Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość od 28.05.2026 w Odpowiedzi

  1. THE CONEJEROS🐰 Playboys 13 czy też rozpoznawalni przez takie nazwy jak ESPBS, Sousside Rabbits, Rich Rabbits bądź Rabbit Gang to ugrupowanie o charakterze gangu ulicznego etnicznie składające się głównie z osób pochodzenia meksykańskiego, ale również w dzisiejszych czasach znacząco przebija się rasa afroamerykańska. Mówi się, że powstali w latach 70', co oczywiście jest prawdą, natomiast pierwszym gangiem, który zaczął określać swoje miano jako Playboys byli West Side Playboys, ulokowani na Pico Union w okolicach lat 50', czyli okolicy, która co ciekawe w 1910 roku została zbudowana dla rodzin klas średnich lub wyższych, a mieszkania w tamtej okolicy wyprzedały się bardzo szybko przez okazjonalną lokacje, jednak po 2 wojnie światowej ceny nieruchomości znacząco spadły, co pozwoliło osobom klasy niższej na zamieszkanie w tym rejonie. Na przestrzeni lat 70, a 80 dzielnica stała się dosłownie królestwem dla imigrantów z Salwadoru i Gwatemalii, którzy uciekali z tych krajów przed wojną domową. Ważną informacją na temat W/S Playboys jest to, że zaczynali jako nic nie znaczący i niepodejrzany klub samochodowy o nazwie Southern Califas Latin Playboys, którzy mieli trzy kliki - Chico Locos, Malos oraz Dukes. Eastside Playboys okupują tereny South Park w Low Bottoms zajmując całą okolicę razem z 53 Avalon Gangster Crips, z którymi współdzielą terytorium i o dziwo żyją ze sobą w przyjaznych relacjach, bądź żyli, ponieważ na dzień dzisiejszy ich relacje nie są już tak owocne jak były kiedyś i nie hangują już ze sobą tak często, jak robili to wcześniej. Do klik tego ugrupowania należą 35th (Zoo Riders), 42nd Cyclones, 43rd Streeteros, 46th Locos, 49th Streeteros, 51st Locos, 56th Locos oraz 64th Street Chicos Locos a ich aktywność i zaangażowanie w to co robią widać od bardzo dawna, ponieważ uważa się, że są jednym z pierwszych latynoskich ugrupowań w całym LA i wytrwali jako nieliczni po dzień dzisiejszy, pod wrażeniem jest również to, że wytrwali w okolicy przepełnionej afroamerykańskami gangami, którą nazywa się dosłownie Black Neighborhood. Innymi większymi chicano gangami w tej okolicy są 38th Street Gang, Florencia 13, Primera Flats 23 oraz Clanton 14. Rabbit Gang idąc za tzw. trendem postanowili zacząć utożsamiać się z Meksykańską Mafią (La Eme) ze względu na wiele korzyści, jakie z tego mieli, czyli między innymi ochronę w więzieniach przed czarnoskórymi ugrupowaniami, łatwy dostęp do narkotyków czy broni oraz co najważniejsze, przynależność ta w tamtych czasach niosła za sobą ogromny szacunek i siała postrach, więc nie można było ich tak łatwo zaatakować, natomiast sojusz ten tak naprawdę obowiązuję tylko i wyłącznie w więzieniach i ma się to nijak z tym co dzieje się na ulicy, czego przykładem są Playboys 13 i Florencia 13, którzy dzień w dzień walczą ze sobą o dominację, jednak za więziennymi murami nie jest to takie łatwe i akceptowalne, przez co tam muszą ze sobą współpracować i zostawić w tyle to co mieli między sobą na wolności. Ich terytorium co by nie mówić należy do jednych z większych, ponieważ zahaczają aż od Vernon Avenue do Slauson Avenue będąc otoczonym przez Central Avenue oraz Grand Avenue, a ta dominacja wiąże się z tym, że w przeciwieństwie do wielu innych ugrupowań Surenos, Playboys 13 wyróżniają się etnicznym zróżnicowaniem, obejmującym również znaczną liczbę osób czarnoskórych, posiadając przez to miano największego latynoskiego ugrupowania pod względem tej rasy w swoich strukturach. Wracając do wcześniejszego tematu, którym była widoczna na ulicach wojna z Florencia 13, to do innych gangów, z którymi PBS mają pod górkę są 18th Street Gang (FakeTeens, 18k), 55 Bunch Gang (Brunch, Bitches, French Fries, 55k), Hang Out Boyz, 41th Street Gang (Funky First, 41k), Mexican Klan 13 (Puppy Dogs), 38th Street Gang (Tram8s, 38k), natomiast do gangów, z którymi żyją w zgodzie można śmiało powiedzieć o Broadway Gangster Crips, Avalon Gangster Crips, Carnales 13 czy Wild Boyz. Główną afilacją tego setu jest króliczek, a dokładniej logo Playboy Entartainment czy szerzej znani jako PLBY Group, który został od nich zapożyczony przez taką samą nazwę tego setu, jak i tej firmy. Gangsterzy z tej kliki upodobali sobie również literę P, która towarzyszy im praktycznie od samego początku, tak samo jak kolor niebieski, który starają się wrzucać wszędzie gdzie się tylko da, czy to w swoich fitach, grafikach czy graffiti, gdzie tak samo bardzo często widać króliczka, który jest główną atrakcją hit-upów, jakie pojawiają się przez ich tagging-crew. Przez utożsamianie się z literą P głównymi drużynami baseball'owymi, których fullcap'y wrzucają na swoje głowy są Pittsburgh Pirates, których logo jest literka P oraz Philadelphia Phillies, w których logo również znajduje się P. Inną drużyną są Los Angeles Dodgers, jednak myślę, że nie muszę wyjaśniać dlaczego noszą czapki tej drużyny - jest to najbezpieczniejsza afilacja w całym LA i bardzo często widać ją u ugrupowań chicano, a oprócz fullcap'ów z literami P wrzucają oni tą literę w swoje ubrania, czyli tzw. dickies suits, które ubierają na jakieś ważniejsze wydarzenia pokroju hood-day, czyiś pogrzeb czy np. lokalne domówki. Od pewnego czasu gracze Playboys Trece utożsamiają się tak samo z logo Rolls Royce'a, co jest typowe dla np. setów z grupy Owe's (Rollins), przez to, że ci upodobali sobie RR jako odniesienie do Rich Rollins - wcale nie jest inaczej w przypadku Rabbit Gang, ponieważ ci używają tego logo jako odniesienie do Rich Rabbits. Na przestrzeni ostatnich lat internet zaczął być zalewany ich aktywnością, a na myśli mam to, że członkowie tego gangu wrzucają do sieci masę nagrań, fotek czy piosenek mocno zaznaczając politykę ESPBS, przez co zaczęli być uważani za netbangerów, którzy w rzeczywistości są mali i nie potrafią nic wykonać, co oczywiście jest kłamstwem i takie słowa padają głównie od ich wrogów. EVILSIDEROS vs FAKETEENS (18TH STREETEROS)🔞 Potyczki między tymi dwoma setami sięgają już okolic końca lat 70', a początków 80', ponieważ pierwsza nieprzyjemna interakcja między nimi miała miejsce w Griffith Park we wschodniej części Los Angeles, gdzie nijaki Walter razem ze znajomymi przesiadywali, do momentu kiedy gangsterzy z 18th Street przejeżdzając swoim samochodem ich nie zauważyli i postanowili zacząć z nimi rozmowę, która głównie opierała się na pressingu dotyczącym tego, żeby stąd zjeżdzali bo to nie teren Playboys. Jak wiadomo, takie rzeczy praktycznie zawsze nie kończą się na opuszczeniu wzroku i posłuchaniu się drugiej strony i tak samo nie było w tym przypadku, ponieważ obie grupy zaczęły między sobą bójkę, po której zakończeniu odeszli w swoje strony. Dla zainicjowanych w całą sytuację członków Playboys to nie był koniec i tego samego dnia wyruszyli wypakowani na dwa samochody w teren w/w 18th Street Gang szukając swojego celu. Po krótkich poszukiwaniach na rogu ulicy zauważyli Gilbert'a, który był aktywnie udzielającym się w życie kliki z 18 ulicy członkiem, tym samym członkowie Rabbit Gang wysiedli z samochodu i podbiegli do Gilberta łapiąc go w kilka osób i najzwyczajniej przekopując go i dźgając po całym ciele - nie trudno się domyśleć, że ta sytuacja nie skończyła się dla niego dobrze, a ten wieczór był ostatnim wieczorem w jego życiu, ponieważ ten zmarł. Walter jako główny prowokant tej sytuacji został skazany na ponad 15 lat pozbawienia wolności, spędzając ten czas w więzieniu stanowym. Jakiś czas później, a dokładniej 12 Maja 1983 roku, Miguel, Gordo, Jode oraz Efran jeździli po terenach Playboys szukając jakiegoś celu, żeby go zneutralizować za śmierć Gilberta - warto zaznaczyć, że czwórka była z okopów osiemnastej ulicy. Nagle natknęli się na dwóch dzieciaków z Playboys, którzy sprzedawali narkotyki w uliczce przy drodze, nie zastanawiając się długo ci chwycili za bronie i rozpoczęli ostrzał w stronę młodocianych gangsterów z South Park. Jesus oraz Kevin nie mając czasu na obronę zostali trafieni, natomiast tylko jeden z nich zdołał przeżyć obrażenia, jakie wiązały się z tą sytuacją - niestety Jesus zmarł na miejscu, a Kevin trafił do szpitala, z którego cudem wyszedł żywy. Nastał 1990 rok, jest pora wiosenna, a dokładniej 6 kwietnia, piękny dzień dla członków Playboys, impreza wieczorem w jednym z domów, co mogłoby pójść nie pomyśli, prawda? Tak samo myślał William oraz Alexander Mora, którzy dobrze bawili się na wcześniej wspomnianej imprezie, jednak Mora nie czuł się tego wieczoru na siłach żeby uczestniczyć w imprezie do samego końca i po pewnym czasie postanowił skierować się do swojego mieszkania. W drodze powrotnej natknął się na mężczyzne, który krzyknął w jego stronę "18th Street, foo!", Mora zareagował na te słowa częstując latynosa środkowym palcem w jego stronę, co nie spodobało się członkowi Best Gang i zdenerwowało go do takiego stopnia, że postanowił odpowiedzieć mu rzucając butelką w jego samochód. Mora był starszym członkiem PBS13, można wręcz powiedzieć, że weteranem, więc nie miał zamiaru angażować swojego starego tyłka w tą sytuację i wolał wykorzystać do tego młode głowy z okopów, które chętnie zrobią to co do nich należy, więc postanowił wrócić na imprezę i jako ochotnicy do wzięcia udziału w całej akcji zgłosili się Manuel Martinez i Arturo Sanchez, którzy wsiedli z nim do samochodu i wrócili w okolicę, gdzie doszło do wcześniejszej sytuacji. Gdy tylko go zlokalizowali, Martinez wysiadł z samochodu i uderzył go w twarz bijąc go po całym ciele. Mora odciągnął Martineza od Daniela, żeby ten nie zbił go za mocno i wszyscy opuścili miejsce zdarzenia wracając na miejsce imprezy. Można gdybać o ilości członków imprezy, natomiast mówi się, że na miejscu zastali od 15 do 18 członków, którym opowiedzieli o tym co się stało. Martinez przyznał się, że pobił Riosa, a któryś z członków Playboys zasugerował, że ci powinni tam wrócić i dokończyć swoje dzieło w taki sposób jaki trzeba to zrobić. Martinez wraz z czterema innymi członkami, wliczając w to Alexandra, wrócili w okolice, gdzie zostawili Riosa. Po krótkiej chwili ci go ujrzęli - Rios posiadał tatuaż na swojej szyi dot. 18th Street, był niższego wzrostu i wyglądał na kompletnie pijanego. Wykorzystując fakt upojenia latynosa z 18th, Mora zwabił go do ciężarówki podając się za członka 18th Street i mówił, że ten chętnie odwiezie go do domu, co było oczywistym kłamstwem. Zabrali go spowrotem w rejon imprezy, gdzie w dalszym ciągu przebywała spora część członków PBS. Gdy wyprowadzili Daniela z samochodu około 15 członków Rabbit Gang zaczęło bić Riosa w okolicach głowy, tułowiu i twarzy. Jeden z członków rozbił butelkę na jego twarzy, a potem złapał za drewniany patyk i wepchnął go do jego ucha, co spowodowało, że Rios krwawił praktycznie z każdej części ciała - głównie z twarzy i ucha. Pobicie trwało ok. 15 minut, po czym część napastników po prostu uciekła zostawiając Riosa w alejce. Mora przeciągnął go pod śmietnik, do którego go wrzucił, a gdy później się okazało ktoś związał mu nogi taśmą i spryskał lakierem do włosów, a niektórzy oblali go benzyną. Ulysses Fuentes zabrał zapalniczkę z samochodu Mora i razem z paroma członkami Playboysów udali się do alejki, w której leżał Rios. Po chwili w okolicy pojawiła się ogromna chmura dymu, a gdy oprawcy się oddalili ktoś wrócił i dodając cegiełkę od siebie polał go jeszcze jakąś substancją, która spowodowała ponowny rozbłysk ognia. Lekarze stwierdzili, że gdyby Daniel Rios przeżył, groziłyby mu trwałe deformacje, które występowałyby do końca jego życia. Miał połamane zęby, oparzenia skóry głowy i szyi drugiego i trzeciego stopnia, rozciętą dolną wargę oraz język, który był mocno spuchnięty. Wdychał toksyczne opary, które uszkodziły jego płuca i oskrzela. Jak już wiadomo, posiadał oparzenia 3 stopnia na ponad 45 procent powierzchni ciała oraz 2 stopnia na 13 procentach - głównie na nogach, plecach i twarzy. Jedna z jego nóg była tak zmasakrowana, że musiałaby zostać amputowana albo byłaby trwale niesprawna. Tomografia wykazała obrzęk i krwawienie w obrębie jamy brzusznej. Daniel Rios zmarł 11 kwietnia 1990 roku, natomiast William i Alexander Mora zostali uznani za winnych morderstwa pierwszego stopnia z premedytacją i szczególnym okrucieństwem oraz za morderstwo z użyciem podstępu, obaj zostali skazani na dożywotnie pozbawienie wolności. FLOWERS KILLA ZONE (PLAYBOYS 13 vs FLORENCIA 13)🌻❌ Relacje między dwoma gangami wręcz wrzały od lat, mówiąc głównie o pressingu z obu stron, bójkach czy nawet strzelaninach, jednak o jednej z pierwszych sytuacji, w której została użyta broń w celu morderstwa mówi się o 10 czerwca 2007 roku, a przynajmniej takich informacji można się dokopać w sieci, aczkolwiek uważam, że takich sytuacji było znacznie więcej przed tą datą. Pablo, który aktywnie hangował z członkami PBS13, organizował przyjęcie urodzinowe dla swojego dziecka, które odbywało się na 600 bloku przy 54th Street. Wyszedł razem ze swoim kuzynem porozmawiać obok alejki, gdzie dobrze się bawili i rozmawiali, natomiast zostało to po chwili przerwane przez jedną z uczestniczek przyjęcia, która poprosiła jego kuzyna o pomoc w rozstawieniu dmuchanego zamku dla dzieci. Gdy ten przystał na to i poszedł jej pomóc, z alejki nagle rozeszła się salwa strzałów, po której jego kuzyn pobiegł do alejki i ujrzał tam rannego Pablo Hernandez'a, który czołgał się w stronę ulicy zostawiając za sobą spory ślad krwi. Po chwili padł i później zmarł w szpitalu podczas operacji - miał 27 lat, a został rozstrzelany przez to, że wyglądał bardzo podobnie do swojego brata, który był członkiem Playboys 13. Florencia w tamtym okresie była dosyć aktywna w okolicy i chciała za wszelką cenę pokazać swoją dominację, więc kilka dni później postanowili zawitać na teren 38th Street, gdzie stało dwóch latynosów - Frank oraz Freddie. Podjechali do nich i spytali się "Hey, what's that 38th Street life like, homie?", Frank odpowiedział na to, że ma rodzinę z 38 ulicy, a pasażer samochodu po tych słowach razem z kierowcą otworzyli w ich stronę ogień. Frank został trafiony dwukrotnie, natomiast Freddie Castro zmarł od odniesionych obrażen - miał zaledwie 21 lat. 17-letni Esteban z F13 został skazany za morderstwo pierwszego stopnia i usiłowanie zabójstwa otrzymując finalnie wyrok 125 lat pozbawienia wolności. 16 czerwca 2009 roku Manuel jechał z swoim przyjacielem Jesse i córką, która siedziała z tyłu. Jechali w trójkę przez Wall Street, gdy nagle srebrna Toyota Camra wyjechała z uliczki i zajechała im drogę. Manuel zauważył w samochodzie czterech mężczyzn, którzy z daleka wyglądali jak gangbangerzy, natomiast Manuel kontynuował swoją podróż za nimi. Podjeżdzając na 51th Street, Camra nagle zwolniła, zatrzymała się i zaczęła cofać, Manuel chcąc uniknąc zderzenia też się cofnął, kiedy to nagle latynos z przedniego miejsca w samochodzie wysiadł z bronią w dłoni i rozpoczął ostrzał samochodu zaparkowanego obok nich. David, który stał się ofiarą tego incydentu, próbował odjechać, jednak nieskutecznie finalnie uderzając w inne samochodu. Został trafiony w klatkę piersiową, a LAPD znalazło dziury po kulach w przedniej szybie, drzwiach kierowcy itd. - samochód był najzwyczajnie cały ostrzelany. Manuel zapamiętał tablice rejestracyjne Camry i zgłosił sprawę na 911, rozpoznając później sprawcę na przedstawionych mu zdjęciach, jednak David odmówił współpracy z policją. Henry z E/S Playboys został skazany za usiłowanie zabójstwa i dostał wyrok 40 lat więzienia. 30 września 2016 roku Anthony z Florencia 13 przesiadywał w towarzystwie znajomych na swoim terytorium, Omar, czyli jeden z uczestników spotkania, opowiedział mu o tym, że kilka dni wcześniej był trafiony przez członka Rabbit Gang pokazując wszystkim szwy na swojej nodze. Spóźniony Jesus dołączył do nich i został poinformowany o tym co się stało, więc zaproponował pojawienie się na terytorium wrogiego gangu, w celu sprawdzenia czy ktoś aktualnie się wyświetla. Jesus znał lokalizację vana, który można było łatwo uruchomić bez posiadania do niego kluczy, od razu udając się w dane miejsce razem z Anthony i dwoma innymi członkami PBS, którzy jechali samochodem Anthony'ego. Anthony zajął miejsce pasażera, a Jesus prowadził w/w van. Gdy znaleźli się w wybranym miejscu ujrzeli mężczyznę poruszającego się pieszo chodnikiem, który widząc, że ci się czają wrzucił w ich stronę stack, nawiązujący do Playboys Trece. Jesus powiedział do ziomka, żeby go załatwił, jednak Anthony odmówił finalnie bojąc się o konsekwencje, jakie wiążą się z tym czynem. Jesus bez zawahania podjechał bliżej i wysiadł z bronią w dłoni przy członku East Side Playboys, którego zaczął od razu gonić trafiając go trzykrotnie. Po zdarzeniu szybko urwali się z miejsca zdarzenia i odstawili van'a tam, gdzie wcześniej był zaparkowany. Wsiedli do samochodu Anthony'ego, który był prowadzony przez Omar'a i Perez'a i zaczęli jak gdyby nigdy nic poruszać się po kalifornijskich drogach, kiedy nagle za nimi zaczęły wyć syreny radiowozu każąc im zjechać na pobocze. Wszyscy w samochodzie myśleli, że chodzi o strzelaninę, która miała miejsce kilka minut wcześniej, więc wyskoczyli z samochodu i rozpoczęli ucieczkę pieszo. Carlos Rubio zmarł w wyniku ran postrzałowych, tak naprawdę trudno, żeby tak się nie stało, ponieważ został trafiony m.in. w płuca i w głowę, miał ledwo co ukończone 18 lat. Dokładnie 15 dni później (15 pażdziernika) funkcjonariusze natknęli się na podejrzanego mężczyzne i zatrzymali go na chodniku chcąc go wylegitymować i sprawdzić, czy posiada przy sobie jakieś nielegalne rzeczy w postaci narkotyków czy innych rzeczy. Na jego nieszczęście znaleźli przy nim pistolet, który jak się później dowiedzieli pasował do tego, który został użyty do zabójstwa Carlosa. Jesus z Florencia 13 został skazany za morderstwo pierwszego stopnia słysząc wyrok 50 lat więzienia. Oba gangi pchają nienawiść do siebie z dnia na dzień coraz bardziej i ani trochę nie wygląda na to, żeby miało się to kiedykolwiek skończyć. LAPD KILLA GANG; OPERATION RABBIT HOLE🐰🕳️ Operacja była organizowana we współpracy takich agencji federalnych jak FBI (Federalne Biuro Śledcze), DEA (Amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami) oraz wielu innych, natomiast jeśli chodzi o lokalne jednostki, które miały brać w tym fizyczny udział były to LAPD (Departament Policji Los Angeles), Los Angeles Metropolitan Task Force on Violent Gangs (Metropolitalna Grupa Zadaniowa ds. Brutalnych Gangów w Los Angeles), LASD (Biuro Szeryfa Hrabstwa Los Angeles) oraz CHP (Patrol Autostradowy Stanu Kalifornia), a całe śledztwo miało trwać od ponad 4 lat. W sierpniu 2022 roku opinia publiczna w Los Angeles miała zostać poinformowana o wykonywaniu jednej z największej dotychczas i najbardziej złożonej operacji, która była wymierzona w struktury jednego ugrupowania w półświatku przestępczym, które było zlokalizowane we Wschodniej Części Los Angeles. Celem operacji ,,Rabbit Hole" miało być rozbicie działalności E/S Playboys 13, którzy od dekad budowali swoją pozycję jako jedna z najbardziej brutalnych i wpływowych grup przestępczych w regionie, co zobaczyć można po przypadku opisywanym w konflikcie na linii PBS, a 18th - byli zdolni podpalić człowieka tylko za to, że ten zainicjował sytuację wykrzykując w stronę jednego z członków "18th Street" po pijaku. Jak wiadomo, gang ten jest ściśle powiązany z Meksykańską Mafią, szerzej znaną jako La Eme, czyli organizacją określaną przez lokalne służby jako mafia więzienna, jednak wciąż kontrolująca działania przestępcze, które mają miejsce także poza więziennymi murami. Do metod śledczych i zakresu dochodzenia byli przypisani odpowiedni ludzie, którzy po prostu siedzieli w tym od lat, a cała operacja opierała się na długotrwałym nadzorze, analizie danych wywiadowczych, stosowaniu podsłuchów telefonicznych na członkach PBS oraz na zwyczajnych obserwacjach przez agentów działających i obserwujących to co się dzieje w terenie jako unmarked. Działania te i współpraca pozwoliła na dosadne zidentyfikowanie członków gangu oraz udokumentowanie ich działalności przestępczych. W trakcie tego dochodzenia ustalono między innymi to, że Rabbit Gang zajmuje się sporą listą przestępstw, do których wliczał się m.in. przemyt i handel narkotykami (głównie metamfetaminą, kokainą, heroiną, fentanylem oraz marihuaną), handel bronią, wymuszenia, groźby i zwyczajne zastraszanie i utrudnianie życia lokalnej społeczności. Członkowie gangu stosowali nawet dostawy narkotyków poprzez usługi kurierskie, takie jak np. Fedex. W czasie dokonywania operacji wszystkie jednostki zaangażowane na miejscu aresztowały ponad 28 osób z 41 osób objętych aktem oskarżenia o branie udziału w tych działalnościach. Zabezpieczyli 47 sztuk broni palnej, wliczając w to karabiny szturmowe, 199 kilogramów metaamfetaminy, 136,6kg fentanylu, 27kg kokainy, 7,6kg heroiny, 283kg marihuany oraz mówi się także o zabezpieczeniu sporej ilości nielegalnej gotówki, która wynosiła aż 140 tysięcy dolarów amerykańskich. Każda zatrzymana osoba usłyszała poważne zarzuty, które głównie dotyczyły uczestnictwa w działalności zorganizowanej grupy przestępczej na podstawie ustawy RICO, handel narkotykami na dużą skalę, posiadanie broni palnej, wymuszenia i próby morderstw. Zastosowanie RICO w tej sytuacji umożliwiło prokuraturze federalnej potraktowanie członków gangu jako pojedynczych przestępców oraz jako części organizacji działającej według nałożonych z góry zasad, a także według własnej hierarchii. Władze ogłaszając taki sukces podkreśliły, że celem tej operacji było odciążenie lokalnej społeczności, która była nękana przez codzienny strach przed tym czy jak wyjdą z mieszkania to wrócą cali i żywi i z wszystkimi przedmiotami z jakimi opuścili swoje miejsce zamieszkania. E/S Playboys przez lata dominowało okolicę South Central, formując z góry narzucony porządek i prowadząc brutalną rywalizację z innymi gangami ulicznymi. Jak zaznaczyła prokuratura federalna, cytując; ,i,Ta operacja była uderzeniem w serce organizacji, która kontrolowała ulice, zastraszała mieszkańców i odpowiadała za ogromne ilości śmiercionośnych narkotyków, które trafiały w ręce społeczności". Sposób, jaki wykorzystali do rozbicia PBS13 nazwali nowoczesnym podejściem do walki z gangami, które jest oparta na długoterminowej i dopracowanej strategii, współpracy wielu agencji i wykorzystaniu technologii wywiadowczych. Sukces ,,Rabbit Hole" pokazuje tylko, że z tak brutalnymi grupami przestępczymi można walczyć i bardzo łatwo je osłabić, a nawet się ich pozbyć i że nie są poza zasięgiem prawa, jednak tylko w momencie, w którym śledztwo jest prowadzone konsekwentnie i profesjonalnie bez żadnych głupich i niepotrzebnych błędów. FACES OF RICH RABBITS⭐ Gang ten posiada bogatą karierę jeśli chodzi o scenę muzyczną, ponieważ posiada w swoich strukturach wiele twarzy, które promują ich kulturę w sieci i pokazują jak to wszystko wygląda od zaplecza. Bardziej znanymi raperami z tej kliki są Peysoh, Rich Rabbit czy Mr. KeepItHood i właśnie skupimy się w tej części na nich. Peysoh, a dokładniej Timothy Obotuke, jest raperem pochodzącym z dzielnicy Maywood, która położona jest we wschodniej części Los Angeles. Urodził się 23 grudnia 2003 roku i od samych początków był spisany na życie w rejonie zdominowanym przez gangi uliczne. Gdy miał zaledwie sześć lat stracił ojca, który zmarł będąc brutalnie zamordowanym przez lokalnych gang-bangerów, Peysoh w wywiadzie dla No Jumper wspomina o tym, że był tego świadkiem, a jego ojciec był ciężko pracującym człowiekiem, który nie miał żadnych powiązań z przestępczością, jednak inaczej było z samym Timothy, ponieważ ten obracał się w środowisku gangowym już jako nastolatek. Początkowo przebywał wśród Florencia 13, który jest jednym z największych gangów w południowym Los Angeles, natomiast z czasem sytuacja obróciła się o 180 stopni i postanowił przeskoczyć do rywali w/w setu, czyli Playboys 13. W pewnym momencie postanowił doszczętnie zerwać relacje z F13 i otrzymać Put-On dołączając w szeregi Rabbit Gang. Lokalne źródła podparły tą decyzję brakiem wsparcia ze strony F13, jakie otrzymał od społeczności PBS13. Pomimo tego, że przez część swojej kariery muzycznej skakał pomiędzy światem przestępczym i artystycznym, odnalazł on siebie w muzyce, która okazała się być dla niego główną ucieczką z ulicznej rzeczywistości. Swój debiut miał w wieku 16 lat, kiedy to opublikował utwór ,,6 Block", który bardzo szybko odbił się echem i zdobył popularność w lokalnych kręgach. W 2022 roku wydał swój pierwszy album ,,Ghetto Journal", a jakiś czas po tym, a dokładniej w czerwcu 2023 roku postanowił opublikować ,,Get Rich or Life Sliding". Jego styl charakteryzuje się surowym i realistycznym przekazem, w którym opowiada o życiu na ulicy, o przemocy, lojalności i o utraconej młodości, jaka się z tym wiąże. Jego kartoteka stała się bogata w 2021 roku, kiedy to został aresztowany za posiadanie broni palnej i napaść, co skończyło się dla niego odsiadką w zakładzie dla nieletnich, natomiast młody artysta nie postanowił zaprzepaścić tym swojej kariery i postanowił brnąć w to dalej nawet zza krat publikując nowe utwory. W dniu dzisiejszym Peysoh to jeden z najbardziej rozpoznawalnych reprezentantów młodej generacji kalifornijskiego rapu, co zdobył dzięki autentyczności, bezkompromisowości i mocno osadzonej tożsamości ulicznej, a jego muzyka nie jest tylko znana w Kalifornii, a w całych Stanach Zjednoczonych. Raper miał okazję brać udział w featuringu z takimi raperami jak Kendrick Lamar, Roddy Rich czy z NLE Choppa, z którym wydał piosenkę 1 listopada 2024 roku o tytule ,,2+2". Rich Rabbit, w swoim gronie określany mianem ,,Black Ese", to raper, który wywodzi się stricte z wschodniej części Los Angeles i zdecydowanie stał się jednym z najważniejszych reprezentantów Playboys 13 na scenie muzycznej. Swoją muzykę skupia na połączeniu tradycyjnego stylu West Coast rapu z elementami m.in. jazzu czy R&B. Rich Rabbit bardzo często wspomina w swoich utworach o życiu na ulicy, walce o przetrwanie czy lojalności wobec swojej kliki oraz rodziny. Jego twórczość przez wiele osób jest określana jako autentyczna i szczera wobec doświadczeń, które wynikają w gangsterskim środowisku LA. Bardziej znanymi utworami od tego rapera są ,,My Word", ,,Eastside", ,,Out of Bounds" czy także ,,Welcome 2 LA", rapera także brał udział w kolektywie znanym jako ,,Rich Rabbits", gdzie działał m.in. z Rabby Gambino oraz Hollow Tip. Mr. KeepItHood to kolejny twórca i bardzo aktywny członek E/S Playboys 13, a jego muzyka cechuje się surowym i bezpośrednim stylem, który rzeczywiście tak samo jak u reszty oddaje rzeczywistość życia w tej części Los Angeles. Jego muzyka mocno nawiązuje do kultury ,,Black Ese", czyli grupy osób pochodzenia afroamerykańskiego, które mimo posiadania wyboru klik złożonych głównie z czarnoskórych osób wybrały życie w środowisku chicanos. Raper bardzo często w swoich kawałkach stosuje tzw. storytelling, w którym podkreśla powiązania jakie posiada z gangiem i lojalność wobec swoich "braci". Mr. KeepItHood bardzo chętnie pojawia się w wielu wywiadach, dokumentach czy również materiałach wideo, w których próbuje przekazać swoje doświadczenia szerszej liczbie osób, które nie pochodzą z tych rejonów. Mówi głównie o tym jak wygląda życie jako członek gangu, o swoich więziennych doświadczeniach czy realiach, jakie wiąża się z rozbudowaną przestępczością w Los Angeles. Innymi, o wiele mniej znanymi raperami z tej kliki są; LilEmeOfDa6, ak2five, HatedKay, WhyDee52, ZAY1900 oraz wielu innych, którzy aktywnie działają w internecie, m.in. na Soundcloud, czyli platformie, która pomogła wielu raperom z USA zdobyć ogromną popularność i wybić się na większą skalę.
    27 polubień
  2. Mam wrażenie, że w całej tej dyskusji umyka nam najważniejsza rzecz. Od kilku dni wszyscy rozmawiają o platformie, o przyszłości RAGE:MP, o tym, czy sierpień będzie końcem, czy może jednak nie będzie. Tymczasem największy problem Vibe nie zaczął się w dniu publikacji tego ogłoszenia. To ogłoszenie jedynie obnażyło problemy, które już wcześniej istniały, ale były skutecznie przykrywane przez aktywność graczy. Po migracji serwer potrafił utrzymywać frekwencję na poziomie 140-150 osób. Nie był to wynik idealny, ale był to wynik zdrowy. Ludzie tworzyli organizacje, rozwijali postacie, budowali relacje, mieli motywację do działania i przede wszystkim było czuć, że serwer żyje. Dało się odczuć, że miesiące pracy związanej z migracją miały sens. Dzisiaj patrzymy na serwer, który w krótkim czasie stracił ogromną część swojej aktywności i wielu ludzi próbuje sprowadzić wszystko do jednego komunikatu opublikowanego przez właścicieli platformy. To byłoby jednak zbyt wygodne. Prawda jest taka, że problemy zaczęły być widoczne dużo wcześniej. W czasach, gdy populacja była znacznie mniejsza, podejmowano decyzje, które miały utrzymać rozgrywkę przy życiu. Było to zrozumiałe. Problem polega na tym, że wiele z tych rozwiązań zostało na serwerze do dziś, mimo że sytuacja się zmieniła. Przez długi czas nikt nie zatrzymał się, żeby zadać sobie pytanie, czy obecny model rozgrywki faktycznie działa tak, jak powinien. Najbardziej jednak niepokoi mnie coś zupełnie innego. Od lat obserwuję na tej scenie dokładnie ten sam mechanizm. Pojawia się jakaś narracja, kilka osób zaczyna ją powtarzać, a po chwili pół społeczności mówi dokładnie to samo. Nie ma własnych wniosków. Nie ma samodzielnego myślenia. Są gotowe tezy, które krążą po Discordach, prywatnych rozmowach i zamkniętych grupkach. Jeszcze niedawno można było słuchać opowieści o tym, dlaczego jeden projekt jest lepszy od drugiego. Dzisiaj często te same osoby powtarzają dokładnie odwrotne argumenty. Zmieniło się jedynie miejsce, w którym aktualnie grają. To pokazuje, jak niewielu ludzi naprawdę analizuje sytuację samodzielnie. Większość po prostu dopasowuje swoje zdanie do środowiska, w którym aktualnie przebywa. Ale nawet to nie jest dziś największy problem. Największym problemem jest to, że gracze zaczęli odnosić wrażenie, że poddała się sama administracja. Nie chcę nikomu zaglądać do życia prywatnego. Każdy ma obowiązki, pracę, rodzinę i własne problemy. Jednak nie da się nie zauważyć pewnej rzeczy. Wieczorami na serwerze nadal są gracze. Nadal logują się ludzie, którym chce się coś tworzyć. Nadal są osoby, które próbują utrzymać swoje organizacje, swoje postacie i swoje historie przy życiu. Tymczasem coraz częściej można odnieść wrażenie, że administracja obserwuje to wszystko z boku zamiast uczestniczyć w ratowaniu sytuacji. I właśnie to jest dla mnie najbardziej demotywujące. Bo jaki sygnał dostaje zwykły gracz, kiedy widzi pusty serwer i jednocześnie nie widzi na nim osób, które powinny być pierwsze do podtrzymywania aktywności? Jaką ma mieć motywację do logowania, skoro ludzie odpowiedzialni za projekt sprawiają wrażenie mniej zaangażowanych niż część społeczności? Nie oszukujmy się. Roleplay nie utrzyma się sam. Bez crime nie ma pracy dla law enforcement. Bez law enforcement crime bardzo szybko traci sens. Bez cywili nie ma pobocznych historii, interakcji i normalnego życia miasta. A kiedy cywile nie mają co robić, zaczynają siedzieć w biznesach, które z czasem zamieniają się w puste budynki otwierane tylko po to, żeby odbębnić aktywność. W pewnym momencie wszyscy zaczynają grać obok siebie zamiast ze sobą. To właśnie dlatego aktywność administracji jest tak ważna. Nie dlatego, że administracja ma za graczy tworzyć rozgrywkę. Dlatego, że administracja ma być katalizatorem tej rozgrywki. Ma dostrzegać problemy zanim staną się kryzysem. Ma reagować, kiedy poszczególne środowiska zaczynają się rozpadać. Ma organizować, inspirować i pokazywać, że nadal komuś zależy. I właśnie tutaj dochodzę do komunikatu Toyera. Rozumiem jego szczerość. Rozumiem decyzję o wyłączeniu sprzedaży VPoints. Rozumiem również argumenty dotyczące FiveM i przyszłości projektu. Problem polega na tym, że czytając ten komunikat, miałem wrażenie, że otrzymałem wyjaśnienie sytuacji, ale nie otrzymałem żadnego planu walki z jej skutkami. Bo społeczność nie potrzebowała wyłącznie informacji o tym, co się stało. Społeczność potrzebowała usłyszeć, co zamierzamy zrobić teraz. Jak zamierzamy utrzymać aktywność? Jak zamierzamy wykorzystać najbliższe miesiące? Jak zamierzamy przekonać ludzi, że warto jeszcze wejść do gry? Jak zamierzamy zatrzymać efekt domina, który obserwujemy od kilku dni? Tego zabrakło najbardziej. Lider nie jest od tego, żeby gwarantować sukces. Lider jest od tego, żeby w najtrudniejszym momencie pokazać kierunek. Tymczasem wielu graczy odniosło wrażenie, że kierunku po prostu nie ma. Dlatego nie uważam, że największym problemem Vibe jest dziś RAGE:MP, FiveM czy decyzje Take-Two. Największym problemem jest atmosfera rezygnacji, która zaczęła rozlewać się po całej społeczności. I niestety nie bierze się ona wyłącznie z decyzji wielkich firm. Bierze się również z braku reakcji, braku inicjatywy i braku widocznej walki o projekt w momencie, w którym najbardziej jej potrzeba. Bo jeżeli nawet gracze są jeszcze gotowi walczyć o ten serwer, a administracja sprawia wrażenie, jakby pogodziła się z losem szybciej od nich, to trudno oczekiwać, że sytuacja sama się odwróci.
    23 polubień
  3. możesz uważać cokolwiek chcesz Kirby i jest to okey. Kumam, że to brzmi jak marudzenie, ale mi też np nie jest fajnie, że projekty w które dużo czasu włożyłam i chciałam, by żyły dalej (jak np samo Paleto, na które był ogrom pomysłów, jak i ludzie ktorzy od dawna tam działali są naprawdę cudowni i też mi szkoda, że serwer podupadł tak, że nie mogli prowadzić swoich akcji i projektów, mimo prób - co finalnie konczylo sie pustkami w biznesach i tak), muszą isć w odstawkę. 3 miesiące to dużo, tak, ale bierz pod uwagę, że jeśli idziemy w organizację rzeczy czysto od strony IC, a nie dając sobie post na dc sektora, że kto chce niech sie zglasza do eventu, to trwa. Ja nie mówiłam w poprzednich wypowiedziach tylko o sobie, ale też o wielu innych osobach, z którymi kontakt mam i kminiliśmy nad dalszą grą. Możemy wejść, pograć ogniska etc, ale pod koniec dnia, jak napisała @Vanity to jest po prostu brak motywacji, który nie dosięga tylko mnie. Od grudnia serwer nie wychodzil do graczy z niczym, by zachęcić ich do gry. Nie było eventów, która podtrzymywały życie, ani spotów. Gm i Cm nie ruszyli z tym nic, a gracze, który i tak robili ogrom roboty, dostawali milion razy po łbie utrudnieniami na różnym szczeblu, nie mając nic innego do gry jak robienie kolejnych wydarzeń, bo serwer po prostu przestal cokolwiek oferować. Doszliśmy do wymarzonej migracji, gdzie jedyna zmiana to to, że ludzie wrócili do gry na vespucci, bo nic innego nie pozostało, a jak poruszyło się ten temat z adminami to padło, że to wybór graczy. Więc jeśli odgórnie idzie, że w sumie wyjebane, to powiedz mi @KirbY., kogo ma to motywować? Ja bym i sobie chętnie wrócila do gry projektu, pochillowała z innymi osobami, ale jeśli mam do wyboru afk w grze licząc, że ktoś wpadnie, lub spędzenie wolnego czasu w coś angażującego, gdzie mam zapewnioną jakąś rozgrywkę - wybiorę opcję drugą. I widząc po statystykach nie tylko ja tak mam. Jak ktoś chce sobie pykać obecnie? No to super, mam nadzieję - szczerze - że spędzą fajny, luźny czas na gierce i da im to frajdę. Ludzie, którzy robili sporo są też zmęczeni podtrzymywaniem rozgrywki i rozrywki na serwisie, który w zamian nie oferował Ci nic i to jest fakt. Kasa? Grając postacią indianki, zyjącej ciągle w camperze na campingu mogłam wyciagnac w miesiąc ponad 100k z samego projektu - aktywnego. Sama dzienna gra dawała już dużo gotówki, więc o jakim statszeniu tu mowa, skoro na tym serwerze najłatwiej jest o -dolary i oferty seksu na lifeinvader. Bo tym ten projekt się stał pod koniec co jest winą nie graczy, a zarządzania. Więc tak, możesz mnie nazwać smerfem marudą, ale czy chce mi się angażować czas w serwer, gdzie prędzej na LI dostane pięc ofert o e-seks i e-nudesy niż opcje realnej i ciekawej gry, gdzie nie trzeba szukać tego na siłe? No mi się nie chce i powiem CI, nie tylko mi. Przypomne, że Vibe ma naprawdę super skrypty i np Toyerowi, nie ważne jakie decyzje podjał - kompletnie nie można odmówić ilości czasu i pracy jakie włożył w ten serwer i brawo dla niego. Niestety jednak, ludzie dalej nie grają, mimo, że mają dostęp do kasy, do skryptów. Dlaczego? Przez zarządzanie. Więc moje marudzenie, które tak określasz, jest niczym innym, jak po prostu tym co nie chce się usłyszeć, czyli stan faktyczny. a i zanim ktoś mi powie, że przecież admini dzialali, to przypomnę akcje Shadowexa (ktory przypomne potem został osoba odpowiedzialna za gamemasterow), który strzelał sobie do ludzi z takiego cuda, prawie wbijając graczom Ck, bo uznał to za super event. Ale chociaż nie był to tysięczny epizod z biegającymi do ludzi sarenkami jak na Paradise, lub zajączki biegające po campingu pełnym ludzi. No nie jest to jednak coś czego gracze by oczekiwali do napędzenia gry, czy jakiegoś dodatku. I tu szczerze, więcej rozgrywki dawał np Charon swoimi jakimiś akcjami grania psychopatów niż niejeden epizod tego typu.
    15 polubień
  4. Eastside Madd Swan Bloods, znani takze jako Byrd Gang, Flamin 80s, Swan Lanes, to gang uliczny który jest złożony głownie z afroamerykanów, mimo ze często pojawiają się także gangbangerzy pochodzenia meksykańskiego. Gang jest aktywny w wschodniej stronie South Central w Los Angeles, a dokładniej od 77th Street aż do 84th Street. Jest to jeden z najbardziej aktywnych gangów w wschodniej części Los Angeles, a zaczął funkcjonować już w latach siedemdziesiątych, jeszcze jako Main Street Swans. Kilka lat później przekształcił się w Madd Swan Bloods, dzieląc się także na mniejsze kliki, związane z ulicami na których stacjonują. Jednym z większych sojuszów Byrd Gang, jest Neighborhood Family Bloods Gang, z którymi tworzą aliancje Family Swan Bloods (FTB), która jest tez osobnym setem, którego terytorium rozciąga się od 88th Street po 92th Street, mimo ze działają praktycznie jako jedność, afiliują się z tymi samymi logami drużyn, posiadają te same beefy a nawet hood-days, jedyne co ich odróżnia to tagging crews. Ludzie mogą rozróżnić graffiti obydwóch gangów przez numer ulicy wrzucany przy malunkach, lub znaki łabędzia. Byrd Gang jest cliqued up z większością gangów wpadających pod Family Swan Bloods, a szczególnie z tymi którzy znajdują się blisko osiemdziesiątej ulicy. Założycielem Madd Swan Bloods jest Elvis Dexter, który został zamordowany w Manchester Park, a jego mordercy rzekomo byli powiazani z Hoovers, ktorzy na tamten czas reprezentowali jeszcze Hoover Crips. Na dzień dzisiejszy wojna z Hoover opiera się tylko na okazjonalnych squabbles lub netbangingu, oba gangi wykorzystują także to samo miejsce jako hangout, a dokładniej Algin Sutton Park, w którym aktywnością i tak przewyższają Hoovers. Swan Lanes prowadza wiele wojen od praktycznie początku istnienia, ze względu na to ze otaczają ich takie gangi jak East Coast Crips, Avalon Gangster Crips, lub 73 Gangster Crips oraz 73 Hustler Crips, którzy są ze sobą cliqued up. Na południe od swojego terytorium znajduje się najnowszy odłam Swan Bloods, znany jako Mobb Swans, który jest głownie aktywny przy 88th Street. I tak najaktywniejszym gangiem wchodzącym w skład Swan Lane, jest Madd Swan Bloods, czyli Byrd Gang. Zwykle gangbangerzy innych setów spostrzegają cale Swan Lane jako jeden gang i nie rozdzielają jego na mniejsze grupy, czyli na sub-sety. Kolejnym sojuszem Byrd Gang jest Florencia 13, czyli gang złożony głownie z latynosów. Byrd Gang dzieli swój teren z jedna z klik Florencia 13, a dokładniej z 85th Street Locos. Obydwie grupy utrzymają ze sobą bardzo dobre relacje, nawet przeprowadzają razem wspólne "group-fades", jako treningi, wzorowane na "thunderdomes", które są organizowane przez Rollin 60s. Grupy tez pokazują ze utrzymują bliska relacje, przez noszenie affilacji drugiej grupy, co pokazuje w jak dobrych relacjach żyją ze sobą obydwa gangi, mimo ze nie organizują razem hood-days, to są równie połączone ze sobą poprzez konflikty, szczególnie z East Coast Crips, lub z 18th Street Gang. Obydwa gangi często są widywane razem na swoich portalach społecznościowych, na których obydwie grupy pushuja 18K, lub używając emotek przekreślają emotke tosta, co udowadnia konflikt z 18th Street Gang i East Coast Crips - używają tego również wykonując graffiti. Jednym z największych, najbardziej krwawych i najstarszych beefow Madd Swan Bloods, jest wojna z East Coast Crips, która trwa praktycznie od powstania obydwóch setów, konflikt sięga nawet czasów "color-bangingu", czyli czasów w których kolor ubrania mógł zdecydować o tym czy ktoś zostanie zaatakowany. 1 Stycznia 1999 roku, doszło do strzelaniny pomiędzy Byrd Gang i East Coast Crips, kiedy to czwórka gangbangerow East Coast Crips, z czego podobno jeden nie był jeszcze oficjalnie powiązany z gangiem, wykazywała aktywność stojąc przy Florence Ave i Avalon Blvd, niedaleko lokalnej restauracji z hamburgerami. Jakiś czas później czwórka skierowała się w stronę terytorium East Coast Crips, w tym samym czasie obok nich przejechał wypełniony zielony samochód marki Cadillac, przyglądając się ubiorze gangbangerow. Chwile później samochód zjechał na parking restauracji, z którego wysiadł koleś o imieniu Jimmy Moody, który od razu skierował się w kierunku grupy, a gdy tylko się zbliżył i wyciągnął bron, grupa podjęła się ucieczki. Jimmy Moody oddal od razu w ich kierunku strzały, używając kalibru .22, trafiając tylko jednego gościa z całej czwórki - Corneliusa Hubbarda, pozostałej trojce udało się uciec z miejsca zdarzenia bez żadnych obrażeń. Na dzień dzisiejszy wojna dalej trwa, podczas której East Coast Crips zamordowało wielu członków Madd Swan Bloods, którzy niepozostali im dłużni i wykonali sporo akcji odwetowych, często dużo bardziej brutalnych niż strzelaniny East Coast Crips. Beef miedzy tymi dwoma gangami, to jeden z najbardziej brutalnych i popularnych beefow gangów ulicznych w Kalifornii i do dziś nie ustalono jednoznacznej przyczyny która wywołała wojnę, w której uczestniczyła praktycznie każda generacja Byrd Gang. Obecnie konflikt nie opiera się tylko i wyłącznie na strzelaninach, ale także ukazuje się w działalności tagging-crews, gdzie dissuja wrogi set przekreślając tosta, ze względu na dissname - "Cheese Toast", a gangbangerzy Byrd Gang w swoich mediach społecznościowych pushuja ECCK, czyli "East Coast Crips Killer" i zamieszczają różne wpisy obrażające ECC, lub nawet nagrania w których pokazują swoja brutalność w stosunku do tego setu. W temacie wojny pomiędzy tymi dwoma gangami, warto tez wspomnieć o tym, ze rok temu w wakacje na terenie Madd Swan Bloods, a dokładniej na 77th Street zginęła osoba, znana jako Tiny G-Soul, czyli członek East Coast Crips, który został nie tylko postrzelony, ale także zmasakrowany najprawdopodobniej poprzez użycie broni białej. Raper i oficjalny gangbanger Byrd Gang, znany jako Redfase pojawił się na miejscu zdarzenia i nakręcił rolkę na swój Instagram, na której pokazał zmasakrowanego Tiny G-Soul i stojącego przy nim oficera, nagrał także jak jest zabierany przez ambulans. Pomimo prowokacyjnych rolek, do dziś nie ustalono kto stoi za zabójstwem, krążą jedynie plotki ze Tiny G-Soul padł ofiara tak zwanego "backdoor" przez swojego ziomka noszącego ksywę Bocca, który właśnie odsiaduje swój wyrok w wiezeniu. Do dziś Tiny G-Soul jest często wyśmiewany w piosenkach i mediach społecznościowych raperów z Swan Lanes, co łatwo można zauważyć np. w tekstach. Podczas beefu Byrd Gang i East Coast Crips zginęło wiele osób, ale większość głownie była powiązana z gangiem spod szyldu łabędzia.
    14 polubień
  5. HOUSING PROJECT - EASSIDE MADD SWAN BLOODS Siema, wrzucam mały post dla graczy chcących zakręcić się przy nas w gierce. Szczególnie jesteśmy otwarci na doświadczonych graczy, ale dla tych nowych tez znajdzie się miejsce, pod warunkiem ze maja otwarta głowę do nauki. Na naszym discordzie posiadamy poradniki i materiały przydatne do gry, dla potrzebujących. Jesteśmy otwarci na różne pomysły, czy to grę zwykłego dzieciaka dążącego do oficjalnego wejścia w struktury gangu, lub nawet na jakaś starsza osobę zamieszkująca okolice w której gramy. Zapraszamy każdego zainteresowanego. KRÓTKIE INFORMACJE O EASTSIDE MADD SWAN BLOODS Eastside Madd Swan Bloods, znani też jako Byrd Gang, Flamin 80s lub Swan Lanes, to afroamerykański gang uliczny działający we wschodniej części South Central w Los Angeles, głównie między 77th a 84th Street. Gang powstał w latach 70. jako Main Street Swans, a później przekształcił się w Madd Swan Bloods, dzieląc się na kilka mniejszych klik powiązanych z konkretnymi ulicami. Są uznawani za jeden z najbardziej aktywnych setów Bloods w tej części Los Angeles. Byrd Gang utrzymuje silne sojusze z innymi gangami Bloods, szczególnie z Neighborhood Family Bloods, z którymi tworzą Family Swan Bloods, który jest tez osobnym setem. Blisko współpracują też z latynoskim gangiem Florencia 13, dzielą także swój teren z klika 85th Street Locos. Obie grupy często pokazują wzajemne wsparcie w mediach społecznościowych, graffiti i wspólnych aktywnościach ulicznych. Gang od lat prowadzi brutalne konflikty z różnymi setami Crips, głównie z East Coast Crips, Avalon Gangster Crips i Hooverami. Największy beef trwa z East Coast Crips i jest uznawany za jeden z najbardziej znanych konfliktów ulicznych w Los Angeles. Poza przemocą uliczną wojna między setami przeniosła się także do internetu, muzyki i taggingu. Mimo podziału na różne kliki większość osób traktuje całe Swan Lanes jako jeden duży gang. CO TAK WŁAŚCIWIE GRAMY Rozgrywamy głownie afroamerykanów, lecz nie zamykamy się na postacie innych ras (Czarnoskóry, latynos, lub nawet biały). Celujemy głównie w przedział wiekowy 16-19 lat. Każda dołączająca osobę obowiązuje krótki okres próbny, aby sprawdzić ich umiejętności i ogólna rozgrywkę. Wymagamy aby każdy kto chce dołączyć, zapoznał się chociaż trochę z nasza aplikacja, by wiedzieć jak rozgrywać set jakim jest Byrd Gang. Dla każdego nowego służymy pomocą. DISCORD HP
    14 polubień
  6. Przysięgam Sava, że zaczynając na serwerze i czytając to co piszesz byłem pod wielkim wrażeniem Twoich postów, tekstów i zaangażowania, tak aktualnie przysięgam, że przypominasz smerfa marudę, albo i gorzej. Tak naprawdę rozwijanie się w każdej grze jest bez sensu, bo każda gra może zniknąć z dnia na dzień. Świetnym przykładem jest BigPoint - lider rynku gier przeglądarkowych, który potrafi poinformować o wyłączeniu serwerów lub migracji ich w 5-7 dni przed planem przeprowadzenia tego lub 2 tygodnie przed całkowitym wyłączeniem gry. Tylko różnica jest taka, że BigPoint to gry Pay2Win - i tam wkładasz realne pieniądze i nie małe, aby coś osiągnąć. Więc Twój tekst o tym, że nie ma sensu inwestować czasu w rozwój bo coś zniknie za parę miesięcy jest totalnie mierny. Nikt nie wie tak naprawdę czy zniknie - czy nie zniknie. Wiele plotek mówi, że szansa, że od 01.09 będzie dalej grać i dobrze się bawić, ale nikt tego nie wie. Jaki jest sens też rozwijania postaci i gry na FiveM? W momencie kiedy FiveM zostanie jako monopol - będą mogli bezkarnie wprowadzać kolejne to bezsensowne restrykcje, a finalnie po jakimś czasie od wydania GTA VI - wyłączyć serwery FiveM, aby stworzyć klienta na GTA VI. Więc uczciwie mówiąc powinniśmy iść w drugą stronę, aby pokazywać i działać w kierunku, aby było widać, że walka o scenę RP pisanego ma jeszcze sens, a nie poddać się na przedbiegach. Mimo sytuacji strefa kreatywna też działa i staramy się, aby wszystko w pełni normalnie działało i funkcjonowało, bo trzymamy kciuki, aby serwer jak najdłużej stał.
    13 polubień
  7. **O Godzienie 16;30 na platformach stramingowych ukazał się nowy utwór młodego BABYYANKA, czyli "Demons Coming Out". Numer wyraźni trochę różni się od poprzedniego, tym razem stawił na szybsze tempo jak i delikatnie agresywniejsze. Davarius ponownie wspominał, że próbuje odciąć się od narkotyków.. oczywiście wspomina o trenches.**
    12 polubień
  8. Chciałbym zostawić tutaj kilka słów od siebie. Mimo że moja historia z Vibe skończyła się tak, jak się skończyła, nie chcę żegnać tego miejsca przez pryzmat bana, konfliktów czy złych momentów. Vibe przez długi czas było dla mnie miejscem, w którym poznałem naprawdę świetnych ludzi, przeżyłem mnóstwo dobrych chwil i stworzyłem rzeczy, które długo będę dobrze wspominał. Szczególnie mocno zostanie ze mną wszystko, co było związane ze strefą lotniczą i administracją. Najbardziej będę pamiętał ludzi, z którymi po prostu dobrze się współpracowało i dobrze rozmawiało. @Baltek, @Juzi, @Towarzysz Niedźwiedź, @KoruS, @rafael, @Shadek, @Patryk47, @Mixer, @Antix, @miami, @SchouDK, @Dyziak - z wieloma z Was poznałem się właśnie w administracji i to były naprawdę fajne czasy. @Baltek, szczególnie dobrze wspominam naszą współpracę i te "radiowe klimaty". @Juzi, @KoruS i @Towarzysz Niedźwiedź - te codzienne rozmowy miały swój własny vibe i będę je dobrze pamiętał. Dużą częścią mojej historii na Vibe było oczywiście lotnictwo. @Pianino, @Psycholog Floppa, @Denonq, @zabcia, @Mikolajbokto, @Deeli i przede wszystkim @hiszpan - dzięki Wam strefa lotnicza miała dla mnie ogromne znaczenie. @Pianino, dzięki za pomoc jako instruktor i za bycie naprawdę świetnym lotnikiem. @Deeli, mimo że prowadziłeś inny projekt lotniczy, zawsze traktowałem to jako zdrową konkurencję i dobrze wspominam Twoją obecność - gdy Twój projekt się zakończył, w lotnictwie zrobiło się po prostu pusto. @Denonq, @Psycholog Floppa i @zabcia - dzięki za pomoc przy projektach lotniczych, za wspólne granie, FAA, Sol Airlines i wszystkie śmieszne momenty po drodze. @hiszpan, Tobie należą się chyba osobne słowa. To Ty bardzo dobrze wprowadziłeś mnie w strefę lotniczą i pokazałeś mi, jak to wszystko funkcjonuje. Dziękuję za to, że widziałeś we mnie potencjał. Dzięki Tobie mogłem zajść tak wysoko w lotnictwie i zostać opiekunem strefy lotniczej. Jesteś jedną z tych osób, które realnie miały wpływ na moją historię na tym serwerze. Życzę Ci powodzenia w realnej ścieżce lotniczej. Nie mogę też zapomnieć o osobach, z którymi po prostu dobrze się grało albo współpracowało. @Antix, pamiętam, jak uczyłem Cię jeszcze, gdy byłeś Supportem 1 - fajnie było widzieć, że nadajemy na podobnych falach. @Mixer, dzięki za wprowadzenie mnie na Support 1; do dzisiaj pamiętam Twoje pierwsze słowa, że "wjebaliśmy się w gówno" XD. @Borura_, pamiętam jak wprowadziłem Cię na Vibe w 2022 roku i jak świetnie bawiliśmy się wtedy na taksówkach. @petrkowelski2, @Morsu - dzięki za wspólne gierki, śmieszne momenty i po prostu bycie spoko mordkami. @V3G4, @miami i @SchouDK - dzięki za udane współprace i za to, że zawsze można było liczyć na pomoc. @Zakrzok, dzięki za wsparcie i za granie jako zespół muzyczny na naszych eventach lotniczych - to też miało swój klimat. Jeśli kogoś nie wymieniłem, to przepraszam. Przez ten cały czas przewinęło się naprawdę dużo osób i nie sposób wszystkich idealnie zapamiętać albo wypisać, ale każdemu, z kim miałem dobre momenty na Vibe, szczerze dziękuję. Vibe miał swoje lepsze i gorsze strony, ale dla mnie zostanie przede wszystkim zbiorem wspomnień, ludzi, rozmów, eventów, lotów, akcji i śmiesznych sytuacji. Dziękuję wszystkim, którzy byli częścią tej historii. Trzymajcie się i powodzenia dalej - czy to na innych projektach, w życiu, w lotnictwie, administracji czy gdziekolwiek Was poniesie.
    12 polubień
  9. kochani, ale skąd taka obawa przed fivem? przecież ten serwer nigdy nie należał do tych z kategorii "heavy text role play", tylko zabawa polegała na przeniesieniu simsów na inny silnik gry. wy nawet nie staliście obok heavy rp.
    11 polubień
  10. "Według danych National Insurance Crime Bureau, w 2024 roku na terenie Stanów Zjednoczonych skradziono ponad 850 tysięcy pojazdów. Mimo zauważalnego spadku względem rekordowego roku 2023, kradzież aut pozostaje jednym z największych i najbardziej dochodowych segmentów przestępczości majątkowej w kraju. Statystycznie oznacza to, że samochód znika z amerykańskich ulic średnio co kilkadziesiąt sekund, generując straty liczone w miliardach dolarów rocznie." Współczesne kradzieże pojazdów coraz rzadziej mają charakter pojedynczych, spontanicznych działań. Znaczną część rynku stanowią zorganizowane grupy zajmujące się wyszukiwaniem konkretnych modeli, ich szybkim przejęciem oraz dalszym wykorzystaniem. Skradzione samochody trafiają do nielegalnych warsztatów, gdzie są rozbierane na części, otrzymują nowe numery identyfikacyjne lub przygotowywane są do eksportu poza granice Stanów Zjednoczonych. W Los Santos rynek na części jest ogromny. Warsztaty potrzebują taniego towaru. Ściganci chcą szybkich swapów po rozbitych projektach. Komisy potrzebują części bez papieru, żeby tanio wystawiać auta po kolizjach. Wszystko znajduje klienta. W wielu przypadkach stanowią również istotny element działalności ulicznych grup przestępczych, zapewniając anonimowy środek transportu podczas innych przestępstw. Szczególne miejsce w tym procederze zajmują tzw. striker cars - pojazdy pozyskiwane z myślą o krótkotrwałym wykorzystaniu podczas konkretnych działań. Ich wartość nie wynika z ceny rynkowej, lecz z możliwości zapewnienia anonimowości i ograniczenia ryzyka identyfikacji sprawców. Samochody takie wykorzystywane są do transportu ludzi, przewożenia nielegalnego towaru, działań odwetowych, napadów czy innych przestępstw wymagających szybkiego przemieszczania się. Po wykonaniu zadania pojazdy są porzucane, rozbierane na części lub trafiają do dalszego obiegu pod zmienioną tożsamością. "No title" i "No history" - to tytuły większości ogłoszeń aut pozyskanych z kradzieży. Auta dostępne są dla ludzi wtajemniczonych w konkretny telegram gdzie za ułamek wartości mogą pozyskać auto na "własność". Najbardziej zamknięty biznes to jednak auta, które wracają na ulicę jako legalne. To już robota dla ludzi siedzących wyżej niż zwykli kierowcy. Samochód potrafi zniknąć na kilka miesięcy. W tym czasie przechodzi przez magazyny, transport i lewe papiery. Dostaje nową historię, często opartą o auta po szkodach całkowitych albo dokumentację z innych stanów. Czasem wykorzystuje się wraki kupione legalnie tylko po to, żeby ich dokumenty żyły dalej. Po czasie samochód wraca do obiegu. Striker cars są również często wykorzystywane podczas "takeovers" organizowanych na ulicach amerykańskich miast. Uczestnicy blokują skrzyżowania, tworząc miejsce do wykonywania donutów i innych niebezpiecznych manewrów. Ze względu na wysokie ryzyko uszkodzenia lub utraty pojazdu, wiele z używanych aut pochodzi z kradzieży. W przypadku interwencji policji kierowcy podejmują próbę ucieczki, a porzucenie pojazdu w trakcie pościgu nie należy do rzadkości. Dzięki temu skradzione auta od lat stanowią jeden z podstawowych elementów kultury "street takeovers" i ulicznych pokazów organizowanych poza prawem. Cześć, przychodzę z projektem zarobkowym skupiającym się na kradzieży aut, ale bez drogi na skróty. Każde auto z kradzieży dostanie drugie życie - na swój sposób. Oprócz użytkowania tychże aut mam w planach obrót nimi i dalszą dystrybucję. Liczę tu również na chęć do rozgrywki innych organizacji. Projekt będzie prowadzony pod Hawick Undercode. Pilnujcie swoich fur, ayo!
    9 polubień
  11. **W nocy pierwszego czerwca dwudziestego szóstego roku na oficjalnych platformach streamingowych rapera Adonis niespodziewanie pojawił się utwór „SLAW”. To pierwszy muzyczny ruch artysty od dłuższego czasu i jednocześnie kolejny element promocji nadchodzącego albumu „Forever Donnie”, zapowiedzianego jeszcze w grudniu ubiegłego roku. Od momentu pierwszej zapowiedzi Adonis konsekwentnie podtrzymuje napięcie wokół swojego drugiego krążka, nie zdradzając wielu szczegółów dotyczących projektu. Fani z niecierpliwością wyczekują premiery, a sam raper z Atlanty, który w ostatnich latach mocno zaznaczył swoją obecność na krajowej scenie, nieustannie podsyca zainteresowanie swoją twórczością. Sama nazwa numeru oraz pierwsza oraz ostatnia scena klipu może zdradzać kolejny wiekszy projekt rapera, wcześniej hasło SLAW pojawiało sie na merchu rapera** PROMOCJA WYDATKI Profil Postaci
    9 polubień
  12. ✧༺ ┄──────────────────── ⋆⋅☆⋅⋆ ────────────────────┄ ༻✧ ʚ☕︎ɞ Mon Chéri Cafe ʚ☕︎ɞ ────────── ⋆⋅☆⋅⋆ ────────── "Udział w evencie City Pulse.." **City Pulse z udziałem Mon Chéri Cafe oraz wielu innych lokalnych biznesów okazał się ogromnym sukcesem i przyciągnął liczne grono uczestników. Choć kawiarnia miała swoje stoisko zlokalizowane na samym końcu strefy wydarzenia, paradoksalnie dodało jej to wyjątkowego uroku i kameralnej atmosfery. Goście mogli delektować się aromatyczną kawą oraz przekąskami, które cieszyły się dużym zainteresowaniem przez cały wieczór. Elegancka aranżacja przygotowana przez organizatorów wydarzenia sprawiła, że miejsce wyróżniało się na tle pozostałych punktów i nieustannie przyciągało odwiedzających. Późnym wieczorem uczestnicy bawili się przy muzyce i wspólnie integrowali podczas licznych atrakcji plenerowych. Mon Chéri Cafe aktywnie wspierała przebieg eventu, tworząc przestrzeń sprzyjającą spotkaniom, rozmowom i dobrej zabawie. Dzięki zaangażowaniu wszystkich uczestników oraz wyjątkowo pozytywnej atmosferze wydarzenie pozostawiło po sobie wiele miłych wspomnień i zostało bardzo ciepło odebrane przez społeczność.** ──────────────────── ⋆⋅☆⋅⋆ ────────────────────
    9 polubień
  13. 3 miesiace gry to kupe czasu na rozwoj postaci i na gre rp bo chyba o to chodzi na serwerze rp, wam chyba raczej chodzi o to ze sie nie oplaca juz kaski farmic
    9 polubień
  14. Przez tego newsa ze wzrostowej tendencji graczy (gdzie z 30 grajków w styczniu, dochodziło kilka dni temu już do 140 osób online- zarejestrowany peak przez licznik graczy na centrum-rp!!) zrobiło się nagle pusto; wczoraj w peaku było z max 50 osób? Dziś pewnie będzie jeszcze mniej, aż za kilka dni nikogo nie będzie, bo to działa jak domino. gracze dostali komunikat, że serwer zostanie wyłączony więc szukają sobie nowego miejsca. Część całkiem zrezygnuje z gry a część wróci na GTA:SA, część pójdzie grać w inne gry a inni odobrażą się na deva i z zaciśniętymi zębami będą musieli tam szukać gry. to przykre, ale prawdziwe. myslalem, ze jak mamy jeszcze kilka miesiecy gry to sie chce wyciskać z niej jeszcze więcej; ten ostatni raz wejść na duty, ostatni raz zawitać do Wigwama czy Mokki i ostatni raz rozjechać bentruma. szkoda
    9 polubień
  15. **NOWY UPLOAD // nahia_virel_first_shoot_01 Pierwsza sesja Nahii Virel właśnie trafia do sieci. Różowe światło odbija się od prześwietlonych kadrów, a brokat i plastikowe dodatki łapią flesz w sposób, który bardziej przypomina wczesne lata internetu niż współczesną fotografię. Zdjęcia wyglądają jakby zostały zapisane na starym cyfrowym aparacie, który nie do końca radzi sobie z kolorem i ostrością - i dokładnie o to chodzi. Modelka pojawia się w różowym stroju z biżuterią, która odbija światło. Sama grafika przypomina motyw dawnych lat, co dodaje spójności w nowej sesji dziewczyny. Oczywiście całą można wyświetlić na jej stronie internetowej, ale również social mediach jak LIFEINVADER, INSTAGRAM. Modelka coraz bardziej wzbogaca swoje portoflio pokazując kreatywność.** | |
    8 polubień
  16. Jeśli chcesz z nami zagrać to musisz wiedzieć, że liderzy frakcji celują w jak najrealistyczniejsze odwzorowanie realnego ugrupowania 53 Avalon Gangster Crips, przekładającego się na świat gry. Nie będziemy tolerować wszelakiego rodzaju odwalaczy, ani tych którzy próbują pominąć proces realistycznego rozwoju postaci nijacząc ją. Naszą rozgrywkę opieramy również w duzym stopniu na wcześniej wspomnianym rozwoju postaci. Będziemy nadzorować to jak wpasowywujesz swoją postać w otoczenie, które tworzy gang i czy umiesz zagrać /"sam z siebie"/, czy musimy prowadzić cię za rękę. Gdy wykażesz się poprawną kreacją postaci i jej rozwojem naturalnie zostanie ci otworzona furtka do rozgrywki oficjalnego gangbangera co równa się z możliwością tworzenia wielu ciekawych wątków fabularnych. Każda nowa postać zaczyna jako zwykły mieszkaniec, który w żaden sposób nie jest jeszcze powiązany z gangiem ulicznym. Tworząc postać do naszego gangu pamiętaj żeby jej wiek był adekwatny do tego od czego zaczyna, czyli 15/16 lat. Priorytetowo celujemy w DOŚWIADCZONYCH graczy, którzy już kiedyś mieli styczność z rozgrywką gangową i nie są całkowicie zieloni w tym temacie - (nie będziemy musieli was prowadzić za rękę). Rekrutacja póki co jest OTWARTA ( kliknij w napis ), po wejściu na nasz discord stwórz ticket i wypełnij go. Jeśli link nie działa lub masz jakieś pytania, napisz do mnie lub @cday na forum.
    8 polubień
  17. A co mają wyciskać? Grać przygotowania do apokalipsy Majów? Przykro że coś się kończy, ale też zrozumiałe, że ludzie nie chcą inwestować czasu w rozwój postaci która za parę miesięcy zniknie
    8 polubień
  18. @Toyer wpusc mnie i grabe na te ostatnie trzy miesiace co
    8 polubień
  19. by: @New World Order
    8 polubień
  20. chwile pozniej... Regular talk w/ Xani
    7 polubień
  21. W Los Santos częstym zjawiskiem jest zniknięcie auta poprzez kradzież go, głównymi celami złodziei są High-End pojazdy, sportowe, supercary, drogie i luksusowe suvy. To właśnie te auta są głównymi celami bo mają największą wartość rynkową a raczej ich części na czarnym rynku, mimo że nie tylko drogie samochody są na celowniku ponieważ złodzieje kradną też sedany, coupe i inne klasy auta. Z metodami wykorzystywanymi przez rabusiów można się spotkać wiele różnorodnymi, ponieważ ci używają wysoko zaawansowanych technologii do hakowania systemów zabezpieczeń elektronicznych w aucie, przykładem jest AutoProPad w którym wybiera się daną markę auta i samochód jest w kilka sekund otwarty... A potem zostaje on w taki sam sposób odpalony, a wóz? Rozpływa się i nie zostaje po nim śladu jeśli ten trafi do dziupli złodziei, to już nie wróci. Właściciele samochodów próbują coraz bardziej zabezpieczać swoje auta, instalując program śledzenia poprzez GPS, blokad kierowniczych lub zaawansowanych systemów alarmowych, lecz zawsze jest sposób na obejście wszystkiego i szybkie wyłączenie bezpieczeństwa w wozie. Złodzieje starają się uniknąć wpadki więc nie jeżdżą głównymi drogami i starają się omijać wszelkie CCTV, wybierając mniej okamerowane drogi by dojechać do swojej dziupli. Mimo strateg zwalczania kradzieży samochodów przez władze ci są w większości przypadków bezradni. Czarny rynek jest głównym rynkiem na którym sprzedaje się części z samochodów, dokumentów czy nawet całych pojazdów które później sprzedawane są jako strikery a z nimi w parze idą przestępstwa, w których są krzywdzeni ludzie i głównymi kupującymi strikery są gangsterzy z South Central którzy używają ich do zabicia lub uszkodzenia opozycyjnego gangu. Istnieją również zlecenia gdzie zleceniodawca zleca dla złodzieja kradzież auta od osoby na której chce wykonać zemstę. Takie skradzione auto można zimportować oraz zlegalizować poprzez wysłanie auta na zagranice w kontenerze, lub zlegalizować poprzez podrobienie dokumentów, takie auta są sprzedawane dla komisów samochodowych czy prywatnych osób których nie interesuje tania cena auta bo w tam tym momencie budzi ich zachwyt kupna dobrego samochodu. Często Rozebrane auta są pozostawiane daleko od dziupli bez niczego, z samą karoserią pojazdu a policja gdy to odnajdzie i powiadomi właściciela? To właściciel może tylko płakać, bo części nie odzyska. Najważniejsze jest wspomnieć o tym że w ostatnich latach w Los Santos skradziono koło 53 tysięcy pojazdów, a liczby stale rosną bo dla każdego jest to szybki dorobek mimo nie wielkiego ryzyka.
    7 polubień
  22. **Drugiego czerwca w nocy pojawił się pierwszy utwór stworzony przez Aurore na portalach społecznościowych jak i streamingowych jest to singiel tak jak to zawsze przedstawiała "Testowy" czy się przyjme i czy ludzią spodoba się jej twórczość** Tekst Promocja [W trakcie] Wydatki Odgrywki Profil Postaci
    7 polubień
  23. Hood smart pt. 2 / nowy zrzut na osiedle
    6 polubień
  24. **W niedzielny wieczor, kolo godziny 22, na kanale DaRunner ukazal sie wczesniej zapowiadany przez rapera utwor "War Zone". Singiel byl zapowiadany przez rapera na swoim kanale, gdzie wrzucil snippet swojego kawalka. Niektorzy ludzie mogli uslyszec o kawalku, gdy raper spiewal go na zywo na molo w Venice. Nagrania z tego wydarzenia obiegly sociale rapera, jak i kilku innych ludzi. ** TEKST: GRA IC: PROMOCJA: WYDATKI: DANE:
    6 polubień
  25. Jak mniemam, opinia Savy wynika najprawdopodobniej z perspektywy twórcy, której gra nie polegała na bezmyślnym nabijaniu duty za ladą czy w pidikach, a na kreacji prawdziwego artysty. To są miesiące organicznej pracy poza samą grą: począwszy od walki ze sobą podczas nauki nowych rzeczy, po pisanie tekstów, kręcenie teledysków, planowanie kampanii marketingowych, tworzenie grafik, organizowanie premier, koncertów, budowanie siatki kontaktów, wspieranie podopiecznych w wytwórni, której była właścicielką, i ciągłą próbę zaskakiwania innych przez całe swoje istnienie. W tym wszystkim dochodzi jeszcze kruszenie własną głową muru przy dobijaniu się do administracji z niektórymi sprawami. Tak to wygląda, gdy ktoś podchodzi do tematu rzeczowo, a ja doskonale ją rozumiem, bo sama prowadziłam tego typu projekty i tylko ja wiem, ile mnie to kosztowało życia i energii. E-dolary, jak słusznie Sava zauważyła, ściekają tu z każdej strony i nikomu na nich nie zależy na tym etapie. Ludziom (możliwe, że garstce) zależy na satysfakcji z tworzenia długofalowej, wielowątkowej historii, która ma jakąś przyszłość. W momencie, gdy nad serwerem wisi widmo nieuchronnego końca za niespełna 3 miesiące, a baza graczy drastycznie maleje z dnia na dzień, w pełni rozumiem brak motywacji do inwestowania dziesiątek godzin w projekty, które wymagają stabilnego środowiska i czasu, by w ogóle zacząć przynosić frajdę. Trudno wymagać od kogoś pisania grubych tomów historii, skoro wie, że zaraz cała biblioteka spłonie. ...a Ty nazywasz to „miernością”. : ) Nie każdy chce karmić się czystym copium i wierzyć w plotki, że od pierwszego września jakoś to będzie. Może i nie jestem na co dzień wielką realistką, ale zarząd rage podał oficjalny komunikat po bezpośredniej interwencji take two i mówienie w tym momencie o „walce o scenę pisaną” to potężna naiwność i kompletna nieznajomość historii tej branży. Oni nawet nie traktują poważnie swoich graczy. To pożal się boże take two od lat niszczy zaangażowanie ludzi w projekty, które przedłużały życie ich własnym grom, zastraszając twórców pozwami DMCA, milionowymi karami i prywatnymi detektywami tylko dlatego, że ośmielili się tworzyć coś z pasji. Alt:V i RageMP nie są pierwszymi przypadkami. Przypomnę, że: - openIV na dzień dobry został zaatakowany pismem przedprocesowym i nakazem zamknięcia strony, ale ustał na nogach dzięki ogromnemu protestowi graczy. Tylko dzięki temu możemy w ogóle modować piątkę. - gta:mp zostało siłowo zmuszone do zamknięcia przez wydumane roszczenia i nasyłanie detektywów pod drzwi twórców. - wielkie czystki modów miały miejsce w 2019 roku, a później kolejne, tuż przed premierą ich żałosnej, dziurawej trylogii. - gta underground, bezwzględnie usunięto wieloletnią pracę moderów nad projektem, który łączył wszystkie mapy gtaw jedność. Do tego doszło kasowanie konwersji liberty city stories na pc (wydanych pierwotnie tylko na konsole) itp., itd. Ile można znosić? Wielu, bardzo wielu ludzi zostało przez nich skutecznie zniechęconych- w tym ja. Mam ogromny sentyment do RP. Chciałabym, żeby wydarzył się cud i nie było monopolu fivem. Chciałabym zaapelować o zmianę podejścia: o postacie dynamiczne, skrajne, z nastawieniem na szybkie, mocne akcje i widowiskowe wątki, które normalnie planowalibyśmy na rok. Skoro i tak wszystko przepadnie to grajmy all-in. Ale... po prostu nie potrafię w to uwierzyć. To moje marzycielstwo, całe na biało. I to już nie 2k16... Poza tym to strasznie dobijająca wiadomość, zwłaszcza po tylu staraniach włożonych w ostatnią migrację - widziałam w tym szansę na powrót po latach i pewnie wiele innych osób również. W pełni rozumiem gorycz Toyera, bo też bym się wkurwiła, gdybym miesiącami remontowała i meblowała mieszkanie, a gdy w końcu siadam sobie wygodnie na kanapie, zadumana nad tym, jak super robotę wykonałam - nagle dowiaduję się, że budynek jest cały do wyburzenia. Reasumując - jak to Johnny powiedział: to wszystko wina tych pieprzonych korporacji. Szarałt.
    6 polubień
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin