Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

dixoniak1

Premium Gold
  • Postów

    678
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    29

Treść opublikowana przez dixoniak1

  1. Rockwell Logistics to nowo powstała firma logistyczna z Los Santos. Prezesem i założycielem jest niejaki Longin Rockwell. Siedziba firmy mieści się na Orchardville Avenue 9278. To jeden z magazynów na Cypress Flats, w dzielnicy przemysłowej. Wcześniej w tym miejscu mieścił się mały magazyn odzieżą używaną, rodzinny interes, kiepsko prosperujący. Biznes to świeża sprawa, niedawno spadkobiercy odzieżowego interesu zdecydowali się sprzedać firmę. Tego samego dnia, pod siedzibą firmy zjawiła się cała banda bikerów, z gangu motocyklowego Calaveras MC. Jeden z bikerów doszedł do porozumienia z właścicielem, wyłożył forsę w gotówce od ręki, nawet lekko chyba przepłacając. Tego kolesia interesowało tylko, żeby załatwić kupno jak najszybciej, jakby palił mu się grunt pod nogami. Magazyn z odzieżą używaną został przebranżowiony w małe centrum logistyczne, w stylu 'rodzinnej firmy z Los Santos'. Okoliczni przedsiębiorcy mają bardzo mieszane uczucia co do 'nowego sąsiada'. Chodzą plotki, że właściciel tej firmy to gangster pochodzący z San Diego, a który osiedlił się niedawno w Los Santos. Biznes mieści się centralnie przy głównej ulicy, naprzeciwko firmy RAVEN. W okolicy słyszy się o handlu narkotykami, chociaż ostatnio szło zauważyć, że goryle Rockwella przeganiają narkomanów z okolicy jego nowego oczka w głowie. Firma ponoć zatrudnia karanych. Rockwell Logistics zajmuje się magazynowaniem i przewozem różnego rodzaju dóbr, od mebli po napoje gazowane. Jest to nowy gracz na rynku, który nie startuje z wysokiego pułapu. To ledwo wiążąca koniec z końcem firma, którą próbuje rozkręcić Longin Rockwell i jego przyjaciele. Ciekawscy plotkują, jakoby firma służyła przemytom na terenie całej Kalifornii. Są to tylko plotki, chociaż mówi się, że w każdej plotce jest ziarno prawdy. Od samego początku działania firmy, mają pełny personel, tak jakby Rockwell miał gotową ekipę nim podpisał papier. Rockwell Logistics rekrutuje za pomocą ogłoszeń w internecie, plakatów w urzędach pracy. Ponoć nie wymagają wiele, wystarczy przyjść trzeźwy i mieć odpowiednie uprawnienia. Ponoć firma jest wypłacalna mimo kiepskiego początku. Zarobki w firmie to podstawa + premia od wykonanych transportów. Małe, logistyczne imperium Rockwella cały czas się rozwija. Inwestują w sprzęt magazynowy, w samochody i konserwacje starego, zniszczonego budynku. Wszędzie widać oferty Rockwell Logistics, które naprawdę próbuje jak może wbić się w rynek Los Santos. Najważniejszym na ten moment aspektem działania Rockwell Logistics, są kontrakty z lokalnymi, małymi firmami. Magazyn Rockwella oferuje chłodnie, magazyny suche i przede wszystkim transport produktów swoich kontrahentów, w obrębie całego San Andreas. Magazyn mieści się w kiepskiej okolicy, aczkolwiek właściciel i otaczający go ludzie nie wyglądają na takich, którym to przeszkadza. Wręcz przeciwnie. Gang motocyklowy z Vinewood i jego wpływ na to miejsce, jest tutaj bardzo widoczny. Widać to gołym okiem. Kierowcy to bikerzy, magazynierzy również. Mniej jest ludzi z zewnątrz.
  2. cRave Club - to biznes założony przez Indigo Raynes klub w klimacie Rave. Właściciel biznesu początkowo dbał o sam klub, imprezy były tam średnio co 2-3 dni, biznes cieszył się ogromną popularnością do czasu - Indigo wpadł w długi u Calaveras Rojas, był rasowym ćpunem, alkoholikiem i alimenciarzem. Całą forsę jaką zarobił z klubu przeznaczał na opłaty tego co potrzeba oraz na ćpanie. Żył tak przez 2-3 lata po założeniu własnego rave'a - do czasu. Przez jakiś czas cRave stał i nie wykazywał żadnej aktywności - był po prostu offline. Klub stał pusty, kurz na barze, wszędzie waliło stęchlizną, a po parkiecie latały szczury. Indigo zniknął z pola widzenia, ludzie zaczęli gadać, że albo go sprzątnęli, albo sam się przekręcił na koksie. Sam Indigo również nie spłacił się dla Calaveras. Długi rosły, a cierpliwość bikerów malała. Pewnego razu Indigo bez żadnego słowa zrobił imprezę w cRave. Bikerzy wjechali do klubu jak po swoje - ludzie nawet nie zdążyli się obejrzeć, jak DJ'ka została zniszczona, a na parkiecie zamiast czerwonych neonów - świeciły giwery. Zgarnęli gościa, klub został zamknięty, zleciały się świniaki. Koleś skończył z lufą przy głowie - Calaveras w skrócie przejęło biznes, a jego glównym właścicielem jest niejaki Alessio_Slayder. Mimo przejęcia biznesu, koleś zginął kilka dni później.
  3. W 2024 roku w stanie Kalifornia odnotowano 176 230 kradzieży pojazdów mechanicznych, z czego 4,73% stanowiły motocykle . W przypadku motocykli wskaźnik odzysku wyniósł 57,34%, co oznacza, że około 43% skradzionych motocykli nie zostało odzyskanych. Warto zauważyć, że w Kalifornii, w tym w Los Angeles, odnotowano wzrost liczby kradzieży motocykli o 15% w 2024 roku w porównaniu do poprzedniego roku. Wśród najczęściej kradzionych motocykli w 2024 roku w Kalifornii wymienia się motocykle marki Honda, w tym modele z lat 2022 i 2023. Grupa lokalnych gangsterów poruszających się na muskularnych motocyklach uformowała oddział swojego klubu CALAVERAS MC w zachodniej części Vinewood. Nocami chodząc z browarem w łapie i szlugiem w pysku często słyszeli odgłosy różnych pneumatycznych narzędzi wydobywających się z okolicznych garaży, które są utrzymane w chujowym stanie. Kolesie zaczęli węszyć po dzielnicy i rozglądać się po zaułkach. Raptem przez kilka dni widzieli znikające samochody, motocykle, a nawet niektóre wozy postawione nie na kołach, a na cegłówkach. Drug-pusherzy obsługujący wygłodniałych ćpunów, taksówkarze i barmani przekazują ciągle plotki, że na dzielnicy od wielu miesięcy ludzie boją się zostawić swoją furę pod jakimkolwiek lokalem. Grupa przestępcza, którą Didier King trzyma mocno za pysk jest bardzo przypałowa i głośna. Poprzez aktywność wyjętego spod prawa klubu motocyklowego i nadmiernego hałasu tworzonego przez motocykle – lokalna społeczność będąca ofiarami grupy Didier’a zrzuca winę na Calaveras. Większość myśli, że za całym incydentem stoi klub, zaś sam President klubu węsząc po dzielnicy wyczaił kto za tym stoi. Koleś ma zamiar zrobić z tym porządek i przejąć interesy danej szajki lub utrzymać grupkę pod butem. Wśród półświatka w Stanach Zjednoczonych bardzo popularnym sposobem na szybki i brudny zarobek jest kradzież wszelkich pojazdów. Najczęściej chodzi o pojazdy o wysokiej wartości, te, które na ulicy robią największe wrażenie. Dzięki nowym sposobom działania, technologiom i nieustannemu rozwojowi metod, to kurewsko proste. Logan, cwaniak z krwi i kości, postanowił zanurzyć się w tym bagnie głębiej niż kiedykolwiek wcześniej i rozkręcić interes na naprawdę dużą skalę. Mając do dyspozycji garaż swojego kumpla, uznał, że rozkręcenie kradzieży oraz handlu na szerszą skalę to dla niego bułka z masłem. Stary, ma swoje znajomości, a dzięki nim ryzyko związane z tą brudną robotą da się zminimalizować do absolutnego minimum. Jednym z jego najlepszych ludzi jest Didier. Ten olbrzym z z Rancho, który wygląda jakby mógł sam z siebie przewrócić ciężarówkę, ma swoją ekipę złożoną z mechaników i złodziejaszków. Skurwiele kradną wszystko – od drogich głośników firmy harman/kardon po samochody warte więcej niż pięćset koła papieru. To właśnie Didier i jego ekipa mają za zadanie zdobyć motocykle. Są szybcy, bezwzględni, a kiedy trzeba, potrafią być cholernie brutalni. Ich doświadczenie w przerabianiu motocykli na "legalne" jest nieocenione. Didier nie patrzy na nikogo, kto wchodzi mu w drogę. Kto podskoczy, ten ląduje na ziemi z rozjebanym ryjem. Nic by się nie udało, gdyby nie zajebisty fałszerz dokumentów, który za odpowiednią sumę potrafi stworzyć nową historię każdego pojazdu. Gość ma taki talent, że sam diabeł by go nie rozpoznał. Dzięki temu, motocykl, który jeszcze wczoraj był gorący jak pieprzony ogień, dziś jest czysty jak łza, gotowy do sprzedaży. Longin wie, że ma w rękach złoty interes i nie zawaha się użyć żadnych środków, by go chronić. Każdy, kto spróbuje mu przeszkodzić, dowie się, co to znaczy mieć przejebane. Cały biznes polega na kradzieży i importowaniu „lewych” motocykli przez grupę Didier’a, która Calaveras stara się mocno kontrolować. Wszystkie papiery dotyczące motocykli są przerabaiane przez skorumpowanego urzędnika, który piszę całą ich historię na nowo z sfałszowanymi datami. Dzięki temu motocykle stają się w pełni legalne, a sam departament przy kontroli jedyne co może zrobić to blowjob. Obie grupy wydają wagony papieru na urzędnika, bo dobrze wiedzą, że gdyby nie on – cały interes byłby jak zajęte kurwy, czyli poszedłby się jebać. Kolesie mają garaże różnego rozmiaru, które są wynajęte dosłownie na całej dzielnicy jak i w sąsiedztwie. W celu uniknięcia konsekwencji od pseudo sprawiedliwości goście co chwilę przenoszą motocykle w inne miejsca, przekładają części lub golą całość po prostu na ‘żyletki’. Niektóre, nieco bardziej wartościowe silniki, felgi, skrzynie biegów, przerobione ramy i inne rzeczy są przechowywane nawet na pakach różnych dostawczych pojazdów. Grupa ma bardzo ambitne plany i chcą w przyszłości otworzyć nawet mini komis w którym będą mieli pełną kontrolę i będą wprowadzać w obieg kradzione motocykle, ale również handlować nimi uczciwie ze swoją klientelą. OOC: Siemano, w poprzedniej edcycji prowadziliśmy tego typu projekt zarobkowy i chcemy wystartować z nim na nowo. Sposób na kradzież motocykli jest opisana wyżej, w wycenach nie będziemy prosili o gotówkę tylko właśnie o motocykle. Aplikacja jest opisana jako rozwinięty biznes, ale zaczynać będziemy od zera i będzie to pokazywane na screenach. W przyszłości będziemy chcieli otworzyć komis stricte motocyklowy, oraz współpracować z graczami wewnątrz mojej organizacji, którzy mają zamiar skupić się nad kradzieżą aut. Jak będą wyglądały wątki z grupą Didiera? Nie wiadomo. Albo się ich zajebie albo złapie za pysk. Pierwszy akapit to informacja wygenerowana przez chat GPT. Wszystko będziemy rozgrywać full IC. Pozdro jak zawsze.
  4. Na dzień dzisiejszy nasza rozgrywka toczy się głównie w West Vinewood. To tutaj mamy clubhouse, oraz kilka miejsc, które są spotami naszego projektu. Nasza organizacja ciągle się rozwija, zaczynaliśmy na zasadzie formowania oddziału w Los Santos – po raz drugi w historii klubu. Aktualnie prowadzimy kilka szemranych interesów, które wychodzą prosto z naszych miejsc rozgrywki. Nasza gra polega na trzymaniu swoich interesów za pysk. Aktualnie zajmujemy się przykładowo handlem narkotykami, handlem bronią, przemycamy towary różnego rodzaju pod szyldem naszej firmy transportowej. Oprócz tego celujemy w kradzieże samochodów, drobne włamania i haracze. Interesują nas postacie, które już są jako tako umoczone w świecie przestępczym. Nie ma sensu rozgrywać pierwszej sprzedanej sztuki, szczególnie biorąc pod uwagę okolicę i jej specyfikę. Postacie, które tworzycie pod projekt powinny być w przedziale wiekowym 26/36, chociaż preferujemy te młodsze i zwyczajne time skipy w trakcie rozwijania postaci. Przykładowo zaczynacie jako dwudziestoletni associate, a jakiś czas później, gdy głosujemy wasze obszycie macie przykładowo już bliżej trzydziestki niż dalej. Postacie mogą mieć gangową przeszłość, to nawet u nas mile widziane. Zapomnijcie o jakimś chorym stereotypie bikerów w flanelowych koszulach i stylówce rodem z lat 90. O ile są takie postacie w naszym gronie, zazwyczaj mają koło 45 lat i można się domyślić że ubierają się tak od X czasu i nie mają zamiaru zmienić swojej stylówki. Wasze postacie powinny mieć wymyślony podstawowy charakter i obraną profesję przestępczą, którą później oczywiście można zmieniać, ale zawsze będziecie zapamiętani jako dilus czy kieszonkowiec, skoro od tego zaczynaliście swoją przygodę. Durne historyjki i ulubiona marka fajek nikogo nie obchodzi, takie rzeczy możecie dorzucać In Game, podczas dialogów czy rozgrywania różnych, własnych wątków. Interesują nas również postacie które nie aspirują na członka klubu. Jeżeli masz zamiar grać np. dilera detalistę, możemy Ci w tym pomóc. Takie postacie będą już zawsze zwyczajnym 'associate' naszej organizacji. Ten kierunek daje Wam sporą swobodę, mimo że nie dołączycie nigdy do klubu Calaveras Rojas. Jednak osoby które decydują się na granie powiązanego z klubem, musza mieć świadomość że nigdy nie będą ważniejsi niż jego członkowie, są zmuszeni grać pod dyktando klubu. Za zgodą Opiekunów mogą to być postacie z przeszłością, np. członek grupy która od jakiegoś czasu wisi w archiwum. Chociaż najmilej widziane są nowe postacie i osoby które są zdecydowane na grę ściśle w organizacji i wiedzą z czym to się je. Nie interesują nas gracze których trzeba prowadzić za rączkę. Powinniście wiedzieć jak rozwijać postać i jej wątki na tyle, żeby zawsze mieć co robić. Większość z nas nie pyta nikogo o zdanie, sami wchodzimy do gry i mamy tam masę rzeczy do roboty, bo tak się właśnie kreuje postać. Hangouty i projekty związane z organizacją znajdują się pod tym linkiem: https://forum.v-rp.pl/tags/3-12/ Jeżeli jesteś zainteresowany grą w organizacji zapoznaj się z jej głównym tematem i odezwij się na discordzie – dokładnie na tej konfie. https://discord.gg/phQyuF4wFB
  5. Calaveras Rojas MC, wyjęty spod prawa klub motocyklowy należący do grona klubów OUTLAW MOTORCYCLE GANG. Powstał w Tijuanie (Meksyk) w 1982 roku jako odpowiedź na agresję Bandidos MC na granicy Dolna Kalifornia – Meksyk. Klub po dzień dzisiejszy posiada Mother Chapter w Tijuanie, którego Presidentem jest Armand Franco Martínez. Calaveras Rojas MC od zawsze skupiało się na handlu bronią i narkotykami, oraz w skrajnych przypadkach – żywym towarem. Kolesie w kamizelkach słynęli z umiejętności przerzutów nielegalnych imigrantów, oraz broni i narkotyków do Stanów Zjednoczonych. Głównym wrogiem Calaveras jest klub motocyklowy Bandidos MC z którym od zawsze walczą o wpływy i niezależność w sprawie wykładania roboty dla kartelów narkotykowych z Meksyku. Klub motocyklowy posiada wiele oddziałów w Meksyku, oraz kilka w Stanach Zjednoczonych. Meksyk: Tijuana (Mother Chapter), Tecate, Mexicali, Puebla, Ecatepec Kalifornia: Los Santos, San Diego, Palm Springs, Sacrament Arizona: Tucson, Mesa, Scottsdale Nevada: Carson City, Reno, Henderson, Elko Texas: Dallas, San Antonio, Houston New Mexico: Santa Fe, Las Cruces Oklahoma: Norman, Wichita Klub Calaveras Rojas MC liczy około 250-300 członków i ponad dwadzieścia pełnoprawnych chapterów. Największymi oddziałami są te z Meskyku, jednak chapter Los Santos coraz bardziej zaczyna im dorównywać co wywołuje wiele plotek i pomówień na ich temat wewnątrz klubu. Niektóre oddziały stawiają oficjalny przeciw w stronę chapteru Los Santos i uważają , że ich skomplikowane ruchy mogą spowodować zniszczenie całego klubu. Samo Los Santos oficjalnie zapewnia bezpieczeństwo dla innych braci i generuje ogromną ilość papieru, który w większości przekazują jako wsparcie do oddziałów z Meksyku. Nie od dziś wiadomo, że bikerzy z Calaveras zawdzięczają swój nielegalny dochód dzięki handlu kokainą, jej bezpośrednim odbiorem od dostawców działających w Meskyku, oraz podziałem na przestępcze grupy w Los Santos, starają się unikać mniejszych transakcji dla zminimalizowania ryzyka wpadki. Członkowie, oprócz handlu narkotykami specjalizują się w wymuszeniach na każdą skalę, od mniejszych przekrętów po dokładnie zaplanowane akcje pod wielkim ryzykiem utraty zdrowia oraz życia. Członkowie chapteru San Andreas próbują jako pierwsi spod szyldu Calaveras wprowadzić do swojej oferty wcześniej wspomnianą broń zaczynając od zwykłej krótkiej jej odmiany oraz nowe rodzaje substancji chcąc tym samym powiększyć swoją klientelę. Mając na celu zyskać zaufanie w swojej okolicy klub stara się rozprowadzać tylko i wyłącznie najwyższej jakości narkotyki. Najważniejszymi członkami klubu motocyklowego jest National President Armand Franco Martínez. Chapter CALAVERAS z Los Santos powoli kreuje się w nowoczesny klub motocyklowy, który odchodzi od stereotypowego ubioru, jakim były zdobione skóry, designerskie jeansy z lat 90'tych; aktualnie tylko najstarsi członkowie pozwalają sobie na typowy ubiór, zaś tych młodszej daty charakteryzuje tylko i wyłącznie klubowa kurtka. Ich ubiór mocno nawiązuje do kultury jednoprocentowców, czaszek oraz krzyżów, jest to w pewnym sensie ukłon w stronę stylu motocyklistów. Większość klubowiczów Calaveras Rojas posiada głównie swoje prywatne życie oraz rodziny i dzieci. Znaczną część swojego czasu poświęcają dla dobra najbardziej dochodowych interesów klubu (głównie handel nielegalnymi substancjami) w celu utrzymania swoich najbliższych. Nie wszyscy członkowie w rzeczywistości są miłośnikami motocykli a wstąpili w szeregi klubu by zasmakować przestępczego życia. Członkowie klubu każdego dnia gdy wsiadają na swój motocykl zastanawiają się czy to nie jest ich ostatnia jazda, z tej racji za swoje motto uznają słowa "Ride or Die" chcąc nadać większe znaczenie z poruszania się dwukołowcem w klubowej kamizelce. Każdy motocyklista spod loga trupiej czaszki porusza się amerykańskimi, muskularnymi motocyklami, których silniki nie mają mniej niż tysiąc centymetrów sześciennych. Ci, co mają chęć dołączenia do grona obszytych wcześniej wspomnianą trupią czaszką przechodzą przez okres próbno-szkoleniowy, zaczynając jako tzw. Support/Prospect. Wykonują oni każde polecenia pełnoprawnych członków zaczynając od posprzątania baru i polerowaniu motocykli kończąc na morderstwie nieprzyjaciela mając dowieźć swojej lojalności klubowi. Podczas okresu próbnego kandydaci są poddawani testowi psychologicznemu mającemu na celu sprawdzenia jak kandydat zachowuje się pod presją i stresem. Oczywiście Ci słabsi, którzy nie przejdą tego ważnego punktu swojej próby nie zostają przepuszczani dalej, są permametnie wydaleni z klubu. Kandydaci, co jednak przejdą test mają szanse zostać obszytym pełnoprawnymi barwami klubu i zostać wtajemniczonym w bardziej poważne jego sprawy. Zyskują również prawo głosu jak i miejsce przy stole.
  6. "ja tu zakopalem towar a on mi tam naszczal" "no spoznial sie to mu toster zajebalem" XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin