Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość od 13.07.2026 w Odpowiedzi
-
NOVOSIBIRSKAYA BRATVA Nowosybirsk. Największe miasto Syberii, gdzie zima trwa pół roku, a mróz wchodzi w kości bardziej niż strach przed prawem. To właśnie tam, na obrzeżach miasta, w szarych blokowiskach ciągnących się kilometrami, narodziła się grupa, która lata później miała zawitać na drugi koniec świata. Trzon Bratvy stanowili chłopcy, którzy dorastali w miejscu, gdzie jedyną walutą był respekt, a jedyną drogą wyjścia z biedy było wzięcie tego, czego nikt nie chciał dać po dobroci. Zaczynali jak wszyscy, którzy później wyrośli na coś więcej. Drobne rozboje, wymuszanie haraczy od bazarowych handlarzy, przekręty na okolicznych targowiskach, kradzieże kieszonkowe w tłoku metra. W tamtych latach nie było w tym żadnej filozofii, była bieda i był głód, a reszta przychodziła sama. Z czasem, gdy najbardziej zdeterminowani zaczęli wybijać się przed szereg, luźna zbieranina ulicznych rzezimieszków zaczęła nabierać kształtu. Pojawił się podział ról, pojawiły się zasady, pojawili się ludzie, których słowo znaczyło więcej niż innych. Nowosybirsk był dobrym miejscem na start, ale kiepskim na przyszłość. Konkurencja gryzła się o każdy skrawek wpływów, a tamtejsze służby, po latach chaosu, zaczęły w końcu przykręcać śrubę zorganizowanym grupom. Punktem zwrotnym była jedna nieudana robota, przekręt na broni, który miał wynieść grupę na wyższy poziom, a zamiast tego ściągnął na nią uwagę, jakiej nikt nie chciał. Dwóch czołowych ludzi wylądowało za kratami, jeden zniknął bez śladu, a reszta zrozumiała prostą prawdę, albo zwiną interes i rozejdą się każdy w swoją stronę, albo skończą tak samo. San Andreas. Los Santos. Miasto, o którym słyszeli, że pieniądz płynie tam szeroką rzeką, a półświatek jest na tyle rozdrobniony, że sprytna ekipa ze wschodu może w nim urosnąć szybciej niż gdziekolwiek indziej. Przyjechali bez fajerwerków, bez rozgłosu, jak kolejna fala imigrantów szukających lepszego życia. I przez długi czas dokładnie tak funkcjonowali, jak zwyczajni obywatele. Ta cierpliwość ich wyróżnia i po dziś dzień stanowi o ich sile. Nie rzucili się od razu w wir strzelanin i porachunków, jak robi to większość świeżaków, którzy chcą wszystko i od razu. Zamiast tego przez miesiące uczyli się miasta. Mapowali, kto jest kim, gdzie kończą się wpływy jednych, a zaczynają drugich, kogo można kupić, a kogo lepiej omijać szerokim łukiem. Po cichu budowali fundament, kilka biznesów tu, kilka kontaktów tam, kilka osób we właściwych miejscach. Dopiero mając grunt pod nogami, zaczęli rozpychać się łokciami. Za wyborem Los Santos stała jeszcze jedna kalkulacja. Miasto żyje samochodem i miasto żyje bronią. Dwie rzeczy, na których Bratva znała się jak mało kto. To nie był przypadek, że akurat tutaj postanowili odbudować to, co zostawili. Sercem działalności grupy jest okolica skrzyżowania Vinewood Boulevard we wschodnim Vinewood. Miejsce wybrane z zimną kalkulacją. Ruchliwa arteria miasta, a tuż przy niej boczne uliczki, kamienice, garaże i warsztaty, gdzie w codziennym szumie samochodów i przechodniów łatwo ukryć to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami. Nikogo tu nie dziwi widok wozu wjeżdżającego do warsztatu o późnej porze ani ludzi kręcących się przy garażach w środku nocy. Dla postronnego obserwatora to zwykła, żywa dzielnica. To właśnie stąd rozchodzą się zlecenia. Tutaj trafiają skradzione fury, zanim zejdą na części albo pojadą dalej w łańcuchu. Tutaj domyka się większość interesów grupy, a legalna fasada w postaci warsztatu i kilku okolicznych lokali pozwala prać brudną forsę i tłumaczyć każdy ruch, jaki generuje działalność. Bratva trzyma się tej okolicy nieprzypadkowo, zna tu każdy zaułek, każde wyjście awaryjne i każdą twarz, która mogłaby okazać się problemem. Kto wchodzi na ich teren, jest widziany, zanim zdąży pomyśleć, że nikt go nie zauważył. Pierwszy filar i sprawa, która w Nowosybirsku o mało nie pogrążyła całej grupy, a w Los Santos stała się jej znakiem rozpoznawczym. Bratva wciąż utrzymuje kontakty na wschodzie, wśród ludzi, którzy zostali po tamtej stronie i wiedzą, jak ugotować czysty towar, resztek receptur i kontaktów, które oficjalnie nigdzie nie figurują. MDMA trafia do Los Santos okrężnymi drogami, a na miejscu wchodzi w obieg z solidną marżą. Dystrybucja prowadzona jest z chirurgiczną ostrożnością. Nigdy bezpośrednio, zawsze przez zaufanych pośredników, tak by łańcuch, nawet rozerwany, nigdy nie prowadził prosto do góry. Klientów szuka się wśród innych organizacji, pojedynczych graczy z półświatka i każdego, kto ma forsę i, co ważniejsze, dyskrecję. Transakcje domyka się w okolicy bazy albo w z góry ustalonych, cichych miejscach, gdzie departament nie ma prawa wsadzić nosa. Kto próbuje kombinować przy interesie z towarem, szybko przekonuje się, że Bratva nie bawi się w drugą szansę. Drugi filar i chleb powszedni grupy. Dla fachowca z Bratvy kradzież przeciętnej fury to kwestia kilku minut, a cały proceder to dobrze naoliwiona maszyna, składająca się z kilku etapów. Wszystko zaczyna się od zlecenia, potem przychodzi upolowanie odpowiedniego wozu, a na końcu, przerobienie go albo przerzucenie dalej. Brzmi prosto, w praktyce wygląda dużo trudniej, bo za każdym udanym skokiem stoi cały sztab ludzi, z których każdy odpowiada za swój wycinek roboty. Do najbrudniejszej i najbardziej ryzykownej części werbuje się młodych chłopaków z okolicy. Za marne pieniądze, czasem za sprzęt zamiast gotówki, rozkręcają dla grupy furę i znikają, zanim ktokolwiek zdąży cokolwiek skojarzyć. Ryzyko biorą na siebie najniżsi, a zysk płynie w górę hierarchii, tak to działa i tak działać będzie. Skradzione pojazdy trafiają do warsztatu przy Power St, gdzie znikają numery nadwozia, zmieniają się tablice, a wóz albo schodzi na części sprzedawane później na lewo, albo w zupełnie nowej skórze wraca na ulicę, gotowy służyć nowemu, niczego nieświadomemu właścicielowi. Grupa nie funkcjonuje na sztywnej, wypisanej na papierze hierarchii, jednak każdy, kto się w niej obraca, dokładnie wie, do kogo należy ostatnie zdanie. Decyzje najważniejsze zapadają w wąskim gronie, reszta wykonuje, bez zbędnych pytań. Werbunek jest ostrożny, najpierw długie rozpoznanie, a dopiero potem szansa. W szeregach Bratvy spotkasz różne charaktery, od cichych typów prowadzących legalne fasady, przez ludzi od czarnej roboty, po zimnych fachowców, którzy w tej branży siedzą od lat. Ta różnorodność to atut, pozwala grupie maskować się w mieście i wchodzić tam, gdzie sama zbieranina uzbrojonych osiłków nigdy by nie weszła. Jedna zasada stoi ponad wszystkimi innymi, wierność ceni się wyżej niż talent. Bo talent bez lojalności to tylko problem czekający na to, by wybuchnąć w najmniej odpowiednim momencie. Siema! Po dłuższej przerwie i paru podejściach do różnych projektów, jednych lepszych, drugich słabszych, wracamy do tego, w czym siedzimy najlepiej, czyli klimatu rosyjskiego półświatka, tym razem pod szyldem Novosibirskaya Bratva. Chcemy postawić na nogi porządną, rosyjskojęzyczną grupę przestępczą z prawdziwego zdarzenia, osadzoną w okolicy Power St / Vinewood Blvd we wschodnim Vinewood, opartą na dwóch filarach, handlu bronią i kradzieży fur, wokół których będzie się kręcić większość tego, co robimy. Nie zależy nam jednak na samym grindzie, bardziej na budowaniu klimatu, wciąganiu innych w fabułę i tworzeniu historii, które faktycznie coś znaczą. Grupę sklejamy z kilku starych grajków, gdzie każdy grał albo prowadził coś w innym filarze przestępczym, a teraz postanowiliśmy zlepić to doświadczenie do kupy i ruszyć z czymś na poważnie. Zależy nam na długich, ciągnących się wątkach opartych na tym, co dzieje się między postaciami, na relacjach i powolnym rozwoju fabuły, dlatego stawiamy przede wszystkim na jakość, taką co pozwala budować historię i wewnątrz grupy, i z ludźmi z zewnątrz. Chcemy, żeby dobrą rozgrywkę miał nie tylko nasz skład, ale też każdy, kto wejdzie z nami w interakcję, więc jesteśmy otwarci na wspólne wątki, konflikty, współprace czy rozwój postaci powiązanych z naszym środowiskiem. Jak ktoś chciałby wejść z nami w interakcję, rozwinąć historię swojej postaci albo po prostu pokręcić się wokół Novosibirskaya Bratva, śmiało zapraszamy. Doświadczenie w prowadzeniu organizacji mamy, liczymy tylko na szansę pokazania, co da się z tego wyciągnąć. ekipa boża: https://forum.v-rp.pl/profile/526-broom/ (lider) https://forum.v-rp.pl/profile/28701-szymek_se_jestem/ https://forum.v-rp.pl/profile/12359-825hp/ https://forum.v-rp.pl/profile/5393-maybeimtheissue/ https://forum.v-rp.pl/profile/2415-JankosOLN/ https://forum.v-rp.pl/profile/29537-seeba/ https://forum.v-rp.pl/profile/8611-blaze/ https://forum.v-rp.pl/profile/30342-zielin/ https://forum.v-rp.pl/profile/6545-abierto/27 polubień
-
[Biznes/Gastronomia] Burger Shot
ty55_2 i 20 innych polubił temat przez Salvatrucha
Burger Shot powstał jako odpowiedź na rosnące tempo życia w dużych amerykańskich miastach, gdzie ludzie coraz częściej potrzebowali prostego, szybkiego i taniego miejsca, w którym mogli zjeść bez zbędnego czekania. Marka od początku opierała się na jednym założeniu: jedzenie miało być dostępne dla każdego, podawane sprawnie i bez udawania eleganckiej restauracji. Burger Shot nie próbował sprzedawać luksusu. Sprzedawał wygodę, tłuste burgery, frytki, napoje i charakterystyczny klimat fast foodu, który łatwo rozpoznać już z ulicy. Z czasem rozrósł się w sieć lokali działających w różnych częściach kraju, stając się jedną z bardziej rozpoznawalnych marek gastronomicznych. Wyraziste logo, mocne kolory, duże zestawy i agresywna reklama sprawiły, że zaczęto kojarzyć ją z typowo amerykańskim stylem szybkiego jedzenia. Restauracje Burger Shota pojawiały się przy ruchliwych ulicach, w pobliżu plaż, dzielnic rozrywkowych i miejsc, przez które codziennie przewijały się setki ludzi. W Los Santos przez lata funkcjonował jako znany element miejskiego krajobrazu. Burger Shot przy San Andreas Avenue i Prosperity Street w dzielnicy Vespucci Canals przez lata uchodził za jeden z rozpoznawalnych punktów gastronomicznych tej części Los Santos. Lokal znajdował się przy ruchliwym skrzyżowaniu, niedaleko głównych tras prowadzących w stronę plaży, kanałów oraz Del Perro, dzięki czemu od dawna zaglądali tam mieszkańcy Vespucci, turyści, osoby wracające z pracy, kierowcy oraz ludzie szukający szybkiego jedzenia w ciągu dnia i późnym wieczorem. Przez długi czas restauracja działała w typowym modelu sieciowym Burger Shot: prosty fast food, sprawna obsługa, charakterystyczny czerwony i żółty branding, podświetlane menu, papierowe torby z logo oraz oferta oparta na burgerach, frytkach i zestawach. Miejsce nie było budowane na elegancji ani wyjątkowości, lecz na dostępności. Miało być punktem, do którego można było wejść bez planowania, zamówić coś przy ladzie i po kilku minutach wrócić na ulicę. Z biegiem lat lokal zaczął jednak tracić na znaczeniu. Zmieniający się ruch w okolicy, rosnąca konkurencja innych sieci gastronomicznych oraz coraz mniejsze zainteresowanie utrzymywaniem placówki bez aktywnego zarządzania sprawiły, że Burger Shot w Vespucci przestał wykorzystywać swój potencjał. Budynek nadal pozostawał rozpoznawalny, a szyld wciąż kojarzył się mieszkańcom z marką, ale sama restauracja coraz bardziej stawała się biernym elementem dzielnicy niż faktycznie żyjącym punktem na mapie miasta. W odpowiedzi na spadek aktywności lokalu główny zarząd Burger Shot zdecydował się przeprowadzić wewnętrzną analizę placówek działających na terenie Los Santos. Oddział przy San Andreas Avenue i Prosperity Street został uznany za miejsce z dużymi możliwościami, wymagające jednak świeżego podejścia, lokalnego zaangażowania oraz osoby gotowej prowadzić je aktywnie, a nie wyłącznie utrzymywać pod szyldem sieci. Zamiast całkowicie zamykać restaurację, firma postanowiła wystawić punkt do przejęcia w modelu franczyzowym. Wkrótce pojawiła się możliwość objęcia go przez prywatnego franczyzobiorcę. Oferta zakładała przejęcie istniejącego budynku, zachowanie nazwy Burger Shot, korzystanie z identyfikacji marki oraz prowadzenie restauracji zgodnie z podstawowym charakterem sieci. Dla zarządu był to sposób na odświeżenie martwiejącej placówki bez rezygnowania z obecności w Vespucci Canals, a dla potencjalnego właściciela okazja, by przejąć rozpoznawalny lokal z gotowym zapleczem, historią i miejscem, które od lat było wpisane w codzienny krajobraz Los Santos. Z oferty franczyzowej zdecydowało się skorzystać małżeństwo Lexington, które od pewnego czasu rozglądało się za stabilną inwestycją na terenie Los Santos. Nie szukali miejsca budowanego od zera, lecz biznesu z rozpoznawalną nazwą, gotowym budynkiem i potencjałem, który można było szybko przywrócić do życia. Burger Shot w Vespucci Canals idealnie wpisywał się w ten plan, ponieważ miał historię, dobrą lokalizację, widoczny szyld i markę, której nie trzeba było dopiero przedstawiać mieszkańcom miasta. Lexingtonowie zainteresowali się ofertą po tym, jak punkt został udostępniony do przejęcia w modelu franczyzowym. Po wstępnym zapoznaniu się z warunkami skontaktowali się z przedstawicielami Burger Shot, rozpoczynając rozmowy dotyczące możliwości objęcia lokalu przy San Andreas Avenue i Prosperity Street. Na tym etapie sprawdzono stan budynku, zaplecze techniczne, potencjał lokalizacji oraz wymagania, jakie należało spełnić, aby restauracja mogła ponownie działać pod szyldem sieci. Po przejściu formalności i zaakceptowaniu warunków współpracy małżeństwo Lexington podjęło decyzję o wejściu w projekt z pełnym zaangażowaniem. Ich celem nie było jedynie symboliczne otwarcie drzwi i utrzymanie starego szyldu, lecz faktyczne uruchomienie Burger Shota jako aktywnego punktu gastronomicznego. Już na starcie zaplanowali odświeżenie wnętrza, uporządkowanie zaplecza, ponowne przygotowanie stanowisk pracy oraz przywrócenie lokalu do standardu, który pozwoliłby obsługiwać regularny ruch klientów. Pierwsze działania Lexingtonów skupiły się na doprowadzeniu budynku do pełnej gotowości. Zlecono przegląd wyposażenia, odnowienie części użytkowej, uporządkowanie kuchni, przygotowanie lad sprzedażowych oraz dostosowanie lokalu do codziennej pracy. Równolegle rozpoczęto organizację dostaw, kompletowanie podstawowego menu, przygotowanie materiałów promocyjnych oraz poszukiwanie pracowników, którzy mieli stworzyć pierwszą załogę nowego Burger Shota. Małżeństwo od początku zakładało, że lokal ma ruszyć z rozmachem. Burger Shot nie miał być cichym, ledwo działającym punktem, lecz miejscem, które ponownie zacznie przyciągać mieszkańców Vespucci, Del Perro i okolicznych dzielnic. Lexingtonowie postawili na szybkie tempo działania, wyraźne odświeżenie marki i pełne wykorzystanie potencjału budynku, który przez lata pozostawał rozpoznawalny, ale nie funkcjonował już na takim poziomie, na jaki pozwalała jego lokalizacja. Naszym głównym założeniem jest prowadzenie Burger Shota jako aktywnego, żywego projektu gastronomicznego, który nie będzie ograniczał się wyłącznie do stania za ladą i wydawania prostych zamówień. Chcemy oprzeć rozgrywkę na codziennej pracy fast foodu, ale przedstawić ją w sposób angażujący dla graczy. Zależy nam na odwzorowaniu klimatu typowego kalifornijskiego fast foodu z USA, czyli miejsca głośnego, prostego, taniego, dostępnego dla każdego i funkcjonującego w szybkim tempie. Rozgrywka dla pracowników będzie budowana wokół obsługi klientów, przyjmowania zamówień, przygotowywania jedzenia, pracy zmianowej, dostaw, promocji, akcji marketingowych oraz kontaktu z lokalną społecznością. Chcemy, aby pracownicy mieli realne powody do pojawiania się w lokalu, a nie byli jedynie tłem dla właścicieli. Każda osoba zatrudniona w projekcie mogłaby znaleźć dla siebie rolę, od zwykłego pracownika obsługi, przez kuchnię, dostawy, zmianowych, osoby odpowiedzialne za promocję, aż po kadrę zarządzającą. Burger Shot jako franczyza daje nam też większe możliwości kreowania rozgrywki. Lokal nie musi opierać się wyłącznie na kilku NPC stojących przy barze, tylko może funkcjonować jako pełnoprawny punkt spotkań, pracy i wydarzeń. Dzięki rozpoznawalnej marce możemy organizować promocje, dni otwarte, konkursy, współprace z innymi biznesami, akcje dla lokalnych mieszkańców, wydarzenia tematyczne oraz sytuacje fabularne wynikające z codziennego funkcjonowania lokalu. Chcemy, aby projekt generował rozgrywkę zarówno dla nas, jak i dla osób z zewnątrz. Dokładna informacja na temat przyciągania pracowników oraz ich utrzymania przy sobie w danym projekcie. Pracowników chcemy przyciągać przede wszystkim aktywnością, jasnym pomysłem na projekt i możliwością realnego uczestniczenia w jego rozwoju. Zależy nam na tym, aby osoby zatrudnione w Burger Shocie nie czuły się jak statyści, tylko jak część działającego miejsca. Każdy pracownik będzie mógł rozwijać swoją postać w obrębie lokalu, budować relacje z innymi, awansować, przejmować odpowiedzialność za konkretne elementy działania restauracji i tworzyć własne wątki związane z pracą. Utrzymanie ekipy chcemy oprzeć na regularnej rozgrywce, prostych zasadach i sensownym podziale obowiązków. Fast food daje bardzo dużo możliwości do luźnych, naturalnych scen, ponieważ jest miejscem, przez które przewija się wiele różnych typów postaci. Pracownicy mogą obsługiwać klientów, rozmawiać z mieszkańcami, reagować na nietypowe sytuacje, brać udział w eventach, jeździć z dostawami, przygotowywać promocje albo uczestniczyć w wewnętrznym życiu lokalu. Istotnym elementem będzie również klimat cenowy i dostępność lokalu. Burger Shot nie ma być ekskluzywną restauracją, tylko tanim, szybkim fast foodem, do którego może wejść praktycznie każdy. Niskie ceny i prosty charakter miejsca powinny naturalnie przyciągać graczy, którzy nie zawsze chcą odgrywać sceny w drogich lokalach czy prestiżowych restauracjach. To daje większą szansę na częsty ruch, a częsty ruch daje pracownikom powód do gry. Chcemy też dbać o atmosferę wewnątrz ekipy. Jako doświadczeni gracze wiemy, że projekt utrzymuje się nie tylko pomysłem, ale też podejściem do ludzi. Dlatego planujemy stawiać na komunikację, zachęcanie do aktywności, dawanie przestrzeni na własne inicjatywy oraz unikanie sytuacji, w której cała rozgrywka skupia się wyłącznie na właścicielach. Pracownicy mają mieć poczucie, że ten lokal żyje również dzięki nim. Informacje na temat pomysłów związanych z rozgrywką dla całego budowanego otoczenia. Burger Shot ma pełnić funkcję miejsca otwartego dla szerokiego grona graczy. Chcemy, aby lokal był naturalnym punktem na mapie Vespucci Canals i okolic, do którego można wpaść po jedzenie, spotkać znajomych, odbyć krótką rozmowę, załatwić prostą sprawę albo po prostu stworzyć luźną scenę w miejskim klimacie. Fast food idealnie nadaje się do tego typu rozgrywki, ponieważ nie wymaga od gracza konkretnego statusu społecznego, dużych pieniędzy ani specjalnego powodu do wejścia do lokalu. Wokół Burger Shota można budować otoczenie oparte na codzienności Los Santos. Mieszkańcy mogą przychodzić po tanie jedzenie, kierowcy mogą wpadać po szybki zestaw, turyści mogą traktować lokal jako rozpoznawalny punkt w okolicy, a inne biznesy mogą nawiązywać z nami współpracę przy wydarzeniach lub dostawach. Chcemy tworzyć rozgrywkę prostą, ale częstą i dostępną, bo właśnie takie miejsca najczęściej generują najwięcej naturalnych interakcji. W planach mamy organizowanie promocji, specjalnych dni menu, akcji z tańszymi zestawami, wydarzeń dla mieszkańców, współprac z lokalnymi firmami, dostaw jedzenia na eventy, obsługi większych zamówień oraz luźnych akcji marketingowych w stylu amerykańskiej franczyzy fast foodowej. Można również rozgrywać sytuacje związane z rekrutacją, problemami pracowniczymi, kontrolami jakości, dostawami produktów, awariami sprzętu, napięciami z klientami, kolejkami w lokalu czy próbą odbudowania renomy starszego punktu Burger Shot. Zależy nam, aby projekt nie był zamknięty wyłącznie na jedną grupę znajomych, tylko budował otoczenie dla wielu typów postaci. Burger Shot może być miejscem pracy, miejscem spotkań, tłem dla miejskich rozmów, punktem gastronomicznym na trasie, przestrzenią do eventów i jednocześnie franczyzą, która ma swój charakter oraz rozpoznawalność. Naszym celem jest stworzenie lokalu aktywnego, przystępnego i konsekwentnie prowadzonego, który będzie pasował do realiów Los Santos oraz klimatu kalifornijskiego fast foodu.21 polubień -
**Trzynastego lipca, na tydzień przed obchodami dla rodzimych Słowian 'Święta Peruna' pojawia się produkcja od Suzanny pozostająca zgodna z jej folk-metalową ścieżką jaką obrała. Z szacunku dla rodzimego, neopogańskiego święta przypadającego lada moment produkcja jest zachowana w języku rosyjskim podkreślając wartość kultury, i korzeni artystki jakie szerzy nieustannie w swojej działalności podczas życia na obczyźnie. Песнь Перуна w wolnym tłumaczeniu najczęściej oznacza po prostu 'pieśń o Perunie' i tak też pokazują generowane automatycznie w tłumaczeniu napisy - całokształt utworu opiera się na rytualnych modłach, i życzeniach składanych do jednego z najważniejszych bóstw Słowiańskich - ojca wojowników, siły, porządku, odwiecznego rywala Welesa. Nagranie pozostaje jakości studyjnej, na potrzeby tego specjalnie (mimo nabytych umiejętności podczas uczęszczania na ULSA) została zaangażowana popularna producentka Laila Aguirre @STRXRD, w creditsach przewija się również taka postać jak Mia Nightbourne @SarneK której przypisano solówki, oraz dwie z trzech gitar - za resztę instrumentalu odpowiadała wraz z wokalem Suzy i mniej znani, podnajęci artyści. Utwór pomijając swój charakter rytualny może być gratką dla słuchaczy Suzy, przypominając sobą jej początki i to na czym właściwie zbudowała całą swoją otoczkę - folklor, wierzenia i tradycje przodków. Do produkcji załączono prosty klip, który zawiera nie tylko elementy obrzędów rytualnych, ale chociażby nawiązania niektórymi scenami do wybranych funkcji Peruna, czy jego romansu z Mokosz jaką podają niektóre współczesne interpretacje mitologii Słowian. Produkcja w trosce o zachowanie jej na kanałach niektóre sceny unowocześniła, jednocześnie potwierdza powrót Suzy do częstszej aktywności artystycznej, pozostawiając nie tylko kolejną część jej kultury dla słuchaczy ale i przedstawiając jej wyćwiczone, nabyte podczas przerwy umiejętności wokalne które przełożą się najpewniej częściej w kolejnych wydaniach. ** -> Rozgrywka i inne screeny -> Reklama -> Wydatki -> Dane postaci21 polubień
-
(W/S) 83 Hoover Criminals Gang, znani również jako 8-Tray Hoovers, a wcześniej kojarzeni jako 83 Hoover Crips, to duży, w głównej mierze afroamerykański gang, który powstał w latach 70. XX wieku w zachodniej części południowego Los Angeles. Nazwa gangu pochodzi od Hoover Street, a cały teren osiedli Hoover jest potocznie nazywany Figside, od Figueroa Street. Poszczególne sety Hoover tworzą małą „rodzinę” i rzadko dochodzi między nimi do konfliktów, ponieważ ich liczba jest ograniczona. Dzielnica 8-Tray Hoovers rozciąga się od W 80th Street na północy do Manchester Avenue na południu, z Vermont Avenue na zachodzie i Figueroa Avenue na wschodzie. Gang ma za sojuszników wszystkie sety pod parasolką Hoover Criminal Gang (HCG), w tym głównie 74 Hoover Criminal Gang oraz Gangster Crips, z wyjątkiem setów 98, 97 i 87 Gangster Crips, które zostały wykluczone z parasolki Gangster Crips z powodu braku szacunku wobec „karty”. 8-Tray Hoovers rywalizują ze wszystkimi setami NHC, w szczególności z Rollin 60’s Neighborhood Crips, Rollin 90’s Neighborhood Crips, wszystkimi setami East Coast Crips, Raymond Avenue Crips oraz Rollin 90’s West Coast Crips. Dodatkowo prowadzą konflikty z 84 Main Street Mafia Crips oraz 87, 97 i 98 Gangster Crips. Ponieważ 83 Hoovers wywodzą się z Crips, ich naturalnymi rywalami jest również parasolka Bloods, w tym 84 Mad Swan Bloods, Denver Lane Bloods i Crenshaw Mafia Gang, jednak konflikty z NHC są bardziej intensywne niż z Bloods. W przeszłości 83 Hoovers byli blisko Eight Tray Gangster Crips, z którymi wspólnie dzielili wrogość wobec Neighborhood Crips, ale obecnie sojusz ten jest nieaktywny. Eight Tray Hoover Criminals są najbardziej aktywnym setem parasolki Hoover, zarówno w przestępczości, w postaci handlu narkotykami, jak i w muzyce, chociaż morderstwa nie są już tak powszechne jak kiedyś. Współcześnie 83 Hoover Criminals utrzymują tę samą, bezwzględną "hit-listę" wrogów. Ich głównym celem są wszystkie sety spod karty Neighborhood Crips (Napps K), East Coast Crips (Cheese Toasts K) oraz Main Street Mafia Crips (Mini Skirts / Muffins K). Szczególnie krwawa linia frontu dzieli ich z pobliskimi setami Rollin 80s Westside Crips oraz 83 Gangster Crips (ETG). Choć dzielą z tymi ostatnimi zbliżoną numerację (Eight-Tray), to dawne braterstwo zmieniło się w nienawiść. Po stronie Bloods i Brims, 83 Hoover bezlitośnie polują na Denver Lane Bloods oraz wszelkie okoliczne kliki spod znaku czerwonej chusty, deklarując otwarte BK (Blood Killa). W połowie lat 90. wewnętrzne konflikty wewnątrz federacji Crips osiągnęły punkt krytyczny. Brutalne wojny z innymi „bracia w niebieskich chustach” (zwłaszcza z silną kartą Neighborhood Crips) zmusiły większość setów Hoovera do całkowitego odcięcia się od dotychczasowej tożsamości. W 1994 roku zmienili nazwę na Hoover Criminals, zastępując niebieskie barwy unikalnym kolorem pomarańczowym. Ta zmiana przypieczętowała ich nową ideologię uliczną – stali się EBK (Everybody Killer) oraz ABK (Anybody Killer). Oznaczało to wypowiedzenie wojny absolutnie każdemu, kto nie nosi pomarańczowej chusty Hoovera. Dla 83 Hoover Criminals (Rascals) oznaczało to zacieśnienie więzów z sąsiednimi setami Hoovera, zwłaszcza z 74 Hoover Criminals oraz 92/94 Hoover Criminals, tworząc potężną, zunifikowaną ścianę ognia na zachodniej stronie South Central. W odpowiedzi na agresję Hooverów, ich najwięksi rywale zza miedzy – Rollin' 80s Westside Crips – zjednoczyli siły z innymi klikami Neighborhood, tworząc front nastawiony na całkowitą eliminację "Snoovers". To właśnie w tamtym okresie wrogowie Hooverów zaczęli masowo tatuować sobie przekreślone litery „H” oraz upubliczniać w mediach społecznościowych akty palenia pomarańczowych czapek. Wojna ta do dziś toczy się na zasadach "On Sight" – brak rozmów, brak ostrzeżeń, natychmiastowa przemoc przy każdym spotkaniu na ulicy. Członkowie 83 HCG w ramach odwetu i dumy ze swojego setu powszechnie używają skrótów NHCK (Neighborhood Crip Killer) oraz R80K (Rollin 80s Killer), nanosząc te oznaczenia w formie agresywnych graffiti na murach wzdłuż Vermont Avenue. Wojna z Rollin' 80s to nie tylko wymiana ognia, ale też walka o ogromne zyski z handlu narkotykami na West Side. Współczesne pokolenie "Rascals" przekształciło tradycyjne meliny w dobrze prosperujące punkty dystrybucji fentanylu i syropu z kodeiną, z których dochody zasilają czarny rynek broni. Na ulicach ich obecność jest natychmiast zauważalna dzięki specyficznemu code-dressingowi. Poza pomarańczowymi chustami, znakiem rozpoznawczym setu są czapki Houston Astros (z literą „H” jako Hoover) oraz Chicago Bears (z literą „C” jako Criminals). Każdy nastolatek wchodzący w szeregi gangu, napędzany internetową kulturą drillu, natychmiast staje się „Crash Dummy” – młodym egzekutorem, dla którego zniszczenie wroga spod znaku Neighborhood i zdobycie internetowego cloutu jest ważniejsze niż własne życie. 83 Hoover Criminals vs Rollin' 80s Westside Crips Konflikt między 83 Hoover Criminals a Rollin' 80s Westside Crips jest uważany za jedną z najbardziej krwawych i bezwzględnych wojen gangów na współczesnej mapie Los Angeles. Trwająca od dekad nienawiść zdefiniowała poziom brutalności w zachodniej części South Central, opierając się na bezpośrednim sąsiedztwie, zaciekłej rywalizacji i całkowitym braku litości. W 1994 roku większość grup Hoovera, w tym 83 Hoover, oficjalnie zrezygnowała z przydomku "Hoover Crips", przekształcając się w "Hoover Criminals". Decyzja ta była bezpośrednim następstwem eskalacji brutalnych konfliktów wewnętrznych z innymi gangami spod szyldu Crips, a w szczególności z potężnym sojuszem Neighborhood Crips (na czele z Rollin' 60s i Rollin' 90s). Przyjęcie karty "Criminals" i odcięcie się od niebieskich barw dało 83 Hooverom nowy, agresywny push "EBK" (Everybody Killer) oraz "ABK" (Anybody Killer). Oznaczało to otwarte wypowiedzenie wojny każdemu, zarówno tradycyjnym wrogom z Bloods, jak i dawnym "sojusznikom" Crips, wśród których jednym z najbliższych i najbardziej agresywnych sąsiadów byli właśnie Rollin' 80s Westside Crips. Jedynym odłamem z całej rodziny, który wyłamał się z tej zmiany i zachował historyczny przydomek, do dziś pozostaje 52 Hoover Gangster Crips. Gdy 83 Hoover Criminals zrzucili niebieskie chusty na rzecz jaskrawych, pomarańczowych barw, dla Rollin' 80s stało się jasne, że ich sąsiedzi zza miedzy przekształcili się w śmiertelne zagrożenie dla całego dotychczasowego porządku w dzielnicy. Nowa ideologia "Rascals" (83 HCG) uderzała bezpośrednio w struktury Neighborhood Crips, co sprawiło, że Rollin' 80s uznali ich za swojego absolutnego wroga numer jeden. Bliskie sąsiedztwo obu grup, gdzie terytoria stykają się bezpośrednio na linii Vermont Avenue, zamieniło codzienne ulice w permanentną strefę działań wojennych, w której każda iskra prowadzi do natychmiastowych i krwawych odwetów. CRIMINAL ACTIVITES Przywódca gangu Hoover Criminal Gang został dziś skazany na 15 lat więzienia za wydanie rozkazu członkom gangu zamordowania domniemanego członka rywalizującego gangu, Markell Young, lat 33, był ostatnim z pięciu oskarżonych, wszystkich z hrabstwa Gibson, którzy zostali skazani w tej sprawie, Young, Octavius Ferguson, lat 27, i Jordan Powell, lat 25, zostali skazani po procesie, podczas gdy Bakari Lenon, lat 25, i Monterio Ross, lat 29, przyznali się do winy. Według dokumentów sądowych i dowodów przedstawionych na rozprawie, wszyscy oskarżeni byli członkami gangu przestępczego Hoovera, znanego jako 83rd lub Eight Tray. Gang zajmował się działalnością przestępczą, obejmującą morderstwa, rozboje oraz handel marihuaną, kokainą i bazą kokainową. „Oskarżeni byli członkami brutalnego gangu Hoover Criminal Gang, który był odpowiedzialny za zamordowanie domniemanego członka rywalizującego gangu, aby realizować cele gangu” powiedział zastępca prokuratora generalnego Brent S. Wible, szef Wydziału Kryminalnego Departamentu Sprawiedliwości. „Przemoc gangów traumatyzuje społeczności i zmniejsza bezpieczeństwo na naszych ulicach. Wydział Kryminalny jest zobowiązany do zdecydowanego ścigania osób dopuszczających się przemocy z użyciem broni palnej i innych brutalnych przestępstw”. „Ta sprawa jest sygnałem dla wszystkich zaangażowanych w zorganizowaną działalność przestępczą, że wykorzystamy wszelkie dostępne środki, aby doprowadzić ich przed oblicze sprawiedliwości” powiedział p.o. prokuratora federalnego Reagan Fondren z Zachodniego Okręgu Tennessee. „Mieszkańcy tego okręgu zasługują na bezpieczną i chronioną społeczność, wolną od przemocy z użyciem broni palnej, a to doskonały przykład sumiennej i wspólnej pracy organów ścigania w celu ochrony ich prawa do bezpieczeństwa”. Dowody wskazywały, że 31 stycznia 2017 roku oskarżeni zamordowali w Humboldt podejrzanego o przynależność do wrogiego gangu Gangster Disciples. Tego dnia Young nakazał Fergusonowi, Powellowi, Lenonowi i Rossowi dokonanie morderstwa, które ci przeprowadzili, udając się do domu ofiary i strzelając bez ładu i składu z kilku broni palnej przez otwarte drzwi wejściowe, zabijając ofiarę. Ze względu na udział w tym zabójstwie, wszyscy strzelcy zostali awansowani na wyższe stopnie w Gangu Przestępczym Hoovera. Oprócz skazania Younga za pomocnictwo i podżeganie do użycia broni palnej podczas i w związku z zabójstwem w celu wymuszenia haraczu, Ferguson i Powell zostali skazani za zabójstwo w celu wymuszenia haraczu, spisek w celu popełnienia zabójstwa w celu wymuszenia haraczu, użycie broni palnej podczas i w związku z zabójstwem oraz spowodowanie śmierci z użyciem broni palnej podczas i w związku z przestępstwem z użyciem przemocy. Zarówno Ferguson, jak i Powell zostali skazani na dożywocie. Lenon i Ross przyznali się do winy za spowodowanie śmierci z użyciem broni palnej podczas i w związku z zabójstwem w celu wymuszenia haraczu i obaj zostali skazani na 30 lat więzienia. 83 HOOVER CRIMINALS AFFILIATION Houston Astros - logo z literką "H" jest najważniejszym symbolem identyfikacji do setu, gdzie ta literka bezpośrednio reprezentuje Hoover, pokazując ich przynależność. Charakterystyczny kolor pomarańczowy połączony z literką "H" stał się kluczowym elementem wizualnej tożsamości członków gangu, stanowiąc ich barwę przewodnią. Detroit Tigers - charakterystyczna, gotycka literka "D" służy członkom gangu do oznaczania powiązań z linią "Deuce". W wewnętrznej strukturze i historii 83 Hoover Criminals, logotyp ten bywa noszony na ciuchach w celu podkreślenia konkretnych sojuszy lub identyfikacji poszczególnych podgrup (sub-sets) wewnątrz siatki Hoover. Los Angeles Dodgers - klasyczne, przeplatane logo "LA" pełni funkcję manifestacji dumy regionalnej i pochodzenia. Dla członków setu jest to bezpośrednie wskazanie na ich rodzinne miasto Los Angeles, reprezentujące zakorzenienie gangu w tamtejszej kulturze ulicznej i lokalnych dzielnicach South Central. Washington Nationals - Stylizowana literka "W" jest używana przez członków jako pokazywanie terytorium. Symbolizuje ona West Side, czyli zachodnią część South Central w Los Angeles, gdzie znajdują się ich kluczowe bloki i strefy wpływów, podkreślając tym samym swoją lokalizację, nosząc to na ciuchach. Texas Rangers - logotyp z charakterystyczną literą "T" ma dla tego konkretnego setu fundamentalne znaczenie i oznacza "Trays" (odwołanie do liczby 3 w nazwie Eight Tray). Choć cała rodzina Hoover oficjalnie odcięła się od odłamu Crip i przeszła na kartę Criminals, 83 Hoovers używają tej czapki, by podkreślić swój historyczny, bliski sojusz z Gangster Crips (reprezentującymi kartę "Tray") w brutalnej i krwawej wojnie przeciwko Neighborhood Crips (karcie "Deuce").17 polubień
-
Casa Hermanas — Vanté & BC Cosmetics
street law i 16 innych polubił temat przez Bartek USA
Wieczorem trzynastego listopada premierę miała pierwsza kolekcja kosmetyków od BC Cosmetics: Venus Shades (Eyeshadow Palette), marki wchodzącej w skład holdingu Casa Hermanas. Kolekcja z wielu różnych powodów została opóźniona, natomiast tym najbardziej wyraźnym i oczywistym może być śmierć Selah Valdes - młodej modelki, która jeszcze przed swoją śmiercią w subtelny sposób promowała ów kolekcję. Cała kolekcja składa się z wielu produktów kosmetycznych, ale koronkowym i tym docelowym produktem są paletki do makijażu - są dokładnie cztery, każda imienna, przypisana do osoby która akurat ją promuje. I zatem mamy paletkę Blanca, Carmen, Cher i Selah - natomiast w przypadku tej ostatniej ta praktycznie nie jest promowana. Jest to oczywiście celowy zabieg, którego celem jest próba uniknięcia skomercjalizowania śmierci modelki - a marka sama w sobie w ten sposób pozostawia ślad po Valdes. Istotnym faktem jest to, że nigdzie na stronie nie pojawia się wizerunek Selah, a przewija się tylko jej imię. W przypadku paletki z imieniem Selah przy próbie zakupu pojawia się informacja, że 100% jej dochodów trafia na cele charytatywne - taki cel wskazany został po komunikacji z rodziną Valdes. Ponadto marka BC Cosmetics rozesłała paczki marketingowe do lokalnych celebrytów, influencerów - paczki trafiły również do każdego, kto zakupił torebkę Paso Fino w pierwszym rzucie. Każda paczka posiada odpowiednio spersonalizowane opakowanie w połączeniu czerni i złota - zawiera zestaw czterech paletek do makijażu, oficjalne podziękowania od Villagran i Carvantes - takim zabiegiem marka dodatkowo wypromowała kolekcję. Pierwszej kolekcji od BC Cosmetics towarzyszyła również sesja zdjęciowa, a w niej swój udział bezpośrednio wzięła Blanca, Carmen i Cher - zdjęcia wykonane zostały na terenie miasta Los Santos, a cały format przygotowany został typowo pod media społecznościowe, by naturalnie móc wypromować świeży produkt na rynku i nowe twarze powiązane z marką - każda z fotografii ma jakieś nawiązanie do osoby biorącej udział w sesji. Pierwszego grudnia w godzinach wieczornych, początek swojej akcji miał wirtualny kalendarz adwentowy od Casa Hermanas: Advent Secrets - Your daily dose of holiday wonder. Kalendarz adwentowy nie był fizyczną wersją, ale przede wszystkim wykorzystaniem motywu, gdzie marka przez równe dwadzieścia cztery dni prezentowała nowe produkty od podległych sobie podmiotów czyli Vanté i BC Cosmetics. Cały precedens miał na celu zwiększyć świadomość klientów marki, a także wprowadzić do obiegu jeszcze większa liczbę produktów - marka po prostu chciała zalała rynek jakościowymi produktami, niektóre z nich były ograniczone czasowo, a niektóre pozostałe w stałej sprzedaży internetowej i stacjonarnej - w obu przypadkach pięć procent kwoty końcowej przekazane zostaje na cele charytatywne. Butik w Los Santos otwarty został w stosunkowo niedużym odstępie czasu od grudniowej kolekcji, bo przy okazji premiery pierwszej kolekcji kosmetyków od BC Cosmetics, to równo stanowiło próbkę możliwości jakie do zaoferowania ma firma. W ramach kalendarza adwentowego marka kładzie nacisk na rozwój swoich produktów, którymi będą nie tylko kosmetyki ale również akcesoria od Vanté. Bez wątpienia marka koncentruje się na rozszerzeniu swojego asortymentu, by operować głównie na swoich autorskich wyrobach. A w nich znalazły się kosmetyki wszelkiej maści od lakierów, po rozświetlacze czy kosmetyki pielęgnacyjne - wyjątkowo znalazły się również perfumy dla mężczyzn, ktore były pierwszym i jedynym takim produktem w historii marki. Tak było w przypadku produktów od BC Cosmetics natomiast w przypadku Vanté w kolekcji znalazły się nowe torebki, buty, sukienki, zestawy ubrań czy nawet biżuteria - zainteresowani marką mieli zatem ogromny wybór, a to wszystko przecież przed zbliżającym się świętami, co miało tylko napędzić dodatkowo sprzedaż, co faktycznie miało miejsce i kolekcja wyprzedana została w ogromnym nakładzie. Ready to discover today’s secret? Facial serum A whisper of rose Crimson Lipstick Blend, glow, repeat Pearl Highlighter FELINA Wild Claw Hydraé BrownInk Gleam Corporate Chaos Icono Glitter Case Eclipse Liner Bois Impérial Fleur Impériale Texas High Boots Línea Dress Élan Step Heels The Gentle Six The Midnight Grace Dress Frostéa Floréa Lumi SKYLINE W czasie trwania kolekcji profile Vanté i BC Cosmetics pozostały bardzo aktywne, podobnie jak CEO i co-CEO marki, a także ambasadorki biorące udział w tej kolekcji - całość miała oczywiście na celu pozytywne wypromowanie marki na szerszą skalę niż tylko lokalną. Casa Hermanas wsparło zbiórkę charytatywną organizowaną na rzecz Canvas Of Hope, łącznie wpłata wyniosła $500,000 - po $250,000 od Vanté i BC Cosmetics. Do kadry spółki dołączyła utalentowana Dionne Dukes, która została dyrektorką kreatywną marki, a jednocześnie drugą projektantką. Natomiast do grona ambasadorek marki dołączyła Seren Larsen, a niebawem grono ambasadorskie ma się powiększyć o kolejne twarze. Marka jest w trakcie przygotowań do dwóch kolekcji, jednej letniej i drugiej z okazji pierwszej rocznicy wydania Paso Fino, czyli torebki kultowej dla marki - ta została sprzedana w bardzo niskim nakładzie przy pierwszym dropie. Wydatki: $30,000 - postawienie strony, budowa jej struktury i zabezpiecznia (grafika) $448,300 - opłata bilbordów $30,000 - opłata grafik marketingowych $150,000 - opłata produkcyjna $10,000 - opłata dot. badań nad kosmetykami $5,000 - logistyka $50,000 - opłata kontraktowa dla rodziny Selah $223,000 - druga partia bilbordów $5,000 - opłaty transportowe $100,000 - opłata produkcyjna produktów z pierwszego tygodnia $5,000 - utrzymanie strony i zabezpieczeń $30,000 - opłata grafika $2,000 - zakup ozdób świątecznych do sesji $20,000 - opłata badań nad kosmetykami $400,000 - opłata produkcyjna drugiego i trzeciego tygodnia, a także pozostałych już dni. $500,000 - wsparcie celów charytatywnych17 polubień -
15 polubień
-
[Biznes/Bar] Posterizer Bar
Shellys i 13 innych polubił temat przez Bartek USA
— OG Story Jak to wszystko się zaczęło? To żadna filmowa historia, a kulisy powstania lokalu nie będą żadnym zaskoczeniem - lokal powstał z inicjatywy gwiazdy Los Santos Panic, J. Mlynarczyk a swoją decyzję oparł na dwóch filarach. Chęci zainwestowania zarobionych do tej pory pieniędzy i zbudowaniu sportowej/kreatywnej strefy dla głodnych wrażeń mieszkańców Los Santos - zarówno sportowych jak i tych rozrywkowych. Jednak sam Mlynarczyk nie ma żadnej większej wiedzy na temat biznesu i jego kariera opiera się przecież ciągle na sporcie, można rzecz że wyłożył pieniądze i swoją wizję. I właśnie dlatego to nie on będzie sterować wszystkim od zaplecza, a ze sterami tego statku stanie ktoś zupełnie inny. Tą osobą jest jego bliski przyjaciel Bently Blanco, współzałożyciel marki kreatywnej Saintveil i głowa z doświadczeniem w świecie biznesu, której zadaniem będzie zbudować solidne fundamenty baru. Mlynarczyk swoim środkami i wizerunkiem, stanie się w pewnym sensie twarzą lokalu i zadba o PR'owe kwestie - Blanco trzyma łapę na biznesie, by wszystko utrzymało się w ryzach. Inicjatywa na lokal o zbliżonej formie pojawiła się już dawno temu, lecz dopiero na początku lipca 2026 roku pojawiły się realne przesłanki by zrealizować takową wizję. Nazwa lokalu wybrana została z nomenklatury znanej ze świata koszykówki - Posterizer, co nawiązywać ma bezpośrednio do stylu gry właściciela lokalu. Popularny KUBA10 znany jest przede wszystkim z gry podkoszowej i spektakularnych dunków nad swoimi przeciwnikami. Jeśli wizja spełni się w Los Santos, to być może spełni się również w innych miastach, jednak to coś odległego na ten moment. — City of Champions Mówi się, że Los Santos to „Miasto Mistrzów” i to określenie nie wzięło się znikąd. To nie przypadek ani marketingowy chwyt, aglomeracja Los Santos jest jedyną w Stanach, która jednocześnie ma prężnie działające, konkurencyjne franczyzy we wszystkich najważniejszych ligach amerykańskich. W NBA walczą o tytuł Panic (Lakers) i Shrimps (Clippers), WNBA ma Sparks, w MLB biją się Dodgers, NFL reprezentują Rams i Chargers, NHL to Kings, a w MLS rażą Galaxy i LSFC (LAFC). Do tego dochodzi potężna siła uniwersytecka na czele z ULSA Bruins (UCLA), którzy regularnie mieszają w NCAA. Miasto żyje sportem, a lokal Posterizer jest jednym z tych miejsc, w których to życie czuć najmocniej. Na kilkunastu ekranach regularnie lecą transmisje z meczów lokalnych drużyn, a w sezonie NBA atmosfera robi się tu naprawdę gorąca - nic dziwnego, biorąc pod uwagę, z czyich rąk wywodzi się ten biznes. Duże, wygodne kanapy, zimne piwo prosto z kija i znakomite przekąski i pełnoprawne dania. To idealne miejsce na wypad ze znajomymi, prawdziwy męski wieczór z piwem, orzeszkami i sportowymi emocjami. — Eat, Watch, Drink, Play, Repeat To jednak zaledwie zalążek tego, co realnie do zaoferowania ma Posterizer, lokal to prawdziwe sportowo-rozrywkowe królestwo zlokalizowane pod jednym dachem. Pomijając masę ekranów z transmisji LIVE, na gości czeka również pełnowymiarowe boisko do gry w koszykówkę 3x3, gdzie w każdej chwili można rozegrać szybki pojedynek. To również miejsce w którym wygrać można personalizowane gadżety, mini konkursy odbywają się pod okiem personelu - konkurencje nie są niczym nowym i znane są z przerw podczas oficjalnych spotkań NBA - half-court shot, shoot-out, make 10 in 30. Jedną z większych atrakcji będzie również dedykowana, pełnowymiarowa strefa kręgli z kilkoma nowoczesnymi torami -lokal zapewni możliwość wcześniejszego wynajęcia toru, a nawet całego lokalu w przypadku chęci zainteresowanych osób. Sytuacja podobnie będzie się mieć w przypadku darta, bowiem i tak strefa pojawia się w lokalu, wszystkie te trzy aspekty dają możliwość organizowania turniejów gry w kosza, kręgiel i darta - nagrody z pewnością nie będą małe, a wszystko to by zbudować pozycje na lokalnym rynku i przyszłościowo, mieć szansę na rozszerzenie działalności na inne miasta. Funkcjonalność lokalu nie zamyka się jednak na wcześniej wymienionych atrakcjach, wewnątrz znajdzie się również kącik z automatami do gier Arcade. Lokal oferuje również coś absolutnie unikalnego względem innych lokali znanych z Los Santos - a jest nią własna scena koncertowa, którą jest prawdziwy ring bokserski. Publiczność może obstawić go z trzech stron, dzięki czemu koncerty mają bardzo intensywny i bliski charakter, cały pomysł przede wszystkim zapewnić namiastkę sportowej atmosfery i surowy klimat, którego nie da się podrobić klasyczną klubową sceną. OOC: Cześć, startujemy z projektem baru sportowego, który przede wszystkim ma być miejscem rozrywkowym dla graczy serwisu, co za tym idzie w lokalu będzie użytkowy dla odwiedzających - oprócz możliwości zamawiania jedzenia i alkoholi, gracze będą mogli skorzystać z przygotowanych dla nich atrakcji w postaci kortu do gry w koszykówkę, torów do kręgli i darta. W lokalu znajdzie się również miejsce na mini gierki, w tym Arcade. Lokal będzie nastawiony na sportowe klimaty, co za tym idzie wewnątrz będziemy się starać puszczać relacje z większych wydarzeń sportowych chociażby z wykorzystaniem skryptu telewizorów. Od samego początku naszym celem jest organizowanie cyklicznych wydarzeń w lokalu, by dać możliwość gry dla sektora branży rozrywkowej i nie tylko - zakładamy sobie z góry że biznes otwierany będzie tylko i wyłącznie w godzinach wieczornych. Stawiamy również na współprace z innymi projektami - a wiele innych aspektów pewnie wyjdzie w praniu, stąd też aplikacja złożona jest jedynie z założeń któe chcemy zrealizować na 100%.14 polubień -
❀ Po wielu latach spędzonych w Montanie, w kwietniu zdecydowała się wrócić do Los Santos z nadzieją na rozpoczęcie nowego rozdziału w swoim rodzinnym mieście. Początkowo zatrzymała się u rodziców, jednak szybko doszła do wniosku, że nie potrafi odnaleźć się w dawnym otoczeniu. Zniechęcona wróciła do Montany, przekonana, że powrót nie był właściwą decyzją. Kilka tygodni później, w maju, postanowiła dać Los Santos jeszcze jedną szansę. Za namową swojej starszej siostry zdecydowała się zawalczyć o swoje marzenia i rozpocząć pracę na własny rachunek. Otworzyła niewielki, jednoosobowy gabinet kosmetyczny, w którym zajmuje się stylizacją rzęs i brwi oraz wykonuje makijaże. Dzięki determinacji i pasji krok po kroku buduje swoją markę, wierząc, że tym razem uda jej się odnaleźć swoje miejsce i stworzyć stabilną przyszłość w rodzinnym mieście. ❀ Zmotywowana do rozwijania swojej pasji, założyła stronę LAEN GLAM, na której zaczęła prezentować swoją twórczość i budować własną markę. Wraz z przyjaciółką przygotowały pierwszy makijaż inspirowany popularnym w tamtym czasie trendem „soft glam meets chaos”, nawiązującym do charakterystycznej estetyki serialu Euphoria. Cały proces uwieczniła na filmie, który opublikowała na swoim kanale VTube. Podczas nagrania nie tylko krok po kroku wykonywała makijaż, ale również prowadziła swobodną, pełną śmiechu rozmowę z przyjaciółką, dzięki czemu materiał miał luźny i autentyczny charakter. Ku jej ogromnemu zaskoczeniu film spotkał się z ciepłym odbiorem. Choć zgromadził zaledwie około dwudziestu obserwujących, dla niej jest to coś znacznie większego. ❀ Chcąc rozwijać swoje portfolio i spróbować czegoś bardziej artystycznego, opublikowała na swojej tablicy ogłoszenie z informacją, że poszukuje modelek do pewnego projektu. Zainteresowanie przerosło jej oczekiwania - zgłosiło się kilkanaście kobiet. Nie wszystkie jednak czuły się komfortowo z publikacją efektów swojej metamorfozy w mediach społecznościowych, dlatego uszanowała ich decyzję i nie naciskała. Ostatecznie znalazła kilka kobiet, które obdarzyły ją zaufaniem i zgodziły się wziąć udział w projekcie. Pierwszą z nich była tancerka Vianna Victoriano. ❀ Publikacja zdjęć z projektu szybko zaczęła przynosić pierwsze efekty. Wkrótce odezwała się do niej modelka Blanca C, która początkowo umówiła się na stylizację rzęs, a następnie również na wykonanie makijażu. Podczas wizyty między kobietami nawiązała się swobodna rozmowa, a Blanca zaproponowała kolejne spotkanie - tym razem w siedzibie firmy, którą prowadziła. Lainey nie spodziewała się, że ta rozmowa otworzy przed nią nowe możliwości. Na miejscu otrzymała propozycję współpracy polegającej na przygotowywaniu modelek do profesjonalnych sesji zdjęciowych promujących produkty marki. ❀ W ramach współpracy Lainey wykonała również dla modelki autorski makijaż artystyczny, którego motywem przewodnim było niebo o zachodzie słońca. Inspirację opisała słowami: „Niebo od zawsze jest moją największą inspiracją. Intensywny róż, ciepła pomarańcza i perełki niczym pierwsze gwiazdy pojawiające się na wieczornym niebie.” Połączenie nasyconych, ciepłych barw z subtelnymi zdobieniami stworzyło efekt, który przyciągał wzrok i podkreślał wyjątkowy charakter stylizacji. Efekty sesji, za zgodą kobiety, opublikowała na stronie LAEN GLAM, gdzie makijaż spotkał się z pozytywnym odbiorem i stał się kolejnym elementem budującym jej portfolio. ❀ Poza efektami końcowymi swoich stylizacji Lainey chętnie pokazuje również kulisy codziennej pracy. Na profilu LAEN GLAM regularnie pojawiają się krótkie zdjęcia i relacje z gabinetu - uchwycone w naturalnych, niewyreżyserowanych momentach. Można zobaczyć klientki drzemiące podczas aplikacji rzęs, zrelaksowane i na tyle komfortowo czujące się w jej salonie, że bez obaw pozwalają sobie na chwilę odpoczynku. Nie brakuje również bardziej prywatnych, ciepłych kadrów. Jednym z ulubieńców obserwujących stał się jej kot, który często towarzyszy Lainey podczas pracy. Zwinięty w kłębek na jej kolanach lub spokojnie śpiący obok fotela, stał się nieodłącznym elementem atmosfery panującej w gabinecie. Takie spontaniczne publikacje sprawiają, że profil nie jest wyłącznie wizytówką jej umiejętności, ale także miejscem pokazującym spokojną, przyjazną przestrzeń, w której klientki mogą poczuć się swobodnie i zaopiekowane. ❀ Niedawno Lainey opublikowała na swoim kanale VTube drugi film, w którym zaprezentowała autorski makijaż zatytułowany „Banana Bloom Inspired Makeup”. Tym razem inspiracją stała się skórka banana. ❀ Rosnąca aktywność w mediach społecznościowych oraz coraz bogatsze portfolio sprawiły, że talent Lainey zaczął przyciągać uwagę kolejnych marek. Niedługo później skontaktował się z nią menadżer Royal - ekskluzywnej marki specjalizującej się w produkcji luksusowej biżuterii. Zainteresowani jej estetyką, dbałością o detale oraz umiejętnością podkreślania naturalnego piękna modelek, zaproponowali jej współpracę. ❀ Pomimo rosnącej liczby współprac z markami, Lainey nie zrezygnowała z prowadzenia swoich mediów społecznościowych. Nadal regularnie publikuje autorskie makijaże, traktując profil LAEN GLAM jako miejsce, w którym mogła swobodnie wyrażać swoją kreatywność i dzielić się artystycznymi projektami z obserwującymi. ❀ Rosnąca rozpoznawalność LAEN GLAM sprawiła, że do Lainey zaczęły zgłaszać się nie tylko klientki i marki z branży beauty. Niedługo później skontaktowali się z nią przedstawiciele nowo powstającej marki odzieżowej, która dopiero stawiała swoje pierwsze kroki na rynku.14 polubień
-
[Skarga/WJTKdesign]
timiluup. i 13 innych polubił temat przez WJTKdesign
Witaj @Wafyl, skoro miałeś wczoraj do mnie taki żal o to, wystarczyło zgłosić /report. Mielibyśmy to zakończone na miejscu. A co do tej calej skargi... Nie zgadzam się z przedstawioną wersją wydarzeń oraz z zarzutem powergamingu. Na początek najprostsze. Od kiedy "ścigant" musi biegać w szmacie na mordzie i zgrywać pozera w masce batmana? Nie będę chował twarzy jeżeli wchodzę w grono znajomych. Co do blaszek, które mi zarzucasz. Mój pojazd nie miał od ponad 3 miesięcy założonego indeksu (na Twoim filmie to też widać ze nie mam indeksu). Co do pojazdu postaci Nella Merrick - nie wypowiem się bo nie wiem. Ale wiem, że jej pojazd nie brał udziału w wyścigach z nami. Cała sytuacja rozpoczęła się od zachowania Wafyla wobec postaci Nella Merrick. Po zakończonym wyścigu, w którym wygrałem zakład (z jego ziomkiem btw), odebrałem należne pieniądze od organizatora oraz od Nelli, która wygrała obstawianie. W tym momencie Wafyl zaczął kierować wobec niej obraźliwe teksty o charakterze seksualnym, sugerując m.in. że "to i tak taniej niż twój lodzik" oraz wyzywając ją od kobiet lekkich obyczajów. Było to publicznie, w obecności innych uczestników spotu. Moja postać zareagowała na tę sytuację agresją fizyczną. Nie był to losowy atak ani próba "nabicia BW", lecz bezpośrednia reakcja na obrażanie kobiety, którą moja postać zna IC. Zaden z jego ziomków nie próbował go ratować czy pobić mnie. Każdy podziwiał jak pada na deski. Po pierwszym BW skarżący nie odegrał praktycznie żadnych konsekwencji pobicia. Po podniesieniu się jedynie oparł się o samochód, zapalił papierosa, a chwilę później wsiadł do auta i normalnie wystartował w kolejnym wyścigu. Nie odegrał bólu, szoku ani żadnych następstw otrzymanego nokautu. Podczas kolejnego wyścigu doszło do kontaktu między pojazdami. Z mojej perspektywy zostałem wypchnięty z toru jazdy. Nie twierdzę jednoznacznie, że było to celowe, jednak właśnie tak odebrała to moja postać. Kolega twierdzi, że uderzylem w drzewo. Moze i drzewa tam byly, ja w nie nawet nie uderzylem, odbilem w bok i skonczylem jazde na trawniku. Dla weryfikacji proszę o sprawdzenie logów uszkodzeń auta. Ponizej chatlog z calego okresu wyscigu. Brak adnotacji o uszkodzeniu auta. Po tym incydencie napisałem na radiu, że do niego wrócę i po zakończeniu wyścigu podszedłem do niego wyjaśnić sytuację. Na miejscu zapytałem go IC, co ma mi do powiedzenia. W odpowiedzi usłyszałem jedynie wyzwisko ("ciota"). Dopiero po tej odpowiedzi zdecydowałem się ponownie zaatakować jego postać. Nie zgadzam się z zarzutem powergamingu wynikającym z tego, że akcja została wpisana i od razu wykonana. Narracja została odegrana przed rozpoczęciem ataku. Nie wykonywałem żadnej niemożliwej czynności ani nie narzucałem skutku swojej akcji poprzez /me. Samo uderzenie zostało rozstrzygnięte mechaniką gry, która obowiązuje na serwerze. Jednocześnie warto zwrócić uwagę, że skarżący ponownie nie odegrał konsekwencji BW. Zamiast odegrać stan swojej postaci, kontynuował obrażanie mnie zarówno IC, jak i OOC. Konflikt następnie został przeniesiony na Discord, również na kanały IC i OOC, gdzie sytuacja była dalej eskalowana przez skarżącego. Poniżej można jeszcze zauważyć jak nasz delikwent odżyl po kolejnym nokaucie. Odnosząc się do zarzutu dotyczącego "zwierzęcego zachowania", moja postać od początku była konsekwentna w swoich działaniach. Reagowała na publiczne obrażanie kobiety, następnie na wyzwiska kierowane bezpośrednio do siebie oraz na sytuację z wyścigu, którą odebrała jako celowe działanie przeciwko sobie. Nie były to przypadkowe ataki na losowego gracza. Wydaje mi się że wszystko co być powinno, zostało już tu umieszczone. Więcej jest widoczne na discordzie ściganckim, zarówno w strefie IC jak i OOC. a na koniec od naszych wspólnych znajomych:14 polubień -
14 polubień
-
Sympatyzując z tym klimatem od lat, zawsze cieszy mnie oko, gdy widzę, że temat Cosa Nostry jest traktowany z należnym mu szacunkiem, szczególnie w dobie ogromu informacji, które zebraliśmy w LCN-news. Jako kolega po fachu, który widział już niejedną ekipę zniszczoną ooc przez konflikty ic, polecam grę z otwartą głową i zdrowym podejściem, ponieważ „beef” jest w LCN nieodłącznym elementem realnego scenariusza rozgrywki, jeżeli celem ekipy jest wierne odwzorowywanie frakcji oraz stałe podnoszenie standardów rozgrywki. Od jakiegoś czasu widzę, że @Rjeck wreszcie załapałeś bakcyla na grę twardzieli. Już pierwsze organizacje w Polsce powstawały po 2005 roku, w szczególności wieloletni LSCF Freakingduffy'ego i jego kolegów z lsrp, projekty Mademana z n4g, dev i frakcje Pellegrino CF, aż po projekty, które wpisały się w historię tego serwera, takie jak: Sclafani CF, Los Santos Outfit czy San Fierro CF. Jak widać, kawał historii już za nami, co tylko pokazuje, jak licznym community cieszył się swego czasu polski LCN, który od dobrych kilku lat jest niestety w trendzie spadkowym na rzecz bardziej dynamicznej rozgrywki oferowanej przez gangi i kluby motocyklowe. Jednak, jak powiedział Jerry Capeci: „są oblężeni, poobijani i posiniaczeni ale daleko im do wyginięcia”.14 polubień
-
__________________________________________________________________________________________________________________________________________________ ZASADY DZIAŁANIA OBIEKTU §1. Charakter obiektu Slavic Oasis pozostaje w założeniu kameralnym kompleksem wypoczynkowym inspirowanym estetyką oraz historycznymi rekonstrukcjami życia dawnych neopogańskich Słowian. Obiekt powstał jako naturalne rozwinięcie działalności zielarni Slavic Witch i stanowi przestrzeń przeznaczoną do wypoczynku, kontaktu z naturą oraz poznawania kultury słowiańskiej w jej współczesnej rekonstrukcyjnej formie. Na terenie kompleksu znajdują się drewniano-słomiane chaty noclegowe, których wygląd oraz wystrój nawiązują do budownictwa dawnych osad słowiańskich. Do ich budowy i aranżacji wykorzystano przede wszystkim naturalne materiały takie jak drewno, słoma, len oraz ręcznie wykonane ozdoby tworząc przestrzeń sprzyjającą odpoczynkowi z dala od miejskiego zgiełku. Jednocześnie wszystkie chaty zostały odpowiednio przystosowane do bezpiecznego użytkowania i wyposażone w wymagane zabezpieczenia przeciwpożarowe. W trosce o zachowanie autentycznego charakteru osady chaty nie posiadają standardowej instalacji elektrycznej ani współczesnego wyposażenia elektronicznego. Jedynym elementem zasilanym energią elektryczną jest pojedyncza lampa sufitowa zapewniająca podstawowe oświetlenie po zmroku. Dostęp do energii elektrycznej dla gości znajduje się wyłącznie w części wspólnej kompleksu tj. kuchni która wraz z łazienkami pozostaje do dyspozycji wszystkich osób korzystających z pobytu w Slavic Oasis. Rozwiązanie to stanowi świadomy element koncepcji obiektu i ma zachęcać do spokojniejszego rytmu życia, ograniczenia korzystania z urządzeń elektronicznych oraz większego kontaktu z naturą. Dla wygody odwiedzających zarówno w kuchni, jak i w poszczególnych chatkach przygotowano podstawowe produkty spożywcze dostępne do swobodnego użytku gości. Są to przede wszystkim autorskie mieszanki ziół i herbat przygotowywane przez gospodarzy o których więcej dowiemy sie podczas rezerwacji domku, sezonowe owoce oraz inne drobne produkty spożywcze. Większość z nich pochodzi z działalności własnej gospodarzy i pozostałych przedsięwzięć, lokalnych gospodarstw oraz od zaprzyjaźnionych dostawców, z którymi Slavic Oasis współpracuje na co dzień. Dostępność poszczególnych produktów może różnić się w zależności od pory roku, zbiorów oraz bieżących dostaw. Udostępniane produkty stanowią element gościnności gospodarzy oraz filozofii Slavic Oasis, opartej na dzieleniu się lokalnymi wyrobami i prostotą życia inspirowaną dawnymi słowiańskimi wspólnotami. Korzystanie z nich nie wiąże się z dodatkowymi opłatami w ramach pobytu jednak każdy gość zobowiązany jest do korzystania z nich z umiarem oraz z poszanowaniem potrzeb pozostałych odwiedzających. Na terenie Slavic Oasis do dyspozycji gości pozostają części wspólne obejmujące kuchnię, łazienki, centralne palenisko będące miejscem wspólnych spotkań, wieczornych rozmów oraz organizowanych wydarzeń, przystań rekreacyjną, biuro obsługi obiektu, a także domek przeznaczony wyłącznie dla gospodarzy stanowiący ich zaplecze organizacyjne i mieszkalne. Obecnie oferta noclegowa obejmuje tematyczne chaty, których wystrój oraz charakter nawiązują do wybranych ról społecznych występujących w dawnych osadach słowiańskich. Są to Chata Kowala, Chata Myśliwego, Chata Zielarki, Chata Drwala, Chata Rybaka oraz Chata Rolnika. Każda z nich została urządzona w indywidualnym stylu oddając charakter danego zajęcia poprzez odpowiednio dobrane wyposażenie, dekoracje oraz elementy wystroju inspirowane ustaleniami historyków, archeologów i współczesnych rekonstruktorów życia dawnych Słowian. Celem takiego rozwiązania jest nie tylko zapewnienie wyjątkowego miejsca do wypoczynku, ale również przybliżenie odwiedzającym codzienności mieszkańców wczesnośredniowiecznych słowiańskich osad. Slavic Oasis jest projektem stale rozwijanym. Wraz z rozbudową kompleksu planowane jest sukcesywne poszerzanie oferty o kolejne chaty inspirowane pozostałymi rolami społecznymi i rzemiosłami występującymi w dawnych słowiańskich wspólnotach - takimi jak tkaczka, garncarz, starszyzna, itd. Docelowo kompleks ma tworzyć spójną przestrzeń ukazującą różnorodność życia codziennego dawnych Słowian oraz znaczenie poszczególnych członków wspólnoty w funkcjonowaniu osady. Slavic Oasis położona jest w bezpośrednim sąsiedztwie terenów leśnych, będących naturalnym środowiskiem życia dziko występujących zwierząt. Gospodarze oraz pracownicy kompleksu na bieżąco dbają o utrzymanie czystości i porządku na terenie obiektu ograniczając możliwość przyciągania dzikiej zwierzyny do czego tez nawołuje sie odwiedzających. Ze względów bezpieczeństwa odwiedzających oraz ochrony lokalnego ekosystemu obowiązuje bezwzględny zakaz dokarmiania dziko żyjących zwierząt. W przypadku napotkania zwierzęcia na terenie kompleksu goście zobowiązani są do zachowania spokoju, zachowania bezpiecznej odległości, niepodejmowania prób kontaktu ani płoszenia zwierzęcia oraz niezwłocznego poinformowania władz lub pracowników obiektu. Slavic Oasis jest częściowo skansenem i rekonstrukcją historyczną. Pozostaje jednak nieco unowocześnione budując kompleks wypoczynkowy inspirowany kulturą dawnych Słowian, który łączy historyczną estetykę z nowoczesnymi standardami bezpieczeństwa i podstawowym komfortem. Ideą miejsca jest stworzenie przestrzeni pozwalającej zwolnić codzienne tempo życia... - odpocząć bliżej natury oraz poznać kulturę słowiańską poprzez doświadczenie jej atmosfery, rzemiosła i gościnności. §2. Rezerwacja i pobyt - wkrótce §3. Korzystanie z obiektu Slavic Oasis jest miejscem stworzonym z myślą o wspólnym wypoczynku w kontakcie z naturą oraz wzajemnym szacunku pomiędzy odwiedzającymi. Wszystkie osoby przebywające na terenie kompleksu zobowiązane są do korzystania z jego infrastruktury zgodnie z jej przeznaczeniem oraz z poszanowaniem pozostałych gości i pracy gospodarzy. Teren obiektu poddany jest monitoringowi. Do dyspozycji odwiedzających pozostają części wspólne kompleksu obejmujące kuchnię, łazienki, centralne palenisko oraz przystań. Korzystanie z tych przestrzeni jest nieodpłatne dla osób przebywających na terenie obiektu, jednak po zakończeniu użytkowania każdy gość zobowiązany jest do pozostawienia ich w należytym porządku umożliwiając swobodne korzystanie z nich kolejnym osobom. Zgodnie z ideą miejsca oraz nawiązaniem do dawnych słowiańskich osad na terenie kompleksu znajdują się dwie studnie, z których mogą korzystać wszyscy odwiedzający. Stanowią one podstawowe źródło wody dla obiektu i są integralnym elementem jego funkcjonowania. Slavic Oasis nie jest wyposażona w instalację ciepłej wody - goście mogą przygotować ją samodzielnie korzystając z haków umieszczonych nad kominkami w chatkach lub z kuchenki znajdującej się w części wspólnej. Prosimy o rozsądne korzystanie z dostępnych zasobów oraz pozostawianie studni i miejsca przygotowywania wody w należytym porządku. Produkty spożywcze, napary ziołowe, herbaty oraz pozostałe artykuły udostępnione przez gospodarzy przeznaczone są wyłącznie do użytku gości Slavic Oasis. Korzystanie z nich powinno odbywać się z umiarem oraz z poszanowaniem potrzeb pozostałych odwiedzających. W przypadku zauważenia braków lub konieczności uzupełnienia wyposażenia goście proszeni są o poinformowanie obsługi obiektu. Wyposażenie chatek oraz części wspólnych stanowi własność Slavic Oasis; zabrania się wynoszenia elementów wyposażenia poza teren kompleksu, dokonywania samodzielnych przeróbek, przestawiania ciężkiego wyposażenia oraz wykorzystywania go w sposób niezgodny z jego przeznaczeniem. §4. Bezpieczeństwo i ochrona przyrody Bezpieczeństwo gości oraz ochrona otaczającej przyrody stanowią jeden z podstawowych filarów funkcjonowania Slavic Oasis. Ze względu na drewnianą konstrukcję obiektu oraz jego położenie w bezpośrednim sąsiedztwie terenów leśnych wszyscy odwiedzający zobowiązani są do zachowania szczególnej ostrożności podczas korzystania z infrastruktury kompleksu. Na terenie obiektu obowiązuje bezwzględny zakaz rozpalania ognia poza wyznaczonym paleniskiem. Każda z chatek została wyposażona w podstawowe zabezpieczenia przeciwpożarowe, których nie wolno demontować ani wykorzystywać w sposób niezgodny z ich przeznaczeniem. Goście zobowiązani są do poszanowania otaczającej przyrody oraz zachowania czystości na całym terenie kompleksu. Zabrania się pozostawiania odpadów poza wyznaczonymi miejscami, niszczenia roślinności, zrywania ziół z zielników bez zgody gospodarzy oraz ingerowania w naturalne środowisko otaczające Slavic Oasis. Kompleks położony jest w sąsiedztwie terenów zamieszkiwanych przez dziko żyjące zwierzęta. W przypadku ich napotkania należy zachować spokój, nie zbliżać się do zwierząt, nie podejmować prób ich płoszenia ani dokarmiania oraz niezwłocznie poinformować gospodarzy lub obsługę obiektu. Pracownicy Slavic Oasis na bieżąco dbają o utrzymanie porządku na terenie kompleksu, aby ograniczyć możliwość pojawiania się dzikiej zwierzyny. Wszelkie zauważone usterki, uszkodzenia lub sytuacje mogące stanowić zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa należy niezwłocznie zgłosić gospodarzom. §5. Poszanowanie pozostałych gości Slavic Oasis jest miejscem przeznaczonym przede wszystkim do odpoczynku i wyciszenia oraz kontaktu z naturą. Każdy gość zobowiązany jest do zachowania kultury osobistej oraz poszanowania prywatności i komfortu pozostałych osób przebywających na terenie kompleksu. Na terenie obiektu obowiązuje cisza nocna w godzinach określonych przez gospodarzy. W tym czasie należy ograniczyć hałas do minimum, w szczególności unikać głośnej muzyki czy krzyków oraz zachowań mogących zakłócać wypoczynek innych gości. Organizacja spotkań, ognisk, warsztatów lub innych wydarzeń z udziałem większej liczby osób wymaga wcześniejszego uzgodnienia z gospodarzami. Slavic Oasis pozostaje miejscem otwartym na wspólne inicjatywy, jednak powinny one odbywać się z poszanowaniem charakteru obiektu oraz komfortu wszystkich odwiedzających. §6. Odpowiedzialność i postanowienia końcowe Osoba dokonująca rezerwacji ponosi odpowiedzialność za przestrzeganie regulaminu przez wszystkie osoby objęte zgłoszeniem oraz za sposób korzystania z wynajmowanej chaty i części wspólnych kompleksu. Slavic Oasis nie ponosi odpowiedzialności za przedmioty pozostawione bez nadzoru na terenie kompleksu, w częściach wspólnych ani wewnątrz pojazdów pozostawionych na parkingu. Przebywanie na terenie Slavic Oasis oznacza zapoznanie się z niniejszym regulaminem oraz jego pełną akceptację. Gospodarze zastrzegają sobie prawo do odmowy przyjęcia gości lub zakończenia pobytu osób które rażąco naruszają postanowienia regulaminu, stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa innych osób, niszczą mienie obiektu lub swoim zachowaniem zakłócają spokój i wyjątkowy charakter Slavic Oasis. Regulamin został opracowany nie tylko w celu zapewnienia bezpieczeństwa, ale również zachowania atmosfery miejsca inspirowanego dawnymi słowiańskimi wspólnotami, opierającej się na wzajemnym szacunku, odpowiedzialności oraz harmonii z otaczającą przyrodą. Dzięki przestrzeganiu tych zasad każdy odwiedzający może w pełni doświadczyć spokoju i gościnności, które stanowią fundament Slavic Oasis. ________________________________________________________________________________________________________________________________________________ (Wraz z zakończeniem prac nad placem projektu dodamy informacje jak organizować sobie pobyty)14 polubień
-
14 polubień
-
[Morderstwo] City of the Angels
dyniukowski i 12 innych polubił temat przez straightouttala
**Z Nocy 17.07 na noc 18.07 swoje życie traci człowiek a dokładniej Trayvon Washington który miał powiązania z poprzednikiem który umarł tydzień temu w swoim lombardzie. Cała sytuacja zaczęła się na Hawick gdzie motocykl krążył już od 30 minut czujnie czekając na swoją ofiarę która musi się w końcu pojawić i tak się właśnie stało. Koło godziny 23:15 z motelu wyjeżdża czerwony motocykl na którym siedzi wyżej podany Washington, motocykl na którym był napastnik odrazu zawraca za nim i gdy tylko Trayvon zwolnił prawie do zera, napastnik wyjął swoją broń już podczas jazdy po czym zatrzymał się przy ofiarzę i wydał parenaścię strzałów w jego ciało, były też takie które go ominęły i trafiły w krawężnik za nim. Napastnik po tym zaczął powoli ruszać do przodu ale widocznie nie wystarczyło mu to i z daleka zaczął oddawać kolejne strzały w T.Washington, każdy myślał że to już koniec ale przejechał kilka metrów i znów oddał dodatkowe strzały, jeśli jacyś mieszkańcy zdołali się wyjrzeć przez okno to musiała być dla nich scena koszmarna, bo nie wyglądało to jak zwykły drive-by żeby kogoś uszkodzić, wyglądało to jak egzekucja która miała na celu nie pozwolić Washingtonowi nigdy więcej wrócić do świata żywych, można by rzec że kręcili kolejny film o nocy oczyszczenia. Gdy napastnik w końcu upewnił się że Washington nie da rady tego przeżyć odjechał za miasto zostawiając na ulicy tylko ciało faceta, krew oraz mnóstwo łusek których liczba może sięgać nawet trzydziestu. Lokalizacja po Motocyklu gubi się gdzieś w okolicach Sandy Shores i nigdy więcej napastnika nie widziano jak i samego motocykla który zresztą był bez indeksu stanowego.** - Napastnik poruszał się motocyklem bez indeksu stanowego, który nigdy więcej nie wrócił do miasta. Prawdopodobnie został spalony lub utopiony. - Kamery z banku fleeca który jest naprzeciwko mogły coś uchwycić z samego zdarzenia, lecz zapewne resztę mogli widzieć tylko mieszkańcy którzy byli odważni by wyjrzeć za okno. - T.Washington był powiązany z T.Rowland który tydzień wcześniej został postrzelony w lombardzie w akcji zbrojnej na Vinewood i nigdy nie widziano go ponownie. - Na ulicy można było znaleźć łuski które należą do wyłącznie broni napastnika którą jest TEC-9. - Burner phone z którego korzystał napastnik gdy się zatrzymywał został zniszczony, nie udało się rozszyfrować jego logowań a sama karta jest anonimową kartą. - Prawdopodobnie ta sytuacja ma powiązania z poprzednimi, bo wszystkie trzy osoby były powiązane z jedną grupą przestępczą (1) (2)13 polubień -
13 polubień
-
-> Powstanie Slavic Oasis, jako kolejny punkt wizerunkowy artystki; prace nad tworzeniem neopogańskiej osoby połączonej z punktem wypoczynkowym. __________________________________________________________________________________ Po blisko roku działalności zielarni Slavic Witch prowadzonej przez Suzanne... która z niewielkiego punktu zielarskiego stała się pewnym miejscem spotkań, warsztatów i rozmów o kulturze dawnych Słowian artystka jak wiadomo częściowo z poprzednich aktualizacji postanowiła zrobić kolejny krok w rozwoju swojej działalności artystycznej. Częste rozmowy z odwiedzającymi oraz rosnące zainteresowanie słowiańskim folklorem sprawiły że narodził się pomysł stworzenia miejsca, w którym tę kulturę będzie można nie tylko poznawać, ale również jej doświadczyć. Owocem pewnych przygotowań stało się Slavic Oasis; kameralny kompleks wypoczynkowy inspirowany życiem dawnych Słowian oraz znanymi obecnie rekonstrukcjami neopogańskimi. Zlokalizowany u podnóża Mount Chiliad projekt to naturalne rozwinięcie działalności Slavic Witch łączące część zachowań historycznych osad z komfortem współczesnego wypoczynku. Drewniano-słomiane chaty, palenisko, zielniki, spotkania stworzyły przestrzeń w której goście mogą zwolnić tempo codziennego życia i lepiej poznać kulturę Europy Wschodniej. Slavic Oasis staje się kolejnym istotnym elementem budowania wizerunku Szki jako artystki oraz propagatorki słowiańskiego dziedzictwa. Dzięki temu działalność Suzanny również przestała ograniczać się wyłącznie do zielarni, tym samym zyskując nowy wymiar w postaci przestrzeni która pozwala odwiedzającym choć na chwilę poczuć atmosferę życia bliżej natury i tradycji dawnych Słowian. Dziewczyna poza wspominaną przestrzenią nie zapomina o brzmieniach które ostatnio wydała, wciąż pracuje nad promocją - reorganizuje zespół czy podejmuje pierwsze kroki w kierunku większych projektów jakie wyjdą na światło dzienne już niebawem. Niezmiennie pozostaje w bliskich relacjach z paroma osobami, w tym swoją przyjaciółką Seren @_carl0s. Niezmiennie też pozostają aktywne social media, dziewczyna co raz częściej publicznie pojawia sie w gronie pewnego mężczyzny co budzić może plotki o budującej sie relacji między dwójką na swoj sposob zniszczonych czasem i doświadczeniem ludzi; na chwile obecną Suzanna nigdzie oficjalnie publicznie nie ogłosiła tego jakoby rozpoczęła nowy miłosny rozdział, swojego neopogańskiego życia. __________________________________________________________________________________ ✰ ✰ ✰ ✰ ✰ _________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________13 polubień
-
**15 lipca, niedługo po północy White Lady wrzuciła do sieci numer "Audacity" - nagrany we współpracy z ChukkyRRich (@straightouttala). Uwagę słuchaczy mogło przyciągnąć również to, że tym razem za produkcję nie odpowiada stały współpracownik Białej Damy - Paries, a coraz prężniej rozwijające się studio Havoc Records. Jest to jednocześnie pierwszy męski featuring w dotychczasowej dyskografii artystki. Owy numer stanowi wyraźny kontrast wobec poprzedniego wydania, jakim było "Golden Cage". Tym razem White Lady odrzuca melancholię na rzecz pewności siebie (co fani mogą odebrać jako oficjalny powrót artystki do jej muzycznego stylu), prowokacji i tytułowej bezczelności, która staje się głównym motywem całego utworu. Biała Dama świadomie odwraca powszechnie przyjętą narrację, sugerując, że społeczeństwo znacznie chętniej piętnuje ludzi odważnych i bezkompromisowych niż zachowania, które faktycznie tego wymagają. Bezczelność nie zostaje tu przedstawiona jako wada, lecz jako cecha pozwalająca zachować własną tożsamość w świecie pełnym fałszu i pozorów. Artystka otwarcie uderza w schematyczność, a przy tym także nijakość współczesnej sceny muzycznej, wyśmiewając twórców, których uważa za pozbawionych własnego charakteru. Jednocześnie ponownie wykorzystuje charakterystyczną dla swojej twórczości symbolikę, przede wszystkim motyw bieli. White Lady buduje obraz osoby świadomej własnej wartości, która nie potrzebuje akceptacji innych. Zwrotka ChukkyRRicha dopełnia całość, zachowując równie bezpośredni i prowokacyjny charakter, lecz przedstawiony z jego własnej perspektywy. Obok odważnych i momentami kontrowersyjnych wersów pojawiają się również bardziej osobiste odniesienia do relacji, przyszłości i odpowiedzialności za najbliższych. "Audacity" nie daje prostych odpowiedzi - zamiast tego prowokuje do zastanowienia się, co rzeczywiście powinno być określane mianem bezczelności, a co jedynie odwagą do bycia sobą.** TEKST: PROMOCJA: ODGRYWKA: KOSZTA: INFORMACJE:13 polubień
-
** 15 lipca 2026 roku na stronie internetowej Casa Mascarenas w kategorii 'products' pojawiły się dwa produkty. Nowe cygara o nazwach Selección No. 1 i Reserva No. 1 to pierwszy drop wyselekcjonowanych produktów od marki. Opisy każdego z cygar zostały starannie przygotowane, aby przedstawiały jak najprościej charakter każdego z nich dla potencjalnego klienta. Osoby zainteresowane degustacją oraz kupnem odsyłane są do kontaktu mailowego z marką bądź bezpośredniego z Alejandro Mascarenas na Lifeinvader. Sprzedaż odbywa się tylko i wyłącznie po wcześniejszym umówieniu się. ** — Casa Mascarenas Selección No. 1 — Casa Mascarenas Reserva No. 113 polubień
-
**W godzinach wieczornych na kanale Havoc Records pojawiła się trzecia odsłona projektu HAVOC PERFORMANCE, której głównym bohaterem został RRich Bunny. Po dwóch pierwszych częściach słuchacze zdążyli już poznać charakter całej serii, jednak najnowsza odsłona pokazuje, że projekt nie zamyka się w jednym schemacie i z każdą premierą stawia na świeżą energię oraz odmienny klimat. Tym razem uwagę zwraca zarówno charakterystyczny styl RRich Bunny, jak i dopracowana realizacja audiowizualna, która ponownie podkreśla unikalny charakter cyklu. Kolejne odsłony mają budować rozpoznawalność projektu oraz stanowić platformę dla twórców reprezentujących różne style muzyczne. Niedługo po premierze w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się pierwsze reakcje, udostępnienia oraz dyskusje dotyczące nowego wykonania, co pokazuje, że seria konsekwentnie przyciąga coraz większe zainteresowanie odbiorców.** PROMOCJA + WYDATKI + GRA IC !MATERIAŁ NIE PODLEGA WYCENIE!12 polubień
-
Written by Lukas Wright - DAILY GLOBE 17/07/2026 O Suzy w ostatnich tygodniach znowu zrobiło się głośno. Artystka wypuściła nowy utwór "Песнь Перуна", a jednocześnie coraz więcej mówi się o jej kolejnym przedsięwzięciu - Slavic Oasis, które ma być rozwinięciem dobrze znanej już zielarni Slavic Witch. Nowa produkcja ukazała się 13 lipca, tuż przed obchodami Święta Peruna. Tym razem Suzy ponownie postawiła na klimat, z którego jest najlepiej kojarzona. Utwór został nagrany po rosyjsku, a całość mocno nawiązuje do słowiańskich wierzeń i postaci Peruna - boga wojowników oraz siły. Przy nagraniu współpracowała z producentką Lailą Aguirre, a za część gitar odpowiada Mia Nightbourne. Do utworu przygotowano również teledysk pełen odniesień do dawnych obrzędów i symboliki słowiańskiej. Dla osób śledzących twórczość Suzy trudno mówić o zaskoczeniu - to raczej świadomy powrót do motywów, na których zbudowała swoją rozpoznawalność. Muzyka to jednak nie wszystko. Równolegle rozwijany jest projekt Slavic Oasis, o którym od pewnego czasu krążyły plotki. Miejsce powstało u podnóża Mount Chiliad i ma pozwolić odwiedzającym choć na chwilę odciąć się od miejskiego zgiełku Slavic Oasis ma być czymś więcej niż kolejnym biznesem firmowanym nazwiskiem artystki. Na miejscu przygotowano drewniane chaty, wspólne ognisko, zielniki i przestrzeń do organizacji spotkań czy warsztatów związanych ze słowiańską kulturą. Sam projekt wyrósł z działalności Slavic Witch, która przez ostatni rok przyciągała osoby zainteresowane ziołolecznictwem, rękodziełem i dawnymi tradycjami. Jak podkreśla otoczenie Suzanny, celem nie było stworzenie kolejnego miejsca nastawionego wyłącznie na zysk. O wiele ważniejsze było pokazanie kultury, z którą artystka od lat się utożsamia i którą regularnie przemyca zarówno w swojej muzyce, jak i pozostałych projektach. W ostatnim czasie uwagę fanów przyciąga również życie prywatne Suzy. W jej otoczeniu coraz częściej pojawia się tajemniczy mężczyzna, co szybko wywołało falę domysłów o możliwym związku. Sama zainteresowana nie zabrała jednak głosu w tej sprawie, dlatego na razie pozostają jedynie internetowe spekulacje. Jedno nie budzi większych wątpliwości - po okresie mniejszej aktywności Suzy ponownie daje o sobie przypomnieć. Nowy singiel, rozwój Slavic Oasis i zapowiedzi kolejnych projektów pokazują, że najbliższe miesiące mogą być dla niej naprawdę pracowite.12 polubień
-
________________________________________________________________________________ Minął niespełna rok od chwili, gdy niewielka zielarnia Slavic Witch po raz pierwszy otworzyła swoje drzwi dla mieszkańców Paleto i okolic [..], początkowo inwestycja miała być jedynie miejscem, w którym Suza mogła pielęgnować swoje korzenie sprzedawać własnoręcznie przygotowane mieszanki ziół, tworzyć słowiańskie rękodzieło i dzielić się wiedzą o kulturze która od najmłodszych lat była nieodłączną częścią jej życia i co też w całym okresie działania Slavic Witch skrupulatnie wykonywała. Z czasem zielarnia stała się czymś znacznie większym, istotniejszym - miejsce odwiedzali nie tylko znajomi artystki, ale i przedsiębiorcy czy ludzie zmęczeni codziennym pośpiechem... szukający chwili wyciszenia, spokoju i miejsca które na moment pozwalało zapomnieć o zgiełku życia za drewnianymi stropami utrzymującymi zielarnie. Zielarka w spotkaniach coraz to częściej słyszała pytania o możliwość spędzenia więcej czasu poza miastem, uczestnictwa w wydarzeniach, wspólnych ogniskach czy poznania kultury dawnych Słowian nie tylko poprzez opowieści ale przede wszystkim poprzez doświadczenie jej na własnej skórze - a pomysł na osade? Dojrzewał między tymi poszukiwaniami. [..]. ________________________________________________________________________________ Artystka doskonale wiedząc że jeśli ma stworzyć miejsce będące prawdziwym domem dla słowiańskiej kultury, nie może ono znajdować się pośród betonowych ulic i neonów. Potrzebowała przestrzeni w której natura będzie równie ważna jak ludzie. Z czasem zwieńczonym długimi poszukiwaniami odnalazła teren u podnóża Mount Chiliad. Rozległe polany, puste ścieżki, śpiew ptaków i wszechobecna cisza przypominały te rodzinne strony znacznie bardziej niż jakiekolwiek miejsce w stanie San Andreas - miejsce, gdzie postanowiła stworzyć swój drugi, znacznie większy projekt 'córkę'. [..] Slavic Oasis jest częściowo atrakcją turystyczną, mocnym przedłożeniem i 'córką' wywodzącą się z długiego działania zielarni ale i niewielkim neopogańskim resortem (oazą) inspirowaną życiem dawnych Słowian. Miejsce stworzone zostaje z potrzeby zachowania własnej tożsamości i pokazania jej ludziom którzy nigdy wcześniej nie mieli okazji zetknąć się z kulturą Europy Wschodniej. Docelowo punkt stać ma się przestrzenią w której współczesny komfort spotyka się z estetyką i filozofią dawnych osad słowiańskich. Na terenie kompleksu znajdują się słomiano-drewniane chaty noclegowe inspirowane historycznym budownictwem wyposażone w wszystko, czego potrzeba do spokojnego wypoczynku. Każda z nich została urządzona z wykorzystaniem naturalnych materiałów pozyskanych z pobliskich przedsiębiorstw czy gospodarstw... drewna, lnu, słomy oraz ręcznie wykonanych ozdób przygotowanych przez zielarnie. Wnętrza wypełnia ciepłe światło lamp, zapach dębowych pniów i ziół oraz atmosfera prostoty która pozwala odciąć się od codzienności. Osada została zaprojektowana tak aby zachęcać do życia w rytmie natury. Pomiędzy chatami prowadzić mają leśne ścieżki, pojedyncze miejsca do odpoczynku, wspólne paleniska, altany oraz niewielkie zielniki w których rosną zioła wykorzystywane podczas warsztatów i przygotowywania naparów. Centralnym punktem Slavic Oasis jest ognisko pełniące jak na Słowian przystało miejsce spotkań, wieczornych rozmów, wspólnego śpiewu oraz opowieści o dawnych wierzeniach i słowiańskich tradycjach. Goście mogą wynająć chatę na jedną lub kilka nocy, odpocząć od miejskiego hałasu; napić się aromatycznych naparów przygotowanych według receptur Suzanny oraz wziąć udział w organizowanych wydarzeniach. Oaza funkcjonować ma również jako spot na biesiady, kameralne koncerty folkowe itp. . Wszystko w założeniach ma być przepełnione atmosferą szacunku wobec natury, historii i ludzi, zgodnie ze znanymi historycznymi rekonstrukcjami - Slavic Oasis tym samym czerpie inspirację z przeszłości, jednocześnie pozostając miejscem otwartym dla współczesnych odwiedzających. Podobnie jak Slavic Witch również Slavic Oasis nie powstaje z myślą o maksymalizacji zysków. Dla Suzy która dzięki swojej działalności artystycznej nie musi utrzymywać się z prowadzenia osady, projekt jest przede wszystkim kolejnym miejscem pokazania życia i kultury Slowian oraz swojej działalności artystycznej. Pierwsze miejsce stało się kameralną zielarnią i pracownią rękodzieła w Paleto Bay... tą przestrzenią codziennych spotkań, rozmów i pracy twórczej. Drugie zostaje jej naturalnym rozwinięciem: osadą wypoczynkową, w której można zatrzymać się na dłużej, zamieszkać w drewnianej chacie, obudzić się u podnóża lasów Mount Chiliad i choć na kilka dni poczuć, jak mogło wyglądać życie bliżej natury. Punktem na mapie, gdzie dawna kultura Słowian staje się inspiracją do odpoczynku, odnalezienia wewnętrznego spokoju i przypomnienia sobie że czasem największym luksusem nie jest przepych, lecz cisza - las i ciepło ognia rozpalonego pod nocnym gwieździstym niebem.12 polubień
-
**Na kanale V-tube pojawił się kolejny materiał opublikowany przez Lainey Mascarenas. Po makijażu inspirowanym estetyką Euphoria, twórczyni postanowiła rozpocząć serię pokazującą, że inspiracji do stworzenia niecodziennych looków można szukać w najbardziej zwyczajnych rzeczach, które otaczają nas na co dzień. Pierwszą propozycją jest „Banana Bloom” - makijaż inspirowany intensywnym kolorem skórki dojrzałego banana. Charakterystycznym elementem stylizacji są nasycone żółte powieki, graficzne linie eyelinera oraz subtelne piegi i drobne zdobienia, które nadają całości świeżego, artystycznego charakteru. Autorka podkreśla, że makijaż nie musi być wyłącznie sposobem na podążanie za trendami. Inspiracji można szukać w codziennym otoczeniu - owocach, warzywach, kwiatach czy przedmiotach, które na pierwszy rzut oka nie kojarzą się z branżą beauty. Podczas wykonywania makijażu Lainey i Arleen ( @vampire ) prowadzą swobodną rozmowę, poruszając różne tematy związane z kosmetykami i pielęgnacją. Nie zabrakło również refleksji na temat presji wywieranej przez media społecznościowe oraz hejtu, z którym spotykają się osoby posiadające trądzik, blizny czy inne niedoskonałości cery. Dziewczyny zgodnie podkreślają, że makijaż powinien być formą zabawy i sposobem wyrażania siebie, a nie obowiązkiem wynikającym z chęci ukrywania swoich kompleksów. W trakcie rozmowy zwracają także uwagę na znaczenie wzajemnego wsparcia i życzliwości, przypominając, że za każdym ekranem znajduje się człowiek, którego słowa potrafią zarówno motywować, jak i ranić. Zachęcają swoich odbiorców do budowania społeczności opartej na szacunku, akceptacji i wspieraniu osób rozwijających swoje pasje – niezależnie od wyglądu. Podobnie jak wcześniejsze materiały, nagranie utrzymane jest w swobodnym, nieformalnym stylu. Produkcja nie ma charakteru profesjonalnego studia, a ciepłe, złote oświetlenie podkreśla intensywność żółtych odcieni oraz końcowy efekt makijażu.** Odcinek: **Odcinek kończy się prezentacją gotowego looku oraz krótkim podsumowaniem. Lainey zapowiada, że „Banana Bloom” to dopiero początek nowej serii, w której będzie tworzyć makijaże inspirowane rzeczami, z którymi spotykamy się każdego dnia - od owoców i warzyw, po kwiaty, napoje czy inne elementy codziennego otoczenia. Na końcu filmu naturalnie można zobaczyć efekt całości w kadrach.**12 polubień
-
12 polubień
-
12 polubień
-
12 polubień
-
Biała nacja ludzi, tworzących gangi uliczne i więzienne o charakterze białej supremacji doprowadziła do stworzenia niebezpiecznego systemu przestępczego, bliżej znanemu nam jako imperium przestępcze, obejmuje one obszar wszystkich więzień stanowych w Kalifornii i wszystkie więzienia hrabstw. Dzięki braterstwu i lojalności, najstarszy i najsilniejszy gang więzienny - Aryan Brotherhood jest w stanie regulować stosunki między gangami białej supremacji do takiego stopnia, żeby wstrzymać ich działania. Dzieje się to dzięki wsparciu finansowym - "bezpieczeństwo przychodzi z ceną". Tym sposobem każdy gang wchodzący w koalicje z "The Brand" (Aryan Brotherhood), musiał w pełni oddać siebie i swój oddział w ręce Aryan Brotherhood, tym samym oddając klucze do sposobu zarządzania gangiem, co oznaczało brakiem głosu sprzeciwu ze strony osób zainteresowanych - wejściem w koalicje z Aryan Brotherhood. Sama liczba gangsterów jest znikoma, w więzieniach hrabstwa jest niemal, że zerowa. Jeśli jednak taka osoba przebywa w county jail, poddana jest specjalnemu programowi oddzielenia od generalnej populacji SZCZEGÓLNIE w więzieniu hrabstwa, w którym każdy zarejestrowany członek gangu poddany jest administracyjnej segregacji. Drugie miejsce odbywania kary więziennej - State Prison (w którym populacja bractwa szacowana jest na około 1%). Miejsce przygotowane dla osób niebezpiecznych, w stanie San Andreas posiadające pięć stopni bezpieczeństwa, w którym piątym stopniem jest SHU. "Więzienie w środku więzienia" jak zwykło się mówić, jest miejscem przebywania najniebezpieczniejszych więźniów, między innymi właśnie członków AB, którzy poddani są tam 23/24 lockdown, oznaczające przebywanie 23 godziny w celi z współwięźniem z przysługującym godzinnym wyjściem na strzeżony wybieg w pojedynkę, lub wyjście na box - klatki, w której mogą porozumiewać się z więźniami z tego samego poziomu. Znani są też z prowadzenia osobiście, w mniejszym stopniu działalności na wolności. Wybierani są do tego osadzeni, którym kończy się czas pobytu, lub mają możliwość ubiegania się o zwolnienie warunkowe. Wysyłani są na ulice jeszcze bez "łatki" - tatuażu koniczyny potwierdzającego członkostwo w gangu, z różnych powodów. Może to być zlecenie zabójstwa, przypilnowania jednego z biznesów AB, lub prowadzenie własnych, oczywiście płacąc podatek bractwu. Gang znany jest ze swojej brutalności, bezwzględności i sprytu. Tego samego szuka w swoich ludziach, członkami zostają ludzie, którzy, gdyby nie więzienie, ze swoją inteligencją mogli by prowadzić prosperującą firmę. Nauka w bractwie odróżnia się mocno od innych gangów białej supremacji. Członkowie w swej nauce zahaczają o filozofię i taktyki wojny azjatyckich mistrzów, robiąc z siebie oddane maszyny do zabijania. Na początku lat 80. administracja więzień w San Andreas zintensyfikowała działania przeciwko Aryjskiemu Bractwu (Aryan Brotherhood). Rozpoczęto ścisły nadzór nad organizacją oraz izolowanie jej liderów i najbardziej wpływowych członków w jednostkach SHU (Secure Housing Unit) – blokach o zaostrzonym rygorze przeznaczonych dla szczególnie niebezpiecznych i zorganizowanych grup przestępczych. Trafiając do SHU, członkowie Aryjskiego Bractwa tracili dostęp do spacerniaków i bloków ogólnej populacji, gdzie prowadzili większość swojej działalności. Aby utrzymać swoje wpływy, postanowili wykorzystać młodzieżowe gangi skinheadów/peckerwoodów działające zarówno w więzieniach, jak i na ulicy. John „Youngster” Stinson, będący członkiem Aryjskiego Bractwa, po wyjściu na wolność zaczął werbować młodych białych przestępców opuszczających system San Andreas Youth Authority, którzy byli związani z kulturą lowriderów, graffiti oraz surfingu. Utworzona przez niego grupa otrzymała nazwę Nazi Lowriders (NLR), nazywaną również po prostu The Ride. Organizacja została stworzona po to, aby wykonywać zadania, których członkowie Aryjskiego Bractwa nie mogli realizować osobiście z powodu izolacji za murami. W ten sposób Nazi Lowriders stali się zapleczem operacyjnym i pomocniczym skrzydłem Bractwa. Do połowy lat 90. Nazi Lowriders liczyli około 1000 aktywnych członków na wolności oraz około 1500 osadzonych w amerykańskich zakładach karnych, dzięki czemu wykształcili własną tożsamość i stali się odrębnym gangiem, zachowując jednocześnie status protegowanych Aryjskiego Bractwa oraz bliskie powiązania z organizacją. Tak szybki rozwój był możliwy między innymi dlatego, że do gangu przyjmowano nie tylko białych Amerykanów, ale również Latynosów, których łączyła nienawiść wobec Afroamerykanów oraz chęć uczestniczenia w przestępczości i przemocy na tle rasowym w środowisku więziennym. 28 stycznia 1999 roku SADCR oficjalnie uznało Nazi Lowriders za gang więzienny. Decyzja ta umożliwiła wdrożenie znacznie ostrzejszych działań wobec jego członków przebywających w blokach ogólnej populacji. W rezultacie niemal wszyscy członkowie NLR trafili do systemu SHU razem ze swoimi zwierzchnikami z Aryjskiego Bractwa. Miało to bardzo negatywny wpływ na funkcjonowanie organizacji, ponieważ jej członkowie utracili możliwość wykonywania zadań powierzanych przez Aryjskie Bractwo. Obecnie Nazi Lowriders utracili znaczną część swoich dawnych wpływów. Przyczyniły się do tego masowe przeniesienia do SHU, oficjalny zakaz wydany przez Aryjskie Bractwo dotyczący przyjmowania Latynosów do gangu oraz gwałtowny rozwój PEN1. W efekcie NLR nie odgrywa już tak istotnej roli jak w przeszłości.12 polubień
-
[Instagram] Franco Duarte Jr. (@ChukkyRRich)
spark i 10 innych polubił temat przez straightouttala
** Snippet nadchodzącej piosenki, zapewne z teledyskiem co widać na relacji - Odrazu po pierwszej sekundzie można się spodziewać że nie będzie to radosny numer a jedynie smutny i refleksyjny**11 polubień -
11 polubień
-
✬ ✬ Montaż systemów, odbiór materiałów budowlanych [..]. ✬ ✬ ________________________________________________________________________________________________________________________________________________ ✬ ✬ ✬ ✬ ✬ ________________________________________________________________________________________________________________________________________________11 polubień
-
**15 Lipca o 20:00 na kanał ChukkyRRich trafił nowy utwór zatytułowany jako King Of The City, jak sama nazwa wskazuje chodzi o to w tym że Chukky czuję się królem w swoim mieście, jedni mogą sądzić że chodzi o całe LA a drudzy którzy znają go i śledzą cały czas mogą sądzić że chodzi tu o 35TH street znane też jako Rabbit Town, co po jego nazwie również wskazuje na Rich Rabbit. Utwór został wydany w współpracy z Havoc Records w którym tydzień temu wziął udział w Havoc Performance dlatego utwór jest najwyższej jakości i wszystko było zrobione od podstaw przez producenta jak i założyciela Havoc - Avery Banks. Utwór został wydany w ten sam dzień w które zostało wydane AudaCity gdzie Chukky wystąpił na featuringu u raperki White Lady, co najlepsze był on pierwszym facetem który kiedy kolwiek wystąpił na feat u White Lady. Zwrotki nie różnią się niczym szczególnym, ale nie które wersy mogą dodać do myślenia. Jak wiadomo są wersy o pieniądzach, bogatym życiu, morderstwach. Właśnie morderstwach, jak wiadomo Chukky nie miał kolorowej przeszłości i lądował w poprawczakach, wspomniał w wersie o tym że posiada Dwa "Ciała" co świadczy o tym że ten posiada dwa morderstwa na swoim koncie, co jest prawdą i miał o tym wzmianki w mediach. A w jednym z wersie nawet opowiedział że jedno było odrazu po koncercie. Wspomniał w wersie o markach takich jak: Balmain, Amiri, Maison Margiela. Jak i o samym właścicielu marki Amiri, czyli Mike Amiri. Pojawiły się takie miasta jak Paryż czy Berlin a oba jak wiadomo są znane że mają luksusowe sklepy.** (Na górze też jest) LYRICS PROMOCJA GRA + WYDATKI DANE11 polubień
-
Po zweryfikowaniu skargi w gronie opiekunów działu i bazując na regulaminie Sektora Przestępczego przychodzimy z werdyktem. Regulamin Crime - 2.10 Tortury, trwałe okaleczenia, gwałty, etc. wymagają zgody obu stron. - 4.8 W półświatku kładziemy ogromny nacisk na kreacje waszych avatarów, gracz musi dokładnie przemyśleć swoją postać i prowadzić ją zgodnie z wyznaczonymi normami, popełniane przestępstwa powinny realnie wpływać na wasz charakter, a potencjalne konsekwencje ze strony służb porządkowych skutecznie hamować skrajnie głupie zachowania do których należą przykładowo: Okradanie, włamywanie się, handel detaliczny narkotykami na własną ręke jako właściciel biznesu czy obserwowany przez federalnych Boss mafii Przeznaczanie brudnej gotówki na zakup supercarów i willi nie inwestując przy tym w żadne pralnie pieniędzy Poruszanie się autem za pół miliona mieszkając jako 16 letni gangbanger mieszkający na terenie gangu w South Central Regulamin Serwera: -1.17 Zabrania się używania wulgaryzmów oraz obrażania innych osób na czatach OOC. -7.6 W przypadku sytuacji spornych, które nie pasują do żadnego z w/w punktów regulaminu, decyzję podejmuje administrator serwera. -7.3 Regulacje wprowadzone przez Gamemasterów są wiążące. Ustalenia: - Jeżeli gracze decydują się na wielokrotne zadawanie ciosów w głowę i tułów, muszą liczyć się z tym, że druga strona będzie odgrywała ciężkie obrażenia lub utratę przytomności. Nie można jednocześnie eskalować przemocy, a następnie oczekiwać natychmiastowego powrotu poszkodowanego do pełnej aktywności wyłącznie dlatego, że wymaga tego dalszy przebieg sceny a sam Autor wyśmiewa użycie metamfetaminy jako "leku". Z punktu widzenia realizmu ma rację. Natomiast RP nie ocenia wiedzy medycznej graczy. To bardziej słaby roleplay i nie znajomość niż złamanie regulaminu. - Historia wcześniejszych kar również nie może stanowić samodzielnej podstawy do uznania obecnych zarzutów. Każda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie na podstawie aktualnego materiału dowodowego (chodzi o logi graczy - to inny wątek za który byli karani i nie możemy tego łączyć w jedność do tej kary, może nas to nakierować jednak nie jest wyznacznikiem) - Co do samego wniosku na FCK, był on i został zaakceptowany, ponieważ rozgrywka crime może obejmować porwania, przemoc oraz ciężkie motywy fabularne. Sam problem pojawia się w momencie, gdy sposób prowadzenia sceny przestaje służyć realizacji celu fabularnego (czyli zabicia wroga w tym wypadku Salvy), a zaczyna prowadzić do wymuszania określonego przebiegu rozgrywki oraz ignorowania naturalnych konsekwencji własnych działań (czyli tu sprowadzamy się do punktu pierwszego a potem grania ćwiartowania ciała i tak dalej). Takie wskazanie może świadczyć o złej kreacji postaci - wyłudzenia - kradzieże - morderca a finalnie przysłowiowy "Dexter", który ćwiartuje ciała i pakuje je do worka. Werdykt: Postać Thomas Torri - Trafia na blokadę Gracz charon po konsultacjach z opiekunami i sektorem crime trafia na BL Organizacji przestępczych Skargę Akceptuje - zamykam11 polubień
-
11 polubień
-
10 polubień
-
10 polubień
-
10 polubień
