Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 26.05.2022 uwzględniając wszystkie działy
-
Frank Rose: moja córka była eskortką (Daily Globe) Dzisiaj w Night American Discussions głównie o postaci tragicznie zmarłej Kate Rose. Jej ojciec Frank Rose opowiada o ciemnych kartach z przeszłości znanej w całym Los Santos menadżer i to wszystko przy komentarzu znienawidzonego rapera Memphisa Tavaresa. Czy Rose była adoptowana? Potwierdzą się plotki o jej swobodnym wyborze partnerów seksualnych? I w końcu jak nazwał ją ten, który zdecydował się odmienić jej życie? Tego dowiecie się w dzisiejszej rozmowie Nicholasa Conella. *** NC: Dobry wieczór Los Santos w kolejnym już odcinku Night American Discussions! Moimi i Państwa gośćmi są dzisiaj Memphis Tavares oraz Frank Rose. Tak, ten "Rose". Witajcie, moi drodzy. MT: A to już możemy się przywitać? Siemasz, z tej strony Memphis - najbardziej znienawidzony raper w tym mieście. FR: Cześć wszystkim! Jestem ojcem Kate, jednak niestety wpadłem dzisiaj bez niej. NC: Kate Rose nie ma wśród nas już dłuższy czas - wszyscy pamiętamy jej oraz Avy Velerez tragiczną śmierć. Dzisiaj więc tematem rozmowy będą sylwetki tych dwóch osób. Panowie - z perspektywy czasu: Kate Rose była dobrą menadżerką? MT: Na samym początku w sumie nie narzekałem na nią - a polecił mi ją Little. Z perspektywy czasu może niekoniecznie - zwłaszcza, że sama powinna wyjść z inicjatywą czegokolwiek. Rozumiesz, Nicholas. Jeżeli jesteś managerem to dbasz o swojego klienta, dzwonisz nawet do niego o piątej w nocy. Pytasz czy wszystko okay, czy potrzebujesz czegoś i tak dalej. NC: Naturalnie. Nie mniej wiele jej inicjatyw spotykało się z bardzo pozytywnym odbiorem. W pewnym momencie zaczęliście się jednak rozmijać. Jaka była geneza tego konfliktu, Memphis? MT: Najpierw zaczęło się w sumie od sprzeczek w FLAIR, później to przeszło na kontakt z managerem - zauważyłem brak jakiegokolwiek zainteresowania z jej strony. Poróżniliśmy się wszyscy przez jedną osobę, taka jest prawda. NC: A tą osobą była, był? MT: Jak myślisz? NC: Wolę szczerą odpowiedź. MT: Tą osobą była Velerez. Na samym początku zadawałem sobie pytania, że to może ja jestem temu winny - ale jednak nie ja i po wszystkim wychodzą informacje. NC: Po jej śmierci odnowiłeś kontakt z Quentinem? MT: Yup, miałem zrobić to jeszcze wcześniej ale nie potrafiłem się do tego zabrać. NC: Frank - wracając do tematu naszej rozmowy - jaką córką była Kate? FR: Szczerze? Kate była tragiczną córką. Od początku zbuntowaną. Nigdy nie obdarzyłem jej swoją ojcowską miłością. Byłem wiele razy przeciwny jej zdaniu. Kiedy się od nas wyprowadziła zaczęło się z nią dziać jeszcze gorzej. Słyszałem wiele razy o jej sporej ilości partnerów, partnerek oraz tego co z nimi robiła. Do tego jej spotkania z pracownicami. MT: Czekaj... Czy ona się dymała z pracownicami? NC: Sporej ilości partnerów? FR: Tak. Z opowieści mojej córki oraz własnych doświadczeń. Wywnioskowałem, że Kate zmieniała partnerów i partnerki na przemian. Raz na jakiś czas. Jeszcze spotykała się z pracownicami. Sporej ilości pracownicami. Każda z nich była zawsze uśmiechnięta. W Amnesia Club. Początkowo myślałem, że coś biorą. Pewnego dnia nakryła ją moja córka Laura, kiedy Kate ze swoją pracownicą siedziały razem w biurze. Wiadomo co mogły tam robić. Wtedy dowiedziałem się czemu te wszystkie pracownice były... tak, uśmiechnięte. MT: Czyli była niezła w te sprawy skoro ludzie chodzili tam uśmiechnięci. NC: Wiecie: społeczeństwu przyświeca zazwyczaj myśl, że o zmarłych mówi się dobrze albo wcale. Łamiecie ten paradygmat oboje. FR: Wiem jaka była Kate. Szczerze... Nie lubiłem jej od początku adopcji. Nigdy się za bardzo nie dogadywaliśmy. MT: To po co ją adoptowałeś? NC: A więc naprawdę była adoptowana? FR: Tak była adoptowana. To nie było tak, że ja ją chciałem. Bardziej moja żona Agnes. Chciała mieć dzieciaka. Powiedziałem, że musimy się zastanowić. Jednak nie dała mi dojść do słowa. Niestety w końcu ją wzięliśmy. Bardzo dobrym faktem jest, że wygląda bardzo podobnie jak ta Nemesia Chavez. Przez chwilę myślałem, że to siostry. Jednak zerknąłem jeszcze raz w papiery adopcyjne i nie jest to rodzina. NC: Z całym szacunkiem Frank, ale mówisz o tym tak, jakbyś adoptował psa, a nie dziecko. Nie uważasz, że jest to moralnie wątpliwe? FR: Nie, skoro każdy wie, że moja adoptowana córka była prawie eskortką. NC: Eskortką? FR: Wiesz. Jeżeli kobieta była prawie z każdym w tym mieście, to nie mógłbym nazwać jej inaczej. NC: Rozumiem. Podzielasz zdanie Franka, Memphis? MT: Nie znam jej tak prywatnie jak jej ojciec, więc jeżeli tak mówi to musi być prawda. Kto jej lepiej nie zna jak jej ojciec, co? Z tego co pamiętam, to nawet miała żonę - miała, czy nie Frank? FR: Tak. Zgadza się. To było dosłownie chwilowe małżeństwo. Mianowicie poznała ona DJ'ke. Niestety nie pamiętam jak się nazywała. Od razu na kolejny dzień miały ślub jak gdyby nic, dodatkowo nic nam nie mówiąc. Za to następnego dnia były już po rozwodzie. NC: Zdaje się, że przeszłość Kate Rose zaczyna ją pośmiertnie doganiać. Jestem zatem ciekawy jakie zdanie macie o jej byłym, notabene ostatnim, partnerze. Blake Rawlings - mieliście ze sobą kontakt, Frank? Być może nadal macie? FR: Widziałem Blake'a Rawlingsa kilka razy na imprezie w Amnesia Club. Nie rozmawialiśmy za bardzo. Nie znam go prywatnie. Za to miałem większy kontakt z jej innymi byłymi parterami i partnerkami. NC: Mianowicie kim? FR: Głównie rozmawiałem z Sheganem Demaiem. Był całkiem dobrym gościem. Dobrze go wspominam. NC: Pierwsza myśl, która przyszła Wam do głowy, gdy media obiegła informacja o śmierci Avy i Kate, to? MT: Szczerze? Nawet nie wiem, byłem w szoku - nie komentowałem tego, bo nie miałem z nimi dobrych relacji, więc. FR: Współczuję śmierci Avy Velerez. Moja żona uwielbiała jej piosenki. Co do Kate. Nie mam na ten temat zdania. Szczerze. Z jednej strony trochę się cieszę. Z drugiej nie. Różnie bywa... NC: Wasze relacje naprawdę musiały być tragiczne, jeśli informacja o jej śmierci wywołała u Ciebie radość. FR: To nie była do końca radość. Bardziej spadł mi kamień z serca. NC: Zbliżamy się powoli do końca, zatem Panowie - chciałbym żebyście jednym słowem ocenili Avę i Kate. To kim dla Was były myślę ma duże znaczenie. MT: Ava była strasznie dziwną personą, pokłóciła wiele osób ze sobą i chciała mieć nad każdym władze - ja to tak widziałem. NC: Frank - Kate Rose. Jednym słowem. FR: Eskortka. NC: Chcielibyście jeszcze coś dodać? FR: Według mnie to wszystko. MT: Ja nie. NC: Moimi i Państwa gośćmi byli: Memphis Tavares, jak sam o sobie lubi mówić, najbardziej znienawidzony raper w mieście oraz Frank Rose, z zawodu ojciec Kate Rose. Dziękuję i do zobaczenia wkrótce! *retransmisja programu dostępna już teraz. Nicholas Conell || Daily Globe17 polubień
-
Katolicki ksiądz o prawie kobiet do aborcji: No pasarán! (Daily Globe) Dzisiaj w Night American Discussions o aborcji. Język przeciwników przerywania ciąży zakłada radykalny paternalizm moralny – "to my wiemy lepiej, jak ty masz żyć, i my cię tego nauczymy. A jak nie chcesz się uczyć, to cię po prostu zmusimy" i takie właśnie stanowisko prezentował ksiądz Chapman z Paleto Bay, obok przewodniczącej Astrid Yermanov, która przekonuje, że kobiety same powinny decydować o swoim ciele. *** NC: Dobry wieczór Los Santos! Dzisiejszego wieczoru znów musicie pomęczyć się ze mną oraz moimi gośćmi w Night American Discussions. No właśnie - dzisiaj jest z nami Astrid Yermanov, przewodnicząca Partii Demokratycznej w naszym mieście oraz Tommy Chapman, katolicki duchowny, który swoją posługę pełni w Paleto Bay. TC: Witam serdecznie. AY: Dobry wieczór, witam wszystkich odbiorców. Także chciałabym Ciebie przywitać, Nicholas. NC: Dzisiaj temat z całą pewnością niełatwy i mocno polaryzujący społeczeństwo Stanów Zjednoczonych. Szczególnie po ostatnich informacjach, które płyną do nas z Sądu Najwyższego. Mam na myśli oczywiście aborcję i skalę dostępu do niej. Astrid - aborcja prawem? AY: Tak - aborcja jest prawem, prawem kobiety i prawem rodziny. Doniesienia z Sądu Najwyższego odnośnie cofnięcia konsensusu aborcyjnego po słynnej rozprawie z 1973 roku w sprawie Row vs. Wade są straszne. Wtedy też sąd uznał, że poszczególne stany nie mogą zakazywać aborcji, tak jak chcą. Po zniesieniu tego konsensusu, bardziej konserwatywne stany będą miały możliwość wprowadzenia kar za wykonanie aborcji w innych stanach. Tutaj, w stanie San Andreas takiego zagrożenia nie ma lecz mieszkańcy bardziej konserwatywnych stanów - przykładowo Teksas, mogą być bardzo skrzywdzeni. TC: Cóż mogę powiedzieć w tym wypadku. Nie zgodzę się niestety z tym co usłyszałem - kościół zachowuje się wedle piątego przykazania, które brzmi nie zabijaj - wczesne płody, które znajdują się w brzuchu matki mają takie samo prawo do życia, jak osoby, które po tej planecie stąpają. Dlaczego zabierać komuś życie, bez jego zezwolenia? My sami, każdy tutaj przed telewizorami bądź w studio - mógłby w tym momencie nie żyć, a dlaczego? Bo ktoś inny podjął by za nas decyzję. AY: To dlaczego piąte przykazanie nie stanęło na przeszkodzie organizowaniu krucjat, polowań na czarownice, czy też mordowaniu heretyków? Kościół katolicki to jest skupisko kłamców, manipulantów i hipokrytów. A czym jest wolna wola? Odbieracie ją kobietom - często skazując je na śmierć, czy też wychowanie dziecka pochodzącego z gwałtu. To jest okropieństwo - proces, jakim jest ciąża, leży tylko i wyłącznie po stronie kobiety i to matka ponosi największe konsekwencje, również te psychologiczne. Płód nie ma potrzeb ani psychicznych, ani emocjonalnych - w przeciwieństwie do kobiety, czy też dziewczynki. Wiele ciężarnych kobiet popełniało także samobójstwa, bo nie widziało wyjścia z trudnej sytuacji. Bały się, że nie będą kochać dziecka, nie poradzą sobie finansowo, czy także umrą. Leje się od was hipokryzja, bo WY chcecie decydować za kobiety decyzję, kompletnie ignorując pojęcie wolnej woli. TC: Odnosząc się do samego początku wypowiedzi, dlaczego kościół nie stanął przeciwko krucjatą, polowaniom i tym podobne? Dlatego, że czasy starsze w których odbywały się krucjaty to czasy nie tego kościoła, który jest teraz. Tamten kościół żył moim zdaniem oczywiście inaczej, niż ten aktualny. Możemy zauważyć, że w tamtych czasach nie było czegoś takiego, jak aborcja. Kobiety rodziły dzieci bez względu na wszystko więc dlaczego to się zmieniło? Jeżeli uprawia się stosunek seksualny, to trzeba być świadom tego, że może dojść do ciąży. Odnosząc się jeszcze do krucjat to dodam tylko, że Imperium Osmańskie prowadziło w późnym średniowieczu ekspansję na Bałkanach, militarnie a co więcej wprowadzali islam w te rejony. Katolicy nie chcieli pozostać im dłużni. Krucjaty miały na celu odbić Ziemię Świętą, która należała do nas. My chcemy decydować za kobiety? Kościołowi zależy szczególnie na tym, aby chronić nienarodzone dzieci. Nie chcecie go wychowywać? W porządku, mamy sierocińce w Paleto sam planuję taki otworzyć. Lecz nie zabijajcie tych dzieci, nie wiecie czy one też nie chcą żyć i nie pragną być tu z nami na świecie i w wierze kościoła. Co jeżeli teraz, Pani dziecko stanęło by obok i powiedziało dziękuję, że mnie nie zabiłaś mamo? Ciekawe jakby się Pani i inni ludzie czuli z tą świadomością, że takie słowa wypowiedziałoby wasze dziecko. AY: Kobiety rodziły bez względu na wszystko i umierały w bardzo młodym wieku - proszę popatrzeć na statystyki, w jakim wieku umierali ludzie. Jestem przyszłą matką i hipotetycznie - nie chciałabym go wychowywać, to jestem pewna, że nie oddałabym do sierocińca prowadzonego przez Kościół Katolicki. Nie mogłabym skrzywdzić swojego dziecka, oddając je szemranej organizacji kryjącej pedofilię. Pamięta Pan co się działo w Irlandii? Pamięta Pan co się działo w tutaj, w Stanach? Kościoły nie mogły utrzymać się, wpadały w bankructwo z powodu odszkodowań dla rodzin poszkodowanych przez Was samych? Dlaczego też mamy skazywać śmiertelnie chore dziecko na cierpienie? Dlaczego ofiary gwałtów przez księży nie mogą usunąć dziecka? Jeśli macie zamiar uczyć nas moralności, zacznijcie od swoich struktur i przestańcie ukrywać przestępców seksualnych. Nie widzi Pan, czemu ludzie odsuwają się od kościoła katolickiego? To jest wasz obraz w dwudziestym pierwszym wieku. NC: Czy kościół faktycznie ma problem z rozliczeniem swojej przeszłości? Mam tutaj na myśli między innymi przestępstwa seksualne, które wskazywała radna Yermanov. TC: Broń mnie Boże, Pani Yermanov ewidentnie wrzuca cały kościół do jednego worka. Osoby, które czynią ten grzech ciężki, niewybaczalny, a zarazem przestępstwo, powinny być surowo ukarane, zgodzę się z tym. Ciekawi mnie jednak, czemu taka osoba jak ja ksiądz, z małego miasteczka mam odnosić się za to czego to nie ja dokonałem? Sam jestem przeciw temu, aby takie osoby służyły dalej w kościele i jestem pewny, że jeżeli są pedofile i niezbite dowody, to osoby, które jej dokonały są już surowo ukarane. Kościół nie ma problemu z rozliczeniem swojej przyszłości, tylko ludzie którzy nie mogą się z tym pogodzić, że tego dopuściły się pojedyncze osoby a nie cały kościół. AY: W jaki sposób rozliczacie się? Praktyka z Europy - dochodzi do ujawnienia przestępstwa seksualnego w kościele, najczęściej molestowania. Sprawa jest nagłośniona - jakie decyzje podejmuje kościół? Otóż próbuje uciszyć sprawę, zatuszować i przenieść przestępcę do innego kościoła, aby nikt nie dowiedział się o tym. Ujawniane są tylko te większe przestępstwa, kiedy sporo rodzin jest skrzywdzonych. I do momentu, kiedy kościół kompletnie nie oczyści się z pedofilii, nie można stawiać go jako organizacji godnej zaufania. TC: Kościół niczego nie tuszował, co mogli wyjaśnić to wyjaśnili. Media lubią przekręcać wiele rzeczy, ale dlaczego sądzi Pani, że od razu tuszujemy daną sprawę? Jeżeli bazujecie tylko na zeznaniach świadków i pokrzywdzonych to wiadomo, że to właśnie każdy będzie stał po ich stronie. Jest to dobre, ale obracają sprawy przeciwko kościołowi do takiego stopnia, że potem wszyscy obrywają. Nie zgadzam się ze zdaniem, że kościół próbuję coś zatuszować, dla mnie jest to wszystko wyjaśnione na tyle na ile kościół może sam sobie pozwolić. Reszta dzieję się prywatnie i takie osoby nie służą dłużej Bogu i są słusznie skazywane na odsiedzenie swojej kary w więzieniu. NC: Wracając jednak do naszego głównego wątku. Czy ksiądz jest za pełną penalizacją aborcji w naszym kraju? TC: Sądzę, że aborcja powinna być w pełni traktowana jako przestępstwo, a kobiety które nie zdecydują się na wychowywanie dziecka i oddanie go do sierocińca powinny siedzieć. Jest to moje osobiste zdanie i tego się będę trzymać. AY: Chce ksiądz penalizować dobrą wolę i prawo do wyboru? Przestańmy żyć średniowieczem - ludzie obecnie są zliberalizowani, w obecnych czasach prawo jednostki jest najważniejsze. I żadna organizacja nie może namawiać do penalizacji aborcji. I co kolejne? Więzienie za kupienie prezerwatywy, czy też segregacja ze względu na wyznanie? Krzywdzicie kobiety, rodziny, ponieważ tak jakaś dwutysięczna, archaiczna księga nakazuje. TC: Jeżeli sądzi Pani, że za kupienie prezerwatywy miałoby zostać wprowadzone więzienie, to polecam naprawdę pomyśleć o tym co wypowiada Pani za słowa. Kościół żyje tym, jak został stworzony i nie po to zostało napisane Pismo Święte, aby ksiądz się tego nie przestrzegał. W pełni oddaję się tym słowom i sam żyje w przekonaniu, że słusznie morderstwo w tym przypadku nazywane aborcją powinno zostać zakazane całkowicie. AY: Wypowiadam swoje słowa bardzo świadomie, mając w głowie również wydarzenia z Afryki - dlatego dałam przykład prezerwatywy. Do czego zmierzam? Czy nie przypomina sobie ksiądz tego, co na początku tego milenium wypowiadał obecny wtedy papież? Kościół katolicki i papież zakazywał wiernym używania prezerwatyw i trzymał się tego zakazu z obsesyjnym uporem, nawet wobec chorych i pozostających w związkach małżeńskich. Takie zakazy przyczyniły się do zwiększenia ilości osób zakażonych wirusem HIV i AIDS. Nie wiem, do czego skłonny jest obecny kościół i organizacje "pro-life", lecz swoimi działaniami krzywdzicie tylko kobiety, które stają pod ogromnym naciskiem i nie mają możliwości suwerennego, wolnego wyboru i odpowiedzialności za decyzje. Niech Bóg po śmierci zdecyduje, czy to było słuszne, a nie żaden urzędnik, aktywista, czy ksiądz. Nie odbierajmy wolnej woli. NC: Zbliżamy się do końca programu, więc zapytam wprost: ojciec mówi aborcji "No pasarán"? TC: Zdecydowanie mówię, aby aborcja stała się nielegalna, ale ja sobie mogę mówić, ponieważ ludzie w tym mieście czy też stanie mają swoje zdanie, jak Pani Yermanov. NC: Moimi i Państwa gośćmi byli: radna Astrid Yermanov oraz ksiądz Tommy Chpman. Dziękuję za dzisiaj i widzimy się już wkrótce! *retransmisja programu dostępna już teraz. Nicholas Conell || Daily Globe11 polubień
-
Conan Finch
P8ToJa i 7 innych polubił temat przez ElderGoose
Conan został twarzą fundacji "Los Santos Foundation", skierowanej dla osób z uzależnieniami od substancji psychoaktywnych. Występ dla LS Foundation, w którym artysta zagrał kilka kawałków z albumów "DAZED" oraz "CARMELLA FINCH", a na koniec zaskakując publiczność utworem, który nigdy nie usłyszał światła dziennego - SUPERCOW. - Wzbudziło to spekulacje w social mediach, że rzekomo C. Finch chciał tym przekazać, że zmienia gatunek. Udzielenie wywiadu Nicholasowi Conellowi dla programu "Night American Discussions" "006. Wszystko, co można dostać za pieniądze, jest tanie | NAD" Wspominki o artyście w artykule "045. Uriel Wire: ‘Zachłysnęłaś się mną, bez Ciebie umieram, czy to takie zabawne..?’. Następca Ed Sheeran" o potencjalnym zagrożeniu dla jego twórczości i statystyk. Udzielenie wywiadu Ethan Jason dla SelfRadio z clickbaitowym tytułem. "Self News 005. | Wywiad z Conanem Finch - Co z #Help_Orphanage? Czy jest ojcem nowego dziecka Carmelli B?" Zakup i przeprowadzka do willi na Vinewood. - Obiekt jest monitorowany 24/7 przez kamery CCTV oraz ochroniarzy. Ogromne zainteresowanie mniejszych, portali plotkarskich na temat wartości obiektu. Opublikowanie związku między artystą Conan Finch, a PD officer Taina Tobella. - Po wstawieniu zdjęcia przez Conan'a na swój profil Li, socjal media oszalały. Fanki zaczęły obrzucać kobietę błotem, a jeszcze niektórzy budują między nimi ogromny ship. - Zdarzają się również mieszane odczucia co do związku. Wielu mówi, że jest on zwykłą przykrywką dla Conana, by ocieplić jego wizerunek jeszcze bardziej. Zapowiedzenie albumu "NOTION" przez wokalistę. Trzeci studyjny album ma wyjść 10-tego czerwca 2022 roku. Na ten moment niewiele o nim wiadomo. Nominacja przez Carmelle B w akcji "#HELP_ORPHANGE" oraz finalne wzięcie w niej udziału. Artysta zamieścił krótki filmik na swoim kanale v-Tube. Wpłacił na szczytny cel 200 tysięcy dolarów amerykańskich, zrobił krótkie demo utworu oraz nominował Uriel Wire, Maisie Lavoie, Blake Rawlings.8 polubień -
7 polubień
-
Dick in Dixie
Excelsior i 5 innych polubił temat przez NinjaPijany
*** *** *** *** *** [...] Masy odkrywają geniuszy dopiero po ich śmierci, dlatego nas za dwa miesiące nikt już nie będzie pamiętał... - Patrick Sohrani w liście pożegnalnym do Dick Flame6 polubień -
"Wszyscy w tym mieście - w każdym jego zakątu, niezależnie od tego gdzie mieszkają i skąd pochodzą - boją się wychodzić poza próg własnego domu. Wszyscy martwią się rosnącą przestępczością, martwią się czy ich dzieci bezpiecznie dotrą do szkoły," - Caruso powiedział. - "Pewnego dnia byłem w Watts, w szkole St. Lawrence, słuchając rodziców, którzy martwią się co się stanie gdy zajdzie słońce. Dzieci śpią na podłodze, bo salwa kul przelatuje prosto przez okna”. Jesienią i zimą wydawało się, że miasto ogarnęła fala niewytłumaczalnej przemocy i chaosu, a sytuacja się pogarsza. Tego samego ranka nadeszła wiadomość o kolejnej sensacyjnej zbrodni: Jacqueline Avant, ukochana filantropka, żona ikony muzyki Clarence'a Avanta i teściowa Teda Sarandosa, współwłaściciela Netflixa - jednego z najpotężniejszych ludzi w Hollywood - została śmiertelnie postrzelona w swoim domu w Trousdale Estates Beverly Hills, co było ostatnim z serii przypadkowych włamań do domów, które sterroryzowały zachodnią część miasta. Jej domniemany zabójca został aresztowany kilka godzin później po tym, jak przypadkowo postrzelił się podczas kolejnego napadu na dom w Hollywood. Ale jego schwytanie niewiele pomogło w ukojeniu napiętych nerwów. Gdy kelnerzy krzątali się po lokalu, wieść o zabójstwie Avant przechodziła z jednego zszokowanego gościa na drugiego. Wielu zauważyło, że 81-latka nie była sama, gdy została zamordowana - podczas napadu na nią 24 godziny na dobę dyżurował prywatny ochroniarz. - Jeśli to mogło przydarzyć się jej w Beverly Hills, to kto może czuć się dalej bezpiecznie? Niestety, w tym szczególnym momencie w Los Angeles odpowiedź na to pytanie brzmi: nikt, nawet goście imprezy nad kanionem Temescal w Pacific Palisades, jednej z najbezpieczniejszych i najbogatszych dzielnic miasta. Ponieważ w czasie, gdy imprezowicze rozmawiali i plotkowali na podwórku, dzieląc się opowieściami o szerzącej się w mieście przestępczości, dwóm zamaskowanym i zakapturzonym napastnikom udało się prześlizgnąć obok pracowników kuchni i wejść do domu. Według doniesień, napastnicy zastawili zasadzkę na dwie kobiety, które chciały zabrać swoje płaszcze przed wyjściem z festynu. Napastnicy rozkazali gościom wpatrywać się w ziemię, gdy Ci obdzierali ich ze wszystkich cennych przedmiotów, które w tym momencie mieli przy sobie. Jak wygląda Twój typowy dzień pracy? - Przede wszystkim nigdy nie ma typowego dnia pracy detektywa z wydziału zabójstw. Pracuję na tak zwanej zmianie 9/17, co oznacza, że pracuję dziewięć godzin dziennie, dziewięć na dziesięć dni w tygodniu, a weekendy mam wolne. Ponieważ jednak jestem przełożonym wydziału zabójstw, zawsze jestem pod telefonem. Dzień zaczynam zwykle między 6 a 7 rano, w zależności od natężenia ruchu w Los Angeles. Pierwszą rzeczą, jaką robię, jest spotkanie z członkami mojego oddziału, którzy piją poranną kawę. Następnie przechodzę do rozmowy na temat aktualnych dochodzeń i planów śledczych dotyczących rozwiązania ich spraw. Następnie, na podstawie dyspozycyjności poszczególnych zespołów detektywów, ustalam, kto będzie ze mną dyżurował w tygodniu (mogą oni z wyprzedzeniem zaplanować, jaki weekend mają do dyspozycji). Następnie zazwyczaj wykonuję szereg czynności administracyjnych: wypełniam karty czasu pracy, podpisuję karty nadgodzin, przeglądam nakazy przeszukania, nakazy sądowe itp. Ale tak jest tylko wtedy, gdy w nocy nie doszło do zabójstwa. Kiedy dochodzi do morderstwa, rzadko dzieje się to w godzinach pracy, zazwyczaj jest to okres między 22.00 a 3.00 rano. Dlatego w takie dni moja warta zaczyna się oficjalnie w momencie przybycia na miejsce zbrodni. Następnie oceniam, czy nie trzeba wezwać większej liczby detektywów, aby rozpocząć pracę wcześniej, i zaczynam rozdzielać zadania do wykonania. Niektóre z tych zadań mogą polegać na zlokalizowaniu i przesłuchaniu świadków, ponownym przeszukaniu miejsca przestępstwa w poszukiwaniu dodatkowych świadków lub dowodów, zlokalizowaniu i pobraniu nagrań z monitoringu, zaksięgowaniu dowodów, przeszukaniu baz danych o przestępstwach oraz spotkaniu z innymi funkcjonariuszami organów ścigania, którzy posiadają wiedzę na temat obszaru, na którym doszło do przestępstwa. Nadzoruję wszystkie te czynności i monitoruję zespół dochodzeniowy, któremu przydzielono daną sprawę, oraz zespoły, które im pomagają. Spotykam się również z kapitanem rejonu i szefem biura i informuję ich na bieżąco o stanie sprawy, aby pomóc im w przydzieleniu umundurowanych funkcjonariuszy do tego rejonu w celu zapobiegania przestępstwom i ich zatrzymywania w przyszłości. Spotykam się również z personelem interwencyjnym ds. gangów i omawiam możliwość odwetu, ponieważ duża liczba morderstw w 77. okręgu ma jakiś związek z gangami ulicznymi. Ofiary nie zawsze są członkami gangów, ale podejrzani zazwyczaj nimi są. Zacząłem pracować jako detektyw w wydziale zabójstw w 1993 roku i technologia jest największą zmianą, jaka zaszła w tym czasie. Kiedy zaczynałem pracować nad sprawami, nie mieliśmy komputerów. Wszystkie raporty pisaliśmy odręcznie, a potem przepisywaliśmy je na maszynie do pisania. Teraz wszystko jest robione na komputerze. W 1993 r. mieliśmy tylko oznaczenia krwi, które pomagały w identyfikacji osób na miejscu przestępstwa. Teraz wykorzystuje się DNA, które pozwala zidentyfikować osobę z dokładnością do jednego na miliard, kwadrylion lub więcej. Nie istniały media społecznościowe ani kamery monitoringu. Dzisiejsza technologia bardzo pomogła detektywom w budowaniu poszlak w ich sprawach. Należy pamiętać, że prawdziwa praca detektywistyczna to nie to, co można zobaczyć w programach telewizyjnych, takich jak Prawo i porządek, CSI czy Dexter. Zazwyczaj nie rozwiązujemy sprawy w godzinę, ani nie znajdujemy wszędzie dowodów naukowych... W ciągu ostatnich 10 lat w 77. wydziale doszło do 549 morderstw, a około 250 spraw wciąż pozostaje nierozwiązanych. Detektywi wydziału zabójstw są zazwyczaj jednymi z najbardziej zaangażowanych funkcjonariuszy w każdej jednostce policji i nigdy nie chcą wrócić do domu bez rozwiązania swojej sprawy. Ale prawdę mówiąc, nie jesteśmy w stanie rozwiązać sprawy bez pomocy społeczeństwa i nie każda sprawa o zabójstwo zostaje rozwiązana. Jednak to, że sprawa nie jest rozwiązana, nie oznacza, że nie pracuje się nad nią. Każdego roku detektywi rozwiązują około 60-70% spraw, ale tylko około 30-40% z nich dotyczy danego roku kalendarzowego. Reszta spraw, które stanowią różnicę, to sprawy z poprzednich lat... Były to bezsensowne morderstwa Aarona Shannona Jr i Kashmiera Jamesa. Aaron był pięcioletnim chłopcem, który został zastrzelony w noc Halloween na podwórku swojego dziadka. Chłopiec był ubrany w kostium Spiderman'a. Kashmier - 25-letnia matka - stała w pobliżu swojego samochodu w noc Bożego Narodzenia z trzyletnią córką w środku, kiedy podejrzany, który stał w głębi ulicy, zastrzelił ją. W obu tych przypadkach ani ofiary, ani ich rodziny nie miały nic wspólnego z gangami. Na szczęście detektywi przydzieleni do obu tych spraw aresztowali podejrzanych, którzy byli odpowiedzialni za te morderstwa. Obie te sprawy wpływają na mnie w różny sposób. Po pierwsze, muszę być wdzięczny za każdą chwilę spędzoną z ludźmi i bliskimi, ponieważ życie może zakończyć się tak krótko i tragicznie. niezależnie od wieku i dnia. Po drugie, obserwowałem jak te dwie rodziny sobie radzą - inspiruje mnie to, by stać się lepszym człowiekiem. Najdziwniejsza historia jaką kiedykolwiek usłyszałem od swojego partnera, byłego partnera - detektywa, dotyczyła jednej ze spraw na przełomie 2014 i 2015 roku. Rodzice młodej dziewczyny znaleźli swoją córkę na krześle przy stole w jadalni na parterze. Siedziała na nim z opuszczoną głową do tyłu a dookoła niej zastygła kałuża krwi. Trzymała w prawej dłoni pistolet, w jakiś sposób nie upadł on na ziemie tylko zawisnął na jej palcu. Popełniła samobójstwo jakąś godzinę po śniadaniu, czyli powinna być w tym czasie w szkole. Na stole jakieś kilka stóp przed nią na stole leżał list od Stevena Tylera, który w liście napisał, że z nią zrywa. Co się okazało, ta dziewczyna opowiedziała wcześniej swojej matce o tym, że ma chłopaka, buduje z nim relacje od kilku miesięcy ale ze względu na to, że mieszka daleko? muszą pisać do siebie listy. To wydawało się dość podejrzane, żeby w tych czasach nastolatkowie pisali do siebie listy ale każdy ma swoją własną wizję na miłość. Dopiero po jakimś czasie mojemu partnerowi udało się odnaleźć kluczową rzecz w śledztwie, tą rzeczą było pudełko na listy. W tym pudełku znalazł właśnie kilkadziesiąt listów, wysyłanych do Stevena i tych które od niego rzekomo dostawała. Wszystkie były zaadresowane do jej domu zatem ustalono, że nastolatka napisała wszystkie listy sama, zmieniając pismo kiedy wcielała się w Stevena. Więc w zasadzie ta młoda dziewczyna zastrzeliła się po tym, jak zerwała sama ze sobą. Ludzka wyobraźnia jest tak potężna, że wykorzystana w nieodpowiedni sposób może doprowadzić do destrukcji ale my o tym już wiemy, wszyscy... “Being a homicide detective can be the loneliest job in the world. The friends of the victim are upset and in despair, but sooner or later - after weeks or months - they go back to their everyday lives. For the closest family it takes longer, but for the most part, to some degree, they too get over the grieving and despair. Life has to go on; it does go on. But the unsolved murders keep gnawing away and in the end there's only one person left who thinks night and day about the victim: it's the office who is left with the investigation. Of course it's very hampering being a detective, when you don't know anything about detecting, and when nobody knows that you're doing detection, and you can't have people up to cross-examine them, and you have neither the energy nor the means to make proper inquiries; and, in short, when you're doing the whole thing in a thoroughly amateur, haphazard way.”4 polubienia
-
**O godzinie 22:30, pod klubem Split SIde West ulokowanym w Zachodnim Vinewood pojawiły się trzy pojazdy wraz z jednym motocyklem. Grupa licząca około piętnastu zamaskowanych osób wtargnęła do wnętrza klubu, gdzie finalnie rozpoczęto jego kompletną dewastacje. Ewidentnie został wykorzystany fakt, że lokal w tym momencie był opustoszały; nie ucierpiał żaden pracownik, ani żadna postronna osoba. W trakcie całego wydarzenia nie padł żaden strzał, wszystkie zniszczenia zostały dokonane przy użyciu różnego rodzaju kijów, metalowych rur, czy też łomów.** Pojazdy będące na scenie przestępstwa to; Czerwony premier (zdjete tablice) Bravado Bufallo Hellhound (zdjete tablice) Ubermaht Seraph drugiej generacji (DMV VJJNNW) PCJ-600 (DMV VK3V9C) **Z lokalu nie zostało nic skradzione, celem było zniszczenie wnętrza budynku. W budynku załączył się cichy alarm. (/911 padlo)4 polubienia
-
3 polubienia
-
Przetarg #20: Before you GO-GO / Zabezpieczenie obiektu
BartusP oraz jeden pozostały polubił temat przez lorenc
Informacje o zleceniodawcy: Dane firmy: Before you Go-Go Adres: Los Santos, Pacific Bluffs Kontakt: [email protected] / 369065 Terminy: Data rozpoczęcia przetargu: 26/05/2022 Data zakończenia przetargu: 28/05/2022 Informacje o zleceniu: Before you GO-GO poszukuje przedsiębiorstwa chcącego zainstalować CCTV oraz systemu przeciwpożarowego na terenie klubu. Terminem na zamontowanie jest dzień zakończenia przetargu. Wymagania: -dokładny kosztorys -dane kontaktowe wraz z danymi firmy -poprzednie zlecenia/strona firmy z ocenami klientów2 polubienia -
012. Frank Rose: moja córka była eskortką | NAD
Girion oraz jeden pozostały polubił temat przez hoodbyair
**Memphis po wywiadzie odezwal sie do Q. Little, wpadł do jego apartamentu i napił sie z nim dobrego alkoholu.**2 polubienia -
www.sessantanove.com/sessanta-nove-x-ayumi-amaya
hoodbyair oraz jeden pozostały polubił temat przez Ksunix
**Na głównej stronie internetowej Sessanta Nove oraz w zakładce wyżej pojawiły się pierwsze informacje na temat nowych perfum domu mody inspirowanych Ayumi Amaya.**2 polubienia -
#HELP_ORPHANAGE - charity tunes
ElderGoose oraz jeden pozostały polubił temat przez Ksunix
**Ayumi Amaya wpłaciła datek w wysokości $500,000 na akcję charytatywną.**2 polubienia -
2 polubienia
-
Dwudziestego drugiego maja br. na arenie usytuowanej w ścisłym centrum Los Santos odbyła się pierwsza edycja gali Ranger Street Fight. Było to pierwsze takie wydarzenie w mieście od kilku miesięcy przerwy, podczas którego zawodnicy walczący na gołe pięści mogli zaprezentować się szerszej publiczności, reprezentując legalną i udokumentowaną federację mieszanych sztuk walki. Czynnikiem wyróżniającym RSF wśród konkurencji był także fakt, że cały turniej odbył się systemem pucharowym. Oznacza to, że najlepsi zawodnicy musieli stoczyć aż trzy walki jednego wieczoru! Chociaż nie było to rozwiązanie sprzyjające kondycji fighterów, formuła ta dostarczyła widzom ogrom emocji. Historyczne wydarzenie było prowadzone przez Jamesa Thomsona - głównego włodarza federacji i byłego zawodnika Violent Fighting Federation. Jako pierwsi zawodnicy rękawice skrzyżowali Jose McGregor oraz Hassan Massarat. Warto zwrócić szczególną uwagę na drugą z przytoczonych sylwetek, bowiem zawodnik ten wkroczył do oktagonu jako rezerwowy, dowiedziawszy się o walce tuż przed rozpoczęciem gali. Pierwotnie na jego miejscu stanąć miał Markus Colin. Wszystkie trzy rundy tego spotkania możemy z pewnością nazwać wyrównanymi. Każdą z nich cechowały barwne wymiany ciosów między fighterami, jednak finalnie, wygrywając dwie z trzech rund, lepszy okazał się Jose McGregor. W drugiej walce do ringu wkroczył kolejny debiutant - Jackson Floey. Skrzyżował on rękawice z Johnem Weedem. Starcie nie odbiegało zbytnio od poprzedniego i również dostarczyło kibicom wielu emocji. Po pierwszej rundzie zdominowanej przez debiutanta, jego przeciwnik wkroczył w drugą część spotkania znacznie bardziej świeżo. Z pewnością na tyle, żeby zwyciężyć rundę. Na jego nieszczęście, Floey nie pozostał mu dłużny i zdeklasował swojego rywala w ostatniej rundzie, wygrywając tym samym spotkanie. Trzecia para rywali to Tommy Seevers, który dzięki RFN spełnił swoje marzenie wystąpienia na profesjonalnej gali MMA i Trevon Hopkins - dwudziestoletni chłopak kierujący się w życiu swoim mottem - "walcz, albo giń". Żadnemu z rywali nie można odmówić charakteru pozostawionego w klatce. Niestety walk nie wygrywa się sercem. Triumfując po dwóch krótkich rundach lokatę w półfinale zapewnił sobie Seevers. W ostatnim ćwierćfinale pierwszej edycji Ranger Street Fight zmierzyli się Nicolas Cortes - wojownik typowo uliczny, a prywatnie entuzjasta motoryzacji oraz Pearce Maypes - kolejny zawodnik, który tego dnia zawalczył na profesjonalnej gali po raz pierwszy. Ostatnie z zestawień pierwszej części gali nie odstawało od pozostałych i tak jak w poprzednich, spotkanie składało się z bardzo dynamicznych pojedynków. Po dwóch pełnych przelanej krwi rundach, Nicolas Cortes musiał uznać wyższość rywala. W pierwszym półfinale RSF 1 Jose McGregor zmierzył się z Jacksonem Floey. Otwierając drugą część gali zawodnicy nie marnowali czasu na walkę w defensywie. Piąte starcie charakteryzowało się bardzo energiczną, cieszącą spragnione krwi oczy widzów ofensywą z obu stron. Po szybkiej wygranej Floey'a, obaj zawodnicy weszli w drugą rundę nieco spokojniej. Zmiana taktyki zaowocowała powrotem McGregora do gry. Po wielu sekundach mrożącej krew w żyłach bijatyki Jose zwyciężył drugą rundę. Jak się później okazało - zawodnik ten nie dorównał kondycyjnie swojemu rywalowi, którego wyższość uznać musiał także w trzeciej rundzie. W przedostatnim spotkaniu rękawice skrzyżowali Tommy Seevers oraz Pearce Maypes. Tommy od samego początku ruszył na swojego przeciwnika, w pełni oddając się atakowi, niczym koń galopujący przed siebie z zawrotną prędkością i klapkami na oczach. Jak okazało się po kilku krótkich chwilach, taktyka szarży zadziałała i tym sposobem Seevers zapunktował jako pierwszy. W drugiej rundzie zaś, Maypes bardzo szybko ostudził zamiary swojego rywala, doprowadzając tym samym do remisu. W ostatniej części pojedynku obaj zawodnicy gwałtownie ruszyli z miejsc nie dopuszczając do siebie myśli o porażce. Po szybkiej wymianie ciosów drugim finalistą RFN 1 stał się Tommy Seevers. Przechodząc do finału nikt nie wiedział, czego może spodziewać się po dwóch zawodnikach równie zmotywowanych, jak wycieńczonych po sześciu rundach. Naprzeciw siebie stanęli Jackson Floey i Tommy Seevers. Zważając na kolejność pojedynków, kondycja mogła stać po stronie Floey'a, który biorąc udział w półfinale jako pierwszy, miał chwilę, aby odsapnąć przed wielkim finałem. Ciężko było jednak czynić jakiekolwiek predykcje mając na uwadze, że obaj uczestnicy walki wieczoru byli debiutantami. Nieprzewidywalność tego pojedynku znacznie wpłynęła na kibiców w pełni oddanych dopingowaniu swoich faworytów. Pierwsza runda najbardziej wyczekiwanego pojedynku na gali RSF 1 nie należała do najdłuższych. Jackson Floey momentalnie obalił swojego przeciwnika, dopisując pierwszy punkt na swoje konto. Seevers nie pozostał mu dłużny. Po kolejnej dynamicznej bijatyce doprowadził starcie do remisu. Rozpędzony Tommy równie dobrze zameldował się w trzeciej rundzie. Po wyrównanej, gwarantującej wszystkim wokół masę emocji walce, dwudziestopięciolatek zwyciężył pierwszą edycję Ranger Street Fight, inkasując przy tym sto tysięcy dolarów. Pierwszą edycję gali zwieńczyła niespodzianka przygotowana przez włodarzy. Nate Torres - trener, mistrz i posiadacz czarnego pasa w jiu jitsu podzielił się z widzami swoją opinią odnośnie wydarzenia, a także opowiedział słuchaczom o tradycyjnej japońskiej sztuce walki.2 polubienia
-
2 polubienia
-
[FUNDACJA]WE SUPPORT FOUNDATION
Madlyn oraz jeden pozostały polubił temat przez BartusP
**Po zorganizowaniu pracy w zarządzie fundacji przyszedł czas na pierwsze plany. Odbyło się spotkanie między założycielem a CEO fundacji na której doszło do pierwszych rozmów na temat kampanii.** **Odbyło się również spotkanie z lokalnym przedstawicielem szwalni, na spotkaniu omówiono oraz podpisano umowę, na mocy której szwalnia będzie odpowiadać za przygotowanie serii ubrań promujących kampanię. Fundacja podejmuję kolejne stanowcze kroki, które powoli prowadzą do rozpoczęcia kampanii uświadamiającej na temat przemocy.**2 polubienia -
2 polubienia
-
Conan Finch
blacksugar polubił temat przez ElderGoose
Conan Finch (ur. 23/04/1998 w Nowym Jorku) - amerykański autor tekstów, wokalista i gitarzysta. Materiały wokalisty składają się głównie z gatunków muzycznych takich jak pop czy rock. Życiorys Conan Finch został urodzony 23 kwietnia 1998 roku, pochodzi z zamożnej Nowo Jorskiej rodziny. Jego ojciec jest znanym filozofem i religioznawcą, który wykładał na uznawanych uniwersytetach. Bogacił wiedzą Conan'a od dziecka i chciał, by ten poszedł w jego ślady, lecz jego powołaniem są odciski na palcach od strun i mikrofon przy ustach. Od lat nastoletnich nie dogadywał się z ojcem, który zabraniał mu spełniać się w karierze muzycznej. Mimo zakazu, młody chłopak za kieszonkowe postanowił kupić pierwszą gitarę i zacząć progresować w wymarzonym kierunku. Chował się w piwnicy i z dnia na dzień szło mu coraz lepiej, nawet nauczyciel muzyki w szkole zauważył u chłopca talent. Pewnego dnia, gdy ojciec odkrył, że Conan złamał jego zakaz, zabrał mu instrument i odciął całkowicie kieszonkowe, grożąc, że jeżeli jeszcze raz ów sytuacja się powtórzy, odetnie go od środków permanentnie. Nie ruszyło to nim kompletnie, - zaparcie dążył do celu i chciał doskonalić się w tym, co kocha. Zaczął pracować jako barista i umykać się wieczorami na dodatkowe zajęcia muzyki. Niestety, to również wyszło na jaw, co wymusiło na Conan'ie wyprowadzkę i życie w pojedynkę. Ostatni rok w College'u przeżył sam w Nowym Jorku, w bardzo skromnej kawalerce, ledwo starczało mu na życie. Matka chłopaka w sekrecie wysyłała mu niezłą sumę pieniędzy pod koniec każdego miesiąca, dopóki mąż się o tym nie dowiedział. Po uzyskaniu dyplomu, Conan postanowił wyjechać do Los Santos i tam zaczął wszystko od zera, odcinając się od toksycznego ojca i spełniając swoje marzenia. Kariera Wokalista zaczął publikować swoje pierwsze kawałki w słabej jakości na V-Tube dopiero we wrześniu 2021 roku. Dwa miesiące później, mężczyzna wydał swój pierwszy singiel, który napędził raczkującego artystę do dalszej pracy. Wczesnym grudniem ukazał się debiutancki album, który pojawił się w TOP 10 FRESH MUSIC, powodując wzrost drastyczny wzrost popularności artysty. Social Media LifeInvader Twórczość Conan - Break Free Conan - Honey Revenge Conan - Give It Up Conan - Destined DJ DOOM - Our Sunsets (ft. Conan) Memphis - ANTISOCIAL (ft. Conan) Carmella B - Lonely (ft. Conan) Conan - Vinewood Queen Conan - Just Friends Ava Velerez - Constellation (ft. Conan) Conan - Take You There (OFFICIAL VIDEO) Carmella Finch - Together Carmella Finch - Without You CARMELLA FINCH LP DAZED EP (DEBUT)1 polubienie -
**26/05 nad miastem pojawił się sterowiec reklamujący najnowszy album NEMESIS - DRUGS. Można będzie go zaobserwować przelatującego codziennie nad całym miastem do środy 01/06. Podobne zjawisko można było zaobserwować przy kampanii marketingowej DJ DOOM - THE BLISS **1 polubienie
-
**Przetarg został zakończony. Skontaktowano się z wygraną firmą.**1 polubienie
-
**W mieście pojawiły się cztery billboardy...**
blacksugar polubił temat przez Ksunix
**reklamujące nowe perfumy SAKURA, ARTENSE, OASIS, ETERNAL oraz AMBIENT od Sessanta Nove inspirowane modelką Ayumi Amayą.**1 polubienie -
**Raczej nie udało się im ustalić, skąd początkowo wyruszył motocykl, gdyż w tej okolicy nie ma za wielu kamer. Oprawcy finalnie wyruszyli za miasto, a potem poruszali się bocznymi ścieżkami, dzięki możliwościom Mancheza. **Nie można jednoznacznie określić czym szantażowany był Raymond Yoshida, jednak z odczytanych wiadomości można jedynie wnioskować, że facet się czegoś obawiał.** ((Ogolnie Raymond Yoshida to też postać epizodyczna, grana przez @Backedoo, jak chcecie możecie dopytać się jego o szczegóły, bo ja tutaj nie mam zbytnio nic do powiedzenia)) **Na miejscu zdarzenia nie znaleźli raczej zadnych przydatnych rzeczy. Z motoru zsiadała tylko jedna persona. Oprawcy wyposażeni byli również w przyległe kombinezony, kaski motocyklowe, oraz rękawiczki jednorazowe.**1 polubienie
-
1 polubienie
-
1 polubienie
-
Dane firmy: Kojima Haulage Terminy, dostępność przewozów: 24h po zgłoszeniu zlecenia przez klienta. Wstępny kosztorys usług: OPŁATA ZA USŁUGI STANDARDOWE: <500 KG = 15$ - 260$/100m 501 KG - 1000 KG = 280$/100m 1001 KG - 1500 KG = 300$/100m 1501 KG - 2000 KG = 320$/100m 2001 KG< = Kosztorys przygotowywany indywidualnie DOPŁATA ZA USŁUGI NIESTANDARDOWE: Przewóz materiałów wybuchowych - 7.000$ dodatkowej opłaty do stawki usługi standardowej Przewóz materiałów delikatnych - 5.000$ dodatkowej opłaty do stawki usługi standardowej Przewóz pojazdów - 3.000$ dodatkowej opłaty do stawki usługi standardowej Przewóz towaru o krótkiej dacie przydatności do spożycia - 2.000$ dodatkowej opłaty do stawki usługi standardowej Posiadana floty: POJAZDY: Pounder; Nspeedo; Jobuilt Phantom; Mixer2; Rubble; Pounder2; Declasse Burrito; Packer; Utilititruck3; Flatbed. NACZEPY: Tanker; TR2; Trailer.1 polubienie
-
#HELP_ORPHANAGE - charity tunes
Patixia polubił temat przez thelordzibi
** Protais Wright alias Pro Tais alias taisthareaper, pewnie ku zdziwieniu show businessu odpowiedział na nominację Lucille ( @anti), publikując w ten sposób pierwszy solowy materiał od lipca 2021. Ostatnie miesiące raper udzielał się tylko gościnnie. ** Artysta nie byłby sobą, gdyby zrobił to w zwykły sposób, znowu dał lekki performance. Zapodał dwa tracki z krótkim wideo z studio session. Pierwszy track jest krótki, dotyczy jego artystycznego alter ego - żniwiarza, którego znają wtajemniczeni w starą branżę rozrywkową Los Santos, a drugi kawałek to utwór pełnowymiarowy, spokojny i rytmiczny. ** Do 40 sekundy rapuje taisthareaper, czyli żniwiarz. Jest to agresywna bragga, skupiona na liryce, żniwiarz obraża innych. Później nagle dźwięk się urywa i pojawia się gadka Protaisa, który "przeprasza" za swoje alter ego. Od 45 sekundy melodia się zmienia, leci nowy utwór. Tematyka jest spokojna, mówi o nocnym życiu i miłości w głównej mierze. Od 2:09 zaczynają na ekranie pojawiać się zdjęcia - niektóre młodsze - np. z ostatnich wakacji, a niektóre stare, np. z listopada 2020. Swojego rodzaju wspominka rapera. W 4:30 kończy się utwór. Protais zaczyna swoją gadkę, mówi m.in. do Lucille, która do zanominowała, wspomina stare czasy, mówi o akcji, nominuje Da KayKay ( @Patixia) oraz Azumi ( @trendsetter) - żonę Raven Lockheart. Wspomina także o córce swojej i modelki Tiary Chibandy. ** tekst1 polubienie -
**Kelly Velez udostępniła post na LifeInvader dotyczący dobroczynnej zbiórki. Podziękowała Memphis Tavares za ten piękny gest. Kobieta jednocześnie ogłosiła, że została mianowana na CEO nowopowstałej fundacji WE SUPPORT, której założycielem jest Nathan Hawk. Na zbiórkę przekazała $200,000**1 polubienie
-
* Zlecenie wygrało obie firmy. Niebawem otrzymacie więcej informacji.1 polubienie
-
1 polubienie
-
**W pierwszym okresie działalności fundacji założyciel Nathan Hawk, spotkał się z ex-modelką Kelly Velez, z którą odbył długą rozmowę oferując jej tym samym zostanie CEO fundacji. W wyniku rozmowy kobieta zgodziła się, tym samym od 12.05.2022 roku Kelly Velez została zarządcą We Support Foundation. Spółka Hawka została również pierwszym dobroczyńcą, wspierając finansowo fundację dzięki Niej wykupiono budynek pod siedzibę fundacji.**1 polubienie
-
1 polubienie
-
O życiu młodego artysty - Tori Ramirez i Uriel Wire (Daily Globe) Dzisiaj w Night American Discussions rozmowa z dwójką młodych artystów, którzy swoje życie poświęcają muzyce. "Artysta jest zbiornikiem wzruszeń pochodzących zewsząd; z nieba, z ziemi, z kawałka papieru, z przechodzącej postaci, z pajęczyny" - i zdaje się, że dzisiejsi goście Nicholasa Conella idealnie wpasowują się w te słowa. Tori Ramirez i Uriel Wire, czyli wschodzące gwiazdy z Los Santos o problematyce wczesnej kariery, a także ich cover "Summer Wine". *** NC: Dobry wieczór Los Santos! Przed Wami kolejny odcinek Night American Dicussions. Dzisiaj w bardzo odmłodzonym składzie - jest z nami Tori Ramirez oraz Uriel Wire, dwójka świetnie rokujących artystów młodego pokolenia. Powiedzcie mi, moi drodzy, jeszcze rok temu myśleliście, że będziecie siedzieć w studiu, ciągnął się będzie za Wami blask fleszy, a Wasze nazwisko odmieniać będą fani przez wszystkie przypadki? TR: Szczerze to nie spodziewałam się nawet że w tak szybkim tempie moja kariera nabierze rozmachu, ponadto cieszy mnie to że udało się jakoś wzbić w górę i zdobyć zaufane grono odbiorców. UW: Bez szans Nicholas, jeszcze rok temu grałem w spelunach błagając świat o to żeby ktoś wsłuchiwał się w graną przeze mnie muzykę. TR: Ale pomimo tego, że jeszcze poniekąd bym powiedziała, że raczkujemy, to wraz z Urielem przygotowaliśmy cover dosyć znanej piosenki, pod tytułem Summer Wine, którą chcielibyśmy razem dla was zaśpiewać. NC: Och, nie ukrywam - jestem mile zaskoczony. Przecież nie śmiałbym Wam odmówić, prawda? UW: Tak jest! Myślę że wam się to spodoba, bez kitu. Siedzieliśmy przy tym trochę, a powinniśmy trafić w gusta widowni w różnych ząbkach skończonych wiosen. **W studio, po ciepłym przywitaniu Tori Ramirez oraz Uriela Wire, nastąpiła chwilowa cisza, po czym młodzi artyści zapowiedzieli, że przygotowali dla publiczności cover piosenki Summer Wine. Po dostaniu owacji, udali się oni na zaplecze, gdzie zabrali ze sobą potrzebny sprzęt do zaśpiewania. Scena zgasła, po czym po krótkiej chwili padły światła na dwoje artystów. Tori szeroko się uśmiechała, przy tym machała do widowni. Po chwili można było usłyszeć wydobywającą się z głośników muzykę. Tori po chwili od usłyszenia muzyki zaczęła delikatnie bujać biodrami w rytm muzyki, a mężczyzna przymknął oczy wczuwając się w rytm i linie melodyczną całego utworu. Cover stworzony przez młodych artystów brzmiał dosyć energicznie, szło usłyszeć pozytywne brzmienie z ich ust. Po zagraniu pełnego coveru, Tori zapowiedziała swoją nadchodzącą epke, w którą wchodzą poprzednie utwory piosenkarki tj. Toxic oraz Fake Friends. Po za tym do epki zostaną dodane dwie kolejne piosenki, które nie ujrzały jeszcze światła dziennego. Premiera epki została zapowiedziana pod koniec miesiąca. Nastolatka na koniec ukłoniła się z gracją, przy tym uśmiechając się ciepło i machając dłonią do publiczności. Zaraz po tym Uriel Wire zaprosił słuchaczy to przesłuchania swojego teledysku, który pojawi się na łamach tygodnia pod tytułem "Maggie" i złożył przed kamerami teatralny ukłon.** NC: Genialne! Prawdziwie genialne! Długo to razem ćwiczyliście? UW: Szczerze to nie tak dużo, przynajmniej ja, genialna piosenka śpiewa się samemu, nie trzeba się do niej nie wiadomo jak przykładać, serio. TR: Nie zajęło to dużo czasu, właściwie trzeba było się jedynie przygotować mentalnie na to by później zrobić prawdziwe show, jak wspomniał Uriel, piosenka śpiewała się samemu więc poszło to wyjątkowo gładko i przyjemnie. NC: No i właśnie w kontekście przygotowania, ale w nieco szerszym wymiarze. Zapewne nie tylko mnie, ale także naszych oglądających bardzo ciekawi ile Wy, jako oczywiście młode osoby, musicie poświęcić swojego czasu, by móc realizować się w tej branży, która - umówmy się - wielu po prostu 'zjada'. Z czym to się je? Zacznij proszę, Uriel. UW: Ze stresem, nieprzespanymi nocami i wymiotowaniem ostatnim zjedzonym jedzeniem, zależy kto w jaki sposób chce się realizować, muzycy moim zdaniem przynajmniej dzielą się na dwie kategorie, pierwszą z nich są osoby które grają z powodu tego że lubią muzykę taką jaką ona jest, dają im spokój, satysfakcje, spełnienie, możliwość wyrzucenia z siebie emocji, ale są też twórcy którzy przekładają swoje emocje na nuty, akordy, tworzone sample, loopy w tych wszystkich rzeczach jest zawarta część ich duszy, przemyśleń, bagażu doświadczeń, spostrzeżeń na świat, potrafią zatrzymać się na moment i obserwować, rozglądać się i szukać w świecie rzeczy do których mogą się odnieść dzięki temu w ich dziełach możemy znaleźć to wszystko, tak po prostu, to serio niesamowite! TR: Wiesz.. wejście do branży w młodym wieku jest potwornie stresujące, w moim przypadku nie wiedziałam czy nie zostanę jak to ująłeś /zjedzona/. Odpowiadając już wprost na pytanie, jeśli bierze się na poważnie muzykę to trzeba poświęcić bardzo dużo czasu, różne kontrakty, występy czy nawet napisanie piosenki zajmuje dużo czasu, nie wspominając tutaj też o stresie czy nerwach które nas obciążają w takich momentach. NC: Gdybyś miała wskazać jedno wyrzeczenie, które było dla Ciebie najtrudniejsze, to co byś wskazała? TR: Chyba bym powiedziała że takim wyrzeczeniem byłyby koncerty, co prawda dostarcza to dużo adrenaliny, za to gdy miałam swój pierwszy koncert niemiłosiernie odczuwałam strach, stres i wszystko co najgorsze. To wszystko się jakoś kumuluje i jeśli nie przygotujesz się na to dobrze, to możesz mieć poważne problemy, które mogą pozostać też na dalszą przyszłość. NC: Uriel, to samo pytanie. UW: Hmmm... myślę że zostawienie mojej kobiety która teraz mnie przez to nienawidzi, brak możliwości pomocy odbudowy rancza mojego ojca po spaleniu, tego że nie mogę zobaczyć mojego konia! Bez kitu, to jest chyba najgorsze, serio! Ogólne zostawienie wszystkiego co przez całe życie było dla mnie codziennością, co nie? To tak jakbyś wstawał codziennie i wychodził z domu bez parasola przez piękną pogodę, aż nagle znikąd zacząłby padać deszcz więc przyzwyczajenie wchodzi nam w krew, mimo to zmiany są dobre, i chociaż jest mi często smutno z tego powodu, to nie żałuje tej decyzji, polecam to wszystkim, róbcie to co kochacie bo życie jest za krótkie na ciągłe stanie w miejscu. NC: Możecie liczyć na wsparcie ze strony swoich najbliższych - przyjaciół, rodziny? Czy czujecie przy sobie pomocną dłoń menadżera? TR: Zawsze wiedziałam że mogę liczyć na swoich przyjaciół, od początku kariery po dzisiejszy dzień, wiem że mocno mnie wspierają i co by się nie działo zawsze będą gdzieś obok. Co do mojego managera.. zawsze jest przy mnie gdy potrzeba, ale warto powiedzieć że mój manager, to także mój przyjaciel, pomaga mi, wspiera mnie i dodaje otuchy, niczym tak jak wcześniej wspomniałam, moi przyjaciele. UW: Hmm, moja rodzina na początku nie była zadowolona z mojego pomysłu, szczególnie ojciec który liczył na to że pójdę w jego ślady i będę brał udział w turniejach związanych z jazdą konną, mimo to muzyka popłynęła moimi żyłami na tyle że nakreśliła tam swoje miejsce, a nawet wykreśliła inne zainteresowania, przyjeżdżając tu byłem sam, nietrwało to długo bo poznałem wielu ludzi którzy są teraz moimi przyjaciółmi i stają za mną w każdej sytuacji wspierając mnie w tym co robię, stąd od razu ich pozdrawiam, kocham was, bez kitu! Menadżera jeszcze nie posiadam, myślę, że niedługo bo to bardzo przydatna pomoc, serio. NC: Podejmowałeś już jakieś kroki w tym kierunku? Może Flair Records, tak jak Tori? UW: Powiedzmy że odezwało się do mnie parę osób, wszystkie były bardzo ciekawe, jedną prawdopodobnie już wybrałem ale potrzebuje teraz tygodnia na odpoczynek i poukładanie rozsypanych puzzli w mojej głowie jeszcze jakiś czas temu byłem chłopakiem z gitarą grającym na ulicy, a teraz jestem tu, i no, to dla mnie serio dużo, zalało mnie to w jakiś sposób. NC: Oboje wskazujecie na dość duże dawki stresu, więc pozwolę sobie zapytać - korzystaliście kiedyś z usług specjalisty? Mam na myśli psychologów rzecz jasna. UW: Tak, od ostatniego występu jestem w ciągłym kontakcie z psychologiem, uczęszczam na psychoterapie związaną z pokonywaniem tego stresu aby ten zaraz nie przerodził się w jakieś zaburzenia lękowe, i polecam to każdemu z naszych słuchaczy jeśli masz katar idziesz do lekarza, jeśli złamiesz nogę jedziesz do szpitala, jeśli złamiesz swoją psychikę co też jest bardzo groźne, udaj się do specjalisty szczególnie w tych czasach kiedy wszystko wywołuje na nas niesamowity nacisk, powinniśmy dbać o swoje ciało i dbać o swoją głowę, to bardzo ważne. TR: Osobiście miałam w planach podjąć się terapii i pójście do owego psychologa, przedtem jedynie gdzie korzystałam z takich usług, to było to w momencie gdy uczęszczałam do highschool. Warto też nakreślić to co powiedział Uriel, jeśli macie jakieś problemy, to nie bójcie się poprosić o pomoc, nie bójcie się pójść do psychologa, w obecnie panujących czasach warto uczęszczać do psychologów by nie dochodziło do sytuacji gdzie nasza psychika będzie niszczona, a my nie będziemy sobie z tego nic robić. NC: Rozumiem, to naprawdę bardzo silne przesłanie, które mam nadzieję trafi do naszych oglądających. Nie mniej chciałbym zapytać o coś jeszcze. Jako osoby budujące swoją rozpoznawalność mierzycie się z licznymi wiadomościami od swoich fanów. Czy któreś z nich wskazywało kiedyś, że potrzebuje pomocy? UW: Wiele razy, niestety nie jesteśmy raczej w stanie pomóc każdemu, dlatego od razu tutaj powiem, kochani szukajcie pomocy w muzyce ale nie w ten sposób, od tego są specjaliści muzyka może pomóc nam wyjść z wielu rzeczy wspierać nas w leczeniu różnych chorób, ale nie wyjmie nas z nich, chciałbym każdemu pomóc podejrzewam że Tori tak samo, niestety to niemożliwe z takimi rzeczami musicie udać się do osób które się na tym znają, serio. TR: Niestety, ale jest tu dużo racji. Sami nie jesteśmy w stanie pomóc każdemu, pomimo że bardzo byśmy tego chcieli, natomiast nie bójcie się też do nas napisać, na pewno ja jak i Uriel będziemy chcieli pomóc tak jak tylko możemy. NC: Szczerze mówiąc oboje jesteście postrzegani jako talenty - wspominałem już o tym na początku, a Wasze wykonanie Summer Wine tylko umocniło te odczucie. Powiedzcie zatem: czego możemy spodziewać się w najbliższej przyszłości po Waszej twórczości? UW: Kolejnych romantycznych piosenek, kolejnych nieromantycznych a emocjonalnych piosenek, kolejnych wesołych piosenek, tak naprawdę wszystkiego, nie ograniczam się w muzyce tylko daje sobie z tym płynąć i myślę, że to nadaje temu wszystkiemu dużo kolorytu, ale! Jest jedno ale! Niedługo w sieci pojawi się nowy teledysk wraz z nową piosenką, jeśli lubicie moją muzę to to śledźcie, bez kitu, zrobiliśmy kawał dobrej roboty. NC: Powiesz nam coś więcej o tej nowej piosence? UW: Pewnie że tak, czekałem na to pytanie, haha! Ta piosenka będzie opowiadać o osobie która przyczyniła się do wielu rzeczy w moim życiu, jest to dziewczyna o której wcześniej wspominałem, przelałem tam dużo emocji związanych z tym jak to było a teledysk pomijając parę scen i tego że jest trochę podkoloryzowany opowiada o wielu sytuacjach które naprawdę miały miejsce, ciekawostką będzie to że dziewczyna która tam występuje pomogła mi po przyjeździe tutaj i tytuł piosenki dumnie nosi jej imię. NC: Zatem tym z większą niecierpliwością czekam, by poznać imię Twojej wybranki! Tori, chyba nie ustąpisz pod tym względem pola, co? TR: Nie ma takiej opcji Nicholas! Ode mnie jest to epka. W skład owej epki będą wchodziły już dwie piosenki które wydałam na światło dzienne, czyli Toxic jak i Fake Friends, ponadto do epki dołączą jeszcze dwie nowe piosenki, o których na razie nie chciałabym zbyt wiele mówić. Sama epka będzie nosiła nazwę Feelings, a zostanie ona ukazana pod koniec bieżącego miesiąca. NC: Zatem mamy na co czekać. Chcielibyście dodać coś od siebie? Jakieś przesłanie do naszych widzów? UW: Kochajcie się, i kochajcie świat który was otacza, otwierajcie oczy, rozglądajcie się i próbujcie dostrzegać coś więcej, poza tym wrzućcie mi parę dolarów jak zobaczycie mnie gdzieś na mieście, haha! Oczywiście żartuje, śle wam ciepłe uściski od chłopaka z rancza, i mam nadzieje że miło spędzicie dzisiejszy wieczór. TR: Chciałabym wszystkim podziękować, za to że mogłam się tu w ogóle znaleźć, dziękuje wszystkim słuchaczom, tym którzy oglądają to przez internet, tak samo jak tym którzy tutaj siedzą. Pamiętajcie że zawsze możecie na nas liczyć i uważajcie na siebie. NC: Moimi i Państwa gośćmi byli Tori Ramirez oraz Uriel Wire! Dziękuję za dzisiaj i widzimy się ponownie już wkrótce! *retransmisja programu dostępna już teraz. Nicholas Conell || Daily Globe1 polubienie
-
arson
helmut kolpak polubił temat przez arson
dzieciola to ja sie boje jak rzeczywiscie podejmiesz sie tego to spierdalam jak najdalej tylko moge .1 polubienie -
Conan Finch
Bosman polubił temat przez ElderGoose
Rozpoczęcie współpracy z Kulture "CARMELLA B" De Betances nad LP "CARMELLA FINCH". Wydali wspólnie trzy kawałki, w tym dwa teledyski. "TOGETHER", "WITHOUT YOU", "Tu y Mi". Swoim "podejrzanym" zachowaniem, sprawili, że internet zaczął huczeć i podejrzewać ich o romans. Głównymi przyczynami były sugestywne posty na LifeInvader, dziwna akcja podczas wywiadu Conana w "Talks w' Ponds" - złączyli swoje usta w pocałunku przed kamerami. Wydanie bardzo sukcesywnego utworu z teledyskiem "TAKE YOU THERE", do którego gościnnie zaprosił raczkującą modelkę Teagan Thorne. Sam utwór złamał jakiekolwiek zasady internetu i wybił się na viral; został udostępniany wielokrotnie przez innych artystów na platformie LifeInvader. Współpraca marki "BETTA" z wokalistą, a dokładniej - prezerwatyw. Twarz Conan pojawiła się na multimedialnych billboardach w najbardziej zatłoczonych miejscach Los Santos. Sam artysta zafundował uniwersytetowi ULSA seminaria sexED, na które mogli bezpłatnie uczęszczać studenci. Zapewnił także, iż nie zaprzestanie na tym i będzie dalej pchał swoje fundusze w edukacje seksualną. Udzielenie wywiadu w "Talks w' Ponds" - opowiadanie o swojej karierze, zamysłach, odpowiedzi na pytania, na które wcześniej artysta nie udzielał odpowiedzi. Wzmianka o artyście w portalu "ATOMIC" - artysta miał zaatakować na portalu nazwisko Velerez - nie zrobił tego jednak bezpośrednio, więc oficjalnie nie wiadomo o co mu chodziło. Celebrity Prievew o współpracy BETTA x CONAN. Conan - Take You There Carmella Finch - Without You Carmella Finch - Together CARMELLA FINCH LP1 polubienie
