Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Podsumowanie ostatnich kilku miesięcy Kilka miesięcy temu Aeri razem z Rickym postanowiła opuścić Los Santos i zacząć wszystko od nowa. Tuż przed wyjazdem wydała piosenkę home, ale nie promowała jej w żaden sposób. Był to po prostu utwór zamykający pewien etap jej życia. Po przylocie do Seulu razem kupili mieszkanie i niedługo później wzięli ślub. Zorganizowali tradycyjną koreańską ceremonię, a później huczne wesele w nowoczesnym stylu. Przez kolejne miesiące prowadzili spokojne, normalne życie. Bez dram w mediach społecznościowych, bez rozgłosu. Ricky rozwijał się jako producent muzyczny, a Aeri pomagała swojej babci w prowadzeniu rodzinnej restauracji. Z czasem zaczęło jej jednak brakować tego, co zostawiła za sobą. Coraz częściej wracała do starych zdjęć z występów w Los Santos i słuchała swoich utworów. Tęskniła za sceną, muzyką i emocjami, które towarzyszyły jej podczas koncertów. W końcu doszła do wniosku, że nie chce jeszcze całkowicie zamykać tego rozdziału. Postanowiła wrócić do Los Santos na jakiś czas i spróbować ponownie rozwijać swoją karierę muzyczną. Co przyniesie przyszłość...?
  3. **Ccard, przesłuchał i zostawił like**
  4. REKRUTACJA JEST ZAMKNIĘTA - BRAK MOŻLIWOŚCI APLIKOWANIA Nie przyjmuję poza kolejnością. Nie ma czegoś takiego jak "transfer bez aplikacji". Nie przyjmuję po znajomości. Nie wyrzucę kogoś ze składu, aby Cię przyjąć. Nie nagnę swoich zasad. Piszę to jeszcze raz, bo mimo że wszystko jest opisane wyżej, codziennie dostaję kilka wiadomości z pytaniem o dołączenie, wczoraj było tych wiadomości ponad 10. Więc żeby nie pisać tego za każdym razem każdej osobie, robię to tutaj jeszcze raz jako takie kompendium wyjaśniające co i jak i dlaczego: Sloty: JESTEŚMY PROJEKTEM, NIE FRAKCJĄ, Mamy ograniczoną liczbę miejsc. Zrobiliśmy nabór, przyjęliśmy 4 aplikacje wstępnie, resztę odrzuciliśmy - inaczej ludzie czekaliby w nieskończoność. Jedna osoba z tej czwórki zaczęła grę- reszta (jak wyżej) czeka na zwolnienie slota, Wolny slot pojawia się tylko wtedy, gdy ktoś odejdzie, zostanie wyrzucony albo dostaniemy dodatkowego slota od opiekunów. Nikogo nie wyrzucę z obecnego składu tylko po to, żeby zrobić miejsce komuś innemu. Kolejność dobierania: najpierw zaakceptowane wstępnie aplikacje. Dopiero jak się skończą - nowy nabór, nowy post. Chcesz wiedzieć kiedy? Kliknij "obserwuj" nad pierwszym postem. Nie jestem w stanie osobiście informować każdego, kto do mnie pisał. PS. przy kolejnej rekrutacji pamiętaj, że nie potrzebujesz zgody opiekunów- bo to jest projekt, dlatego możesz zgłaszać się bez zgód. Transfery? Nie istnieją. Pierwotnie się tu rozpisałem, ale stwierdziłem że i tak znajdą się Ci, którzy będą mieć o to pretensje; a skoro komuś szkoda 15/20 minut na skupienie się i napisanie fajnej aplikacji to po co mi taki gracz. Po prostu- nie ma transferów. Chcesz dołączyć to po prostu zgłoś się w aplikacji, gdy ruszy nabór. Jak Cię przyjmiemy to po prostu się przeniesiesz. PS. Gra na 2 postaci też nie wchodzi obecnie w grę, bo to projekt i nie mamy slotów a mi zależy na stałej aktywności. Nie chcę, żeby się ktoś obrażał czy obruszał- po prostu uznałem, że to jest bezpieczniejsze rozwiązanie. I na koniec jeszcze jeden mit do obalenia. Ta wersja SAHP nie patroluje Los Santos i nie prowadzi tam regularnej gry. Mamy własny zakres działania i na nim się skupiamy. I to nie jest narzucone od Opiekunów- to moje widzimisię. Praktykę te stosowałem w SASP i dzięki temu przez wszystkie lata nie było z nami żadnych dram w temacie jurysdykcji czy podkradania zgłoszeń. Reagujemy wyłącznie w przypadku oficjalnych wezwań lub gdy SD jest całkowicie nieaktywne na serwerze (i to także nie na wszystkie rodzaje 911). Jeżeli więc Twoim celem gry jest jeżdżenie po mieście i częste interakcje z ludźmi albo kręcenie się po bezdrożach hrabstwa, aplikuj do SD, ponieważ SAHP tutaj obsługuje stanowy system dróg. To oni (LSSD) mają pierwszeństwo do obsługi zgłoszeń 911 zarówno w Los Santos, jak i na terenie całego hrabstwa. My mamy własne tematy (uważam nieskromnie, że o wiele ciekawsze).
  5. szkoda mi was i waszego czasu xd przeciez @Toyer czy @Broom czy @Seeba maja totalnie wywalone w te wszystkie dyskusje i nie biora w ogole pod uwage waszego zdania, tak sie tutaj traktowalo i traktuje graczy
  6. babyyank posluchal - bo wyswietlil mu sie link na lifeinvaderze; wsumie to dal lajka bo czemu nie
  7. Zazi

    [V-Tube] lilsalem - Y2K

    **Suzy posłuchała, spodobała sie jej barwa głosu artystki; zaobserwowała ciekawa jej dalszych publikacji.**
  8. el primo

    [V-Tube] lilsalem - Y2K

    @bfmshowout zerknal bo zobaczyl na lifeinvader cos
  9. Skoro już zaczęliście pisać alternatywną historię tej sceny, to pozwolę sobie ją delikatnie sprowadzić z powrotem na ziemię. Otrzymałem BW w lombardzie na 10 minut po tym, jak moja postać dostała kilkanaście strzałów z bliska ze switcha. Po około dwóch minutach BW zostało zdjęte przez administratora, żebyście mogli mnie zabrać i przetransportować dalej. Więc narracja, że „nie wpisałem /akceptujśmierć”, jest dość komiczna, bo ja nie zdążyłem nawet porządnie odegrać stanu postaci, a już byłem uprzejmie eskortowany do waszego bagażnika. Trudno wymagać od kogoś wpisania komendy w sytuacji, w której szybciej organizujecie transport zwłok niż własne argumenty na forum. I teraz rzecz, którą najwyraźniej trzeba wyjaśnić bardzo powoli. Podanie antybiotyku, kroplówki, bandaża czy innego magicznego zestawu z podręcznika „medycyna bojowa dla opornych” nie sprawia, że postać po kilkunastu strzałach z bliska nagle staje się waszą własnością fabularną do dalszego wożenia, torturowania i odgrywania sobie finału, jaki akurat zaplanowaliście. Zwłaszcza gdy ta postać odgrywa krwotok wewnętrzny, ciężkie postrzały i stan, który logicznie prowadzi do śmierci, a nie do kolejnego odcinka waszego sadystyczno-medycznego serialu. Zresztą to nie pierwszy raz, kiedy wasze pojęcie o skutkach obrażeń kończy się gdzieś między GTA Online a kreskówką. Przy poprzednim porwaniu żyliście w przekonaniu, że człowieka z pękniętymi żebrami, wstrząsem mózgu i utratą przytomności wystarczy nafaszerować metamfetaminą, żeby wrócił do rozmowy jak młody bóg. Teraz dochodzą antybiotyki na postrzały, adrenalina na wszystko i pewnie za chwilę akumulator samochodowy jako defibrylator klasy premium. Naprawdę imponująca szkoła leczenia. Brakuje tylko okadzenia postaci szałwią i wpisania w /do, że „organizm walczy”. Decyzja była prosta. Moja postać zginęła w wyniku strzelaniny w lombardzie. Nie dlatego, że „uciekłem od tortur”, tylko dlatego, że po kilkunastu kulach z bliska człowiek zwykle nie przechodzi płynnie do etapu atrakcji dodatkowych z piłą tarczową. Zostało to rozstrzygnięte decyzją gamemastera, więc możecie sobie dorabiać do tego legendę, ale dalej będzie to tylko legenda pisana przez ludzi, którym nie wyszedł zaplanowany finał. Najbardziej zabawne jest to oburzenie, że nie udało się wam jeszcze „dograć fajnych rzeczy”. Bo o to w zasadzie chodzi, prawda? Nie o logikę sceny, nie o konsekwencje, nie o stan postaci, tylko o to, że ktoś wam zabrał zabawkę zanim zdążyliście nagrać pełny zestaw screenów do profilu. I tu faktycznie rozumiem ból. Kiedy cała kreatywność opiera się na tym, żeby najpierw kogoś rozstrzelać, potem cudownie utrzymać przy życiu, a następnie jeszcze godzinę pastwić się nad półmartwą postacią, to śmierć w logicznym momencie musi wyglądać jak sabotaż wielkiej sztuki. Do tekstu, że „na trupie można grać bardzo fajne rzeczy bez pozwolenia OOC” też się odniosę. Oczywiście, można. Tylko najpierw trzeba zaakceptować prosty fakt, że trup jest trupem, a nie próbować przez pół sceny udowadniać, że dzięki antybiotykowi, bandażowi i waszej ambicji fabularnej jednak jeszcze chwilę podziała. Trup nie jest postacią na pilocie, którą można sobie włączyć, wyłączyć i przeciągnąć do sali tortur, bo komuś nie domknął się scenariusz. Także spokojnie. Nie uciekłem od konsekwencji. Konsekwencją kilkunastu strzałów z bliska była śmierć postaci. To, że nie była to śmierć w miejscu i formie, którą sobie zaplanowaliście, nie robi z tego żadnej sensacji. Robi z tego tylko wasz problem z zaakceptowaniem, że nie każda scena musi kończyć się dokładnie tam, gdzie wam wygodnie. A co do zapowiedzi screenów na profilu; śmiało, obserwujcie, wrzucajcie, budujcie napięcie. Skoro potrzeba całego trailera, żeby udowodnić, że po rozstrzelaniu człowieka najbardziej poszkodowani byli porywacze, to faktycznie materiał może być przełomowy i edukacyjny, bo kto inny jak użytkownik @charon gra postać psychopaty, na którą oczywiście ma zgodę? Ale czy na pewno tylko psychopaty?
  10. Dzisiaj
  11. bunia

    [V-Tube] lilsalem - Y2K

    **Po ostatnim opublikowaniu coveru "Royals", LilSalem wraca z pierwszym w pełni autorskim utworem - piosenką, która pokazuje, że nie zamierza być jedynie dziewczyną od coverów. Choć dopiero stawia pierwsze kroki w muzyce, słychać, że z każdym nagraniem nabiera coraz większej pewności siebie. Jej wokal brzmi znacznie swobodniej. Okładkę singla stanowi (najprawdopodobniej wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji) odwzorowanie Salem w formie laleczki Bratz. Już sam wybór oprawy graficznej zdradza jej wyraźny sentyment do estetyki Y2K i sugeruje, że jako dziecko sama bawiła się kultowymi lalkami, które dla wielu osób dorastających na początku lat dwutysięcznych stały się symbolem tamtej epoki. Całość niesie ze sobą młodzieńczą energię oraz tęsknotę za beztroskim dzieciństwem spędzonym w RPA. Tekst pełen odniesień do lalek Bratz, estetyki Y2K i wspomnień z początku lat dwutysięcznych sprawia, że utwór wydaje się być bardzo osobisty. LilSalem śpiewa o dorastaniu, przyjaźniach i marzeniach, jednocześnie subtelnie dając do zrozumienia, że właśnie rozpoczyna swoją muzyczną drogę i chce robić wszystko na własnych zasadach. Słychać również postęp od strony technicznej. Chociaż mix i mastering wciąż mają charakter domowej produkcji, są bardziej dopracowane względem poprzedniego nagrania. Wokal lepiej wtapia się w instrumental, całość brzmi bardziej spójnie.
  12. na trupie mozesz grac bardzo fajne rzeczy bo pozwolenia juz nie potrzeba na ooc
  13. Nie no co ty jest git gramy Discord rp
  14. **Pewnego dnia w maju, odbyło się spotkanie z przedstawicielem Auto Exotic, które dotyczyło wozów, które ekipa chce sprowadzić pod wyścigi, czy same wystawy**
  15. Lider tej organizacji zachował się bardzo zniewieściale. Kiedy porwaliśmy i przetransportowaliśmy go do sali tortur, aby zabawić się z nim w sadystyczny sposób, postanowił uśmiercić swoją postać unikając tym atrakcji, które dla niego przygotowaliśmy. Takie zachowanie powinno być piętnowane a lider tej org publicznie zlinczowany na forum. Już niedługo w moim temacie skriny z przecinania lidera tej org pilą tarczowa i zakopywania go w dole. Polecam obserwować moj profil
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin