Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 21.04.2026 w Odpowiedzi

  1. Mijają kolejne tygodnie bez aktualizacji w temacie poza tym, że jest to już na zaawansowanym etapie (via Toyer, poprzednia strona). Sądzę, że to nie wystarczy dla osób, które jeszcze śledzą losy klimacika. Coś więcej? Z kolejnej strony, jeśli jest zaangażowany w projekt opiekun społeczności to też warto go zaktywizować do tego by przekazywał jakiekolwiek informacje i pokazywał zaangażowanie w proces który jest kluczowy dla dalszych losów 😛
    7 polubień
  2. (W/S) 112 Hoover Criminals Gang (112 Hoover, 112 HCG) - jest to pododdział większego gangu ulicznego Hoover Criminals, działającego głównie na dzielnicy West Athens w południowym Los Angeles, w okolicy 112th Street, pomiędzy Western i Van Ness Avenue. Mają oni silne wpływy w blokach Hoover Line, obejmujących Imperial Highway i Hoover Street, rozmieszczeni blisko terenu 107 Hoover Criminals i ściśle związani ze wszystkimi innymi składami Hoover, zwłaszcza ze 107 (Selos). Grupa ta, utworzona w latach 70. XX wieku i czasami nazywana "Lay-Lows" brała udział w konfliktach terytorialnych, w tym właśnie z Denver Lane Bloods, które miały wpływ na kontrolę nad dzielnicą. Grupa Hoover Criminals wywodzi się od Hoover Groovers, jednego z pierwszych gangów ulicznych, który powstał w latach 60. XX wieku na West Side w południowo-centralnej części Los Angeles. Początkowo grupa działająca w dzielnicach wokół Hoover Avenue, ale powstała w obliczu wyzwań społecznych i ekonomicznych tamtej epoki, jeszcze przed upowszechnieniem się organizacji większych sojuszy, takich jak Crips. W połowie lat 70. grupa Hoover Groovers przyjęła tożsamość Hoover Crips poprzez formalne przyłączenie się do West Side Crips i przyjęcie nazwy "Crips", gdy filozofia sojuszu rozszerzyła się na całe Los Angeles. Dzięki tej przynależności zostali umiejscowieni w szerszej sieci Crips, początkowo rywalizując głównie z setami spod karty Bloods, a jednocześnie sprzyjając współpracy między grupami z West Side. 112 Hooverów utrzymuje tę samą, mocną listę przebojów: wszystkie sety Neighborhood Crips (Napps K), East Coast Crips (Cheese Toasts), Main Street Mafia Crips (Mini Skirts, Muffins), a także Underground Crips, Budlong Gangster Crips, 104 Hustlers i Deuce Crips. Po stronie Bloods, wyprzedzają BK na Denver Lane Bloods, Mad Swan Bloods i wszelkich setach Swan lub Brim zbliżających się do nich. W połowie lat 90. narastające rywalizacje i wojny z innymi grupami Crips skłoniły większość grup Hoovera do zdystansowania się od szerszego sojuszu Crips, co doprowadziło do zmiany nazwy z "Hoover Crips" na "Hoover Criminals", aby zachować inicjały, a jednoczeście podkreślić swoją niezależność. Zmiana ta odzwierciedlała głębokie konflikty wewnętrzne w federacji Crips, w której Hoover coraz częściej postrzegali innych Cripsów jako przeciwników, a nie sojuszników. Większość setów spod karty Hoover została "Everybody Killer" (EBK), jak i "Anybody Killer"(ABK), które oznaczała odrzucenie lojalności wobec gangów i bezwzględnej akceptacji opozycji wobec rywali bez względu na przynależność. Lay-Lows zameldowali się w klasycznych, pomarańczowych czapkach Hoovera: Houston Astros (H jak Hoover), Chicago Bears (pomarańczowy pasuje do klimatu) i OKC Thunder (OK = Rollin O’s Killer). Podobnie jak Selos, będą mieli na sobie spersonalizowane gadżety Figside, lokalne przypinki, haftowane hasła i czapki Yankees, które miały zdyskredytować zestawy Rollin. Slang pozostaje Hoova, LayLow, Groove, Grimey, Locc, Cuzz – wszystkie oldschoolowe hasła Hoovera wciąż żywe na ulicach. 112 Hoover Criminals vs Denver Lane Bloods. Konflikt między 112 Hoover Criminals a Denver Lane Bloods jest uważany za jeden z najbardziej krwawych i zaciekłych wojen gangów we współczesnej historii Los Angeles, która zdefiniowała poziom przemocy w południowej części miasta na całe lata, opiera się na bezpośrednim sąsiedztwie i wzajemnej nienawiści trwającej od dekad. W 1994r. grupa Hoover zrezygnowała z przydomku "Hoover Crips" i zmienili nazwę na "Hoover Criminals". Głównym powodem były brutalne konflikty z innymi gangami spod karty Crips, a zwłaszcza te z sojuszem Neighborhood Crips (Rollin' 60s, Rollin'100s). Przyjęcie nazwy "Criminals" dało im automatycznie nowy push "EBK" (Everybody Killer), co oznaczało, że od tego momentu będą toczyć wojnę z każdym, w tym z Bloods (tzn. Denver Lane Bloods), jak i ze swoimi dawnymi "sojusznikami" Crips. Jedynym zestawem spod karty Hoover, który zachował przydomek "Crips", jest 52 Hoover Gangster Crips, co do dziś jest kwestią ciekawostek w ich podgrupce. Gdy 112 Hoover Criminals przejęło przydomek z "Crips" na "Criminals" i przyjęli swoje pomarańczowe barwy, to Denver Lane Bloods zrozumiało, że Hoover staje się zagrożeniem dla absolutnie każdego w okolicy. Agresja HCG stała się tak duża w ich stronę, że Denver Lane Bloods uznała ich za swojego największego wroga. Zabójstwo Tiny Selvester w 1998r., matki aktywnego gang-bangera z zestawu 107 Hoover, to jeden z najbardziej mrocznych i przełomowych momentów historii wojen gangów w południowym Los Angeles. 112HCG po ataku na członka rodziny przyjaznego setu poczuli się zagrożeni. Od tego momentu Denver Lane Bloods stali się dla Hoover celem numer jeden, a konflikt automatycznie zyskał status "On Sight", czyli bez ostrzeżeń, konfrontacji słownej, czysty atak w przeciwnego członka. Morderstwo było tak bezpośrednią przyczyną, dla której 112 Hoover (Lay-Lows) i 107 Hoover (Selos) zjednoczyły się tak mocno, tworząc wspólny blok znany jako Gunnit Hunnits (107 x 112). Powstanie Gunnit Hunnits całkowicie zatarło granicę między 107 a 112th. Członkowie obu setów zaczęli używać wspólnego slangu, symboliki, zaczęły się określenia Selos and Lay-Lows (SLL). Denver Lane Bloods połączyli się z Crenshawn Mafia Bloods, tworząc tym samym sojusz Mafia Lanes, odpowiadając brutalnym sojuszem. W tamtych okresach w szeregach Denver Lane narodził się jeden z najbardziej najgłośniejszych z ich strony pushów "SK" (Snoover Killer). Członkowie Lane zaczęli masowo tatuażować sobie przekreślone literki "H" i publicznie paląc pomarańczowe chusty, wrzucając to na swoje Social Media, pokazując tym całkowity brak szacunku i brutalność do 112HCG. Wojna między 112HCG a Denver Lane do dziś charakteryzuje się brakiem jakiejkolwiek litości z dwóch stron. 112 Hoover Criminals po tym wydarzeniu identyfikuje się jako "BK" (Blood Killa). Ponieważ Denver Lane to jeden z ich najbardziej zaciekłych wrogów, aktywni członkowie Hoover często używają skrótu "DLBK" (Denver Lane Blood Killer) lub "LBK" (Lane Blood Killer), co oznacza, że ich głównym celem jest eliminacja członków Denver Lane Bloods. Criminal Activites 112 Hoover Criminals spod szyldu Hoover Criminals zajmowała się głównie dystrybucją narkotyków, aby wspierać swoją działalność przestępczą poprzez dochody z handlu narkotykami i dominację terytorialną w południowym Los Angeles. Działalność obejmowała sprzedaż substancji kontrolowanych na ich głównych obszarach, w tym dzielnicy West Athens, w celu egzekwowania kontroli i pozyskiwania funduszy na bieżącą działalność. Figueroa Corridor, to terytoruium 112 Hoover, co czyni punktem dystrybucji. Handel odbywa się całodobowo, szukając uzależnionych mieszkańców i szybkiego zbytu na swój towar. Członkowie gangu Hoover wykorzystują stare, poniszczone domki, które są w głębi zabudowanej strony, chcąc ominąć poszukiwań LAPD. Dzięki sojuszowi Gunnit Hunnits 107 i 112 wspólnie kontrolują przepływ towaru wzdłuż autostrady I-110 (Harbor Freeway), eliminując tam każdą konkurencję, która próbuje sprzedawać swój towar bez pozwolenia. Hoover głównie są znani ze sprzedaży zwykłego, prostego cracku, który był popularny w latach 80 i 90. Obecnie ich działalność w życiu narkotykowym wzrosła, fentanyl i opioidy, to obecnie najbardziej dochodowy towar. Członkowie HCG często mieszają fentanyl z różnymi innymi substancjami, aby sprzedać mniejszą dawkę, a zarobić tyle samo. To powoduje sporo przedawkowań na South Central. Handel narkotykami jest bezpośrednio głównym zarobkiem dla członków 112 Hoover Criminals, jednak jest to ryzykowny "biznes" dla młodych dzieciaków, szukających łatwego zarobku. Strzelaniny z Denver Lane Bloods to rywalizacja o terytorium sprzedaży swojego towaru. Każdy metr na chodniku, to dla nich potencjalny zysk. Hoover jest znane, że bardzo cenią swoje terytorium zarabiania pieniędzy, pilnują swoich miejscówek, jak i chronią swoich dilerów, którzy handlują na ich terenie. 17 listopada 2020 roku agenci FBI razem z Los Angeles Police Department aresztowali 14 aktywnych członków powiązanych z gangiem 112 Hoover Criminals. Każdy z zatrzymanych otrzymał zarzut posiadania narkotyków na poziomie federalnym. Operacja "Hoover Dam", która trwała trzy lata, to zbieranie dowodów na członków spod karty Hoover. Sprawa zakończona trzema aktami oskarżeń dotyczących sprzedaży narkotyków na targach i sklepie z tytoniem, w południowej części Los Angeles. Wszystkim członkom 112HCG postawiono status "handlarza narkotyków" działających na terenie kontrolowanego przez gang 112 Hoover Criminals. Główna sprzedaż metamfetaminy, cracku, kokainy i fentanylu. Głównymi oskarżonymi zostali Andrew Tate znany w społeczności Hoover jako "Batman" oraz Bobby Lorenzo Redd, znany jako "Zo". 112 HOOVER CRIMINALS AFFILATION Chicago Bears - charakterystyczna pomarańczowa literka "C" służy członkom gangu do pokazywania ich przynależności do karty Criminals. Po zmianie nazwy z Hoover Crips na Hoover Criminals, logotyp stał się jednym z kluczowych elementów ich wizualnego wyglądu, pokazując wpasowanie się w pomarańczową kolorystykę. Washington Nationals - Stylizowana literka "W" jest używana przez członków jako pokazywanie terytorium. Symbolizuje ona West Side, czyli zachodnią część South Central w Los Angeles, gdzie znajdują się ich kluczowe bloki i strefy wpłyów, podkreślają tym samym swoją lokalizację, nosząc to na ciuchach. Houston Astros - logo z literką "H" jest najważniejszym symbolem identyfikacji do setu, gdzie ta literka bezpośrednio reprezentuje Hoover, pokazując ich przynależność. Charakterystyczny kolor pomarańczowy połączony z literką "H" stał się kluczowym elementem wizualnej tożsamości członków 112HCG. Oklahoma City Thunder (OKC Thunder) - logo z napisem "OKC" jest używane jako bezpośrednia zniewaga wymierzona w ich jednego z największych rywali. Skrót przez członków Lay-Lows jest odczytywany jako Original Blocc Killer, co stanowi otwarte wyzwanie dla setu 113 Orginal Blocc Crips, z którymi 112 Hoover Criminals toczy krwawe spory terytorialne. Kansas City Royals - Logotyp z literkami "KC" pełni funkcję agresywnego przekazu wobec rywali. W slangu Hoover skrót ten jest oznaką jako Killer Crip lub Kitchen Crip Killer, co stanowi ich publicznej agresji wobec wszystkich setów identyfikujących się jako Crips.
    5 polubień
  3. **Dnia 19 kwietnia 2026 po długiej przerwie całkiem z nienacka pojawił się na portalach streamingowych najnowszy numer od krajowej gwiazdy muzyki country- Nate'a Tuckera. Numer jest już powrotem do jego rodzimego stylu muzycznego po jednorazowym wyskoku w postaci utworu "Hanky Panky", który wywołał u ludzi niemałe poruszenie. "Open Up" to swego rodzaju może nie tyle co przeprosiny co rozliczenie z rzeczywistością ostatnich miesięcy. Jest to nieco bardziej emocjonalny, może lekko ckliwy kawałek w którym Nate w dość emocjonalny sposób próuje przekazać że nie zawsze był fair i często bywał powodem czyjegoś smutku za co przeprasza. Podkład numeru muzyk wykonał sam, słychać w nim pianino oraz gitarę, na tym pierwszym Nate od jakiegoś czasu uczył się grać. Całość została zrealizowana w studio Blood Moon Records, spod którego skrzydła wychodzi całe wydanie Tuckera** TEKST: WYDATKI: PROMOCJA: ODGRYWKI: INFORMACJE:
    3 polubienia
  4. Po zapoznaniu się z logami z całego zajścia oraz tego co zostało zagrane, możemy stwierdzić że: Doszło do MG - pisanie do innego gracza by ten za pomocą komendy /ciagnij zabrał go z ulicy aby ktoś go nie przejechał Podczas grożenia bronią palną postać D.Bill postanowiła napluć na czapkę napastnika Brak odgrywania strachu, wyzywanie drogą IC gracza, który celuje do niego. Skarga zostaje zaakceptowana Postać zostaje zablokowana
    3 polubienia
  5. No, powo powo, nie pozbedziecie sie mnie gangstery hehe ufo instnieje lol hehe
    2 polubienia
  6. Cześć, Twoja aplikacja na Biznes została przyjęta! Zgłoś się na oficjalnego Discorda biznesów i projektów IC VIBE ROLE PLAY https://discord.gg/SrtCf9PvQA Twoim obowiązkiem jest bycie na tym discordzie z odpowiednią rangą. Na miejscu utwórz ticket z prośbą o nadanie rangi oraz stworzenie panelu poprzez wejście do kanału ⁠kontakt, oraz kliknięcie przycisku — Odbiór panelu biznesu. Pamiętaj, by w nazwie użytkownika dołączyć po znaku "|" nazwę biznesu/projektu/spółki, który prowadzisz. W swoim tickecie zawrzyj prośbę o stworzenie dla Ciebie skryptu, podając wypełnioną formatkę: Nazwa biznesu/Projektu IC: Postać lidera: UID postaci lidera z panelu gracza: Link URL do mapy z lokalizacją biznesu/projektu: Typ projektu (Biznes/Projekt IC): Typ biznesu (Gastro, Salon Tatuażu...): Wybrany interior* (jeśli nie dotyczy, to n/a): Na Discord zapraszana jest jedna osoba z każdego biznesu/projektu. Nie dopuszczamy więcej reprezentantów. Wszelkie sprawy techniczne czy ustalenia są rozwiązywane poprzez ticket na discordzie projektów prywatnych.
    2 polubienia
  7. Nie sadzicie, ze to jest doskonaly moment ku temu, aby przede wszystkim opublikowac roadmape z przyblizona data nastepnych publikacji dot. planowanych zmian w obrebie sektorow i przyblizona data startu na RAGE? W miedzyczasie opiekunowie sektorow mogliby odswiezyc swoje strefy, otwierajac sie - tak jak polswiatek przestepczy - na propozycje graczy, co mozna byloby pozmienieniac wzgledem VIBE na Alt. Wiadomo, ze nikt na serwerze nie jest krystaliczny, ani zaden sektor nie jest wyjatkowy, dlatego warto byloby uczynic to storytellingiem pisanym przez dwie strony, bo z pewnoscia ulatwi to funkcjonowanie kazdej strefie gry. Juz calkowicie pomijam watek tego, ze powinien tez powstac dedykowany (aktywnie moderowany) temat Q/A dla graczy, zeby powyjasniac niesnaski sprzed miesiecy i zbudowac hype, ze rzeczywiscie sprobujecie projektowac serwer w oparciu o opinie oraz doswiadczenia graczy. Tak jak pisalem w poprzednim poscie. Rzuccie okiem na najnowszy news z Centrum-RP, bo wasza glowna konkurencja tez ma swoje niedociagniecia. Po prostu wykorzystujcie ich bledy, naprawiajcie i wystrzegajacie sie swoich, a gracze sami zechca tutaj wracac po migracji na RAGE. Duzo dalaby tez amnestia kar, zeby zaczac od zera jako spolecznosc, ale bez tolerancji dla realnych szkodnikow trudniacych sie doxingiem. Jeszcze slowem konca chcialem sie dowiedziec, tak jak pewnie niektorzy zainteresowani powrotem do gry, czy planujecie wgrac nowa paczke ciuchow, modyfikacji i tatuazy? Czy w zwiazku z migracja na RAGE, nazwijmy to nowa odslona VIBE, zamierzacie stworzyc nowe spoty w grze? Mam na mysli centra gry, otwarte interiory.
    2 polubienia
  8. Pomysł na HIDEOUT nie wziął się z żadnej wielkiej wizji ani planu. Todd po prostu jeździł po mieście po pracy i szukał miejsca, gdzie mógłby usiąść, odpalić coś do picia i nie czuć się jak intruz, ale w większości lokali było albo za głośno, albo za sztucznie, albo po prostu człowiek miał wrażenie, że nie pasuje do otoczenia. Z czasem zaczął o tym gadać ze swoją drużyną (SEB). Jednym z nich był jego sierżant - Aiden, który początkowo podszedł do tego bez większego entuzjazmu. Ale temat wracał kilka razy i w końcu stwierdzili, że zamiast dalej o tym gadać, można sprawdzić, czy da się coś z tym zrobić. Nie było żadnego biznesplanu ani wielkich założeń. Todd po prostu uznał, że spróbuje i wyciągnął swoje oszczędności, dosłownie rozbił skarbonkę i zobaczył, ile tego realnie jest. Sierżant w to wszedł bardziej z ciekawości niż z wiary w sukces, ale zgodził się pomóc przy szukaniu miejsca. Przez kilka dni jeździli po Santos i oglądali różne lokale. Większość była albo za droga, albo kompletnie nie miała sensu. W końcu trafili na stary, zamknięty bar. Nic specjalnego, trochę syfu, puste ściany, miejsce od dawna nieużywane, ale właśnie to im pasowało, bo nie trzeba było walczyć z cudzym wystrojem ani „klimatem”. Dało się to zrobić od zera, po swojemu, bez udawania czegokolwiek. Zaczęli powoli to ogarniać. Sprzątanie, podstawowe naprawy, ogólny remont wnętrza. Bez wielkiego budżetu i bez wielkiej ekipy budowlano/remontowej, bardziej po znajomości i po godzinach. Pomysł zaczął się krystalizować dopiero w trakcie, a nie na początku. Założenie było proste; zrobić miejsce, które nie udaje niczego więcej niż jest. Żaden ekskluzywny klub, żadna marka, tylko zwyczajny pub, gdzie można wejść, usiąść i normalnie spędzić czas bez ciśnienia.
    1 polubienie
  9. Florence ma teraz dwadzieścia trzy lata i od kilku dni świat stał się jakby cichszy. Nie w oczywisty sposób. Ulice nadal brzmią tak samo. Ludzie mówią, śmieją się, samochody przejeżdżają pod jej oknem. Plażowicze palą ogniska nieopodal domu, w którym aktualnie mieszkała. W tym wszystkim czegoś jednak brakuje – jak nuty, której wcześniej się nie słyszało, póki ta nie zniknęła. Było spokojne, letnie popołudnie. Słońce wpadało przez okno w miękkich, złotych smugach, padając na starodawne meble i lekko zżółkniętą, wzorzystą tapetę na ścianie. Powietrze w starym domu babci stało w miejscu, ciężkie od zapachu lawendy i czegoś jeszcze – może kurzu, może czasu. Firanki ledwie się poruszały, jakby nawet wiatr nie chciał wpadać do środka niszcząc panującego wokół klimatu. Florence siedziała na podłodze, bawiąc się guzikami znalezionymi w pudełkach po ciastkach – czerwone do czerwonych, niebieskie do niebieskich. Co chwilę w trakcie zabawy zerkała na babcię, która przyglądała się jej z bujanego fotela; długo, spokojnie, jakby nie patrzyła tylko na dziecko, ale coś więcej, co dopiero nabierało kształtów. – Najpiękniejsza dziewczynka na świecie. – Powiedziała w końcu, niemal do siebie, ale na tyle głośno, by Florence to usłyszała. W tamtym momencie Florence poczuła coś, co nie było dumą, bo była na nią zdecydowanie za mała. Raczej lekkie ciepło w sercu, jakby ktoś postawił w niej małe światełko. – Chodź do mnie, modelko. – Mruknęła z fotela babcia. Florence podeszła do niej po skrzypiącej podłodze. Babcia posadziła ją sobie na kolanach i bardzo delikatnie odgarnęła jej włosy z twarzy, gdy dziewczynka przyglądała się jej oczami pełnymi zaciekawienia. – Babciu, a co robi modelka? – Babcia na słowa dziewczynki uśmiechnęła się szerzej, niż dotychczas. – Pokazuje światu piękno. – Powiedziała cicho starsza kobieta, bujając dziewczynkę na kolanach. – Ty masz go w sobie bardzo dużo. Kiedyś sama przekonasz się o pięknie, które pokażesz światu. Nie po to, aby ktoś Cię oceniał. Po to, aby inni mogli zobaczyć to, co ja widzę każdego dnia. Florence pamięta, że wtedy przestała przyglądać się babci. Spojrzała na swoje dłonie, później gdzieś przed siebie, jakby próbowała uchwycić coś niewidzialnego. I choć nie potrafiła tego nazwać, poczuła, że coś się zmieniło. Jakby ktoś bardzo delikatnie skierował ją w stronę, której wcześniej nie znała. Dziś jest w stanie stwierdzić, że to był ten moment. Nie jedyny, ale pierwszy. Początek wcześniej niewidocznej dla niej drogi, którą później zaczęła iść. Teraz stoi przed lustrem w swoim mieszkaniu. Cisza – cięższa, niż kiedyś. Brakuje tego spojrzenia, które zawsze widziało w niej więcej, niż ona sama. Dotyka włosów dokładnie tak, jak robiła to babcia. Nagle rozumie coś jeszcze. To nigdy nie było o byciu najpiękniejszą dla świata. To było o jednym spojrzeniu, które sprawiło, że uwierzyła, że może taka być. Florence bardzo długo nie myślała o modelingu jako o czymś realnym. Jako dziecko potrafiła grzebać godzinami w starych stertach ubrań swoich dziadków. Przekładała materiały między palcami, zapinała i rozpinała guziki, przypinała je w innych miejscach, owijała się za dużymi swetrami będąc ciekawą, jak będą na niej leżeć. Czasem sięgała po igłę – jeszcze nieporadnie, trochę krzywo – i próbowała coś zszyć. Nie wychodziło idealnie, ale to nigdy nie było najważniejsze. Chodziło o próbę. O sprawdzanie, jak coś wygląda, kiedy się to zmienia. Z biegiem lat potrzeba ta nie zniknęła, lecz dojrzała razem z nią. Zamiast szafy dziadków pojawiły się szkicowniki, projekty i tablice inspiracji. Florence zaczęła widzieć ubrania nie jako rzeczy, lecz formę człowieka. Sposób opowiadania historii bez słów. Wybór studiów przyszedł jej naturalnie, sztuki piękne na ULSA. Tam nauczyła się porządkować to, co wcześniej było jedynie jej intuicją. Pracy z formą, sylwetką, fakturą i światłem. Po ukończeniu studiów Florence nie poszła od razu w stronę sztuki, ani modelingu. Zatrudniła się w kawiarni. Nie był to wybór z pasji, a raczej z potrzeby. Dni zaczęły wyglądać podobnie – wczesne poranki, zapach kawy wsiąkający w ubrania, powtarzalne ruchy dłoni. Wszystko miało w sobie rytm, który pomagał nie myśleć za dużo. Babcia była coraz bardziej chora. Florence nigdy nie mówiła o tym głośno. Po prostu pracowała więcej, odkładała pieniądze, wracała do domu zmęczona, ale obecna. W tych ostatnich miesiącach najważniejsze było tylko to, żeby być blisko. Babci nie ma od kilku dni. Cisza. Florence nadal chodzi do pracy. Nadal podaje filiżanki, nadal robi kawę, nadal mówi "proszę bardzo". Tylko, że między tymi momentami pojawia się smutek – nie masz do kogo wracać. Nie masz komu już pomóc. W ciszy czasami najwięcej można ułożyć. Kilka dni po jej śmierci, Florence poszła na swoją pierwszą prawdziwą sesję zdjęciową. Nie była pewna, czy to dobry moment. Nie czuła się gotowa. Jednocześnie nie czuła też powodu, aby dłużej odkładać coś, co zawsze przy niej było. Stanęła przed obiektywem ostrożnie, trochę spięta. Niepewność przejawiała się drobnymi gestami i spojrzeniem, które czasem gdzieś uciekało. Między tym wszystkim pojawiały się chwile, w których jednak coś się zgadzało. Jakby na moment trafiała dokładnie tam, gdzie zawsze chciała być. Z tej sesji powstało jej pierwsze portfolio. Jeszcze niedoskonałe, ale wystarczające, aby postawić pierwszy krok w drodze do marzenia.
    1 polubienie
  10. Co ma piernik do wiatraka z tym DC? To forum jest głównym źródłem informacji, gdzie padały wcześniej deklaracje co do terminu migracji. Były wcześniej obsunięcia, ok zrozumiałe, była informacja. Teraz czekaliśmy do końca marca i co? No i gówno, bo nawet nikt nie raczył rzucić informacji o co chodzi i dlaczego tak się stało, gdzie ten kontakt z graczami i osobami, które chcą wrócić powinien być bardziej rozwinięty. A co do filmiku, no fajnie spoko. Tylko, że my to już widzieliśmy wcześniej w changelogach.
    1 polubienie
  11. **Linda Rose odsłuchała muzykę nową Nate wspiera swojego przyjaciela, dodała utwór do polubionych na Spotifly**
    1 polubienie
  12. 1 polubienie
  13. pozdrowienia dla was ziomki, wkoncu cos sie zadzieje
    1 polubienie
  14. Zgodnie z ustaleniami na dc, wpuszczam Pokażcie klase chlopaki
    1 polubienie
  15. Wchodzisz taka i wszyscy patrzą WIĘC.. Zarezerwuj termin - zrobię Ci ten look, PISZ DM🎀 Moja klientka dziś wybiera...? Dziś wybiera… RZĘSY 💕A Ty co wybierasz?
    1 polubienie
  16. Vibe bierze przykład od najlepszych, opóźnienia są liczone w tygodniach, PKP w minutach. Każdy chciałby w końcu mieć pewne informacje, jak będzie wyglądać serwer za jakiś czas, ale jest jak jest. ALT w końcu zniknie, a tu pewnie dalej będzie cisza...
    1 polubienie
  17. Zmiana platformy Vibe RP, według Polskiej ekipy robotniczej.
    1 polubienie
  18. 1 polubienie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin