Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 21.06.2025 w Odpowiedzi

  1. Old School Zetas w Los Santos było niezależną komórką, która w połączeniu ze swoim odpowiednikiem w Tamaulipas mogła sprowadzać do miasta hurtowe ilości narkotyków takich jak fentanyl. Nie udałoby się to gdyby nie pozycja El Nino i wsparcie Codo, bowiem cały proceder logistyczny stał po ich stronie. Ratero we wsparciu Showmana miał zająć się kontrolą Little Mexico i okolicznych terenów w Vinewood. I to właśnie oni- ta różniąca się od siebie dwójka ludzi miała znaczący wpływ na rozwój organizacji. Showman był po odsiadce w County Jail, miał zawiłą przeszłość, która łączyła go z meksykańską mafią. Nie tylko on, bo takich ludzi w otoczeniu Ratero było całkiem sporo. Wszyscy pracowali pod sztandarem kartelu, ale tylko trzon grupy był w stanie opisać ich relacje z macierzystym odpowiednikiem. Po śmierci El Nino i opuszczeniu Los Santos przez Codo, wszystko spłynęło na barki Ratero. Doszło wtedy do wielu zmian, najemnicy przestali być wykorzystywani jako ludzie na kontrakcie, a zaczęli jawnie wykładać robotę dla grupy o której nie mieli bladego pojęcia. Nie tylko zresztą oni, bo na wzmiankę o kartelu wielu ludzi zmieniło podejście do rozmowy. Julio Samaniego, El Nino; pięćdziesięcioośmioletni mężczyzna ściśle powiązany z Zetas Vieja Escuela, pracujący dla nich po rozpadzie kartelu Hermosillo, dla którego pracował w Los Santos. Zbudował sieć kontaktów potrzebnych do hurtowej dystrybucji kokainy na zachodnim wybrzeżu, kontrolując przy tym kilka szlaków przemytniczych. W mieście współpracował z grupą meksykańskich najemników na zlecenie Nestora Ontiveros, istotnego w szeregach kartelu Hermosillo kapitana. Prowadził interesy z BMF i Rosjanami. Trzynaście lat więzi z Hermosillo doprowadziły El Nino do zmiany otoczenia, DEA zaczęło interesować się sprawami Meksykanina, urodzonego w Velacruz. Kartel Hermosillo tracił swoją pozycję na wybrzeżu, a El Nino zapadł się pod ziemię. Po kilku latach zaczął pojawiać się w otoczeniu ZVE, prowadząc swoje interesy aktywnie w północnym Meksyku. Problemy kartelu, który przez wiele lat agresywnie przejmował kolejne prowincje w kraju, finalnie spowodowały jego rozpad i mocno osłabiły rodzimą komórkę. Wielu żołnierzy odeszło do CDG, a inni postanowili zmienić otoczenie i wyjechać. Po kilku latach do Los Santos wrócił też Samaniego, a razem z nim dwóch kapitanów- Coco Segura, Ratero i Viel Calvarez, Codo. Obaj mocno działali z Samaniego w Meksyku, kontrolując razem z nim szlaki przemytnicze. Pomimo bogatej sieci kontaktów w kraju nigdy nie zostali schwytani, głównie dzięki działaniu w cieniu takich person jak Samaniego. Zdecydowali się na wyjazd z kraju, bo kierowało nimi inne podejście do prowadzenia interesów. Komórka która kierował El Nino miała za zadanie rozszerzenie wpływów ZVE w tej części stanu, poprzez rozbudowę szlaków przemytniczych i uzyskanie ujścia dla płynących z Tamaulipas dostaw fentanylu. Dość szybko Ratero z pomocą Codo połączyli ze sobą losy kilkunastu osób z Old Mexican Plaza w Alta. Korzystając z pieniędzy kartelu opłacali najemników, którzy za brudną forsę wykładali robotę dla komórki ZVE. Sam fentanyl przestał być wystarczający dla potrzeb jakie wykazywały kontakty pozyskane dzięki najemnikom z plazy. Komórka z sukcesem kontrolowała szlaki przemytnicze wiodące przez pustynie i góry, jednocześnie mając szerokie koneksje w West Docks 400. Wszystkie zyski jakie spływały na konto grupy były kontrolowane przez Ratero i jego siostrę Lupite, a bliskim wsparciem dla rodzeństwa był kojarzony z braku prawego ucha- Sombra, oddany i lojalny mano, będący ręką wykonawczą wspomnianej dwójki. Jego rola w grupie rosła w momencie gdy inni powoli wykruszali się i finalnie przestawali być opłacani z pieniędzy komórki Mexican Enterprises, ginąć bez śladu. W ten sposób liczba aktywnych manos w układzie stale zmniejszała się, a proceder handlu i obrotem fentanylu za czasów Showmana uległ zmianie do tego stopnia, że komórka przestała osobiście dogadywać deal z setami gangów w Davis. Postawiono na silne grupy, klub motocyklowe i inne podobne strukturą ugrupowania, które były w stanie wykupić całe dostawy biorąc ciężar dystrybucji lokalnej na swoje barki. Dla Ratero i Lupity było to znaczące posunięcie, które pozwalało im niskim kosztem dalej utrzymać rękę na handlu fentanylem w mieście, zgodnie z tym czego wymagała od nich macierzysta organizacja. Legalną stroną działalności przestępczej rodzeństwa był strip club The Erotic Eden w Old Mexican Plaza, a ich wpływy sięgały w sektor farmakologiczny i medyczny, bowiem nieoficjalnie stali na górze spółki klinicznej na której rachunek sprowadzali do miasta spore ilości środków medycznych, które pokrywały fałszywie wystawiane recepty często na zmarłych już ludzi. Całość idealnie przykrywała brudy jakie zostawiało za sobą rodzeństwo Segura.
    26 polubień
  2. "If you can dream it, you can do it." Event Case: Zamieszki w centrum w centrum (sercu) hrabstwa i miasta Los Santos,-.. Protesty Anti-ICE! Event skierowany do: Globalny; Data: 09/06/2025, 13/06/2025; Wykonanie: @Baltek, @Samson, @wiciaticia, @Azzi_24, @nfset, @PRX, @lonlimane, @Dajdus, @faddei, @Aeran, @Kurpan, @katae, @Adik_, @klapucha, @arizzona slumpgawd, @lorenic, @nossu, @Szymek_Se_Jestem, @barkerini, @SchouDK, @Szymek_Se_Jestem, @.Shadowex; 🔥ANTI-ICE PROTESTS Nie wiem czy wiecie czy też i nie ALE już jakiś czas temu dokładnie w stanie Kalifornia, a hrabstwie Los Angeles, czyli na potrzeby naszej rozgrywki w stanie San Andreas, a w hrabstwie Los Santos doszło wszczęcia (w sobotę 07/06/2025) zamieszek i masy protestów przeciwko działaniom federalnych służb migracyjnych, tzn. U.S. Immigration and Customs Enforcement - wszystko poszło o dość brutalny nalot ICE do hurtowni odzieży, gdzie wówczas aresztowano 44 nielegalnych imigrantów, którzy tam naturalnie pracowali.. (też musieliśmy to zagrać i doszło do tego na następny dzień, wiecie trochę organizacja tego wszystkiego trwa); "W sercu dzielnicy mody wybuchł chaos. Wobec tłumu protestującego przeciwko nalotowi władze federalne użyły granatów hukowo-błyskowych i gazu pieprzowego" - relacjonował dziennik "Los Santos Times". Co ciekawe? Dziennik, powołując się na związek zawodowy Service Employees International Union, podał, że po incydencie setki osób zebrały się przed budynkiem federalnym. Potępiali represje i domagali się natychmiastowego uwolnienia prezesa związku, Davida Huerty, który został ranny i zatrzymany podczas dokumentowania nalotu. Szczerze? To zdecydowanie nie ma się co dziwić mieszkańcom miasta czy też hrabstwa Los Santos! - Jednak to imigranci z różnych nacji, o różnej wierze, rasie, pochodzeniu budowali ten kraj, stan i miasto, a w zasadzie dalej budują - napędzają gospodarkę państwa, a większość społeczności Stanów Zjednoczonych czy samego Los Santos, w zasadzie to tak naprawdę imigranci ci legalni czy też nie postawili mury tej ogromnej aglomeracji - to właśnie ich robota! Cała społeczność, no dobra.. Może nie cała, a większość społeczności LS (LA) jest zdecydowanie bardziej lewicowa (?), tzn. popiera BARDZIEJ partię demokratów, niż republikanów - rozchodzi się tu o tolerancje na różne nacje, itp. - wiadomo; Widać to nawet w tym, że w LA była chyba.. Największa przewaga dla Kamali Harris - może dane nie aktualne na dziś ale na ostatni czas, bo wiadomo.. Trochę minęło od wyborów, a wiele mieszkańców czy to Los Angeles czy innych hrabstw? Miast czy samych stanów nie jest zadowolona rządem czy polityką Trump'a, tzn. zdecydowanie bardziej nacjonalistyczno-populistycznego biznesmena, niż polityka - nie oszukujmy się ale tak to właśnie wygląda.. Polityka migracyjna po części zgadza się? Wszystko gra na swój sposób, a jednocześnie spełnia swoje postulaty.. Ale trochę w brutalny sposób, nawet nie jest w stanie cywilizacyjnie podejść do tematu - serio.. Zamiast robić to jak człowiek, to dalej wbija szpileczki w demokratów pisząc durne i zdecydowanie nie potrzebne posty na X'ie w stronę burmistrza, senatora o samego gubernatora stanu - chodź sprawa jest poważna i ważna poruszenia pisze następujące treści odpowiadając na wiadomości burmistrz Bass, czytajcie śmiało: Jako burmistrz dumnego miasta imigrantów, którzy na wiele sposobów przyczyniają się do jego rozwoju, jestem głęboko rozgniewana tym, co się wydarzyło. Te taktyki sieją terror w naszych społecznościach i zakłócają podstawowe zasady bezpieczeństwa w naszym mieście - powiedziała Bass. Dodał, że w Los Angeles "mamy niekompetentnego gubernatora (Newscum) i burmistrza (Bassa), którzy jak zwykle nie byli w stanie podołać zadaniu". Długo wcale nie trzeba było czekać, bo w ówczesną sobotę Donald Trump wydał rozkaz wysłania dwóch tysięcy żołnierzy Gwardii Narodowej na ulice Los Angeles. Biały Dom oświadczył, że jest to "próba stłumienia bezprawia" po wybuchu gwałtownych protestów przeciwko działaniom służb migracyjnych - U.S. Immigration and Customs Enforcement. To prawda i nie ma co się kłócić na ulicach jednak był syf, nie była to śmietanka, a faktycznie typowo ludzie z ameryki łacińskiej, którzy dostali się na terytorium Stanów Zjednoczonych nielegalnie, poza tym na tych protestach są i byli normalni obywatele - amerykanie ale są mniejszością w strajkach; Wówczas ci latynosi nie prezentują się poziomem, na nielegalnych strajkach rzucają brutalne, chodź prawdziwe hasła mówiące o brutalności służb, ale to nie tylko.. Może jakby skończyło się na hasłach to było by /OK/, ale niestety rzucali jeszcze kamieniami, krzywdzili środowisko, palili wozy na środku jakiejkolwiek jezdni, bili się na środku, atakują agencje egzekwujące prawo, które w zasadzie.. Wykonują swoją pracę? Dbają o dobro całego społeczeństwa, a przede wszystkim o bezpieczeństwo WSZYSTKICH obywateli, chodź po części, a w zasadzie są tolerancyjni, szeryf Los Santos County Sheriff's Department czy sam Police Chief Los Santos Police Department, nie wykonali tych brutalnych zatrzymań z ICE, tylko próbują łagodzić sytuacje na ulicach, w wielu innych stanach, itp. podchodząc bardzo konserwatywnie do tematu protestów, zezwalają nawet na używanie śmiertelnych środków użycia siły, gdy strajkujący będzie robił /coś nie tak/ - dziwne, co nie..? Chodź w naszym świecie gry, Los Santos służby były na tyle brutalne, że jak w strefie strajków latały flary Ci od razu oddawali strzały z broni gumowej czy z samej armatki wodnej - zastępcy czy oficerzy, byli odziani dosłownie w zbroje - balistyczne kamizelki kuloodporne, hełmy z plastikiem na przodzie. Dosłownie LEA po trzydziestu minutach potrafiło /rozjechać wszystkich strajkujących do swoich domów/, w skrócie pogonić, bo przecież nie mogą blokować ulicy - konkretnie górnego Power Street w Pillbox Hill, 8-0-3-1 tuż przed samą siedzibą Federal Bureau of Investigation, gdzie odbył się pierwszy strajk w Los Santos przeciwko ICE i polityce Trump'a, ludzie byli brutalnie, LEA było brutalne - działało to dosłownie w obie strony, tu molotov'y? Tu gaz łzawiący, nie mam niczego za nic - każdy ruch demonstrujących był ruchem dosłownie szachów - nie było możliwości cofnięcia się, a non stop był dosłownie /ATAK/, nie było czasu na chwilę relaksu, spokoju czy odpoczynku? Co ciekawe na strajku prawie wszyscy mieli maski - zazwyczaj tak było, używano ich, co ciekawe sam prezydent zadecydował nałożyć zakaz, jaki..? Tak rozchodzi się o durny kawałek jakiekolwiek materiału - maski, niżej pozostawiam cytat, bodajże z X'a, voila: "Te radykalne protesty lewicowe, inicjowane przez podżegaczy NIE BĘDĄ TOLEROWANE. Ponadto od teraz NIE BĘDZIE DOZWOLONE noszenie MASECZEK na protestach. Co ci ludzie mają do ukrycia i dlaczego???" - poinformował Donald Trump. No co mogę jeszcze dodać..? Oba strajki polegały na tym samym - poważnie, czym niby miały się różnić, przecież nikt tam nie wyjdzie z karabinem i nie wyjdzie strzelać, trochę powagi - pierw było centrum (serce) Los Santos, a teraz..? Little Seul, konkretnie w Vespucci Boulevard, przed Ventre Mall, bo co niby innego mogli zrobić, huh..? Znów po prostu została zablokowana jezdnia, od skrzyżowania do skrzyżowania - dwa pasy, wejście do galerii, która finalnie została zamknięta na kilka dni oraz Revenant Motorshop - na pewno te centra handlowe, biznesy czy przedsiębiorstwa ucierpiały na swój sposób - w większym lub mniejszym stopniu, bingo.. Ale czy te biznesy są tak ważne? No trochę są, gospodarka lokalna, tak zwanej małej ojczyzny, gdzie ktoś się urodził, ale prawda jest taka, że wiele osób straciło tam po prostu życie.. Czy to przez snajpera z ramienia agencji porządkowych czy to od brutalności oficerów /pokoju/ czy innych strajkujących, którzy stwarzali ogromne zagrożenie - serio.. Przez to też nie raz? A w zasadzie dwa razy (na obu strajkach) powstało ogromne zaplecze medyczne, pojawiły się zespoły gaśnicze, techniczne oraz medyczne do cywili, którzy oberwali, itp. - nie tylko cywili, a były ogólnodostępne dla wszystkich w razie problemów, otrzymanych obrażeń/patologii czy innych powikłać, tu też Los Santos County Fire Department, miał chwilę dla siebie - ogarnianie poszkodowanych, triaż, gaszenie resztek wozów, które zostały podpalone, uhhh,-.. Dosłownie masa roboty, do czego by tu włożyć łaska, co? Ciężko powiedzieć, ale po obu strajkach na dzielnicach pozostał ogromny syf niezależnie czy było to centrum czy Little Seul - było brudno, szaro, ponuro i dziwnie..
    21 polubień
  3. **21 czerwca bez żadnych wcześniejszych zapowiedzi o godzinie 15:05 na oficjalnym kanale youtube a kilka godzin później na streamingach Adonisa pojawił się utwór HELP! Bardzo osobisty numer w którym raper dzieli się swoim wewnętrznym bólem który go przytłacza, poczuciem bezsilności i samotności. Ten utwór to szczery zapis wewnętrznej walki artysty z samotnością i poczuciem winy. Raper mówi o emocjonalnym wypaleniu, żalu po rozpadzie ważnej dla niego relacji i desperackim poszukiwaniu zrozumienia. Fani rapera dość dziwnie mogli zareagować na tak mocny numer w tym czasie, ponieważ raper sprawiał wrażenie, że wszystko u niego w porządku a jak widać jest całkiem inaczej. To nie tylko muzyczne wyznanie rapera, ale również krzyk o pomoc tak jak mówi o tym tytuł, który może dotyczyć wielu słuchaczy zmagających się z podobnymi problemami.** Promo Rozgrywka Wydatki Dane postaci
    17 polubień
  4. Widzimy się po drugiej stronie globu
    15 polubień
  5. **Dnia 21.06.2025 odbyła się pierwsza lekcja fitness zorganizowana przez Linde Rose współwłaścicielkę i trenerkę siłowni. Kobieta była lekko zaskoczona, że nie pojawili się uczestnicy, którzy wcześniej się z nią umawiali na ćwiczenia. Jednak się nie poddała i odbył się trening z Reece Rizzy G, który był zadowolony z ćwiczeń i wspomniał, że wrzuci fotkę z nią na lifeinvander**. Linda postanowiła, że ćwiczenia fitness będzie organizowała co tydzień i ma nadzieje, że tym razem przybędzie więcej ochotników na wspólny trening na siłowni New Motivation Gym.
    11 polubień
  6. Naszym głównym celem podczas odgrywania Public Enemy No. 1 jest odwzorowanie jednego z największych gangów, który wchodzi pod struktury White Car. Widzimy w tym projekcie duże pole do popisu, jeżeli chodzi o organizacje rządną forsy, która w większości jest zbudowana przez ćpunów i wielu innych białych gangsterów. Stawiamy na kreację postaci i wierne odzwierciedlenie reali ulic oraz wprowadzenie do życia innych, pobocznych hrabstw takich jak Orange County, Coco County, Inland Empire, Ventura County i wielu innych. Wszyscy członkowie projektu zobowiązani są do przestrzegania wszelakich zasad panujących w projekcie, a ich nieprzestrzeganie będzie skutkować konsekwencjami wyciągniętymi poprzez liderów. Podstawowe rzeczy, które musisz wiedzieć, to: twoja postać naturalnie musi być białym Amerykaninem z okolic plaży w Vespucci. Najlepiej w przedziale wiekowym 18–21, bo od czegoś trzeba zacząć, a zaczniecie od tego, że wasze postacie będą mocno związane z jakimś środowiskiem — czy to skejterskim (skatepark), surferskim (plaża), motocross, albo po prostu kręci je punkowa scena z Los Angeles. Te cztery gałązki to najlepszy powód, żeby stać się w późniejszym czasie neonazistą. Naturalnie nie zaczynacie gry od łysej głowy, tatuaży i chęci nienawiści. Gracie, jak powiedziałem, nastolatków lub młodych dorosłych, którzy dopiero wchodzą w towarzystwo. Cała wasza gierka musi się opierać na narkotykach, a właściwie uzależnieniu od narkotyków, więc rozgrywkę rozpocznijcie od kupienia działki od skinheada, a gierka później sama się rozkręci, bo w naszej organizacji stawiamy nacisk na detale. Wystarczy zagadać o narkotyki, a chłopaki będą ciągnąć was już dalej. Samym sercem rozgrywki jest Vespucci Beach, które przepełnione jest różnymi wątkami fabularnymi, które wystąpiły w naszej organizacji, więc — jak możecie wywnioskować — naszym najsilniejszym punktem gierki jest hoodplay i agresywny tryb rozgrywki. Lubimy tak samo bardzo stacjonarną rozgrywkę w miejscu, jak i mocny dym, który argumentuje charakter gangu, który od samego początku gramy, czyli PEN1. Jeśli jesteś głodny dobrej gierki, w której wszystko odbywa się IC, a jej członkowie są aktywni codziennie, grając praktycznie od rana do wieczora w różnych grupkach — to jest to miejsce całkiem w pytę dla ciebie. Wymagamy od graczy aktywności i przykładania uwagi do detali rozgrywki — w takim sensie, że jak pożyczycie od kogoś forsę IC i jej nie oddacie, bo będziecie mieli w to wyjebane OOC, to po prostu źle się to skończy dla waszych postaci. Lubimy imersję i sensowną gangową gierkę. Jeśli jesteś typem gościa, który ma zamknięte komory na przyjmowanie wiedzy albo ograniczony czas do dwóch godzin tygodniowo — to raczej nic z tego nie będzie. Lubimy zaradnych gości, którzy oddadzą w grze trochę wiary. Tutaj discord.
    9 polubień
  7. 9 polubień
  8. Archiwum. Projekt od jakiegoś czasu nie spełnia moich oczekiwań, wiele osób po drodze wykruszyło się i nie widzę sensu trzymania tego dalej. Fajny czas, coś innego niż ruscy z boiskiem na dachu co krzyczą SPARTKA MOSKWA. Nie będę wymieniał każdego komu dziękuję za poświęcony czas, nie chce nikogo pominąć bo sporo osób się przewinęło przez te kilka miesięcy. Do zobaczenia na serwerze, pozdro.
    9 polubień
  9. -> Koncertowanie, zmiany, porzucenie części siebie i powrót do starych priorytetów. Dwudziestego pierwszego czerwca obchodzona jest Noc Kupały - zwłaszcza przez Słowian czy osoby zrzeszone z nimi, najkrótsza noc w roku. Z okazji tego święta Suzanna przygotowała specjalny koncert folklorowy z elementami muzyki alternatywnej/ludowej. We wsparciu artystki wystąpiła Maysaa @z00nia wraz ze swoim zespołem. Koncert obył się bez większych problemów a bawiący sie na nim uczestnicy mogli otrzymać specjalnie przygotowane wianki - o których w dalszej części wpisu. Suzy podczas swojego wystąpienia poza charakteryzacją sceny, stworzeniem klimatu i ułożeniem performerce poprzedzającego jej wejście na scene podjęła sie próby zjednoczenia jeszcze bardziej z naturą i widownią. Nastoletnia artystka wraz z drugim gitarzystą (basistą) Cassiusem @kage- posiadali doczepione do instrumentów poroże jelenia, nowy perkusista i rodak Suzanny miał jeszcze większe wyzwanie. Yakov @Lando na prośbę artystki miał zagrać na perkusji odrzucając pałeczki a korzystając z - patyków które wcześniej odpowiednio dobrali, tak też sie stało. Jak można było sie spodziewać po Suzy większość jej wystąpienia była rosyjskojęzyczna; chociaż komunikowała sie aktywnie z publiką w języku urzędującym w Stanach. W repertuarze znalazł sie również kawałek anglojęzyczny który grała na finale WIMI NEXT STAR jako niespodzianka, na bis i prośbe osób pod sceną nastolatka zagrała raz jeszcze przedpremierowo utwór który usłyszeć można było tej nocy. Część utworu, najważniejszą zaśpiewała dla swoich odbiorców/gości po angielsku. '[..] Ten co kwiat odnajdzie raz.. Pozna losy, niechaj zgłębi czas... Ale szczęścia nie zyskasz... Jeśli serce w mroku błyska. [..]' Po wystąpieniu Suzy zaprosiła wszystkich do wspólnego puszczania wianków na rzekę zgodnie z jedną z tradycji jaka przystawała na tą noc w kulturze Słowian. Artystka sama również aktywnie uczestniczyła ze zgromadzonymi na przygotowanym podeście puszczając swój wianek ciekawa jego losu. Suzanna porzuciła mieszkanie na kampusie, wróciła do swoich bliskich a niektóre wydarzenia jakie miały miejsce w jej życiu przekonały ją do podjęcia kilku decyzji czy zmian w swoim zachowaniu. Dziewczyna korzysta ze wsparcia psychologa, rodziny, bliskich będących w jej środowisku artystycznym - można rzec zaczyna życie (znów..) na nowo odcinając sie od niektórych miejsc, rzeczy, ludzi mających miejsce w jej życiu. Lekcja, nauczka, przestroga? Bez względu na odpowiedź - dzięki temu co zaszło przyniosło też zmiany, jak i ukształtowało jej obecne podejście do niektórych spraw. Można sie spodziewać że teraz w pełni ta skupi sie na kerierze i pracy nad nowym utworem a po nim? Najpewniej czas na EP. Nieoficjalnie wiadomo jakoby Suzanna chciała poszerzyć swój skład instrumentalny do współpracy z nią solowo i jako Forests of Fey, ku temu wraz z resztą zespołu mają ogłosić casting podczas którego zbierać będą próbki nagrań i zapraszać do przesłuchań/spotkań wybranych kandydatów.
    7 polubień
  10. Karim Rahmani alias Drianzz Karim urodził się w Los Angeles, w jednym z tanich blokowisk przy 1751 E Olympic Blvd. Tam właśnie osiedliła się jego rodzina po ucieczce z Iraku. Życie w Stanach miało być nowym początkiem, ale dość szybko okazało się, że "amerykański sen" to tylko slogan z reklamy. Ojciec, były kierowca ciężarówki w irackim wojsku, bardzo szybko stracił resztki złudzeń. Pracował, gdzie się dało: budowlanka, rozładunek kontenerów, zlecenia za gotówkę. Z czasem pogrążył się w frustracji, w alkoholu i w religijnym fanatyzmie. Dom zamienił się w duszne miejsce, w którym nie mówiło się zbyt wiele, a jeśli już, to krzyczało. Matka była cicha, przygaszona, niemal przezroczysta. Większość dnia spędzała w ciszy, modląc się w kącie pokoju. Nigdy nie postawiła się mężowi. W takiej atmosferze Karim dorastał, w której zmagał się z problemami rodzinnymi. Już jako dzieciak czuł, że nie pasuje. Ani do domu, ani do ulicy, ani do szkoły, ani do świata. Jedyną rzeczą, która dawała mu jakikolwiek oddech, była muzyka. Najpierw stary, trzaskający mikrofon po kuzynie, potem ten tani, kupiony za zbierane tygodniami drobniaki, aż w końcu jego pierwsze, /prowizoryczne studio/ w sypialni: kołdra zawieszona na sznurku i laptop po przejściach. Miał osiemnaście lat, kiedy poznał Zakiego Haq Amouzegara. Charyzmatyczny, nieprzewidywalny, z równie rozwaloną głową jak on. Od razu złapali wspólny język. Nie musieli się sobie tłumaczyć, wystarczyło jedno spojrzenie. Ich frustracje, ich głód uznania, ich złość i zagubienie; wszystko to brzmiało tak samo. Zaczęli nagrywać razem tracki, a wrzucali je na SoundClouda i na YouTube. Były surowe, brudne, nieoszlifowane, ale prawdziwe. Ich numerom daleko było do radiowego brzmienia, ale niosły w sobie energię, braku ojcowskiego ciepła i niezaleczonych ran. Z czasem ich lokalna rozpoznawalność rosła, ale razem z nią pogłębiały się problemy. Karim coraz bardziej tonął. Benzodiazepiny, lean, przypadkowe kwasy; to, co miało być dodatkiem, ucieczką, zamieniło się w rutynę. Znikał na całe dni. Budził się na klatkach schodowych, w obcych mieszkaniach, czasem nie wiedział nawet, w jakim jest mieście. Relacje z rodziną rozsypały się kompletnie. Ojciec w końcu go wyrzucił. Matka przestała odbierać telefony. Jedynie z kim utrzymuje do tej pory kontakt to Reza, jego młodszy brat. Reza został przy rodzinie. Mieszkał dalej z ojcem, z matką, tkwił w tym samym domu, który Karim opuścił na dobre. Ale jako jedyny z całej rodziny nigdy się od niego nie odwrócił. Pisał, dzwonił, przychodził, kiedy Karim znikał na zbyt długo. Karim nigdy nie był gangsterem z krwi i kości, ale szybko wpadł w szarą strefę. Pomagał Zakiemu przy drobnych kradzieżach, zwoził sprzęt, sprzedawał kradzione laptopy, czasem robił za kierowcę przy małych napadach. Wiedział, kiedy się wycofać, a kiedy pokazać zęby. Nie był agresywny, ale nie zawahał się, gdy trzeba było kogoś /ustawić/. Działał instynktownie - jak zwierzę, które wie, kiedy gryźć, a kiedy uciekać. Z biegiem lat, kiedy emocje opadły, a życie zaczęło się powtarzać w zbyt przewidywalny sposób, Karim zaczął konfrontować się z własnymi demonami. Czuł ciężar; za dom, za matkę, za brata. Za to, że nie potrafił się wyrwać, że zmarnował tyle czasu, że nie wie, jak się podnieść. Przechodził przez epizody depresyjne i derealizację. Miewał momenty, w których czuł, że patrzy na siebie z zewnątrz; jakby oglądał film, w którym gra główną rolę, ale nie ma wpływu na scenariusz. Znikał wtedy na całego. Przestawał pisać, jeść, odzywać się. Innym razem wpadał w ciągi; imprezy, koncerty, narkotyki, jakby próbował siebie dopalić do końca. Doszło do niego w końcu, że narkotyki go niszczą. Że wcale nie są jego stylem życia, tylko klatką. Ale wyjście z tego okazało się być trudniejsze, niż sądził. Uzależnienie nie odpuszczało. Czasem udawało się przetrwać kilka dni na trzeźwo, czasem kilka godzin. Nie było terapii, nie było programu. Była tylko siła woli, a ta bywała kapryśna. Jedyną rzeczą, jaką Karim wciąż nosi przy sobie, jest nieśmiertelnik ojca; ten sam, który ten nosił, służąc jeszcze w armii. Stalowy, podrapany, chłodny w dotyku, coś na kształt amuletu. To jedyna pamiątka z domu, której nigdy nie zostawił, choć przez lata próbował zapomnieć o wszystkim, co z tym domem związane. Reza to dla niego ostatni most, którego jeszcze nie spalił. Karim wie, że brat zaczyna iść podobną ścieżką. Że czasem sięga po to, po co nie powinien. Ale nie zawsze ma siłę, by go zatrzymać. Czasem tylko siedzą obok siebie, dzieląc ciszę. I spojrzenia, w których więcej bólu niż słów. MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE Karim Rahmani TWÓRCZOŚĆ soon
    6 polubień
  11. TEVORIS MOSS 🎤 Tevoris Moss (ur. 4 czerwca 2001) w Davis Hospital Center, to typowy produkt południowego Los Santos. Wychował się na Davis, w jednym z normalniejszych domów, w którym jeszcze funkcjonowała rodzina. Jego ojciec Zharvis pracował jako mechanik, zaś jego matka Amy to utalentowana krawcowa, szyjąca piękne kobiece sukienki. W jego domu nie było luksusów, lecz nigdy też niczego mu nie brakowało miał co zjeść, a jego ubrania zawsze były czyste. W szkole, jak większość chłopaków w nastoletnim wieku, potrafił przysporzyć rodzinie kłopotów. Często wdawał się w bójki, często je przegrywał, z racji iż nie należał do największych. Mimo tego nigdy nie chował głowy w piach, ale nie tylko to było powodem, przez który w późniejszym czasie musiał zakończyć swoją naukę. Chłopak miał również ogromny problem z marihuaną palił prawie codziennie, w sporych ilościach, wydawał na to praktycznie całe swoje pieniądze. Pewnego razu, podczas transakcji z innym uczniem, został złapany na gorącym uczynku przez nauczyciela. Po tym niestety został wyrzucony ze szkoły, z racji iż nie było to jego pierwsze przewinienie. Po pewnym czasie rozpoczął on naukę indywidualną, dzięki której mógł skończyć szkołę. Jednak nie wszystko poszło po jego myśli w wieku siedemnastu lat został znów złapany, tym razem z o wiele większą ilością narkotyków w swoich kieszeniach. Na jego nieszczęście, nie był to nauczyciel. Tevoris jednak postanowił się tak łatwo nie poddać i zaczął uciekać przed departamentem swoim samochodem, który zakupił za pierwszą zarobioną gotówkę. Można powiedzieć, że prawie mu się udało, jednak nastolatek postanowił przestrzelić czerwone światło, co skończyło się dla niego tragicznie, ponieważ z krzyżującej się drogi wyjechał inny pojazd osobowy, co sprawiło, że Tevoris stracił panowanie nad samochodem i skończył dachując. W tym wypadku Tevoris ucierpiał dwa razy bardziej niż podczas bójki został przykuty do szpitalnego łóżka na długi okres, ponieważ doznał poważnych obrażeń kręgosłupa, czego skutki odczuwa aż do dnia dzisiejszego. Podczas pobytu w centrum hospitalizacji, nastolatek zaczął słuchać bardzo dużo muzyki innego artysty, co zainspirowało go do napisania swojego pierwszego utworu. Co prawda, ten numer nigdy nie ujrzał światła dziennego, ale wzbudził w raczkującym raperze pasję. Od tego momentu Tevoris praktycznie nie rozstaje się z kartką i długopisem cały czas pisze teksty do swoich kawałków, które w przyszłości planuje nagrać. Oczywiście cały czas doszkala również swoje umiejętności wokalne co prawda na sucho, ponieważ nie posiada on odpowiedniego sprzętu, ale to robi. Po długich rehabilitacjach Tevoris w końcu stanął na nogi. Mimo tego jednak, dalej musiał odpowiedzieć przed prawem za swoje wybryki został on zamknięty w Juvenile Detenion Center na okres dwudziestu miesięcy podczas jego pobytu w ośrodku chłopak zderzył się z rzeczywistością Tevoris stracił jedną z najważniejszych osób w swoim życiu, a mianowicie swojego ojca. Tevoris załamał się po tym psychicznie. Na krótko po wyjściu Tevoris znów zamieszkał ze swoją matką, wspierając ją w tych ciężkich dla nich dwojga chwilach. Jednak po paru miesiącach postanowił się usamodzielnić i wyprowadzić padło na miasteczko Textile, gdzie przez pierwsze dni praktycznie nie wychodził z domu ten czas poświęcił na muzykę całkowicie oddał się jej eksplorując nowe brzmienia i pisząc kolejne teksty jeden z nich postanowił nagrać na sprzęcie swojego znajomego a sam utwór na streamingach zebrał sporą ilość odsłuchów co dało mu motywację do dalszego działania. Po dłuższym czasie postanowił się otworzyć i wyjść do ludzi Na jego ścieżce stanął niejaki Terrence jeden z mieszkańców Textile City, który po dłuższych rozmowach z Tevoris'em postanowił zaprosić go do swojego nieużywanego przez nikogo studia i udostępnił mu je za przysłowiowe darmo żeby mógł kontynuować swoją pasję i spieniężyć w późniejszym czasie swój talent.
    5 polubień
  12. 5 polubień
  13. Ostatni post w temacie, tym samym wrzucamy do archiwum, dzięki wszystkim powiązanym za gre, pozdro
    5 polubień
  14. CASE: 82646/035/Vinewood 7. Prowadzący sprawę: det. John Aparo, det. Robert Hanna. Charakterystyka ofiar i okoliczności śmierci. 1.Kobieta z urazem głowy – Leżąca, z poważnym ubytkiem czaszki, sugerującym brutalne uderzenie. Brak oznak walki, prawdopodobnie zaskoczona. (Imię i nazwisko ofiary.) 1. Kobieta z workiem na głowie – Grubsza, średniego wieku. Miejsce ciosu: twarz, użyta maczeta. Brutalne okaleczenie, możliwe ślady maskowania tożsamości. (Imię i nazwisko ofiary.) 1. Wisielec owinięty w stretcha – Prawdopodobnie bliska znajoma studentki ULSA. Okoliczności wskazują na wcześniejszą znajomość z innymi ofiarami. Starannie zapakowana, możliwe ukrycie śladów. (Imię i nazwisko ofiary.) 1. Młoda kobieta (ciemniejsza karnacja), ofiara otrucia – Pracownica restauracji. prawdopodobnie ofiara manipulacji lub zmuszenia. Wynika, że została wyeliminowana po wykorzystaniu. (Imię i nazwisko ofiary.) 1. Eskortka powieszona z siekierą w lędźwiach – Opisuje wyraźną pogardę sprawcy wobec ofiary, element brutalnej symboliki. Użyto narzędzia nie tylko do zadania śmierci, ale również poniżenia. (Imię i nazwisko ofiary.) 1. Rozczłonkowane dwa ciała – Resztki ciała nie do identyfikacji, możliwe wcześniejsze uprowadzenie. Sugeruje działania czysto dehumanizujące, bez konkretnego motywu osobistego. (Imię i nazwisko ofiar.) Obserwacja miejsca: 2. Ślady pojazdu typu van/pickup na miejscu, zlecono sprawdzenie bieżnika i wytypowanie marki opon, wagi pojazdu (z ładunkiem z którym podjechał oraz "na pusto" po opuszczeniu miejsca), rozstawu osi pojazdu i końcowo sprawdzenie możliwych modeli pojazdu który został użyty do przestępstwa. 2. Ślady butów należące do jednej osoby która ustawiała "instalacje artystyczną" w miejscu przestępstwa. Widoczne ślady przeciągania zwłok a także ciągnięcia liny tak aby wznieść podwieszone za nogi ciała na określoną wysokość, zlecono działania mające na celu zidentyfikowanie wagi oraz rozmiaru buta sprawcy który podrzucił zwłoki, 2. Sprawdzono mniej-więcej czas wykonania całej czynności poprzez stan zasuszenia zostawionych na miejscu śladów, zlecono dogłębną analizę laboratoryjną która pozwoli na oszacowanie przedziału godzinowego w których zostało to zrobione, 2. Zostało przypuszczone że sprawca działał sam, rozładowując tak dużą ilość zwłok i podciągając trzy kobiety na linach musiał być wycieńczony (prawdopodobnie zabrakło mu siły na powieszenie następnych ofiar), zlecono zebranie wszelkich śladów genetycznych z ubrań i ciał które zostały podrzucone na miejsce, tj. ślina, pot, krew, naskórek. 2. Zlecono zebranie wszelkich śladów z narzędzi zbrodni (kilof, maczeta, siekiera, liny, torby). 2. Zlecono sprawdzenie i porównanie zdjęcia które zostało przypięte do drzewa na miejscu, kim jest ta osoba? Do kogo śledczych mogły skierować wszystkie ofiary? Czy osoby które zgłosiły zaginięcie swoich bliskich/znajomych rozpoznały ofiary jako swoich przyjaciół? Co mogli zeznać w tej sprawie?
    5 polubień
  15. 🏝FEEL THE SUMMER VIBE 22/06/2025; 20:00 Z ramienia Department of Arts and Culture organizowane jest wyjątkowe i niepowtarzalne wydarzenie, które z hukiem otworzy sezon turystyczny oraz wakacyjny 22 czerwca w Los Santos! Feel the Summer Vibe to jednodniowy, letni festiwal muzyczny celebrujący zakończenie roku szkolnego, akademickiego, a także co ważne – jest to rozpoczęcie sezonu masy imprez na świeżym powietrzu – idealna okazja, by wspólnie jako cała społeczność miasta oraz hrabstwa Los Santos zintegrować się przy drinkach, rozbudzić swojego ducha i przywitać lato między palemkami w rytmie energicznej muzyki na żywo, w blasku słońca i dobrej energii tuż nad brzegiem Oceanu Spokojnego, przy Del Perro Beach. W wydarzenie zaangażowane są liczne spółki aukcyjne, lokalne biznesy z wszelakich branży oraz niezależni twórcy i artyści – zarówno ci dobrze przez Was znani, jak i ci, którzy dopiero zaczynają swoją muzyczną drogę w Los Santos stawiając pierwsze kroki na tej ciężkiej, ruchliwej scenie. Na uczestników wydarzenia czekają przede wszystkim występy raczkujących celebrytów, wszelkich gwiazd sceny Los Santos czy nawet pojawią się gwiazdy światowe, które pokażą swoje niesamowite show w trakcie kilkunastu koncertów, poza tym pojawią się strefy relaksu, stoiska biznesów i spółek, loty balonem i wiele innych atrakcji, które stworzą niepowtarzalną atmosferę miejskiego święta i na pewno pozostaną w pamięci wielu osób na wieki - amen! Feel the Summer Vibe to celebracja kreatywności, współpracy, lokalnego wsparcia, zabawy i letniego klimatu plaży - niech całe miasto poczuje ten vibe! _______________________________________________________________________________________ 📆 22/06/2025 🕑 20:00 📍 Del Perro Beach
    4 polubienia
  16. **Dnia 19.06.2025 roku odbyła się kradzież mini vana oraz furgonetki, która była wypełniona lekami przeciwbólowymi - ferntanylem, oxycodonem i tak dalej. Trójka osób, która otrzymała zlecenie na kradzież - po dłuższym namyśleniu; podjeła się go. Chwile przed 10 PM na jednej z ulic South Central odbyła się kradzież minivana o indeksie stanowym; 3XH4NC - minivan w pozniejszej czesci bedzie ważnym pojazdem. Trójka zamaskowanych w pełni agresorów wpakowała swoje dupska do wozów, a następnie odjechała w stronę Hollywood (vinewood). Kierowca minivana pierw wjechał na wzgórza Holywood, przy obserwatorium - stali tam przez około osiem minut, bez ruchu, bez jazdy - nic, zero. Nagle osoba z tyłu przesiadła się z kierowcą miejscami, a następnie wyruszyli w dół ulic. Chłopaki krążyli dość długo szukając ciężarówki, co prawda - nawet nie wiedzieli jak wygląda więc szukali na oślep. Chwile pozniej został wykonany ponownie postój, w którym to kierowca z kimś sms'ował - otrzymał on zdjęcie furgonetki/ciężąrówki - była to furgonetka Human Labs, która wyglądała jakby przewoziła dosłownie pienięadze z punku A do punktu B. Kierowca ukazał zdjęcie pozostałej dwójce napastników, a potem wyruszyli na łowy szukając wyżej wymienionej i opisanej furgonetki. Trójka dzieciaków krązyła dość długo, bo było to jakieś dwadzieścia minut, a Holywood jest cholernie duże. Chłopaki przejeżdzali minivanem wiele razy pod jednym z klubów - The Lust Resort (chyba tak, nie pamiętam nazwy tego klubu.). Kierowca skręcił w dół - widząc furgonetkę. Chwila zastanowienia ze strony napastników, a kierowca zaczął śledzić furgonetke w międzyczasie rozmawiając z dwójką kompanów. Nagle stał się punkt, który rozpoczał ich zlecenie. Kierowca docisnął pedał dodając tylko gazu do pojazdui - próbując wyprzedzić furgonetkę; udało się mu to, a zatrzymał się pare metrów przed furgonetką, a następnie z niej wyskoczyli w trójkę osób celując do kierowcy i zmuszając go do wyjścia.** **Kierowca z początku nie chciał wysiąść z pojazdu, ale po chwili krzyków i gróźb - ustał. Opuścił pojazd uwcześnie pakując coś za pasek - niestety napastnicy tego nie widzieli z czego kilka osób z niech ucierpało, ale najbardziej tylko kierowca, ale to chwile później. Gdy kierowca furgonetki opuścił ją - napastnicy wykrzykiwali coś do niego w stylu, aby biegł w strone klubu jeżeli chce przeżyć - chcieli się po prostu go pozbyć, aby ułatwić sobie zadanie. Kierowca furgonetki ustąpił - zaczał odchodzić, a gdy napastnicy to widzieli to zaczeli wpakowywac się do furgonetki - kierowca minivana zaczął otwierać drzwi wielkiej ciężarówki/furgonetki momentalnie czując w swoich plecach ołów naboi typu 9mm. Kierowca furgonetki -Darius Whitaker (postać ET) oddał strzały w trójkę osób z czeskiego automatu - scorpiona. Kierowca minivana próbujący wsiąść za kierownice furgonetki oberwał, a dwójka pozostałych napastników zlikwidowała kierowce furgonetki postrzeliwując go wielokrotnie z dziewięciomilometrówek i pozostawiając go na pastwe losu. Gdy widzieli, że ofiara napadu padła na chodnik momentalnie pobiegli do swojego kompana bez zastanowienia pakując go na tył furgonetki. Gdy to zrobili - ruszyli w stronę Holywood (ponownie), ale tym razem wyjechali z miasta opuszczając go. Trasa furgonetki urywa się w jakiś polach gdzie nie ma CCTV. Napastnicy zawiezli ciężarówke w wyznaczone miejsce, a nastepnie zadzwonili po pomoc dla postrzelonego kolegi.** Fakty; Na miejscu przestępstwa zastano minivana o indeksie stanowym 3XH4NC - w pojezdzie nie znaleziono materiału biologicznego napastników Na ulicy znaleziono krew napastników, kiedy detektywi poprosili o pobranie próbek krwi mogli znaleźć w wynikach takie osoby jak; Quadell Pearson, Adonis Moody i Darius Whitaker (postać et). Napastników była trójka, ich celem była furgonetka, która była wypełniona lekami przeciwbólowymi - wywiezli ją za miasto tracąc poszlak w jakiś polach zbożowych. Minivan był również skradziony, ale nie wiadomo czy wpadło zgłoszenie o jego kradzieży, czy też nie. W przeciagu nastepnych dwoch dób nie bylo zgloszenia o postrzelonym czarnoskórym w jakimkolwiek szpitalu.
    4 polubienia
  17. chyba plagiat, bo ten projekt już gdzieś mi się przewinął
    4 polubienia
  18. **Na stronie lifeinvadera siłowni New Motivation GYM można zobaczyć opublikowane podziękowania dla wszystkich klientów:** https://li.v-rp.pl/post/157754_dziekujemy-minelo-juz-5-miesiecy-od-otwarcia-naszej-silowni-piec-intensywnych-pe.html Treść postu: "Dziękujemy! 🙏 Minęło już 5 miesięcy od otwarcia naszej siłowni – pięć intensywnych, pełnych wyzwań i satysfakcji miesięcy. Z tej okazji chcemy serdecznie podziękować Wam, naszym klientom, za każdą wizytę, każde dobre słowo, każdą kroplę potu i każdy uśmiech, który wnosił energię do naszego miejsca. To dzięki Wam nasza siłownia tętni życiem – staje się nie tylko miejscem treningu, ale także przestrzenią motywacji, rozwoju i wspólnej pasji. Wasze zaufanie i obecność mają dla nas ogromne znaczenie. Obiecujemy dalej się rozwijać, słuchać Waszych potrzeb i tworzyć jeszcze lepsze warunki do treningów. Dziękujemy, że jesteście z nami! 💪 To dopiero początek!"
    4 polubienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin