Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 12.06.2025 w Odpowiedzi
-
10 polubień
-
8 polubień
-
— ooc Na dzień dzisiejszy status organizacji w realnym świecie wygląda następująco. Obecnie traktowani są jako brygada wcielona do rodziny mafijnej Gambino. Domniemuje się, że Tomasso Gambino jest sternikiem okrętu pozostałości po rodzinie Los Angeles Crime Family. Sugeruje się, że większą rolę odgrywają jako narzędzie sieciowe aniżeli opłacalne, rentowne przedsięwzięcie przestępcze. W moim projekcie na Vibe jako główny cel stawiam sobie pokazanie rzeczywistej kreacji każdej z grających pod moim szyldem postaci w realistyczny sposób z oczywistym uwzględnieniem dzisiejszych czasów. Stawiam na poważny role-play i staram się odzwierciedlić działania Cosa Nostry z zachodniego wybrzeża najbardziej realistycznie jak to tylko możliwe. Preferuje zdecydowanie małe grono, które gwarantuje solidną jakość gry niż kilkanaście osób byle jakich. Nie jestem zamknięty na poszerzenie składu o nowe twarze, czy te mniej lub bardziej doświadczone. Z pewnością jednak nie jest to projekt dla każdego. Stawiam dużą kropkę, jeśli chodzi o to jak prezentuje się temat organizacji oraz w jaki sposób prowadzona jest w tym projekcie kreacja poszczególnych postaci. Również chciałbym serdecznie podziękować @doozan za użyczenie riserczu, ponieważ do niego należą w głównej mierze creditsy. Projects; Cascone Construction Company Rosetti Cash Corner Discord; https://discord.gg/VJyhcYnkkG8 polubień
-
Los Angeles Crime Family, znana też jako Dragna Crime Family, Southern California Crime Family, czy też L.A. Mafia, a przez byłego szefa policji Los Angeles, Daryla Gatesa, nazwana "the Mickey Mouse Mafia", to włosko-amerykańska organizacja przestępcza o charakterze mafijnym działająca na terenie Los Angeles i południowej Kalifornii będąca częścią większej, włosko-amerykańskiej mafii. Szczyt swojej potęgi osiągnęła w latach czterdziestych i na początku lat pięćdziesiątych dwudziestego wieku pod rządami Jacka Dragny. Mówiąc o historii organizacji warto pochylić się nad postacią "Iron Mana", czyli Josepha Ardizzone, który do Kalifornii powrócił w tysiąc dziewięćset czternastym roku i został uniewinniony z zarzutu zamordowania George Maisano (członka gangu Matranga) w tysiąc dziewięćset piętnastym, ze względu na brak dowodów i brak świadków chętnych do zeznawania. Po powrocie do władzy sprawnie zaczął On rozszerzać swoje wpływy w Los Angeles. Ardizzone nawiązał współpracę z Jackiem Dragną i przez ponad dziesięć lat działali razem. W okresie prohibicji obaj z powodzeniem prowadzili nielegalny handel alkoholem w południowej Kalifornii, a także zajmowali się hazardem i wymuszeniami. Pod koniec lat dwudziestych dwudziestego wieku, Ardizzone dynamicznie rozszerzał swoją władzę i wpływy. Pod jego rządami przestępczość zorganizowana zaczęła się konsolidować pod jego sztandarem, a On sam zdominował działalność kryminalną na terenach Los Angeles. Pod koniec lat dwudziestych, Dragna i Johnny Roselli toczyli ciągłe walki z Charlim Crawfordem o kontrolę nad dochodowym, nielegalnym handlem alkoholem. Po śmierci Buccoli w tysiąc dziewięćset trzydziestym roku i DiCiolli w trzydziestym pierwszym (co ciekawe, w obu przypadkach Ardizzone był podejrzanym) stał się niekwestionowanym liderem świata przestępczego w Los Angeles. Utworzył on też Italian Protective League, w której Dragna pełnił funkcję prezesa, Ardizzone był wiceprezesem, a kalifornijski senator stanowy Joseph Pedrotti przewodniczącym. Organizacja ta miała pewne polityczne i społeczne cele, ale głównie służyła jako siła egzekwująca interesy rodziny mafijnej. Panowanie Ardizzone zakończyło się w tysiąc dziewięćset trzydziestym pierwszym, kiedy w tajemniczych okolicznościach zaginął, jadąc samochodem do domu swojego kuzyna w Etiwandzie. Jack Dragna przejął kontrolę nad rodziną po śmierci Ardizzone w tysiąc dziewięćset trzydziestym pierwszym i zawarł oficjalnie pokój z narodowym syndykatem mafijnym. Dodatkowo jego brat, Tom Dragna, został jego consigliere, a jego bratanek, Louis Tom Dragna, został pełnoprawnym członkiem mafii w czterdziestym siódmym. Dragna był najbardziej skutecznym bossem, jakiego kiedykolwiek miała rodzina z Los Angeles. Chociaż nie udało mu się w dużym stopniu przeniknąć do związków zawodowych w przemyśle rozrywkowym, to zaangażował mafię z Los Angeles w ten sektor i wprowadził ją na scenę ogólnokrajową. Otrzymał zaszczytne miejsce w The Commision, bowiem był jedynym bossem mafijnym na zachód od Chicago, który miał tam swoją reprezentację. Po zakończeniu prohibicji w trzydziestym trzecim, Dragna prowadził ogromny biznes lichwiarski i nielegalny hazard. Wraz z bliskim współpracownikiem Johnnym Rosellim zakończył lokalne wojny gangów, eliminując starsze syndykaty hazardowe kierowane przez Guya McAfee i Miltona "Farmera" Page'a. Dragna i Roselli współpracowali także z Joe Shawem, bratem burmistrza Franka Shawa, aby przejąć kontrolę nad bukmacherami w Los Angeles, co zmusiło wielu z nich do ucieczki do Las Vegas. Do tysiąc dziewięćset trzydziestego siódmego roku rodzina przestępcza z Los Angeles całkowicie kontrolowała nielegalny hazard w mieście. Dla niezależnych bukmacherów Dragna stosował wymuszenia, aby pobierać od nich pieniądze z ich działalności. Podczas gdy większość gangsterów po prostu groziła przedsiębiorstwom odwetem za niepłacenie haraczu (klasyczny racket protection), rodzina Dragny wymyśliła bardziej wyrafinowaną metodę. Dragna wysyłał swoich ludzi, aby grozili firmom, a następnie właściciele płacili mu za ochronę – nie zdając sobie sprawy, że to właśnie jego ludzie byli źródłem zagrożenia. Mimo to Dragna nie był w stanie przejąć pełnej kontroli nad wszystkimi niezależnymi sieciami hazardowymi. Ponadto unikał rozgłosu i publicznego życia, przez co często uważano go za słabego przywódcę. Według Mickey’ego Cohena, Dragna był bardzo potężny i cieszył się wielkim szacunkiem, ale nie potrafił zorganizować wszystkiego tak, jak oczekiwali bossowie ze wschodniego wybrzeża. Ponieważ na zachodnim wybrzeżu nie było tak dużej społeczności włoskiej, z której można było rekrutować członków, rodzina z Los Angeles przyjmowała gangsterów z całego kraju. Dołączyli do niej m. in. Johnny Roselli z Chicago, Nick Licata z Detroit, czy Aladena Fratianno (Jimmy the Weasel) oraz Dominic Brooklier z Cleveland. Dysponując najlepszymi zabójcami – Frankiem Bompensiero i Jimmym Fratianno (który co ciekawe wykonał ponad trzydzieści morderstw na rozkaz swoich przełożonych) – Dragna rozszerzył swoje wpływy na całą Kalifornię i południową Nevadę. Rodzina Dragny miała także powiązania w departamencie szeryfa hrabstwa Los Angeles, które było jeszcze bardziej skorumpowane od policji miejskiej (LAPD). Chociaż Dragna nie miał dużych wpływów w związkach zawodowych, udało mu się przeniknąć do niektórych, zwłaszcza w branży pralniczej i importu odzieży. Kiedy Lucky Luciano wysłał Benjamina Siegela (pseudonim Bugsy) z Nowego Jorku do Los Angeles, aby przejął interesy mafii na zachodnim wybrzeżu (w tym w Las Vegas), między nim a Dragną powstało napięte partnerstwo. Siegel zdołał zmusić niezależnych bukmacherów do płacenia Dragnie haraczu, co dodatkowo wzmocniło jego imperium hazardowe. Jednak Dragna nie znosił tego, że Siegel miał ogromne wpływy w związkach zawodowych branży filmowej. Siegel zarobił miliony, wymuszając pieniądze od wytwórni filmowych i płacił Dragnie jedynie część zysków za operowanie na jego terytorium. Ponieważ mafia nowojorska popierała Siegela, Dragna nie mógł nic zrobić, aby przejąć pełną kontrolę nad miastem. Głównym powodem wysłania Siegela do Kalifornii było zorganizowanie na zachodnim wybrzeżu systemu przesyłania informacji o wyścigach konnych dla narodowego syndykatu mafijnego. W tym celu Siegel i Dragna współpracowali. Obaj próbowali przejąć Continental Press Service, czyli główne źródło informacji o wynikach wyścigów. Nie udało się im ani wykupić tej firmy, ani zmusić jej właścicieli do uległości, więc założyli własną firmę, Trans-America. Ostatecznie Chicago Outfit przejął konkurencyjną Continental Racing Services i przekazał cały procent udziałów w wyścigowym systemie informacyjnym na zachodnim wybrzeżu Dragnie, co rozwścieczyło Siegela. Kiedy Siegel stracił poparcie Nowego Jorku, zapadła decyzja o jego eliminacji. Chociaż jego morderstwo oficjalnie pozostaje nierozwiązane, jedna z teorii głosi, że to ludzie Dragny otrzymali rozkaz zabicia go. Po śmierci Siegela, jego główny współpracownik, Mickey Cohen, przejął jego operacje hazardowe i lichwiarskie w Los Angeles. Odmówił On jednak podporządkowania się Dragnie, co ten uznał za okazję do jego eliminacji. Cohen zaczął tworzyć własną rodzinę przestępczą, która szybko stała się konkurencją dla Dragny. Dragna zaczął najpierw werbować włoskich współpracowników Cohena, takich jak Dominic Brooklier, aby następnie wyeliminować jego ludzi, m.in. Davida Ogula, Franka Niccoli, Neddiego Herberta, czy Harolda Rothmana (pseudonim Hooky). Jednak dzięki czystemu szczęściu, sam Cohen przeżył wiele zamachów na swoje życie (John Roselli porównywał go do Bugsa Morana). W tysiąc dziewięćset pięćdziesiątym pierwszym roku Cohen trafił do więzienia za unikanie płacenia podatków, co pozwoliło rodzinie z Los Angeles przejąć jego operacje hazardowe. Rosnąca liczba morderstw oraz napływ gangsterów na Zachodnie Wybrzeże, w połączeniu z odwołaniem burmistrza Franka L. Shawa w związku z zarzutami o korupcję i współpracę z mafią, doprowadziły do wzmożonych działań organów ścigania przeciwko mafii. Pod koniec lat 30. prokurator generalny Kalifornii, Earl Warren, rozpoczął zmasowany atak na imperium Dragny, m.in. zlikwidował statki hazardowe prowadzone przez Anthony’ego Cornero. Czternastego lutego tysiąc dziewięćset pięćdziesiątego roku, Kalifornijska Komisja ds. Przestępczości Zorganizowanej wskazała Dragnę jako szefa syndykatu kontrolującego przestępczość w południowej Kalifornii. Niedługo potem kilku członków jego rodziny zostało aresztowanych pod zarzutem zamachu bombowego na dom Mickeya Cohena. Dragna uciekł ze stanu, ale wkrótce poddał się i został przesłuchany podczas obrad komisji Kefauvera wraz z Rosellim i Bompensiero. Zaprzeczył wszystkim oskarżeniom. Mimo nacisku władz, rodzina Dragny pozostawała silna na początku lat pięćdziesiątych. Podczas gdy inne rodziny mafijne w USA dobrze prosperowały w latach pięćdziesiątych, rodzina z Los Angeles zaczęła podupadać. Kiedy William H. Parker został szefem policji w Los Angeles w tysiąc dziewięćset pięćdziesiątym roku, LAPD zamiast wspierać zorganizowaną przestępczość, zaczęło z nią walczyć. Osłabiona rodzina z Los Angeles zaczęła tracić wpływy na rzecz Chicago Outfit oraz nowojorskich rodzin mafijnych. Ze względu na ponad pięćdziesiąt nierozwiązanych gangsterskich morderstw z pierwszej połowy dwudziestego wieku, LAPD powołało specjalny oddział do walki z mafią - "The Gangster Squad". Oddział ten regularnie nękał zarówno rodzinę Dragny, jak i grupę Cohena przez całe lata pięćdziesiąte. W tysiąc dziewięćset pięćdziesiątym trzecim roku Frank Bompensiero trafił do więzienia, a rok później ten sam los spotkał Jimmy'ego Fratianno. Trzy lata później Jack Dragna zmarł na atak serca, po czym starsi członkowie rodziny przeprowadzili głosowanie w celu wybrania nowego bossa. Za najbardziej logicznego kandydata uznawano Johnny'ego Roselliego, jednak zwyciężył Frank DeSimone, prawnik, który stał się gangsterem. Rozczarowany Roselli, który uważał, że DeSimone zmanipulował wybory, opuścił rodzinę z Los Angeles i wrócił do Chicago Outfit. Po wyjściu z więzienia w sześćdziesiątym roku, to samo zrobił Jimmy Fratianno. Po śmierci Dragny i przejściu jego brata - Toma Dragny - na emeryturę, rodzina przestępcza zaczęła wymykać się spod kontroli. Szybko stało się jasne, że Frank DeSimone był niekompetentnym bossem. Według jednego z anonimowych informatorów, zgwałcił żonę byłego underbossa, Girolamo "Momo" Adamo. W wyniku tego incydentu Adamo postrzelił swoją żonę (która de facto przeżyła), a następnie sam popełnił samobójstwo. Oznaczało to, że trzech najważniejszych ludzi z ery Dragny - boss, underboss i consigliere - zniknęło ze sceny niemal natychmiast po przejęciu władzy przez DeSimone. DeSimone brał udział w nieudanym spotkaniu w Apalachin, na które przybył wraz ze swoim nowym underbossem, Simone Scozzarim. Kiedy spotkanie zostało rozbite przez policję, tożsamość DeSimone jako mafiosa wyszła na jaw, bo wcześniej uważano go jedynie za zwykłego prawnika, ponieważ nigdy nie miał - według policji i jego kartoteki - przeszłości kryminalnej. Po spotkaniu Scozzari znalazł się na celowniku organów ścigania i w tysiąc dziewięćset sześćdziesiątym drugim roku został deportowany do Włoch jako nielegalny imigrant. Po tym wydarzeniu liczba członków rodziny z Los Angeles spadła do zaledwie trzydziestu osób, chociaż mafia nadal miała silne wpływy w San Diego. DeSimone bał się wymuszać haracze od hazardzistów i bukmacherów obawiając się, że doniosą na niego policji. W latach sześcdziesiątych boss rodziny Bonanno, Joseph Bonnano, zaplanował zabójstwo DeSimone za jego nieudolność w wykorzystywaniu przestępczych możliwości w Los Angeles. Plan został udaremniony, ale od tego momentu DeSimone stał się paranoikiem i przestał wychodzić z domu po zmroku. Jego nieudolne rządy zakończyły się w sześćdziesiątym siódmym, gdy zmarł po jedenastu latach bycia na czele rodziny. Po śmierci DeSimone nowym bossem został jego drugi underboss, Nick "Old Man" Licata. Licata miał silne powiązania z rodzinami mafijnymi z rejonu środkowego zachodu i południa, a także utrzymywał kontakty z mafią w Las Vegas. Do tego czasu organy ścigania miały już dużą wiedzę na temat działalności mafii w Los Angeles, co było możliwe dzięki temu, że czołowy zabójca, Frank Bompensiero, został tajnym informatorem w tysiąc dziewięćset sześćdziesiątym siódmym roku. W sześćdziesiątym trzecim Joe Valachi ujawnił istnienie mafii jako tajnej organizacji przestępczej, pomagając organom ścigania w atakach na zorganizowaną przestępczość. Valachi wskazał Licatę jako wysoko postawionego mafiosa w Los Angeles. Jednym z nielicznych sukcesów w tym okresie była firma Louisa Toma Dragny, "Roberta Dress Manufacturing", która przynosiła roczne dochody w wysokości dziesięciu milionów dolarów. Było to możliwe, ponieważ w latach pięćdziesiątych Jack Dragna sprowadził z Nowego Jorku eksperta do związków zawodowych, Johnny'ego Dio, który nauczył Louisa, jak manipulować związkami zawodowymi w Los Angeles Garment District. Licata miał nadzieję na odbudowanie podupadającej rodziny, ale nieustanna inwigilacja przez policję i FBI sprawiła, że nie był w stanie osiągnąć większych sukcesów niż jego poprzednik, DeSimone. Dziewiątego lipca tysiąc dziewięćset sześćdziesiątego dziewiątego roku Licata został aresztowany po tym, jak odmówił odpowiedzi na pytania federalnej wielkiej ławy przysięgłych dotyczące struktury mafii w Los Angeles. Został oskarżony o obrażenie sądu za odmowę składania zeznań, mimo że miał zapewniony immunitet i ostatecznie spędził sześć miesięcy w więzieniu. W połowie lat siedemdziesiątych dwie duże sprawy sądowe zagroziły większości aktywnym członkom rodziny więzieniem. W marcu siedemdziesiątego trzeciego roku aresztowano siedmiu mężczyzn za prowadzenie ustawionego systemu hazardowego, który przynosił dochody na wysokości dwustu pięćdziesięciu tysięcy dolarów miesięcznie. Ich proces został opóźniony po tym, jak kluczowy informator i świadek, były współpracownik mafii John Dubcek, został zastrzelony w Las Vegas. Mimo, że jego śmierć zastraszyła innych świadków, oskarżeni zostali skazani, ale otrzymali łagodne wyroki. Cztery miesiące później kolejnych dwanaście osób zostało oskarżonych o konspirację, wymuszenia i lichwę wobec bukmacherów, lichwiarzy i właścicieli branży pornograficznej. Podczas rządów Licaty jego underboss, Joseph Dippolito, miał duże wpływy w San Bernardino i Inland Empire - zarówno w legalnych, jak i nielegalnych interesach. Był postrzegany jako przyszły następca Licaty, ale niespodziewanie zmarł na atak serca w styczniu tysiąc dziewięćset siedemdziesiątego czwartego roku. W październiku tego samego roku, po długiej walce z chorobami, zmarł też Nick Licata. Następca Licaty, Dominic Brooklier, początkowo ustabilizował rodzinę mafijną w Los Angeles, zarabiając na pornografii, wymuszeniach i narkotykach, ale nie odzyskał kontroli nad bukmacherami. Nakazał też zabójstwo Franka Bompensiero, gdy odkryto jego współpracę z FBI. W tysiąc dziewięćset siedemdziesiątym piątym roku Brooklier trafił do więzienia, a Jimmy Fratianno został współzarządzającym rodziną. Po powrocie Dominica, Fratianno został zdegradowany, zaś w siedemdziesiątym siódmym został powiązany z zabójstwem Danny'ego Greene'a i - obawiając się o swój dalszy los - zgodził się zeznawać przeciwko mafii z całego kraju. W zamian za świadectwo odsiedział dwadzieścia jeden miesięcy i objęto go programem ochrony świadków. Mafia zaś, w odpowiedzi, wyznaczyła nagrodę za jego głowę. Chociaż departament sprawiedliwości uważał, że w końcu zniszczył mafię w Los Angeles, sędzia federalny w tysiąc dziewięćset osiemdziesiątym pierwszym roku skazał Brookliera, Sciortino, Michaela Rizzitello, Dragnę i Jacka LoCicero na łagodne wyroki od dwóch do pięciu lat więzienia za wymuszenia i przestępstwa związane z mafią. Brooklier nadal kierował rodziną z więzienia, aż do swojej śmierci na atak serca w osiemdziesiątym czwartym. Po jego uwięzieniu, capo Peter Milano szybko przejął kontrolę nad rodziną jeszcze w osiemdziesiątym czwartym. Peter Milano oficjalnie został bossem rodziny mafijnej w Los Angeles po śmierci Brookliera w osiemdziesiątym czwartym, a jego zastępcą został jego brat, Carmen "Flipper" Milano. Za jego rządów rodzina zajmowała się handlem narkotykami, pornografią, hazardem i lichwą. W tysiąc dziewięćset osiemdziesiątym czwartym roku aresztowano dwudziestu gangsterów za próbę przejęcia operacji bukmacherskiej wartej milion dolarów tygodniowo, jednak brak dowodów uniemożliwił postawienie zarzutów braciom Milano i kilku innym mafiosom. Milano wzmocnił rodzinę, werbując nowych członków, takich jak Stephena "Steve the Whale" Cino, piosenkarza Charlesa "Bobby Milano" Caci, Luigiego "Louie" Gelfuso Juniora oraz braci lichwiarzy Lawrence'a i Anthony'ego "The Animal" Fiato. Dzięki temu niemal każdy bukmacher w Los Angeles płacił mafii podatek, a Robert "Puggy" Zeichick pożyczył Anthony'emu Fiato milion dolarów na rozwój operacji lichwiarskiej. Rodzina stała się dominującą siłą w lichwie, a jej wpływy sięgały Las Vegas. Pod koniec lat osiemdziesiątych niemal cała hierarchia rodziny, w tym bracia Milano, kapitanowie Mike Rizzitello, Jimmy Caci i Luigi Gelfuso, została aresztowana na podstawie informacji zebranych przez braci Fiato. Skazania wielu członków doprowadziły rodzinę na skraj upadku. Rizzitello, uniewinniony z pierwotnych zarzutów, został w osiemdziesiątym dziewiątym skazany na trzydzieści trzy lata więzienia za próbę morderstwa, jednak zmarł w dwa tysiące piątym. Bracia Milano przyznali się do lżejszych zarzutów. Peter otrzymał sześć lat więzienia, a Carmen sześć miesięcy. Większość mafiosów poszła na ugodę, a FBI uznało mafię z Los Angeles za zniszczoną. Po wyjściu na wolność w dziewięćdziesiątym pierwszym Peter Milano ponownie przejął kontrolę nad osłabioną rodziną. Mafia rozszerzyła działalność na Las Vegas we współpracy z rodziną z Buffalo. W dziewięćdziesiątym siódmym roku mafia ponownie trafiła na nagłówki gazet po zamordowaniu Herberta "Fat Herbie" Blitzsteina, współpracownika mafii z Chicago, przez ludzi związanych z rodzinami z Buffalo i Los Angeles. Jego lukratywny biznes lichwiarski i oszustwa ubezpieczeniowe przejęły te rodziny, co sprowadziło na nie śledztwo FBI. Członkowie jak Stephen Cino i Alfred Mauriello zostali skazani, a współpracujący z władzami gangsterzy dostało łagodniejsze wyroki. Do lat dziewięćdziesiątych rodzina z Los Angeles liczyła około dwudziestu członków, lecz była nieskuteczna, nie mogąc egzekwować kontroli nad swoim terytorium. Od czasu oskarżeń w Las Vegas działalność rodziny mafijnej z Los Angeles stała się w dużej mierze nieznana. Organy ścigania skupiły swoją uwagę na gangach ulicznych, takich jak gangi meksykańskie i afroamerykańskie, które są znacznie liczniejsze i bardziej rozprzestrzenione. Do swojej śmierci Peter Milano był uznawany za oficjalnego bossa rodziny mafijnej z Los Angeles, jednak od końca lat dziewięćdziesiątych jego działalność przestępcza, podobnie jak innych członków, znacznie się zmniejszyła. Niektórzy, jak Rocco Zangari i Russell Massetia, wyprowadzili się ze stanu i całkowicie opuścili rodzinę. Inni, jak Carmen Milano i Jimmy Caci, zmarli ze startości, a brak młodszych następców sprawił, że rodzina stopniowo się rozpadała. Los Angeles, w przeciwieństwie do wschodniego wybrzeża, nie ma dużej społeczności włoskiej, co utrudnia rekrutację nowych członków. W południowej Kalifornii liczne grupy etniczne i gangi uliczne sprawiają, że La Cosa Nostra nie jest w stanie skutecznie konkurować o kontrolę nad działalnością przestępczą. Dodatkowo organy ścigania uważają mafiosów ze wschodniego wybrzeża, którzy przenoszą się do Kalifornii, za potencjalne zagrożenie. Tommaso "Tommy" Gambino, magnat rynku prosecco i syn Rosario Gambino, jest uznawany za bossa rodziny od dwa tysiące dwunastego roku. Według informatorów FBI i Royal Canadian Mounted Police (RCMP), kanadyjski gangster i współpracownik rodziny Musitano, Albert Iavarone, został przyjęty do LACF krótko przed tym, jak został zastrzelony w Hamilton w Ontario trzynastego września dwa tysiące osiemnastego roku. Informatorzy twierdzą, że Gambino przyjął Iavarone do mafii na prośbę nowojorskich bossów, aby mógł pełnić rolę nowego łącznika między kanadyjską i amerykańską mafią. Lavanore został zamordowany dwa tygodnie po swojej rzekomej inicjacji, a zlecenie jego zabójstwa miało pochodzić od Josepha Todaro Juniora, którego rodzina mafijna z Buffalo tradycyjnie pełniła rolę pośrednika między kanadyjskimi i amerykańskimi gangsterami. Dzisiaj rodzina z Los Angeles właściwie niemalże nie istnieje. Porównując popularny "chart" FBI zawierający siedemdziesiąt członków rodziny do dzisiejszych spisów obejmujących jedynie garstkę nazwisk można stwierdzić, że ich wpływy drastycznie upadły. W różnych środowiskach mówi się, że Los Angeles Crime Family aktualnie jest jedynie marionetkową rodziną podlegającą pod rodzinę mafijną Gambino. Wskazuje na to bez wątpienia fakt, że rodzina z LA ma być rzekomo kierowana przez Tommy'ego Gambino, syna Rosario "Sala" Gambino, czyli oficjalnego, starego członka rodziny mafijnej z Nowego Jorku. Pozostałościami trzymającymi imię rodziny są Philip Cascone (w roli ulicznego kapitana, w zastępstwie za Goffredo Buccho ówczesnego kapitana załogi z zachodniego wybrzeża o którym mówi się, że finalnie w wyniku interesów wyjechał na wschodnie wybrzeże), Ronald Masella (jako potwierdzony członek rodziny), Donald Lancellotti oraz Lawrence Clemenza (jako prawdopodobni członkowie rodziny) reszty członków rodziny przestępczej status jest niezidentyfikowany od roku dwa tysiące dwudziestego drugiego.7 polubień
-
7 polubień
-
7 polubień
-
7 polubień
-
Nathan "RaqBaby" Morton 🍇⛹️ Szesnastoletni biały dzieciak urodzony 30 czerwca 2008 roku w Chicago, a dokładniej w samym środku dzielnicy Woodlawn, szerzej znanej jako kontrolowane terytorium przez Trapcity, składające się głównie z Gangster Disciplies 🔱 W wieku 9 lat przeprowadził się razem z rodzicami do LA osiedlając się początkowo na obrzeżach Venice Beach, jednak przez problemy z oswojeniem się w nowym mieście i zaczęciu nowej ścieżki za bardzo nie przelewało się w rodzinie Mortonów, przez co ci byli zmuszeni zamieszkać w nieco biedniejszej części miasta, docelowo mówiąc o South Central i projekcie mieszkalnym Jordan Downs kontrolowanym przez lokalne kliki (Grape Street Crips i Watts Varrio Grape), Powodem całej przeprowadzki i takiej decyzji ze strony jego rodziców była drastycznie rosnąca przestępczość w mieście, mowa o strzelaninach, porwaniach, a nawet morderstwach, czego ofiarą padł starszy brat Nathana - Killion Morton, który w wieku 15 lat został rozstrzelany za powiązania z wcześniej wspomnianym gangiem Trapcity, Szybko łapie nowe znajomości, co szczególnie zauważyć można na przestrzeni ostatniego tygodnia, gdzie zdobył kontakt przez stare znajomości do czarnucha z Chosen Few, który jest obłowiony w amunicję i mniejsze zabawki, Jest znany jako lokalny raper, który w pełni skupia się na połączeniu stylu muzyki Chicago z tym tutejszym, jednak do tej pory nie wypuścił żadnego kawałku w internet uważając, że nie jest to coś co można wrzucić od tak mimo, że brzmi jak gówno, Uczęszcza do Jordan High School, aktualnie będąc w 9 klasie, przez to, że nie zdał 7 klasy podczas chodzenia do Middle School, co związane było z jego ciągłymi wybrykami i ciągłym zlewaniem swoich obowiązków, jakie z tą szkołą były, można powiedzieć, że do dziś wśród nauczycieli jest znany jako typ łobuza razem z K-Shay oraz nijakim Małym Billym, którzy również mieszkają lub mieszkali na Jordan Downs - mieszkali, ponieważ jeden z nich zmarł dwa lata temu, a mowa o Billym, który został postrzelony w okolicy 97 ulicy wracając późnym wieczorem z boiska, po tym czasie wiadomo już, że stało się to przypadkowo i został pomylony z docelowym celem Playboys 13, którzy szukali gościa z Florencia 13,6 polubień
-
6 polubień
-
6 polubień
-
6 polubień
-
Dnia 11.06.25 późnym wieczorem, około godziny 22:20, trójka osób w składzie kobieta i dwóch mężczyzn podjechali pod jeden z domów w dzielnicy Rancho, przy ulicy Roy Lowenstein Blvd. Wyszedł do nich mieszkający tam Dominic Varela i sam wpuścił ich do swojego mieszkania, co sugeruje, że były to znajome mu osoby. Chwilę po tym, w najbliższej okolicy od domu usłyszane zostało kilka wystrzałów z broni palnej, po czym cała trójka opuściła mieszkanie i wsiadła do białego Benefactor Schafter LWB i odjechali w pośpiechu. Po ich wyjściu, w mieszkaniu znaleziono ciało martwego już Dominica Vareli. Został postrzelony dwukrotnie w głowę. W mieszkaniu podczas całej akcji przebywał również inny mężczyzna, został niegroźnie postrzelony, gdy jedna z osób zinterpretowała jego zachowanie jako próba ucieczki. Trójka darowała mu życie więc wiele wskazuje na to, że morderstwo było zaplanowaną akcją wymierzoną w zabitego mężczyznę. Fakty: - sąsiedzi zapamiętali biały samochód marki Benefactor Schafter LWB, jednak nikt nie zwrócił uwagi na rejestrację - w mieszkaniu zostały znalezione 3 nieotwarte butelki piwa wyjęte na blat obok lodówki - ofiara wraz ze świadkiem znali sprawców - jeden z mężczyzn miał charakterystyczną, długą brodę, kobieta była brunetką - na miejscu znaleziono 3 łuski kalibru 9mm - O ile świadek został na miejscu do czasu znalezienia ciała, mógł złożyć zeznania (nie wiem co się z nim stało, czy odegrał ucieczkę stamtąd czy zamierza odgrywać zeznania) - całość, od wejścia do wyjścia trwała 15 minut - w okolicy raczej nie było kamer, ze względu na ubogą część miasta - sprawcy nie mieli rękawiczek ani masek5 polubień
-
5 polubień
-
BOUNTY HUNTER BLOODS
bestia ze stargardu i 4 innych polubił temat przez millie
Aplikacja i ekipa projektu nas nie przekonują. Spróbujcie swoich sił w istniejących organizacjach.5 polubień -
5 polubień
-
Dnia 11.06.2025, Deshawn Malone zniknął w klatce schodowej w jednym z blokowisk na Skid Row, a tam ślad się po nim urwał. W bloku widoczna była masa osób, m.in. Lloyd Steele, Caesar Whittaker, Dante Bell, Katie Mosley, Jeffrey Roy, Malik Dorsey, Maestro Mack. W klatce schodowej nie było kamer, więc nie zostało uwidocznione do którego mieszkania został zabrany mężczyzna. Deshawn zginął z rąk Lloyd Steele w jednym z mieszkań, które raczej nie miało ujścia na światło dzienne. Broń, którą wykorzystano do morderstwa należała do Dante Bell, posiadała również tłumik. Sam Steele ulotnił się z mieszkania chwile po dokonaniu morderstwa na górne piętro, do siebie, do mieszkania. Tam przebrał się, dokładnie umył i wyrzucił nawet stare ciuchy, będąc w totalnej histerii po pierwszym zabójstwie. Sam Lloyd nie zostawił na ciele żadnych śladów, a jedyne co było widoczne na scenie, to fakt, że gość był w tym samym budynku co reszta osób zamieszanych w sprawe. Końcowo mężczyzna został załadowany przez trójke mężczyzn ubranych na czarno; Caesar Whittaker, Malik Dorsey i Jeffrey Roy do worków na śmieci. Został on owinięty w nie trzy razy, wrzucony do bagażnika Ignota z indeksem; GR1ND. Mężczyźni udali się prawą autostradą w strone Sandy Shores. Został on wywieziony przez dwóch mężczyzn; Caesar Whittaker i Malik Dorsey. Mężczyzna został zakopany w Góra Gordo, Catfish View [2056], a na jego ciele znajdowały się DNA Caesar Whittaker, który go brutalnie pobił oraz skopał. Został zakopany około 3/4 metry pod ziemią, w ukrytym miejscu. W skrócie: - Jedyne ślady jakie zostały odnalezione na ciele Deshawn Malone należały do Caesar Whittaker (o ile ciało zostanie odnalezione) - Mężczyzna zniknął w klatce schodowej, z której już nie wyszedł - Brak śladów wskazujących na konkretne miejsce zbrodni - Wiadomo, że mężczyzna został zabity z broni palnej; konkretnie Colt M1911 (o ile ciało zostanie odnalezione) - Broń posiadała tłumik, więc nie słychać było wystrzału na całej klatce schodowej - Maestro Mack wyszedł długo przed śmiercią mężczyzny - Brak jednoznacznych śladów na zaangażowanie Lloyd Steele w popełnieniu zbrodni - Dodatkowo mężczyźni zaangażowani w wynoszenie ciała nie posiadają historii kryminalnej4 polubienia
-
4 polubienia
-
BAD BOYS NEVER CHANGE (Ralph Rainey stories)
ghostt i 3 innych polubił temat przez Derealizacja
Pewne rzeczy się nie zmieniają, tak jak quality tego kontentu.4 polubienia -
4 polubienia
-
4 polubienia
-
**Liga American Dart Masters poinformowała poprzez swoją stronę internetową oraz social media o kontynuacji swojego tournee - tym razem zawita w Dead in Vinewood. ** 😴 Brak planów na początek tygodnia? 🎯🎶 Już w najbliższy wtorkowy wieczór, mamy okazję zagościć w dobrze znanym Dead in Vinewood, gdzie czekać będą na was nowe wnętrze, jedyna w swoim rodzaju atmosfera, oraz możliwość stoczenia pojedynku przed tarczą pod okiem najlepszych darterów w mieście! 📆 Dart in Vinewood już we wtorek, o 21.00. Do zobaczenia!3 polubienia
-
By Fernando Lazaroa - DAILY GLOBE, 06/11/2025 20 stycznia 2025 roku polityczną szachownicę rozgrywaną w Waszyngtonie ponownie wywrócił nie kto inny jak 45. Prezydent Stanów Zjednoczonych a obecnie już 47 - Donald J Trump. Po kampanii owocującej w liczne brutalne ataki wobec swojego kontrkandydata i byłego 46. Prezydenta Stanów Zjednoczonych - Joe Bidena - retoryka amerykańskiej polityki zmieniła się z "Help for everyone" na "America First". Kadencja biznesmena mieszkającego jak dotąd na Manhattanie po 4 letnim urlopie prezydenckim zmieniła wiele a wśród eteru globalnego słyszy się, że prezydent Trump jest jeszcze bardziej nieprzewidywalny niż przy poprzedniej kadencji. Nałożenie ceł na Unię Europejską, zmuszenie największych globalnych marek na powrót do Ameryki by nadać opłacalność produkcji w Nowym Świecie, załamanie na giełdzie Wall Street, wysłanie wojska na granicę z Meksykiem, zaostrzenie retoryki słownej i wypowiedzenie kolejnej bitwy handlowej z Państwem Środka kończąc na masowych deportacjach i nalotach ICE na imigrantów w USA. Co właściwie planuje Donald Trump? Jak decyzje Białego Domu wpływają na Amerykanów? I w końcu.. Po jaką cholerę została zmobilizowana Gwardia Narodowa do stłamszenia w zarodku protestów w Los Santos? Tą ostatnią ciekawą tematyką dla naszego zakątka małej Ameryki zajmiemy się w The Sharp Edge - nowym programie publicystycznym opisującym jasno i klarownie ciekawe kąski z amerykańskiego świata. Zachęcam do przygotowania pożywnego steka, otworzenie butelki zimnego piwa i wolnego palca wskazującego do przewijania moich wypocin. Fernando Lazaroa - rozpoczynamy werbalną sieste. Mieliście okazje zapewne słyszeć Nocne Gadki Jamesa Atrizzioli - mojego kompana ze stacji Daily Globe, który według swoich odczuć opisywał pokłosie zdarzeń jakie ciągle mają miejsce w Los Santos. Szkoda nie poświęcić temu głębszej refleksji, ponieważ polityka reprezentanta walecznego słonia zdaje się być według niektórych politycznych komentatorów niespójna i nielogiczna. Donald Trump jak wielu zapewne zdążyło zauważyć od stycznia Anno Domini 2025 prowadzi dziwaczną politykę zaczepiania wszystkiego i wytykania wszelkich złych rzeczy w Ameryce, które jak dotąd działały bez zarzutu. Teraz spłynie na mnie hejt ultrakonserwatywnych liberałów, którzy wprost przypną mi łatkę demokraty. Pudło biznesowa finansjero - nie jestem nim, ale nikt nie powinien siedzieć cicho w momencie gdy polityka najpotężniejszego człowieka na świecie wygląda jak gra w Jenga - wyjmiemy klocek z cłami - ohoooo! Ameryka się zachwiała, ale jeszcze stoi - jest dobrze. Może trzeba teraz zrobić deregulacje w departamentach federalnych. Hey, Elon? Pomożesz mi - wyjmij tego klocka. JEST! Cholera, nie rozpadł się jeszcze! Wojsko, wojsko to nasza lokata imperializmu - postraszmy naszego sąsiada wysyłając armie do Nowego Meksyku by zaproponować rozwiązanie militarne z Meksykańskimi kartelami. A no i oczywiście skubnijmy Kanadę na 51 stan USA a z Grenlandii zróbmy przyczółek Dobrego Jutra bo komuniści z Państwa Środka się rozpychają w odkryciach geologicznych. I nie zapomnijmy o nieszczęsnych imigrantach, którzy dewastują nasz kraj. Wystarczy jedynie spojrzeć na to co opisałem by zobrazować chaotyczne rządy republikańskiego namiestnika w rezydencji Waszyngtona. America First, która słusznie była okrzykiwana zamieniała się w przeobrażoną myśl polityczną lat 50'ych - Pax Americana. Tylko od pierwowzoru odbiega to zasadniczymi decyzjami. Świat podzielił się na zwolenników, przeciwników i zachowujących status quo wobec - Trumpizmu. W Los Santos wybuchły zamieszki, wobec których Donald Trump zmobilizował około 2000 żołnierzy Gwardii Narodowej i 700 Marines do pomocy jednostkom stanowym, hrabskim i miejskim w zwalczaniu demonstrantów. Co ciekawe i istotne - nie chodziło o pomoc służbom lokalnym, tylko zapewnienie "bezpieczeństwa" jednostkom ICE w dalszych działaniach deportacyjnych, które podjęto w San Andreas. Gubernator San Andreas zaskarżył działanie prezydenta jako sprzeczne z dogmatem samostanowienia stanów. Oznacza to, że Trump bez porozumienia i omówienia sprawy z wybranym w demokratycznych wyborach reprezentantem mieszkańców San Andreas postanowił zastosować Title 10 U.S Code. Spieszę Wam z odpowiedzią co to oznacza. Uprawnia to władze federalne - a więc naszego złotowłosego bohatera do federalizacji - czyli podporządkowania zwierzchnikowi sił zbrojnych USA (czyt. Donaldowi) stacjonujących jednostek Gwardii Narodowej. W praktyce gwardia będąca wsparciem gubernatora jest teraz pod komendą Prezydenta USA. Administracja Trumpa jak na razie nie zastosowała pełnej federalizacji gwardii na bazie Insurrection Act - jednak jest bliska by to obwieścić przynajmniej patrząc na fakt, że personel wojskowy mający "wesprzeć" lokalne departamenty może być powiększony nawet do 4000 osób. Wrzawa stanowa jest na tyle głośna, że Gubernator San Andreas wprost mówi o ingerencji w suwerenność stanową Stanu San Andreas. Choć nie bezpośrednio to departamenty zapewniające bezpieczeństwo w hrabstwach stanu San Andreas wyraziły jasną deklarację iż nie prosiły o taką interwencję i są w stanie same poradzić sobie z tym kłopotem. Najwyraźniej dysonans poznawczy w Białym Domu przysłania faktyczną potrzebę obecności wojska w tym rejonie. W tym wszystkim jednak brakuje zasadniczej delikatności i stonowanego lawirowania politycznego. Republikanie w jednym mają słuszność - nie powinno być przyzwolenia na nielegalną imigrację - jednak obecne działania są przeszarżowaniem. Dosadność w działaniach jest słuszna - jednak występuje cienka granica pomiędzy pokazem siły a wojskowym terrorem pod płaszczykiem federalizacji Gwardii Narodowej. Gdy pośród wielu globalnych wydarzeń, w których Ameryka powinna być przodownikiem bezpieczeństwa zwłaszcza przez fakt narastającego napięcia na Tajwanie i działań zbrojnych w stanie zawieszenia na Bliskim Wschodzie - zamiast stanowić arsenał demokracji - wewnętrznymi problemami w kraju Donald Trump osłabia nasz kraj powodując jeszcze większe podziały rasowe, klasowe i finansowe pomiędzy amerykanami. Brutalność ICE w nalotach mających na celu złapanie i deportacje nielegalnych imigrantów przypomina działania niemieckiego Gestapo, które w czasach II Wojny Światowej robiło naloty na getta w celu "przymusowej relokacji" rezydentów. Jest najbardziej krytykowanym prezydentem od czasów Nixona, który zasłużył się w historii taśmami podsłuchowymi w Białym Domu. Teraz chwila refleksji - sama działalność w ramach zwalczania nielegalnej imigracji, która jest "patogenem" przestępczości zorganizowanej jest z punktu widzenia słuszna i ma swoje racjonalne powody do realizacji działań. Niemniej należy jednak miarkować użycie siły względem odpowiedniego stopnia zagrożenia. Moja hipoteza jak i odniesienie do relacji departamentów stanowych jest taka sama - gdyby nie wyprowadzenie gwardzistów i Marines na ulice - być może protestujący nie byliby tak agresywni jak są teraz niszcząc mienie publiczne i walcząc ze służbami porządkowymi. Zapewne wielu z Was widziało nagranie jednej z naszych koleżanek z konkurencyjnej stacji, która otrzymała gumową kulą za fakt potencjalnego zagrożenia relacjonując wydarzenia w środku tego buntu anty-trumpistów. A co się dzieje w sytuacji globalnej? Australia, Japonia, Indonezja i Wielka Brytania wydała oświadczenia informujące swoich obywateli o to by nie brali udziału w protestach i trzymali się z dala od skupisk w obawie o ich bezpieczeństwo nie tylko fizyczne, ale i przebywania na samym terytorium USA. Meksyk - co nie dziwi raczej nikogo - potępił działalność władz federalnych USA. Prezydent Meksyku - Claudia Sheinbaum stwierdziła, że działania prezydenta Trumpa wywołają tylko dodatkowe "napięcia i podziały społeczne". Głowę podniósł też kraj Czerwonego Smoka - w oświadczeniu chińskie władze i media zaapelowały podobnie jak ich handlowi kontrahenci z Eurazji by unikano skupisk protestujących. Przestrzegano ich przed możliwą eskalacją, która może mieć wiele czarnych scenariuszy w tym przypadku. A co jeszcze dodatkowo dzieje się w naszym kraju wolności? Tutaj coś dla agitatorów Partii Republikańskiej - zapewne kojarzycie Nancy Pelosi, która była swego czasu Spikerem Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych? Zapewne się cieszycie jak ta kochana spikerka płacze nad faktem, że 6 stycznia przy szturmie na Kapitol nie użyto gwardii narodowej do "wyzwolenia" pałacu demokracji. Choć można sądzić o niej wiele - poniekąd ma w tym trochę racji, choć jest demokratką. Dziwne zjawisko. Niemniej ważne jest to, że jest w tym pewien sens.. Coś co jest wbrew Donaldowi Trumpowi jest złe i sprzeczne z jestestwem Stanów Zjednoczonych, ale jeśli jest coś na jego korzyść to w zasadzie nie ma tam żadnych problemów. Kończąc ten festiwal podsumowań - mam jedną zasadniczą konkluzję. Radzę Wam uważać w centrum Los Santos jak i na samym Vinewood. Jak może wiecie albo i nie, rząd federalny zalecił zastosowanie godziny policyjnej w celu uspokojenia protestujących. Ja uważam, że raczej to będzie mieć skutek odwrotny do zamierzonego. Ciekaw jednak jestem co wy sądzicie? I już serio pozostawiając Post Scriptum - ten artykuł, felieton, wypowiedź słowna - jest zobrazowaniem tego co się dzieje z subiektywnego oka. Nie musicie i nie namawiam Was do podzielania czy negowania informacji, które tutaj przedstawiłem. Każdy ma swój rozum, sumienie, wartości i potrzeby - a wszystkie te cząstki obudzą się w Was przy urnach, gdy znów będziecie częścią "Road to 270". Bądźcie bezpieczni i niech Bóg Was chroni - oraz Stany Zjednoczone Ameryki.3 polubienia
-
BAD BOYS NEVER CHANGE (Ralph Rainey stories)
Rjeck i 2 innych polubił temat przez Never Hurts
nie podlizuj sie, ralph kłopot rainey nikogo nie oszczędzi3 polubienia -
Pierwszy dzień w Biurze Szeryfa i od razu piekło. Deszcz leje, pot się leje, a na ulicach flary, wrzask i lewacki cyrk. Protesty przeciwko ICE, transparenty, ogień, krzyki. Gaz łzawiący w powietrzu, huk petard, ludzie walą butelkami w radiowozy. Jakiś wykolejeniec wbił się SUV'em w murek obok nas. Ja pieprze. Biegam z radiem, z tarczą balistyczną, przemoczony do majtek, z bronią przy pasie i jednym pytaniem w głowie: „Co ja tu kurwa robię?”. Ale nie zjebałem. Stałem twardo, nie spanikowałem, nie zmiękłem. Pierwszy dzień zaliczony. I wiesz co? Było ciężko, ale dobrze. Czuję, że to moje miejsce.3 polubienia
-
2 polubienia
-
2 polubienia
-
GRᛋᛋN NATION | VAGOS MC DEL PERRO CHARTER
gabakingg oraz jeden pozostały polubił temat przez Synthol
Vagos to piękny klimat, pozdro ziomy urrsymajcie to długo2 polubienia -
Ihōshu hanbai ⛩️ the little seoul collective
Wiktorr_ oraz jeden pozostały polubił temat przez Axi433
2 polubienia -
2 polubienia
-
2 polubienia
-
GRᛋᛋN NATION | VAGOS MC DEL PERRO CHARTER
Przykuc oraz jeden pozostały polubił temat przez war on drugs
2 polubienia
