Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 07.02.2024 uwzględniając wszystkie działy
-
Empire Management — Leave the chaos to us
unforgettable i 25 innych polubił temat przez El Fenomeno
Oświadczenie w sprawie publikacji Celebrity Preview 092. Wzorowy przykład uderzenia wody sodowej do głowy, czyli Aniyah Geovanney i jej tania kontrowersja. Jesteśmy świadomi, częstych publikacji plotek, które nie mają żadnego pokrycia w faktach, a ich celem jest jedynie zwiększenie ruchu na stronie kosztem reputacji osób publicznych. W związku z ostatnimi doniesieniami Celebrity Preview pragniemy jasno oświadczyć że nie będziemy tolerować dalszego rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na temat wymienionych osób w artykule tj. Aniyah Geovanney, Ansgar von Brauchitsch II, Dakota Williams, Gio Paris i Renee Tillery. W poniższym oświadczeniu przedstawiamy prawdziwy przebieg wydarzeń z wskazanych sytuacji. [AKT 1] Późnym wieczorem dnia 28/01/2024 roku doszło do zatrzymania samochodu Benefactor XLS którym kierował Ansgar von Brauchitsch II, w samochodzie oprócz kierowcy znalazła się również trójka innych osób tj. Aniyah Geovanney, Dakota Williams i Renee Tillery. Brauchitsch podróżując ulicami Los Santos nie zastosował się do znaku STOP, co było przyczyną zatrzymania drogowego przez nieoznakowany wóz należący do Immigration and Customs Enforcement (w skrócie ICE). W tym miejscu agenci federalni sprawdzili dokumenty kierowcy, a w następstwie poprosili o opuszczenie pojazdu przez wszystkie znajdujące się w nim osoby. Przedstawiciele agencji federalnej podjęli się czynności, które miały na celu weryfikacje stanu legalnego przebywania na terenie USA przez wszystkie przebywające w nim osoby - w tym wypadku każdy został poproszony o dokumenty. W trakcie tych czynności z ust wskazanych wcześniej person, nie padła żadna obelga - nikt również nie przejawiał agresywnego zachowania wobec personelu ICE. Natomiast faktem jest, że podczas trwania czynności, doszło do nieporozumienia pomiędzy agentami a podróżującymi pojazdem osobami, ze względu na brak jasnego przesłania do opuszczenia przez nich pojazdu. Cała sytuacja została wyjaśniona później, przez patrol Los Santos Police który zjawił się na miejscu na wyraźne wezwanie agentów federalnych. Oficerowie departamentu którzy przybyli na miejsce, ostrzegli słownie kierowcę XLS z tytuł wykroczenia, które popełnił. Co warte podkreślenia cała weryfikacja dokumentów przebiegła pomyślnie, a agenci ICE opuścili miejsce zatrzymania drogowego. Adnotacja: W USA prawo konstytucyjne chroni prywatność, służby porządkowe nie mają prawa do zatrzymania żadnego samochodu, aby mogli to zrobić kierujący musi popełnić wykroczenie bądź przestępstwo by Ci mogli interweniować. Przyszłościowo zalecamy upewnić się, czy treść waszych postów lub artykułów ma jakiekolwiek pokrycie z rzeczywistością. Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie zainteresował się interwencją lokalnych służb, ciekawość to pierwszy krok do piekła prawda? [AKT 2] Postawmy sobie sprawę jasno - nie było żadnych zadań specjalnych, tak więc automatycznie można wykluczyć perspektywę wymuszenia tego na kimś, przekupienia kogoś by wykonał zadania które mogłyby doprowadzić do poniżenia takiej osoby w przestrzeni publicznej. Faktem jest to, że w towarzystwie wskazanych w artykule celebrytów znalazł się ich wspólny znajomy Alex Roy. Podczas spotkania pomiędzy Brauchitsch i Roy doszło do dyskusji na temat sportu, kulturystyki i zwykłych ćwiczeń znanych przede wszystkim z siłowni. Rozmowa zakończyła się tym, Alex pokazał zebranym znajomym jak poprawnie wykonać tzw. żołnierskie pompki, na tym sprawa się skończyła. Czy ktoś tu został ośmieszony? Czy ktoś został zmuszony? Temat jak szybko napisany, tak szybko ucięty przez autora, bądź autorów artykułu - powód jest prosty, kłamstwo. Jeśli było inaczej to dlaczego tak wielu przechodniów przeszło obok tego tematu obojętnie, to wszechobecna znieczulica, czy kolejny raz ktoś przyłapał media na kłamstwie? Poniżej zamieszczam komentarz uzyskany od Alex. Komentarz od Alex: Szybki komentarz ode mnie na temat całej sytuacji Aniyah nie zaczepiła żadnego nieznanego mężczyzny, tylko kolegę z którym przyjechali pod pizzerię. Cały wypad był mocno związany ze sportem, bo wpadli zwyczajnie coś zjeść po wizycie na boisku koszykarskim. Samo „zmuszanie nieznanego mężczyzny” przez Kayes było kumpelskim zakładem pomiędzy mną a Ansgar’em o zrobienie dziesięciu pompek żołnierskich (który wygrałem). Nie było tutaj żadnego ośmieszenia, sama Geovanney nawet nie wiedziała co to jest pompka żołnierska. Osobiście wstydziłbym się pisać takie rzeczy na miejscu „dziennikarza” - chyba rzetelność u Was jest jednak jakkolwiek wymagana, nie? Już nawet nie wspominając o manipulacji tematem, okładce wpisu i licznych wyzwiskach w nim. Pozdrawiam serdecznie, Alex Roy. Komentarz udostępniony za zgodą Alex Roy. Pozostając w akcie drugim, kolejny raz stanowczo zaprzeczamy aby doszło do wymuszenia czegokolwiek na drugiej osobie. Cały akt drugi jak i sam artykuł jest grubymi nićmi szyty, bowiem na miejscu oprócz Alex Roy była również jego znajoma Catherina, która bawiła się w towarzystwie celebrytów. Podczas spotkania wystąpił humor, który udzielił się większości zebranych tam osób, w tym tej niewinnej dziewczynie. Między wszystkimi istnieje pozytywna relacja, a świadczyć może o tym między innymi kolejne spotkanie, tym razem w klubie kilka dni po wydarzeniu które opisuje Celebrity Preview, gdzie każda ze stron zamieniła ze sobą kilka słów. Skoro dysponujecie takim nagranie i wszechobecnie się nim chwalicie, to dlaczego nie przedstawiliście go od razu? Czekacie aż AI odpowiednio je stworzy? Sposób komunikacji to sprawa tylko i wyłącznie wymienionych osób, więc jeśli obie strony akceptują taki stan rzeczy to nikt nie powinien w to ingerować. Należy zadać sobie kolejne pytanie, czy aby przypadkiem nie mamy tutaj wręcz odwrotnej sytuacji, gdzie to Celebrity Preview chce zabłysnąć poprzez atakowanie kłamstwami celebrytów - brakuje wam atencji w ostatnim czasie, artykuły słabo się klikają? [AKT 3] To prawda, Aniyah nazwała kogoś /spłukańcem/ macie ją, problem w tym że nazwała tak osobę, która nie jest bezdomna - chapeau bas, ilość kłamstw i oszczerstw w artykule dobiła do żenującego poziomu. Ale zacznijmy od początku, w ostatni dzień stycznia 2024 roku tj. 31/01 w godzinach wieczornych odbywał się jakże ważny dzień w życiu Chenille Carter i Nannie Larocque, w trakcie ślubu na prywatny teren wtargnęło dwóch nieznanych nam mężczyzn, co warte podkreślenia jeden z nich zasłaniał swoją twarz przy użyciu części garderoby. Kilku gości opuściło salę, a na miejscu pojawił się wezwany patrol departamentu szeryfa. Przybyły na miejsce zastępca zajął się sprawą. Cała sytuacja była tylko jedną wielką prowokacją - bezdomni o których pisze Celebrity Preview w rzeczywistości okazali się mężczyznami, którzy przyjechali - właśnie, przyjechali swoim prywatnym samochodem, nie okazywali oznak bezdomności, nie prosili o pomoc - sytuacja byłaby zupełnie inna w chwili gdyby wskazani mężczyźni nie utrudniali od samego początku identyfikacji swojej twarzy, a także gdyby zapytali o same okoliczności, gdyby nie to, to zostaliby przyjęci i godnie ugoszczeni. Celebrity Preview w jasny sposób kpi sobie z problemu bezdomności na terenie Stanów Zjednoczonych, zasłanianie się tym problemem jest po prostu okropne. A żeby tego było mało jest portalem homofobicznym, który zasługuje na samo dno, bowiem cytując: /i pełnej snobów ceremonii zaślubin lesbijskiej parki - Nannie Larocque oraz Chenille Carter-Larocque./ Takie komentarze są nietaktowne i obrzydliwe, w obliczu osób, które pragną dobra dla ubogiej części Los Santos. Oświadczenie powiązane z AKT 3 wystosowane przez Chenille Carter-Larocqu (odnośnik). Artykuł Celebrity Preview 092. do którego odnośni się oświadczenie (odnośnik). Post na Lifeinvader ze strony Celebrity Preview do którego odnośni się oświadczenie (odnośnik). Drugi post na Lifeinvader ze strony Celebrity Preview do którego odnośni się oświadczenie (odnośnik).26 polubień -
13 polubień
-
** Dnia 07.02.2024 o godz. 19;00 na kanale który jeszcze do dzisiaj rana nazywał się SadBoyZ został opublikowany utwór pt. WASTE LOVE w kolaboracjii artysty KELLY'EGO z wokalistką ELIROSE. W ostatnim czasie można było często tą dwójke zauważyć, że dość często się spotykali i swoimi ruchami na portalach, naprowadzali słuchaczy, że cos takiego może się wydarzyć. Na początku utworu występują takie słowa z ust artysty ,,Wiesz, to tak naprawdę dopiero początek tego co zrobiliśmy.'' Fani mogą siać różne spekulacje, naprowadzające na wspólny projekt artystów. Tekst utworu jak można zauważyć dotyczy nieudanych związków jak i przeżyć życiowych KELLY'EGO w tej dziedzinie. Pomimo upadku artysty, Kenny nadal pokazuje, że się nie poddaje i biegle stara się przywrócić swoją osobe na odpowiedni tor, co wspomniał w opublikowanym wywiadzie dość niedawno. Utwór jest zrealizowany w 100% przez artyste na najwyższym poziomie. ** (Napisy) PROMOTION DANE12 polubień
-
12 polubień
-
**Fakty oraz dowody, które wyszły w ostatnim czasie w sprawie morderstwa Yukino Masuda, zostały zebrane przez FBI oraz dokładnie przeanalizowane. Mrok tajemnicy wokół Cassidy Zhou, zaczyna dobiegać końca.**11 polubień
-
GuttaGang (Grape Street Watts Crips) 🍇💜
easterneurope i 9 innych polubił temat przez Sava
Hej, po dyskusji w gronie opiekunów, wzięliśmy na tablicę Waszą organizacje. Po sprawdzeniu jak projekt jest prowadzony, na ile się rozwija i jak trzymacie klimat, postanowiliśmy o przeniesieniu jej na organizację oficjalną 🙂 Dzięki piękne za Wasz wkład w kreowanie półświatka!10 polubień -
10 polubień
-
Link do Twojego konta: https://forum.v-rp.pl/profile/2545-boa/ Link do konta oskarżonego: Powód składania skargi: PG, prezentowanie nieadekwatnego poziomu rozgrywki do standardów serwera, narzucanie swoich narracji przeciwnych względem lore serwera, toksyczność Wyjaśnienie sprawy: Reprezentuje skargę jako jeden z dwóch lider projektu Southern Reapers. Między naszym projektem a projektem Mongols doszło do wielu złych rzeczy i niestety sprawa wymaga rozwiązania konfliktu na forum. Nie jestem fanem składania jakichkolwiek skarg, ale zostałem odesłany, by zrobić to oficjalnie na forum. Wiele rzeczy zostało już poruszonych na discordzie w tickecie i opiekunowie przestępczych raczej nie powinni mieć problemów z interpretacją pewnych aspektów. Hipokryzja i lore serwera. Lider Mongols za każdym razem, gdy wypowiada się o naszym fikcyjnym MC dodaje wiele kąśliwych określeń, by pokazać swoją pogardę dla naszej koncepcji gry. Chce zaznaczyć, że stosujemy się do lore serwera i przestrzegamy zasad, które panują na serwerze. Nie gramy LA, Hollywood ani IRL klubów z silną pozycją w realnym świecie w przeciwieństwie do naszych przyjemniaczków z pacific coast. Jeśli lore serwera byłoby /worldowe/ to byśmy się do niego stosowali tak samo jak stosujemy się do /vajbowego/. Jest to nie na miejscu żeby jakiś wkurwiony facet interpretował i klasyfikował nas jako gorszych, bo nie jesteśmy tacy "amełykańscy". Grają IRL klub i przekładają jego potęgę na gierkę co jest niesamowitym fikolkiem i nie powinno mieć to miejsca. Gdyby jeszcze ich gra swojej wyimaginowanej pozycji serwerowej opartej na klubie z IRL zamykała się w ich kółku wzajemnej adoracji to nie stanowiłoby to problemu tak w naszej opinii narzucanie narracji statusu i wielkości ich organizacji jest jawnym PG na cały półświatek przestępczy, nie tylko MC grające na serwerze. W rozumowaniu Mongols, wszystkie organizacje oficjalne powinny się kłaniać im, ponieważ w RL liczebność klubu jest o wiele większa niż projektów autorskich na serwerze. Streetcredit na tym serwerze zdobywa się poprzez grę IC, a tworzenie tworu, który występuje IRL nie daje z góry statusu potęgi. Zabawa w gamemastera, pokazywanie swojego niezadowolenia na czacie ooc, toksyczność na discordzie. Abstrahując już od całej akcji czy w waszym przekonaniu była ona dobra czy nie to chcę zwrócić uwagę na zachowanie członków projektu Mongols. Gdy zaczęła się akcja i dostali łomot odrazu zareagowali na /b głupimi odzywkami. Następnie zaczęli na /do bawić się w gamemastera i odwoływać akcje, że nic się nie stało. Gdyby tego było mało to zaczęli jeszcze bombardować nas na discordzie. Pozostawiam waszej ocenie czy takie zachowanie dobrze reprezentuje sektor którym zarządzacie. Wystarczająco dużo dowodów na toksyczność graczy tej organizacji zostało na waszych oczach pokazane w ticketach dotyczących naszej rozgrywki, a dodatkowo wszystko można sprawdzić w logach. Podczas wykonywania akcji dynamicznej goście zasłaniają się wyimaginowanymi afkami oraz wcielaniem się w rolę gamemastera narzucając sobie narracje, że nic się nie wydarzyło. Co prawda pojawił się status AFK nad jednym z graczy ale w momencie, gdy zaczęła się już akcja. Bardzo brzydko chłopcy z waszej strony żeby stosować takie manipulacje, ale rozumiem, że tonący brzytwy się chwyta. Rzekome PK. Naszym zamiarem było wysłać jasny przekaz w którym pokazujemy, że gardzimy i nie boimy się ich, tak samo jak oni nas. Nie chcieliśmy nikomu wbić PK a rzekomo takie zostało wbite. Nie informowaliśmy ich o żadnej chęci wbicia PK. Jeśli do tego doszło to przez przypadek i fabularnie uważamy, że gdybyśmy tam umyślnie zatłukli kogoś kijami na śmierć to byłoby to przesadą. Jeśli jest możliwość to prosiłbym o zweryfikowanie tego głębiej, ponieważ uważam, że to PK jest naciągane przez nich na siłę, by móc wziąć na nas dużej wagi vendette. Jeśli już mowa o jakiejkolwiek zemście chcę zaznaczyć, że byliśmy tam zamaskowani. Nie mają IC żadnej pewności, że to my - zostają im domysły a wiadomo jak łatwo można to naciągnąć. Dla podsumowania - każde z BW zostało wbite kijem, nie użyto żadnej broni palnej więc co za tym idzie, nikt nie dobijał kijami leżących już postaci dlatego prosimy o sprawdzenie logów z czyich rąk zostało wbite rzekome PK na graczu Mongols. Prowokacja pod aferę, przekładanie złości z OOC na IC. Liderzy projektu Mongols (po wypowiedziach wnioskuje, że są nimi pitter i goldon) przedstawili dwie różne wersje wydarzeń. W jednej nie wiedzieli, że to nasza knajpa. W drugiej świadomie przyjechali nas pressowac. Gubią się sami w tym co piszą i udowadniają, że mają tam burdel. Świadczy to o ich braku prawidłowej koncepcji na grę. Projekt Mongols składa się w wielu przypadkach z graczy, którzy grali z nami wcześniejsze kluby motocyklowe takie jak Nordheim i Redriders. Są to gracze, którzy nie spełniają wyznaczonych przez nas standardów i zostali wygnani. W projekcie Nordheim v2 zauważyliśmy, że kilku z nich przychodziło na postaciach z Nordheim v1 chcąc zaczepić do gry, jednak nie chcieliśmy by brali udział w naszym projekcie. Ich chęć zemsty oraz pokazania kto tu rządzi przyćmiewa zdrowy rozsądek. Wystarczy spojrzeć i zweryfikować logi graczy tej organizacji. (na załączonym ssie widać, że chłopaki dobrze wiedzieli z czym będzie wiązać się takie działanie) logi zostały nam udostępnione przez opiekuna po zgłoszeniu prawdopodobnego łamania regulaminu, jak widać nie myliliśmy się Chciałbym przypomnieć, że lider projektu oraz jeden z członków projektu Mongols nie tak dawno mieli bana za MG, bo pisali sobie na /w co mają grać. Na powyższym ssie widać, że niektórzy nie uczą się na błędach. (rok temu gdy graliśmy nordheim v2 to liderowi mongols nie przeszkadzał fikcyjny klub, by tworzyć drugi spot dla naszego klubu) (drugi lider również nie kryl swojej chęci wejścia z nami w DM, gdy reaktywowaliśmy projekt Nordheim) Zasady MC a cała ta prowokacja ze strony Mongols. Jeśli ktoś siedzi w tych klimatach i zagłębia się w niego poszerzając swoją wiedzę z dostępnych materiałów, to zdaje sobie doskonale sprawę jak ważną rolę odgrywa szacunek w tym środowisku. Przyjeżdżanie na teren innego klubu, który jest na prawie drugim końcu 15 milionowej aglomeracji i walenie tekstów, że to ich teren, jest niesamowitym absurdem. Takie sytuacje, że 5 klubów dzieli jeden stan są czymś naturalnym. Mają oni swoje strefy nad którymi panują i respektują między sobą ów zasadę. Jeśli ktoś tego nie respektuje kończy się to awanturami, bo jest to równomierne z tym, że chuj kładą na inny klub - nie okazują szacunku. Całkiem podobnie jak w gangach. Tymczasem Mongols MC przyjeżdża z drugiego końca miasta w dziesięć osób, odziani w kamizelki i drwią z nas, okazują brak szacunku i stawiają sprawę jasno, że to ich teren. De facto wychodzi na to, że całe miasto jest ich. Ba! Cały stan! Jest to kompletna odklejka i nie ma jakiegokolwiek odzwierciedlenia na realny świat. xD Akcja z naszej perspektywy. Jestem główną osobą, która odpowiada za to jak wyglądała nasza reakcja. Patrząc na to z perspektywy IC klub Mongols nie stosuje się do panujących w środowisku zasad, a więc są nieobliczalni. Podjąłem decyzję, że kijami wybijemy im z głowy ich przehajpowana potęgę Mongols. Broń, którą zabraliśmy ze sobą była w formie zabezpieczenia. Nie wiedzieliśmy co nas tam zastanie. Nie liczyło się dla nas żeby wbić jak największą ilość BW, tylko to, żeby wybrzmiał jasno przekaz, że nie jesteśmy frajerami pod butem wielkich Mongols. Jako sierżant klubowy nie chciałem dopuścić do tego, że wejdziemy tam zagrać fajna akcje z kijami a zostaniemy nafaszerowani ołowiem, bo hej... Skoro przyszliśmy ich tłuc to przecież mogliby do nas strzelać w samoobronie... Myślę, że nie przesadziliśmy z tym. Dlaczego broń długa? Do cholery a co to za różnica skoro i tak zrobiliśmy typową bandycka akcje w kominiarkach. Deagl, Scorpion czy Draco... Co to zmienia? Poniżej przedstawiam wam ssy z chatlogu, które najlepiej przedstawia czym kierowała się moja postać, by podjąć decyzję w jaki sposób będzie wyglądała wizyta u Mongols: Co mogliśmy zrobić lepiej? Uważam, że nie jesteśmy bez winy jednak jej waga jest całkowicie na innym poziomie niż wybryki projektu Mongols. Rzeczą przez którą pluje sobie w brodę jest masa straconego czasu na rozwiązywanie afery w grze komputerowej i moja naiwność, że ktoś przyjmie konsekwencje swoich czynów z honorem. Naszą winą jest to że, mogliśmy wam zgłosić o zapędach projektu Mongols. Jak wspomniałem wyżej, byłem naiwny i przez to wszyscy tracimy teraz cenny czas za co z góry przepraszam. Sprawa zabrnęła głęboko, jest tyle pomówień w stronę Karacha, tyle jadu w naszą stronę... Osobiście uważam, że trzeba wyciągnąć z tego konsekwencje, bo brak reakcji będzie przyzwoleniem na powielanie takich zachowań. Dowody: wszystko na bieżąco przedstawiałem Chcę zaznaczyć, że nie mam czasu żeby odpisywać na wywody z serii "zostałem wspomniany w skardze, więc odniosę się". Nie będę odpisywać byle komu kto będzie szukał poklasku wśród koleżków, pokazując jaki jest rozbujany na forum i jak sprytnie pokąsał naszą stronę swoimi turbo inteligentnymi docinkami. To co miałem przekazać to przekazałem, zostawiam pole do popisu drugiej stronie. Proponuje żeby lider wyraził swoją opinie i niech decyzje podejmą opiekunowie - choć jak już wcześniej wspomniałem, jestem zbyt naiwny co do społeczności z roleplay.9 polubień
-
9 polubień
-
9 polubień
-
Written by Ethan Parker - DAILY GLOBE 10/02/2024 FERREIRA Investments powraca na rynek z wsparciem dla przedsiębiorców. Po dłuższej przerwie, podczas której FERREIRA Investments, filia odpowiedzialna za inwestycje w ramach CROWN Holdings, zdawała się działać w cieniu, firma powraca do aktywnej roli, przyciągając większą uwagę. Po zauważalnym okresie nieobecności na rynku, spółka postanowiła powrócić do aktywnego promowania swoich usług. Jednak ten powrót nie spotyka się jednoznacznym entuzjazmem ze strony szerokiego grona obserwatorów rynku. Wznowienie działalności przez FERREIRA Investments rodzi szereg pytań i powoduje niepewność, zwłaszcza z uwagi na przerwę w działaniach publicznych oraz liczne zmiany kadrowe w strukturach zarządzania. Czy to naprawdę triumfalny powrót do sukcesu? Czy może to jedynie próba odbudowy pozycji grupy kapitałowej po ostatnim, dość burzliwym okresie, a nie konkretna inicjatywa wspierająca lokalną przedsiębiorczość? Jednak czym właściwie jest FERREIRA Investments? To powstała na początku 2022 roku jako część CROWN Holdings spółka, jest istotnym podmiotem na rynku inwestycyjnym. Wyłoniła się z działu inwestycyjnego CROWN Holdings, aby działać zarówno wewnątrz holdingu, jak i na zewnątrz, oferując różnorodne usługi finansowe klientom indywidualnym i przedsiębiorstwom. Spółka specjalizuje się w inwestycjach, rozszerzaniu kapitału oraz realizacji planów inwestycyjnych. Jej oferta obejmuje pożyczki, inwestycje w przedsiębiorstwa, sponsoring i ubezpieczenia. FERREIRA Investments podkreśla elastyczność swojej oferty, pozwalając na dostosowanie się do indywidualnych potrzeb klientów. Poprzez swoją obecność na rynku finansowym, stawia sobie za zadanie konkurować i dostarczać klientom alternatywne rozwiązania inwestycyjne. Jej rola w systemie działalności CROWN Holdings oraz na zewnątrz obejmuje szerokie spektrum działań związanych z inwestycjami i finansami. Wobec powrotu FERREIRA Investments do aktywnej roli na rynku inwestycyjnym, istnieje potrzeba głębszej analizy, aby zrozumieć, czy to naprawdę nowy etap triumfu czy jedynie chwilowy impuls w procesie odbudowy firmy. Historia tej spółki, począwszy od jej powstania w 2022 roku jako część CROWN Holdings, do dzisiejszego dnia, stanowi istotny kontekst. To, w jaki sposób firma radziła sobie w przeszłości, może rzutować na obecne wysiłki powrotu do aktywnego promowania swoich usług. Zmiany w strukturach zarządzu, które miały miejsce w przestrzeni ostatniego roku i przerwa w działaniach publicznych budzą zrozumiałe wątpliwości wśród obserwatorów rynku. Czy nowy zarząd spółki zdoła dostosować strategię firmy do zmieniających się warunków rynkowych i zdominować rynek inwestycyjny? Tylko czas pozostaje wiarygodnym sędzią w tej kwestii, a my, jako obserwatorzy rynku, możemy tylko czekać i zobaczyć, jak te zawirowania wpłyną na prawdziwą wartość, jaką FERREIRA Investments może przynieść lokalnej przedsiębiorczości. W najbliższych miesiącach zdecydowanie warto śledzić rozwój wydarzeń związanych z firmą, monitorować reakcje rynkowe oraz analizować podejmowane przez nią kroki. To dopiero po pewnym czasie będzie można ocenić, czy powrót FERREIRA Investments do aktywnej roli na rynku inwestycyjnym okaże się rzeczywistym sukcesem czy też jedynie przejściowym etapem w procesie odbudowy pozycji całego holdingu i dostosowywania do zmieniającego się otoczenia biznesowego. Na zakończenie, jako dodatkowe źródło informacji dla naszych czytelników, przygotowaliśmy krótki wywiad z Daerionem Hamptonem, właścicielem firmy Airsoft Arena, której spółka FERREIRA Investments ostatnio udzieliła wsparcia. Wywiad ten pozwala na lepsze zrozumienie praktycznych aspektów zaangażowania firmy w lokalne przedsiębiorstwa i może dostarczyć cennych spostrzeżeń na temat jej aktualnej roli na rynku.8 polubień
-
[Skarga/organizacja MONGOLS PACIFIC COAᛋT] boa
zgrabnyfajansiarz i 7 innych polubił temat przez Sava
Od siebie dodam, że mimo trwania skargi, dalej obowiązuje jedną i drugą stronę to, co już dawno podkreślaliśmy: Więc liczę, że dyskusja między Wami wyjdzie sensowna i merytoryczna.8 polubień -
Proszę, aby dyskusja była kulturalna, bez wyzwisk i niech wątki nie odbiegają od głównego tematu i powodu skargi. ps. Po to skarga jest publiczna, żebyście się wymieniali argumentami. Teksty, że jestem czyimś psem lub wyzwiska nie są na miejscu, bo daję szansę wypowiedzenia się jednej i drugiej stronie. Tak jak w tickecie zaznaczyłem razem z @Sava, uważamy, że akcje nie były górnolotne po obu stronach. Jestem w tym wszystkim obiektywny, więc dalsze wyzwiska w moim kierunku w tej skardze sobie darujcie. Gdybym był na smyczy Karasia to jeszcze dwa dni temu zamknąłbym organizację. Prosiłem o kulturę to ją zachowajcie, bo przypominam, że głównym powodem skargi jest toksyczność, którą wasz gracz tutaj zaprezentował od razu z miejsca @Th3Pitterr. Skarga pojawiła się na forum, bo w tickecie się przekrzykiwaliście, wyzywaliście i nie było żadnej sensownej rozmowy. Tu jest moderacja i nie ma spamu, dzięki.8 polubień
-
8 polubień
-
⚒️🥟Stolarek Brothers & Associates
Assassynek i 6 innych polubił temat przez FSO Enthusiast
“Polish Americans are Americans who have total or partial Polish ancestry. There are an estimated 9.5 million Polish Americans, representing about 3% of the U.S. population. Polish Americans are the largest Slavic ethnic group in the United States, second largest Central European group and the eighth largest immigrant group overall. The first Polish settlers arrived at Walter Raleigh's failed Roanoke Colony in 1585. In 1608 Polish settlers came to the Virginia Colony as skilled craftsmen. Two early immigrants, Casimir Pulaski and Tadeusz Kościuszko, led armies in the Revolutionary War and are remembered as national heroes. Overall, more than one million Poles and Polish subjects have immigrated to the United States, primarily during the late 19th and early 20th centuries. Exact immigration numbers are unknown. Many immigrants were classified as "Russian", "German", and "Austrian" by the U.S. Immigration and Naturalization Service as the Polish state did not exist from 1795 to 1918, and thus the former territories of Poland at this time were under Prussian, Austrian-Hungarian and Russian control.” Polska Rzeczpospolita Ludowa, to czasy komunizmu, żelaznej kurtyny, wysokiej agresji między ZSRR a USA, ale w PRLu to czasy biedy, nędzy i ogólnego niezadowolenia społecznego. Nie będąc partyjniakiem, ciężko o nawet standardy życia w kraju jak bieżąca woda, czy nie rozpadający się dach nad głową, cała gospodarka kraju jest sterowana przez Związek Radziecki, przez co niezadowolenie społeczne sięga zenitu. Praktycznie każdy Polak marzy o wyjeździe do Stanów Zjednoczonych, by móc zapewnić sobie i swojemu potomstwu lepsze życie. Tendencja emigracji z roku na rok rośnie, coraz więcej rodaków ucieka zza żelaznej kurtyny, i wybiera się za ocean. Tak też dzieje się w rodzinie Stolarek. Mateusz Stolarek w 1970 roku uciekł z kraju, i znalazł azyl w Nowym Jorku. Zamieszkał w Greenpoint – stolicy polonii w mieście, a sam zatrudnił się jako kierowca ciężarówki. Pod koniec 72’ poznał Helen – jedną z wielu amerykanów pochodzenia polskiego. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, zamieszkali razem w tej samej dzielnicy, a w 75’ przywitali swojego pierworodnego – Jerrego Stolarek. Doczekali się też drugiego syna, nazywając go Andrew – rodzice chcieli dla swoich dzieci jak najlepiej, lecz smutna rzeczywistość pokazała, że ich potomstwo nie chce żyć uczciwie w amerykańskim systemie. Jerry Stolarek - pierwszy syn rodziny Stolarek na amerykańskiej ziemi, od małego sprawiał swoim rodzicom problemy, wyróżniał się od małego swoimi zdolnościami manipulacyjnymi i skłonnością do kradzieży. Już za dzieciaka Jerry podkradał swoim kolegom zabawki, co z latami rosło do coraz większych kradzieży, to wszystko przyczyniło się do przestępczej kariery najstarszego z braci Stolarek i przez co też był uważany za gorszy w rodzinie, pozostając w cieniu wykształconego brata. Jako nastolatek kręcił się wokół polskich imigrantów którzy tak samo jak on, nie chcieli uczciwie zarabiać na życie w amerykańskim systemie, chciał zaimponować starszym gangsterom z Polski czy też tym którzy już działali na Greenpoint od lat. Pod koniec lat 90 olał studia i jakąkolwiek dalszą edukację, wkroczył z butami do ekipy gangsterów z Greenpoint którzy go przyjęli do swojej grupy, młody chłopak wykazywał się swoimi przestępczymi działaniami coraz bardziej, dzięki pomocy ze strony ojca udało mu się przejąć jeden z depotów firmy transportowej jego ojca. Andrew Stolarek - najmłodszy z braci Stolarek, tak zwane złote dziecko rodziny. Od młodzieńczych lat zafacynowany gangsterkim żywotem swojego brata, niestety przez problemy zdrowotne, i lichą posture od młodych lat, nigdy tak naprawdę nie mógł zaznać żywotu kryminalisty. Przez swoje próby zaistnienia u boku brata, doigrał się tak zwanego uśmiechu chelsea.Po tym małym incydencie, zaniechał prób zostania mięśniakiem, a swoją karierę kryminalisty postanowił mocno przebrażnowić. Za pieniądze zarobione u boku ojca, ruszył studiować na Colombia University, który ukończył z tytułem ,,Master of Economic Sciences’’. Dzięki swojemu naturalnemu talentowi do liczb, skupił się na przestępstwach ,,białego kołnierzyku’’. Wyemigrował do Los Santos, gdzie pomógł ojcu założyć depot firmy transportowej, a od pewnego czasu pomaga w prowadzeniu firmy swojemu bratu od tej legalnej strony. Grupa działała i wyłoniła się z kryminalnego podziemia Nowego Jorku w latach 80. XX wieku. Organizacja ta działała głównie w okolicach dzielnicy Greenpoint w Brooklynie, od której wzięła się nazwa Greenpoint Crew, natomiast inne grupy powiązane z nią działały w Detroit, Chicago, Filadelfi, Huston a także w Los Santos. Organizacja w dużej mierze zrzeszała polskich imigrantów, ale również ludzi z tak zwanego bloku wschodniego, między innymi osoby pochodzenia ukraińskiego, gruzińskiego, czy węgierskiego. Duże znaczenie w prowadzeniu tego typu działalności miał fakt wielu kontaktów w Europie wschodniej. Specjalizująca się w różnorodnych przestępstwach, od kradzieży samochodów po oszustwa ubezpieczeniowe. Jest znana z wyjątkowej brutalności w stosunku do wrogów lub osób nieuczciwych wobec grupy. Posiadała sieć informatorów i agentów infiltrujących różne instytucje, co umożliwia im uzyskanie poufnych informacji. Wykorzystują zastraszanie oraz wymuszenia w celu kontrolowania terytorium i eliminowania konkurencji. Angażują się w pranie brudnych pieniędzy poprzez biznesy pozornie legalne, takie jak firmy nieruchomościowe, transportowe, sklepy czy restauracje. Duży rozgłos nastąpił po roku 2006 gdzie prokuratura generalna Stanów Zjednaczonych w Nowym Jorku opublukowała komunikat o akcie oskarżenia 21 członków polskiej grupy działającego na Brooklynie. Pikanterii dodawał fakt że w akcie oskarżenia mimo wielu zarzutów zostało zawarte powiązanie zrabowanych w europie sprzypiec z XVIII-wieku Stradivariusa. Z faktów, rozpatrywanych w sądzie najwyższym, w świetle dochodzenia, wynika że, oskarżonym jest mężczyzna pochodzący z Polski, który jako nastolatek wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Facet był częścią brooklyńskiego gangu przestępczego znanego jako Greenpoint Crew. 5 grudnia 2005 r. zadzwonił do pasera i poinformował go, że ma do sprzedania skrzypce Stradivariusa. Powiedział wtedy mu, że według jednego ze współpracowników, skrzypce wywieziono z Europy. Zapytał, czy utrzymuje kontakt z konkretnym handlarzem antykami, który mógłby dokonać wyceny skrzypiec. Następnie rozmawiali o znaczeniu zdobywania oryginalnych przedmiotów, ponieważ, jak to ujął "it's, you know, only exceptional items are worth something". Zgodził się udostępnić paserowi zdjęcia i opis skrzypiec, stwierdzając: „You know, it's fucking worth tons of cash. Because a few of these violins. He didn't make that many of them.” Na co odpowiedział: "but he'll appraise it for you" oraz "he'll tell you how much and what's what." . Paser wskazał także, że handlarz antykami mógłby sprzedać skrzypce. Ten czyn oraz rozmowa obiegła wiele gazet w całych stanach zjednaczonych, co stosunkowo spotkało się z wyrazami szacunku względem urzędującej na Brooklynie grupy, od innych grup przestępczych. Stolarek Brothers & Associates – przestępcza szajka mająca powiązania z częścią grupy polskich gangsterów z Greenpointu, która obejmuje pozostałe jej wpływy w południowej Kalifornii. Szajka zebrała się na przełomie lat 2005/2006, pozostając pod wpływem ekipy z Nowego Jorku aż do marca 2006, kiedy FIB zamknęło czołówkę ekipy z Greenpoint. Po tym wydarzeniu, cała grupa zebrała siłę zbierając ludzi z pozostałości po ludziach znajdujących się w rejonach Los Santos, głównie zbierając pod swoje skrzydła kieszonkowców, lichwiarzy, i wszystkich zajmujących się niezbyt legalną zmianą właściciela danego dobra. Cała szajka głównie zajmowała się przemytem, wymuszeniami oraz kradnięciem samochodów na części. W latach świetności niestety nigdy nie urosła w siłę, by móc konkurować z włoskimi rodzinami bądź rosyjską przestępczością zorganizowaną, bracia Stolarek słynęli za to z ich negocjatorskiego stylu życia, często zakładając nieformalne umowy z innymi grupami przestępczymi, z korzyścią dla obu stron. Grupa w 2015 roku oficjalnie się rozpadła, gdy Jerry Stolarek został aresztowany na gorącym uczynku, podczas kradzieży nowej ciężarówki, należącej do dealera MTL. Przez ten czas Andrew Stolarek utrzymał pod swoimi skrzydłami resztę wiernej ekipy, przechodząc z nimi na drobniejsze przestępstwa, oraz przestępstwa z gatunku ,,białych kołnierzyków’’. W październiku 2023 roku Jerry Stolarek wyszedł z więzienia, i wraz ze swoim bratem próbują powstać z kolan, i zabłysnąć w złodziejskiej części półświatka przestępczego Los Santos.7 polubień -
** Równo o godzinie 8PM w Internecie i na wszystkich streamingach pojawił się najnowszy kawałek pt. "CHASEY", który może być pierwszym singlem promocyjnym, zbliżającego się wielkimi krokami albumu o dotąd jeszcze nieznanej nazwie. Numer został nagrany w studio HYPE, przez co na produkcji znalazł się uznany, współpracujący wcześniej z takimi personami jak Maxine Koci, czy HOODSTAR - producent TROPHY. Słychać od razu, że utwór odbiega brzmieniowo od starszych produkcji Chase Love, który nie próżnował i stale eksperymentował ze swoją muzyką i brzmieniem. Tekstowo utwór może nie wyróżnia się nie wiadomo czym, refren nawiązuje stricte do tytułu utworu, ale nie można zarzucić, ze jest źle złożony. To typowy banger, który ma bujać i wywoływać ciarki na skórach słuchaczy. Tekst pojawił się na portalu askhole.com nieco później niż zwykle z uwagi na niezależność artysty i brak stałego wydawnictwa. **6 polubień
-
Strajk o lepsze jutro. Wydarzenie dla każdej strefy. Data: 12.01.2024 - 07.02.2024. Opis: W drugiej połowie stycznia związek zawodowy (ILWU) ogłosił strajk w porcie Los Santos. Dokerzy rozpoczęli manifestacje pod City Hall of Mayor, jawnie domagając się polepszenia swojej sytuacji w dokach. Manifestacja obejmowała wszystkich pracowników portu, w tym dokerów, magazynierów i kierowców. ILWU argumentowało, że strajk jest konieczny, aby poprawić warunki socjalne pracowników portu. Związek twierdzi, że pracownicy otrzymują zbyt niską pensję, a warunki pracy są niebezpieczne. W ostatnich miesiącach w porcie doszło do kilku wypadków śmiertelnych, w których zginęło kilka osób. Niestety początkowo postulaty zostały odrzucone, co spowodowało przeniesienie się strajkujących do portu i kontynuowanie batalii na swoim terenie. Pierwsza wojna portowa, bo tak można to określić trwała około trzech tygodni. W tym czasie, miasto, przedsiębiorcy bazujący na imporcie i transporcie swoich towarów stracili spore zera na swoich kontach. Finalnie dopiero siódmego lutego, strajk został zakończony dzięki interwencji jednego z senatorów partii republikańskiej. Drogi zostały odblokowane dokerzy wrócili do swoich obowiązków. Zatrzymajmy falę niesprawiedliwości w portach!6 polubień
-
https://streamable.com/3sahdy Chcesz mi powiedzieć, że powinniśmy przerwać akcje i zaczekać, aż wrócisz z AFK, które dostałeś po siedmiu sekundach odkąd weszliśmy? Oj chłopaku, przestaje dziwić się, że spotykamy się w tym dziale. Następnym razem jak idziesz AFK to idź do kibla czy coś, a nie stoisz na duty z AFK.6 polubień
-
W skardzie jest to wyjaśnione. Nam zarzucono, że bijemy Was na AFKACH - ale bez Waszych statusów my nie wiemy czy Ty jesteś przy kompie, czy nie. Więc logiczne, że ten argument jest kulawy. "Bardziej śmieszy mnie fakt, że regulamin chyba w Waszym wypadku działa w jedną stronę i macie jakieś podwójne standardy xD Wbicie z długą do lokalu i zrobienie kompletnego rozpierdolu, żadnego zagranego me tylko dm i napierdolenie osób na afku. W dodatku żadnego przestępstwa nadal nie ma. A w regulaminie jasno jest napisane, że takie akcje muszą być szczegółowo rozpisane w przestępstwach, pozdro." Nie działa w jedną stronę, bo zostałem skontaktowany z @doozan który zajął się tą sprawą IC, bo był tam na miejscu - a @5element zadecydował, że jeżeli Doozan zażyczy sobie przestępstwa z tego to go mamy napisać. Doozan nie chciał specjalnie jakoś szczegółowego opisy tego, wolał to zostawić czysto IC i po prostu by zadać kilka pytań, ale my i tak napiszemy to przestępstwo. Po prostu nie było na to jeszcze czasu OOC, bo jesteśmy dorośli, pracujemy. PS. Brzydko też tak za plecami kolegów, z którymi się gra. To w kwestii 'podwójnych standardów'.6 polubień
-
Niestety, ale jak szybko organizacja została postawiona, tak szybko musimy zamknąć projekt. Randomowy driveby, by zaraz po nim stać na cornerku, latanie po całej mapie szukając dymów i rabunków i chainrobing. Gra nastawiona na kompletnie nieklimatyczny DM, gdzie skupiacie się na organizacjach, z którymi nawet nie macie konfliktu. Spróbujcie sił na ten moment w istniejących już projektach.6 polubień
-
Written by Richard Sutliff - DAILY GLOBE, 07/02/2024 W godzinach nocnych z drugiego na trzeciego lutego doszło do niecodziennej sytuacji. Pod lokalem Willy & Sand's Bar (Forum Drive, miasto Davis) doszło do potrącenia człowieka przez detektywa biura zabójstw departamentu szeryfa hrabstwa Los Santos. Jak to zwykle w takich sytuacjach bywa - okoliczności zdarzenia są niejasne, a jedna relacja przeczy drugiej. Z informacji jakie uzyskaliśmy od zastępców działających na miejscu - chwilę po potrąceniu z pobliskiego baru wyszło około dziesięciu osób, w tym jedna pod wpływem alkoholu. Mały tłum nie chciał dopuścić jednostek departamenu i RA do rannego. Jeden z nich miał tak zwanego tulipana, czyli rozbitą butelkę, mającą posłużyć za broń. Został on obezwładniony i przetransportowany na stację szeryfa w mieście Davis. Na miejsce dotarło biuro wewnętrzne, które zabezpieczyło wszelaki materiał dowodowy i rozpoczęło śledztwo mające na celu wyjaśnić ten incydent. Wspomniane wyżej osoby mają jednak zupełnie inne spojrzenie na sytuację - według nich detektyw, który potrącił człowieka mozolnie zaparkował sobie na poboczu, następnie dał znać centrali o sytuacji. Świadkowie, którzy wyszli z baru nie przeszkadzali, a wręcz chcieli pomóc poszkodowanemu, sprawdzając puls i pospieszając oficera pokoju, który - według ich relacji - stał i patrzył się. Pomoc dla potrącego miała nadejść dopiero po dziesięciu minutach. Dodatkowo wspomniany wyżej detektwy miał być wulgarny wobec osób postronnych. Dwie zupełnie sprzeczne relacje nie pozwalają połączyć obrazu w jedną całość. Pozostaje czekać na wynik śledztwa biura wewnętrznego. Już następnego dnia poprosiliśmy biuro prasowe LSCSD o komentarz - niestety, do tej pory nie otrzymaliśmy go. Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!6 polubień
-
6 polubień
-
[Skarga/Ryuji Kumazawa] Sesh
Gerberinni i 5 innych polubił temat przez siwysoprano
Proponowałbym zachować trochę kultury, bo piszesz to z taką wściekłością jakbym wyrządził Ci największą krzywdę. Nie jestem ani biznesmenem, ani właścicielem kasyna - mylisz się w obu kwestiach, szukałem Was z zamiarem poprowadzenia wątku w dalszą stronę, rozbudowania go i zapewnieniu ciekawej rozgrywki dla Was jak i dla mnie, a akcja potoczyła się tak tylko i wyłącznie, przez nieśmiertelność Waszych postaci, nie odegraliście ŻADNEGO strachu przed bronią, nie zachowaliście choć odrobiny realizmu w Waszej grze, próbując mnie przejechać tym kamperem. Nie była to zaczepka, tylko mam z Wami doczynienia nie pierwszy raz, dlatego wiem jak to wygląda - mogliście to zagrać w naprawdę smaczny sposób, a zrobiliście to w zupełnie inną stronę, która całkowicie odbiega od realizmu - gdybyście próbowali to pograć w momencie gdy w kasynie byłoby z 3/4 osoby to nie widziałbym w tym aż tak dużo złego, a robiliście to w momencie gdy kasyno było przepełnione ludźmi, co odbiega totalnie od realizmu... Nie wiem czy widziałeś kiedyś kasyno na oczy, ale śmieszy mnie kradzież toalety z kasyna. Nie chce Ci się wierzyć w moją ciekawą inicjatywe co do tej akcji, ale wszystko jest w logach, mój drogi przyjacielu. Chciałem rozwinąć to w stronę w której, musielibyście zamontować z powrotem ten kibel, a finalnie dać Wam możliwość, stałej gry jako /konserwator/ w kasynie, co dodałoby na pewno nieco smaczku do gry i byłoby dość innowacyjne, patrząc przez pryzmat gier w przedsiębiorstwach. Mówisz, że angazuję w taką grę jakiś właścicieli restauracji, a zwróciłeś uwagę na to, że ta osoba była afk podczas tej całej akcji, i nie wydusiła z siebie ani jednego słowa, nie uczestniczyła w tym przedsięwzięciu nawet w najmniejszym stopniu? Nie wiesz w jaką stronę prowadzę postać, nie masz o tym najmniejszego pojęcia, dlatego Twoje strzały w 'gówno gangsterke' są mega zabawne, chciałbym Ci uświadomić, że w kasynie jestem tylko 'słupem' i moja postać obawia się właściciela, na tle czegokolwiek co mogłoby źle rzutować na dobre imię kasyna. Zachowujesz się w tej skardze, jak dziecko któremu zabrano lizaka - serio, spójrz sobie jakich słów używasz 🙂 Nie wbił żaden wafel właściciela kasyna, tylko jedna z osób która zasiada w jego zarządzie. Gdybyś zauważył cokolwiek innego niż Waszą grę, to mógłbyś zauważyć, że przed chwilę przed Wami w środku, działy się nieprzyjemne rzeczy dla graczy, i kilka osób zostało z niego wyproszonych. Potraktowali Was jak powietrze, bo nie wiem czy wiesz, ale w momencie gdy ktoś "powierza" swój majątek krupierowi, to ten powinien się skupić na tym, by finalnie gotówka trafiła do właściwej osoby, a nie rozpraszać się na wszystkich w około, a w kasynie w tym momencie bodajże był tylko jeden krupier, i nikt inny nie siedział na duty. Co do kasyna stricte zarobkowego to też muszę Cię niestety rozczarować, bo pieniądze sobie wiszą i ich nie ruszamy, jedyne co dajemy premie dla pracowników, czy angażujemy niepowiązane osoby do gry 'w okół' kasyna i im płacimy, kreując tymi pieniędzmi po prostu grę dla innych. Nie złapałem Was w biznesie gdzie "bentrumki" spłakały się o grę, tylko robiliście jakaś ustawke w warsztacie, co też rzutuje od razu na Waszą grę, ale nie chce się na to wypowiadać, bo widziałem to tylko pod sam koniec, osóba która prowadziła tam interwencje może się wypowiedzieć. Widzisz mój zamiar podejścia do Was, był tylko i wyłącznie dobry, chciałem Wam nakręcić trochę gre, a wyszło jak wyszło - gdybyście zachowali odrobine realizmu to cała akcja skończyłaby się zupełnie inaczej, pomijam już fakt, że po otrzymaniu BW nie widziałem ani jednej akcji z Waszej strony, a jedyne co to spam na /w o skargach, co wygląda też słabo. Reasumując nie rozumiem w ogóle tej skargi, nie straciliście żadnych przedmiotów, nic kompletnie - była jedynie czysta gra IC, którą mogliście śmiało kontynuować, ale wolicie obrzucać sie błotem jak dzieci na forum. Zabawne jest to, że niedługo nie będzie można odegrać nic, bo ludzie będą pisali skargi o nieodpowiedni ubiór postaci. Generalnie nie mam nic więcej do dodania, bo wydaje mi się, że wszystko co mogłem już powiedziałem. Miłego wtorku, chłopaki 🤠6 polubień -
Noelle Ferreira Francuska urodzona 25 lipca 2002 roku w malowniczym mieście Lyon na południu Francji. Z charakteru dziewczyna jest bardzo żywiołowa, pomysłowa i kreatywna. Jednak pomimo swojego wieku bywa również wyjątkowo dziecinna. Uwielbia nawiązywać nowe znajomości i prowadzić żywe dyskusje. Często miewa szalone pomysły przez co momentami pakuje się w kłopoty. Przez swoją osobowość zdarza się, że tancerka bywa zagubiona lub po prostu brakuje jej wiedzy na jakiś temat. Przez wszystkie lata swojego życia mieszkała z rodzicami oraz trzema siostrami w średniej wielkości posiadłości na przedmieściach miasta. Ojciec Noelle prowadzi sklep jubilerski natomiast jej matka jest właścicielką sklepu z sukniami wieczorowymi. Pomimo wysokiego statusu społecznego rodziców dziewczyny i stałego rozpieszczania przez nich swoich córek Noelle oddała się w pełni swojej pasji, którą od zawsze był taniec. Dziewczyna wraz z swoją siostrą bliźniaczką Céline uczęszczała do prestiżowej szkoły tańca w centrum w miasta gdzie doskonaliła swoje umiejętności. To właśnie z siostrą bliźniaczką młoda tancerka od zawsze dogadywała się najlepiej i zawsze były nierozłączne. Zainspirowana vTuberkami i Tiktokerkami pokochała „shuffle dance” w którym zaczęła się specjalizować. Dobrze opanowała również kilka układów Breakdance’a jednak osobiście nie uważa tego tańca za zbyt kreatywny. Uczęszczając do szkoły tańca poznała Sylvie z którą bardzo szybko złapała wspólny język. Dziewczyny świetnie dogadywały, podzielały swoje pasje i zainteresowania a także razem doskonaliły swoje umiejętności w tańcu. Po ukończeniu szkoły za namową najstarszej ze swoich sióstr – Alicii, tancerka postanowiła przenieść się do Los Santos, gdzie od pewnego czasu mieszka już jej siostra. Sylvie postanowiła wybrać się razem z bliźniaczkami gdyż były sobie bardzo bliskie i od dawna niemal nierozłączne. Jeszcze przed wyjazdem dziewczyny zdecydowały się założyć swój zespół taneczny. Formację nazwały Infinite Steps tak samo jak swój kanał na vTube, gdzie będą publikować filmiki z wspólnego tańca, udzielać porad dla początkujących lub prowadzić luźniejsze vlogi. Zakładając swój kanał tancerki pragnęły dorównać vTuberkom, które w podobny sposób zaczynały z czasem stając się sławne. Dzieląc swoją pasję postanowiły zostać kiedyś jednymi z najbardziej znanych tancerek na świecie. W przyszłości Noelle pragnie otworzyć własną akademię tańca w Los Santos. Media społecznościowe: Live Invader: https://li.v-rp.pl/Noelle_Ferreira_9104 Strona WWW formacji: https://li.v-rp.pl/Infinitesteps vTube: Infinite Steps Rozpoznawalność: Bilbordy reklamowe w mieście Występ podczas koncertu Kelly'ego na Chumash Plaza [22.03.24]Występ podczas koncertu z okazji otwarcia Angelic Arena (Kelly, Chase Love, Matthew Pierce i inni) [vTube][Infinite Steps] Witamy Los Santos! Poznajcie Francuskie Tancerki [vTube][Infinite Steps] Noelle solo na scenie [vTube][Infinite Steps] Francuzki dają czadu przy plaży oraz post promujący na li [vTube][Infinite Steps] Streetballet oraz post promujący na li Udostępniony przez Noelle na swoim LI post Terri zapowiadający współpracę pomiędzy Infite Steps a artystką [vTube][Infinite Steps] NeonDance oraz post promujący na LI [vTube][Infinite Steps] Studentki poszły na całość - Beat TERRI "Magic Night" oraz promocja materiału na stronie internetowej formacji [vTube][Infinite Steps][prod TERRI] Inwazja tańczących kosmitów [vTube][Infinite Steps][prod TERRI] Dziewczyny zabawiły się na plaży oraz promocja materiału na stronie internetowej formacji5 polubień
-
[Skarga/Ryuji Kumazawa] Sesh
tepesz.com i 4 innych polubił temat przez Kaczor Kadafi
Hej, nie bardzo wiem jak mam się odnieść do sytuacji, bo w sumie byłem tam głównie w formie wywożącego, zresztą skarga też nie jest chyba (?) na mnie. Skoro już zostałem oznaczony, to napiszę ino kilka faktów i skąd się tam wziąłem - Ryui zadzwonił do mojej postaci, żebym wpadł do kasyna, a tam na miejscu powiedział mi, że zajebaliście mu kibel - zadzwonił do mnie, bo pamiętał że hakan zlecał wam obrzucenie gównem fix cara, więc stwierdził, że się znamy - co na miejscu znegowałem xD Poprosił, żebym was znalazł, jednak finalnie on was znalazł i poprosił mnie o wywabienie was za miasto - zaproponowałem wam pracę, początkowo jechaliście za nim, ale później go zgubiliście i ja was zawiozłem na miejsce. Jeżeli chodzi o strzelanie - z tego co kojarzę, pierwsze strzały poleciały w opony, a jak dalej odjeżdżaliście, mimo braku w oponie i chyba próbowaliście zrobić szturm na soprano (albo to tak wyglądało podczas próby nawrotki) to wtedy dopiero soprano wypakował w was serie po szybach. Także, chciałbym odnieść się do wiadomości na screenie "rozstrzelali, a teraz pomagają" - no to, ja was nie rozstrzelałem. Co więcej pomagałem wam biorąc pod uwagę konsekwencje IC - zostaliście rozstrzelani na wypizdowiu, jakbyście się tam wykrwawili, to mimo, że to wypizdowie to dosyć blisko zabudowań, więc kwestia czasu aż was znajdą. Ostatnią powiązaną osobą, byłbym ja - głównie na CCTV - bo wychodziłem do was pod warsztatem + jechaliście za autem mojego kolegi. Najzwyczajniej nie chcieliśmy ponosić konsekwencji IC przez afere kiblową xD Faktycznie po całej akcji Soprano chciał, żebyście mu naprawili te kible, pytał się czy was ogarnę na tą robotę przez sms - po tym jak go poinformowałem, że was zebrałem, żeby nie było lipy. No i tak też jak on napisał - wystrzelał was i opuścił miejsce, niczego wam nie zabrał, ani nie chciał zabrać - wcześniej też raczej z rozmów wynika, że chciał was bardziej nastraszyć niż strzelać, a zwrot akcji w formie rozstrzelania to nie wiem, nikt przynajmniej ode mnie nie jechał tam z takim zamiarem xD Na czyjeś wezwanie przyszedł prowadzić interwencje oliwierr:5 polubień -
Written by Fineke Beristain - Baerdemaeker | Daily Globe 07.02.24 Wtorek, okolice godziny dwudziestej drugiej czterdzieści, dzielnica Mission Row. Godzina jak i data dla wielu utkwi w pamięci przez najbliższe kilka dni z uwagi na powagę sytuacji. Ulice otoczyły liczne jednostki departamentu szeryfa, w tym SEB, a także kilka jednostek strażaków. Nieoficjalnie wiadomo o zamaskowanym mężczyźnie wyglądającym jak z horroru, który sterroryzował kilka osób a następnie podpalił swoją posiadłość przy użyciu rozlanej benzyny. Ofiarą całego zdarzenia okazała się jedna z kobiet o nieznanej nam tożsamości, która miała zostać pobita, torturowana i finalnie wyrzucona do okolicznego śmietnika. Choć na chwilę obecną nasze źródła nie potwierdzają tych doniesień, istnieją informacje sugerujące, że wewnątrz budynku odnaleziono odcięte kończyny, worki na śmieci przesiąknięte krwią oraz maczety.5 polubień
-
4 polubienia
-
4 polubienia
-
07/02/2024 Na dyspozytornie numeru alarmowego dzwoni przerażony właściciel warsztatu na Mirror Park. Eric Tomason po przyjechaniu do swojego biznesu, zauważył, że na jednym ze stanowisk stoi motocykl w remoncie. Zaniepokojony, że maszyna klienta stoi tak wystawiona bez nikogo dookoła, zaczął rozglądać się po posesji w celu sprawdzenia, czy jakikolwiek pracownik znajduje się na miejscu. Ku jego przerażeniu, pod jedną z wiat, w błocie i krwi znalazł półprzytomnego Trevora Wallace - swojego wieloletniego pracownika. Eric Tomason wezwał pomoc medyczną oraz departament policji. TREVOR WALLACE ur. 12/05/1990 Los Santos, San Andreas Wstępne oględziny z miejsca zdarzenia: Mężczyzna został znaleziony w bardzo ciężkim stanie. Liczne obrażenia oraz wychłodzenie od leżenia w deszczu na ziemi sprawiły, że organizm był całkowicie wycieńczony. Został natychmiastowo przetransportowany do najbliższego szpitala w celu ratowania życia i zapewnienia opieki. Obrażenia: Złamana szczęka, pęknięta kość udowa, uszkodzenie stawu skokowego, uszkodzenie więzadeł przy kolanie, wybity bark, złamane przedramię Liczne siniaki ślady obicia cięższymi narzędziami widoczne ślady po kopnięciach. Dodatkowo u mężczyzny widać typowe ślady nadużywania alkoholu i metamfetaminy. Na moment zgłoszenia zdarzenia, mężczyzna nie był w stanie prowadzić rozmowy. (jak ktoś to przejmie i będzie chciał przeprowadzić przesłuchanie w szpitalu, to zapraszam do kontaktu bym to odegrała) ERIC TOMASON ur. 19/12/1980 Los Santos, San Andreas Zeznania i informacje: Eric jest właścicielem warsztatu w którym pracuje ofiara. Mężczyzna na miejscu zdarzenia, po zabraniu jego pracownika przez RA został przesłuchany. Udzielił informacji, że jego pracownik od jakiegoś czasu chodził poddenerwowany, Wspominał, że chodzi o jego była partnerkę, z którą był kilka lat wcześniej. Podobno pracownik pożyczył kobiecie w potrzebie pieniądze, które miała oddać trzy tygodnie temu. Niestety, kobieta zaczęła unikać kontaktu, który wcześniej sama zainicjowała. Właściciel proponował pracownikowi, by ten zgłosił sprawę na policję, jednak ten nie był przychylny do tego pomysłu. MIEJSCE ZDARZENIA: Mężczyzna pozostawił rozebrany motocykl na stanowisku, jego samego znaleziono zaś na tyłach budynku. Z odczytu kamer można zauważyć jak koło godziny 11 w nocy na warsztat zajeżdża samochód, który od razu kieruje się na tył budynku. Trevor Wallace udaje się w stronę nowoprzybyłych osób. Na nagraniu widać, jak jeden z napastników chwyta mechanika i z drugim prowadzi go pod wiatę. Tam z racji umiejscowienia akcji, nie widać niestety szczegółów zajścia. Po jakiejś chwili dwójka napastników wyszła spod zadaszenia, Trevor jednak został pod nim. Sprawcy odjechali z miejsca zdarzenia. Kolejna akcja jaka jest rejestrowana to znalezienie ofiary przez właściciela firmy. INFORMACJE O SPRAWCACH Z ustaleń na bazie kamer CCTV można wywnioskować: Pojazd, którym się poruszali to Szary Vapid Stainer (Ford Crown Victoria) z lekko wgniecionym prawym frontem. Wóz był widocznie ubrudzony błotem, więc można wnioskować, że nie poruszał się wcześniej jedynie w obrębie miasta. Dwójka osób, prawdopodobnie mężczyźni sporej postury Obydwoje zamaskowani, jeden ubrany w granatową bluzę z białym kapturem, drugi w czerni. KRÓTKA NOTA OOC:4 polubienia
-
4 polubienia
-
⚒️🥟Stolarek Brothers & Associates
SilveR i 3 innych polubił temat przez Guitar_Hero
4 polubienia
