deactivated
Gracz-
Postów
1 362 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
43
Treść opublikowana przez deactivated
-
@millie wskakuje na drugiego CM’a strefy przestepczej.
-
Odrzucam. Nie spamuj aplikacjami jedna za drugą, nie zostanie zaakceptowany na ten moment żaden projekt: - z pod twojej ręki (logi) - o tematyce LSCF (I-A mob) - nie z takim doświadczeniem na serwerze (ekipa) i na pozycji lidera (ty) Po prostu idźcie pograć do kogoś kto posiadana projekt w tych klimatach, zaczerpnijcie wiedzy, poczujcie klimat bo Michael Corleone to... no nie polatasz.
-
Odrzucamy, spójrz jak wyglądają inne aplikacje bo ta zdecydowanie odbiega od norm.
-
Odrzucamy, zobacz jak wyglądają inne aplikacje i nie startuj z czymś co cię przewyższa.
-
Późnym wieczorem, około godziny 21:00 dnia 09.07.2025 roku, doszło do niespodziewanego — przynajmniej dla pracowników terminala West Docks 400 — nalotu służb federalnych w asyście jednostek operacyjnych. Celem agencji federalnej były ukryte na terenie terminala narkotyki, ale nie tylko one stały się łupem organów reprezentujących prawo. Operacja była złożona i angażowała spory zasób ludzki, który tego wieczoru musiał zmierzyć się z ponurą rzeczywistością, jaka od lat zdołała się ukształtować w porcie Los Santos. Korupcja, nadużycia, przemoc i oszustwa — można by wymieniać godzinami określenia, które idealnie pasują do szuflady podpisanej "West Docks 400". Wszystko to działo się pod okiem członków zarządu. Z ustaleń, które spływały do redakcji już po całym zajściu, wynika, że to właśnie dyrekcja, a dokładniej jeden z jej członków — Zach Baumbach — był współodpowiedzialny za rozwijający się tam proceder. Aby zrozumieć skalę sytuacji, warto przytoczyć liczby — a te powalają. Port w Los Santos, biorąc pod uwagę tylko działalność terminala West Docks 400, z roku na rok przynosił zyski oscylujące między 10 a 15% rocznie. Jego budżet rósł, co pozwalało na szereg modernizacji w parku maszynowym, zwiększenie liczby etatów i rozwój systemu socjalnego dla pracowników zatrudnionych bezpośrednio przez port. Razem z tymi inwestycjami szerzyła się jednak korupcja, a kolejnymi zamieszanymi w cały układ okazali się oficerowie jednostki Harbor Patrol. Według posiadanych informacji są — lub byli — głównymi podejrzanymi w tej sprawie. Źródła redakcji mafia.com posługują się określeniem "king's evidence", sugerując współpracę — najprawdopodobniej dyrekcji portu — z agentami FBI. Prawdopodobnie nieprędko dowiemy się, o kogo dokładnie chodzi. Kimkolwiek jednak jest ten człowiek, trzeba przyznać, że przysłużył się on do przejęcia naprawdę sporych ilości narkotyków oraz pomógł w uwolnieniu kilku nielegalnych imigrantów, przetrzymywanych w jednym z magazynów na terenie West Docks 400. Zainteresowani mogli już w sieci odnaleźć sporo materiałów, nagrań czy zdjęć — ich autorami byli pracownicy terminala oraz sąsiadujących z nim magazynów i hal produkcyjnych. Wiszący nad niebem helikopter, strzały, nielegalni imigranci, narkotyki i korupcja w Harbor Patrol — brzmi jak scenariusz filmu. Kto wie — może za jakiś czas ta historia faktycznie stanie się scenariuszem i poznamy więcej szczegółów. Póki co bazujemy na plotkach, które — jak zawsze — zawierają w sobie odrobinę prawdy. Z oficjalnych źródeł FBI udało nam się uzyskać jedynie zdawkowe informacje, bowiem agencja — we współpracy z DEA — przejęła około pół tony MDMA i kokainy, które były ukryte w kontenerach przygotowanych do wyjazdu z terminala. Akcja została przeprowadzona sprawnie, nie obyło się jednak bez komplikacji. Oprócz narkotyków w porcie doszło również do nalotu na dwa magazyny wskazane przez świadka. Jeden z nich okazał się strzałem w dziesiątkę — szczególnie biorąc pod uwagę słowo „strzał” — ponieważ wewnątrz opór postanowiło stawić dwóch mężczyzn pochodzenia meksykańskiego, poważnie raniąc jednego z biorących udział w akcji agentów. Ich desperacja była prawdopodobnie spowodowana brakiem możliwości ucieczki i wyjścia z sytuacji bez szwanku. Magazyn okazał się miejscem, w którym przetrzymywano nielegalnych imigrantów — również pochodzących z Meksyku. Dwóch z nich nie przeżyło obławy i zostało zabitych przez napastników podczas prób negocjacji. Sytuacja była poważna: użyto materiałów wybuchowych, a huk wystrzałów roznosił się po całym terminalu. Zaskoczenie napotkanym oporem oraz obecnością imigrantów było dla agentów czymś niespotykanym w ostatnim czasie. Proceder nielegalnej imigracji i przemytu ludzi na inne kontynenty to problem, z którym nasz kraj musi się mierzyć. Jednak światło, jakie padło na West Docks 400, wywołało falę krytyki. Media oraz niezależni twórcy internetowi głośno zastanawiają się, jak to możliwe, że przez lata „układ”, który się tam narodził, mógł swobodnie rozwijać się do takich rozmiarów. Przejęcie pół tony narkotyków, których rynkowa wartość oscyluje wokół 130 milionów dolarów, oraz ujawnienie procederu z udziałem nielegalnych imigrantów to bez wątpienia sukces agencji. Jednocześnie jednak spadło na nią wiele trudnych pytań i nowych problemów. Co czeka mieszkańców Los Santos w najbliższych miesiącach? Jak korupcja w strukturach portu mogła niezauważenie przekształcić grupę pracowników w zorganizowaną grupę przestępczą? Na te pytania odpowiedź może nie nadejść prędko — o ile w ogóle. Jedno jest pewne: obecna sytuacja odbije się na półświatku przestępczym w mieście, co cieszy zarówno obywateli, jak i organy ścigania. Rozbity Harbor Patrol — główna gałąź całego procederu — nie będzie już mógł swobodnie przepuszczać przez port narkotyków ani niczego innego. Odbije się to nie tylko na przestępcach, ale również na zwykłych obywatelach czekających na swoje przesyłki oraz na przedsiębiorcach i spółkach, które regularnie korzystały z usług terminala. Event był zorganizowany na potrzeby narzucenia narracji na półświatek, która ma związek z przeprowadzoną w ubiegły weekend czystką narkotyków. Dziękuje z tego miejsca wszystkim zaangażowanym w organizacje i pomoc; pomocnicy sektora przestępczego, Quality Support, Event Team i Crime Support.
-
@DeVo innego Filipa oznaczyłeś i rekrutacja zamknięta do nas jak coś
-
Archiwum. Zdecydowana większość wymienionych osób nie została nawet dodana pod panel organizacji, gracie w cztery osoby w dodatku dwie logują się co kilka dni. Niestety ale nie widzimy szans na utrzymanie tego projektu w sektorze.
-
Archiwum. Przeprowadziłem rozmowę z @kleszczu jakiś czas temu, że nie będziemy tolerować niskiego poziomu niektórych graczy projektu. Był spokój i cisza, aż do wczoraj gdzie nudząc się w nocy dwóch waszych graczy postanawia napaść na oddalony kilka godzin drogi bar w Sandy Shores. Przygotowanie do akcji totalna klapa, a z przesłanych mi dowód mogę wywnioskować, że prowadzili w tym momencie rozmowę na komunikatorze. Projekt dostał kilka uwag i szans na poprawę, na dłuższą metę nic się u was nie zmienia.
-
[Postrzelenie 22/06/2025] That was the last warning, stupid ginger.
deactivated odpowiedział(a) na AMG temat w Zakończone
Cześć @AMG proszę o doprecyzowanie odpowiedzi na zadane pytania, masz na to 24 godziny. Jeśli potrzebujesz pomocy, dział informacji w temacie przestępstw nakieruje cię jak powinno wyglądać prawidłowo napisane przestępstwo. Jeśli w wyznaczonym przedziale czasowym nie pojawi się poprawka twojej odpowiedzi sam narzucę narrację dla LEA. Pozdrawiam. -
no @croissant mógłbyś wejść do gry bo póki co słabo to wygląda...
-
Wsparcie dla lokalnego przedsiębiorcy i jego córki
deactivated odpowiedział(a) na Sava temat w Internet
**Coco trafił na materiał o knajpie w okolicy, która od lat jest bliska jego sercu. Bez wahania wykonał przelew na podany numer konta.** -
Akceptuje, zgłoś się na dc crime po panel.
-
outlaw motorcycle gang Southern Reapers M/C San Andreas 1% (West Chapter)
deactivated odpowiedział(a) na faddei temat w Archiwum
Temat przepisany, nowym liderem projektu @faddei -
Archiwum. Organizacja nie wnosi nic pozytywnego do sektora, poszczególni gracze reprezentują niski poziom rozgrywki i błędne podejście do kreacji postaci w półświatku. Dostaliście szansę ale została ona zmarnowana.
-
Akceptujemy zgłoś się na discord po odbiór panelu.
-
Archiwum za brak aktywności.
-
Archiwum. Zerowa aktywność w temacie, pod panelem dodana jedna osoba i w grze była osiem dni temu, szkoda.
-
Akceptujemy, zgłoś się na dc po panel.
-
ty tak było właśnie
-
Old School Zetas w Los Santos było niezależną komórką, która w połączeniu ze swoim odpowiednikiem w Tamaulipas mogła sprowadzać do miasta hurtowe ilości narkotyków takich jak fentanyl. Nie udałoby się to gdyby nie pozycja El Nino i wsparcie Codo, bowiem cały proceder logistyczny stał po ich stronie. Ratero we wsparciu Showmana miał zająć się kontrolą Little Mexico i okolicznych terenów w Vinewood. I to właśnie oni- ta różniąca się od siebie dwójka ludzi miała znaczący wpływ na rozwój organizacji. Showman był po odsiadce w County Jail, miał zawiłą przeszłość, która łączyła go z meksykańską mafią. Nie tylko on, bo takich ludzi w otoczeniu Ratero było całkiem sporo. Wszyscy pracowali pod sztandarem kartelu, ale tylko trzon grupy był w stanie opisać ich relacje z macierzystym odpowiednikiem. Po śmierci El Nino i opuszczeniu Los Santos przez Codo, wszystko spłynęło na barki Ratero. Doszło wtedy do wielu zmian, najemnicy przestali być wykorzystywani jako ludzie na kontrakcie, a zaczęli jawnie wykładać robotę dla grupy o której nie mieli bladego pojęcia. Nie tylko zresztą oni, bo na wzmiankę o kartelu wielu ludzi zmieniło podejście do rozmowy. Julio Samaniego, El Nino; pięćdziesięcioośmioletni mężczyzna ściśle powiązany z Zetas Vieja Escuela, pracujący dla nich po rozpadzie kartelu Hermosillo, dla którego pracował w Los Santos. Zbudował sieć kontaktów potrzebnych do hurtowej dystrybucji kokainy na zachodnim wybrzeżu, kontrolując przy tym kilka szlaków przemytniczych. W mieście współpracował z grupą meksykańskich najemników na zlecenie Nestora Ontiveros, istotnego w szeregach kartelu Hermosillo kapitana. Prowadził interesy z BMF i Rosjanami. Trzynaście lat więzi z Hermosillo doprowadziły El Nino do zmiany otoczenia, DEA zaczęło interesować się sprawami Meksykanina, urodzonego w Velacruz. Kartel Hermosillo tracił swoją pozycję na wybrzeżu, a El Nino zapadł się pod ziemię. Po kilku latach zaczął pojawiać się w otoczeniu ZVE, prowadząc swoje interesy aktywnie w północnym Meksyku. Problemy kartelu, który przez wiele lat agresywnie przejmował kolejne prowincje w kraju, finalnie spowodowały jego rozpad i mocno osłabiły rodzimą komórkę. Wielu żołnierzy odeszło do CDG, a inni postanowili zmienić otoczenie i wyjechać. Po kilku latach do Los Santos wrócił też Samaniego, a razem z nim dwóch kapitanów- Coco Segura, Ratero i Viel Calvarez, Codo. Obaj mocno działali z Samaniego w Meksyku, kontrolując razem z nim szlaki przemytnicze. Pomimo bogatej sieci kontaktów w kraju nigdy nie zostali schwytani, głównie dzięki działaniu w cieniu takich person jak Samaniego. Zdecydowali się na wyjazd z kraju, bo kierowało nimi inne podejście do prowadzenia interesów. Komórka która kierował El Nino miała za zadanie rozszerzenie wpływów ZVE w tej części stanu, poprzez rozbudowę szlaków przemytniczych i uzyskanie ujścia dla płynących z Tamaulipas dostaw fentanylu. Dość szybko Ratero z pomocą Codo połączyli ze sobą losy kilkunastu osób z Old Mexican Plaza w Alta. Korzystając z pieniędzy kartelu opłacali najemników, którzy za brudną forsę wykładali robotę dla komórki ZVE. Sam fentanyl przestał być wystarczający dla potrzeb jakie wykazywały kontakty pozyskane dzięki najemnikom z plazy. Komórka z sukcesem kontrolowała szlaki przemytnicze wiodące przez pustynie i góry, jednocześnie mając szerokie koneksje w West Docks 400. Wszystkie zyski jakie spływały na konto grupy były kontrolowane przez Ratero i jego siostrę Lupite, a bliskim wsparciem dla rodzeństwa był kojarzony z braku prawego ucha- Sombra, oddany i lojalny mano, będący ręką wykonawczą wspomnianej dwójki. Jego rola w grupie rosła w momencie gdy inni powoli wykruszali się i finalnie przestawali być opłacani z pieniędzy komórki Mexican Enterprises, ginąć bez śladu. W ten sposób liczba aktywnych manos w układzie stale zmniejszała się, a proceder handlu i obrotem fentanylu za czasów Showmana uległ zmianie do tego stopnia, że komórka przestała osobiście dogadywać deal z setami gangów w Davis. Postawiono na silne grupy, klub motocyklowe i inne podobne strukturą ugrupowania, które były w stanie wykupić całe dostawy biorąc ciężar dystrybucji lokalnej na swoje barki. Dla Ratero i Lupity było to znaczące posunięcie, które pozwalało im niskim kosztem dalej utrzymać rękę na handlu fentanylem w mieście, zgodnie z tym czego wymagała od nich macierzysta organizacja. Legalną stroną działalności przestępczej rodzeństwa był strip club The Erotic Eden w Old Mexican Plaza, a ich wpływy sięgały w sektor farmakologiczny i medyczny, bowiem nieoficjalnie stali na górze spółki klinicznej na której rachunek sprowadzali do miasta spore ilości środków medycznych, które pokrywały fałszywie wystawiane recepty często na zmarłych już ludzi. Całość idealnie przykrywała brudy jakie zostawiało za sobą rodzeństwo Segura.
-
Archiwum. Projekt od jakiegoś czasu nie spełnia moich oczekiwań, wiele osób po drodze wykruszyło się i nie widzę sensu trzymania tego dalej. Fajny czas, coś innego niż ruscy z boiskiem na dachu co krzyczą SPARTKA MOSKWA. Nie będę wymieniał każdego komu dziękuję za poświęcony czas, nie chce nikogo pominąć bo sporo osób się przewinęło przez te kilka miesięcy. Do zobaczenia na serwerze, pozdro.
-
Akceptujemy. Zgłoście się na dc przestępczych po odbiór panelu.
-
Akceptujemy. Zgłoście się na dc przestępczych po odbiór panelu.
-
Wspólnie z pozostałymi członkami ekipy odpowiedzialnej za funkcjonowanie sektora przestępczego, postanowiliśmy zamknąć projekt. Dziękujemy za czas spędzony w sektorze, do zobaczenia.
-
DEL PERRO MAFIA STILL ALIVE | FURIOUS IN THE SHADOW
deactivated odpowiedział(a) na winston temat w Archiwum
Archiwum w wyniku blokady postaci za handel OOC.
