teledyskach - $40.000. DANE: Imię i nazwisko postaci: Maestro Mack Link do profilu postaci: MACK SINATRA - Profile postaci - Vibe Role Play Numer konta postaci: 9040556256 Brak menago14 polubień
-
Mods Changelog #16
sentinobln i 13 innych polubił temat przez KoKo
Cześć! Przygotowaliśmy dla Was następną aktualizację - poniżej znajdziecie wszystkie zmiany, które wejdą na serwer po restarcie o godzinie 4:00 następnego dnia. Pojazdy (@KoKo) To jedna z najważniejszych części tego changeloga - skończyliśmy tworzyć nową paczke aut cywilnych. Dodaliśmy łącznie 23 nowych samochodów klasy niskiej i średniej. Usunięto nieużywane pojazdy (Poniżej 15 na serwerze) oraz zoptymalizowano wiele istniejących. Podmieniono model Benefactor Schafter oraz Pegassi Toros. Przeprowadzono też rework pojazdów LEA – zaktualizowano modele, poprawiono optymalizację i usunięto nieużywane pojazdy. Na podstawie ankiety która została przeprowadzona jakiś czas temu, wgrano model Vapid Stanier by Tidemo. Obiekty (@KoKo @stanowy bubr @ghostt) Budynek State Park w Paleto zyskał nowy wygląd - zmieniono tekstury, usunięto ogrodzenie oraz kartony. Usunęliśmy również samochody stojące pod plandekami na Davis. Dzięki temu odblokowaliśmy dostęp do kilku garaży a także umożliwiliśmy przechodzenie wokół domu bez potrzeby skakania po plandekach. Poniżej znajduje się GIF, który Wam to zobrazuję. Ubrania ( @bajtek @ghostt) LEA otrzymało parę odświeżeń do dotychczasowej paczki ubrań, nakierowanych głównie na Police Department. Lista zmian i nowych elementów garderoby departamentu poniżej. Przeprowadzono czystkę w zasobach grup motocyklowych czyt. usunięto nieużywane kamizelki. Wprowadzono nowe tekstury kamizelek i merch dla grupy Southern Reapers MC. Dodatkowo, w najbliższym czasie będziemy robić przegląd wszystkich ubrań cywilnych na serwerze i usuwać modele, które zawierają zgłaszane przez Was błędy lub są już znikomo używane przez graczy. Dzięki temu odchudzimy nieco zasoby serwera, co jednocześnie daje pole do popisu w kontekście przyszłych aktualizacji paczek z ubraniami. Bądźcie przygotowani na to, że Wasze outfity w /garderoba mogą przez to ucierpieć, bo ID ubrań w niektórych przypadkach może zostać przesunięte po usunięciu niepotrzebnych zasobów - dotyczy to też fryzur. Od teraz możecie także podsyłać propozycję ciuchów, które powinniśmy wgrać na serwer za pomocą ticketów na discordzie moddingu. Będziemy je na bieżąco weryfikować i dawać znać, które wejdą na serwer - a które niestety zostaną odrzucone. Pomniejsze zmiany ( @bajtek @ghostt) Poprawiono obiekt taśmy FIB Usunięto nieużywany memorial Haciendy Dodano merch dla Los Santos Golf Club Dodano obiekty efektów gitarowych ( prop_guitareffect_cabinet1 prop_guitareffect_cabinet2 prop_guitarboard1 prop_guitarboard2 prop_guitarboard314 polubień -
12 polubień
-
Jak dobrze wiemy, co miesiąc otrzymujemy od medium Music Media ChatterBox muzyczne podsumowanie pod tytułem “Rhythm Radar”. Skoro rozpoczęliśmy właśnie czerwiec, a maj dobiegł końca, nadszedł czas na nowe zestawienie, które dziś przeanalizujemy, podsumujemy i rozpiszemy. Na pierwszym miejscu znalazło się LIBIDUO - a co ciekawsze, zajęli oni również drugie miejsce! Co więcej, ich obecność na szczycie zestawienia na tym się nie kończy. Dwa utwory, które zdobyły najwyższe miejsca, to kolejno: “we got em (freaks)” oraz “nothin changed” Rhythm Radar uznał te kawałki za najbardziej wyróżniające się w tym miesiącu - i szczerze mówiąc, wcale nas to nie dziwi. Trzecie miejsce należy do Koci i jej utworu “OK” - piosenka nadal cieszy się ogromną popularnością, a jej brzmienie z każdym kolejnym odsłuchem zyskuje jeszcze bardziej. Na czwartej pozycji uplasowała się Pandora z utworem “Summary” - podobnie jak w przypadku Maxine, artystka wciąż utrzymuje się w czołówce statystyk. Piąte miejsce to “Breaking Bad” od duetu Lil Jay i CHA$E - jak sugeruje tytuł, numer nawiązuje do serialu o tej samej nazwie, a sam teledysk stylizowany jest niemal 1:1 na sceny z produkcji. Lajkujemy. Szósta pozycja? Tak jak wspomnieliśmy wcześniej - ponownie LIBIDUO, tym razem z kawałkiem “Los Santos Panic”. Tytuł odnosi się do naszej lokalnej drużyny koszykarskiej, w której gra m.in. Jakub Młynarczyk. O duecie jest ostatnio coraz głośniej - nie zwalniają tempa, co widzimy nie tylko po rankingach, ale i aktywności koncertowej. Na siódmym miejscu znalazła się Vienna Bohannon z utworem “Summer” - zupełnie różniącym się od jej dotychczasowych produkcji. Zaskoczyła nim swoich fanów, nie tylko stylistycznie, ale też emocjonalnie, mimo tego, że zniknęła ona na jakiś czas - jej utwór nadal jak widać - znajduję się w rankingu. Ósme miejsce należy do Adonisa, który - podobnie jak miesiąc temu - ponownie znalazł się właśnie na tej pozycji. Tym razem z utworem “Prophet”. Dziewiątka nalezy do JR - jego utwór przyjął się całkiem nieźle - zwłaszcza pod względem liczby odsłuchań. Całość zamyka LILMA z numerem “Last Chance” - artysta powraca po dłuższej przerwie, tym razem pod skrzydłami wytwórni No More Heaven Records. Podsumowując - LIBIDUO absolutnie zdominowało zestawienie, zaskakując nie tylko muzycznie, ale również swoją intensywną aktywnością koncertową. Co więcej, liczby ze streamingów mówią same za siebie - fani są aktywni i oddani, a ten duet nie zamierza zwalniać tempa.12 polubień
-
12 polubień
-
11 polubień
-
11 polubień
-
W najnowszym wydaniu B͏usiness Review, Ra͏ymon͏d Hall przeprowadził ciekawą rozmowę z Freyą F͏alkenholtz͏ - założycielką i CEO firmy BLEN͏Z, która wdarła się na ry͏nek usług͏ kreatywnych, łącząc ͏grafikę, marketing i nowe technologie. Rozmowa ͏dostarczyła nie tylko ważne cenne lekcje ͏o branży, ͏ale również pozwol͏iła zajrzeć za kulisy szybko rozwijającego się przedsiębiorstwa. Od freelancera do liderki rynku Historia BLENZ zaczęła się od pracy Freyi jako freelancerki. Zlecenia były różnorodne, a potrzeby klientów – coraz bardziej złożone. „Zauważyłam, że przedsiębiorcy nie szukają już tylko grafiki – potrzebują kompleksowego wsparcia wizualnego i marketingowego”, wspomina Falkenholtz. Ta obserwacja stała się fundamentem dla powstania BLENZ – firmy, która dziś pełni rolę zewnętrznego działu kreatywnego dla wielu marek. BLENZ – coś więcej niż studio graficzne Na tle konkurencji BLENZ wyróżnia się nie tylko jakością usług, ale przede wszystkim podejściem. „Nie pracujemy dla klienta, tylko z klientem”, podkreśla Falkenholtz. Firma stawia na relacje, indywidualne podejście i strategiczne doradztwo. Każdy projekt to dla zespołu BLENZ nie szablon, a osobna opowieść – dostosowana do tożsamości, potrzeb i tempa rozwoju klienta. Współpraca, nawet ta trudna, buduje fundamenty Jak każda firma działająca w branży usługowej, BLENZ mierzy się z wyzwaniami związanymi z komunikacją czy zmieniającymi się oczekiwaniami. „Najważniejsze to słuchać i rozumieć. Nawet z trudnych projektów mogą wyjść najlepsze relacje, jeśli pokażemy, że jesteśmy partnerem, na którego można liczyć” – mówi CEO. Firma kładzie duży nacisk na etap briefu i edukację klienta – co często prowadzi do większej efektywności i satysfakcji po obu stronach. Elements.BLENZ – technologia w służbie twórczości Jednym z ważnych kroków w rozwoju BLENZ było uruchomienie platformy Elements.BLENZ – miejsca, które oferuje zasoby graficzne zarówno dla profesjonalistów, jak i początkujących. Co istotne, BLENZ nie ucieka od sztucznej inteligencji – wręcz przeciwnie. AI traktowana jest jako narzędzie, które uzupełnia kreatywność ludzi. „Sztuczna inteligencja może przyspieszyć procesy, ale nie zastąpi ludzkiej intuicji i strategii. Kluczem jest mądre łączenie technologii z personalizacją” – tłumaczy Falkenholtz. Różnorodne projekty i silni partnerzy BLENZ współpracuje z markami z różnych sektorów – od rozrywki, jak Mirage Night Club, po luksusowe produkty typu ROYAL GENEVE czy Leopard Cigarettes. To wymaga od zespołu dużej elastyczności, ale też otwiera na kreatywne możliwości. Wydarzenia takie jak Mirror Park Pawty czy Techno Night służą nie tylko promocji, ale i budowaniu długofalowych relacji. „W praktyce pokazujemy nasze zrozumienie marki – a to buduje zaufanie” – dodaje Falkenholtz. Przyszłość marki – więcej danych, więcej personalizacji Na najbliższe lata BLENZ stawia sobie ambitne cele – rozwój cyfrowego contentu, automatyzacja procesów marketingowych oraz głębsza integracja danych z kreacją. „Chcemy nie tylko robić rzeczy ładne, ale skuteczne – dostarczać klientom wartość mierzoną realnymi efektami” – mówi CEO, jednocześnie zapowiadając, że trwają prace nad kilkoma przełomowymi inicjatywami. Rady dla młodych twórców i przedsiębiorców Na zakończenie wywiadu Freya Falkenholtz podzieliła się kilkoma radami dla tych, którzy dopiero zaczynają w branży: Zrozum rynek i potrzeby odbiorcy – Innowacja bez dopasowania do klienta to pusty gest. Buduj różnorodny zespół – Kreatywność rodzi się w miejscach, gdzie spotykają się różne perspektywy. Nie bój się eksperymentować – Rynek się zmienia, trzeba się zmieniać razem z nim. Cierpliwość i konsekwencja – Rozwój wymaga czasu. Efekty przychodzą do tych, którzy są wytrwali. Podsumowanie BLENZ to dowód na to, że w erze AI, szybkości i automatyzacji, wciąż kluczowe są relacje, wizja i głęboka empatia względem klienta. Rozmowa z Freyą Falkenholtz ukazała firmę jako organizację nowoczesną, ale zakorzenioną w wartościach, które nie tracą na aktualności: zaufanie, partnerstwo i jakość. Dla tych, którzy chcą budować coś więcej niż tylko ładne obrazki – BLENZ może być inspirującym przykładem, jak połączyć technologię z duszą. ZAPIS AUDIO AUDYCJI :10 polubień
-
Venice to wizytówka zachodniego Los Santos. Plaża, promenada, uśmiechnięci turyści, zapach marihuany unoszący się w powietrzu i ulice pełne muzyki. Ale pod tą kartką pocztową kryje się coś więcej. To miejsce, gdzie każdy uśmiech może być fałszywy, a każdy kąt kryje transakcje, których nie widzą kamery miejskiego monitoringu. W ulotkach turystycznych nie przeczyta się tutaj o rosnącym handlu narkotykami, brutalności. Venice już dawno stało się centrum operacyjnym wielu zorganizowanych grup przestępczych bazujących w dużej mierze na turystach. Miejsce to zagęszcone przez ludność różnorodną kulturowo skrywa swoje ciemne oblicze z pomocą tworzących się w tym miejscu grup próbujących dorobić się pieniędzy na ludzkiej krzywdzie. Nie są znane dokładne dane dotyczące przestępczości w tym miejscu, aczkolwiek media coraz bardziej skupiają swoją uwagę na procederze jakim jest handel ludźmi, ostrzegając tym samym ludzi, by Ci uważali na siebie w tej części miasta The Echelon Assembly to grupa zaczynająca od prostych działań, z wizją stworzenia silnej pozycji i wpływów. Ich droga zaczyna się od podstaw, gdzie każdy nowy członek poznaje zasady lojalności, dyscypliny oraz prostych, ale skutecznych form działalności przestępczej. Na początkowych etapach grupa koncentruje się na typowych zadaniach: wymuszeniach, drobnych kradzieżach, handlu narkotykami oraz ochronie lokalnych interesów. To czas zdobywania doświadczenia i środków, które są niezbędne, by w przyszłości móc przejść do bardziej skomplikowanych i dochodowych planów. To organizacja przestępcza, której fundamentem jest milczenie, lojalność i bezwzględna dyskrecja. Działa w cieniu, poza zasięgiem mediów i miejskich plotek, skupiając się na tzw. „cichym pieniądzu” – zysku bez rozgłosu, wpływach bez poklasku. Ich ambicją nie jest błyszczeć na pierwszych stronach gazet ani paradować w drogich ubraniach i sportowych autach po centrum miasta. "Nie łączy nas kolor. Łączy nas kod." W Echelon Assembly nie liczy się, skąd jesteś, jak mówisz, ani jaki masz odcień skóry. U nas nie ma flag, narodowości ani uprzedzeń. Nikt nie pyta, czy twoi przodkowie byli z Kuby, Kolumbii, Stanów czy Meksyku. To nie historia krwi nas wiąże — to historia wyborów. To, co naprawdę się liczy, to lojalność. Serce, które nie zdradza. Ręka, która nie drży, kiedy brat potrzebuje wsparcia. Głowa, która milczy, kiedy trzeba milczeć. Nie szukamy takich, co dużo mówią — szukamy tych, co potrafią coś przemilczeć. W świecie, gdzie każdy chce być kimś, my jesteśmy czymś więcej — strukturą zbudowaną na zaufaniu, a nie na pochodzeniu. Dla nas liczy się to, co masz w środku: stal w kręgosłupie, ogień w duszy i ciszę w ustach. Tu każdy zna zasady. Tu każdy wie, że braterstwo to nie deklaracja — to czyn. Bo w tym świecie, jeśli chcesz iść daleko, nie idziesz sam. Idziesz z rodziną. „Never hate your enemies. It affects your judgment.” — Michael Corleone W ostatnich latach przestępczość zorganizowana w Stanach Zjednoczonych przeszła znaczną transformację i dostosowała się do realiów współczesnego rynku. Zamiast brutalnych wojen ulicznych większy nacisk kładziony jest na zysk, dyskrecję i infiltrację legalnych struktur. Wiele z tych grup działa pod przykrywką legalnych biznesów, takich jak bary, warsztaty czy firmy transportowe, co utrudnia ich wykrycie i zwalczanie. W odpowiedzi na te zagrożenia, władze federalne i stanowe podejmują działania mające na celu zwalczanie przestępczości zorganizowanej. Na przykład, w 2023 roku FBI przeprowadziło ogólnokrajową operację, w wyniku której aresztowano ponad 4 000 osób, skonfiskowano ponad 2 500 narkotyków i ponad 1 600 broni, oraz zlikwidowano ponad 50 organizacji przestępczych. Pomimo tych wysiłków, przestępczość zorganizowana w USA nadal stanowi poważne wyzwanie. Grupy te nie tylko angażują się w tradycyjne formy przestępczości, ale także adaptują się do nowych technologii i metod działania, co sprawia, że ich zwalczanie staje się coraz trudniejsze.9 polubień
-
9 polubień
-
K͏ilka lat ͏tem͏u nikt nie pomyślałby, że Amanda ͏Oxenberg, urodzona͏ w Kolorado będąca narciarką alpejską stanie się jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób w świecie Darta.͏ Jej opowieść͏ nie͏ ͏tylko pok͏azuje ja͏k niesamow͏ite jest życie sportowca, ale udowadnia, że siła, po͏kora i ͏ogromna pasja doprowadziły ją do mistrzo͏stw. Amanda zajmowała się narciarstwem alpejskim przez większość swojego życia. Trenowała w górach skalistych, aby przygotować się na poważną karierę sportową. Wszystko zmieniło się cztery lata temu,͏ kiedy doznała kontuzji. Ponownie próbowała jeździć na nartach lecz ból nie pozw͏olił͏ jej dal͏ej upr͏awiać sportu na naj͏wyższym pozio͏mie. – Po dużym wysiłku odczuwam zbyt silny ból... Startowałam w slalomie gigancie, to był ogromny wysiłek. Przebiegnięcie sprintem 400 metrów, a co pięć metrów głębokie przysiady – tak bym to porównała – wspomina Amanda. Wiele osób w podobnej sytuacji zrezygnowałoby z ćwiczeń. Ona szuka jednak alternatyw. Po krótkiej przygodzie z wyścigami, z ciekawości natknęła się na rzutki. Atmosfera ligi tak ją zachwyciła, że kupiła własną tarczę do rzutek i zaczęła rzucać lotkami w zaciszu własnego domu. Podczas wieczornego turnieju rzutek stoczyła przyjacielski pojedynek z legendą ligi Svetlaną Pokrovskayą. Mimo przegrania dwóch pierwszych rund, udało jej się wyrównać wynik. Ten moment utwierdził ją w przekonaniu, że rzutki mogą stać się jej nowym sportem. – Do dzisiaj nie przegrałam żadnego pojedynku z mężczyzną – ani na treningach, ani w oficjalnych zawodach – dodaje z uśmiechem. Decyzja o wzięciu udziału w turnieju ADM (Amateur Darts Masters) została podjęta spontanicznie. Jak sama powiedziała – nikt nie oczekiwał wielkich rzeczy, więc mogłam po prostu dobrze się bawić. Jej droga do sukcesu nie była usłana różami, pełna wątpliwości i kryzysów. Przegrała swój pierwszy mecz 0:3 i prawie się poddała, gdy spotkała się ze swoim chłopakiem w fazie grupowej. – Myślałam, że nie dam rady... ale jakoś się udało – wspomina. Prawdziwy moment przełomowy był w finale, w którym po dwóch przegranych legach wykonała coś, co przeszło do historii rozgrywek – Nine Dart Assassin, czyli perfekcyjną sekwencję dziewięciu rzutów. – Nie wiedziałam nawet, że to zrobiłam. Dopiero oglądając powtórkę meczu, dotarło do mnie, co się wydarzyło – mówiła szczerze. To był pierwszy i jak dotąd jedyny „Nine Dart” w jej karierze turniejowej. A wydarzył się wtedy, gdy Amanda po prostu odpuściła presję. Amanda nie ukrywa, że sukces był dla niej szokiem. Po meczu uklęknęła i przeprosiła swoją przeciwniczkę. – Nie przypuszczałam, że mogę to wygrać. Vienna to jedna z najlepszych zawodniczek. Jej półfinał z Daisy był niesamowity – dodała. Pomimo zwycięstwa, pozostała skromna, a jej podejście do sportu jest zaskakująco zdrowe. – Dart nauczył mnie cierpliwości, opanowania i szacunku dla każdego przeciwnika. Nie nastawiam się na to, że znów będę najlepsza. Chcę oddać jak najwięcej dobrych rzutów – i to jest mój cel. Jej recepta dla początkujących? Baw się dobrze, poznaj zasady i, co najważniejsze, nie denerwuj się. – Im więcej luzu w ręce, tym lepiej. Detale decydują o wszystkim, milimetry – tłumaczy. Poza grą w rzutki Amanda prowadzi normalne i aktywne życie. Uwielbia spać – co podkreśla żartobliwie – ale regularnie ćwiczy także: jeździ na rowerze, biega i gra w siatkówkę. Czasami siada i grał na gitarze, żeby się zrelaksować. Chociaż popularność Amandy wzrosła po jej zwycięstwie, zwłaszcza w jej rodzinnym mieście Vail, nie planuje ona zostać gwiazdą. – Chcę funkcjonować normalnie. Cieszę się, że ten sukces był dla kogoś ważny, ale nie zabiegam o rozgłos. Czy planuje założyć własny klub darterski? To możliwe. – Dostałam propozycję, by trenować młodzież i organizować turnieje, ale póki co chcę się jeszcze po prostu bawić grą – mówi zdecydowanie. Co przyniesie przyszłość? Amanda piątym sezonie ADM ponownie pojawi się przy tarczy. Bez deklaracji i bez wielkich zapowiedzi. Jej podejście nie ulega zmianie: skupienie na każdym kolejnym rzucie, dobre emocje i radość z gry. Bo to właśnie one — a nie tylko wyniki — uczyniły ją mistrzynią. Sprawdź nasz zapis wywiadu w formie audio tutaj:9 polubień
-
8 polubień
-
8 polubień
-
8 polubień
-
7 polubień
-
**Późnym popołudniem koło godziny 18:00; okoliczne kamery zarejestrowały sytuację, która wydarzyła się na jednej z ulic Mission Row; na kamerach można zobaczyć, jak do dwójki mężczyzn podchodzi grupka trzech osobników z nożami w dłoni; jeden z nich w pewnym momencie wyjął pistolet. Spór trwał chwile - słownie; w pewnym momencie jeden z osobników w tym przypadku Teshawn, wyciaga broń krótką (w tym samym momencie co Lincoln_McGuirney) i oddaje parę strzałów w kierunku agresora. Kończąc żywot Lincoln'a na stałe. Reszta osób rozbiegła się korzystając z okazji.** Fakty; Na miejscu znajdują się łuski kalibru 9mm. Mężczyźni nie mieli na sobie żadnych kominiarek, czy coś co mogłoby zakryć w pewnym stopniu twarz, jak kaptur. Po wszystkim na miejscu znalazł się oddział R-A, który zabrał poszkodowanych do okolicznego medical center; w tym przypadku Davis. Mężczyzna, który rozpoczął strzały uciekł z miejsca zdarzenia, drugi który mu towarzyszył został złapany (oberwał podczas całej akcji kulke, Darnell Trammell) Nagranie z kamery: Osoby biorące udział: Teshawn Brooks, Darnell Trammell [ET] - Lincoln McGuirney; Eric Muldowney; Shiori Delaney; Hugh Miley6 polubień
-
**Stachu buszując po internecie niczym guziec w lesie Paleto, natrafia na artykuł. Czyta go z oporem, lecz znajduje najciekawsze informacje, wchodzi na artykuł odnośnie "Ratowania oceanów" i jest zadowolony z muzyków, ale widząc informacje na temat Karczmarza Jankiela(( @Jessi)) podnosi się z krzesła, wiwatuje że najlepszy człowiek gastronomiczny w całym Stanie w końcu jest doceniony, laptok spada mu na podłogę i się psuje. Smuci go fakt że Suzanna(( @Zazi)) nie zagrała a przynajmniej nawet jeżeli to nie została tam wymieniona.**6 polubień
-
6 polubień
-
5 polubień
-
Francuski temperament i stanowczość w postanowieniach, które zbliżają do realizacji marzeń. To właśnie główne motywy stojące za podróżą Francuzki do USA, która z gracją przekracza kolejne granice - nie tylko geograficzne. Wielka kariera za oceanem, o której zamarzyła, nie dawała jej spokoju od dłuższego czasu. To nie był wyłącznie jej kaprys, a palące pragnienie, które dojrzewało w niej latami, aż w końcu stało się nie do zatrzymania. Czas nie stoi w miejscu, a ona doskonale wie, że zegar tyka – nie w sposób dramatyczny, ale wystarczająco głośno, by przyspieszyć kroki. L'agence Maison de Visage, działająca wyłącznie na terenie Francji, już jej nie wystarczała, choć była dla niej odpowiednią trampoliną. To tam zdobywała swoje pierwsze doświadczenie, pracując głównie jako mannequin de lingerie. Choć wydaje się, że powinna być wystarczająco dumna swoimi wystąpieniami we francuskich kampaniach, to jednak zaczęło ją to ograniczać. Symbolem nowego początku stało się Los Santos. To właśnie tu Cher postanowiła współpracować z fotografami, by na nowo zbudować swoje portfolio; a także biorąc udział w licznych castingach. Tyle, że pragnęła zrobić to na większą skalę. Choć pozornie jeszcze nie zadomowiła się na stałe, już procesowała formalności, które miały pozwolić jej związać się z miastem na dłużej. Skąd więc pochodzi Cher Belair? Z dobrego domu, który wciąż stoi dumnie na spokojnych przedmieściach Paryża. Wychowywała się w (oficjalnie) pięcioosobowej rodzinie, w dodatku mocno zżytej ze sobą, co jeszcze bardziej utrudniło jej podjęcie decyzji o wyjeździe ze swoich stron. Życie nie było dla niej wyłącznie romantycznym filmem ze szczęśliwym zakończeniem. Wiele trudnych wydarzeń w jej życiu ukształtowało ją taką, jaką jest. Unikającą zobowiązania, choć wiedziała, że prędzej czy później ją one dopadną. Najbardziej ze wszystkiego, boi się odrzucenia, o czym podświadomość stale jej przypomina. Czy więc jej temperament ostry niczym skrzypce Edith Piaf, sprowadzi ją na ścieżkę niepowodzeń i trosk? Jest gotowa sprawdzić się w nowej roli, choć wciąż trudno jej rozstać się ze stabilnością, jaką wypracowała w Paryżu. Czy więc jej agencja stanie się wyłącznie serią przystanków w karierze modelki na miarę światową, czy kompletnie porzuci paryskie wybiegi, realizując w końcu swoje marzenia? Druga szansa, jaką Paryżanka podarowała sama sobie, okazała się być trafioną, choć na początku brak konkretnych planów odbierał dziewczynie pewność siebie. Przyleciała do Stanów Zjednoczonych bez konkretnego planu i nie mając się początkowo gdzie podziać - była zmuszona do wynajęcia obskurnego hotelu. Dopiero po kilku dniach została współlokatorką swojego wówczas dobrego znajomego, Richarda Sutliffa, z którym... koniec końców doszło do dużych spięć i Cher, nie chcąc dłużej mieć do czynienia z tym człowiekiem, wyprowadziła się do tymczasowego lokum. Zaczęła realizować się w gronie swoich nowych znajomych, fotografów czy wschodzących gwiazd muzyki, a także u boku swojej nowej sympatii - Rene Hunt. Francuska modelka kreuje zupełnie nową perspektywę i opinie o ludziach, śledząc w sieci dramy, których zwyczajnie stara się nie komentować. Nie jest ich fanką, ale wiedziała, że musi poznać otoczenie, w jakim przyjdzie jej pracować. Największym zmartwieniem Cher był brak stałego źródła dochodu w Stanach Zjednoczonych. Wciąż była częścią francuskiej agencji, lecz póki przebywała na urlopie na ziemiach San Ann, nie była w stanie żadnych zleceń, a tym samym zarobić bez wsparcia portalu Ko-Fi. Pod koniec czerwca dziewczyna opuściła Stany Zjednoczone, celem dopełnienia obowiązków w agencji modelek w Paryżu, a jednocześnie oczekując na możliwość powrotu do Ameryki. Powrót francuskiej wschodzącej modelki to przełomowy krok w jej życiu - tym razem dzięki swojej determinacji otworzyła sobie bramy do spełnienia /amerykańskiego snu/. Podpisany z Fernando Lazaroa kontrakt był głównym czynnikiem decydującym o tym czy kobieta w krótkim czasie powróci na ziemie Stanów Zjednoczonych. W trakcie oczekiwania na wieści w sprawie swojej wizy pracowniczej, kobieta miała kalendarz wypełniony po brzegi aktywnościami - zarówno obowiązki w agencji modelek w Paryżu, ale i podczas romantycznej wycieczki z (jak się okazało) narzeczonym Rene Hunt. Również podczas pobytu we Francji, na profilach Cher zaczęły pojawiać się wpisy promujące sesję zdjęciową BEYOND BEAUTY. Wydawałoby się, że w świecie Belair zrobiło się podejrzanie cicho - nie było o niej słychać w eterze, i choć zapewniała że obserwatorzy zobaczą i usłyszą ją na live, tak się nie stało. To wszystko trwało aż do momentu, kiedy jej wizerunek pojawił się w pierwszej kampanii Vanté. Oczom internautów i przechodniów w Los Santos nie umknęły zdjęcia kilku modelek biorących w niej udział. Jedna z fotografii z udziałem Cher trafiła na billboard. Był to jedyny komercyjny projekt, który dopełniła swoją obecnością w ramach działalności modelingowej. Jednakże nie poprzestała na tym i chcąc zaskoczyć swoich fanów, wystartowała z kanałem na vTube Cherry On Top. Miał on zastąpić chociaż po części, i jednocześnie dopełnić dodatkowymi treściami live prowadzone przez Francuzkę. Niezmiennie, wplątywała oryginalnie motyw The Sims 4 na swoim kanale, nie pozostając wierną wyłącznie make up art. Belair dobrze wiedziała, że ma przed sobą wiele otwartych drzwi, przez które z wielką chęcią przejdzie. Potem... znów zniknęła. Niezapowiedziana cisza w eterze, trwająca około dwa miesiące, została przerwana przez powrót modelki do Stanów Zjednoczonych. Otwarcie wspomniała o swoich problemach zdrowotnych w halloweenowym odcinku Cherry On Top, ale nie zgłębiała tego tematu, pomimo trwającego jeszcze sezonu Pinktober. Zaanonsowała swoje /rozstanie biznesowe/ z menadżerem Fernando Lazaroa, otwierając poszukiwanie jego zastępcy, co również umieściła na swoich social mediach. Francuzka z powodzeniem odnalazła swoją nową drogę - Loxbee Management, z którego to właśnie Isalyn Loxley przyjęła karierę modelki pod swoją opiekę. Początki wróżą owocną współpracę, choć Belair prywatnie boryka się z problemami natury zdrowotnej, a także w relacjach - zarówno narzeczeńskiej, jak i rodzinnej. Wpadła w wir pracy, przez co od tamtego czasu jej social media w ogóle nie milczały - wręcz przeciwnie, kipiały informacjami o nadchodzących projektach. Wprowadzając w Cherry On Top (teraz Cherries On Top) Yemaya Harms, wybrała w końcu jeden konkretny kierunek działania kanału - branża beauty i modelingowa. Choć sama nie uznaje się za dużego formatu influencerkę, tak stara się dostarczyć nowych wrażeń odbiorcom i ciekawskim świata, w którym żyje. Modelka w międzyczasie podjęła trudną decyzję o rozstaniu ze swoim narzeczonym, co z resztą zarówno przed, jak i po bardzo się na jej zdrowiu psychicznym odbiło. Coraz częściej była widywana w gronie City Boys, jak i również samotnie na wielu imprezach. Zajęła się także dużą ilością projektów, by odciążyć głowę od wiecznej bitwy z własnymi myślami i skupiła się na samorozwoju, co zaowocowało w grudniu kilkoma pomyślnymi, skończonymi sesjami, jak i nowym odcinkiem Cherries On Top.4 polubienia
-
**Dnia 4 Czerwca wieczor dla pracownikow Road Runner Repairs byl wieczorem, o ktorym chcieliby zapomniec. Okolo polnocy do srodka warsztatu wpadaja cztery osoby, ubrane w luzne ciuchy, kominiarki oraz rekawiczki. Zaczeli siac postrach. Dorwali sie do pracownikow i klientow, zaczeli ich okladac. Gdy trojka pracownikow i jeden klient padli nieprzytomni, od razu przystapili do demolki warsztatu. Sciany z narzedziami zostaly poniszczone i pobity. Auta zabytkowo-sportowe po lewej stronie od wjazdu zostaly uszkodzone. Wszystko dzialo sie przy uzyciu kijow baseballowych. Sprawcow bylo czterech, zamaskowanych. Woz, ktorym sie poruszali to byl Coil Raiden bez tablic rejestracyjnych. Jesli przesledzili trase pojazdu, to po calym zamieszaniu pojazd odjechal w strone Blaine County poruszajac sie autostrada bez tablic rejestracyjnych, zjechali w tereny gorskie i tam slad po nich zaginal. Detektywi prowadzacy sprawe wiedza, ze cos jest nie halo. Z warsztatu Road Runners doszlo do zgloszenia na PD juz drugi raz w ciagu kilku dni. Co bedzie nastepne? Morderstwo? Spalenie warsztatu, czy cos innego? Wszystko lezy w rekach wlascicieli. ** Fakty: - sprawcow bylo czterech, kazdy byl zamaskowany, lecz jeden z nich mial dosc spora nadwage - straty pewnie oszacowano na kilkadziesiat tysiecy, wszystko na dole zostalo zdemolowane procz gornego pietra. Zostaly zdemolowane tez wozy, ktore staly po lewej stronie warsztatu. Szyby z nich zostaly powybijane i karoseria zostala uszkodzona - Sprawcy uzyli tylko i wylacznie kijow baseballowych - Woz sprawcow zostal zostawiony w zaulku, w ktorym nie ma kamer - Po calej akcji wsiedli w fure Coil Raiden bez tablic rejestracyjnych i jechali autostrada w strone Paleto Bay, po czasie zjechali z autostrady na teren gorski. (( przestepstwo jest pisane za osoby, ktore tego dokonaly. Niektore fakty mogly mi umknac, badz po prostu nie dostalem takich informacji. Jesli ktos z PD/SD to przejmie, to bede w stalym kontakcie z osobami popelniajacymi to przestepstwo i bede na biezaco aktualizowal ))4 polubienia
-
4 polubienia
-
4 polubienia
-
**Pandora przeczytała artykuł na kiblu, uważając, że jest on hipokryzją ze strony Venture, które samo przedstawiło okrojony materiał mimo dostępnych pełnych źródeł informacji, które dodali po reakcji jej oraz Arona. Uważa jednak że dobrze, że media wzajemnie się weryfikują, szkoda tylko, że zarzucają coś innym, samym nie będąc idealnymi**4 polubienia
-
Grape Street Watts Crips (Gutta Gang) 🍇💜
mtshevskyy i 3 innych polubił temat przez operation seil
Zgloscie sie na discordzie polswiatka, powodzenia.4 polubienia -
Los Santos County Fire Department Foundation
wiechusuko i 3 innych polubił temat przez Saboorek
Siedziba naszej fundacji mieści się w budynku należącym do Los Santos County Fire Department HQ (wejście B) mieszczącej się przy Rockford Drive w dzielnicy Rockford Hills w Los Santos. Osoby kontaktowe i zarząd: Supervisor Voluunter - Sophie Schwichtenberg phone: 208-039, email: [email protected] == Supervisor Voluunter - Lyra Holden phone: 547-365, email: [email protected] == Email fundacji: [email protected] Zachęcamy również do skorzystania z naszej mobilnej aplikacji.4 polubienia -
4 polubienia
-
Chosen Few Motorcycle Club - Davis Chapter
Kasia i 3 innych polubił temat przez marek_kopyto
DIABEŁ W MIEŚCIE DAVIS?4 polubienia -
Los Santos County Fire Department Foundation
pripyat city i 2 innych polubił temat przez Saboorek
Los Santos County Fire Department Foundation to niezależna organizacja non-profit, której głównym zadaniem jest wspieranie zarówno strażaków z Los Santos County Fire Department jak i społeczności, której służą. Fundacja stworzona została w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie dodatkowych środków, szkoleń i wyposażenia, które wykraczają poza standardowe środki finansowania publicznego. Nasza fundacja działa nie tylko na rzecz poprawy bezpieczeństwa oraz skuteczności prowadzenia działań ratowniczych - Działamy również jako wsparcie dla osób dotkniętych tragediami, pożarami, wypadkami czy nagłymi innymi zdarzeniami. Rodziny, które są w kryzysie poprzez katastrofy naturalne czy inne wydarzenia spowodowane wypadkami i pożarami a nawet osoby bezdomne mogą szukać u nas pomocy! Fundacja organizuje zbiórki odzieży, żywności, artykułów pierwszej pomocy czy kwestuje zbierając datki pieniężne dla osób najbardziej potrzebującym. Naszą misją jest budowanie silnej więzi między mieszkańcami hrabstwa Los Santos a Fire Department poprzez działania oparte na solidarności, wspólnym dążeniu do bezpieczeństwa i godnych warunków życia oraz zaangażowaniu społeczeństwa jak i Fire Department3 polubienia -
Na obrzeżach miasta z dala od gwaru wielkich galerii i komercyjnego zgiełku, powstało miejsce niezwykłe - małe muzeum sztuki, stworzone z pasji, marzeń i wiary w piękno wyrażania siebie. Założyła je nieznana dotąd szerzej artystka, amatorska malarka, która zamiast czekać na zaproszenia od galerii? Sama postanowiła stworzyć przestrzeń dla swojej twórczości. Tym samym nie tylko zainaugurowała własną drogę artystyczną, ale też otworzyła drzwi dla innych, podobnych do niej twórców, którzy nie mieli jeszcze okazji, by pokazać światu swoje obrazy. To muzeum nie przypomina klasycznych instytucji sztuki – nie znajdziemy tu chłodnych sal z obrazami oddzielonymi barierkami ani przesadnie krytycznych opisów. Każda ściana opowiada inną historię, a w centrum tej przestrzeni znajduje się sama artystka. Alayeen, kobieta, która postanowiła, że nie będzie prosić o miejsce dla swojej pasji, tylko je sobie stworzy. Jej obrazy, pełne ekspresji i emocji, poruszają prostotą i szczerością a niektóre są pełne ekspresji i abstrakcji. Widać w nich nie tyle techniczną precyzję, co ogromne serce i intuicję a to właśnie czyni je wyjątkowymi. Maluje to, co czuje: ciszę a czasem chaos, ulotność spojrzenia, samotność, nadzieję, bliskość i oddalanie się. Jej twórczość wyrasta z życia codziennego i przenosi je w wymiar głębszy, bardziej liryczny. I choć maluje od niedawna, to każde płótno tchnie osobistą historią, autentyczną i pełną odwagi. Oprócz prezentowania swoich prac, artystka zdecydowała się także na ich sprzedaż. Dochód przeznacza na rozwój muzeum i siebie oraz rozbudowę przestrzeni o kolejne sale tematyczne. Dzięki temu muzeum staje się nie tylko miejscem wystawowym, ale także żywym centrum kreatywności, miejscem spotkań, inspiracji. To niezwykłe, że ktoś bez artystycznego wykształcenia, bez znanych nazwisk za plecami, potrafił zbudować coś tak wartościowego.. z niczego, oprócz pasji. Ta historia pokazuje, że sztuka nie potrzebuje wielkich nazwisk i prestiżowych konkursów, by zaistnieć. Wystarczy autentyczność, odwaga i wiara w to, że własna droga. Choć inna niż wszystkie również zasługuje na uznanie. To muzeum i ta artystka są żywym dowodem na to, że sztuka może być nie tylko celem, ale też narzędziem zmiany zarówno osobistej, jak i społecznej. Dziś odwiedzający wchodzą do jej muzeum z ciekawości, a wychodzą z poruszeniem. Bo czasem to właśnie najbardziej osobiste historie mają największą siłę oddziaływania. Nie ma tu chłodu, sztucznych sal przepełnionych nowoczesnością. Wręcz przeciwnie, to miejsce to dusza. Jej dusza.3 polubienia
