Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 27.07.2023 uwzględniając wszystkie działy

  1. **Dnia 18.07.2023 Odbyła się sesja zdjęciowa o tematyce górskiej która ma celu pokazać internautom piękne krajobrazy które znajdują się w stanie San Andreas. Występuje na niej Adelina Caballero. Sesja została wykonana przez fotografkę z agencji Prime Ylva Koivisto. Sama sesja zawiera dobrej jakości zdjęcia, dnia 27.07 doszło do publikacji sesji o której Adelina postanowiła poinformować na swoich social mediach wrzucając informacje na swoje profile tym samym promując sesję.** Odgrywki IC Wydatki Dane postaci
    18 polubień
  2. Asami Kiyoko w wywiadzie z Jocelyn Gugliemetti opowiada co tak naprawdę kryje się za "butterflies are dead", odnosi się do afery okładkowej oraz uchyla rąbka tajemnicy o swoich muzycznych planach i współpracy z ByteBridge Jocelyn Gugliemetti: Dobry wieczór, Los Santos! Mam nadzieję, że jakoś znosicie te upały, bo za chwilę zrobi się naprawdę gorąco... dzisiejszym gościem w Night American Discussions jest... Asami Kiyoko! Cześć, Asami! Asami Kiyoko: Hej wszystkim, niezmiernie mi miło, że dzisiaj tutaj z Wami jestem! Dziękuje Jocelyn za zaproszenie. Jocelyn Gugliemetti: to ja dziękuję, że zgodziłaś się zajrzeć w moje skromne progi. Gwiazdy Twojego formatu nie są aż tak uchwytne! Świetnie wyglądasz, jak się czujesz? Dajesz sobie radę z aktualną falą upałów? Asami Kiyoko: Chyba nigdy się nie przyzwyczaję do tutejszej pogody, ale na moje szczęście, albo nieszczęście; nie wychodzę ostatnimi czasy za często z domu, nie licząc oczywiście wycieczek do studia. Jocelyn Gugliemetti: Wycieczki do studia brzmią bardzo intrygująco, więc Cię za moment o to koniecznie wypytam! Widziałam na lifeinvader, że przygarnęłaś pieska. Jak sobie cenisz takie towarzystwo? Asami Kiyoko: Odkąd sprowadziłam się do Santos, sporo czasu spędzałam w schronisku w Paleto Bay, a później w schronisku Animal Care Foundation. Cenię sobię towarzystwo zwierząt, ale niestety jako dziecko nie mogłam sobie pozwolić na pupila, więc teraz nadrabiam. Decyzja o adopcji była przeze mnie rozpatrzana przez naprawdę długi czas, miałam pełno obaw czy przy moim trybie życia podołam opiece nad psem ale finalnie wszystko wskazywało na to, że to będzie obustronna korzyść, więc właśnie pierwszy pupil zawitał pod moim dachem, ale coraz bliżej do tego, by miał towarzystwo. Jocelyn Gugliemetti: Towarzystwo? Czyli wychodzi na to, że planujesz kolejną adopcję! Jakbym bywała częściej w domu to sama bym przygarnęła pod swój dach psa, uwielbiam je całym sercem ale to duża odpowiedzialność. Jak już o tym mówimy - opowiesz mi parę słów na temat współpracy z ByteBridge? Kojarzę, że robiliście razem aplikację schroniska dla zwierząt. Jak to działa? Asami Kiyoko: Aplikacja wprawdzie nie miała jeszcze oficjalnej premiery, ale myślę, że co nieco mogę zdradzić. Aplikacja oczywiście ma wesprzeć schronisko Zoe Andersson, z którą aktywnie działam w temacie pomocy zwierząt i ma zachęcić do adopcji podopiecznych. Ale także, jeżeli ktoś nie może się zdecydować na adopcję lub nie ma na nią warunków, może wspomóc nas swoim czasem - tak to bym ujęła. W najbliższym czasie będziemy prowadzili rozmowy z potencjalnymi sponsorami, a sama aplikacja działałaby na zasazdie wymiany codziennych kliknięc na darowiznę na schronisko od sponsorów. Jocelyn Gugliemetti: Powiem tak - ta aplikacja będzie totalnym must have na moim telefonie i sama z ogromną chęcią wsparłabym taką inicjatywę. Ostatnio byliśmy świadkami ostrej wymiany słów między CEO Prime, Alice Moner, a CEO ByteBridge, Travisem Torresem. Moner opublikowała raport sprzed kilku miesięcy z aresztowana Torresa. Kontrowersje wokół ByteBridge rosną, jednak na ten moment brak oficjalnego statementu i ciężko oceniać. Nie martwisz się jednak, że to może odbić się negatywnie na waszej współpracy? Asami Kiyoko: Osobiście staram się nie oceniać ludzi po rzeczach wyczytanych w sieci, jednak raport opublikowany przez Alice Moner był dla mnie niemałym zaskoczeniem, ale raczej w kwestii... skąd ten raport znalazł się w jej posiadaniu. Dopóki nie będzie oficjalnej informacji na temat tego konfliktu i prawdziwości informacji wstrzymuje się od jakichkolwiek decyzji. Byte Bridge posiada specjalistów, którzy pomagają nam od strony technicznej i na tym się skupiamy. Mam nadzieję, że wspomniane komplikację nie zaszkodzą w odbiorze aplikacji, bo jednak jest ona osobnym tworem i jest skupiona wyłącznie na pomaganiu. Ani my jako schronisko, ani spółka ByteBridge nie ponosi żadnych zysków z tego imienia. Jocelyn Gugliemetti: Myślę, że to bardzo rozsądne podejście i tak jak wspomniałam wcześniej - ciężko oceniać to jakkolwiek bez oficjalnych informacji. Osobiście dodam, że poprosiłam rzecznika Los Santos Sheriff's County Department o zajęcie stanowiska w tej kwestii. Wróćmy jednak do Twojej osoby! Uchylisz rąbka tajemnicy odnośnie Twoich planów muzycznych na najbliższą przyszłość? W ostatnim czasie na Twoim lifeinvader pojawiło się coś, co wyglądało jak okładki albumu? Asami Kiyoko: Tak, pojawiło się coś co zapowiada najbliższe projekty, nie są to w prawdzie oficjalne okładki, ale mała ich zapowiedź. Jocelyn Gugliemetti: Opowiesz nieco więcej? Zżera mnie ciekawość. Czego możemy się spodziewać? Asami Kiyoko: Tym razem chciałam troszkę poeksperymentować. Jeden z albumów nie będzie już typowym popowym brzmieniem, a bardziej będzie zahaczał o POP ROCK; coś bardziej w stylu WARRIOR SOUL z albumu Phoenix. Drugi album będzie raczej taką typową Asami, lecz z gościnnymi występami. Jocelyn Gugliemetti: Zdradzisz jakich masz zaplanowanych gości na drugim albumie czy to narazie TOP SECRET? Asami Kiyoko: Nie chce obiecywać tutaj jeszcze niedopiętych kolaboracji, więc na tę chwilę mogę powiedzieć, że ponownie usłyszycie mnie w duecie z Breedlove. Rozmawiałam także z Tori Ramirez o umieszczeniu naszego współnego niewydanego utworu na tym albumie ale ta decyzja nie jest jeszcze przypieczętowana. Jocelyn Gugliemetti: Będzie nieźle! Teraz pytanie, którego spodziewałaś się na bank. Wiele osób zarzuca ci, że okładka “butterflies are dead” są nawiązaniem do okładki “butterflies&melodies” twojego byłego chłopaka, Baby Raya. Czy faktycznie jest tu jakieś nawiązanie? * Asami Kiyoko wypuściła trochę głośniej powietrze, po czym poprawiła się na fotelu, myśląc chwilę nad odpowiedzią. Asami Kiyoko: Ujmę może to w ten sposób... Motyw motyli jest bardzo popularny w popkulturze i towarzyszył mi sporo czasu przed poznaniem Braylona. Motyle są dostrzegalne zarówno na okładce LAST CHAPTER, a także na pierwszej wersji PHOENIXA. W mojej twórczości stawiam mocno na symbolikę, a większość osób wie, albo kojarzy, że motyle są symbolem odrodzenia, nowego początku. Natomiast martwe motyle symbolizują utratę bliskich - stąd wziął się tytuł BUTTERFLIES ARE DEAD. Z Baby Rayem mamy dosyć burzliwą przeszłość, ale myślę, że wszystko między nami jest wyjaśnione i żadna ze stron nie chowa już urazy... albo chociaż mam taką nadzieję. Ludzie zawsze będa doszukiwać się ukrytych motywów ale już nic na to nie poradzimy. Pomimo, że ASAMI X BABY RAY to przeszłość, to niektórzy nadal będą próbowali dopatrywać się czegoś we wszystkim co robimy. Stąd zarówno porównywanie okładek, czy też plotki - tak myślę. Jocelyn Gugliemetti: Myślę, że porównywanie okładek jest słuszne nie tylko ze względu na sam fakt bliźniaczych motyli na okładce Twojej i Baby Raya, ale również sama kompozycja bardzo się ze sobą zbiega. Co o tym myślisz? Asami Kiyoko: Pragnę tylko przypomnieć, że to nie jest oficjalna okładka, ale fakt, może sprawiać takie wrażenie. Z mojej strony mogę tylko zapewnić, że okładka jak i album, nie ma związku z moim byłym związkiem ani, że nie życze nikomu źle, a takie plotki też mi się obiły o uszy co jest strasznie przykre. Jocelyn Gugliemetti: Rozumiem! Mimo wszystko, wydaje mi się, że Braylon odebrał to chyba dość osobiście. Jaka była Twoja reakcja kiedy wstawił post “butterflies are not dead”, co jest jawnym nawiązaniem do okładki będącej przedmiotem dyskusji? Asami Kiyoko: Szczerze? Byłam zaskoczona tym dopiskiem pod jego zdjęciem. Jak wspominałam wcześniej - między nami nie ma żadnej złej krwi, niejednokrotnie rozmawialiśmy w cztery oczy o tym motywie. Rozumiem jednocześnie, że Braylon ostatnimi czasy sporo przeszedł, więc dramy to ostatnie czego potrzebuje w swoim życiu... lecz jeżeli w jakikolwiek sposób poczuł się dotknięty tym tytułem mógł po prostu mi to powiedzieć. Jocelyn Gugliemetti: Cieszę się, że powiedziałaś jak to jest a nie schowałaś głowę w piasek. Przez te plotki pojawiły się komentarze, że ten rzekomy follow-up do Baby Raya był ogromnym nietaktem w czasie jego kryzysu psychicznego. Ale myślę, że już postawiłaś kropkę. I ostatnie pytanie na dziś - okładka wywołała również lawinę kąśliwych komentarzy z innej kategorii - co masz do powiedzenia osobom, które zarzucają ci brak własnych osiągnięć i ciągle poleganie na czyjejś pomocy? Asami Kiyoko: Uważam to za niekonstruktywną krytykę. Łatwo siedzieć przed monitorem i oceniać, nie widząc trudu jaki ktoś wkłada w swoją pracę. Nie ukrywam, że korzystam z pomocy różnych osób, za którą jestem niezmiernia wdzięczna. Ale nie oszukujmy się - nie jestem robotem i nikt z nas nie jest; dlatego warto mieć przy swoim boku osoby na których można polegać. Daję z siebie sto jeden procent i całe serce wkładam we wszystko co tworzę, więc myślę, że tym kończę ten temat. Jocelyn Gugliemetti: Kompletnie się z Tobą zgadzam. Warto jest mieć w swoim życiu przyjaciół i mieć oparcie w bliskich, czerpać z tego wspólną radość. Czy chciałabyś jeszcze coś dodać od siebie przed zakończeniem audycji? Asami Kiyoko: Z tego miejsca chciałam pozdrowić wszystkie osoby, o których wspominałyśmy, dbajcie o siebie! Jocelyn Gugliemetti: Dziękuję, że zgodziłaś się nas odwiedzić. Drogie Los Santos, to było Night American Discussions, a moim gościem była dzisiaj utalentowana Asami Kiyoko! Dobrej nocy życzy Jocelyn Gugliemetti, do usłyszenia! Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!
    14 polubień
  3. Pierwszą transmisję w ramach formatu Night American Discussions którą prowadził Harvey Rosenberg miała zaszczyt uświetnić wizyta ikony mody Los Santos, Phoenix Foster. Modelka opowiedziała nieco o swoich projektach, uchyliła rąbka tajemnicy związanej z jej życiem prywatnym oraz przedstawiła swoją działalność na polu charytatywnym. Jak Phoenix ocenia swoje współprace z różnymi brandami? Jak wyjaśni plotki odnośnie swojego stanu zdrowia? Czy poznamy w końcu jej partnera życiowego? To i wiele więcej w tym wydaniu Night American Discussions! Harvey Rosenberg: Witam Państwa w kolejnej audycji Night American Discussions, dzisiaj mam przyjemność rozmawiać z Phoenix Foster wschodzącą ikoną mody Los Santos! Witam Cię w programie. Phoenix Foster: Witaj Harvey.. Cieszę się, że mogę tutaj dzisiaj z Tobą siedzieć i odpowiedzieć na Twoje zapewne świetnie przygotowane pytania. Harvey Rosenberg: Nie pochlebiaj mi za bardzo, mam nadzieję że po moich pytaniach wyjdziesz stąd z takim samym uśmiechem jaki prezentowałaś na wejściu! Pierwsze, rozgrzewkowe pytanie. Jak radzisz sobie z upałami? Phoenix Foster: Też mam taką nadzieję, Harvey! Jeśli chodzi o upały, to skupiam się na odpowiednim nawodnieniu swojego organizmu, stosuje filtry przeciwsłoneczne oraz korzystam z klimatyzacji w domu, pewnie jak większość z nas. Harvey Rosenberg: Nie wierzę że to wszystko bo wyglądasz wręcz olśniewająco, nie będę naciskał, powiedz czy nie przytłacza Cię natłok obowiązków? Działasz w wielu branżach, biznesach? Nie czujesz wyczerpania? Phoenix Foster: To prawda, ostatnio spadło na mnie wiele obowiązków, ale nie narzekam.. Ponieważ dzięki temu spełniam swoje marzenia. Pracowitość wyniosłam ze swojego domu rodzinnego. Harvey Rosenberg: Kim jest Phoenix Foster? Pytam ponieważ jesteś zaangażowana w bardzo dużą ilość projektów. Można Cię nazwać bizneswoman, modelką, influencerką. Jak widzisz siebie w całym tym otoczeniu? Phoenix Foster: Uważam, że życie jest jedno i nie zamierzam się ograniczać do jednej profesji, skoro mam talent do również innych rzeczy. Jestem szczęśliwa, że mogę realizować się w modelingu, ale również prowadzić własną działalność, która jest przyjazna ludziom. Harvey Rosenberg: Ostatnio dość głośno jest o Twojej współpracy włoskim domem mody Santo Capra. Współpraca zaowocowała nową kolekcją, Handy&Classy, jesteś zadowolona z rezultatów tej kooperacji? Phoenix Foster: Oczywiście, jestem bardzo zadowolona. Meredith Chastain jest wspaniałą projektantką torebki są totalnie w moim guście, cenie sobie elegancje. Kolekcja świetnie się sprzedaje, widziałam wykresy na wczorajszym zebraniu. Czuję się tam jak w domu. Harvey Rosenberg: Jak Twoja współpraca z Santo Capra wpływa na kontrakt z domem Covgari? Któryś z domów ma dla Ciebie priorytet czy obie współprace traktujesz na równi? Phoenix Foster: Mogę szczerze przyznać, że nie traktuję tych współprac na równi. To Santo Capra otworzyło mi drzwi do świata modelingu, jestem temu oddana Covgari to świetna marka, świetni ludzie.. Ale jednak w ostatnim czasie skupiam się na Santo Capra. Harvey Rosenberg: Nawiązując jeszcze do tematu Twoich biznesów, doszły nas słuchy że otworzyłaś klinikę medycyny estetycznej! Czy mogę liczyć na zniżkę? Poprawiłbym lekko nos... Co o tym sądzisz? Phoenix Foster: Czasy się zmieniają kobiety jak i mężczyźni coraz chętniej odwiedzają tego typu salony. Lubię dbać o siebie, więc zrobiłam z tego mały biznes, pomagamludziom uzyskać wymarzony wygląd. Promocja? Czemu nie? Nie robię tego dla zysków. Harvey Rosenberg: Odpocznijmy trochę od tematu biznesu, okazało się również że posiadasz wielkie serce. Wspominam o tym z uwagi na fakt że zaangażowałaś się w zbiórkę na rzecz sierocińca. Opowiesz nieco więcej o tej inicjatywie? Phoenix Foster: Uważam, że dzieci które trafiają do sierocińca powinny mieć godne warunki życiowe. Akcja skupiała się na tym, aby ograniczyć wypadki drogowe, ponieważ coraz więcej ich na naszych ulicach. Dzieci potem zostają same, należy im się każda możliwa pomoc. Phoenix Foster: Jestem szczególnie wrażliwa na krzywdę dzieci, ponieważ moi rodzice byli nauczycielami i często służyli jako rodzina tymczasowa dla dzieci, które zostały na lodzie. Harvey Rosenberg: Szczególnie w Los Santos często zapominamy o bezbronnych, najuboższych. Phoenix Foster: Zgadzam się, dodatkowo wiele osób porusza się bez licencji kierowcy, nie trudno tutaj u wypadek.. A skutki tego są tragiczne. Dlatego trzeba widzieć coś więcej, niż tylko czubek własnego nosa. Harvey Rosenberg: Ciekawi mnie również Twoje podejście do sztuki, na minionym festiwalu Alterdome widzieliśmy Cię w koszulce grupy Soul Evisceration. Szczerze nie spodziewałem się po Tobie takiego pazura, to dla Ciebie coś nowego czy sympatyzujesz z taką muzyką już od dawna? Phoenix Foster: Zazwyczaj tak, cenie sobie ostre brzmienie. Jednak nie zamykam się na jeden gatunek muzyczny. Muzyka Soul Evisceration do mnie przemawia, bo sama nigdy nie byłam grzeczną dziewczynką. Harvey Rosenberg: O nie, tego Ci nie podaruje. Opowiadaj o takiego nawywijałaś! Najwyżej zrobimy przerwę na telefon do prawnika! Phoenix Foster: Haha, chyba nie będzie takiej potrzeby.. Mogę dodać po prostu, że nie podaruje nikomu, kto stanie mi na drodze. Chociaż szczerze nie widzę w tym mieście dla siebie żadnej konkurencji. Jak byłam młodsza, to miałam wybuchowy charakter. Harvey Rosenberg: Czuję że tą wypowiedzią mogłaś podnieść ciśnienie nie jednej osobie działającej w Twojej branży! Powiedz mi czy ta pewność siebie oznacza że jesteś impulsywna czy raczej rozważna? Phoenix Foster: Myślę, że każdy wie jak stawia pionki na swojej planszy, pretensje potem można mieć tylko do siebie. Jeśli je to uraziło, to muszą popracować nad poczuciem własnej wartości. W działalności jestem rozważna, ale mato cierpliwa. Harvey Rosenberg: Miałem przejść do kluczowego pytania ale spostrzegłem na Twojej dłoni piękny pierścionek... Powiedz czy to jest to o czym myślę? Phoenix Foster: Nie jest to żadna tajemnica, jestem szczęśliwie zaręczona. Termin ślubu przypada na piątego sierpnia, pewnie umierasz z ciekawości kto jest tym szczęściarzem, co? Harvey Rosenberg: Poczekaj, najpierw puścimy blok reklamowy, nie możemy przegapić takiej okazji! Phoenix Foster: W takim razie odpowiem na to po bloku reklamowym, chyba jeszcze wysiedzisz z tych emocji, *zaśmiała się*. Harvey Rosenberg: Daily Globe nigdy nie wprowadzi reklam w wywiadach, szczególnie gdy Phoenix Foster ujawnia swojego narzeczonego! Phoenix Foster mówi: Dobrze więc, moim wybrankiem jest nikt inny tylko Hector Ordonez, współzałożyciel klubu SHAFT oraz festiwalu Alterdrome. Harvey Rosenberg: Zatem muszę życzyć Wam obojgu wszystkiego najlepszego! Dziękujemy za szczerość, To na pewno ważne dla Twoich fanów! Phoenix Foster: Też tak uważam, nie ukrywamy swojego związku. Myślę, że każdy kto tak robi często nie jest szczery w swoich uczuciach, albo panicznie chroni swojej prywatności, co też rozumiem. Każdy jest inny. Harvey Rosenberg: Na sam koniec chciałem dopytać o Twoje samopoczucie. Wiem że dwa dni temu opuściłaś szpital. Uspokoiłaś nas relacją na lifeinvaderze. Możesz powiedzieć coś więcej? Jest powód do niepokoju? Phoenix Foster: Cieszę się, że o to pytasz.. Ponieważ jest to temat warty uwagi, wiele kobiet oraz mężczyzn zmaga się z bulimią. Uważam, że takie zagadnienia trzeba nagłaśniać i zwalczać. Tak, miałam zaburzenia odżywiania, ale jestem na dobrej drodze. Harvey Rosenberg: Nie uważasz że to dobry moment na przerwę? Że warto trochę przystanąć w biegu? Być może to jest przyczyna! Phoenix Foster: Warto, dlatego zostałam wysłana na mały urlop przez Meredith, ale ja nie umiem siedzieć bezczynnie. Jednak wykorzystam ten czas na powrót do pełnego zdrowia. Nie zapominajcie kochani, że nawet wasi idole mają takie problemy, nie jest to żaden wstyd. Harvey Rosenberg: Lepszej pointy naszego spotkania nie można sobie wyobrazić! Szanowni Państwo, Moim gościem była dziś Phoenix Foster, ja się z Państwem żegnam, Phoenix, coś od Ciebie dla widzów? Phoenix Foster: Chciałam pozdrowić swoją rodzinę, narzeczonego, całe Santo Capra, Covgari oraz Bean Machine. Korzystajcie z życia, bo drugiego nie będzie.
    9 polubień
  4. BY GABRIELLE MILLS | 27.07.2023 **Na wszystkich oficjalnych stronach SELF RADIO pojawił się nowy materiał. Tym razem widzowie i słuchacze mogli zapoznać się rozmową z Demarim "Milkyway" Latte. Materiał udostępniony jest w formie nagrania ze studia oraz transkrypcji.** Gabrielle Mills: Witam Los Santos! Z tej strony Gabrielle Mills prosto ze studia Self Radio. Po krótkiej przerwie wracam do was i chcę was przywitać nietuzinkowym gościem. Mam ogromną przyjemność powitać w naszym studiu kierowcę zawodowego F2 Demariego Latte, chociaż z toru i wśród fanów znanego bardziej jako Milkyway. Witaj Demari, bardzo się cieszę że jesteś tutaj z nami, powiedz jak samopoczucie? Demari Latte: Jest super, jak zwykle... Jak mógłbym czuć się źle, po tym co zrobiłem w Teksasie? Jestem młodym bogiem. *wyszczerzył się do kamer ponownie okazując diamencikowe grille pokrywające jego kły.* Gabrielle Mills: Widzę, że emocje dalej cię trzymają po ostatnich wydarzeniach w Teksasie ale o tym trochę później. Powiedziałeś, że jesteś młodym bogiem i do tego bym się chciała odnieść. Co sprawiło że tak młoda osoba już teraz ma możliwość startowania w jednej z najbardziej niebezpiecznych dyscyplin sportowych. To pasja czy lubisz czuć adrenalinę? Demari Latte: Wiesz... Od momentu gdy pierwszy raz wsiadłem do karta wiedziałem, że chce iść z tym dalej. Ale myślę, że każdy kto siedzi w moto-sporcie lubi czuć to uderzenie adrenaliny, gdy mija się na cale z drugim samochodem. Gabrielle Mills: Na pewno jest to uczucie, które dość ciężko opisać jeżeli nie przeżyło się tego osobiście. i chyba przy tym sporcie trzeba mieć szacunek do tej dyscypliny, czyż nie? *Demari Latte delikatnie wzruszył ramionami zastanawiając się koło pięciu sekund nad pytaniem.* Demari Latte: Jak w każdym sporcie... Trzeba darzyć szacunkiem to w czym bierze się udział, trzeba się tylko zastanowić, jak kto wyraża ten szacunek, nie? Gabrielle Mills: Niewątpliwie masz rację. Tym bardziej, że ty sam raczej wiesz że trzeba darzyć ten sport szacunkiem, gdyż jest on niebezpieczny. A dokładniej chcę nawiązać do wypadku, który miałeś kilka lat temu. Po czasie jak to wspominasz? **Kobieta po zadaniu pytania spojrzała centralnie na Demariego, a ten uśmiechnął się szeroko wystawiając prawe ramię do przodu, ukazując przy tym sporą bliznę od wewnętrznej strony. ** Demari Latte: Przesiedziałem przez to gówno półtora roku w szpitalu... Oczywiście, że nie będę tego wspominać dobrze... Wiesz, wynikło z tego też wiele śmiesznych sytuacji, dla przykładu jeden z moich najlepszych znajomych - Dylan Greene, myślał, że nie żyję. Wiem, że wypadek nie był z mojej winy... Widziałem wiele nagrań i przez długi czas myślałem, że moje szanse na karierę w motosporcie są skończone... Ale los się do mnie ponownie uśmiechnął i jestem tu, gdzie jestem... O jedną bliznę przystojniejszy. Gabrielle Mills: Liczę, że twój przyjaciel wie, że jednak wyszedłeś z tego obronną ręką, a jeżeli nie *zwróciła się do kamery* Dylanie przyjacielu Deamria, ten tutaj w stu procentach jest żywy jakby co. No dobra, żarty na bok... powiedz czy po tej sytuacji masz bądź miałeś jakąś blokadę żeby wrócić na tor czy po prostu wsiąść do bolidu? Demari Latte: Na pewno mój styl jazdy się zmienił. Wydaje mi się, że na torze jestem mniej agresywny, niż byłem kiedyś... No dobra, może nie podczas ostatnich dwóch wyścigów tego sezonu. *parsknął pod nosem* Ale jeśli chodzi o blokady to odpowiedź jest prosta. Nie. Wiem, że wypadki to jest normalna rzecz w moim sporcie... Powrót do jazdy był dla mnie niewyobrażalnym szczęściem, poważnie. Oczywiście... Nie chciałbym powtórzyć wypadku na taką skalę. *dodał po chwili z szerokim uśmiechem na ustach* Gabrielle Mills: Chyba nikt nie chce mieć takiego wypadku. Demari jednak w młodym wieku wykazałeś się ogromną determinacją powracając na tor. Skąd czerpałeś w tamtym czasie siłę oraz co byś mógł powiedzieć młodym kierowcom, którzy mogą znaleźć się w takiej samej sytuacji ale się boją powrotu? *Demari Latte podrapał się po skroni jednym palcem patrząc przez chwilę na biżuterię zdobiącą jego dłoń.* Demari Latte: Myślę, że siła w tamtym czasie szła z mojego wnętrza... Wiedziałem, że pracowałem na to wszystko za długo, żeby to wszystko oddać jakiemuś głupiemu wypadkowi... Chciałem pokazać wszystkim krytykom, śledzącym moje poczynania, że to nie ostatni wyścig. I to można powiedzieć każdemu, kto znajdzie się w kryzysie kariery, niech zwyczajnie pomyśli: "Czy chcę się zatrzymać i stracić wszystko co do tej pory zrobiłem?" Gabrielle Mills: Cóż miejmy nadzieję, że twoje słowa trafią do młodych talentów i dzięki nim jeszcze o innych będzie głośno. Jednak zostawmy już przeszłość i przejdźmy o tego co dzieje się obecnie. F2 to nie tylko utalentowani kierowcy ale potężne zaplecze ludzi oraz wszelkiej maści współprac. Ty od niedawna współpracujesz z Globe Oil, powiedz czemu postawiłeś akurat na nich? *Demari Latte pomrugał oczami jakby nie do końca zrozumiał.* Demari Latte: Z Ron Oil, współpracuję... Jeśli nie podpisałem jakiegoś papierka, którego nie przeczytałem... *zaśmiał się dość głośno* Gabrielle Mills: Damn... chyba czas zacząć nosić okulary. Te literki są cholernie małe. *zaśmiała się niewinnie by załagodzić swoją gafę, spoglądała na tablet* Demari Latte: Jeśli chodzi o RON Oil *zaakcentował nazwę firmy z szerokim uśmiechem na ustach* To jest to wybitna marka paliw samochodowych, w którą ma przyjemność być zamieszany mój dawny znajomy... *odgarnął swoje włosy do tyłu* "WINNERS PUT RON IN THEIR TANKS" *dodał na końcu slogan reklamowy powiązany z jego postacią* Gabrielle Mills: Widzę, że współpraca przypadła tobie bardzo do gustu . Wyobrażasz sobie, swoją karierę bez RON Oil? Demari Latte: To trudne pytanie... Jeśli chodzi o F2, na pewno możnaby założyć, że dałbym radę bez ich wsparcia... Jednak kariera mnie, jako osoby publicznej jest z nimi mocno powiązana. Nie ukrywam, że bardzo doceniam wsparcie z ich strony... Gabrielle Mills: Dobrze, że powiedziałeś jako osoby publicznej bo RON Oil to nie jedyna firma, z którą bliżej współpracujesz. ByteBridge, z kontaktów z nimi również jesteś zadowolony? Demari Latte: *uśmiechnął się delikatnie pod nosem* ByteBridge JESZCZE nie jest moim oficjalnym partnerem... Jednak nie ukrywam, że jesteśmy z Travis'em na dobrej stopie... I kto wie, może wyjdzie z tego coś większego? Oczywiście ich pomoc w moich ostatnich poczynaniach jest nieoceniona, dlatego chciałbym z nimi pracować. Gabrielle Mills: Jeszcze... słowo klucz, z którego nasi widzowie na spokojnie wyciągną swoje wnioski. I właśnie! Twoje ostatnie poczynania. Nie dość, że zaznaczasz wyraźnie swoją pozycję na torze to nie ustępujesz w social mediach. A mam na myśli pewną akcję i liczę, że teraz nam powiesz jakie są jej założenia oraz skąd ogólnie wziął się na nią pomysł? Demari Latte: Chodzi o konkurs, co? Powiedziałem w wywiadzie podczas wydarzenia ByteBridge, że rozdam ich sprzęt... Więc zrobiłem z tego coś kreatywnego... Przez te paręnaście dni wpłynęło do nas bardzo dużo zdjęć z całego USA. Zawsze chcę dla swoich obserwujących jak najlepiej, nie? Stąd pomysł na tą zabawę... Gabrielle Mills: Mówisz zabawę... jednak z tego konkursu stała się dość spora akcja. Spodziewałeś się, że właśnie niewinna zabawa może eskalować na taką skalę? Demari Latte: *uśmiechnął się szeroko* Gdybym nie był sobą, powiedział bym, że nie... Ale wiem, do czego zdolni są fani motosportu w całych stanach... Jednak nie myślałem, że będzie w to zaangażowanych aż tyle osób... Gabrielle Mills: A podoba ci się rola takiego organizatora? Czy w przyszłości uświadczymy z twojej strony jeszcze większych akcji? Demari Latte: Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze kiedyś zrobić coś dużego. Oczywiście z pomocą ludzi, którzy zajmują się tym wszystkim zza kamery, bez nich nie miałbym do tego cierpliwości. Gabrielle Mills: Szczerze będę wyczekiwać na twoje ruchy bo coś czuję że to może być coś mocnego. *uśmiechnęła się szeroko do mężczyzny* A tak teraz wybiegając trochę w przyszłość i wracając do motosportu... czy uważasz że już jesteś gotowy żeby wystąpić w królowej motosportu czyli F1? Czy już twój poziom jest tak wysoko i przede wszystkim czy sam czujesz się na siłach. Demari Latte: Musiałbym spróbować, żeby się przekonać... Jak możesz się spodziewać, jest to marzenie każdego kto bierze udział w niższych ligach i mam nadzieję, że uda mi się kiedyś wystartować... Może spróbowałbym zdobyć nawet potrójną koronę motosportu. Gabrielle Mills: Nie wątpliwie mierzysz wysoko. I jak widać pewności siebie ci nie brakuje. A jak jest w życiu prywatnym, też brylujesz w towarzystwie czy raczej wtedy jesteś innym człowiekiem? Demari Latte: To pytanie raczej powinno paść do reszty. *zaśmiał się krótko* Często mówią mi, że jestem duszą towarzystwa, więc chyba jednak błyszczę nie tylko w mediach, ale też w życiu codziennym. Gabrielle Mills: Chociaż jesteś autentyczny przez cały czas. *zaśmiała się pod nosem* I cholera, powstrzymywałam się, ale muszę zapytać... *wskazała palcem na szyję mężczyzny* Czyżby w twoim życiu pojawił się ktoś kto skradł ci serce i w sumie trochę naznaczył? **Kamera zrobiła zbliżenie na Demariego i pokazała widoczne malinki i siniaki na jego szyi.** *Demari Latte zaśmiał się donośnie i wskazał na swoją szyję.* Demari Latte: O to pytasz, tak? Można powiedzieć, że mam jedną znajomą, która nie umie trzymać ust przy sobie. Jednak nie zawodzę fanek, nie jest to relacja wyłączna czy związek. Gabrielle Mills: Dobrze wiedzieć, że cały czas troszczysz się o fanki Demari. Na pewno wielu dziewczynom kamień spadł z serca po twoich słowach. Demari powoli zbliżamy się do końca naszej rozmowy i tak na koniec chciałabym cię zapytać jeszcze... wiem, że jesteś młody i życie przed tobą, ale gdyby nie wyścigi to gdzie byś siebie widział, ewentualnie czy myślisz co będzie jak zakończysz karierę? *Demari Latte podparł palcami swoją głowę zastanawiając się dłuższą chwilę.* Demari Latte: Może zainwestuje jakoś pieniądze, które uda mi się zebrać... Chciałbym zostać przy sporcie... może zostanę dyrektorem jakiegoś zespołu? Damn... Ale moi kierowcy mieliby życie jak z bajki... Gabrielle Mills: Rozpieszczani by byli przez ciebie. Pozazdrościć takim. W takim razie mi nie pozostaje nic innego jak trzymać kciuki za twoje plany, żeby zostały zrealizowane. A teraz w związku z tym że właśnie dobiliśmy do końca tej rozmowy, masz szansę jak kazdy nasz gość na trochę spontanu sam na sam z naszymi kamerami. Pozdrowienia, deklaracje... innymi słowy możesz mówić co tam ci w serduchu siedzi. *spojrzała ciepło na Demariego i zrobiła zapraszający gest w stronę kamery, przechylając głowę na bok i skupiając się na słowach gościa* **Demari odchrząknął przygotowując się do przemówienia, z lekkim uśmieszkiem, jakby zaraz miał palnąć coś, co w tej sytuacji bardzo go bawi.** Demari Latte: Pamiętajcie, obserwujcie Milky-Tube, gdzie niedługo sprawdzę jak wasi ulubieni influenserzy radzą sobie w różnych warunkach! I najważniejsze... Zawsze i wszędzie pamiętajcie - "Always Better than German". Gabrielle Mills: Słyszeliście, śledźcie kanał Demariego. A na tą chwilę z mojej strony to będzie wszystko. Dzieki Demari że wpadłeś do nas i mogliśmy porozmawiać. *skinęła z wdzięcznością głową w jego stronę i po chwili wróciła wzrokiem na kamery* Przypominam że moim gościem dzisiaj był Demari "Milkyway" Latte, zaś ja nazywam się Gabrielle Mills i widzimy się następnym razem. Do zobaczenia. See ya! **Demari pomachał od niechcenia do kamery z szerokim uśmiechem. Gabrielle również posłała uśmiech w stronę kamery. Obraz powoli zaczął się ściemniać do czasu aż nie ukazało się logo SELF RADIO, a po chwili zaczęły lecieć napisy z nazwiskami osób odpowiedzialnych za realizację programu.**
    9 polubień
  5. * Dzisiejszego dnia, w samo południe pojawił się nowy kawalek lokalnego artysty-gangstera-durnia zatytułowany Waaat yo know. Tym razem mix-mastering samego kawałka wygląda o niebo lepiej. Najwidoczniej tym razem całym tuningiem numeru zajeła się osoba, która zna się na rzeczy i potrafi zrobić coś z niczego. O dziwo artysta w kawałku nic nie wspomina o śmierci gościa z ktorym wydal wczesniej wspólny numer, czyli G Rydah. Jak przy wczesniejszym numerze warto wspomnieć o fakcie, że Doughboy to osoba, ktora nie jest znana w branży muzycznej, więc oddzwiek samego kawałka nie będzie zbyt konkretny chyba, ze finalnie uda mu się zostać wypatrzony przez kogoś większego, kto odezwie sie z propozycja nagrania wspólnego numeru. Wiekszosc wyswietlen zostala zrobiona przez osoby, ktore znaja samego Joey Ayala. Faktem, który może zachęcic Ludzi do sprawdzenia kawałka jest własnie fakt, że Doughboy daje Ludziom wrażenie, że ma totalnie wyjebane w śmierc swojego niby ziomka, który reprezentowal tą samą klikę, czyli TGS. Doughboy w kawalku bez zadnych ogrodek przewija znów o robieniu kapusty na narkotykach, dissuje swoich oponentów, afiszuje się kapuchą zrobiona na nielegalnych interesach w których brał czynny udział i co najważniejsze nakręca fakt, że chce zobaczyć "Maniac" Palencia i "Whisper" Garza jak najszybciej na wolnosci. Jak wiadomo z samego kontekstu kawałka oboje odsiadują niemałe wyroki w więzieniu stanowym w Los Angeles. (nie pisze zadnego tekstu, bo nie jestem w tym mistrzem a sama improwizacja jest dla mnie po huju. w notce ooc macie opisane o czym muj har przewija caly numer, więc osoby chetne interakcja moga smiało się do tego odnieść. pozdro i zjadby malom ;P baaad bitches blowin up my phoneeeee)
    7 polubień
  6. Szukasz ciekawego otoczenia do gry? Dołącz na nasz discord i stwórz z nami społeczność skupioną wokół truckersów. Możesz grać stricte pod naszym projektem, ale również znajdzie się miejsce dla kierowców niezrzeszonych. A jeśli szukasz interesującej rozgrywki i potrzebujesz usług transportowych to również gorąco zachęcamy do dołączania. Więcej informacji na naszym discordzie! https://discord.gg/vusFEDQgKq
    5 polubień
  7. Avice Cousteau z ramienia Rockefeller's Law Office świeżo po przybycie do Los Santos i rozpoczęciu tutaj swojej pracy, zajęła się gorącym tematem dotyczącym sporu między gigantem IOU, a CEO ByteBridge, zarazem jednego z zarządców samego IOU. Wynegocjonowala dla swojego klienta najkorzystniejsze warunki ugodowe jako strona rozpoczynająca spór przedsądowy.
    5 polubień
  8. **Budynek warsztatu przeszedł gruntowny remont i został na nowo wyposażony w każdy potrzebny sprzęt do naprawy czy modyfikacji motocykli i aut, które dany warsztat obsługuje ** **Przeglądając lifeinvader można również natrafić na świeżo założoną stronę poświęconą warsztatowi.** REAPER'S MOTORCYCLE WORKSHOP
    4 polubienia
  9. **W różnych sferach w mieście, słyszy się o otwarciu 'brudnej dyskoteki' w centralnej części Vinewood. To podobno lokal gdzie można się tanio i ostro pobawić. Lokal gwarantuje dyskrecję jak Las Vegas, łatwo tu o towar i nikt nie pyta o ID's. Kręci się tu sporo lokalnego elementu, karków z Jessy Jay Gym i dilerów detalistów, z różnych części miasta. W lokalu jest dosyć tanio, a wjazd to jedyne $100. W półświatku krąży plotka jakoby w tym miejscu nie było przestrzeni dla 'nudzących się goryli'. Wszelkie przejawy wyżywania się na klientach klubu, skończy się szybką i krytyczną reakcją bouncerów. ** (( Pragniemy żeby to miejsce, tak jak wcześniej np. Rosales Gym, było spotem w którym odnajdzie się każdy sektor serwisu. Zrobimy co w naszej mocy żeby cywil mógł po pijaku pobić się z cywilem, a nie musiał się bać że zadrze z grupą przestępczą. Oczywiście jeżeli cywil prowokuje przestępców, to jego problem. Chcemy żeby to był spot, który co wieczór oferuję Wam grę przy kieliszku i kresce, gdzie załatwicie interesy, gdzie znajdziecie 'pomoc' z czymkolwiek. Zależy nam na tym, żeby to był brudny klimat, ale mimo to, żeby nie wpływał 'negatywnie' na czerpanie przyjemności z gry. Mam nadzieję, że wspólnie z Wami wszystkimi, uda nam się 'trzymać rękę na pulsie'. To nie jest lokal przeznaczony centralnie dla nas, wszystkie inne projekty są mile widziane. Ale na naszych zasadach, pozdrawiam. ))
    4 polubienia
  10. Hornbills to lokal znajdujący się przy 2497 Eclipse Boulevard w West Vinewood, Los Santos. Lokal przez lata swojej działalności zadbał o każdy szczegół, tym samym podnosząc poprzeczkę na tle konkurencji, co przyczynia się do wyników i popularności tego miejsca. Klub oferuje rozrywkę na najwyższym poziomie, jednocześnie przyciągając co wieczór rzeszę klientów, którzy przychodzą podziwiać piękno naprawdę dobrze rozciągniętych i wyszkolonych w sztuce kobiet. Bardzo ważnym atutem klubu jest jego wystrój, który potrafi wprowadzić konsumenta w relaksujący stan. Standardowe pokazy tancerek to tylko przystawka przed głównym daniem jakim są prywatne tańce w specjalnie przygotowanych lożach, a wszystko to okraszone jest tematycznymi trunkami. Dodatkowo cyklicznie klub oferował imprezy tematyczne, które zbierały rzeszę fanów, min. topless night. Nieformalnie mówi się, że od jakiegoś czasu klub kontroluje facet będący częścią ormiańskiej disapory, a największe światło pada na człowieka o ksywie /Sprocket/, czyli powiązanego ze zorganizowaną przestępczością Vartan Galstyan.
    3 polubienia
  11. (zrodlo: instagram.com/kingsanez) Temat przedstawia losy Izalii "Frosty" Paredes, nastolatki z nieslawnej 82 ulicy, czlonkini okolicznej grupy taggerskiej A2K. temat glowny:
    3 polubienia
  12. Niestety jesteśmy zmuszeni odrzucić aplikację. Mamy obecnie przesyt organizacji podobnego typu i w podobnym klimacie, w dodatku po przedyskutowaniu w gronie opiekunów nie do końca odpowiada nam ekipa organizacji. Spróbujcie za jakiś czas, zwłaszcza gdy trochę zmniejszy się ilość mocno zorganizowanych grup.
    3 polubienia
  13. Narracja końcowa dla International Online Unlimited. **Długotrwałe działania bez planu a przede wszystkim rozwagi doprowadziły do momentu gdzie finanse korporacji zaczęły się kurczyć. Inwestorzy odeszli a nieumiejętnie zarządzana korporacja zaczęła mieć problemy finansowe. Niedługo po tym zarząd korporacji ogłosił upadłość, a wszystkie dobra należące do korporacji zostały przejęte przez miasto Los Santos. **
    3 polubienia
  14. **Phoenix Foster jest bardzo zadowolona z wywiadu i uważa, że dziennikarz wykazał się niesamowitą profesjonalnością.****
    3 polubienia
  15. chodzi mi dosłownie o tą sklejke którą typek wrzucił paxton xD
    3 polubienia
  16. Będzie mi bardzo miło jak nie będziecie podpierdalać mi sklejek z innego, już nieistniejącego serwisa albo przynajmniej się zapytacie o zgodę, pozdrawiam!
    3 polubienia
  17. Public Enemy Number 1 (PEN1/PENI/PDS [PENI Death Squad] lub 737 [Litery z klawiatury starych telefonów] oraz ᛈᛖᚾᛁ [PENI] & ᛈᛞᛋ [PDS]) - To nietypowy gang neonazistowskich skinheadów który jest połączeniem gangu ulicznego i gangu więziennego. Od wczesnych lat 2000, gang silnie się rozrasta z Orange County (hrabstwo w którym jest znaczna przewaga białej populacji) na całą Południową Kalifornie, atakując również pobliskie stany, takie jak Nevada i Arizona. PEN1 uformowało się na tak dużą skale, że bez większego problemu operuje działaniami na ulicy jak i w więzieniu, robiąc tam za żołnierzy którzy trzęsą spacerniakiem dla starszego, bardziej wpływowego białego gangu, znanego jako Bractwo Aryjskie. Uzależnieni od twardych narkotyków, takich jak metamfetamina i heroina, członkowie gangu mają długą i brutalną historie przestępstw na swoich kontach. Pomijając ich problemy z uzależnieniem do ciężkich psychotropów i opioidów, dokonywali oni na ich tle serie kradzieży z włamaniami, morderstw i prób zabójstw. Ich kryminalna plażowa natura w połączeniu z ideologią białej supremacji i kultury nienawiści, sprawiają że są potrójnym zagrożeniem dla społeczności Socal, w szczególności dla kolorowych. Nawet ci którzy nie mają z nimi nic wspólnego i zamieszkują obszary z dala od plażowego narkotykowego świata, mogą paść ich ofiarom przez oszustwa finansowe i przekręty w których są specjalistami. (edytowane)
    2 polubienia
  18. bluza dla prawdzziwych carderuw i frauderuw...
    2 polubienia
  19. Klopotliwa Przysluga/G Rydah III (Lil BK Palencia wysluguje sie nastolatka celem zmylenia sluzb. Sama Frosty targana wyrzutami (z powodu G Rydah) od kilku dni popelnia blad i zwierza sie Palenci w trakcie wyswiadczania przyslugi.) Chwile Pozniej
    2 polubienia
  20. 2 polubienia
  21. Kolejnym projektem z naszej strony jest HANGOUT NIGHTCLUB. To klub nocny nastawiony na codzienną rozgrywkę, a nie eventy. To miejsce gdzie mile widziany jest każdy sektor na serwisie. Mam nadzieję że uda się rozgraniczyć pijane, cywilne cwaniactwo i agresywną gangsterkę, a przy tym jak najbardziej ograniczyć sytuacje które popsują komuś grę.
    2 polubienia
  22. THAAAATS IS LIFE.. WE LIVE IN GHEETTTO
    2 polubienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin