Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Zazi

Gracz
  • Postów

    537
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Ostatnia wygrana Zazi w dniu 26 Listopada 2025

Użytkownicy przyznają Zazi punkty reputacji!

Informacje dodatkowe

Plebiscyt VIBE

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Zazi

  1. -> Przerwa która zmieniła Suzy, i jej życie. 'Rodzanice... wy, które splatacie nici losu przy ogniu starszym niż pamięć ludzi... Wy boginie doli i przeznaczenia - moje strażniczki siły i szeptów ukrytych wśród światów... Zbudźcie się na nowo. Powróćcie do domów jak dym z palenisk, pieśń niosę przez wiatr nad mokradłami i ciemnym borem. Nauczcie nas znów słuchać ziemi zanim zagłuszy nas żelazo i martwe światło współczesności. Szukali bogów w kamiennych świątyniach, podczas gdy oni czekali pośród korzeni; deszczu i nocnych ognisk. Welesie, Perunie i Mokoszy... niech człowiek nie należy do miast a do ziemi swoich przodków. Rodzanice... prowadźcie i strzeżcie z Rodem losu dalej. Nawet jeśli droga wiedzie przez najciemniejszy mrok. ' Z początkiem roku Suzy wydała 'The Night’s Daughter' a wielu myślało najpewniej że to dopiero początek nowego rozdziału folk-metalowej, pogańskiej artystki. Utwór jak zawsze niósł w sobie pewien chłód, trzask ognia i coś będące jej częścią dawnych bogów - ... zaraz po premierze Suzanna zniknęła, nastała długa, zimowa cisza z przerwami na mniejsze lokalne wystąpienia. Suzy wróciła na kampus, zamykając się między wysłużonymi salami ULSA i rozpoczętymi już w zeszłym roku studiami nad teorią oraz kompozycją dźwięku. Tam pośród analogowych syntezatorów, nut zapisanych atramentem i szumów taśm, zaczęła odkrywać muzykę na nowo, przypominając sobie jednocześnie jak ważna dla niej jest cisza... cisza między brzmieniem której najwidoczniej potrzebowała? Artystka w pewnym stopniu rozwinęła swoje umiejętności, a co najważniejsze - nadrobiła zaległości w semestrze które nie mogły już zwlekać i wynikały z czasu jaki zabrała trasa koncertowa FOLLOWING THE WHISPER OF THE ANCESTORS. W międzyczasie i życie prywatne Suzy dostało w kość, przez podział podejścia do niektórych spraw oraz inne czynniki dziewczyna rozstała się ze swoim narzeczonym. Praktycznie ponad roczny związek, chwile które dzieliła z Denisem wydawał się być już nie do odratowania - i chociaż sami nie są już parą, to gdzieś między dwójką jakby wciąż tliła się iskra siły i nadziei która znów umocni ich relację. Rozstanie wpłynęło na swój sposób na samą artystkę zmieniając część jej zachowań, oraz jeszcze bardziej pchając w zamiłowania do kultury i tradycji rodzimych Słowian. Slavic Witch pokrył kurz, zielarnia praktycznie całkowicie przestała funkcjonować stacjonarnie - a Suzy? Widywana była tam sporadycznie - i chociaż sama przerwa brzmi jak droga przez ciemny las, to przeszła tyle w niej - by spokojnie znów wyjść z niego na polanę, w której jeszcze nie raz namiesza swoją wyjątkową artystyczną duszą.
  2. Przez większość czasu ... od początku roku praktycznie aż do teraz zielarnia pozostawała otwierana jedynie sporadycznie. Sama 'wiedźma' coraz rzadziej pojawiała się w Paleto, ograniczając działalność głównie do realizacji zamówień online na zioła, autorskie mieszanki oraz asortyment dostępny pod szyldem Slavic Witch. Drewniane witryny częściej pozostawały zasłonięte ciężkimi i haftowanymi kotarami niż zapraszały klientów do środka, a charakterystyczny zapach suszonej bylicy i jałowca unosił się w pustawym wnętrzu bardziej jak echo dawnych wieczorów niż znak tętniącego życia. W tym wszystkim również folk-metalowa artystka wyraźnie zwolniła tempo swoich działań scenicznych i wydawniczych. Po intensywnej trasie koncertowej po Stanach Zjednoczonych całą uwagę skierowała na nadrabianie semestru i zaległości na ULSA, które przez miesiące oddawania sie karierze i bycia 'w drodze' zaczęły narastać szybciej niż kolejne pomysły na utwory. Koncerty ograniczyły się do pojedynczych występów bardziej dla podtrzymania obecności w środowisku i przypomnienia fanom, że nie zniknęła całkowicie niż z realnej potrzeby powrotu na scenę. Ten okres przyciszenia odcisnął swoje piętno również na samej zielarni. Kurz zaczął osiadać grubą warstwą na szklanych słojach, świeczniki coraz częściej dogasały przed zmrokiem, a ręcznie rzeźbione słowiańskie symbole zdawały się obserwować pustkę lokalu w niemal melancholijnym bezruchu. Jednocześnie jednak cisza odsłoniła coś, co wcześniej ginęło pod natłokiem klientów, koncertów i nieustannego ruchu - autentyczny charakter tego miejsca. Ponownie właśnie teraz, z tą widocznie przerwą można było dostrzec, że zielarnia nigdy nie była wyłącznie sklepem. Była i stawała się bardziej prywatną przestrzenią Suzanny, jej sanktuarium utkanym z dawnych wierzeń które kultowała na obczyźnie w swoim poganiźmie, suszonych wiązek ziół, ludowych śladów i ciężkiej muzyki płynącej cicho z radia stojącego za ladą. Każdy przedmiot wydawał się mieć własną historię: popękane słoje z intencją zapisaną cyrylicą, amulety oplecione czerwonymi nićmi czy ceramiczne misy pełne zasuszonych kwiatów zbieranych podczas pełni. O w tym wszystkim... choć dla wielu mieszkańców Paleto miejsce mogło sprawiać wrażenie opuszczonego to ci którzy nadal zaglądali do środka odnosili wrażenie że zielarnia po prostu 'zasnęła' na czas potrzebny swojej właścicielce. A sama wiedźma? Zamiast zniknąć, wydawała się przechodzić przez jeden z tych cichych etapów po których zwykle wraca się z nową energią, kolejną muzyką i nowymi historiami ukrytymi między stronami jej zielników.
  3. **Suzy przesłuchała - uznała że fajne, zapisała sobie kilka utworów a artystke zaobserwowała.**
  4. **Suzy przesłuchała wszystko od A do Z; spodobała sie jej różnorodność projektu - pozostawiła polubienia. Pokazała produkcje Denisowi chwaląc sie głównie tym swoim wykonaniem - chociaż zmusiła biedaka do przesłuchania wszystkiego kilka razy. ** @Kituss
  5. **Suzy nawet lubi odmóżdżyć się przy 'Niemcach' - zostawiła lajk.**
  6. **Suzy przesłuchała; pokazała Denisowi robiąc z nim noworoczne porządki - dalej nie wpuszcza go do piwnicy.** @Kituss
  7. -> Zamknięcie 2025 roku nowym wydaniem. W ostatni dzień roku Suzy wypuszcza zapowiadany z początkiem grudnia singiel; premiera sama w sobie jest rozpoczętą drogą w nowe projekty a jednocześnie ostatnim pożegnaniem z (obecnie) przeszłym rokiem. The Night’s Daughter pojawiło się na streamingach niespodziewanie; sam singiel w sobie był powiewem świeżości w twórczości artystki. Suzy nieco poszerzając swoje gatunki wymieszała niezmienną jej tematykę czy dorzuciła elementy 'elektroniki' za które w masternigu odpowiadała zaprzyjaźniona jej producentka Laila Aguirre @STRXRD. Sam w sobie początek roku jest czasem gdzie dziewczyna nie tylko planuje nowe projekty ale i obiera kolejne kierunki w rozwoju swojej scenicznej kariery. -> Zapowiedź gościnnego wystąpienia w innych wydaniach; rozwiązanie współpracy z Loxelle Management, wsparcie akcji charytatywnej w CLSMC. Pod koniec 2025 roku z bio na profilu artystki - i wszystkich innych jej platform streamingowych znika wzmianka o współpracy z Isalyn Loxlley @Vigdis - niedługo później sama Isalyn wydawać się może opuszcza Los Santos a dawne miejsce w którym funkcjonowała agencja managerska należąca do w/w kobiety zostaje przejęta przez inny podmiot, tym samym kończąc swoją działalność w mieście. Rozstanie między agencją a artystką (i pozostałymi podopiecznymi Isalyn) przebiegło w ciszy - żadna ze stron nie wdawała się publicznie w szczegóły tego kroku; najprawdopodobniej chcąc zachować w tym wszystkim spokój, czy zbudowane przyjazne względem siebie relacje. Zakończenie działania Loxelle może być samo w sobie też zaskoczeniem, zwłaszcza że na kilka dni przed tym management wraz z kilkoma podopiecznymi organizowali akcję charytatywną w jednym z miastowych szpitali... - i chociaż 'Podaruj uśmiech najmłodszym i potrzebującym' zdawało się być dobrym krokiem w kierunku zasiania czegoś nowego; niestety pozostało tylko nim nie kiełkując dalej ze swoimi plonami. Inną nowością na początek nowego roku może być przypomnienie o projekcie 36Paries w którym gościnnie zawitać miała także Suzy ze swoim wydaniem. @Analny Terminator -> Dokąd teraz? Co dalej? Początek 2026 roku zapowiada się dla Suzy niezwykle intensywnie ale i symbolicznie. Dziewczyna nie tylko kontynuuje w wolnych chwilach rozmowy dotyczące potencjalnych współprac z innymi niezależnymi twórcami i mniejszymi labelami działającymi na terenie kraju, ale także rozważa pierwsze od dłuższego czasu występy gościnne w innych (również mniej znanych) projektach chcąc wesprzeć także undergroundowych artystów. Równolegle w planach Suzy pojawia się również wyjazd do rodzinnego kraju, w którym nie była od lat. Ma to być dla niej moment na złapanie oddechu, przemyślenie istotnych planów (zwłaszcza związanych z małżeństwem i ceremonią zaślubin), naładowanie baterii i odświeżenie inspiracji... a kto wie; być może także okazja do stworzenia materiału w zupełnie nowym otoczeniu i perspektywie. Początek roku staje się więc nie tylko kolejnym okresem pracy ale i czasem wewnętrznych porządków oraz spokojnego, świadomego wejścia w każdy dalszy stojący przed nią wydawać sie może otworem - etap kariery. (standardowo obrazek przenosi do materiału)
  8. **Po rozciągniętej w czasie promocji (czego powodem m. in. mogły być zawirowania świąteczne), pojawia się na wszystkich platformach streamingowych spoilerowany z początkiem miesiąca singiel Suzy. Sam w sobie utwór pozostaje w wersji anglojęzycznej wibrując niezmiennie w tym samym gatunku jakim artystka tworzy - samym smaczkiem może być w brzmieniu nuta elektroniki a ta - szczególnie wybija się przy dogrywanych chórkach. Sama w sobie okładka/miniaturka przedstawia dwie niemal kamienne dłonie wyłaniające się z ciemności i spotykające się nad jasnym wirującym światłem. Kontrast światła z mrokiem symbolizuje walkę oraz balans między światem duchowym a ludzkim. Całość utrzymana w mrocznej, mistycznej estetyce podkreśla motyw duchowej nowej czy kolejnej dla artystki drogi. Wydanie zawiera ukryte w treści nawiązania do czołowych bóstw z wierzeń Słowian chociaż nie są bezpośrednio przedstawione - tworząc inny, świeższy dla słuchacza format (narracja opiekuna). Sama premiera produkcji nie bez powodu przypada na koniec roku, 'córka nocy' docelowo staje się dla Suzanny początkiem drogi do nowych projektów a i w pewnym stopniu nawiązuje sobą do albumu o jakim opowiadała chociażby podczas swojej trasy koncertowej FOLLOWING THE WHISPER OF THE ANCESTORS której finał przypadał na listopad. W wydaniu załączono odpowiednie creditsy tych osób bardziej znanych i mniej - z lokalnych nazwisk które można kojarzyć w nich; za gitary i wszelkie sprawy 'strunowe' odpowiada sama Suzy. Perkusje na potrzeby utworu skomponowała dla Suzy Abigail Hernandez. Do dopieszczenia wydania, w tym i dopięcia całości Suzy zaprosiła Laile Aguirre - i tak też została upamiętniona przy miejscu 'produkcja'; za organizacje grafiki w potrzeb wydania odpowiada BLENZ. Singiel pozbawiony jest jakichkolwiek niedoskonałości, skomponowany w pełni w warunkach studyjnych co przekłada się na jego jakość. ** -> Wydatki -> Rozgrywka i inne screeny -> Reklama -> Dane postaci
  9. Paleto Bay Hospital jest niewielkim szpitalem położonym w miasteczku Paleto Bay. Placówka nie dysponuje własnym punktem wyjazdowym RA (w tym i takową kadrą); obsługuje przypadki i transport z okolicy - skupiając się głównie na zapewnieniu podstawowej opieki zdrowotnej/specjalistycznej mieszkańcom miasteczka i okolic. Założeniem projektu pozostaje utrzymanie klimatu małomiasteczkowego szpitala z ograniczoną zasobowością w oddziałach i dostępnych specjalistach. Paleto Bay Hospital samo w sobie wydawać się może pozostaje trochę na uboczu a jednocześnie jest głównym punktem medycznym dla miasteczka... jakby powstał kiedyś na wszelki wypadek; z myślą, że może jednak kiedyś będzie potrzebny. Sam w sobie niewielki lekko obdrapany budynek o charakterystycznej elewacji pamięta różne czasy - te będące filią Davis Medical Center, czy też osobnym niezależnym podmiotem do którego znów dąży. Sam personel placówki pozostaje okrojony pracując na granicy oszczędności: kilku lekarzy, dwie pielęgniarki na zmianie które ogarniają wszystko co się da, oraz pozostałe minimum kadry by zaspokoić zapotrzebowanie w 'małomiasteczkowej' opiece medycznej. Placówka przyjmuje pacjentów na wizyty planowane jak i hospitalizacje w lżejszych przypadkach, gdzie pozwala na to sprzęt jakim dysponuje jedyny w niej oddział. Codzienność miasteczkowego szpitala to zwykłe sprawy prostych ludzi: skaleczenia z warsztatów, złamania po bijatykach pod sklepem, poparzenia od rybackiego sprzętu czy grilla, zaostrzenia chorób starszych mieszkańców, dziecięce infekcje jak i Ci pacjenci którzy 'wolą sprawdzić, niż potem żałować'. Zdarza się jednak że drzwi izby przyjęć otwierają się gwałtowniej przez zwieziony w nie wypadek na okolicznej autostradzie, ofiary pobicia, wyziębionych turystów przywiezionych z lasu lub gór. W cięższych przypadkach gdy przyjęcie pacjenta jest ostatecznością placówka stawia na stabilizacje przypadku i organizacje transportu w inne miejsce; z szerszym spektrum możliwości/działania. Zarząd placówki Paleto Bay Hospital: Riley Thornleigh (Director) @Zazi Aiden Cromwell (Director’s Assistant) @Doktorek Discord i umawianie wizyt/rekrutacja: klik Temat społeczności Paleto Bay: klik ______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Wydarzenia: cdn. cdn. cdn. Wzmianki o placówce: cdn. cdn. cdn. Podmioty i tematy powiązane ściśle z w/w: Społeczność Paleto Bay @Sava ______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
  10. **Suzy odsłuchała, dodała do jednej ze składanek - spodobało sie jej.**
  11. **Suzy pracując nad tekstem do utworu przesłuchała nowości, pozostawiła polubienie czekając na więcej.**
  12. **Suzy daje na głośnik od rana do późnej nocy.**
  13. -> Przyłączenie sie do Loxbee Management; zaufanie nowemu miejscu. Po powrocie z trasy koncertowej w życiu artystki rozpoczęły się nie tylko przygotowania do obchodów Szczodrych Godów - ale i realizacja kolejnych postawionych sobie planów, czy dopięcie rozpoczętych założeń. Jednym z większych kroków było na pewno dołączenie do grona podopiecznych Loxbee Management; dzięki czemu managerką artystki pozostała oficjalnie Isalyn Loxley ♛ @Vigdis - z którą Suzy nawiązała pierwszy kontakt jeszcze przed projektem trasy, a efekty pracy Isalyn można było chociażby zauważyć przy organizacji finału przedsięwzięcia (co to też wpłynęło najpewniej na decyzje Suzy). Niedługo później po podpisaniu kontaktu na określony czas agencja zapowiedziała w/w fakt na swoich social mediach. Mimo trwającej współpracy Suzy nie pokazuje się zbyt często w towarzystwie innych podopiecznych/managementu, co może sprawiać wrażenie odizolowanej; bądź podkreślać jej naturę i to że niekoniecznie 'wszędzie chce być' a ceni sobie czas dla siebie i swoje prywatne życie. Piosenkarka miała wystąpić w jednym z projektów Loxbee; chociaż ten odnosząc się od ostatniej aktualizacji został przeniesiony na inny - znacznie odleglejszy termin. -> Zapowiedź nowego, grudniowego wydania drogą do albumu. Kolejny szczodry dla niej miesiąc i TOP 10 NOVEMBER 2025. W oficjalnych profilach naszej bohaterki nie brakuje aktywności, ta postuje regularnie - mniej bądź bardziej istotne nowości, dzieląc się częścią swojej codzienności czy planami ze słuchaczami. Dziewiątego grudnia Suzy dodała post, oraz zmieniła 'zdjęcie w tle' spoilerując tym jakoby pracowała nad nowym wydaniem; podczas trasy często powtarzała że kolejnym jej celem będzie album - więc nie ciężko się domyśleć że właśnie powoli podejmuje sobie drogę w tym kierunku. Utwór nie ma podanej daty premiery poza miesiącem, sądząc po zaspoilerowanym tytule dotyczyć będzie typowego dla niej, mistycznego klimatu. Grudzień dla Słowian jest okresem zbliżających się świąt Szczodrych Godów, przesilenia oraz narodzin młodego bóstwa solarnego który przywracać miał długie dni; przeganiając Welesowego syna, fakt ten naprowadzać może na wydanie bądź po prostu stać się pewnym punktem zaczepnym w tematyce jaką zamierza obrać. Folk - metalowa artystka w listopadzie nie wydała żadnego utworu, mimo to (dzięki trasie i pracy w niej włożonej) ponownie pojawiła się na TOP 10 NOVEMBER 2025 zajmując piąte miejsce w zestawieniu; oraz utrzymując dobrą passe z czwartym miesiącem pod rząd wśród innych najczęściej słuchanych artystów. O samym albumie jeszcze niewiele wiadomo, jedynie tyle co Suzy przekazała swoim słuchaczom podczas występów na trasie koncertowej - pewnym jest, że zachowa w nim część siebie ale i pokaże coś świeższego. -> Pozostałe nowości w ostatnim czasie. Co u Suzy? Gdzieś w międzyczasie pojawiła się znów jej zielarnia, wraz z odświeżeniem tego miejsca - a zaraz za nią, lokal który również czeka na kolejne otwarcia. Sam powrót do uczelnianego życia (mimo zaocznego trybu nauki) nie był dla niej łatwy, przez co rzadziej była (i wciąż jest) widywana publicznie skupiając się na nadrabianiu materiałów. W tym całym okresie nie zabrakło mimo wszystko takich momentów gdzie artystka nie dała o sobie zapomnieć [..]. Jako Slavic Witch pojawiła się ze swoim Słowiańskim, neopogańskim stanowiskiem na dwóch jarmarkach - Christmas Market By Fuzzy x Mirage Reserve oraz WINTER FAIR w Paleto Bay podczas których miejsce cieszyło się raz większym, raz mniejszym zainteresowaniem a ta? Ochoczo opowiadała o różnicy w chrześcijańskim Bożym Narodzeniu a jej rodzimym neopogańskim odpowiednikiem tego święta - podkreślając przy tym wspólne, często zapożyczone elementy które po dziś odnajdujemy wraz z biegiem czasu w naszych domach i zwyczajach. W jednym z dni widziana była pod mieszkaniem Isaiah "Paries" Johansson @Analny Terminator wraz z producentem; dla łączących kropki można było jasno skojarzyć jakoby wtedy miała się dołożyć swoją obecnością do projektu zapowiedzianego kilka tygodni temu przez Pariesa - a sam ten ruch ma być odpowiedzią na przewagę komentarzy (narracji) z pewnego miesiąca. Współpracujące przy trasie z artystką BLENZ również wykonało i swój planowany w całym ostatnim rozmachu ruch, na blogu spółki w odpowiednim dziale pojawiło się podsumowanie współpracy kreatywnej pomiędzy marką a artystką @ZAW. Między podmiotem a samą Suzy rozpoczęły się również rozmowy w kierunku ambasadorstwa, co jeśli dojdzie do skutku pozwoli nie tylko Suzy rozwinąć jeszcze bardziej skrzydła - ale i uzyskać szerszy dostęp do zróżnicowanej, ogromnej przestrzeni kreatywnej jaką dysponuje czy właśnie tworzy od lat BLENZ. Same rozmowy pozostają dopiero na swoim raczkującym etapie, nigdzie nic nie pozostało potwierdzone czy ogłoszone przez żadną ze stron. A to tylko ułamek planów czy projektów jakie dopina swoim tempem dziewczyna [..]. -> Szczodre Gody w domu Suzanny; zażegnany konflikt wyznania? Pozostając w stałym związku ze swoim narzeczonym od kilku dobrych miesięcy - nie może uskarżać się na brak wsparcia. Para ma swoje życie, prywatność i dom będący dla nich przestrzenią świętą; azylem - takim który wspólnie i zgodnie pielęgnują. @Kituss Nadchodzą Szczodre Gody; czas odrodzenia, światła, przesilenia - dla samej Suzy to nie tylko święto ale ważna zakorzeniona w jej tożsamości opowieść o świecie, którą nosi ze sobą niezależnie od miejsca zamieszkania (co pokazała na trasie, czy praktykując aktywnie inne neopogańskie rodzime święta - w tym Noc Kupały; Dziady; Jare Gody). Odkąd ta żyje na obczyźnie nauczyła się już traktować je nie jako przeciwwagę wobec lokalnych obchodów Bożego Narodzenia, a dwie gałęzie wyrastające z jednego pnia które właśnie i w ICH WSPÓLNYM domu splatają się w całość. Jako neopoganka Suzy zachowuje walecznie własne rytuały (w tym symbolikę przesilenia, oczyszczające ogniki, strojenie przestrzeni ziołami, diduchem i słowiańskimi motywami) - a jednocześnie z pełnym szacunkiem akceptuje to, co współczesna kultura Zachodu nazywa świętami Bożego Narodzenia (również w swoim domu) - choinkę, rodzinne spotkania, prezenty czy atmosferę wspólnoty (odszukując wspólnie z partnerem ku zaskoczeniu wśród w nich wiele wspólnych motywów). Jej narzeczony wyznający tradycyjnie Boże Narodzenie równie nie stoi w opozycji do jej praktyk... po takim czasie już raczej oboje odnaleźli w swoim życiu przestrzeń na wspólny język. W wolnej chwili młodzi razem dekorują dom łącząc klasyczne ozdoby z rękodziełem inspirowanym słowiańską mitologią. Przy stole pojawiają się potrawy i smaczki czy napoje charakterystyczne dla jego kultury oraz te które od pokoleń towarzyszą jej rodzinie podczas Szczodrych Godów. Para ku zdziwieniu w tak ważnym okresie dla każdej ze stron nie próbuje wybierać 'jednych ważniejszych' świąt a zamiast tego celebrują oba - zwłaszcza gdy chodzi w nich o zwycięstwo światła nad ciemnością, bliskość, rodzinę, wdzięczność i oczekiwanie na nowy cykl. I przechodząc gdzieś przy jednym z domostw, można zauważyć ten wyjątkowy; wyróżniający się budynek który nie tylko przystrajają lampki i ozdoby Bożonarodzeniowe; a też obcy większości diduch, proste stroiki, zioła oraz blask pozostawionych przy oknie dla wędrujących przodków nocami - świec. Koniec roku stał się czasem dopinania starych, rozpoczętych rzeczy - i momentem w którym przychodzi czas na nowe [..] .
  14. **Na stronie gdzieś w odpowiedniej zakładce z newsami, czy kulturą Słowian pojawia sie wpis pokrótce przybliżający postać Baby Jagi znanej we Słowiańskich tradycjach/ wierzeniach.** 🌳 Wierzenia i tradycje Słowian - 002 Baba Jaga. Kim tak właściwie była Baba Jaga i jakie znaczenie odgrywa jej postać w Słowiańskich wierzeniach? Matka wiedźma, symbol silnej kobiety - wychodzącej naprzeciw wszystkim trudnościom; nie zawsze tak zła jak przedstawiana w niektórych baśniach... ale od początku. W wielu źródłach, w tym opartych na wierzeniach Słowian opisywano że Jaga przyszła na świat na przekór wszystkiemu. Urodzona w czasie burzy gdy pioruny dudniły nad domostwem jej rodziców a wiatr wył na rozstajach. Już jako niemowlę była inna: niespokojna, milcząca, złośliwa (chociaż bardziej w obronie) i patrząca na ludzi takim spojrzeniem które dorosłych wprawiało w niepokój. Jej twarz nie była twarzą dziecka błogosławionego urodą zesłaną przez Mokosz a przeciwnie... - nos miała krzywy, usta wąskie, zmarszczki pojawiały się na niej wcześniej niż na twarzach rówieśników. W czasach gdy piękno kobiety było jej największą wartością Jaga od początku była pozbawiona tej cechy. Dzieci bały się jej jakby była upiorem, dorośli traktowali jak ucieleśnienie kary, a matka (chociaż podobno kochała) nie potrafiła obronić jej przed światem który nie chciał przyjąć odmienności dziewczyny inaczej niż przez odrzucenie. Mijały lata a wraz z nimi nasza Jaga dorastała, wraz z nią rosła jej samotność i ból który sprawiali jej ludzie. Wieś nanosiła na nią swoje lęki a że każde nieszczęście potrzebowało winnego, najłatwiej było obarczyć winą tę która i tak nie pasowała do ich porządku. Z czasem Jaga (pod naciskiem innych) zaczęła wierzyć że naprawdę jest inna, może nawet przeklęta? Kiedy próbowała pomagać odrzucano ją. Gdy przestała oskarżano ją o zło. W jednym ze źródeł i interpretacji tej postaci w mitologii pewnego wieczoru chłopi ruszyli by ją przepędzić, niebo na przekór im przecięły błyskawice tak gwałtowne że musieli się cofnąć. W tym momencie zaczyna sie najważniejsza historia postaci... Jaga właśnie wtedy rzekomo uwierzyła że nie tylko ludzie ją obserwują. Następnego ranka odeszła porzucając wieś która nigdy nie była domem. Źródła czy interpretacje często podają jakoby dziewczyna miała wędrować przez dni i noce karmiona gniewem i pragnieniem odpowiedzi. W pewną mglistą noc podczas swojej podróży spotkała starca który śpiewał pieśń o Welesie (jak już wiecie 'Rogatym Panie' i władcy tajemnic, czy krainy umarłych) a ten jak nikt inny podobno miał znać prawdę o każdym ludzkim losie. W słowach napotkanego starca brzmiało coś, co wstrząsnęło Jagą i tej samej nocy zrozumiała że powinna odnaleźć Welesa... - niekoniecznie też po to by prosić o piękno (najmniej miał wspólnego z urodzajem) a by zapytać dlaczego dano jej twarz, która wywołuje strach. Czy była to kara, próba dla samej Jagi i miała ją czegoś nauczyć? Wyruszyła kierując się światłem Chorsa księżycowego syna Welesa. Gdy po wielu nocach znalazła się przy świętym jeziorze z którego światło odbijało się nienaturalnym blaskiem Chors stanął przed nią w postaci młodzieńca o oczach zimnych jak srebro. Jaga na jego warunek opowiedziała mu swoją historię a on sam poruszony szczerością jakiej rzadko doświadczał od ludzi zabrał ją w głąb Nawii. W podziemnym świecie (prowadzona przez syna Rogatego Pana) gdzie korzenie drzew splatały ze sobą, Jaga stanąć rzekomo miała przed tronem Welesa. Jego twarz była jak cień, przeplatana mrokiem... Jaga człapiąc przyklękła i zapytała wprost: 'Czemu dałeś mi taką twarz? Czemu uczyniłeś mnie inną od ludzi? Czy mam w sobie winę, której nie pamiętam?'. Cisza która nastała mogłaby złamać praktycznie każdego człowieka. W końcu Weles przemówił głosem głębokim jak ziemia 'Nie ja, a Rodzanice wybrały twoją Dolę. Ludzie widzą w tobie to, czego boją się w sobie samych... słabość, niedoskonałość, prawdę. Ale jeśli pragniesz, mogę dać ci dar większy niż piękno... wiedzę, która uczyni cię wolną od ich sądów.' I tak Jaga została uczennicą Welesa (pierwszą 'wiedźmą'). Uczyła się magii roślin, zaklęć, rozmów z lasem, rozumienia duchów i ich szeptów. Poznała tajemnicę ziół stając się istotą, która widzi świat inaczej przez pryzmat korzeni, znaków wiatru, ruchu cieni (chociaż w zamian ceną tych nauk miało być nie przekazanie niczego żadnemu mężowi - nawet swojego serca). Zamieszkała w lesie, w chacie która sama rosła z drewna i kości a ludzie zaczęli ją nazywać Baba Jagą tą która zna prawdę o rzeczach których boją się nazwać. Przychodzili do niej po pomoc, choć drżeli przed jej spojrzeniem. Przynosili dary, ale nigdy nie wiedzieli, czy ich przyjmie. Jaga nie była ani zła, ani dobra.. była sprawiedliwa tak jak natura którą reprezentowała. Ze starej wiedźmy której się bali, Jaga stała się symbolem. Współcześnie pozostaje dla mnie uosobieniem kobiety niezależnej, mądrej i silnej. Strażniczką (zwłaszcza swoich) dóbr, granic... kobietą umiejącą władać między rozsądkiem a intuicją, między zwyczajem a naturą. Jaga przetrwała nie jako potwór a też jako postać kobiety odrzuconej przez społeczeństwo, która odnajduje swoją moc DOPIERO (bo w krainie umarłych pod Rogatym Panem) poza jego granicami... kobiety świadomej której siła nie wynika z nabytego i tak kruchego piękna a z poznania własnej wartości. Baba Jaga pozostaje symbolem przemiany (co podkreśla każda z interpretacji) zwłaszcza takiej która zaczyna się w momencie odrzucenia a kończy na znalezieniu własnej ścieżki. Dla nas? Niech pozostanie jeszcze na zakończenie tego wpisu przypomnieniem, że brak urodzaju może być solidną zbroją i ścieżką po której pokonaniu zdobywamy niesamowitą siłę. Jeśli czujesz historia Jagi odzwierciedla chociaż część Twojego życia... pamiętaj że jak ona jesteś tą która nie prosi o pozwolenie na istnienie - i wcale o nie prosić nie musisz. Trwaj bo świat ciągle potrzebuje fundamentów, które uczą nas/ innych... że różnorodność jest równie ważna jak światło i piękno. A Jaga? Niech zamieszka (co dalej robi) w legendach, czy naszej podświadomości oraz przypomina nam że to, co odrzucone, często ma ogromną moc. * źródła' prywatne piśmiennictwo o kulturze Słowian + strony poświęcone w/w
  15. Zazi

    [Pub/Bar] Black Vinyl Chapel

    Miejsce zostało po czasie odrodzone w nowej lokalizacji, w samym sercu Vinewood gdzie zrujnowane mury dawnego Dead in Vinewood ustąpiły miejsca przytulnej przestrzeni pełnej muzyki i światła [..]. _______________________________________________________________________ Nowy lokal zachował niezmiennie ważny dla wszystkich zaangażowanych w niego muzyczny charakter, zyskał z nowym podejściem również bardziej otwartą duszę. Zamiast surowego industrialu pojawiło się ciepłe wnętrze w stylu kultowych barów Los Angeles; z winylami na ścianach, miękkim światłem i zapachem dymu nikotynowego oraz świec. Black Vinyl Chapel ma być docelowo w działaniu nieco aktywniejszym miejscem spotkań ludzi różnych stylów - od tych którzy kochają metal, po tych którzy po prostu chcą posłuchać muzyki, napić się autorskiego drinka i odpocząć od miasta. W przeniesionym już lokalu każdy szczegół wydaje się mieć przemyślane znaczenie: nazwy drinków inspirowane legendami sceny muzycznej, plakaty z dawnych koncertów, płyty i instrumenty tworzące tło dla rozmów i występów na żywo. Suzy niezmiennie jako główna właścicielka i artystka wywodząca sie z lokalnej sceny muzycznej, wykorzystuje doświadczenie z uczelni muzycznej oraz kariery aby tworzyć wydarzenia które łączą - a w tych pomagają jej zaprzyjaźnieni artyści. Black Vinyl Chapel zmieniło się o sto osiemdziesiąt stopni - ze świadomością że może być to ostatnia próba reaktywacji danej sobie szansy... . Miejsce samo w sobie po wszystkich zmianach to już nie bar dla wąskiej grupy fanów ciężkich brzmień ale otwarta przestrzeń.. w której każdy może znaleźć coś dla siebie. Teraz w nowym miejscu, z nową energią i pod nowym szyldem - Black Vinyl Chapel otwiera drzwi dla wszystkich którzy chcą usłyszeć dźwięk winylu i poczuć że muzyka wciąż potrafi łączyć ludzi. Z czasem wszystko zaczęło sie kształtować swoim tempem, w tym i losy opisywanego miejsca. Bar pozostał przy kameralnym otwieraniu sie kilka razy w tygodniu - część pracowników odeszła, inni postanowili zostać i wspólnie dokładać coś od siebie do nieśpiesznego rozwoju tego miejsca. Otwarcia zazwyczaj cieszą się ogromnym zainteresowaniem, w to przykłada sie chociażby właśnie dogodniejsza lokalizacja, dostępna altanka czy nowy wystrój wnętrza pozwalający każdemu znaleźć coś dla siebie. Samo menu jest proste, niewiele tam sie pozmieniało - i mimo upływu czasu wciąż czuć ze pewne kwestie dalej pozostają w czekającej na nie przebudowie czy dopinaniu. Na chwile obecną miejscówka nie zapowiedziała żadnego wydarzenia, nie pojawiła sie również na żadnym lokalnym czy okolicznym ewencie jako wsparcie gastronomiczne - niewielkiemu odświeżeniu poddano social media gastronomii.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin