Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 13.07.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
**Trzynastego lipca, na tydzień przed obchodami dla rodzimych Słowian 'Święta Peruna' pojawia się produkcja od Suzanny pozostająca zgodna z jej folk-metalową ścieżką jaką obrała. Z szacunku dla rodzimego, neopogańskiego święta przypadającego lada moment produkcja jest zachowana w języku rosyjskim podkreślając wartość kultury, i korzeni artystki jakie szerzy nieustannie w swojej działalności podczas życia na obczyźnie. Песнь Перуна w wolnym tłumaczeniu najczęściej oznacza po prostu 'pieśń o Perunie' i tak też pokazują generowane automatycznie w tłumaczeniu napisy - całokształt utworu opiera się na rytualnych modłach, i życzeniach składanych do jednego z najważniejszych bóstw Słowiańskich - ojca wojowników, siły, porządku, odwiecznego rywala Welesa. Nagranie pozostaje jakości studyjnej, na potrzeby tego specjalnie (mimo nabytych umiejętności podczas uczęszczania na ULSA) została zaangażowana popularna producentka Laila Aguirre @STRXRD, w creditsach przewija się również taka postać jak Mia Nightbourne @SarneK której przypisano solówki, oraz dwie z trzech gitar - za resztę instrumentalu odpowiadała wraz z wokalem Suzy i mniej znani, podnajęci artyści. Utwór pomijając swój charakter rytualny może być gratką dla słuchaczy Suzy, przypominając sobą jej początki i to na czym właściwie zbudowała całą swoją otoczkę - folklor, wierzenia i tradycje przodków. Do produkcji załączono prosty klip, który zawiera nie tylko elementy obrzędów rytualnych, ale chociażby nawiązania niektórymi scenami do wybranych funkcji Peruna, czy jego romansu z Mokosz jaką podają niektóre współczesne interpretacje mitologii Słowian. Produkcja w trosce o zachowanie jej na kanałach niektóre sceny unowocześniła, jednocześnie potwierdza powrót Suzy do częstszej aktywności artystycznej, pozostawiając nie tylko kolejną część jej kultury dla słuchaczy ale i przedstawiając jej wyćwiczone, nabyte podczas przerwy umiejętności wokalne które przełożą się najpewniej częściej w kolejnych wydaniach. ** -> Rozgrywka i inne screeny -> Reklama -> Wydatki -> Dane postaci19 polubień
-
Casa Hermanas — Vanté & BC Cosmetics
street law i 15 innych polubił temat przez El Fenomeno
Wieczorem trzynastego listopada premierę miała pierwsza kolekcja kosmetyków od BC Cosmetics: Venus Shades (Eyeshadow Palette), marki wchodzącej w skład holdingu Casa Hermanas. Kolekcja z wielu różnych powodów została opóźniona, natomiast tym najbardziej wyraźnym i oczywistym może być śmierć Selah Valdes - młodej modelki, która jeszcze przed swoją śmiercią w subtelny sposób promowała ów kolekcję. Cała kolekcja składa się z wielu produktów kosmetycznych, ale koronkowym i tym docelowym produktem są paletki do makijażu - są dokładnie cztery, każda imienna, przypisana do osoby która akurat ją promuje. I zatem mamy paletkę Blanca, Carmen, Cher i Selah - natomiast w przypadku tej ostatniej ta praktycznie nie jest promowana. Jest to oczywiście celowy zabieg, którego celem jest próba uniknięcia skomercjalizowania śmierci modelki - a marka sama w sobie w ten sposób pozostawia ślad po Valdes. Istotnym faktem jest to, że nigdzie na stronie nie pojawia się wizerunek Selah, a przewija się tylko jej imię. W przypadku paletki z imieniem Selah przy próbie zakupu pojawia się informacja, że 100% jej dochodów trafia na cele charytatywne - taki cel wskazany został po komunikacji z rodziną Valdes. Ponadto marka BC Cosmetics rozesłała paczki marketingowe do lokalnych celebrytów, influencerów - paczki trafiły również do każdego, kto zakupił torebkę Paso Fino w pierwszym rzucie. Każda paczka posiada odpowiednio spersonalizowane opakowanie w połączeniu czerni i złota - zawiera zestaw czterech paletek do makijażu, oficjalne podziękowania od Villagran i Carvantes - takim zabiegiem marka dodatkowo wypromowała kolekcję. Pierwszej kolekcji od BC Cosmetics towarzyszyła również sesja zdjęciowa, a w niej swój udział bezpośrednio wzięła Blanca, Carmen i Cher - zdjęcia wykonane zostały na terenie miasta Los Santos, a cały format przygotowany został typowo pod media społecznościowe, by naturalnie móc wypromować świeży produkt na rynku i nowe twarze powiązane z marką - każda z fotografii ma jakieś nawiązanie do osoby biorącej udział w sesji. Pierwszego grudnia w godzinach wieczornych, początek swojej akcji miał wirtualny kalendarz adwentowy od Casa Hermanas: Advent Secrets - Your daily dose of holiday wonder. Kalendarz adwentowy nie był fizyczną wersją, ale przede wszystkim wykorzystaniem motywu, gdzie marka przez równe dwadzieścia cztery dni prezentowała nowe produkty od podległych sobie podmiotów czyli Vanté i BC Cosmetics. Cały precedens miał na celu zwiększyć świadomość klientów marki, a także wprowadzić do obiegu jeszcze większa liczbę produktów - marka po prostu chciała zalała rynek jakościowymi produktami, niektóre z nich były ograniczone czasowo, a niektóre pozostałe w stałej sprzedaży internetowej i stacjonarnej - w obu przypadkach pięć procent kwoty końcowej przekazane zostaje na cele charytatywne. Butik w Los Santos otwarty został w stosunkowo niedużym odstępie czasu od grudniowej kolekcji, bo przy okazji premiery pierwszej kolekcji kosmetyków od BC Cosmetics, to równo stanowiło próbkę możliwości jakie do zaoferowania ma firma. W ramach kalendarza adwentowego marka kładzie nacisk na rozwój swoich produktów, którymi będą nie tylko kosmetyki ale również akcesoria od Vanté. Bez wątpienia marka koncentruje się na rozszerzeniu swojego asortymentu, by operować głównie na swoich autorskich wyrobach. A w nich znalazły się kosmetyki wszelkiej maści od lakierów, po rozświetlacze czy kosmetyki pielęgnacyjne - wyjątkowo znalazły się również perfumy dla mężczyzn, ktore były pierwszym i jedynym takim produktem w historii marki. Tak było w przypadku produktów od BC Cosmetics natomiast w przypadku Vanté w kolekcji znalazły się nowe torebki, buty, sukienki, zestawy ubrań czy nawet biżuteria - zainteresowani marką mieli zatem ogromny wybór, a to wszystko przecież przed zbliżającym się świętami, co miało tylko napędzić dodatkowo sprzedaż, co faktycznie miało miejsce i kolekcja wyprzedana została w ogromnym nakładzie. Ready to discover today’s secret? Facial serum A whisper of rose Crimson Lipstick Blend, glow, repeat Pearl Highlighter FELINA Wild Claw Hydraé BrownInk Gleam Corporate Chaos Icono Glitter Case Eclipse Liner Bois Impérial Fleur Impériale Texas High Boots Línea Dress Élan Step Heels The Gentle Six The Midnight Grace Dress Frostéa Floréa Lumi SKYLINE W czasie trwania kolekcji profile Vanté i BC Cosmetics pozostały bardzo aktywne, podobnie jak CEO i co-CEO marki, a także ambasadorki biorące udział w tej kolekcji - całość miała oczywiście na celu pozytywne wypromowanie marki na szerszą skalę niż tylko lokalną. Casa Hermanas wsparło zbiórkę charytatywną organizowaną na rzecz Canvas Of Hope, łącznie wpłata wyniosła $500,000 - po $250,000 od Vanté i BC Cosmetics. Do kadry spółki dołączyła utalentowana Dionne Dukes, która została dyrektorką kreatywną marki, a jednocześnie drugą projektantką. Natomiast do grona ambasadorek marki dołączyła Seren Larsen, a niebawem grono ambasadorskie ma się powiększyć o kolejne twarze. Marka jest w trakcie przygotowań do dwóch kolekcji, jednej letniej i drugiej z okazji pierwszej rocznicy wydania Paso Fino, czyli torebki kultowej dla marki - ta została sprzedana w bardzo niskim nakładzie przy pierwszym dropie. Wydatki: $30,000 - postawienie strony, budowa jej struktury i zabezpiecznia (grafika) $448,300 - opłata bilbordów $30,000 - opłata grafik marketingowych $150,000 - opłata produkcyjna $10,000 - opłata dot. badań nad kosmetykami $5,000 - logistyka $50,000 - opłata kontraktowa dla rodziny Selah $223,000 - druga partia bilbordów $5,000 - opłaty transportowe $100,000 - opłata produkcyjna produktów z pierwszego tygodnia $5,000 - utrzymanie strony i zabezpieczeń $30,000 - opłata grafika $2,000 - zakup ozdób świątecznych do sesji $20,000 - opłata badań nad kosmetykami $400,000 - opłata produkcyjna drugiego i trzeciego tygodnia, a także pozostałych już dni. $500,000 - wsparcie celów charytatywnych16 polubień -
**Dnia 1 lipca, jako rozpoczęcie nowego miesiąca baby maniak wrzucił na swój kanał kolejną piosenkę, tym razem jest ona w totalnym innym stylu niż zawsze, ponieważ jest to typowy Pain Song i co najważniejsze posiada w sobie sampel DayGlow - Can I Call You Tonight, Maniak się trochę otworzył na pain songu i mówi tu o śmierci kogoś bliskiego, nazywa go Rondo i podkreśla że nie był on z gangu, ale był jak brat dla Maniaka, więc ta piosenka najwyraźniej była dla niego trudniejsza i można to wyczytać z jego storek na instagramie. Tak jak w poprzednich, wspomina kolejny raz o jakiejś kobiecie ale nie wypowiada jej imienia. Dodatkowo jest rozmowa telefoniczna od jakiejś kobiety która się przedstawia jako Ciocia Jackie.** Jak wiadomo na górze i na dole Lyrics9 polubień
-
9 polubień
-
**Jakiś czas po godzinie dwudziestej drugiej, 12 lipca 2026 roku na wszystkie platformy streamingowe wokalistki Seren Larsen pojawił się nowy utwór. Jest to pierwsze wydanie czegoś spod dłoni kobiety, po miesiącach ciszy. Po nie pokazaniu się na Colour Festival, gdzie była zapowiadana, jako jedna z dwóch głównych artystek Larsen odcięła się od świata muzyki, w tym poniekąd również show-biznesu pozostając dalej aktywna na swoich social mediach. Mijały miesiące braku twórczości artystycznej, aż do momentu pokazania się na feat'cie u artysty babyyank. Utwór nosi nazwę ''Lost in Summer'' i jest skupiony na wakacyjnym klimacie. 12 lipca, a na platformach wokalisty pojawia się ''Your Breath'', nowy singiel, który nie był szczególnie promowany, czy też zapowiadany. Część z jej bacznie śledzących obserwatorów, którzy szukają ukrytych przekazów w opisach, relacjach na social mediach mogła domyśleć się, że dziewczyna coś planuje. Dwa jej poprzednie posty na social mediach nosiły praktycznie ten sam przekaż, wraz z powtarzającymi się słowami. Singiel jest oficjalnym i pełnoprawnym powrotem do muzyki i twórczości wokalistki.**8 polubień
-
8 polubień
-
7 polubień
-
The Ride
doktor pije sperme i 6 innych polubił temat przez kasiasty
Biała nacja ludzi, tworzących gangi uliczne i więzienne o charakterze białej supremacji doprowadziła do stworzenia niebezpiecznego systemu przestępczego, bliżej znanemu nam jako imperium przestępcze, obejmuje one obszar wszystkich więzień stanowych w Kalifornii i wszystkie więzienia hrabstw. Dzięki braterstwu i lojalności, najstarszy i najsilniejszy gang więzienny - Aryan Brotherhood jest w stanie regulować stosunki między gangami białej supremacji do takiego stopnia, żeby wstrzymać ich działania. Dzieje się to dzięki wsparciu finansowym - "bezpieczeństwo przychodzi z ceną". Tym sposobem każdy gang wchodzący w koalicje z "The Brand" (Aryan Brotherhood), musiał w pełni oddać siebie i swój oddział w ręce Aryan Brotherhood, tym samym oddając klucze do sposobu zarządzania gangiem, co oznaczało brakiem głosu sprzeciwu ze strony osób zainteresowanych - wejściem w koalicje z Aryan Brotherhood. Sama liczba gangsterów jest znikoma, w więzieniach hrabstwa jest niemal, że zerowa. Jeśli jednak taka osoba przebywa w county jail, poddana jest specjalnemu programowi oddzielenia od generalnej populacji SZCZEGÓLNIE w więzieniu hrabstwa, w którym każdy zarejestrowany członek gangu poddany jest administracyjnej segregacji. Drugie miejsce odbywania kary więziennej - State Prison (w którym populacja bractwa szacowana jest na około 1%). Miejsce przygotowane dla osób niebezpiecznych, w stanie San Andreas posiadające pięć stopni bezpieczeństwa, w którym piątym stopniem jest SHU. "Więzienie w środku więzienia" jak zwykło się mówić, jest miejscem przebywania najniebezpieczniejszych więźniów, między innymi właśnie członków AB, którzy poddani są tam 23/24 lockdown, oznaczające przebywanie 23 godziny w celi z współwięźniem z przysługującym godzinnym wyjściem na strzeżony wybieg w pojedynkę, lub wyjście na box - klatki, w której mogą porozumiewać się z więźniami z tego samego poziomu. Znani są też z prowadzenia osobiście, w mniejszym stopniu działalności na wolności. Wybierani są do tego osadzeni, którym kończy się czas pobytu, lub mają możliwość ubiegania się o zwolnienie warunkowe. Wysyłani są na ulice jeszcze bez "łatki" - tatuażu koniczyny potwierdzającego członkostwo w gangu, z różnych powodów. Może to być zlecenie zabójstwa, przypilnowania jednego z biznesów AB, lub prowadzenie własnych, oczywiście płacąc podatek bractwu. Gang znany jest ze swojej brutalności, bezwzględności i sprytu. Tego samego szuka w swoich ludziach, członkami zostają ludzie, którzy, gdyby nie więzienie, ze swoją inteligencją mogli by prowadzić prosperującą firmę. Nauka w bractwie odróżnia się mocno od innych gangów białej supremacji. Członkowie w swej nauce zahaczają o filozofię i taktyki wojny azjatyckich mistrzów, robiąc z siebie oddane maszyny do zabijania. Na początku lat 80. administracja więzień w San Andreas zintensyfikowała działania przeciwko Aryjskiemu Bractwu (Aryan Brotherhood). Rozpoczęto ścisły nadzór nad organizacją oraz izolowanie jej liderów i najbardziej wpływowych członków w jednostkach SHU (Secure Housing Unit) – blokach o zaostrzonym rygorze przeznaczonych dla szczególnie niebezpiecznych i zorganizowanych grup przestępczych. Trafiając do SHU, członkowie Aryjskiego Bractwa tracili dostęp do spacerniaków i bloków ogólnej populacji, gdzie prowadzili większość swojej działalności. Aby utrzymać swoje wpływy, postanowili wykorzystać młodzieżowe gangi skinheadów/peckerwoodów działające zarówno w więzieniach, jak i na ulicy. John „Youngster” Stinson, będący członkiem Aryjskiego Bractwa, po wyjściu na wolność zaczął werbować młodych białych przestępców opuszczających system San Andreas Youth Authority, którzy byli związani z kulturą lowriderów, graffiti oraz surfingu. Utworzona przez niego grupa otrzymała nazwę Nazi Lowriders (NLR), nazywaną również po prostu The Ride. Organizacja została stworzona po to, aby wykonywać zadania, których członkowie Aryjskiego Bractwa nie mogli realizować osobiście z powodu izolacji za murami. W ten sposób Nazi Lowriders stali się zapleczem operacyjnym i pomocniczym skrzydłem Bractwa. Do połowy lat 90. Nazi Lowriders liczyli około 1000 aktywnych członków na wolności oraz około 1500 osadzonych w amerykańskich zakładach karnych, dzięki czemu wykształcili własną tożsamość i stali się odrębnym gangiem, zachowując jednocześnie status protegowanych Aryjskiego Bractwa oraz bliskie powiązania z organizacją. Tak szybki rozwój był możliwy między innymi dlatego, że do gangu przyjmowano nie tylko białych Amerykanów, ale również Latynosów, których łączyła nienawiść wobec Afroamerykanów oraz chęć uczestniczenia w przestępczości i przemocy na tle rasowym w środowisku więziennym. 28 stycznia 1999 roku SADCR oficjalnie uznało Nazi Lowriders za gang więzienny. Decyzja ta umożliwiła wdrożenie znacznie ostrzejszych działań wobec jego członków przebywających w blokach ogólnej populacji. W rezultacie niemal wszyscy członkowie NLR trafili do systemu SHU razem ze swoimi zwierzchnikami z Aryjskiego Bractwa. Miało to bardzo negatywny wpływ na funkcjonowanie organizacji, ponieważ jej członkowie utracili możliwość wykonywania zadań powierzanych przez Aryjskie Bractwo. Obecnie Nazi Lowriders utracili znaczną część swoich dawnych wpływów. Przyczyniły się do tego masowe przeniesienia do SHU, oficjalny zakaz wydany przez Aryjskie Bractwo dotyczący przyjmowania Latynosów do gangu oraz gwałtowny rozwój PEN1. W efekcie NLR nie odgrywa już tak istotnej roli jak w przeszłości.7 polubień -
[14/07] GrimGrinch - Hopout
szymku_wariatkowo i 5 innych polubił temat przez thugger
**14 lipca, chwilę po północy, na SoundCloudzie na koncie undergroundowego rapera GrimGrinch został opublikowany nowy singiel. Ludzi zainteresowanych sceną undergroundową w Los Angeles mógł zaciekawić numer noszący tytuł „Hopout”. Utwór był promowany w mediach społecznościowych młodocianego rapera na kilka dni przed premierą, dzien przed wydaniem numeru, raper podal godzine wydania utworu na swoich mediach. Numer został nagrany w dość surowych warunkach, jednak dzięki miksowi i masteringowi jego jakość została wyraźnie poprawiona.** LYRICS: GRA IC: WYDATKI: PROMOCJA: DANE:6 polubień -
[BIZNES/GASTRONOMIA] Jewish Tavern
Michaelsen i 5 innych polubił temat przez Cygun
Musze, bo się udusze! Cytując słowa @Jesus to miejsce zasługuje na więcej niż like. Wpadam tam już od połowy 2025 r. i tu się nic nie zmienia, ale w tym pozytywnym sensie. Ta sama muzyka, to samo miejsce, ta sama postać żyda przy garach. To jak czas płynie w tym miejscu jest serio niesamowite, a praca wkładana w projekt jest godna podziwu. Klimat nie do powtórzenia, autentyczność miejsca TOP, a zdobyte wyróżnienia na przestrzeni lat tylko to potwierdzają. Polecam każdemu zaglądnąć jak otwarte i zostać na conajmniej godzine, SERIO! @Jessi Szacun za robote, odgrywki, wkład i chęci, keep it up!6 polubień -
________________________________________________________________________________ Minął niespełna rok od chwili, gdy niewielka zielarnia Slavic Witch po raz pierwszy otworzyła swoje drzwi dla mieszkańców Paleto i okolic [..], początkowo inwestycja miała być jedynie miejscem, w którym Suza mogła pielęgnować swoje korzenie sprzedawać własnoręcznie przygotowane mieszanki ziół, tworzyć słowiańskie rękodzieło i dzielić się wiedzą o kulturze która od najmłodszych lat była nieodłączną częścią jej życia i co też w całym okresie działania Slavic Witch skrupulatnie wykonywała. Z czasem zielarnia stała się czymś znacznie większym, istotniejszym - miejsce odwiedzali nie tylko znajomi artystki, ale i przedsiębiorcy czy ludzie zmęczeni codziennym pośpiechem... szukający chwili wyciszenia, spokoju i miejsca które na moment pozwalało zapomnieć o zgiełku życia za drewnianymi stropami utrzymującymi zielarnie. Zielarka w spotkaniach coraz to częściej słyszała pytania o możliwość spędzenia więcej czasu poza miastem, uczestnictwa w wydarzeniach, wspólnych ogniskach czy poznania kultury dawnych Słowian nie tylko poprzez opowieści ale przede wszystkim poprzez doświadczenie jej na własnej skórze - a pomysł na osade? Dojrzewał między tymi poszukiwaniami. [..]. ________________________________________________________________________________ Artystka doskonale wiedząc że jeśli ma stworzyć miejsce będące prawdziwym domem dla słowiańskiej kultury, nie może ono znajdować się pośród betonowych ulic i neonów. Potrzebowała przestrzeni w której natura będzie równie ważna jak ludzie. Z czasem zwieńczonym długimi poszukiwaniami odnalazła teren u podnóża Mount Chiliad. Rozległe polany, puste ścieżki, śpiew ptaków i wszechobecna cisza przypominały te rodzinne strony znacznie bardziej niż jakiekolwiek miejsce w stanie San Andreas - miejsce, gdzie postanowiła stworzyć swój drugi, znacznie większy projekt 'córkę'. [..] Slavic Oasis jest częściowo atrakcją turystyczną, mocnym przedłożeniem i 'córką' wywodzącą się z długiego działania zielarni ale i niewielkim neopogańskim resortem (oazą) inspirowaną życiem dawnych Słowian. Miejsce stworzone zostaje z potrzeby zachowania własnej tożsamości i pokazania jej ludziom którzy nigdy wcześniej nie mieli okazji zetknąć się z kulturą Europy Wschodniej. Docelowo punkt stać ma się przestrzenią w której współczesny komfort spotyka się z estetyką i filozofią dawnych osad słowiańskich. Na terenie kompleksu znajdują się słomiano-drewniane chaty noclegowe inspirowane historycznym budownictwem wyposażone w wszystko, czego potrzeba do spokojnego wypoczynku. Każda z nich została urządzona z wykorzystaniem naturalnych materiałów pozyskanych z pobliskich przedsiębiorstw czy gospodarstw... drewna, lnu, słomy oraz ręcznie wykonanych ozdób przygotowanych przez zielarnie. Wnętrza wypełnia ciepłe światło lamp, zapach dębowych pniów i ziół oraz atmosfera prostoty która pozwala odciąć się od codzienności. Osada została zaprojektowana tak aby zachęcać do życia w rytmie natury. Pomiędzy chatami prowadzić mają leśne ścieżki, pojedyncze miejsca do odpoczynku, wspólne paleniska, altany oraz niewielkie zielniki w których rosną zioła wykorzystywane podczas warsztatów i przygotowywania naparów. Centralnym punktem Slavic Oasis jest ognisko pełniące jak na Słowian przystało miejsce spotkań, wieczornych rozmów, wspólnego śpiewu oraz opowieści o dawnych wierzeniach i słowiańskich tradycjach. Goście mogą wynająć chatę na jedną lub kilka nocy, odpocząć od miejskiego hałasu; napić się aromatycznych naparów przygotowanych według receptur Suzanny oraz wziąć udział w organizowanych wydarzeniach. Oaza funkcjonować ma również jako spot na biesiady, kameralne koncerty folkowe itp. . Wszystko w założeniach ma być przepełnione atmosferą szacunku wobec natury, historii i ludzi, zgodnie ze znanymi historycznymi rekonstrukcjami - Slavic Oasis tym samym czerpie inspirację z przeszłości, jednocześnie pozostając miejscem otwartym dla współczesnych odwiedzających. Podobnie jak Slavic Witch również Slavic Oasis nie powstaje z myślą o maksymalizacji zysków. Dla Suzy która dzięki swojej działalności artystycznej nie musi utrzymywać się z prowadzenia osady, projekt jest przede wszystkim kolejnym miejscem pokazania życia i kultury Slowian oraz swojej działalności artystycznej. Pierwsze miejsce stało się kameralną zielarnią i pracownią rękodzieła w Paleto Bay... tą przestrzenią codziennych spotkań, rozmów i pracy twórczej. Drugie zostaje jej naturalnym rozwinięciem: osadą wypoczynkową, w której można zatrzymać się na dłużej, zamieszkać w drewnianej chacie, obudzić się u podnóża lasów Mount Chiliad i choć na kilka dni poczuć, jak mogło wyglądać życie bliżej natury. Punktem na mapie, gdzie dawna kultura Słowian staje się inspiracją do odpoczynku, odnalezienia wewnętrznego spokoju i przypomnienia sobie że czasem największym luksusem nie jest przepych, lecz cisza - las i ciepło ognia rozpalonego pod nocnym gwieździstym niebem.6 polubień
-
**Zgodnie z zapowiedzią podczas sobotniego live'a Cher Belair, uruchomiona została internetowa zbiórka będąca kontynuacją akcji charytatywnej Canvas Of Hope, zainicjowanej przez Ezriego Clarka i Alejandro Mascarenasa przy okazji wernisażu zwieńczonego licytacją między innymi dzieł sztuki. Obecność Cher Belair w projekcie nie była przypadkowa. Modelka była bohaterką jednego z obrazów namalowanych przez Ezriego kilka miesięcy wcześniej. To właśnie ona zaproponowała, aby beneficjentem całej inicjatywy została Vinewood Hope Cancer Foundation, na co oboje jednogłośnie wyrazili zgodę. Osoby, które nie miały okazji uczestniczyć w wydarzeniu lub chciałyby nadal wesprzeć akcję, mogą dokonać wpłaty za pomocą kilku dostępnych metod płatności. Organizatorzy podkreślają, że całość zebranych środków zostanie przekazana bezpośrednio na rzecz Vinewood Hope Cancer Foundation po zakończeniu zbiórki, której finał zaplanowano na 20 lipca o godzinie 00:00.** ((wpłacacie fundusze na /datek po uprzednim wrzuceniu tutaj narracji))5 polubień
-
5 polubień
-
Dnia 13.07, o godzinie okolo 23:15, pod jednym z klubow na Vespucci doszlo do strzelaniny, w wyniku ktorej zginelo dwoch dzieciakow. Napastnikow bylo trzech, podzieleni na dwa motocykle. Na kamerach mozna bylo uchwycic jak jeden z strzelcow zaklada maske, lub wchodzi/wychodzi z klubu - po zidentyfikowaniu mozna bylo ustalic ze byl to Neville Ferguson, czyli strzelec ktory pierwszy otworzyl ogien. Pozostala dwojka jest nieznana, byli zamaskowani od stop do glow, mieli tez na sobie rekawiczki. Sprawdzenie kamer w okolicy Vespucci nie pomogly w ustaleniu tozsamosci pozostalej dwojki, mozna bylo tylko ustalic ze strzelcy odrazu skierowali sie w strone Davis. Na jednym z motocykli znajdowal sie dzieciak bez maski - Ethan Snyder, ktory nie bral udzialu w strzelaninie, byl jedynie chwile wczesniej pobity w wewnatrz klubu. Na obecny moment, cala czworka pozostaje na wolnosci.4 polubienia
-
4 polubienia
-
Written by Lukas Wright - Daily Globe 13/07/2026 W niedzielny wieczór we wnętrzu La Cielo goście uczestniczyli w kameralnym wydarzeniu Canvas of Hope, którego celem było wsparcie działalności Vinewood Hope Cancer Foundation. Pomysłodawczynią inicjatywy był Ezri Clark, który przygotował autorską wystawę obrazów zatytułowaną "Interpretacje ludzkich pragnień". Pięć prac przedstawiało różne oblicza ludzkich dążeń - od miłości, przez władzę i bogactwo, aż po nieśmiertelność oraz piękno. Każdy obraz został opatrzony krótkim komentarzem autora, wyjaśniającym jego przesłanie. Kulminacyjnym momentem wieczoru była aukcja charytatywna. Pod młotek trafił obraz przedstawiający modelkę Cher Belair, zatytułowany "Piękno". Dzieło ukazywało modelkę jako osobę świadomie kreującą własny wizerunek, jednocześnie zwracając uwagę na to, jak piękno bywa oceniane, wystawiane na pokaz i - dosłownie tego wieczoru - wyceniane. W wydarzenie zaangażowali się również partnerzy. Royal Geneve przekazało na licytację luksusowy zegarek Richard Mille RM 67-01 Black Gold, natomiast Auto Exotic wystawiło samochód Lampadati Casco. Najwyższe kwoty osiągnęły: - obraz "Piękno" przedstawiający Cher Belair - 230 000 dolarów, - zegarek Richard Mille RM 67-01 Black Gold - 427 000 dolarów, - Lampadati Casco - 710 000 dolarów. Po doliczeniu dobrowolnych datków uczestników oraz wsparcia ze strony La Cielo, łączna kwota przekazana na rzecz Vinewood Hope Cancer Foundation wyniosła 2 500 000 dolarów! Po wydarzeniu głos zabrał również właściciel La Cielo Alejandro Mascarenas. W swoim wpisie zwrócił uwagę, że choć część gości przyszła głównie po to, by spędzić wieczór w lokalu, nie zabrakło osób, które z zainteresowaniem słuchały opowieści o obrazach i chętnie włączyły się w licytację. To właśnie dzięki nim oraz wszystkim darczyńcom udało się zebrać imponującą kwotę na rzecz Vinewood Hope Cancer Foundation. Na tym pomoc się jednak nie kończy. Osoby, które nie mogły pojawić się na wydarzeniu i chciałyby wesprzeć inicjatywę, mają taką możliwość. Zbiórka pozostaje otwarta do 20 lipca, do godziny 00:00. Szczegóły oraz link do zbiórki dostępne są poniżej:4 polubienia
-
maybeimtheissue
zniszczyc.samotnosc i 2 innych polubił temat przez maybeimtheissue
3 polubienia -
3 polubienia
-
3 polubienia
-
**Na jednym z zabezpieczonych nagrań monitoringu widać grupę Albańczyków wchodzących do klatki schodowej. Od tej chwili ich dalsze losy pozostają nieznane, a wokół całej sprawy zaczęły narastać kolejne plotki i domysły.**3 polubienia
-
"Nie powstali z niczego. Wywodzą się z dawnej siatki przemytniczej działającej w porcie Los Santos od ponad dekady, zajmującej się przerzutem towaru, fałszowaniem dokumentów przewozowych i praniem pieniędzy przez kilka firm-przykrywek na nabrzeżu. Siatka od lat miała swoich ludzi rozsianych po mieście... kurierów, magazyny przeładunkowe, kontakty w porcie i na cłach. Prowadził ją jeden człowiek, stary, ostrożny i niemal niewidoczny dla władz - Don Esteban Reyes. To on trzymał wszystko w garści przez lata." ________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Wszystko zaczęło się sypać, gdy w 2023 roku Reyes podjął decyzję o zamknięciu interesu. Nie było czystki, nie było wojny... był po prostu wiek, zmęczenie i coraz większe ryzyko. Stary uznał, że czas się wycofać, spieniężył co się dało, spakował się i zniknął z miasta, nie zostawiając następcy. Trójka ludzi zarządzających na co dzień jego lokalnymi interesami: Valbuena, Noriega i Delgado obudzili się pewnego dnia bez zaopatrzenia, bez linii kredytowej, bez ochrony z góry i bez żadnego kontaktu, który odbierałby telefon. Reyes po prostu zniknął z ich życia, zostawiając im tylko ludzi, kontakty na miejscu i puste ręce. Nie było między nimi więzów krwi. trafili do siebie w strukturach jego siatki w różnym czasie i z różnych powodów, ale odcięcie postawiło ich w tej samej sytuacji. Albo się rozejdą i spróbują ratować się w pojedynkę, albo spróbują wstać z kolan razem. Wybrali to drugie. Tak narodzili się Los Santeros nie jako filia czegokolwiek, ale jako coś, co musieli zbudować sami, od zera, bez siatki bezpieczeństwa za plecami. Interes Reyesa nigdy nie inwestował w nieruchomości na własność. Wszystko, co miał, to wynajmowane mieszkania dla ludzi i skromny budżet operacyjny, który zniknął razem z jego wyjazdem. Valbuena, Noriega i Delgado zostali więc z niczym poza kilkoma pokojami do wynajęcia i garstką ludzi. To właśnie na Vespucci, w cieniu palm i turystycznego ruchu, postanowili postawić fundament nowej organizacji. Dzielnica dawała im coś, czego nie miały inne części miasta, anonimowość w tłumie. Wynajmowane apartamenty, ciągła rotacja ludzi, plaża pełna obcych twarzy. Nikt nie zwraca uwagi na kolejny van zaparkowany przy promenadzie. Los Santeros od początku nie stawiali na jedną gałąź działalności. Odcięci od dawnego zaopatrzenia, musieli sami wygenerować kapitał na start i to szybko. Valbuena i Noriega wzięli na siebie kradzieże i przerób aut, dzieląc się robotą po połowie. Delgado wziął na siebie handel narkotykami. ________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Kradzieże samochodów - Najprostszy i najszybszy sposób na gotówkę, dlatego to właśnie na nim skupiła się większość ludzi. Valbuena odpowiada za samą robotę: namierzanie aut, same skoki, pierwszy przerób. Bez własnego warsztatu musi na razie polegać na prowizorycznych punktach, wynajętym garażu na godziny, znajomym mechaniku robiącym to po godzinach, ciągłej zmianie lokalizacji, żeby nie zostawiać śladu. Otwarcie własnego warsztatu to dla niego priorytet numer jeden, koniec z uzależnieniem od cudzych garaży i cudzych zasad. Noriega bierze na siebie drugą połowę tego samego interesu: zbyt. Szuka kupców, umawia się z paserami, pilnuje, żeby przerobiony towar znikał z miasta zanim ktokolwiek zacznie zadawać pytania, i rozwiązuje na bieżąco problemy, kiedy jakaś sztuka zalega za długo w niewłaściwym miejscu. Marzy mu się własny komis czy plac samochodowy, miejsce, gdzie mógłby wreszcie legalnie ruszać towarem zamiast wiecznie szukać kupca na każdą sztukę od nowa i umawiać się po ciemku na parkingach. Handel narkotykami - Najtrudniejszy filar do odbudowania, bo to właśnie tu odcięcie zabolało najbardziej. Bez dawnych kanałów Reyesa nie ma już regularnych dostaw ani ustalonych cen. Delgado musi od zera szukać nowych, dużo mniejszych i mniej pewnych źródeł takich jak pojedynczych przemytników czy lokalnych producentów. Dystrybucja na razie odbywa się na plaży, na parkingach klubów, w których nie mają żadnych wpływów, i przez zaufanych ludzi chodzących od klienta do klienta. Klub nocny, o którym marzy, dałby mu wreszcie stały punkt w którym transakcja ginie bez śladu. ________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Pierwsze miesiące to czysta improwizacja. Żadne z trojga nie rządziło resztą. Od początku ustalili, że ważne decyzje zapadają wspólnie, po trzy głosy, bez prawa weta dla nikogo. W praktyce oznaczało to jednak sporo tarć: szybkie skoki, szybki zysk, minimum planowania, bo trudno było się zgodzić na wolniejsze, bardziej metodyczne podejście, kiedy każde z nich miało inny pomysł na tempo. To działało, dopóki organizacja była mała. Kiedy zaczęła rosnąć, zaczęły się problemy, wpadki, ludzie działający na własną rękę, konflikty terytorialne z lokalnymi szajkami, które już siedziały na Vespucci przed nimi. Punktem zwrotnym była seria wpadek na przełomie 2026 roku kilku ludzi Valbueny wpadło na gorącym uczynku przy przerobie skradzionego auta w tymczasowym garażu, bo nikt nie zweryfikował wcześniej, że okolica jest akurat pod obserwacją LSSD. Na wspólnym zebraniu trójka zgodziła się co do jednego: koniec z chaotycznymi ruchami na ślepo. Przestali działać jak przypadkowa uliczna szajka, ale to wciąż ekipa, nie korporacja - dalej trzyma się na lojalności i strachu, nie na papierach i procedurach. Nikt nikogo nigdzie nie przenosił, wszyscy dalej kręcą się po tej samej ulicy, na tym samym kawałku Vespucci, znają się z widzenia i wpadają na siebie codziennie. Zmieniło się to, kto za co odpowiada i kto komu musi zgłosić robotę zanim ją ruszy: jasny podział zadań między ludźmi od aut a ludźmi od towaru, obowiązek zgłoszenia większej roboty capitanowi albo jednemu z trojga, wcześniejsze sprawdzenie terenu zamiast wchodzenia na czuja. Rozdzielili zadania, nie ludzi. Wszystkie decyzje strategiczne, nowe terytorium, duże zlecenia, przyjęcie kogoś do wewnętrznego kręgu te decyzje nadal zapadają wyłącznie wspólnie, we trójkę. Los Santeros trzymają się kilku prostych, ale sztywno egzekwowanych zasad: żadnej przemocy wobec cywilów bez wyraźnej potrzeby, żadnej roboty na własną rękę bez zgody odpowiedniego capitana lub jednego z trojga, lojalność wobec organizacji ponad wszystko. Zdrada traktowana jest wyłącznie jako sprawa wewnętrzna... nigdy nie trafia na ulicę, nigdy nie trafia do departamentu. ________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Organizacja przestała być trójką ludzi z resztkami dawnej ekipy Reyesa, zdanych wyłącznie na siebie. To teraz zorganizowana ekipa z rosnącym terytorium w Vespucci, rozbudowującą się siecią zbytu skradzionych aut i stałym, choć wciąż niepewnym, kanałem dystrybucji narkotyków. Czego im brakuje, to własnych czterech ścian, które pozwoliłyby wreszcie działać z jednego miejsca, zamiast improwizować na ulicy każdego dnia od nowa. Wszystko, co mają, zbudowali sami, bez wsparcia z zewnątrz i bez siatki bezpieczeństwa, na której mogliby się oprzeć w razie porażki. ________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ "Pytanie, które wisi w powietrzu, nie dotyczy już Reyesa i jego starego interesu ten rozdział zamknięto bezpowrotnie. Dotyczy tego, czy zdążą postawić własne lokale i urosnąć na tyle, zanim inne grupy w mieście w ogóle zorientują się, że na Vespucci wyrasta ktoś nowy i zdecydują się to zmienić siłą."3 polubienia
-
Royal Geneve (kapitał $1,500,000) **Ostatni okres w wykonaniu ROYAL GENEVE upłynął pod znakiem wzmacniania relacji biznesowych oraz dalszego rozwijania zaplecza spółki. Rozszerzenie współpracy z Auto Exotic, kontynuacja działań z BLENZ oraz rozmowy z ambasadorami pokazują, że firma koncentruje się na projektach o długofalowym charakterze. Choć tym razem zabrakło premiery nowej kolekcji, obecne działania stanowią naturalną kontynuację wcześniejszych ruchów i przygotowują grunt pod kolejne inicjatywy. To spokojniejszy okres, który pozwala spółce uporządkować bieżące projekty i utrzymać silną pozycję w segmencie dóbr luksusowych.** **Spółka po potrąceniu wydatków uzyskuje pułap $400.000 (Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów amerykańskich) wypłacanych, co tydzień w przestrzeni czterech tygodni w ramach dywidendy przeznaczonej do podziału między udziałowców.**3 polubienia
-
3 polubienia
-
3 polubienia
-
3 polubienia
-
[14/07] GrimGrinch - Hopout
sekta ludzi zasad oraz jeden pozostały polubił temat przez straightouttala
chukyrich sprawdza i udostepnia bo fajnie nawinal2 polubienia -
The Jack Boys; Raines Circuit
Apogeum oraz jeden pozostały polubił temat przez stena
- Rosnąca liczba kradzieży samochodów Według najnowszych doniesień lokalnych mediów liczba kradzieży samochodów na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy wzrosła o blisko 9%. Wraz z pojazdami z ulic znikają również ich właściciele... a raczej ich oszczędności, ponieważ wartość jednego skradzionego auta może sięgać nawet dwustu tysięcy dolarów. Współczesne kradzieże pojazdów stanowią coraz większy problem zarówno dla mieszkańców, jak i służb porządkowych. Właściciele droższych samochodów powinni pamiętać, że odpowiednie zabezpieczenie auta nie jest już luksusem, lecz koniecznością. Alarmy, blokady mechaniczne czy nowoczesne lokalizatory GPS często okazują się skuteczną przeszkodą dla przestępców i zwiększają szansę na szybkie odzyskanie skradzionego pojazdu. Departament Policji regularnie analizuje statystyki dotyczące tego rodzaju przestępstw, a organizacje monitorujące rynek motoryzacyjny publikują raporty pokazujące, które modele samochodów najczęściej padają łupem złodziei. Szczególnie narażone są pojazdy wyposażone w przestarzałe zabezpieczenia lub cieszące się dużą popularnością na rynku części zamiennych. Skradzione auta rzadko trafiają wyłącznie na czarny rynek. Bardzo często wykorzystywane są podczas innych przestępstw, takich jak przemyt nielegalnych towarów, handel narkotykami czy ucieczki z miejsca zdarzenia. Dla sprawców oznacza to możliwość utrudnienia identyfikacji oraz skierowania podejrzeń na prawowitego właściciela pojazdu. Rozwój technologii sprawił, że zmieniły się również metody działania złodziei. Coraz częściej wykorzystują oni urządzenia przechwytujące sygnał kluczyków bezprzewodowych, kopiują elektroniczne identyfikatory lub próbują włamać się do systemów sterujących pojazdem. Zdarza się również, że przestępcy unieszkodliwiają lub zagłuszają lokalizatory GPS, aby utrudnić odnalezienie samochodu. Eksperci zgodnie podkreślają, że najlepszą ochroną pozostaje połączenie kilku różnych zabezpieczeń oraz zachowanie ostrożności podczas parkowania. Nawet najbardziej zaawansowany system nie zastąpi zdrowego rozsądku, jednak może znacząco utrudnić działanie złodziejom i zwiększyć szanse na odzyskanie utraconego pojazdu.2 polubienia -
2 polubienia
