Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 23.05.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. **Przeglądając strony poświęcone fotografii i nowym twarzom w świecie modelingu, trafiasz na portfolio Nahii Virel - dziewczyny, która dopiero zaczyna swoją drogę, ale już potrafi zatrzymać uwagę na dłużej. Nahia stawia na naturalność i klimat, choć to jej pierwsze kroki w branży, widać w niej potencjał do pracy zarówno przy projektach fashion, beauty, jak i bardziej artystycznych sesjach. Smukła sylwetka, ciemne włosy, charakterystyczne rysy twarzy. Na jej stronie widnieje link do profilu Lifeinvader.**
    19 polubień
  2. Czy Nate Tucker to tania podróbka, która zawodzi swoich fanów? O co poszło z Last Stop Garage? Piątkowy wieczór, 22 maja, to z pewnością absolutny pokaz tego, jak NIE prowadzić public relations. W sieci dosłownie zawrzało, a wszystko przez jedną iskrę pod postem zapowiadającym najnowsze wydarzenie od Last Stop Garage. Wystarczył jeden krytyczny komentarz dotyczący oprawy graficznej, by tzw. „dział PR” - a raczej sekcja anty-PR-owej demolki wspomnianego warsztatu ruszyła do agresywnego ataku. Myślicie, że uda "zamieść się sprawę pod dywan"? Nic z tego! Choć amatorska grafika i pierwsze, pełne emocji oświadczenie "country boya" zniknęły z sieci w tempie błyskawicy, dla Was zabezpieczyliśmy te internetowe zwłoki. Bo przecież w sieci nic nie ginie, a CELEBRITY PREVIEW zawsze ma dla Was twarde dowody. Zobaczcie screeny, zanim przejdziemy do prawdziwego mięsa, które nasi reporterzy wyciągnęli prosto z ulicy! Gdy na profilach Last Stop Garage wybuchł pożar, nasi niezawodni reporterzy CELEBRITY PREVIEW byli już na posterunku, przeczesując miasto w poszukiwaniu jednego z bohaterów tego cyrku. Początkowo udało nam się osaczyć Rene Hunt (basistę z Sloppy Toppy) oraz Mike'a Broadhurst. Wellington i Brooks natychmiast rzucili się na nich z mikrofonami i oślepiającymi fleszami. Mike Broadhurst, pytany o dramę wokół odwołanego koncertu i toksyczne zachowanie mechaników, skomentował bez owijania w bawełnę: „No coś tam widziałem, widziałem… Nie powiem, że nie. Słuchajcie, country boy dobrze zrobił, facet z tego warsztatu to zwykły gbur, nie rozumiem tej nienawiści do ludzi, nie?”. Gdy zapytaliśmy Mike'a, gdzie podziewa się w tym momencie król wieczoru, usłyszeliśmy rozkoszną szpilę: „Słuchajcie, Nate aktualnie jest w swoim naturalnym środowisku, poluje na laski”. Wtedy do mikrofonu wepchnął się Rene Hunt, bezwzględnie niszcząc wizerunek swojego "kolegi": „Chciałem tylko dodać coś od siebie, jako basista w zespole Sloppy Toppy… Nate Tucker to wcale nie jest żaden Fucker, Rizzy w tej dziedzinie by go wygryzł. A jego kawałek Hanky Panky jest naszą marną podróbką. Wiecie, co bym zrobił, gdybym zobaczył tego człowieka? Nie powiedziałbym mu już cześć, nie przywitałbym się”. Co więcej, Hunt bez cienia zażenowania rzucił bombę obyczajową, potwierdzając plotki o rzekomej blond-współpracowniczce muzyka: „Tak, Nate z nią sypia!”. I w tym momencie, jak na zawołanie, wydarzył się absolutny cud marketingu osobistego. Zamiast uciekać gdzie pieprz rośnie, widząc, że media właśnie rozjeżdżają jego reputację, Nate Tucker we własnej osobie postanowił bohatersko podjechać swoim wozem wprost pod nasze obiektywy! Tak, ten sam człowiek, którego przed chwilą kumple nazywali „złodziejem” i „podróbką”. Gdy Tucker wysiadł z auta, Rene Hunt i Mike Broadhurst postanowili dokończyć publiczną egzekucję na żywo. Hunt prosto w oczy wypalił do Tuckera: „Nate, chciałem ci powiedzieć jedno, jesteś chujem! Próbując nas podrobić, nigdy nie będziesz taki jak Sloppy toppy”. Broadhurst dorzucił szyderczo: „Powodzenia Nate! Nie zapomnij wspomnieć o tych karłach w kasynie, które zamówiłeś tydzień temu!”, po czym obaj panowie, pękając ze śmiechu, zmyli się z miejsca zdarzenia, zostawiając Tuckera samego na pożarcie naszym reporterom. Klasyczna, męska przyjaźń w show-biznesie! Nate Tucker, wyraźnie zszokowany, próbował robić dobrą minę do złej gry, twierdząc, że relacje ze Sloppy Toppy nadal są świetne. Jasne, Nate, a te karły w kasynie to też pewnie element kampanii charytatywnej? Muzyk postanowił jednak wykorzystać okazję, by zrzucić całą winę za odwołany koncert na Last Stop Garage i ratować resztki twarzy przed swoimi - jak to ujął.. „wiernymi fanami”. Zapytany o agresję słowną organizatorów i powody ucieczki z eventu, tłumaczył się gęsto: „Organizator wchodząc w potyczki słowne, dość agresywne swoją drogą, pokazuje tylko swój brak profesjonalizmu. Ja sam odcinam się od takich akcji, nigdy nie reagowałem na hejt wobec mojej osoby, tym bardziej atakiem i nie pochwalam takich rzeczy. Tym samym odcinam się zarówno od organizatora, jak i samego wydarzenia” - mówił z miną cierpiętnika. Dodał również: „Zawiódłbym ich [fanów] jeszcze bardziej, gdybym zagrał koncert na evencie, w którym organizator używa agresji słownej. Organizacja jest fatalna. Doszło do tego, że nawet nie zostałem poinformowany o tym, że któreś z moich zdjęć będzie wykorzystane do promocji wydarzenia, nie skonsultowano ze mną promocji, nie dostałem informacji czy na wydarzeniu będzie ochrona - nic”. Oczywiście nasz reporter nie byłby sobą, gdyby nie pociągnął za język w sprawie rzekomego sypiania z niejaką Grace. Tucker zaczął się gwałtownie tłumaczyć: „Grace? Grace to znajoma, nic więcej. Miała być moim supportem, o czym nie poinformował organizator. Kolejna jego wpadka. Co do sypiania z nią, to stanowczo dementuję”. Słowom Nate przeczy jednak wpis Grace na Lifeinvader, w którym jasno wskazuje: "Nate'a znam osobiście bardzo długo, zanim nawet śpiewał country i zadzwonił do mnie, kiedy to wszystko dogadywaliśmy. Przekonałam go, że może być to świetna inicjatywa i że dzięki jego platformie, więcej osób byłoby w stanie usłyszeć. Nie był do końca przekonany, ale ostatecznie się zgodził.". To jak Tucker? Wiedziałeś, czy nie wiedziałeś? Co na to fani, którzy zostali z ręką w nocniku? Tucker rzucił im na osłodę klasyczne, korporacyjne obietnice: „Fanów przeprosiłem, na pewno będę starał się im to wynagrodzić. Macie słaby research. Nie możemy brać wszystkiego na serio. Na pewno będzie coś, gdzie fani będą mogli mnie usłyszeć. Nie będę teraz rzucał dat, ponieważ wszystko bywa przewrotne, jak będę miał zorganizowane wszystko co potrzebne to pojawi się data.”. Podsumujmy: amatorska grafika promocyjna, agresywny i chamski PR ze strony Last Stop Garage, gwiazdor country strzelający fochem w ostatniej chwili, a w tle oskarżenia o mizerne podrabianie hitów, spanie z koncertowym supportem niewiadomo skąd i… tajemnicze karły w kasynie. Czy ten weekend mógł zacząć się lepiej dla czytelników CELEBRITY PREVIEW? Będziemy bacznie obserwować, czy Nate Tucker faktycznie zorganizuje cokolwiek dla oszukanych fanów, czy może znowu zaszyje się w swoim "naturalnym środowisku", polując na kolejne "znajome". Czy zobaczymy go podczas LS Pulse, które odbędzie się 30 maja? Stay tuned! @Czokleet @skinny @Aliéné @DeadHTTP
    14 polubień
  3. “Ingratitude is always a form of weakness. I have never known men of ability to be ungrateful.” ~ Johann Wolfgang von Goethe "[...] Anything you say can and will be used against you [...]" ~ Miranda Warning
    10 polubień
  4. PODSUMOWANIE #7 Minęło stosunkowo mało czasu dokąd Nate pojawił się z powrotem w Los Santos. Z początku odnawiał on stare znajomości, zajmował się ogarnięciem sobie dobrych warunków itp. W końcu jednak stwierdził, że pora wrócić i zdecydował sie, że niespodziewanie wyda nowy singiel "Open Up". Ten na fali popularności ostatniego "Hanky Panky" przyjął się dość dobrze. Tucker nie pozostawał także bierny w sprawach biznesowych. Po długich negocjacjach, rozmowach i określaniu warunków został ambasadorem marki Mirage Reserve ( @SA7MON_), z którą wczesniej stworzył swoją autorską whisky. Wydawałoby się że życie młodego countryboya było przez ten czas dość spokojne i pozbawione zwrotów akcji. Jednak przez ostatnie kilka dni zrobił sie wokół niego niezły szum. Miał on wystąpić podczas Last Stop Motorfest. Od początku sposób organizacji wydawał się dla Tuckera nieco dziwny jednak uznał, że przyjmie oferte chociażby po to, żeby po długim czasie zobaczyć się z fanami. Dopatrzył się jednak przeglądając socialmedia warsztatu, który organizował event, że ci zwracają się agresywnie wobec hejterów samego Tuckera. Ku zdziwieniu ludzi Nate stanął w obronie ludzi, którzy go krytykowali określając to jako nieprofesjonalne. Odciął się od całej sytuacji, zrezygnował z występu i przeprosił swoich fanów. Oczywiście takiej okazji nie mogło przepuścić Celebrity Preview, które praktycznie od razu wysmarowało post na Lifeinvader o całym zajściu. Jakby tego było mało dziennikarze tego "medium" złapali go na ulicy zadając tone niewygodnych pytań. Więc co tak właściwie działo się przez ten czas?: Nate wydał utwór "Open Up" podpisał umowę z Mirage Reserve stając się ich ambasadorem ogłoszono jego występ podczas Last Stop Motorfest Nate ogłosił, że nie weźmie udział w wydarzeniu po ruchach organizatorów na LI został wspomniany w poście Celebrity Preview dotyczącym w/w afery udzielił "wywiadu" dla tabloidów
    6 polubień
  5. **Relacja snippetowa u rapera na story**
    6 polubień
  6. Written by Leon Belfort - 24/05/2026 Pegassi Vacca - Bilet w Jedną Stronę do Adrenaliny Dobra, to usiądź wygodnie, bo dziś będzie o jednym z tych samochodów, które mówi „patrz na mnie” nawet jak stoi na stacji paliw Little Seul . Mowa oczywiście o Pegassi Vacca - włoskiej piękności, która w Los Santos jest jak espresso z Mon Chéri Cafe: mała dawka, ale wali z kopyta. Pierwsze wrażenie Kiedy pierwszy raz zobaczyłem Vaccę, to aż się zawiesiłem. Ten kolor, pomarańcza tak żywa, że wieczorem odbija się w witrynach budynków jak neony w Vice City. Linia karoserii wygląda jakby ktoś wziął ołówek, popatrzył na tor wyścigowy i pomyślał sobie: “Zróbmy z tego coś, co może zabić samym spojrzeniem.” Światła przednie - agresywne, ale nie przesadzone. Tył auta to czysta poezja. Podwójne końcówki wydechu, wszystko schowane w eleganckiej, sportowej pupie z włókna węglowego. Jak się odpali silnik, to dźwięk przypomina bardziej wściekłego lwa niż samochód. I nie wiesz wtedy, czy to cię straszy, czy jednak może zachwyca. Wnętrze Tutaj minimalizm spotyka się z technologią, ale po włosku - czyli teoretycznie wszystko ma sens, a jednak czujesz jednak lekkie szaleństwo w powietrzu. Zegary świecą jak parkiet w nocnym klubie gdzieś w Vinewood, pomarańczowe przeszycia na fotelach idealnie dogadują się z kolorem nadwozia. Jednak środek auta mówi sam za siebie „tor wyścigowy”, a jednocześnie udaje normalne auto do miasta. Siedzisz nisko jak w kokpicie myśliwca, przed tobą rząd pomarańczowych zegarów wyglądających jak miniaturowe słońca, do tego karbon na konsoli, sportowa kierownica i te przeszycia na fotelach, które aż proszą, żebyś robił głupoty. Jazda i osiągi Jazda Vaccą to nie jest zwykłe „od punktu A do B”. To bardziej „od punktu A do o kurde, jak ja tu dojechałem tak szybko?". Jak tylko wciśniesz gaz, auto nie pyta o zdanie - po prostu wystrzela do przodu jak pocisk. Tył siada, przód delikatnie się unosi, a ty czujesz, jakby ktoś wcisnął cię w fotel łapą jakiegoś wściekłego giganta. Obrotomierz leci w górę szybciej niż twoje tętno, a dźwięk silnika zmienia się z basowego pomruku w czyste, wściekłe wycie. Na prostej autostradowej Vacca jest w swoim żywiole. Wyprzedzanie? To nie wyprzedzanie, to teleportacja. Zakręty to już inna bajka: jak masz trochę wyczucia i nie boisz się, że tył zacznie uciekać, to możesz ciąć łuki tak, jakbyś miał przyklejone opony. Jak przesadzisz, cóż powiedzmy, że barierki na autostradzie widziały już niejednego maniaka prędkości. Podsumowując: Osiągi to mieszanka czystej adrenaliny i lekkiego strachu. To nie jest auto, które się tylko „prowadzi”. To auto, z którym da się zatańczyć tango - a jak się dogadacie, to razem robicie z asfaltu jeden wielki parkiet do upalania. Dla kogo jest Pegassi Vacca? Dla ludzi, którzy lubią styl i prędkość, ale też nie boją się spojrzeń (ani patrolu LSPD). To samochód, który idealnie pasuje do roli: „biznesmen z Vinewood, ale z duszą ulicznego kierowcy”. Nie jest to auto do codziennego latania po 24/7, tylko do nocnych przejażdżek po autostradzie z radiem na full i miastem w tle. Podsumowując Pegassi Vacca to więcej niż tylko supersamochód. To po prostu pokazanie swojego drugiego "Ja". Krzyczy, błyszczy, i czasem nie daje spać sąsiadom przez swój ryk silnika. Ale właśnie o to chodzi. W Los Santos nie wystarczy być szybkim. Trzeba wyglądać, jakbyś był szybki jeszcze zanim ruszysz. A Vacca robi to wszystko perfekcyjnie. No i nie ukrywajmy. Jak już wskoczysz tym autem na wyższy level, to nawet twoja dusza zaczynie się uśmiechać.
    3 polubienia
  7. PODSUMOWANIE OSTATNICH TYGODNI Z ŻYCIA WHITE LADY Biała Dama poza schematem. Po ogromnym sukcesie „RITUS” White Lady nie zwolniła tempa, ale zamiast dalej brnąć w mistyczny i emocjonalny klimat EPki, postanowiła zrobić coś, czego wielu się po niej nie spodziewało. Artystka odsunęła się od dramatycznego catharsis i weszła w znacznie chłodniejsze, bardziej agresywne oraz klubowe brzmienie. 15 listopada premierę miał długo zapowiadany singiel „Saint Sinner”. Numer okazał się pierwszym wyraźnym krokiem w nową erę White Lady. Industrialny bas, szybkie tempo, agresywniejszy wokal i hipnotyczny klimat całkowicie odcinały się od wcześniejszego projektu artystki. Riley otwarcie zderzyła się tam z oczekiwaniami słuchaczy, rozwijając motyw „świętej dziewczynki”, która nigdy tak naprawdę nie była święta. W tekście pojawiły się również bardziej osobiste odniesienia - do porzucenia nałogu (💎), utraty ludzi, którzy nie potrafili zaakceptować jej zmian i do samego procesu odcinania się od przeszłości. Nowe brzmienie zostało przyjęte wyjątkowo dobrze. „Saint Sinner” szybko stał się jednym z najgłośniejszych numerów w karierze White Lady, a sam utwór zwrócił uwagę RHYTHM RADAR, trafiając do zestawienia redakcji z 6 grudnia 2025 roku, zajmując tam 10 pozycję. Dla wielu słuchaczy był to moment, w którym Riley przestała być postrzegana wyłącznie jako „chaotyczna imprezowiczka” i zaczęła budować pozycję artystki świadomie kreującej własny kierunek. W międzyczasie White Lady pojawiła się gościnnie w numerze „Ain’t Enough” na albumie Easside Bunny - OUTTA THE TRENCHES. Niedługo później do sieci trafił także „One More Line” - klubowy numer stworzony wspólnie z Pariesem w ramach jego własnego projektu. Kilka dni później Biała wypuściła singiel „Go Have Fun” - kontynuację brzmienia, które słuchacze świetnie przyjęli przy „Saint Sinner”. Całość stylizowana była na nocną rozmowę telefoniczną, w której White Lady próbuje wyrwać słuchacza z codzienności i wciągnąć go w świat chaosu, emocji oraz imprezowej wolności. Riley w typowy dla siebie sposób mieszała luz, frustrację i sarkazm, komentując reakcje ludzi na jej odejście od narkotyków oraz ciągłe próby przyklejania jej starej łatki. W numerze pojawiły się również odniesienia do plotek, docinków i tajemniczego „dziadka”, o którym słuchacze zaczęli tworzyć własne teorie. Po intensywnym końcu roku White Lady na moment zniknęła z pierwszego planu. Riley ograniczyła aktywność, rzadziej pojawiała się publicznie i wyraźnie bardziej skupiała się na życiu prywatnym. Cisza nie trwała jednak wiecznie - 20 stycznia artystka przełamała ją utworem „Not For Them”, nagranym wspólnie z niszową wokalistką Seren Larsen. Numer utrzymany został w chłodnym, pewnym siebie klimacie i stał się bezpośrednim komentarzem do świata ludzi ślepo podążających za trendami oraz cudzym uznaniem. White Lady porównywała otoczenie do teatru pełnego marionetek odgrywających role pod publikę, jednocześnie podkreślając własny dystans do popularności i potrzeby aprobaty. Zwrotka Seren idealnie dopełniła przekaz utworu, wzmacniając motyw autentyczności i funkcjonowania poza oczekiwaniami innych. Choć muzycznie White Lady wydaje się dziś znacznie bardziej kontrolować własny chaos, w tle nadal pozostaje jej prywatne życie, które od miesięcy budzi zainteresowanie części ze słuchaczy. Aktywni obserwatorzy zaczęli wyłapywać w social mediach subtelne sygnały sugerujące, że relacja Riley i Adonisa weszła na znacznie poważniejszy poziom. W środowisku coraz częściej pojawiają się spekulacje o możliwych zaręczynach pary, choć sama Biała Dama tradycyjnie pozostawia wszystko dla domysłów. White Lady coraz mocniej odcina się od wizerunku dziewczyny, która jeszcze niedawno funkcjonowała wyłącznie od imprezy do imprezy. Artystka nadal balansuje pomiędzy skrajnościami, ale dziś robi to na własnych zasadach.
    3 polubienia
  8. **Na platformie V-Tube pojawił się pierwszy, surowy materiał od Gr11ve 2aby, zatytułowany „NO EXIT”. To nie jest typowy rap o pieniądzach, o jakich marzą dzieciaki z przedmieść. To zapis chłodnej kalkulacji gościa, który codziennie patrzy na miasto z krawężnika na Davis.** 0523.mp4 Opis pod wrzuconym kawałkiem: Jak wam się podoba zostawcie like aby mnie wesprzeć Tekst Wbijam na chłodno, bez pustych haseł, One-twelve na Davis, trzymam ten krawężnik. Ty drzesz się w necie, by złapać ten zasięg, A ja milczę z boku, mój plan to jest pewnik. System mnie skreślił, I don't give a fuck, Ulica to tlen, więc tu łapię swój oddech. Nie macham tu klamką, by robić ten wiatr , Big homies już patrzą, ja robię tu postęp. Sprzedajesz ten kit o dzieciństwie na dnie, Ja miałem ten dom, ale wbiłem w ten beton. Bo w całej tej grze widzę tylko swój cel, Nie szukam współczucia, nakręcam ten terror. Wyłożę ten bag, zgarnę plik z całej puli, Nie ruszam z osiedla, tu ustalam standard. Ty liczysz na cud, a twój ziomek się zgubi, Gr11ve 2aby on track, odbieram ten haracz
    2 polubienia
  9. **Mike złapał się za głowę widząc materiał, jakby wiedział że będą z jakimś filtrem nagrywać to chociaż odpowiednio by się ubrał. Ma nadzieje że wątek z karłami potoczy się dalej**
    2 polubienia
  10. **Na profile Vanessy wleciało zdjęcie jak leży ona w studiu tatuażu na leżance, w tle tatuuje jej nogi Joshua Sorrell** "Polecam serdecznie salon Blackwave Ink Tattoos, świetna kompleksowa robota!, tatuaże wyszły przepięknie!"
    2 polubienia
  11. REKRUTACJA Zamknięta Supporter Niezrzeszony do Ekipy Vibe Roleplay
    2 polubienia
  12. jestes moze z mafii
    2 polubienia
  13. wyglada na czlowieka z mafii
    2 polubienia
  14. jest dobrze, dobrze jest! nie usuwajcie mu posta bo to jest dobry chłopak! i 'pzdr' jak to mówią
    2 polubienia
  15. ale piekny temat, slicznie graja chlopcy. Pozdrawiam (w skrócie 'pzdr') edit; o kurwa zajebałem trzecia strone, kurwa sorry
    2 polubienia
  16. „Man is fully responsible for his nature and his choices.”~ Jean-Paul Sartre
    2 polubienia
  17. Mistelle Ayles urodziła się 14 maja 2004 roku w Los Santos. Jej dzieciństwo od początku nie należało do najłatwiejszych. Matka odeszła praktycznie chwilę po jej narodzinach, zostawiając jej ojca - Evren'a samego z wychowaniem córki. Mimo ogromnej odpowiedzialności nigdy się nie poddał i zrobił wszystko, aby dziewczyna dorastała w poczuciu bezpieczeństwa, wsparcia i miłości. To właśnie ojciec stał się dla niej największym autorytetem i osobą, na której zawsze mogła polegać. Relacja między nimi od zawsze była bardzo silna, ojciec wspierał ją w każdej decyzji, motywował do działania i nauczył ją, że w życiu nic nie przychodzi łatwo, ale ciężką pracą można osiągnąć naprawdę wiele. Kiedy miała dziewięć lat, Evren poznał Aele, która szybko stała się częścią ich życia. Wniosła do domu spokój i ciepło, którego wcześniej trochę brakowało. Nigdy nie próbowała zastąpić nikogo na siłę, po prostu była obok i dawała im ogrom wsparcia. Razem z nią pojawiła się też Nahia - jej córka, starsza od Mistelle o rok. Na początku dziewczyny były wobec siebie trochę niepewne i ostrożne, bo żadna z nich nie wiedziała, jak odnaleźć się w nowej sytuacji. Z czasem jednak złapały świetny kontakt. Dorastały razem, wspierały się w trudnych momentach, spędzały razem większość czasu i z biegiem lat stały się dla siebie jak prawdziwe siostry. Nahia była jedną z tych osób, które zawsze potrafiły uspokoić Mistelle po cięższym dniu albo zmotywować ją wtedy, kiedy zaczynała wątpić w siebie. Przygoda młodej zawodniczki z tenisem ziemnym zaczęła się całkiem przypadkowo. Pewnego dnia ojciec zabrał ją na lokalny mecz tenisowy organizowany w Los Santos. Dla większości był to zwykły mecz, jednak dla niej okazał się początkiem ogromnej pasji. Atmosfera, emocje i sam sport zrobiły na niej ogromne wrażenie. Niedługo później zaczęła chodzić na pierwsze treningi. Na początku traktowała to bardziej jako zabawę po szkole i sposób na spędzanie wolnego czasu, jednak bardzo szybko tenis stał się najważniejszą częścią jej życia. Nigdy nie była osobą, która oczekiwała szybkiego sukcesu. Od początku skupiała się bardziej na regularnej pracy i rozwijaniu swoich umiejętności krok po kroku. Nawet po słabszych meczach czy porażkach zawsze wracała na kort jeszcze bardziej zmotywowana. Potrafiła spędzać długie godziny na treningach, ciągle próbując poprawić każdy najmniejszy element swojej gry. Dziś, mając 22 lata, coraz częściej pojawia się na mniejszych lokalnych i międzynarodowych turniejach, powoli budując swoje nazwisko w świecie profesjonalnego tenisa. Nadal jest na początku swojej drogi, ale wiele osób zwraca uwagę na jej determinację i podejście do sportu. Poza tenisem mocno siedzi w aktywnym stylu życia. Siłownia, bieganie czy zdrowe jedzenie to dla niej codzienność. Przez dłuższy czas pracowała też na siłowni - miejscu, w którym zawsze czuła się najlepiej. Wiele osób kojarzy ją jako spokojną, pomocną i uśmiechniętą dziewczynę, która chętnie motywuje innych do działania. Niezależnie czy chodziło o pomoc przy treningu, zwykłą rozmowę czy wsparcie po cięższym dniu, zawsze starała się tworzyć wokół siebie dobrą atmosferę. Sport sprawił też, że zaczęła rozwijać swoje social media. Regularnie wrzuca treningi, przygotowania do meczów, vlogi z turniejów i momenty z codziennego życia. Jej profile są raczej naturalne i luźne - bardziej pokazują drogę młodej sportsmenki niż idealne życie influencerki. ❃ Social Media: Mistelle Ayles ❃ Współprace: --- Informacje:
    1 polubienie
  18. **malia yo parris zapytala w komentarzu o mozliwosc zmarnowania swoich pieniedzy na wsparcie tego czegos**
    1 polubienie
  19. **Kilka minut po całym zajściu na miejscu przestępstwa pojawili się zastępcy zabezpieczając odcinek drogi jako crime-scene. Po czasie dojechali śledczy z OSS, którzy rozpoczęli swoje działania na miejscu. **
    1 polubienie
  20. **Na sociale Vanessy wleciało zdjęcie z miniaturki filmu które jest zablurowane: "Cholera... Miał być świetny odcinek, wyszło jak zawsze, zerknijcie na nowy materiał aby zobaczyć co się stało!"**
    1 polubienie
  21. 夜を味わう (( Taste the Night )) Shirotsuki Bar to kolejny projekt rozwijany pod marką Shirotsuki, brandem kojarzonym z wysokim standardem, profesjonalizmem oraz dopracowanym podejściem do prowadzenia działalności na terenie Los Santos, został założony dokładnie przez Harry’ego Stone’a, właściciela i osobę odpowiedzialną za prowadzenie lokalu oraz rozwój działalności gastronomicznej. Dzięki swojemu doświadczeniu i znajomości branży Harry stworzył miejsce nastawione na klimat, wysoką jakość obsługi oraz wyjątkową atmosferę nocnego życia. Przy realizacji projektu udział wziął również Reiji Mooon, przedsiębiorca oraz założyciel marki Shirotsuki, znany przede wszystkim z działalności transportowej na terenie Los Santos, to właśnie on zaproponował stworzenie lokalu w formie japońskiego izakaya i aktywnie uczestniczył w budowaniu całej koncepcji oraz klimatu baru, wspierając rozwój projektu od samego początku. Połączenie doświadczenia Harry’ego Stone’a oraz wizji Reijiego pozwoliło stworzyć miejsce wyróżniające się stylem, atmosferą i charakterem. * * * Shirotsuki Bar oferuje szeroki wybór klasycznych alkoholi, autorskich koktajli, sake oraz dań charakterystycznych dla kultury izakaya, stawiając przede wszystkim na jakość, klimat i doświadczenie. Wnętrze lokalu utrzymane jest w nowoczesnym japońskim stylu z dominacją ciemnych kolorów, subtelnego oświetlenia oraz neonowych akcentów inspirowanych nocnym klimatem Tokio. Każdy element od wystroju, przez muzykę, aż po sposób obsługi, został dopracowany tak, aby oddać atmosferę tradycyjnego izakaya i stworzyć miejsce idealne zarówno do spokojnych spotkań, jak i spędzania czasu w nocnej atmosferze miasta. OOC: LOKALIZACJA:
    1 polubienie
  22. crowned by the night; Singleton Club - to klub powstały z myślą o stworzeniu miejsca, które będzie skupiać wokół siebie osoby z różnych środowisk Los Santos. Lokal ma stanowić przestrzeń zarówno do spotkań biznesowych, organizacji wydarzeń oraz zwykłego spędzania czasu w klimacie nocnego życia miasta. Klub będzie otwarty dla różnych środowisk – od zwykłych mieszkańców miasta po osoby wpływowe, które często stanowią trzon podobnych miejsc w Los Santos. History; Aaliyah „Mara” Vaughn przyjechała do Los Santos z jasno określonym celem. Jej życie od dawna było związane z poszukiwaniem brata, który zniknął z jej życia lata temu. Wiele tropów prowadziło właśnie do Los Santos – miasta pełnego możliwości, ale i chaosu. Początki w mieście nie były jednak takie, jak sobie wyobrażała. Pomimo wsparcia finansowego swojego ojczyma pieniądze zaczęły szybko znikać, a kontakty w mieście nie przychodziły tak łatwo jak zakładała. Z czasem Mara zrozumiała jedną rzecz — aby odnaleźć brata i przetrwać w Los Santos, musi stać się częścią tego miasta. Dlatego postanowiła stworzyć miejsce, które pozwoli jej zbudować sieć kontaktów oraz wejść w środowisko wpływowych osób miasta. Tak powstała koncepcja Singleton Club. Klub nie ma być jedynie kolejnym miejscem z muzyką i alkoholem. Ma być przestrzenią, w której spotykają się różne środowiska — biznesmeni, artyści, osoby związane z nocnym życiem miasta oraz przedstawiciele społeczności, która od zawsze miała ogromny wpływ na kulturę klubową. Jako czarnoskóra kobieta Mara chce stworzyć miejsce, które będzie inspirowane kulturą i stylem środowisk afroamerykańskich oraz miejskiej sceny Los Santos, gdzie muzyka, styl i kontakty odgrywają kluczową rolę. Singleton Club ma stać się miejscem, które łączy ludzi. Miejscem, w którym rodzą się kontrakty, znajomości i nowe historie. Character; Singleton Club będzie klubem o charakterze miejsca spotkań oraz wydarzeń. Nie będzie to jedynie typowy klub nocny – lokal ma być otwarty również w innych godzinach, aby umożliwiać: • spotkania biznesowe • organizację eventów • integrację mieszkańców miasta • wydarzenia muzyczne • prywatne imprezy Lokal będzie skupiał się na klimacie miejskiej sceny Los Santos oraz kulturze klubowej inspirowanej środowiskami afroamerykańskimi i nocnym życiem metropolii. Biznes plan; Celem Singleton Club jest stworzenie aktywnego miejsca rozrywki dla mieszkańców miasta. Singleton Club ma być miejscem, które będzie generować interakcje ludzi oraz tworzyć nowe historie mieszkańców Los Santos. Location; OOC;
    1 polubienie
  23. **Na oficjalnej stronie klubowiczów Singleton Club pojawiła się nowa publikacja dotycząca otwarcia lokalu.** Singleton Club — Los Santos “Her Vision. Your Night.” Los Santos już niedługo zyska nowe miejsce na mapie nocnego życia miasta. Singleton Club przechodzi obecnie ostatni etap przygotowań oraz remontu wnętrza, aby otworzyć się dla mieszkańców miasta w zupełnie nowej odsłonie. Lokal tworzony jest z myślą o osobach ceniących klimat, muzykę, kontakty i wyjątkową atmosferę miejsca, które po zmroku nabiera własnego charakteru. Klub będzie mieścił się w dzielnicy Vinewood, w samym centrum zachodniej części Los Santos — miejscu znanym z nocnego życia, wpływowych ludzi i miejskiej kultury. Podczas oficjalnego otwarcia możecie spodziewać się: muzyki na żywo oraz setów DJ, specjalnie przygotowanej strefy VIP, autorskiego menu baru Singleton, wydarzeń integracyjnych, wyjątkowej oprawy wizualnej oraz klimatu inspirowanego nocnym Los Santos. To nie będzie kolejny zwykły klub. Singleton Club ma stać się miejscem spotkań ludzi z różnych środowisk — miejscem rozmów, kontaktów i nowych historii. Już wkrótce pojawi się więcej informacji dotyczących daty oficjalnego otwarcia oraz pierwszego wydarzenia organizowanego przez klub. Stay tuned. Singleton Club — Los Santos
    1 polubienie
  24. Cześć, Twoja aplikacja na Biznes została przyjęta! Zgłoś się na oficjalnego Discorda biznesów i projektów IC VIBE ROLE PLAY https://discord.gg/SrtCf9PvQA Twoim obowiązkiem jest bycie na tym discordzie z odpowiednią rangą. Na miejscu utwórz ticket z prośbą o nadanie rangi oraz stworzenie panelu poprzez wejście do kanału ⁠kontakt, oraz kliknięcie przycisku — Odbiór panelu biznesu. Pamiętaj, by w nazwie użytkownika dołączyć po znaku "|" nazwę biznesu/projektu/spółki, który prowadzisz. W swoim tickecie zawrzyj prośbę o stworzenie dla Ciebie skryptu, podając wypełnioną formatkę: Nazwa biznesu/Projektu IC: Postać lidera: UID postaci lidera z panelu gracza: Link URL do mapy z lokalizacją biznesu/projektu: Typ projektu (Biznes/Projekt IC): Typ biznesu (Gastro, Salon Tatuażu...): Wybrany interior* (jeśli nie dotyczy, to n/a): Na Discord zapraszana jest jedna osoba z każdego biznesu/projektu. Nie dopuszczamy więcej reprezentantów. Wszelkie sprawy techniczne czy ustalenia są rozwiązywane poprzez ticket na discordzie projektów prywatnych.
    1 polubienie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin