Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 22.07.2026 w Odpowiedzi

  1. **W najnowszym materiale Lainey postawiła na krótki SHORTS makijażu oka - zaprezentowano makijaż oka wykonany przy użyciu paletki BC Cosmetics - Venus Shades Eyeshadow Palette (Carmen), skupiając się na technikach, które pozwalają optycznie wydłużyć i otworzyć małe, skośne oczy. Całość rozpoczyna się od przygotowania powieki bazą pod cienie, dzięki czemu kolory zyskują większą intensywność oraz trwałość. Następnie na ruchomą powiekę zostaje nałożony jasny, cielisty odcień, który wyrównuje koloryt i tworzy odpowiednią bazę pod kolejne etapy makijażu. Materiał ma charakter krótkiego poradnika, pokazując, że odpowiednie rozmieszczenie cieni oraz precyzyjna technika aplikacji potrafią znacząco wpłynąć na końcowy efekt makijażu. Zastosowane wskazówki sprawiają, że nawet prosty makijaż oka nabiera profesjonalnego wyglądu i może zostać z łatwością odtworzony na co dzień. Lainey, bezpośrednio skupia się tutaj na oczach, ale pokazuje pełny makijaż oka. W kolejnych częściach modelka, prezentuje się już w pełnym makijażu. Sama Lainey, opowiada w tle jak przygotować takie oko - w jej głosie słychać na pewno stres. Video ma wstawki z prezentacji paletki od BC COSMETICS.** **Odcinek** Chodź pokażę Ci, jak wykonać makijaż oka na skośnych i mniejszych oczach - tak by wyglądał dobrze. Dzisiaj będę pracowała na paletce od BC Cosmetics - Venus Shades Eyeshadow Palette z imieniem Carmen. Okej.. Ja już przygotowałam modelce bazę - nałożyłam korektor na powieki, dookoła brwi i pod oczy. Dlaczego nie zaczynam od podkładu? Nie chcę, aby potem cienie osypywały się na przygotowany już podkład, puder. Na sam początek nakładam bazę pod cienie. Dzięki niej makijaż będzie bardziej trwały, a kolory zyskają na intensywności. - Zaczęła od przygotowania powieki bazą pod cienie, żeby kolory były bardziej intensywne i utrzymały się przez cały dzień. Następnie na całą ruchomą powiekę nałożyłam jasny, cielisty cień jako bazę. Następnie wybieram chłodny różowo-bordowy odcień. Wklepałam go w zewnętrzny kącik oka i bardzo delikatnie wyciągnęłam cień ku górze oraz na zewnątrz. Przy małych i skośnych oczach nie zamykamy całej powieki ciemnym kolorem - zamiast tego budujemy kolor głównie na zewnętrznej części oka. Dzięki temu spojrzenie wydaje się bardziej otwarte i wydłużone. - Okrężnymi ruchami delikatnie rozciera cień, budując intensywność koloru warstwa po warstwie. Ten sam cień przeciągnęłam również pod dolną linią rzęs, ale tylko do połowy oka. Pozostawienie wewnętrznego kącika jasnego sprawia, że oczy wydają się większe. - Małym pędzelkiem subtelnie rozprowadza pigment pod dolnymi rzęsami. Następnie dołożyłam ciemniejszy, burgundowy cień, którym pogłębiłam sam zewnętrzny kącik. Wszystko dokładnie rozblendowałam miękkim pędzlem, żeby przejścia między kolorami były płynne i wyglądały jak delikatna mgiełka. - Punktowo nakłada ciemniejszy cień, a następnie miękkim pędzlem zaciera granice między kolorami. Przyszedł czas na eyeliner. Zamiast bardzo grubej kreski stworzyłam cienką linię tuż przy rzęsach i zakończyłam ją lekko uniesioną jaskółką. To świetny trik przy skośnych oczach - nie zabiera miejsca na powiece, a pięknie podkreśla ich naturalny kształt i optycznie je wydłuża. - Precyzyjnym ruchem maluje cienką kreskę, kończąc ją subtelną jaskółką. ((ucięła tu dokładnie dłuższy czas rysowania kreski)) W wewnętrznym kąciku nałożyłam jasny, perłowy cień z odrobiną różowego połysku. To mały detal, ale pięknie odbija światło i dodaje świeżości spojrzeniu. - Niewielkim pędzelkiem nakłada rozświetlający cień w wewnętrznym kąciku oka. Na linię wodną aplikuję jasną kredkę zamiast czarnej. Dzięki temu oczy wydają się bardziej otwarte i wypoczęte. - Tutaj zrobiła cięcie i pokazała już finalny efekt wykonanego makijażu u modelki robiąc przejścia i zbliżenia na oko - w tle dopowiada kilka zdań. Jeśli masz małe, skośne oczy, zapamiętaj te trzy triki: rozcieraj cienie bardziej na zewnątrz niż do góry, nie zamykaj całej powieki ciemnym kolorem, cienka kreska i rozświetlony wewnętrzny kącik zrobią ogromną różnicę. Do wykonania tego makijażu użyłam paletki BC Cosmetics – Venus Shades Eyeshadow Palette od Carmen w odcieniach burgundu, malinowego różu i ciepłego beżu z satynowym rozświetleniem. Taki dobór kolorów świetnie podkreślił ciemne tęczówki mojej modelki i pięknie współgra z naturalnie skośnym kształtem oczu. - **Nagranie zakończyło się i zaczęło lecieć od nowa...**
    17 polubień
  2. Urodzona 15 listopada 2006 roku Georgia Sarkisian to młoda, wszechstronna artystka, która świetnie odnajduje się w podwójnej roli – raperki i producentki muzycznej. Choć jej głównym konikiem jest produkcja, swoimi umiejętnościami wokalnymi za mikrofonem w niczym nie ustępuje twórcom, którzy skupiają się wyłącznie na rapowaniu. Georgia działa pod minimalistyczną ksywką "gigi!" często do swojego nickname dodaje emotikonę ducha - 👻. Produkcji nauczyła się jako nastolatka a dokładniej w wieku trzynastu lat, zawsze ją ciągnęło do muzyki - słuchania, czy działania w niej na tym etapie. Młoda Sarkisian ma rodziców, którzy wręcz przesadnie się o nią troszczą. Sama uważa ich za nadopiekuńczych i czuje, że zdecydowanie za bardzo wtrącają się w jej prywatne sprawy. Głównie z tego powodu już od czternastego roku życia marzy o tym, by w końcu wyprowadzić się z domu. Ta chęć usamodzielnienia się i wyrwania spod ich kontroli mocno napędza ją do działania i stanowi jej największą motywację. Georgia miała też romantyczny epizod z Emilio Villą, raperem tworzącym muzykę pod pseudonimem Rabbit2xWay. O tym, że byli w związku, świadczyło ich wspólne zdjęcie na LifeInvaderze, które jednak z czasem zniknęło z jej profilu. Ten emocjonalny rollercoaster mocno ją zaatakował dosyć mocno od środka. Przestała patrzeć na świat przez /różowe okulary/, a całe to doświadczenie przelała bezpośrednio na swoją twórczość. Zrozumiała, że szczere rozczarowanie, nietypowa złość i trudne emocje to najlepszy motywator do robienia muzyki. Zamiast iść na kompromisy, zaczęła przetwarzać swoje uczucia w amatorską muzykę znajdująca się na platformie soundcloud, uświadamiając sobie ostatecznie, że tak samo w miłości najważniejsza jest dla niej autentyczność i stuprocentowa niezależność, dlatego stara się hamować współpracę od raperów typu ghost-text (nawijanie o czymś, czego się nie ma). Aktualnie Georgia chętnie chwali się swoim nowym chłopakiem, który pochodzi z Florydy, a dokładniej z Jacksonville. Mowa o Ellsworthcie Mitchellu, który w muzycznym podziemiu działał jako producent pod ksywką 904SW0RTH i stanowi połowę duetu 904Vill2Boyzz. Chłopak ma za sobą niedoszłą karierę w futbolu amerykańskim, którą przerwała kontuzja, dlatego przeniósł się do Kalifornii, by w pełni poświęcić się rozwijaniu swojego unikalnego, ulicznego brzmienia. Wspólna pasja do produkcji i muzyki szybko ich połączyła. Para cieszy się obecnie bardzo szczęśliwym i zgranym związkiem. W mediach społecznościowych regularnie dzielą się wspólnymi chwilami, na każdym kroku pokazując, że są w sobie bez pamięci zakochani i dając fanom do zrozumienia, że to jednak nastoletnia miłość która przeżyje sporo a wręcz opisują sami tą miłość tak jakby miała być na zawsze. Choć w rzeczywistości Georgia to biała dziewczyna wychowana w spokojnym, wręcz ułożonym środowisku, w sieci mocno promuje się jako "hoodgirl". Przed słuchaczami i obserwatorami kreuje się na osobę z nietypowym charakterem, jakby mieszkała w trenches choć sama nie promuje braku autentyczności, kreuje się ona na kogoś kto zna się na gangowości, albo nawet i gangbanguję. Na co dzień, z dala od kamer, Georgia jest po prostu bardzo miłą, ciepłą i bezproblemową dziewczyną. Łatwo łapie kontakt z ludźmi i jest niezwykle koleżeńska w tych czasach. Gdy już kogoś do siebie dopuści, staje nawet i na głowie, żeby dbać o tę relację: dla swoich znajomych potrafi oddać całe serce aby wszystko wytrwało, zawsze starając się być najlepszą i najbardziej lojalną przyjaciółką, na którą można liczyć w każdej sytuacji. Poza ciągłym przesiadywaniem w studiu nagraniowym i kreowaniem swojego internetowego wizerunku, Georgia ma jeszcze jedną ogromną pasję. Jest nią koszykówka. Dziewczyna to zagorzała fanka Chicago Bulls i z uśmiechem na twarzy śledzi rozgrywki swojej ulubionej drużyny. Szczególną sympatią darzy zawodnika Litwy jak i zarazem Bulls - Matasa Buzelisa. Wręcz uwielbia tego zawodnika, doceniając jego świetne umiejętności oraz styl gry na parkiecie. Zamiłowanie do kosza idealnie dopełnia jej codzienność. Kwestia edukacji to w domu temat, który regularnie wywołuje potężne burze przy rodzinnym stole. Jako dziewczyna wkraczająca w dorosłość, Georgia znajduje się na etapie wyboru drogi życiowej po szkole, a oczekiwania jej nadopiekuńczych rodziców całkowicie mijają się z jej marzeniami. Oni widzą dla niej bezpieczną, przewidywalną przyszłość, nieustannie naciskając na najbardziej prestiżowe studia i zdobycie powszechnie szanowanego zawodu. Produkowanie bitów i rapowanie traktują z przymrużeniem oka, uważając to za niepoważną zachciankę, z której ich córka na pewno wkrótce wyrośnie. Dla Georgii muzyka to jednak całe życie i jej jedyny plan na przyszłość. Często musi ukrywać przed nimi, jak dużo czasu i energii poświęca na tworzenie nowych numerów jako "gigi!", żeby tylko uniknąć kolejnych kazań o zmarnowanym potencjale i nieodrobionych lekcjach. Ten nieustanny nacisk na edukację i całkowity brak zrozumienia dla jej pasji strasznie ją irytuje i przytłacza. Jednocześnie ta sytuacja działa na nią jak motywacja aby udowodnić rodzicom że jednak to /gra warta świeczki/. Frustracja napędza ją do cięższej pracy w studiu. Chce jak najszybciej osiągnąć sukces, udowodnić rodzicom, że potrafi utrzymać się z własnej twórczości, i wreszcie z czystym sumieniem spakować walizki, by odciąć się od ich kontroli i rozpocząć w pełni niezależne życie na własnych zasadach. Choć muzyka zajmuje najważniejsze miejsce w jej sercu, Georgia ma też inne, skryte pragnienia. Jednym z nich jest modeling. Nie musi to być od razu wielki kontrakt z luksusową agencją mody. Dziewczyna po prostu marzy o tym, by spróbować swoich sił przed obiektywem i zapozować dla jakiejkolwiek marki. Traktuje to jako kolejne pole do wyrażenia siebie i swojego wykreowanego wizerunku. Jej ogromna miłość do koszykówki również nie ogranicza się wyłącznie do siedzenia na kanapie i kibicowania Chicago Bulls. Georgia ma niezwykle ambitne, sportowe marzenie: chciałaby rozegrać chociaż jeden pełny sezon jako zawodniczka w lidze NCAA dywizji pierwszej. Sama myśl o rywalizacji na tak wysokim akademickim poziomie i poczuciu parkietu pod butami niesamowicie działa na jej wyobraźnię. Z kolei w kwestii muzyki i własnego projektu kryjąc się pod pseudonimem "gigi!", młoda Sarkisian nie uznaje półśrodków. Jej cele są bardzo konkretne i mierzalne. Celuje w miliony odsłuchów na platformach streamingowych i chce zarobić swój pierwszy, okrągły milion dolarów z samej twórczości. Pieniądze i statystyki to dla niej jednak nie tylko zaspokojenie własnego ego które jest wysokie. To przede wszystkim ostateczny argument i dowód dla nadopiekuńczych rodziców, że jej pasja to dochodowy biznes, który w końcu zapewni jej całkowitą niezależność i bilet w jedną stronę do upragnionej wolności. Mimo że Georgia potrafi być świetną i lojalną przyjaciółką, ma też swoją ciemną stronę, która potrafi mocno dać się we znaki w jej otoczeniu. Jej największą wadą jest bardzo wysokie ego, choć niektórzy traktują to jako plus. Dziewczyna ma tendencję do stawiania siebie, swoich celów i własnej kariery absolutnie na pierwszym miejscu. W pogoni za muzycznym sukcesem, milionami odsłuchów i wymarzoną niezależnością, zdarza jej się traktować innych nieco instrumentalnie lub po prostu ignorować ich perspektywę. Głęboko wierzy, że jej wizja świata jest tą jedyną właściwą, co bywa trudne do zniesienia, szczególnie podczas wspólnej rozmowy w studiu, bądź po prostu podczas przebywania w jej studiu. Z tym wiąże się kolejna ciężka cecha jej charakteru, czyli całkowity brak ustępliwości. Georgia po prostu nie potrafi odpuszczać ani iść na kompromisy. Niezależnie od tego, czy kłóci się z nadopiekuńczymi rodzicami o swoją wymarzoną przyszłość, wymienia zdania z chłopakiem, czy negocjuje z kimś z branży, zawsze musi postawić na swoim. Nawet gdy powoli brakuje jej logicznych argumentów, zapiera się i nie robi ani pół kroku w tył. Ta potężna upartość często prowadzi do niepotrzebnych konfliktów, bo dla młodej Sarkisian przyznanie komuś racji to oznaka słabości, na którą przy swoim mocnym wizerunku nie chce i nie potrafi sobie pozwolić.
    12 polubień
  3. Justin Mula to dwudziestopięcioletni mieszkaniec dzielnicy Morningwood w Los Santos, stanu San Andreas. Urodził się i wychował w skromnej, włosko-amerykańskiej rodzinie. Jego matka, Gina Mula, pracowała jako fryzjer w małym, ubogim zakładzie fryzjerskim na obrzeżach dzielnicy, gdzie klientela nie była najbogatsza, lecz lokalna, co wpływało na relacje między pracownikami, a klientami. Ojciec Justina zarabiał jako taksówkarz; Długie zmiany za kółkiem, ciągłe kursy po ulicach miasta i zbieranie napiwków, które przeznaczał na słodycze dla syna. Małżeństwo Mula starało się wychować Justina na porządnego gościa. Jako dzieciak nie należał do tych rozkrzyczanych, wiecznie narzekających smarkaczy. Spokojny dzieciak jednocześnie był ciekawy świata. Przez to nie był w stanie skupić się na jednym konkretnym hobby. Łapał się tego, co wpadało mu w oko - raz sport, raz gry, czasami nawet muzyka, bądź rysowanie. Większość porzucał po kilku tygodniach, gdy zatracał się początkowy blask. Jednym z miejsc, w których Justin spędzał najwięcej czasu po szkole, był salon fryzjerski jego matki. Gina dbała o to, żeby syn się nie nudził. Te popołudnia zapadły mu w pamięci - zapach lakieru i szum suszarki. Mula już jako nastolatek zwracał na siebie uwagę płci pięknej. Regularne rysy twarzy, ciemne włosy, zadbane dłonie i inne rzeczy robiły swoje. Dziewczyny same się do niego uśmiechały. Z czasem to spore zainteresowanie ze strony kobiet wpłynęło na jego osobowość. Dziś, jako dorosły, Justin przejawia wyraźne narcystyczne cechy. Kocha centrum uwagi, jego wygląd zewnętrzy jest obsesją, lecz mimo licznych okazji i ciągłego zainteresowanie ze strony kobiet, Justin wciąż nie potrafi stworzyć trwałego związku. Żadna z nich nie jest w stanie na dłużej przykuć jego uwagi. Co więcej, choć na zewnątrz wygląda jak typowy babiarz, w rzeczywistości przejawia zaskakująco niskie zainteresowanie życiem seksualnym. Wiele kobiet, które liczyły na namiętne noce z zadbanym facetem, wychodziły z mieszkania z niczym, bez spełnionych oczekiwań. Rodzice nie odegrali znacznej roli w kształtowaniu zawodowej drogi Justina. W pewnym stopniu wpływ miał jego staruszek, który pracował jako taksówkarz, co przełożyło się na przyszłość chłopaka (Ostatnie trzy miesiące pracował jako taksówkarz.). Sytuacja finansowa rodziny nie należała do najlepszych, co sprawiało, że Justin już jako dzieciak obserwował, jak trudno o stabilny dochód w LS. Znacznie większy wpływ miał sąsiad rodziny, Freddy Vercera. Oficjalnie zajmował się handlem damską galanterią w dzielnicy Morningwood. Poza głównym planem Vercera był kluczowym zapleczem dla operacji grupy działającej w tej samej dzielnicy, Prosperity Street Crew. Zamysł operacji był prosty i skuteczny - kradzież pojazdów. Vercera wprowadził Justina w świat przestępczości i półświatek działający w jego rodzinnej dzielnicy. Okres świetlności Prosperity Street Crew trwał lata. Największa aktywność przypadała od 2007 do 2016 roku. W tym czasie organizacja stworzyła rozbudowaną sieć wokół całego procederu. Justin dołączył do tego środowiska dopiero w końcowym okresie. Miał wówczas szesnaście lat, przez co nikt nie chciał zrzucać na niego wielkiej odpowiedzialności, jak i zaufanie wobec jego osoby było niskie. Mula zamiast działać bezpośrednio, co groziło "dekonspiracją" - pełnił funkcję kierowcy dla współpracowników Vercery, gdy tylko zdobył licencję kierowcy. Wprowadzenie go w głębszy ciąg zdarzeń było niekorzystne dla niego, jak i wszystkich rzezimieszków zakręconych wokół tematu. Odpowiadał głównie za przewożenie członków grupy przed rozpoczęciem zaplanowanych działań oraz odbieranie ich po zakończeniu działań. Stanowił ważny element logistycznego zaplecza, co budowało w głowie Justina poczucie wartości. Przez krótki czas pracy w procederze poznał ułamek realiów przestępczego środowiska, o którym mało słyszał od rodziców. Jakiekolwiek informacje poznawał przez sieć, bądź plotki oblegające jego okolicę. W 2026 roku Justin Mula prowadzi na pierwszy rzut oka całkowicie zwyczajne życie. Oficjalnie pracuje jako taksówkarz, rozliczając się z osiąganych dochodów, wedle przepisów. Dla większości osób, które miały z nim kontakt, jest po prostu kierowcą przemierzającym ulice LS w poszukiwaniu kolejnych kursów. Nie wzbudza większych podejrzeń, nie afiszuje się ze swoją przeszłością, jedyne o czym gada jest jego świetny wygląd. Zniknięcie Freddyego Vercery, który wyleciał na wschodnie wybrzeże, sprawiło, że rola kierowcy w życiu Justina zniknęła tak samo. Mimo wszystko twierdzenie, że Justin porzucił przestępczy styl życia jest dalekie od prawdy. Chociaż jego codzienność opierała się na legalnym źródle dochodu, od czasu do czasu dorabiał na boku. Przez kilkanaście ostatnich miesięcy działał jako freelancer, który olewał spektakularne akcje. Traktował to bardziej jako dodatkowe źródło forsy. W dni wolne od pracy wybierał odludne części miasta, gdzie ruch był mniejszy, a ryzyko jeszcze niższe. Wykradał pojedyncze elementy samochodów, które miały faktyczną wartość. Dodatkowe pieniądze pozwalały mu kupić wygodne buciory do spędzania dni w taksówce. W tym samym czasie w Morningwood zaczęli zrzeszać się świadkowie wydarzeń zeszłej dekady. Coraz częściej rozmawiano o odbudowaniu starych struktur Prosperity Street Crew. Powrót większości ze starej gwardii był niemożliwy. Odsiadywanie wyroki, ostatnie lata w ośrodkach dla emerytów, bądź śmierć sięgnęła wspomnianą część organizacji. Odpowiedzialność za odbudowę spadła na głowy niższego szczebla. Justin nie brał udziału w pierwszych tygodniach odrodzenia. Po pewnym czasie zmagań starych znajomych z Morningowod, Timberlake wcielił się w ich szeregi. Przestał być kierowcą, a stał się faktycznym sprawcą kradzieży, na których początkowo opierało się Prosperity Street Crew. W środowisku ludzi z Morningwood Justin Mula od dawna działa pod pseudonimem TIMBERLAKE. Źródłem ksywki jest zarówno zbieżność jego imienia z imieniem znanego artysty, jak i charakterystyczny sposób bycia, który od lat zwraca uwagę karków z jego otoczenia. Justin zawsze przykładał ogromną wagę do swojego wyglądu. Niezależnie od sytuacji dbał o fryzurę, strój, sylwetkę - jego wizerunek był jego wizytówką do wszystkiego. Każdy element Justina jest przemyślany, a ten wierzy w to, że wygląd jest najważniejszym narzędziem w budowaniu szacunku. Do pseudonimu przyczynił się tak samo jego charakter. Z Justina żaden skromniacha. Chętnie opowiada o swoich osiągnięciach, które często wyolbrzymia. W rezultacie porównanie go do światowej sławy gwiazdy pop szybko przyjęło się. Justin nigdy nie wykazywał predyspozycji do kariery wokalisty, mimo pseudonimu nawiązującego do muzyka. Nie interesowało go życie celebryty w klasycznym tego słowa znaczeniu. Zamiast talentu muzycznego posiadał coś, co wielokrotnie słyszał od przypadkowo poznanych ludzi - aparycję. Wysoki wzrost, proporcjonalna sylwetka oraz uniwersalne rysy twarzy sprawiały, że łatwo zapadał w pamięć. Zarysowana linia żuchwy i wyraźne kości policzkowe budowały jego wizerunek. W jego głowie narodził się pomysł wejścia do świata modelingu. Nie wynikał on z marzeń stania przed aparatem czy spełnianiu artystycznych ambicji. Justin chce wykorzystać modeling jako narzędzie do osiągnięcia większego celu. Ma być to środek umożliwiający zdobycie wpływów, nowych kontaktów i dostępu do ludzi, do których zwykły oprych z Morningwood nigdy nie dojdzie. Według planu, kariera modela ma przede wszystkim zaznaczyć jego pozycję, jaką stanowi w Properity Street Crew. Świat mody obraca się wokół obrzydliwie bogatych ludzi. Regularne uczestnictwo na zamkniętych wydarzeniach da możliwość poznania osób należących do wyższych sfer miasta. Bogaci ludzie często nieświadomie zdradzają szczegóły swojego majątku, które ułatwią prace reszcie przestępców z Morningwood. Modeling ma przynieść grupie zysk. LifeInvader Justin Mula
    9 polubień
  4. **Klienci ostatnio mogli zobaczyć, że kawiarnia Paleto Ocean Coffee, została zamknięta w Paleto Bay i przeniesiona do Los Santos dokładnie na Banham Canyon. Zostało wyremontowane wnętrze na Oceaniczny styl, oraz zmieniono nazwę kawiarni na ,,Ocean Coffee''.** Logo nowe Kawiarni Wystrój wnętrza: 。☆✼★━━━━━━━━━━━━★✼☆。 。☆✼★━━━━━━━━━━━━★✼☆。
    8 polubień
  5. Trzeba działać! Nate znalazł się w dość niewygodnym położeniu po tym jak z dnia na dzień wytwórnia, w której pracował przestała działać. Jednak ten nie siedział z założonymi rękami tylko zaczął działać w kierunku odnalezienia nowego managementyu czy wytwórni. Szczęśliwy bieg wydarzeń postawił na drodze countryboya Chloe Whitney ( @Nexisten) która wróciła do miasta po dłuższej przerwie i rozpoczęła działalność razem ze swoim VOIX. Długie rozmowy oraz kilka spotkań pozwoliły na to aby ci doszli między sobą do porozumienia. Tym samym Tucker podpisał się pod w/w Voix a jego manager została sama CEO przedsięwzięcia. Dodatkowo Nate znalazł się razem ze swoim "Open up" na piątym miejscu w czerwcowym Rhythm Radar. Jest to kolejne z rzędu wyróżnienie muzyka w owym zestawieniu. Na pewno pomoże mu ono nieco utrzymywać swoją pozycje na rynku muzycznym. Nate mimo mogącej panować opini cały czas pracuje w pocie czoła dopracowując nadchodzące ruchy. Jedno jest pewne- już niedługo będzie go zdecydowanie więcej. Chłopak tylko czeka, kiedy będzie mógł odsłonić karty....
    5 polubień
  6. ✬ ✬ Informacje pobyty ✬ ✬ ________________________________________________________________________________________________________________________________________________ 🌿 Pobyt podstawowy [WIĘCEJ NA DISCORDZIE NASZYCH PROJEKTÓW] Pobyt Podstawowy został przygotowany z myślą o osobach pragnących odpocząć od codziennego zgiełku i zanurzyć się w atmosferze Slavic Oasis. W ramach oferty goście otrzymują zakwaterowanie w jednej z tematycznych drewniano-słomianych chat inspirowanych życiem dawnych Słowian, nieograniczony dostęp do kuchni oraz łazienek stanowiących część wspólną kompleksu a także możliwość korzystania z centralnego paleniska, Leśnej Strefy Wypoczynku, przystani oraz wszystkich ogólnodostępnych terenów rekreacyjnych. Do dyspozycji odwiedzających pozostają również podstawowe produkty przygotowane przez gospodarzy, w tym zioła, napary i mieszanki, sezonowe owoce oraz wybrane artykuły spożywcze pochodzące z działalności Slavic Witch i współpracujących gospodarstw. Goście wynajmujący chaty wyposażone w prywatne balie wodne mogą korzystać z nich bez dodatkowych opłat przez cały okres pobytu. 🌿 Pobyt rozszerzony [WIĘCEJ NA DISCORDZIE NASZYCH PROJEKTÓW] Pobyt Rozszerzony obejmuje wszystkie udogodnienia dostępne w ramach Pobytu Podstawowego jednocześnie wzbogacając pobyt o możliwość aktywnego poznawania okolic Slavic Oasis. Goście otrzymują dodatkowy dostęp do pojazdów w tym terenowych przystosowanych do poruszania się po leśnych drogach, górskich szlakach oraz bezdrożach u podnóża Mount Chiliad. Oferta obejmuje również możliwość korzystania z jednostek wodnych cumujących przy przystani kompleksu umożliwiających rekreacyjne rejsy oraz odkrywanie uroków Alamo Sea. Przed wydaniem każdego pojazdu gospodarze przeprowadzają krótkie szkolenie z zasad bezpiecznego użytkowania oraz przekazują pozostałe niezbędne informacje. ________________________________________________________________________________________________________________________________________________ ________________________________________________________________________________________________________________________________________________ 🌿 Pobyt Zielarski[WIĘCEJ NA DISCORDZIE NASZYCH PROJEKTÓW] Pobyt Zielarski przygotowaliśmy z myślą o osobach pragnących poznać świat zielarstwa oraz tradycji Słowian przekazywanych przez pokolenia. Oferta obejmuje wszystkie świadczenia dostępne w ramach Pobytu Rozszerzonego a dodatkowo umożliwia uczestnictwo w kameralnym warsztacie tematycznym, prowadzonym przez właścicielkę Slavic Witch; Suzanne. Podczas pobytu goście dodatkowo poznają właściwości wybranych ziół, sposoby ich działania, suszenia oraz przygotowywania tradycyjnych naparów i mieszanek inspirowanych dawnym zielarstwem oraz wierzeniami i tradycjami neopogańskich Słowian. Na zakończenie pobytu każdy uczestnik otrzymuje autorską mieszankę ziół lub pamiątkowy wyrób przygotowany przez Slavic Witch. ❗ chwilowo niedostepny ❗ 🌿 Pobyt Sezonowy [WIĘCEJ NA DISCORDZIE NASZYCH PROJEKTÓW] Pobyt Sezonowy stanowi specjalną ofertę przygotowywaną z okazji najważniejszych świąt i wydarzeń w kulturze dawnych Słowian oraz ich współczesnych rekonstrukcji neopogańskich. W zależności od pory roku Slavic Oasis zmieni na chwile swój wystrój, dekoracje nawiązując tym do świąt takich jak Jare Gody, Noc Kupały, Dziady czy Szczodre Gody itp.. W ramach pobytu goście mogą uczestniczyć w tematycznych biesiadach, koncertach/spektaklach, warsztatach, wspólnych ogniskach oraz opowieściach poświęconych dawnym wierzeniom i zwyczajom! Każdy sezon przynosi nowe dekoracje, potrawy, napary oraz atrakcje przygotowane specjalnie z myślą o danym święcie dzięki czemu wizyta w oazie może stać się zupełnie nowym doświadczeniem inspirowanym cyklem natury i słowiańskiego kalendarza obrzędowego. ❗ chwilowo niedostepny❗ 🌿 Organizacja wydarzeń, imprez na terenie oazy - wyceniane indywidualnie ________________________________________________________________________________________________________________________________________________ ________________________________________________________________________________________________________________________________________________ 🌲 Leśna Strefa Wypoczynku i Kąpieli - jako dodatkowy spot w Slavic Oasis! 🌲 W jednej z części Slavic Oasis goście odnajdą wyjątkową Leśną Strefę Wypoczynku i Kąpieli. Jest to przestrzeń która pozostaje oddana sobą estetyce całego kompleksu, jednocześnie oferując nieco więcej współczesnego komfortu dla bardziej wymagających gości. Do dyspozycji w tej przygotowano dodatkowe palenisko, proste stanowiska piknikowe, kameralną leśną altanę oraz zadaszoną strefę kąpielową z niewielkim termalnym basenem otuloną aromatem dziko zbieranych i suszonych ziół rozwieszonych pod drewnianym stropem. Strefa kąpielowa stanowi nowoczesną interpretację dawnych zwyczajów a jej pobyt nawiązuje do znaczenia wody w kulturze Słowian. Kąpiel i obmywanie od dawna postrzegano jako sposób oczyszczenia ciała; odzyskania sił oraz przygotowania do ważnych świąt i zmian wyznaczanych rytmem natury (co praktykujemy na swój sposób po dziś dzień). Przy wejściu do strefy termalnej znajduje się figura Mokoszy; słowiańskiej bogini związanej z ziemią, urodzajem, wodą, kobietami i naturą. Jej obecność ma charakter symboliczny oraz stanowi ukłon w stronę słowiańskiego dziedzictwa w kierunku współczesnych rekonstrukcji dawnych wierzeń. Dla Właścicielki Mokosz pozostaje strażniczką oazy, przypomnieniem o wartościach na których opiera się całe Slavic Oasis i szacunku wobec natury. Strefa dostępna jest dla gości po złożeniu rezerwacji. Ostatnim elementem Leśnej Strefy Wypoczynku jest ukryty w pobliskiej jaskini basen. Prowadzi do niego zamaskowane wejście w jednej ze skalnych ścian kompleksu, tworząc atmosferę odkrywania sekretnego miejsca pośród natury. Kameralne wnętrze jaskini stanowi przestrzeń przeznaczoną do relaksu i wyciszenia, jednocześnie staje sie ważnym nawiązaniem do tajemniczych grot i miejsc odosobnienia które w słowiańskiej tradycji często otaczano aurą niezwykłości. ________________________________________________________________________________________________________________________________________________ ________________________________________________________________________________________________________________________________________________
    5 polubień
  7. NAZARIO & PASCUAL MERCADO Nazario i Pascual Mercado to trzydziestoletni bliźniacy wychowani w Mission Row, funkcjonujący od lat na niskim szczeblu lokalnego półświatka. Nigdy nie nosili barw konkretnej kliki ani nie budowali pozycji na przynależności do ulicznego gangu. Trzymali się na niskim kluczu, obracając pomiędzy lombardami, warsztatami, tanimi motelami oraz ludźmi, którzy zarabiali na paserce, narkotykach i wykonywaniu brudnej roboty. Ich niezależność nie wynikała z siły. Po prostu byli wystarczająco użyteczni, żeby pracować dla różnych środowisk, ale zbyt mało znaczący, aby ktokolwiek traktował ich jak realną konkurencję. Zaczynali jako zwykli złodzieje. Kradli wyposażenie z samochodów, wynosili elektronikę z magazynów i puszczali dalej przedmioty dostarczane przez innych boosterów. Z czasem przeszli do włamań mieszkaniowych, początkowo uderzając w przypadkowe lokale na Mission Row i Strawberry. Kilku ludzi z ich otoczenia wpadło przez głupie skoki, telefony pełne wiadomości i próbę sprzedania charakterystycznych przedmiotów pierwszemu napotkanemu paserowi. Mercado wyciągnęli z tego prostą lekcję: dobra robota zaczyna się jeszcze przed wejściem do budynku, a kończy dopiero wtedy, gdy fant znika z ich rąk. Przestali brać każdy adres, który wyglądał jak łatwy lick. Informacje zaczęli kupować albo wyciągać od dostawców, pracowników budynków, ludzi od przeprowadzek, klientów nocnych lokali i zadłużonych dealerów. Interesowały ich puste mieszkania, gotówka trzymana poza systemem, biżuteria, broń, narkotyki oraz towary, których właściciel nie będzie chciał oficjalnie zgłosić. Część wejść wykonywali pod konkretne zamówienie. Innym razem zabierali wszystko, co dało się szybko przepchnąć przez pasera, warsztat albo prywatnego kupca. Podział pomiędzy braćmi powstał naturalnie. Nazario przygotowuje robotę, sprawdza informacje i ocenia, czy potencjalny zarobek jest wart ryzyka. Nie lubi działać na gorąco i nie ufa cynkom pochodzącym z jednego źródła. To on organizuje późniejsze zejście z towarem, kontaktuje się z paserami i pilnuje, aby skradzione przedmioty nie wróciły na rynek zbyt blisko miejsca włamania. Pascual pracuje na ludziach. Zaczepia, buduje znajomości i wyciąga szczegóły z rozmów, które pozornie nie mają żadnego znaczenia. Potrafi tygodniami utrzymywać kontakt tylko po to, żeby dowiedzieć się, kiedy ktoś wyjeżdża, kto trzyma gotówkę w mieszkaniu albo który lokal służy jako stash spot. Mercado nie polują wyłącznie na bogatych mieszkańców. Z czasem bardziej opłacalne stały się dla nich miejsca należące do ludzi funkcjonujących poza prawem: drobnych dealerów, oszustów, bukmacherów i przestępców przechowujących pieniądze poza bankami. Takie cele rzadziej składały zawiadomienia, ale znacznie częściej próbowały odzyskać straty własnymi metodami. Bracia kilka razy zabrali rzeczy należące do niewłaściwych osób. Zamiast policji pojawiał się wtedy middleman z propozycją prostego układu: oddanie części fantów, spłata pieniędzy albo wykonanie pracy, której zleceniodawca nie chciał firmować własnym nazwiskiem. Wejście w kokainę było naturalnym rozwinięciem kontaktów zdobytych przy paserce. Początkowo kupowali niewielkie ilości od lokalnych dealerów i puszczali je dalej stałym klientom z klubów, warsztatów, moteli oraz nocnej gastronomii. Nie mieli własnego pluga ani miejsca w strukturze. Zarabiali dlatego, że byli dostępni, dyskretni i przyjmowali płatność nie tylko w gotówce, ale również w fantach, przysługach oraz informacjach. Dostęp do większych ilości otrzymali przez pośrednika obsługującego kilku detalicznych sprzedawców. Kokaina trafiała do miasta kanałem kontrolowanym przez meksykańską organizację narkotykową, jednak lokalny obrót odbywał się w środowisku, w którym każdy poziom musiał oddawać swoją część. Nad częścią rynku wisiał wpływ La Eme. nie jako bezpośredniego dostawcy, lecz struktury narzucającej zasady, pobierającej street tax i udzielającej określonym ludziom prawa do prowadzenia handlu na danym terenie. Mercado nie są członkami La Eme, nie reprezentują kartelu i nie posiadają bezpośredniego dostępu do żadnego shot-callera. Znają wyłącznie swojego middlemana. Nie wiedzą, kto organizuje przerzut, kto naprawdę posiada towar ani do kogo ostatecznie trafia rent. Dostają pakiet na kreskę, ustaloną kwotę do zwrotu i termin. Dopóki pieniądze zgadzają się na czas, mogą prowadzić biznes. Brakujący towar albo opóźnienie nie oznaczają utraty punktów u dostawcy. Oznaczają dług, dodatkową robotę albo green light dla kogoś, kto ma ich zdyscyplinować. Włamania i kokaina szybko stworzyły jeden obieg. Klienci dostarczają informacji o potencjalnych celach, skradziona elektronika i biżuteria pozwalają regulować narkotykowe zobowiązania, a kontakty ze świata paserki otwierają kolejne miejsca dystrybucji. Bracia przyjmują również roboty polegające na odzyskaniu długu, zabraniu konkretnego przedmiotu albo opróżnieniu lokalu w sposób mający wyglądać jak przypadkowy burglary. Nie są ekspertami od zaawansowanych systemów zabezpieczeń. Ich wartością jest dostęp do informacji, cierpliwość oraz gotowość do wejścia w miejsca, z którymi większe nazwiska nie chcą być później łączone. Obecnie znajdują się pomiędzy ulicznym detalem a próbą wejścia poziom wyżej. Mają dostęp do regularnych partii kokainy, ale brakuje im kapitału pozwalającego rozliczać większe pakiety bez obracania cudzymi pieniędzmi. Znają paserów, lecz żaden z nich nie przyjmie wszystkiego bez pytań. Posiadają coraz lepsze informacje o potencjalnych celach, ale coraz częściej adres prowadzi do ludzi chronionych przez większą ekipę albo płacących rent komuś, kogo Mercado nie powinni prowokować. Każda kolejna robota może zapewnić im lepszy plug, mocniejszego pasera i pozycję pozwalającą przestać wykonywać zlecenia innych ludzi. Równie dobrze może skończyć się zabraniem niewłaściwego pakietu, wejściem na cudzy rewir albo długiem, którego dwóch włamywaczy z Mission Row nie będzie w stanie odpracować.
    4 polubienia
  8. 1.10 Tak 1.11 Ciężko stwierdzić, osiedle nie jest monitorowane, w okolicy tez nie można znaleść żadnych kamer, nie licząc sklepu 24/7 znajdującego się kawałek dalej 4. Aktywny Beef 4.1 Tak, osoby interesujące się gangowoscia w ostatnim czasie mogli usłyszeć o narastającej wojnie na lini Madd Swan Bloods i Lennox 13 5. Madd Swan Bloods 5.1 Tak, można go powiązać z Madd Swan Bloods poprzez tatuaże
    3 polubienia
  9. Po przeczytaniu kolejnego stanowiska uważam, że skarżący sam potwierdził część okoliczności, na które wcześniej zwracałem uwagę. 1. Nie rozumiem tego stanowiska. Masz problem do odegranej akcji, to od razu zgłaszasz to administracji a nie czekasz na kolegów, którzy Cię później podpuszczają do pisania skargi. 2. Dlaczego znowu mam się ukrywać? Jestem cywilem-kierowcą, a nie seryjnym zabójcą. Zarzucasz mi brak maski, a sam po bitce zdjąłeś swoją maskę i chodziłeś jakby nigdy nic. To kiedy jesteś incognito? W masce, a po zdjęciu już pełen legal? Co do blach, klipa na pewno widziałeś wiele razy zanim postanowiłeś go tu wrzucić... 3. Jeżeli według Ciebie moje teksty były "agresywne" to ja Cię przepraszam. Więcej nie powiem przy Tobie wulgarnego słowa, bo znowu odbierzesz to za atak. Dobrze wiesz czego dotyczyły moje teksty rzucane w waszym kierunku wtedy. Dla jasności: Spuszczaliście się nad swoimi Elegy jakby to były "klasyki", więc chciałem się czegoś dowiedzieć o tych waszych autach, bo żadne z Was nie chciało nawet ruszyć dialogu po tym jak przyjechałem. "Chciałeś mi pokazać swojego" a ja wolałem rozmawiać z kobietą o jej aucie, proste. A do Twojego ziomka w tamtym momencie nic nie miałem. Twierdził, że miał desync, wjechał mi w auto i zrobił na mnie PITa. Wróciliśmy po wyścigu i go wyzwałem. Odegrałem to w pełni IC, mimo że Twój kolega przepraszał mnie za to na PW. Desync wniósł realne skutki w rozgrywkę, więc nie widziałem sensu puszczenia w zapomnienie. Kolega miał jaja, został wyzwany do wyścigu, pojechał na miarę swoich możliwości. 4. Nikt nie twierdzi, że po BW należy odgrywać hospitalizację. Problem polega na tym, że po dwukrotnym nokaucie nie zostały odegrane praktycznie żadne konsekwencje odniesionych obrażeń. Zgodnie z definicją BW opublikowaną na forum serwera: BW nie jest jedynie mechaniką podniesienia postaci. Gracz ma obowiązek odegrać stan swojej postaci wynikający z odniesionych obrażeń i uwzględnić je w dalszej rozgrywce. Po pierwszym BW skarżący po chwili normalnie uczestniczył w kolejnym wyścigu. Po drugim BW ponownie prowadził normalną interakcję, obrażał moją postać IC i dodatkowo eskalował sytuację OOC. To właśnie ten element uważam za istotny. Ty @Wafyl nie odegrałeś kompletnie NIC. W skrócie: Podniosłeś się, odpaliłeś papierosa i po chwili przywitałeś się z innym graczem. 5. 6. Nadal nie zgadzam się z tym zarzutem. Nie narzuciłem skarżącemu skutku żadną komendą narracyjną. Nie odegrałem w stylu "/me powala go na ziemię", wymuszając efekt. Mechanika serwera rozstrzygnęła wynik ataku. A nawet dodam, sam to sobie zrobiłeś. Gdybyś po pierwszym BW odpuścił i wrócił pod kocyk odpoczywać to do drugiego płaczu by nie doszło. Jeżeli administracja uzna, że pomiędzy odegraniem akcji a użyciem mechaniki powinien upłynąć dłuższy czas - przyjmę taką interpretację na przyszłość. Nie zmienia to jednak faktu, że nie był to klasyczny przykład PG polegającego na narzucaniu efektów drugiej stronie. 7. Wafyl sam napisał: "jak ogarnąłem, że najpewniej jesteś tak samo zmadowany IC jak i OOC to chciałem już do reszty cię podkurwić." Jest to wprost przyznanie, że świadomie dążył do eskalacji konfliktu również poza samą rozgrywką IC. Dodatkowo sam przyznał, że poniosły go emocje. Nie są to więc moje przypuszczenia, lecz jego własne słowa. 8. Na koniec odniosę się już tylko do ostatniego akapitu. @Wafyl jak nazwę Cię hipokrytą to obrazisz się? Trudno traktować to poważnie, gdy kilka linijek wcześniej sam przyznajesz, że celowo chciałeś mnie "podkurwić", świadomie eskalowałeś konflikt i sam bierzesz odpowiedzialność za swoje zachowanie OOC. Z jednej strony deklarujesz chęć budowania społeczności i kończysz wypowiedź cytatem Wardęgi o tym, że "młodzi, utalentowani ludzie nie powinni się kłócić", a z drugiej sam opisujesz, że Twoim celem było wyprowadzenie mnie z równowagi. Te dwa stanowiska zwyczajnie się wykluczają. Na tym kończę swój statement. Uważam, że przedstawione materiały i wypowiedzi skarżącego mówią same za siebie.
    3 polubienia
  10. Jak niedziela too.. tylko na briefing, na briefing!🎵 Właśnie ta! 😎🤠
    3 polubienia
  11. devil's c*m To duo, które od początku ma gdzieś zasady. Dwie dziewczyny o zupełnie różnych charakterach połączyło zło otaczającego je świata i emocje, z którymi przyszło im żyć w Los Santos. Potrzeba wykrzyczenia wszystkiego, czego nie dało się powiedzieć normalnie, bunt, brud ulic i problem bezdomności stworzyły mieszankę, z której narodził się nowy undergroundowy zespół. Pierwsze koncerty grały wyłącznie dla siebie i garstki znajomych w starym garażu. Instrumenty były poobijane, wzmacniacze ledwo działały, a żadna z nich do końca nie wiedziała, jak właściwie powinno się na nich grać. Zamiast technicznej perfekcji liczyły się emocje i hałas. Ich muzyka to chaotyczna mieszanka metalcore'u, groove metalu, hardcore punka, nu metalu i alternatywnego metalu z domieszką industrialnych brzmień. Delikatne, melancholijne melodie potrafią w jednej chwili przejść w desperackie wrzaski, przesterowane gitary i ścianę hałasu. Inspirują się agresją oraz nowoczesnymi brzmieniami, ale od początku stawiają na własny styl. Mia Nightbourne gitara prowadząca, główny wokal Mia od najmłodszych lat kochała muzykę, choć jej serce od zawsze najmocniej biło dla rocka i metalu. Tą pasją zaraził ją oraz jej siostrę ojciec, John, niespełniony artysta zmagający się z uzależnieniem od alkoholu i substancji odurzających. Dziewczyna wielokrotnie nie mogła zasnąć, słysząc w środku nocy jego próby śpiewu. Fałszował, łamał głos, czasem brzmiał bardziej jak ktoś walczący z własnymi demonami niż wokalista. A jednak było w tym coś, co całkowicie ją urzekło. Spontaniczne akordy wygrywane na starej gitarze, chropowaty śpiew wydobywający się nie tylko z gardła, ale przede wszystkim z serca, sprawiły, że zakochała się w muzyce. Nie w tej idealnej i dopracowanej, lecz surowej, pełnej emocji i prawdziwej. Milly /SILLY/ Aberg perkusja, poboczny wokal Do Los Santos przyjechała z rodziną jako nastolatka. Dla rodziców był to nowy start, dla niej raczej moment, w którym puściły wszystkie hamulce. Miasto szybko ją wchłonęło, nocne ulice, kluby bez szyldów, spontaniczne koncerty. Silly lepiej funkcjonuje po zmroku. W dzień jest rozbita i drażliwa, jakby nie do końca obecna. Noc daje jej anonimowość i poczucie, że nie musi nic udawać. Underground stał się jej naturalnym środowiskiem. Ćpanie, alkohol i przypadkowe relacje dopełniały jej szarą rzeczywistość. Często grała po nocach, przed występami brała benzo, żeby wyciszyć głowę i skupić się na przekazie swoich melodii. Niestały element zespołu Scarlett Crowe gitara rytmiczna, poboczny wokal Niedługo po tym, jak została wyrzucona z liceum za wrzucenie martwego szczura do szuflady w gabinecie dyrektorki, życie Scarlett całkowicie się posypało. Wkrótce zmarła jej babcia, jedyna osoba, która dawała jej poczucie bezpieczeństwa. Bez rodziny i miejsca, które mogłaby nazwać domem, wylądowała na ulicy. Od dziecka grała na gitarze klasycznej, a później także elektrycznej. Sięgnęła po nie niedługo po śmierci rodziców, za namową swojej babci, która wierzyła, że muzyka pomoże jej znaleźć ujście dla gniewu, bólu i rozczarowania. Miała rację. Scarlett błyskawicznie zakochała się w graniu, a gitara stała się jedyną rzeczą, która pozwalała jej wyrzucić z siebie emocje bez wypowiadania ani jednego słowa. Social media: Lifeinvader Instagram OOC
    2 polubienia
  12. Los Malvados de Motocicletas - należący do grona ‘wyjętych spod prawa’ klub, którego początki sięgają końcówki lat 60’ oraz miasta Mexicali, stolicy stanu Baja California w północnym Meksyku. Sytuacja kraju w tych czasach była niezwykle trudna dla jego mieszkańców, a pogłębiający się kryzys polityczny i gospodarczy spowodował radykalizację nastrojów, po tym jak rządzący zdecydowali się na coraz częstsze używanie siły przeciwko protestującym czego efektem ubocznym owych działań był między innymi znaczący wzrost przestępczości zorganizowanej. Zdaniem służb porządkowych to właśnie wtedy można było doszukiwać się zalążków Los Malvados, gdy w rozwijającym się bezprawiu nawet ze strony warstw rządzących, policyjnej korupcji i przy szalejącym bezrobociu w społeczeństwie pojawiła się tendencja do jednoczenia w gangi, czy też kluby motocyklowe - początkowo by chronić małe, lokalne społeczności i swoje rodziny stawiając na pierwszym miejscu sąsiedzką solidarność i braterstwo między ich członkami. Los Malvados powstało pośród robotniczych ulic Mexicali, miasta o silnie rozwiniętym przemyśle metalurgicznym, który mocno podupadł w czasie kryzysu, a jego pierwszymi członkami byli nękani przez bezprawnie przemycających do Stanów Zjednoczonych narkotyki członków kartelu. Mieszkańcy tamtejszej społeczności i bezrobotni hutnicy jednoczący się w grupy których znakiem rozpoznawczym stały się jeżdżące nocą po ulicach formacje motocykli typu Road King o charakterystycznych wysokich i długich ramionach kierownicy. Wzmożona aktywność motocyklowych grup nie umknęła uwadze karteli pilnujących swoich szczelnych szlaków przemytu heroiny i kokainy do Stanów, co w stosunkowo krótkim czasie doprowadziło do konfliktu interesów i nieustających miesiącami krwawych rozpraw między grupami. Malvados aby skutecznie rozszerzyć swoją działalność, a także by pozyskać niezbędną do walki broń z lokalnymi kartelami, z czasem przejęli część rynku narkotykowego w mieście, a pieniądze które zaczęły płynąć z dochodowego interesu okazały się kluczowe dla przyszłości chapteru. Malvados szybko zaczęło zwiększać swoje szeregi i zakładać kolejne oddziały, w Meksyku czy w Stanach, sięgając po latach aktywności na południu do granic Kalifornii, Stanu San Andreas i miasta Los Santos. Część dawnych zatargów i wojen poszła w niepamięć, a część trwała dalej, ze względu na protekcjonalne podejście klubu do swoich korzeni i pierwotnych społeczności z których się wywodził. Zwiększoną aktywność Malvados w Los Santos można odnotować od początku stycznia 2023, kiedy to grupka facetów z oddziału w Meksyku poprzez decyzję kongresu wyjechała za oddzielający oba kraje mur i uformowała pierwszy w historii klubu oddział w Stanach Zjednoczonych. Oddział Los Malvados Motorcycle Club tymczasowo “osiedlił” się na jednej z najbiedniejszych dzielnic w Los Santos - El Burro. Wyjęci spod prawa motocykliści zamieszkiwali na parku przyczep w którym największa przyczepa służyła jako ich clubhouse. To właśnie tam organizowali cotygodniowe spotkania i analizowali wszystkie klubowe sprawy. Motocykliści spod loga LMMC mieli na celu zwiększenie wpływów klubu w mieście, oraz służyli jako łącznik narkotykowy między Mexicali - Los Santos, Los Santos - Mexicali. Głównym ich dochodem był handel brudnym towarem takim jak; metamfetamina, crack, oraz różnego rodzaju MDMA. Mniej postawieni gangsterzy na motocyklach oprócz legalnej pracy zajmowali się również detalem narkotykowym. To właśnie oni obsługiwali zombie-ćpunów najgorszej jakości towarem. Większość towaru pozyskiwali z Meksyku, który brudzili w jednej z przyczep na El Burro. W niedalekiej przyszłości klub przeniósł się z przyczep do normalnej dzielnicy, którą sobie upatrzyli. Większość bikersów ma swoje rodziny i dzieci, których stawiali zawsze na pierwszym miejscu. Każdy z klubowiczów traktuje się jak członek rodziny, obdarzają się wzajemnym szacunkiem i lojalnością. Kierują się zasadą “jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. W przeciwieństwie do innych jednoprocentowych klubów Malvados nie posiadają swojego sklepu z merchem i strony internetowej - ograniczają się jedynie na zapalniczki z wygrawerowanym logiem klubu, które są dostępne tylko dla jego pełnoprawnych członków. Główną ikoną klubu (poza logiem) jest Mezcal - pewien rodzaj tequili, który uwielbiają. Większość tych sukinsynów popala metę zapijając to właśnie tym napojem. Głównym pomysłodawcą uformowania oddziału w Los Santos był niejaki Paquito Ramirez i Nuno Montes - jedni z najbardziej szanowanych i zaufanych motocyklistów w Meksyku. Przyjeżdżając do Los Santos z resztą swoich braci uformowali oddział i poszerazli swoje kontakty co każdy dzień. Los Malvados nie jest klubem z dobrą opinią cywilów, większość z nich uważa ich za typową patologię i bandyterkę. Oficjalnie klub sra na wszystkie pomówienia. Członkowie klubu poruszają się ogromnymi motocyklami, które posiadają sporą ilość chromowanych elementów, oraz gigantyczny widelec, przez co jeżdżąc mają ręce na wysokości głowy. Osoba, która chce wkręcić się w szeregi Malvados MC musi zgłosić swoją kandydaturę do któregoś z obszytych członków klubu, później ta kandydatura jest omawiana przy stole i głosowana. Jeśli osoba aspirująca się na członka oddziału zostanie przez klub pozytywnie przegłosowana, dostaje ona kamizelkę z dolnym rockerem PROSPECT. Jest to okres próbny, który trwa dwa lata - przez ten czas rekrut staje się własnością klubu i jest wielokrotnie sprawdzany przez wszystkich klubowiczów. Kandydat przechodzi przez wiele sytuacji w których jest wrzucany na głęboką wodę - w większości jest zmuszony do wykonywania różnego rodzaju przestępstw, a czasem do zażywania narkotyków w celu sprawdzenia, czy ochotnik nie jest z departamentu. Malvados pochodzą z biedniejszych rodzin co można zauważyć po stylu ich ubioru. Nie noszą złotych sygnetów, ani drogich butów - wyglądają na typowych ludzi bez forsy. Większości klubowiczów nie kieruje pasja do motocykli i mechaniki, a pogoń za forsą, znajomościami i wpływami. Ich głównym celem jest wejście w bogatsze życie niczym gwiazdy z Los Santos. Członkowie są agresywni wobec innych klubów motocyklowych - nie boją się wejść w konflikt. Wzięli sobie głęboko do serca tekst "jeżeli ktoś szuka chuja do dupy to u nas go znajdzie". Oddział w Los Santos okazał się strzałem w dziesiątkę. Mimo ciężkich początków i raczej małych nadziei na sukces - udało im się zdominować El Burro Heights, finalnie przejmując narko-interesy lokalnego gangu. Przybysze z Meksyku nie uwinęli się bez strat, stracili ludzi, stracili forsę, stracili część siebie - dokonując brutalnych egzekucji, które miały pokazać całej okolicy, z kim mają do czynienia. Ten okres był okresem który znaczył wiele, a nawet bardzo wiele. Pozyskiwanie wtyczek, kontaktów, mnożenie kapitału, budowanie wizerunku poszczególnych figur w gangu, zdobywanie street credit na ulicach South Central i całego miasta Los Santos. To właśnie ten okres czasu wykreował ikony takie jak Paquito PACO Ramirez czy Mario UNCLE ROSE Rosales, którzy rozdawali wtedy karty w gangu. Pewnie wielu zapyta czym wybiła się ta dwójka? Odpowiedź jest prosta - mieli dryg do zarabiania forsy, zdolności przywódcze i okazywali totalny brak skrupułów, który przekonał resztę składu, że tym kolesiom lepiej ustąpić miejsca. Już w pierwszych miesiącach działania chapteru na terenie USA, doszło do absurdalnych sytuacji, takich jak: morderstwo poprzez strzał w głowę pod jednym ze strip-clubs na Davis, kilka brutalnych egzekucji na kolesiach, którzy wybrali złe podwórko by skroić kilku dilerów. W miasto szybko poszła fama, że Ci kolesie nie mają zamiaru się cackać, dobrze wiedzą po co tu przybyli. Opcje są dwie: biorą co swoje lub wracają do domu z podkulonym ogonem, ewentualnie w czarnych workach. Klub motocyklowy z Meksyku kontrolował całe miasto Davis. Położyli łapę na każdej możliwej branży, generując maksymalne zyski, jak to mówią na ulicy 'wyciskając z dziwki ile się da'. Całkowicie przejęli narkotykowy hurt w okolicy, położyli łapę na wszystkich przedsiębiorstwach które generują zyski, wprowadzili w obrót broń palną od pistoletów bojowych po karabiny szturmowe, a Rosales Gym było istnym marketem sterydowym, gdzie zbiry z całego miasta mogły jak papierosy w monopolowym - kupić sterydy anaboliczne najcięższego kalibru. Co cechowało tych kolesi? Na pewno postawa, wielu z ikon oddziału z Los Santos to kolesie którzy nie mają zamiaru oddać nawet okruszka swojego kawałka ciasta, za to chętnie zabraliby wszystkich innych dookoła. Respektują niepisane, gangsterskie zasady, o które coraz ciężej w obecnych czasach na ulicach Los Santos. Są pewni siebie, zdecydowani, poruszają się dumnie, a konflikty rozwiązują szybko i bardzo głośno, co odstrasza potencjalnych 'mącicieli' którzy lubią prowokować i zarabiać na beefach danych organizacji przestępczych. Dbają o formę, wiecznie zapędzani przez starszą gwardię do roboty na sali. Bez wahania paradują z dużymi spluwami na oczach innych, mniejszych przestępców - utwierdzając ich w przekonaniu że nie warto grać przeciwko nim, za to warto razem z nimi. Byli aktywni na każdym polu, prowadzili kilka pralni pieniędzy, opierając o nie swoje biznesy: Lombard - paserka, siłownia - sterydy, strip-club - narkotyki, warsztat - kradzieże fur. Gang prowadzi obojętną politykę co do konfliktów gangów ulicznych w okolicy, mają jeden warunek - to nie może dotykać gospodarki w mieście. Przedsiębiorcy mają być zadowoleni, ludzie mają mieć forsę, a tą forsę spieniężać tu na miejscu, napędzając tym samym wszystko w koło. Niektórzy członkowie Los Malvados MC mocno kibicują lokalnej młodzieży, widząc w nich potencjalnych gangsterów - którzy gdy troszeczkę podrosną, zaczną generować dużo większe zyski, które finalnie mają trafić do sejfu klubu.
    2 polubienia
  13. 1/11/2025 to data kiedy zamyka się Redline Tavern czyli miejsce, w które Linda Rose po raz ostatni włożyła całe swoje serce. Miejsce, które nigdy nie było jej, a traktowała jak własne dziecko... Miejsce, które zmieniło jej sposób myślenia i otworzyło oczy na nowe możliwości. Kobieta po tej i wielu innych nieudanych współpracach z różnymi przedsiębiorcami - będąc na skraju załamania nerwowego postanowiła w końcu wziąć sprawy w swoje ręce i otworzyć lokal będący od początku do końca jej własnością. Lokal, który będzie jej azylem, jej muzą i jej spełnieniem wszystkich marzeń o prowadzeniu niewielkiej gastronomii. Pachnący świeżo paloną kawą i ciepłymi wypiekami - taki właśnie jest Paleto Ocean Coffee. Klimatyczne, nadmorskie miejsce na mapie urokliwego miasteczka Paleto Bay. Miejsce, które przyciąga nie tylko zapachem ale również klimatem... Klimatem nadmorskiej kawiarni, w której można rozkoszować się wyśmienitym widokiem na ocean i jeszcze bardziej wyśmienitą kawą w towarzystwie słodkich wypieków tworzonych bezpośrednio na miejscu. Dla żyjących w pośpiechu lub tych, którzy spóźniają się na zaplanowaną wycieczkę w głąb szlaków Mount Chiliad przewidziana została niewielka oferta śniadaniowa dostępna również w formie na wynos. Jednak skupmy się na samym miejscu Paleto Ocean Coffee ponieważ to właśnie tutaj, za sprawą przemyślanego i czystego wnętrza panuje niezwykła harmonia i spokój, który pozwala na zapomnienie o problemach i choć przez chwilę można dać porwać się myśli... "Cholera! Jaka ta kawa jest dobra!" W Paleto Ocean Coffee nie uświadczycie alkoholi, tłustych frytek i ociekających kawałków mięsa. Kwestia no-alcohol zakorzeniona w tym miejscu jest na tyle mocno, że zrezygnowano nawet z popularnego Irish Coffee. Co zatem można dostać odwiedzając to miejsce? Przede wszystkim wyśmienitą, świeżą i wykonaną całym sercem kawę w różnej postaci. Od klasycznego Americano po wymyślne, smakowe lub sezonowe Latte. Nie samą kawą jednak człowiek żyje dlatego żeby nie wyjść z pustym żołądkiem Linda Rose w menu swojego lokalu przewidziała przeróżne wypieki od klasycznych brownie po słodkie tiramisu, a dla zaspokojenia większego głodu przewidziano niewielką ofertę przekąsek na słono.
    2 polubienia
  14. Zarząd Worldwide Federation (VFF) wszedł w oficjalną komitywę z Primal Combat Federation (PCF). Odnośnik do tematu: Primal Combat Federation
    2 polubienia
  15. **Zastępcy sprawdzili wszelkie fakty, wzięli się do "łączenia kropek" ** 1.10 Czy na kamerach widać, jak Shane lub Nevile dzwonią, lub piszą do kogoś w trakcie kłótni? 1.11 Czy kamery mogły potwierdzić, że premier zakończył swoją jazdę w okolicach Dutch London Street na Rancho? 4. Aktywny beef 4.1 Czy Nevile oraz Shane, którzy są powiązani z gangiem swans bloods prowadzili aktywni beef z gangiem, w którym byli zamieszani Zaire Vaugn i Angel Fuentes? 5. Swans Bloods 5.1 Czy Kivon Molina; właściciel Premier SS również jest powiązany z gangiem swans bloods? @diabelski mlyn
    2 polubienia
  16. **Facet przeczekał kilka dni przed sprowadzeniem broni przez faceta z kartelu w tym czasie zajął się przygotowywaniem sklepu który miał wystawić na Telegramie.**
    2 polubienia
  17. (W/S) 83 Hoover Criminals Gang, znani również jako 8-Tray Hoovers, a wcześniej kojarzeni jako 83 Hoover Crips, to duży, w głównej mierze afroamerykański gang, który powstał w latach 70. XX wieku w zachodniej części południowego Los Angeles. Nazwa gangu pochodzi od Hoover Street, a cały teren osiedli Hoover jest potocznie nazywany Figside, od Figueroa Street. Poszczególne sety Hoover tworzą małą „rodzinę” i rzadko dochodzi między nimi do konfliktów, ponieważ ich liczba jest ograniczona. Dzielnica 8-Tray Hoovers rozciąga się od W 80th Street na północy do Manchester Avenue na południu, z Vermont Avenue na zachodzie i Figueroa Avenue na wschodzie. Gang ma za sojuszników wszystkie sety pod parasolką Hoover Criminal Gang (HCG), w tym głównie 74 Hoover Criminal Gang oraz Gangster Crips, z wyjątkiem setów 98, 97 i 87 Gangster Crips, które zostały wykluczone z parasolki Gangster Crips z powodu braku szacunku wobec „karty”. 8-Tray Hoovers rywalizują ze wszystkimi setami NHC, w szczególności z Rollin 60’s Neighborhood Crips, Rollin 90’s Neighborhood Crips, wszystkimi setami East Coast Crips, Raymond Avenue Crips oraz Rollin 90’s West Coast Crips. Dodatkowo prowadzą konflikty z 84 Main Street Mafia Crips oraz 87, 97 i 98 Gangster Crips. Ponieważ 83 Hoovers wywodzą się z Crips, ich naturalnymi rywalami jest również parasolka Bloods, w tym 84 Mad Swan Bloods, Denver Lane Bloods i Crenshaw Mafia Gang, jednak konflikty z NHC są bardziej intensywne niż z Bloods. W przeszłości 83 Hoovers byli blisko Eight Tray Gangster Crips, z którymi wspólnie dzielili wrogość wobec Neighborhood Crips, ale obecnie sojusz ten jest nieaktywny. Eight Tray Hoover Criminals są najbardziej aktywnym setem parasolki Hoover, zarówno w przestępczości, w postaci handlu narkotykami, jak i w muzyce, chociaż morderstwa nie są już tak powszechne jak kiedyś. Współcześnie 83 Hoover Criminals utrzymują tę samą, bezwzględną "hit-listę" wrogów. Ich głównym celem są wszystkie sety spod karty Neighborhood Crips (Napps K), East Coast Crips (Cheese Toasts K) oraz Main Street Mafia Crips (Mini Skirts / Muffins K). Szczególnie krwawa linia frontu dzieli ich z pobliskimi setami Rollin 80s Westside Crips oraz 83 Gangster Crips (ETG). Choć dzielą z tymi ostatnimi zbliżoną numerację (Eight-Tray), to dawne braterstwo zmieniło się w nienawiść. Po stronie Bloods i Brims, 83 Hoover bezlitośnie polują na Denver Lane Bloods oraz wszelkie okoliczne kliki spod znaku czerwonej chusty, deklarując otwarte BK (Blood Killa). W połowie lat 90. wewnętrzne konflikty wewnątrz federacji Crips osiągnęły punkt krytyczny. Brutalne wojny z innymi „bracia w niebieskich chustach” (zwłaszcza z silną kartą Neighborhood Crips) zmusiły większość setów Hoovera do całkowitego odcięcia się od dotychczasowej tożsamości. W 1994 roku zmienili nazwę na Hoover Criminals, zastępując niebieskie barwy unikalnym kolorem pomarańczowym. Ta zmiana przypieczętowała ich nową ideologię uliczną – stali się EBK (Everybody Killer) oraz ABK (Anybody Killer). Oznaczało to wypowiedzenie wojny absolutnie każdemu, kto nie nosi pomarańczowej chusty Hoovera. Dla 83 Hoover Criminals (Rascals) oznaczało to zacieśnienie więzów z sąsiednimi setami Hoovera, zwłaszcza z 74 Hoover Criminals oraz 92/94 Hoover Criminals, tworząc potężną, zunifikowaną ścianę ognia na zachodniej stronie South Central. W odpowiedzi na agresję Hooverów, ich najwięksi rywale zza miedzy – Rollin' 80s Westside Crips – zjednoczyli siły z innymi klikami Neighborhood, tworząc front nastawiony na całkowitą eliminację "Snoovers". To właśnie w tamtym okresie wrogowie Hooverów zaczęli masowo tatuować sobie przekreślone litery „H” oraz upubliczniać w mediach społecznościowych akty palenia pomarańczowych czapek. Wojna ta do dziś toczy się na zasadach "On Sight" – brak rozmów, brak ostrzeżeń, natychmiastowa przemoc przy każdym spotkaniu na ulicy. Członkowie 83 HCG w ramach odwetu i dumy ze swojego setu powszechnie używają skrótów NHCK (Neighborhood Crip Killer) oraz R80K (Rollin 80s Killer), nanosząc te oznaczenia w formie agresywnych graffiti na murach wzdłuż Vermont Avenue. Wojna z Rollin' 80s to nie tylko wymiana ognia, ale też walka o ogromne zyski z handlu narkotykami na West Side. Współczesne pokolenie "Rascals" przekształciło tradycyjne meliny w dobrze prosperujące punkty dystrybucji fentanylu i syropu z kodeiną, z których dochody zasilają czarny rynek broni. Na ulicach ich obecność jest natychmiast zauważalna dzięki specyficznemu code-dressingowi. Poza pomarańczowymi chustami, znakiem rozpoznawczym setu są czapki Houston Astros (z literą „H” jako Hoover) oraz Chicago Bears (z literą „C” jako Criminals). Każdy nastolatek wchodzący w szeregi gangu, napędzany internetową kulturą drillu, natychmiast staje się „Crash Dummy” – młodym egzekutorem, dla którego zniszczenie wroga spod znaku Neighborhood i zdobycie internetowego cloutu jest ważniejsze niż własne życie. 83 Hoover Criminals vs Rollin' 100s Underground Blocc Crips Konflikt między 83 Hoover Criminals a Rollin' 100s Underground Blocc Crips (UGBC) to jedna z najbardziej zaciętych i bezwzględnych wojen gangowskich w historii Los Angeles. Choć obie grupy wywodzą się z tego samego pnia Crips, ich wzajemna nienawiść, podsycana bezpośrednim sąsiedztwem i zdradą na przestrzeni dekad, przerosła jakiekolwiek gangowe porozumienia. To wojna, która na zawsze zmieniła krajobraz południowo-środkowego LA, a jej echa odbijają się na ulicach do dziś. Historia obu organizacji sięga wczesnych lat 70. XX wieku. Rollin' 100s Underground Blocc Crips uformowali się jako jeden z pierwszych spin-offów oryginalnych Crips, a swoją nazwę wzięli od piwnicznych spotkań przy Western i 104th Street – stąd człon "Underground". Z czasem stali się kluczowym ogniwem potężnego sojuszu Rollin' 100s, który na przełomie lat 80. i 90. sformalizował swoje struktury w więziennym systemie. Z kolei 83 Hoover Criminals swoje korzenie mają w późnych latach 60., kiedy to działali jako "Hoover Groovers" od nazwy ulicy Hoover Street. Początkowo związani z Crips jako Hoover Crips, przez lata budowali swoją pozycję w zachodniej części South Central, stając się największym i jednym z najgroźniejszych setów w całej rodzinie Hooverów. To, co czyni konflikt między Rollin' 100s a 83 Hoover Criminals wyjątkowo krwawym, to bezpośrednie sąsiedztwo. Terytoria obu gangów stykają się na linii kluczowych arterii South Central. Rollin' 100s kontrolują rejon od 103rd do 108th Street, pomiędzy Normandie a Western Avenues – obszar znany w podziemiu jako "Death Alley" . Z kolei 83 Hoover Criminals operują wzdłuż Hoover Street, w rejonie 83rd Street. Ich pozycje dzielą zaledwie przecznice, co sprawia, że codzienność na tych ulicach to permanentna strefa działań wojennych, gdzie każdy krok poza swoje terytorium może być śmiertelnie niebezpieczny. Gdy 83 Hoover Criminals zrzucili niebieskie chusty na rzecz jaskrawych, pomarańczowych barw, dla Rollin' 100s stało się jasne, że ich sąsiedzi zza miedzy przekształcili się w śmiertelne zagrożenie dla całego dotychczasowego porządku w dzielnicy. Nowa ideologia "Criminals" uderzała bezpośrednio w struktury wszystkich Crips, w tym w potężny sojusz Rollin' 100s, co sprawiło, że UGBC uznali 83 Hoover za swojego absolutnego wroga numer jeden. CRIMINAL ACTIVITES Jackson, TN - Przywódca Hoover Criminals Gang został dziś skazany na 15 lat więzienia za wydanie rozkazu członkowi gangu zamordowania podejrzanego członka rywalizującego gangu. Markell Young, 33 lata, był ostatnim z pięciu oskarżonych, wszystkich z hrabstwa Gibson, którzy zostali skazani w tej sprawie. Young, Octavius Ferguson, 27 lat i Jordan Powell, 25 lat, zostali skazani po procesie, podczas gdy Bakari Lenon, 25 lat i Monterio Ross, 29 lat, przyznali się do winy. Według dokumentów sądowych i dowodów przedstawionych na rozprawie, wszyscy oskarżeni byli członkami 83 Hoover Criminals Gang znanej jako 83rd lub Eight Tray. Gang zajmował się działalnością przestępczą, w tym morderstwami, rozbojami i handlem marihuaną, kokainą i bazą kokainową. „Oskarżeni byli członkami brutalnego gangu Hoover Criminal Gang, który był odpowiedzialny za zamordowanie domniemanego członka rywalizującego gangu, aby realizować cele gangu” – powiedział zastępca prokuratora generalnego Brent S. Wible, szef Wydziału Karnego Departamentu Sprawiedliwości. „Przemoc gangów traumatyzuje społeczności i zmniejsza bezpieczeństwo na naszych ulicach. Wydział Karny jest zobowiązany do energicznego ścigania osób dopuszczających się przemocy z użyciem broni palnej i innych brutalnych przestępstw”. „Ta sprawa stanowi sygnał dla wszystkich, którzy angażują się w zorganizowaną działalność przestępczą, że wykorzystamy wszelkie dostępne środki, aby doprowadzić ich przed oblicze sprawiedliwości” – powiedział p.o. prokuratora USA Reagan Fondren z Zachodniego Okręgu Tennessee. „Mieszkańcy tego okręgu zasługują na bezpieczną i chronioną społeczność, wolną od przemocy z użyciem broni palnej, a to doskonały przykład sumiennej i wspólnej pracy organów ścigania w celu ochrony tych praw do bezpieczeństwa”. „Ta sprawa jest doskonałym przykładem tego, co mogą osiągnąć federalne, stanowe i lokalne organy ścigania, likwidując sieci gangów szerzących przemoc i strach” — powiedział agent specjalny Joe Carrico z oddziału terenowego FBI w Nashville. „Wydane wyroki świadczą o zaangażowaniu FBI i naszych partnerów w zapobieganie przemocy gangów i wzmacniają surowe konsekwencje czekające tych, którzy zagrażają bezpieczeństwu naszych społeczności”. „Osoby, które sieją spustoszenie w społecznościach, którym służymy, stanowią ogromny problem” — powiedział agent specjalny Marcus Watson z Biura ds. Alkoholu, Tytoniu, Broni Palnej i Materiałów Wybuchowych (ATF) w oddziale terenowym w Nashville. „ATF współpracuje z naszymi partnerami w organach ścigania, dniem i nocą, aby szybko usuwać z ulic osoby, które handlują narkotykami, uczestniczą w zorganizowanej przestępczości i wykazują całkowitą pogardę dla ludzkiego życia. Głównym zadaniem ATF jest zwalczanie brutalnej przestępczości w naszych społecznościach i będziemy niestrudzenie pracować, aby zapewnić bezpieczeństwo społecznościom, którym służymy”. Dowody wykazały, że 31 stycznia 2017 r. oskarżeni zamordowali podejrzanego członka rywalizującego gangu Gangster Disciples w Humboldt. Tego dnia Young nakazał Fergusonowi, Powellowi, Lenonowi i Rossowi popełnienie morderstwa, które przeprowadzili, udając się do domu ofiary i strzelając bez rozróżnienia z kilku broni palnej przez otwarte drzwi wejściowe, zabijając ofiarę. Na podstawie ich udziału w tym zabójstwie wszyscy strzelcy zostali awansowani na wyższe stopnie w Hoover Criminal Gang. Oprócz skazania Younga w procesie za pomocnictwo i podżeganie do użycia broni palnej podczas i w związku z morderstwem w celu wymuszenia wymuszeń, Ferguson i Powell zostali skazani w procesie za morderstwo w celu wymuszenia wymuszeń, spisek w celu popełnienia morderstwa w celu wymuszenia wymuszeń, użycie broni palnej podczas i w związku z morderstwem i spowodowanie śmierci przez użycie broni palnej podczas i w związku z przestępstwem z użyciem przemocy. Zarówno Ferguson, jak i Powell zostali skazani na dożywocie. Lenon i Ross przyznali się do winy za spowodowanie śmierci z użyciem broni palnej podczas i w związku z morderstwem w celu popełnienia wymuszeń i obaj zostali skazani na 30 lat więzienia. 83 HOOVER CRIMINALS AFFILIATION Houston Astros - logo z literką "H" jest najważniejszym symbolem identyfikacji do setu, gdzie ta literka bezpośrednio reprezentuje Hoover, pokazując ich przynależność. Charakterystyczny kolor pomarańczowy połączony z literką "H" stał się kluczowym elementem wizualnej tożsamości członków gangu, stanowiąc ich barwę przewodnią. Detroit Tigers - charakterystyczna, gotycka literka "D" służy członkom gangu do oznaczania powiązań z linią "Deuce". W wewnętrznej strukturze i historii 83 Hoover Criminals, logotyp ten bywa noszony na ciuchach w celu podkreślenia konkretnych sojuszy lub identyfikacji poszczególnych podgrup (sub-sets) wewnątrz siatki Hoover. Los Angeles Dodgers - klasyczne, przeplatane logo "LA" pełni funkcję manifestacji dumy regionalnej i pochodzenia. Dla członków setu jest to bezpośrednie wskazanie na ich rodzinne miasto Los Angeles, reprezentujące zakorzenienie gangu w tamtejszej kulturze ulicznej i lokalnych dzielnicach South Central. Washington Nationals - Stylizowana literka "W" jest używana przez członków jako pokazywanie terytorium. Symbolizuje ona West Side, czyli zachodnią część South Central w Los Angeles, gdzie znajdują się ich kluczowe bloki i strefy wpływów, podkreślając tym samym swoją lokalizację, nosząc to na ciuchach. Texas Rangers - logotyp z charakterystyczną literą "T" ma dla tego konkretnego setu fundamentalne znaczenie i oznacza "Trays" (odwołanie do liczby 3 w nazwie Eight Tray). Choć cała rodzina Hoover oficjalnie odcięła się od odłamu Crip i przeszła na kartę Criminals, 83 Hoovers używają tej czapki, by podkreślić swój historyczny, bliski sojusz z Gangster Crips (reprezentującymi kartę "Tray") w brutalnej i krwawej wojnie przeciwko Neighborhood Crips (karcie "Deuce").
    2 polubienia
  18. Akcept. Zapraszam na ticket na branży.
    1 polubienie
  19. **Powrót Seren został odebrany w miarę pozytywnie przez jej fanów, którzy od miesięcy czekali na nową solową premierę. Wielu słuchaczy zwraca uwagę, że "Your Breath" brzmi dojrzalej niż wcześniejsze wydania i jednocześnie daje nadzieję na regularny powrót artystki do muzyki. Sporo dyskusji wywołała sama okładka utworu. Internauci niemal jednogłośnie twierdzą, że przedstawia plecy znanego w Los Santos architekta Jacka McCarthy'ego, zza którego ramienia wygląda Seren. Zdania są jednak podzielone co do przekazu. Część odbiorców uważa, że to jedynie symboliczny i artystyczny zabieg mający podkreślić relację lub inspirację, inni natomiast sugerują, że wokalistka świadomie wykorzystała rozpoznawalny wizerunek McCarthy'ego, by wzbudzić większe zainteresowanie premierą. W komentarzach nie brakuje złośliwych opinii, że Seren próbuje "wybić się na plecach" popularnego architekta, choć równie wielu fanów uważa takie zarzuty za mocno przesadzone i twierdzi, że bez dodatkowego komentarza ze strony artystki są to jedynie internetowe spekulacje.**
    1 polubienie
  20. **25.05.2026, około godziny 23:20, na Grove Street panował spokój, dopóki na tereny kontrolowane przez 112 Hoover Criminals Gang nie wtargnęła grupa powiązana z Playboys13. Doszło do konfrontacji słownej, która szybko przeszła w brutalną szarpaninę. Sytuacja eskalowała, gdy członkowie 112 Hoover Criminals Gang wyciągnęli broń. W wyniku wymiany ognia trzech członków Playboys13 poniosło śmierć na miejscu. Grove Street zostało pokryte łuskami, a po sprawcach, którzy wyeliminowali opozycję, pozostały jedynie zwłoki ofiar leżące na chodniku oraz ślady po pociskach w okolicznej infrastrukturze.** Fakty: Monitoring: Na miejscu zdarzenia całkowicie brak kamer CCTV. Bilans strat: Po stronie członków 112 Hoover Criminals Gang nie odnotowano żadnych rannych. Zabezpieczenie: Obie strony konfliktu nie posiadały rękawiczek w trakcie zajścia. Pojazdy wjeżdżające: Pfister Comet SR, Enus Super Diamond S, Prifster Astron Turbo GT. Gracze/Osoby Które miały PK - (Emillio Reyes) , (Philip Quioroz) , (Franco Duarte Jr)
    1 polubienie
  21. Ze względu na specyfikę organizacji spod ramienia LCN jestem w stanie stwierdzić, że tym projektem zainteresować może się bardzo małe grono osób z tej sceny, które być może już miały styczność z tym klimatem bądź chcą dopiero go poznać - a słowo poznać jest w tym przypadku zrozumieniem struktur i działania dzisiejszej amerykańskiej Cosa Nostry, co jest jedynym kluczem do prawidłowego character developmentu i czerpania przyjemności z rozgrywki oraz klimatu. W czym pomóc może zdecydowanie film Gotti (1996), który od dłuższego czasu był wyznacznikiem tego, jak rzeczywiście funkcjonuje Cosa Nostra, w przypadku doświadczonych graczy mających za sobą wiele świetnych projektów, jak i byłych mobsterów takich jak między innymi Michael Franzese. W organizacji staramy się postanowić nacisk na fikcyjną załogę Prosperity Street Crew która jeszcze przed laty stanowiła jedynie drugorzędną opcję dla mianowanych członków rodziny do spraw których rozwiązanie można osiągnąć jedynie przemocą. Dziś jednak Prosperity Street Crew to najliczniejsza pozostałość po ruinach dawnej rodziny pełniącej funkcję marionetki nowojorskiej rodziny Gambino. Po ostatnich wydarzeniach, w terenie ostał się tylko jeden mianowany członek mafijnej borgaty. Spora część kapitanów odbywa właśnie swoje wyroki, a ostatni gangster starej szkoły zdecydował się odsunąć od rodziny ze względu na problemy zdrowotne. Banda młodych współpracowników bez odpowiedniego wzorca wije się po ziemi jak wąż bez głowy i walczy o szacunek oraz wpływy pozostałości marionetkowej rodziny. Zaczynając swoją rozgrywkę w projekcie i biorąc pod uwagę jego specyficzny charakter, tym bardziej, że grę zaczynacie od samego zera zalecamy stworzyć postać w wieku 23-28 lat. Jeżeli rozpoczynać macie rozgrywkę od samego i okrągłego zera, niektórzy z was zapytać mogą, co właściwie oznacza pozycja współpracownika i już śpieszę z odpowiedzią. Oficjalnie współpracownik to osoba, która została zarejestrowana przez członka. Na przykład żołnierz udający się do swojego kapitana i zgłaszający, że ten współpracownik należy do niego (żołnierza). Współpracownik może zostać odebrany temu członkowi tylko wtedy, gdy członek dobrowolnie go zwolni lub gdy administracja wyda rozkaz przeniesienia tego współpracownika do kogoś innego. Współpracownicy mogą być zarejestrowani przez dowolnego członka, niezależnie od tego, czy jest to żołnierz, kapitan czy członek panelu administracji. - r/Mafia. Co do rozpoczęcia rozgrywki od samego początku z pozycji Associate, może przydać wam się również zawsze polecany materiał do nauki nowych i mniej doświadczonych graczy o Bath Avenue Crew. Jeżeli istnieje w was zajawka na ten klimat, która została podparta podlinkowanymi materiałami, na pewno odnajdziecie się w projekcie. Ciągle szukamy nowych graczy, bo doskonale wiemy, że w tłumie może chować się osoba mająca smykałkę do tematu, która zapewne nie została jeszcze odkryta, jeżeli mowa tu o świeżych graczach. - this money belongs to Prosperity Street boys - good theft makes good money - construcions is cosa nostra business - Carmine's Corner - Vinewood Cash Spot - Marchetti Trash Hauling Solutions
    1 polubienie
  22. - Dzięki długotrwałej współpracy z fundacją LE FOUNDATION, Chloe dokonała wpłaty kwoty $1.400.000 na cele charytatywne wspierając tym samym budowę kliniki, co zostało potwierdzone oficjalnym postem na Lifeinvaderze - Celebrity Preview przyłapało Chloe gdy obściskiwała młodszego od siebie artystę Wayne Breedlove, całość oczywiście nie obyła się bez sporego rozgłosu wśród fanów oraz plotek, że ostatni wywiad artysty został załatwiony przez łóżko - Chloe niedługo po ujawnieniu się plotki wstawiła czułe zdjęcie ze swoim (ex) partnerem jako odpowiedź dla portalu plotkarskiego. Po czasie zdjęcie zniknęło bez śladu z profilu kobiety, a jej status związku został ukryty. Kobieta nigdy nie wypowiedziała się publicznie do tej sytuacji - Pomiędzy raczkującą federacją Worldwide Federation a SELF RADIO doszło do zawarcia współpracy polegającej na udostępnieniu kadry fotografów oraz świadczenia usług medialnych podczas nadchodzących wydarzeń federacji - Media społecznościowe Chloe stały się bardziej aktywne, wstawiła ona między innymi małe podsumowanie zeszłego roku 2022, gdzie oddała parę czułych słów w kierunku swoich bliskich oraz obserwujących - Chloe zawarła długoterminową współpracę pomiędzy kontrowersyjnym managerem Kane Saleh a radiostacją SELF RADIO - lekkomyślne wspieranie konkurencyjnego managementu czy jednak cwany ruch który kobieta wykorzysta w przyszłości?
    1 polubienie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin