-
Postów
143 -
Rejestracja
Ostatnie wizyty
5 435 wyświetleń profilu
Osiągnięcia samer
-
Offline polubił odpowiedź w temacie: [30/10] SCHIZOBOYS - Country Roads, Take Me To My Gr@ve (Music Video)
-
Offline polubił odpowiedź w temacie: [28/12] Seth Ronnie Dagaard - Orange Juice
-
samer polubił odpowiedź w temacie: Mike Broadhurst
-
samer polubił odpowiedź w temacie: UNSAINTED RECORDS
-
samer polubił odpowiedź w temacie: [31.12/2025][Singiel] Suzanna Zabadevya - The Night’s Daughter
-
samer polubił odpowiedź w temacie: [28/12] Seth Ronnie Dagaard - Orange Juice
-
samer polubił odpowiedź w temacie: Ricky Serrano
-
samer polubił odpowiedź w temacie: Jaden Morrow
-
kage- polubił odpowiedź w temacie: [28/12] Seth Ronnie Dagaard - Orange Juice
-
samer polubił odpowiedź w temacie: [28/12] Seth Ronnie Dagaard - Orange Juice
-
naughty polubił odpowiedź w temacie: [28/12] Seth Ronnie Dagaard - Orange Juice
-
samer polubił odpowiedź w temacie: [28/12] Seth Ronnie Dagaard - Orange Juice
-
AMG polubił odpowiedź w temacie: [28/12] Seth Ronnie Dagaard - Orange Juice
-
samer polubił odpowiedź w temacie: [28/12] Seth Ronnie Dagaard - Orange Juice
-
Vigdis polubił odpowiedź w temacie: [28/12] Seth Ronnie Dagaard - Orange Juice
-
samer polubił odpowiedź w temacie: [28/12] Seth Ronnie Dagaard - Orange Juice
-
Just OzziEC polubił odpowiedź w temacie: [28/12] Seth Ronnie Dagaard - Orange Juice
-
spark polubił odpowiedź w temacie: [28/12] Seth Ronnie Dagaard - Orange Juice
-
STRXRD polubił odpowiedź w temacie: [28/12] Seth Ronnie Dagaard - Orange Juice
-
Mith polubił odpowiedź w temacie: [28/12] Seth Ronnie Dagaard - Orange Juice
-
**Magia świąt się już powoli kończy, o ile nie skończyła całkowicie - a zatem, jak to już w zwyczaju i klasycznie, z niespodzianką poimprezową nadciąga Seth Ronnie Dagaard z niespodziewanym i jedynie jednokrotnie zapowiadanym wcześniejszym teaserem utworem, zaraz przed świętowaniem nowego roku.** Wiele można mówić o jego twórczości, głównie to, że lubi nią zaskakiwać - głównie przez to, że pojawia się i znika, przypominając o tym co było dawno temu, żeby czasem nikt nie zgubił w pamięci pewnych zagrywek, albo tego co dzieje się i działo na scenie muzycznej i nie tylko. Coś jak Fehu, tylko zamiast potężnych postów na LI robi to muzyką, punktując to co głupie, etc. Chciałoby się widzieć tego więcej, ale nic nie poradzimy - Seth działa jak chce i kiedy chce, może to też jego atut, ale dla słuchaczy zdecydowanie coś za co nakopaliby mu do dupy. Słuchajmy zatem póki jest. Promocja/Gdzie było słychać o utworze/o artyście: #1 #2 <- Seth odpowiedzialny za produkcje utworu #3 <- Tu też #4 <- I tu też #5 Wcześniej utwór zagrany na koncercie Rally w Sandy Shores + Dagaard zwiększył swoją aktywność na SM, pojawiał się tu i tam, przypomniał o swoim istnieniu. Info dla opiekunów
-
**Dagaard zostawił komentarz**
-
**Ni stąd, ni zowąd kanał v-Tube muzyka Setha Dagaarda odżył z jednym "klipem", a raczej dokładnie rzecz ujmując nagraniem audio z ostatniego granego koncertu podczas DesertFest 2025, organizowanego przez Blood Moon Records. Niespodzianka dla niektórych, zmora dla pozostałych bo jednak nie zamknął ryja a dalej coś robi...** W niemalże typowym już swoim stylu Ronnie wraca z nicości, głuchej ciszy i bawienia się w muzyczne widmo, które wydaje kiedy najdzie go ochota - tym razem jednak kontynuował swoją mała "eskapadę" w puszczanie losowych urywków nagranych utworów, przygotowanych beatów czy instrumentali - tym razem jednak poszedł w coś odmiennego, bo dostajemy całościowe nagranie z jego headline'owego performance'u z pierwszego dnia DesertFest na Alien Camp 07/11/2025, na który przed startem swojego występu skoczył ze spadochronem na scenę, krążą i z tego nagrania - jak na przykład to: https://streamable.com/f1ioof Nie wiadomo czy to oznacza kolejny powrót, czy może zapowiada jakieś wydarzenie zorganizowane z jego ręki, jednak co wiemy to rzecz prosta - Ronnie jeszcze nie zamknął mordy.
-
Miało być pięknie, a kończy się jak zawsze. Schizoboys niestety musiało zniknąć z powodów prywatnych jednego z nich, może kiedyś wrócą, może nie - kto wie. Na pewno jest wiadome tylko jedno, że Seth przez to sam zniknął ze sceny i jak zapowiadał: Tak też się z resztą stało i na ten moment nie był to żaden stunt na podbicie wyświetleń czy też hype'u. Zniknął i go nie ma, tyle, cisza w eterze - póki nie pojawiło się coś innego: Schizoboys może i już nie będzie na ten moment, ale Seth sam z siebie może coś dalej działać. Były meetingi, był DesertFest, był Rally Race Concert, były sesje w studio... Pytanie tylko co z tego wszystkiego teraz wyniknie... Klip do pośmiania się: https://streamable.com/f1ioof (biednie bo mi klipy nie działają to i screenów nie zrobie)
-
**Dagaard mówi, ze spoks**
-
Tak jak zapowiadali na koncercie BASH IN THE TRASH 2025 jak i za pośrednictwem swojej strony na Lifeinvader - Duo NEVRIM oraz SLIM OZZAY, prezentują swój najnowszy - a za razem największy (nie licząc koncertu) do tej pory projekt muzyczny. Co prawda z ich obecnym dorobkiem, jaki wydali, nie jest to ciężkie osiągnięcie, jednakże to co zaprezentowali na BITT mogło dać na pokaz całkiem sporych pokładów pracy jakie wkładają w to, czego jeszcze nie widzimy. ⛧ Dwójka artystów na samym koncercie nie zapowiedziała jeszcze nic innego niż premiera tego tutaj - jednak widząc i słysząc ich performance 29/10/25 śmiało można mówić o czymś więcej. Jak to mówi klasyk - czas pokaże co dostaniemy w przyszłości. Co można dodatkowo powiedzieć? Cóż, lepiej będzie po prostu posłuchać, bo jest czego. Historia dwójki muzyków przedstawiona we wspólnym dziele, o ciężkim dla serca i trudnym do przetrawienia niewprawionym brzmienia to coś przez co niewielu da radę przejść, jednak dla tych, którzy odnajdą w tekście swoje znaczenie - życzymy odnalezienia spokoju ducha, ale też wiemy, że z pewnością Wam się spodoba. ⛧ Nie pozostaje nic innego jak zwyczajnie zaprosić do oglądania ich teledysku i wsłuchania się w to co obaj mają do powiedzenia. Do następnego. (Tekst zawarty w teledysku - a tu dla leniwych) Promocja/Gdzie można było usłyszeć o utworze/Wydarzenia dookoła grupy: Kwestie OOC:
-
**Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią wstawioną na profile social mediowe artysty - pojawia się oto część pierwsza z nadchodzących wydań. "Dying To Live Just To Live In Denial". Skąd wiadomo, że to część pierwsza? A stąd, że zostało to opisane na wszelkie sposoby pod wydaniem - wypada zatem tylko czekać co będzie dalej.** Przez niektórych długo wyczekiwana premiera. Tym bardziej niepewna przez zakończenie działalności wytwórni UNSAINTED RECORDS, w której działał długi czas. Fani zadawali sobie pytania "Czy jeszcze wróci?" "Jak to teraz będzie, skoro zamknęło się źródełko?" Pojawiały się o niego nawet pytania w trakcie LIVE Oliviera Husslera, a odpowiedzi mogłby nakierować na porzucenie kariery muzyka na rzecz produkowania dla innych - z resztą nie tylko to, a przejęcie Ragnarock, studia wynajmowanego przez UR, również mogło dolać oliwy do tego ognia. Szczęśliwie dla czekających i negujących tę teorię spiskową ludzi nie było w tym stuprocentowej prawdy, a Ronnie dalej tworzy. A wielkimi krokami zbliża się coś więcej niż tylko singiel. Gdzie można było zasłyszeć/Promocja/Wydarzenia dookoła postaci: Kwestie OOC:
-
**Dagaard z jakiegoś tam konta napisał** Kiedy zgolisz koper?
-
[29/10] Bash In The Trash 2025 Part I - Schizoboys x Calveris
samer opublikował(a) temat w Wydarzenia
Nie masz co robić pod koniec października, a imprezy Halloween to niezbyt twój styl bo jesteś aspołeczniakiem na najwyższym poziome? Mimo tego chcesz coś porobić? No to już wiesz gdzie, bo sobie i muzyczki posłuchasz. Kiedy?: 29/10/2025, 20:30 Co?: Koncert Schizoboys oraz Calveris Gdzie?: Złomowisko Los Santos, niedaleko Maze Bank Arena Bo co może zadziałać lepiej niż trochę muzyki dla każdego gusta? Jesteś metalowcem? Przyjdź dla Calveris. Wolisz rap? Zostań dla Schizoboys. Na miejscu czekać też będzie na Ciebie F&N AIRSOFT ARENA, z małą niespodzianką, oraz WEST COAST LO-LO'S ze swoimi potworami. Dalej myślisz? Spoko, ale wpaść możesz. Zabierz dzieci, zabierz żonę, zabierz przede wszystkim siebie i na chwilę zapomnij, że istnieje coś takiego jak świat. -
**Dagaard powiedział, że spoks**
-
Mamy oznaki życia. Seth Ronnie Dagaard wybudził się z kolejnej swojej muzycznej śpiączki. I tym razem na poważnie, bo po swoim poprzednim "powrocie" w Distortion, pojawił się w znacznie większym formacie, na większej scenie, z mocniejszym zaznaczenie swojej obecności na lokalnej, a i pewnie nie tylko takiej, mapie muzycznej. JUST A LITTLE INK - koncert poprzedzony derbami BMX, które zorganizował razem z innym muzykiem z UNSAINTED RECORDS - JADENEM MORROW, zdecydowanie zostawił po sobie niemałe echo - to pozytywne, ale jak to mawia klasyk "YOU MADE IT WHEN YOU'RE HATED", było też kilka głosów negatywnych co do całego wydarzenia, głównie przez jego lokalizację, jaką był skatepark Vespucci. Mimo tego całość można ocenić jako sukces, wystarczy jedynie popatrzeć na fotorelację, a wszystkie pytania dostają swoje odpowiedzi. Czy działo się coś więcej? Cóż, jak się okazuje - to tak. Bo nie odbyłoby się bez dram, tym razem jednak bez Dagaarda w roli głównej, mimo faktu, że jego nazwisko zostało użyte jako swego rodzaju "motor napędowy" do artykułu Celebirty Preview, który ujrzał światło dzienne po koncercie Oliviera Husslera, który również powracał po przerwie w tworzeniu, lekko później po JUST A LITTLE INK, gdzie wystąpił u boku Dagaarda i Morrowa. Oprócz takich przygód i koncertowania, mamy też nowe wydanie. Na ten moment nic wyszukanego, a tym bardziej absolutnie nic z sensem. O co chodzi? Otóż o wspólny numer Setha i Jadena, który puszczony w świat został na krótko po wydarzeniu na skateparku, coś na wzór podsumowania całości - a raczej zwieńczenia tematu, ciepłego pożegnania miesięcy wspólnej pracy i dopinania wszystkiego na ostatnie guziki. -> JUST A LITTLE SOMETHING Fotorelacje z koncertu i BMX Derby A czy oprócz tego działo się coś jeszcze? Cóż, można powiedzieć, że tak - o ile liczy się umieranie na schodach w trakcie pokonywania drogi ponad 100 pięter w trakcie WTC Memorial. Jest też jeszcze jedna rzecz, nieco mniejsza, lecz treściwa (i nie mówimy tutaj o kolejnej nawałnicy Poradni Psychologicznej z Dagaardem, bo tego też trochę było i nie tylko z Cassiusem) Bo ludzie mają w zwyczaju dociekać i zadawać pytania kim jesteś... Dopiero kiedy założysz maskę i przestaniesz udawać, że jest w porządku.
-
**Dagaard mówi, że spoko bo nawet się zaśmiał**
-
Ostatni koncert The Rearview Lovers - z ciepłego pożegnania kariery do ostrych słów w stronę Aimee Levine The Rearview Lovers - Kapela, której nie trzeba już przedstawiać, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę poprzednią ich “wizytę” na stronach Let’s Get Heavy - prawda? Cóż, jeśli ktoś nie pamięta, zapomniał lub po prostu chce sobie przypomnieć: “Zespół grający muzykę Indie/Alternative Rock o wyróżniającym się stylu gry, który zawiera wiele zapożyczeń z przeróżnych członów muzyki rockowej. Bardzo łatwo zauważyć ich znak spostrzegawczy, bowiem w prawie każdym utworze wędrują oni pomiędzy cichym i spokojnym brzmieniem, do tego mocnego, wręcz wyrywającego struny z gitary.” ~Wiki zespołu. Co zatem sprowadza “Loversów” ponownie w reflektory mediów i kolejny artykuł o nich? Cóż, odpowiedź jak można będzie dalej wyczytać jest dziecinnie prosta. Zaintrygował nas ich “powrotny” lecz zarazem “ostatni” koncert w dziejach grupy, jak to wygląda z ich odbiorem po sporych zamieszaniach jakie wyszły przy publicznej na naszej stronie konfrontacji między Nicholasem Harmonem - frontmanem Rearview, a śp. Aronem Kovacsem, byłym członkiem zespołu w jego oryginalnym składzie. Dokładnie przytaczać już sprawy nie będziemy, jednak słowa tam rzucone oraz to jakie komentarze padały w stronę Nicholasa były, żeby ująć to grzecznie i jednym słowem - mięsiste. Od wyzwisk, po zacięte docinki, otwartą agresję czy głośno wyrażoną niechęć. Zdawaćby się mogło, że ani The Rearview Lovers, ani ich wokalista, nie mają już prawa powrotu do świata publicznego, głównie przez wyżej wspomniane reakcje na to co wyłoniła konfrontacja Panów w trakcie naszej audycji z nimi w roli głównej. Rzeczywistość jednak ma się lekko inaczej, otóż Nicho Harmon po długim okresie grobowej ciszy na social mediach, czy też w jakimkolwiek publicznym miejscu, pojawił się ponownie na mapie Los Santos ze swoim lokalem - Mayco’s, który prowadzi razem z pozostałymi Loversami oraz grupką znajomych z dawnych czasów, jeszcze Distortion. Co tutaj było niemałym zaskoczeniem to dokładnie to kim są te osoby, gdyż wydawałoby się, po komentarzach jakie wysunęli w stronę Harmona, oraz co do niektórych, publiczne odcięcie się od niego - nie będą chcieli mieć z nim nic do czynienia, a co dopiero wspierać jego dalsze działalności. Z resztą, widać to po reakcji dotychczasowej wytwórni The Rearview Lovers, która zawiesiła ich kontrakt, do czasu wyjaśnień, które nigdy nie nadeszły. A tu jednak, widać ich często w lokalu stojących za ladą, pomagających z wszelakimi dostawami, etc. Jak to opisał sam Nicho: “Miała wtedy rację, zachowywaliśmy się jak pacynki” ~Odpowiedź Nicholasa po pytaniu o relację z niegdyś ciętą na niego, a teraz ponownie koleżanką. Zdawaćby się mogło, iż Nicholas Harmon zakopał wszelkie topory wojenne, skoro teraz uznaje, że słowa po aferze w jaką wpadł po rozmowie z Aronem Kovacs, były słowami prawdy. Że zmienił podejście do każdego i poniekąd im wybaczył tak jak wszyscy jemu po słowach wypowiedzianych w komentarzach oraz pytaniach do studia LGH, prawda? Otóż nie do końca, gdyż zaraz przed rozmową z jedną z naszych reporterek, która była na miejscu ze sceny padły dość ciekawe słowa - słowa adresowane do Aimee Levine - managerki Unsainted Records. “Pie****ić wszystkich pomawiaczy, pie****ić te wszystkie osoby, które gadają na Ciebie g**no, ludzie.” “J**ać Aimee Levine” ~Nicholas Harmon ze sceny Zapytany po koncercie o te słowa, oraz czy są jeszcze inne osoby, które zaszły mu za skórę do podobnego stopnia jak wspomniana Aimee, nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi - możemy jedynie dedukować, że oprócz Levine nie ma nikogo takiego, komu frontman życzyłby czegoś złego. Kontynuował jedynie docinki w stronę managerki, dorzucając więcej stwierdzeń w jej stronę, takich jak, “Nieźle namieszała w garnku, lubi takie dymy, lubi pośmiać się z tego, że były sprzedał samochód, żeby kupić dom”. Cóż można powiedzieć, drodzy czytelnicy. Nicholas Harmon to zdecydowania postać barwna, należy tylko postawić pytanie - Jakie barwy pasują do niego najbardziej? Następnym jakie nasuwał się na usta to “Czy jeszcze usłyszymy od nich wydania?”, “Co dalej z ich karierą?”. Na to pierwsze pytanie, niestety nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć, aby zachować swoją bezstronność - jest to kwestia interpretacji własnej. Na dwa kolejne odpowiedź jest jednak jasna, bazowana na słowach samego frontmana. “Zbrzydła mi muzyka, zbrzydło mi śpiewanie, zbrzydło mi tworzenie muzyki. A gdy jedna rzecz Ci zbrzydnie, druga rzecz lepiej smakuje (..) dlatego uznałem, że Mayco’s to może być miejsce, które wybitnie mi zasmakuje.” ~Nicholas Harmon zapytany o powód zakończenia kariery, na jakiś czas przed ostatnim koncertem Loversów. Nie zaprzeczył jednak faktu, że Rearview nie da więcej koncertów, prawdopodobnie właśnie w Mayco’s, gdyż jak to powiedział po koncercie - zbrzydła mu muzyka jako branża, nie jako dźwięki. Pozostaje nam wszystkim czekać co wyniknie z tego dalej, czyż nie? Z tym pytaniem Was zostawimy, zapraszamy do własnej interpretacji wszystkiego, co zostało tutaj przedstawione, ale też do wyrażania własnych opinii. Sekcja komentarzy jest do Waszej dyspozycji.
- 42 odpowiedzi
-
- lets get heavy
- rock
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Celebirty Preview znowu nie wie co mówi? Hey, hey tu znowu wasz ulubiony brudny kącik internetu. Oficjalnie wracamy, ale zanim to się stanie, to mamy dla was garstkę humoru, bo działo się, oj działo. Można powiedzieć, że nadal dzieje bo uwaga uwaga, CELEBRITY PREVIEW ZNOWU W AKCJI! Co tym razem oprócz bredni? Cóż, jak raz kogoś pochwalili (szok, wiemy), ale ich dziennikarka chyba szybko się zawinęła po zebranej pustej aferze o nic, bo nie złapała sytuacji z gitarzystką As They Dream, Yadirą Gwon, w roli głównej. Powiemy szczerze (bo my potrafimy się przyznać) - nie wiemy dokładnie co się stało. Nasza osoba na miejscu słyszała jedynie krzyki o szczurze, a zaraz po tym zbieraninę ludzi dookoła leżącej już Yadiry. Co możemy potwierdzić to fakt, że znalazła się dobra dusza, która to udzieliła pomocy Gwon (z doniesień grającego na scenie Countryboy’a był to Mayhem Percy), zwracając na nią uwagę - pochwała też dla wspomnianego Nate’a Tuckera, za zatrzymanie koncertu niżeli granie dalej niczym rzucenie komuś pieniędzmi w twarz na wydarzeniu charytatywnym. Wracając jednak do sedna, bo my zamiast owijać w bawełnę i tępo płakać jaki to świat jest paskudny i każdy z nas jest pokrzywdzony, bo celebryta czegoś nie zrobił (jakby musiał to robić, żebyśmy my - tępe masy, wiedziały co robić bo przecież bez ruchu naszego idola nic nie zrobimy sami), to my chcemy zwyczajnie informować. A, że tak jak wspomnieliśmy wcześniej konkretów, oprócz tego, że udzielono jej pomocy i to, że teraz Yadira wróciła do zdrowia, sądząc po najnowszej fotce na Lifeinvader - chcemy po prostu życzyć jej zdrowia, cieszyć się z szybkiej reakcji i tego, że nie doszło do niczego strasznego. Na koniec takiego krótkiego biadolenia z naszej strony na pierwszy po przebudzeniu się artykuł, chcemy Wam zapodać też naszą wersję mema zrobionego przez dziennikarzy z Celebrity Preview.
- 42 odpowiedzi
-
- lets get heavy
- rock
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
