Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość od 03.05.2026 w Odpowiedzi

  1. Hej! Pięć miesięcy temu, w pierwszy dzień nowego roku, ogłosiliśmy Wam, że Vibe Roleplay przenosi się na RAGE Multiplayer. Przez ten czas pracowaliśmy nad migracją bez chwili przerwy - publikowaliśmy newsy o nowych systemach, prowadziliśmy wewnętrzne testy, a niedawno otworzyliśmy serwer testowy dla każdego z Was. Dziś przychodzimy z newsem, na który czekaliście od stycznia. Start serwera na RAGE:MP Sobota, 16.05.2026 · 18:00 Po pięciu miesiącach pracy - to ten dzień. Wchodzicie na nowy serwer i gracie dalej tam, gdzie skończyliście. Start serwera To ten dzień. Po pięciu miesiącach pracy, dziesiątkach tysięcy linii nowego kodu, setkach godzin testów i Waszym feedbacku z otwartych testów - Vibe Roleplay startuje na RAGE:MP. Logujecie się tak samo jak dotychczas - jedyna różnica to launcher, którego użyjecie. Zamiast Alt:V odpalacie RAGE Multiplayer, a dane logowania zostają te same. Żadnych dodatkowych zapisów, weryfikacji ani formalności - jeśli grałeś u nas wczoraj, możesz grać w sobotę o 18:00. Cała baza z Alt:V przenosi się na nowy serwer w stosunku 1:1. Wasze postacie, pojazdy, przedmioty w ekwipunku, gotówka na kontach, nieruchomości, grupy, kontakty w telefonie, historia rozgrywki - wszystko zostaje dokładnie tak, jak jest teraz. Wchodzicie na nowy serwer i waszą jedyną reakcją powinno być "no dobra, gramy dalej". To nie jest reset, to nie jest start od zera - to po prostu zmiana platformy pod spodem, w której Wasz progres jest w pełni zachowany. Ważne - harmonogram wyłączenia Alt:V Żebyście mieli pełną jasność co do tego, kiedy co się dzieje, podajemy konkretny harmonogram ostatnich godzin Vibe na Alt:V: • Piątek, 15.05.2026 - ostatni dzień rozgrywki na serwerze Alt:V. Gracie normalnie aż do końca dnia, bez żadnych ograniczeń. • Sobota, 16.05.2026 - godziny poranne - serwer Alt:V zostaje wyłączony. To czas potrzebny nam na finalne przeniesienie bazy danych i przygotowanie nowego serwera do startu. • Sobota, 16.05.2026 · 18:00 - start serwera na RAGE:MP. Wchodzicie i gracie dalej. Cały Wasz progres do ostatniej minuty na Alt:V przeniesie się na RAGE:MP. Wszystko, co zrobicie w piątek - zarobione pieniądze, kupione przedmioty i inne zmiany - znajdziecie w sobotę na nowym serwerze. Otwarte testy - jak wypadły? Zanim przejdziemy dalej, musimy się na chwilę zatrzymać przy testach, bo to one umożliwiły nam podjęcie decyzji o starcie z taką pewnością siebie. Serwer testowy został już zamknięty, swoją rolę spełnił, a otrzymane przez nas dane okazały się bezcenne. W trakcie testów na serwerze pojawiło się 281 graczy, którzy dostarczyli nam konkretnych informacji w dwóch obszarach. Po pierwsze, prawdziwy stress-test serwera. Do tej pory testowaliśmy w grupie kilkunastu osób, więc nie mieliśmy pojęcia, jak platforma zachowa się przy realnym obciążeniu. Teraz wiemy. Po drugie, feedback. W ankiecie, którą udostępniliśmy po testach, zebraliśmy setki konkretnych uwag, sugestii i zgłoszeń. Średnia ocena wrażeń z serwera wyniosła 4.38/5, a 90% respondentów zadeklarowało powrót po starcie. Te liczby cieszą, ale jeszcze cenniejsze były komentarze, to dzięki nim wiemy, co działa, co nie działa i co wymaga jeszcze szlifu. Każdej osobie, która wpadła chociaż na pół godziny, każdej osobie, która zgłosiła buga, każdej osobie, która wypełniła ankietę, dziękujemy. Bez Was ten start wyglądałby inaczej. Co naprawiliśmy dzięki testom? Otwarte testy pomogły nam wyłapać szereg rzeczy, których w żadnym wewnętrznym scenariuszu nie bylibyśmy w stanie odtworzyć. Najważniejsze z nich: • Prędkość pobierania zasobów - w dzień otwarcia testów do serwera próbowało dołączyć tylu graczy jednocześnie, że nasza infrastruktura nie była w stanie tego obsłużyć. Pobieranie zasobów ciągnęło się w nieskończoność, część osób w ogóle nie była w stanie wejść w pierwszych godzinach. Problem rozwiązaliśmy i dziś pobieranie idzie szybko, niezależnie od tego, ile osób wchodzi w tej samej chwili. • Wygląd postaci - jeden z najczęściej zgłaszanych problemów w ankiecie. Twarze, nosy, szczęki i policzki części postaci nie przenosiły się poprawnie z Alt:V przez błąd w plikach XML. Problem został w pełni rozwiązany - po starcie Wasze postacie będą wyglądać dokładnie tak, jak na Alt:V. • Tuningi pojazdów - część tuningów (felgi, paintjoby) znikała lub wracała do stockowych wartości po migracji. Naprawione - tuningi przenoszą się 1:1. • Customowe przedmioty - zegarki, kolczyki i inne customowe akcesoria w niektórych przypadkach nie wyświetlały się poprawnie lub zmieniały wygląd na domyślny. Działa już bez problemów. • Spawn pojazdów w garażach - pojazdy spawnowały się obrócone bokiem do pickupa, co było przynajmniej irytujące. Również poprawione. To tylko najczęstsze i najbardziej zauważalne kwestie. Pomniejszych poprawek było znacznie więcej - od dźwięków po zachowanie skryptów. Każde zgłoszenie z panelu testowego zostało przejrzane. Nowe fryzury Migracja na RAGE:MP daje nam pewną elastyczność, której nie mieliśmy wcześniej. Postanowiliśmy ją wykorzystać na coś, o co prosiliście od dawna - rozbudowę garderoby. Zaczynamy od fryzur. Wraz ze startem dodajemy: • 50 nowych fryzur dla mężczyzn • 50 nowych fryzur dla kobiet To znaczące powiększenie puli i pierwszy konkretny krok w kierunku odświeżenia całej garderoby. Nowe fryzury były wybierane pod kątem jakości i pasowania do estetyki gry - chcieliśmy uniknąć sytuacji, w której ubrania czy fryzury "odstają" wyglądem od reszty świata. Poniżej zobaczycie, jak prezentują się wszystkie nowe fryzury - po obu stronach. Fryzury męskie Fryzura 199 Fryzura 200 Fryzura 201 Fryzura 202 Fryzura 203 Fryzura 204 Fryzura 205 Fryzura 206 Fryzura 207 Fryzura 208 Fryzura 209 Fryzura 210 Fryzura 211 Fryzura 212 Fryzura 213 Fryzura 214 Fryzura 215 Fryzura 216 Fryzura 217 Fryzura 218 Fryzura 219 Fryzura 220 Fryzura 221 Fryzura 222 Fryzura 223 Fryzura 224 Fryzura 225 Fryzura 226 Fryzura 227 Fryzura 228 Fryzura 229 Fryzura 230 Fryzura 231 Fryzura 232 Fryzura 233 Fryzura 234 Fryzura 235 Fryzura 236 Fryzura 237 Fryzura 238 Fryzura 239 Fryzura 240 Fryzura 241 Fryzura 242 Fryzura 243 Fryzura 244 Fryzura 245 Fryzura 246 Fryzura 247 Fryzura 248 Fryzury damskie Fryzura 329 Fryzura 330 Fryzura 331 Fryzura 332 Fryzura 333 Fryzura 334 Fryzura 335 Fryzura 336 Fryzura 337 Fryzura 338 Fryzura 339 Fryzura 340 Fryzura 341 Fryzura 342 Fryzura 343 Fryzura 344 Fryzura 345 Fryzura 346 Fryzura 347 Fryzura 348 Fryzura 349 Fryzura 350 Fryzura 351 Fryzura 352 Fryzura 353 Fryzura 354 Fryzura 355 Fryzura 356 Fryzura 357 Fryzura 358 Fryzura 359 Fryzura 360 Fryzura 361 Fryzura 362 Fryzura 363 Fryzura 364 Fryzura 365 Fryzura 366 Fryzura 367 Fryzura 368 Fryzura 369 Fryzura 370 Fryzura 371 Fryzura 372 Fryzura 373 Fryzura 374 Fryzura 375 Fryzura 376 Fryzura 377 Fryzura 378 Nowe fryzury są dostępne od pierwszego dnia u fryzjera. To dopiero początek rozbudowy garderoby - po starcie będziemy sukcesywnie dodawać kolejne nowości, w tym nowe ubrania, akcesoria i elementy customizacji postaci. O każdej takiej aktualizacji będziemy Was informować w osobnych newsach. Customowi rodzice w kreatorze postaci Każdy, kto kiedykolwiek tworzył postać na RP, zna ten problem - domyślna pula rodziców w kreatorze GTA V daje ograniczone możliwości. Często nie da się uzyskać wyglądu, który mamy w głowie, bo modele bazowe po prostu na to nie pozwalają. Postanowiliśmy się tym zająć. Do kreatora postaci trafia pula customowych rodziców - dodatkowych modeli, które rozszerzają możliwości tworzenia wyglądu postaci. Wybieracie ich tak, jak do tej pory wybieraliście domyślnych rodziców z GTA - zmienia się tylko to, że pula opcji jest większa, a same modele lepiej dopasowane do różnych typów wyglądu. Co to oznacza w praktyce? Zobaczcie sami - poniżej kilka przykładów postaci stworzonych z wykorzystaniem nowych assetów. Różnica jest natychmiast widoczna. Postacie wyglądają bardziej wiarygodnie, mniej generycznie, z większym charakterem. To zmiana, która szczególnie ucieszy osoby tworzące nowe postacie po starcie - choć nowi rodzice są dostępni dla wszystkich postaci przechodzących przez kreator. Specjalne podziękowania dla @spark za przygotowanie powyższych zdjęć postaci. Ankieta gospodarcza Temat, który wraca w komentarzach, na Discordzie i w prywatnych wiadomościach od miesięcy - gospodarka. Tego balansu nie da się znaleźć w pojedynkę, na podstawie własnych przekonań. Dlatego zanim wystartujemy w sobotę, chcemy zebrać od Was ustrukturyzowany feedback dotyczący gospodarki na serwerze - zarobków, cen, kosztów utrzymania majątku i wszystkich elementów, które składają się na codzienną ekonomię w Los Santos. Wypełnij ankietę gospodarczą → Wypełnienie zajmuje 8-10 minut · Im więcej głosów, tym lepiej zbalansowana gospodarka po starcie Wasze odpowiedzi pomogą nam podjąć konkretne decyzje balansowe jeszcze przed startem lub w pierwszych dniach po nim. Bez Waszego głosu zostajemy z naszymi przekonaniami - a wolimy zostać z Waszymi danymi. Jak się zalogować? Przypominamy techniczne podstawy dla osób, które jeszcze nie testowały serwera na RAGE:MP: 1. Pobierzcie klienta RAGE Multiplayer - wchodzicie na https://rage.mp/ i klikacie "Download RAGE Multiplayer". Instalacja jest prosta i nie wymaga żadnej dodatkowej konfiguracji. Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzania wideo. Pobierz plik. Krok 1 - jak pobrać i zainstalować klienta RAGE Multiplayer 2. Wyszukajcie Vibe Roleplay w wyszukiwarce. Po uruchomieniu klienta RAGE Multiplayer wpiszcie w wyszukiwarce serwerów "Vibe Roleplay" - znajdziecie nas na liście dostępnych serwerów i jednym kliknięciem dołączycie do gry. Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzania wideo. Pobierz plik. Krok 2 - jak znaleźć Vibe Roleplay i dołączyć do serwera 3. Wybierzcie wersję gry. Nasz serwer jest dostosowany zarówno do GTA V Legacy, jak i GTA V Enhanced. Jeśli macie nowszy sprzęt i chcecie skorzystać z lepszej oprawy graficznej, śmiało odpalajcie Enhanced. Jeśli wolicie Legacy - też zadziała bez problemów. To Wasz wybór. 4. Ustawcie skalowanie dystansu. Tak jak na testach, prosimy o ustawienie w opcjach GTA wartości "Skalowanie dystansu" na minimum 50%. To wpływa na to, czy obiekty na serwerze ładują się tak, jak powinny. Uwaga: serwer nie jest jeszcze dostępny do logowania. Zostanie uruchomiony w dniu startu, w sobotę 16.05.2026 o godzinie 18:00. Klienta RAGE Multiplayer możecie zainstalować już teraz, żeby być gotowym - ale samo połączenie z serwerem zadziała dopiero w sobotę. Czego się spodziewać przy starcie? Bądźmy realistami. Pierwszy dzień startu to dla nas duże obciążenie - tym razem nie na serwerze testowym, tylko na prawdziwym, z Waszymi postaciami i majątkami. Mimo wszystkich testów, mimo wszystkich poprawek, mogą zdarzyć się rzeczy, których nie przewidzieliśmy. Może być lag w pierwszych godzinach. Może coś gdzieś się zbugować. Może pojawi się sytuacja, której nikt z nas nie widział wcześniej. Prosimy o dwie rzeczy. Po pierwsze - cierpliwość. Jeśli coś nie działa idealnie w pierwszych godzinach, daj nam chwilę. Reagujemy na bieżąco. Po drugie - zgłaszajcie bugi. Im szybciej dowiemy się o problemie, tym szybciej go naprawimy. Miejsce do zgłaszania błędów udostępnimy w dniu startu - prosimy korzystać z niego zamiast wylewać frustrację na czacie. Jesteśmy do dyspozycji przez cały weekend startowy - cały zespół będzie online i gotowy do reagowania. Nie czytaliście poprzednich newsów? O co chodzi z tą migracją? Wiemy, że przez ostatnie miesiące dołączyło do nas trochę nowych osób, a część z Was mogła nie czytać naszych poprzednich newsów. Dlatego - w skrócie - przypominamy, dlaczego w ogóle robimy to wszystko. Vibe Roleplay od początku swojego istnienia, czyli od 2020 roku, działał na platformie Alt:V. Przez długi czas była to dobra decyzja - ale w ciągu ostatniego czasu obraz tej platformy zmienił się nie do poznania. Zmiana właściciela, ustanie aktualizacji, martwa komunikacja ze społecznością, brak wsparcia dla nowych wersji GTA V. We wrześniu 2025 roku, widząc co się dzieje, podjęliśmy wewnętrzną decyzję o rozpoczęciu prac nad migracją. Wtedy jeszcze nie było pewności, że Alt:V zniknie - było tylko ryzyko. Dziś to ryzyko zamieniło się w fakt. Alt:V kończy działalność 6 lipca 2026 roku - twórcy platformy ogłosili to oficjalnie w lutym, na żądanie Rockstar Games i Take-Two Interactive. Po tej dacie żaden serwer działający na Alt:V po prostu nie wystartuje. Naszą decyzją - podjętą jeszcze w 2025 roku, na długo przed oficjalnym ogłoszeniem zamknięcia Alt:V - było przeniesienie serwera na RAGE Multiplayer. To platforma, która oficjalnie obsługuje GTA V Enhanced i reaguje na nowe DLC do gry w ciągu godzin, nie dni. Co dla nas najważniejsze - daje nam techniczne narzędzia do dalszego rozwoju Vibe, których Alt:V po prostu nie oferowało. Wiemy, że niektórzy z Was zapytają: a dlaczego nie FiveM? Świadomie odrzuciliśmy tę opcję. FiveM zostało w 2023 roku przejęte przez Rockstar Games i Take-Two Interactive - czyli te same firmy, które zażądały zamknięcia Alt:V. Oznacza to, że platforma jest dziś bezpośrednio zależna od decyzji biznesowych korporacji, a obowiązujące na niej zasady są coraz bardziej restrykcyjne. Obawiamy się, że w dłuższej perspektywie mogłoby to oznaczać ograniczenia uderzające w samą istotę roleplay - w to, jakie akcje możecie odgrywać, jakie postacie tworzyć, jak daleko możecie się posunąć w kreowaniu własnych historii. Do tego dochodzi kwestia czysto techniczna: sposób, w jaki FiveM jest zaprojektowane, sprawia, że walka z cheaterami jest na tej platformie znacząco trudniejsza niż na RAGE:MP. Pełne uzasadnienie znajdziecie w naszym styczniowym ogłoszeniu oraz w lutowym newsie o zamknięciu Alt:V. A co konkretnie dostaniecie po starcie? W ostatnich miesiącach systematycznie publikowaliśmy newsy z opisem nowych systemów, mechanik i aktywności, które czekają na Was w Vibe Roleplay na RAGE:MP. Jeśli przegapiliście, oto trzy najważniejsze: Część 1 · Dla półświatka Nowy rozdział dla półświatka → Systemy dla organizacji przestępczych, nowe mechaniki, narzędzia do prowadzenia struktury. Część 2 · Dla cywili Nowy rozdział dla cywili (część 1) → Golf, prace dorywcze (elektryk, dostawca pizzy, kierowca autobusu, serwisant budek), pasy bezpieczeństwa, system nitro, nowy licznik prędkości. Część 3 · Dla biznesów Nowy rozdział dla cywili (część 2) → LSBook, Snacker, StreetBuzz, system umów, magazyn i zamówienia, edytor oświetlenia, YouTube na telewizorach. Co dalej, po starcie? Start na RAGE:MP to nie meta. To początek nowego rozdziału. Mamy listę pomniejszych usprawnień, które chcemy wprowadzać w pierwszych tygodniach na podstawie tego, co zobaczymy na żywo i co napiszecie nam w ankiecie gospodarczej. Migracja na RAGE:MP otwiera nam możliwości, których nie mieliśmy wcześniej - mamy zamiar to wykorzystać. Konkretne plany na rozwój serwera po starcie przedstawimy w kolejnych newsach. Podsumowanie W pierwszy dzień nowego roku napisaliśmy Wam, że przenosimy Vibe Roleplay na RAGE:MP. Sobota, 16.05.2026 - to dzień, w którym dotrzymujemy słowa. Dziękujemy każdemu, kto wytrwał z nami przez te pięć miesięcy. Dziękujemy każdemu, kto wpadł na otwarte testy. Dziękujemy każdemu, kto przesłał feedback, zgłosił buga, napisał komentarz pod którymś z naszych newsów. To wszystko miało znaczenie. Do zobaczenia w sobotę o 18:00. Tym razem - na nowym serwerze. - Ekipa Vibe Roleplay
    93 polubień
  2. Cześć, Dzisiaj RAGE:MP opublikował komunikat o wygaszaniu wsparcia platformy do 31 sierpnia 2026 - na żądanie Take-Two, w ramach polityki licencyjnej, która uznaje FiveM za jedyną autoryzowaną platformę do GTA V multiplayer modding. Chcę napisać Wam wprost, co to oznacza dla Vibe. Dziesięć dni temu, 16 maja, zakończyliśmy migrację z Alt:V na RAGE:MP. Decyzję o tej migracji podjęliśmy we wrześniu 2025 - przenosiliśmy się dlatego, że Alt:V umierało, a nie dlatego, że spodziewaliśmy się, że cała społeczność modderska poza FiveM dostanie nóż w plecy. I chcę być z Wami szczery: nie będziemy migrować na FiveM. Nie dlatego, że nie potrafię, nie dlatego, że nie wierzę w Vibe. Uważam, że FiveM nie nadaje się do tekstowego RP na poziomie, jaki mamy na Vibe. Głównym targetem FiveM jest voice RP i rozgrywka prostych akcji pod beczkę, a nie skomplikowana fabuła, która dzieje się tutaj. Architektonicznie FiveM stawia na client-side authority, RAGE i Alt:V na server-side. To nie jest detal techniczny - to ma realne, codzienne konsekwencje. Na FiveM cheaterzy są normą, trolle latające po mapie to standard, a zabezpieczenie się przed tym wymaga ciągłej walki, której nigdy nie wygrasz do końca. Vibe na FiveM nie byłoby już Vibe. A co to wszystko oznacza w praktyce: Serwer będzie działał normalnie tak długo, jak działa RAGE:MP, możecie grać na klimaciku dzisiaj tak jak graliście wczoraj. Jednocześnie sprzedaż pakietów VPoints wyłączam od dzisiaj, jest to jedyna racjonalna decyzja aby być z Wami uczciwym. VPoints, które już macie, można normalnie wykorzystywać. Czy 31 sierpnia to definitywny koniec Vibe na RAGE:MP? Nie do końca. Developer RAGE:MP w ostatnich godzinach napisał dwie rzeczy które są dla nas istotne. Po pierwsze - że najbliższa letnia aktualizacja GTA V będzie wspierana ("The next summer update in GTAV will be certainly supported"). Po drugie - zapytany czy zostawi direct connect do serwerów przez custom launcher na ten "trudny czas", odpowiedział "We will see". To nie jest obietnica. Ale to też nie jest cisza. Jeśli RAGE w jakiejś formie będzie dalej działać po sierpniu, Vibe też będzie działać. Nie obiecuję nic, czego nie kontroluję - ale chcę żebyście wiedzieli, że nie jesteśmy jedynymi którzy o tym myślą. Wszystko się wyjaśni wkrótce. Szarałt, Toyer
    92 polubień
  3. Los Santos Crime Family, znana też jako Dragna Crime Family, Southern San Andreas Crime Family, czy też L.S. Mafia, a przez byłego szefa policji Los Santos, Daryla Gatesa, nazwana "The Mickey Mouse Mafia", to włosko-amerykańska organizacja przestępcza o charakterze mafijnym działająca na terenie Los Santos i południowego San Andreas będąca częścią większej, włosko-amerykańskiej mafii. Szczyt swojej potęgi osiągnęła w latach czterdziestych i na początku lat pięćdziesiątych dwudziestego wieku pod rządami Jacka Dragny. Ostatnie lata normalnego funkcjonowania rodziny oszacowuje się na czas kiedy Peter Milano oficjalnie został bossem rodziny mafijnej w Los Santos po śmierci Brookliera w osiemdziesiątym czwartym, a jego zastępcą został jego brat, Carmen "Flipper" Milano. Za jego rządów rodzina zajmowała się handlem narkotykami, pornografią, hazardem i lichwą. W tysiąc dziewięćset osiemdziesiątym czwartym roku aresztowano dwudziestu gangsterów za próbę przejęcia operacji bukmacherskiej wartej milion dolarów tygodniowo, jednak brak dowodów uniemożliwił postawienie zarzutów braciom Milano i kilku innym mafiosom. Milano wzmocnił rodzinę, werbując nowych członków, takich jak Stephena "Steve the Whale" Cino, piosenkarza Charlesa "Bobby Milano" Caci, Luigiego "Louie" Gelfuso Juniora oraz braci lichwiarzy Lawrence'a i Anthony'ego "The Animal" Fiato. Dzięki temu niemal każdy bukmacher w Los Santos płacił mafii podatek, a Robert "Puggy" Zeichick pożyczył Anthony'emu Fiato milion dolarów na rozwój operacji lichwiarskiej. Rodzina stała się dominującą siłą w lichwie, a jej wpływy sięgały Las Vegas. Pod koniec lat osiemdziesiątych niemal cała hierarchia rodziny, w tym bracia Milano, kapitanowie Mike Rizzitello, Jimmy Caci i Luigi Gelfuso, została aresztowana na podstawie informacji zebranych przez braci Fiato. Skazania wielu członków doprowadziły rodzinę na skraj upadku. Rizzitello, uniewinniony z pierwotnych zarzutów, został w osiemdziesiątym dziewiątym skazany na trzydzieści trzy lata więzienia za próbę morderstwa, jednak zmarł w dwa tysiące piątym. Bracia Milano przyznali się do lżejszych zarzutów. Peter otrzymał sześć lat więzienia, a Carmen sześć miesięcy. Większość mafiosów poszła na ugodę, a FBI uznało mafię z Los Santos za zniszczoną. Po wyjściu na wolność w dziewięćdziesiątym pierwszym Peter Milano ponownie przejął kontrolę nad osłabioną rodziną. Mafia rozszerzyła działalność na Las Vegas we współpracy z rodziną z Buffalo. W dziewięćdziesiątym siódmym roku mafia ponownie trafiła na nagłówki gazet po zamordowaniu Herberta "Fat Herbie" Blitzsteina, współpracownika mafii z Chicago, przez ludzi związanych z rodzinami z Buffalo i Los Santos . Jego lukratywny biznes lichwiarski i oszustwa ubezpieczeniowe przejęły te rodziny, co sprowadziło na nie śledztwo FBI. Członkowie jak Stephen Cino i Alfred Mauriello zostali skazani, a współpracujący z władzami gangsterzy dostało łagodniejsze wyroki. Do lat dziewięćdziesiątych rodzina z Los Santos liczyła około dwudziestu członków, lecz była nieskuteczna, nie mogąc egzekwować kontroli nad swoim terytorium. Od czasu oskarżeń w Las Vegas działalność rodziny mafijnej z Los Santos stała się w dużej mierze nieznana. Organy ścigania skupiły swoją uwagę na gangach ulicznych, takich jak gangi meksykańskie i afroamerykańskie, które są znacznie liczniejsze i bardziej rozprzestrzenione. Do swojej śmierci Peter Milano był uznawany za oficjalnego bossa rodziny mafijnej z Los Santos, jednak od końca lat dziewięćdziesiątych jego działalność przestępcza, podobnie jak innych członków, znacznie się zmniejszyła. Niektórzy, jak Rocco Zangari i Russell Massetia, wyprowadzili się ze stanu i całkowicie opuścili rodzinę. Inni, jak Carmen Milano i Jimmy Caci, zmarli ze startości, a brak młodszych następców sprawił, że rodzina stopniowo się rozpadała. Los Santos, w przeciwieństwie do wschodniego wybrzeża, nie ma dużej społeczności włoskiej, co utrudnia rekrutację nowych członków. W południowym San Andreas liczne grupy etniczne i gangi uliczne sprawiają, że La Cosa Nostra nie jest w stanie skutecznie konkurować o kontrolę nad działalnością przestępczą. Dodatkowo organy ścigania uważają mafiosów ze wschodniego wybrzeża, którzy przenoszą się do San Andreas, za potencjalne zagrożenie. Pierwsze doniesienia o odbudowie struktur Los Santos Crime Family pojawiają się w mniej więcej dwa tysiące siódmym roku kiedy to mafijna Borgata odbudowuje swoje wpływy w paru częściach miasta. Gerard Caruso formuje małą załogę w okolicach Mission Row, Dominic Agrella odpowiada za Del Perro, Paul Casalino trzyma pieczę nad Vinewood natomiast Vincent Petrulio tworzy uliczną załogę na Morningwood ochrzczoną Prosperity Street Crew. Za kulisami mówi się o tym, że mianowany członek rodziny Gambino, Jerome "Jerry The Wire" Ruggiero podpiera załogę Casalino doświadczeniem w lichwie oraz nielegalnym hazardzie. Na Prosperity Street zaczyna robić się głośno o siatce Ernesta "Slicky Ernie" Bertelli zajmującej się kradzieżami aut i części samochodowych która przynosi największy dochód dzięki czemu załoga Vincenta Petrulio staje się pionierem w przestępstwach niebieskich kołnierzyków choć dosłownie i w przenośni to załoga Casalino pod którą zdecydowano podpiąć Ruggiero rozdaje karty ponieważ aleja gwiazd każdej klasie społecznej kojarzyła się głównie z wieczorami hazardowymi i łatwymi do nabycia pożyczkami w zależności od stawek. Wpływy rodziny jak na aktualne możliwości i sytuację zdają się być ogromne. Wszystko co dobre jednak szybko się kończy, bo już w roku dwa tysiące szesnastym Gerard Caruso umiera na wskutek udaru mózgu w wieku osiemdziesięciu dwóch lat, natomiast pomiędzy Petrulio a Agrello rozpoczyna się wewnętrzny konflikt dotyczący wpływów w branży budowlanej. Napięcie rośnie aż do nocy z siedemnastego na osiemnastego kwietnia gdzie pod Rob's Liquor Store przy Prosperity Street dochodzi do strzelaniny w której ginie Ernest Bertelli natomiast świadkowie z załogi Petrulio przedstawiali to raczej jako zaplanowany zamach. Paul Casalino jako jedyny zachowuje zimną krew i pozostaje bezstronny nie mogąc jednocześnie zapanować nad sytuacją ze względu na marionetkowe ułożenie rodziny pozbawionej panelu administracji. W sierpniu tego samego roku Dominic Agrella zostaje znaleziony martwy przez rodzinę we własnym mieszkaniu a wstępne oględziny i sekcja zwłok nie pozostawiają wątpliwości, że Agrella padł ofiarą morderstwa. Służby szybko łączą kropki ze zdarzeniami sprzed paru miesięcy i w krótkim czasie dochodzi do szeregu aresztowań współpracowników rodziny oraz samego Vincenta Petrulio którego ostatecznie przed sądem postawiono w październiku tego samego roku i skazanego na dożywotnie pozbawienie wolności za zlecenie morderstwa Dominica Agrello na tle innych zarzutów takich jak haracze oraz przestępstwa podatkowe. Petrulio oddał mocniej, nie wiedząc, że przybija mafijnej rodzinie kolejny gwóźdź do trumny. Od tamtych wydarzeń minęło wiele lat. W Borgacie działającej na terenie San Andreas pierwsze skrzypce zaczął odgrywać Jerome Ruggiero po wydarzeniach z dwa tysiące dwudziestego trzeciego roku. Kiedy to Paul Casalino, zidentyfikowany jako Caporegime marionetkowej rodziny podporządkowanej nowojorskiej rodzinie Gambino, trafił za kratki po popełnieniu jednego z największych błędów w swojej przestępczej karierze. Casalino zdecydował się na przejęcie szlaku heroinowego z Nowego Jorku do Los Santos, pozostawiając po drodze liczne i łatwe do powiązania ślady, co szybko zwróciło uwagę służb federalnych. Biorąc pod uwagę zaawansowany wiek Casalino oraz jego poważne problemy zdrowotne, Jerome Ruggiero stopniowo wyrósł na jego pełnoprawnego następcę. Przez powikłania wynikające z wieloletniej, źle kontrolowanej cukrzycy typu drugiego, Casalino miał wtedy nie dożyć czwartego roku odsiadki. W tym czasie faktyczne stery w rodzinie przejął Ruggiero, który wprowadził nowe rządy i rozpoczął reorganizację struktur od poziomu ulicznego aż po zaplecze finansowe. Nieoficjalnie na samym początku w działaniach wspierał go jego bliski przyjaciel i wieloletni współpracownik, Ronald Festa. Głównym centrum dowodzenia załogi Casalino w tamtym czasie została niepozorna firma świadcząca usługi elektryczne, zajmująca się drobnymi, głównie domowymi instalacjami. Jej właścicielem był sam Jerome Ruggiero, a działalność przedsiębiorstwa w przeważającej mierze służyła jako pralnia gotówki. W okresie rządów Ruggiero rodzina zdawała się pełnić swoją funkcję ale niezmiernie cicho, jak nigdy dotąd. Pierwszy raz od wielu lat zachodnią gałąź Cosa Nostry obiegły informacje o wyjawieniu nowego potwierdzonego członka rodziny, czyli Franka Anchiano. Ruggiero, Festa i Anchiano uznawano za ostatnie ogniwo rodziny, w dalszym ciągu zbyt słabe aby w pełni kontrolować jakikolwiek obszar dawnych działalności ale wciąż działające. Działające do czasu diagnozy Ruggiero która ponownie przekreśliła szansę na podniesienie się borgaty. Nieoperacyjny płaskobłonkowy rak płuc zmusił go do powrotu do rodzinnego miasta gdzie zapewniony miał spokój, bezpieczeństwo i w pełni kontrolowane obszary działalności czego w Los Santos nie mógł oczekiwać.
    29 polubień
  4. THE CONEJEROS🐰 Playboys 13 czy też rozpoznawalni przez takie nazwy jak ESPBS, Sousside Rabbits, Rich Rabbits bądź Rabbit Gang to ugrupowanie o charakterze gangu ulicznego etnicznie składające się głównie z osób pochodzenia meksykańskiego, ale również w dzisiejszych czasach znacząco przebija się rasa afroamerykańska. Mówi się, że powstali w latach 70', co oczywiście jest prawdą, natomiast pierwszym gangiem, który zaczął określać swoje miano jako Playboys byli West Side Playboys, ulokowani na Pico Union w okolicach lat 50', czyli okolicy, która co ciekawe w 1910 roku została zbudowana dla rodzin klas średnich lub wyższych, a mieszkania w tamtej okolicy wyprzedały się bardzo szybko przez okazjonalną lokacje, jednak po 2 wojnie światowej ceny nieruchomości znacząco spadły, co pozwoliło osobom klasy niższej na zamieszkanie w tym rejonie. Na przestrzeni lat 70, a 80 dzielnica stała się dosłownie królestwem dla imigrantów z Salwadoru i Gwatemalii, którzy uciekali z tych krajów przed wojną domową. Ważną informacją na temat W/S Playboys jest to, że zaczynali jako nic nie znaczący i niepodejrzany klub samochodowy o nazwie Southern Califas Latin Playboys, którzy mieli trzy kliki - Chico Locos, Malos oraz Dukes. Eastside Playboys okupują tereny South Park w Low Bottoms zajmując całą okolicę razem z 53 Avalon Gangster Crips, z którymi współdzielą terytorium i o dziwo żyją ze sobą w przyjaznych relacjach, bądź żyli, ponieważ na dzień dzisiejszy ich relacje nie są już tak owocne jak były kiedyś i nie hangują już ze sobą tak często, jak robili to wcześniej. Do klik tego ugrupowania należą 35th (Zoo Riders), 42nd Cyclones, 43rd Streeteros, 46th Locos, 49th Streeteros, 51st Locos, 56th Locos oraz 64th Street Chicos Locos a ich aktywność i zaangażowanie w to co robią widać od bardzo dawna, ponieważ uważa się, że są jednym z pierwszych latynoskich ugrupowań w całym LA i wytrwali jako nieliczni po dzień dzisiejszy, pod wrażeniem jest również to, że wytrwali w okolicy przepełnionej afroamerykańskami gangami, którą nazywa się dosłownie Black Neighborhood. Innymi większymi chicano gangami w tej okolicy są 38th Street Gang, Florencia 13, Primera Flats 23 oraz Clanton 14. Rabbit Gang idąc za tzw. trendem postanowili zacząć utożsamiać się z Meksykańską Mafią (La Eme) ze względu na wiele korzyści, jakie z tego mieli, czyli między innymi ochronę w więzieniach przed czarnoskórymi ugrupowaniami, łatwy dostęp do narkotyków czy broni oraz co najważniejsze, przynależność ta w tamtych czasach niosła za sobą ogromny szacunek i siała postrach, więc nie można było ich tak łatwo zaatakować, natomiast sojusz ten tak naprawdę obowiązuję tylko i wyłącznie w więzieniach i ma się to nijak z tym co dzieje się na ulicy, czego przykładem są Playboys 13 i Florencia 13, którzy dzień w dzień walczą ze sobą o dominację, jednak za więziennymi murami nie jest to takie łatwe i akceptowalne, przez co tam muszą ze sobą współpracować i zostawić w tyle to co mieli między sobą na wolności. Ich terytorium co by nie mówić należy do jednych z większych, ponieważ zahaczają aż od Vernon Avenue do Slauson Avenue będąc otoczonym przez Central Avenue oraz Grand Avenue, a ta dominacja wiąże się z tym, że w przeciwieństwie do wielu innych ugrupowań Surenos, Playboys 13 wyróżniają się etnicznym zróżnicowaniem, obejmującym również znaczną liczbę osób czarnoskórych, posiadając przez to miano największego latynoskiego ugrupowania pod względem tej rasy w swoich strukturach. Wracając do wcześniejszego tematu, którym była widoczna na ulicach wojna z Florencia 13, to do innych gangów, z którymi PBS mają pod górkę są 18th Street Gang (FakeTeens, 18k), 55 Bunch Gang (Brunch, Bitches, French Fries, 55k), Hang Out Boyz, 41th Street Gang (Funky First, 41k), Mexican Klan 13 (Puppy Dogs), 38th Street Gang (Tram8s, 38k), natomiast do gangów, z którymi żyją w zgodzie można śmiało powiedzieć o Broadway Gangster Crips, Avalon Gangster Crips, Carnales 13 czy Wild Boyz. Główną afilacją tego setu jest króliczek, a dokładniej logo Playboy Entartainment czy szerzej znani jako PLBY Group, który został od nich zapożyczony przez taką samą nazwę tego setu, jak i tej firmy. Gangsterzy z tej kliki upodobali sobie również literę P, która towarzyszy im praktycznie od samego początku, tak samo jak kolor niebieski, który starają się wrzucać wszędzie gdzie się tylko da, czy to w swoich fitach, grafikach czy graffiti, gdzie tak samo bardzo często widać króliczka, który jest główną atrakcją hit-upów, jakie pojawiają się przez ich tagging-crew. Przez utożsamianie się z literą P głównymi drużynami baseball'owymi, których fullcap'y wrzucają na swoje głowy są Pittsburgh Pirates, których logo jest literka P oraz Philadelphia Phillies, w których logo również znajduje się P. Inną drużyną są Los Angeles Dodgers, jednak myślę, że nie muszę wyjaśniać dlaczego noszą czapki tej drużyny - jest to najbezpieczniejsza afilacja w całym LA i bardzo często widać ją u ugrupowań chicano, a oprócz fullcap'ów z literami P wrzucają oni tą literę w swoje ubrania, czyli tzw. dickies suits, które ubierają na jakieś ważniejsze wydarzenia pokroju hood-day, czyiś pogrzeb czy np. lokalne domówki. Od pewnego czasu gracze Playboys Trece utożsamiają się tak samo z logo Rolls Royce'a, co jest typowe dla np. setów z grupy Owe's (Rollins), przez to, że ci upodobali sobie RR jako odniesienie do Rich Rollins - wcale nie jest inaczej w przypadku Rabbit Gang, ponieważ ci używają tego logo jako odniesienie do Rich Rabbits. Na przestrzeni ostatnich lat internet zaczął być zalewany ich aktywnością, a na myśli mam to, że członkowie tego gangu wrzucają do sieci masę nagrań, fotek czy piosenek mocno zaznaczając politykę ESPBS, przez co zaczęli być uważani za netbangerów, którzy w rzeczywistości są mali i nie potrafią nic wykonać, co oczywiście jest kłamstwem i takie słowa padają głównie od ich wrogów. EVILSIDEROS vs FAKETEENS (18TH STREETEROS)🔞 Potyczki między tymi dwoma setami sięgają już okolic końca lat 70', a początków 80', ponieważ pierwsza nieprzyjemna interakcja między nimi miała miejsce w Griffith Park we wschodniej części Los Angeles, gdzie nijaki Walter razem ze znajomymi przesiadywali, do momentu kiedy gangsterzy z 18th Street przejeżdzając swoim samochodem ich nie zauważyli i postanowili zacząć z nimi rozmowę, która głównie opierała się na pressingu dotyczącym tego, żeby stąd zjeżdzali bo to nie teren Playboys. Jak wiadomo, takie rzeczy praktycznie zawsze nie kończą się na opuszczeniu wzroku i posłuchaniu się drugiej strony i tak samo nie było w tym przypadku, ponieważ obie grupy zaczęły między sobą bójkę, po której zakończeniu odeszli w swoje strony. Dla zainicjowanych w całą sytuację członków Playboys to nie był koniec i tego samego dnia wyruszyli wypakowani na dwa samochody w teren w/w 18th Street Gang szukając swojego celu. Po krótkich poszukiwaniach na rogu ulicy zauważyli Gilbert'a, który był aktywnie udzielającym się w życie kliki z 18 ulicy członkiem, tym samym członkowie Rabbit Gang wysiedli z samochodu i podbiegli do Gilberta łapiąc go w kilka osób i najzwyczajniej przekopując go i dźgając po całym ciele - nie trudno się domyśleć, że ta sytuacja nie skończyła się dla niego dobrze, a ten wieczór był ostatnim wieczorem w jego życiu, ponieważ ten zmarł. Walter jako główny prowokant tej sytuacji został skazany na ponad 15 lat pozbawienia wolności, spędzając ten czas w więzieniu stanowym. Jakiś czas później, a dokładniej 12 Maja 1983 roku, Miguel, Gordo, Jode oraz Efran jeździli po terenach Playboys szukając jakiegoś celu, żeby go zneutralizować za śmierć Gilberta - warto zaznaczyć, że czwórka była z okopów osiemnastej ulicy. Nagle natknęli się na dwóch dzieciaków z Playboys, którzy sprzedawali narkotyki w uliczce przy drodze, nie zastanawiając się długo ci chwycili za bronie i rozpoczęli ostrzał w stronę młodocianych gangsterów z South Park. Jesus oraz Kevin nie mając czasu na obronę zostali trafieni, natomiast tylko jeden z nich zdołał przeżyć obrażenia, jakie wiązały się z tą sytuacją - niestety Jesus zmarł na miejscu, a Kevin trafił do szpitala, z którego cudem wyszedł żywy. Nastał 1990 rok, jest pora wiosenna, a dokładniej 6 kwietnia, piękny dzień dla członków Playboys, impreza wieczorem w jednym z domów, co mogłoby pójść nie pomyśli, prawda? Tak samo myślał William oraz Alexander Mora, którzy dobrze bawili się na wcześniej wspomnianej imprezie, jednak Mora nie czuł się tego wieczoru na siłach żeby uczestniczyć w imprezie do samego końca i po pewnym czasie postanowił skierować się do swojego mieszkania. W drodze powrotnej natknął się na mężczyzne, który krzyknął w jego stronę "18th Street, foo!", Mora zareagował na te słowa częstując latynosa środkowym palcem w jego stronę, co nie spodobało się członkowi Best Gang i zdenerwowało go do takiego stopnia, że postanowił odpowiedzieć mu rzucając butelką w jego samochód. Mora był starszym członkiem PBS13, można wręcz powiedzieć, że weteranem, więc nie miał zamiaru angażować swojego starego tyłka w tą sytuację i wolał wykorzystać do tego młode głowy z okopów, które chętnie zrobią to co do nich należy, więc postanowił wrócić na imprezę i jako ochotnicy do wzięcia udziału w całej akcji zgłosili się Manuel Martinez i Arturo Sanchez, którzy wsiedli z nim do samochodu i wrócili w okolicę, gdzie doszło do wcześniejszej sytuacji. Gdy tylko go zlokalizowali, Martinez wysiadł z samochodu i uderzył go w twarz bijąc go po całym ciele. Mora odciągnął Martineza od Daniela, żeby ten nie zbił go za mocno i wszyscy opuścili miejsce zdarzenia wracając na miejsce imprezy. Można gdybać o ilości członków imprezy, natomiast mówi się, że na miejscu zastali od 15 do 18 członków, którym opowiedzieli o tym co się stało. Martinez przyznał się, że pobił Riosa, a któryś z członków Playboys zasugerował, że ci powinni tam wrócić i dokończyć swoje dzieło w taki sposób jaki trzeba to zrobić. Martinez wraz z czterema innymi członkami, wliczając w to Alexandra, wrócili w okolice, gdzie zostawili Riosa. Po krótkiej chwili ci go ujrzęli - Rios posiadał tatuaż na swojej szyi dot. 18th Street, był niższego wzrostu i wyglądał na kompletnie pijanego. Wykorzystując fakt upojenia latynosa z 18th, Mora zwabił go do ciężarówki podając się za członka 18th Street i mówił, że ten chętnie odwiezie go do domu, co było oczywistym kłamstwem. Zabrali go spowrotem w rejon imprezy, gdzie w dalszym ciągu przebywała spora część członków PBS. Gdy wyprowadzili Daniela z samochodu około 15 członków Rabbit Gang zaczęło bić Riosa w okolicach głowy, tułowiu i twarzy. Jeden z członków rozbił butelkę na jego twarzy, a potem złapał za drewniany patyk i wepchnął go do jego ucha, co spowodowało, że Rios krwawił praktycznie z każdej części ciała - głównie z twarzy i ucha. Pobicie trwało ok. 15 minut, po czym część napastników po prostu uciekła zostawiając Riosa w alejce. Mora przeciągnął go pod śmietnik, do którego go wrzucił, a gdy później się okazało ktoś związał mu nogi taśmą i spryskał lakierem do włosów, a niektórzy oblali go benzyną. Ulysses Fuentes zabrał zapalniczkę z samochodu Mora i razem z paroma członkami Playboysów udali się do alejki, w której leżał Rios. Po chwili w okolicy pojawiła się ogromna chmura dymu, a gdy oprawcy się oddalili ktoś wrócił i dodając cegiełkę od siebie polał go jeszcze jakąś substancją, która spowodowała ponowny rozbłysk ognia. Lekarze stwierdzili, że gdyby Daniel Rios przeżył, groziłyby mu trwałe deformacje, które występowałyby do końca jego życia. Miał połamane zęby, oparzenia skóry głowy i szyi drugiego i trzeciego stopnia, rozciętą dolną wargę oraz język, który był mocno spuchnięty. Wdychał toksyczne opary, które uszkodziły jego płuca i oskrzela. Jak już wiadomo, posiadał oparzenia 3 stopnia na ponad 45 procent powierzchni ciała oraz 2 stopnia na 13 procentach - głównie na nogach, plecach i twarzy. Jedna z jego nóg była tak zmasakrowana, że musiałaby zostać amputowana albo byłaby trwale niesprawna. Tomografia wykazała obrzęk i krwawienie w obrębie jamy brzusznej. Daniel Rios zmarł 11 kwietnia 1990 roku, natomiast William i Alexander Mora zostali uznani za winnych morderstwa pierwszego stopnia z premedytacją i szczególnym okrucieństwem oraz za morderstwo z użyciem podstępu, obaj zostali skazani na dożywotnie pozbawienie wolności. FLOWERS KILLA ZONE (PLAYBOYS 13 vs FLORENCIA 13)🌻❌ Relacje między dwoma gangami wręcz wrzały od lat, mówiąc głównie o pressingu z obu stron, bójkach czy nawet strzelaninach, jednak o jednej z pierwszych sytuacji, w której została użyta broń w celu morderstwa mówi się o 10 czerwca 2007 roku, a przynajmniej takich informacji można się dokopać w sieci, aczkolwiek uważam, że takich sytuacji było znacznie więcej przed tą datą. Pablo, który aktywnie hangował z członkami PBS13, organizował przyjęcie urodzinowe dla swojego dziecka, które odbywało się na 600 bloku przy 54th Street. Wyszedł razem ze swoim kuzynem porozmawiać obok alejki, gdzie dobrze się bawili i rozmawiali, natomiast zostało to po chwili przerwane przez jedną z uczestniczek przyjęcia, która poprosiła jego kuzyna o pomoc w rozstawieniu dmuchanego zamku dla dzieci. Gdy ten przystał na to i poszedł jej pomóc, z alejki nagle rozeszła się salwa strzałów, po której jego kuzyn pobiegł do alejki i ujrzał tam rannego Pablo Hernandez'a, który czołgał się w stronę ulicy zostawiając za sobą spory ślad krwi. Po chwili padł i później zmarł w szpitalu podczas operacji - miał 27 lat, a został rozstrzelany przez to, że wyglądał bardzo podobnie do swojego brata, który był członkiem Playboys 13. Florencia w tamtym okresie była dosyć aktywna w okolicy i chciała za wszelką cenę pokazać swoją dominację, więc kilka dni później postanowili zawitać na teren 38th Street, gdzie stało dwóch latynosów - Frank oraz Freddie. Podjechali do nich i spytali się "Hey, what's that 38th Street life like, homie?", Frank odpowiedział na to, że ma rodzinę z 38 ulicy, a pasażer samochodu po tych słowach razem z kierowcą otworzyli w ich stronę ogień. Frank został trafiony dwukrotnie, natomiast Freddie Castro zmarł od odniesionych obrażen - miał zaledwie 21 lat. 17-letni Esteban z F13 został skazany za morderstwo pierwszego stopnia i usiłowanie zabójstwa otrzymując finalnie wyrok 125 lat pozbawienia wolności. 16 czerwca 2009 roku Manuel jechał z swoim przyjacielem Jesse i córką, która siedziała z tyłu. Jechali w trójkę przez Wall Street, gdy nagle srebrna Toyota Camra wyjechała z uliczki i zajechała im drogę. Manuel zauważył w samochodzie czterech mężczyzn, którzy z daleka wyglądali jak gangbangerzy, natomiast Manuel kontynuował swoją podróż za nimi. Podjeżdzając na 51th Street, Camra nagle zwolniła, zatrzymała się i zaczęła cofać, Manuel chcąc uniknąc zderzenia też się cofnął, kiedy to nagle latynos z przedniego miejsca w samochodzie wysiadł z bronią w dłoni i rozpoczął ostrzał samochodu zaparkowanego obok nich. David, który stał się ofiarą tego incydentu, próbował odjechać, jednak nieskutecznie finalnie uderzając w inne samochodu. Został trafiony w klatkę piersiową, a LAPD znalazło dziury po kulach w przedniej szybie, drzwiach kierowcy itd. - samochód był najzwyczajnie cały ostrzelany. Manuel zapamiętał tablice rejestracyjne Camry i zgłosił sprawę na 911, rozpoznając później sprawcę na przedstawionych mu zdjęciach, jednak David odmówił współpracy z policją. Henry z E/S Playboys został skazany za usiłowanie zabójstwa i dostał wyrok 40 lat więzienia. 30 września 2016 roku Anthony z Florencia 13 przesiadywał w towarzystwie znajomych na swoim terytorium, Omar, czyli jeden z uczestników spotkania, opowiedział mu o tym, że kilka dni wcześniej był trafiony przez członka Rabbit Gang pokazując wszystkim szwy na swojej nodze. Spóźniony Jesus dołączył do nich i został poinformowany o tym co się stało, więc zaproponował pojawienie się na terytorium wrogiego gangu, w celu sprawdzenia czy ktoś aktualnie się wyświetla. Jesus znał lokalizację vana, który można było łatwo uruchomić bez posiadania do niego kluczy, od razu udając się w dane miejsce razem z Anthony i dwoma innymi członkami PBS, którzy jechali samochodem Anthony'ego. Anthony zajął miejsce pasażera, a Jesus prowadził w/w van. Gdy znaleźli się w wybranym miejscu ujrzeli mężczyznę poruszającego się pieszo chodnikiem, który widząc, że ci się czają wrzucił w ich stronę stack, nawiązujący do Playboys Trece. Jesus powiedział do ziomka, żeby go załatwił, jednak Anthony odmówił finalnie bojąc się o konsekwencje, jakie wiążą się z tym czynem. Jesus bez zawahania podjechał bliżej i wysiadł z bronią w dłoni przy członku East Side Playboys, którego zaczął od razu gonić trafiając go trzykrotnie. Po zdarzeniu szybko urwali się z miejsca zdarzenia i odstawili van'a tam, gdzie wcześniej był zaparkowany. Wsiedli do samochodu Anthony'ego, który był prowadzony przez Omar'a i Perez'a i zaczęli jak gdyby nigdy nic poruszać się po kalifornijskich drogach, kiedy nagle za nimi zaczęły wyć syreny radiowozu każąc im zjechać na pobocze. Wszyscy w samochodzie myśleli, że chodzi o strzelaninę, która miała miejsce kilka minut wcześniej, więc wyskoczyli z samochodu i rozpoczęli ucieczkę pieszo. Carlos Rubio zmarł w wyniku ran postrzałowych, tak naprawdę trudno, żeby tak się nie stało, ponieważ został trafiony m.in. w płuca i w głowę, miał ledwo co ukończone 18 lat. Dokładnie 15 dni później (15 pażdziernika) funkcjonariusze natknęli się na podejrzanego mężczyzne i zatrzymali go na chodniku chcąc go wylegitymować i sprawdzić, czy posiada przy sobie jakieś nielegalne rzeczy w postaci narkotyków czy innych rzeczy. Na jego nieszczęście znaleźli przy nim pistolet, który jak się później dowiedzieli pasował do tego, który został użyty do zabójstwa Carlosa. Jesus z Florencia 13 został skazany za morderstwo pierwszego stopnia słysząc wyrok 50 lat więzienia. Oba gangi pchają nienawiść do siebie z dnia na dzień coraz bardziej i ani trochę nie wygląda na to, żeby miało się to kiedykolwiek skończyć. LAPD KILLA GANG; OPERATION RABBIT HOLE🐰🕳️ Operacja była organizowana we współpracy takich agencji federalnych jak FBI (Federalne Biuro Śledcze), DEA (Amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami) oraz wielu innych, natomiast jeśli chodzi o lokalne jednostki, które miały brać w tym fizyczny udział były to LAPD (Departament Policji Los Angeles), Los Angeles Metropolitan Task Force on Violent Gangs (Metropolitalna Grupa Zadaniowa ds. Brutalnych Gangów w Los Angeles), LASD (Biuro Szeryfa Hrabstwa Los Angeles) oraz CHP (Patrol Autostradowy Stanu Kalifornia), a całe śledztwo miało trwać od ponad 4 lat. W sierpniu 2022 roku opinia publiczna w Los Angeles miała zostać poinformowana o wykonywaniu jednej z największej dotychczas i najbardziej złożonej operacji, która była wymierzona w struktury jednego ugrupowania w półświatku przestępczym, które było zlokalizowane we Wschodniej Części Los Angeles. Celem operacji ,,Rabbit Hole" miało być rozbicie działalności E/S Playboys 13, którzy od dekad budowali swoją pozycję jako jedna z najbardziej brutalnych i wpływowych grup przestępczych w regionie, co zobaczyć można po przypadku opisywanym w konflikcie na linii PBS, a 18th - byli zdolni podpalić człowieka tylko za to, że ten zainicjował sytuację wykrzykując w stronę jednego z członków "18th Street" po pijaku. Jak wiadomo, gang ten jest ściśle powiązany z Meksykańską Mafią, szerzej znaną jako La Eme, czyli organizacją określaną przez lokalne służby jako mafia więzienna, jednak wciąż kontrolująca działania przestępcze, które mają miejsce także poza więziennymi murami. Do metod śledczych i zakresu dochodzenia byli przypisani odpowiedni ludzie, którzy po prostu siedzieli w tym od lat, a cała operacja opierała się na długotrwałym nadzorze, analizie danych wywiadowczych, stosowaniu podsłuchów telefonicznych na członkach PBS oraz na zwyczajnych obserwacjach przez agentów działających i obserwujących to co się dzieje w terenie jako unmarked. Działania te i współpraca pozwoliła na dosadne zidentyfikowanie członków gangu oraz udokumentowanie ich działalności przestępczych. W trakcie tego dochodzenia ustalono między innymi to, że Rabbit Gang zajmuje się sporą listą przestępstw, do których wliczał się m.in. przemyt i handel narkotykami (głównie metamfetaminą, kokainą, heroiną, fentanylem oraz marihuaną), handel bronią, wymuszenia, groźby i zwyczajne zastraszanie i utrudnianie życia lokalnej społeczności. Członkowie gangu stosowali nawet dostawy narkotyków poprzez usługi kurierskie, takie jak np. Fedex. W czasie dokonywania operacji wszystkie jednostki zaangażowane na miejscu aresztowały ponad 28 osób z 41 osób objętych aktem oskarżenia o branie udziału w tych działalnościach. Zabezpieczyli 47 sztuk broni palnej, wliczając w to karabiny szturmowe, 199 kilogramów metaamfetaminy, 136,6kg fentanylu, 27kg kokainy, 7,6kg heroiny, 283kg marihuany oraz mówi się także o zabezpieczeniu sporej ilości nielegalnej gotówki, która wynosiła aż 140 tysięcy dolarów amerykańskich. Każda zatrzymana osoba usłyszała poważne zarzuty, które głównie dotyczyły uczestnictwa w działalności zorganizowanej grupy przestępczej na podstawie ustawy RICO, handel narkotykami na dużą skalę, posiadanie broni palnej, wymuszenia i próby morderstw. Zastosowanie RICO w tej sytuacji umożliwiło prokuraturze federalnej potraktowanie członków gangu jako pojedynczych przestępców oraz jako części organizacji działającej według nałożonych z góry zasad, a także według własnej hierarchii. Władze ogłaszając taki sukces podkreśliły, że celem tej operacji było odciążenie lokalnej społeczności, która była nękana przez codzienny strach przed tym czy jak wyjdą z mieszkania to wrócą cali i żywi i z wszystkimi przedmiotami z jakimi opuścili swoje miejsce zamieszkania. E/S Playboys przez lata dominowało okolicę South Central, formując z góry narzucony porządek i prowadząc brutalną rywalizację z innymi gangami ulicznymi. Jak zaznaczyła prokuratura federalna, cytując; ,i,Ta operacja była uderzeniem w serce organizacji, która kontrolowała ulice, zastraszała mieszkańców i odpowiadała za ogromne ilości śmiercionośnych narkotyków, które trafiały w ręce społeczności". Sposób, jaki wykorzystali do rozbicia PBS13 nazwali nowoczesnym podejściem do walki z gangami, które jest oparta na długoterminowej i dopracowanej strategii, współpracy wielu agencji i wykorzystaniu technologii wywiadowczych. Sukces ,,Rabbit Hole" pokazuje tylko, że z tak brutalnymi grupami przestępczymi można walczyć i bardzo łatwo je osłabić, a nawet się ich pozbyć i że nie są poza zasięgiem prawa, jednak tylko w momencie, w którym śledztwo jest prowadzone konsekwentnie i profesjonalnie bez żadnych głupich i niepotrzebnych błędów. FACES OF RICH RABBITS⭐ Gang ten posiada bogatą karierę jeśli chodzi o scenę muzyczną, ponieważ posiada w swoich strukturach wiele twarzy, które promują ich kulturę w sieci i pokazują jak to wszystko wygląda od zaplecza. Bardziej znanymi raperami z tej kliki są Peysoh, Rich Rabbit czy Mr. KeepItHood i właśnie skupimy się w tej części na nich. Peysoh, a dokładniej Timothy Obotuke, jest raperem pochodzącym z dzielnicy Maywood, która położona jest we wschodniej części Los Angeles. Urodził się 23 grudnia 2003 roku i od samych początków był spisany na życie w rejonie zdominowanym przez gangi uliczne. Gdy miał zaledwie sześć lat stracił ojca, który zmarł będąc brutalnie zamordowanym przez lokalnych gang-bangerów, Peysoh w wywiadzie dla No Jumper wspomina o tym, że był tego świadkiem, a jego ojciec był ciężko pracującym człowiekiem, który nie miał żadnych powiązań z przestępczością, jednak inaczej było z samym Timothy, ponieważ ten obracał się w środowisku gangowym już jako nastolatek. Początkowo przebywał wśród Florencia 13, który jest jednym z największych gangów w południowym Los Angeles, natomiast z czasem sytuacja obróciła się o 180 stopni i postanowił przeskoczyć do rywali w/w setu, czyli Playboys 13. W pewnym momencie postanowił doszczętnie zerwać relacje z F13 i otrzymać Put-On dołączając w szeregi Rabbit Gang. Lokalne źródła podparły tą decyzję brakiem wsparcia ze strony F13, jakie otrzymał od społeczności PBS13. Pomimo tego, że przez część swojej kariery muzycznej skakał pomiędzy światem przestępczym i artystycznym, odnalazł on siebie w muzyce, która okazała się być dla niego główną ucieczką z ulicznej rzeczywistości. Swój debiut miał w wieku 16 lat, kiedy to opublikował utwór ,,6 Block", który bardzo szybko odbił się echem i zdobył popularność w lokalnych kręgach. W 2022 roku wydał swój pierwszy album ,,Ghetto Journal", a jakiś czas po tym, a dokładniej w czerwcu 2023 roku postanowił opublikować ,,Get Rich or Life Sliding". Jego styl charakteryzuje się surowym i realistycznym przekazem, w którym opowiada o życiu na ulicy, o przemocy, lojalności i o utraconej młodości, jaka się z tym wiąże. Jego kartoteka stała się bogata w 2021 roku, kiedy to został aresztowany za posiadanie broni palnej i napaść, co skończyło się dla niego odsiadką w zakładzie dla nieletnich, natomiast młody artysta nie postanowił zaprzepaścić tym swojej kariery i postanowił brnąć w to dalej nawet zza krat publikując nowe utwory. W dniu dzisiejszym Peysoh to jeden z najbardziej rozpoznawalnych reprezentantów młodej generacji kalifornijskiego rapu, co zdobył dzięki autentyczności, bezkompromisowości i mocno osadzonej tożsamości ulicznej, a jego muzyka nie jest tylko znana w Kalifornii, a w całych Stanach Zjednoczonych. Raper miał okazję brać udział w featuringu z takimi raperami jak Kendrick Lamar, Roddy Rich czy z NLE Choppa, z którym wydał piosenkę 1 listopada 2024 roku o tytule ,,2+2". Rich Rabbit, w swoim gronie określany mianem ,,Black Ese", to raper, który wywodzi się stricte z wschodniej części Los Angeles i zdecydowanie stał się jednym z najważniejszych reprezentantów Playboys 13 na scenie muzycznej. Swoją muzykę skupia na połączeniu tradycyjnego stylu West Coast rapu z elementami m.in. jazzu czy R&B. Rich Rabbit bardzo często wspomina w swoich utworach o życiu na ulicy, walce o przetrwanie czy lojalności wobec swojej kliki oraz rodziny. Jego twórczość przez wiele osób jest określana jako autentyczna i szczera wobec doświadczeń, które wynikają w gangsterskim środowisku LA. Bardziej znanymi utworami od tego rapera są ,,My Word", ,,Eastside", ,,Out of Bounds" czy także ,,Welcome 2 LA", rapera także brał udział w kolektywie znanym jako ,,Rich Rabbits", gdzie działał m.in. z Rabby Gambino oraz Hollow Tip. Mr. KeepItHood to kolejny twórca i bardzo aktywny członek E/S Playboys 13, a jego muzyka cechuje się surowym i bezpośrednim stylem, który rzeczywiście tak samo jak u reszty oddaje rzeczywistość życia w tej części Los Angeles. Jego muzyka mocno nawiązuje do kultury ,,Black Ese", czyli grupy osób pochodzenia afroamerykańskiego, które mimo posiadania wyboru klik złożonych głównie z czarnoskórych osób wybrały życie w środowisku chicanos. Raper bardzo często w swoich kawałkach stosuje tzw. storytelling, w którym podkreśla powiązania jakie posiada z gangiem i lojalność wobec swoich "braci". Mr. KeepItHood bardzo chętnie pojawia się w wielu wywiadach, dokumentach czy również materiałach wideo, w których próbuje przekazać swoje doświadczenia szerszej liczbie osób, które nie pochodzą z tych rejonów. Mówi głównie o tym jak wygląda życie jako członek gangu, o swoich więziennych doświadczeniach czy realiach, jakie wiąża się z rozbudowaną przestępczością w Los Angeles. Innymi, o wiele mniej znanymi raperami z tej kliki są; LilEmeOfDa6, ak2five, HatedKay, WhyDee52, ZAY1900 oraz wielu innych, którzy aktywnie działają w internecie, m.in. na Soundcloud, czyli platformie, która pomogła wielu raperom z USA zdobyć ogromną popularność i wybić się na większą skalę.
    27 polubień
  5. Prosperity Street Crew, bądź też 37th Boys funkcjonuje nieprzerwanie od aresztowania Petrulio, mimo braku sterownika tego okrętu. Po wydarzeniach z dwa tysiące szesnastego roku służby uznały Prosperity Street Crew za zwykłą szajkę pozbawioną kierownictwa bez wsparcia choćby Casalino czy Ruggiero. Po paru latach w czasach wzmożonej aktywności Vinewood wszystkie oczy zostały skierowane właśnie tam, jako ogniwo rodziny. Oczom służb zdążyło również umknąć to, że jedynemu synowi Petrulio ze względu na jego pozycję kapitana udało dostać się do rodziny już w czasach odsiadki ojca. Odkryto to dopiero na początku roku dwa tysiące dwudziestego szóstego choć oszacowuje się, że mógł zostać on wprowadzony mniej więcej w tych samym czasie kiedy wschodząca gwiazda Los Santos, Frank Anchiano. Prawdopodobnie nikt nie zwrócił na to uwagi ze względu na jego młody wiek oraz pobyt w Filadelfii co wskazuje na to, że jego inicjacja odbyła się na odległości. Tamten okres był idealną okazją do odbudowy głównego mięśnia rodziny a młodzi i narwani współpracownicy nie cofną się przed niczym żeby zdobyć jej szacunek, chamscy, seksistowscy, czasami nawet rasistowscy będący pionierami w kradzieżach, wymuszeniach, handlu narkotykami oraz egzekwowaniu długów czy haraczy a innymi słowy we wszystkim do czego trzeba jawnej przemocy lecz w dalszym ciągu wyposażeni są w główną broń Cosa Nostry czyli zdolność biznesową, dzięki której niektórzy z nich są w stanie wychylić z czasem głowy poza ulicę. Większość facetów z Prosperity Street zna się jeszcze od dziecka, mimo, że najstarsi gracze z okolic którym nigdy nie udało się osiągnąć przełomowego punktu kariery przebijają powoli próg czterdziestki. Ciężko wyłonić jakiekolwiek nazwiska z okręgu ulicznej załogi, jedynym pewnym strzałem jest wcześniej wspomniany syn Vincenta Petrulio, czyli Randy Coppola przed laty uważanego za domniemanego współpracownika rodziny i pioniera w kradzieży aut. Dziś jego działalność nie jest znana, choć źródła potwierdzają, że w dalszym ciągu może krążyć przy załodze. Nowy Jork z kolei zaniepokojony jest poprawiającym się stanem Jerome Ruggiero który może zechcieć powrócić do stron w których spędził piętnaście lat swojego życia. Nikt nie wie, czy nie zwiastuje to również powrotu takich nazwisk jak Ronald Festa, Frank Anchiano czy najbliższemu mu współpracownikowi Arthura Sacrimoni który gdyby nie aktualny stan rodziny dawno mógłby liczyć na ciepłą posadkę kapitana, komentuje jeden z agentów terenowego biura FBI w Los Santos.
    26 polubień
  6. Ostatnie miesiące działalności Hawick Undercode upłynęły pod znakiem coraz większego chaosu, narastających interesów oraz wyraźnego wzrostu wpływów na terenie Alta i przyległych rejonów Downtown. Struktura, która jeszcze niedawno funkcjonowała głównie jako rozproszona grupa ludzi operujących z motelu przy Hawick Avenue, zaczęła coraz wyraźniej zarysowywać swoją obecność na ulicach miasta. Rosnąca liczba kontaktów, rozwijające się kanały dystrybucji oraz coraz częstsze powiązania z ulicznym handlem sprawiły, że Hawick Undercode zaczęło wychodzić poza etap zwykłej ulicznej szajki działającej z dnia na dzień. Pomimo regularnych konfliktów z prawem oraz wzmożonego zainteresowania ze strony biura szeryfa, organizacja nadal pozostawała trudna do uchwycenia, funkcjonując w oparciu o ograniczony przepływ informacji, rotację ludzi i brak formalnej hierarchii. Przełomowym momentem dla całej struktury okazały się wydarzenia z ostatnich tygodni związane z Cassandrą Simmons. Kobieta, będąca jedną z najważniejszych postaci funkcjonujących wewnątrz Hawick Undercode, po dokonaniu podwójnego zabójstwa została zatrzymana przez biuro szeryfa i oficjalnie usłyszała zarzuty morderstwa. Sytuacja ta wywołała ogromne napięcie wokół całego środowiska skupionego przy Hawick Avenue i wstrząsnęła dotychczasowym układem sił wewnątrz organizacji. Chaos, który początkowo zaczął rozlewać się po strukturze, bardzo szybko doprowadził jednak do wyłonienia osób posiadających realny wpływ na dalszy rozwój grupy. To właśnie w tym okresie Treyvon "Rolla" Rowland oraz Corey "Slim" Simmons zaczęli być postrzegani jako najważniejsze ogniwa całej organizacji, odpowiadające zarówno za utrzymanie wewnętrznej stabilności, jak i rozwijanie kontaktów poza granicami Hawick. Narastający handel z grupami przestępczymi działającymi na terenie South Central sprawił, że Hawick Undercode zaczęło obracać coraz większymi pieniędzmi i budować powiązania wykraczające daleko poza uliczny handel prowadzony spod motelu przy Hawick Avenue. Brudna gotówka zaczęła przepływać przez ręce pośredników, kierowców, podstawionych ludzi i przypadkowych biznesów wykorzystywanych do przerzucania pieniędzy między dzielnicami. Z czasem problemem przestało być samo zarabianie, a utrzymywanie kontroli nad pieniędzmi, które coraz częściej zaczynały ciążyć bardziej niż policyjna presja. Gotówka chowano w mieszkaniach, schowkach, zapleczach lokali i samochodach krążących nocami między Alta, Vinewood i South Central. Organizacja zaczęła rozumieć, że dalsze funkcjonowanie wymaga czegoś więcej niż ulicznego hustle i życia z dnia na dzień. Rosnące wpływy oraz zdobyte kontakty zaczęły pchać strukturę w stronę bardziej zorganizowanego modelu działania, opartego na legalnych przykrywkach, zabezpieczaniu majątku oraz budowaniu stabilnych dojść poza ulicą. Aktualna ekipa: @Salvatrucha @Gerberinni @naughty @Kapixxo @fakehustler @WJTKdesign @el padrino @OGdziadzia @Agaa @Mat_225
    25 polubień
  7. **Równo o godzinie 20:00 na wszystkich platformach streamingowych pojawił się najnowszy numer babyyanka „Haunted Confessions”. Dla starych słuchaczy to prawdziwy szok, bo artysta wraca po ponad roku ciszy i robi to w kompletnie innym stylu niż wcześniej. Już od pierwszych sekund można zauważyć, że babyyank przeszedł ogromną przemianę. Jego nawijka stała się bardziej melodyjna, spokojniejsza i znacznie bardziej emocjonalna. Zniknęły typowe gangowe odniesienia, które kiedyś bardzo mocno dominowały w jego muzyce. Wygląda na to, że przez ten rok przerwy Davarius czyli babyyank odnalazł nowego siebie. Nie brzmi już jak ktoś z typowej gangowości brzmi bardziej jak artysta, który w końcu znalazł własny kierunek. „Haunted Confessions” to numer pełny emocji, który od razu wpada w głowę. Słychać, że babyyank nie próbował kopiować nikogo ani na siłę wracać do starego stylu. Ten kawałek brzmi jak coś stworzonego z czystych emocji i doświadczeń, które zebrał przez ostatni rok. Wokal momentami jest melancholijny, ale dalej można usłyszeć w nim dawną energię, która kiedyś wyróżniała go na tle innych. Dużo osób może być zaskoczonych tą zmianą, ale wygląda na to, że właśnie tego potrzebował. Mniej agresji, mniej pustych wersów o ulicy, a więcej prawdziwych uczuć ** PROMOCJA: DANE: GRA IC:
    24 polubień
  8. Mam wrażenie, że w całej tej dyskusji umyka nam najważniejsza rzecz. Od kilku dni wszyscy rozmawiają o platformie, o przyszłości RAGE:MP, o tym, czy sierpień będzie końcem, czy może jednak nie będzie. Tymczasem największy problem Vibe nie zaczął się w dniu publikacji tego ogłoszenia. To ogłoszenie jedynie obnażyło problemy, które już wcześniej istniały, ale były skutecznie przykrywane przez aktywność graczy. Po migracji serwer potrafił utrzymywać frekwencję na poziomie 140-150 osób. Nie był to wynik idealny, ale był to wynik zdrowy. Ludzie tworzyli organizacje, rozwijali postacie, budowali relacje, mieli motywację do działania i przede wszystkim było czuć, że serwer żyje. Dało się odczuć, że miesiące pracy związanej z migracją miały sens. Dzisiaj patrzymy na serwer, który w krótkim czasie stracił ogromną część swojej aktywności i wielu ludzi próbuje sprowadzić wszystko do jednego komunikatu opublikowanego przez właścicieli platformy. To byłoby jednak zbyt wygodne. Prawda jest taka, że problemy zaczęły być widoczne dużo wcześniej. W czasach, gdy populacja była znacznie mniejsza, podejmowano decyzje, które miały utrzymać rozgrywkę przy życiu. Było to zrozumiałe. Problem polega na tym, że wiele z tych rozwiązań zostało na serwerze do dziś, mimo że sytuacja się zmieniła. Przez długi czas nikt nie zatrzymał się, żeby zadać sobie pytanie, czy obecny model rozgrywki faktycznie działa tak, jak powinien. Najbardziej jednak niepokoi mnie coś zupełnie innego. Od lat obserwuję na tej scenie dokładnie ten sam mechanizm. Pojawia się jakaś narracja, kilka osób zaczyna ją powtarzać, a po chwili pół społeczności mówi dokładnie to samo. Nie ma własnych wniosków. Nie ma samodzielnego myślenia. Są gotowe tezy, które krążą po Discordach, prywatnych rozmowach i zamkniętych grupkach. Jeszcze niedawno można było słuchać opowieści o tym, dlaczego jeden projekt jest lepszy od drugiego. Dzisiaj często te same osoby powtarzają dokładnie odwrotne argumenty. Zmieniło się jedynie miejsce, w którym aktualnie grają. To pokazuje, jak niewielu ludzi naprawdę analizuje sytuację samodzielnie. Większość po prostu dopasowuje swoje zdanie do środowiska, w którym aktualnie przebywa. Ale nawet to nie jest dziś największy problem. Największym problemem jest to, że gracze zaczęli odnosić wrażenie, że poddała się sama administracja. Nie chcę nikomu zaglądać do życia prywatnego. Każdy ma obowiązki, pracę, rodzinę i własne problemy. Jednak nie da się nie zauważyć pewnej rzeczy. Wieczorami na serwerze nadal są gracze. Nadal logują się ludzie, którym chce się coś tworzyć. Nadal są osoby, które próbują utrzymać swoje organizacje, swoje postacie i swoje historie przy życiu. Tymczasem coraz częściej można odnieść wrażenie, że administracja obserwuje to wszystko z boku zamiast uczestniczyć w ratowaniu sytuacji. I właśnie to jest dla mnie najbardziej demotywujące. Bo jaki sygnał dostaje zwykły gracz, kiedy widzi pusty serwer i jednocześnie nie widzi na nim osób, które powinny być pierwsze do podtrzymywania aktywności? Jaką ma mieć motywację do logowania, skoro ludzie odpowiedzialni za projekt sprawiają wrażenie mniej zaangażowanych niż część społeczności? Nie oszukujmy się. Roleplay nie utrzyma się sam. Bez crime nie ma pracy dla law enforcement. Bez law enforcement crime bardzo szybko traci sens. Bez cywili nie ma pobocznych historii, interakcji i normalnego życia miasta. A kiedy cywile nie mają co robić, zaczynają siedzieć w biznesach, które z czasem zamieniają się w puste budynki otwierane tylko po to, żeby odbębnić aktywność. W pewnym momencie wszyscy zaczynają grać obok siebie zamiast ze sobą. To właśnie dlatego aktywność administracji jest tak ważna. Nie dlatego, że administracja ma za graczy tworzyć rozgrywkę. Dlatego, że administracja ma być katalizatorem tej rozgrywki. Ma dostrzegać problemy zanim staną się kryzysem. Ma reagować, kiedy poszczególne środowiska zaczynają się rozpadać. Ma organizować, inspirować i pokazywać, że nadal komuś zależy. I właśnie tutaj dochodzę do komunikatu Toyera. Rozumiem jego szczerość. Rozumiem decyzję o wyłączeniu sprzedaży VPoints. Rozumiem również argumenty dotyczące FiveM i przyszłości projektu. Problem polega na tym, że czytając ten komunikat, miałem wrażenie, że otrzymałem wyjaśnienie sytuacji, ale nie otrzymałem żadnego planu walki z jej skutkami. Bo społeczność nie potrzebowała wyłącznie informacji o tym, co się stało. Społeczność potrzebowała usłyszeć, co zamierzamy zrobić teraz. Jak zamierzamy utrzymać aktywność? Jak zamierzamy wykorzystać najbliższe miesiące? Jak zamierzamy przekonać ludzi, że warto jeszcze wejść do gry? Jak zamierzamy zatrzymać efekt domina, który obserwujemy od kilku dni? Tego zabrakło najbardziej. Lider nie jest od tego, żeby gwarantować sukces. Lider jest od tego, żeby w najtrudniejszym momencie pokazać kierunek. Tymczasem wielu graczy odniosło wrażenie, że kierunku po prostu nie ma. Dlatego nie uważam, że największym problemem Vibe jest dziś RAGE:MP, FiveM czy decyzje Take-Two. Największym problemem jest atmosfera rezygnacji, która zaczęła rozlewać się po całej społeczności. I niestety nie bierze się ona wyłącznie z decyzji wielkich firm. Bierze się również z braku reakcji, braku inicjatywy i braku widocznej walki o projekt w momencie, w którym najbardziej jej potrzeba. Bo jeżeli nawet gracze są jeszcze gotowi walczyć o ten serwer, a administracja sprawia wrażenie, jakby pogodziła się z losem szybciej od nich, to trudno oczekiwać, że sytuacja sama się odwróci.
    23 polubień
  9. High Time to średniej klasy coffeeshop funkcjonujący przy Hawick Avenue na terenie Los Santos, działający w modelu nowoczesnego dispensary połączonego z otwartą przestrzenią społeczną przeznaczoną do legalnej konsumpcji produktów konopnych na miejscu. Lokal nie funkcjonuje jako ekskluzywny klub premium nastawiony na bogatych klientów Vinewood ani jako niskiej jakości punkt sprzedaży ukryty na obrzeżach miasta. Model działalności opiera się na stworzeniu miejsca dostępnego dla zwykłych mieszkańców Los Santos, ludzi funkcjonujących wokół sceny ulicznej, muzycznej i kreatywnej, a także osób traktujących marihuanę jako element codziennego stylu życia, a nie wyłącznie formę rekreacyjnego odurzenia. Lokalizacja przy Hawick Avenue pozwala utrzymywać stały przepływ klientów pochodzących zarówno z Downtown, jak i pobliskich rejonów Alta oraz Vinewood, co naturalnie przekłada się na dużą rotację osób odwiedzających lokal w ciągu dnia i godzin nocnych. Lokal utrzymany jest w surowej, miejskiej stylistyce charakterystycznej dla współczesnych coffeeshopów funkcjonujących w dużych aglomeracjach. Dominującymi elementami wystroju pozostają beton, ciemne drewno, industrialne wykończenia, neonowe oświetlenie oraz wyeksponowane elementy street artu. Wnętrze zostało podzielone na kilka stref funkcjonalnych obejmujących część sprzedażową, lounge przeznaczony do konsumpcji na miejscu oraz zaplecze oferujące napoje i przekąski z THC dostarczane z lokalnych sieci sprzedażowych. Przestrzeń została zaprojektowana w sposób umożliwiający dłuższe przebywanie klientów w lokalu, bez konieczności ograniczania wizyty wyłącznie do samego zakupu produktu. Istotnym elementem działalności pozostaje atmosfera miejsca, która celowo odbiega od sterylnych, korporacyjnych dispensary pojawiających się w bogatszych częściach miasta. High Time utrzymuje bardziej naturalny i miejski charakter, zachowując jednocześnie standard pozwalający funkcjonować jako stabilny oraz rozpoznawalny biznes. Oferta coffeeshopu obejmuje szeroki zakres produktów charakterystycznych dla współczesnego rynku cannabis. W sprzedaży znajdują się różne odmiany suszu, pre-rolls, vape’y THC, koncentraty, edible, gummies oraz akcesoria związane z konsumpcją marihuany. Część asortymentu opiera się na regularnie rotujących strainach pochodzących od lokalnych dostawców i mniejszych growerów, co pozwala utrzymywać zainteresowanie stałych klientów oraz budować reputację miejsca oferującego produkt o stabilnej jakości. Model sprzedaży zakłada również aktywne doradztwo ze strony obsługi, której zadaniem pozostaje dopasowanie produktu do oczekiwanego efektu, poziomu tolerancji oraz preferencji klienta. Działalność lokalu nie ogranicza się jednak wyłącznie do funkcji handlowej. High Time funkcjonuje przede wszystkim jako przestrzeń społeczna, w której klienci mogą przebywać przez dłuższy czas, konsumować produkty na miejscu oraz uczestniczyć w wydarzeniach organizowanych przez lokal. Regularnie organizowane są kameralne wydarzenia związane ze sceną uliczną i muzyczną Los Santos, obejmujące listening party, wieczory freestyle, pokazy street artu oraz spotkania środowisk funkcjonujących wokół kultury skate, rapu i streetwearu. Strategia funkcjonowania miejsca opiera się na budowaniu rozpoznawalnego community zamiast agresywnego marketingu czy próby kreowania wizerunku luksusowego lokalu premium. High Time przyciąga klientów przede wszystkim naturalną atmosferą, dostępnością cenową oraz możliwością spędzania czasu w środowisku, które nie wymusza formalności ani wysokiego statusu społecznego. Lokal celowo utrzymuje balans pomiędzy legalnym biznesem a ulicznym charakterem miasta, przez co pozostaje atrakcyjny zarówno dla zwykłych mieszkańców, jak i osób funkcjonujących w bardziej nieformalnych środowiskach Los Santos.
    23 polubień
  10. 53 Avalon Gangster Crips / 5-Tray Avalons / 53s 53 Avalon Gangster Crips szerzej znane na ulicy również jako 53 AGC, 5-Tray Avalons albo po prostu 53s jako skrócona wersja. 53 Avalon Gangster Crips to set działający już bardzo długo, co za tym idzie jest w miarę znany. 5-Tray Avalons funkcjonują w South Central tak naprawdę od długiego czasu, bo mowa tu o działaniu od początku lat 70. Pod tereny 53 Avalon Gangster Cripów zalicza się Avalon Blvd, a wszystko rozciąga się w stronę 53rd Street. Niedalekie ulice trzymają pod sobą również inne kliki Avalon Gangster Cripów, czyli między innymi 40s, 88s i do tego 116s. Ludzie od dawna mówią, że 5-Tray Avalons byli blisko i trzymali z Trouble Gangster Crips, Broadway Gangster Crips i Kitchen Crips podczas swoich tak zwanych początków. Z biegiem czasu logiczne, że relacje z wcześniej wymienionymi setami się pozmieniały, wraz z polityką na ulicy i podejściem różnych ludzi. 53 Avalon Garden Crips swoją reputację nabili głównie przez ich zachowanie i to, co robili, a w sumie to, co dalej robią. Większość starszych głów dalej żyje starym konfliktem, którym jest wojna na linii 53 Avalon Garden Crips i East Coast Crips. 6 Pacc było dla nich jednym z większych konfliktów, tak samo jak dla 47 i 48 Gangster Crips. Rollin 50s Neighborhood Crips, z którymi beefowali się i dalej beefują, wolało pozostać przy wojnie w stylu Crips vs Crips, często korzystając z okazji, przy których rozpoczynali strzelaniny na osiedlowych imprezach, które finalnie kończyły się paroma martwymi osobami. Nie można również zapomnieć o tym, że Avalon Garden Crips przez dekady budowało swoją nazwę w lokalnym rapie, a osiedlowi raperzy na okrągło pchali w South Central teksty o „5-Trays”. Młodsi członkowie 53 Avalon Gangster Crips w dalszym ciągu malują ściany Avalon Blvd, oznaczając je „53 AGC” czy „5-Tray”. Pomimo wszystkiego dalej przebijają ECC w swoich tagach. Generalnie 53s są bardzo aktywne, zarówno na żywo, jak i w sieci, co chwilę postując w social mediach różne bójki pomiędzy członkami gangów czy zwykłe przejażdżki kończące się pomalowanymi ścianami na przeciwnym bloku, czasami strzelaninami. Gang affiliation & Pushes Ich główne i ulubione fullcapy to między innymi LA Dodgers, czyli tak zwana neutralna czapka, w której najbezpieczniej przemieszczać się po całym LA bez zbyt dużego zwracania uwagi. Do tego Oakland A’s z racji na literkę „A” od Avalon oraz Atlanta Braves dokładnie z tego samego powodu. Czasem można zobaczyć Seattle Mariners, lecz dużo rzadziej niż wcześniej wspomniane czapy. Młodsze dzieciaki noszą Mariners głównie przez literkę „S”, którą utożsamiają z South Side. Starsze głowy i tak dalej siedzą przy klasyce typowej dla Cripów, czyli Chicago White Sox, które od lat przewijają się prawie w każdym secie cripow. Jeśli chodzi o tatuaże, to również nie ma tam nic przesadnie wyjątkowego. Najczęściej pojawiają się „53”, „AGC”, numery bloków na rękach, karku albo szyi, napis „Avalon”, w roznym stylu czy przekreślone „47GC”, pokazujące ich aktywny konflikt z 47 Gangster Crips. Niektórzy dorzucają też klasyczne emotki, loga druzyn albo litery związane z konkretnymi klikami Avalons. Większość tych dziar ma bardziej pokazać przynależność do setu niż wyglądać estetycznie. Tak naprawdę nowa generacja utrzymuje ulice i ściany przy życiu. Codziennie ktos biega z puszkami po okolicy, zamalowując mury, płoty, chodniki, znaki uliczne . Ich tagi widać praktycznie wszędzie w okolicach Avalon Blvd i pobliskich ulic. Najczęściej pojawia się „53”, „53 AGC”, „5-Tray” albo przekreślone sety z ktorymi 53 AGC rywalizuje. Dla młodszych i nie tylko to dalej jest forma pokazania swojej obecności w okolicy . Często kończy się to zamazywaniem tagów przeciwników i ciągłym przerzucaniem się napisami między setami. Główni rywale 53 Avalon Gangster Crips to przede wszystkim 47 Gangster Crips i 48 Gangster Crips, z którymi napięta atmosfera trwa praktycznie od lat 80. Dużą rolę odgrywa tutaj bliska odległość pomiędzy osiedlami, przez co konflikty bardzo łatwo przenoszą się na codzienne życie. Swoje spiecie mają również z Rollin 50s Neighborhood Crips, Blood Stone Villains czy pojedynczymi setami Piru. Wojny ciągną się od lat i regularnie dochodziło przez nie do bójek, czy wymian strzałów. W internecie również mocno pushują swoje osiedla i dissują przeciwników. Najczęściej przewija się „ECCK” (East Coast Crip Killa), „GK” (Gangster Crip Killa co dla wielu wygląda dziwnie, ale wynika z wojny z pojedynczymi setami Gangster Crips), „BK” (Blood Killa, głównie przez konflikty z Mad Swan Bloods i Blood Stone Villains) oraz „NK” (Neighborhood Crip Killer). Social media stały się dla członków gangu kolejnym miejscem do pchania polityki i pokazywania sie, tych mlodszych ale tez starszych. Wrzucanie zdjęć z osiedlowych imprez, tagów, bójek czy zwyklych nagrań z przejazdów po terenach opozycji to nic nowego. 53 Avalon Gangster Crips vs 47 Gangster Crips Wracając do wcześniej wspomnianego konfliktu. Konflikt 53 Avalon Gangster Crips z 47 Gangster Crips od lat uznawany jest za jeden z bardziej napiętych i długo ciągnących się beefów pomiędzy sąsiadującymi setami Gangster Crips na East Side South Central Los Angeles. Dla wielu osób spoza LA może wydawać się to dziwne - oba gangi należą przecież pod szerszą kartę Gangster Crips, jednak w realiach ulicznych Los Angeles lokalny blok i konkretna okolica od dawna znaczyły więcej niż sama afiliacja. Bardzo często konflikty między setami tego samego caru były nawet bardziej personalne niż klasyczne wojny Blood vs Crip, ponieważ ludzie mieszkali kilka ulic od siebie, chodzili do tych samych szkół i od dziecka mijali się praktycznie codziennie. Głównym powodem konfliktu między 53 AGC i 47GC była przede wszystkim bardzo mała odległość pomiędzy terenami obu setów. Tereny praktycznie stykały się ze sobą, przez co napięcie bardzo łatwo przenosiło się na codzienne życie. W South Central wiele beefów nie zaczynało się od jednej konkretnej sytuacji czy wielkiego wydarzenia dużo częściej wszystko budowało się stopniowo przez lata. Crossing out tagów, bójki po szkołach, konflikty na imprezach, osobiste beefy między młodszymi członkami, przechodzenie przez nie swój blok czy zwykłe reprezentowanie nie tej strony ulicy bardzo szybko potrafiły eskalować. W przypadku 53 Avalon Gangster Crips vs 47 Gangster Crips właśnie tak wyglądały początki lokalna nienawiść zaczęła przechodzić z jednej generacji na drugą i z czasem przerodziła się w wieloletni neighborhood beef. Najbardziej napięty okres przypadł głównie na lata 80. i 90., kiedy East Side South Central mocno dotknęła era cracku, ogromny wzrost aktywności ulicznej oraz eskalacja przemocy pomiędzy setami. Avalon Gangster Crips jako całość byli wtedy mocno aktywni w okolicach Avalon Boulevard, a 53 AGC uchodzili za jeden z bardziej widocznych subsetów. Ze względu na bliskość geograficzną 47 Gangster Crips bardzo szybko stali się jednym z ich głównych rywali. Konflikt napędzały nie tylko pojedyncze sytuacje, ale też ciągłe wzajemne prowokacje i osobiste beefy pomiędzy konkretnymi osobami z obu stron. W takich realiach nawet drobna sytuacja mogła kończyć się kolejnym odwetem i tylko podkręcać napięcie. Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tej wojny było ciągłe tag banging i walka o widoczność na ulicach. Dla młodszej generacji reprezentowanie hoodu często zaczynało się właśnie od graffiti. W okolicach Avalon Blvd i pobliskich przecznic regularnie pojawiały się tagi takie jak „53”, „53 AGC”, „5-Tray”, przekreślone „47GC”, dopiski z literą „K” odnoszące się do przeciwników albo różne wariacje dissowania rywali. Analogicznie działała druga strona — tagi były zamazywane, przekreślane i codziennie pojawiały się od nowa. W wielu miejscach praktycznie trwała niekończąca się graffiti war, gdzie obie strony próbowały zaznaczyć kontrolę nad przestrzenią i symbolicznie wypchnąć przeciwnika z okolicy. Beef bardzo mocno odbijał się też w codziennym życiu. Ze względu na bliskość terenów dochodziło do regularnych napięć przy szkołach, sklepach, lokalnych imprezach czy zwykłym przemieszczaniu się po okolicy. Starsze generacje z obu stron często wspominają, że wystarczyło pojawić się „nie tam gdzie trzeba” albo reprezentować niewłaściwy hood, żeby bardzo szybko zrobić się gorąco. Konflikt przez lata przechodził z pokolenia na pokolenie — młodsi bardzo często dorastali słysząc, z kim gang ma beef i automatycznie przejmowali tę samą politykę, nawet jeśli nie znali pełnej historii początków wojny. Charakterystyczne było też to, że mimo wspólnej afiliacji Gangster Crips, lokalna polityka uliczna miała większe znaczenie niż sama karta. To właśnie dlatego wśród członków 53 AGC często przewijały się przekreślone symbole 47GC, dissowanie numerów przeciwnika, mocne podkreślanie „53”, „Avalon” albo różnych klik związanych z Avalon Gangster Crips. W podobny sposób działała druga strona. Z czasem konflikt zaczął funkcjonować bardziej jako symboliczna wojna sąsiednich hoodów niż coś wynikającego z jednego konkretnego wydarzenia. Internet również stał się przedłużeniem ulicznej polityki. Młodsi członkowie i affiliate bardzo często wrzucali zdjęcia z hood days, tagów, dissów, osiedlowych spotkań czy zwykłych przejazdów przez okolice przeciwników. Regularnie przewijały się hasła typu „GK” (Gangster Crip Killa), przekreślone numery setów albo symboliczne dissy wymierzone w przeciwną stronę. Dla wielu młodszych osób social media stały się miejscem do reprezentowania hoodu równie mocno jak sama ulica. Starsze osoby z okolicy często mówią jednak, że duża część młodszych przejęła beef bardziej jako dziedzictwo niż coś wynikającego z osobistych konfliktów, przez co wojna ciągnęła się dalej przez kolejne generacje, nawet kiedy realia uliczne zaczęły się zmieniać.
    22 polubień
  11. ARMENIAN-AMERICANS Armenian-Americans to obywatele lub mieszkańcy Stanów Zjednoczonych posiadający pełne lub częściowe ormiańskie pochodzenie. Są drugą co do wielkości ormiańską diasporą za Ormianami w Rosji. Pierwsza większa fala imigrantów przybyła do Stanów z końcówką dziewiętnastego wieku, oraz z początkiem wieku dwudziestego. Tysiące Ormian osiedliło się w Stanach po Masakrach hamidiańskich, które miały miejsce w połowie lat 90. XIX wieku. Inni przybyli do Ameryki po ludobójstwach w Adanie oraz innych represjach mających miejsce na terytorium Imperium Osmańskiego. Od początku lat 50. XX wielu Ormian wyemigrowało do USA z bliskiego wschodu (Liban, Syria, Iran, Egipt, Turcja), głównie ze względu na niestałości polityczne w tych regionach. Kolejnym motorem napędowym był rozpad Związku Radzieckiego w 1991r., który także nasilił emigrację. W Amerykańskim spisie ludności z 2020r. podano, że ponad 519 000 Amerykanów miało pełne lub częściowe pochodzenie ormiańskie, bezpośrednio, lub poprzez przodków. Niektóre media twierdzą, że liczby te są niedokładne i zaniżone, proponując dane w zakresie od 800 000 do nawet 1 500 000 Amerykanów. Najwięcej Amerykanów ormiańskiego pochodzenia zamieszkuje tereny Los Angeles, mówi się, że jest to nawet do czterdziestu procent wszystkich Ormian w Ameryce. ARMENIAN POWER 13 (APX3; HYE MAFIYA) Armenian Power to jedna z bardziej charakterystycznych organizacji przestępczych działających na terenie USA. Jej specyfika polega przede wszystkim na podwójnym charakterze działalności łączącym klasyczne struktury mafijne z nowoczesnym modelem gangu ulicznego. Stanowi to połączenie pomiędzy tradycyjną przestępczością zorganizowaną opartą na hierarchii i finansach, z chaotyczną działalnością gangów ulicznych, działającej na przemocy i reputacji na ulicy. Wpływy organizacji można podzielić na dwa filary. Pierwszy - młodzi członkowie działający na ulicach Los Angeles, którzy tworzą widoczny obraz Armenian Power jako bezwzględnej, ulicznej grupy. Wielu z nich kreuje się na gangsterów budując swoją pozycje poprzez demonstrację siły, handel kontrabandą oraz udział w konfliktach pomiędzy grupami o podobnym charakterze. To właśnie oni zapewniają organizacji wpływy na najniższym szczeblu przestępczości. Drugim, znacznie mniej widocznym filarem działalności AP13 są starsi, doświadczeni członkowie, odpowiedzialni za ten bardziej /profesjonalny/ wymiar działalności organizacji. Oszustwa finansowe, wyłudzenia na tle podatkowym, kradzież tożsamości czy pranie brudnych pieniędzy - to właśnie to, na czym najczęściej kładą swoje ręce. W przeciwieństwie do młokosów, starsze pokolenie postępuje bardziej metodycznie, często wykorzystując legalne biznesy w Hollywood w ramach przykrywki dla swoich działalności przestępczych. Są odpowiedzialni za generacje zysków dla grupy zarówno z tej legalnej strony, jak i ze zgiełku półświatka. Pomimo niejako ulicznej natury, AP13 utrzymuje rozbudowaną sieć powiązań między innymi z ormiańską mafią działającą zarówno w Stanach, jak i poza nimi. Według prokuratora generalnego Kalifornii, grupa ma również utrzymywać silne relacje z rosyjską mafią na terenie USA, Rosji, oraz innych krajów postsowieckich. Relacje te sprzyjają przepływowi pieniędzy oraz innej kontrabandy, co jedynie nasila zyski. Podobnie jak inne grupy działające w taki sposób, Armenian Power bardzo szybko wyrobiło sobie reputację grupy bezwzględnej i wyjątkowo brutalnej, zarówno wewnątrz struktur organizacji, jak i poza nimi. Przemoc od początku stanowiła trzon dla funkcjonowania ugrupowania, zarówno jako metoda do walki z przeciwnikami, jak i narzędzie do budowania respektu i pozycji wewnątrz kręgów organizacji. OPERATION POWER OUTAGE Operacja "Power Outage" była największą akcją federalną wymierzoną w ormiańską przestępczość zorganizowaną na terenie Ameryki. 16 lutego 2011 roku, FBI oraz inne agencje ze szczebla federalnego, stanowego i lokalnego przeprowadziło skoordynowane naloty w dziesiątkach miejsc, aresztując przy tym blisko osiemdziesiąt osób, przedstawiając zarzuty ponad stu podejrzanym. Wszystko było efektem wieloletniego śledztwa prowadzonego przeciwko Armenian Power, według Amerykańskich służb, od tamtego czasu organizacja przestała być jedynie klasycznym gangiem ulicznym, a zaczęła działać także jako rozbudowana i zorganizowana grupa, zajmująca się przestępstwami typu white collar. Operacja miała ogromny wpływ na działalność AP. Aresztowanie wielu członków doprowadziło do osłabienia zorganizowanych struktur, a wewnątrz organizacji doszło do krwawych konfliktów o sprawowanie władzy, doprowadzając nawet do morderstw co ważniejszych członków wewnątrz kręgów ugrupowania. Mimo tego, Armenian Power nie zniknęło całkowicie z mapy półświatka przestępczego Los Angeles, a zaczęło powoli odbudowywać swoją pozycje na tle innych ugrupowań.
    22 polubień
  12. Psychodeliczny renesans Na rynku narkotykowym można zaobserwować nagły, drastyczny wzrost popularności LSD. Kwas przestał być niszową substancją dla hippisów, a popyt w zamożniejszych dzielnicach Los Santos i klubach gwałtownie poszybował do góry - dzieciaki biorą to na każdej imprezie. Ze względu na ograniczoną liczbę laboratoriów zdolnych do przeprowadzenia syntezy, podaż nie nadąża za popytem. **Cena detaliczna i hurtowa LSD drastycznie poszła w górę. Dilerzy dyktują warunki, a towar schodzi od ręki. Narkotyk rozprowadzany jest głównie w okolicach popularniejszych klubów nocnych, aby zintensyfikować sprzedaż.** M30 z San Diego Meksykańskie kartele na nowo udrożniły i zintensyfikowały szlaki przerzutowe przez przejście graniczne w San Diego. Miasto zostało zalane tonami podrabianych tabletek oksykodonu - słynnch, niebieskich M30, które w rzeczywistości są fentanylem. Tradycyjna heroina jest masowo wypierana z rynku i niemal niemożliwa do zdobycia. Produkcja z maku jest zbyt czasochłonna, a kartele wolą łatwiejszy w produkcji fentanyl, skazując lokalnych tweakers na niebieskie pigułki. **Podaż fentanylu rośnie, niemal całkowicie zabijając handel heroiną. Popularne są w szczególności niebieskie M30, które w hurtowych ilościach przekraczają ostatnimi dniami granicę między Meksykiem a Stanami Zjednoczonymi.** Krach na rynku mety Cena metamfetaminy na ulicach Los Santos osiąga historyczne minimum. Wszystko przez nadpodaż substancji wywołaną gwałtownym wzrostem wewnątrzkrajowej produkcji. Ukryte laboratoria w rejonie Blaine County produkują tak masowe ilości kryształowej meth, że lokalny rynek jest całkowicie nasycony, a zyski z grama drastycznie spadły. **Cena metamfetaminy drastycznie spada, przy jednoczesnym wzroście ilości tego narkotyku na rynku.** Ketaminowe szaleństwo Ketamina przeżywa swój szczyt popularności i stała się nieodłącznym elementem każdej imprezy w stanie. Ogromny wpływ na to ma panująca w Vinewood moda na terapię ketaminową w walce z depresją. Zachłanność biznesu lekowego przełożyła się na gigantyczny, niemal niemożliwy do zaspokojenia popyt na czarnym rynku. **Ketamina notuje duże wzrosty cenowe, dilerzy zarabiają na kecie więcej niż na kokainie. Uzależnienie zaczyna się rozwijać już na poziomie terapii w walce z depresją, powoli przechodząc do całkowitego uzależnienia użytkowników towarem z ulicy.** Wojna cenowa handlarzy bronią Na czarnym rynku doszło do tapnięcia w sektorze nielegalnej broni. Podaż broni palnej, od pistoletów, przez pistolety maszynowe, aż po karabinki automatyczne drastycznie wzrosła. Przyczyną tego stanu rzeczy jest otwarcie nowych, masowych kanałów przemytu z Ameryki południowej oraz rozbicie kilku dużych magazynów wojskowych na terenie kraju, skąd skradziony sprzęt trafił prosto do dilerów. Rynek został przesycony metalem, a handlarze zostali zmuszeni do drastycznej obniżki cen, aby pozbyć się zalegającego towaru. **Ceny broni palnej na ulicy spadły, jednocześnie wzrosła jej podaż. Broń automatyczna jest coraz bardziej przystępna. Niemal każdego dzieciaka z Davis stać na własną, czystą klamkę.** Bromazolam Departament Zdrowia drastycznie zaostrzył kontrolę nad receptami, przez co legalne leki psychotropowe stały się dla półświatka niemal nieosiągalne. Popularny Xanax jest niesamowicie trudny do zdobycia, a cena oryginalnych blistrów z alprazolamem zwala z nóg. Czarny rynek zapełnił tę lukę zalewając ulice tysiącami podrobionych tabletek. Wyglądają identycznie, ale zamiast alprazolamu zawierają skrajnie tani, sprowadzany masowo z Chin bromazolam, który odcina świadomość i uzależnia od pierwszego zażycia. **Ceny oryginalnego Xanaxu wzrosły o kilkaset procent, podczas gdy tanie, toksyczne podróbki z bromazolamem kupisz za grosze na każdym rogu.** Tranq Ksylazyna - weterynaryjny środek usypiający, znany też jako Tranq bezwzględnie zalewa miasto. Dilerzy masowo dodają ją jako tani wypełniacz do wszystkiego: fentanylu, kokainy czy leków. Przeciętny ćpun rzadko wie, że Tranq jest już w jego działce. Skutki uboczne zażywania ksylazyny są makabryczne - substancja wywołuje silne zwężenie naczyń krwionośnych, co prowadzi do powstawania otwartych, gnijących ran i martwicy na ciele użytkowników. Na ulicach pojawiają się już pierwsi śmiałkowie zażywający Tranq w niemal czystej postaci, substancja ta stała się celem numer jeden dla agencji walczących z narkotykami. **Część narkotyków skażonych jest Ksylazyną, pojawiają się również dilerzy opychający ją wprost ćpunom. Ćpuny coraz częściej umierają z przedawkowania lub od efektów ubocznych wywołanych zażywaniem ksylazyny - LEA skupia się bezwzględnie na walce z nią.** Makabryczne morderstwo w środku lasu Strażnicy z San Andreas State Parks dokonali makabrycznego odkrycia w głębi lasów u podnóża Mount Chiliad. Podczas rutynowego patrolu natrafiono na rozczłonkowane ciało młodej kobiety. Ślady na ciele wskazują na wielokrotne użycie tępego narzędzia oraz brutalne tortury przed śmiercią. Śledczy podejrzewają, że ofiara była więziona przez dłuższy czas przed śmiercią. Tożsamość ofiary pozostaje nieznana ze względu na stopień rozkładu zwłok. **LSSD postawił na nogi wszystkie jednostki w hrabstwie, tropiąc seryjnego mordercę i wzmażając kontrolę w mniej zaludnionych częściach hrabstwa. Temat jest na ustach wszystkich mieszkańców stanu.** Polityczne zabójstwo na Davis South Central spłynęło krwią, w nocy na jednym z parkingów na Davis, doszło do brutalnego zabójstwa młodej kobiety. Ofiarą okazała się nastoletnia Anny B. - córka wpływowego polityka. Dziewczyna zginęła od wielokrotnych strzałów z bliskiej odległości. Detektywi badają czy była to tragiczna pomyłka podczas napadu, czy bezwzględna polityczna egzekucja. **Śmierć dziewczyny spowodowała wzmożone kontrole służb w rejonie Davis. Ulice zamarły w obawie przed masowymi aresztowaniami.**
    22 polubień
  13. Ze względu na specyfikę organizacji spod ramienia LCN jestem w stanie stwierdzić, że tym projektem zainteresować może się bardzo małe grono osób z tej sceny, które być może już miały styczność z tym klimatem bądź chcą dopiero go poznać - a słowo poznać jest w tym przypadku zrozumieniem struktur i działania dzisiejszej amerykańskiej Cosa Nostry, co jest jedynym kluczem do prawidłowego character developmentu i czerpania przyjemności z rozgrywki oraz klimatu. W czym pomóc może zdecydowanie film Gotti (1996), który od dłuższego czasu był wyznacznikiem tego, jak rzeczywiście funkcjonuje Cosa Nostra, w przypadku doświadczonych graczy mających za sobą wiele świetnych projektów, jak i byłych mobsterów takich jak między innymi Michael Franzese. W organizacji staramy się postanowić nacisk na fikcyjną załogę Prosperity Street Crew która jeszcze przed laty stanowiła jedynie drugorzędną opcję dla mianowanych członków rodziny do spraw których rozwiązanie można osiągnąć jedynie przemocą. Dziś jednak Prosperity Street Crew to najliczniejsza pozostałość po ruinach dawnej rodziny pełniącej funkcję marionetki nowojorskiej rodziny Gambino. Po ostatnich wydarzeniach, w terenie ostał się tylko jeden mianowany członek mafijnej borgaty. Spora część kapitanów odbywa właśnie swoje wyroki, a ostatni gangster starej szkoły zdecydował się odsunąć od rodziny ze względu na problemy zdrowotne. Banda młodych współpracowników bez odpowiedniego wzorca wije się po ziemi jak wąż bez głowy i walczy o szacunek oraz wpływy pozostałości marionetkowej rodziny. Zaczynając swoją rozgrywkę w projekcie i biorąc pod uwagę jego specyficzny charakter, tym bardziej, że grę zaczynacie od samego zera zalecamy stworzyć postać w wieku 23-28 lat. Jeżeli rozpoczynać macie rozgrywkę od samego i okrągłego zera, niektórzy z was zapytać mogą, co właściwie oznacza pozycja współpracownika i już śpieszę z odpowiedzią. Oficjalnie współpracownik to osoba, która została zarejestrowana przez członka. Na przykład żołnierz udający się do swojego kapitana i zgłaszający, że ten współpracownik należy do niego (żołnierza). Współpracownik może zostać odebrany temu członkowi tylko wtedy, gdy członek dobrowolnie go zwolni lub gdy administracja wyda rozkaz przeniesienia tego współpracownika do kogoś innego. Współpracownicy mogą być zarejestrowani przez dowolnego członka, niezależnie od tego, czy jest to żołnierz, kapitan czy członek panelu administracji. - r/Mafia. Co do rozpoczęcia rozgrywki od samego początku z pozycji Associate, może przydać wam się również zawsze polecany materiał do nauki nowych i mniej doświadczonych graczy o Bath Avenue Crew. Jeżeli istnieje w was zajawka na ten klimat, która została podparta podlinkowanymi materiałami, na pewno odnajdziecie się w projekcie. Ciągle szukamy nowych graczy, bo doskonale wiemy, że w tłumie może chować się osoba mająca smykałkę do tematu, która zapewne nie została jeszcze odkryta, jeżeli mowa tu o świeżych graczach. - this money belongs to Prosperity Street boys - good theft makes good money - Palace Club - Prosperity Slice - Coppola Auto Parts
    21 polubień
  14. pod koniec dnia okazuje się, że Tojer jako jedyny był za czystością roleplay w Polsce i nie poddał się propagandzie... nie poddał się bez walki, wspaniała postać historyczna..
    20 polubień
  15. Nahia Virel urodziła się 9 października 2003 roku w Los Santos. Dorastała w zwykłej, momentami trudnej rzeczywistości, która nauczyła ją szybko dojrzewać. Jej ojciec zginął w wypadku, gdy miała zaledwie pięć lat. Choć pamięta go głównie przez urywki wspomnień - przez lata mocno odczuwała brak męskiej obecności w domu. Jej matka, Aela, długo próbowała radzić sobie sama. Pracowała praktycznie bez przerwy, łapiąc kilka etatów jednocześnie, żeby zapewnić córce normalne życie. Dziewczyna bardzo wcześnie nauczyła się, że nic nie przychodzi łatwo i że czasami trzeba uśmiechać się nawet wtedy, gdy w środku człowiek jest kompletnie zmęczony. Kiedy miała dziesięć lat, jej mama poznała Evren - spokojnego, cierpliwego mężczyznę, który samotnie wychowywał córkę, Mistelle - rok młodszą od Nahii. Początkowo obie dziewczynki podchodziły do siebie z dystansem, ale z czasem stały się nierozłączne. Dorastały razem, dzieliły pokój podczas rodzinnych wyjazdów, podkradały sobie ubrania i wspierały się w każdym kryzysie. Od najmłodszych lat młoda dziewczyna interesowała się modą. Jako nastolatka potrafiła godzinami przeglądać zdjęcia pokazów, kampanii reklamowych. Inspirowała się wieloma modelkami, ale nigdy nie marzyła o byciu „największą gwiazdą świata”. Bardziej podoba jej się wizja dziewczyny, która własną pracą i charakterem powoli buduje swoją pozycję. Pierwsze kroki w modelingu zaczęła stawiać jeszcze pod koniec szkoły średniej. Początkowo były to niewielkie sesje zdjęciowe dla lokalnych fotografów z Los Santos, reklamy małych butików internetowych i pojedyncze występy podczas lokalnych pokazów mody organizowanych w klubach lub hotelach. Nie były to wielkie kontrakty ani okładki magazynów - bardziej drobne zlecenia, które pozwalały jej zdobywać doświadczenie i poznawać branżę od środka. Mimo rosnącego doświadczenia modeling nigdy nie dawał jej pełnej stabilności finansowej. Dlatego od ponad dwóch lat pracuje jako kelnerka w jednej z kawiarni w centrum Los Santos. W pracy jest energiczna i kontaktowa, często flirtuje dla napiwków, ale doskonale zna granice. Stałym klientom kojarzy się z dziewczyną o ciepłym spojrzeniu, luźnym stylu i charakterystycznym śmiechu, który słychać z drugiego końca baru. Nahia nadal próbuje rozwijać się w modelingu, choć coraz lepiej rozumie, jak trudna i nieprzewidywalna jest ta branża. Ma za sobą castingi, po których nigdy nie oddzwoniono, sesje odwoływane na ostatnią chwilę i momenty, kiedy porównywała się do dziewczyn mających większe kontakty, lepsze portfolio czy idealne życie na Instagramie. Mimo to nie rezygnuje. Regularnie chodzi na castingi, aktualizuje swoje portfolio i obserwuje pracę bardziej doświadczonych modelek, próbując wyciągać z tego naukę dla siebie. Prywatnie jest raczej spokojna i naturalna. Nie należy do osób, które muszą być w centrum uwagi, choć na zdjęciach potrafi wyglądać zupełnie inaczej - pewnie, zmysłowo i profesjonalnie. Na co dzień częściej można spotkać ją w luźnej bluzie, z kawą mrożoną w ręku i słuchawkami na uszach z których słychać ukochany zespół jej ojca AC/DC - matka od śmierci ojca, niezmiennie pokazywała kobiecie ulubiony zespół jej ojca. Ma słabość do późnych nocnych przejażdżek po mieście, starych aparatów analogowych i spontanicznych zdjęć robionych znajomym. ཐི༏ཋྀ Social Media: Nahia Virel ཐི༏ཋྀ Materiały: --- ཐི༏ཋྀ Wzmianki: --- Informacje:
    19 polubień
  16. Siema, ja przyszedłem podziękować kilku osobą, przegrałem tutaj prawie 5 lat. - Ten czas był czasem wzlotów, ale też upadków. Moje pierwsze podziękowania przekazuje do @KubaZ , był ze mną przez cały 2026, czyli zaraz 6 miesięcy. Bardzo miły człowiek i go pozdrawiam. Drugie podziękowania przekazuje do @Broomczyli mega miłej osoby OOC, propo miłych osób to; @Blaze@Elvis @szajs@[email protected]@Zozool @Skubany @ksionszka @sk8zawodnik @timiluup. @Rjeck @Kancini @Seeba @Bulka z Maslem @Bubsonek @Honk @bobelus @karilol123 @xxxwer_2223 @sleepy @MateK. @Amazonekk_ @Mat_225 @souths1d3chemist @Salvatrucha @9mjleaa @nygus @13TERROR37 @bbbb. @Adik_ @Ruczol @WOLY @arryatt @Trzeżwy @Zalewa @MALINOWY @Skuucx. @West Coast @KirbY. @faddei @Mixer mimo naszej kłótni to też @naughty pozdro dla; @JankosOLN(dzięki, któremu zacząłem strimować). @Toyer szacun dla Ciebie, mimo tego że zablokowałeś mnie na DISCORD. Wymieniłem osoby z ostatniego roku, jakbym miał wywalać tu osoby z 5 lat, z ktorymi nie mam już kontaktu to zrobil bym tu chyba jakiś limit znaków, jeśli jest xD. Dzięki za wszystko ludzie! (jak o kimś zapomniałem to sorry!) WIELKIE PODZIĘKOWANIA DLA MOJEGO BRACISZKA @dixoniak7 który jest zbanowany. - Dzięki niemu poznałem co to znaczy MC, ludzie z jego grona, którym dziękuje; @SmoQ @koholees_facio @nvchtindersii @Karach(nie pamiętam wiecej nickow)
    19 polubień
  17. **Przeglądając strony poświęcone fotografii i nowym twarzom w świecie modelingu, trafiasz na portfolio Nahii Virel - dziewczyny, która dopiero zaczyna swoją drogę, ale już potrafi zatrzymać uwagę na dłużej. Nahia stawia na naturalność i klimat, choć to jej pierwsze kroki w branży, widać w niej potencjał do pracy zarówno przy projektach fashion, beauty, jak i bardziej artystycznych sesjach. Smukła sylwetka, ciemne włosy, charakterystyczne rysy twarzy. Na jej stronie widnieje link do profilu Lifeinvader.**
    19 polubień
  18. Czym jest CCTV? Miejski System CCTV (Closed-Circuit Television) jest siecią kamer monitoringu, rozmieszczonych w strategicznych punktach całego miasta. Jego zadaniem jest zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców, wykrywanie zagrożeń czy wspieranie służb porządkowych w codziennej służbie. System CCTV jest kluczowym narzędziem w infrastrukturze miejskiej - działa on nieprzerwanie 24 godziny 7 dni w tygodniu rejestrując obraz z ulic, parkingów, skrzyżowań, parków oraz innych miejsc publicznych i przekazuje go do RTACR (Real-Time Analysis and Critical Response Division). Cały system pracuje w oparciu o sieć kamer podpiętych do zamkniętego, wewnętrznego obiegu przesyłu danych - oznacza to, że obraz z kamer przesyłany jest nie poprzez sieć publiczną czy internet a dostęp do nagrań czy podgląd na żywo posiadają jedynie uprawnione jednostki. Nowoczesne systemy wykorzystują różne typy urządzeń - od klasycznych stałopozycyjnych kamer po obrotowe kamery PTZ (Pan-Tilt-Zoom), które umożliwiają dynamiczne sterowanie kątem widzenia oraz przybliżeniem - dzięki tym możliwościom operator ma możliwość śledzenia podejrzanych działań w czasie rzeczywistym, analizowanie zdarzeń na żywo oraz szybkiego reagowania na incydenty. Na serwerze system CCTV działa dwupoziomowo: Skryptowo oraz narracyjnie. Skrypt jest jedynie rozwiązaniem technicznym stworzonym na potrzeby gry - jego zadaniem jest automatyczne reagowanie na określone zdarzenia (bójki, kolizje drogowe, strzały) poprzez wysyłanie zgłoszeń 911 do odpowiednich służb. Nie oznacza to jednak, że brak reakcji skryptowej równa się brakowi konsekwencji fabularnych. Na poziomie narracyjnym system ten istnieje nieprzerwanie jako element świata gry. Kamery są obecne, rejestrują obraz i mogą stanowić podstawę do dalszych działań fabularnych - dochodzeń, identyfikacji sprawców, budowania spraw sądowych czy późniejszych konsekwencji dla postaci. Każda postać gracza - niezależnie od tego czy popełniła przestępstwo skryptowe, które uruchamia system CCTV czy dokonała przestępstwa poprzez narrację - może zostać pociągnięta do odpowiedzialności za swoje czyny. Fakt, że dane działanie nie uruchomiło automatycznego powiadamiania służb nie wyklucza możliwości wykorzystania zapisu z kamer w toku rozgrywki fabularnej. Oznacza to, że będąc w obrębie, gdzie znajdują się kamery CCTV - nasze postacie muszą zachować odpowiednie “środki bezpieczeństwa” tj. zakładać kominiarkę, maskować tatuaże czy mieć na uwadze fakt, że nasze ubrania mogą zostać zapamiętane. W praktyce oznacza to, że: Skrypt nie definiuje granic narracyjnych, Obecność CCTV może zostać wykorzystana fabularnie przez służby porządkowe jak i innych graczy, Gracz powinien brać pod uwagę istnienie kamer nawet w momencie gdy mechanika nie reaguje bezpośrednio. System CCTV to nie tylko automat zgłoszeń — to narzędzie narracyjne, które może działać na korzyść lub niekorzyść postaci, w zależności od podejmowanych decyzji. Oczywiście fakt, że monitoring CCTV istnieje równolegle skryptowo jak i narracyjnie nie powoduje, że dostępny on jest na terenie całego Los Santos czy na terenie całej mapy. Monitoring - jak już zostało wspomniane - rozlokowany jest w strategicznych miejscach na mapie tak, by zapewnić jak największe bezpieczeństwo w najważniejszych częściach miasta. Lokalizację kamer możecie sprawdzić na naszej interaktywnej mapie monitoringu miejskiego. Kamery CCTV a Biznes Wszystkie obecnie ustawione kamery przy biznesach (wpisane jako monitoring stricte z biznesu) zostaną usunięte. Nie przewidujemy możliwości ponownego, skryptowego montażu kamer na budynkach prywatnych. Miejski system CCTV służy wyłącznie do zabezpieczania przestrzeni publicznych. Właściciele biznesów są zobowiązani, aby dbać o bezpieczeństwo swojego lokalu na własną rękę chociażby poprzez montowanie kamer za pośrednictwem Agencję Ochrony i odgrywanie świadczonych usług monitoringu w obrębie lokalu. Wyjątkiem są sklepy skryptowe i stacje paliw - one same w sobie nie mogą mieć zainstalowanego monitoringu z ochrony oraz zgłaszać przestępstw Publikacja wchodzi w życie z dniem dzisiejszym tj. 17.05.2026r.
    19 polubień
  19. Imię i nazwisko: Maddalena Roeca Data urodzenia: 22 wrzesień roku 1995 Specjalizacja: Kradzieże samochodów na zewnętrzne zamówienie Maddalena Roeca od początku funkcjonowała inaczej niż reszta. Wychowana w Mediolanie, w otoczeniu porządku, pieniędzy i ambicji, szybko zrozumiała, że największą przewagę daje nie siła, a kontrola nad procesem. Nie interesowało jej powierzchowne piękno świata, tylko to, co działa pod spodem. Samochody nie były dla niej symbolem statusu, tylko układami, które można przejąć, rozbroić i wykorzystać zgodnie z własnym planem. Już jako młoda dziewczyna zaczęła łączyć dwie rzeczy, które dla innych nie miały ze sobą wiele wspólnego. Z jednej strony estetykę i precyzję wyniesioną ze świata sztuki, z drugiej chłodne, techniczne podejście do mechaniki i zabezpieczeń. Z czasem przerodziło się to w sposób myślenia, w którym każdy element miał swoje miejsce, a każdy błąd był tylko zmienną do wyeliminowania. Studia na Università Cattolica del Sacro Cuore były dla niej formalnością. Nauczyła się tam zarządzać strukturą, planować działania i kontrolować przepływ pieniędzy, ale najważniejsze było coś innego. Zrozumiała, że każdą operację można rozpisać jak schemat i zoptymalizować tak, żeby ryzyko było minimalne, a efekt maksymalny. Po wyjeździe do Stanów Zjednoczonych zaczęła przekładać tę teorię na praktykę. W San Francisco nie rzucała się w oczy i nie brała udziału w przypadkowych akcjach. Skupiła się na konkretnych zleceniach i wypracowała własny model działania. Nie interesowały jej kradzieże dla samego zysku. Liczył się proces. Najpierw identyfikacja pojazdu pod zamówienie, potem dokładne rozpoznanie, harmonogram, a na końcu szybkie i czyste przejęcie. Z czasem stworzyła niewielki, ale wyspecjalizowany zespół. Każdy wiedział, co ma robić, i nie zadawał zbędnych pytań. Po przejęciu samochodu liczyły się minuty. Transport do wcześniej przygotowanej dziupli odbywał się bez przestojów i bez zbędnych śladów. To tam zaczynał się kluczowy etap. Pojazd był sprawdzany warstwa po warstwie. Systemy lokalizacji, ukryte nadajniki, zabezpieczenia producenta, wszystko było identyfikowane i usuwane. Maddalena nie tolerowała niedoróbek. Samochód musiał zniknąć nie tylko fizycznie, ale też cyfrowo. Dopiero po pełnym oczyszczeniu następował kolejny ruch. W zależności od zlecenia auto było przygotowywane do przekazania lub dalszego transportu. Przenosiny do Los Santos i wejście w struktury kuzyna, Nestore De Santis, dały jej dostęp do większych zasobów i lepszej infrastruktury. Oficjalnie zajmowała się prowadzeniem klubu i inwestycjami, nieoficjalnie rozbudowywała swoją działalność. W krótkim czasie stworzyła zamkniętą podgrupę operującą wyłącznie w ramach kradzieży pojazdów na zamówienie. Każdy samochód, który przechodził przez jej ręce, był częścią większego układu. Równolegle budowała zaplecze, które pozwalało jej działać bez wzbudzania podejrzeń. Legalne biznesy były dla niej tylko osłoną, narzędziem do stabilizacji i prania pieniędzy. Najważniejsze działo się poza oficjalnym obiegiem. To, co naprawdę ją wyróżniało, to sposób myślenia. Maddalena nie działa impulsywnie. Jest chłodna, analityczna i konsekwentna. Ludzi traktuje jak elementy układanki, które trzeba zrozumieć i odpowiednio ustawić. W rozmowach nie szuka relacji, tylko informacji. Obserwuje, wyciąga wnioski i wykorzystuje je wtedy, gdy jest to potrzebne. Nie ufa, bo wie, jak łatwo można stracić kontrolę. Jedną z nielicznych stałych w jej życiu pozostaje brat, Vincenzo Roeca. To relacja, której nie musi kalkulować, choć nawet tam nie pozwala sobie na pełne rozluźnienie. Kiedy sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli, Maddalena nie czekała na konsekwencje. Wycofała się, wróciła do Mediolanu i zniknęła z radaru. Nie był to jednak koniec, tylko przerwa na przeanalizowanie wszystkiego od nowa. Teraz przygotowuje powrót do Los Santos z jednym, jasno określonym celem. Zbudować system, który będzie działał bez niej na widoku, ale dokładnie według jej zasad. Samochody mają znikać, pojawiać się tam, gdzie trzeba, i nie zostawiać po sobie żadnego śladu. A ona ma pozostać jedyną osobą, która wie, jak cały ten mechanizm naprawdę działa. Po wylądowaniu w Los Santos nie rozglądała się za znajomymi twarzami, tylko za schematami, które mogła wykorzystać. W jej głowie miasto już zaczynało się układać w siatkę tras, dziupli i punktów przekazu, a każdy samochód na ulicy był potencjalnym zleceniem, które czekało na realizację.
    18 polubień
  20. **24 maja gorącego popołudnia na serwisie streamingowym pojawiło się konto Grace Reynolds. GRACEY, bo tak się nazwała na vTube - w tym samym momencie pojawił się visualizer jak i wersja audio utworu pod tytułem "Cowboys", w świetle dramy z Natem Tuckerem w roli głównej i fakt, że jest to piosenka o miłości może wzbudzić jeszcze większe podejrzenia tabloidów, że para ze sobą sypia. W rzeczywistości będąc świadomym jej działań, jest to stuprocentowa satyra, a dziewczyna idealnie wykorzystuje zrobiony wokół niej szum jeszcze długo przed tym, zanim pojawił się jej pierwszy singiel. Jakość audio jest świetna, chociaż widać, że visualizer został zrobiony po taniości.** Lyrics Promo Odgrywki Wydatki Dane dla opiekunów
    17 polubień
  21. Mistelle Ayles urodziła się 14 maja 2004 roku w Los Santos. Jej dzieciństwo od początku nie należało do najłatwiejszych. Matka odeszła praktycznie chwilę po jej narodzinach, zostawiając jej ojca - Evren'a samego z wychowaniem córki. Mimo ogromnej odpowiedzialności nigdy się nie poddał i zrobił wszystko, aby dziewczyna dorastała w poczuciu bezpieczeństwa, wsparcia i miłości. To właśnie ojciec stał się dla niej największym autorytetem i osobą, na której zawsze mogła polegać. Relacja między nimi od zawsze była bardzo silna, ojciec wspierał ją w każdej decyzji, motywował do działania i nauczył ją, że w życiu nic nie przychodzi łatwo, ale ciężką pracą można osiągnąć naprawdę wiele. Kiedy miała dziewięć lat, Evren poznał Aele, która szybko stała się częścią ich życia. Wniosła do domu spokój i ciepło, którego wcześniej trochę brakowało. Nigdy nie próbowała zastąpić nikogo na siłę, po prostu była obok i dawała im ogrom wsparcia. Razem z nią pojawiła się też Nahia - jej córka, starsza od Mistelle o rok. Na początku dziewczyny były wobec siebie trochę niepewne i ostrożne, bo żadna z nich nie wiedziała, jak odnaleźć się w nowej sytuacji. Z czasem jednak złapały świetny kontakt. Dorastały razem, wspierały się w trudnych momentach, spędzały razem większość czasu i z biegiem lat stały się dla siebie jak prawdziwe siostry. Nahia była jedną z tych osób, które zawsze potrafiły uspokoić Mistelle po cięższym dniu albo zmotywować ją wtedy, kiedy zaczynała wątpić w siebie. Przygoda młodej zawodniczki z tenisem ziemnym zaczęła się całkiem przypadkowo. Pewnego dnia ojciec zabrał ją na lokalny mecz tenisowy organizowany w Los Santos. Dla większości był to zwykły mecz, jednak dla niej okazał się początkiem ogromnej pasji. Atmosfera, emocje i sam sport zrobiły na niej ogromne wrażenie. Niedługo później zaczęła chodzić na pierwsze treningi. Na początku traktowała to bardziej jako zabawę po szkole i sposób na spędzanie wolnego czasu, jednak bardzo szybko tenis stał się najważniejszą częścią jej życia. Nigdy nie była osobą, która oczekiwała szybkiego sukcesu. Od początku skupiała się bardziej na regularnej pracy i rozwijaniu swoich umiejętności krok po kroku. Nawet po słabszych meczach czy porażkach zawsze wracała na kort jeszcze bardziej zmotywowana. Potrafiła spędzać długie godziny na treningach, ciągle próbując poprawić każdy najmniejszy element swojej gry. Dziś, mając 22 lata, coraz częściej pojawia się na mniejszych lokalnych i międzynarodowych turniejach, powoli budując swoje nazwisko w świecie profesjonalnego tenisa. Nadal jest na początku swojej drogi, ale wiele osób zwraca uwagę na jej determinację i podejście do sportu. Poza tenisem mocno siedzi w aktywnym stylu życia. Siłownia, bieganie czy zdrowe jedzenie to dla niej codzienność. Przez dłuższy czas pracowała też na siłowni - miejscu, w którym zawsze czuła się najlepiej. Wiele osób kojarzy ją jako spokojną, pomocną i uśmiechniętą dziewczynę, która chętnie motywuje innych do działania. Niezależnie czy chodziło o pomoc przy treningu, zwykłą rozmowę czy wsparcie po cięższym dniu, zawsze starała się tworzyć wokół siebie dobrą atmosferę. Sport sprawił też, że zaczęła rozwijać swoje social media. Regularnie wrzuca treningi, przygotowania do meczów, vlogi z turniejów i momenty z codziennego życia. Jej profile są raczej naturalne i luźne - bardziej pokazują drogę młodej sportsmenki niż idealne życie influencerki. ❃ Social Media: Mistelle Ayles ❃ Współprace: --- Informacje:
    16 polubień
  22. Siemano, ogolnie tak samo przyszedłem pozegnac dobrych ziomeczkow z wajbu, sa tacy z którymi kosa ooc jest caly czas, ale trzeba sie kiedys zjednoczyc tak? Powo dla: @bbbb. @Trzeżwy @13TERROR37 @Amazonekk_ @aikon (Za to ze zdjeles ta blke za 50zl blik) @Azzi_24 @timiluup. @znowuvkie @Synuu (Pierdole cie za ta skarge ale i tak lovki) @Kopacz23 (Nigdy nie napisales tej skargi...) @Hojny @sleepy (Ezri Guierra X Vennie Pool do konca zycia) @KubaZ (Jebac te czips) @Mat_225 @MateK. @9mjleaa@wahgwaan @[email protected]@PEPE3321 (Hero and Pepe, łezka sie kreci jak budowalem discord...) @Rafaal Ciezko było sie polubic ale troche sie zmieniles <3 @naughty Ciebie nie szanuje ale i tak kocham <3 @Blaze miłość @Dyziak nigdy cie nie zapomne, kto pokazał mi te getto @Pavlo Derrick Sullivan <3 @Broom kocham cie @Lirogon intek był piekny mordeczko @PRX poprostu cie kocham @szajs dzieki za wyceny ale za to ze nie przyjmowales zadnego zarobkowego to cie za przeproszeniem, JEBAC. @Toyer szanuje cie za to ze nie przenosisz naszego chorego getto na FiveM, to nie dla nas miejsce. O i jeszcze bym zapomnial @Salvatrucha, nie wysylam sskow z tym ze @naughty ma duzego kutasa, bo to nie prawda mordunio <3. Pozdrawiam tez całe Inglewood 13 na kosciele i całe Hoover Criminals Gang 112. Kocham was chlopaki... <3 @bbbb. @13TERROR37 @Trzeżwy @Amazonekk_ @KirbY. Zapomnialem, ciebie nie pozdrawiac @Mixer poczuty frajerze.
    16 polubień
  23. Playboys 13 ( RICH RABBIT GANG 🐰🏆) Playboys 13 (RABBIT GANG), są znani również jako PBS13, jest on gangiem ulicznym funkcjonującym w Los Angeles, a dokładniej na ulicach; Fedora Street, Pico Boulevard i Normandie Ave. Gang oparty jest na strukturach i zasadach charakterystycznych dla gangów Sureños zrzeszonych z numerem 13. Numer 13 w kontekście gangów odnosi się do litery „M” czyli do czegoś co historycznie wiąże się z powiązaniami z Mexican Mafia; organizacją wywodzącą się z kalifornijskich więzień, która ma wpływ na wiele gangów ulicznych określanych jako Sureños. Playboys 13 nie miał on swojego miejsca w mieście przez jeden przypadek tylko, jako efekt danych wydarzenia czy decyzji konkretnych osób, lecz jako konsekwencja warunków społecznych, które od lat kształtują południowe dzielnice Los Angeles. Środowisko gangów w Los Angeles od wielu, wielu lat naznaczone jest problemami takimi jak brak pieniędzy, ograniczony dostęp do edukacji, przemoc, ale także silna obecność innych gangów ulicznych, grup przestępczych w środowisku młodszych osób. W takich realiach gang nie jest wyłącznie strukturą przestępczą, często pełni również rolę nieformalnej rodziny zapewniającej poczucie przynależności, wsparcie oraz ochronę dla lokalnych dzieciaków, gangsterów, ale także mieszkańców mieszkających na terenach danego gangu. PBS13 funkcjonuje właśnie w taki sposób, jako grupa ludzi wychowanych w tej samej okolicy, znających się od dzieciństwa lub młodości, którzy z czasem zaczęli identyfikować się z konkretnym blokiem, ulicą czy fragmentem dzielnicy. Ich działalność nie ogranicza się wyłącznie do przestępczości, ponieważ równie ważne jest utrzymanie obecności na ulicy, budowanie street creditu wobec innych latynosów, reprezentowanie swojego projektu w kontaktach z innymi grupami. Dane również wskazują na to że w gangu Playboys 13 urzędują osoby ciemnoskóre oraz białoskóre. Określenie Playboys w nazwie gangu nie powinno być rozumiane dosłownie w realiach gangowych często jest to ironiczne lub historycznym określeniem, które z biegiem lat nabrało zupełnie innego znaczenia. W przypadku PBS13 odnosi się ono bardziej do stylu bycia, pewności siebie i sposobu reprezentowania się na ulicy niż do pierwotnego znaczenia słowa. Z kolei przydomek, który padł na gangsterów z Playboys 13, którym jest; Rabbit Gang czyli lokalny element stanowiący dla gangu PBS bardzo dużo, ten symbol ma w sobie królika, może być on interpretowany jako odniesienie do sprytu oraz szybkości działania gangu, zdolności unikania zagrożeń, co w realiach LA oraz tych gangowych ma realne znaczenie, podczas kiedy department coraz bardziej szuka dziury w całym. W przeciwieństwie do zorganizowanych grup przestępczych o charakterze mafijnym, PBS13 nie posiada rozbudowanej, formalnej struktury ani jasno określonej hierarchii zapisanej w dokumentach. Ich funkcjonowanie opiera się na niepisanych zasadach, street credicie oraz relacjach gangowych pomiędzy innymi graczami. Autorytet w grupie zdobywa się poprzez działania, takie jak drobne kradzieże, włamania, ale także zabójstwa. Tym autorytetem jest: lojalność, konsekwencję oraz gotowość do reprezentowania gangu w sytuacjach konfliktowych. To właśnie te elementy decydują o pozycji jednostki wewnątrz gangu. Warto również podkreślić, że działalność takich grup jak PBS13 nie jest stała. Gang zmienia się wraz ze zmieniającymi się realiami, zarówno społecznymi, jak i związanymi z Departamentem. Presja ze strony departamentu Sheriff Department, Police Department oraz zmiany w środowisku lokalnym czy migracje mieszkańców wpływają na sposób działania, aktywność członków jest równie ważna w secie PBS. Podsumowując: Playboys 13 to lokalna klika uliczna osadzona w realiach południowego Los Angeles, której fundamentem są wspólne doświadczenia, terytorium oraz kultura gangowa wywodząca się z szerszego kontekstu gangów oznaczonych numerem 13. Ich obecność na ulicy jest wynikiem zarówno czynników społecznych, jak i indywidualnych wyborów gangsterów osadzonych wewnątrz, a sposób funkcjonowania odzwierciedla rzeczywiste mechanizmy działania gangów w tym regionie. Rivals And Allies 🐰🔞🏆 Największa wojna gangu Playboys 13 toczy się między Florencia 13, Venice Shoreline Crips, 38th Street Gang, MS-13, 18th Street Gang, tak samo jak większość gangów SureNos - z każdym setem Norteno (14,X4). Down Ass Fuck (DAF) i meksykańska mafia La eMe to ich główni sojusznicy. Rabbit Gang nie jest tylko nastawiony głównie na meksykańskich członków, na socjalach, i tak naprawdę wszędzie można zobaczyć afro-amerykanów, jako członków owego setu. Byli sojusznicy PBS'u to Broadway Gangster Crips i Avalon Gangster Crips. Mniejszymi gangami, które uważają Playboys 13 za swoich głównych wrogów są 55 Bunch Gang, Hang Out Boyz, 41st Street Gang i Mexican Klan 13. Southside Playboys z South Gate i Bell Gardens rywalizują ze sobą na podobnej zasadzie, co Bell Garden Locos (BGLCS), Marijuanos Locos (South Gate), a zwłaszcza King Kobras (z East Los Angeles). Rywalizacja między Southside Playboys a King Kobras z okolic Bell Gardens ma swoje korzenie w Los Angeles. Krazy Ass Mexicans, czyli KAM, to kolejny gang uliczny z Los Angeles, który przeniósł się do Bell Gardens. Rabbit Gang bardzo aktywnie działa ze swoim tagging crew (załogą tagerską). Ich hitupy najczęściej związane są z symbolicznym króliczkiem. Oprócz samych tagów, króliczek występuje także na ich tatuażach affilacyjnych. Członkowie setu noszą głównie fullcapy affilacyjne z literką "P". Kolorem ich, który claimują jest niebieski. Eastside PlayBoys (ESPBS) powstało w latach 50. XX wieku w dzielnicy Pico-Union w centrum Los Angeles.Westside Playboys i Westside Drifters uczęszczali do highschool Berendo i Loyola, co prowadziło do szkolnych bójek. Do 2001 roku Westside Playboys kontrolowali większość tego obszaru, ponieważ byli liczniejsi od Driftersów. OPERATION "RABBIT HOLE" Operation "Rabbit Hole" miała miejsce w Los Angeles. W Roku 2022, a dokładniej 18 sierpnia 2022. Operacja ta była oparta na wielu miesiącach szpiegowania bangerów z Playboys 13. Ogólnie z gangu EastSide PBS13 zaaresztowanych zostało 28 osób. 40 osób zostało aresztowanych przez kręcenie się wokół setu. zostali oni oskarżeni o używanie usług poczty amerykańskiej United Parcel Service oraz Fedex w celu rozprowadzenia metaamfetaminy, kokainy i Marihuanny. Byli też oskarżeni o dystrybucję tabletek z fentanylem. Operacja ta odniosła ogromny sukces, gdzie podczas samej akcji zarekwirowali oni 49 sztuk broni, 140 tysięcy dolarów, 13,5kg fentanylu, 7,6 kg heroiny, 283 kilogramy marihuanny 27 kg kokainy i 199 kg metamfetaminy, zostali oni oskarżeni o różne przerzuty broni, narkotyków oraz zbieranie haraczy z lokalnych biznesów, mieszkańców, od których zbierali za ochronę dobytków.
    16 polubień
  24. Cordell Atkins alis Cordes urodził się 12.06.2008 w Los Santos. Od małego wychowywał się na osiedlu, gdzie praktycznie każdy znał każdego. To była dzielnica, na której funkcjonowali Baby Generals, znani też jako 52HGC. Cordell od dzieciaka spędzał czas na dworze właśnie z nimi siedział na ławkach, grał w kosza, jeździł po okolicy na rowerze i po prostu dorastał w takim klimacie. Nigdy nie był typem dzieciaka, który latał z bronią albo robił jakieś grube nielegalne akcje. Bardziej był zwykłym młodym, który po prostu wychował się w takim miejscu i znał takich ludzi od zawsze. Ludzie z Baby Generals traktowali go dobrze, bo znali go od małego. Wiedzieli, kim są jego rodzice i że Cordell raczej nie szuka problemów. Przez lata zbudował sobie z nimi dobre relacje i normalny kontakt. Często siedział z nimi na osiedlu, słuchał ich historii, czasem pomagał przy zwykłych rzeczach albo po prostu spędzał czas, bo dla niego to była codzienność. Nie widział w tym nic dziwnego, bo dorastał w takim otoczeniu całe życie. Cordell mieszka razem ze swoją rodziną w domu dziadków. Jego matka Jolena i ojciec Raylon starają się trzymać rodzinę blisko siebie. Oboje pracują i robią wszystko, żeby ich syn miał lepsze życie niż oni kiedyś. W domu mieszka też babcia i dziadek Cordella, którzy od zawsze byli dla niego ważni. Babcia często pilnowała go, kiedy był młodszy, a dziadek nauczył go szacunku do starszych i tego, żeby zawsze stał za rodziną. Mimo że dom nie był bogaty, Cordell nigdy nie chodził głodny i zawsze miał gdzie wrócić. Relacje Cordella z rodzicami są dobre, ale nie idealne. Jolena bardzo martwi się o syna, szczególnie przez ludzi, z którymi się zadaje i przez klimat dzielnicy. Często mówi mu, że powinien bardziej skupić się na szkole albo znaleźć sobie normalne zajęcie, zamiast codziennie siedzieć na osiedlu do późna. Raylon z jednej strony rozumie syna, bo sam dorastał w podobnym miejscu, ale z drugiej nie chce, żeby Cordell wpakował się w problemy. Dlatego między nimi często dochodzi do kłótni. Najczęściej chodzi o jego zachowanie, późne wracanie do domu albo ignorowanie obowiązków. Cordell jest uparty i często robi po swojemu. Ma ciężki charakter po swoim ojcu co się czasem gryzie ze sobą i często dochodzi do kłótni, sprzeczek a kiedyś nawet do wyprowadzki Cordella. Po każdej większej kłótni zwykle wszystko wraca do normy, bo niezależnie od problemów dalej trzymają się razem. . Mimo wszystko Cordell stara się trzymać z dala od większych problemów. Nie chce zawieść swojej matki ani dać powodów ojcu do wstydu. Wie, że wielu ludzi z jego okolicy skończyło źle i gdzieś z tyłu głowy ma świadomość, że jeden zły ruch może zmienić wszystko. Dlatego najczęściej po prostu żyje swoim życiem spędza czas z ludźmi, których zna od dziecka, pomaga rodzinie i próbuje znaleźć własną drogę w miejscu, które nigdy nie było łatwe do życia. Cordell bardzo lubi muzykę i praktycznie zawsze chodzi ze słuchawkami. Na dzielnicy większość ludzi zna go właśnie z tego, że często puszcza kawałki z telefonu albo siedzi z innymi wieczorami słuchając muzyki przed blokiem. Interesuje się też samochodami szczególnie starszymi modelami, które często widuje po swojej okolicy. Kiedy tylko ma okazję, potrafi godzinami siedzieć z kimś w garażu albo oglądać auta jeżdżące po mieście. W szkole Cordell nigdy nie radził sobie najlepiej. Oceny miał słabe, często olewał lekcje i bardziej interesowało go siedzenie na dzielnicy niż nauka. Nauczyciele próbowali z nim rozmawiać, ale większość czasu olewał to, co mówią. Do tego regularnie wpadał w różne bójki albo konflikty z innymi uczniami. Czasem chodziło o głupie odzywki, czasem o to, że ktoś próbował go sprowokować. Cordell miał krótki temperament i łatwo dawał się ponieść emocjom. Mimo tego szkoła długo przymykała oko na jego zachowanie przez koszykówkę. Cordell grał w szkolnej drużynie i chociaż nie był żadną gwiazdą, trener cały czas dawał mu szanse. Na boisku radził sobie średnio zdobywał około 3.4 punktów na mecz i robił jakieś 0.7 asysty. Większość ludzi uważała, że gra tylko dlatego, że trener lubi jego zaangażowanie i to, że zawsze pojawiał się na treningach. Sam Cordell naprawdę lubił kosza, nawet jeśli nie był najlepszy. To była jedna z niewielu rzeczy, przy których potrafił się wyciszyć i skupić. Problemem był Derrick, najlepszy zawodnik drużyny. Derrick praktycznie od początku cisnął po Cordellu. Wyśmiewał jego grę, mówił przy innych, że jest słaby i że nie powinien w ogóle być w składzie. Często rzucał tekstami, że Cordell tylko zajmuje miejsce komuś lepszemu. Na początku Cordell próbował to ignorować, ale z czasem zaczęło go to coraz bardziej irytować. Szczególnie że Derrick robił to publicznie w szatni, na treningach i nawet podczas meczów. Pewnego dnia po treningu wszystko wybuchło. Derrick znowu zaczął gadać o tym, że Cordell jest bezużyteczny i nigdy nic nie osiągnie. Dorzucił jeszcze kilka tekstów o jego rodzinie i ludziach z dzielnicy. Cordell nie wytrzymał. Rzucił się na niego i jednym mocnym ciosem znokautował Derricka na środku szatni. Derrick upadł na podłogę, a kiedy próbował się podnieść, wszyscy zobaczyli, że ma złamany nos i całą twarz we krwi. Po tej sytuacji szkoła nie mogła już udawać, że nic się nie dzieje. Trener próbował jeszcze bronić Cordella, ale było za późno. Został wyrzucony z drużyny koszykarskiej i dostał poważne problemy w szkole. Dla niego to był moment, w którym wszystko się posypało. Koszykówka była jedyną rzeczą, która jeszcze jakoś trzymała go przy normalnym życiu. Kiedy ją stracił, kompletnie odpuścił szkołę. Kilka dni później po prostu przestał chodzić na lekcje. Rano wychodził z domu jak zawsze, żeby rodzice niczego nie podejrzewali, ale zamiast do szkoły szedł na osiedle albo kręcił się po mieście. Cały czas ukrywał to przed rodziną. Jolena i Raylon byli przekonani, że ich syn normalnie chodzi do szkoły, a Cordell coraz bardziej oddalał się od wszystkiego, co wcześniej miało trzymać go na dobrej drodze wyrzuceniu ze szkoły Cordell długo nie wiedział co ze sobą zrobić. Większość dni wyglądała tak samo siedział u siebie, kręcił się po mieście albo wpadał do znajomych. Wtedy zaczął coraz więcej czasu poświęcać swojej drugiej pasji, czyli rapowaniu. Muzyka zawsze była obecna w jego życiu, ale wcześniej traktował nagrywanie bardziej jako hobby i sposób na zabicie czasu. Jeden z jego kolegów miał małe studio zrobione w garażu. Tak naprawdę było tam wszystko złożone byle jak stare głośniki, ledwo działający komputer i mikrofon kupiony za grosze. Na ścianach wisiały pożółkłe materace i stara pościel, żeby trochę wygłuszyć pomieszczenie. Mimo tego Cordell uwielbiał tam siedzieć. Wieczorami pisał teksty i nagrywał kolejne kawałki, czasem po kilka godzin bez przerwy. Na początku robił to tylko dla siebie i kilku znajomych. Nie planował żadnej kariery ani nie myślał o tym poważnie. Po prostu lubił tworzyć muzykę i siedzieć przy mikrofonie. Pewnego dnia po skończonym nagraniu chciał wysłać numer koledze, ale przypadkowo wrzucił go publicznie do internetu. Nawet nie zauważył tego od razu. Dopiero następnego dnia, kiedy wszedł na telefon, zobaczył że kawałek ma ponad tysiąc wyświetleń i około trzydzieści komentarzy. Ludzie pisali, że numer naprawdę dobrze brzmi, że ma świetne flow i naturalny głos pod muzykę. Kilka osób napisało nawet, że brzmi jak ktoś, kto nagrywa od lat. Cordell był totalnie zaskoczony, bo pierwszy raz obcy ludzie chwalili go za coś, co zrobił sam od początku do końca. Od tamtego momentu zaczął podchodzić do muzyki dużo poważniej. Coraz częściej siedział w garażu do późna, poprawiał swoje teksty i nagrywał nowe kawałki. Zaczął też bardziej interesować się samym tworzeniem muzyki oglądał jak robić lepsze nagrania, jak poprawiać wokale i jak lepiej brzmieć na bitach. Znajomi coraz częściej puszczali jego numery przy innych ludziach, a Cordell powoli zaczynał być kojarzony właśnie z muzyką. Najbardziej ludzie chwalili jego flow i to, że wszystko brzmiało bardzo naturalnie. Nie próbował nikogo udawać ani robić czegoś na siłę, dlatego wiele osób zaczęło czekać na jego kolejne kawałki. Od tamego czasu Cordee wziął sie za to, robi już to od kilku miesięcy i siedzi w undergroundzie i dalej udaje że chodzi do szkoły. UTWORY: FEATY: ALBUMY: WZMIANKI:
    16 polubień
  25. możesz uważać cokolwiek chcesz Kirby i jest to okey. Kumam, że to brzmi jak marudzenie, ale mi też np nie jest fajnie, że projekty w które dużo czasu włożyłam i chciałam, by żyły dalej (jak np samo Paleto, na które był ogrom pomysłów, jak i ludzie ktorzy od dawna tam działali są naprawdę cudowni i też mi szkoda, że serwer podupadł tak, że nie mogli prowadzić swoich akcji i projektów, mimo prób - co finalnie konczylo sie pustkami w biznesach i tak), muszą isć w odstawkę. 3 miesiące to dużo, tak, ale bierz pod uwagę, że jeśli idziemy w organizację rzeczy czysto od strony IC, a nie dając sobie post na dc sektora, że kto chce niech sie zglasza do eventu, to trwa. Ja nie mówiłam w poprzednich wypowiedziach tylko o sobie, ale też o wielu innych osobach, z którymi kontakt mam i kminiliśmy nad dalszą grą. Możemy wejść, pograć ogniska etc, ale pod koniec dnia, jak napisała @Vanity to jest po prostu brak motywacji, który nie dosięga tylko mnie. Od grudnia serwer nie wychodzil do graczy z niczym, by zachęcić ich do gry. Nie było eventów, która podtrzymywały życie, ani spotów. Gm i Cm nie ruszyli z tym nic, a gracze, który i tak robili ogrom roboty, dostawali milion razy po łbie utrudnieniami na różnym szczeblu, nie mając nic innego do gry jak robienie kolejnych wydarzeń, bo serwer po prostu przestal cokolwiek oferować. Doszliśmy do wymarzonej migracji, gdzie jedyna zmiana to to, że ludzie wrócili do gry na vespucci, bo nic innego nie pozostało, a jak poruszyło się ten temat z adminami to padło, że to wybór graczy. Więc jeśli odgórnie idzie, że w sumie wyjebane, to powiedz mi @KirbY., kogo ma to motywować? Ja bym i sobie chętnie wrócila do gry projektu, pochillowała z innymi osobami, ale jeśli mam do wyboru afk w grze licząc, że ktoś wpadnie, lub spędzenie wolnego czasu w coś angażującego, gdzie mam zapewnioną jakąś rozgrywkę - wybiorę opcję drugą. I widząc po statystykach nie tylko ja tak mam. Jak ktoś chce sobie pykać obecnie? No to super, mam nadzieję - szczerze - że spędzą fajny, luźny czas na gierce i da im to frajdę. Ludzie, którzy robili sporo są też zmęczeni podtrzymywaniem rozgrywki i rozrywki na serwisie, który w zamian nie oferował Ci nic i to jest fakt. Kasa? Grając postacią indianki, zyjącej ciągle w camperze na campingu mogłam wyciagnac w miesiąc ponad 100k z samego projektu - aktywnego. Sama dzienna gra dawała już dużo gotówki, więc o jakim statszeniu tu mowa, skoro na tym serwerze najłatwiej jest o -dolary i oferty seksu na lifeinvader. Bo tym ten projekt się stał pod koniec co jest winą nie graczy, a zarządzania. Więc tak, możesz mnie nazwać smerfem marudą, ale czy chce mi się angażować czas w serwer, gdzie prędzej na LI dostane pięc ofert o e-seks i e-nudesy niż opcje realnej i ciekawej gry, gdzie nie trzeba szukać tego na siłe? No mi się nie chce i powiem CI, nie tylko mi. Przypomne, że Vibe ma naprawdę super skrypty i np Toyerowi, nie ważne jakie decyzje podjał - kompletnie nie można odmówić ilości czasu i pracy jakie włożył w ten serwer i brawo dla niego. Niestety jednak, ludzie dalej nie grają, mimo, że mają dostęp do kasy, do skryptów. Dlaczego? Przez zarządzanie. Więc moje marudzenie, które tak określasz, jest niczym innym, jak po prostu tym co nie chce się usłyszeć, czyli stan faktyczny. a i zanim ktoś mi powie, że przecież admini dzialali, to przypomnę akcje Shadowexa (ktory przypomne potem został osoba odpowiedzialna za gamemasterow), który strzelał sobie do ludzi z takiego cuda, prawie wbijając graczom Ck, bo uznał to za super event. Ale chociaż nie był to tysięczny epizod z biegającymi do ludzi sarenkami jak na Paradise, lub zajączki biegające po campingu pełnym ludzi. No nie jest to jednak coś czego gracze by oczekiwali do napędzenia gry, czy jakiegoś dodatku. I tu szczerze, więcej rozgrywki dawał np Charon swoimi jakimiś akcjami grania psychopatów niż niejeden epizod tego typu.
    15 polubień
  26. 🌆 LS CITY PULSE 🌆 Your City. Your Vibe. Your Pulse. Mieszkańcy Los Santos szykujcie się na noc, której nikt z Was bardzo długo nie zapomni. Już 30 maja Galileo Observatory zamieni się w centrum miejskiej energii, muzyki i wyjątkowego klimatu nocnego życia miasta. LS City Pulse to wydarzenie stworzone dla wszystkich, którzy chcą poczuć prawdziwy puls Los Santos — pełen emocji, świateł, dźwięków i ludzi tworzących niepowtarzalną atmosferę. Bez Was nie będzie całej magii - więc zapamiętajcie tą datę już dzisiaj! Za organizację wydarzenia odpowiadają między innymi przedstawiciele Departamentu Kultury Los Santos County, którzy przygotowali ogrom atrakcji i przestrzeń, w której każdy znajdzie coś dla siebie. To nie będzie zwykły koncert czy zwykły festyn — to wielkie miejskie święto kultury, muzyki i rozrywki. Na miejscu czekać będą: 🎵 koncerty live oraz specjalne występy artystów - już wkrótce odkryjemy resztę kart kogo zobaczycie na naszej scenie; 🎮 rozbudowana strefa gamingowa - bo gra to część życia każdego z nas; 🚗 car boothy i pokazy wyjątkowych pojazdów - to prawdziwa gratka dla fanów motoryzacji; 🌮 ogromna strefa gastronomiczna - pamiętaj, aby zjeść małe śniadanie bo głodni z LS City Pulse nie wyjdziecie; 📸 spotkania z artystami i twórcami - będziecie mieli okazje poznać bliżej lokalnych celebrytów oraz celebrytki; 🎭 liczne atrakcje i aktywności przygotowane dla uczestników wydarzenia - tu nie powiemy więcej, przyjdźcie sami i się przekonajcie! Podczas wydarzenia pojawi się również mnóstwo wystawców reprezentujących różne branże z całego miasta. Swoje strefy przygotują między innymi: 🍔 gastronomia i lokalne restauracje m.in.: Moka Cafe, Mon Cheri, Wigwam, Endless Breeze, Le Cafe de Magalie, Lava Lounge; 🔧 mechanicy oraz pasjonaci motoryzacji m.in.: SpeedShift Workshop, Lilly's Garage, Last Stop Garage; 💎 jubilerzy i ekskluzywne marki m.in.: Royal Geneve, Liberty Auto Parts; 🛍️ lokalni przedsiębiorcy i wiele innych wyjątkowych stoisk m.in.: BLENZ - dbający o fotorelacje z naszego wydarzenia! To idealna okazja, by poznać nowe miejsca, ludzi i marki tworzące klimat Los Santos — wszystko w jednej, wyjątkowej lokalizacji. Organizatorzy zapowiadają także kilka niespodzianek, które zostaną ujawnione dopiero podczas wydarzenia. Tajemniczy goście specjalni nadal pozostają nieznani, co tylko podgrzewa atmosferę wokół całego eventu. Pewne jest jedno — tej nocy scena naprawdę zapłonie. Support zapewni Babyyank, który rozgrzeje publiczność przed głównymi występami. O bezpieczeństwo uczestników zadbają profesjonalne formacje ochrony: Gruppe Sechs oraz C3ROW Private Security, dzięki czemu każdy będzie mógł skupić się wyłącznie na dobrej zabawie i korzystaniu z atrakcji przygotowanych przez organizatorów. 📍 Galileo Observatory, Los Santos 📅 30/05 🕘 Start wydarzenia: 21:00 Zbierz ekipę, przygotuj najlepszy outfit i wejdź w rytm miasta. Bo tej nocy Los Santos będzie biło jednym pulsem. Impreza finansowana ze środków Departament Arts & Culture.
    15 polubień
  27. Patologie w Amerykańskim Hollywood to temat złożony, łączący w sobie ogromne pieniądze, władzę, sławę i często brak realnej kontroli, która gubiła startujących w tym sektorze ludzi. Brud, który wychodził na światło prowadził do utracenia swoich pieniędzy, reputacji, a w szczególności szacunku. W Hollywood przez długi czas panował bardzo specyficzny układ sił. Niewielka grupa producentów, reżyserów i wpływowych agentów miała ogromny wpływ na to, kto zrobi karierę, a kto nie. To właśnie ta koncentracja władzy stworzyła warunki, w których dochodziło do nadużyć, a w szczególności seksualnych. Sprawa Harvey Weinstein pokazała, że nie chodziło o jedną osobę, tylko o system, w którym młode aktorki często były stawiane w sytuacjach zależności. Spotkania prywatne, sugestie, presja - wszystko to było częścią nieformalnych zasad gry. Ruch MeToo ujawnił, jak wiele osób przez lata milczało, bo sprzeciw mógł oznaczać koniec kariery. Ten sam brak przejrzystości władzy widać w finansach. Hollywood operuje ogromnymi pieniędzmi, ale jednocześnie jest miejscem, gdzie bardzo łatwo ukryć, ile coś naprawdę kosztuje i ile zarabia. Studia filmowe stosują tzw. kreatywną księgowość - film, który zarobił setki milionów, może oficjalnie wykazywać straty. Dzięki temu nie trzeba wypłacać udziałów z zysków twórcom czy aktorom. Dodatkowo branża przyciąga ludzi szukających okazji do oszustw czyt. inwestorzy są kuszeni wizją wielkich hitów, które często nigdy nie powstają. Nawet osoby z najwyższych kręgów dawały się wciągnąć w takie schematy, jak w przypadku afery Bernie Madoff (Madoff Ponzi Scheme). Równolegle działa mechanizm nepotyzmu i tzw. „casting couch”. Hollywood lubi przedstawiać się jako miejsce spełniania marzeń, ale w praktyce często jest zamkniętym środowiskiem. Jeśli ktoś pochodzi z rodziny aktorskiej albo ma odpowiednie kontakty, startuje z zupełnie innego poziomu. Dla osób z zewnątrz droga bywa znacznie trudniejsza i czasem prowadzi przez sytuacje niejednoznaczne moralnie gdzie sugestie czy oczekiwania ze strony wpływowych ludzi nie są wypowiadane wprost, ale są jasno odczuwalne. To nie zawsze ma formę otwartego przymusu, raczej subtelnej presji wynikającej z nierówności pozycji. Do tego dochodzi kwestia uzależnień, które w tym środowisku są wyjątkowo częste. Życie gwiazd wygląda atrakcyjnie z zewnątrz, ale wiąże się z ogromną presją, ciągła ocena, brak prywatności, nieregularny tryb pracy. W takim otoczeniu łatwo wpaść w uzależnienie od leków czy narkotyków, zwłaszcza że dostęp do nich jest bardzo prosty. Tragiczne historie, jak śmierć Heath Ledger czy Whitney Houston, pokazują, że nawet największa sława nie chroni przed takim upadkiem. Co więcej, otoczenie gwiazd często nie reaguje, bo jest od nich finansowo zależne. Nad tym wszystkim unosi się jeszcze jedna warstwa czyli kontrola wizerunku. Branża to nie tylko filmy, modelki, piosenkarki, piosenkarze, ale też ogromna machina PR-owa. Kiedy wybucha skandal, natychmiast wkraczają prawnicy i specjaliści od komunikacji, którzy starają się ograniczyć straty. Czasem oznacza to przeprosiny i wycofanie się z życia publicznego, a czasem powolne odbudowywanie wizerunku poprzez wywiady, nowe projekty i zmianę narracji. Media również są częścią tego systemu, bo dostęp do gwiazd jest dla nich cenny - dlatego nie zawsze działają całkowicie niezależnie. Jednakże wśród celebrytów pojawia się chęć szybkiej dopaminy. W Hollywood powszechny jest nielegalny hazard w którym poza pieniędzmi liczą się wpływy i reputacja. Takie gry odbywają się przede wszystkim na zamkniętych imprezach, a ich uczestnicy często są pod wpływem substancji które mają wpływ na podejmowane decyzje. Kluczowy jest przepływ informacji, wyniki i długi nie są zapisywane. W taki sposób powstaje nieformalny system kontroli w którym pozyskanie wiedzy o stratach i problemach jest banalne, a wykorzystanie tej wiedzy w celu zysku jeszcze łatwiejsze. W efekcie powstaje środowisko, w którym ogromne pieniądze, ambicje i władza mieszają się z brakiem przejrzystości. To nie znaczy, że całe Hollywood jest „zepsute”, ale przez lata istniały w nim mechanizmy, które sprzyjały nadużyciom i utrudniały ich ujawnianie. Dopiero w ostatnich latach zaczęto je na większą skalę kwestionować, choć wiele osób uważa, że zmiany są wciąż powierzchowne. Osoby sławne często nie wiedzą, że ich największy problem czy też błąd czeka za drzwiami ich marzeń. W latach 2024-2025 największym problemem dla większych lub mniejszych modeli w Los Santos nie był brak kontaktów.. Ich największym problemem był Querell Koslovsky. “Każda sytuacja, w której ktoś klęczy na ziemi, a ktoś inny trzyma mu pistolet przy głowie, jest taka sama. Dobro i zło to dekoracja.” Jeżeli myślisz, że jeden człowiek może zmienić oblicze całego przestępczego półświatka milionowego miasta w Stanach Zjednoczonych - masz racje. Obracając się w środowisku osób poważnych, osób mających wielkie koneksje, które sięgają świata politycznego, zrobisz wiele - mimo to, końcowo tracisz swoje życie. Nie boisz się ludzi. Boisz się tego, kim możesz się stać, kiedy ich spotkasz. Koslovsky był człowiekiem, który stronił pozory zwykłego przedsiębiorcy, dobrego przedsiębiorcy na mapach Stanów Zjednoczonych. Nikt nigdy nie wiedział skąd ten człowiek się dorobił. Nie wiedzieli do czasu jego śmierci. Śmierci męczeńskiej, śmierci samotnej i… cierpiącej. Śmierci niczym materiał tandetnej książki gdzie to zakończenie.. nie miało tak wyglądać i autor wszystko zjebał. Swoje imperium, jeżeli można to nazwać imperium, stawiał przy boku wschodnich gangsterów, gdzie gdyby nie ich sfałszowane żydowskie papiery nigdy nie wyjechaliby z ich potężnego związku radzieckiego. Operacja most otworzyła koryto do Izraela i narobiła kurewsko dużo zła w stanach. Borys Biba i reszta tamtych fiutów spierdalała do Bostonu i kręcili tam syf, tak samo było z Massim’em Vekhokiem. Azerem, który kontrolował drobinki kokainy w ich syfiastych dzielnicach - syfiastych, bo pełnych imigrantów z Gruzji czy innej Czeczeni - zwał jak zwał. A nasz wtedy cipowaty Koslovsky? Staje się detalicznym sprzedawcą białego proszku - proszku, o którego walczą większość ludzi na świecie. Walczą o to celebryci, politycy, dzieciaki z dobrych domów, dzieciaki z gorszych domów. Walczy o to każdy. Pnie się w górę do czasu aż Azerów dobija DEA i wszystko się… sypie. Wyjechał do San Francisco - otworzył sobie spółkę budowlaną i handlował tak do czasu. Miliony dolarów, które przechodziły przez jego konta bankowe, i miliony dolarów, które lądowały na Kajmanach. W 2025 roku, wrócił do Los Angeles, aby odpracować dług przeszłości. Dług, który go tak cholernie męczył, że był gotów porzucić swoje przyjazne życie, na rzecz powrotu do narkotykowego biznesu. Wykupił agencje modelingową od Charles Belaour - byłej modelki i bizneswoman, która nie dała rady sprostać zadaniu. Agencja modelingowa sprowadziła go na dno.. dno z którego już nie wyszedł. Początkowo zajmował się sutenerką - nagrywał bogatych fiutów i zbierał nich forsę. Robił tak już dawniej - po prostu potrzebował początkowego zastrzyku gotówki. Z czasem dobrał się do kontaktu dzięki wspólnikowi Vekhoka. Otworzył koryto między Los Angeles, a Rotterdamem, a jego Moncler Pills trafiło w idealny moment - tym momentem była próżnia na rynku dragów. No cóż. Każdy ma szczęście. I żył tak sobie.. Do czasu - Do czasu. W czerwcu 2025 roku, w zaświaty odeszła jedna z modelek spod jego agencji - wszystkie media opisywały to, iż Querell Koslovsky stoi za jej śmiercią, a egzekucje miał podobno wykonać jeden z subsetów Cribsów, z miasta Watts. Nie do końca wiadomo jednak kto to zlecił. Podobno mógł to zrobić klub motocyklowy który był przez niego zaopatrywany. Masa szczurów, najczęściej z osób mu bliskich szybko sypnęły słowa FBI, wrzucając go na minę. Połowa celebrytów czuła jego oddech na plecach. Blanca Carvantes specjalnie spierdoliła z miasta i uciekła na niby “TERAPIE”. „Honor jest dla tych, którzy mają luksus czasu. Na ulicy liczy się tylko, kto pierwszy zareaguje”. Pewnego wieczoru media spamiły o domniemanych powiązaniach z klubem motocyklowym z Long Beach. Tego samego dnia Koslovsky, będąc jeszcze na wolności zostaje zamordowany przez kobietę przed klubem we wschodnim Hollywood.. “Tu nie ma szczęśliwych zakończeń są tylko rachunki wyrównane albo wciąż otwarte”. Koslovsky wiedział, że polowanie na niego się już zaczęło. Mimo to paradował swoim Bentleyem po ulicach Los Angeles, wrzucając zdjęcia z klubów z mordercami Selah Valdes. Huh.. śmieszne nie? To wyglądało jakby wyczekiwał tego, że przyjdą po niego.. Przyjdą i go aresztują… albo zajebią. Nie jeździł z ochroną - mimo, że ją miał. Dał się namówić na pogawędkę z najbliższą koleżanką zamordowanej, która chciała go ostrzec, że FBI i detektywi mają coś na niego. Rozumiecie? JEJ KOLEŻANKA CHCIAŁA GO OSTRZEC. To miasto jest kurewsko chore - kurewsko. Nie zdążyła. Dostał ostrzem sekundę po wyjściu z klubu. “Każdy ma swoją cenę, tylko jedni udają, że chodzi im o coś więcej niż pieniądze.” Statki pływające pod Grecką banderą, przewoziły tony narkotyków różnej maści tygodniowo. Pod parasolem Koslovskiego swoje skrzydła rozwinęły, trzy oddziały klubów motocyklowych, stacjonujące od Venice Beach po Hollywood, zostało zwiększone znaczenie Skinheadów na mapie półświatka LS. Chaldejskie grupy były finansowane przez Koslovskiego, a kilkanaście gangów było zaopatrywane przez dealerów, działających pod nim. Miał też silne powiązania z celebrytami - nieoficjalnie zaopatrywał sporą część branży muzycznej, a w szczególności lubował sobie raperke “Kayla”, która brała od kokaine. Tylko… nie wszystkie ślady zostały zatarte. Zostały osoby, które coś od niego chcą… bądź chciały. Większość ludzi myślała, że Querell był zwykłym hurtownikiem, który kręcił bęben dopóki starczało mu farta. Mylili się. Prawdziwy powód, dla którego Koslovsky wrócił z bezpiecznego San Francisco do chwiejnego Los Angeles i ryzykował wszystko, tkwił w unikalnym składzie chemicznym tabletek z Rotterdamu. Moncler Pills nie miały być tylko kolejnym klubowym hitem, na którym Kayla i laski z agencji robiły sobie maraton po podniebieniu. Koslovsky, łącząc siły z ukrytymi w cieniu chemikami z Europy i Ameryki Południowej, pracował nad czymś kurewsko potężnym. Chciał dokonać ostatecznego przekrętu - stworzyć i zarejestrować oficjalny, w pełni legalny lek mający rzekomo zwalczać objawy stwardnienia rozsianego (SM). Medialna otoczka miała mówić o przełomie w neurologii i pomocy chorym, ale pod płaszczykiem zbawiennego medykamentu kryła się czysta destrukcja. Agencja i modelki w niej miały promować lek, a jego wcześniejsze próbki miały trafiać na ulice w małych ilościach aby ludzie zaczęli się uzależniać. Mieli brać to wszyscy - od dzieci po osoby starsze. Rdzeniem formuły opracowanej przez ludzi Koslovsky'ego był wysoko skoncentrowany fentanyl zmieszany z syntetycznymi opioidami i domieszkami najtwardszych dragów, które miały błyskawicznie i bezpowrotnie uzależniać pacjentów już od pierwszej dawki. Plan był genialny w swoim skurwysyństwie: zyskać rządowe certyfikaty, wejść na rynek farmaceutyczny z "lekiem" na nieuleczalną chorobę, a potem doić miliony dolarów z legalnych recept i państwowych dotacji. Legalna dystrybucja, miliardy z kontraktów medycznych i wyprane, czyste jak łza pieniądze. Zanim jednak dostał kosę pod klubem we wschodnim Hollywood, plan był niemal gotowy. Receptury, wyniki badań na ludziach, numery kont na Kajmanach - wszystko to zostało skompletowane w jednej, potężnej bazie danych. Kiedy Koslovsky wykrwawiał się na chodniku, jego projekt zniknął razem z jego oddechem. Zabójcy nie mieli pojęcia o papierach - szukali szybkich odpowiedzi albo zemsty za dziewczynę. Departament i FBI zabezpieczyli jego luksusowe auta i zamrozili część jawnych kont, ale najcenniejszy skarb Querella przepadł. Dokumentacja zawierająca kompletną, morderczą formułę "leku", który mógłby zrewolucjonizować czarny i biały rynek, została gdzieś ukryta. Zaszyfrowane dyski, skrytki depozytowe opłacone na fałszywe nazwiska z czasów wschodnich powiązań Vekhoka, albo u ludzi, którzy do samego końca trzymali się z nim. Ludzie, którzy zostali na zgliszczach jego imperium, zrobią wszystko, by połączyć kropki. Jeśli nie uda się znaleźć fizycznych nośników, jedyną drogą będzie ryzykowna i krwawa próba odtworzenia narkotyku od zera – metodą prób i błędów.
    15 polubień
  28. HOUSING PROJECT - EASSIDE MADD SWAN BLOODS Siema, wrzucam mały post dla graczy chcących zakręcić się przy nas w gierce. Szczególnie jesteśmy otwarci na doświadczonych graczy, ale dla tych nowych tez znajdzie się miejsce, pod warunkiem ze maja otwarta głowę do nauki. Na naszym discordzie posiadamy poradniki i materiały przydatne do gry, dla potrzebujących. Jesteśmy otwarci na różne pomysły, czy to grę zwykłego dzieciaka dążącego do oficjalnego wejścia w struktury gangu, lub nawet na jakaś starsza osobę zamieszkująca okolice w której gramy. Zapraszamy każdego zainteresowanego. KRÓTKIE INFORMACJE O EASTSIDE MADD SWAN BLOODS Eastside Madd Swan Bloods, znani też jako Byrd Gang, Flamin 80s lub Swan Lanes, to afroamerykański gang uliczny działający we wschodniej części South Central w Los Angeles, głównie między 77th a 84th Street. Gang powstał w latach 70. jako Main Street Swans, a później przekształcił się w Madd Swan Bloods, dzieląc się na kilka mniejszych klik powiązanych z konkretnymi ulicami. Są uznawani za jeden z najbardziej aktywnych setów Bloods w tej części Los Angeles. Byrd Gang utrzymuje silne sojusze z innymi gangami Bloods, szczególnie z Neighborhood Family Bloods, z którymi tworzą Family Swan Bloods, który jest tez osobnym setem. Blisko współpracują też z latynoskim gangiem Florencia 13, dzielą także swój teren z klika 85th Street Locos. Obie grupy często pokazują wzajemne wsparcie w mediach społecznościowych, graffiti i wspólnych aktywnościach ulicznych. Gang od lat prowadzi brutalne konflikty z różnymi setami Crips, głównie z East Coast Crips, Avalon Gangster Crips i Hooverami. Największy beef trwa z East Coast Crips i jest uznawany za jeden z najbardziej znanych konfliktów ulicznych w Los Angeles. Poza przemocą uliczną wojna między setami przeniosła się także do internetu, muzyki i taggingu. Mimo podziału na różne kliki większość osób traktuje całe Swan Lanes jako jeden duży gang. CO TAK WŁAŚCIWIE GRAMY Rozgrywamy głownie afroamerykanów, lecz nie zamykamy się na postacie innych ras (Czarnoskóry, latynos, lub nawet biały). Celujemy głównie w przedział wiekowy 16-19 lat. Każda dołączająca osobę obowiązuje krótki okres próbny, aby sprawdzić ich umiejętności i ogólna rozgrywkę. Wymagamy aby każdy kto chce dołączyć, zapoznał się chociaż trochę z nasza aplikacja, by wiedzieć jak rozgrywać set jakim jest Byrd Gang. Dla każdego nowego służymy pomocą. DISCORD HP
    14 polubień
  29. Czy Nate Tucker to tania podróbka, która zawodzi swoich fanów? O co poszło z Last Stop Garage? Piątkowy wieczór, 22 maja, to z pewnością absolutny pokaz tego, jak NIE prowadzić public relations. W sieci dosłownie zawrzało, a wszystko przez jedną iskrę pod postem zapowiadającym najnowsze wydarzenie od Last Stop Garage. Wystarczył jeden krytyczny komentarz dotyczący oprawy graficznej, by tzw. „dział PR” - a raczej sekcja anty-PR-owej demolki wspomnianego warsztatu ruszyła do agresywnego ataku. Myślicie, że uda "zamieść się sprawę pod dywan"? Nic z tego! Choć amatorska grafika i pierwsze, pełne emocji oświadczenie "country boya" zniknęły z sieci w tempie błyskawicy, dla Was zabezpieczyliśmy te internetowe zwłoki. Bo przecież w sieci nic nie ginie, a CELEBRITY PREVIEW zawsze ma dla Was twarde dowody. Zobaczcie screeny, zanim przejdziemy do prawdziwego mięsa, które nasi reporterzy wyciągnęli prosto z ulicy! Gdy na profilach Last Stop Garage wybuchł pożar, nasi niezawodni reporterzy CELEBRITY PREVIEW byli już na posterunku, przeczesując miasto w poszukiwaniu jednego z bohaterów tego cyrku. Początkowo udało nam się osaczyć Rene Hunt (basistę z Sloppy Toppy) oraz Mike'a Broadhurst. Wellington i Brooks natychmiast rzucili się na nich z mikrofonami i oślepiającymi fleszami. Mike Broadhurst, pytany o dramę wokół odwołanego koncertu i toksyczne zachowanie mechaników, skomentował bez owijania w bawełnę: „No coś tam widziałem, widziałem… Nie powiem, że nie. Słuchajcie, country boy dobrze zrobił, facet z tego warsztatu to zwykły gbur, nie rozumiem tej nienawiści do ludzi, nie?”. Gdy zapytaliśmy Mike'a, gdzie podziewa się w tym momencie król wieczoru, usłyszeliśmy rozkoszną szpilę: „Słuchajcie, Nate aktualnie jest w swoim naturalnym środowisku, poluje na laski”. Wtedy do mikrofonu wepchnął się Rene Hunt, bezwzględnie niszcząc wizerunek swojego "kolegi": „Chciałem tylko dodać coś od siebie, jako basista w zespole Sloppy Toppy… Nate Tucker to wcale nie jest żaden Fucker, Rizzy w tej dziedzinie by go wygryzł. A jego kawałek Hanky Panky jest naszą marną podróbką. Wiecie, co bym zrobił, gdybym zobaczył tego człowieka? Nie powiedziałbym mu już cześć, nie przywitałbym się”. Co więcej, Hunt bez cienia zażenowania rzucił bombę obyczajową, potwierdzając plotki o rzekomej blond-współpracowniczce muzyka: „Tak, Nate z nią sypia!”. I w tym momencie, jak na zawołanie, wydarzył się absolutny cud marketingu osobistego. Zamiast uciekać gdzie pieprz rośnie, widząc, że media właśnie rozjeżdżają jego reputację, Nate Tucker we własnej osobie postanowił bohatersko podjechać swoim wozem wprost pod nasze obiektywy! Tak, ten sam człowiek, którego przed chwilą kumple nazywali „złodziejem” i „podróbką”. Gdy Tucker wysiadł z auta, Rene Hunt i Mike Broadhurst postanowili dokończyć publiczną egzekucję na żywo. Hunt prosto w oczy wypalił do Tuckera: „Nate, chciałem ci powiedzieć jedno, jesteś chujem! Próbując nas podrobić, nigdy nie będziesz taki jak Sloppy toppy”. Broadhurst dorzucił szyderczo: „Powodzenia Nate! Nie zapomnij wspomnieć o tych karłach w kasynie, które zamówiłeś tydzień temu!”, po czym obaj panowie, pękając ze śmiechu, zmyli się z miejsca zdarzenia, zostawiając Tuckera samego na pożarcie naszym reporterom. Klasyczna, męska przyjaźń w show-biznesie! Nate Tucker, wyraźnie zszokowany, próbował robić dobrą minę do złej gry, twierdząc, że relacje ze Sloppy Toppy nadal są świetne. Jasne, Nate, a te karły w kasynie to też pewnie element kampanii charytatywnej? Muzyk postanowił jednak wykorzystać okazję, by zrzucić całą winę za odwołany koncert na Last Stop Garage i ratować resztki twarzy przed swoimi - jak to ujął.. „wiernymi fanami”. Zapytany o agresję słowną organizatorów i powody ucieczki z eventu, tłumaczył się gęsto: „Organizator wchodząc w potyczki słowne, dość agresywne swoją drogą, pokazuje tylko swój brak profesjonalizmu. Ja sam odcinam się od takich akcji, nigdy nie reagowałem na hejt wobec mojej osoby, tym bardziej atakiem i nie pochwalam takich rzeczy. Tym samym odcinam się zarówno od organizatora, jak i samego wydarzenia” - mówił z miną cierpiętnika. Dodał również: „Zawiódłbym ich [fanów] jeszcze bardziej, gdybym zagrał koncert na evencie, w którym organizator używa agresji słownej. Organizacja jest fatalna. Doszło do tego, że nawet nie zostałem poinformowany o tym, że któreś z moich zdjęć będzie wykorzystane do promocji wydarzenia, nie skonsultowano ze mną promocji, nie dostałem informacji czy na wydarzeniu będzie ochrona - nic”. Oczywiście nasz reporter nie byłby sobą, gdyby nie pociągnął za język w sprawie rzekomego sypiania z niejaką Grace. Tucker zaczął się gwałtownie tłumaczyć: „Grace? Grace to znajoma, nic więcej. Miała być moim supportem, o czym nie poinformował organizator. Kolejna jego wpadka. Co do sypiania z nią, to stanowczo dementuję”. Słowom Nate przeczy jednak wpis Grace na Lifeinvader, w którym jasno wskazuje: "Nate'a znam osobiście bardzo długo, zanim nawet śpiewał country i zadzwonił do mnie, kiedy to wszystko dogadywaliśmy. Przekonałam go, że może być to świetna inicjatywa i że dzięki jego platformie, więcej osób byłoby w stanie usłyszeć. Nie był do końca przekonany, ale ostatecznie się zgodził.". To jak Tucker? Wiedziałeś, czy nie wiedziałeś? Co na to fani, którzy zostali z ręką w nocniku? Tucker rzucił im na osłodę klasyczne, korporacyjne obietnice: „Fanów przeprosiłem, na pewno będę starał się im to wynagrodzić. Macie słaby research. Nie możemy brać wszystkiego na serio. Na pewno będzie coś, gdzie fani będą mogli mnie usłyszeć. Nie będę teraz rzucał dat, ponieważ wszystko bywa przewrotne, jak będę miał zorganizowane wszystko co potrzebne to pojawi się data.”. Podsumujmy: amatorska grafika promocyjna, agresywny i chamski PR ze strony Last Stop Garage, gwiazdor country strzelający fochem w ostatniej chwili, a w tle oskarżenia o mizerne podrabianie hitów, spanie z koncertowym supportem niewiadomo skąd i… tajemnicze karły w kasynie. Czy ten weekend mógł zacząć się lepiej dla czytelników CELEBRITY PREVIEW? Będziemy bacznie obserwować, czy Nate Tucker faktycznie zorganizuje cokolwiek dla oszukanych fanów, czy może znowu zaszyje się w swoim "naturalnym środowisku", polując na kolejne "znajome". Czy zobaczymy go podczas LS Pulse, które odbędzie się 30 maja? Stay tuned! @Czokleet @skinny @Aliéné @DeadHTTP
    14 polubień
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin