Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 31.08.2025 w Odpowiedzi
-
Ekipa oraz liderzy projektu Vibe Roleplay
Bubsonek i 37 innych polubił temat przez Lukaszewski
Zgodnie ze swoją osobistą decyzją, odchodzę ze strefy Organizacji Publicznych oraz z ekipy serwera. Chciałbym serdecznie podziękować każdemu, z kim miałem przyjemność współpracować przez ostatnie 9 miesięcy i jednocześnie chcę życzyć wszystkim samych sukcesów!38 polubień -
cRave Club - to biznes założony przez Indigo Raynes klub w klimacie Rave. Właściciel biznesu początkowo dbał o sam klub, imprezy były tam średnio co 2-3 dni, biznes cieszył się ogromną popularnością do czasu - Indigo wpadł w długi u Calaveras Rojas, był rasowym ćpunem, alkoholikiem i alimenciarzem. Całą forsę jaką zarobił z klubu przeznaczał na opłaty tego co potrzeba oraz na ćpanie. Żył tak przez 2-3 lata po założeniu własnego rave'a - do czasu. Przez jakiś czas cRave stał i nie wykazywał żadnej aktywności - był po prostu offline. Klub stał pusty, kurz na barze, wszędzie waliło stęchlizną, a po parkiecie latały szczury. Indigo zniknął z pola widzenia, ludzie zaczęli gadać, że albo go sprzątnęli, albo sam się przekręcił na koksie. Sam Indigo również nie spłacił się dla Calaveras. Długi rosły, a cierpliwość bikerów malała. Pewnego razu Indigo bez żadnego słowa zrobił imprezę w cRave. Bikerzy wjechali do klubu jak po swoje - ludzie nawet nie zdążyli się obejrzeć, jak DJ'ka została zniszczona, a na parkiecie zamiast czerwonych neonów - świeciły giwery. Zgarnęli gościa, klub został zamknięty, zleciały się świniaki. Koleś skończył z lufą przy głowie - Calaveras w skrócie przejęło biznes, a jego glównym właścicielem jest niejaki Alessio_Slayder. Mimo przejęcia biznesu, koleś zginął kilka dni później.22 polubień
-
17 polubień
-
Bakari Simms
K4CP3RR_ i 15 innych polubił temat przez never broke again
PODSUMOWANIE #2 🩸 Sierpień dla Bakariego okazał się wyjątkowo intensywny. Zamiast skupiać się wyłącznie na nagrywkach dla siebie, postawił przede wszystkim za produkcję muzyczną. W tym czasie podjął współprace z kilkoma raperami i raperkami, m.in. z Nali (@Wifi), meelo (@mario kws), Rainey (@swagcartel), Aetherhae (@ixenea) czy Dennisem Zamadi (@uliczny respekt) - to własnie Bakari odpowiadał za brzmienie ich numerów, pokazując, że jego styl potrafi nadać każdemu kawałkowi. Dzieki temu coraz częściej zaczęto mówić o nim nie tylko jako o raperze, ale i producencie, który ma realny wpływ na to, jak brzmią młode twarze sceny. Jednocześnie Bakari nie zapomniał o własnej twórczości. W sierpniu światło dzienne ujrzał singiel No Toxin, który spotkał się z pozytwynym odbiorem i udowodnił, że potrafi łączyć intensywną pracę nad projektami innych artystów z rozwijaniem swojej kariery solowej. Sam utwór stanowił dowód na to, że Bakari konsekwetni buduje swój własny angielski styl. Równolegle rozwijał swoją obecność w świecie show-biznesu. Na lifeinvaderze był niezwykle aktywny, publikował zdjęcia, udostępniał posty i pozostawał w stałym kontakcie z innymi raperami. Coraz częściej można go było dostrzec na imprezach i w otoczeniu innych raperów, co dodatkowo podsycało jego rozpoznawalność. Pierwsze twarzy zaczęły kojarzyć Bakariego. Nie zabrakło również kontrowersji. W sierpniu Bakari został wciągniety w beef pomiędzy Adonisem a przedstawicielami undergroundowej sceny. Choć nie angażował się w konflikt bezpośrednio, to właśnie on odpowiadał za produkcję diss tracku wymierzonego w Adonisa. Ten ruch pokazał, że potrafi umiejętnie, wykorzystać sytuacje, które podbijają publiczność, jednocześnie unikając otwartej konfrontacji. Poza studiem i branżowymi wydarzeniami Bakari miał też swoje trudniejsze momenty. Pierwszy raz wylądował on na parę nocy w county jail. Pierwszy jego raz było gdy został zatrzymany za stworzenie śmiertelnego zagrożenia - pędząc corvetta osiągnął prędkość blisko 280. Interwencja skończyła się kajdankami i pobytem na tylnych siedzeniach krążownika, choć ostatecznie udało mu się wyjść za kaucją. Kolejny raz Bakari zaangażował się w bójkę pod jedna z domówek na richman sprzedał on nokaut jednemu kolesiowi, po czym zerwał mu złoty łańcuch z szyi, jeszcze tego wieczoru zaczął on się sprzeczać z facetami, finalnie doszło do słów że dopadna Bakariego gdy on nie przeprosi. 30 sierpnia pod kręgielnia z pozoru zwykła rozmowa z grupą nastolatek przerodziła się w dziwny konflikt. Doszło do bójki między nimi, gdzie pierwsze zaatakowały Bakariego po jakiejś chwili Bakari posłał dwie dziewczyny na ziemie, a następnie oddalił się z miejsca zdarzenia. Całość mogła zostać uwieczniona przez świadków z telefonami, ponieważ pod kręgielnią znajdowało się wtedy parę osób. Nie były to jednak jedyne sytuacje, w których Bakari uczestniczył. Simms coraz częściej widywany był w towarzystwie Króliczych zbirów. Pod jednym z klubów na Veniec Beach doszło do bójki, która przerodziła się w strzelaninę. To właśnie wtedy Bakari wykazał zimną krew - zamiast uciekać, ratował postrzelonego byłego rapera Tremaina Hursta, czym zaskoczył paru obserwatorów z boku. Dla jednych było to potwierdzenie, że brew kontrowersjom potrafi zachować się odpowiedzialnie, dla innych kolejny dowód na to, że jego życie balansuje na granicy muzyk, imprez i zbytnio głupich sytuacji jak i niebezpiecznych. Kulminacyjnym momentem sierpnia było jednak podpisanie umowy i dołączenie do wytwórni Blood Moon Records. Od tego czasu Bakari oficjalnie działa w wytwórni. Rozwija się jako producent, a jednocześnie nadal pracuję nad własną muzyką. To znaczący krok w jego karierze, otwierający przed nim nowe możliwości. Finalnie podsumowując sierpień dla Bakariego był mieszanką mniejszych sukcesów i kontrowersji. Z jednej strony rozkwit kariery producenckiej, wydanie własnego singla i podpisanie kontraktu z wytwórnią, z drugiej - problemy z prawem i konflikty, które wciągnęły go w masę wydarzeń. Jedno jednak jest pewne, ze Bakari nie ma zamiaru hamować się. Wręcz przeciwnie - każdy kolejny miesiąc zapowiada się jeszcze intensywniej, a sam artysta daje jasno do zrozumienia, że to dopiero początek jego kariery16 polubień -
15 polubień
-
**Sobota na parkingu Flame Drive była wyjątkowa tak bardzo noc że o godzinie 22:00 to było piękne spotkanie fanów motoryzacji! Na miejscu zjawiły się dziesiątki pasjonatów od klasycznych JDMów po bardzo ładnie zrobione lowridery tworząc przy tym wyjątkowy klimat tego miejsca i to przez to ze Flame Drive miał swoją pierwsza rocznice w właśnie ten sam dzień Trzeba przyznać ze było to jedno z najładniejszych spotkań jakie wydarzyły się w tej lokalizacji.**14 polubień
-
Event: Domówka na Richman Strefa: Cywilna Data: 27.08.2025r. Wykonanie: @wiciaticia, @Meph, @Nikkes, @Samson, @Misty, @operation seil, @Azzi_24, @Breno, @Lori, @ixenea, @southland, @KirbY., @nfset, @garnek_1, @Gwiazda2k24, @lorenic, @z00nia, @Tesciuu_, @_wiktor, @barkerini Opis: Ten piękny, sierpniowy wieczór, zwieńczający okres wakacyjny w Los Santos, był dla wielu osób wyjątkowy – w takim przekonaniu były między innymi osoby, wybierające się na pamiętną, spontaniczną domówkę w jednej z willi na bogatym osiedlu Richman. Parudniowa nieobecność rodziców dla wielu młodych osób łączy się z tym, że mają sporą swobodę do swoich działań. Córka właścicieli tej hacjendy, zorganizowała niezapomnianą imprezę dla swojego grona znajomych. Inicjacja imprezy była pomyślnie udana - wszyscy się pojawili, a wiadomość o takiej imprezie, szybko rozeszła się na całe hrabstwo San Andreas, przyciągając uwagę osób spoza grona znajomych młodej dziewczyny - organizatorki. Na wydarzeniu, pojawił się też szereg celebrytów - tych raczkujących w świecie showbiznesu, jak i tych wyżej pnących się po szczeblach sławy, jak na przykład Jakub Młynarczyk. Uderzenia basu, wręcz elektryzujące rytmy tanecznych hitów - wydawać by się mogło, że nie ma osoby przeciwnej takiej formie imprezy. Dla niektórych z sąsiadów imprezowej rezydencji wcale nie był to tak owocny czas - o czym prędko przekonali się sami imprezowicze. Początkowo - zwykła impreza. Nie trzeba było długo czekać, by posiadówka szybko przerodziła się w istny chaos – alkohol, narkotyki i strzelanina sprawiły, że sytuacja bardzo szybko wymknęła się spod kontroli. Uwagę zwrócili na siebie nawet złodzieje, widzący idealną okazję na upolowanie dobrych zdobyczy. Tak samo szybko przekonali się, że ich zamiary były bardzo ryzykowne przez fakt wszechobecnego tłumu, przez co ich cel był znacznie trudniej osiągalny. Sąsiedzi, którym nie odpowiadała atmosfera, zaburzająca arkadię w ich czterech, spokojnych ścianach, zgłosili całe imprezowe zajście, a na miejsce prędko przyjechali zastępcy z Sheriffs Department. Funkcjonariusze przeprowadzili kontrolę wśród wszystkich obecnych bez wyjątku. Niektórzy goście, bezskutecznie, próbowali ukryć się na terenie domu. Po dokładnej kontroli, każdy z gości został wyproszony, a w willi pozostał ogromny bałagan po hucznej hulance. Organy ścigania, z powodzeniem zidentyfikowały córkę właścicieli. Na miejsce wezwano rodziców małolatki i adwokata. Abstrachując od kwestii porządkowych w dalszym procesie sprawy, ten wieczór z pewnością był ogromną lekcją dla rodziców młodej imprezowiczki, by sprawować nad nią większy nadzór. Tekst przygotowali: @Misty, @Aeran Zdjęcia przygotowali: @lorenic, @z00nia13 polubień
-
11 polubień
-
10 polubień
-
Mayco's - To długo miesięczna wizja biznesu, którego od jakiegoś czasu brakowało wśród mieszkańców Los Santos. To tutaj w końcu poczujesz ścisk ludzi, z dala od olbrzymich restauracji na całej mapie miasta aniołów. Krótki bar, mało miejsca, stoliki pod ścianami i minimalna scena ze stolikami wokół, gdzie usłyszysz głównie Jazz & Blues na żywo. Miejsce idealne dla wszystkich, którzy chcą uciec od zgiełku miasta i napić się czegoś w spokoju, przy okazji słuchając nietypowych instrumentów. Istna oaza wśród wszystkiego, brak oceny drugiego człowieka, bo po wejściu każdy będzie wiedział, że tutaj znajdzie chwile odetchnięcia. Największy urok lokalu? Jego scena, każdy lokal potrzebuje serca, a w Mayco's niewątpliwie to ona będzie dawała najwięcej miłości. Geneza - Dla Nicholas'a Harmon'a ciągle była jedna zagwozdka - brak lokalu, który spełniałby jego kwadraciki. Lokale z muzyką? Metal, metal i jeszcze raz metal. Brak miejsca na coś spokojnego i z przeznaczeniem dla osób, które mają dość metal-headów. Po poznaniu Maysy Spencer i rozwinięciu relacji razem zaczęli dzielić to marzenie - wspólny lokal, a co za tym idzie swoja własna wizja wyglądu, pomysłów i okazji. W ten sposób podczas luźnych rozmów zaczęły wpadać im do głowy przeróżne pomysły na taki biznes. Rozmowy przekształciły się w poszukiwanie idealnego lokalu do nabycia, jazda po aukcjach, jazda po budynkach użytkowych wystawionych na sprzedaż czy też pytanie wprost właścicieli lokali. A zaraz pierwsze remonty i stopniowo tworzenie wizji z głowy w prawdziwym życiu, dekorowanie, ulepszanie i budowanie historii. Jak to Pub, będzie miał duży wybór wśród alkoholi, nie tylko tych tradycyjnych. Na barze postanowiono na różny wybór smaków. Na początku od razu rzuca się w oko spory wybór pod względem drinków, te wszystkie mają jedną sygnaturę - ta sama cena. Przy tym postawiono również na piwa z różnych zakątków świata, poza tymi klasycznymi. W sekcji alkoholi znajdzie się również duży wybór win z racji uwielbienia do nich właścicieli lokalu. A wszystko będzie zamykała możliwość spożycia w miarę szybkich do przygotowania na kuchni przekąsek, posiłków w przystępnych dla każdego cenach. W sekcji alkoholi znajdzie się również miejsce na "Alkohol tygodnia", którego będzie można zakupić jedynie poprzez poproszenie o niego. Działać on będzie na zasadzie "Secret menu", a dowiedzieć się będzie można o takiej rzeczy z czasem. Alkoholem tygodnia będzie wybrany wedle właściciela trunek, najczęściej coś rzadszego i mało spotykanego w smaku, co nie tylko otworzy dla osób nowe smaki, ale również ciekawość względem następnego alkoholu tygodnia. Będzie to idealne miejsce dla osób kochających muzykę, szczególnie tą spokojniejszą. Idealne miejsce nie tylko na słuchanie muzyki, ale również klimatyczne miejsce do zabrania swojej lubej na randkę. Często będzie można tam spotkać właściciela lokalu - Nicholasa, muzyka w zawieszeniu. Nie raz będzie można również usłyszeć na malutkiej scenie jego czy też innych mile widzianych artystów. Lokal ma wielką nadzieję na bycie miejscem początku dla wielu karier. Artyści formacji The Rearview Lovers nie tylko chcą dać miejsce do rozwoju, ale również czerpania wiedzy czy podpowiedzi. Serce Morningwood zostanie lokalizacją lokalu, pełne miejsc parkingowych i miejskiego życia. Lokal będzie z otwartymi rękami przyjmował zainteresowanych do organizacji: - Koncertów dla mniejszej ilości osób - Przyjęć okolicznościowych - Małych imprez w spokojnym klimacie - Wieczorów na rezerwację A z własnej ręki oryginalnych wydarzeń 😉9 polubień
-
Calaveras Rojas MC San Andreas 1% (3-12 Skull Squad)
Tabalugasd i 8 innych polubił temat przez Mixer
9 polubień -
9 polubień
-
**Dnia 31 sierpnia nieoczekiwanie na wszystkie streamingi wlecial utwor, ktory byl wczesniej zapowiadany przez paru artystow. Na utworze mozna uslyszec piec roznych raperow z undergroundu sceny muzycznej Los Santos. Utwor zdazyl juz zostac zagrany przedpremierowo jako czesc promocji w klubie, wiec utwor moglo juz uslyszec pare osob. Nad jakoscia siedzial Bakari, wiec dynamika, miks, czystosc i przejrzystosc jest na idealnym poziomie. Nuta brzmi, jakby bardziej zostala zrobiona dla zartow, niz jako powazny utwor, ale dajcie sie mlodym bawic.** LYRICS: +++ WYDATKI: PROMOCJA SCREENSHOTS: OOC:8 polubień
-
8 polubień
-
7 polubień
-
7 polubień
-
[Biznes/Klub] THE CRAVE CLUB
Just OzziEC i 5 innych polubił temat przez Pavlo
Cześć, Twoja aplikacja na Biznes została przyjęta! Zgłoś się na oficjalnego Discorda biznesów i projektów IC VIBE ROLE PLAY https://discord.gg/SrtCf9PvQA Twoim obowiązkiem jest bycie na tym discordzie z odpowiednią rangą. Na miejscu utwórz ticket z prośbą o nadanie rangi oraz stworzenie panelu poprzez wejście do kanału kontakt, oraz kliknięcie przycisku — Odbiór panelu biznesu. Pamiętaj, by w nazwie użytkownika dołączyć po znaku "|" nazwę biznesu/projektu/spółki, który prowadzisz. W swoim tickecie zawrzyj prośbę o stworzenie dla Ciebie skryptu, podając wypełnioną formatkę: Nazwa biznesu/Projektu IC: Postać lidera: UID postaci lidera z panelu gracza: Link URL do mapy z lokalizacją biznesu/projektu: Typ projektu (Biznes/Projekt IC): Typ biznesu (Gastro, Salon Tatuażu...): Wybrany interior* (jeśli nie dotyczy, to n/a): Na Discord zapraszana jest jedna osoba z każdego biznesu/projektu. Nie dopuszczamy więcej reprezentantów. Wszelkie sprawy techniczne czy ustalenia są rozwiązywane poprzez ticket na discordzie projektów prywatnych.6 polubień -
6 polubień
-
5 polubień
-
✨ I AM THE POWER ✨ Podsumowanie sierpnia Sierpień był miesiącem pewnego rodzaju próby dla siły Aeri. Stalker Nikt się nie spodziewał, że pierwszy mężczyzna, który stanie się sympatią dziewczyny, okaże się.. stalkerem. Nie dawał jej spokoju, można stwierdzić nawet, że ją śledził. Aeri żyłą w strachu przed każdym dniem. Wstając co rano obawiała się kolejnego telefonu, kolejnej wiadomości, a nawet wtargnięcia do mieszkania. Interwencje rodziców w nieciekawe towarzystwo dziewczyny nie przynosiły skutków, więc ta postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Zmieniła numer telefonu, a nawet.. miejsce zamieszkania. Przeprowadzka Zanim Aeri zdążyła nacieszyć się nowym mieszkaniem, które było wręcz z jej snów, musiała się wynieść. Nie była to łatwa decyzja, ani dla dziewczyny, ani dla jej rodziców. Dzięki pomocy ojca, udało się znaleźć wolny dom w spokojnej okolicy. Mirror Park to jedna z bardziej zielonych okolic, co pomoże młodej Koreance dojść do siebie po dziwnych sytuacjach. Nowe towarzystwo Dziewczyna nie odpuściła swoich odwiedzin w okolicach Vespucci - wręcz przeciwnie, zaczęła zjawiać się tam regularnie. Nowy klub, który przypomina wyglądem brudną piwnicę, stał się oazą Aeri. Wie, że jest tym jednym z niepasujących elementów układanki, że wyróżnia się w tle alternatywnych osób, ale doszła do wniosku, że dobrze spędza z nimi czas. Pierwszy raz trafiła tam podczas koncertu lokalnego zespołu. Nagle została wywołana na scenę, na której zagrała na tamburynie. Po krótkiej rozmowie z perkusistą poczuła.. to. Nowa sympatia Oprócz zmiany towarzystwa, a w zasadzie znalezienia swojej grupki znajomych, znalazła swojego pierwszego crush'a. Wychodziła z inicjatywą co do spotkań, aż w końcu on chyba też poczuł to. Ich relacja dalej się rozwija, a z każdym dniem poznają się coraz lepiej. Przemyślenia Sierpień był też miesiącem pełnym refleksji. Co gdyby dziewczyna nie miała bogatych rodziców? Co gdyby nie miała w nich takiego wsparcia? Co gdyby nigdy nie opuściła Korei? Wraz z nadchodzącym wrześniem, czuje już jesienną chandrę. Pracuje też nad kolejnym tekstem do piosenki, szykując się do jej wydania w niedługim czasie.5 polubień
-
****Na kanale V-TUBE i innych platformach streamingowych pojawił się kolejny film zamieszczony przez użytkownika MAYAHAGEN, tym razem tytuł nawiązuje do tragicznie zmarłego muzyka Arona Kovacs, który odebrał sobie życie. Po kliknięciu w amatorsko wykonaną miniaturę (wykorzystującą wizerunek denata) oglądającym w pierwszej kolejności ukazuje się pełnoekranowe logo podcastu nawiązujące do zbrodni, jak i samego Los Santos.** **Ponownie nagranie zmontowane jest w amatorski sposób, brak jest przejść między poszczególnymi partiami, film pełny jest chamskich, niedbałych cięć. Zaraz po kilkusekundowym logo pojawia się obraz prowadzącej Szwedki, w rogu ekranu przez cały czas trwania nagrania widoczne jest ww. logo, także w momencie pokazywania zdjęć czy krótkich filmików. Jakość dźwięku, jak i obrazu w dalszym ciągu nie uległa poprawie – kilkukrotnie w czasie nagrania słychać stłumione dźwięki dochodzące zza ścian pokoju hotelowego. Sama prowadząca podcast wizualnie prezentuje się nieco lepiej, oznaki zmęczenia nie są aż tak widoczne, jak w poprzednim odcinku podcastu. Sposób przekazywania informacji i wiedzy przez Mayę w dalszym ciągu jest wystudiowany, wprawny obserwator wyłapie fragmenty, w których prowadząca ucieka wzrokiem na biurko, posiłkując się przygotowanym wcześniej scenariuszem odcinka. Ton wypowiedzi podcasterki jest chłodny i pozbawiony emocji, szczególnie wyczuwalne jest to przy omawianiu przypadku zmarłego Arona Kovacs, prowadząca wypowiada się o nim w sposób rzeczowy, lecz bez przesadnego zainteresowania jego postacią. Na pierwszy rzut oka widać, że użycie danych denata w tytule ma na celu przyciągnięcie oglądających i jest niczym innym jak clickbaitem – w materiale niewiele pojawia się fragmentów o samym zmarłym, odcinek w większości poświęcony jest tematyce samobójstw, a nie studium przypadku Arona.** Witajcie w przeglądzie kryminalnym Los Santos. Nazywam się Maya Hagen i z wykształcenia jestem kryminologiem. Moją codzienność wypełnia zajmowanie się szeroko pojętą przestępczością, ale również tematyką pokrewną. W dzisiejszym odcinku chciałabym poświęcić uwagę zagadnieniu samobójstw czyli w zasadzie czegoś, co bez cienia wątpliwości można nazwać „chorobą” XXI wieku. Powodem do poruszenia akurat takiego tematu jest niedawna śmierć muzyka Arona Kovacs, który odebrał sobie życie. To zdarzenie wstrząsnęło nie tylko osobami z jego najbliższego otoczenia, ale i dogłębnie poruszyło rzeszę jego fanów. W nocy z 18 na 19 sierpnia na parkingu Mirror Park, zaraz pod lokalem Distortion pracownicy wymienionego baru znaleźli zwłoki Arona Kovacsa. Znajdował on się w swoim pojeździe, a sposób popełnienia przez niego zbrodni na samym sobie zauważalny był od razu - podciął on sobie żyły. **W tym momencie wyświetla się zdjęcie memoriału pamięci Arona Kovacs na Mirror Park, widoczne są złożone na miejscu kwiaty, zdjęcie wyświetla się przez dłuższą chwilę w momencie, gdy Maya opowiada o okolicznościach śmierci artysty.** Na ten moment nie wiadomo nic na temat tego, by Aron pozostawił po sobie list pożegnalny. Listy pożegnalne pozostawione przez samobójców stanowią niezwykle wartościową wiedzę nie tylko dla rodziny denata, ale i w kontekście przeciwdziałania zachowaniom o charakterze suicydalnym czyli z punktu widzenia naukowego. Analiza ostatniego pożegnania – najczęściej sporządzona w formie pisemnej – może umożliwić dokonanie pewnego rodzaju rekonstrukcji okoliczności, które w sposób znaczący wpłynęły na proces decyzyjny samobójcy. Warto jednak wspomnieć, że listy pożegnalnie nie zawsze zawierają bezpośredni powód zamachu samobójczego. Czasami jest to rozległy elaborat, a czasem zapisek ograniczający się do jednego słowa. Jednak zdecydowanie najczęściej jest to po prostu cisza. Listy pożegnalne pozostawia jedynie od 15 do 30% samobójców, nie jest to powszechna praktyka. Informacja na temat tego, że suicydenci niemal zawsze pozostawiają po sobie list pożegnalny to powielany często także przez popkulturę mit. Na uwagę zasługuje także sposób odebrania sobie życia przez muzyka. Najczęściej samobójcy decydują się na zakończenie swojego żywota w miejscu, które utożsamiają z bezpieczeństwem, gdzie będą to mogli zrobić albo bezpiecznie albo skutecznie, a najlepiej, by były spełnione oba te warunki. Mowa tu oczywiście o osobach w głębokim kryzysie suicydalnym, które są zdecydowane na dokonanie zamachu samobójczego, a nie jedynie demonstracyjną próbę samobójczą będącą w rzeczywistości aktem wołania o pomoc i zwrócenia na siebie uwagi otoczenia. Aron zdecydował się na miejsce dość paradoksalne – zrobił to na parkingu prowadzonego przez siebie lokalu, a jednocześnie pod osłoną nocy, gwarantując sobie jednocześnie prywatność, jak i gwarancję stosunkowo szybkiego znalezienia swoich zwłok. Jako sposób pozbawienia siebie życia artysta wybrał podcięcie żył, co stanowi trzeci najczęściej praktykowany przez samobójców sposób odebrania sobie życia. Na pierwszym miejscu plasuje się powieszenie, na drugim skok ze znacznej wysokości, a dopiero na trzecim uszkodzenia układu krwionośnego. Oczywiście stopień letalności czyli skuteczności zakończenia zgonem zależny jest od wybranego narzędzia, głębokości cięć, ale i czynników zewnętrznych, jak np. dopuszczenie potencjalnej możliwości znalezienia przez osoby postronne i udzielenia pomocy. Jednakże wybierając taką metodę, miejsce, a przede wszystkim porę, Aron raczej takiej możliwości nie chciał do siebie dopuścić. 19 sierpnia w miejscu ujawnienia zwłok Arona zgromadzili się bliscy muzyka, jego zwolennicy, słuchacze, ale i osoby, które nie były szczególnie związane z nim ani jego twórczością. Na miejscu pojawiła się partnerka zmarłego artysty, tj. Aurelia Moore, która wylewała morze łez. Nie jest tajemnicą, że po zgonie artysty wiele osób wyraziło swoje wyrazy współczucia, ale i pretensje, chcąc spowodować w Aureli wyrzuty sumienia. Wiele osób nie potrafi zrozumieć, jak najbliższa dla artysty osoba mogła nie zauważyć żadnych sygnałów ostrzegawczych. Jednak to zjawisko nie jest tak schematyczne, jak mogłoby się wydawać. Niemal zawsze samobójcy dają subtelne znaki swojemu otoczeniu, że dzieje się z nimi coś niedobrego. Mogą być to słowa „mam dość”, „nie chce mi się żyć”, ale mogą być to również przejawy czarnego humoru i żartowanie na temat odebrania sobie życia. Czy każdorazowy żart na temat własnej śmierci musi ją zwiastować? Oczywiście nie. Ale powinno to zwiększyć naszą czujność – obserwować i przede wszystkim słuchać. Dopiero teraz ostatnio wydany przez Arona utwór „Silent” zdaje się mieć drugie dno i być cichym wołaniem o pomoc, która nie nadeszła. U samobójców wytwarza się tzw. Syndrom presuicydalny, który bez otrzymania odpowiedniej pomocy z zewnątrz może postępować, a nawet skończyć się śmiercią. Syndrom ten zaczyna się niewinnie. Najpierw są to myśli samobójcze o przemijającym charakterze, zastanawianie się nad metodą odebrania sobie życia, z czasem myśli te stają się coraz bardziej uporczywe, aż wreszcie przyszły samobójca zaczyna swoje wyobrażenia przekuwać w realne działania i podejmuje działania zmierzające do zakończenia swojego żywota. Syndrom ten można by porównać do depresji – podobnie jak ona, osoby go doznające potrafią założyć maskę i skutecznie udawać przed otoczeniem, że wszystko jest z nimi w porządku. W syndromie presuicydalnym samobójca doświadcza także czegoś, co zwykło się nazywać myśleniem tunelowym. Często dla osoby zdrowej, tj. niebędącej w kryzysie suicydalnym, dany problem jaki napotyka się w życiu codziennym jest do rozwiązania, taka osoba widzi różne ścieżki jego rozwiązania. Natomiast dla osoby doświadczającej ww. syndromu często wydawałoby się „błahe” problemy urastają do niebotycznej rangi, a jedyną drogą do jego rozwiązania jest w uznaniu samobójców własna śmierć. Na wiele pytań nie poznamy już odpowiedzi. Nie dowiemy się, co Arona Kovacs doprowadziło do ostatecznej i najtrudniejszej dla każdego człowieka decyzji. Ale niech jego śmierć nie pozostanie bez echa i będzie zgodnie z tytułem jego utworu – cichym przypomnieniem o wrażliwości na drugiego człowieka. **** Sam finisz wypowiedzi Mai był wypowiedziany w sposób skrajnie sztuczny, wyuczony i powiedziany z udawanym przekonaniem. Na zakończenie podcastu na ekranie pojawia się ciemno-białe zdjęcie Arona, w celu uczczenia jego pamięci, jak również krótki filmik z miejsca jego śmierci. **.** ODGRYWKI: PROMOCJA: WYDATKI: INFORMACJE:5 polubień
-
5 polubień
-
Calaveras Rojas MC San Andreas 1% (3-12 Skull Squad)
Mixer i 4 innych polubił temat przez sentinobln
i podwalaja sobie nawzajem koniki5 polubień -
Trzydziestego sierpnia na kanale belly GON B OK pojawił się nowy numer zatytułowany Girls / No Mercy. W połowie kawałka następuje beatswitch, dzięki czemu numer nabiera zupełnie innego klimatu. Pierwsza część utworu to typowe dla belly’ego hedonistyczne linijki o dziewczynach, zabawie i jego lekkim podejściu do życia, jednak wraz ze zmianą beatu słuchacz zostaje wrzucony w inny wymiar. Druga część numeru odsłania bardziej osobisty i szczery przekaz. Artysta pod ksywką belly rapuje o biedzie, przestępczym stylu życia, rodzinnych problemach i braku stabilności. Choć wokale wciąż nie są perfekcyjne, widać progres zarówno w samym pomyśle na numer, jak i w odwadze do pokazania drugiego, bardziej realistycznego oblicza. gra; promocja; informacje;4 polubienia
-
Written by Zyaire Oxley for Daily Globe 31/08/2025 W dzisiejszym odcinku w programie What in business mamy możliwość zagościć w dobrze wam znanym Nordic Delight, restauracji z korzeniami wywodzącymi się wprost ze świata wikingów czyli ze skandynawii. Iście "Nordycki smak w sercu miasta." Może wikingów dzisiaj już nie ma, ale jedzenie serwują Ci ludzie z iście nordycką tradycją o czym zdążyliśmy się przekonać kilka dni wcześniej i z pełną odpowiedzialnością przekazujemy, że warto tutaj zajrzeć i spróbować tych dobrodziejstw. W sumie sami się nie spodziewaliśmy, że ta kuchnia może tak zachwycać, ale za niedługo do tego wrócimy poszerzając nasze horyzonty o bezcenną wiedzę na temat rej restauracji. Restauracja Nordic Delight znajduje się w bliskim sąsiedztwie naszego wieżowca Daily Globe, a dokładniej przy Peaceful Street w dzielnicy Downtown gdzie w sąsiedztwie lokalu posiadamy sporo miejsc parkingowych oraz dla wymagających potężny parking piętrowy tuż naprzeciwko. Odrobina informacji bardziej szczegółowych - Nordic Delight jest jedną z najdłużej funkcjonujących restauracji w naszym mieście co jest warte wspomnienia - temu przedsięwzięciu przewodzą dwie kobiety, wspólniczki i partnerki biznesowe Eline Mikalsen oraz Celestia Skylark. Godne spostrzeżenia jest również to iż za wystrojem całego lokalu stoją wyżej wymienione panie – ewidentnie można poczuć dotyk kobiecej dłoni. Wygląd lokalu przyciąga swoim wykończeniem w drewnie, które za pewne ma nawiązywać silnie do korzeni skandynawskich, ale sprawia również iż sama restauracja staje się ciepła i przyjemna z atmosferą rodzinną, także jeśli lubisz stonowane i spokojne miejsca to Nordic jest dla Ciebie! Sama obecność działalności restauracji w naszym mieście jest widoczna na różnego rodzaju imprezach masowych, festynach oraz innych imprez okolicznościowych, co ciekawe można też doświadczyć tutaj różnego rodzaju imprez tematycznych, kameralnych koncertów, ale o tym wszystkim i więcej dowiemy się u źródła. Zapraszamy do odsłuchania podcastu z wywiadu z autorkami tego miejsca. KLIKNIJ, ABY ODSŁUCHAĆ PODCAST Z WYWIADU Zyaire Oxley: Dobry wieczór Los Santos, witamy was w kolejnym odcinku What in bussines ze znanego wam dobrze lokalu w sercu naszego pięknego miasta, a mowa dzisiaj dokładniej o restauracji Nordic Delight! Mamy dzisiaj okazję bliżej poznać współtwórczynie tego miejsca w stylu skandynawskim - Eline oraz Celestie! Miło u was dzisiaj gościć. Już za chwilę przejdziemy do "serii" pytań **zaśmiał się**, które mam nadzieję uchylą rąbka tajemnicy odnośnie jednej z najdłużej działających restauracji w Los Santos. Tak więc.. Eline, cieszę się, że jesteś! Proszę powiedz skąd wziął się pomysł na stworzenie restauracji Nordic Delight? Z tego co zdążyliśmy się już dowiedzieć, na pewno jesteś tu szefową, ale również zdążyliśmy poznać Celestię. Jak drogie Panie zaczęłyście swoją współpracę? Eline Mikalsen: Bardzo dziękuję za zaproszenie. Pomysł z założeniem wyszedł około roku temu. Pracowałam spory czas jako kierowniczka w Taco Libre, zdobyłam tam sporo doświadczenia. Po zamknięciu tamtej knajpy, jej właścicielka wyszła do mnie z inicjatywą, abym spróbowała stworzyć coś swojego. Od zawsze moim marzeniem było założenie swojej restauracji, nie mogłam sobie odpuścić takiej okazji, zwłaszcza, że miałam tak ogromne wsparcie. Celestia Skylark: Dobry wieczór! Nasz start to nie jest skomplikowana historia, tak jak opowiedziała to przed sekundą Eline. Dopowiem, że znamy się już bardzo długo, a początki naszej znajomości właśnie sięgają Taco Libre! Kiedyś zgadałyśmy się w lokalu, że chciałybyśmy mieć coś swojego i tak o to powstał Nordic! Zyaire Oxley: Czyli znacie się już masę czasu, dobrze to słyszeć! Powiedzcie czy macie może osobiste doświadczenia związane z kulturą skandynawską, które wpłynęły na chęć założenia restauracji w tym stylu? Wpłynęła na to jakaś podróż, a może własne korzenie rodzinne? Eline Mikalsen: Oczywiście, mieszkałam dwadzieścia lat w Norwegii, więc kontakt z tamtejszą kulturą jest mi bardzo dobrze znany. Głównym założeniem tej restauracji, jest pokazanie obcych smaków, obcej kultury mieszkańcom Santos. Każdy przychodząc do nas może choć trochę tego doświadczyć. Celestia Skylark: W rzeczy samej! Phah, ja tu jestem tak zwaną doczepą do tego wszystkiego! Eline mi zaproponowała założenie wspólnej knajpki! Oboje stwierdziłyśmy, że temu miejscu brakuje właśnie lokalu o tak unikatowym klimacie. Szczerze mówiąc nie wiem czy w Los Santos znajdziemy drugie takie miejsce jak Nordic Delight! Przy naszych początkach, które sięgają stycznia tego roku i mówię tutaj już o rozpoczęciu działania, nasz lokal spotkał się z dość przyjemnym odbiorem, a przy tym wzbudził duży entuzjazm wśród mieszkańców! Wiele z nich wspomniało, że jeszcze czegoś takiego tu nie było! Zyaire Oxley: Dobrze, więc zdefiniujecie swoją kuchnię – czy to klasyczna kuchnia nordycka, czy z autorskim twistem? I co najważniejsze, kto tu odpowiada za smaki? Jest to mężczyzna czy kobieta? Chodzi mi o szefa kuchni, na pewno słuchacze sami umierają z ciekawości, choć stali bywalce doskonale pewnie znają. Eline Mikalsen: Wirtuozem naszych smaków jest kucharz Halvor, jest on Szwedem, większość dań które znajdują się w naszej karcie są właśnie z jego przepisów. To on najlepiej zna się na doskonałym przygotowaniu dań, ich przyprawieniu czy samej kompozycji na talerzu. Zyaire Oxley: Liczę, że po naszej rozmowie czegoś skosztujemy. **zaśmiał się** ale, wracając, jakie danie uważacie za firmową wizytówkę Nordic Delight? Które danie zostało waszym popisowym, uchylcie rąbka tajemnicy, a przy okazji polećcie je, pewnie każdy gość by chciał się na nie załapać odwiedzając wasz lokal. Celestia Skylark: Umm, powiem szczerze, że nie mamy pioniera, phah! Największą popularnością, a także sytością cieszą się trzy dania. Mowa tu o pieczonym łososiu, klopsikach, a także steku z łosia. Te trzy potrawy towarzyszą nam od początku działania tego lokalu! Jeżeli chodzi o słodkości to tu też mamy się czym poszczycić! Bowiem tutaj z kolei królują bułeczki cynamonowe, ciasto czekoladowe z malinami, a ostatnio stały się też popularne puszyste naleśniczki! Powiem, że od samego mówienia o tych daniach, aż sama zgłodniałam. Zyaire Oxley: Imponująca lista, przyznaję! A co chciałyście, aby goście czuli w Nordic Delight? Chodziło o atmosferę, a dodatkiem ma być jedzenie? Czy może chodziło o przysłowiowe coś dla ciała i duszy. W końcu każda restauracja musi się czymś wyróżniać, aby przyciągać klientelę. Celestia Skylark: Phah, ogólnie rzecz biorąc zamysłem tego miejsca, by oprócz serwowanego jedzenia i wyczucia smaku tamtych rejonów, klienci mieli odczuwać ciepło bijące z tego miejsca! Chciałyśmy, by ludzie znaleźli tu miejsce do odpoczynku przy przyjemnej muzyce, kominku, który jest w naszym salonie lub po prostu! - By czuli się jak u siebie w domu! To miejsce na pewno wyróżnia się względem lokali swoim menu i niepowtarzalnym klimatem. Zyaire Oxley: Tak, wystrój jest zaiste domowy, ciepły, przyjemny. Z czystym sumieniem mogę polecić. Czy oprócz jedzenia stawiacie też na inne doświadczenia, na przykład degustacje, eventy tematyczne, udział w imprezach okolicznościowych? Coś mi się obiło o uszy, że na nie jednej imprezie miałyście swój box, namiot w którym można było zaczerpnąć skandynawskiej energii i smaków. Na pewno to ciekawa alternatywa móc wyjść też do potencjalnych klientów. Eline Mikalsen: Tak, oczywiście! Bierzemy i braliśmy udział w wielu imprezach, zaczynając od prowadzenia cateringu na weselach, przechodząc po większe imprezy okolicznościowe, takie jak Feel The Summer Vibe, Noc Kupały, czy też niedawno przeprowadzona akcja sadzenia drzew. Również sami organizowaliśmy kilka koncertów w naszym lokalu, które cieszyły się bardzo pozytywnym odbiorem. Muszę też wspomnieć o nadchodzącej imprezie, trzynastego września organizujemy spore wydarzenie o nazwie Sound Of The Mirror, jednak jej szczegóły będziemy zdradzać w mediach. Zyaire Oxley: Woah, czyli jesteście mocno aktywni! Jakie więc było największe wyzwanie przy otwieraniu restauracji? Wiemy, że organizacja takiego przedsięwzięcia wymaga potężnych nakładów czasu oraz energii, a o finansach już nie wspominając. Czy czynnik ludzki ma potężny wpływ na miejsce jak to? Eline Mikalsen: To prawda, początki prac sięgają grudnia ubiegłego roku, poświęciliśmy masę czasu aby wszystko wyszło zgodnie z planem. Jeśli mowa o czynniku ludzkim... bez naszej ekipy to wszystko by się nie udało. Zyaire Oxley: Serdecznie dziękuję Wam za gościnę i rozmowę, na koniec ostatnie już pytanie, co chciałybyście, aby goście zapamiętali po wizycie w Nordic Delight? I czym zaskoczy nas Nordic w najbliższym czasie, na co możecie zaprosić naszych słuchaczy? Wiemy już o Sound of the Mirror. Celestia Skylark: To już koniec? - Huh, a tak przyjemnie się rozmawia, phah... Odpowiadając na pytanie! Chciałybyśmy, by nasi klienci przychodząc tutaj wybieralni się w niezapomnianą podróż smaku i znaleźli tutaj miejsce do relaksu, rozmowy z drugą osobą! Tak jak wspomniałeś, planujemy Sound of the Mirror, ale niewiele jesteśmy w stanie zdradzić! Dopowiem tylko, by nasi radiosłuchacze śledzili Nordic'owego Life Invadera, bo tam znajdą się szczegółowe informacje! Na koniec od siebie chciałabym dodać serdeczne pozdrowienia dla wszystkich radiosłuchaczy i życzyć smacznego odwiedzając nasz lokal! Eline Mikalsen: Dodatkowo zapraszamy wszystkich chętnych siódmego września na event zoorganizowany przez Fehu Skarsgard, równiez zapewniamy tam zaplecze gastronomiczne, więc to będzie idealna okazja by miło spędzić wieczór, a przy okazji porządnie i zdrowo zjeść! Serdecznie pozdrawiamy i dziękujemy za wysłuchanie! Zyaire Oxley: Specjalnie dla Was w programie What in business, Zyaire Oxley, Eline Mikalsen oraz Celestia Skylark – kobiety odpowiedzialne za to miejsce – Nordic Delight. Zapraszamy wszystkich do odwiedzin restauracji i do usłyszenia w kolejnej audycji! Podcast w krótce do odsłuchania na naszej stronie! Tymczasem zapraszamy na kolejny program w Daily Globe!4 polubienia
-
4 polubienia
-
4 polubienia
-
4 polubienia
-
**Chwilę po północy 01.09 w sieci pojawił się wypuszczony przez Białą damę, choć wcześniej nigdzie niezapowiadany kawałek pod tytułem Circus wyprodukowany /zajawkowo/ przez 36 Paries. Ów utwór to swoisty komentarz do całego hucznego zamieszania, które w ostatnim czasie buzowało pomiędzy raperami z otoczenia autorki. White Lady nie opowiada się po żadnej ze stron, a raczej przybiera rolę żywego obserwatora. Autorka twierdzi, że dissy, które ciągle wychodzą z rąk zamieszanych w konflikt na linii Adonis-Dodo raperów są nijakie, część z nich popada w zapomnienie, a reszta przybiera formę nużącego la-la-la. Jednocześnie Biała porusza wątek Alibi, która została wciągnięta mimowolnie w konflikt poprzez diss wydany przez Jaydehella. Riley daje jasno do zrozumienia, że autor owego dissu nie przemyślał swojego kroku i dołożył wspomnianej Alibi tylko problemów. Mimo tego Biała Dama standardowo, typowo dla swojego charakteru i ze względu na siostrzane relacje z Alibi wysyła do niej wsparcie i sugeruje, aby ta zamiast zamartwiania się sporem, wykorzystała tę wzmiankę dla swoich korzyści. W utworze pojawiają się wstawki lektora, który na początku przemawia w całkiem infantylny sposób, ale z sensem i przesłaniem - nawołuje tu stricte do Olivera (jak można się domyśleć - OakMoona) sugerując, że ten powinien zaprzestać swoich działań, których zapalnikiem - według Białej Damy - jest jego buzujące ego. Kolejno po „zmianie kasety” lektor znowu przemawia, tym razem już w czysto psychologiczny sposób, ale dalej z ironią - wytyka raperom ich głupotę i zestawia cały beef z przedstawieniem cyrkowym. Po chwilowym wyciszeniu Biała rusza dalej - w innym flow wylicza wszystko, co napędza całą aferę, od memów, po bójki. Biała po drodze nawiązuje także do DODO, specjalnie prześmiewczo przedstawiając jego „jąkanie się”. Dziewczyna wspomina następnie o Letty, która w obecnej sytuacji została jawnie rozdarta między obie skonfliktowane grupy - jednocześnie dodaje, że zarówno jedna, jak i druga strona konfliktu tworzy swego rodzaju „obozy”, a ludzi, którzy obiorą przeciwną stronę albo nie opowiedzą się po żadnej z nich, po prostu straszą i również traktują jak wrogów. White Lady końcowo jasno wspomina, że utwór nie jest żadnym dissem, a resztę w owym cyrku załatwią już dziewczyny - co może sugerować, że wymienione wcześniej przez nią autorki również coś szykują. Cały tekst zachowany jest w ironicznym, prześmiewczym stylu, a jego kompletnym dopełnieniem staje się zmontowany przez Białą filmik, sklejony z różnorodnych screenów, zdjęć i memów, odnoszących się do całej sytuacji. Ciekawsze fragmenty filmiku: Na jednej z klatek znajduje się screen z fragmentem tekstu dissa wydanego przez Jaydehella - Biała WYŚMIEWA konkretny wers „Tylko szkoda mi Alibi, ona musi się was wstydzić” i zestawia go z wiadomością od dziewczyny, w której ta opisywała włamanie do studia wytwórni wykonane przez „króliczych czarnuchów”. Z wiadomości wynika, że Alibi w trakcie owej konfrontacji została uderzona, a na dodatek potem musiała mierzyć się z męczącymi tekstami od Olivera (OakMoona) sugerującymi, że źle wyjdzie na owym beefie. Kolejna z bardziej dopracowanych klatek przedstawia zestawienie komentarzy wymienianych między Adonisem, a Dayvon Pierce (GuttahVon). Biała trafnie wyłapała fragment komentarza GuttahVona, w którym ten sugeruje, że „może wyprowadzić Adonisa na smyczy i ten będzie mu grał tak, jak mu wydyrygentuje” i zestawiła go ze zdjęciem, na którym to GuttahVon klęka przed nią w klubie - sugerując się komentarzem, dorysowała mu smycz, która idealnie się wpasowała w zamysł. W filmiku pojawia się również klatka z komentarzem OakMoona i dwoma fragmentami teledysku do „Bodies”. White Lady wyłapała z komentarza fragment, w którym OakMoon sugeruje, że bez niego ujęcia z teledysku wyglądałyby jak dno. Zgodnie z tym Biała Dama zestawiła screen z kilkusekundowego występku OakMoona w teledysku (gdy ten kręcił autem bączki) razem ze screenem z choreografii tanecznej, którą Biała Dama wykonywała z Alibi w skąpych strojach przez większość filmiku - z ironią jedynie dodała, że OakMoon nie miał żadnego znaczenia, gdy w klipie ciągle przewijały się dwie półnagie laski. Ostatnią z bardziej złożonych klatek jest screen postu Adonisa, w którym ten pokazał dopiero co wydany diss - Dodo szybko skomentował sam post, zostawiając przy nim również reakcję. Biała Dama po czasie wyłapała, że komentarz chłopaka zniknął (pech taki, że gromadząc materiał zrobiła screena, jak komentarz jeszcze był). Z racji, iż Biała wie, że Adonis komentarzy nie usuwa, to po prostu wyłapała, że Dodo wycofał się ze swoim komentarzem i szybko to wyśmiała. To, co miało być powagą, staje się groteską. A White Lady całość krótko wyśmiewa i mówi: to zwykły cyrk.** TEKST: PROMOCJA: ODGRYWKA: INFORMACJE:3 polubienia
-
3 polubienia
-
3 polubienia
-
3 polubienia
-
3 polubienia
-
3 polubienia
-
3 polubienia
-
Bakari Simms
K4CP3RR_ i 2 innych polubił temat przez never broke again
PODSUMOWANIE #1 Pierwszy miesiąc Bakariego nie przyniósł jeszcze większych wrażeń na ten moment, ale bez wątpienia zaznaczył swój pierwszy krok w strone kariery. Mimo, że nie rzucał się przesadnie w oczy innych, jego działania były przemyślane i miały jasno wyznaczony kierunek. Najważniejszym punktem tego okresu była premiera swojego debiutańckiego kawałka zatytułowanego "TURKS", który napotkał się z dobrym przyjęciem słuchaczy. To co przyciągneło uwagę innych, to nie tylko sam utwór, ale i fakt, że za jego produkcje odpowiadała młoda gwiazda - dobrze znana i ceniona w środowisku LAILA. Jej charakterystyczne, dopracowane brzmienie nadało numerowi jakości, której trudno nie zauważyć, wszystko zostało dopięte na ostatni guzik, a sam kawałek wyróżnia się spójnością i nowoczesnym stylem. W swoim pierwszym utworze Bakari zaprezentował także oryginalny, wyraźny głos, który już na starcie wyróżnia go spośród wielu debiutantów. Słychać w nim naturalność i pewność siebie, a angielski akcent, jaki przebija się w jego nawijce, dodaje charakterystycznego klimatu, z którym trudno pomylić go z kimkolwiek innym. To drobny szczegół, który nadaje autentyczności i podkreśla jego unikalność. Choć sam Bakari jeszcze dobrze nie zaprezentował się z pełną siłą, jego obecność w mediach społecznościowych i lokalnym środowisku jest zauważalna. Regularnie dzieli sie tam zdjęciami, oraz i migawkami z samego zycia codziennego. Nie sposób też wspomnieć o jego obecności na większych imprezach i eventach. Bakari był widziany tam, gdzie trzeba by być, żeby zaznaczyć swoją obecność w środku branży. Nie szukał atencji na siłę, ale też nie był anonimowy - pojawiał się z klasą, stawiając swój wizerunek. Simms nie jest jeszcze raperem, o którym ludzi gadają na lewo i prawo, ale jego styl, klimat i sposób poruszania się w tym wszystkim przyciągają uwagę tych, którzy śledzą podziemie. Reprezentuje świeże spojrzenie, nie boi się eksperymentować, chce spróbować się podjąć współpracy z większa raperką. Sam Simms nie gra pod publikę, nie uderza zasadnio w mainstram, nie potrzebuje sztucznego hype'u. To undergroundowy chłopak w czystej postaci. Tworzy wszystko na swoich zasadach, nie poddając się żadnej presji, że musi gonić za zasięgami czy coś w tym stylu. Simms jak każdy w świecie muzycznym chce zabłyszczeć już na samym starcie, ale podchodzi do tego cicho, konsekwentnie, z wyczuciem. A to często właśnie tacy robią najwięcej hałasu w branży BAKARI - TURKS3 polubienia -
2 polubienia
