Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 05.09.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. [b]Link do Twojego konta:[/b] https://forum.v-rp.pl/profile/231-kempuś/ [b]Link do konta oskarżonego:[/b] nie wyszukuje mi [b]Powód składania skargi:[/b] Odwalacz, usuncie go. [b]Wyjaśnienie sprawy:[/b] jeździ i przejeźdza wszystkich na serwie skuterkiem w nocy i pisze jakieś głupoty. (mi wbił x2 bw, potem ja mu wbiłem) [b]Dowody:[/b][spoiler] [/spoiler]
    4 polubienia
  2. tutaj będziemy zapowiadać spoty midnight club, wpaść może każdy - zachęcamy i zapraszamy
    3 polubienia
  3. Dział Rekrutacyjny Jeśli zdecydujesz się u nas pracować, nie zwlekaj i wypełnij formularz rekrutacyjny wysyłając go do zarządu bądź przyjdź osobiście do naszej fabryki. Postaramy się w jak najszybszym momencie odpowiedzieć na Twoją aplikacje. Poszukujemy: - Pracownik fizyczny - Kierowców ciężarowych - Kierowników zmiany - Księgowego Oferujemy: - Normatywne godziny pracy - Doświadczony personel - Stały kontakt z zarządem - Możliwość podniesienia kwalifikacji - Godziwe warunki pracy - Zachęcające zarobki Formularz rekrutacyjny Wysyłając wiadomość do zarządu zatytułuj ją następująco - [CBF] Imię i Nazwisko ((Przy wysyłce aplikacji dodaj @Garrett , @Gryzzl oraz @Chimera do prywatnej rozmowy)) Lokalizacja Jeśli zostałeś przyjęty bądź chcesz przyjść i porozmawiać z zarządem w sprawie pracy, udaj się do naszego budynku administracyjnego, którego lokalizacje podajemy poniżej.
    3 polubienia
  4. W połowie 2018 roku organizacji SOIG ((w tamtych czasach serwerowe NSA)) udało się schwytać niejaką "Lunę" - hakerkę odpowiedzialną za liczne włamania do systemów lokalnego monitoringu, serwerów BCSO i LSPD, handlowanie nielegalnym oprogramowaniem oraz elektroniką (zakłócacze, tzw. "walizki" do kradzieży aut i inne) i sukcesy wielu zorganizowanych grup przestępczych w regionie poprzez udzielaną im pomoc. Co dziwne - przeciwko Lunie nie potoczyło się żadne postępowanie - nawet nie postawiono jej zarzutów. Lokalne media nie wspomniały na jej temat ani słowa czy to za czasów jej aktywności czy to po jej schwytaniu, bo jest ono raczej brudnym sekretem USA. W schwytaniu Luny pomagał niejaki Gabriel "Evil" Wright - również znany i szanowany haker, który podobnie do Luny został "zatrudniony" przez SOIG do odwalania brudnej roboty. Po tym jak cyberprzestępczość w regionie upadła strasznie nisko, stało się coś dziwnego. Strona HENTAIWAREZ znowu wstała na nogi, co nieźle namieszało w głowach fanom oraz osobom siedzącym w temacie. Opcji było kilka, albo Luna uciekła od SOIG i od nowa zaczęła się bawić w hakerkę, albo SOIG zauważyło, że cyberprzestępczość upadła tak nisko, że równie dobrze można pozwolić istnieć grupie HENTAIWAREZ i wykorzystywać ją do brudnej roboty. W rzeczywistości stało się to drugie, jednakże SOIG w ogóle nie przejmowało się grupą po jej wypuszczeniu, i aż po dziś dzień nie kontaktowali się z nią w żadnej sprawie. HENTAIWAREZ powstało od nowa w Los Santos i składało się z trzech osób: Luny, Evil'a i trzeciego hakera - Void'a - o którym mało wiadomo, podobno był specem od sieci i kodzenia. Evil zaś, podobno miał romans z Luną i stąd też znalazł się razem z nią w grupie. HENTAIWAREZ działało w podziemiach w obawie o ponowne schwytanie, sama Luna zaś po raz drugi zmieniła swoją tożsamość, zamawiając z darknetu fałszywe dokumenty oraz zmieniając swoje dane w rządowym systemie. Sukcesami Luny są między innymi: - zdobycie poszanowania wśród grup przestępczych w Blaine County i całych Stanach Zjednoczonych. Świetnie radziła sobie jako haker, potrafiła załatwić odpowiedni sprzęt oraz pozbyć się dowodów w sprawach; - włamanie do BCSO, którym chwaliła się zresztą na swoim profilu na Lifeinvaderze; - zdobycie monopolu w regionie - HENTAIWAREZ było grupą, która miała ostateczne zdanie i władzę absolutną w świecie cyberprzestępczości w Blaine County; - uzyskanie tytułu hakera #1 i znalezienie się na liście Most Wanted organów ścigania (w tym Interpolu); - infiltracja biur Lifeinvadera i pozostawienie w nich własnej furtki. - legenda miejska głosi że jeden z detektywów BCSO również poprosił Lunę o pomoc w schwytaniu kogoś w San Andreas, ale nie zostało to potwierdzone przez żadną ze stron. Siemanko, kilka słów od autora. Mam zamiar kontynuować postać na VibeRP ze zmienionymi danymi - ostatnio znana na LSVRP jako "Alina Golubinaya" Luna będzie teraz tą samą postacią ze zmienionymi danymi. Jeżeli będę prowadzić projekt przestępczy/freelancera Luny, wówczas w odpowiednim temacie będę ciągnąć dalej historię. Nie wiem jak na projekt zareaguje nowa administracja i opiekunowie, także jak na razie nie nastawiam się za bardzo na grę, ale Luna jest postacią z której jestem bardzo dumny i na której bardzo dobrze mi się grało, stąd też wrzucam tą biografię do obczajenia przez wszystkich. Biografię najprawdopodobniej rozszerzę po znalezieniu screenów i poukładaniu sobie w głowie chronologii - nie za bardzo pamiętam kiedy co się stało jak chodzi o poszczególne akcje, ale to kwestia obgadania ze znajomymi z ostatniej edycji LSVRP. Osoby uprawnione do wrzucania tu screenów z rozgrywki lub postów o historii grupy i postaci z nią związanych: - ja (Luna) - thaZu (Evil) - Grzes (Void) Komentarze są oczywiście mile widziane i może je wrzucać każdy. Jeżeli jednak chcecie tu wrzucać screeny z gry z nami, napiszcie do mnie na PW lub na Discordzie hentai!#1157.
    2 polubienia
  5. Historia... Clucking Bell Farms to prosperująca na terenie małego miasteczka Paleto Bay fabryka obróbki drobiu i innych maści mięs, które są wysyłane do przygotowania najsmaczniejszych skrzydełek w Stanach Zjednoczonych w restauracjach Cluckin' Bell. Historia Clucking Bell Farms sięga 1921 roku, gdy pierwszy człon fabryki został zbudowany przez rodzinę Bellów - głównych założycieli jednego z najbardziej rozpoznawalnych fast-foodów w USA a zwłaszcza w San Andreas. Główną zasługą rozsławionej fabryki były słynne konkursy drobiu czy konkurs piękności przedstawiający najpiękniejszą kurę. To właśnie jedna z nich ma zaszczyt zawitać w menu Cluckin' Bell'a czy zostać jego główną maskotką. Od 1921 roku niezmiennie symbolem fabryki jak i samej marki Cluckin' Bell jest kura, która wygrała pierwszy konkurs drobiu. Po takim długim czasie nikt nie zna jej nazwy oraz, do którego rolnika ona należała, jednakowoż utarło się, że obywatele San Andreas sami nadają jej imiona. Najbardziej popularne z nich to Bessie. Czas na Reynoldsów Pomimo świetności firmy, znakomitych zysków oraz obiecującej przyszłości, spuścizna Bellów podupadła poprzez konkurencyjnego Burger Shot'a, który pomimo, że nie jest czempionem w produkcji skrzydełek, skrupulatnie zwabia klientów przystępnymi cenami i szybką obsługą. Zmuszeni cięciem kosztów Bellowie przenieśli swoje główne fabryki to Mexico City ze względu na niższe koszta siły roboczej. To jednak nie rozwiązało problemów firmy. Rodzina Bellów ze względu na spadek obrotów a tym samym powoli rosnące zadłużenie firmy zmuszona była do odsprzedania swoich akcji. Tą sytuację wykorzystali bracia Garrett i Nathan Reynoldsowie nabywając w ramach posiadanych akcji Cluckin' Bell'a - prawo do korzystania z marki. Bracia Reynolds postanowili, że przywrócą główny przemysł mięsny do rodzimego Paleto Bay, skąd wszystko się zaczęło jednocześnie wracając do korzeni. Ze względu na napływ mieszkańców San Andreas z Los Santos do Paleto Bay odrestaurowali główny człon fabryczny pozostawiając starą fabrykę Cluckin' Bell'a jako obiekt muzealny. Pomimo sporej ilości skandali oraz oskarżeń, Cluckin Bell nadal pozostaje liderem w przemyśle fast-food'owym skupionym na swoich skrzydełkach. To właśnie zamierzają wykorzystać bracia Reynolds, którzy chcą zmaksymalizowania zyski Króla Kurczaków poprzez balans produkcyjny oraz stosowny i wyszkolony personel fabryczny. Pomimo szerzącej się dookoła masowej automatyzacji, Reynoldsowie stawiają na tradycyjny sposób produkcji chcąc zaskarbić sobie przychylność okolicznych mieszkańców i uzyskać wpływy u rezydującego w Paleto Bay burmistrza. Przeplecenie polityki z biznesem żywnościowym to pewniak i jedyna karta braci Reynolds, jednak czy im się to uda? Najbliższy czas pokaże, czy warto było rozpocząć tą hazardową grę i czy uzyskane z tego zyski nie tylko pozwolą na prosperowanie fabryki ale i benefity dla braci. Strategia Biznesowa Pierwszorzędną czynnością po przejęciu znaczących akcji Cluckin' Bell'a i odrestaurowaniu budynku fabrycznego było ustalenie strategii biznesowej fabryki. Reynoldsowie wiedzieli, że największy zbytek produkcyjny będzie wysyłany do restauracji Bellów w Los Santos oraz do portu gdzie hermetycznie zapakowane trafiały do restauracji Cluckin' Bell w Liberty City czy chociażby innych miastach na świecie, jednak był to jedyny środek zarobkowy firmy. Reynoldsowie przekazali dla Bellów, że popełnili kardynalny błąd, którego oni nie zamierzają popełnić. Bracia postanowili, że samo mięso będą sprzedawać do różnych placówek gastronomicznych, ponieważ nie narusza to dobrego imienia firmy i w żaden sposób nie zdradza receptury na skrzydełka, gdyż przygotowywane potrawy mięsne z recepturą są kierowane tylko i wyłącznie do restauracji rodziny Bell. Postawienie fabryki na nogi to pierwszorzędny obowiązek - w przyszłości planowane jest również otwarcie starej fabryki, która ma posłużyć jako centrum turystyczne, które podwoi zyski firmy. Ponad to, bracia chcą nawiązać bliższe relacje z burmistrzem Paleto Bay, gdyż bez jego zgody nie będą mogli wskrzesić gastronomicznego molocha fabrycznego - zwłaszcza, jeśli chodzi o organizację imprez masowych. Wszystko brzmi dobrze - zobaczymy ile z tego bracia zrealizują. Uporządkowanie personelu Bellowie popełnili jeden z zasadniczych błędów, który okazał się być gwoździem do trumny. Brak porządku w zarządzaniu personelem, niejasne obowiązki i niekompetentni pracownicy na stanowiskach, na których nie powinni się znajdować zaważyło o zamknięciu fabryki. Reynoldsowie wiedzą, że kluczem do maksymalizacji produkcji jest wykwalifikowana kadra pracownicza. Podstawową kadrę stanowią pracownicy maszynerii fabrycznej oraz rzeźnicy zajmujący się prawidłową obróbką mięsa i drobiu. To w ich rękach leży przyszłość fabryki oraz jakość wydawanego mięsa. Następną kadrę stanowią sprzątacze oraz magazynierzy. Sprzątacze dbają o czystość miejsca pracy, gdyż Reynoldsowie nie chcą mieć żadnych problemów w kwestii higieny sprzedawanego mięsa. Magazynierzy zaś zajmują się ścisła kwestią logistyczną - odpowiadają za zgodne z przyjętymi normami zapakowanie mięsa, paczkowanie oraz załadunek do kontenerów. Nic jednak z tego, gdy towar nie dojedzie na miejsce docelowe - tym zajmą się rzecz jasna kierowcy ciężarowi. By zgadzało się wszystko co do joty odpowiedzialni są kierownicy i dział księgowości oraz kadr. To właśnie oni odpowiadają za dokumentację zysków i kosztów firmy, zatrudnianie nowych pracowników oraz pilnowaniu ich w kwestiach czysto technicznych - bracia Reynolds nie mogą sobie pozwolić na jakiekolwiek uchybienia czy lenistwo pracowników, a tego ma przestrzegać kierownik zmiany. Uporządkowanie i maksymalizacja wydajności pracy ma być motorem napędowym fabryki. Dział Rekrutacyjny Jeśli zdecydujesz się u nas pracować, nie zwlekaj i wypełnij formularz rekrutacyjny wysyłając go do działu rekrutacyjnego bądź przyjdź osobiście do naszej fabryki. Dział postara się w jak najszybszym momencie odpowiedzieć na Twoje CV. Poszukujemy: - Pracownik fizyczny - Kierowców ciężarowych - Kierowników zmiany - Księgowego Oferujemy: - Normatywne godziny pracy - Doświadczony personel - Stały kontakt z zarządem - Możliwość podniesienia kwalifikacji - Godziwe warunki pracy - Zachęcające zarobki Formularz rekrutacyjny Wysyłając e-mail do zarządu zatytułuj go następująco - ( [CBF - Stanowisko, na które aplikujesz] Imię i Nazwisko ) Formularze prosimy przesyłać na maile: — [email protected][email protected] ((Przy wysyłce aplikacji dodaj @Garrett oraz @Gryzzl do wątku rekrutacyjnego)) Kontakt Jeśli chcesz się zatrudnić, podjąć współpracę bądź porozmawiać z zarządem na tematy ściśle biznesowe skontaktuj się z nami bezpośrednio za pomocą e-mail'a bądź telefonu. CEO Clucking Bell Farms Garrett Reynolds E-mail: [email protected] Nr. Telefonu: 6-28-600 Nathan Reynolds E-mail: [email protected] Nr. Telefonu: - ((OOC)) Czołem! Wraz z @Gryzzl postanowiliśmy iż utworzymy nietuzinkowy biznes skupiający graczy chcących ciekawie pograć In Character odbiegając od dostępnych miejsc pracy. Biznes będzie opierał się głównie na grze In Character, którą wraz z Gryzzlem będziemy nakręcać. Jest to wstęp przed stopniowym rozwojem firmy/spółki by później założyć klimatyczną restaurację Cluckin Bell w Paleto. Połączenie fabryki z restauracją, które wzajemnie do siebie pasują uznajemy za strzał w dziesiątkę. Chcemy zapewnić graczom jak i frakcjom pewien smaczek wykorzystując przy tym jedno z najważniejszych miejsc przemysłu w Paleto. Pożar w przedziale rozdrabniania mięsa poprzez wadliwą instalację elektryczną? Konkurs na największą kurę? Wielki konwój przejeżdżający przez Paleto, który będzie serwował darmowe kubełki z kurczakami dla miejscowych? To tylko jedno z nielicznych pomysłów, które wraz z Gryzzlem mamy zamiar zrealizować dzięki temu przedsięwzięciu. Mamy nadzieję, że zostaniemy ciepło przyjęci przez grono społeczne oraz zachęcimy starych wyjadaczy jak i nowych graczy do wyboru nietypowej jak do tej pory formy zarobku oraz rozgrywki. Trzymajcie się mocno, no i oczywiście - Cock-a-doodle do!
    2 polubienia
  6. Edytor figury to fajny pomysł (osobiście wydaje mi się, że jakbyś zagadał do administracji to mogliby Ci zmienić skina na jakiegoś NPC, ale nie jestem pewien), lecz nie wprowadzałbym tak ogólnodostępnych skinów NPC do kupienia. Mogłoby się zrobić z tego drugie MTA, gdzie musisz posługiwać się mocno opisem, żeby jakkolwiek odróżnić swoją postać od innych klonów.
    2 polubienia
  7. **Prędzej czy później do sprawy dorwały by się media - tak się też stało i ktoś się wygadał. Nie zostało to nigdy opublikowane, ale jednak warto to chyba przeczytać...** "Wymazany agent... co to, kurwa, jest? Gabriel Wright. Jakby na niego spojrzeć to pomyślało by się "zwykły zjebus w emo fazie" - błąd, nic bardziej mylnego. Chłop wiedział co robi i był jednym z najlepszych speców w regionie. SOIG zatrudniło go do odwalania brudnej roboty, a raczej tak go nastraszyli wyrokami że ten obsrał gacie i pomógł schwytać Lunę. Luna ufała innym hakerom, szczególnie znanemu Gabrielowi, który działał pod pseudonimem "Evil". Evil przygotował zasadzkę, która doprowadziła go wprost do kryjówki Luny. Poinformował LSPD o możliwym włamaniu i kazał im ze sobą współpracować - to pozwoliło Lunie na wykonanie zlecenia od Evila z niesamowitą łatwością. Luna nawet nie podejrzewała, że jest to zasadzka... po włamaniu do BCSO, była ona zdania że każdy departament w stanach ma tak dziurawe zabezpieczenia jak lokalne biuro szeryfa. LSPD jednak nie pierdoliło się w tańcu i celowo opuścili gardę i dali Lunie zaatakować się, tylko po to by jakiś czas później ci z SOIG-u mogli wjechać jej na chatę. Pewnego słonecznego dnia do małej kawalerki, w której Luna miała swój tzw. "hackerspace" wleciała grupa zamaskowanych, ubranych w czarne kamizelki agentów SOIG. Dosłownie wleciała, wylądowali na dachu budynku pierdolonym helikopterem. Z jakiegoś powodu, również Evil tam był - pewnie dlatego że ci idioci nie potrafili by nawet zebrać dowodów. Z łatwością udało się schwytać Alinę, ta niczego się nie spodziewała i na dzień dobry dostała granatem błyskowym po oczach. Przetransportowana została do bazy SOIG, gdzie poznała głównego szefa - ten zaś postawił jej utlimatum. Albo będzie pracować dla SOIG i nie dostanie wyroku, albo zostanie wywieziona z powrotem do Los Santos i oddana w ręce LSPD, a co będzie dalej... domyślcie się. SOIG miało tyle brudu na Lunę, że główny dowodzący mówił na nią Natalya praktycznie tylko po to by ją wkurwić i zaznaczyć swoją dominację. Pamiętajcie, że Natalya to jej prawdziwe imię, które zmieniła na Alina po włamie do BCSO. Nie wiadomo co się później stało, ale pewnie korupcja na wyższych pozycjach doprowadziła do tego, że tej dwójce wszystko uszło płazem. Powstało od nowa znane wszystkim HENTAIWAREZ - wkurwiająca grupa hakerów z San Andreas, która potrafiła potrząsnąć każdym, kim tylko chciała. Mieli monopol bo nikt inny nie miał wystarczających jaj by się im sprzeciwić. To, co odjebała Luna momentami może wydawać się nierealne, jednakże nie mógłbym być bardziej szczery. Od cyber-gnata na wynajęcie aż po zorganizowaną grupę cyber-przestępczą - to nie byly byle jakie dzieciaki. Wiedzieli co robią, wszystko mieli zaplanowane a z lokalnej policji lub nawet rządu śmiali się w postach na Lifeinvaderze. Sama Luna, będąc jeszcze w bazie SOIG, prawie wdała się w bójkę z jedną z agentek SOIG-u po tym jak obie zaczęły się wyzywać, zapewne skończyło by się to ciekawie, ale agent [WYMAZANE] jakoś je rozdzielił. Urocza Rosjanka i młodziak w włosach na budżetowego Geralta z Rivii mogą się wydawać słodką parką jakichś alternatywnych dzieci. W rzeczywistości to jednak pewne siebie i niesamowicie zdolne chujki, które swoimi działaniami nieźle namieszały swojego czasu w San Andreas. Ta dwójka praktycznie wszystkim kieruje, pomimo że grupa nie ma lidera. Dziękujemy Amerykańskiemu rządowi za to że rozwiązali SOIG i wypuścili te ptaszki na wolność. Niestety, Luna przyjęła przeprosiny Evila i zrozumiała dlaczego ją wydał. I co? - spytacie. I to, że polubili się TAK BARDZO, że teraz pierdolą się jak króliki i być może - mam nadzieję że nie - się rozmnożą, a co za tym idzie... za dwadzieścia lat znowu będzie grasować po Stanach grupka wkurwiających dzieciaków z laptopami na ramieniu. Lunie spodobało się w Evilu chociażby to, że ten w miejscu gdzie chłodziły się serwery z bazie SOIG zawsze trzymał chłodne browary. To taki sam śmieszek jak ona - pasują do siebie wręcz idealnie, dlatego też kazanie im ze sobą pracować było największym błędem jaki ten debil [WYMAZANE] mógł popełnić. Ciągle coś kombinowali a serwerownia SOIG jebała rozlanym piwem i marihuaną. Ja pierdole, nieważne... Wspominałem już o Voidzie? Void, inny haker... wiadomo o nim tyle co o kosmitach, czyli nawet nie jesteśmy pewni czy w ogóle istnieje, ale jeżeli istnieje, to mamy, kurwa, problem. Podobno bez niego nie było by nowego HENTAIWAREZ, ale musimy jeszcze się dowiedzieć więcej na temat tego skurczybyka zanim będę mógł coś więcej powiedzieć." - Autor wypowiedzi wolałby pozostać anonimowy.
    2 polubienia
  8. Zaczęcie odgrywania więziennego rolelplayu. Wiadome, polegało by na jednym, ale można było by to rozegrać na różne sposoby. W grę wchodziło by tworzenie jakiś grup w więzieniu, ustawki, handel kontrabandą etc. Do zrealizowania pomysłu potrzebnych było by kilku strażników więziennych Dodatkowo dobrym pomysłem, szczególnie dla ludzi chcących odgrywać postać stricte związana z więzieniem było by dodanie do kreatora postaci opcji "Jail". Umieszczałaby ona gracza w więzieniu na określony przez niego czas Czekam na feedback i ew. Poprawki pomysłu 😉
    2 polubienia
  9. Początki dla biznesu który wchodzi później na rynek podczas, gdy większość graczy już ulokowała swoje postacie w innych firmach są ciężkie, ale każde ziarenko kiedyś wybiję. *** Po dłuższej rozmowie Mickey zabrał swoją pierwszą pracownicę do Binco by wyposażyć ją w ubrania robocze i większego marketu by zakupić potrzebne narzędzia do wysprzątania zapuszczonej w środku rudery. Chwile po rozpoczęciu wstępnego etapu sprzątania zagościł pierwszy klient.
    2 polubienia
  10. System afk jest w trakcie realizacji i będzie na serwerze
    2 polubienia
  11. Kolejna dawka screenów z naszego grania, życzę miłego czytania. :)
    2 polubienia
  12. Naprawdę bardzo starannie przygotowana aplikacja. Nie pozostaje mi niż innego, niż akceptacja. Powodzenia!
    2 polubienia
  13. Przeglądając inne serwery Alt V, na większości z nich kreator postaci jest kropka w kropkę taki sam jak na gta online, który nie oszukujmy się daje większe możliwości edycji twarzy, po za tym tak jak ktoś wyżej wspomniał, daje on graczom opcje odwzorowania postaci na podstawie presetów. Dla mnie osobiście bolączką w obecnym kreatorze jest brak tekstur włosów o których pisze lexiz, bez jaj niektóre fryzury bez tej tekstury wyglądają jak gówno, no i brak tych kratkowych suwaków z online którymi można było dobrze edytować poszczególne elementy twarzy. Co do ubrań, niby fajnie że te poszczególne elementy są na /p lista, można je sobie ściągać i zakładać, ale tak naprawdę jest to zbędny smaczek, który zawala listę przedmiotów, ogranicza graczy i dopierdala wam pracy. Imo na lsvrp był dobry system który dawał graczom edytor z całym asortymentem elementów, pozwalał zapisywać stworzone outfity i przełączać się między nimi. Jak ktoś będzie chciał się rozbierać do ruchańska, albo ściągać koszulkę, to stworzy sobie do tego odpowiednie komplety i będzie zadowolony. Nie róbcie z graczy debili, każdy kto gra normalnie zrobi sobie normalne ciuchy, nie prześwitując i nie niewidzialne, a ludzi którzy będą odpierdalać i robić sobie niewidzialne torsy powinna uwalać administracja. Obecnie tylko ograniczacie graczy, dopierdalając sobie masę pracy, bo musicie dobierać każde ciuchy ręcznie i robić w kurwę wariantów, dajcie nam narzędzie i wolną rękę a my sobie poradzimy.
    2 polubienia
  14. Peckerwoods MC - klub motocyklowy jedno-procentowy, pierwsze skrzydło powstało w roku 1978 w San Diego pierwszym z założycieli był Ronald Luetticke. Z początku klub działał legalnie natomiast z biegiem czasu wszystko nabrało swojego tępa i zaczął staczać na stronę marginesu społecznego. Klub Peckerwoods nie ma do siebie przyszytej "łatki giganta" jak to mają kluby z pierwszej piątki to jest jeden z mniejszych klubów w całych stanach mają ledwo dziewięć oddziałów, jak i nomadów - co za tym idzie członków klubu jest ledwo ponad sto. Zaczęło się dość niewinnie, włamania, pobicia na zlecenie, aż do handlu narkotykami dany klub głównie handluje tylko jednym rodzajem narkotyku, Metamfetamina. Nie robią tego na wysoką skale przez swoje ubogie kontakty handlują na bardzo małą skale. Jednak te oddziały bardziej zorganizowane handlują bronią krótką. Klub na dzień dzisiejszy oficjalnie nie ma żadnych wojen z innymi klubami, jednie wchodzi w sprzeczki z klubami motocyklowymi w których skład wchodzą tylko i wyłącznie osoby czarnoskóre. Chappter Paleto Bay: Klub Peckerwoods nigdy nie utożsamiał się z gangami więziennymi jest to pojęcie ogólnikowe. Jednak że coraz częściej w ich szeregach można zobaczyć białego mężczyznę z dziarami subkultury rasistowskiej. Glenn "Boxer" Hickey który prowadził jedną z grup w Los Santos która zajmowała się w głównej mierze handlem narkotykami na ulicy musiał zniknąć z Santos ze względu na jedno przestępstwo które popełnił ze swoją grupą. Każdy z grupy Boxera umówił się na urwanie kontaktu przez jakiś okres czasu i każdy wyjechał w swoje strony oczekując na odzew starego "lidera" grupy. Boxer przez swoją znajomość z kilkoma nomadami którzy byli członkami Peckerwoods zapoznali go z głównymi założycielami klubu motocyklowe, poszli mu na ugodę pozwolili mu utworzyć prospektujący oddział z barwami Peckerwoods, pod warunkiem takim że jakiś procent zarobku oddziału Boxera będą przeznaczać na oddział matki Peckerwoods. Oddział w Paleto Bay nie jest wielki jest bardzo mały bo znajduje się w nim tylko sześć osób ściśle powiązanych z starą grupą którą Boxer kiedyś prowadził. Oficjalnie nie mają jeszcze swojego domu klubowego rozglądają się nad czymś tanim w miasteczku Paleto Bay. Siemano, wraz z chłopakami wpadliśmy na pomysł by stworzyć klub motocyklowy o tematyce hate culture, nie ma najmniejszego sensu opisywać tutaj cało kształtu na naszą rozgrywkę IC, klub klubem. Na sam początek jak wpisałem w notce IC na starcie nie będziemy od razu robić nie wiadomo co chcemy prowadzić naszą fabułę od typowego zera czyli wpierw będziemy wykonywać jakieś małe przestępstwa typu włamania, rabunki, pobicia - by zarobić na swój pierwszy club house i go jakoś IC wyremontować. Nie będziemy szukać na siłę organizacji co by chcieli z nami na dzień dobry "trzymać". Jeżeli dostaniemy szansę i wejdziemy na procesy wszystko zostanie rozegrane drogą IC tak jak jest to zamierzone w naszych głowach. Miasteczko w którym będziemy kreowali sobie rozgrywkę i osobom spoza organizacji będzie to Paleto Bay. ekipa: https://forum.v-rp.pl/profile/247-peterin/ https://forum.v-rp.pl/profile/248-1neesqik/ https://forum.v-rp.pl/profile/655-martwyz/ https://forum.v-rp.pl/profile/663-toggy/ https://forum.v-rp.pl/profile/559-bolec/ https://forum.v-rp.pl/profile/125-waderq/ https://forum.v-rp.pl/profile/668-szyku/ https://forum.v-rp.pl/profile/96-errmirand/ https://forum.v-rp.pl/profile/268-rebelxsosa/ https://forum.v-rp.pl/profile/784-oberschutze-eugen/
    1 polubienie
  15. Dodać pedy ale zostawić też kreator. Dorzuciłbym do kreatora zakładkę "Gotowe postacie" i wsio tam te wszystkie.
    1 polubienie
  16. dział skarg ≠ dział apelacji
    1 polubienie
  17. Jako, że również z Danielem miałem nieprzyjemność porozmawiać oraz niejako byłem świadkiem zdarzenie bo byłem przy poszkodowanym to pozwolę wtrącić sobie swoje dwa grosze. Zaczniemy od samego początku czyli podejściu Supportu do graczy, niestety podejście oskarżonego jest mega nieprofesjonalne i wręcz odpychające, support nie odpisuje na pytania, które niestety trzeba powtarzać parukrotnie żeby uzyskać odpowiedź (Tutaj mogę oko przymknąć, może miał spam może nie, nie chce mi się wdrążać). Kolejnym rażącym zachowaniem z jego strony jest opryskliwość i zwykłe chamstwo w wypowiedziach w stronę gracza, zadałem supportowi pytanie 3 razy, niestety Daniel zamiast mi na nie odpowiedzieć kiedy łaskawie już znalazł chwilę to zaczął mi odpowiadać pytaniem na pytanie w sposób wręcz odrażający. Nie wiem co taka osoba robi w administracji, ale wygląda to co najmniej słabo. Teraz przejdźmy do kwestii samej zaistniałej sytuacji "jazda non-rp" od kiedy jazda szybka, dynamiczna to jazda non-rp? Niestety to są dwa różne pojęcia, które jak Daniel zechce wytłumaczę mu bo widzę, że ma z tym problem (jak tylko odblokuje PW będąc na /admin duty). Oskarżony w naszej krótkiej (gdyż zablokował pw będąc na /aduty) rozmowie odesłał mnie do publikacji gamemasterów - dokładnie przeanalizowałem tamten dział i niestety nie odnalazłem nic co mogłoby nam pomóc. Support jako swojego argumentu dlaczego nadał karę przytoczył ten podpunkt, który pozwolę sobie teraz zacytować. "Znaki drogowe oraz sygnalizacja świetlna. Decydujemy się na narzucenie przestrzegania sygnalizacji świetlnej oraz znaków drogowych. Od teraz każdy obiekt o takim znaczeniu, który widzicie na mapie staje się wiążący i jacykolwiek funkcjonariusze LEA mają pełne prawo na zatrzymanie was i ukaranie wedle Penal Code (https://forum.v-rp.pl/topic/896-san-andreas-penal-code/)." Na czerwonym tle zaznaczyłem zdanie, które nas powinno najbardziej w tym podpunkcie zainteresować, ale dlaczego ma to w ogóle nas interesować skoro jest tu mowa o znakach drogowych oraz sygnalizacji świetlnej? Support nie jest od bycia bogiem i psucia rozgrywki. Daniel zarzuca jakiś słup lecz czy drogi support zatroszczył się o dobro graczy i nie sprawdził jaki gracz ma ping lub czy to nie było zwykłe desynchro? No niestety nie jedyne co zrobił to od razu obarczenie gracza winą bez dania jakiejkolwiek szansy na wytłumaczenie się. Słowami końca polecam wczytać się w naszą rozmowę, która jest poniżej w linku i przeanalizowanie naszej dyskusji, która niestety zakończyła się dosyć szybko gdyż Support będący na /admin duty postanowił wyłączyć możliwość pisania wiadomości prywatnych tym samym uniemożliwiając graczom komunikację z nim w celu jakiejkolwiek pomocy (serwer jest nowy większość graczy ma na pewno mnóstwo pytań bez odpowiedzi). Ja niestety odpowiedzi na pytanie zadane cztery razy nie otrzymałem, dostałem jedynie wiadomość "Nie ma to znaczenia ze sprawą [...]" lecz parę linijek wstecz sam Support pisał o Ucieczce przed Policją w tej właśnie sprawie więc.. no cóż. https://imgur.com/a/CTH1QFO
    1 polubienie
  18. To zrobimy jako oddzielny event. + Emperrory na takiej plaży zakopałyby się w 2 sekundy. Mogę stworzyć stoisko, gdzie rzuca się piłką do celów i wygrywa się za to nagrody. Działałoby to na zasadzie kostki, gracz, który wyrzuci X oczek wygrywa nagrodę(przedmioty?, gotówka?). Możemy też zespawnować skutery wodne i wypożyczać je graczom.
    1 polubienie
  19. 1. Zwiększenie maks. czasu gry na duty, bo jak biznesy mają żyć skoro wystarczy odbębnić 45 minut, zgarnąć dniówkę i tyle chłopa w dzień widzieli. Wystarczy zwiększyć ilość płatnych godzin, żeby zwiększyć zaangażowanie ludzi i trochę wypełnić te puste interiory w większości. Nawet jak ktoś ma chęci siedzieć w biznesie i odgrywać to po 45 minutach dyga za darmo i się odechciewa. 2. Zwiększenie limitu zarobków na dorywczych/ustawienie godzinnych limitów ile można przepracować. 3. W trybie ekspresowym dodać kredyty dla graczy. Temat wałkowany 1000 razy, ale wciąż 80% serwera jeździ rowerem i mieszka na melinie w motelu, a żeby zarobić na najgorszej klasy dom + średniej klasy pojazd musi grindować blisko DWA MIESIĄCE zakładając, że wyciąga 700$ z biznesu + 300 z dorywczej dziennie. Łączy to się z punktem nr 1, żeby ludzie też mieli za co spłacać, bo może dojść do sytuacji że przez kredyty to na bułkę nawet nie starczy, pomimo, że normalnie pracują. 4. Przy zwiększeniu możliwości zarobkowych na biznesach należałoby zwiększyć dochody ze sprzedaży narkotyków żeby zachować balans realizmu, bo jednak jest to bardziej dochodowe zajęcie niż codzienna robota Kowalskiego + niedostępna dla każdego z ulicy. 5. Dodanie więcej możliwości na wydawanie pieniędzy poza grindowaniem na dom/pojazd, kiszeniem gotówki w banku albo tłoczeniem drinków w barach, bo w końcu dojdziemy do takiego momentu, że będzie przesyt gotówki na rynku i pieniądz straci na wartości. Jeśli coś takiego jest możliwe to obowiązkowe wydatki związane z pojazdami - jakieś ubezpieczenia, przeglądy, wymuszone skryptowo usterki (o ile się da, żeby co jakiś czas jednak coś się spierdoliło, bo auto to skarbonka bez dna i trzeba w nie inwestować). Tak naprawdę cokolwiek tu się nada, byle by nie robić z tego RPGowego gameplayu, gdzie interakcja z drugim graczem spada na drugi plan, bo każdy chce gromadzić jak najwięcej $$$. 6. Pomyslenie nad dodaniem skryptowych aktywności na biznesy typu budowlanka, siłownia etc. Przykładem może być nowo powstała firma budowlana, która poza własną inwencją twórczą nie ma nic do roboty. Jak sami sobie czegoś nie wymyślą to będą stali na bazie i odliczali do 45 minuty duty żeby wypłatę zgarnąć. To samo z przyszłymi biznesami, które mogłyby się otworzyć, ale nie ma dla nich miejsca na rynku, bo poza interiorem i możliwością odegrania jakiejś akcji nie oferują nic swoim pracownikom i nie mają żadnego praktycznego zastosowania. To takie spostrzeżenia po tygodniu gry, pewnie większości z nich nie da rady wprowadzić, ale całość sprowadza się do ruszenia gospodarki, dania trochę gotówki obywatelom do obrotu, ożywienie biznesów większą ilością płatnych godzin duty (to podstawa) i wyprowadzenia miasta do pierwotnego zamysłu ''przeważającej klasy średniej''
    1 polubienie
  20. dodajcie obowiazkowe ubezpieczenie bo w usa z tego co wiem tak jest to tez jakies koszty dojda pozdro
    1 polubienie
  21. W moim przypadku szyby i wszystkie lampy w autach randomowo się niszczą (podczas jazdy po prostu "pękają", chociaż z szybami to chyba już normalne), więc w takiej sytuacji nie dziwię się, że komuś szkoda e-pieniędzy na warsztat, bo jednak ja raz w warsztacie naprawiłem i kilka sekund po wyjeździe z niego lampy znowu się rozwaliły. To już nawet nie jest kwestia bycia statsem czy nie, po prostu nie ma sensu tracić na coś takiego e$ skoro możesz przeznaczyć je lepiej na rozwój swojej postaci. Jeżeli te bugi z samoistnym niszczeniem się samochodów zostaną naprawione, to w tym momencie też powinni naprawić niby tę naprawę po relogu (chociaż sam nie miałem okazji zauważyć, czy to działa). Też nie wiem, czy to była kwestia bugu, czy nie, ale jak popękały mi te szyby i lampy to koszt naprawy po ofercie wynosił ponad 1k w wozie ze złomowiska, więc lekka przesada.
    1 polubienie
  22. **Spacerując uliczkami miasta można natrafić na rozwieszone plakaty oraz rozrzucone ulotki informujące o coweekendowej promocji w Camel Workshop. Na ogrodzeniu działalności zostały rozwieszone dwa wielkie banery informujące o tym wydarzeniu.**
    1 polubienie
  23. Zgodnie z zaleceniem - kilka screenów z rozgrywki IC 😁 * * * 03.09.2020 * * * * * *
    1 polubienie
  24. cobra0505

    Suro

    Elo byczku, masz pozdro
    1 polubienie
  25. >tworzymy rozgrywkę by gracze mogli skupić sie na roleplayu a nie na grindzie pieniędzy <dzień dobry, drewniana buda przy plaży wyceniona na 100 tysięcy - jak coś ci sie nie podoba to wypierdalaj
    1 polubienie
  26. wpierdala kary osobom ktore po prostu byly ofiarami jakiegos zjeba a potem nawet nie odpisuje XD
    1 polubienie
  27. przecież to nie przejdzie, bo faktycznie wymaga interakcji z innym graczem
    1 polubienie
  28. hetmano

    Duty x3

    Nie wiem skad na polskim roleplayu sie wzielo przeswiadczenie ze mozolny grind jest dobry. Roleplay to odgrywanie rol, jak sama nazwa mowi. Na wiekszosci zagranicznych serwerow pierwsze auto kupujesz po 5h gry i to za nawet $50k. Po co blokowac graczom mozliwosc zarobienia wiekszej ilosci gotowki potrzebnej do character devu roleplayujac w biznesie?
    1 polubienie
  29. Kretonur

    JaRo

    Witam wszystkich także
    1 polubienie
  30. Dla Ciebie wgramy grindr
    1 polubienie
  31. póki co najlepsza apka - nuestra familia właśnie na czymś takim działa; pozdro Robercik, obyście to pograli długo
    1 polubienie
  32. Fandom to fandom - prawda jest taka, że Venturze bliżej do Paleto Bay niż Fillmore, a jeśli chodzi hrabstwo to ma racje. Poza tym: Fillmore nie posiada dostępu do oceanu tak jak jest to w Naszej ukochanej grze.
    1 polubienie
  33. mjd

    JaRo

    Siema 😎🤙
    1 polubienie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin