Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 26.11.2025 w Odpowiedzi

  1. **Wieczorem, 26 listopada 2025 roku internet obiegło nowe nagranie z udziałem Blanca Carvantes w roli głównej. Tym razem jednak w znacznej części nagrywek udział bierze również Tearence Angeles, filmowiec z którym Carvantes współpracuje od początku swojej kariery. Całość pojawiła się na mediach społecznościowych, na profilach należących do Carvantes - kolejny raz duet postawił na nagranie nawiązujące do popkulturowej gry, tym razem padło na grę z serii Need For Speed - Most Wanted. W poprzednim epizodzie była to również gra od EA, natomiast był to mix serii The Sims. W nagraniu wykorzystany został motyw czarnej listy, czy przedstawienie profilu kierowców (gdzie wizerunki, specjalnie zostały w pewien sposób rozmazane) przypominające to, znane z wcześniej wspomnianej gry. Cała fabuła nagrania przedstawia scenę przypominającą początek wyścigu, gdzie Blanca po pokonaniu całej czarnej listy, mierzy się z głównym protagonistą jakim jest T. Angeles - ten wozi się w Elegy RH8, natomiast Blanca do wyścigu podchodzi z użyciem wozu Sunrise R. Natomiast zdjęcie które Blanca wstawiła dzień wcześniej wskazuje na to, że wygrała ten wyścig - pozuje wtedy przy takim samym Elegy jakie widoczne jest na nagraniu z tym, że tablica rejestracyjna zmieniona została z imienia Tearence na Blanca. Na nagraniu nie ma jednak pokazanego przebiegu wyścigu, a ten zabieg pozwala również na kontynuację projektu w późniejszym czasie. Nagrywki wykonane zostały w profesjonalnym studiu od Saintveil, gdzie wykorzystana została szyna do nagrań, jedno z ujęć faktycznie wykonane zostało poza studiem, natomiast poza drogą publiczną - jednak żadna informacja dot. miejsca nagrań nie została ujawniona, przez co nagranie może wzbudzić nutkę kontrowersji, choć z drugiej strony wczoraj późnym wieczorem paparazzi nakryło ekipę Saintveil, w tym Angeles i Carvantes podczas nagrań do klipu Maxine Koci, być może i wtedy nagrane zostały jakieś sceny? W końcu Blanca widziana była za kierownicą jakiegoś samochodu. Bez wątpienia Blanca wykorzystała moment kiedy paparazzi przykleiło się im do tyłka, by opublikować materiał w motywie, który opisywało Celebrity Preview - nie ma co się łudzić, że jest to typowy skok na zasięgi, zwłaszcza że znacznie bardziej rozpoznawalna gwiazda uderzyła w ten sam klimat.**
    24 polubień
  2. Potocznie miastem duchów nazywa się miejscowość /całkowicie wyludnioną/. Los Santos, wzorowane na Los Angeles, gdzie rozgrywają się losy naszych postaci, nie jest takim miejscem. Jego szacunkowa populacja wynosi około 4 milionów, co oznacza, że bardzo łatwo spotkać tu jakąś osobę. Oczywiście, ze względu na realia działania serwera i platformy, nie widzimy wszystkich tych ludzi. Ich substytutem mogą być NPC (postacie niezależne) umieszczone w niektórych lokalach czy na ulicach. Fakt, że ich nie widać, nie znaczy, że ich tam nie ma – narracyjnie miasto tętni życiem, a ludzie są wszędzie. W godzinach szczytu tworzą się korki w najbardziej obleganych miejscach. Na chodnikach, deptakach, w parkach i na plaży zawsze znajdziesz pieszych i rowerzystów. W sklepach, restauracjach czy pralniach są pracownicy i klienci. Wszystkie te osoby mogą być świadkami Twoich poczynań. Jeśli stoisz sam na "pustej ulicy" o 14:00 blisko centrum miasta, narracyjnie jesteś otoczony przez ludzi wracających lub idących do pracy, ze spaceru czy z zakupów. Przechadzając się po plaży w ciągu dnia, narracyjnie otacza Cię wielu ludzi spędzających tam wolny czas. Wieczorem w mniej ciekawych dzielnicach łatwiej natkniesz się na osoby zażywające narkotyki, dilerów czy prostytutki. Praktycznie o każdej porze, w każdym miejscu, możesz spotkać jakiegoś człowieka. Ten człowiek może być świadkiem tego, co robi Twoja postać – czy to złe parkowanie, niebezpieczna jazda, rabunek czy próba popełnienia przestępstwa. W dzielnicach mieszkalnych Twoje przestępstwa mogą zostać zgłoszone przez zaniepokojonych mieszkańców. Na plaży, w sklepach czy restauracjach świadkami mogą być klienci lub turyści. Godziny nocne to nie powód, by ignorować zasady i tłumaczyć się niską ilością graczy na serwisie. Los Santos to metropolia wzorowana na Los Angeles – miasto, które nigdy nie zasypia, a po dniu pracy po prostu budzi się do innego rodzaju życia. W nocy ulice Los Santos nadal tętnią życiem, choć zmienia się jego charakter. Wciąż można spotkać: pieszych i kierowców - Ludzie wracający z pracy, studenci po sesjach, imprezowicze wracający z klubów, dostawcy, pracownicy budowlani (nocne prace), taksówkarze, kierowcy Ubera/Lyfta. osoby potrzebujące i zagrożone - w biedniejszych dzielnicach wciąż krążą osoby bezdomne, zażywające narkotyki, czy uczestniczące w nielegalnych transakcjach. wzmożony ruch służb - patrolujące krążowniki, karetki oraz wozy strażackie jadące na przeróżne interwencje. czynne lokale - całodobowe stacje benzynowe, niektóre restauracje typu drive-thru, supermarkety, nocne kluby i bary. Nocą miasto bywa nawet bardziej niebezpieczne. Ludzie są bardziej zmęczeni, a przestępcy czują się pewniej. Dlatego zasada "miasta duchów" jest równie ważna w nocy – zawsze istnieje szansa, że ktoś Cię zobaczy, usłyszy, a nawet zainterweniuje. Nie można zakładać, że jesteś sam na ulicy. W formie przypomnienia załączamy opis stref bezpieczeństwa. Więcej na ich temat możecie dowiedzieć się TUTAJ STREFY CZERWONE (akcje zaplanowane zabronione) W tych strefach nie ma zgody na żadne akcje o charakterze przestępczym zaplanowanym. Jedyna dopuszczalna forma to akcje dynamiczne (sprowokowane spontanicznie). Należy jednak unikać sztucznego wywoływania dynamiki, ponieważ może to skutkować nałożeniem kary. Obszary (przykłady): Infrastruktury komunikacyjne (lotniska, stacje metra, stacje kolejowe). Szpitale oraz budynki należące do Fire Department. Infrastruktura agencji rządowych i budynki do niej przynależące (np. budynki FIB, więzienia). Uniwersytet Los Santos (ULSA) oraz teren do niego przynależący. Banki, bankomaty (jako miejsca mocno chronione). Spawn Vespucci. STREFA ŻÓŁTA (konsultacja wymagana) Dotyczy obszaru Portu (wszelakie akcje za zgodą opiekunów portu; @operation seil, @divine mercy) STREFY NIEBIESKIE (większe ryzyko / wymagana zgoda) Są to rejony o znacznie większym natężeniu kamer CCTV, osób dodatkowych (NPC) i patroli. Na tych terenach nie ma możliwości na porwania, akcje zbrojne, napady oraz kradzieże (i inne niewymienione przestępstwa) bez uprzedniej zgody Opiekuna Strefy. W przypadku graczy wykazujących się kreatywnością działania na takim terenie, które jest mocno narażające na niepowodzenie akcji, oraz chęcią ewentualnej gry na własną niekorzyść – takie zgody będą udzielane bardziej chętnie. Obszary (przykłady): Tereny turystyczne (Promenada na Vespucci, Vinewood Boulevard, Obserwatorium wraz z parkingiem, molo na Del Perro). Davis Mega Mall. Plaże połączone z ich bardziej zaludnionymi obszarami (deptaki, mola, parkingi). Autostrady, drogi ekspresowe (poza terenami pod nimi). Vinewood Hills. Utopia Gardens. Davis Square. Kolejną ważną kwestią w kontekście miasta duchów jest ruch uliczny. Los Santos to tętniąca życiem metropolia z ogromną liczbą aut. Samochody osobowe, służbowe, krążowniki, ambulanse, taksówki, wozy techniczne służb drogowych, autobusy, motocykliści – ruch drogowy jest tu taki, jak wszędzie na świecie. Oznacza to, że o 7:00 rano centrum miasta i inne dzielnice są zakorkowane przez osoby jadące do pracy. Po południu miasto ponownie się korkuje, gdy wszyscy wracają z pracy. Wieczorem ruch na plaży wzmaga się, przez co w jej okolicach jest znacznie więcej osób niż o innych porach dnia. Jednak te miejsca nie są puste, nawet jeśli nie ma akurat godzin szczytu. W tak zaludnionym mieście, o każdej porze dnia i na każdej ulicy ktoś jeździ, zwłaszcza w miejscach z większym zagęszczeniem sklepów i atrakcjach turystycznych. Oznacza to, że jeżdżąc bez opamiętania, przecinając pasy, ścinając zakręty czy zjeżdżając na przeciwny pas, jest bardzo duża szansa na doprowadzenie do wypadku. Nie należy zatem zachowywać się jak pirat drogowy na ulicach Los Santos, ponieważ wszędzie i o każdej porze możesz spotkać kogoś, z kim możesz mieć kolizję lub kto może Cię zgłosić odpowiednim służbom. Zasada "miasta duchów" obowiązuje zarówno w Los Santos, jak i w całym stanie San Andreas. Zagęszczenie ludności różni się w zależności od lokacji, ale zarówno w Los Santos, Sandy Shores, jak i Paleto Bay znajdą się cywile, którzy mogą być świadkami Twojej rozgrywki. Na szlakach górskich można spotkać turystów, w lasach – dziką zwierzynę. Zbliżenie się do Fortu Zancudo, a zwłaszcza wjazd na jego teren (mimo możliwości wykonania tego w grze), jest zakazane. Wynika to z przepisów bezpieczeństwa panujących na tym terenie – w prawdziwym życiu trudno byłoby się w ogóle zbliżyć do takiego miejsca ze względu na liczne kamery, radary oraz patrole. Nie zapominajmy, że niebo nad Los Santos i San Andreas również tętni życiem! W zamysł miasta duchów wpisuje się również ruch lotniczy, który (jak na tak tłoczną metropolię przystało), również jest intensywny i nie ustaje nawet w nocy - nawet, jeśli fizycznie nie widzimy na niebie żadnych helikopterów ani samolotów. Do ruchu lotniczego, który narracyjnie cały czas można dostrzec na niebie możemy zaliczyć: samoloty pasażerskie - nieustannie startują i lądują na lotnisku LSIA przez całą dobę. helikoptery - śmigłowce policyjne, medyczne, jednostki FD, a także helikoptery prywatne oraz jednostki telewizyjne (wiszące nad miejscem wypadku/zdarzenia, bądź śledzące pościg z powietrza) małe samoloty/awionetki - krążą nad dostępnymi rejonami w celach rekreacyjnych, lądując głównie na mniejszych lotniskach, jak chociażby Sandy Shores Airfield. To oznacza, że wszelkie nielegalne lub niebezpieczne działania, zwłaszcza na otwartym terenie lub wysokich budynkach, mogą zostać zauważone z powietrza. Patrol lotniczy LSPD czy jednostki telewizyjne mogą dostarczyć cenne informacje służbom, a ich obecność należy brać pod uwagę podczas planowania IC akcji. Los Santos przez większość roku jest słoneczne i suche, ale okazjonalnie pojawia się tu deszcz, który może trwać czasem nawet kilka dni. Zimy są stosunkowo łagodne, ale śnieg i tak może pojawić się na drogach (jeżeli administracja zadecyduje się na jego wprowadzenie nawet, jeżeli IRL nie ma to miejsca). Podczas opadów deszczu czy śniegu należy zachować ostrożność na drodze. Tak jak w prawdziwym świecie – podczas opadów, kierowcy znacznie zwalniają i zachowują wyższą czujność. To samo obowiązuje na naszym serwisie – podczas opadów atmosferycznych (zwłaszcza intensywnych), ruch widocznie spowalnia z powodu słabych warunków atmosferycznych, a my również powinniśmy odpuścić gaz i zachować ostrożność. Celowe wprawianie pojazdów w kontrolowany (lub nie) poślizg w miejscach, które by na to nie pozwoliły, jest zakazane. Fakt, że spadł śnieg, nie upoważnia nikogo do bezustannej jazdy bokiem po ścisłym centrum. Zima, czy nie – ludzie wciąż pracują i przemieszczają się, przez co naturalnie cały czas tworzą się korki. Dlatego lepiej wyjechać poza miasto, gdzie ruch jest rzadszy, a ryzyko kolizji – mniejsze. To samo tyczy się deszczu. Znaki na ulicach w Los Santos obowiązują w takiej formie, w jakiej są widoczne, tzn. jeśli na drodze stoi znak STOP, zakaz zawracania bądź skrętu – należy się do nich stosować. Wszystkie skrzyżowania – bez względu na to, czy są ze znakiem STOP, ze światłami, czy są to skrzyżowania równorzędne o nieokreślonym pierwszeństwie – podlegają jednej i tej samej zasadzie, wzorowanej na skrzyżowaniach równorzędnych w USA: zatrzymać musi się każdy dojeżdżający do skrzyżowania, a pierwszeństwo przejazdu ma ten, kto pierwszy dojechał. Oznacza to, że przy każdym skrzyżowaniu trzeba zastosować tzw. "California stop" lub jak kto woli "rolling stop" Znaki poziome na jezdni (linie) wyznaczają jedynie kierunek jazdy. Oznacza to, że jadąc pasem do skrętu w lewo, nie można skręcić w prawo; jadąc pasem na wprost, nie można skręcać i tym podobne. Wszelkie linie ustalające pierwszeństwo są unieważnione przez regułę powyżej, która jest główną zasadą poruszania się po drogach w San Andreas. W skrócie, dla ułatwienia: na każdym skrzyżowaniu obowiązuje jedynie zasada "kto pierwszy dojechał, pierwszy odjeżdża", która obejmuje każdego z uczestników. Nie należy zwracać uwagi na światła czy inne znaki określające pierwszeństwo. Drugą rzeczą, na którą trzeba zwracać uwagę, są strzałki namalowane na jezdni, które określają, w którą stronę można jechać z konkretnego pasa. Oprócz skrzyżowań, należy zwrócić uwagę również na sposób parkowania auta. W Kalifornii zabronione jest: najeżdżanie kołem na chodnik (tj. trzeba parkować równolegle do krawężnika, przy samej jego krawędzi, tak by nie utrudniać ruchu). parkowanie przy krawędzi jezdni skierowanej w drugą stronę (innymi słowy, nie można parkować, mając auto skierowane "pod prąd"). Krawężniki w San Andreas mogą być pomalowane na kilka sposobów, a ich kolor wskazuje, jaki rodzaj parkowania jest dopuszczony/zabroniony bezpośrednio przy nich: szary, niepomalowany - jeśli miejsce postoju nie utrudni ruchu ani nie zagrozi w żaden sposób, można parkować. czerwony - w tej strefie panuje bezwzględny zakaz parkowania, stawania oraz zatrzymywania się. Wyjątkiem są uprzywilejowane pojazdy (służby). żółty - strefa przeznaczona dla pojazdów komercyjnych, firmowych. Dozwolone jest ich zatrzymywanie się na czas rozładunku/załadunku pasażerów bądź towarów. biały - strefa przeznaczona dla załadunku i rozładunku pasażerów. Na mapie San Andreas głównie spotyka się krawężniki niepomalowane oraz czerwone i to na nie trzeba najbardziej zwracać uwagę. W Stanach Zjednoczonych, w tym w Kalifornii, dostęp do broni palnej jest znacznie szerszy niż w wielu innych krajach. Jest to kluczowy element, który należy uwzględniać w roleplay'u na Vibe Roleplay. Liczne osoby posiadają broń legalnie, często w ramach prawa do ukrytego noszenia (CCW - Concealed Carry Weapon). Liczby pozwoleń w samym Los Angeles gwałtownie rosną, a tysiące osób aktywnie starają się o takie prawo. Konkretne fakty o CCW w Los Angeles: władze Los Angeles odnotowały ponad 42 000% wzrost aktywnych pozwoleń na ukryte noszenie broni (CCW) w ciągu ostatnich lat. tysiące mieszkańców Los Angeles czeka w kolejkach na zatwierdzenie wniosków, co oznacza, że trend uzbrajania się cywilów jest trwały. idąc do baru, sklepu, czy po prostu idąc ulicą, musisz zakładać, że coraz więcej osób może mieć przy sobie legalnie ukrytą broń palną. Mogą to być pistolety, ukryte zazwyczaj pod ubraniem, gotowe do użycia w samoobronie. Zwiększone ryzyko i odgrywanie realizmu: zwiększone ryzyko - każde agresywne działanie, zwłaszcza napaść czy rabunek, niesie ze sobą realne ryzyko, że Twoja ofiara lub przypadkowy świadek zareaguje z pistoletem w dłoni. Pamiętaj - broń niesie za sobą realne ryzyko utraty życia lub zdrowia, a zestresowany strzelec niekoniecznie musi przejmować się tym, by celować w łatwiejsze do wyleczenia punkty na ciele. Ofiara napaści strzela, by przeżyć. odgrywanie realizmu - warto odgrywać strach bądź chociaż niepewność związaną z tym, że w miejscu, gdzie planujemy popełnić jakieś przestępstwo, może znaleźć się ktoś, kto będzie w stanie zareagować i odeprzeć nasz atak. Osoba z zamiarem popełnienia przestępstwa powinna być świadoma, że w niektórych miejscach dokonanie pewnych akcji ofensywnych może równać się z naprawdę dużym ryzykiem. Wnioski dla Twojej postaci: Wobec powyższego, należy mieć na względzie fakt, że Los Santos nie jest rozbrojonym miastem. przestępstwa dokonane w zatłoczonych miejscach mają większe szanse na to, że zareaguje ktoś, kto ma przy sobie broń. przestępstwa dokonywane w mniej zamożnych dzielnicach zwiększają te szanse jeszcze bardziej – łatwo tam natknąć się na nielegalną, niezarejestrowaną broń należącą do osób trzecich. bardzo często broń przy sobie mają również pracownicy, którzy pracują w terenie, zazwyczaj samotnie – kierowcy ciężarówek, holowników, dostawcy jedzenia, kurierzy. nigdy nie wiadomo, kto i gdzie może trzymać broń – a ta może być schowana pod ubraniem, w schowku, w kieszonce w drzwiach. Należy mieć zawsze z tyłu głowy, że im więcej świadków, tym większa szansa na reakcję z użyciem broni. Dlatego, planując działania swojej postaci, zwłaszcza te o charakterze przestępczym, zawsze zakładaj, że ludzie wokół Ciebie mogą być uzbrojeni i gotowi się bronić. *Dane statystyczne dotyczące CCW: Kiedy dochodzi do wypadku, pożaru czy innej interwencji służb, scenariusz serwerowy często pokazuje nam jeden ambulans, jeden krążownik lub jeden wóz strażacki. Ważne jest, aby pamiętać, że narracyjnie liczba jednostek i personelu jest zawsze większa i odpowiednio dopasowana do potrzeb i ryzyka aktualnie rozgrywanej akcji. jeśli widzisz jeden radiowóz LSPD na miejscu zdarzenia, narracyjnie może tam być już kilka innych, blokujących ulice, albo dojeżdżających na miejsce. Podobnie sytuacja wygląda z karetkami i wozami strażackimi – na dużą scenę ratunkową zawsze przybywa wiele jednostek, w zależności od potrzeb. nawet jeśli na scenie jest tylko jeden strażak, narracyjnie jego zespół może zabezpieczać teren dookoła, przygotowywać sprzęt, lub zajmować się innymi czynnościami, których nie widzimy na ekranie, a które w prawdziwym życiu miałyby miejsce - można tu wymienić chociażby rozkładanie potrzebnego sprzętu, obserwowanie wskaźników, czujników w wozie, zabezpieczanie terenu taśmami, odganianie gapiów. często na miejscu są także jednostki pomocnicze, takie jak służby drogowe (SADOT/TACO), energetyczne, czy nawet pracownicy mediów, o których istnieniu musimy pamiętać - zwłaszcza, jeśli w zdarzeniu brał udział ktoś ważny (polityk, działacz społeczny), bądź popularny (piosenkarze, muzycy, artyści). Dodatkowo przy wypadkach mogą zbierać się gapiowie - a tych będzie tym więcej, im bardziej rozpoznawalna osoba brała udział w zdarzeniu. To oznacza, że próby "prześlizgnięcia się" obok akcji ratunkowej, ignorowanie poleceń funkcjonariuszy, czy próby sabotażu są znacznie trudniejsze i bardziej ryzykowne IC, niż mogłoby się wydawać. Służby mają przewagę liczebną i organizacyjną, a ich faktyczna koordynacja obejmuje znacznie więcej niż to, co faktycznie widzimy na ekranie. "Miasto duchów" może służyć również urozmaiceniu rozgrywki. Każdy może odegrać na /me i /do swoistego "epizodycznego NPC", z którym wymieni parę zdań lub dokona jakiejś interakcji, jak chociażby częstowanie papierosem na przerwie w pracy czy wspólne wyrażenie irytacji nierównościami chodnika, które znienacka narażają nas na upadek. Każdy gracz ma prawo wykorzystać takie postacie do ubarwienia i ożywienia sytuacji. Oczywiście, nie należy przesadzać. Wnioski postaci cywili o przyznanie im pieniędzy za okradzenie wyimaginowanego NPC z portfela nie będą uznawane. Podobnie sytuacja ma się z power-gamingiem, gdzie wysługując się narracyjnym NPC sterowanym jedynie przez /me i /do usiłuje się dokonać jakiejkolwiek ofensywnej akcji na innym graczu. Jest to narzędzie wspomagające immersję, służące do ubarwiania świata i rozgrywanej sytuacji, a nie wysługiwaniu w celu uniknięcia konsekwencji i gry. W erze cyfrowej, informacje rozprzestrzeniają się błyskawicznie. Na naszym serwisie również bierzemy to pod uwagę, co ma wpływ na to, w jakim tempie mogą wszelkie informacje mogą dotrzeć do Twojej postaci. globalne ogłoszenia, komunikaty i LifeInvader - te narzędzia służą do informowania postaci o masowych wydarzeniach. Jeśli pojawia się globalne ogłoszenie o dużym pożarze, zamieszkach, klęskach żywiołowych, czy poważnym incydencie - Twoja postać ma prawo wiedzieć, że "coś się dzieje" i może to wpływać na jej zachowanie (np. unikanie danej dzielnicy, zaniepokojenie). nastroje społeczne - miasto reaguje na to, co dzieje się "na świecie" (w uniwersum serwera). Jeśli w Los Santos miały miejsce duże zamieszki (np. anty-ICE, BLM, incydenty pożarowe, katastrofy żywiołowe), to nawet gdy Event Team nie rozgrywa już eventu, należy pamiętać, że w dzielnicy, w której miały miejsce te wydarzenia, mogą nadal panować niestabilne nastroje, a sytuacja IC może być niebezpieczna. Ludzie mogą być zdenerwowani, protestować, lub może panować tam ogólna wrogość. Nie należy ignorować tych "wcześniejszych" wydarzeń - one miały miejsce, pociągnęły za sobą konsekwencje i wciąż mogą być odczuwalne. wpływ na rozgrywkę - warto wykorzystywać wszelkie wydarzenia w kreowaniu postaci, bądź samej rozgrywki. Na przykład postać mieszkająca w dzielnicy dotkniętej zamieszkami może być bardziej ostrożna, być bardziej skłonna do dyskusji o polityce, lub unikać pewnych miejsc. Dodatkowo może być to argument przy ubieganiu się o licencję CCW. Bądź, jeśli twoja postać woli dawkę anonimowości i dowolności, okazja do rozejrzenia się za nierejestrowaną, nielegalną bronią. Przeróżne wydarzenia mogą różnie wpływać na poszczególne osoby i mogą znacznie ubarwić rozgrywkę (bądź historię postaci). Publikacja dotycząca "Miasta Duchów" obowiązuje każdego gracza na terenie stanu San Andreas, niezależnie od wszelkich czynników. Wszędzie należy grać tak, jakby dookoła nas byli/mogli być ludzie, w zależności od lokacji i okoliczności. Przestrzeliwanie skrzyżowania na Grand Senora Desert z prędkością 80 km/h nie jest aż tak nierealistyczne, jak przejazd z prędkością 80 km/h przez samo centrum Vespucci wieczorową porą, gdzie takie miejsca są przepełnione ludźmi. Oficerowie / zastępcy - służb porządku publicznego (LEA) oraz straż pożarna (FD), zwłaszcza podczas jazdy na sygnale, również muszą brać pod uwagę narracyjną obecność cywili i realia ruchu ulicznego. Nie mogą ignorować faktu, że miasto jest zaludnione. W przypadku pościgów, ze względu na okoliczności dynamicznej akcji, służby nie muszą aż tak nadgorliwie trzymać się tej publikacji. Ludzie stojący w korkach, widząc w lusterkach szybko zbliżającą się kolumnę pojazdów, zapewne zjadą na pobocze, by uniknąć uszkodzenia swoich pojazdów. To może tłumaczyć możliwość utrzymania nieco wyższych prędkości podczas pościgów. Jednak jazda zarówno strony ściganej, jak i ścigającej, wciąż musi być dopasowana do warunków na drodze, pory dnia i lokalizacji. Inaczej pościg może wyglądać w nocy na podmiejskich terenach, gdzie większość mieszkańców już śpi i firmy są zamknięte, a inaczej, gdy jest dzień, a pościg odbywa się w środku miasta. Nagminne ścinanie zakrętów, uderzanie w krawężniki, jazda pod prąd oraz ogólnie pojęta jazda non-RP (niezgodna z zasadami roleplay) będą wyłapywane i karane. Osoby biorące udział w wyścigu uruchomionym panelem (/wyscig) wciąż powinny brać pod uwagę ruch uliczny. Z racji okoliczności, nie muszą robić tego aż tak nadgorliwie, jak w przypadku standardowej jazdy, ale zasady są nieco luźniejsze tylko w samym kontekście wyścigu. Uruchomiony skrypt /wyscig nie pozwala na bezustanną jazdę pod prąd i ścinanie wszystkich zakrętów bez opamiętania. Środek dnia w centrum miasta nie pozwoliłby na dowolną jazdę slalomem między autami, a co dopiero na to, żeby kilka aut się w ten sposób ścigało. Nawet w trakcie wyścigu należy zachować rozsądek i dostosować się do ogólnego zagęszczenia ruchu w danym miejscu i czasie. Los Santos, jak każde duże miasto, składa się z różnorodnych dzielnic, z których każda ma swój własny charakter, poziom bezpieczeństwa i typową populację. Warto to uwzględniać w swoim roleplayu: Dzielnice bogate / ekskluzywne: Richman, Rockford Hills, Vinewood Hills, Chumash (wybrzeże). Charakterystyka: niskie natężenie przestępczości (choć włamania i kradzieże luksusowych aut się zdarzają), dużo monitoringu, obecność prywatnej ochrony, drogie samochody, często starsza lub bardziej zamożna populacja. Ludzie są tu mniej skłonni do "ignorowania" dziwnych zachowań. Dzielnice centrum / biznesowe: Pillbox Hill, Legion Square, Little Seoul. Charakterystyka: bardzo wysoki ruch pieszych i samochodów w ciągu dnia, duża obecność pracowników biurowych, turystów, sklepów. W nocy ruch maleje, ale wciąż są tu pracownicy ochrony, kluby, restauracje. Wysoka szansa na bycie zauważonym. Dzielnice turystyczne / rekreacyjne: Vespucci (zwłaszcza plaża), Del Perro (molo), Grapeseed (okoliczne winnice). Charakterystyka: stały, wysoki ruch pieszych i turystów o każdej porze dnia i często wieczorem. Obecność ulicznych artystów, sprzedawców, duża widoczność. [!] Ryzyko: wysokie zagęszczenie ludzi sprawia, że przestępstwa są tu bardzo ryzykowne ze względu na dużą liczbę potencjalnych świadków. Dzielnice niższych warstw społecznych / niebezpieczne: Davis, Rancho, Strawberry, Chamberlain Hills, East Los Santos. Charakterystyka: wyższe natężenie przestępczości (rabunki, handel narkotykami, działalność gangów), niższy status materialny mieszkańców, często zaniedbana infrastruktura. Ludzie są tu bardziej ostrożni, ale też bardziej skłonni do bycia obojętnymi na niektóre wydarzenia lub sami mogą być częścią zagrożenia. [!] Ryzyko: wyższe ryzyko przemocy, kradzieży, ale i mniejsza szansa, że ktoś zgłosi przestępstwo na policję (np. z powodu strachu lub braku zaufania do służb). Dzielnice podmiejskie / sypialnie: Mirror Park, Burton, Vinewood. Charakterystyka: spokojniejsze, mieszkalne obszary. W dzień ruch mniejszy, w godzinach szczytu nasilony przez dojeżdżających do pracy. Wieczorem cicho, ale zawsze są tu mieszkańcy, którzy mogą być świadkami. [!] Ryzyko: mniejszy ruch, ale zaniepokojeni mieszkańcy są bardziej skłonni dzwonić na policję w przypadku zakłócenia spokoju. Uwzględnianie typu dzielnicy w swoim RP jest kluczowe – inaczej planuje się akcję w bogatym Rockford Hills, a inaczej w niebezpiecznym Davis. Publikacja dotycząca "Miasta Duchów" obowiązuje każdego gracza, niezależnie od wszelkich czynników. Wszelkie wyjątkowe sytuacje jedynie luzują ścisłe zasady i pozwalają na pominięcie ich części tylko w niektórych aspektach, ale nie zwalniają uczestników z przestrzegania ogólnych zasad tej publikacji. Narracyjnie miasto nigdy nie jest puste. Jest pełne przechodniów, samochodów, a nawet ruchu lotniczego. Należy to uwzględniać na każdym etapie rozgrywki, o każdej porze dnia i nocy. W niektórych godzinach ruch uliczny będzie gęstszy w pewnych rejonach miasta, a o innej porze korki będą robić się w innych miejscach. Po chodnikach chodzą piesi, na deptakach na Vespucci zawsze jest pełno ludzi. Wszystkie czynności, które wykona Twoja postać, powinny być przemyślane. Należy przy tym brać pod uwagę czynnik zagęszczenia ludności i charakter dzielnicy: Czy jeśli okradłbym kogoś w tym konkretnym miejscu w Los Angeles, to czy ktoś by mnie wtedy zobaczył? Zgłosił? Powstrzymał przed dokonaniem tego? Czy jadąc w taki sposób, narażam siebie i innych na wypadek, stłuczkę? Czy w tym miejscu mógłbym wykonać taki manewr? Należy brać to pod uwagę, robiąc cokolwiek. Czy to jest zamiar dokonania kradzieży, włamania, zastraszenia, czy zwykłe zawracanie na drodze. Credits: @Quore Sportivo @theProdiger Grafika: @_wiktor Edycja: @Azzi_24
    23 polubień
  3. -> Realizacja trasy koncertowej, zdobycie nowych doświadczeń jak i znajomości w świecie 'show-business'u' Jak artystka zapowiadała w licznych postach od jakiegoś czasu - tak też sie stało. Suzanna ruszyła w pierwszą trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych. Dziewczyna na 'celownik' wybrała dziewięć miast, po dwa spotkania w każdym z nich - w tym jedne zakulisowe z artystami zakupującymi odpowiednie do tego bilety. Oficjalna sprzedaż biletów na buyaticket.com rozpoczęła sie chwile przed pierwszymi wystąpieniami, mimo że o samej trasie i planie na miasta jakie odwiedzi artystka było wiadomo znacznie wcześniej. Każde z odwiedzonych miast stało się inną historią, pełną wzlotów czy upadków - tych lepszych jak i gorszych momentów, czy wyzwaniami z którymi ta wraz z towarzyszącym jej zespołem musiała sie zmierzyć. FOLLOWING THE WHISPER OF THE ANCESTORS przybrało motyw dziadów jesiennych które Słowianie obchodzą na początku listopada, również na pierwszym przystanku Suzy zaznaczyła (wstępem z kompozycji 'Suzy&Anna' poświęconym jej matce) - jakoby to święto miało dla niej osobiste znaczenie, nie tylko rytualne czy wiążące sie z tradycją/kulturą jej rodzimych Słomian. W trasie (a przynajmniej większości) wspierały ją takie osoby jak Romy, Ricky czy towarzyszący jej od miesięcy Cassius @samer @Centrolewus @kage- - nie można zapomnieć również o innych którzy działali zakulisowo bądź pojawiali sie w konkretnym odpowiednim momencie. Strażniczką trasy pozostawała Isalyn Loxley ♛; wsparcie graficzne natomiast organizowało BLENZ w ramach podjętej przed trasą koncertową współpracy @Vigdis, @ZAW. FOLLOWING THE WHISPER OF THE ANCESTORS samo w sobie nie gościło za wiele osób w swoim 'bycie' chociaż nie zabrakło takich też występów czy wsparcia znajomych Suzanny przy niektórych przystankach - tutaj chociażby; SHIRØ, Laila Aguirre , Seth, Jaden czy Abigail Hernandez (kojarzonej z prowadzenia @bbygail channel) @bajtek @STRXRD @samer @Harlem @Meph w tym miejsca zapewniającego jej występ i będącego nieodłączną częścią w wykonaniu ostatniego wystąpienia Whispering Pines Camp (w roli Forest Stage) @Sava. Ostatecznie sam projekt udało sie dopiąć mimo napotkanych po drodze trudach a finał? Przyniósł większe zaskoczenie niż oczekiwała wobec wybranego miasteczka na ostatni punkt artystka. Link do trasy: FOLLOWING THE WHISPER OF THE ANCESTORS -> Dalsze plany i losy artystki... Suzy po powrocie jak napisała w jednym z postów stawia na odpoczynek - chociaż znając ją niekoniecznie tak sie stanie. W pierwszej kolejności ta starała sie nadrobić zaległości, w tym te z materiałami do uczelni na którą wciąż uczęszcza (chociaż już nie w dziennym trybie nauki). Poza wspomnianym pozostaje odkurzenie zaniedbanego przez trasę Slavic Witch - punktu pozostającego pracownią i miejscem kultury Słowian na obczyźnie. Dead in Vinewood również przeszło diametralne zmiany, jak nie całkowite (co jest lepszym określeniem) - przekształcając się w Black Vinyl Chapel. Nowy lokal (wciąż pod opieką Suzy) ma być zupełnie innym miejscem, z podobnymi ale bardziej 'otwartymi' założeniami - tak samo tematyką poświęcony muzyce, z nastawieniem też na artystów lokalnej sceny. Dla osób które uczestniczyły czy śledziły trasę (nie tylko czytając artykuły z niej w wybranych mediach) - wiadome jest jakoby na grudzień poza obchodami przy domowym ognisku Szczodrych Godów; w planach pozostało wydanie albumu noworocznego. Nie powinno również zabraknąć wystąpień dziewczyny (chociaż bardziej w roli wspierającej niż organizującej) - w tym i gościnnych pojawień sie na nietypowych projektach które m. in. jedno z nich otrzymało już swój spoiler na profilu początkującego producenta Pariesa. @Analny Terminator. Rosjanka tak samo, i zgodnie z obietnicą złożoną przy którymś ze spotkań prowadzi rozmowy z Isalyn celem dołączenia pod jej agencje managerską - i mimo ostatnich wydań jakie zostały wycelowane w podmiot, ta osobiście o samej agencji ma dobre zdanie ceniąc ich ogromny wkład w realizacje finału projektu trasy koncertowej, dzięki któremu mogła skupić sie w pełni na realizacji jej innych elementów. @Vigdis (Finał trasy koncertowej Following the Whisper of the Ancestors.)
    18 polubień
  4. **Bez większych informacji na temat drugiej części traileru, który ma zapowiadać nadchodzący projekt rapera, na jego oficjalnym kanale YouTube pojawiła się właśnie kolejna część ostatniego filmu, w którym została podana; pełna nazwa albumu (Outta The Trenches), osoby biorące w nim udział (Adonis, BbyKayla, ChukkyRRich, White Lady, DTA Julz), lista kawałków, których jak się okazało ma być trzynaście oraz co najważniejsze pełniejsza data wypuszczenia go do sieci - czyli 1X.12. Ten zwiastun zdecydowanie różni się od tamtego pod względem treści, długości oraz samego w sobie zamysłu. Początek jest dosyć tajemniczy, ponieważ jedyne co słychać to gwałtownie zwalniający samochód i salwę strzałów trwającą około dziesięciu sekund - po tym natomiast.. pojawia się żeński głos mówiący "Hej, pomógłby mu ktoś? O mój boże.. czy to Easside Bunny?". Od razu po tym wchodzi mężczyzna zdradzający informacje na temat zmarłej osoby, którą jak podaje jest 18 letni Baylee Reyes - całość brzmi bardzo realnie przez efekt "krótkofalówki". Gdy to znika.. pojawia się przyśpieszony, ciężki oddech, głośne bicie serca i sam w sobie Easside Bunny wyglądający, jakby dopiero co został wybudzony ze snu przez koszmar, jaki mu się przyśnił. Baylee Reyes, znany również jako Shooter, był bardzo bliskim przyjacielem rapera, często podającym się za jego menadzera. Stracił on życie podczas drive-by wykonanym około godziny 22:40 5 października, chwilę po zakończeniu koncertu królika w Spectrum Club znajdującym się na aleji gwiazd. Sam raper oberwał wtedy bardzo mocno, a jak podał parę dni po zdarzeniu - sam ledwo uszedł z życiem i przez parę tygodni był zmuszony poruszać się za pomocą wózka inwalidzkiego. Dalej można zobaczyć uspokajającego się artystę skrętem i nie trzeba chyba mówić, że był on z zawartością marihuany - raper od dawna nie kryje się ze swoim uzależnieniem dotyczącym takich substancji jak zioło czy opioidy, a sam powtarza, że wszystko bardzo mocno nasiliło się po wcześniej wymienionym zdarzeniu. Natomiast następny klip ukazuje rapera siedzącego w jakimś pomieszczeniu, przybliżenia na jego Rolex'a czy łańcuch z koroną są wykonane bardzo starannie i wcale nie bez powodu, a tylko po to, żeby pokazać, iż raper wydostał się z ulicy i dziś go stać na takie rzeczy - mając cały czas na celu pokazanie osobom z środowiska, w którym kiedyś sam przebywał, że się da tylko trzeba chcieć i mieć na to dobry plan. W tle słychać wciskanie przycisku co sekundę/dwie przełączając - jak się okazuje, między dotychczas nieznanymi piosenkami dla fanów rapera. W jego fanbase zapewne pojawiły się teorie na ten temat, które mówią o rzekomym znalezieniu się właśnie tych piosenek na jego nadchodzącym albumie; w pierwszych trzech kawałkach bardzo dobrze słychać zwrotkę Easside Bunny, natomiast w przerwie między kolejnym pojawia się sekunda nawijki BbyKayla z ich nadchodzącej kolaboracji. Raper zatrzymał się na jednym kawałku przez następne pięć sekund, dopóki dźwięk z "telewizora" nie zaczął szwankować, nie pojawiło się zbliżenie na TV oraz nie pojawił się typowy obraz, który pojawia się w starszych telewizorach po utraceniu połączenia - zaraz po tym ponownie pojawia się numer, który grał chwilę wcześniej i można zauważyć pojawiające się napisy na ekranie, które zdradzają już w stu procentach datę wpadnięcia albumu na streamingi - 13.12 (13 grudnia). Całość jest zmontowana bardzo starannie i nie wiadomo, kto stał za tym wszystkim.**
    17 polubień
  5. Nieves Lovato ma dopiero 19 lat, (ur. 2006/11/20, Pillbox Hill Medical Center) natomiast już dowiedziała się czego chce: pokazać swoje prawdziwe, kontrowersyjne, życie na wybiegu dla modelek, w magazynach mody jak i social mediach. Pośród rówieśników od zawsze czuła, że nie pasuje do swojego grona które było zbyt "zwyczajne". Gdy inne dzieci bawiły się na zewnątrz, ona siedziała przed TV, oglądając każdy serial, film, przedstawienie na wybiegu, w której błyskały flesze aparatów. Widok aktorek które pokazują swoje ciało w dizajnerskich ubraniach działał na nią jak narkotyk - stwierdziła że chce zaznać uczucia bycia obserwowana, komentowana, kochana, a nawet hejtowana. Zamiast siedzieć w miejscu i marzyć o wielkiej karierze, przeszła od razu do działania przez co w wieku 16 lat na jej Twitter (teraźniejszy X) pojawiła się pierwsza sesja. Strasznie przeciętna, przez którą miała problemy. Otóż cała sesja odbyła się w szkolnej toalecie, a inspiracje do zdjęć sama Nieves wzięła zbyt dosłownie, przez co pokazywała się ona odważnie, pozując w skąpych ubraniach, które odsłaniały bieliznę. To był moment kiedy jej kariera szkolna została przerwana przez sprzątaczkę, która nie miała skrupułów i podwaliła całe zajście do dyrektora. Poskutkowało to wyrzuceniem ze szkoły, lecz domostwo Lovato nie chciało zostawić jej na lodzie i przepisali ją do innej szkoły. Właściwie do tej pory jej rodzice nie wiedzą za co została wyrzucona, lecz początkująca modelka przysięgła sobie, że rodzice nie mogą się dowiedzieć dopóki nie zobaczą jej na bilbordach. Po szkole miała obrać drogę jak swoi rówieśnicy - ULSA, ogromna kariera jako lekarz, prokurator, adwokat, sędzia etc. Natomiast nie udało się jej przemówić do rozsądku przez co podjęła się pracy w okolicznym markecie. Właściwie to pracowała w nim tylko parę dni, do momentu kiedy jej szef nie przyłapał jej na generowaniu ogromnych kolejek, bo "fotka na instagram sama się nie zrobi". Mimo wszystko nie powiedziała rodzicom o stracie pracy i za każdym razem gdy oni wychodzili, ona zostawała w domu i próbowała się rozwijać - bezskutecznie. W pewnym momencie, po paru dobrych latach postowania swoich zdjęć w mediach społecznościowych, odezwała się do niej marka odzieżowa z ofertą współpracy. Wykonanie pełnej sesji w ubraniach marki na ich stronę, social media oraz plakaty. Zgodziła się, wykonała swoje za co zarobiła marne tysiąc trzysta dolarów. Finał tej sytuacji był taki, że marka finalnie nie ruszyła z projektem, a jej praca którą włożyła w stylizacje oraz starania poszły na marne. To nie był moment kiedy zależy jej na pieniądzach, tylko na sławie która przeszła jej przed nosem (tak przynajmniej myślała). Na dzień dzisiejszy z pełną świadomością wykorzystuje social media aby zostać zauważona. Chce być gwiazdą - ikoną stylu, twarzą największych kampanii, kobietą, której imię wywołuje emocje, komentarze i hejt. ━ SOCIAL MEDIA ━ LifeInvander ━ POWIĄZANIA ━ ━ REALIZACJE ━ [EP] NTAY, Young Murda - CASTALIA EP (prod. yzee) ━ WZMIANKI ━ [13.12] babyyank x yourbiggest nightmare - Certified Violence [28.12] [EP] NTAY, Young Murda - CASTALIA EP (prod. yzee)
    16 polubień
  6. **26 listopada, około godziny 19;00, na kanał Bakariego pojawił się kolejny darmowy beat. Utrzymany w klimacie jego poprzednich produkcji, znów trzyma wysoki poziom i idealnie wpisuje się w styl, do którego przyzwyczaił słuchaczy. Bakari dalej zachowuje dobrą aktywność na v-tube, praktycznie z dnia na dzien wrzucając świeżę, dopracowane beaty. Dzięki temu jego fani mogą regularnie korzystać z nowych, jakościowych beatów**
    15 polubień
  7. "Stwierdzenie, że death metal powrócił, jest błędne – ten gatunek po prostu nigdy nie zamilkł. To właśnie on zdefiniował muzyczną tożsamość milionów słuchaczy, a Stany Zjednoczone stały się kolebką gigantów takich jak Death, Morbid Angel czy Cannibal Corpse. Ta wybuchowa mieszanka ekstremalnej agresji i technicznej wirtuozerii stała się uniwersalnym językiem buntu. Death metal to jednak coś więcej niż dźwięki; to potężna społeczność, dla której te brutalne brzmienia są wentylem dla emocji, frustracji i marzeń. Niezależnie od zmieniających się mód, death metal od schyłku lat 80. trwa niewzruszenie, inspirując kolejne pokolenia do odrzucenia konformizmu. To nieustające źródło inspiracji, które rodzi wciąż nowe kapele – od garażowych projektów po gwiazdy światowego formatu – czyniąc z tej muzyki ponadczasowy symbol pasji i niezłomności." <<< 8/5/1991 Obituary, Koncert w londyńskim klubie Marquee. Headbangers Ball - MTV >>> Echo rozpadu lokalnej grupy rockowej Revenge nigdy nie zniknęło z muzyków tej grupy. Nie inaczej było z wokalistą. Dla Nixona Hendersona, byłego wokalisty zespołu, zakończenie tego etapu stanowiło impuls do stworzenia czegoś znacznie bardziej znaczącego. Gdy jego dawni koledzy, Russell Harrison i Paul Gertz, usiłowali rozwijać swoje aspiracje poprzez projekt The Hierophant, Nixon obserwował ich działania z dystansu, a to, co dostrzegł, utwierdziło go w przekonaniu o potrzebie przypływu energii na scenie. Artystyczna niespójność i fiasko The Hierophant dostarczyły Hendersonowi ostatecznej motywacji. Nie mogąc znieść marnowania talentu i chaotycznych eksperymentów swoich dawnych współpracowników, postanowił przejąć kontrolę nad sytuacją i na nowo określić brzmienie ciężkiego rocka. Na ruinach tych zawodów powstał JUDGEMENT – projekt, będący bezpośrednią reakcją na przeciętność. To odpowiedź Nixona, mająca na celu nie tylko przewyższenie nieudanych prób jego kolegów, lecz także uderzenie z techniczną precyzją i surową siłą, jakiej Los Santos nie doświadczyło od bardzo dawna. JUDGEMENT koncentruje się w głównej mierze na ekstremalnej prędkości. Nixon nie zamierzał iść na ustępstwa ani przyjmować 'miękkiego' stylu – jego intencją była błyskawiczna szybkość i całkowita agresja. Ich muzyka to wściekłe riffy, cechujące się dzikim tempem oraz ostrym jak brzytwa brzmieniem, a solówki to techniczne rozpieprzenie, które nie wie co to litość. Nie ma tutaj miejsca na relaks. Sekcja rytmiczna działa jak istny ogień, napędzając ten chaos i wzmacniając głos Nixona – rozpierający, pełne wściekłości darcie ryja. Zamiast spokojnego rytmu, on krzyczy w rytm perkusji pełnej od blast beatow. To twórczość przeznaczona dla tych, którzy w metalu pragną doznać ekstremalnej adrenaliny oraz kompozycji brzmiących jak pędzący pociąg niestroniący od prędkości. Po wcześniejszych, przytłumionych wysiłkach swoich kolegów z The Hierophant, Nixon pokazuje, jak należy grać bezwzględny, szybki i dziki Death Metal. Gig w Burnstates4•4 | Od lewej : Percival Wyatt (Gitara prowadząca), Nixon Henderson (Wokal, Gitara rytmiczna), Vinnie Sanchez (Perkusja) Lifeinvader Dyskografia: [01.12] Judgement - Schizophrenia Imię i nazwisko postaci: Nixon Henderson Numer konta postaci: 5080853444 Przynależność (np. do wytwórni muzycznej jeśli grasz artystę, do agencji menadżerskiej jeśli grasz menadżera, do klubu sportowego jeśli grasz sportowca itd.): póki co brak
    9 polubień
  8. W cieniu drapaczy chmur Los Santos rozlewa się nowa fala uzależnienia – metamfetamina. Niegdyś kojarzona z pustynnymi laboratoriami, dziś coraz częściej wytwarzana jest w miejskich zaułkach, piwnicach i magazynach. Zanieczyszczenia chemiczne, eksplozje prowizorycznych labów i brutalne incydenty z udziałem użytkowników pokazują, że metropolia staje się centrum narkotykowego chaosu. Statystyki nie kłamią – liczba hospitalizacji i policyjnych zatrzymań wzrosła o ponad 50 %. Coraz więcej dzielnic Los Santos – od przemysłowego La Mesa po biedniejsze rejony South LS – tonie w mroku uzależnienia. Strach, przemoc i rozbite rodziny to dziś codzienność w miejscach, które jeszcze niedawno tętniły normalnym życiem. Proces produkcji metamfetaminy wymaga precyzji, chemikaliów i sprzętu, których niewłaściwe użycie grozi tragedią. Eksplozje, pożary i skażenia powietrza to realne zagrożenia nie tylko dla samych „chemików”, ale i dla mieszkańców sąsiednich budynków. To już nie jest przydomowy eksperyment – to toksyczny, śmiercionośny biznes. Departament Policji Los Santos, wspierany przez LSSD i agentów federalnych, nasila działania przeciwko siatkom handlarzy. Wykorzystywane są drony, psy tropiące, a także zinfiltrowani agenci. Choć służby odnoszą sukcesy, narkotykowa machina wciąż pracuje – a kolejne laboratoria wyrastają w miejscach, gdzie nikt się ich nie spodziewa. Grupy przestępcze i kartele widzą w „mecie” szybki zarobek. Niewielkie koszty produkcji i ogromny popyt gwarantują zysk. Dla niektórych wystarczy garaż, dla innych – przykrywka w postaci pralni, warsztatu samochodowego czy magazynu przy dokach. Tam, pod pozorem zwykłej działalności, powstają tony kryształów o różnej czystości. W proceder często wciągani są ludzie z marginesu – dłużnicy, bezdomni, starsze kobiety. Pracują za ułamek tego, co obiecano, licząc choćby na własną porcję. To desperaci, którzy nie widzą innego wyjścia. W ostatnich miesiącach w mieście pojawiły się doniesienia o coraz bardziej zaawansowanych metodach produkcji – czystszych, szybszych, trudniejszych do wykrycia. DEA i lokalne służby nie ustają w próbach rozpracowania nowych struktur. Amfetamina i jej pochodne, w tym metamfetamina, działają stymulująco na ośrodkowy układ nerwowy. W małych dawkach dają poczucie energii i skupienia, w większych – przynoszą euforię, paranoję i długie godziny bez snu. To jednak złudzenie mocy, za które wielu mieszkańców Los Santos płaci najwyższą cenę. Coraz częściej w powietrzu czuć zapach chemii, a blask neonów odbija się w oczach ludzi, którzy już dawno przekroczyli granicę między rozsądkiem a obłędem. Miasto żyje – ale to życie jest sztuczne, napędzane kryształowym dymem i strachem przed jutrem. W blasku świateł Los Santos wszystko błyszczy, nawet upadek.
    7 polubień
  9. Chcesz wziąć udział i wystawić swój biznes na wydarzeniu? Wejdź na nasz discord: https://discord.gg/Afq9JGESCJ
    7 polubień
  10. LOVE STORY CZĘŚĆ KOLEJNA DWIE TWARZE RANDYEGO CATENO
    7 polubień
  11. **Dnia 22.11 o godzinie 21:00 odbyła się kolejna edycja rajdów LSR, organizowana we współpracy z Mirage Reserve głównym sponsorem wydarzenia. Plaża zaczęła zapełniać się już przed oficjalnym startem. Około 20:30 partnerzy i biznesy rozkładali swoje stanowiska: Nordic Delight, Project N Airsoft Arena, SkyLove oraz LTC Custom Works. Venturne również pojawiło się na miejscu, wspierając organizację od zaplecza. Nad bezpieczeństwem całego wydarzenia czuwali funkcjonariusze SASP oraz ochrona z Gruppe Sechs, którzy zabezpieczali teren eventu oraz trasy rajdu. O 21:00 rozpoczęto oficjalną część wydarzenia. Uczestników przywitała DJ Gabriella “Gabby” Morgan, która już od pierwszych minut tworzyła muzyczną oprawę dla całego eventu. Równocześnie ruszyły zapisy drużyn oraz dostępne atrakcje, degustacje piw Mirage Reserve, strefa airsoft od Project N, symulator lotu, a także skoki SkyLove. Pierwszy OS zaczął się o 21:20 na trasie prowadzącej przez okolice góry Chiliad. Widownia mogła obserwować przejazdy z dużych ekranów ustawionych na plaży. W tym czasie goście swobodnie korzystali z dostępnych stanowisk i oferty partnerów. O 22:00 ruszył drugi OS. Część widzów przeniosła się w przygotowane punkty widokowe, a pozostali zostali w strefie głównej. LTC Custom Works w przerwach pomiędzy przejazdami pokazało krótki pokaz tuningowy. O 22:40 zakończyły się wszystkie przejazdy, a organizatorzy przystąpili do podliczania wyników. O 23:00 ogłoszono zwycięzców, wręczono nagrody główne oraz podziękowano sponsorom i partnerom za wsparcie tegorocznej edycji. Po oficjalnej części rozpoczęło się after party przy plaży, podczas którego DJ Gabby kontynuowała swój set, a uczestnicy i drużyny świętowali zakończenie rywalizacji. Impreza trwała do godzin późnonocnych w luźnej i bezproblemowej atmosferze. Około 23:20 teren wydarzenia powoli się opróżniał, część gości została przy muzyce, inni opuszczali strefę pod nadzorem ochrony. O 23:45 event oficjalnie zakończono, a ekipa techniczna wraz z ochroną i SASP domykała ostatnie elementy zabezpieczenia. Całe wydarzenie przebiegło spokojnie, bez żadnych incydentów, dzięki właściwemu zabezpieczeniu strefy oraz profesjonalnej współpracy wszystkich zaangażowanych.** Vexa było warto?
    7 polubień
  12. i got a 1911 for whoever tryna get me
    7 polubień
  13. Moonshine to tradycyjna amerykańska nazwa na wysokoprocentowy, czysty (bezbarwny) alkohol spirytusowy produkowany nielegalnie – bez licencji, opłat podatkowych i kontroli. Nazwa (dosłownie „blask księżyca”) wzięła się z konieczności wytwarzania go nocą, pod osłoną ciemności, aby uniknąć wykrycia przez władze. bimbrownicy (ang. moonshiners) stali się kluczowi dla czarnego rynku. Moonshine to surowy, niestarzony destylat, tradycyjnie wytwarzany z zacieru kukurydzianego w prymitywnych, miedzianych aparaturach. Ponieważ nie podlegał państwowej kontroli, był ekstremalnie mocny (często 50-70% ABV) i ryzykowny w konsumpcji. W świecie kontrolowanym przez 1%, musimy stworzyć własny kapitał i paliwo. Naszą odpowiedzią jest Punk's Breathe. To nie jest cholerny produkt dla konsumentów, to jest płynny symbol oporu, wytwarzany w sieci rotujących się, nieoznakowanych „Still Points” – opuszczonych garaży i skłotów w obrębie Autostrady 4. Gówniany, tani i ryzykowny destylat to najlepszy dowód, że system nie kontroluje wszystkiego. Nasz sprzęt to miedź z odzysku i resztki skradzione z fabryk. Surowiec? Najtańsza kukurydza i wszystko, co uda się zredystrybuować z korporacyjnych łańcuchów dostaw. Zero standardów, zero kontroli, tylko czysty anarchizm w butelce. To nie jest whisky z etykietą, to jest surowy, wysokooktanowy Moonshine. Jest piekielnie mocny i ryzykowny w smaku, co tylko podbija legendę. Rozlewany do przypadkowych, nieoznakowanych butelek. Naszym celem nie jest produkcja dobrego alkoholu, tylko stworzenie waluty idei. Od pewnego czasu, wśród lokalnych skłotów, melin i pubów pod wiaduktami, zaczął pojawiać się ten podejrzany, bezbarwny trunek – ten, o którym szepcze się, że pali przełyk i daje wolność. OOC:
    6 polubień
  14. d Początek tygodnia, dwudziesty czwarty listopada - na social mediach Nicholasa Harmona pojawił się odnośnik do strony z przekierowaniem na wszystkie social-media, po kilku miesiącach nieaktywności strony pojawił się również na kanałach związanych z The Rearview Lovers. W odnośniku można było zobaczyć tytuł jawnie wskazujący na nowy utwór - "Change Means Nothing". Jest to kawałek o ciężkim tekście, a to wszystko przebija się podczas trwającego 11 minut teledysku. Premiera pre-release party odbyła się w Mayco's dwudziestego czwartego listopada. Jest to całe 11 minut surowego materiału prosto z serca artysty
    4 polubienia
  15. 4 polubienia
  16. **Koleś, który stoi za zrobieniem tego numeru, dalej walczy w podziemiu i wrzuca swoje dyskowe rzeczy, bez jakiejś większej presji na wybicie się w sieci, robi to co ma robić i otwierając się w kolejnym numerze, zahacza o fakt poprzedniego tracku, a dokładniej do jego okładki, z której jedna z dziewczyn jest wywołana do tablicy, ale nie jest powiedziane dokładnie która, bo zostaje to jedną i wielką tajemnicą. Natomiast sam w sobie numer wyróżnia się większą dojrzałością emocjonalną, której przesłanie brzmi "Dla miłości odstawiłbym dragi", tylko trzeba zwyczajnie się w to wsłuchać i wyszukać tych barsów, które akurat oddają klimat wcześniej rzuconej tezy. Nie jest zadumanym w sobie gościem, który uważa się za najlepszego, skuteczną robotą dąży do porządnych rzeczy, a z czasem nawet studyjnego albumu.** RESZTA + INFORMACJE
    4 polubienia
  17. Powrot na dzielnie... Przywitanie... Zaraz po wyjsciu z chaty, put on...
    4 polubienia
  18. Rosenberg Logistics to firma założona w listopadzie 2025 roku przez obywatela Ameryki Żydowskiego pochodzenia - Paula Rosenberga. Funkcjonowanie firma opiera się na strategicznym węźle, w którym realizowane są przyjęcia dostaw od innych firm, magazynowanie dostaw, przygotowywanie po tem późniejsza wysyłka do odbiorcy. Firma posiada jedną gałąź transportu jakim jest transport drogowy przez co może obsługiwać lokalne, jak i dalsze dostawy. Dostawy przechowywane są w bezpiecznym magazynie którego lokalizacja znajduje się w centurm vinewood dokładnie w dwóch nie dużych magazynach. Zespół pracowniczy firmy tworzą doświadczeni logistycy, spedytorzy, kierowcy i pracownicy magazynu dzięki czemu jakości usług są na wysokim poziomie. Dodatkowo dział handlowy poszukuje i jest otwary na nowych partnerów biznesowych. Mimo że firma Rosenberg Logistic to normalna firma logistyczna, transportowa w oczach obywateli i lokalnych mieszkańców - za kurtyną skrywa rzeczy które nigdy nie mogły by wyjść na światło dzienne. Poza światłem lamp, firma działa w sprzeczności z prawem, ciężarówki przydają się do przewozu dóbr - które nie koniecznie są legalne. Takie jak, cygara, alkohole i ciuchy wykonane identycznie do oryginałów. Przewożone jako legalne rzeczy, opisane w dokumentach - jako tkaniny, towary spożywcze i inne przedmioty które nie wzbudzają podejrzeń podczas rutynowej kontroli. Rosenberg Logistic utrzymuje spójną, profesjonalną strukturę działania, co pozwala jej funkcjonować bez wzbudzania niepotrzebnego zainteresowania. Spółka posiada rozbudowaną sieć magazynów i punktów przeładunkowych, które - choć wyglądają jak zwykłe centra logistyczne - są przystosowane do sprawnego i szybkiego przekierowywania ładunków o różnym charakterze. Dokumentacja przewozowa jest przygotowywana z zachowaniem pełnej zgodności formalnej, co skutecznie utrudnia wykrycie jakichkolwiek nieprawidłowości. Współpracownicy firmy działają według ściśle określonych procedur, dzięki czemu każdy kurs przebiega płynnie i bez zbędnych komplikacji, a działalność pozostaje stabilna i niewzbudzająca podejrzeń. Firma zachowuje oficjalny wizerunek rzetelnego podmiotu transportowego, jednocześnie wykorzystując swoje zaplecze logistyczne do operacji, które wymagają maksymalnej dyskrecji
    3 polubienia
  19. Rynek sztuki i dziedzictwa w Los Santos to połączenie wielkich pieniędzy, snobizmu i emocji, które bardzo łatwo zamienić w dochodowy, ale brudny biznes. W mieście pełnym nowych fortun, willi na wzgórzach i ludzi próbujących przykryć swoją przeszłość wizerunkiem „kulturalnej elity”, dzieła sztuki stają się nie tylko dekoracją, ale też walutą prestiżu i wygodnym sposobem na przerzucanie pieniędzy. W tym otoczeniu pojawia się fundacja lub dom aukcyjny, który oficjalnie zajmuje się ratowaniem dziedzictwa Europy Wschodniej. Na papierze wszystko wygląda krystalicznie. Są szlachetne hasła o ocalaniu pamięci, poważne konferencje, katalogi wydawane kredowym papierem, współpraca z konserwatorami i historykami. Organizowane są wystawy ikon, obrazów, fotografii, biżuterii „z carskich czasów”, pamiątek po ZSRR. Media pokazują uśmiechniętych gości w garniturach, kieliszki wina, dyskusje o kulturze. Nikt, kto patrzy z zewnątrz, nie ma powodu, by widzieć w tym coś więcej niż ambitny projekt kulturalny. Sedno interesu kryje się w tym, czego nie widać na pierwszych stronach zaproszeń. Część eksponatów jest rzeczywiście oryginalna, ale wcale nie wyjątkowa – proste ikony, mało znaczące obrazy, zwykłe rodzinne pamiątki. Dopiero to, co dzieje się z nimi później, tworzy ich nową „wartość”. Do każdego przedmiotu dopisywana jest legenda: o szlachcicu uciekającym przed rewolucją, o generałach, o tajnych transportach, o walizkach z dokumentami i biżuterią przerzucanych przez granice. Tam, gdzie realna historia jest zbyt skromna, wchodzą na scenę fałszerze – malarze potrafiący odtworzyć dawny styl, rzemieślnicy konstruujący biżuterię z przypadkowych części, graficy tworzący „stare” dokumenty i zdjęcia wyglądające jak z rodzinnego albumu sprzed dekad. Do tego dochodzi cała papierologia. Powstają rodowody, rzekome akty własności, kserokopie „archiwalnych” kart katalogowych, listy od dawno zmarłych krewnych, którzy w niby‑to odręcznych notatkach opisują, skąd pochodzi dany przedmiot. Tego typu dokumenty nie muszą wytrzymać naukowej analizy – mają przede wszystkim zadziałać na wyobraźnię bogatego klienta, który chce czuć, że kupuje kawałek prawdziwej historii. W praktyce nikt z nich nie będzie jeździł do archiwów w innym kraju, żeby to wszystko weryfikować. Los Santos zapewnia idealny dopływ klientów. Zamożni przedsiębiorcy, ludzie z pieniędzmi wyciągniętymi z szarej strefy, celebryci, prawnicy i politycy – wszyscy oni mają powód, by pokazać się z dobrej strony. Jedni traktują zakup jako inwestycję, drudzy jako sposób na ocieplenie wizerunku, inni po prostu chcą mieć na ścianie coś, co zrobi wrażenie na gościach. Kiedy słyszą historię o „jedynym zachowanym medalionie z rodzinnej kolekcji oficera carskiej armii” albo o „ikonie cudem wyniesionej z płonącej cerkwi”, zaczynają patrzeć na przedmiot nie jak na drewno i metal, ale jak na symbol statusu. Mechanizm zarabiania na tym jest prosty, ale bardzo skuteczny. Najpierw przedmiot jest odpowiednio „przygotowywany”: fizycznie i narracyjnie. Potem trafia na prywatną aukcję lub zamknięte spotkanie. Licytacja to teatr. Prowadzący podkreśla wyjątkowość obiektu, przywołuje nazwiska, daty, opowiada anegdoty, pokazuje dokumenty i zdjęcia. W tłumie siedzą podstawieni ludzie, którzy dyskretnie podbijają cenę i tworzą wrażenie dużego zainteresowania. Pojawiają się rozmowy przez telefon z „kolekcjonerami spoza miasta”, pytania o rezerwację, sugestie, że jeśli nikt nie kupi dziś, to przedmiot i tak znajdzie nabywcę za granicą. Prawdziwy klient w takim otoczeniu szybko zaczyna myśleć emocjami. Bo nie chodzi już tylko o cenę, ale o to, żeby nie wypaść na tego, kto „nie docenił” wartości. Strach przed utratą okazji, chęć popisania się, presja otoczenia – to wszystko sprawia, że ręka sama wędruje wyżej, niż rozsądek podpowiada. Kiedy licytacja się kończy, do gry wchodzą umowy, przelewy, certyfikaty autentyczności, ekspertyzy. Na papierze wygląda to jak legalny zakup dzieła sztuki. W rzeczywistości często jest to zakup dobrze opakowanego kłamstwa. Fundacja zarabia nie tylko na samej sprzedaży. Dochodzą opłaty za wyceny, ekspertyzy, prywatne konsultacje, przechowywanie dzieł, ubezpieczenia, „discreet service” przy transporcie i ekspozycji. Dla części klientów to także wygodne narzędzie do poruszania dużymi kwotami. Dzieło sztuki można kupić, przepisać, podarować fundacji, sprzedać dalej – wszystko da się ubrać w język mecenatu, inwestycji, planowania majątku. Cały ten układ działa tak dobrze, bo opiera się na dwóch rzeczach, które rzadko idą w parze z rozsądkiem: próżności i wstydzie. Próżność pcha ludzi do kupowania „unikatów”, o których mogą opowiadać na kolacjach. Wstyd sprawia, że kiedy zaczynają podejrzewać, że coś jest nie tak, wolą milczeć, niż przyznać, że dali się oszukać. Dla osoby stojącej za tym wszystkim to idealne środowisko. Może miesiącami budować zaufanie, opowiadać o misji ratowania dziedzictwa, a jednocześnie krok po kroku wciskać na rynek kolejne fantomy historii, przekształcając spreparowane opowieści w bardzo realne pieniądze.
    3 polubienia
  20. **Skid opublikował relacje ze studia, dając znać że jest w trakcie gotowania - a jego prime dopiero nadchodzi**
    3 polubienia
  21. 🏙🍷 Apartament na przecięciu się Del Perro z Rockford Hills - 1355 ob.
    3 polubienia
  22. Cześć wszystkim! To nie będzie tak naprawdę poradnik, bo korzystanie z wajbowego trybu fotograficznego to nie żadne rocket science - chciałabym bardziej zwiększyć popularność tego narzędzia, bo mam wrażenie, że wciąż niewiele osób wie, jakie potrafi być fajne i jakościowe. Dlaczego warto używać trybu fotograficznego na vibe? jest prosty w użyciu, nieinwazyjny i pozwala na uzyskanie wysokiej jakości zrzutów ekranu z Waszej gry. Wiadomo, że jeśli gracie na niskich ustawieniach graficznych i na komputerach, które średnio radzą sobie z altV, niektóre rzeczy będą nie do przeskoczenia. jeśli nie jesteście ekstremalnie wymagający, to nasz serwerowy tryb fotograficzny z łatwością może zastąpić Wam menyoo, zwłaszcza jeśli cenicie sobie to kiedy Wasza postać wygląda na screenach tak w grze. Ja sama nie zamawiam menyoo/nie korzystam, bo to, że moja postać na każdej takiej pracy wygląda zupełnie inaczej niż in game jest dealbreakerem. można z łatwością skakać pomiędzy trybem fotograficznym, a grą - bez konieczności restartowania alta itd. w trybie możecie używać ogromnej ilości filtrów/efektów, które oferuje Rockstar - znajdzie się coś na każdą okazję. kiedy jesteście w trybie, macie nad głową status "Fotografuje" - większość graczy będzie wtedy wiedziała, Jak tego używać? Klawiszologia jest bardzo prosta i prezentuje się następująco: F5 - włączamy/wyłączamy tryb fotograficzny. TAB - włączamy/wyłączamy tryb swobodnego ruchu (włącza poniższe funkcje sterowania) Strzałka w górę/w dół - zoom in/zoom out Strzałka w lewo/w prawo - obracanie kadru WSAD - przesuwanie kamery na boki, do przodu i do tyłu Q i E - podnoszenie/obniżanie kamery Mouse scroll do przodu/do tyłu - przyśpieszanie/zwalnianie ruchu funkcji sterowania (nie wpływa na zoom i ruch myszką) Ruch myszką - swobodne poruszanie H - schowanie interfejsu Jak wyciągnąć z trybu fotograficznego najwyższą jakość? Screenowanie pojedynczych obiektów, samochodów, postaci, czy grup postaci Pewnie nie raz zastanawialiście się dlaczego po wyjściu z kreatora, Wasza postać wygląda inaczej niż w samym kreatorze? Metodą prób i błędów odkryłam, że szczegółowość stworzonej w kreatorze twarzy jest widoczna tym lepiej, im większy jest zoom. Zakładam więc, że w kreatorze parametr tego zoomu jest dość wysoki. Kiedy spawnujemy się na Vespucci, przechodzi to do standardowego zoomu oferowanego przez grę w perspektywie trzecio-osobowej i przez to tracimy to podobieństwo. Ale nie bójcie się! Wasza postać pozostaje tak naprawdę taka, jaką ją wyklikaliście i do tego dokopiemy się w trybie fotograficznym. Krok 1 - znajdź odpowiednią animację do zdjęcia. Na vibe mamy prawie 100 wariantów animacji .pozuj - masa fajnych animek, które można wykorzystać do robienia zdjęć a'la menyoo, jeśli potrzebujecie fotki na LI, wizerunku na plakat, czy nawet na okładkę płyty. Pamiętajcie, że nie musicie się jednak zamykać w .pozuj. Sedno leży w tym, że istnieje wiele nietypowych animacji, z których możecie wyłapać na screenie jeden kadr, wyglądający jak pożądana przez Was poza. UWAGA - wiadomo, jeśli koncepcja zdjęcia nie mówi inaczej, to najfajniej jest, kiedy postać gapi się prosto w "obiektyw". Z tym niestety ciężko wycelować i musimy iść często na kompromis dostosowując się i znajdując ruchami kamery ten spot w który postać "zerka". To może być na początku uciążliwe, ale z każdym kolejnym zdjęciem robi się łatwiejsze. Z tego co pamiętam, to robiąc screena na okładkę tego singla, użyłam chyba jakieś animacji w stylu branie prysznica. W .pozuj nie znalazłam tego, czego szukałam, więc eksperymentujcie! To ważne żeby ustawić animację zanim wejdziecie do trybu fotograficznego! Sam tryb ma do tego wbudowany moduł, ale możliwość przesuwania tej animacji jest wtedy ograniczona + nie jesteście w stanie zmiksować dwóch animek. Wada? Jeśli chcecie zmienić pozę, musicie wyjść z trybu fotograficznego, ustawić nową animację i wejść do trybu jeszcze raz, przez co zresetują się ustawienia kadru i będziecie musieli ustawić je na nowo. Zapisujcie sobie gdzieś na discordzie/w notatniku nazwy animacji/efektów specjalnych, które Wam się podobają. Krok 2 - klikamy TAB i przechodzimy do ustawienia kadru. Najważniejszą częścią dla mnie jest tutaj możliwe jak największy odjazd kamerą w tył (obsługujemy to domyślnie klawiszem S), a następnie jak największy zoom (obsługujemy go domyślnie klawiszem strzałki w górę). Można tu jednak przesadzić - kiedy zrobicie za duży zoom, te rysy twarzy mogą być nawet aż zbyt szczegółowe. Eksperymentujcie więc sobie, ale zawsze niech tego zooma będzie więcej niż mniej. Chyba, że Wasz goal, to zrobienie ultra brzydkiego zdjęcia, bo takie goofy projekty też czasem są przydatne. Wtedy zoom-out for the win. (po lewej zoom-in i duży odjazd - po prawej zoom-out i duży najazd) Krok 3 - wymarzony kadr ustawiony? SUPER! Teraz kolejny ważny krok. Klikamy jeszcze raz TAB (żeby zablokować ruch i nie przesunąć przypadkiem kadru) i pamiętamy żeby odruchowo nie kliknąć F5 (podkreślam to, bo często przypadkiem wychodzę z trybu fotograficznego xd). Przeskakujemy sobie do zakładki z efektami. mamy tutaj do wyboru sam efekt, jego natężenie i winietę - tej ostatniej opcji jakoś szczególnie często nie wykorzystuje, ale też jest fajna. Jeśli chodzi o natężenie, to z reguły celujemy bardziej w trochę mniej niż połowę. Powyżej połowy obraz robi się zbyt zniekształcony... ale hej - to Wasz screen, więc eksperymentujcie sobie śmiało! Ja najczęściej wykorzystuję tryb fotograficzny do screenów z rozgrywki i zdjęć na LI. Mój ulubiony zestaw filtrów to te których nazywa zaczyna się słowem filmic - jest ich chyba dwadzieścia pięć i znajdziecie tam bardziej mroczne filtry, ale też "cukierkowe", które wygładzają. Są też takie które sprzyjają screenom w golden hours, fajnie łącząc się ze światłem zachodu słońca. (po lewej nałożony któryś z filtrów "filmic") Krok 4 - Filtr wybrany? Ekstra! Klikamy H żeby schować interfejs i widzimy przed sobą tylko to, co udało nam się wypracować podczas kroków 1-3. Mam nadzieję, że się podoba! Teraz czas dokończyć robotę i zrobić zrzut ekranu! Ja robię to po prostu windowsowym skrótem klawiszowym (pamiętajcie żeby w rockstar launcherze, czy z czego tam korzystacie, włączyć sobie aktywację klawisza windows - coś w tym stylu, jest taki parametr i przez określoną jego konfigurację nie mogłam robić screenów w gierce) I to tyle! Super proste, nie? Krok 5 (opcjonalny) - czas na obróbkę! Nie jestem specjalistką w kwestiach graficznych, więc tutaj też zachęcam do eksperymentowania. Moim standardowym zestawem (używam GIMP) jest zmiana nasycenia, dostosowanie ekspozycji, oraz ustawienie cieni i świateł (wszystko to w gimpie jest w zakładce Kolory) - dodatkowo często dodaję sobie też efekt błysku soczewki. zauważycie pewnie, że na screenie mogą pojawić się jakieś nieładne, "ostre" tekstury, szczególnie przy customowych fryzurach, które nachodzą na twarz, lub ciuchach/akcesoriach. Żeby je wygładzić, używam w GIMPie narzędzia rozmywanie - zmniejszam jego twardość, żeby za bardzo nie rozsmarowywało screena i jeżdżę delikatnie po krawędziach ostrych elementów, żeby zblurować przejścia pomiędzy nimi, a twarzą sima. Jeśli chodzi o fotki na LI, to polecam kadrować je do kwadratu i skalować na tyle żeby finalny .png miał mniej niż 1MB - w innym wypadku będziecie mieli najprawdopodobniej problem z wrzuceniem go na LifeInvadera. (po prawej zaznaczyłam te "ostre" tekstury o które mi chodziło - po lewej jest już wygładzona fotka) Screenowanie krajobrazów Tu, szczerze mówiąc, nie opracowałam niczego, co zawsze robiłoby robotę. Jeśli chcemy zrobić fotkę jakiegoś fajnego miejsca, weźmy na przykład lokalizację festiwalu Feel the Summer Vibe, to robiąc duży zoom, bardzo obcinamy sobie zasięg widzenia. Kiedy robimy spory zoom out, to przez dużą odległość jakość pozostaje okej, ale sceneria wygląda na nieco pustą, bo odstępy między graczami robią się olbrzymie. Na szczęście screenowanie większych obszarów/krajobrazów, to nie jest raczej na gta rp potrzeba pierwszego priorytetu, więc - eksperymentujcie. Jakie są wady trybu fotograficznego? moduł ustawiania animacji nie posiada możliwości ustawienia kombinacji dwóch animacji. nie możemy też przesuwać animacji w trybie - jedynie ją obracać. BARDZO RZADKO, ale czasem zdarzy się, że przy swobodnym ruchu w trybie fotograficznym, vibe crashuje. Zdarzyło mi się to dosłownie raz (kiedy zwijało mnie FBI xddd...) Nie wiem czy są jakieś działania, które bardziej triggerują crashe i da się przed nimi jakoś uchronić tho - jeśli ktoś wie, niech się podzieli. To tyle. Jeśli przyjdzie mi coś do głowy, będę edytowała ten temat. Jeśli macie jakieś fajne rady dotyczące trybu fotograficznego, albo bolączki, które moglibyśmy dodać do listy wad i ewentualnie poprosić kiedyś o fixa, to też wrzucajcie. Tak samo jeśli chcecie pochwalić się screenami, które udało Wam się zrobić - śmiało! Mam nadzieję, że czujecie się zachęceni, o ile jeszcze nie używacie F5.
    3 polubienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin