Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Farush Bojaxhiu alias lilma


niedostepny.

Rekomendowane odpowiedzi

mgu09HT.png— Farush Bojaxhiu alias Lilma Przyszedł na świat 12 maja 1993 roku w Opšta bolnica Acibadem Bel Medic, szpitalu położonym w samym sercu Belgradu, stolicy malowniczego, lecz nie zawsze łaskawego kraju Serbii. Jego narodziny nie zwiastowały niczego szczególnego, a jednak z perspektywy lat można śmiało powiedzieć, że już wtedy zaczynała się historia kogoś, kto nie zamierzał iść utartym szlakiem. Farush pochodzi z rodu Bojaxhiu, rodziny o głęboko zakorzenionej tradycji, szanowanej w lokalnej społeczności za swoją pracowitość, poczucie sprawiedliwości i spójność wewnętrzną. Ród ten, choć niespecjalnie zamożny, od pokoleń cieszył się dobrą opinią a jego członkowie byli znani z tego, że trzymali się zasad, żyli skromnie, ale uczciwie. Jednak nawet w najspójniejszych strukturach trafia się czasem ktoś, kto zamiast podążać utartą ścieżką postanawia stworzyć własną. Od najmłodszych lat Farush wyróżniał się spośród swojego rodzeństwa. Nie chodziło wyłącznie o charakter, choć ten również był bardziej impulsywny, lecz przede wszystkim o sposób, w jaki wyrażał siebie. Noszenie kolorowych ubrań, odważnych fryzur, piercingów, tatuaży czy autorskiego stylu, który zmieniał się jak pory roku, nie wpisywało się w rodzinny „kodeks zachowań”. Choć formalnie nie robił nic złego, zyskał łatkę „czarnej owcy” czyli kogoś, kto nie przystaje do reszty, kto idzie wbrew oczekiwaniom, a może nawet wbrew przeznaczeniu. W rzeczywistości Farush nie chciał nikogo zawieść a po prostu pragnął żyć po swojemu. Nie interesowało go powielanie schematów, kończenie tych samych szkół co ojciec czy starszy brat, czy podejmowanie pracy tylko dlatego, że „tak wypada”. Chciał być kimś innym, kimś, kto kocha to, co robi, nawet jeśli to oznaczało samotność i niezrozumienie. Początkowo rodzina tolerowała jego ekscentryczność, głównie dlatego, że był zdolnym uczniem, który bez większego trudu przyswajał nowe tematy i osiągał dobre wyniki. Jednak wszystko uległo zmianie, kiedy w jego życiu pojawiła się pierwsza miłość, dziewczyna o duszy równie zbuntowanej, co jego własna. To ona była katalizatorem pierwszych poważnych konfliktów na linii Farush – rodzice. To ona szeptała mu do ucha, że zasługuje na więcej, że powinien wyrwać się z domowej klatki i wreszcie zacząć żyć po swojemu. I Farush, zapatrzony w nią jak w obraz, dał się ponieść. Zbuntował się. Z dnia na dzień, w przypływie emocji, kiedy kolejne kłótnie osiągnęły punkt krytyczny, spakował się… a raczej nie spakował nic. Wyszedł z domu bez telefonu, bez słuchawek, zupełnie bez niczego w kieszeni. Zamieszkał u kolegi, który jako jeden z niewielu nie pytał „dlaczego?”, tylko dał mu kawałek podłogi i spokój. Przez pierwsze tygodnie łapał prace dorywcze, raz przy sprzątaniu, innym razem na budowie a potem na zmywaku. Z czasem udało mu się dostać do pracy przy taśmie montażowej w jednej z większych firm technologicznych. Lata mijały, a on wciąż próbował odnaleźć siebie. Po różnych doświadczeniach trafił do studia tatuażu, gdzie jego miłość do sztuki ciała zyskała profesjonalną formę. Z czasem dorobił się renomy, jego styl był rozpoznawalny, a ręka pewna. Zdobył dziesiątki certyfikatów, wyróżnień, pracował w renomowanych salonach, a następnie poszerzył swoje umiejętności o barbering, który stał się dla niego nowym źródłem utrzymania i ekspresji. Przez ponad dekadę zbudował wokół siebie mały świat ale stabilny, pełen uznania, ale… pusty. Bo coś w nim nadal krzyczało, że to nie to. Że to wszystko, choć piękne, to tylko przystanek. Pewnego dnia, zupełnie nieplanowanie, ten sam kolega, który niegdyś przyjął go pod swój dach, pokazał mu coś, co odmieniło jego życie na zawsze, proces jak tworzy beat a następnie go mixuje i masteruje. Farush polubił to bo uznał, że to również kreatywne jak przygotowywanie nowych projektów dla klientów w studio tatuaży. Ciekawski jak to on zamiast biernie słuchać zaczął zadawać pytania, kombinować, tworzyć własne melodie. Początkowo nieśmiało, potem z coraz większą pewnością aż nadszedł dzień, kiedy spróbował samodzielnie stworzyć coś od zera stawiając na beatstar własny profil gdzie zaczął publikować swoje produkcje. 

sEcBdJ8.png  Farush Bojaxhiu alias lilma na lifeinvader

— Materiały, współprace i wydarzenia

Spoiler

  Twórczość, produkcja & kolaboracje

 

Wzmianki/wydarzenia

Spoiler

Imię i nazwisko postaci: Farush Bojaxhiu
Numer konta postaci:  4120886834
Przynależność: -  no more heaven records
Imię i nazwisko menadżera (jeśli posiadasz): 
Numer konta menadżera:  -
Kontrakt zawarty z menadżerem (dot. podziału zysków, np. 10% zysków trafia do menadżera):  -

Edytowane przez Makler
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...
  • Farush Bojaxhiu wydaje swój pierwszy singiel pt. idgaf pod pseudonimem lilma i przy nim zaczyna działać nad swoją karierą.
  • Chwile po wydaniu pierwszego singla poznaje się przez lifeinvader z raperem Blueberry Blanco i zajmuje się jego kawałkiem "GAME".
  • Piętnastego lipca wyskakuje mu na lifeinvader post rapera Millie "looking for producer for 1 night stu' session, DM me with portfolio or sum' shit." odzywa się w komentarzu i finalnie kończy w studio wytwórni DSE realizując Ray Miller + dając mu swój beat.
  • Tego samego dnia wydaje drugi singiel z visualizerem pt. 2024 freestyle, jest to pierwszy track który zdobył jakikolwiek odzew od ludzi z "zewnątrz" 
  • Siedemnastego lipca na streamingi wpada kawałek od Millie - TIME z odświeżonymi (nowymi) wokalami, które realizował dla rapera piętnastego lipca.
  • Dwudziestego drugiego lipca spotyka się z Fehu Pandora Skarsgard w Unsainted Records po tym jak wysłał do nich swojego porfolio w odpowiedzi na ich ogłoszenie w sieci.
  • Dwudziestego trzeciego lipca wydaje trzeci singiel pt. bossa nova wraz z teledyskiem, ten track jest przełomem w jego życiu, pierwszy raz widzi takie zainteresowanie jego osobą, ludzie zaczynają go śledzić na Li.
  • W międzyczasie zbudował swoje studio, które nazwał Ma&Ma studio. Zaczyna realizować w nim ludzi i tworzyć w nim hity.
  • Dwudziestego siódmego lipca realizuje u siebie na studio rapera z podziemia lilkapone, kilka dni później wychodzi owoc ich współpracy na streamingi pt. Cold Heart jest to drugi gość który wpisał Farusha w creditsy.
  • Również dwudziestego siódmego lipca ma okazje zagrać swój pierwszy koncert w życiu wraz z swoim dobrym znajomym z branży czyli Blueberry Blanco w Ocean's Club, na nim gra swoje dwa wydane numery i parę tych które jeszcze nie widziały światła dziennego. 
  • Po wspólnym koncercie Blueberry Blanco wydaje kolejny singiel pt. MVP który wyprodukował lilma.
  • Gdzieś w okolicach tych dni zrealizował rapera MyWay z duetu LIBIDUO który nagrał u niego na studio kawałek LOVER.
  • Zaraz po podpisaniu kontraktu z Unsainted Records bierze się za prace z Rene "Hunter" Hunt, a dokładniej pracę nad jego ep pt. Lord of pain and darkness.
  • Oprócz ciężkiej pracy brał też udział w publicznej "kłótni" Ray Miller z Jakub Mlynarczyk pod restauracja After Life.
  • Podsumowaniem lipca dla Farusha była impreza z innymi celebrytami która skończyła się wpadnięciem oddziału LSPD i nie tylko ze względu na zgłoszenie wystrzałów z broni półautomatycznej w okolicy (lub w rezydencji gdzie była impreza, kto wie)
Edytowane przez Makler
NaZeL, racuch, Pluto i 18 innych lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...

WYDARZENIA;

 

Edytowane przez Makler
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

QvDcH6h.jpeg

Dramy z udziałem Percy Pressey oraz Malia Yo Parris ciąg dalszy... Farush Bojaxhiu wczoraj wypuścił swój nowy kawałek "Whats up man wake up!", w którym zwrócił się do Percy'ego słowami:

Zwrotka nawiązuje do sytuacji gdy Percy Pressey zdradził Paris z prawdopodobnie jej przyjaciółką Aniyah Kayes Geovanney, a sam zainteresowany uważa, że nie jest to nic złego i zarzuca zdradę Paris gdy ta pocałowała się z Raven Blackwood na ślubie Felicity Lloyd, Paris utrzymuje, że był to zwykły pocałunek w policzek i żadnej zdrady się nie dopuściła. Jak widać sytuacja jest bardzo napięta, a nie pomaga temu wszystkiego to co dzieje się na LI gdzie Percy oraz raper Lilma wchodzą w gorące przepychanki słowne, a cały internet zwrócony przeciwko Percy'emu cały czas go obraża na co on sam reaguje bardzo agresywnymi odpowiedziami w kierunku każdego hejtera. Cała sytuacja jest bardzo rozwojowa i wydaje się, że z godziny na godzinę dostajemy kolejne perełki z życia tej dwójki, nie wiadomo już komu wierzyć ani kto jest bardziej winny w tym wszystkim, ale jedno jest pewne... To jeszcze nie ostatni raz gdy życie prywatne pary wychodzi na pierwsze strony gazet.

 

Tym Samym Percy Pressey na to:

Całe szczęście, że widzicie tylko to co jest wyrzucane na mnie, a nie wiecie co działo się prywatnie (nie jestem jedynym winnym 😈) A Ty się Farush Bojaxhiu pierdol, byłeś ze mną, dałem Ci drugą szansę tak samo jak Ty mi, spierdoliłeś ją, nawet nie pytając mnie o prawdę, durniu. 😂 Waszą jedyną bronią są kłamstwa, nagle zaczęliście się bratać z Parris, a za plecami ją kurwy wyzywałyście i pierdoliliście do spodu, jebane fake ass. 💦 Byłem dla Was za dobry, miałem za miękkie serce i za miękką dupę, dlatego nie chcieliście mnie w INDUSTRY - ale beze mnie jest nudno. 🤤😭Szczekajcie do mnie dalej, opalam właśnie kutasa na dupie jakiejś dziwki z Teneryfy.🍑

 

 

 

 

6fA83t5.jpeg

 

qdkDJxa.png

Edytowane przez Makler
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

Wydarzenia wokol postaci;

 

 

Edytowane przez Makler
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

zbQoIth.png

 

Wydarzenia wokol postaci;

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...

Wydarzenia w życiu artysty & wzmianki o nim;

  • Oficjalny start projektu pt. Only fear God, który zaczął się od opublikowania utworu 'money over city' - tym samym artysta z Serbii rozpoczął odliczanie do wrzucenia całego albumu w świat. 
  • Pojawienie się w Heavy Heaven od Aniyah Kayes Geovanney w utworze pt. Shake Sumn & praca wokół projektu z pozycji producenta przy Flawless, icon oraz No Broke Boys.
  • Libiduo biorąc udział w podcast City Boys wypowiada się nt. live Farush Bojaxhiu alias lilma, gdzie ten wspomniał o duecie w mniej agresywny sposób niż zawsze. 
  • Pięć godzin po publikacji podcastu City Boys by LIBIDUO na oficjalnym kanale producenckim @prod.lilma pojawił się utwór pt. "Oh sh*t" który wg. fanów można zrozumieć jak strzały w kierunku LIBIDUO, lecz ksywa ani jednego ani drugiego nie znalazła się na beacie. 
  • Afera związana z niespodziewanym muzycznym połączeniem JR. & lilma wewnątrz undergroundu - dlatego iż obaj artyści byli ze sobą skłóceni przez F*CK INDUSTRY PLANT a finalnie jak gdyby nigdy nic nagrali ze sobą utwór promujący swoje projekty, CRG + Only fear God.   

Wypuszczone materiały & te przy których działał;

 

Edytowane przez Makler
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

gc9q1XQ.png

Grudzień dla artysty był intensywny, ciężki ale za to owocny - bowiem rok 2024 zakończył hucznie zapowiadanym LP o nazwie "ONLY FEAR GOD" który w szybkim tempie wyprzedał się z sklepowych półek. Na drugim legalnym krążku przecięły się takie persony jak Mikayla BbyKayla Lykes, Keilna Merr, Quincy Quilly Rawley, Treyvon FIN the FINEST Finley czy Nancy Johnes. Zamysł krążka był prosty, nagranie numerów które będą różniły się od siebie stylistyką w skutku czego pochłonięcia słuchacza nie będzie sprawiało najmniejszego problemu. Słuchając poszczególnych utworów możemy jasno zrozumieć że biały jak koks serb chce zabrać słuchacza po przewózce swojego życia, w którym ostatnio podjął się nieudanej próby samobójczej jak i zatracił się przez narkotyki przez co zdecydował się o zrezygnowaniu ze spotkań dla osób z problemami. Oprócz puszczenia w świat LP jego ksywa została wymieniona w projekcie "NOMAD" gdzie zajął się miksem i masteringiem wokali samego CHA$E a także MOB PRINCE, BABY RAY & Kodak Black. Nie obyłoby się również bez afer w branży muzycznej. Pierwszą aferą była współpraca z raperem JR. z którym niegdyś prowadził zacięty beef w social mediach. Wielu słuchaczom nie spodobał się fakt że JR. mimo wypowiedzianych przez siebie słów w kierunku serbskiego artysty położył wersy na jego kawałku. Druga afera to oczywiście kłótnia z M.N & M.P na lifeinvader, która wynikła z kontrowersji którą narobił sobie lilma przez spontanicznie wydany kawałek, gdzie użył nacechowanego rasowo słowa "czarnuch" będąc kompletnie biały. North wprost nazwał Farusha rasistą, oznaczając również ironicznie profil wytwórni, pod którą podpisany jest artysta. Całość skończyła się tymczasowym zablokowaniem konta Lilma i Mayhem Percy - którzy wdali się w głębszą dyskusję, a raczej konkretne wyzwiska. Na kanale wytwórni muzycznej Eternal Atake opublikował krótki materiał, który po obejrzeniu możemy odebrać jako tzw. promo video, materiał promujący przyszły projekt serbskiego artysty pod pseudonimem lilma. Początek zaczyna się od kłopotliwej ucieczki, z początku nieznajomego mężczyzn - lecz w późniejszym etapie możemy jasno zrozumieć, że jest to lilma, ponieważ tatuaże posiadane przez faceta są takie same. Chwile później mamy urywek z koncertu, gdzie producent/raper hypuje swoją publicznosc do skandowania swojej ksywy, później mamy kolejne urywki z koncertów a na sam koniec widzimy przez parę sekund jego przyszłego projektu pt. ASSHOLE, które będzie producenckim LP. Ten miesiąc naprawdę był przełomem w życiu Farusha Bojaxhiu alias lilma, nie tylko ze względu na przyrost sławy ale i także na zmiane komfortu życia, zmiane otoczenia i zmiane duchową. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

i5bwa5V.png

  • W nowy rok wszedł z singlem pt. ,,2025 freestyle'' który wywołał niemałą burzę w social mediach. Głównie przez fakt, że biały jak śnieg użył w wersie zwrotu "Czarnuch" co wielu słuchaczom czy artystom się po prostu nie spodobało. Niezadowolenie na temat rasowy skomentował również Marquis North podczas komentarzowej dyskusji pod postem artysty. W dyskusji, podobnie jak przy sytuacji z polityk, wprost nazwał Farusha rasistą, oznaczając również ironicznie profil wytwórni, pod którą podpisany jest artysta. Całość skończyła się tymczasowym zablokowaniem konta Lilma i Mayhem Percy - którzy wdali się w głębszą dyskusję. Sam menadżer wyszedł z wymiany zdań bez szwanku.
     
  • Niecały tydzień po wypuszczeniu singla wziął udział w ceo-produkcji & mix masteringu utworu Kayes i RiRi pt. ,,Bitch Who" który w muzycznym zestawieniu od Rhythm Radar znalazł się na miejscu trzecim. Kawałek wywołał falę mieszanych uczuć, co jednak przełożyło się na odtworzenia i zajęcie trzeciego miejsca w zestawieniu.
     
  • Nie odchodząc od Rhytm Radar to kawałkiem zamykający chart okazała się kolaboracja JR x Lilma z ubiegłego roku dwudziestego dziewiątego listopada.
     
  • Słuchacze też doczekali się kolejnej współpracy między Serbem a Jaden Morrow w kawałku pt. ,,I'm falling". Co ciekawe o tym drugim robi się głośno w social mediach dzięki wiminextstar do którego Morrow się najzwyczajniej w świecie dostał.
     
  • Będąc w ciągłym gazie muzycznym w styczniu dał mocny występ na żywo. Jednym z najważniejszych wydarzeń miesiąca było otwarcie klubu Midnight Society, podczas którego to właśnie on pełnił rolę głównej gwiazdy wieczoru. Jego koncert przyciągnął tłumy fanów, którzy od pierwszych minut dali się porwać energii i surowej, bezkompromisowej stylistyce jego muzyki. Za techniczną stronę wydarzenia odpowiadał DJ XTC, który zadbał o to, by każdy dźwięk wybrzmiał z maksymalną mocą, a sety łączyły klasyczne brzmienia z nowoczesnym vibe’em. Atmosfera w klubie była gęsta od emocji, fani skandowali teksty kawałków, a Lilma dał z siebie wszystko, udowadniając, że niezależnie od kontrowersji nadal potrafi dostarczyć show na najwyższym poziomie.
     
  • W międzyczasie w rozmowie z Malią Yo Parris, Marquis North ponownie skrytykował Lilma za swobodne używanie zwrotu "Czarnuch", nazywając go rasistą. Podkreślił, że jego problemem nie jest samo słowo, ale kontekst – jeśli jest używane w sposób obraźliwy lub umniejszający, staje się przejawem rasizmu. North zwrócił też uwagę na fakt, że Lilma nie próbował się bronić, a zamiast tego przeszedł do ataku, co ostatecznie skończyło się dla niego banem na Invader’. Dodatkowo poparł decyzję administracji o interwencji, uznając ją za „kubeł zimnej wody” i lekcję dla zaangażowanych stron.
     
  • Zwieńczeniem stycznia był kawałek pt. ,,On My Brother" od Trench Baby & Tip Toe do którego teledysk nagrał Lilma. Na samym teledysku nie zabrakło wielu broni różnego rodzaju i głośnej muzyki, krzyków czy kręcenia bączków autami - po dłuższej chwili na miejscu zjawiły się jednostki departamentu, lecz według świadków nie mieli oni przeciwdziałać wydarzeniu, a pomóc do nagrywek swoimi wozami do kilku przebitek.
Vesa, stalowy, frxs i 6 innych lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

aIbxhR0.png

Zaraz po nagraniu teledysku dla Trench Baby & Tip Toe do On My Brother wyprodukował i zrealizował kolejny kawałek JR. pt ,,Stop The Madness" z Swervo na featuringu. Singiel jest pierwszą zapowiedzią projektu rapera, albumu na którym lilma być może będzie drugim producentem?

W międzyczasie ukazało się EP od Jaden Morrow nazywające się ,,Paranoia" , lilma choć wyprodukował jeden kawałek to znalazł się w creditsach po projektem razem z Dominic Doyle który wyprodukował zaś tych kawałków trzy.

Wyprodukował ,,F**K YO LOVE" od SWERVO, kawałek w którym swervo otwiera się na temat zawodu miłosnego, rozczarowań i decyzji, które musiał podjąć, by iść naprzód. Flow swervo, pełne chłodnej pewności siebie, prowadzi przez historię, która dla wielu może być aż za bardzo znajoma. Najbliżsi artysty mogą łatwo skojarzyć "FUCK YO LOVE" z imieniem Malia Yo Parris  jego niedoszłą kobietą. Choć swervo nie wymienia jej bezpośrednio, przekaz utworu pozostawia mało wątpliwości. To subtelny, ale mocny sneakdiss, który pokazuje, że pewnych rzeczy się nie zapomina.

Nie można oczywiście zapomnieć, że w ostatnich tygodniach był na celowniku wielu osób przez swoją wpadkę, a chodzi dokładnie o jego numer sprzed miesiąca gdzie między wersetami użył zwrotu "czarnuch" samemu będąc białym jak śnieg. Sprawa szybko nabrała tempa przez portale społecznościowe, gdzie na przykład taka persona jak Marquis North podczas komentarzowej dyskusji wprost nazwał lilma rasistą, oznaczając również ironicznie profil wytwórni, pod którą podpisany jest artysta. Całość skończyła się tymczasowym zablokowaniem konta lilma i Mayhem Percy, którzy później wdali się w głębszą dyskusję. Artysta spod szyldu Eternal Atake bez wątpienia stracił w oczach swoich słuchaczy przez użycie nieodpowiedniego zwrotu ale czy to przełożyło się z kolei na ciszę ze strony Serba? Hucznie zapowiadane LP "IM ASSHOLE" intro i kawałkiem zostało odstawione w kąt po aferze? Okazuje się, że fani mogą spać spokojnie, ponieważ 16 lutego na wszystkich platformach streamingowych ukazał się utwór pt. "GRANDS & CLAMS" który jest trzecim kawałkiem z nowego projektu producenckiego.

Spontanicznie podjął się nagrania teledysku do Headache od Sethulous z Diego OVD na featuringu. Co ciekawe w creditsach kawałka odpowiedzialne za teledysk jest ma&ma studio.

Czuwał nad przebiegiem pracy najnowszego albumu Maxine Koci, produkując na nim takie kawałki jak X, Breath, Grave, Wanna understand, Break my heart, It's not fair, Eternal Fear, Hurt me i Ruin your life. LP - to zdecydowana mieszanka popowych brzmień, tych szybszych oraz tych wolniejszych, które są niesamowitym kontrastem "pewnej siebie" osobowości Maxine, między tą delikatniejszą odsłoną wokalistki, która bywa również niesamowicie emocjonalna na płaszczyźnie swoich osobistych odczuć czy doznań. A co ciekawe jedynym gościem, który pojawił się na krążku, jest lilma - ponieważ Maxine Koci nie zdecydowała się na większą ilość featuringów na wydawnictwie.

Został nominowany na wydarzeniu Celebrity Awards w owych kategoriach - Debut Of The Year, Best Music Collab / Feat Of The Year (jako featuring razem z BbyKayla na kawałku Shake Sumn z ostatniego albumu Kayes), Best Rap & R&B Artist Of The Year, Best Album Of The Year i Best Producer Of The Year z czego wygrał ostatnią nominacje a zdjęcie ze statuetką wrzucił już do sieci.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

ysiR8Tp.jpegMarzec nie był najaktywniejszym miesiącem w karierze Artysty, ponieważ większość czasu spędził na przeróżnych odwykach, podróżowaniu i resetu od social mediów by jakkolwiek odzyskać dawnego siebie. Mimo wszystko na początku marca ukazał się krążek pt ,,IM ASSHOLE" który zapowiadany był już kilka miesięcy wcześniej. Cały projekt realizowany był w ma&ma studio a za produkcją, mix/masteringiem i grafiką znowu był odpowiedzialny lilma. Materiał posiada 8 utworów, z czego cztery z nich to wcześniej wypuszczone single promocyjne krążka. W projekcie wzięły udział takie persony jak - Maxine Koci, Mikayla Lykes alias BbyKayla, Leopold Quinn alias JR, Ferris Kaiser alias SWERRVO & Daithi Potter. Im Asshole jest zdecydowanie innym projektem niż Only fear God czy Final Warning, głównie przez fakt, że cały Tape nie niesie za sobą żadnego przekazu, żadnego konkretnego motywu który trzymałby się każdego kawałka z tracklisty, projekt jest po prostu zlepkiem kilku artystów w LP, którzy zaprezentowali się w stylach w których najlepiej się odnajdują. Nie obyłoby się bez problemów w życiu muzyka, takich jak grupa przestępcza? Facet był widoczny podczas głośnego przeszukania parkingu na jednym z pięter gdzie funkcjonariusze znaleźli porzuconą broń palną w tym karabin szturmowy oraz broń krótką. Czy facet zniknął z internetu bo wpadł w złe towarzystwo? Na jego profilach społecznościowych zniknęły wszystkie posty.  Także co ciekawe wspomniano o nim w "AIMEE LEVINE - CZYLI KULISY PRACY MENAGERKI I CZY WARTO INWESTOWAĆ W MANAGEMENT?" w LET'S TALK, a konkretnie w pytaniu Ilyan Saggittarius "niektórych zdziwiła kwestia, jak byłaś jeszcze w relacji z Farushem, że dołączyłaś do Unsainted Records, gdzie artystami zakontraktowanymi został duet LIBIDUO, którzy niejednokrotnie wymieniali się z nim uprzejmościami w utworach. Jak to wpłynęło na Twoją wspólpracę z MyWay i YoDaddy?" na które jego była kobieta odpowiedziała w następujący sposób "Nie widziałam w sumie nic w tym złego, jednak dołączenie do Unsainted to ogromny krok w mojej karierze i jedni członkowie wytwórni nie powinni mi przekreślać szansy na rozwój. Osobiście nic nie mam do Myway i YoDaddy, ale dla dobra moich i ich interesów zdecydowałam się, że oddam opieke nad nimi właśnie tobie, oni mieli mieć prawo uważać, że będę próbowała im zaszkodzić albo, że nie będę się starać tak bardzo jak w przypadku innych członków wytwórni, a ja po prostu chciałam być lojalna w stosunku do mojego byłego faceta."  I na samym końcu gdzie Aimee na pytanie Ilyan Saggittarius "Zobaczymy jak im wyjdzie. Cokolwiek nie wybiorą, myślę, ze mają pole do popisu - umiejętności posiadają, więc dobrze, by wykorzystano je mądrze. Tak już dobijając do końca... w obecnych realiach, gdzie mamy wsparcie Ai, różne fora, grupy, no social media kipią i dostep do informacji jest prosty. Uważasz, że posiadanie menagera jest niezbędne, by coś osiągnąć w branży?" Odpowiedziała "Nie jest niezbędne, mamy przykład wielu osób na scenie, którzy nie mają menadżerów, mówię tutaj o chociażby Jayu, długo menadżera nie miał Farush i jakoś dawali sobie radę, po prostu uważam, że w pewnym momencie kariery posiadanie menadżera to ułatwienie na które warto poświęcić trochę dolarów." Krótko podsumowując marzec był specyficznym czasem w życiu muzyka, z jednej strony spędził kilka dobrych dni na resecie, odpoczynku i próby ponownego leczenia psychiki a z drugiej strony znowu pojawił się na forum publicznym w momencie kiedy był widziany podczas przeszukania parkingu przez federalnych, został wspomniany przez byłą kobietę a na jego social mediach zniknęły wszystkie posty, ale czy na pewno? No nie bo po usunięciu wszystkich postów facet opublikował zdjęcie gdzie stoi we mgle w lesie, a jego wyraz twarzy pokazuje, że mocno się nad czymś zastanawia. W opisie pod jedynym postem na jego profilu widzimy oznaczoną Jaycee Sweaney,  jego niezastąpiona menadżerkę z emotikoną "Soon" co mogłoby wskazywać na mocny projekt między tą dwójką, ale co to może być? Fani spekulują, że tym razem nie chodzi o kolejny tape producencki, a raczej coś poważniejszego, patrząc na aspekt że muzyk miał ważny kontrakt z Eternal Atake do lutego 2025 a mamy już kwiecień. Co będzie w przyszłości zdecydowanie czas pokaże. 

Vesa, Kaniaczek, ka6i i 9 innych lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

98mki78.png


  • Kwiecień i maj to miesiące, w których Farush Lilma Bojaxhiu  po raz kolejny udowodnił, że nie zamierza znikać z radarów, nawet jeśli chwilami trafia na nie z zupełnie innych powodów niż muzyka. Siódmego kwietnia 2025 roku gdzie za „klip” z bronią i narkotykami na parkingu w centrum sybko zareagowały służby porządkowe m.in. helikopter, TARV i tym podobne. Zostało dwóch zatrzymanych, reszta wypuszczona. Celebrity Preview pisze o nim – ,,samozwańczy artysta, zebrał wokół siebie kilku ziomków, którzy postanowili paradować z karabinami szturmowymi i scorpionami jakby to był plan jakiegoś kartelowego thrillera, a nie miejsce publiczne."

  • Kilka dni później o Farushu znów zrobiło się głośno – tym razem nieco bardziej żartobliwie – gdy podczas koncertu Glitter Dolls w The Lust Resort został wspomniany w grze Fuck-Marry-Kill, a Yuri Seong bez zawahania przyznała mu „KILL”. Choć dziewczyny podkreśliły, że to jedynie forma rozrywki, komentarz zdążył już stać się lokalnym viralem.

  • Nie minęło wiele czasu, a Farush zaskoczył wszystkich powrotem w zupełnie nowej roli – oficjalnie, wraz z Jaycee Sweaney, ogłosił powstanie niezależnej wytwórni No More Heaven Records. Zmiana baneru na profilu producenta Serba z „SOON” na oficjalne logo była jednoznacznym sygnałem: coś się szykuje.

  • I nie trzeba było długo czekać. 26 kwietnia Farush pojawił się na koncercie Maxine Koci w Coliseu dos Recreios w Lizbonie, wykonując wspólnie z nią utwór „ruin your life” oraz solowy repertuar, który spotkał się z ogromnym entuzjazmem.

  • Dziewiątego maja Farush "Lilma" Bojaxhiu, CEO wytwórni No More Heaven Records powrócił do rapowania singlem LAST CHANCE, drugim oficjalnym wydawnictwem wytwórni. Choć niedawno zapowiadał przerwę, nowy etap jako współtwórca labelu najwyraźniej przywrócił mu twórczy ogień. Produkcją i całą stroną techniczną jak zwykle zajął się Serb, a sam utwór to osobista, eksperymentalna opowieść o tożsamości, ambicji i walce z własnymi demonami.

  • Dziesiątego maja, podczas finałowego koncertu trasy MY LIFE NEED SAVIN w Sagma Concert Hall w Los Santos – Farush wystąpił ponownie u boku Maxine Koci, tym razem dzieląc scenę również z Mike'em Broadhurstem. Artyści reprezentujący No More Heaven Records nie tylko dali popis sceniczny, ale i przypieczętowali swoją obecność jako nowa siła na rynku muzycznym miasta.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin