Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

wroniec

Premium Gold
  • Postów

    243
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez wroniec

  1. 24.02.2025 - BREWERY ARTS CENTER, CARSON CITY, NEVADA. **Czwarty dzień trasy i trzeci koncert przypadł na Carson City - stolicę Stanu Nevada, liczącą zaledwie 58 tysięcy mieszkańców. Chłopaki ze Sloppy Toppy dotarli tam jeszcze przed południem, mając sporo czasu na przygotowania i soundcheck. Będąc na dobrej passie po poprzednim, hucznym koncercie w Sandy Shores, pozwolili sobie na więcej luzu, także przez wzgląd na to, że była to zdecydowanie mniejsza impreza od poprzedniej. Podróż tourbusem w 30 stopniowym słońcu dał się jednak we znaki, swoje niezadowolenie wyrażał głośno zwłaszcza Rizzy G, narzekając, że klima musi być zepsuta. Eddy z kolei tak się spocił, że dostał miano miss mokrego podkoszulka. Występ się udał, tematyką dalej nawiązując do pewnych wartości patriotycznych, ale już z mniejszą pompą. Koncert odbył się wieczorem, a chłopaki mieli dla siebie jeszcze trochę czasu, podczas którego nie wylewali za kołnierz.**
  2. **W połowie lutego 2025 roku zespół Sloppy Toppy, idąc na fali swojej rosnącej popularności po wydaniu ostatniego LP "Songs You Didn't Ask For", ogłosił swoją pierwszą trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych. Pierwszy przystanek - Los Santos, ostatni - Nowy Jork. 14 różnych miast w 2 tygodnie będzie niewątpliwie najintensywniejszym okresem dla muzyków. To kolejny kamień milowy w karierze Sloppy Toppy, móc pokazać się fanom z całego kraju. Przy okazji ogłoszenia trasy, wszyscy mogli także zauważyć, że sponsoruje ją firma Patriot Beer, której piwo już od dawna pojawiało się na zdjęciach, czy koncertach zespołu. Ostatnie posty wokalisty Rizziego G również sugerować by mogły, że zespół zyskał swojego pierwszego oficjalnego sponsora. ** Przebieg trasy: 21.02.2025 - LOS SANTOS, OCEAN'S BOUNTY BAR. **Pierwszy dzień trasy zawsze ma swój specyficzny klimat - ekscytacja miesza się z lekkim stresem, a każdy próbuje udawać, że wszystko jest pod kontrolą. W Sloppy Villi od rana panował kontrolowany chaos. Ray próbował spakować wszystko tak, żeby niczego nie zapomnieć, Rizzy G krzątał się po kuchni w slipkach w panterkę przygotowując swój słynny grilled cheese, Lars narzekał, że na pewno czegoś nie wzięli, Eddy jeszcze przed południem otworzył pierwszego Patriot Beera i zaczął go żłopać jak spragniony pustelnik, a Rene nie było, bo sprawy prywatne pokrzyżowały mu się z planami - tego wieczoru zastąpić miał go Cathal Carrigan. Wpadli do Ocean’s Bounty Bar jakiś czas przed samym koncertem, żeby upewnić się, że wszystko jest na swoim miejscu. Sprzęt działał jak trzeba, więc zamiast się przejmować, zaszyli się na backstage’u z rumem i colą i chillowali przed pierwszym występem. Atmosfera była jeszcze całkiem spoko - wszyscy czuli ekscytację, ale nie obyło się bez lekkiego stresu. W końcu gdy z głośników zaczęło wydobywać się ich charakterystyczne odlicznani, wyszli na scenę gotowi zrobić dokładnie to, po co tu przyszli - dać ludziom solidną dawkę rozrywki i przy tym zarobić. Bar szybko wypełnił się ludźmi. Gdy członkowie Sloppy Toppy weszli na scenę, od razu było czuć energię - publika dała się wciągnąć, głowy leciały w rytm Jump Around od House of Pain, a atmosfera zrobiła się naprawdę niezła. Wszystko było w porządku, aż do momentu gdy Edward Settles - perkusista, nagle przestał grać. Zeskoczył zza bębnów, podszedł do mikrofonu i zaczął odmawiać swój monolog. W tłumie dostrzegł członków Midnight Mayhem i bezpośrednio kazał im się zawijać z ich koncertu, nazywając ich faszystami. Reszta zespołu była na niego mocno wkurwiona. Rizzy G i Ray próbowali go przekonać, żeby się uspokoił i wrócił na miejsce, ale Edward nie odpuszczał - dopóki tamci nie znikną, on nie wsiada za gary. W barze zrobiła się dziwna cisza, nikt nie wiedział, jak na to zareagować. No może poza kilkoma osobami z widowni, którzy zaczęli cały incydent nagrywać. Po kilku minutach ostrej gadki udało się go przekonać, żeby jednak dokończyć set. Muzyka wróciła, publika znowu się bawiła, ale na backstage’u atmosfera gęstniała. Rizzy G i Ray byli wściekli, leciały ostre słowa i wszyscy byli pewni, że trasa skończy się na jednym koncercie, bo Patriot Beer wycofa się z tytułu sponsora. Koncert sam w sobie wyszedł dobrze, ale finał zostawił mocny niesmak. ** 23.02.2025 - SANDY SHORES, GRAND SENORA DESERT **rzeci dzień trasy i drugi koncert, przypadający na niepozorny parking pośrodku Grand Senora Desert był zdecydowanie do tej pory największym solowym show danym przez zespół. Scenę i całą imprezę przygotowywano z tygodniowym wyprzedzeniem, bo liczba atrakcji miała zapewnić fanom dostatecznie dużo wrażeń. Wszystko zostało zrealizowane jeszcze z pomocą wytwórni Unsainted Records i managerki - Aimee Levine, chociaż ponoć według wizji samego Rizziego G. Na miejscu, prócz dużej sceny, fani którzy kupili bilety mogli znaleźć dwie strefy gastronomiczne, sklepik z merchem Sloppy Toppy, a także stanowisko sponsora - Patriot Beer, gdzie bawiący się ludzie mogli uraczyć poczęstunku pod postacią, a jakże - piwa. Sam klimat i otoczkę imprezy można opisać prostymi słowami - 'Boże, Błogoslaw Amerykę'. Niewiadomo czy prześmiewczo, czy nie, ale na całym obiekcie roiło się od amerykańskich flag, a sama 'ceremonia otwarcia' i wyjście na scenę również było zapadającym w pamięć doznaniem. Kiedy wybiła 22:00, ze sceny rozbrzmiał utwór "America Fuck Yeah", a wraz ze słowami wstępu piosenki, na scenę trzykołowym motocyklem wjechał Rizzy G paląc gumę. Za nim wszedł orszak niosący flagi, pod postacią reszty Sloppy Toppy i duetu Libiduo. Kiedy wszyscy ustawili się do odśpiewania tej patriotycznej pieśni, nad głowami ludzi przeleciał odrzutowiec, dając pokaz akrobacji. Widok nietuzinkowy i wzruszający, na pewno wycisnął wiele łez w tej chwili uniesienia i niesamowitego patriotyzmu. Sloppy Toppy tego dnia supportowało Libiduo, z którymi chłopaków ewidentnie łączy spora sympatia. Po niedługim występie suportu, miejsce na scenie zagrzały gwiazdy wieczoru, dając z siebie 100 procent. Cały koncert przebiegł bez żadnych problemów. Ze względu na umiejscowienie i wielkość imprezy, organizatorzy zadbali o firmę ochroniarską i punkt medyczny. Obyło się jednak bez żadnego incydentu. Po koncercie, jeszcze tego samego wieczoru, cały zespół zapakował się do tourbusa, ruszając w dalszą podróż, na następny koncert w Carson City, w stanie Nevada. ** 24.02.2025 - BREWERY ARTS CENTER, CARSON CITY, NEVADA. **Czwarty dzień trasy i trzeci koncert przypadł na Carson City - stolicę Stanu Nevada, liczącą zaledwie 58 tysięcy mieszkańców. Chłopaki ze Sloppy Toppy dotarli tam jeszcze przed południem, mając sporo czasu na przygotowania i soundcheck. Będąc na dobrej passie po poprzednim, hucznym koncercie w Sandy Shores, pozwolili sobie na więcej luzu, także przez wzgląd na to, że była to zdecydowanie mniejsza impreza od poprzedniej. Podróż tourbusem w 30 stopniowym słońcu dał się jednak we znaki, swoje niezadowolenie wyrażał głośno zwłaszcza Rizzy G, narzekając, że klima musi być zepsuta. Eddy z kolei tak się spocił, że dostał miano miss mokrego podkoszulka. Występ się udał, tematyką dalej nawiązując do pewnych wartości patriotycznych, ale już z mniejszą pompą. Koncert odbył się wieczorem, a chłopaki mieli dla siebie jeszcze trochę czasu, podczas którego nie wylewali za kołnierz.** 26.02.2025 - THE SPACE, LAS VEGAS, NEVADA **Wieczór 26 lutego przyniósł koncert Sloppy Toppy w mieszczącej się nieopodal Las Vegas Strip hali koncertowej The Space. Tym razem zespół wystąpił na nieco większej scenie, niż miało to miejsce dotychczas, co, rzecz jasna, przełożyło się na imponującą frekwencję. Choć członkowie zespołu nie kryli zmęczenia po wcześniejszych nocnych libacjach i upojnie spędzonym czasie w kasynach, dali z siebie wszystko, serwując publiczności pełne energii show. Od pierwszych dźwięków było jasne, że mimo lekkiego szumu w głowie chłopaki nie zamierzają zwalniać tempa. Setlista obejmowała głównie największe hity grupy, dzięki czemu cały koncert odbył się przy akompaniamencie gardeł zdzieranych przez podekscytowanych fanów, którzy z entuzjazmem śpiewali każde dobrze im znane słowo. Na scenie nie brakowało również charakterystycznego dla zespołu durnowatego poczucia humoru – podczas występu muzycy kilkukrotnie obnażali się przed publicznością, pokazując choćby swoje pośladki. Na sam koniec wykonali swój popisowy numer, czyli tzw. „splujkę” – basista Rene Hunt splunął w kierunku Rizziego, a ten bez wahania złapał to… i połknął. ** 27.02.2025 - ENCORE, TUCSON, ARIZONA **Wczorajszy koncert Sloppy Toppy był dokładnie tym, czego można było się spodziewać po tej ekipie – głośny, szalony i pełen niespodzianek. Już od pierwszych dźwięków legendarnego Penny Trait było jasne, że czeka nas ostra jazda. Publiczność od samego początku była w ekstazie, a zespół nie zawodził, serwując hałaśliwe riffy i energetyczne, agresywne wykonania swoich największych hitów. Nie obyło się jednak bez komplikacji – perkusista Edd od początku kręcił nosem, pokazując swoje niezadowolenie, jakby coś mu nie pasowało. Nikt nie spodziewał się jednak, że w pewnym momencie nagle zniknie za kulisami, by – jak się później okazało – postawić klocka. Zespół musiał ratować sytuację, próbując grać jeden czy dwa kawałki bez niego. Gdy Edd wrócił, tłumaczył się przed publicznością, zwalając winę na „tego Chińczyka, którego zjadł wczoraj”. Mimo tych wszystkich ekscesów koncert przebiegł w iście chaotycznym stylu zespołu – było głośno, hucznie i bezkompromisowo. Fani dostali dokładnie to, czego oczekiwali: surową energię, bezlitosne granie i solidną dawkę szaleństwa. Jeśli ktoś liczył na grzeczną rockową imprezę, to chyba pomylił kluby.** 28.02.2025 - Sunshine Theater, Albuquerque, New Mexico **Kolejny dzień, kolejny przystanek. Tym razem Sloppy Toppy zawitało do Albuquerque w Nowym Meksyku, gdzie chłopaki zagrali koncert w znanym Sunshine Theater. Podróż, choć krótsza niż poprzednia, wciąż trwała kilka dobrych godzin, a nuda zaczynała stawać się ich stałym towarzyszem. By ją przełamać, chłopaki wymyślili sobie nowe zajęcie - wspólne znęcanie się nad swoim menadżerem, Ilyanem. W szczególności upodobali sobie rozbieranie go i wystawianie za drzwi tourbusa. Pomimo zmęczenia po długiej podróży i lekkiego opóźnienia, chłopaki znów dali z siebie wszystko - od razu było jasne, że nie zamierzają zwalniać tempa. Publiczność, choć mniej liczna, niż poprzednio, była pełna energii i doskonale bawiła się przy hitach zespołu. Tuż po koncercie chłopaki od razu wyruszyli w kierunku Teksasu. W tourbusie urządzili małą imprezkę, zgarniając ze sobą dwójkę groupies - Rizzy G zajął się jedną, Rene drugą, a Ray się przyglądał.** 02.03.2025 - Paper Tiger, San Antonio, Texas **Kolejny przystanek na trasie przypadł na niedzielę w San Antonio. Od samego rana w busie chłopaków panowała napięta atmosfera - był to dzień, w którym po zagranym koncercie mieli od razu spakować się, wsiąść do tourbusu i pędzić na lotnisko, by odrzutowcem przetransportować się do Los Santos na galę wręczenia nagród CELEBRITY AWARDS 2024. Wszystko tego dnia musiało być dopięte na ostatni guzik. Stres związany z napiętym harmonogramem oraz samą galą dawał się we znaki każdemu członkowi zespołu. Dodatkowo, Edwardowi pomylono zamówienie w Cluckin’ Bellu, co tylko spotęgowało jego frustrację. Niestety, zły nastrój udzielił się całej grupie, co zauważyła także publiczność zgromadzona pod sceną. Chłopaki nie zachowywali się jak na wcześniejszych koncertach, do których przyzwyczaili swoich fanów - i co gorsza, doskonale zdawali sobie z tego sprawę. Brakowało im luzu oraz energii, którą zwykle zarażali uczestników swoich występów. Ich gra była chaotyczna - Edward wybijał się z rytmu, scratche Ray’a brzmiały jak robione przez pięciolatka, a Rizzy G - ku rozczarowaniu wszystkich - nie wykonał swojego popisowego numeru z wpychaniem sobie mikrofonu do gardła podczas utworu "Swallow". Publiczność nie była skłonna do zabawy nawet przy najbardziej kultowych kawałkach zespołu. Nastrój chłopaków dodatkowo pogorszył się, gdy widzieli jak kolejne osoby opuszczają halę koncertową, a wśród nielicznych którzy zostali, dało się słyszeć buczenie. Niestety, panowie ze Sloppy Toppy nie mieli nawet czasu na rozpamiętywanie porażki czy zapijanie smutków - na lotnisku czekał na nich samolot.** 03.03.2025 - GRANADA THEATER, DALLAS, TEXAS **Po wielkim sukcesie na gali Celebrity Awards, gdzie zgarnęli statuetki w dwóch kategoriach, chłopaki nie zamierzali zwalniać tempa. Wciąż naładowani euforią, przez cały dzień snuli się po Dallas z szerokimi uśmiechami - wyglądali jakby właśnie zobaczyli nagą Maxine Koci. Poprzedni wieczór upłynął im na świętowaniu - było blow (Rene grzecznie odmówił), pizza, a nawet drogi szampan, który jednak szybko wymienili na rum z colą. Mimo lekkiego kaca, wieczorem przed występem zameldowali się w Granada Theater na soundchecku. W przeciwieństwie do ich ostatniego występu w Teksasie, tym razem sala była pełna rozgrzanych do czerwoności fanów, którzy śpiewali każdy refren razem z zespołem. Atmosfera była tak gorąca, że niektóre fanki postanowiły uczcić wieczór w wyjątkowy sposób podnosząc koszulki i ukazując swoje wdzięki, spełniając tym samym jedno z życiowych marzeń Eddy'ego. Kiedy widownia zaczęła domagać się bisu, Sloppy Toppy nie kazało im długo czekać. Zagrali kultowe "Tricky" od Run-D.M.C. - numer, który od dawna nie gościł w ich setliście. W trakcie utworu Eddy dał popis swoich umiejętności wykręcając dziką solówkę na perkusji. Reszta zespołu w tym czasie zajęła się czymś zupełnie innym - Rizzy G i Rene rozdawali autografy, Lars zrobił pamiątkowe zdjęcie widowni, a Ray po prostu usiadł na brzegu sceny, relaksując się z butelką Patriot Beera w dłoni. Po koncercie chłopaki zapakowali się do swojego tourbusa w towarzystwie grupy fanek i fanów, co powoli stawało się codziennym rytuałem tej trasy.** 05.03.2025 - GRINDERS KC, KANSAS CITY, MISSOURI **Sloppy Toppy tym razem zawitali do Kansas City, gdzie mieli zagrać w kultowym miejscu - Grinders KC. Koncert zapowiadał się zwyczajnie jednak zanim jeszcze zaczęli grać, Rizzy G i Eddy postanowili dodać sobie trochę adrenaliny i założyli się kto wypije więcej szklanek rumu z colą. Początkowo wygrał Rizzy G, ale tuż przed wyjściem na scenę jego organizm postanowił zwrócić cały alkohol. Mimo to, chłopaki nie zamierzali odpuszczać. Wyszli na scenę, jakby nigdy nic, gotowi dać z siebie wszystko. Koncert, choć pełen małych wpadek ze strony Rizzy’ego i Eddy’ego (którzy byli nafurani, że hoho) przeszedł pomyślnie. Chłopaki zrekompensowali swoje stany ogromną energią i interakcjami z fanami. W pewnym momencie zaprosili na scenę dwóch śmiałków, którym kazali pić Patriot Beer na czas. Nagroda? 20 dolarów i koszulka z napisem „I ❤️ Rizzy G”. Publiczność szalała, a emocje sięgały zenitu. Ale to nie koniec atrakcji, bo w trakcie jednego z numerów, Rizzy G będący już w stanie głębokiego rauszu, ku zdziwieniu publiki, zaczął oddawać mocz na scenę. Reakcje były różne - jedni pękali ze śmiechu, inni byli wyraźnie oburzeni i obrzydzeni. Niestety ten wybryk miał swoje konsekwencje, ponieważ jeden z monitorów został oblany i uszkodzony. Zespół musiał zapłacić karę. Mieszkańcy Kansas City na pewno zapamiętają ten wieczór na długo.** 06.03.2025 - METRO, CHICAGO, ILLINOIS **Sloppy Toppy rozgrzali chicagowską publiczność do czerwoności podczas swojego koncertu. Już od pierwszych riffów tłum skakał, machał rękami i wykrzykiwał teksty ich największych hitów. Zespół, znany ze swojego luźniejszego podejścia, nie szczędził fanom kąśliwych żartów, które wywoływały salwy śmiechu i entuzjastyczne okrzyki. Wokalista Rizzy G między piosenkami przerywał występ, by wdać się w żartobliwe wymiany zdań z publiką, co tylko podkręcało atmosferę fanów z chicago. W pewnym momencie członkowie kapeli zaczęli przygrywać początkowe nuty utworu Invaginable. Publika od razu rozpoznała melodię, a kobiety pod sceną zaczęły reagować szczególnie entuzjastycznie. Gdy zespół zaprosił je na scenę, nie trzeba było długo czekać – kilka fanek chętnie do nich dołączyło, pokazując swoje wdzięki bez cienia skrępowania. Muzycy nie protestowali – przeciwnie, ich szerokie uśmiechy mówiły same za siebie. W powietrzu unosiła się mieszanka ekscytacji, prowokacji i czystej, rock’n’rollowej zabawy. Wieczór zakończył się w szaleńczej atmosferze, a Sloppy Toppy po raz kolejny udowodnili, że są mistrzami scenicznego chaosu i bezkompromisowej rozrywki.** 07.03.2025 - EVERWISE AMPHITHEATER, INDIANAPOLIS, INDIANA **Po szaleństwach w Chicago, Sloppy Toppy zawitali do Indianapolis, gdzie mieli zagrać w Everwise Amphitheater. Ten przystanek trasy okazał się nieco inny niż poprzednie, bardziej wyciszony ale wciąż pełen dobrej energii. Chłopaki stawili się na soundcheck przed wieczorem, by się upewnić, że wszystko śmiga jak należy. Niestety tym razem nie obyło się bez problemów - Rizzy G miał problem ze swoją ulubioną gitarą, więc musiał sięgnąć po swojego starego, wiernego Telecastera, którego używał w teledysku do "The Ballad of Penny Trait". Koncert był… no cóż, zwyczajny. Ale nie znaczy to, że zły. Po prostu tym razem nie było szalonych wybryków, mocno zakrapianych zakładów ani scenicznych ekscesów. Publiczność, choć mniej liczna niż w Chicago czy Kansas City, była wdzięczna i dobrze się bawiła. Chłopaki zagrali solidny set pełen ich największych hitów z ostatniego albumu, a także kilka utworów z poprzedniego EP. Po koncercie członkowie zespołu spędzili czas na backstage’u, grając w blackjacka i opowiadając sobie historie o swoich byłych (największym obiektem drwin w tym przypadku był Ray). Była to chwila wytchnienia przed kolejnymi przystankami, bo niedługo potem zapakowali się do swojego tourbusa i odjechali w kierunku Ohio.** 08.03.2025 - AGORA THEATER & BALLROOM, CLEVELAND, OHIO **Po spokojniejszym przystanku w Indianapolis, Sloppy Toppy wrócili do swojej naturalnej formy w Cleveland. Koncert w Agora Theater & Ballroom był pełen energii, a ludzi było znacznie więcej niż poprzednio. Publiczność od samego początku dała się ponieść szaleństwu, a chłopaki, jak zwykle, nie zawiedli. Rizzy G był w swoim żywiole - jego żarty i prowokacyjna postawa na scenie zapewniały publice rozrywkę. Rene postanowił ochłodzić atmosferę polewając ludzi wodą z butelki, a Lars zaczął rzucać kostkami gitarowymi w widownię niczym staruszka rzucająca okruchy chleba gołębiom. Tylko Ray był trochę mniej obecny i nadzwyczajnie wyluzowany, niż zazwyczaj. Tuż przed koncertem przywalił sobie w płuco Sloppy Haze - jeden z ich własnych produktów stworzonych w kolaboracji z Green Heaven. Mimo lekkiego zamulenia, Ray nie zawiódł i świetnie wywiązał się ze swojej roli DJ-a oraz drugiego wokalisty. Niestety, i ten koncert nie obył się bez problemów. Jakoś pod koniec setu Rizzy G postanowił podkpić sobie z jednego z fanów, który był nieco otyły. Publiczność wybuchła śmiechem, ale sam mężczyzna nie był zachwycony. Po koncercie czekał przy tylnym wyjściu, by "porozmawiać" z Rizzy'm. Gdy zespół tylko opuścił backstage, doszło do konfrontacji. Facet zaczął się szarpać z Rizzym, a reszta zespołu musiała interweniować, by rozdzielić walczących. Ochrona szybko wkroczyła do akcji, eskortując chłopaków do tourbusa, a niezadowolonego (ex) fana wyproszono z terenu. Ale to nie był koniec problemów, bo chwilę po wyruszeniu w kierunku Filadelfii, ich wierny tourbus postanowił się zbuntować i zepsuł się na środku ulicy gdzieś pośrodku niczego. Po dłuższej chwili frustracji, chłopaki musieli przenieść się wraz ze swoimi rzeczami do zamiennika, by móc kontynuować trasę koncertową.** 09.03.2025 - THE FILLMORE PHILADELPHIA, PHILADELPHIA, PENNSYLVANIA **Po awaryjnym przystanku w Cleveland, Sloppy Toppy dotarli do Filadelfii, gdzie czekał ich kolejny koncert - tym razem w legendarnym klubie The Fillmore Philadelphia. Chłopaki zanim weszli na scenę, postanowili wykorzystać wolny czas na zwiedzanie miasta. Pierwszy dzień upłynął pod znakiem turystyki i kulinarnych odkryć. Eddy zakochał się w autentycznym Philly Cheesesteak, domagając się dokładki już po pierwszym kęsie. Reszta ekipy też dała się skusić lokalnym smakom, choć Lars narzekał na zbyt dużą ilość sera. Po wizycie w punkcie gastronomicznym udali się do muzeum sztuki - głównie za sprawą Ray'a, który od dawna chciał zobaczyć słynne schody, na których biegał Rocky Balboa i Larsa, który chciał zobaczyć tutejszą wystawę sztuki. Niestety Rizzy G i Rene nie podzielali jego entuzjazmu i ciągle pytali, czy mogą już wyjść. Po zwiedzaniu przyszedł czas na próbę w The Fillmore. Chłopaki choć zmęczeni, szybko wpadli w rytm przygotowując się do wieczornego koncertu. Ten odbył się tym razem bez problemów, ale za to z mnóstwem śmiechu, kontrowersji i euforii. Członkowie zespołu zagrali 11 piosenek, w tym swoje największe hity oraz cover "Tricky" od Run-D.M.C., podczas którego Eddy dał popisową solówkę na bębnach, wprawiając publiczność w osłupienie. Ray z kolei pokazał dupę. Po koncercie chłopaki zostali w mieście, by następnego dnia udać się na mecz baseballowy między Minnesota Twins a Philadelphia Phillies. Choć głównie to Rizzy G i Ray byli fanami tego sportu, atmosfera na stadionie i lokalne piwo (niestety nie mieli Patriot Beer) sprawiły, że dzień zakończył się kolejnym udanym rozdziałem na trasie koncertowej Sloppy Toppy.** 11.03.2025 - TERMINAL 5, NEW YORK CITY, NEW YORK **Ostatni przystanek trasy miał miejsce w sercu Nowego Jorku w legendarnym Terminal 5 - jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc koncertowych w mieście. Tłumy fanów zgromadziły się, by zobaczyć finałowy występ zespołu, a ekscytacja w powietrzu była niemal namacalna. Zanim chłopaki jednak weszli na scenę, postanowili wykorzystać dzień na zwiedzanie miasta. Spacerowali po ulicach Manhattanu odwiedzając ikoniczne miejsca, takie jak Times Square i Central Park. Udali się nawet pod Trump Tower, gdzie Rizzy G zrobił sobie zdjęcie na którym łapie nieświadomego Larsa za pośladki z owym wieżowcem w tle. Nie mogło oczywiście zabraknąć degustacji nowojorskich hotdogów, które akurat nie przypadły Ray'owi do gustu. Wieczorem przyszedł czas na koncert. Członkowie zespołu dali z siebie wszystko, by zakończyć trasę z przytupem. Już na otwarciu koncertu zagrali najbardziej wyczekiwany kawałek - "The Ballad of Penny Trait". W dalszej części występu Rizzy G zaprezentował swoją ikoniczną sztuczkę do kawałka "Swallow", czyli wpychanie sobie mikrofonu do gardła. Tym razem niestety wepchnął go za głęboko i odruchowo zwymiotował na scenę, skutkiem czego widownia oszalała. Zwieńczeniem wieczoru było "Happy Ending", które zespół wykonał z prawdziwą mocą i energią, pozostawiając fanów w stanie euforii. Na scenie nie zabrakło widowiskowych efektów. Pokazy pirotechniczne, gęste dymy i świetlne bajery tylko podsycały atmosferę. Było to idealne zakończenie trasy, które tylko udowodniło, że Sloppy Toppy ma fanów w całym kraju. Następnego dnia wczesnym południem chłopaki wyruszyli, by odwiedzić rodzinę Larsa. Spotkanie było dość spokojne, choć nie obyło się bez nieodpowiednich żartów ze strony pozostałych członków zespołu - mimo to rodzina Larsa przyjęła ich jak swoich. Na lunch wszyscy zajadali się New York Style Pizza, którą Eddy określił jako arcydzieło kulinarne (zjadł 3 kawałki). Po lunchu chłopaki udali się na lotnisko, gdzie zapakowali się do odrzutowca i odlecieli do Los Santos, oficjalnie kończąc tym samym swoją trasę. Choć Tour You Didn't Ask For dobiegło końca, to jedno jest pewne - jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa.** ... Wszystkie zdjęcia: Koszta: SSy: OOC: Nie wyceniać do 12.03.2025
  3. 26 lutego na scenie w Dead in Vinewood wystąpi SETHULOUS Godzina rozpoczęcia: 20:50 Start koncertu: 21:00 Lokalizacja: pub Dead in Vinewood, La Mesa Wstęp: $40
  4. **Anonimowy użytnownik dodał komentarz:** Jakaś droga knajpa, która nie zdołała się utrzymać na rynku przez długi ma status LEGENDY??? Autor chyba odleciał. Robienie komuś dobrze w przestrzeni publicznej jest nielegalne.
  5. **anonimowy użytkownik zostawił komentarz:** Może winą powinien być obarczony także organizator, który spóźnił się na miejsce pół godziny i najpewniej nie dał nawet żadnych wytycznych ochronie jak ma reagować?
  6. 23 lutego na Grand Senora Desert jako drugi koncert swojej debiutanckiej trasy koncertowej zagra SLOPPY TOPPY jako support wystąpi LIBIDUO Prócz koncertów, na miejscu będą także stoiska gastronomiczne, stoisko Patriot Beer, monster truck i pokaz akrobatyczny samolotów Godzina rozpoczęcia: 21:40 Start koncertu: 22:00 Lokalizacja: parking obok Flame Drive, Grand Senora Desert Wstęp: $100
  7. **14 lutego ukazał się album kompilacyjny od Sloppy Toppy, zawierający wydane już wcześniej piosenki z różnych albumów i singli, zawierające miłosną tematykę. Okraszone nową okładką kawałki, zostały wydane w limitowanej liczbie na fizycznym płytach CD, możliwych do zakupu na stronie internetowej zespołu. W specjalnej ofercie pojawił się jednak gwóźdź programu, czyli walentynkowy box, gratka dla fanów zespołu. Cały album i promocja ma być humorystycznym, anty walentynkowym akcentem.** Valentine Box kosztuje $150 dolarów i zawiera: • Fizyczną wersję EP na płycie CD • Zapalniczkę benzynową • Pluszowe kajdanki • Bodypillow z podobizną Larsa - gitarzysty zespołu • Prezerwatywy Sloppy Toppy XS • 7 plakatów ze specjalnej sesji zdjęciowej Zdjęcia do pobrania: Lista utworów: 1. Yucky Lyrics: 2. Mammoplasty Lyrics: 3. Invaginable Lyrics: 4. Swallow Lyrics: 5. Love Served Hot Lyrics: 6. The Ballad of Penny Trait Lyrics: Członkowie zespołu: Reece Gilmore - Wokal, druga gitara Raymond Seward - Drugi wokal, gramofon, DJ Rene Hunt - gitara basowa Lawrence Reach - Gitara prowadząca Edward Settles - Perkusja Promocja: • Koncert w Rose Mansion • Afera medialna na linii Unsainted Records - Guardian • Ogłoszenie przez zespół trasy koncertowej po Stanach • Pojawienie się utworów zespołu w Official San Ann Music Charts • Wywiad basisty, Rene Hunta w Daily Globe na temat pobicie przez Guardian • Pierwszy koncert nowej trasy w Ocean's Bounty Bar • Drugi koncert nowej trasy na Grand Senora Desert • Billboardy (9) • Reklamy w Daily Globe Posty na Lifeinvaderze: • 1, 2, 3 Koszta: SS'y: OOC:
  8. wroniec

    www.letsgetheavy.com

    **S. Harper jest mocno zniesmaczona tym, że Harmon nie przełożył żadnych planów biznesowych w związku ze śmiercią Hyeonji. Tak samo żenujący dla niej jest pomysł przekazania pieniędzy ze sprzedaży biletów kosztujących raptem $10. **
  9. **Sarah posłuchała, ciesząc się, że jej idolka wreszcie coś wydała. Zauważyła, że nieźle ktoś ją odmarszczył na okładce i nie wygląda prawie jak ona.**
  10. Co u Sloppy Toppy #6 Podsumowanie #1 Podsumowanie #2 Podsumowanie #3 Podsumowanie #4 Podsumowanie #5 Ponownie pojawienie się wątku pobicia członków zespołu na Paradise Island Dziennikarz Richard Sutliff ponownie ożywił temat incydentu z wyspy Paradise, w który zamieszani byli oficerowie pokoju, wypoczywający na tamtejszym turnusie. Sutliff wbił szpilę w DA's Office, zarzucając im zamiatanie spraw pod dywan i niepodawanie do opinii publicznej rozstrzygnięć śledztw prowadzonych wobec LEO's. W późniejszym czasie temat ten był omawiany na żywo, na antenie Daily Globe. Pojawienie się w pierwszym charcie muzycznym od Rythm Radar Późnym południem pierwszego lutego 2025 roku pojawił się pierwszy chart muzyczny od Rhythm Radar, czyli podmiotu zależnego od MMCB. 6 i 7 miejsce zajęły dwa kawałki zespołu Sloppy Toppy z ostatniej płyty - "Happy Ending" i "If I Had Tits" Koncert w Rose Mansion Sloppy Toppy dało swój pierwszy koncert w 2025 roku w dość popularnym stripclubie - Rose Mansion, na Vinewood. Impreza była biletowana, a muzycy z zespołu zapewnili publice pokaz nie tylko swojego niezaprzeczalnego i autentycznego talentu muzycznego, wszyscy bowiem tematycznie przebrali się za stripteaserów. Podczas jednego kawałka na scenę została nawet zaproszona jedna z kobiet z publiczności, która miała urodziny. Szarmancki i seksowniejszy od całego midnight mayhem razem wziętego Rizzy G zatańczył nad dziewczyną, odśpiewując kawałek "The Myth, The Man, The Masterpiece".Chodzą plotki, że pod sceną pojawił się nawet Joe Biden, ale to tylko plotki. Koncert sprzedał się lepiej niż nowa płyta As They Dream, a to co działo się na scenie raczej już nikogo nie zadziwia w opinii publicznej. Pomniejsze wydarzenia i wzmianki: • Sloppy Toppy i basista Rene Hunt wspomniany w Chatter Central, w artykule o aferze związanej z firmą GUARDIAN • Rizzy G i reszta zespołu widziana na nudnej imprezie w willi na Vinewood
  11. **rizzy g przypadkiem natrafił i odsłuchał. Pomyślał, że śpiewa to jakiś robot tesli. Wyszedł i zapomniał**
  12. 26.01.2025 koncert zagra Midnight Mayhem Godzina rozpoczęcia: 20:45 Start koncertu: 21:00 Lokalizacja: Dead in Vinewood, La Mesa Wstęp: $45
  13. **Rizzy nic nie zrozumiał bo nie zna rosyjskiego**
  14. **Rizziego rozbawiła ilość kawałków na płycie**
  15. 🎵G3 (LiAngelo Ball) - Tweaker #sloppytoppy #foryou #tripler #rizzyg #renehunt
  16. odjebalo niektorym juz chyba od tego gta 5 rp xd Na sampie miałeś 4 skiny murzynów i jednego chinczyka a cały outfit sobie robiłeś na /opis albo wgrywałeś podmianke gdzie tekstury miały 4 na 4 piksele. Już się nie zesraj
  17. wroniec

    [10.01]

    **Sarah zdarzyło się obejrzeć a potem przesłuchać klip jeszcze parę razy. Całkiem spodobało jej się brzmienie i artystyczny, nostalgiczny klimat ujęć. Zostawiła lajk**
  18. **10 stycznia pod wieczór, na v-tube i serwisach streamingowych pojawił się singiel i teledysk nowej grupy z gatunku hardcore punk, przedstawiającej się jako 'Rustflow'. Na lokalnej scenie pierwszy raz o zespole można było usłyszeć, kiedy zaprezentowali się na scenie podczas open mic w pubie Distortion, gdzie zagrali kilka numerów przed sporym gronem gapiów. Jakość singla jest studyjna - został nagrany i wyprodukowany w studiu Ragnarock. Klip jest amatorski, ale nagrany wypożyczonym, przyzwoitym sprzętem.** THOUSAND EYES STARING AT ME Lyrics: Członkowie zespołu: Cathal Carrigan - gitara prowadząca, wokal Sarah Harper - gitara basowa Finnian Shea - gitara rytmiczna Ricky Rotten - perkusja Promocja: • Występ zespołu na open mic w pubie Distortion • Najemne wystąpienie Cathala jako gitarzysta, na koncercie The Rearview Lovers • Zapowiedź z nieznacznym leakiem fragmentu utworu na profilu zespołu • Zapowiedź premiery teledysku na Li • Obecność Sarah Harper, założycielki innego zespolu 'Divebomb' w projekcie • Wsparcie rozgłosu o zespole przez profil Dead in Vinewood na Li Koszta: SS'y: OOC:
  19. Co u Sloppy Toppy - #5 Podsumowanie #1 Podsumowanie #2 Podsumowanie #3 Podsumowanie #4 Podsumowanie #5 • Koncert na Moon Glowup Anniversary 22 listopada 2024 roku Sloppy Toppy miało okazję zagrać na wyjątkowo ekskluzywnej i drogiej imprezie, organizowanej przez firmę MOON, znajmującą się managementem i organizacją różnego rodzaju eventów. Był to największy koncert do tej pory, jaki grupa dała. Pomimo pozornej 'sztywności' całej imprezy i przymusowego dresscode'u narzucającego strój elegancki, nie zabrakło tam miejsca dla abstrakcyjnego humoru Sloppy Toppy, który wielu zdążyło pokochać, niezaleźnie od statusu i pełnionej w społeczeństwie funkcji. Prócz samego koncertu, w Deluxe Boxach dla gości VIP znalazły się bonusowe gadżety sygnowane logiem zespołu, a także frontman - Rizzy G, przedstawił oficjalne wyniki loterii, która była jedną z głównych atrakcji wydarzenia. • Pobicie dwóch członków zespołu przez LEO i głośna burza w mediach Zaledwie parę dni po koncercie na MOON Glowup Anniversary, zespół został zatrudniony na zagranie koncertu podczas prywatnego turnusu na Paradise Island. Organizatorem była jedna z wczasowiczek, która miała ulec namowom koleżanek mających lecieć na słoneczną wyspę, aby zaprosić zespół, oczywiście za odpowiednią zapłatą. Turnus był przeznaczony tylko dla oficerów pokoju z departamentu miejskiego i departamentu szeryfa, co tylko pozornie wydało się bezpieczne. Z relacji w poście na stronie zespołu wynikało, że atmosfera była sztywna, a pod koniec występu zespół został zaatakowany. Poważniejsze obrażenia miał odnieś Rene Hunt, zaatakowany przez jednego LEO leżakiem, oraz Ray Seward, któremu została rozbita butelka na głowie. Rizzy G postanowił nagłośnić sprawę w mediach, co odbiło się głośnym echem. Post i swoje trzy grosze wtrąciły między innymi takie persony jak Chase Love, Jakub Mlynarczyk, Richard Sutliff, czy sama Burmistrz Los Santos. Zespół udzielił nawet w tym temacie wywiadu na antenie Daily Globe. Było to szumne i dość różniące się od dotychczasowego image'u zespołu, który zdawał się żyć w swoim świecie bez hamulców i głupiego humoru, jednak oburzenie hipokryzją i zachowaniem oficerów, na codzień pozornie dbających o bezpieczeństwo obywateli wzięło górę i członkowie Sloppy Toppy postanowili wbić się w nurt krytyki i skandali wokół służb. Parę dni po medialnej burzy na oficjalnym profilu Sheriff Departament, zostało opublikowane oświadczenie o zawieszeniu i aresztowaniu dwóch zastępców, który mieli dokonać napaści pierwszego stopnia. Finał sprawy nie został opublikowany. • Wydanie drugiego albumu - "Songs You Didn't Ask For" Pierwszą wiadomością o planowanym kolejnym albumie, było wydanie hitowego teledysku "The Ballad of Penny Trait", a potem "Happy Ending". Na stronie zespołu konkretna data premiery została ogłoszona dopiero 1 grudnia 2024. Na płycie znalazło się aż 16 tracków, a projekt już na pierwszy rzut oka wyróżnia się względem poprzedniego EP, między innymi skalą i rozmachem promocji. Jeszcze przed premierą, do sprzedaży trafiły Cannabis Boxy, sygnowane logiem zespołu, powstałe we współpracy z firmą Green Heaven. Wraz z pojawieniem się muzyki na streamingach, został otworzony oficjalny sklep zespołu, a do sprzedaży trafiły płyty CD, płyty winylowe, koszulki i naklejki. Miasto zalały billboardy i plakaty reklamujące promocję. Był to zdecydowanie największy do tej pory projekt i największy sukces Sloppy Toppy, podsumowujący ich ostatni rok działalności. • Wygranie konkursu organizowanego przez Luxura Relaxare Sloppy Toppy tak przyzwyczaiło do swojego stylu bycia, że mało kogo zadziwiło ich zwycięstwo w konkursie organizowanym przez popularne SPA, prowadzonego przez Larę Kozlovę. Z pomocą zdjęcia przedstawiającego Rizziego G i Ray'a Sewarda, emanujących nagimi, gladiatorskimi torsami, w stylowych kapeluszach, zażywających kąpieli w porcelanowych wannach, dryfujących na niezmąconym, błękitnym oceanie, na tle luksusowego jachtu, wygrali konkurs i $200.000, a ich zdjęcie pojawiło się w kalendarzach wydrukowanych na rok 2025. Jeśli to czytasz to dotknij się teraz po kroczu. O akcji wspomniał tylko profil Celebrity Preview w swoim poście, który i tak bardziej swoją treścią uderzał w organizatorkę i inne uczestniczki, zarzucając im doświadczenie w modelingu i przegranie z dwoma wokalistami, śpiewającymi piosenki o fiucie. • Pojawienie się i zajęcie 3 miejsca w maratonie przez Rizziego G podczas Nova November Run 2024 26 listopada niedaleko Alamo Sea organizowany był event, którego główną atrakcją był maraton i koncert Soul Evisceration. Małą sensację mogło wzbudzić to, że trzecie miejsce w biegu zajął wokalista Sloppy Toppy, pokonując swoich rywali w ostatnim etapie - na rowerze. Po koncercie został wywołany na środek sceny, wraz z wyczytaniem wyników. Wygłosił krótką przemowę, w której pozdrowił swoją mamcię. Według dostępnych informacji, za zajęcie trzeciego miejsca ostrzymał nagrodę $100.000 • Koncert na Unsainted Records Christmas Gathering Pierwszym koncertem po premierze albumu, było pojawienie się zespołu na świątecznej imprezie, organizowanej przez wytwórnię Unsainted. O świąteczny klimat zadbało między innymi Sloppy Toppy, racząc wyrafinowane gusta swoich fanów nowymi piosenkami. Występ trwał tylko pół godziny przez fakt, że na scenie po nich występowali jeszcze Seth Ronnie Dagaard i Noah Alexander. Na straganie można było kupić masę gadżetów sygnowanych zespołem. • Wydanie "Santa's Sack" Być może trochę przyćmione przez premierę albumu, lecz na pewno trafione w czas "Santa's Sack" to humorystyczny teledysk, który grupa wypuściła zaraz przed świętami. Teledysk przedstawia wyciskającą łzy historię i niesie ze sobą morał. Przedstawiona w nim historia "dobrego" i "złego" mikołaja zaczyna się od scen przedstawiających beztroski, świąteczny wieczór nieznanej postaci, granej przez "Rizziego G", który opuszcza salon, a następnie dom w którym przebywał. Pod jego nieobecność do domu zakrada się "zły mikołaj" grany przez Edwarda Settlesa. Zły mikołaj zakrada się, rozpakowuje prezent nieprzeznaczony dla niego i zaczyna się nim bawić. Na straży staje jednak "dobry mikołaj" grany przez Rene Hunta, który udaremnia jego plan, brutalnie bijąc go do nieprzytomności, z pomocą swoich małych, elfich pomocników. Smutny, zły Mikołaj dostrzega szczęście Rizziego G, wiozącego dwie gorące laseczki i postanawia nie być bezczynnym. Kiedy auto Rizziego G zatrzymuje się na stacji benzynowej - Zły Mikołaj podstępnie zakrada się do jednej z laseczek i lubieżnie zaczyna ją całować. Rizzy G na widok tego nie powstrzymuje odruchów wymiotnych, wydalając spożyte pożywienie przed drzwiami do budynku stacji. Zły Mikołaj odjeżdża z laseczkami jak ze swoją zdobyczą, jednak po zajechaniu do celu zostaje dopadnięty przez Dobrego Mikołaja i jego elfy, a następnie znów brutalnie pobity do nieprzytomności. Morał tego jest prosty - laseczki nie lubią brzydkich facetów. Pomniejsze wzmianki i wydarzenia: • Wystąpienie w podcaście City Boys by Libiduo • Wzmianka CP o strzelaninie z udziałem zboczonej kochanki Rene Hunta • Udzielenie przez Rene Hunta nudnego wywiadu OOC Za nami dokładnie pół roku grania tego projektu w branży rozrywkowej, który cały czas trwa w jednolitym składzie. Chcę podziękować ludziom, z którym go bez przerwy tworzymy @Furious @tracy @DeadHTTP @Fussbodenmaschinen. Coś, co zrodziło się z jednego pomysłu, zaowocowało chyba najdłuższym, prowadzonym przeze mnie bez przerwy projektem na vibe, który cały czas jest żywy i przynosi dużo radości z gierki. Dziękuję tez @Sava za tak rzetelne prowadzenie Unsainted Records, bo bez tego projektu na pewno Sloppy Toppy nie byłoby tym, czym jest teraz. Bez fajnego zaplecza i ciekawych opcji do grania na pewno wszystko byłoby cięższe.
  20. **Rizzy kupił kalendarz dla Fehu Skarsgard @Sava Wattiego Reida @dzikqu i Logana Barkleya @wiechu**
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin